Autor Wątek: Strefa Komiksu  (Przeczytany 210310 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline turucorp

Strefa Komiksu
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 08, 2005, 12:04:18 pm »
Cytat: "Robert Zaręba"

turucorp napisał:
Cytuj
merytorycznie to moje uwagi pozostaja niezmienne, podobnie jak podejscie do tematu red.nacz. "MF


Nasza ostatnia rozmowa miała nieco chaotyczny przebieg, ale o ile pamiętam zakończyła się konstruktywnie. Spytałeś, jakie oczekiwania mam w stosunku do komiksu, który mógłby się w MF ukazać, a ja to sprecyzowałem. I co? I nic. Albo nie pasują wam warunki współpracy, albo nie chcecie bądź nie potraficie takiego komiksu zrobić (ta ostatnia opcja jest mało prawdopodobna, bo np: Twój shrot komiksowy o Bogu oddelegowującym swego prymusa na zarządcę piekieł jest "w pytkę" (jakby napisał fan Produktu).


wybacz, ale jakims cudem konstruktywnosc tamtej rozmowy jakos mi umknela (przynaje sie bez bicia, bywam tepy :roll: ).
z tego co mnie pamiec nie myli, sugerowalem rozszerzenie zarowno grupy rysownikow i scenarzystow jak i samej formuly komiksow.
w odpowiedzi uslyszalem, ze masz namiary na praktycznie wszystkich i dobierasz sobie autorow.
a ja tego w MF nie widze, chyba, ze swiadomie podjales decyzje o zdominowaniu magazynu wlasnymi scenariuszami i utrzymywaniu konwencji komiksow na poziomie "poprawnego komiksu z lat 70-tych"?
konkrety?
prosze bardzo:
"Exodus"- lezy i kwiczy. Brodnicki, jak na czlowieka, ktory inspiruje sie tworczoscia Gimeneza, moglby poswiecic jeszcze kilka lat w domowym zaciszu na szlifowanie warsztatu.
"Idioci"- nie bardzo rozumiem po co, chyba, ze z powodu wolnego miejsca?
"Mrok"- teoretycznie poprawne, w praktyce fabula rozciagnieta do granic mozliwosci co calkowicie i skutecznie likwiduje wszelki zamierzony efekt.
conajmniej o 5 stron za duzo i wybacz, ale moim skromnym zdaniem jest to ewidentna wina scenarzysty.
"Gang Mister Dowcipa"- gdyby to byla pojedyncza wstawka humorystyczna to mialoby to sens, jednak wstawiony tuz obok komiksu Dabrowskiego po prostu jest niewidoczny.
"Gwiezdne bezdroza"- z trudem ale sie broni
"Fucha"-nie wiem czy tylko ja mam wrazenie, ze Mering "zastygl" w obranej konwencji rysunku? wiele kadrow "puszczonych" i wymagajacych poprawek, co zdecydowanie szkodzi w odbiorze tego, w sumie niezlego komiksu.
(...) Chochowskiego- znany motyw, ograny do bolu.

masz namiary na wielu ludzi, bywasz na forach, wiec rozgladaj sie za komiksami, namawiaj do wspolpracy i podsylania probek zamiast czekac az ktos sam wpadnie na taki pomysl.

BTW nie wiem jak wygladaja "pasujace warunki wspolpracy", jestem tak rozbestwiony, ze domagam sie jedynie jednoznacznosci w propozycjach wspolpracy (podobnie jak wielu innych autorow).
wydawca pisze: "zrobisz cos?", ja odpowiadam:"zrobie" albo "zrobie, ale za chwile" a taka sytuacja tutaj nie zaistniala :roll:
a zreszta, nie patrz na mnie, jest tutaj multum ludzi, ktorzy robia fajne rzeczy i nie maja gdzie ich publikowac, wynajduj i uderzaj do nichnie czekajac az ktos sie przelamie.

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 08, 2005, 02:32:45 pm »
Planszę komiksu KOSMICZNE ODPADY jua wysłałem.
Chodzi mi o środkowy kadr.
Powodzenia.
Ja możę piwo.

