trawa

Autor Wątek: Sandman  (Przeczytany 225011 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Garf

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1275 dnia: Grudzień 03, 2016, 06:45:15 pm »
I Twoje przypisy mogą być nawet lepsze, bo z tego, co teraz przeczytałem, te z Annotated Sandmana robione są metodą in-universe - wszystkie fikcyjne postaci są opisane tak, jakby naprawdę istniały. Przez to można czasem się pogubić, co Neil wymyślił sam, a co zaczerpnął ze źródeł historycznych.
http://garfield.com/ -  codziennie świeży Garfield!

Przypuszczalny skład kolekcji "Star Wars" od De Agostini i opisy tomów:
Część pierwsza (tomy 1-31): http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,9912.msg1417973.html#msg1417973
Część druga (tomy 32-46): http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,9912.msg1418058.html#msg1418058
Część trzecia (tomy 47-70): http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,9912.msg1418124.html#msg1418124

A Kamala Khan to Ms Marvel, a nie Miss Marvel, do jasnej ciasnej!

fragsel

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #1276 dnia: Grudzień 14, 2016, 11:22:39 am »
Nie będę pisął dużo  (już wczesniej wyjasniałem dlaczego), chcę tylko dać znać, ze podróż trwa...

Game of You... Czytało mi się najszybciej i najpłynniej... Ale chyba własnie czytało się zbyt szybko... Nie wiem czy coś z tej historii wyniosłem więcej... Na pewno jest najbardziej makabryczna... Ale pamiętam ją już słabo.. a to dopiero tydzień (nie pisałem od razu, bo forum nie żyło)
Raczej tak sobie...

Fables and Reflections. Dawkowąłem sobie po jednym czy dwa...

Różne. Bardzo różne. Podobało mi się "Fear of Falling" i "the Hunt"
Bardzo podobało mi się "song of Orpheus" (jak teraz wiem bardzo ważne). Znałem ten mit bardzo dobrze (niejeden konkurs wiedzy o mitologii się wygrało w swoim życiu) ale to przedstawienie tutaj zaintrygowało mnie. Bardzo dobrze opwoiedziane.
Zacwycony jestem "Parliement of Rooks" i "Ramadanem". To dwie najlepsze hsitorie w zbiorze. Moim zdaniem..

Reszta tak sobie... OK. przeczytałem.  Dowiedziałem się czegoś ciekawego o ciekawych postaciach (szczególnie Imperator Stanów Zjednoczony, nie znałem go) ale nie zachwyciłem się...
Nawet się trochę rozczarowąłem bo czekałem na historię Johanny Constantine, ale nie wiem czego się spodziewałem, bo choć miło jak wazną postacią sie okazała, to jednak nie czułem tego podczas czytania samej opowieści...

No i "brief Lives"

To jak na razie najlepsza historia o Sandmanie.
Zaczyna się jak opowieść z tajemnicą. Kryminalna nawet. Whodunit. A przekształca w komiks drogi. Tajemnica okazuje się nie do końca  być tym czego się spodziewamy, ale na tym etapie nie przeszkadzało mi to już. Bo przecież każda podróż nas zmienia. I podobnie jest z tą którą odbywamy czytając.
Każdy z nas ma inne powody by odejmowac te podróż. I nie zawsze jest nimi znalezienie tego czego szukamy.
Więc i w naszym przypadku nie zawsze chodzi o to by przeczytać dany komiks. Liczy się podróż z nim odbyta.

A jak nas ta podróż zmienia, czego dowiadujemy się o sobie, to już inna sprawa.

Pięknie dający do myślenia, wciagająca, choć totalnie niespiesznie prowadzona historia. I wazna zmiana.Pewne plany się spełniaja, pewne wydarzenia dają sie przewidzieć, a pewne nie.

Bardzo dobrze, że przedmowę przesunięto na koniec. Bo ta w Game of You się źle czytała na początku. Widocznie wyciągnęli jakieś wnioski. I dobrze. Zmiana...

