trawa

Autor Wątek: Muzyka a polityka  (Przeczytany 14856 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Josef Knecht

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 06, 2004, 02:27:33 pm »
Muzyka jest sztuką czy nośnikiem ideologii ?
Świeżo upieczony fan wilków :)

Offline papiesz

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 06, 2004, 05:19:32 pm »
Może być i sztuką i nośnikiem ideologii, albo obiema rzeczami naraz.
Czasem użycie muzyki jako przekaźnika ważkich treści jest całkiem sensowne, bo wówczas te treści łatwiej trafiają do odbiorcy. Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale tak jest. Poeta napisze pamflet, rysownik narysuje karykaturę, muzyk napisze protest song. Ot i tyle. Dla mnie jest to o tyle do przyjęcia, że wyrastałem m.in. na punku, a tam politykowanie przy mikrofonie było normą, ba nawet dobrym obyczajem  :D
nothing positive only negative

Offline Solitaire

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 06, 2004, 10:33:09 pm »
Cytat: "Josef Knecht"
Muzyka jest sztuką czy nośnikiem ideologii ?

Sztuka, która odcina się od życia, marnieje.
I nie ideologii, tylko poglądów.
A poza tym 90% i tak jest o miłości... masz swoją abstrakcję. :giggle:
Już się gwiezdne poniszczyły zamiecie,
Cień się chwieje poróżniony z mogiłą,
Coś innego stać się pragnie na świecie,
Coś innego, niż to wszystko, co było.

Anonymous

  • Gość
Muzyka a polityka
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 06, 2004, 10:38:22 pm »
Cytat: "Solitaire"
A poza tym 90% i tak jest o miłości... masz swoją abstrakcję. :giggle:
Nienawidze piosenek o milosci. Sa takie... banalne.

Offline Giovanii

Muzyka a kampania do parlamentu UE
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 08, 2004, 10:05:53 pm »
słucham sobie w Radiu Gdańsk kampani do parlamentu UE i co usłyszałem....
Polska Partia Pracy: posłikuje się muzyką klasyczną
LPR: o ile się nie myle śpiewa dla nich specjalnie skąponawaną piosenke zespół Twierdza
Samoobrona: discopolo
UW: Ci to przegieli, mają takie niepokojace techno, jak z jakiegoś potwornego  horror, przestraszyli mnie, na nich nie głosuje:)
PO: piosenka "Naprzód Polsko" czy jakoś tak, ale ze muzą techno-fajne słowa ale muza kibel
patria  pani Sowińskiej ( mogłem przekręcić nazwisko) używa nie muzyki ale ciekawych dzwięków w tle np płacz dziecka, pisk urządzeń czy ryk dzieci wybiegających ze szkoły

słowem....trzeba głosowac na PPP:)
http://www.swistak.pl/uzytkownicy/Giovanni4.html  <---Garść historycznych książek:)

Offline Josef Knecht

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 10, 2004, 04:01:57 pm »
Cytuj
Sztuka, która odcina się od życia, marnieje.
I nie ideologii, tylko poglądów.


Sam widzisz, wartości życiowe są bardzo czesto prywanym przekazem artysty który chce on skierowac do odbiorców, ale to wcale nie oznacza ze dla muzyka dobrze jest zostac maskotka jakiejs partii

Albo skinowskie kapele, świetny przykład, koledzy nie lubia Jima Morissona dla tego ze byl lewacka i ^%*(Zbior Epitetow) i juz nie wazne co tworzyl - jest skreslony. Żałosne :roll:
Świeżo upieczony fan wilków :)

Offline Kormak

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 11, 2004, 09:13:38 am »
Najgorsze są zespoły, które "przekaz" polityczny serwują słuchaczom w wersji łopatologicznej, bez osłonek, gdzie muzyka jest jakby dodatkiem do agitki, np. Guernica Y Luno.

