Autor Wątek: Kondycja komiksu polskiego  (Przeczytany 18735 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline starcek

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #165 dnia: Marzec 04, 2016, 02:39:18 pm »
Im dłuższy ten wątek, tym bardziej widzę, że kondycja polskiego komiksu jest dobra, co oczywiście nie musi przekładać się na kondycję ich twórców.  :cool:
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline turucorp

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #166 dnia: Marzec 04, 2016, 02:46:21 pm »
Zastanawiam się nad umieszczeniem na youtubie filmiku na którym drę i palę co cenniejsze egzemplarze ze swojej mizernej kolekcji a potem na wpół zwęglonym rulonem polskiego komiksu smaruję na śnieżnobiałej ścianie napis "TO PRZEZ FORUM GILDII  SIE ZRAZIŁEM".

Oj tam, skoncentruj się na komiksach, masz długa listę, jak zabraknie to daj znać, podrzucimy kolejne tropy ;)

Offline absolutnie

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #167 dnia: Marzec 04, 2016, 02:49:46 pm »
Im dłuższy ten wątek, tym bardziej widzę, że kondycja polskiego komiksu jest dobra, co oczywiście nie musi przekładać się na kondycję ich twórców.  :cool:


Death miał kiedyś w podpisie stwierdzenie: "Odpowiadam za to, co napisałem, a nie za to, co przeczytałeś" (czy jakoś tak). Chwilami odnoszę wrażenie, że powinno to być motto całego tego wątku.
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline MateuszSkutnik

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #168 dnia: Marzec 04, 2016, 02:53:17 pm »
Jedynie tytułem znikomej poprawki niewielkiej nieścisłości. Otóż postać Felixa Hausdorffa (a także tego gościa z wielką głową - zapomniałem jak się nazywa) powróciła na chwile w jednym z ostatnich (o ile nie ostatnim) albumie.
W "Rewolucjach w kosmosie" jako prolog.

Offline rzem

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #169 dnia: Marzec 04, 2016, 05:53:49 pm »
To była ciekawa lektura, kilka ostatnich stron tego tematu.

Jeden z wniosków dla mnie jest taki, że jeśli tylu jest współczesnych polskich twórców, mających dokonania w komiksie mainstreamowym, to problem nie jest w takim razie z polskim komiksem, ale ze mną. I to piszę bez cienia ironii, sarkazmu, czy czegokolwiek. Postaram się zanalizować to coś, co nie przekonuje mnie do współczesnych polskich publikacji.

Jedna uwaga: z tego, co można wyczytać - a naprawdę nie zgłębiam tożsamości stojących za publikującymi tu użytkownikami - część z Was jest aktywnie działającymi wydawcami lub twórcami. To zmienia perspektywę i tak samo jest w każdej innej branży, jaką wzięlibyśmy pod lupę. Nigdy nie będziemy mieli takiego samego spojrzenia na rynek. Wy działacie w branży, ja czytam 10 komiksów miesięcznie (+ archiwalia).

I jeszcze tylko do KukiOctopus: Słowa na przestrzeni lat zmieniają znaczenie. Każdy, kto ma parę lat to pewnie zauważa. Potoczne słowo "napinka" od dziś dołącza do takich w moim słowniku, bo zawsze znaczyło co innego, niż to, jak Ty go użyłeś. Moja wypowiedź kilka stron temu to nie była napinka, a wręcz przeciwnie. Słowa, pod którymi to napisałem mocno mnie rozluźniły.

Ogólnie dobrze było zapoznać się z tak żywą dyskusją na ten temat. Oczywiście nie kończcie.

Offline turucorp

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #170 dnia: Marzec 04, 2016, 06:48:38 pm »
Jedna uwaga: z tego, co można wyczytać - a naprawdę nie zgłębiam tożsamości stojących za publikującymi tu użytkownikami - część z Was jest aktywnie działającymi wydawcami lub twórcami. To zmienia perspektywę i tak samo jest w każdej innej branży, jaką wzięlibyśmy pod lupę. Nigdy nie będziemy mieli takiego samego spojrzenia na rynek. Wy działacie w branży, ja czytam 10 komiksów miesięcznie (+ archiwalia).