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 08, 2005, 02:34:42 pm »
turucorp, odpowiedziałem na twojego posta, wysłałem go, ale go nie widzę.
Nie wiem co się dzieje, więc poczekam jeszcze jakiś czas. Jeśli się nie pojawi odpowiem jeszcze raz.

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 08, 2005, 05:18:56 pm »
Turucorp, większość zarzutów, jakie nam stawiasz (nadreprezentacja scenariuszy mojego autorstwa, zbyt mała liczba rysowników, brak mojej aktywności w pozyskiwaniu nowych nazwisk) ma jedno źródło - MF miał być dwumiesięcznikiem, a jak na razie nie jest. Z różnych przyczyn, nie zawsze zależnych od nas.
Gdyby plan został zrealizowany materiał, który skondensował się w trzech numerach, rozłożyłby się na sześć. Wtedy z pewnością w MF pojawiłoby się więcej nazwisk.
Niestety, nie wszytko dało się przewidzieć.

Cytuj
utrzymywaniu konwencji komiksow na poziomie "poprawnego komiksu z lat 70-tych"?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musiałbym zaatakować pisma komiksowe jeszcze niedawno obecne na rynku, a robić tego nie zamierzam. Odpowiem więc dyplomatycznie: jeśli komiks publikowany do tej pory w MF mieści się w Twojej definicji, a inne pisma komiksowe nie, i jeśli to różni nas od innych, to powiem: TAK.
Cytuj
"Exodus"- lezy i kwiczy. Brodnicki, jak na czlowieka, ktory inspiruje sie tworczoscia Gimeneza, moglby poswiecic jeszcze kilka lat w domowym zaciszu na szlifowanie warsztatu.

Podejście Jacka do rysunku w tym komiksie zmienia się, co widać. Wydaje mi się, że dla artysty jest to rzecz naturalna (porównaj choćby pierwsze albumy Thorgala z przedostatnim - kolosalna różnica).

Cytuj
"Mrok"- teoretycznie poprawne, w praktyce fabula rozciagnieta do granic mozliwosci co calkowicie i skutecznie likwiduje wszelki zamierzony efekt. conajmniej o 5 stron za duzo i wybacz, ale moim skromnym zdaniem jest to ewidentna wina scenarzysty.

MROK jest scenariuszem filmowym. To, co widziałeś, to około trzy minuty filmu.
Komiks oparty na tym kawałku scenariusza równie dobrze mógł mieć 5 jak i 15 stron. Nikodem Cabała miał wolną rękę. Zrobił szkice, które ja zaakceptowałem. Uważam, że taka długość jest idealna. W kolejnym epizodzie będzie miał nieco mniej swobody, co wcale nie znaczy, że będzie się musiał zmieścić na określonej liczbie stron. Ważne będzie raczej zachowanie proporcji (w ilościach stron) między poszczególnymi scenami.

Anonymous

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 08, 2005, 07:50:06 pm »
właściwie prawie wszystko powiedział turu, ale wypadałoby dodać dlaczego zaręba to mierny scenarzysta wg mnie: bo wszystkie te komiksy są rozwlekłe i nudne jak flaki z olejem. w każdym trzeba popracować nad akcją.
exodus - jeżeli komiks jest rysowany na bieżąco, to z numeru na numer jest coraz gorzej. jeżeli już dawno jest gotowy w całości, to autorzy nie mają zmysłu krytycznego wobec siebie. odbija się to na komiksie, który ma tragiczny sposób prowadzenia historii. o rysunkach powiedział już turu. można dodać, że kolory nie były wcale lepsze (w tych niewielkich prezentacjach).
co do mroku, to ta zaprezentowana historyjka jest wtórna (nie pamiętam czy z filmu czy z książki ją pamiętam). po drugie wyświadczyłeś niedźwiedzią przysługę cabale, zwalając na niego nieporadność w adaptacji scenariuszy filmowych (można odnieść również do książek). historia zalatuje przerysowywaniem darkness.
dąbrowski jak zwykle balansuje na granicy kiczu. i akurat jak zwykle do mnie nie trafia. ta druga historia też się rypie w trakcie.
ostatni szort po prostu nudny. o ile napaćkane rysunki można wytłumaczyć manierą, o tylę ogólną nudę scenariusza (choć końcówka może być) już nie.

