trawa

Autor Wątek: Sisters Of Mercy  (Przeczytany 6570 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 25, 2004, 02:22:12 pm »
No i sprawa nowej plyty sie zamknela:

http://perso.wanadoo.fr/hibou-records/GB/HIBOUGB.htm
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 25, 2008, 06:45:52 pm »
30 marca 2009 Sisters Of Mercy zagra w warszawskiej Stodole.

Offline Raf Fariszta

Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 26, 2008, 08:13:59 am »
30 marca 2009 Sisters Of Mercy zagra w warszawskiej Stodole.
O f..ck! Wiadomość tygodnia!Dzięki Waltari! Rzucisz jakimś linkiem?
Nocy Matko Dnia

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 26, 2008, 01:20:44 pm »
Wpisz Sisters Of Mercy Polska Stodoła - wyskoczy ci masa info o tym koncercie. ALe cen biletow chyba jeszcze nie ma.

Offline Mefisto76

Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 30, 2009, 11:22:26 am »

 Biletów już dawno nie ma, dzisiaj Siostry w Warszawie, jutro w Krakowie - oj będzie się mili Państwo działo, BęDZIE!

 Znowu cała sala krzyknie :'Hejnał Hejnał!" jak 3 lata temu  ;-)
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 30, 2009, 01:18:13 pm »
Ech, znowu szansa przeszła obok - niestety nie bedzie mi dane pojechac na koncert - planowalem Krakow. Szloch...

Offline Mefisto76

Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 30, 2009, 09:10:00 pm »

 Piter, pojutrze masz w skrzynce obszerną fotorelację ze Studia - PROMISE!  8)
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 30, 2009, 10:56:47 pm »
Wlasnie czytam relacje z dzisiejszego koncertu. Nie chce straszyc, ale delikatnie mowiac - nie sa pochlebne...
Na relacje czekam - dzieki. :)

Offline Mefisto76

Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 31, 2009, 10:58:37 am »
 Koleżanka była wczoraj i jej dzisiejsza relacja DIAMETRALNIE różni się od tej na WP.

Ja słyszałem, że było mega, czyste szalenstwo, Andrew w zajebistej formie wokalnej i fizycznej, zdarzało mu się nawet potańcowywać, sporo nowych numerów, ale fajne klimatyczne i co ważne ŚWIEŻE, chłopaki wpuścili trochę świeżej krwi. Andrew wyglądał podobno jak świeżo po transfuzji, na widowni też szał, jak grali i śpiewali HEJNAŁ to śpiewali wszyscy. Andy tylko nadstawiał mikrofon i się uśmiechał do swoich chłopaków... Marian brzmiała jak spod wody!

Setlista:

Afterhours
Ribbons
Crash & Burn
Train / Detonation Blvd
Alice
Flood I
Anaconda
Marian
Susanne
Arms
Giving Ground
Dominion / Mother Russia
Summer
First and Last and Always
This Corrosion
Flood II

Something Fast
Vision Thing

Lucretia my Reflection
Top Nite Out
Temple of Love


No cóż, żeby tak jeszcze MORE....  8)
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline Waltari

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 571
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • 27. MFKiG 1-2.10.2016
    • blog
Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 31, 2009, 11:36:49 am »
Fragment wywiadu:

- Ostatnim studyjnym albumem The Sisters of Mercy jest wydany w 1990 r. „Vison Thing”. Dlaczego tak długo czekamy na nową płytę?
- Andrew Eldritch: Niedługo się ukaże. Utwory, które się na niej znajdą, są już zarejestrowane. Staram się je jeszcze dopieścić. Chciałbym, aby był to w pewnym sensie retrospektywny album, który pokaże zmiany, jakie zaszły w zespole przez niemal 20 lat.

Ilez razy on juz zapowiadal te plyte...

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 02, 2009, 10:46:02 am »
No nie do konca, dotad zwykle mowil, ze ma gotowy material i jesli bedzie kasa, to go zarejestruje. teraz mowi, ze nagrania sa gotowe. To moim zdaniem b. dobry znak. Na razie bede dobrej mysli.

Czyzby na stare lata Andrew stal sie troche mniej uparty? :)

Ostatnie koncerty opuscilem, ale bylem w Studio w Krakowie, jak tam grali poprzednio.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline Mefisto76

