Autor Wątek: 11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???  (Przeczytany 17994 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline adro

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« dnia: Maj 04, 2004, 07:15:42 pm »
Uwazam, ze 11.09.01 to poczatek dlugiej wojny, ktora moze skonczyc sie dla swiata ogromna krwawa jatka, gdyz terrorysci moga zdobyc bron jadrowa i , mysle ze  nie zawahaja sie jej uzyc . Czy hitoria moze sie powtorzyc i znowu wielkie imperium(USA) wzorem Rzymu zostanie załatwione przez barbarzyncow co o tym myslicie?
tylko cisza i spokoj moga nas uratować
ALIVE AND KICKING!!!
King of Pop is dead... :(:(
Czesc Semicowi, to JUZ 20 lat!!!!
Czesc Prezydentowi RP i Jego Malzonce!!!
Czesc wszystkim poleglym pod Smolenskiem Bohaterom!!!

Offline Gollum

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 05, 2004, 10:11:56 pm »
Moim zdaniem to też początek nowej wojny, tyle że toczonej innymi sposobami niz dotąd. Ten pogląd głosiłem na innych tematach na tym forum, zawsze z ostrymi polemikami. Ale widzę, że mam sojusznika :)

Offline Baldwin

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 05, 2004, 10:23:48 pm »
Natomiast ja uważam,zę ta wojna nie zaczęła się 11.09.2001, tylko dużo wcześniejPrzynajmniej w połowie lat 90', zapewne nawet na ich początku.To wtedy fundamentalizm przestał byc wymierzony głównie w Izrael i "jego sojuszników" a zaczął toczyć bój z całym światem zachodnim.Wyrazem tego były bie tylko liczne,krwawe zamachy, ale zmiana struktur organizacji terrorystycznych oraz ich umiędzynarodowienie.

Ja bym się nie martwił o losy USA.Jak na razie kraj ten ma się doskonale i nie widać nawet na horyzoncie kogoś kto byłby w stanie mu zagrozić.
A jeśli terrorysci zdobyliby nawet atom, to najpewniej nie odważyliby się go użyc przeciw amerykanom.Bo wtedy ktokolwiek,kto ich wspierał przestałby to robic ze strachu(nie ważne,czy KRLD, czy Iran) przed morderczym i nieuniknionym odwetem, a bez takowego wsparcie USA wygniotły by organiztorów co do jednego.Mając przy tym pełne poparcie swiata.
Nie wiem komu by na gorsze to wszystko wyszło.

Offline adro

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 07, 2004, 09:11:35 pm »
Masz racje Baldwin, ze wojna rozpoczeła sie wczesniej, ale mysle ze po 11 wrzesnia swiat zdał sobie sprawe z tego ,jak zdeterminowani i gotowi na wszystko sa terrorysci. Mysle, ze teraz czeka nas juz tylko era terroryzmu jadrowego. Uwazam, ze terrorysci posiadajac bron A, nie zawahaliby sie jej uzyc, nawet kosztem utraty poplecznikow i przymierzencow. Fanatycy za bbardzo nienawidza Izraela i Ameryki aby sie wahac. Strach przed atomem wrocil jak za czasow tzw"cold war". Ja potrzegam ten konflikt ,jako walke wartoci sredniowiecznych z wartociami nowoczenymi, jako spor miedzy zagrozona tradycja a szeroko pojetym liberalizmem
tylko cisza i spokoj moga nas uratować
ALIVE AND KICKING!!!
King of Pop is dead... :(:(
Czesc Semicowi, to JUZ 20 lat!!!!
Czesc Prezydentowi RP i Jego Malzonce!!!
Czesc wszystkim poleglym pod Smolenskiem Bohaterom!!!

Offline Pokpoko

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 07, 2004, 09:34:52 pm »
wiesz...jeżeli użyją broni jądrowej przeciw USA to to bedą brudne bomby,o stosunkowo niskiej sile rażenia...jedyne co osiągna to wkurzenie amerykanów tak ,ze żadna siła poza boską interwencją nie zatrzymaja ich przed wojna totalna...patrz na przykłady z historii...1775-przez ustawę o Kompanii Herbacianej kolonści sie zdenerwowali i zaczeli wojnę o niepodległośc...potem 7.XII 1941...japonia zaatakowała żeby w 45 dostać dwie bombki A....tak długo jak opinia publiczna nie jest za wojną może sie terrorystom udawac zwycieżać..ale w momencie gdy rozjusza naród,to busz dostanie nieograniczony limit zaufania i powtórka z wietnamu nie bedzie możliwa...wtedy tez inne państwa zachodu,w obawie przed podobnym potraktowaniem,wezmą sie w garśc i dołączą do"krucjaty"i no...game over Islam...