Nie wiem czy mi uwierzysz, ale roznice w ocenie rynku komiksow krajowych miedzy warszawskim wydawca komiksow, krytykiem z Lublina, scenarzysta ze Śląska i rysownikiem z wybrzeża moga miec tak skrajnie odmienna perspektywe, ze kazdy z nich predzej dogadal by sie z Toba, niz wypracowali by wspolna, jednorodna opinie.

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #171 dnia: Marzec 04, 2016, 08:12:18 pm »
I jeszcze tylko do KukiOctopus: Słowa na przestrzeni lat zmieniają znaczenie. Każdy, kto ma parę lat to pewnie zauważa. Potoczne słowo "napinka" od dziś dołącza do takich w moim słowniku, bo zawsze znaczyło co innego, niż to, jak Ty go użyłeś. Moja wypowiedź kilka stron temu to nie była napinka, a wręcz przeciwnie. Słowa, pod którymi to napisałem mocno mnie rozluźniły.
?
Z kimś Ci się musiałem pomylić :smile:

Offline Julek_

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #172 dnia: Marzec 04, 2016, 08:28:16 pm »
To była ciekawa lektura, kilka ostatnich stron tego tematu.

Jeden z wniosków dla mnie jest taki, że jeśli tylu jest współczesnych polskich twórców, mających dokonania w komiksie mainstreamowym, to problem nie jest w takim razie z polskim komiksem, ale ze mną. I to piszę bez cienia ironii, sarkazmu, czy czegokolwiek. Postaram się zanalizować to coś, co nie przekonuje mnie do współczesnych polskich publikacji.

Kowalski. Kudrański. A nawet Kudrański z trzema wykrzyknikami. Rebelka. Mazur. Podolec (mainstream?). Niemczyk teraz.

A Urbaniak, Sambor, Adler, Olesicki.

Dajcie już spokój z tym, że nie mamy "współczesnych polskich twórców, mających dokonania w komiksie mainstreamowym". Nie mamy dla nich rynku, a to inna sprawa.

Offline MateuszSkutnik

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #173 dnia: Marzec 04, 2016, 08:36:23 pm »

Offline koziorozec1979

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #174 dnia: Marzec 04, 2016, 08:41:52 pm »
Kowalski. Kudrański. A nawet Kudrański z trzema wykrzyknikami. Rebelka. Mazur. Podolec (mainstream?). Niemczyk teraz.

A Urbaniak, Sambor, Adler, Olesicki.

Dajcie już spokój z tym, że nie mamy "współczesnych polskich twórców, mających dokonania w komiksie mainstreamowym". Nie mamy dla nich rynku, a to inna sprawa.

Trafione w sedno! Taki Kudranski publikuje na zachodzie a wczesniej wydawcy w PL nie znalazl. Kowalski znalazl wydawce w Polsce i to najwiekszego. Nie znalazl tylko wystarczajaco wielu czytelnikow ktorzy zainnteresowaliby sie jego polskimi komiksami.
Ci sa rozpieszczeni wydaniami frankofonskiej klasyki i terazniejszosci i nowy polski komiks realistyczny ma ciezkie zadanie

Offline misiokles

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #175 dnia: Marzec 04, 2016, 08:50:48 pm »

Dajcie już spokój z tym, że nie mamy "współczesnych polskich twórców, mających dokonania w komiksie mainstreamowym". Nie mamy dla nich rynku, a to inna sprawa.
Nie w tym rzecz. Wydaje mi się, że młodzi artyści nie chcą być mainstreamowi. Gdyż mainstream wymaga większego reżimu przy tworzeniu - bardziej precyzyjnej kreski, pochylenia się nad kolorami, odpowiednim rozłożeniem akcentów w snuciu opowieści. Słowem - wymaga warsztatu. Tworząc rzeczy offowe można to olać. I dać pierwszeństwo eksperymentom z formą. Można puścić do czytelnika oko w każdym momencie, można sobie podarować logiczność zdarzeń, użyć skrótu od czapy, przeszarżować z fabułą, pójść w groteskę czy pastiż, wypełnić kadry abstrakcjami... Wydaje mi się, że skora część osób próbujących sił w komiksie chce iść na skróty - czyli od razu tworzyć dzieła odważne, nietuzinkowe, artystyczne, przełamujące schematy. Normalna droga (czyli uczymy się anatomii na mainstreamie, szlifujemy dialogi, tempo historii i zamknięcie jej w kilkudziesięciu stronach w komiksie mainstreamowym) jest mało atrakcyjna, gdyż profit nie leży w zasięgu bliskim. Więc od razu chce zostać Zbyszkiem Cybulskim polskiego komiksu.
Daleki jestem od twierdzenia, że polski mainstream nie istnieje - ale wydaje mi się, że właściwa droga to ta, gdzie twórca tworzący w mainstreamie czuje się w nim duszno i pragnie rozsadzić jego ramy. A teraz wydaje mi się, że mainstream jest dla twórców bardziej... fanaberią.

