Autor Wątek: Corto Maltese  (Przeczytany 133144 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #225 dnia: Luty 14, 2017, 04:29:12 pm »
mysle ze nalezy rzroznic 2 rzeczy:
1) sam fakt ze corto wyszedl w kolorze - to dobrze czy nie?
2) wpadki egmontu w polskim wydaniu - czcionki, dymki, reklamy itd

sama forma wydania z egmontu nie odbiega od innych wydawanych przez nich komiksow.
ad 1) dobrze (a najbardziej dobrze, że w ogóle wyszedł)
ad 1b) źle, że tych kolorów nie zrobiono tak, jak na pierwszej stronie Samarkandy
ad 2a) czcionki to chyba egmontowy standard?
ad 2b) ale że co dymki?
ad 2c) nie reklamY, tylko zapowiedź
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline freshmaker

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #226 dnia: Luty 15, 2017, 07:17:50 am »
ad 2a - czcionkla z tytułem na okładce i czcionka na wyklejce / mapie
ad 2b - pomylone dymki / tlumaczenie wyjasnione w postach powyzej
ad 2c - zapowiedz nadrukowana na ostatniej stronie, niestety przebija na komiks. przezyl bym to na oddzielnej stronie
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #227 dnia: Luty 15, 2017, 03:55:15 pm »
ad 2b - pomylone dymki / tlumaczenie wyjasnione w postach powyzej
jeśli piszesz o tym:
http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,39484.690.html

to jest to ewidentnie błąd tłumaczenia, a nie "pomylone dymki"
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2017, 11:12:24 pm wysłana przez tucoRamirez »
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline radef

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #228 dnia: Marzec 03, 2017, 09:34:17 pm »
W tym roku nałożyły się na siebie dwie rocznice - 50-lecie pierwszego albumu serii "Corto Maltese" oraz 50-lecie tworzenia komiksów Disneya przez Giorgio Cavazzano. W związku z tym w najnowszym numerze włoskiego "Topolino" pojawiła się mysia parodia komiksu "Corto Maltese".
Cały news na Kaczej Agencji Informacyjnej.
https://1.bp.blogspot.com/-Dvg81J33LTs/WLndkSzfZbI/AAAAAAAADiU/DrmGctpZRyQdmnA3ZcgbL6KNQSk5XCPPQCLcB/s1600/topomaltesevariant.jpg
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline graves

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #229 dnia: Maj 11, 2017, 10:52:54 pm »
Przeczytałem właśnie 2 pierwsze tomy "Corto" z wydania Egmontowego.
Mam poprzednie 5 tomów z "Postu" i chwilę się zastanawiałem, czy kupić zdublowane tomy.

Różnica jest jednak na tyle duża, że warto kupić... a najlepiej mieć obydwa wydania.
Pierwszy tom "Opowieść słonych wód" (szczerze mówiąc bardziej podobał mi się tytuł "Ballada o słonym morzu", chociaż najlepiej byłoby jakby to była "Ballada o słonych wodach" ;) ) - to dobry tom na porównanie dwóch wydań.
Wydanie Egmontu kolorowe, ma bardziej czytelne rysunki, w stosunku do wydania cz/b. Jest bardziej "przejrzyste", spowodowane jest to oczywiście wyczyszczeniem nieco grubej kreski przez położeniem koloru. Kolor jednak został położony bardzo niestarannie. na niektórych kadrach jest pomylony. Zamiast rękawa mamy kolor skóry, który na kolejnym kadrze już zamienia się w rękaw... Z kolorami, też nie zawsze kolorysta trafił. Generalnie Corto to komiks narysowany w technice cz/b i nie za bardzo nadaje się do "pokolorowania". Generalnie jednak poza tymi mankamentami, które trochę denerwują przy uważniejszym czytaniu, całość robi pozytywne wrażenie i nie przeszkadza w odbiorze komiksu, Kolory są dosyć delikatne i nadają dodatkowego wyrazu opowieści. Myślałem, że będzie mi to przeszkadzało, po tym jak przyzwyczaiłem się do cz/b opowieści, ale jednak nie.