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 08, 2005, 08:28:52 pm »
timof napisał:
Cytuj
ale wypadałoby dodać dlaczego zaręba to mierny scenarzysta

Mnie z kolei nie wypada być adwokatem we własnej sprawie.
Powiem tylko, że mamy swoje sposoby na zorientowanie się, co się czytelnikom podoba, a co nie. Jak na razie zrówno EXODUS, jak i MROK są przyjmowane bardzo dobrze.
Pierwszy album EXODUSU jest narysowany w całości (za jakiś czas ukaże się w kolorze i będzie się nieco różnił od wersji czarno-białej, jaką możecie czytać w MF).
Co do MROKU, to nie jest wtórny. Tym bardziej, że jest rysowany na bieżąco i sam nie wiem jeszcze dokładnie, co będzie w drugim epizodzie. Mam tylko ogólny szkic.
Ale jeśli ty wiesz, co sugerujesz, to pisz śmiało! Zaoszczędzisz mi wiele godzin pracy.

Offline turucorp

Strefa Komiksu
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 09, 2005, 12:32:36 am »
Cytat: "Robert Zaręba"

Cytuj
utrzymywaniu konwencji komiksow na poziomie "poprawnego komiksu z lat 70-tych"?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musiałbym zaatakować pisma komiksowe jeszcze niedawno obecne na rynku, a robić tego nie zamierzam. Odpowiem więc dyplomatycznie: jeśli komiks publikowany do tej pory w MF mieści się w Twojej definicji, a inne pisma komiksowe nie, i jeśli to różni nas od innych, to powiem: TAK.


no tak, wciaz zapominam do jakiego czytelnika jest to skierowane :?

Cytat: "Robert Zaręba"

Cytuj
"Exodus"- lezy i kwiczy. Brodnicki, jak na czlowieka, ktory inspiruje sie tworczoscia Gimeneza, moglby poswiecic jeszcze kilka lat w domowym zaciszu na szlifowanie warsztatu.

Podejście Jacka do rysunku w tym komiksie zmienia się, co widać. Wydaje mi się, że dla artysty jest to rzecz naturalna (porównaj choćby pierwsze albumy Thorgala z przedostatnim - kolosalna różnica).


porownanie Thorgali swiadczy o zdecydowanym regresie i zmeczeniu autora, naprawde uwazasz to za dobry argument? :shock:
Cytat: "Robert Zaręba"

Pierwszy album EXODUSU jest narysowany w całości (za jakiś czas ukaże się w kolorze i będzie się nieco różnił od wersji czarno-białej, jaką możecie czytać w MF).


wiesz, ja uwielbiam dobra fantastyke i lubie dobre komiksy w konwencji SF i dlatego czasami bywam przerazony widzac jakie wyniki osiagaja komiksy typu "Świat Kropli", ale wlasnie te wyniki dobrze wroza "Exodusowi" i to mnie jeszcze bardziej przeraza :?
Cytat: "Robert Zaręba"

Cytuj
"Mrok"- teoretycznie poprawne, w praktyce fabula rozciagnieta do granic mozliwosci co calkowicie i skutecznie likwiduje wszelki zamierzony efekt. conajmniej o 5 stron za duzo i wybacz, ale moim skromnym zdaniem jest to ewidentna wina scenarzysty.

