Autor Wątek: Uczelnie prywatne w Polsce  (Przeczytany 8318 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gollum

Uczelnie prywatne w Polsce
« dnia: Luty 05, 2004, 09:47:38 pm »
Czy uczelnie prywatne, gdzie za studia się płaci są gorsze czy lepsze od państwowych, teoretycznie bezpłatnych?
Są dwie czy cztery (Nowy Sącz i Pułtusk) chwalone, a reszta zbiera cięgi za to, że zajęcia prowadzą osoby przypadkowe, nieprzygotowane, tyle że lokalni notable. Jeszcze częsciej słyszymy o jajach, jak to własciciele sie nawzajem tępią, zamykają drugiemu gabinety itp.
Jakie one są Waszym zdaniem?

Offline Baldwin

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 05, 2004, 09:54:14 pm »
Myślę,że większośc uczelni prywatnych jest zakładana dla pieniędzy, bo na tym interesie można było (a moze i dalej się da) zbić istną fortunę.To, niestety, znajduje odbicie w ich poziomie, który jest generalnie żałosny.Oczywiscie - są uczelnie prywatne, gdzie oferowany jest naprawdę wysoki poziom usług, ale można je policzyć dosłownie na palcach obu rąk.Reszta to.....
Dlatego, je polecałbym, póki co, zdecydowanie studia państwowe.I taniej i lepiej.

Offline Solitaire

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 05, 2004, 10:17:34 pm »
Cytat: "Baldwin"
Myślę,że większośc uczelni prywatnych jest zakładana dla pieniędzy,

A to akurat chyba normalne i właściwe podejście.
Już się gwiezdne poniszczyły zamiecie,
Cień się chwieje poróżniony z mogiłą,
Coś innego stać się pragnie na świecie,
Coś innego, niż to wszystko, co było.

Offline kubususul

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 05, 2004, 11:58:39 pm »
Moim zdaniem są gorsze. Poziom jest dużo niższy- tak jest najczęściej, bowiem tam najczęściej idą ludzie którzy: a) pragną kupić tytuł b) nie dostali sie na uczelnie państwową. Taka niestety jest prawda- znam ją z własnego otoczenia.
UT INVENIAM VIAM AUT FACIAM
Mówcie mi Usul- ksywka, lub Kubuś- imię,
a nie pełnego nicka :)

Offline Gollum

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 06, 2004, 07:46:56 pm »
Cytat: "Solitaire"
Cytat: "Baldwin"
Myślę,że większośc uczelni prywatnych jest zakładana dla pieniędzy,

A to akurat chyba normalne i właściwe podejście.

Zgoda, podejście właściwe, tylko czemu w 90 procentach albo i więcej dla pieniędzy zdobytych dzięki oszustwu? Bo kupowanie tytułu czy wystawianie do prowadzenia zajęć mniejszych lub większych idiotów to robioenie ludzi w balona, czyli oszustwo.
No, chyba że ci którzay idą do takiej uczelni z premedytacja wiedzą co robią: nie interesuje ich wiedza, a wyłącznie papierek.

Offline Baldwin

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 07, 2004, 01:48:01 am »
Cytat: "Gollum"
nie interesuje ich wiedza, a wyłącznie papierek.



Który dla pracodawcy i tak będzie niewiele warty, zapewne będzie on wiedział która uczelnia ile jest warta.

Offline Gollum

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 07, 2004, 09:51:58 pm »
Cytat: "Baldwin"
Cytat: "Gollum"
nie interesuje ich wiedza, a wyłącznie papierek.

Który dla pracodawcy i tak będzie niewiele warty, zapewne będzie on wiedział która uczelnia ile jest warta.

Nie dla każdego. Nauczyciele np, jak moja żona, szukają byle czego, byle to było odpowiednio tanie, odpowiednio blisko i miało odpowiednią ilośc godzin, by można to sobie wpisać w kwity na kolejny stopień. Moja chce być dyplomowanym, a tu już wymogi sa wyższe, ale tylko czasowo.

Offline Baldwin

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 07, 2004, 10:21:20 pm »
Chodziło mi o spojrzenie z perspektywy pracodwacy, którie ,trzymajac w ręku dyplom chętnego do pracy, wie ile jest warta uczelnie, którą ten skończył...

Offline pumbus

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 14, 2004, 09:35:47 am »
ja jestem na WPPT na PWr i sobie chwale
ede se pisal co mi sie chce

Anonymous

  • Gość
Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 17, 2004, 10:42:15 pm »
Są gorsze. Nawet te chwalone (Pułtusk, Nowy Sącz). Przede wszystkim wynika to z braku własnej kadry - nawet młodzi naukowcy są dokształcani na uczelniach państwowych, a ich profesorowie łamiąc potem zobowiązania swoje i ich, za wszelką cenę starają się ich wcisnąć na te uczelnie, na których ich kształcą.
Lepiej mają uczelnie PANu, bo tam nie ma gdzie wcisnąć wykształconej przez siebie kadry. I swoją drogą ciekawie zapowiada się Collegium Civitas mieszczące się w PKiN.
Ba dochodzi do kuriozów typu: Pan X zobowiązał się, że po zrobieniu habilitacji zostanie profem na jednej uczelni prywatnej. Teraz lata wściekły i porusza znajomosci rządowe, bo nie chce go jego własna uczelnia publiczna na stołku profa.
Gwoli pocieszenia nie jest lepiej z tą kadrą na uczelniach publicznych. Cóż hierarchiczność i układy w dalszym ciągu robią z naszej nauki rozwodnioną breję.
Ale jest szansa, że coś zmieni szykowana nowa ustawa o szkolnictwie wyższym - najwyżej 2 etatowość naukowców, autorskie programy uczelni z uwzględnieniem minimum, 3 stopniowe studia, możliwość zmiany studiów po każdym etapie, niefinansowanie przez państwo płatnych studiów na publicznych uczelniach, i wiele innych ciekawych pomysłów.