Odp: Sisters Of Mercy
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 10, 2009, 07:08:18 am »
Koncert, koncert i po koncercie... Powiem tak - pod względem estetycznym i ''wrażeniowym", to jestem wniebowzięty, bo jak się stoi 2 metry od Chrisa i 4 od Endrju, to trudno nie być, ale muzycznie - niestety duże rozczarowanie, ponieważ:
- jeżeli na rockowym koncercie pokroju Sisters stoję 1,5 od sceny, rozmawiam sobie z kolegą obok podczas piosenek (!) i słyszę go lepiej od Andrew (!!!), a cały zespół gra po prostu cicho, to coś jest po prostu nie tak... Andrew coś tam szeptał do uszu gitarzystów, technik latał jak oparzony, sala gwizdała i krzyczała, że NIC NIE SŁYCHAĆ - szokujące!
- 2 kawałki przed końcem techniczny zaczął zbierać kable - nie za szybko???
- repertuar - setlista chyba taka sama jak w Warszawie, może i nie najgorsza, ale jeżeli ja dopiero w refrenie (!!!) orientuję się, że to FIRST AND LAST AND ALWAYS (!), albo THIS CORROSION (!!!) to jest szczyt! Czyli patrz: "Punkt pierwszy - kłopoty techniczne".
- wejście - 3 lata temu spóźnienie było identyczne (tym razem byliśmy już naprawdę znudzeni, byliśmy tam w końcu już o 15ej), ale w głębokich oparach dymu zespół wskoczył na scenę i dosłownie eksplodował! Wczoraj dymu było dużo mniej, a zespół po prostu na scenę spokojnie wszedł - i to niestety przełożyło się na całą resztę. Chris May tradycyjnie szalał, ale też jakby "spokojniej" w porównaniu z koncertem sprzed 3 lat. Magia uciekła już na początku i nie udało jej się już dogonić....
- publika - 3 lata temu całe Studio śpiewało i wiwatowało, a podczas jednej z przerw przed bisami 10 minut trwał chóralny śpiew:'HEY NOW, HEY NOW, SING THIS COOROSION TO ME!" - wczoraj nawet podczas DOMINION wszyscy przypominali ruchliwością żywe trupy! A gwizdy i krzyki "GŁOŚNIEJ!" - choć uzasadnione - były żenujące.
- Ani razu nie miałem ciarków na plecach! Nawet się porządnie nie spociłem! Czy tak powinien wyglądać koncert jednego z moich 4 ulubionych zespołów w naszym układzie słonecznym??? Please....
- Ten sam nieprzyjemny techniczny co 3 lata temu! Tej gęby się nie zapomina! Za to była przesympatyczna "Ofra Haza" :)
- Jeszcze jeden suplement do punktu pierwszego - gitary solowej nie było słychać w ogóle! Dobrze, ze stałem przy "rytmicznym" Chrisie, bo bym wyszedł z tego koncertu w ogóle głuchy :)

Po koncercie "polowanie" zakończyło się zdobyciem półpełnej butelki wódki z sokiem ANDREW (już wiem co pije!!!!:) i zakupem szalika. To ostatnie okazało się kluczowe - nie przypuszczałem, że spędze pod klubem jeszcze ponad 2 godziny w nadziei na spotkanie kogoś z bandu. Przyjechałem na koncert samochodem - inaczej na pewno nie marzłbym pod zamkniętą bramą od tyłu klubu. A tak zaparkowałem sobie kilkadziesiąt metrów dalej i obserwowałem marznące kilka osób w bezpośrednim sąsiedztwie zamknietego parkingu. Ok. 23:00 zaczął się na parkingu lekki ruch, podszedłem bliżej, brama była przez chwilę otwarta, co spowodowało, że ja i pewna sympatyczna parka "wślizgnęliśmy się" na parking :) Zimno było już spore, a spędziliśmy tam chyba ze 40 minutek. Najpierw wyszli technicy, potem cateringowcy, potem inna obsługa... I wreszcie 15 MINUT PO PÓŁNOCY ukazała się Wielka Trójka - Endrju przeszedł obok nas, ochroniarz-kierowca dyskretnie zaznaczył, żeby nic nie kombinować ze zdjęciami - na to akurat nie liczyliśmy, wiadomo jak A. na takie rzeczy reaguje. W bezpośredniej obecności Eldritch jest niewiarygodnie niski! Szedł jeszcze przygarbiony, zawinięty w szalik, w okularach i czapce i szybko zniknął w autokarze. Chris i Ben za to to WULKANY! Chętni do rozmowy, pośmialiśmy się chyba z 10 minut, podpisali mi VISION THING ('Sorry guys, I know it's not Your work:)"),miałem przy sobie zdjęcie Chrisa z jego gitarową kostką, którą złapałem 3 lata wczesniej, które mi imiennie podpisał... Ale najlepsze było przed nami - przyszedł kierowca Sistersów i powiedział, żeby mu dać PO JEDNEJ NAJCENNIEJSZEJ RZECZY, to nam A. podpisze - ja dałem Floodland, a gość z parki - LP GIFT! Za chwilę kierowca wrócił, a nam się nogi trzęsły :)
 
Następnego dnia zjadłem wyjątkowe śniadanie - kanapki z cateringu Sióstr, które nam rozdała obsługa :)
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

 

anything