Offline optio

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 07, 2004, 11:15:18 pm »
W przypadku wkurzania Amerykanów przez Japonczyków - zapominasz o jednym.   O telewizji.

Wtedy nie było telewizji, to wiadomosci uzyskiwało sie głownie z radia. A teraz jest telewizja. Która też moze wpływać na opinie publiczną, jesli nawet terrorysci użyja brudnych bomb. Poza tym nie bierzesz uwagę, czy na przykład tacy latynosi naprawdę popierają politykę rządu federalnego.

Amerykanie to jednak kłotliwi ludek - też lubują się w brudnych chwytach. Gdy w 1944 toczyła sie kolejna kampania prezydencka, przeciwnicy Roosvelta chcieli ujawnic informację prawdę o Midway. Że zwycięstwo amerykanskie pod Midway nie było wynikiem męstwa, ale przechwytywania depesz japonskich.

Offline Baldwin

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 07, 2004, 11:32:59 pm »
Cytat: "adro"
Mysle, ze teraz czeka nas juz tylko era terroryzmu jadrowego


Nieprędko.Zdobycie atomu to niemała sztuka.Zauważ,ze nad opracowaniem tego typu broni latami orają całe państwa z ich gospodarkami.Ładują w to gigantyczne środkia i tak czas potrzebny na opracowanie to kilkanaście lat..Już pomijam fakt,zę takich prac nie da się ukryć.Wiec samodzielne skonstruowanie odpada.Skad by ja więc mieli wziąść?Myśliszz,ę ktoś by im dał?Kto?Nie ma chyba takiego odważnego, który by się z nimi nią podzielił.Bo to oznaczało by zagładę tego panstwa i wryk śmierci na jego obywateli

Cytat: "adro"

. Uwazam, ze terrorysci posiadajac bron A, nie zawahaliby sie jej uzyc, nawet kosztem utraty poplecznikow i przymierzencow. Fanatycy za bbardzo nienawidza Izraela i Ameryki aby sie wahac


Wielu speców od terroryzmu twierdzi jednak inaczej.Wbrew pozorom trerrorysci myślą racjonalnie i kalkulują co im się opłaca, a co nie.Oni chcą trwać i prowadzić swoją walkę.Organizacja, która zdobyłaby jakimś cudem atom byłaby potężną strukturą.Zapewne największą z grup tego typu.Myślisz,ze podpisałaby na siebie wyrok?Nawet za cenę jednokrotnego dowalenia swoim wrogom?Nie wydaję mi się.Zważ,zę ich walka ma jednak jakić cel do którego dąża.Wiecej by zyskali po prostu grożąc zachodowi, który mialby świadomosć,ze jednak istnieje teoretyczna możliwość uzycia przez desparetów atomu

Cytat: "adro"

Ja potrzegam ten konflikt ,jako walke wartoci sredniowiecznych z wartociami nowoczenymi, jako spor miedzy zagrozona tradycja a szeroko pojetym liberalizmem


Bo to jest własnie taka walka.Walka między fanatyzmem i nienawiścią a po prostu zachodnim systemem wartości.Wtej walce przegrany po prostu ginie.Nie ma rozwiązań kompromisowych.

Offline Baldwin

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 07, 2004, 11:37:43 pm »
Cytat: "optio"
W przypadku wkurzania Amerykanów przez Japonczyków - zapominasz o jednym.   O telewizji.


Wtedy nie było telewizji, to wiadomosci uzyskiwało sie głownie z radia. A teraz jest telewizja

I wtedy i dziś informacja w końcu do odbiorcy dociera.Wiec w sumie efekt jest ten sam

Cytat: "optio"

. Poza tym nie bierzesz uwagę, czy na przykład tacy latynosi naprawdę popierają politykę rządu federalnego..


Żyjąc w dostatnim kraju zapewniam Cię,że po takim kuku razno ruszyli by tłuc wroga.Poza tym latynosów jest procentowo mało..

Cytat: "optio"

Amerykanie to jednak kłotliwi ludek - też lubują się w brudnych chwytach. Gdy w 1944 toczyła sie kolejna kampania prezydencka, przeciwnicy Roosvelta chcieli ujawnic informację prawdę o Midway. Że zwycięstwo amerykanskie pod Midway nie było wynikiem męstwa, ale przechwytywania depesz japonskich.