MROK jest scenariuszem filmowym. To, co widziałeś, to około trzy minuty filmu.
Komiks oparty na tym kawałku scenariusza równie dobrze mógł mieć 5 jak i 15 stron. Nikodem Cabała miał wolną rękę. Zrobił szkice, które ja zaakceptowałem. Uważam, że taka długość jest idealna. W kolejnym epizodzie będzie miał nieco mniej swobody, co wcale nie znaczy, że będzie się musiał zmieścić na określonej liczbie stron. Ważne będzie raczej zachowanie proporcji (w ilościach stron) między poszczególnymi scenami.

widze, ze nie zrozumiales.
rewelacyjny album mozna zrobic nawet z historii o przypalaniu papierosa a historie ludzkosci rownie rewelacyjnie na 3 stronach.
w "Mroku" brakuje tego elementu, ktory czyni narracje komiksowa godna uwagi.
ale jest to oczywiscie tylko moje zdanie :roll:

Anonymous

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 09, 2005, 11:06:01 am »
Cytat: "Robert Zaręba"
podejście Jacka do rysunku w tym komiksie zmienia się, co widać. Wydaje mi się, że dla artysty jest to rzecz naturalna (porównaj choćby pierwsze albumy Thorgala z przedostatnim - kolosalna różnica).

thorgal powstaje od 20 lat.

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 09, 2005, 04:09:45 pm »
turucorp napisał:
Cytuj
wiesz, ja uwielbiam dobra fantastyke i lubie dobre komiksy w konwencji SF i dlatego czasami bywam przerazony widzac jakie wyniki osiagaja komiksy typu "Świat Kropli", ale wlasnie te wyniki dobrze wroza "Exodusowi" i to mnie jeszcze bardziej przeraza

Na jednym z forum napisałeś, że akceptujesz sytuację, w której własnym sumptem wydajesz komiks w kilkuset egzemplarzach, który nastepnie sprzedajesz przez kilka lat, a za jedyną satysfakcje wystarcza ci fakt docenienia przez grupkę ludzi, uzurpujacych sobie prawo do nieomylności w sprawach Sztuki (bo przecież komiks to Sztuka przez największe z możliwych S).
Ja takiej sytuacji nie akceptuję. Uważam, że za cieżką, fachową pracę, jaką jest rysowanie komiksu, należy się godziwe wynagrodzenie. Ażeby tak się stało nakłady komiksów muszą iść w tysiącach (nad czym będziemy usilnie pracować). I nic na to nie poradzę, że gusta twojej "grupki" odbiegają zdecydowanie od gustów przeciętnego czytelnika komiksów.
Turucorp, ty o czytelnikach musisz sobie przypominać, ja zaś myślę o nich cały czas, przez co, przyznaję, czasem kompletnie zapominam o gustach krytyków.

Offline turucorp

Strefa Komiksu
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 09, 2005, 08:27:51 pm »
Cytat: "Robert Zaręba"

turucorp napisał:
Cytuj
wiesz, ja uwielbiam dobra fantastyke i lubie dobre komiksy w konwencji SF i dlatego czasami bywam przerazony widzac jakie wyniki osiagaja komiksy typu "Świat Kropli", ale wlasnie te wyniki dobrze wroza "Exodusowi" i to mnie jeszcze bardziej przeraza

Na jednym z forum napisałeś, że akceptujesz sytuację, w której własnym sumptem wydajesz komiks w kilkuset egzemplarzach, który nastepnie sprzedajesz przez kilka lat, a za jedyną satysfakcje wystarcza ci fakt docenienia przez grupkę ludzi, uzurpujacych sobie prawo do nieomylności w sprawach Sztuki (bo przecież komiks to Sztuka przez największe z możliwych S).


ostro "pojechales" z tym niby cytatem :roll:
akceptuje sytuacje, w ktorej moje komiksy sa wydawane w malych nakladach i docieraja do waskiej grupy czytelnikow.
jesli sie pogorszy to akceptuje rowniez sytuacje, w ktorej bede musial wrocic do samodzielnego wydawania i jeszcze wezszego kregu odbiorcow.
ale to wynika ze specyfiki tego co robie a nie z mojego przeswiadczenia o miejscu komiksu wsrod mediow. :roll:
nigdzie i nigdy nie napisalem, ze uwazam to co robie za sztuke (ani przez male ani przez duze "S"), wiec badz laskaw mi takich rzeczy nie wciskac :evil:  
Cytat: "Robert Zaręba"