To co zdecydowanie jest na plus starego wydania - to wstęp. W wydaniu Egmontu mamy krótki list wspominający kilka osób występujących w tym komiksie, który generalnie do niczego się tutaj nie przydaje poza taką powiedzmy... ciekawostką. W wydaniu Postu mieliśmy świetny tekst "Niedoskonała geografia Corto Maltese" napisaną przez Umberto Eco, opisująca dokładnie miejsce w którym dzieje się akcja komiksu. Cały tekst zajmował 8 stron. To duża strata, że osoby, które nabyły nowe wydanie, nie mogą się z tym zapoznać.

Jeśli zaś chodzi o sama opowieść... to po wielu latach od przeczytania tomów wydanych przez Post z prawdziwą przyjemnością powróciłem do przygód Corto. A najlepsze jest, że w końcu poznamy również albumy, których Post nie zdążył już wydać.

Już drugi tom "Pod znakiem koziorożca" sprawił miłą niespodziankę całkiem świeżego materiału, nie wydanego jeszcze w Polsce i muszę przyznać, że zawarte tam opowiadania są świetne. Szkoda, że drugi tom już całkiem jest pozbawiony wszelkich dodatków. Czekam niecierpliwie na kolejne dwa tomy, również premierowe wydania: "Zawsze trochę dalej" i "Przygody celtyckie".

Ciekawe, czy tom "Na syberii" też będzie ogołocony ze wstępu. W wydaniu "Postu" był bardzo bogaty i dobrze wprowadzał w historię jaką opowiedział Pratt.

"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline rzem

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #230 dnia: Czerwiec 16, 2017, 03:03:11 pm »
Wreszcie mogłem odbyć na spokojnie sesję porównawczą dwóch wersji "Ballady....
To wspaniała opowieść i na pewno przeczytam ją czwarty raz znowu za jakieś 5 lat...


Wersja kolorowa zaskakuje mnie na plus: pozwala wyłowić kilka szczegółów kreski autora, kadrom plenerowym kolory dodają klimatu. Ogólnie zabieg z kolorem, poza mankamentami takiego przedsięwzięcia wyliczonymi przez Gravesa, oceniam b.pozytywnie.


Mam trochę problem z tłumaczeniem. Ale mały w sumie. W Balladzie zaczyna się bardziej poetycko (wszak Ballada), ocean otrzymuje osobowość poprzez zrobienie z niego narratora. W opowieści jest nieco bardziej prosto. Jednak to jest ogólnie konfekcja i czytanie dwóch wizji tłumaczenia głównie sprawiało mi radość niż jakieś problemy.
Na pewno nie mogę powiedzieć, że tłumaczenie Egmontu jest gorsze, szczególnie kiedy nie znam oryginału... były jednak momenty frapujące, kiedy w jednej wersji ktoś jest porucznikiem, a w drugiej kapitanem. Największy zgrzyt to chyba kiedy w Balladzie Mnich mówi "zostawcie mnie samego" (bardziej logiczne w kontekście tego, co dzieje się później), a w Opowieści "Nie zostawiajcie mnie samego" - no już trudno chyba o większy rozjazd w interpretacji oryginału. Naprawdę w języku oryginalnym budzi to aż taką dowolność?!
Plus różniące się między wydaniami niektóre nazwy własne, co też budziło zdziwienie.


To wspaniała opowieść, polecam każdemu, kto szuka dobrej historii z postaciami, o których nie zapomni po przewróceniu ostatniej kartki komiksu.


Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #231 dnia: Lipiec 12, 2017, 02:35:25 pm »
Ten tekst Umberto Eco pojawil sie w tomiku miedzy klamstwem a ironia. Mozna go przeczytac niezaleznie od komiksu.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline skil

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #232 dnia: Sierpień 20, 2017, 11:31:53 pm »
Czytam właśnie "Pod znakiem Koziorożca" w angielskim tłumaczeniu i z ciekawości dla porównania zerknąłem na przykładowe plansze naszego wydania od Egmontu i... złapałem się za głowę. Na jednej tylko stronie 33 mniejsze lub większe różnice są w niemal każdej wypowiedzi. Ściągnąłem zatem skan oryginalnego włoskiego wydania i niestety rezultat nie jest korzystny dla polskiego przekładu, np:

Tutaj Corto mówi coś w stylu: "Ten Milner musi mieć wspaniałe maniery." Nie ma tutaj mowy o "łotrze" ani tym bardziej o "długich rękach".


