Autor Wątek: Eden  (Przeczytany 82954 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Clayman_

Eden
« Odpowiedź #225 dnia: Marzec 03, 2006, 05:10:27 am »
Cytuj
sprawa (stereotypowo) wygląda tak,
a myslalem ze sprawa stereotypowo wyglada tak ze manga to komiksy dla dzieci i wszystkie sa w stylu pokemona i czarodziejek z ksiezyca

o kurcze,ale duzo tych stereotypow
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline Dreadorus Maximus

Eden
« Odpowiedź #226 dnia: Marzec 03, 2006, 08:41:01 am »
A mi się wydawało że stereotypowo manga jest dla satanistów, powoduje samobójstwa i jest zagrożeiem dla naszych pociech, a komiksy amerykańskie typu Batman są dla dzieci.
Ale co kraj to stereotyp ;)

W Edenie chodzi o to, że jakąś koncepcję świata się zaproponowało i taki świat się pokazuje. Więc jeśli w tym świecie marzeniem dziewczynki jest zostać prostytutką, a chłopaka zostać gangsterem, to nie ma co owijac w bawełnę szlachetności. Analogicznie, jeśli ktos strzela komuś w głowę, to się to pokazuje, zamiast "cenzurować" poprzez np. wyciemnienie kadru (widać tylko sylwetkę, cień postaci z rozwaloną głową). Jednocześnie Eden trzyma poziom, walki zamieniają się w rzeźnię tylko na tyle na ile potrzeba.
Słowem, można być hardkorowcem zachowując "dobry smak".
Cytat: ryceros
Lubię wejśc na jakiś topik i zamiast rzeczowej dyskusji czytać kłótnie i durne docinki.

Offline Clayman_

Eden
« Odpowiedź #227 dnia: Marzec 03, 2006, 03:20:32 pm »
Cytuj
A mi się wydawało że stereotypowo manga jest dla satanistów, powoduje samobójstwa i jest zagrożeiem dla naszych pociech,

tak
fani mangi wlasnie w ten sposob wyobrazaja sobie ze tak postrzega ich reszta spoleczenstwa


stereotypowo oczywiscie
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline CaveSoundMaster

Eden
« Odpowiedź #228 dnia: Marzec 04, 2006, 09:03:48 pm »
Ujmijmy to tak, nie mówiłem o stereotypowym podejściu do komiksu amerykańskiego (rzeczywiście stereotypów jest dużo i chyba wszystkie z przez Was wymienionych są prawdziwe). Mówiłem raczej o ogólnych tendencjach w komiksie amerykańskim, czy nawet nie tylko komiksie ale w ogóle: "sztuce". Większość amerykańskich filmów, na przykład, też obfituje w przemoc odrealnioną, podczas gdy kino japońskie przepełnione jest przemocą odrażającą, brutalną i obrzydliwą (Battle Royale? Oldboy? to te najmniej odstraszające ale najbardziej znane). Nie wiem jak wy ale ja dostrzegam olbrzymią różnicę w podejściu do przemocy gdy przeglądam pierwszy z brzegu komiks (ew. oglądam film) amerykański, a kiedy japoński.

Tendencje to fakt. I tak - gdy mówimy na lekcjach polskiego o romantyzmie to nie znaczy że świat składał się wtedy z samych Mickiewiczów, Słowackich, Byronów itd. Byli zapewne ludzie idący w zupełnie innym kierunku. Ale ogólne tendencje wyznaczał romantyzm.

Mówiąc o tendencjach, nie mówię że to, co amerykańskie, jest złe, a to, co japońskie, dobre. Wszędzie zdarzają się wyjątki, odmiany. Właściwie to, co nas najczęściej fascynuje to właśnie wyjątki - im bardziej coś jest wyjątkowe, tym lepsze. Fascynująca jest odrębność i odmienność spojrzenia.

Cokolwiek nie mówić, komiks amerykański jest inny niż japoński. Między innymi jeśli chodzi o przemoc.

Oczywistym jest również, że w mandzie przeznaczonej np. dla dzieci (nie znam się na rodzajach mang, więc nie bijcie za uproszczenia) nie uświadczymy groteskowej brutalnej przemocy, tylko raczej wielkie oczy i głowy itd.
url=http://www.last.fm/user/CaveSoundMaster]Last FM[/url]

Offline Clayman_

Eden
« Odpowiedź #229 dnia: Marzec 04, 2006, 10:24:01 pm »
heh
tam jest old boy i mike
a tam gore czy tarantino
tam shojo i mangi dla dzieci
a tam superbohaterowie
tam eden i itchi
a tam preacher i avatar


i jak to jest?jak ktos zarzuca mangom zbytnia brutalnosc to zwykle podawana jest amerykanska kreskowka tom i jerry jako przyklad ze przemoc jest nie tylko w mangach,przyklad podawany oczywiscie przez fanow mangi

i tak zle i tak niedobrze?
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline CaveSoundMaster

Eden
« Odpowiedź #230 dnia: Marzec 05, 2006, 09:19:48 am »
Przemoc jest po obu stronach barykady. Chodziło mi raczej o sposób przedstawiania tej przemocy.