I to ma być brudny chwyt?To,zę amerykanie okaali się sprytniejsi i po prostu lepsi?Dzisiejsze wojny to nie honorowe potyczku rycerzy króla Ryszarda i wojów Saladyna.Dziś liczy się zwycięstwo, a nie mężne prezenie nagich piersi i wyzywanie wroga na honorowe starcia na ubitej ziemi.Amerykanie zwyciężyli bo byli lepsi.Poza tym..Nawet jak by przegrali pod Midway, to i tak by rozparcelowali Japonczyków...Prędzej czy pózniej

Offline Ibrahim Ibn Erales

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 08, 2004, 12:51:09 pm »
Zgadzam się w stu procentach - terrorystom nie zalezy na posiadaniu broni nuklearnej - na tej moze zależeć tylko i wyłącznie państwom terrorystycznym które miały by w ten spoób gwarancję neitykalności.

Żadne państwo (demokratyczne czy po prostu muszące liczyć się z ludźmi) nie zdecyduje się na dobrowolne wywołanie wojny z uzyciem broni masowej zagłady - Pokpoko pisze, ze to 'brudne bomby' o 'małej sile rażenia'... litości... Pokażcie mi jaki polityk uzna dziesiątki tysięcy ofiar broni o 'małej sile rażenia' za mały koszt jakiejś tam neikoniecznie potrzebnej wojny...

Cytuj
Już pomijam fakt,zę takich prac nie da się ukryć.


Niektórym się udaje...
A inni z kolei uznają za produkcję broni masowej zagłady fabryki cukierków...

Cytuj
Natomiast ja uważam,zę ta wojna nie zaczęła się 11.09.2001, tylko dużo wcześniej


Dawno temu...
Mniej więcej wtedy kiedy żydzi zaczeli nienawidzieć świata arabskiego i vice versa...
A że ameryka popiera coraz bardziej zbrodniczą politykę Izraela jest po prostu przez świat arabski traktowana jako wróg numero uno...
 good friend will come and bail you out of jail... but a true friend will be sitting next to you saying "Damn.... that was fun!"

Offline Baldwin

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 08, 2004, 01:23:08 pm »
Cytat: "Ibrahim Ibn Erales"


Niektórym się udaje...


Nie.Wypadki,zę nie wiedziano o czyiś programach jądrowych były zawsze efektem jawnej i jednoznacznej partaniny służb specjalnych.Z jednym wyjątkiem...


Cytat: "Ibrahim Ibn Erales"

A inni z kolei uznają za produkcję broni masowej zagłady fabryki cukierków...


Tragiczne pomyłki.Zdarzaja się wszędzie.

 
Cytat: "Ibrahim Ibn Erales"

Dawno temu...
Mniej więcej wtedy kiedy żydzi zaczeli nienawidzieć świata arabskiego i vice versa...


Niekoniecznie.Zauważ,ze przez lata atakowano Izrale i "wielkiego szatana".Charakter ogólnie antyzachodni ten ruch zaczął przybierać dopiero na początku lat 90'

Cytat: "Ibrahim Ibn Erales"

A że ameryka popiera coraz bardziej zbrodniczą politykę Izraela jest po prostu przez świat arabski traktowana jako wróg numero uno...


O ile popieram w  100% działania USA w IRaku, o tyle w przyapdku Izraela i amerykanskiej polityki bliskowschodniej nie mam wątpliwości, co do jej niesłuszności.Izrael prowadzi agresywną politykę w regionie od wielu lat i robi to przy pomocy ameryakńskiej broni.Niektóre posunięcia tego państwa w klasyfiakcji zaliczane sa do zbrodni przeciw ludzkości.
Ale o tym pisaliśmy już w temacie na Offtopie Ibrahimie.Jesli chcesz to zajrzyj i ewentualnie coś dopisz.ysputa była gorąca

Offline Gollum

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 08, 2004, 10:11:30 pm »
Cytat: "Baldwin"
Cytat: "adro"
Zdobycie atomu to niemała sztuka.Zauważ,ze nad opracowaniem tego typu broni latami orają całe państwa z ich gospodarkami.

Ale wciaż nie brakuje takich (niemal wyłącznie Rosjan), którzy wciaż są gotowi za odpowiednio duże pieniądze dostarczyć wszystkie komponenty. A jak jakiemuś generałowi też dać, to rozkaże sołdatom, by przyniesli całą głowicę.
Poza tym nie brakuje państw, które bombę mają i gotowe są ją cichcem podesłać Ibn Ladenowi. Iran i Korea na początku.

