trawa

Autor Wątek: Daredevil  (Przeczytany 190063 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marvelek

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #930 dnia: Listopad 19, 2018, 11:30:46 am »
A możecie jednym zdaniem napisać, jak rozwiązali temat Milli?
Napisać można, ale moim zdaniem to zepsucie naprawdę świetnej zabawy, więc po prostu sięgnij bo następne tomy Brubakera - naprawdę warto :smile:

Offline death_bird

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #931 dnia: Listopad 19, 2018, 03:58:44 pm »
@rzem; zamiast zaglądać do spoilera lepiej pożycz od kogoś Bruebaker`y, bo generalnie warto, ale jeśli chodzi o ten wątek to:
Spoiler: pokaż
dziewczynie permanentnie odbiło po tym jak ją zagazował Mr Fear i teraz po przepychankach prawniczych o sprawowanie opieki jest z rodzicami; diabli wiedzą gdzie.

"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline rzem

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #932 dnia: Listopad 19, 2018, 05:01:00 pm »
Dzięki, death_bird.
Może kiedyś dorwę w jakiś sposób i przeczytam. Kiedyś...


Offline Death

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #933 dnia: Listopad 25, 2018, 11:22:54 am »
Fajny ten Daredevil Bendisa. a nawet bardzo fajny. Walnąłem wczoraj cały pierwszy tom liczący 500 stron na jednym posiedzeniu co już samo w sobie jest rekomendacją. Dzisiaj pewnie drugi. Klimat jak w Alias. Takiego Marvela to ja mogę czytać. Mam wszystkie tomy łącznie z tymi Brubakera i nie zawaham się ich użyć. :)

Offline Barmon

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #934 dnia: Listopad 25, 2018, 04:55:39 pm »
Taka ciekawostka przed  wydaniem  runu Millera przez Egmont   wg książki  Łukasza Kowalczuka o tm-semic łódzki dom kultury  w 2002 roku w małym nakładzie nieoficjalnie wydał  w wersji papierowej kilka zeszytów o DD autorstwa Franka Millera

Offline LordDisneyland

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #935 dnia: Listopad 26, 2018, 12:59:23 am »
Hmmm...akurat wtedy moje związki z komiksem się rozluźniły, wietrzę łódzki spisek...

Jestem po lekturze szóstego tomu.
Przy piątym miałem oznaki przesytu, cały wątek ślepej małżonki od początku mocno mię irytował, a i sam Murdock z jego jojczeniem tyż mi się odrobinę przejadł. Przy Milli zacząłem się w ogóle zastanawiać, kiedy za towarzyszkę życia dadzą Jurnemu Juryście jakąś głuchoniewidomą, najlepiej z autyzmem, bo to dodatkowo by mu życie komplikowało.
Trzeba pamiętać, że dotąd tak długi run SH czytałem chyba tylko Batmana, no a Batman to w zasadzie domownik ;) Tymczasem w miarę lektury głód dalszych stronic narastał, wciągnąłem się ponownie i po zakończeniu chciałem więcej, czyli twórcy znają swój fach :D Nieco wyżej oceniam chyba run Bendisa, co mnie samego dziwi.

I jeszcze jedno- najbardziej ciekawi mnie teraz W.G.Fisk. Są jakieś komiksy, w których gra on pierwsze skrzypce? Jakiś odpowiednik "Luthora"?

Offline Marvelek

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #936 dnia: Listopad 26, 2018, 07:50:55 am »


I jeszcze jedno- najbardziej ciekawi mnie teraz W.G.Fisk. Są jakieś komiksy, w których gra on pierwsze skrzypce? Jakiś odpowiednik "Luthora"?


