Autor Wątek: Corto Maltese  (Przeczytany 127806 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Re: Corto Maltese
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 22, 2004, 05:48:25 pm »
Cytat: "N.N."
Tyle, że jakieś 60% tych eksperymentów już sobie przyswoiliśmy za sprawą uczniów i naśladowców Pratta (np. Frank Miller)


No, fajnie, ze ktos to napisal. :)

Sin City to bardzo podobne operowanie czernia jak na niektorych kadrach w Balladzie.

W ogole Ballada jest graficznie ciekawsza od Syberii. Dlatego lubie wczesnego Pratta najbardziej.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline wilk

Re: Corto Maltese
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 22, 2004, 05:56:01 pm »
Cytat: "N.N."

Cytuj
Poza tym za malo opowiadania samym obrazem (tylko przeblyski) i zero eksperymentow formalnych.

najpierw powinieneś sobie przypomnieć, że "Ballada o Słonym Morzu" jest komiksem z 1967 roku, a potem spróbować zdefiniować pojęcie "eksperymentu formalnego". Bo moim zdaniem w tym komiksie wiele jest eksperymentów formalnych - na poziomie graficznym, na poziomie prowadzenia narracji, w montażu, w konstrukcji fabuły. Tyle, że jakieś 60% tych eksperymentów już sobie przyswoiliśmy za sprawą uczniów i naśladowców Pratta (np. Frank Miller)


Tak, pamietam ze to komiks z 67r. I oczywiscie oddaje hold Prattowi. To jest klasyk pelna geba wlasnie m.in. za to o czym piszesz. Nigdy tego nie kwestionowalem. Ale teraz pytanie. Czy to znaczy ze uczen nie moze przerosnac mistrza? I czy w zwiazku z tym mam oceniac Corto Maltese z  historycznego punktu widzenia czy wlasnie porownujac dokonania Pratta do dokonan jego nastepcow? Wszystko o czym pisalem, pisalem z tego drugiego punktu widzenia. Nie watpie, ze Pratt zapoczatkowal pewien sposob opowiadania, ale to sa jedynie przeblyski. A moze byc i oczywiscie tak, ze jednak czegos nie dostrzegam...

Cytat: "N.N."
Dobra rada: powpatruj się trochę w sposób rozwiązania sceny na stronie 165 - zobacz, co widać i poczuj emocje, jakie takie przedstawienie budzi. I powiedz szczerze, kto inny potrafi tak opowiadać, omijając wydarzenie i pokazujac uczucia...

Mysle ze wlasnie jego "uczniowie" - Miller lub Breccia poradziliby sobie z tym rownie dobrze, jesli nawet nie lepiej...

Po prostu pewne komiksy poruszaja we mnie to cos co sprawia, ze w ogole je czytam, a inne nie, co nie znaczy ze oceniam je zle. Sa fajne, sympatyczne i sprawiaja radoche ale juz nie maja tej iskry. Nie wiem, byc moze oceniam Corto nazbyt surowo  :roll:

Offline turucorp

Re: Corto Maltese
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 22, 2004, 06:12:22 pm »
Cytat: "wilk"

Po prostu pewne komiksy poruszaja we mnie to cos co sprawia, ze w ogole je czytam, a inne nie, co nie znaczy ze oceniam je zle. Sa fajne, sympatyczne i sprawiaja radoche ale juz nie maja tej iskry. Nie wiem, byc moze oceniam Corto nazbyt surowo  :roll:

ale caly urok polega na tym, ze w Corto nadal sie czuje ta iskre i mimo, ze uczniowie Pratta poniekad go przerosli (ja bym raczej powiedzial, ze poszli w inne strony), to jednak zarowno rysunek jak i sposob narracji graficznej jest tutaj po prostu odpowiedni.
chyba rzeczywiscie za ostro i pod zlym katem podchodzisz do tematu.
a iskra tu jest, mnie to wciaga bardziej niz przygody Tomka Wilmowskiego albo jakiegos Tumbo z przyladka (a wtedy mialem 8 lat) i prosze mi nie wmawiac, ze to nie iskra tylko sentyment, bo potrafie rozroznic :P

