Autor Wątek: Ursula K. Le. Guin  (Przeczytany 26297 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gilbaert

  • Gość
Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #60 dnia: Maj 14, 2005, 10:55:52 am »
wydania klubowe le Guin mozna nabyć w sklepie Imago w katowicach lub tu: www.imago.com.pl (ale chyba trzeba mejlem o to zapytać)

Offline zaciekawiony

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #61 dnia: Lipiec 07, 2005, 11:25:45 am »
Swietna autorka ! , naprawdę cykl ziemiomorza to coś niezwykłego .
lekko filozoficzne podejście .Świat Rocannona to jedna z lepszych czytanych przezemnie książek .Bardzo dobry jest też zbiór opowiadań
wszystkie strony świata .
polecam :!:  :o
Różni są ludzie na tej ziemi.

http://nowaalchemia.blogspot.com/

Offline 8jakis

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 01, 2005, 11:56:56 am »
Czarnoksiężnika przeczytałem w dzieciństwie z zachwytem. Po latach siegnąłem po inne pozycje - i zawód. Przynudza.
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

Offline Narcos

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 04, 2006, 05:10:32 pm »
wciagnela mnie seria ziemiomorza jak szambo szambo nurka, choc uwazam ze ostatnie tomy z kobieta smokiem i pozbawionym mocy magiem byly troche nudne
im jestem?
Zadaj mi to pytanie, a otrzymasz tysiace odpowiedzi...

Offline Ryceros

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #64 dnia: Maj 26, 2007, 11:58:31 pm »
Cześć!

Lu Tzy : "Ziemiomorze".., wybacz, ale moje pytanie zaleci zaraz "żółtodziobem":

Co to takiego "ziemiomorze"? Czy mógłbyś troszkę jaśniej się wyrazić, bo pierwszy raz słyszę ten tytuł?

Czy mógłbyś (powierzchownie) wyjaśnić znaczenie tego "słowa" i zachęcającą opinię do "pożarcia" tej lektury?

Możliwy jest w mej wypowiedzi być może brak jakiejkolwiek składni, gdyż piję zdrowie kochanych internautów :D

Z góry dziękuje

Pozdrawiam,
Ryceros

Offline Lu Tzy

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #65 dnia: Maj 27, 2007, 01:10:45 am »
Sie nie przejmuj. Niewiedza nie jest choroba smiertelna, jesli sie nie utrwala ;).
Chodzilo mi o czteroksiag Ursuli K. Le Guin, zaczynajacy sie od 'A Wizard of Earthsea'. Na polski to Baranczak bodaj przelozyl jako 'Czarnoksieznik z Archipelagu'.
Rzecz jest wspaniala. IMHO bije Tolkiena o kilka dlugosci.
While shepherds watched their flocks by night
    All seated on the ground,
A high-explosive shell came down
    And mutton rained around.

Offline Anonimowy Grzybiarz

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #66 dnia: Maj 27, 2007, 10:12:51 am »
W jednym się zgodzę z przedmowcą:
Wspaniała rzecz to.
W drugim nie:
A Tolkiena Le Guin nie bije.

Pozdrawiam

Offline Ryceros

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 27, 2007, 03:26:43 pm »
Cześć!

Lu Tzy: Nie przejmuję się i dziękuje za sprostowanie.

Jimmy: Bez nerwów. Wszystko jest w porządku.

Pozdrawiam,
Ryceros

Offline Saladyn

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #68 dnia: Maj 27, 2007, 07:30:33 pm »
Cytat: "Lu Tzy"

Chodzilo mi o czteroksiag Ursuli K. Le Guin, zaczynajacy sie od 'A Wizard of Earthsea'. Na polski to Baranczak bodaj przelozyl jako 'Czarnoksieznik z Archipelagu'.
Rzecz jest wspaniala. IMHO bije Tolkiena o kilka dlugosci.

przychylam (choć Tehanu już bez rewelacji)
A ja mam na avatarku Mangekyou Sharingana którego osiągnął Itachi"

Jestem cyckami Genesisa P-Orridga

Offline Lu Tzy

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #69 dnia: Maj 28, 2007, 01:42:56 pm »
Wstyd sie przyznac nieco, ale nie znam jeszcze ani 'Innego wiatru', ani 'Opowiesci z Ziemiomorza'. Cztery tomy pierwsze polknalem lata temu i chyba bylem za smarkaty na 'Tehanu'. Pozniej zas zniechecilem sie do Le Guin przez jej coraz twardszy feminizm. Gwozdziem do trumny bylo opowiadanko osadzone w realiach swiata Zimy z 'Lewej reki ciemnosci', napisane, na zyczenie oburzonej czytelniczki, w formie zenskiej.

Musze wrocic do korzeni.
While shepherds watched their flocks by night
    All seated on the ground,
A high-explosive shell came down
    And mutton rained around.

Offline mr.maras

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #70 dnia: Maj 28, 2007, 05:16:31 pm »
Cytat: "Lu Tzy"
Wstyd sie przyznac nieco, ale nie znam jeszcze ani 'Innego wiatru', ani 'Opowiesci z Ziemiomorza'. Cztery tomy pierwsze polknalem lata temu (...)