Offline Baldwin

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 08, 2004, 10:54:31 pm »
Ekhm, Gollumie, mój tekst zacytowałeś jako wypowiedz adro...To tak dla porządku.


Cytat: "Gollum"

Ale wciaż nie brakuje takich (niemal wyłącznie Rosjan), którzy wciaż są gotowi za odpowiednio duże pieniądze dostarczyć wszystkie komponenty. A jak jakiemuś generałowi też dać, to rozkaże sołdatom, by przyniesli całą głowicę..


Ale naukowcy i materiały to mniej niż połowa sukcesu.Potrzebne są wielkie laboratoria i instalacje.Warte gigantyczne pieniądze i niezwykle trudne w konstrukcji i budowie.
A co do generałów to nie przesadzajmy.Wytropiono by takiego bardzo szybko.Nie zdążyłby on skorzystać na zarobionym ze sprzedazy atomu bogactwie...

Cytat: "Gollum"

Poza tym nie brakuje państw, które bombę mają i gotowe są ją cichcem podesłać Ibn Ladenowi. Iran i Korea na początku.


Iran broni jądrowej nie ma.To po pierwsze.
Po drugie - Gollumie, nikt, a juz na pewno te 2 państwa, nie da żadnemu Ladenowi czy komukolwiek innemu broni A.Dlatego,zę ,jak już pisałem, przy poparciu całego swiata państwo takie zostałoby unicestwione.Po prostu.Nie powisz mi chyba,zę ktokolwiek strzeli sobie i swoejmu krajowi w łeb.Nawet w imie religii

Offline optio

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 09, 2004, 12:50:34 am »
Odpowiedz na post Baldwina z piątku 07.05.2004 r.

1/ Sprawa oddziałowywania srodków przekazu na opinię publiczną.
W drugiej wojnie swiatowej było tylko radio i gazety, teraz jest telewizja. Jest różnica między tym, co się słyszy a  widzi.  W czasie 2 w.s. Amerykanki pisały listy do polityków oskarząjac ich o zabicie synów.
A telewizja. Gdy Amerykanie pospieszyli w ubiegłej dekadzie na pomoc Somalii - to musiel się wycofac. Bo telewizja pokazała co Somalijczycy robili ze zwłokami zołnierz USA.

2/ Kwestia Latynosów. Jest ich jednak naprawdę sporo. I nie są to ludzie pokroju Meksykanów, tylko coraz bardzie bogaci, wykształceni i swiadomi swojej rosnącej siły. W każdym razie Murzyni poczuli się zagrożeni rosnąćo siłą Latynosów i corza częsciej dochodzi do napięc murzynsko-latynoskich.
A co do mentalnosci Latynosów. Po tych bombkach w Madrycie, Hiszpanie wycofali się jednak z Iraku.

3/ Czy naprawdę człowiek żyjący w dostatnim kraju będzie razno ruszał na wroga. Gdy rząd amerykanski zaczał popierac Afganistanczyków w ich walce z Sowietami - znalezli się ludzie. którzy nie popierali takich działan. W tym sensie, że znając mentalnosc muzułmanów - nie uważali to za dobry pomysł. Bo popierania muzułmanów prędzej czy pózniej obróci się przeciw USA.

4/ Brudny chwyt. Ja nadal uważam, że byłby to brudny chwyt. Bo co z tego, że Amerykanie miel bomby atomowe. Skoro desant na wyspy japonskie był planowany dopiero na wiosnę 1946 r.
I teraz  rywal Roosvelta ogłasza takie rewelacje o Midway. Japonczycy zmieniaja kody i Amerykanie stają sie slepi. I wojna dł€ższa, więcej strat w ludziach i materialnych.

Offline Watcher

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 09, 2004, 03:32:47 am »
Co do Latynosów, to faktycznie jest to zbierająca się fala, na południu są już hrabstwa gdzie przeważa hiszpański, skala nielegalnego pobytu przekracza wszelkie wyobrażenia.. Nie bez powodu Rio Grande przypomina dziś twierdzę.
Marcet sine adversario virtus

Offline optio

11 wrzesnia poczatek III wojny swiatowej???
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 09, 2004, 06:48:50 am »
No własnie  :)  Nawet taki buszmen musi być poliglotą - bo do  wymogów poprawnosci politycznej należy także znajomosc języka hiszpanskiego. Przynajmniej na południu USA.