Offline Gollum

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 18, 2004, 02:10:03 pm »
Cytat: "timof"
nawet młodzi naukowcy są dokształcani na uczelniach państwowych

Nie dokształcani, ale kształceni. Dla uczelni prywatnej kształcenie własnych naukowców to żaden interes; nie płaca oni czesnego. Niech więc ich wykształci państwowy uniwersytet, nada tytuł, a u nas będzie on uczył studentów, bo student to pieniądz.

Anonymous

  • Gość
Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 18, 2004, 09:10:20 pm »
Cytat: "Gollum"
Nie dokształcani, ale kształceni. Dla uczelni prywatnej kształcenie własnych naukowców to żaden interes; nie płaca oni czesnego. Niech więc ich wykształci państwowy uniwersytet, nada tytuł, a u nas będzie on uczył studentów, bo student to pieniądz.


Hm.
I pewnie wyszystkie mają prawo nadawać tytuł doktora (narazie ma kilka, m.in. wspomniane na początku tego topicu)? Za seminaria doktorskie na tych uczelniach się płaci, więc to też pieniądz. Jak to taki żaden interes to dlaczego taki Pułtusk zabijał się o prawo prowadzenia studiów doktorskich? Tak dla zabawy?
I pewnie mogą również organizować habilitacje? Tym bardziej, że wiele publicznych (a nie państwowych gwoli ścisłości!) uczelni nie posiada takich uprawnień.

Offline Krzysio

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 20, 2004, 12:03:15 am »
Tak przy okazji jak ustosunkujecie się do pomysłu wprowadzenia stypendiów socjalnych i naukowych dla studentów zaocznych i wieczorowych oraz tych z uczelni prywatnych?
Moim osobistym zdaniem nie powinno tak być, że studenci wieczorowi i zaoczni mają prawo otrzymywać od państwa te pieniądze. Tym bardziej studenci prywatni (którzy płacą za same studia) nie powinni pobierać pieniędzy od państwa za wyniki w nauce.
oszukiwanie sensu przez człowieka to podstawowa siła w jego życiu.

Viktor E. Frankl

Offline Baldwin

Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 20, 2004, 12:19:02 am »
Cytat: "Krzysio"
Tak przy okazji jak ustosunkujecie się do pomysłu wprowadzenia stypendiów socjalnych i naukowych dla studentów zaocznych i wieczorowych oraz tych z uczelni prywatnych?
Moim osobistym zdaniem nie powinno tak być, że studenci wieczorowi i zaoczni mają prawo otrzymywać od państwa te pieniądze. Tym bardziej studenci prywatni (którzy płacą za same studia) nie powinni pobierać pieniędzy od państwa za wyniki w nauce.



Co do pobierania stypendiów przez studentów zaocznych/wieczorowych, to nie mam zastrzeżeń, choc powinny one być inaczej naliczane i stopniowane niż u słuchaczy studiów dziennych.
Natomiast zupełnie nie mogę zgodzić się z pomysłem objęcia systemem stypendialnym osób uczęszczających na uczelnie prywatne.Bo i sposoby nauczania i wystawianie cenzurek na tych uczelniach są różne i w sumie sami studenci za studia płacą....

Anonymous

  • Gość
Uczelnie prywatne w Polsce
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 20, 2004, 08:36:57 am »
Uważam że w obecnej formie stypendia socjalne i naukowe powinny zostać zniesione całkowicie, jak i studia bezpłatne w takiej formie jak obecnie. Jeżeli państwo ma w konstytucji obowiązek kształcenia za darmo, prosze bardzo niech funduje stypendia naukowe i socjalne - na opłacenie studiów, akademików i czego tam jeszcze - i stawia przy nich określone wymagania - uczelni i stypendyście. Czyli żadnego przyznawania stypendium na 5 lat, czy też 3 lata (bo tak będzie, gdyż Układ boloński zobowiązuje nas do wprowadzenia studiów 3-stopniowych), ale po roku weryfikacja. Nie uczył się, to niech płaci.
Natomiast obejmowanie stypendiami socjalnymi studentów wieczorowych, jak również uczelni prywatnych, to bardzo dobry pomysł. Dlatego, że pokazuje on, zawyżony pułap finansowy od którego studenci otrzymują stypendium socjalne. Może się okazać, że na niektórych uczelniach i kierunkach liczba studentów dziennych otrzymujących socjalne (na chlanie głównie!) spadnie gwałtownie!
Co do studentów zaocznych, to nie. Powinno się raczej zlikwidować patologię ostatnich lat i przywrócić zasady, które panowały w czasach komuny (bo nie wszystko co wtedy stosowano było złe) - czyli, że studiować zaocznie mogą tylko pracujący. Natomiast zapewnić więcej miejsc na studiach płatnych wieczorowych.
No i jeszcze należy zrezygnować z dopłacania z państwowej dotacji (jest taki zapis w projekcie nowej ustawy) do kształcenia wieczorowo i zaocznie na uczelniach publicznych.

 

anything