trawa

Autor Wątek: Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?  (Przeczytany 26943 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zaciekawiony

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 23, 2005, 06:29:23 pm »
Myślę więc jestem , a gdzie jestem to już nie myślę , tak lepiej ;)
pozdrawiam myślicieli :!:
Różni są ludzie na tej ziemi.

http://nowaalchemia.blogspot.com/

Offline ManiaC

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 09, 2005, 11:33:18 pm »
Cytat: "zaciekawiony"
Myślę więc jestem , a gdzie jestem to już nie myślę , tak lepiej ;)
pozdrawiam myślicieli :!:


Muszę się zgodzić. Podwójne myslenie może doprowadzić nawet do zniknięcia, czyli nieoczekiwanego zakończenia egzystencji pojedycznej jednostki.   :D  

pozdrawiam myślicieli
Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe"

Demokryt

Offline alevius

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 25, 2005, 12:30:23 am »
Cytat: "dhutirth"
He he, ja ostatnio przeżywam swoje własne matrixy, słyszał ktoś o "Lucid Dreams" (tu uklony w strone Ivo :) )?


hehe, słyszał  :D  Ale zastanówcie sie, czy aby naprawde nie żyjemy w matrixie? Z góry mówia nam co mamy robić, jak myśleć (np. wmówiona nienawiść do homoseksualistów). Paranoja!!!  A może by tak czerwoną pigółkę  ;)
..gdy się śmiejesz, cały świat śmieje się razem z tobą. Gdy płaczesz, płaczesz sam...

Offline whiskah

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 25, 2005, 01:01:42 am »
nie da sie udowodnic ze zyjemu w matruxie, poniewaz:
1. jezeli nie zyjemy w nim, to o czym my tu rozmawiamy?
2. jezeli zyjemy w matrixie to i tak bedziemy wiedziec tyle ile beda chcieli zebysmy wiedzieli
jak dla mnie temat raczej do gildii tajemnic albo fantastów, bo odpowiedz i tak chyba wszyscy znamy
 same shit, different day

Offline Jimmy

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 26, 2005, 01:48:11 pm »
Cytat: "alevius"
Z góry mówia nam co mamy robić, jak myśleć (np. wmówiona nienawiść do homoseksualistów).

:shock: Ktoś Ci wmawia nienawiść? :shock:

Offline alevius

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 30, 2005, 10:13:55 am »
Cytat: "jimmy"
:shock: Ktoś Ci wmawia nienawiść? :shock:


Każdemu jest wmówiona!!! Zastanów się, czy jak miałeś 4 latka to byleś zły na kogoś, czy się denerwowałeś?? NIE!!! Tylko płakałeś... A teraz świat nauczył Cię by się złościć, denerwować itp... Bez wątpienia została Ci wmówiona... tak jak prawie każdemu
..gdy się śmiejesz, cały świat śmieje się razem z tobą. Gdy płaczesz, płaczesz sam...

Offline DarthDziq

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 30, 2005, 06:00:22 pm »
Ja uważam że świat który mnie otacza to bajka, bo jest czasem za doskonały. Może czas się obudzić?
lways On Razorback 2.0

Osloskop.net only in my heart

Offline whiskah

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 31, 2005, 07:13:48 pm »
Cytat: "DarthDziq"
Ja uważam że świat który mnie otacza to bajka, bo jest czasem za doskonały.


W takim razie chciałbym żyć w twoim świecie.
 same shit, different day

Offline 8jakis

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 06, 2005, 02:40:12 pm »
na pomysł, ze świat to tylko matrix wpadł juz Kartezjusz, wymyslił złosliwego demona, który stwarza iluzje rzeczywistości, której nie ma
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

Offline Radan

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 11, 2006, 07:11:52 am »
Ja słyszałem, że bracia W. w Matrixie nasz świat (i te wszystkie pozostałe "programy") przedstawili jako wymiar astralny. To wszystko śmierdzi mi anchami, okultyzmem, gdzieniegdzie satanizmem i innymi "kwiatkami" :? . Ale w końcu, wyobraźnia nie zna granic 8) .

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderatorzy
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 729
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 14, 2006, 11:41:58 am »
Cytat: "whiskah"
nie da sie udowodnic ze zyjemu w matruxie, poniewaz:
1. jezeli nie zyjemy w nim, to o czym my tu rozmawiamy?
2. jezeli zyjemy w matrixie to i tak bedziemy wiedziec tyle ile beda chcieli zebysmy wiedzieli

No co tu więcej pisać?