Ja takiej sytuacji nie akceptuję. Uważam, że za cieżką, fachową pracę, jaką jest rysowanie komiksu, należy się godziwe wynagrodzenie. Ażeby tak się stało nakłady komiksów muszą iść w tysiącach (nad czym będziemy usilnie pracować). I nic na to nie poradzę, że gusta twojej "grupki" odbiegają zdecydowanie od gustów przeciętnego czytelnika komiksów.


tak sie dziwnie sklada, ze znam tozsamosc wielu czytelnikow moich komiksow i nie do konca moge sie w tej kwesti z Toba zgodzic.
ta "grupka" to rozni ludzie o roznych gustach, od pasjonatow amerykanskich "action comics" przez kolekcjonerow az do ludzi, ktorzy nabywaja komiksy sporadycznie i tylko wybrane tytuly, wiec argument o dbieganiu od przecietnosci mnie rozbraja.
chyba, ze jestes w stanie wiarygodnie zdefiniowac przecietnego czytelnika komiksow?
przecietnego czytelnika ksiazek tez jestes w stanie zdefiniowac? :shock:
Cytat: "Robert Zaręba"

Turucorp, ty o czytelnikach musisz sobie przypominać, ja zaś myślę o nich cały czas, przez co, przyznaję, czasem kompletnie zapominam o gustach krytyków.

ciekawe, czyli sugerujesz, ze ja robie komiksy dla krytykow a Ty dla czytelnikow? :oops:
wiesz co?
wlasnie rece mi opadly :?
calkowicie

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 10, 2005, 08:18:57 am »
turucorp napisał
Cytuj
wiec badz laskaw mi takich rzeczy nie wciskac

Niczego Ci nie wciskam. Ja nie napisałem, że ty tak uważasz. Przeczytaj dokładnie moja wypowiedź.
Cytuj
chyba, ze jestes w stanie wiarygodnie zdefiniowac przecietnego czytelnika komiksow

Oczywiście, że można się pokusić o taką definicję. Ale myślę, że każdy wie o co mi chodzi bez koniecznosci definiowania czegokolwiek.
Cytuj
ciekawe, czyli sugerujesz, ze ja robie komiksy dla krytykow a Ty dla czytelnikow?

turucorp, ty ciągle dążysz do konfrontacji i dlatego każda Twoja wypowiedź nosi piętno nadinterpretacji (sorry, że tak mi się "rymło").

Offline pszren

Strefa Komiksu
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 10, 2005, 08:33:57 am »
Robercie, Redaktorze,

Nie pamiętam czy to z Tobą półtora roku temu wymieniałem się info o komiksach, pewnie nie, to na marginesie ;)

Teraz wątek główny:

W filharmonii (kiedyś śpiewałem w chórze) jak przygotowuje się koncert, to daje się troszkę repertuaru lżejszego, przyciągającego publiczność, ale też umieszcza się w programie coś trudniejszego. Dzięki temu można przemycić troszkę wyższych wymagań. Publiczność słucha, uczy się, potem jest bardziej przygotowana do słuchania trudniejszych większych dzieł.

Czy mógłbyś to przemyśleć odnośnie Twojego czasopisma? Czyli zaspokajać gusta masowego czytelnika, ale też dać coś ambitniejszego, trudniejszego? Moim zdaniem to jest jakieś rozwiązanie. Pieniądz często wymusza schlebianie gustom niskim, ale szlachetne jest nie poddawanie się i umiejętne próbowanie nauczania czytelnika sięgania do rzeczy szlachetniejszych.

Pszren

Offline turucorp

Strefa Komiksu
« Odpowiedź #72 dnia: Styczeń 10, 2005, 08:55:12 am »
Cytat: "Robert Zaręba"

Niczego Ci nie wciskam. Ja nie napisałem, że ty tak uważasz. Przeczytaj dokładnie moja wypowiedź.