Anonymous

  • Gość
Corto Maltese
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 22, 2004, 06:36:27 pm »
ja się nie znam ale wtrące swoje trzy (wdowie) grosze
wilku- po kolei:
dialogi- porównaj komiksy powstające w tym samym czasie...
Pratt stworzył szereg postaci żyjących w okreslonym czasie i miejscu (miejscach) mówisz że dialogi są płaskie...
hmmm to jest teatr bardzo spoecyficzny teatr Pratt ileś tam lat temu realizował to czym teraz zachwycamy się (lub ja się zachwycam 8) ) w komiksach np. Bendisa czy azzarello
mam na mysli charakterystykę bohaterów poprzez dialog - wszystkich nie tylko pierwszo planowych zauważ różnice w tym co mówi rasputin czy corto- nie mam na mysli treści a sposób w jaki "mówią"
czy te dialogi sa wymuszone?
na pewno grane- ale zważ na rodzaj retro stylizacji(retro nawet dla Pratta) ten sposób posługiwania się słowem nie wiem w jakim stopniu jest jedynie  pomysłem Pratt na ile odpowiada sposobowi mówienia ludzi z tego okresu...
taki mały przykład scenarzystów (i rysowników) robiących podobnie- "Torso" bendisa
stylizowane txt na lata 30 w Usa - to czyta sie bardzo trudno scenarzysta posługuje się zwrotami które wyszły z uzycia gdzieś wokolicach lat 50 naśladując na podstawie własnych spostrzeżeń sposób wysławiania się ludzi tego czasu...

fabuła: czy archaiczna?
dla mnie archaiczne i zupełnie nieczytliwe sa "klasyki" millera daredevil czy jego wolverine czy nawet elektra assasin czy daredevil born again- to sa archaiczne starocie które dzisiaj nie bronia się ani fabularnie ani jeżykowo ani .....po prostu sie nie bronią (może z wyjątkiem ilustracji sienkiewicza w elektrze)
corto to fabuła która ma bawić w jakiś tam sposób poza tym to opowieść na tyle zwarta na tyle wielowątkowa pełna że ilość domniemań i interpretacji przyprawia o zawrót głowy
choćby takie coś: dlaczego corto czyta w syberi utopie moore?
czy chodzi o bolszewizm?(w komiskie praktycznie nie wystepujący..) czy o coś innego?
Pratt opowiada niesamowicie chciałbym aby niejeden ennis czy jego klon (także polski klon...) potrafił opowiadac tak jak pratt z równą energię bezkoneiczności uciekania się do szokujących wtrętów(ale to chyba już nie na temat)
to co do corto najbliższe (wg mnie) ale stanowczo gorszemimo wszystko to spirit eisnera... ale może to zbyt dalekie porównanie

poza tym ja się nie znam i mam i mam na to papiery

N.N.

  • Gość
Re: Corto Maltese
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 22, 2004, 06:46:02 pm »
Cytat: "wilk"
  Nie watpie, ze Pratt zapoczatkowal pewien sposob opowiadania, ale to sa jedynie przeblyski. A moze byc i oczywiscie tak, ze jednak czegos nie dostrzegam... Mysle ze wlasnie jego "uczniowie" - Miller lub Breccia poradziliby sobie z tym rownie dobrze, jesli nawet nie lepiej...


Breccia (Alberto) nie jest uczniem Pratta (to rówieśnicy i publikowali w tym samym czasie).
Co do Millera i tego, jak by sobie poradził, to mam wątpliwości. W całym "Sin City" (mam na myśli komplet tomów) nie ma chyba ani jednej sceny, w ktorej tak by pulsowały uczucia. Są wycyzelowane obrazki i dobrze wykombinowane fabuły, ale nie ten typ napięcia, rezygnacji i rozpaczy, z jakim mamy do czynienia w tej scenie... Coś podobnego znalazłem tylko w "Roninie" Millera, ale nigdzie więcej...

Inna sprawa: Pratt nie był pierwszy, przed nim był Milton Caniff (Terry and the Pirates, Steve Canyon) i to przede wszystkim jego uczniem jest Pratt.
Kolejna sprawa: Pratt jest mistrzem scen opowiadanych w milczeniu i w stosowaniu pauz pomiędzy wypowiedziami. Im więcej jego komiksów przeczytasz, tym więcej tego typu rzeczy zobaczysz...
I nie pisz już więcej, ze to tylko przebłyski, bo to po prostu nieprawda.