Podrózuję dalej... Nastęny przystanek: sypialnia,  biały regał na ksiazki, druga pólkaod góry, dziesiąty komiks od lewej strony... no, w tej chwili to właściwie dziewiąty, ale zanim go wezmę do ręki, musze przecież odłożyc ten, który w niej trzymam...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2016, 11:27:13 am wysłana przez fragsel »

Offline wilk

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1277 dnia: Grudzień 29, 2016, 08:06:54 am »
Przeczytałem ponownie całego Sandmana (oprócz Nocy nieskończonych, chociaż może powinien ten tom przeczytać jeszcze raz) i następnie Uwerturę. Po lekturze pozostał mi w głowie pewien mętlik. Są fragmenty, w których wydaje mi się, że intencje autorów są niedostatecznie czytelne. Dopiero czytając posłowia autorów odkrywałem, że nie zwróciłem uwagi na elementy, na które autorzy pragnęli aby czytelnik zwrócił uwagę. Nie wiem, może powinienem przeczytać ten komiks jeszcze raz ale z drugiej strony uważam, że taki dysonans, o ile nie świadczy źle o mojej zdolności skupienia, to nie najlepiej może świadczyć o komiksie. W każdym razie cała oprawa graficzna jest na najwyższym poziomie. Rysunki w tym tomie to, obok Nocy nieskończonych, najlepsze rysunki w całej serii. J.H. Williams III potrafi operować tak wieloma stylami graficznymi i tworzy takie konstrukcje na planszy, że aż czasem potrafi przytłoczyć ale w pozytywnym sensie. :) Ogólnie komiks mi się podobał ale moim zdaniem nie jest to dzieło pozbawione wad. Na mojej top liście znajdzie się jednak na pewno. :)

fragsel

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #1278 dnia: Grudzień 29, 2016, 09:51:05 am »
A ja na razie zdążyłem przeczytać jedynie całego Sandmana do końca (wolne, święta, to mniej okazji żeby gdzieś wyjść z prawdziwym, papierowym komiksem, a więcej do przebywania na Marvel Unlimited)

Kindly Ones bardzo bardzo dobre...
Wake świetnie domyka. Klimatyczne...

Podsumowując całą serię nie będę jak niektórzy uważał ją za najlepszy komiks wszechczasów, ale jednak bardzo blisko...
Ulubiony tom: Brief Lives
Ulubiony bohater: Delirium (uwielbiam tę dziewczynę)

Na pewno przeczytam to jeszcze wszystko kiedyś co najmniej raz. Pewnie jak dolar się ogarnie kupię też ten odcinek Swamp Thing i całe Dreaming
Na razie idę dalej (Śmeirć, Endelss Nights i Dream Hunters. + Sandman Midnight Theatre). Mam nadzieję, że przed 15 lutego dotrę do Uwertury...

To było fajne kilka miesięcy. Będę polecał. Każdemu. Ale w odpowiednim czasie, żeby nie za wcześnie. Bo to nie jest coś na co się można "przesiąść" prosto z WKKM...

mkolek81

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #1279 dnia: Grudzień 29, 2016, 10:01:34 am »
Ulubiony bohater: Delirium (uwielbiam tę dziewczynę)
Też mnie dziwi że to Death jest bardziej popularna i dostała swoje mini serię niż Delirium.

To było fajne kilka miesięcy. Będę polecał. Każdemu. Ale w odpowiednim czasie, żeby nie za wcześnie. Bo to nie jest coś na co się można "przesiąść" prosto z WKKM...
Całkowicie się z tym zgadzam, mnie ten komiks odepchnął kiedy wychodziło pierwsze wydanie dawno, dawno temu i tak byłem wtedy po semicach. Drugie podejście do tej serii było dla mnie takim "WOOO ALE TO DOBRE" i teraz jak to napisałeś, to chyba taka była przyczyna, że to nie podeszło mi za pierwszym razem. Do tego komiksu trzeba w pewien sposób "dojrzeć".

Offline absolutnie

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1280 dnia: Grudzień 29, 2016, 10:41:13 am »
Też mnie dziwi że to Death jest bardziej popularna i dostała swoje mini serię niż Delirium.



Death dostała swoje miniserie (dwie) z kilku powodów:
1. po pierwsze: jest gotycka, co było TOP w czasie, gdy komiks się ukazywał.
2. po drugie: mimo niewątpliwego uroku jest mało medialna - na ogół pojawia się w serii na krótko, robi swoje i znika.


Delirium dostała dużą rolę w "Brief Lives", a Death w odrębnej publikacji.


Jill Thompson zrobiła uroczą książeczkę o Delirium:
http://www.vertigocomics.com/graphic-novels/deliriums-party-a-little-endless-storybook


Wydaje mi się, że widać w niej, jakim problemem jest opowiadanie o Delirium.


