trawa

Autor Wątek: stroje  (Przeczytany 4199 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nivelis

stroje
« dnia: Grudzień 19, 2002, 01:06:36 pm »
Pochodziłem ostatnio po sklepach o charakterze militarnym i się załamałem...
Chcę powoli skompletować sobie strój do LARP-ów militarnych (dobry oczywiście także do airsoft-a a w konsekwencji do paintball-a). Nie interesują mnie masówki z bazarku, ale w miarę ciekawe ubranie i dodatkowe wyposażenie. Kret na Teleporcie miał uszytą przez siebie kamizelę oraz sporo ciekawego i wyszukanego sprzętu (hehe pewnie większość i tak z Berlina).
Może macie namiary na ciekawe sklepy (ale nie typu "Azymut" na pl. Bankowym w Warszawie, gdzie narzucają takie ceny, że szczęka rozbija się o podłogę), nie koniecznie z rzeczami fabrycznie nowymi.
Może ktoś sam szył częśc strojów i ma namiary na książki, strony internetowe, itp. gdzie można znaleźść ciekawe wzory, a może nawet porady?
Kret może podzielisz się historią szycia kamizeli i kosztami materiałów?
Z tego co pamiętam to Twój własny projekt, ale chyba opierałeś się chociaż częściowo na jakiś wzorcach?
A chicken with its neck wrung is different from a chicken with its head cut off, but does it matter to the chicken?"
Tasslehoff Burrfoot, The Second Generation, "The Legacy"

Offline Kret

stroje
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 31, 2002, 12:03:32 pm »
A nieprawda. Na Teleporcie jeszcze nawet nie wiedziałem, że będę w Berlinie :-)

Kamizelka uszyta przeze mnie (nie dokończona jeszcze, bo szyta ręcznie) opierała się głównie na wyczuciu tego, co jest potrzebne podczas akcji (pomaga prrzyjrzenie się kamizelkom SWATu czy Gromu) i ocenie, gdzie łatwo się sięga i po co. Do tego dochodzą takie zasady, że np. po pistolet sięgasz jedną ręką, a magazynek w tym czasie dobywasz drugą (tak, ładuje się pistolet dopiero po dobyciu, bo inaczej wypadnie Ci magazynek podczas transportu - w końcu broń podstawowa to zawsze karabin lub pistolet maszynowy). Moja kamizelka ma pewne wady, na przykład dwie kieszenie wysoko na piersi na 4 magazynki do M16 lub 8 magazynków do Uzi - nikt tylu nie nosi na akcje, nie w takich kamizelkach.

Szyjąc kamizelkę musissz pamiętać o kieszeniach na zapasowe magazynki do broni (względnie tuby na paintballowe kulki), broń boczną (chyba, że masz kaburę udową) i magazynki do niej (2 wystarczą), kompas, nóż, uniwersalna kieszeń (np. na opatrunki) a później (jak sobie już kupisz z kolegami) na radio (po tej stronie pleców, po której się nie przetaczasz robiąc przewrót, musisz to sam sprawdzić). Na plecach wystarcza płaski mapnik, łatwo dostępny (w to się już ne bawiłem).

Już szyjąc musisz mieć wyobrażenie, jaką wymarzoną broń chcesz sobie kupić za kilka - kilkanaście lat. Jeśli to replika prawdziwej broni, to pamiętaj o zapasowych magazynkach do niej, ewentualnie o granatach do granatników podlufowych lub "shellach" do strzelby gładkolufowej. Zawsze zostaw sobie jedną - dwie kieszenie wolne. I nic nie ma prawa Ci stukać w kieszeniach - np. na łuski do shotguna musisz zrobić chwytaki z gumek.

Samą miarę bierzesz względem siebie. Weź pod uwagę, że możesz przytyć lub schudnąć, i na bokach i ramiączkach umieść regulatory - ściągacze. Jeśli współdziałasz z kolegami i dopuszczacie podczas gry zostanie rannym, na sam koniec doszyj sobie rączkę na plecach, żeby kolegom z oddziłu łatwiej było Cię wynieść spod ognia. To wbrew pozorom częsta sytuacja - stosując nawet najprostszy system pozycjonowania trafień przeważnie nie giniesz od razu, chyba że akurat idzesz na szpicy oddziału szukającego snajpera :-)

Wszystkie jednostki specjalne pozwalają dobrać swoim operatorom oporządzenie tak, jak im wygodnie.

Dobrą i stosunkowo tanią kamizelkę taktyczną można dostać za 100 - 125 złotych. Uszycie jest tańsze, ale dłużej trwa.

Mundur na LARPy najlepiej kupować używany, albo podróbki Mil-Tecu. Posiadanie oryginalnych spodni to perwersja dla tych, któzy muszą. Podróbki są także wytrzymałe i zawsze dostępne. Najłatwiej i najtaniej dostać podróbkę amerykańskiego woodlandu, jest tak powszechny że nie powinno być problemu z dostaniem. Oczywiście, jeśli ne przeszkadza Ci paradowanie w stroju okupanta :-)

Latarkę "złamaną" mam "made in China", to samo reflektor ręczny. Busola jest polska, zwykła wojskowa (naucz się z niej korzystać, bo ma podziałkę co 5 stopni!).

Co do namiarów na dobre sklepy w Warszawie, polecam forum.wmasg.pl
Tam jest sporo maniaków z Warszawy. Przejrzyj tam posty.

Pozdrawiam

Kret

Offline Baron Dani

stroje
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 29, 2003, 10:08:49 am »
U nas w Szczecinie zaopatrujemy się na historycznym już targowisku Turzyn...
Pozdrawiam

Offline Giersik

stroje
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 02, 2003, 12:13:43 pm »
Pozdrawiam Barona Dani; jeszcze rok temu, będąc samemu Szczecinianinem, zaopatrywałem się w tym zacnym miejscu (zwłaszcza, że mieszkałem po drugiej stronie ulicy)
urse the communist traitors

 

anything