Na początku tej strony w naszym wydaniu w wypowiedziach Corto pojawiają się też dopowiedzenia, których nie ma w oryginale i w wersji francuskiej (bo z niej pochodzi nasz przekład) zdaje się też nie. I tak, Corto nie wyjaśnia, że od Jamajki do Buenos Aires, to wszędzie tam "gdzie Brytyjczycy mają kolonie", a dalej nie wspomina też słowem, że zlecenie zabójstwa Tristana miało umożliwić "zyskać kontrolę nad atlantycką kompanią transportową". Polski przekład generalnie sprawia wrażenie jakby był kierowany do czytelnika, któremu wszystko trzeba dopowiadać. Zwracam na to uwagę, bo dzieło Pratta uznawane jest za arcydzieło literatury, skierowane do dojrzałego czytelnika i autor kładł duży nacisk na język i styl wypowiedzi.     
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline gobender

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #233 dnia: Sierpień 21, 2017, 07:00:17 am »
Auć, porażka.  W angielskiej jest tak jak we włoskiej. I jest some day zamiast soon. Wkurza mnie coś takiego. To zwykły tekst a nie jakieś idiomy czy inne kwiatki.

Offline Epekeina

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #234 dnia: Sierpień 21, 2017, 08:06:41 am »
Nie mam żadnego materiału porównawczego, aby przytoczyć jakieś konkrety, ale tłumaczenie z tłumaczenia jest zawsze złym pomysłem i od początku bardziej mnie to bolało niż kolory. Niestety w tłumaczeniu z tłumaczenia ginie nie tylko styl autora, ale nazbyt często wypacza się sens całych. Szkoda, że Egmont nie zdecydował się na tłumaczenie z włoskiego, co trochę mnie dziwi - nie jest to przecież jakiś nieznany, egzotyczny język.

Offline rzem

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #235 dnia: Sierpień 21, 2017, 08:17:45 am »
Dobijacie mnie.
Tłumaczenie to coś, na co jestem szczególnie wrażliwy. Pomijam już kwestię walorów artystycznych czy literackich zawartych w warstwie słownej, ale to po prostu powinna dyktować zwykła zawodowa rzetelność - czy wydawcy czy tłumacza.


Nie rozumiem też tłumaczy pozwalających sobie na takie przeinaczenia. Naprawdę tak trudno polskim językiem oddać ducha utworu, tylko trzeba za wszelką cenę forsować swoje? Nie mówię tu nawet o Corto, bo pewnie w tym francuskim już było przeinaczone, ale takich kwiatków wyskakuje nam ostatnio coraz więcej przy innych przekładach.

Offline Koalar

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #236 dnia: Sierpień 21, 2017, 08:47:47 am »
To jest żenujące i nie pierwszy raz takie kwiatki się pojawiają w Egmoncie (Hugo). Takie coś (słabe tłumaczenie i nieuzasadnione przerabianie treści komiksu) nie przystoi, zwłaszcza tak doświadczonemu wydawcy jak Egmont. Mam wszystkie komiksy od Postu i czekam z ich lekturą na brakujące tomy. I najprawdopodobniej jeszcze poczekam, bo nie uśmiecha mi się czytać takiej fuszerki (jeśli już w wersji francuskiej są takie przeinaczenia, to trochę to rozgrzesza Egmont, ale nie znaczy, że je będę czytał taką wersję).
http://pehowo.blogspot.com/ - moje komiksy (Buzz, PEH, Horror)

Offline rzem

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #237 dnia: Sierpień 21, 2017, 09:45:47 am »
Tylko na co czekać? Chyba że znasz włoski?

Offline gobender

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #238 dnia: Sierpień 21, 2017, 10:14:23 am »
Na podanym przykładzie angielskie tłumaczenie zdaje się być najlepsze. Wiedziałem, żeby kupować też to wydanie od IDW.

@rzem. przeinaczenia to jedno, niechlujstwo to drugie. Że tylko wspomnę to co napisałem juz w wątku egmontu o Złotoustej i Złotowłosej naprzemiennie pojawiającej się na jednej stronie.... sigh

Offline rzem

Odp: Corto Maltese
« Odpowiedź #239 dnia: Sierpień 21, 2017, 10:25:15 am »
@UP
Tak, pamiętam.
Niestety, jest w tym pewnie jakaś prawidłowość, że ze wzrostem oferty postępuje spadek jakości. Terminy, potrzeba wykazania się nie rosnącymi kosztami itd.
Trochę szkoda, bo jednak mówimy tu o dziedzinie sztuki.