trawa

Autor Wątek: "Popaplajmy" o "Produkcie"  (Przeczytany 40366 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Inszy

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 09, 2003, 02:10:13 am »
No i o to mi mniej więcej chodziło.

Krótka charakterystyka "komiksu podwórkowego":
1) Nie skomplikowana kreska. Rysownik pokazuje jaki z niego Mastah i nie zniża się do komercyjnego shitu.
2) Fabuła jeszcze bardziej prosta niż rysunek. Tu odsyłam do dyskusji o polskim filmie jaką przeprowadzono w "Rejsie". Pasuje w sam raz.
3) Dobrze jak jest dużo przekleństw. Pokazuje to prawdę o szarej codzienności, bez zakłamania :twisted: . I przy okazji twórca pokazuje, że jest prawdziwie niezależny twórczo. Nie krępuje go ani wydawca, ani jakieś dewoty.
a przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.

Offline dasst

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 09, 2003, 11:54:54 am »
 Zamiast pisać z czym się nie zgodzę powiem podczym się podpisuję. W Polsce brakuje typowo komercyjnego komiksu. Rzeczywiście zapanowała "moda na Osiedle". Młodzi twórcy biorą się za kolejne opowieści z blokowisk
(zwykle kiedy nawiązuję kontakt z rysownikiem i posyłam mu mój scenariusz słyszę..."Fajne, ale ja tego nie czuje... Napisz mi coś na 2, 3 strony w stylu "Osiedla"".) i ciężko jest uświadczyć rodzimego komiksu fantastycznego, sensacyjnego itp. Jednak to może się zmnienić i właśnie dzięki osobom związanym z "Produktem" i "P - Luxem". Te gazety to nie tylko "Osiedle", czy "Wilq", to również jak najbardziej komercyjny "Parish", "Stan wojenny", "Emilaj Tank i Profesor" (w tym roku ma się ukazać nakładem Mandragory pełnowymiarowy album), czy też "Josephine".
Men my brothers who after us live,
have your hearts against us not hardened.
For -- if of poor us you take pity,
God of you sooner will show mercy."

Offline Inszy

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 09, 2003, 12:31:12 pm »
I tu jest nadzieja na przyszłość :)
a przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.

Offline wilk

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 09, 2003, 04:55:02 pm »
Cytat: "Inszy"
(...) komiks artystyczny. Wszystko fajnie, tylko tego nie dało się praktycznie czytać (strasznie szkoda mi Truściola).

Oczywiscie mowisz tylko o sobie?
W kazdym razie ja nie podpisuje sie pod tym stwierdzeniem.

Offline Inszy

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 09, 2003, 06:15:16 pm »
Nie, mówię w imieniu wszystkich moich znajomych którzy siedzą w temacie.
Ale broń Boże przed tym, bym Ci bronił lubić taką formę komiksu.
Tylko pokaż mi komiks artystyczny który się dobrze sprzedał... Ambitny owszem. Sam się zaczytuję. Ale nie artystyczny :!:
a przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.

Offline pookie

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 09, 2003, 07:16:10 pm »
Ja już mam 15 numer Produktu. :D . Na razie przejrzałem tylko Wilq'a(hehehe), KRL (daje radę, jak zwykle) i Stripage (nędzne). Jak przeczytam cały, to zrecenzuję. A tak na marginesie Myszkowski zmienił styl rysowania w Czasie Ludzi Cienia na bardziej zbliżony do ETiP i to zdecydowanie zmiana in plus. Aha, ETiP Mandragory ma być czarno-biały, szkoda...
 for Pookie

Offline wilk

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 09, 2003, 07:34:16 pm »
Cytat: "Inszy"
Nie, mówię w imieniu wszystkich moich znajomych którzy siedzą w temacie.
Ale broń Boże przed tym, bym Ci bronił lubić taką formę komiksu.
Tylko pokaż mi komiks artystyczny który się dobrze sprzedał... Ambitny owszem. Sam się zaczytuję. Ale nie artystyczny :!:

Najpierw uscislij co rozumiesz pod pojeciem komiksu artystycznego a co pod pojeciem ambitnego i jakie sa relacje wzgledem siebie tych dwoch pojec (wykluczania, zachodzenia na siebie czy jakies inne?) Dopiero wtedy bede z Toba dyskutowal na ten temat.