Chyba tylko, że Lem opisał nawet dwa Matrixy:
-spotkanie Tichego 8) z profesorem Corcoranem, twórcą czegoś na styl Matrix'a, z tą różnicą, że nie "zamykał" tam ludzi, ale zrobione przez siebie programy, które odczywały ten sztuczny świat jako prawdziwy.
-"Non serviam"- opis jak to kiedyś naukowcy będą badać programy "pozamykane" w sztucznym- istniejącym tylko w komputarze- świecie. Te "istoty" dyskutują między sobą o Bogu i tym czego Stworzyciel od nich wymaga.
Polecam.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline R3615

Dlaczego raczej jest coś, niż nic nie ma?
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 22, 2006, 09:39:11 pm »
Temat Matrixa jest niezwykle intrygujący i bardzo na czasie. Ostatnimi czasy pojawiło się wiele niekosmologicznych przesłanek przemawiających za tezą Matrixa, albowiem w przeciwnym razie naukowcy (o zgrozo) muszą przystąpić do poszukiwania śladów Stwórcy.   :arrow:

Przede wszystkim można spokojnie pozbyć się złudzeń o możliwości stworzenia Ogólnej Teorii Wszystkiego. Udowodnił to niedawno Gregory Chaitin, który dokładniej przyjrzał się Twierdzeniu Goedla o Niepełności. Gdy pojawił się ten problem w latach trzydziestych, społeczność matematyków puściła go mimo uszu - bazował przecież na paradoksie "To twierdzenie nie ma dowodu". Nie pomogło nawet zastosowanie sprytnej numeracji twierdzeń w danej teorii. Dopiero współczesna informatyka i nowo rozwinięta teoria złożoności algorytmicznej pozwoliły Chaitinowi postawić i udowodnić tezę o istnieniu prawdziwych faktów (twierdzeń), których nie można dowieść ze skończonej liczby aksjomatów (nieredukowalnych). Ponieważ matematycy wszystko starają się dowodzić i uznają za prawdziwe tylko to co ma dowód, powstał niezły bajzel. No bo jak przyjąć za prawdę coś, co nie wynika z czegoś znanego (jest prawdziwe bez żadnej przyczyny), albo w którym momencie przerwać bezskuteczne poszukiwania dowodu, jeśli rzeczywiście go nie ma (problem stopu). Oczywiście dotyczy to również logiki dwuwartościowej, będącej częścią formalnej matematyki (powiedzmy algebry i załóżmy, że wiemy o co chodzi). Stąd też każda teoria zawierająca matematykę MUSI być niepełna (nie potrafi dowieść wszystkich swoich twierdzeń). Chaitin wzbogacił nas jeszcze o obserwację, że dobra teoria jest podobna do kompresji danych, które opisuje.  :idea:

Jeśli miałbym to ująć jednym zdaniem, to mamy problem z pozoru podobny do tego, z jakim poradzili sobie przed laty twórcy algebry (pierwiastki wielomianów) poprzez wprowadzenie liczb zespolonych, albo analizy poprzez wprowadzenie dystrybucji i operacji formalnego różniczkowania. Jednak nasz obecny problem dotyczy już jednej z gałązek, lecz samego KORZENIA. Na razie nie będę tu rozwijał tego wątku i polecam wnikliwą lekturę.  :evil:

Ponieważ taki nieopisywalny świat graniczy z szaleństwem, w poszukiwaniu twardego gruntu, warto przyjrzeć się współczesnej fizyce, która przyjęła już do wiadomości fundamentalną prawdę. Prawa mechaniki kwantowej to nie są nieścisłości w rachunkach, brak wiedzy o ukrytych parametrach, czy chwilowa próbna ontologia - to podstawowa zasada Wszechświata. Prawdziwa logika, to logika kwantowa. Prawdziwa materia leży daleko (w skali mikro) poza zasięgiem naszego wzroku. Jedynym narzędziem jej opisu stała się struktura matematyczna, która cierpi na wspomnianą wyżej chorobę. W tym miejscu warto wspomnieć też o zjawisku teleportacji kwantowej i problemie liczby dodatkowych wymiarów czasoprzestrzeni (w których następuje unifikacja oddziaływań i znikają osobliwości). To, że ich nie dostrzegamy jest spowodowane naszym przyzwyczajeniem do rzeczywistości niskich energii i dużych (względem skali Plancka) rozmiarów, z czego rodzi się nasze codzienne doświadczenie. Ale to złudzenie. Tak....

Cytuj
nie da się sprawdzić, że matrix nie istnieje, tak samo jak np. tego, że ludzie to tak naprawdę przebrane

pluszowe zajączki. A takie wizje życia wielkim teatrze, ułudzie są obecne od zarania ludzkości.

