Autor Wątek: Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?  (Przeczytany 53462 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline 8jakis

Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #180 dnia: Październik 12, 2005, 10:22:42 am »
V1 i V2 nie miały znaczenia militarnego ze wzgledu na fatalny system naprowadzania, co powodowało znikoma celność. 600 pocisków zabiło w Anglii 650 ludzi. To nie marnotrawstwo środków?
W 1933 r. na uniwersytecie w Getyndze na wydziale fizyki było 8 Noblistów. Po roku zostało ich dwóch. Pozostali wyemgrowali do USA ze wzgledu na niearyjskie pochodzenie. Bombe atomową skonstruowali w USA emigranci z Europy. Oprócz Heisenberga wszyscy wybitni fizycy (Oppenheimer!) uciekli z Niemiec.
Tylko w Jugosławii walczyło z Titą 20 dywizji. mało? Gdyby warunki okupacji w Polsce były takie jak w np. w Norwegii i u nas znalazłby sie Quisling i byłyby polskie oddziały na frocie wschodnim. A nie powiecie, ze Hitlerowi zbywało na rekrutach.
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

***

  • Gość
Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #181 dnia: Październik 12, 2005, 01:07:00 pm »
Cytat: "8jakis"
V1 i V2 nie miały znaczenia militarnego ze wzgledu na fatalny system naprowadzania, co powodowało znikoma celność. 600 pocisków zabiło w Anglii 650 ludzi. To nie marnotrawstwo środków?

Nie. V2 zostało użyte bojowo dopiero w 1944 roku. Poza tym nie przesadzaj, V1 to nie żadna bomba atomowa tylko zwykła "latająca bomba". Nie wiem czy wiesz, ale z powodu ataków tego typu bronią, Churchill był skłonny użyć gazów bojowych. System naprowadzania w V2 wcale nie był taki "fatalny" jak piszesz... Poza tym prace nad V2, doprowadziły do stworzenia także R-1, które przyniosły ogromny postęp w dziedzinie obrony przeciwlotniczej.

Cytat: "8jakis"
W 1933 r. na uniwersytecie w Getyndze na wydziale fizyki było 8 Noblistów. Po roku zostało ich dwóch. Pozostali wyemgrowali do USA ze wzgledu na niearyjskie pochodzenie. Bombe atomową skonstruowali w USA emigranci z Europy. Oprócz Heisenberga wszyscy wybitni fizycy (Oppenheimer!) uciekli z Niemiec.

I co jeszcze tam skonstruowali ? Niemcy mieli- najlepsze czołgi, rakiety, samoloty itd... Jedyne co mieli alianci to bomba atomowa, fakt co innego czołg, a co innego broń jądrowa. Jednak nawet bez niej wojna była do wygrania. Amerykanie nie mieli samolotów zdolnych do przelecenia do Europy z takim ładunkiem (zakładamy, że Bitwa o Anglię została wygrana). Tak więc brak wybitnych naukowców, od broni jądrowej, wcale nie przekreślał szans Niemiec na zwycięsto, ani nie zadecydował o porażce.

A gdyby ci naukowcy nie uciekli z Niemiec i opracowali dla nazistów bombę, to co ? Naziści przecież by jej nie użyli (według mnie) przeciw np. Anglii. Nie ryzykowaliby atomowego odwetu...

Cytat: "8jakis"
Tylko w Jugosławii walczyło z Titą 20 dywizji. mało? Gdyby warunki okupacji w Polsce były takie jak w np. w Norwegii i u nas znalazłby sie Quisling i byłyby polskie oddziały na frocie wschodnim. A nie powiecie, ze Hitlerowi zbywało na rekrutach.

Mimo wszystko te 20 dywizji, nie przyczniło się według mnie do porażki. Nie były to oddziały wyjątkowo dobrze wyekwipowane, wyszkolone itd. Nie zapominaj o Volksdeutsch'ach. Polacy nawet lepiej traktowani raczej nie poszliby walczyć z Sowietami. Jakby to wyglądało ? W walce przeciwko sojusznikowi sprzymierzeńców ? W momencie, gdy pozostałości polskiej armii walczą po stronie aliantów, społeczeństwo przechodzi na stronę Osi ?!