Offline fjtk

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 09, 2003, 07:51:52 pm »
nie chce za bardzp pisać o artystycznych komiksach bo to śliski temat. Mi na przykład to przeszkadzało w komiksach lat 90 że nie miały bohatera. Najczęściej byly to jakieś krótkie wrażeniówki na jakiś temat - jedne gorsze inne lepsze (Truściński). Były bardzo zróżnicowane jeśli chodzi o forme ale nie były to komiksy w pełnym znaczeniu tego słowa. Zresztą ważne jest żeby była rożnorodność  na rynku- takie rzeczy też są ok tylko wątpie zęby się to sprzedawało lepiej od komiksu z rzetelną fabułą i bohaterem. Nie powinno się za dużo mówić o tym całym artyźmie- podobał mi się klimat jaki był w stanach gdy wydawano Elektre - pomimo że formalnie był to odjechany neoekspresjonizm nikt nie robił z tego specjalnej sensacji, ukazywało się jak wszystkie inne zeszyty. U nas jakoś tworzy się te podziały nie wiem po co..
Umysł jest jak spadachron- najlepiej działa otwarty.

Offline Inszy

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 09, 2003, 09:37:38 pm »
Wilk, czy to Ci wystarczy :?:
a przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.

Offline pookie

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 09, 2003, 09:40:39 pm »
Produkt nr 15

Okładka w wykonaniu Śledzia całkiem fajna, tylko już odrobinę nieaktualna... Poza tym farba fatalna, miewająca tendencję do ścierania się :evil:

Osiedle Swoboda - prawdziwie świąteczna opowieść, kapitalny humor, zabawna puenta - jest dobrze, nawet bardzo

Zdzichu i Wujas - w sumie to dwie historie ;) próbka poezji Gajosa, życiowe dialogi ... udany comeback

stripy Gonzalesa i Grzegorzewicza - Nóż fajny, Lajkonik już trochę mniej

Jeż Jerzy - słabszy niż zwykle, niczym nie zachwyca

Stripage - żalosny, co ostatnio stało się normą

KRL - 3 plansze, z czego 2 ostatnie REWELACYJNE

Czas Ludzi Cienia - Lepsko zmienia styl rysowania na ten znany z ETiP (no może bardziej Stana Woyennego) i wygląda to wszystko bardzo fajnie. Niestety ten odcinek króciutki i treściowo trochę zaskakujący.

Josephine - heh, do scenara Dassta. Narysowane porządnie, fajnie tworzony klimat, ale ... Dastt, jak będziesz chciał to Ci napiszę na privie o moich małych zastrzeżeniach. Generalnie jest ok, debiut udany.

Shinear - gfx tak, txt nie. Jak zwykle.

Gudrun - koniec. Tyle mam do powiedzenia.

Wilq - hehehehehe

Paroovka - przeciętnie

Phantasmata - krótko, ale niesamowicie.

Publicystyki tradycyjnie nie oceniam.

15 jest dużo bardziej udana, niż numer poprzedni. Polecam, nie zawiedziecie się.
 for Pookie

Offline Kurczaczek

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 09, 2003, 10:19:23 pm »
A w Poznaniu jak nie bylo tak nie ma...  :x
...

Offline dasst

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 09, 2003, 11:45:32 pm »
 Pookie pisz. Jeśli mnie nie zabije, to uczyni silniejszym  :twisted:
Men my brothers who after us live,
have your hearts against us not hardened.
For -- if of poor us you take pity,
God of you sooner will show mercy."