Offline Zbyszek Hołyński

Corto Maltese
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 23, 2004, 08:57:20 am »
To że Miller bierze dużo z Corto to widać. Ba, wydaje mi się że nawet postacie w sin city kojarzą się z Corto vide: chinka Miho , która z wyglądu żywo przypomina Szanghaj li. Ale nie sądzę mi się żeby komiks Pratta był pozbawione eksperymentu. Nawet jeśli znaczna część chwytów się opatrzyła przez naśladowców Pratta to jednak mam wrażenie, czytając corto, że nie jest to komiks do końca oswojony i wielu rzeczy w nim po prostu nie spotyka sie w innych produkcjach.

Tu wygrzebałem wywiad z Prattem dla zainteresowanych, mówi też o Caniffie:

http://home.c2i.net/tzara/pratt/origa-interview.html

Offline An-Nah

Corto Maltese
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 23, 2004, 09:25:48 am »
Przeczytałam wczoraj jeszcze raz Syberię i nie wiem, gdzie niby ma być ta archaiczność. Owszem, komiks ma w sobie cos staroświeckiego, ale jak dla mnie wiąze sie to z sama konwencja historii przygodowej.

W którym miejscu dialogi są niby sztywne i teatralne? Ja tego nie widze. Moze dlatego, ze uodpornilam sie przeczytawszy kilka mang grupy CLAMP (patos, patos, patos... wspomnialam juz o patosie?) ale gdzie CLAMP *patrzy pod nogi* a gdzie Pratt *zadziera głowę do góry*?

ZH: Miho jest Japonką.
Ua An, której się nie chce wymyślać podpisu

Offline graves

Corto Maltese
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 23, 2004, 10:03:24 am »
Cytat: "An-Nah"
Przeczytałam wczoraj jeszcze raz Syberię i nie wiem, gdzie niby ma być ta archaiczność. Owszem, komiks ma w sobie cos staroświeckiego,

dla mnie archaiczność=staroświeckość :roll:

A Corto świetnym komiksem jest, a Pratt wielkim twórcą jest... 8)
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Crouching Tiger

Corto Maltese
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 23, 2004, 10:27:19 am »
Cytat: "graves"
Cytat: "An-Nah"
Przeczytałam wczoraj jeszcze raz Syberię i nie wiem, gdzie niby ma być ta archaiczność. Owszem, komiks ma w sobie cos staroświeckiego,

dla mnie archaiczność=staroświeckość :roll:

A Corto świetnym komiksem jest, a Pratt wielkim twórcą jest... 8)


O Jezuu graves, motasz straszliwie. archaiczność=staroświeckość - co to znaczy. Podaj jakiś przykład z komiksu,  żeby to zilustrować. Mogę się zgodzić, że w corto jest wiele rzeczy których dziś się nie stosuje, np częste opisywanie w dymkach tego co się na obrazku dzieje - ale to znak czasu, i w tym też jest coś fajnego. Poza tym jest dużo rzeczy które spokojnie przetrwały próbę czasu...Aha, i nie pisz przy każdym swoim poście "Pratt, wielkim twórcą jest" - daj po prostu jakiś przykład

Anonymous

  • Gość
Corto Maltese
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 23, 2004, 10:32:43 am »
Cytat: "Crouching Tiger"
Mogę się zgodzić, że w corto jest wiele rzeczy których dziś się nie stosuje, np częste opisywanie w dymkach tego co się na obrazku dzieje - ale to znak czasu, i w tym też jest coś fajnego.


jak dla mnie to nie jest problem
akurat opisywanie tego co na obrazku mzoe przyniesc ciekawe efekty- szczegolnie gdy opis nei ejst opisem a komentarzem- innym komentarzem
ale ja sie nei znam
michal galek keidys stwierdzil ze tak robic nei wlno to pewnie nei wolno...

Offline graves

Corto Maltese
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 23, 2004, 10:38:49 am »
Cytat: "Crouching Tiger"
Cytat: "graves"
Cytat: "An-Nah"
Przeczytałam wczoraj jeszcze raz Syberię i nie wiem, gdzie niby ma być ta archaiczność. Owszem, komiks ma w sobie cos staroświeckiego,

dla mnie archaiczność=staroświeckość :roll:

A Corto świetnym komiksem jest, a Pratt wielkim twórcą jest... 8)


O Jezuu graves, motasz straszliwie. archaiczność=staroświeckość - co to znaczy. Podaj jakiś przykład z komiksu,  żeby to zilustrować.

ja nie twierdzę, że Corto jest archaiczny(staroświecki), wskazałem tylko An-Nah, że jeśli ma w sobie coś staroświeckiego, to jednak jakąś tam archaiczność jednak dostrzegła... :roll:

A dlaczego Corto jest dobrym komiksem, napisało już tu tyle osób, że nie ma sensu tego wszystkiego powtarzać :roll:
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

N.N.

