Autor Wątek: OSCARY 2004  (Przeczytany 6373 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ciuk

OSCARY 2004
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 04, 2004, 07:30:48 am »
Cytat: "freshmaker"
titanica uwazam za kiczowata szmire nakrecona pod znudzone 50 latki. oskary dla tego filmu to nieporozumienie.
natomiast wladca na statuetki w pelni zasluguje a jackson zrobil ten film na prawde swietnie. nikt mi nie wmowi ze kazdy inny rezyser tez by sobie poradzil z tak duzym bidzetem. przedsiewziecie pod nazwa "wladca pierscieni" jest przeogromne i w moim uznaniu potrzeba wizjonera zeby cos takiego stworzyc. w filmie widac pietyzm, szczegolowo oddany klimat i duza wiernosc ksiazowemu oryginalowi. sceny ktore niektorzy uwazaja za naciagane, chalowate itd sa zywcem przeniesione z ksiazki, z ta roznica ze jak sie to czyta to mozna odebrac troche bardziej poblazliwie.



podpisuję się pod tym(no,może poza titanic'iem :))
odkrywczość i nowatorstwo nie może być kluczowym kryterium
przy ocenie filmów,a już przypadku LoTR jest tym czymś co raczej nie powinno mieć miejsca,
dla tych,którzy nazywają LoTR filmem rzemieślniczym powiem,
że właśnie o to tutaj chodzi,perfekcyjnie wykonane rzemiosło
jest ogromną sztuką; nie trudno jest zrobić coś nowego,trudno jest
zrobić coś nie uciekając się do nowinek,a przy tym oczarować i powalić
ogromem przedsięwzięcia,a przede wszystkim urzec pięknem i klimatem,

a poza LoTR cieszy mnie bardzo Oscar dla Sean'a Penn'a,należał mu się
juz od czasów "Dead man walking",
Renee Zellweger natomiast mogłaby się obejść bez statuetki,
zamiast niej obstawiałem Holly Hunter za "Trzynastkę",
..de gustibus non est disputandum...

Offline Josef Knecht

OSCARY 2004
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 04, 2004, 08:23:38 am »
Oczywiście możecie filmu bronic, ale i tak dla mnie pozostanie on filmem dobrym i niczym szczególnym, z prostego powodu: nie zachwycił mnie.

Co do kiczowatości tytanica - to bym polemizował, owszem film niekoniecznie genialny, ale jest przynajmniej dobry, a to że traktuje o miłości nie jest dla mnie wyznacznikiem kiczu - zjeżdzający po trąbie oliphanta Legolas jest nim na pewno.(to tylko przyklad)

Po za tym czym jest Lotr jak nie kiczem ? Ach ta odwieczna walka dobra ze złem :bored:

Niech sobie ma Lotr statuetki, w koncu nie ja oceniam, ale z jednym niezaleznie od gustu nie moge się zgodzić: muzyka ABSOLUTNIE nie zasługiwała na oscara: tak nadętej i buńczucznej muzyki do filmu nie słyszałem dawno.

koniec offtopu i wybaczcie mi o Wszechwładni (niegodny jestem wymieniac was z nicka :giggle:  )
Świeżo upieczony fan wilków :)

Offline Rhobaak

OSCARY 2004
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 04, 2004, 09:24:58 pm »
Jeśli traktować trzy części LotRa jako całość, to większość Oskarów jest zasłużona (ale np. za scenariusz to chyba pomyłka..., chociaż, gorzej, jeśli dostałby go nominowany w tej kategorii Nemo...).
Szkoda innych filmów, które w innych okolicznościach zdobyłyby na pewno więcej wyróżnień: "Lost In Translation", "Mystic River", "Miasto Boga"...
Co do Oskara za reżyserię dla Jacksona - poświęcił temu filmowi kilka lat życia, niektóre rzeczy wyszły mu lepiej, inne gorzej, ale mimo wszystko, chyba zasłużył.
Mnie najbardziej bolał brak nominacji dla "Dogville"...
It is sometimes a mistake to climb; it is always a mistake never even to make the attempt.
If you do not climb, you will not fall. This is true. But is it that bad to fail, that hard to fall?