Offline turucorp

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #176 dnia: Marzec 04, 2016, 09:26:40 pm »
@misiokles, z calym szacunkiem, ale tak jak siedze w tych komiksikach 40 lat, to tych uczciwych eksperymentow z forma moge sie doliczyc w krajowych komiksach na palcach dwoch rak. I wiekszosc z nich wynikala ze znajomosci tematu i swiadomego dzialania.
To przykre, ale mlodzi tworcy w naszym kochanym kraju najczesciej po raz kolejny wymyslaja kolo, albo, mniej lub bardziej swiadomie wpisuja sie w aktualnie panujace mody i trendy (zarowno w komiksie mainstreamowym jak i w alternatywnym).

Offline koziorozec1979

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #177 dnia: Marzec 04, 2016, 09:35:23 pm »
Nie w tym rzecz. Wydaje mi się, że młodzi artyści nie chcą być mainstreamowi. Gdyż mainstream wymaga większego reżimu przy tworzeniu - bardziej precyzyjnej kreski, pochylenia się nad kolorami, odpowiednim rozłożeniem akcentów w snuciu opowieści. Słowem - wymaga warsztatu. Tworząc rzeczy offowe można to olać. I dać pierwszeństwo eksperymentom z formą. Można puścić do czytelnika oko w każdym momencie, można sobie podarować logiczność zdarzeń, użyć skrótu od czapy, przeszarżować z fabułą, pójść w groteskę czy pastiż, wypełnić kadry abstrakcjami... Wydaje mi się, że skora część osób próbujących sił w komiksie chce iść na skróty - czyli od razu tworzyć dzieła odważne, nietuzinkowe, artystyczne, przełamujące schematy. Normalna droga (czyli uczymy się anatomii na mainstreamie, szlifujemy dialogi, tempo historii i zamknięcie jej w kilkudziesięciu stronach w komiksie mainstreamowym) jest mało atrakcyjna, gdyż profit nie leży w zasięgu bliskim. Więc od razu chce zostać Zbyszkiem Cybulskim polskiego komiksu.
Daleki jestem od twierdzenia, że polski mainstream nie istnieje - ale wydaje mi się, że właściwa droga to ta, gdzie twórca tworzący w mainstreamie czuje się w nim duszno i pragnie rozsadzić jego ramy. A teraz wydaje mi się, że mainstream jest dla twórców bardziej... fanaberią.
Negujesz opinie Julka ale jednak dalej posrednio ja potwierdzasz. Wlasnie wspomniany przwz Julka brak rynku jest przyczyna zauwazanego przez Ciebie braku profitu z mainstreamu. A skoro i tak kwestie profitu mozna odlozyc na bok i na dotarcie do szerokiego grona widokow nie ma to kazdy skupia sie tylko i wylacznie na tym co mu w duszy gra. Mainstream sila rzeczy zaklada natomiast pewne jesli nie dostosowanie sie to przynajmniej liczenie sie z tym ze ktos wiecej bedzie to czytal.

Offline Daniel Gizicki

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #178 dnia: Marzec 04, 2016, 11:02:01 pm »
Apropo mainstreamu - to mam o tym notkę. Troszkę ten temat gryzłem z innej strony ale jednak
http://komiksyinietylko.blox.pl/2014/02/Zycie-z-tworzenia-komiksow.html

Offline absolutnie

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #179 dnia: Marzec 05, 2016, 08:13:28 am »
Apropo mainstreamu - to mam o tym notkę. Troszkę ten temat gryzłem z innej strony ale jednak
http://komiksyinietylko.blox.pl/2014/02/Zycie-z-tworzenia-komiksow.html


Ja mam pytanie - może głupie. "Mało" to znaczy ile?
Ile zarabiają rysownik i scenarzysta komiksowy na albumie?
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

 

anything