Offline papiesz

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 11, 2004, 11:14:10 am »
Akurat Guernica Y Luno była faktycznie "muzyczną ulotką", jednak oni wpisywali się w konkretną, w tym przypadku punkową, konwencję, która może Ci się podobać lub nie. Ci ludzie naprawdę byli mocno zaangażowani w ruch anarchistyczny więc śpiewali o tym, co stanowiło istotną część życia każdego z nich. Wirtuozami pewnie nie byli (choć potem 2 członków GYL grało w Ewie Braun, której trudno odmówić umiejętności i fantazji muzycznej), jednak ich teksty i tak są o niebo mniej "łopatologiczne", jak to określiłeś, od innych zespołów anarchopunkowych. Czuć w nich było autentyczną szczerość i zaangażowanie, nie jak np. u Włochatego. A zresztą GYL jest jednym z moich ulubionych zespołów trudno mi się do tego odnieść z dystansem.
nothing positive only negative

Offline Kormak

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 11, 2004, 11:33:55 pm »
EB. uwielbiam ("Esion" mam na kasecie, CD i LP!), a GYL wlasnie przez fatalna muzyke i teksty nigdy do mnie nie mogła trafic. Ale w sumie znam ich tylko ze splitu z Januszem Reichelem i winylowej epki z Ewą B.

A czy przypadkiem niedobitki Guerniki nie grają teraz w polskiej podróbie Atari Teenage Riot, czyli DHC Meinhof?

Offline papiesz

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 11, 2004, 11:50:55 pm »
Najlepszą płytą GYL są "Wszystkie sztandary..", split z Reichelem faktycznie nie powala. Rafał Szymański pisał wg mnie świetnie teksty zawsze: czy to dla Ewy Braun na dwóch pierwszych płytkach, czy to dla Guerniki (zwł. na wspomnianej przeze mnie płycie), no ale to rzecz gustu i upodobań.
Niestety nie słyszałem splitu EB/GYL, bo nie mam gramofonu, tylko koncertową Elektrownię Atomową wg GYL. Na EP'ce jest podobno więcej wzajemnych coverów, mogliby to wydać kiedyś choćby na kasecie  :x  
No i istotnie, były gitarzysta GYL gra w DHC Meinhof.
nothing positive only negative

Offline eska crew

Muzyka a kampania do parlamentu UE
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 26, 2004, 11:55:37 am »
i jaki z tego morał ?
Wszystko co doskonałe dojrzewa powoli"

A.Szopenhauer

Offline pafnucy

Rozpalić serca
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 02, 2004, 12:40:44 pm »
Witam

Ja bym zaczął troszkę inaczej. Moim zdaniem polityka jest takim czymś, co miesza się wszedzie, gdzie tylko może. Protest songi, moim skromnym zdaniem, raczej nie przekazują wartości, ile dają siłę do działania. Nie na darmo mówi się, że ze spiewem na usatach uderzyli na wroga. I tak chyba jest rola muzyki w tym przypadku. Ma dawać siłę i nadzieję. Ma dać iskrę, która rozpali serca. Zresztą o to chyba wogóle chodzi w muzyce. By rozpalała serca...

Pozdrawiam
uid rides? Mutato nomine de te fabula narratur - Horacy

Offline Dwalthrim

Muzyka a polityka
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 13, 2004, 11:16:44 am »
Jeśli chodzi o politykę & muzykę to kiedyś słyszałem super rym Gutka i Bassa idealnie pasujący do naszych polskich realiów:

"Wybory....bla bla bla..... (tzn. nie pamiętam :lol: ) ... zmiana władzy nowe świnie przy korycie mogą jawnie robić to co do tej pory skrycie"

"Porozumienie dla pokoju, porozumienie niby z jakiej racji-porozumienie dla pokoju podeptali mimo wcześniejszych deklaracji..."

Nie wiem jak wam ale mi te komentarze rzeczywistości bardzo przypadły do gustu :)
JAH RASTAFARAI-SIGMAR HELDENHAMMER EMPEROR I!!!"


Offline CD Jack

  • VIP
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 420
  • Total likes: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie lekceważ potęgi wyobraźni!
    • IGN Polska - komiks
Odp: Muzyka a polityka
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 05, 2011, 07:42:49 pm »
Co by nie mówić, ale tą głupią piosenką "wylansowali" nieznane nazwisko polityka, przynajmniej wśród niezbyt zaangażowanych w polityczne przepychanki. Czyli chyba piosenka odniosła skutek?
Jacek "CD Jack" Gdaniec
- - -
Komiks na IGN Polska: https://pl.ign.com/komiks
- - -

Offline CD Jack

  • VIP
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 420
  • Total likes: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie lekceważ potęgi wyobraźni!
    • IGN Polska - komiks
Odp: Muzyka a polityka
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 21, 2011, 06:19:49 pm »
Najlepszy klip wyborczy jaki ostatnio widziałem! :)
Jacek "CD Jack" Gdaniec
- - -
Komiks na IGN Polska: https://pl.ign.com/komiks
- - -

 

anything