Od 2017 roku Marvel wydaje serię "Kingpin".OSiedmiozeszytowa miniseria pod tym tytułem ukazała się też jakoś na początku naszego wieku ale tam chyba pierwsze skrzypce poza Kingpinem rzecz jasna odgrywał Spider-Man. Coś mi się kojarzy, że Kingpin miał swój tie-in w Civil War II. Oprócz tego Fisk jest głównym bohaterem "War and Love" Franka Millera z 1986 roku.
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2018, 07:57:52 am wysłana przez Marvelek »

Offline LordDisneyland

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #937 dnia: Listopad 26, 2018, 10:54:03 am »
O, dzięki, muszę się im przyjrzeć.

Offline pri3st

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #938 dnia: Styczeń 05, 2019, 01:56:58 am »
Warto przeczytać wszystkie 6 tomów Daredevila, które dotychczas wydał Egmont, czy jednak lepiej poczekać aż wyjdzie trzytomowa całość Franka Millera, która jest chronologicznie wcześniejsza? Spotkałem się z opinią, że nie zawsze warto czytać komiksy chronologicznie, jednak w tym przypadku jest to ciągłość historii, mimo że zeszyty Franka Millera i Bendisa/Brubakera dzielą dobre kilkanaście lat. Obawiam się, że zabierając się wpierw za te nowsze tomy brakować mi będzie informacji, co działo się wcześniej i nie załapię być może istotnych szczegółów i nawiązań. Oczywiście można sobie na bieżąco nurtujące kwestie sprawdzać w internecie, a nawet przeczytać streszczenia wcześniejszych (praktycznie wszystkich) zeszytów, jakie wyszły, ale... chyba nie o to w tym chodzi, prawda?

Czy przeczytanie najpierw sześciu tomów Bendisa i Brubakera, a potem tych trzech Franka Millera będzie miało sens?

Offline misiokles

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #939 dnia: Styczeń 05, 2019, 05:25:56 am »
Będzie miało sens. Komiksy się tak tworzy że do lektury nie jest wymagana znajomość komiksów wydanych 20 lat wcześniej.

Offline Dariusz_Notariusz

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #940 dnia: Styczeń 07, 2019, 03:47:28 pm »
Przeczytałem Daredevil od Diggle. Kupiłem Shadowland - Omnibus. Wydanie kończy się 4 zeszytami Reborn od A. Diggle. To jest koniec jego runu? Kontynuację pisał dalej Mark Waid? Czy jeśli kupie Daredevil by Mark Waid Omnibus vol. 1 to kupię kontynuację tego co właśnie skończyłem czytać? Czy jest coś pomiędzy tymi runami co jeszcze warto kupić?

Offline Marvelek

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #941 dnia: Styczeń 07, 2019, 03:53:16 pm »
Przeczytałem Daredevil od Diggle. Kupiłem Shadowland - Omnibus. Wydanie kończy się 4 zeszytami Reborn od A. Diggle. To jest koniec jego runu? Kontynuację pisał dalej Mark Waid? Czy jeśli kupie Daredevil by Mark Waid Omnibus vol. 1 to kupię kontynuację tego co właśnie skończyłem czytać? Czy jest coś pomiędzy tymi runami co jeszcze warto kupić?


Tak, dalej jest run Waida. Reborn to koniec runu Diggle'a.

Offline [robak]

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #942 dnia: Styczeń 08, 2019, 08:55:43 am »
Można sięgnąć po pierwszy tom Millera bez znajomości wcześniejszych runów?

Offline -gościu-

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #943 dnia: Styczeń 08, 2019, 09:01:14 am »
Oczywiście. W końcu te "wcześniejsze" powstały 20-ścia lat później.

Offline tranway

Odp: Daredevil
« Odpowiedź #944 dnia: Styczeń 08, 2019, 10:39:37 am »
A tak szczerze i bez ogródek to warto "zainwestować" w DD od Millera? Rozumiem, że to "Miller i w ogóle", ale czy jest to A) dobry komiks bo to kawał historii Matta, czy też jest to B) dobry komiks, którego czas nie tknął podobnie jak np. "Strażników"? Bo ciągle się zastanawiam nad kupnem....