Jeżeli zatem Człowiek nie ma możliwości dokładnego opisania świata w którym żyje, jeżeli każdy taki opis wykracza poza granice jego intelektu, a nade wszystko jeśli stoi wobec fatum wyboru spomiędzy nieskończonej liczby "najlepszych" teorii dla niego nierozróżnialnych w eksperymentach, więc jaka jest w tym świecie jego rola. Jest uwięziony, ponieważ zrozumienie całości Wszechświata przekracza jego zdolności pojmowania. W ten sposób można rozumieć Matrix.  8)

Cytuj
Bez paniki. Z racji życia w czasoprzestrzeni o minimum 4 wymiarach nasz wrzechświat można teoretycznie sprowadzić do co najmniej trójwymiarowej powierzchni. Nawet, gdyby teorię


Nie. Związek, który zachodzi pomiędzy 4 i 5-cioma wymiarami nie ma miejsca w przypadku wymiarów 3 i 4 (topologia niskowymiarowa). Mimo, że matematyka spotkała swoje własne ograniczenia, nie oznacza to końca jej stosowania, a tylko degradację do rangi narzędzia.

Cytuj
Myślę więc jestem , a gdzie jestem to już nie myślę , tak lepiej


Problem w tym, że to stwierdzenie bazuje na nieokreślonych pojęciach. Co dla podmiotu znaczy "myślę", co znaczy "jestem", oraz w jakim uniwersum, z podaną regułę dedukcji, możliwa jest logiczna koegzystencja podmiotu, miejsca i pewnych dwóch relacji. Chodzi o teorię i model. W takiej teorii można przecież stworzyć także zdanie (nie mówię o tym czy jest prawdziwe) "nie myślę, więc mnie nie ma (nie jestem)" i zaczynają się schody. Wiadomo też, że był to dowód na istnienie Boga, a stąd i z ograniczeń takich modeli, Bóg dałby się zredukować do naszej iluzji. To niebezpieczne, zostawmy więc tę dykteryjkę literatom.  ;)

Cytuj
Chyba tylko, że Lem opisał nawet dwa Matrixy:
-spotkanie Tichego  z profesorem Corcoranem, twórcą czegoś na styl Matrix'a, z tą różnicą, że nie "zamykał" tam ludzi, ale zrobione przez siebie programy, które odczywały ten sztuczny świat jako prawdziwy.


Gdzieś znalazłem w internecie informację o teorii z pogranicza paranauki: endogenezy rozciągniętej na świat atomów, które tworzą kształty, bo realizują pewien program. Osobiście (na razie) uważam to za dobry kawałek Science Fiction i z przyjemnością poczytam, gdy nastąpią długie zimowe wieczory. Mam nadzieję, że ten tekst napisałem ja, a nie realizujący mnie program.

Ostatnio czytałem też, że twórcy sztucznej inteligencji przyznali się do porażki. Sztucznie stworzona maszyna dedukcji nie potrafiła zrozumieć dlaczego sznurek można ciągnąć a nie można pchać.  :badgrin:
lteri vivas oportet, si vis tibi vivere.
Docendo discimus.

Offline TC

  • Moderatorzy
  • Steward
  • *
  • Wiadomości: 6 015
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wylogowany
Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 23, 2006, 12:09:09 pm »
a zauwazyliscie że matrix jest opartyu na myśli gnostycznej? otuz zakłada ona że jestesmy uwierzeni w złym nieprawdziwym swiecie przez złego boga i musimy sie z tego swiata wydostać... oczywiscie najpierw istaniła "duchowa" koncepcja matrixa a potem cyberpunkowa, wiec mysle ze bardziej  prawdziwa jest ta pierwsza  ;)
a na serio to nawet jesli jest matrix to nie mozemy tego udowodnic ,tak samo jak nie mozemy tego obalic  :D
RIP Gildio...

Offline zaciekawiony

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 23, 2006, 09:20:14 pm »
Zastanawiając się nad sztuczną inteligencją stwiardziłem że jest ona w istocie sztucznym instynktem. Programy reagują na pewne sytuacje zgodnie z pewnymi zasadami, a te uczące się tylko wynajdują nowe zasady reakcji w nowych sytuacjach. tak przynhajmniej mi się zdaje.
Różni są ludzie na tej ziemi.

http://nowaalchemia.blogspot.com/

Offline 8jakis

Czy da się udowodnić, że Matrix jest niemożliwy?
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 24, 2006, 12:04:07 pm »
A poznałeś jakąś sztuczną inteligencję? Gdzie?
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

 

anything