Offline 8jakis

Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #182 dnia: Październik 12, 2005, 01:12:48 pm »
ZSRR sprzymierzeńcem Polski? Toś bracie pojechał. O Katyniu słyszałeś?
 skąd wiadomo, że świat istnieje?

***

  • Gość
Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #183 dnia: Październik 12, 2005, 01:17:43 pm »
Cytat: "8jakis"
ZSRR sprzymierzeńcem Polski? Toś bracie pojechał. O Katyniu słyszałeś?

Napisałem sprzymierzeńca naszych sojuszników, czytać bracie nie umiesz ? :shock:

Czy masz zamiar odkopywać każdy temat na tym forum ?

Offline SirAlexander

Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #184 dnia: Październik 12, 2005, 01:21:58 pm »
po pierwsze - sory za nicka z małej litery. Nie robię tego celem poniżenia rozmówcy - to takie przyzwyczajenie wyniesione z forów internetowych, gdzie mało kto zwraca na to uwagę a 3/4 osób pisze z takimi bykami że hoho... Będę starał się panować nad tym ;-)

wiedziałeś, że odpowiem pierwszy? Bo ja po prostu lubię z tobą dyskutować ;-).


Cytat: "Norsefir"

Cytat: "SirAlexander"
Mimo to uważam, że lepiej dla Hitlera by było, gdyby postawił na ciężkie bombowce - mógł je mieć znacznie wcześniej niż swoją wunderwaffe i uzyskać dzięki nim przewagę.

Luftwaffe dysponowało raczej bombowcami taktycznymi, nie strategicznymi. Rozwój bombowców strategicznych w czasie wojny, byłby równy praktcznie pracom od 0. Nie to żeby niemieckie bombowce strategiczne były do niczego, jednak na początku wojny w tym względzie, to alianci mieli przewagę. Rakiety natomiast, nie dość, że zapewniały zerowe straty w razie ataku, nie potrzebowały żadnej załogi (;)), były tańsze w produkcji, a ponadto w przyszłosci mogły przeniesć ładunek atomowy.


no tak, masz rację. Ale jak wszyscy wiemy, tej przyszłości hitlerowi nie starczyło... Moim zdaniem, alianci wcale nie mieli takich znowu rewelacyjnych ciężkich bombowców w pierwszych latach wojny. Owszem, te które mieli nadawały się do walki ale nawet oni potrzebowali czasu aby stworzyć maszyny zdolne do uderzeń strategicznych a nie taktycznych. Hitler może i nie mógł dopędzić ich pod tym względem, ale o klasę gorsze bombowce strategiczne to i tak trochę lepiej niż ich brak...

poza tym, myślę też jakie ja bym wybrał rozwiązanie - jest wojna, przeciwnik rośnie w siłę. Co robić? Zdać się na rozwój premierowej broni, która może być fenomenalna ale z drugiej strony może w ogóle nie działać czy raczej postawić na solidne metody? Wybrałbym to drugie rozwiązanie - efekty może byłyby słabsze, ale pewniejsze. Fakt, że Hitler zaryzykował intensywny rozwój broni rakietowej kosztem konwencjonalnej świadczy że był nieco szalony... Weźmy pod uwagę, że on nie mógł wiedzieć tego co my wiemy - nam łatwiej, po tym co widzimy w naszej rzeczywistości, stwierdzić że broń rakietowa to dobry kierunek. Dla niego był to strzał w ciemno, co mz było błędem. I błędem się okazało de facto...

a co do żołnierzy zorganizowanych do walki kontrpowstańczej... owszem, zawsze można powiedzieć że 20 dywizji to mało, bo to dla przykładu zaledwie 10% tego co hitler rzucił na ZSRR (o ile dobrze pamiętam to w Barbarossa bylo coś koło 180 - 190 dywizji). Ale z drugiej strony to cholernie dużo, biorąc pod uwagę, że z czasem konieczne było powoływanie pod broń starców i dzieci... Tocząc wojnę ze wszystkimi liczy się każdy żołnierz...
SirAlexander
SZARA STRONA MOCY

