Autor Wątek: Kondycja komiksu polskiego  (Przeczytany 18693 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline misiokles

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #195 dnia: Marzec 06, 2016, 09:47:43 am »
Równie dobrze można od najmłodszych lat szkolić się tylko w rysunku np disneyowskim i trzepać masówkę.
I dorobić się tym psychofanów. A później jak się pójdzie w coś bardziej wysmakowanego - psychofani łykną wszystko. Masówka nie jest zła.

Offline sgor

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #196 dnia: Marzec 06, 2016, 07:18:43 pm »
Kto się boi mejnstrimu? Od pół roku macham komiksik science fiction w stylu Funky'ego (głównie 1. i 2. części) do scenariusza uznanego polskiego scenarzysty średniego pokolenia (dozujemy napięcie). Styl rysunku to mieszanina kreski Rosińskiego, Polcha i nieodżałowanego Jaśka Kopytki.(...)
Więcej nie zdradzę, bo muszę wracać do pracy. Ale to science fiction pierwszego sortu, zapewniam.
Koalar, brzmi intrygująco. Rozumiem, że nie możesz za dużo zdradzić, ale czy możesz chociaż napisać czy premiera (komiksu) będzie w tym roku?

Offline alzarqawi

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #197 dnia: Marzec 06, 2016, 08:30:39 pm »
Czy chodzi o nową gre twórców "Wiedźmina"?

Offline Koalar

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #198 dnia: Marzec 06, 2016, 09:18:13 pm »
Koalar, brzmi intrygująco. Rozumiem, że nie możesz za dużo zdradzić, ale czy możesz chociaż napisać czy premiera (komiksu) będzie w tym roku?

Wiem, że brzmi intrygująco (dla mnie też, bo za taką robotę wziąłbym 50 tys. zł na rękę i ani eurocenta mniej), starałem się, żeby tak zabrzmiało. I z chęcią pociągnąłbym to jeszcze i pierwszego kwietnia wrzucił jakąś plansze i projekty postaci, ale ja naprawdę rysuję teraz szorciaka SF i już nie dam rady wygospodarować czasu na takie jajca (serio, uwierzyliście, że nawet tak utalentowany rysownik jak ja mógłby zbliżyć się kreską do Jaśka Kopytki?).

Offline NuoLab

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #199 dnia: Kwiecień 24, 2016, 09:07:50 am »
No, Mistrz Rosiński ora temat:

"Jednak dopóki nie zacznie się robić komiksu na poważnie, to trudno mówić o polskim komiksie. Krótka forma to nie komiks. Są wprawdzie jakieś komiksy historyczne, ale to propaganda. Rysunek jest po to, żeby jak najskuteczniej przekazać treść. A nie przerost formy nad treścią. Brakuje też serii komiksowej z bohaterem. Przynajmniej kilkanaście albumów. Na przykład o synu kapitana Żbika, ale na poważnie, a nie wyśmiewając, że ojciec milicjant itd., Bez bohatera nie ma komiksu. Brakuje też naukowej debaty nad komiksem.
 
 Komiks to sztuka komunikowania się, gdzie łączy się komunikację literacką z wizualną. Kiedy to jest skuteczne, to jest dobre. A w Polsce wydaje mi się, że robi się albo underground, albo satyrę, albo jakieś niesłychanie artystyczne działania. Jestem oczywiście za przepływem idei, łączeniem mediów, eksperymentami, ale żeby to miało sens, to najpierw musi być baza, czyli komiks. A tego w Polsce nie ma."

fragsel

  • Gość
Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #200 dnia: Kwiecień 24, 2016, 09:15:32 am »
Nic nowego...
Mówiłem tu prawie to samo w 2010 :wink:

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #201 dnia: Kwiecień 24, 2016, 09:54:34 am »
Ludzie czasami, kiedy generalizują, plotą androny, ale w wypadku Grzegorza Rosińskiego nie pierwszy raz już mnie żałość ogarnia, jak to czytam. :doubt:

Offline absolutnie

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #202 dnia: Kwiecień 24, 2016, 10:02:24 am »
No, Mistrz Rosiński ora temat:

"Jednak dopóki nie zacznie się robić komiksu na poważnie, to trudno mówić o polskim komiksie. Krótka forma to nie komiks. Są wprawdzie jakieś komiksy historyczne, ale to propaganda. Rysunek jest po to, żeby jak najskuteczniej przekazać treść. A nie przerost formy nad treścią. Brakuje też serii komiksowej z bohaterem. Przynajmniej kilkanaście albumów. Na przykład o synu kapitana Żbika, ale na poważnie, a nie wyśmiewając, że ojciec milicjant itd., Bez bohatera nie ma komiksu. Brakuje też naukowej debaty nad komiksem.
 
 Komiks to sztuka komunikowania się, gdzie łączy się komunikację literacką z wizualną. Kiedy to jest skuteczne, to jest dobre. A w Polsce wydaje mi się, że robi się albo underground, albo satyrę, albo jakieś niesłychanie artystyczne działania. Jestem oczywiście za przepływem idei, łączeniem mediów, eksperymentami, ale żeby to miało sens, to najpierw musi być baza, czyli komiks. A tego w Polsce nie ma."


Mistrz ma oczywiście rację. To wszystko naprawdę mu się tylko wydaje.
A poważnie mówiąc, to gdyby ktoś napisał coś takiego na forum, to zaraz by przyszedł turucorp i udowodnił - punkt po punkcie - że nie ma racji.


Mnie najbardziej urzeka metoda polegająca na odrzucaniu odmian komiksu, których Mistrz nie lubi i nie rozumie (underground, satyra, jakieś niesłychanie artyustyczne działania, komiksy histroryczne, wyśmiewanie się z kapitana Żbika), po to, żeby na końcu dojść do wniosku, że komiksu w ogóle nie ma.
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline NuoLab

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #203 dnia: Kwiecień 24, 2016, 10:32:36 am »
Ale w tym tkwi sedno problemu. Dlaczego nikt nie pisze, że wydaje mu się, że nie ma komiksu w Belgii, Francji, Wlk Brytanii, USA itp, natomiast na temat Polski takie głosy się zdarzają? Liczy się ogólne wrażenie, a skoro takie wrażenie jak wyżej zacytowane można odnieść nawet będąc aktywnym uczestnikiem branżowych imprez komiksowych odbywających się w Polsce to co dopiero mówić o ludziach, którzy sytuacje rynku komiksowego znają jedynie z empikowych półek.

fragsel

  • Gość
Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #204 dnia: Kwiecień 24, 2016, 12:18:34 pm »

A poważnie mówiąc, to gdyby ktoś napisał coś takiego na forum, to zaraz by przyszedł turucorp i udowodnił - punkt po punkcie - że nie ma racji.


been there, done that...

Offline Kokosz

Odp: Kondycja komiksu polskiego
« Odpowiedź #205 dnia: Kwiecień 24, 2016, 01:37:15 pm »
Nie do końca rozumiem wasze oburzenie. Przecież wiadomo, że nasi kochani nestorzy nie śledzą na bieżąco sytuacji komiksu w Polsce, wręcz przeciwnie - raczej świadomie się od niego odcinają (jak Orient Men poniżej). Pytani o to mogą co najwyżej poopowiadać jakieś banialuki.

Pytanie jest inne, po co ktokolwiek ich pyta o współczesny komiks? Jeszcze rozumiem jak takie pytanie zada dziennikarka-ignorantka, ale osoby z komiksowa?

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2016, 07:48:16 pm wysłana przez Kokosz »