Autor Wątek: Sandman  (Przeczytany 224751 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Sandman
« Odpowiedź #870 dnia: Wrzesień 20, 2008, 01:10:34 pm »
przeczytałem pierwsze 'Śnienie' i mam mieszane uczucia. zarówno graficznie jak i scenariuszowo bardzo różnie. najbardziej do gustu przypadły mi historie o zapracowanym człowieku (świetna i chyba najbardziej w klimacie Sandmana), Koryntczyku i Aristeasie. również wizualnie najbardziej odpowiada kreska Petera Doherty'ego i Chrisa Westona, która najlepiej oddaje nastrój opowieści (mroczna w przypadku Doherty'ego i bardziej realistyczna, żywsza u Westona). reszta mocno przeciętna.
'Dreaming' daje pare odpowiedzi, których w Sandmanie zabrakło i znacznie rozszerza świat w nim przedstawiony, ale zdecydowanie jest czytadłem słabszym. brakuje troche tej nutki romantyzmu i trafnych puent kończących każdą historyjkę. nic górnolotnego, ale dla Sandmano-freaków obowiązkowe.
 

Offline Death

Odp: Sandman
« Odpowiedź #871 dnia: Wrzesień 20, 2008, 01:32:11 pm »
Ja czytam Śnienie tak po trochu, na przemian z Baśniami. Potwierdzam, pierwsza historia mogłaby spokojnie być częścią Sandmana. Bardzo fajny odcinek. Nie ukrywam, że Marv jest jedną z moich ulubionych postaci. Jego teksty o "szefie" bawią nie gorzej od haseł Goscinnego (ale porównanie mi wyszło;) ): "Ale nie jestem dykatorem. Nie siedzę na tyłku w zamku i nie rozmyslam. Nie wciągam też moich podwałdnych w kolejne mętne, poplątane dramaty."  :lol:

'Dreaming' daje pare odpowiedzi, których w Sandmanie zabrakło i znacznie rozszerza świat w nim przedstawiony, ale zdecydowanie jest czytadłem słabszym.

Jest zdecydowanie słabsze, ale to nie znaczy że jest złe. Po prostu Sandman to najwyższy mozliwy poziom i ciężko cokolwiek z nim porównywać;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2008, 01:35:27 pm wysłana przez Death »

N.N.

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #872 dnia: Wrzesień 20, 2008, 06:46:21 pm »
Widzieliście to?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2008, 06:50:00 pm wysłana przez N.N. »

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 225
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Sandman
« Odpowiedź #873 dnia: Wrzesień 20, 2008, 07:00:45 pm »
Nie.
Ale przykładowe strony owszem:
http://www.pcraigrussell.net/archives/433
Jak dla mnie trzeba oczekiwać podobnej powtórki z rozrywki, jak w przypadku komiksowej "Koraliny". A zatem jeżeli czytało się książkę to po komiks nie ma co sięgać, bo lektura nie przyniesie żadnej innowacji ani zaskoczenia czy nowych wątków. Będzie to zwykłe przeniesienie powieści na pole medium komiksowego.

N.N.

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #874 dnia: Wrzesień 20, 2008, 07:14:27 pm »
A zatem jeżeli czytało się książkę to po komiks nie ma co sięgać, bo lektura nie przyniesie żadnej innowacji ani zaskoczenia czy nowych wątków. Będzie to zwykłe przeniesienie powieści na pole medium komiksowego.
Dla mnie rysunki Craiga Russella są wystarczającą innowacją

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 225
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Sandman
« Odpowiedź #875 dnia: Wrzesień 20, 2008, 07:52:06 pm »
Do Russela nic nie mam. Rysuje świetnie, a oglądanie jego popisów artystycznych w Star Wars i "Hot House" z LotDK to przyjemność sama w sobie.
Po prostu wymagam od adaptacji czegoś więcej. Nie chcę przejrzeć komiksu, powiedzieć "to już było" i odstawić na półkę.