Offline mykupyku

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 10, 2003, 12:55:04 am »
ja napisze :)

historia jest opowiedziana zgrabnie, stylistycznie język mi się podoba, nie ma szafowania zbednymi ozdobnikami, przekaz jest bardzo klarowny, czysty, narracja jest dobrze ukierunkowana i współgra z rysunkami

fabularnie historia nie jest odkrywcza, ale jest dobra

błędy?

trudno dać wiarę, że w owych czasach, gdzie domem wielu ludzi był rynsztok funkcjonowało schronisko dla kotów - tym bardziej trudno dać wiarę temu, jak to pięknie w ładne skrzyneczki 157 kotów (minus jeden Filonek) załadowano i do schroniska odprawiono, gdzie czekał na nie wikt i opierunek
ten pomysł ze schroniskiem prowadzi tez do kolejnego zaułka - trudno sobie wyobraźić, że koty same pootwierały sobie klatki i czmychnęły - chyba że z czyjąś pomocą (ale czyją?)
ta dbałość o koty i umieszczenie ich co i raz na pierwszym planie pozwala się zbyt łatwo domyśleć zakończenia

gdyby koty tajemniczo zniknęły gdzieś po pożarze i pojawiły się w końcowej scenie (rysunkowo scena jest do kitu - tylko jeden kot wygląda jako tako na mściwą bestię, reszta gdzieś zerka i przysypia) to zakończenie byłoby bardziej zaskakujące i całość bardziej realna (fakt że trzebaby wtedy przebudować scenę rozmowy z policjantem - ale wstawienie tam przysłuc**jącego się rozmowie kota i tekstów w stylu "dziwna sprawa. szkoda pani Bagis, biedne koty - i tu kontra rysunkowa z kocią podstępno-posępną miną - załatwiłoby sprawę

co do języka:
słowa "przeciw niemu" bardziej pasują do czystego stylu niż słowa "przeciwko niemu"
od "w takim trudzie" wolę "z takim trudem"
wymiana zdań "witam co cię do mnie sprowadza daniels? (...)po czym od razu "nie, harris" brzmi sztucznie niczym witam Janie. nie Kowalski. - to "harris można sobie darować
"dał mi cynk" w tej sytuacji nie pasuje, raczej "powiedział mi"

takie są moje odczucia, starałem się opisać je bardzo dokładnie i pewnie można odnieść wrażenie, że się czepiam czasem szczegółów - ale chciałem odpowiedzieć dokładnie i szczerze dasstowi, bo zdążyłem go polubić na forach różnych i nie chciałem potraktować go zdawkowo

tak czy siak historia mi sie podoba, i nie odnoś wrażenia że się czepiam bo jest źle - jest dobrze, ale mogło by być jeszcze lepiej

czekam na więcej :)
opyright by mykupyku

Offline dasst

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 10, 2003, 07:40:25 am »
 I tak właśnie lubię. Same konkrety.

     Zasadniczo ze wszystkimi uwagami się zgadzam tylko:
- to nie było schronisko. Starsza panie miała po prostu świra na punkcie tych zwierzaków.

     Cała historia miała iść do okolicznościowego wydania Gildii, które pojawiło się na GDAKu i dopiero później dowiedziałem się o zmianie planu. Długo nad nią nie rozmyslałem i teraz widzę, że trzeba było, bo pomysł śmierci kotów w porzaże jest lepszy niż mój. Następnym razem będzie lepiej.  
Men my brothers who after us live,
have your hearts against us not hardened.
For -- if of poor us you take pity,
God of you sooner will show mercy."

Offline wilk

"Popaplajmy" o "Produkcie"
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 10, 2003, 11:34:13 am »
OT
Co do wypowiedzi Inszego i fjtk:
Inszy rozumiem ze podzielasz zdanie fjtk w tym wzgledzie.
Coz ja w ogole nie szufladkuje komiksow, nie przypisuje mu zadnych łatek. Komiks jest jeden. Dla mnie niewazne jest czy komiks ma bohatera czy go nie ma, czy jest dlugi czy krotki. Czy jest rysowany czysta krecha czy graficznie zakrecony. Po przeczytaniu moge ocenic czy wg mnie jest to dzielo sztuki (czyli komiks artystyczny - wg. mojej definicji), czy tez rzemioslo, czy tez dno.
Wciaz nie rozumiem pojecia "komiks ambitny"

Inszy - rozumiem ze nie mozesz czytac niektorych komiksow, niepodobaja ci sie ze wzgledu na kreske, brak bohatera czy cos tam jeszcze. Wierze nawet ze wszyscy twoi znajomi mysla tak samo. Coz... byc moze jestem osamotniony. Trudno.