Jeszcze wyraźniej widać to w "Endless Nights", gdzie opowieść o Delirum zrealizował Bill Sienkiewicz



Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline adam and arluk

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1281 dnia: Grudzień 29, 2016, 10:53:43 am »
Przeczytałem ponownie całego Sandmana (oprócz Nocy nieskończonych, chociaż może powinien ten tom przeczytać jeszcze raz) i następnie Uwerturę. Po lekturze pozostał mi w głowie pewien mętlik. Są fragmenty, w których wydaje mi się, że intencje autorów są niedostatecznie czytelne. Dopiero czytając posłowia autorów odkrywałem, że nie zwróciłem uwagi na elementy, na które autorzy pragnęli aby czytelnik zwrócił uwagę. Nie wiem, może powinienem przeczytać ten komiks jeszcze raz ale z drugiej strony uważam, że taki dysonans, o ile nie świadczy źle o mojej zdolności skupienia, to nie najlepiej może świadczyć o komiksie. W każdym razie cała oprawa graficzna jest na najwyższym poziomie. Rysunki w tym tomie to, obok Nocy nieskończonych, najlepsze rysunki w całej serii. J.H. Williams III potrafi operować tak wieloma stylami graficznymi i tworzy takie konstrukcje na planszy, że aż czasem potrafi przytłoczyć ale w pozytywnym sensie. :smile: Ogólnie komiks mi się podobał ale moim zdaniem nie jest to dzieło pozbawione wad. Na mojej top liście znajdzie się jednak na pewno. :smile:
Miałem podobnie. Korzystając z wolnego przeczytałem Uwerturę, następnie wszystkie Sandmany, Noce Nieskończone i jeszcze raz Uwerturę.
Niektóre rozwiązania fabularne w Uwerturze mi umknęły i nie do końca jestem przekonany czy ten tom był potrzebny bo te niedopowiedzenia w Sandmanie tworzą świetny klimat. Za to rysunki, kompozycja plansz mistrzostwo.
A przede wszystkim warto było raz jeszcze po kilku latach zagłębić się w świat Sandmana.

Offline laf

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1282 dnia: Marzec 21, 2017, 09:01:37 am »
Pytanie do bardziej zorientowanych - mam chrapkę na komplet Sandmana (tomy 1-10, bez Uwertury), tylko nie wiem jak podejdzie mi ten komiks. Jednorazowy wydatek jest dosyć znaczny, stąd też moje pytanie.

Sam jestem oddany całym sercem superhero, ale fantastyka nie jest mi obca, chociaż najczęściej w wydaniu filmowo-serialowym. Gaimana czytałem tylko to co wyszło w WKKM (1602 - ścisła czołówka kolekcji, Przedwieczni - pozbyłem się tego, choć z lekkim żalem) i oglądałem Gwiezdny pył, który był bardzo przyjemną fantastyką, lecz nie zapadł mi szczególnie w pamięci. Obecnie jestem na etapie pierwszego sezonu Lucyfera, choć mam świadomość, że Gaiman raczej nie maczał palców w tym serialu, a jedynie główny bohater został przez niego wymyślony.

Dajcie proszę jakieś zbiorcze opinie.

mkolek81

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #1283 dnia: Marzec 21, 2017, 09:22:36 am »
Pytanie do bardziej zorientowanych - mam chrapkę na komplet Sandmana (tomy 1-10, bez Uwertury), tylko nie wiem jak podejdzie mi ten komiks.
Sam jestem oddany całym sercem superhero, ale fantastyka nie jest mi obca, chociaż najczęściej w wydaniu filmowo-serialowym. Gaimana czytałem tylko to co wyszło w WKKM (1602 - ścisła czołówka kolekcji, Przedwieczni - pozbyłem się tego, choć z lekkim żalem) i oglądałem Gwiezdny pył, który był bardzo przyjemną fantastyką, lecz nie zapadł mi szczególnie w pamięci.
Jeśli Gaimana oceniasz przez tylko te dwa komiksy i Gwiezdny Pył oraz będąc głównie czytelnikiem superhero, to moja odpowiedź brzmi NIE. Przepraszam cię, ale podejrzewam że odbijesz się od tego tytułu. Ta seria jest całkowicie inna niż to co czytałeś do tej pory, ale przez to jest też tak dobra. Jeśli chcesz spróbować czegoś innego to polecam bardzo.

Obecnie jestem na etapie pierwszego sezonu Lucyfera, choć mam świadomość, że Gaiman raczej nie maczał palców w tym serialu, a jedynie główny bohater został przez niego wymyślony.
Serial jest bardzo luźno oparty na serii komiksowej Lucyfer, z Sandmanem nie ma nic wspólnego. Może spróbuj od tej serii, wg mnie jest lżejsza na początkującego czytelnika "tego świata" i jak ci się spodoba do zdecyduj się na Sandmana. Zresztą Lucyfer w samym Sandmanie jest postacią bardzo drugoplanową.
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2017, 10:28:35 am wysłana przez mkolek81 »

Offline misiokles

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1284 dnia: Marzec 21, 2017, 09:23:17 am »
Nie odbieraj tego za czepialstwo, ale w tym wątku co stronę można natknąć się na fajne zbiorcze i kompaktowe opinie. Ja dzięki nim postawiłem na Sandmana i nie żałuję.
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2017, 12:11:01 pm wysłana przez misiokles »

Offline Dembol_

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1285 dnia: Marzec 21, 2017, 10:55:25 am »
Zawsze możesz kupić ze 3 tomy na spróbowanie. Jeśli się spodoba to kupisz resztę, a jeśli nie to sprzedasz na allegro.