  • Gość
Corto Maltese
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 23, 2004, 10:41:15 am »
Cytat: "karol_konw"

akurat opisywanie tego co na obrazku mzoe przyniesc ciekawe efekty- szczegolnie gdy opis nei ejst opisem a komentarzem- innym komentarzem
ale ja sie nei znam
michal galek keidys stwierdzil ze tak robic nei wlno to pewnie nei wolno...


Wszystko wolno, jeśli uzyskuje się ciekawy efekt: A Pratt potrafi uzyskiwać ciekawe efekty, chociaż czasem przegina (i tu też uzyskuje ciekawe efekty): w "Złotym Domu w Samarkandzie" jest epizod, w którym Corto opowiada historię Starca z Gór (kobylaste dymki i gadająca głowa - nic więcej). Gałek powiedziałby, że nie wolno, Rosiński powiedziałby, ze nie wolno, a Pratt zrobił swoje i mu to wydrukowali, wydali, sprzedali i poprosili o więcej...

Anonymous

  • Gość
Corto Maltese
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 23, 2004, 10:43:24 am »
Cytat: "N.N."
Gałek powiedziałby, że nie wolno, Rosiński powiedziałby, ze nie wolno, a Pratt zrobił swoje i mu to wydrukowali, wydali, sprzedali i poprosili o więcej...


swiete slowa
potezny komiks z corto potezny tworca z pratt..:(
a ja ciagle sie pytam co z ta utopia w syberi? :)

Offline Zbyszek Hołyński

Corto Maltese
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 23, 2004, 12:31:58 pm »
Cytat: "An-Nah"


ZH: Miho jest Japonką.


Jest Japonką, fakt. Ale bardzo przypomina Szanghaj li

Cytat: "Karol Konw"
a ja ciagle sie pytam co z ta utopia w syberi?


Cóż, może to kolejna zabawa Pratta, a może nie ma to żadnego znaczenia, a wszyscy łamią sobie głowę. Z drugiej strony Corto przez cały czas twierdzi że "nigdy nie udało mi się przeczytać tej książki". Snuć można różne interpretacje, ale napewno "Utopia" nie reprezentuje tych wartości,  które by były bliskie Corto.

Ja mogę z Syberii dorzucić jeszcze inną zagadkę:
Przepowiednia Długiego życia to przynosząca nieszczeście "dziewczyna, która wychodzi za mąż" W komiksie cały czas jest mowa o tajemniczej kobiecie którą Corto w ten czy inny sposób szuka. Co o tym myślicie? Kim ona jest?

Offline wilk

Corto Maltese
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 23, 2004, 01:21:26 pm »
Cytat: "karol_konw"
Pratt stworzył szereg postaci żyjących w okreslonym czasie i miejscu (miejscach) mówisz że dialogi są płaskie...
hmmm to jest teatr bardzo spoecyficzny teatr Pratt ileś tam lat temu realizował to czym teraz zachwycamy się (lub ja się zachwycam 8) ) w komiksach np. Bendisa czy azzarello
mam na mysli charakterystykę bohaterów poprzez dialog - wszystkich nie tylko pierwszo planowych zauważ różnice w tym co mówi rasputin czy corto- nie mam na mysli treści a sposób w jaki "mówią"

Co do sposobu mowienia to juz romawialismy wczoraj :) Mialem o tym nie wspominac, ale co tam :)

Otoz co mnie zirytowalo np. w "Balladzie" to fakt, że w pewnym momencie Pratt zaczyna stosować pewien sposob mowienia przez bohaterow i potem zaczyna sie tego uparcie trzymac. Tak jak by pomyslal: "O, to fajnie brzmi, wiec bede dalej jechal z tym koksem". Jakby co to sluze dokladnym przykladem ale dopiero jak z roboty wroce. W kazdym razie nie moge tego inaczej nazwac jak brak profesjonalizmu.

Cytat: "N.N."
Breccia (Alberto) nie jest uczniem Pratta (to rówieśnicy i publikowali w tym samym czasie).

Ok, moja pomylka.

 

anything