Nic nie jest białe-czarne. Manga bywa amerykanizowana, i vice versa. Jednak kiedy patrzę na sztukę japońską jako całość, ja przynajmniej, mam wrażenie odmienności.

P.S. Nie jestem fanem mangi. Właściwie ta forma komiksu jest dla mnie całkiem nowa.
url=http://www.last.fm/user/CaveSoundMaster]Last FM[/url]

Offline Dreadorus Maximus

Eden
« Odpowiedź #231 dnia: Marzec 05, 2006, 09:47:00 am »
Cytat: "Clayman_"

tam eden (...)
a tam preacher (...)


I właśnie, porównaj przemoc w obu komiksach. W obu jest, nawet dużo, ale chodzi tu o sposób przekazania przemocy. Porównaj rysunki gdy jakaś postać dostaje w głowę ze snajperki - niby takie samo wyadarzenie, a jednak zupełnie inaczej przedstawione. Porównaj walkę Kaznodzieji z Jodym i Kenjego z dowódcą wojsk Propatrii - też niby to samo, obaj tłuką się po mordach a jednak rysunki inaczej oddają to co się dzieje. Porównaj bójki, porównaj sceny seksu - niby wydarzenia takie same, a zupełnie inaczej narysowane (i nie chodzi tu tylko o styl rysunku).
Co wcale nie zmienia faktu, że zarówno Eden jak i Preacher podobają mi się masakrycznie.
Cytat: ryceros
Lubię wejśc na jakiś topik i zamiast rzeczowej dyskusji czytać kłótnie i durne docinki.

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Eden
« Odpowiedź #232 dnia: Marzec 05, 2006, 03:23:17 pm »
Komiks japoński różni się od amerykańskiego, tak samo jak amerykański od frankofońskiego.
Bierzecie mainstreamowy przykład i na tej podstawie wydajecie nieprawdziwy osąd, że amerykańska brutalność jest „softowa”. Z tym się zupełnie nie zgadzam. Wszystko zależy od tego jakie tytuły się ze sobą porównuje. W takim Dragon Balu „piorą się po mordach” i też kończą tylko z siniakami. W „Edenie” są flaki na ścianie? No i fajnie, w takim amerykańskim „Felon” też. To wszystko rozchodzi się o konkretne tytuły. Nie można generalizować i stwierdzać, że Amerykanie nie umieją pokazać przemocy w sposób prawdziwy aż do bólu, bo znajdą się pozycje, które temu przeczą. I vice versa, nie róbmy z mangi komiksu idealnego.

Offline Qraq

Eden
« Odpowiedź #233 dnia: Marzec 05, 2006, 03:39:35 pm »
o to to! Louise dobrze mówi! Vodki jej dać! :)
A wkurza mnie Egmont z tempem wydawania Edenu. ile można czekac?!

Offline Dreadorus Maximus

Eden
« Odpowiedź #234 dnia: Marzec 05, 2006, 07:52:10 pm »
Cytat: "Louise"

Bierzecie mainstreamowy przykład


Właśnie, mainstreamowy. Można szukac szczytnych i mniej szczytnych przykładów, rozdrabniać się itp. ale nie o to chodzi. Ogólnie chodzi o to, że w takim Supermanie nie widać chlapiacej krwii i nikt nikomu łba nie urwał, a gdy pojawia się Preacher to od razu że jest brutalny. W mandze coś takiego jest standardem, a w komiksie amerykańskim nie.

Cytuj
To wszystko rozchodzi się o konkretne tytuły.


Jeśli bierzemy pod uwagę konkretne tytuły to bezzasadne jest używanie sformułowań "komiks amerykański", czy "manga".

Cytuj
nie róbmy z mangi komiksu idealnego


Ja nie robię. Wiadomo że w moim przypadku od komiksu zagranicznego preferuję komiks polski, a tym bardziej ten rodzimy - dolnośląski, z nastawieniem na wrocławski, szczególnie gdy jest komiksem złotnickim. A już najbardziej to własny, ale że własnego nie mam, więc nie preferuję :)

Dobra żartuję  ;)  ;)
Cytat: ryceros
Lubię wejśc na jakiś topik i zamiast rzeczowej dyskusji czytać kłótnie i durne docinki.