N.N.

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #876 dnia: Wrzesień 20, 2008, 08:57:52 pm »
Do Russela nic nie mam. Rysuje świetnie, a oglądanie jego popisów artystycznych w Star Wars i "Hot House" z LotDK to przyjemność sama w sobie.
Po prostu wymagam od adaptacji czegoś więcej.
Zdefiniuj, proszę, określenie "czegoś więcej", bo moim zdaniem coś więcej pojawia się już w momencie, gdy nie-komiks zamienia się w komiks.

Nie chcę przejrzeć komiksu, powiedzieć "to już było" i odstawić na półkę.
Doznawałem tego uczucia oglądając różne komiksy, ale nigdy podczas oglądania komiksów P. Craiga Russella.

A swoją drogą, dziwię się, że Gaiman na to poszedł. Najpierw upierał się, że nie napisze kolejnego scenariusza do "Sandmana", że - co najwyżej - napisze powieść, o ile wydawca załatwi mu do współpracy Amano, a teraz pozwala zrobić komiks z tego, co  miało nie być komiksem. Równie dobrze mógłby się zgodzić na narysowanie całego serialu od nowa, przez lepszych rysowników niż poprzednio.

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 225
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Sandman
« Odpowiedź #877 dnia: Wrzesień 20, 2008, 09:03:53 pm »
Zdefiniuj, proszę, określenie "czegoś więcej", bo moim zdaniem coś więcej pojawia się już w momencie, gdy nie-komiks zamienia się w komiks.

Na przykład rozwinięcie wątków fabularnych z pierwotnej wersji.

A swoją drogą, dziwię się, że Gaiman na to poszedł. Najpierw upierał się, że nie napisze kolejnego scenariusza do "Sandmana", że - co najwyżej - napisze powieść, o ile wydawca załatwi mu do współpracy Amano, a teraz pozwala zrobić komiks z tego, co  miało nie być komiksem. Równie dobrze mógłby się zgodzić na narysowanie całego serialu od nowa, przez lepszych rysowników niż poprzednio.

Gaiman nie pisze żadnego nowego scenariusza. Russel przerabia jego powieść na komiks, nic więcej. W takiej komiksowej "Koralinie" mamy całą zawartość treści książki wzbogaconą o rysunki. Gdy ktoś czytał książkę to w wypadku wersji komiskowej przeglądał strony, nie czytał zawartości.

Dla mnie podawanie wszystkiego na talerzu w formie komiksu w tych przypadkach nie jest ani trochę ciekawe. Wolałem, gdy obraz wydarzeń w "Koralinie" widniał w mojej wyobraźni, aniżeli w obrazie na kartce. Zabrakło konsekwencji, wygrało zaś powielanie pomysłu na inne media i wyłudzanie od fanów pieniędzy.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2008, 09:12:49 pm wysłana przez C.H.U.D.Y. »

N.N.

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #878 dnia: Wrzesień 20, 2008, 09:22:34 pm »
Na przykład rozwinięcie wątków fabularnych z pierwotnej wersji.
Daj spokój, adaptacja, w której zostają rozwinięte wątki fabularne z pierwotnej wersji, to już nie adaptacja, ale kontynuacja albo trawestacja.
Jak rozumiem, nie chodzisz do teatru, bo spektakl teatralny to tylko powtórzenie treści dramatu.
Gaiman nie pisze żadnego nowego scenariusza. Russel przerabia jego powieść na komiks, nic więcej. W takiej komiksowej "Koralinie" mamy całą zawartość treści książki wzbogaconą o rysunki.
Nie napisałem, że Gaiman napisał nowy scenariusz. Napisalem, że zgodził się na zrobienie komiksu z czegoś, co wedle jego zamysłu komiksem być nie miało.