Jestesmy rowiesnikami, "znamy" Urszule od lat i mamy podobne braki.
Spalić po przeczytaniu.

Offline Lu Tzy

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #71 dnia: Maj 28, 2007, 09:38:25 pm »
No to sie obaj powinnismy doksztalcic ;).
While shepherds watched their flocks by night
    All seated on the ground,
A high-explosive shell came down
    And mutton rained around.

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 06, 2007, 03:30:42 pm »
ech, dobra, lecimy...

Urszulę wielbię na klęczkach za pierwsze trzy tomy sagi o Ziemiomorzu. To byly książki, ktore o 180 stopni zmieniły mój światopogląd, przenicowały mózg i pokazały ŻE MOŻNA. Można nosić w sobie magię poplątanej rzeczywistości i magię imienia. Że miłość jest rodzajem magii (i rodzi się kiedy patrzymy na mały oset kwitnący obok ręki śpiącego męzczyzny :)). Że deszcz jest po to, żeby na nas padał a mrok zawsze wypelza z nas samych. Grobowce Atuanu znam niemal na pamięć i tym samym można mnie podstawić pod jedną ścianę z fanatykami Władcy :P

cóż, dla mnie Urszulka bije Tolkiena, choć to baba. bo jej postacie są bardziej realne, a sam Ged, mimo bycia legendą już za życia pozostaje zwyczajnym człowiekiem, bez zbędnej otoczki bohaterstwa i patosu jaka niestety przewala się w Tolkienie, gdzie sam opis przyjmowania korony rzez Aragorna może powalić. i to nie na kolana z zachwytu.
z drugiej strony Tolkien trzyma ten sam poziom od początku do końca, za to książki Le Guin im dalej w Ziemiomorze tym gorzej. Kobita plące się we własnej teologio-filozofii i aż się smutno robi. Jeśli by się zatrzymać na trylogii (która potem się rozrosła o Tehanu i inne koszmarki) - jest autorką ciekawą, odświeżającą i naturalną jeśli chodzi o fabułę.

poza tym jej książki czytałam pod kołdrą z latarką i w ciężkiej konspiracji przed rodzicami każącymi iść spać, a Tolkienem rzuciłam dwa razy z nudów. gdyby nie to, że nuda podczas nieczytania była dwa razy gorsza od nudy podczas czytania to pewnie bym nie przeczytała trylogii aż do dziś :P
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata

Offline Lu Tzy

Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 09, 2007, 03:15:49 am »
A to ciekawe. Ja sobie cenie cykl Ziemiomorza wlasnie za jego podskorne przeslanie. Ktore absolutnie nie jest jakas teologio-filozofia.
To jest powiesc oparta o Freuda (albo Junga, Adlera et consortes, jesli ktos koniecznie woli nastepcow od Wielkiego Prowokatora :]).
To jest piekna literatura podana wykladnia teorii pod- i nadswiadomosci, ego, id i superego. Trzy pierwsze tomy sa latwe. 'Tehanu' mowi o starosci. Jesli sie nie jest geniuszem, trzeba jej dozyc, by nalezycie ocenic. Ja, jak na razie, dojrzalem tylko do zmiany oceny z 'nudnawa' na 'wazna i godna uwagi'.
While shepherds watched their flocks by night
    All seated on the ground,
A high-explosive shell came down
    And mutton rained around.

Offline Szyszka

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 517
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Nyeco Większe Zuo
Ursula K. Le. Guin
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 09, 2007, 08:22:48 am »
a wiesz, przez ciebie wzięłam ją do ręki rano (tak, leży mi w pracy i kusi ładną okładką). w sumie... jakoś rzeczywiście mniej mnie odrzuca.

Faktycznie, trzy pierwsze ( i poniekąd tehanu też) można zinterpretować jako wykładnię koncepcji Freuda. Mrok wypływa z naszych podświadomych pragnień (które potrafią wyssać magię z życia :)). świadomość to coś, co steruje naszym życiem, a superego to ideał, do którego dążymy... i gdyby Ursula zatrzymała się na Freudzie, to by było całkiem dobrze, składnie i pięknie, ale w Tehanu zaczyna wyraźnie grawitować do Junga i jego koncepcji animy i animusa (magia kobieca i męska, orzech włoski i laskowy i takie tam). osobiście za Jungiem nie przepadam, bo choć cenię go za próbę rewizji koncepcji Freuda, to moim skromnym zdaniem nieco przesadził i "umistycznił" swą koncepcję.
Co mi przeszkadza u L:e Guin? to, że o ile przez pierwsze tomy wykladała swe poglądy (koncepcje) poprzez czyny bohaterów, to potem procentowo czynów jest mniej w stosunku do "opisów wyjaśniających". Ten fragment w Tehanu, kiedy pozbawiani świadomości bohaterowie wędrują i wędrują i wedrują mnie przytloczył. może teraz będzie lepiej, może przeczytam...

i tak najbardziej kocham Grobowce Atuanu. Może dlatego, że młodą kozą będąc wymyśliłam coś podobnego :) (ech, te błędy młodości.... :P)
mam na avku pikacza
co się nie zatacza
z oponką lata
a w tle męska klata