Offline kubususul

OSCARY 2004
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 04, 2004, 09:31:48 pm »
Ja jednak uwazam ze Lotr zasluguje na te oscary.
To film nakrecony z rozmachem, wrecz zaryzykowalbym stwierdzenie ze przejdzie do klasyki (jako trylogia co prawda).
Powiedzialbym,ze jest to film CUDOWNY gdyby nie gra Legolasa, ktora wedlug mnie znacznie obniza poziom tego filmu.
UT INVENIAM VIAM AUT FACIAM
Mówcie mi Usul- ksywka, lub Kubuś- imię,
a nie pełnego nicka :)

Offline boksiu

OSCARY 2004
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 05, 2004, 11:09:40 am »
Witam!
Ogólnie zawiedziony sie czuje... 11 oscarów - zdecydowanie przesada!
Taka sama przesada jak bezgraniczne zachwyty akademii nad Titanikiem, tudzież Angielskim Pacjentem...
Było wiele rewelacyjnych filmów, które bardziej zasługiwały na statuetke w niektórych kategoriach niż LoTR.
A dyskusje na temat tego czy LoTR jest kiczem czy nie, uważam za bezproduktywną, ponieważ z pewnoscią zadna ze stron nie przekona oponentów do swojego zdania. Więc z góry zapowiadam - prosze mnie nie prowokować;-))
size=9]THE WORLD IS YOURS[/size]

Offline wilk

OSCARY 2004
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 05, 2004, 06:00:12 pm »
Cytat: "ciuk"
cieszy mnie bardzo Oscar dla Sean'a Penn'a,należał mu się
juz od czasów "Dead man walking",

Dokladnie! Nie przypominam sobie kreacji w ktorej Penn nie wypadlby co najmniej dobrze, a jest sporo swietnych. Dodalbym jeszcze Cienka czerwona linie i ten film Allena (kurna, zapomnialem tytulu). Musze sie koniecznie przekonac jak wypadl w Rzece tajemnic  8)

Mav82

  • Gość
OSCARY 2004
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 05, 2004, 09:30:07 pm »
co najmniej dobrze  :)

Offline Gollum

OSCARY 2004
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 05, 2004, 10:33:14 pm »
Z jednej strony dobrze, że tyle oscarów, ale z drugiej źle; wszelkie baraństwo parę miesiecy dłużej będzie się obnosiło ze Śródziemiem itp., aż pojawi się coś innego, co temuz baraństwu zostanie wmówione, że wypada to lubić.
Ale jest jeszcze inna sprawa. Od paru lat kto wrzaśnie, ten dostaje oscara. Parę lat temu jakas panienka Bonda narobiła krzyku, że Akademia Filmowa to rasiści i że oscar należy się pewnemu czarnemu. Dostał i on i ona (notabene też jasnobrązowa). Potem głos podniósł bodajże jakiś żyd. I też dostał. W tym roku Renee ogłosiła, że oscar się jej należy. I go dostała.
Jeśli za rok znów dostanie ktoś, kto głośno krzyczy, to trzeba będzie całą akademię rozpędzić.

Offline boksiu

OSCARY 2004
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 05, 2004, 11:19:37 pm »
święte słowa, no ale coż zrobić... trzeba spoglądać na ta całą szopkę z przymróżeniem oka i nie traktować oscarów jako wyznacznik jakości:-)
size=9]THE WORLD IS YOURS[/size]

Offline ciuk

OSCARY 2004
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 08, 2004, 07:40:32 am »
Cytat: "wilk"
Cytat: "ciuk"
cieszy mnie bardzo Oscar dla Sean'a Penn'a,należał mu się
juz od czasów "Dead man walking",

Dokladnie! Nie przypominam sobie kreacji w ktorej Penn nie wypadlby co najmniej dobrze, a jest sporo swietnych. Dodalbym jeszcze Cienka czerwona linie i ten film Allena (kurna, zapomnialem tytulu). Musze sie koniecznie przekonac jak wypadl w Rzece tajemnic  8)


ten film Allena,to "Słodki drań",ale świetny był też w "Życiu Carlita",
..de gustibus non est disputandum...

Offline Złodziej

OSCARY 2004
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 10, 2004, 12:45:42 pm »
Cytat: "Gollum"
W tym roku Renee ogłosiła, że oscar się jej należy. I go dostała.


Naprwdę uważasz że dostała Oscara za to?
size=9]Krew na twoich rękach, Falka
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce
[/size]

 

anything