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 225
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Sandman
« Odpowiedź #879 dnia: Wrzesień 20, 2008, 09:29:39 pm »
Daj spokój, adaptacja, w której zostają rozwinięte wątki fabularne z pierwotnej wersji, to już nie adaptacja, ale kontynuacja albo trawestacja.
Jak rozumiem, nie chodzisz do teatru, bo spektakl teatralny to tylko powtórzenie treści dramatu.
Pisząc te słowa, chciałem ukazać swoją dezaprobatę wobec adaptacji pokroju filmowego Sin City. A nie każda taka jest.

Nie napisałem, że Gaiman napisał nowy scenariusz. Napisalem, że zgodził się na zrobienie komiksu z czegoś, co wedle jego zamysłu komiksem być nie miało.
Wydawnictwo chciało zarobić.... przy okazji dałoby mu trochę kasy.... niby czemu miałby się nie zgodzić?

N.N.

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #880 dnia: Wrzesień 20, 2008, 09:42:45 pm »
niby czemu miałby się nie zgodzić?
Naprawdę nie wiesz, czy też jest to zabarwione sarkazmem pytanie retoryczne?

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 225
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Sandman
« Odpowiedź #881 dnia: Wrzesień 20, 2008, 09:44:59 pm »
To drugie.

N.N.

  • Gość
Odp: Sandman
« Odpowiedź #882 dnia: Wrzesień 21, 2008, 03:02:40 pm »
przeczytałem pierwsze 'Śnienie' i mam mieszane uczucia. zarówno graficznie jak i scenariuszowo bardzo różnie. najbardziej do gustu przypadły mi historie o zapracowanym człowieku (świetna i chyba najbardziej w klimacie Sandmana), Koryntczyku i Aristeasie. również wizualnie najbardziej odpowiada kreska Petera Doherty'ego i Chrisa Westona, która najlepiej oddaje nastrój opowieści (mroczna w przypadku Doherty'ego i bardziej realistyczna, żywsza u Westona). reszta mocno przeciętna.
 
Nie widziałem polskiego wydania "Śnienia", ale z tego, co napisaliście, wynika, że Egmont wydał drugi TPB, z dwóch wydanych przez "Vertigo". Wydaje mi się to trochę zaskakujące i trochę niedorzeczne

Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Sandman
« Odpowiedź #883 dnia: Wrzesień 21, 2008, 03:10:50 pm »
tak, jest to drugi tpb: The Dreaming: Through the Gates of Horn and Ivory. może był to tylko jednorazowy 'wybryk' wydawnictwa. mnie bardziej ciekawi czy i jak Egmont będzie to kontynuował skoro Vertigo z 60 zeszytów w trejdy wbiło tylko 16, a reszta chyba cały czas czeka.

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 225
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Sandman
« Odpowiedź #884 dnia: Wrzesień 21, 2008, 03:43:43 pm »
Ostatnimi czasy nie kupuję w ogóle komiksów mainstreamowych wydanych po polsku. Nie mam jakoś cierpliwości ani litość do tych tworów. Dlatego sprzedałem kolekcję polskich Sandmanów, zamieniając ją powoli na Absolute'y (mam już dwa). Szkoda, że psikusy podobne do polskiego  "śnienia" nadal dzieją się na naszym ryneczku.

Wracając jeszcze do sposobów celebrowania 20 rocznicy powstania Sandmana.... o wiele bardziej byłbym zadowolony, gdyby Gaiman zrobił z J. H. Williamsem III graphic novel, będącą zamkniętym komiksem. Dla mnie Williams, obok Zulliego, Kelley Jones i Chrisa Bachalo jest człowiekiem, który zawarłby w swoich pracach wszystko, co w Sandmanie jest najważniejsze - a w szczególności tą chaotyczną magię wyobraźni, jaką miałem przyjemność oglądać w Seven Soldiers of Victory #0-1.

Z wiadomych względów tak się nie stało. Szkoda.

 

anything