***

  • Gość
Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #185 dnia: Październik 12, 2005, 01:41:18 pm »
Cytat: "SirAlexander"
no tak, masz rację. Ale jak wszyscy wiemy, tej przyszłości Hitlerowi nie starczyło... Moim zdaniem, alianci wcale nie mieli takich znowu rewelacyjnych ciężkich bombowców w pierwszych latach wojny. Owszem, te które mieli nadawały się do walki ale nawet oni potrzebowali czasu aby stworzyć maszyny zdolne do uderzeń strategicznych a nie taktycznych. Hitler może i nie mógł dopędzić ich pod tym względem, ale o klasę gorsze bombowce strategiczne to i tak trochę lepiej niż ich brak...

Rewelacyjne faktycznie nie były, co nie zmienia faktu, że były lepsze ;) A produkcja bombowców strategicznych miałaby sens tylko po wygraniu Bitwy o Anglię. Bo po przegranej ilość samolotów i tak już drastycznie spadła, poza tym większość myśliwców została przeniesiona na Front Wschodni. Produkcja bombowców strategicznych (do ataku np. Londynu) wiazałaby się, z koniecznością zwiększenia produkcji myśliwców eskorty. A priorytet w tamtym czasie, słusznie otrzymały myśliwce przechwytujące/wielozadaniowe, bez nich wojna w ogóle nie byłaby możliwa.

Cytat: "SirAlexander"
Co robić? Zdać się na rozwój premierowej broni, która może być fenomenalna ale z drugiej strony może w ogóle nie działać czy raczej postawić na solidne metody? Wybrałbym to drugie rozwiązanie - efekty może byłyby słabsze, ale pewniejsze. Fakt, że Hitler zaryzykował intensywny rozwój broni rakietowej kosztem konwencjonalnej świadczy że był nieco szalony... Weźmy pod uwagę, że on nie mógł wiedzieć tego co my wiemy - nam łatwiej, po tym co widzimy w naszej rzeczywistości, stwierdzić że broń rakietowa to dobry kierunek. Dla niego był to strzał w ciemno, co mz było błędem. I błędem się okazało de facto...

Czyli uważasz, że w tamtym czasie lepiej było rozwijać broń konwencjonalną. A ja się pytam po co ? W ostatecznym rozrachunku Niemcy i tak mieli najlepszy sprzęt. Jedyne co mogli mieć wcześniej i co mogło być lepsze to myśliwce... A reszty sprzętu i tak bardziej by nie ulepszyli. Pojawiłyby się całe dywizje Maus'ów, pożerających ogromne ilości paliwa ? Panther był w tamtym czasie najlepszym rozwiązaniem i nic lepszego nie było potrzebne. A rakiety nie były według mnie strzałem w ciemno. Przecież Hitler nie wstał z łóżka pewnego ciepłego dnia, roku 1942 i nie pomyślał sobie: "Dobra, niech teraz naukowcy opracują te rakiety, o których tak dużo mówią... Może się uda". Prace nad bronią rakietową rozpoczęły się już na początku lat '30. Wiedziano więc czego będzie się można po nich spodziewać.

Offline SirAlexander

Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #186 dnia: Październik 12, 2005, 04:25:27 pm »
Cytat: "Norsefir"

Cytat: "SirAlexander"
Co robić? Zdać się na rozwój premierowej broni, która może być fenomenalna ale z drugiej strony może w ogóle nie działać czy raczej postawić na solidne metody? Wybrałbym to drugie rozwiązanie - efekty może byłyby słabsze, ale pewniejsze. Fakt, że Hitler zaryzykował intensywny rozwój broni rakietowej kosztem konwencjonalnej świadczy że był nieco szalony... Weźmy pod uwagę, że on nie mógł wiedzieć tego co my wiemy - nam łatwiej, po tym co widzimy w naszej rzeczywistości, stwierdzić że broń rakietowa to dobry kierunek. Dla niego był to strzał w ciemno, co mz było błędem. I błędem się okazało de facto...