Offline arczi_ancymon

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1286 dnia: Marzec 21, 2017, 12:33:50 pm »
A ja nie będę go zniechęcał - sam zacząłem przygodę z Gaimanem od Sandmana i nie żałuję. Generalnie ta seria ma swoje źródło w superhero, pierwsze zeszyty lawirują gdzieś wokół trykociarzy i postaci z uniwersum DC, ale z biegiem czasu seria mocno ewoluuje w stronę gaimanowskiej mitologii, pełnej opowieści o opowieści. Trzeba też zaznaczyć, że poszczególne tomy są ze sobą dość luźno powiązane. Nie ma jakiegoś mocnego wątku, który przewijałby się przez wszystkie tomy, na pewno nie ma też problemu z traktowaniem ich jako osobne historie (choć poszczególne postaci ciągle powracają i mamy tu do czynienia z czymś w stylu rozwoju postaci/relacji ich łączących, więc powinno się czytać po kolei).

Rada jest więc taka - jak ktoś pisał, spróbuj pierwszych trzech tomów. Pierwszy odstaje trochę klimatycznie od pozostałych (ale jest bardzo dobry, jeden z moich ulubionych w serii), ale już w nim jest też to, co w serii najlepsze i obok zeszytów, które należą do głównej historii, Gaiman wplata też takie jednorazowe, ale równie ważne dla całości opowieści (IMO to pojedyncze perełki, to kwintesencja serii).

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #1287 dnia: Marzec 21, 2017, 12:35:19 pm »
@laf, powiem tak: ja, gdybym czytal tylko superhero, to albo bym zwariowal, albo, co bardziej prawdopodobne, superhero znienawidzilbym po jakims pol roku. (podobnie, gdybym czytal tylko komiksy i nie czytalbym literatury, to znienawidzilbym komiksy po jakichs 2 latach.) Dlatego wydaje mi sie, ze warto zrobic "skok w bok", a Sandman akurat jest jedna z tych wlasciwych pozycji, dla ktorej warto zobaczyc co w "innej trawie piszczy".

Offline laf

Odp: Sandman
« Odpowiedź #1288 dnia: Marzec 21, 2017, 12:44:08 pm »
ja, gdybym czytal tylko superhero, to albo bym zwariowal, albo, co bardziej prawdopodobne, superhero znienawidzilbym po jakims pol roku.
A kto powiedział, że ja już dawno nie zwariowałem? :biggrin: Na swoją obronę napiszę tylko, że zbieram jeszcze komiksy ze świata Thorgala, a tego raczej SH nie można nazwać.

Panowie, dzięki za opinie. Licytacja kończy się w piątek, więc mam jeszcze czas na przemyślenie zakupu, ale ten tytuł (oraz Blueberry) od dawna chodzi mi po głowie

Offline Mawer

Odp: Odp: Sandman
« Odpowiedź #1289 dnia: Marzec 21, 2017, 01:21:55 pm »
Sandman to aktualnie najlepsza seria jaką miałem okazje przeczytać. Przygody z bohaterem skończyłem czytać latem ubiegłego roku, a mam wrażenie jak bym jeszcze wczoraj ją czytał. Generalnie komiks dość mocno w moim przypadku odcisnął swoje piętno. Z początku miałem problem ogarnąć Gaimanowski styl, część pomysłów wydawała się absurdalna bądz naiwna (ale tylko z pozoru), niemniej jednak jakoś od czwartego tomu seria nabrała rozmachu i całkowicie mnie pochłonęła. Przed zabraniem się za Sandmana przeczytałem połowę serii Lucyfera, do której wróciłem od początku dopiero po skończonej lekturze Sandmana i dzięki temu poznałem kilka fajnych smaczków o których nie miałem wcześniej pojęcia. Z czystym sumieniem mogę Ci polecić tomy 1-10, a jeśli na uwadze masz również Lucyfera to mimo znikomego powiązania z Sandmanem warto go przeczytać po skończeniu serii Gaimana. Serial z Lucyferem oglądałem (prawie cały pierwszy sezon) i szczerze to nie umywa się ze swoim komiksowym odpowiednikiem.