Offline turucorp

Eden
« Odpowiedź #235 dnia: Marzec 05, 2006, 08:26:46 pm »
Cytat: "Dreadorus Maximus"

Cytat: "Louise"

Bierzecie mainstreamowy przykład


Właśnie, mainstreamowy. Można szukac szczytnych i mniej szczytnych przykładów, rozdrabniać się itp. ale nie o to chodzi. Ogólnie chodzi o to, że w takim Supermanie nie widać chlapiacej krwii i nikt nikomu łba nie urwał, a gdy pojawia się Preacher to od razu że jest brutalny. W mandze coś takiego jest standardem, a w komiksie amerykańskim nie.


standardem?
w sensie, ze niby "komiks amerykanski" to tylko "action comics", a "komiks japonski" to tylko brutalna sieka? :roll:
wybacz, ale:
-komiks amerykanski nie sklada sie jedynie z wysokonakladowych akcyjniakow, ilosc tytulow niskonakladowych i undergroundowych na tamtejszym rynku jest na tyle wysoka, ze po prostu nie da sie mowic o jakims dominujacym standardzie.
-jedynym elementem, ktory wplynal na ograniczenie "brutalnej sieki" w wysokonakladowym amerykanskim mainstreamie byl Kodeks Komiksowy, bez tego sztucznego hamulca "chlapanie krwia" byloby dzisaj prawdopodobnie standardem nawet w Supermanie.
-jak rozumiem standardowe  japonskie komiksy typu "Tu Detektyw Jez", "Czesc Michael!" czy "Zapiski detektywa Kindaichi" epatuja brutalnoscia i potokami krwi? :shock:

Cytat: "Dreadorus Maximus"

Cytuj
To wszystko rozchodzi się o konkretne tytuły.


Jeśli bierzemy pod uwagę konkretne tytuły to bezzasadne jest używanie sformułowań "komiks amerykański", czy "manga".


bez konkretnych tytulow nie masz podstaw do stawiania jakichkolwiek tez, szczegolnie, ze praktycznie nikt tutaj nie moze sie pochwalic kompleksowa i doglebna znajomoscia obu tych rynkow.
to co jest dostepne u nas, ba, nawet to co ludzie sobie wlasnym sumptem sprowadzaja, to jedynie drobny fragment dajacy zludny obraz wyimagowanego "standardu".

Offline Clayman_

Eden
« Odpowiedź #236 dnia: Marzec 05, 2006, 08:45:47 pm »
Cytuj
Porównaj walkę Kaznodzieji z Jodym i Kenjego z dowódcą wojsk Propatrii - też niby to samo, obaj tłuką się po mordach a jednak rysunki inaczej oddają to co się dzieje. Porównaj bójki, porównaj sceny seksu - niby wydarzenia takie same, a zupełnie inaczej narysowane

tak
roznia sie
bo sa robione przez roznych ludzi
tak samo mozna porownac dwa komiksy zrobione w japonii przez roznych autorow i tez bedzie mozna znalezc roznice miedzy nimi

niespodzianka,co?



Cytuj
I vice versa, nie róbmy z mangi komiksu idealnego.

akurat wbrew pozorom to obroncy mangi dokopuja w tym momencie mangom twierdzac ze wszystkie sa robione wg jakiegos schematu

Cytuj
Nie jestem fanem mangi. Właściwie ta forma komiksu jest dla mnie całkiem nowa.

nie uwierzysz ale dokladnie tak pomyslalem gdy czytalem twoje wypowiedzi
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline Dreadorus Maximus

Eden
« Odpowiedź #237 dnia: Marzec 05, 2006, 08:56:41 pm »
Cytat: "Clayman_"
roznia sie
bo sa robione przez roznych ludzi
tak samo mozna porownac dwa komiksy zrobione w japonii przez roznych autorow i tez bedzie mozna znalezc roznice miedzy nimi

chodziło mi o różnice w ekspresji tego samego, nie o styl rysowania. Chodzi o to CO a nie JAK.
Cytat: ryceros
Lubię wejśc na jakiś topik i zamiast rzeczowej dyskusji czytać kłótnie i durne docinki.

Offline Clayman_

Eden
« Odpowiedź #238 dnia: Marzec 05, 2006, 08:59:22 pm »
tak
zrozumialem gdy pisales o tym za pierwszym razem
moja wypowiedz dotyczyla tego samego

fajnie sobie pogadalismy
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline turucorp

Eden
« Odpowiedź #239 dnia: Marzec 05, 2006, 09:02:38 pm »
Cytat: "Dreadorus Maximus"
Cytat: "Clayman_"
roznia sie
bo sa robione przez roznych ludzi
tak samo mozna porownac dwa komiksy zrobione w japonii przez roznych autorow i tez bedzie mozna znalezc roznice miedzy nimi

chodziło mi o różnice w ekspresji tego samego, nie o styl rysowania. Chodzi o to CO a nie JAK.


ale przeciez ekspresja to wlasnie wynik stylu rysowania, tresc nie ma wplywu na ekspresje czy statycznosc obrazu (poza zasadnoscia ich uzycia :roll: )

 

anything