Czyli uważasz, że w tamtym czasie lepiej było rozwijać broń konwencjonalną. A ja się pytam po co ? W ostatecznym rozrachunku Niemcy i tak mieli najlepszy sprzęt. Jedyne co mogli mieć wcześniej i co mogło być lepsze to myśliwce... A reszty sprzętu i tak bardziej by nie ulepszyli. Pojawiłyby się całe dywizje Maus'ów, pożerających ogromne ilości paliwa ? Panther był w tamtym czasie najlepszym rozwiązaniem i nic lepszego nie było potrzebne. A rakiety nie były według mnie strzałem w ciemno. Przecież Hitler nie wstał z łóżka pewnego ciepłego dnia, roku 1942 i nie pomyślał sobie: "Dobra, niech teraz naukowcy opracują te rakiety, o których tak dużo mówią... Może się uda". Prace nad bronią rakietową rozpoczęły się już na początku lat '30. Wiedziano więc czego będzie się można po nich spodziewać.


hmm... powiem tak: fajnie. Ale rakiety nie pomogły na froncie wschodnim i nie pomogły w Afryce i nie pomogły w Bitwie o Anglię... okazały się ciekawym gadżetem i tyle... a wyobraź sobie, że zamiast gigantycznych środków przeznaczonych na stworzenie wunderwaffe (nie zapominajmy, że cudowna broń to nie tylko rakiety, ale i kilka niezwykłych dział...) więcej zainwestowano w produkcję ubootów... albo klasycznych myśliwców, które mogły przechylić szalę w bitwie angielskiej... Rakiety mógł sobie tworzyć już dominując w świecie i chcąc tą dominację utwierdzić...
SirAlexander
SZARA STRONA MOCY

***

  • Gość
Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #187 dnia: Październik 12, 2005, 06:19:40 pm »
Cytat: "SirAlexander"

hmm... powiem tak: fajnie. Ale rakiety nie pomogły na froncie wschodnim i nie pomogły w Afryce i nie pomogły w Bitwie o Anglię... okazały się ciekawym gadżetem i tyle... a wyobraź sobie, że zamiast gigantycznych środków przeznaczonych na stworzenie wunderwaffe (nie zapominajmy, że cudowna broń to nie tylko rakiety, ale i kilka niezwykłych dział...) więcej zainwestowano w produkcję ubootów... albo klasycznych myśliwców, które mogły przechylić szalę w bitwie angielskiej... Rakiety mógł sobie tworzyć już dominując w świecie i chcąc tą dominację utwierdzić...

Hihi :D I wpadłeś we własne sidła :p Gdy Hitler decydował o produkcji rakiet myślał, że Bitwa o Anglię bez trudu zostanie wygrana.
No tak, faktycznie w Afryce ani w Rosji rakiety się nie przydały. Ale tak jak napisałem, gdy postanowiono, że będzie opracowywana broń rakietowa (właściwie rozwijana '38 i '39, '40), zakładano, że w razie wojny się wygra.

Gdyby tak na przykład wygrano Bitwę o Anglię, USA na pewno wypowiedziałoby wojnę Rzeszy. A wtedy rakiety stanowiłyby potężną broń, przeciw wrogowi, którego bombowce nawet nie mogą dolecieć do Vaterland'u.

Offline SirAlexander

Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #188 dnia: Październik 13, 2005, 07:06:44 am »
no dobra, niech Ci będzie ;-)
SirAlexander
SZARA STRONA MOCY

***

  • Gość
Dlaczego Niemcy nie wygrali wojny?
« Odpowiedź #189 dnia: Październik 13, 2005, 09:15:14 am »
Cytat: "SirAlexander"
no dobra, niech Ci będzie ;-)

Dla odmiany, tym razem się z Tobą zgodzę ;)

 

anything