Cytat: "Robert Zaręba"
Na jednym z forum napisałeś, że akceptujesz sytuację, w której własnym sumptem wydajesz komiks w kilkuset egzemplarzach, który nastepnie sprzedajesz przez kilka lat, a za jedyną satysfakcje wystarcza ci fakt docenienia przez grupkę ludzi, uzurpujacych sobie prawo do nieomylności w sprawach Sztuki (bo przecież komiks to Sztuka przez największe z możliwych S).

ja czytam bardzo uwaznie,
ale obawiam sie, ze Ty bardzo nieuwaznie piszesz :roll:
Cytat: "Robert Zaręba"
Cytuj
chyba, ze jestes w stanie wiarygodnie zdefiniowac przecietnego czytelnika komiksow

Oczywiście, że można się pokusić o taką definicję. Ale myślę, że każdy wie o co mi chodzi bez koniecznosci definiowania czegokolwiek.

ja nie wiem i dlatego sie pytam :roll:
zgodnie z moja uboga wiedza istnieja bardzo zroznicowane grupy czytelnikow roznych typow komiksow i nie wyobrazam sobie jednoznacznej definicji laczacej w sposob uniwersalny glowna grupe czytelnikow Thorgala z wiekszosciowa grupa czytelnikow "Kaczora Donalda", glownymi odbiorcami mangi i np."Wilq".
wiec wyobraz sobie, ze nie wiem o kim mowisz kiedy wspominasz o "przecietnym czytelniku komiksu" :roll:
Cytat: "Robert Zaręba"
Cytuj
ciekawe, czyli sugerujesz, ze ja robie komiksy dla krytykow a Ty dla czytelnikow?

turucorp, ty ciągle dążysz do konfrontacji i dlatego każda Twoja wypowiedź nosi piętno nadinterpretacji (sorry, że tak mi się "rymło").

wybacz, ale kiedy sugerujesz dosyc jednoznacznie, ze ja musze sobie o czytelnikach przypominac a Ty myslisz o nich caly czas (zapominajac o gustach krytykow) to nie jestem inaczej zinterpretowac (czy tez znaditerpretowac) Twojej wypowiedzi. :?
widocznie jestem za tepy na subtelne niuanse :?

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #73 dnia: Styczeń 10, 2005, 01:29:05 pm »
pszren napisał:
Cytuj
Czy mógłbyś to przemyśleć odnośnie Twojego czasopisma? Czyli zaspokajać gusta masowego czytelnika, ale też dać coś ambitniejszego, trudniejszego? Moim zdaniem to jest jakieś rozwiązanie. Pieniądz często wymusza schlebianie gustom niskim, ale szlachetne jest nie poddawanie się i umiejętne próbowanie nauczania czytelnika sięgania do rzeczy szlachetniejszych.

Jak najbardziej. Nawet jeszcze dziś będę rozmawiał na ten temat. Poza tym cały czas czekam na Wasze prace (ksera, skany, linki)

A TERAZ WSZYSCY UCZULENI NA LANS, KRYPTOREKLAMĘ (i takie tam inne pierdoły), NIECH ZAMKNĄ OCZY.
Mamy trochę materiałów, które nie "mieszczą" się w MF, dlatego wydamy je w formie osobnych zeszytów komiksowych. Pierwszy tytuł będzie gotowy na WSK.

Robert Zaręba

  • Gość
Strefa Komiksu
« Odpowiedź #74 dnia: Styczeń 10, 2005, 06:05:23 pm »
turucorp napisał:
Cytuj
ale obawiam sie, ze Ty bardzo nieuwaznie piszesz

Ja napisałem:
Cytuj
Na jednym z forum napisałeś, że akceptujesz sytuację, w której własnym sumptem wydajesz komiks w kilkuset egzemplarzach, który nastepnie sprzedajesz przez kilka lat, a za jedyną satysfakcje wystarcza ci fakt docenienia przez grupkę ludzi

Tylko ta część zdania dotyczy Ciebie. Reszta dotyczy owej grupy.