Autor Wątek: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?  (Przeczytany 184408 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Maciejaszek

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 22, 2008, 02:50:02 pm »
Skoro nawet Cugowski był osobą prześladowaną przez UB
to nie zdziwiłbym się gdyby i na Polcha coś zbierali.
Nie sugerowałem, że był agentem.  :eek:

Offline Mysza_

Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:00:10 pm »

A "dolar Funkiego" to chyba odpowiednik "pleców konia" z lat '80.

apropo "końskich pleców"- w jednym z postów na poprzedniej stronie wyczuwam podobna nutę co w słynnej dyskusji sprzed lat dwóch.
niepotrzebna nuta agresji.

Offline spinoza

Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:11:35 pm »
A "dolar Funkiego" to chyba odpowiednik "pleców konia" z lat '80.
Co ciekawe, to tylko miejska legenda znana z przekazów.

ech, ignorancja w najlepszym wypadku skazuje na śmieszność... widziałem ten rysunek na jakiejś wystawie. Nie bardzo mnie to interesowało, ale ten dolar faktycznie robił wrażenie. No i chyba nie tylko na mnie, bo bo u nas w Krakówku parę miechów temu poszła ta strona na jakiejś aukcji czy licytacji za ponad 6 tysiączków.

co do wydań polskiej SF - pewnie chodziło o to, że my wydawaliśmy ruskich i czechów, a oni nas ;)) tak się to kręciło ;) ale prawda jest taka, że tamte opowiadania z Młodego Technika czy Fantastyki to się czytało jednym tchem...

Maciejaszek

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:25:01 pm »
ech, ignorancja w najlepszym wypadku skazuje na śmieszność... widziałem ten rysunek na jakiejś wystawie. Nie bardzo mnie to interesowało, ale ten dolar faktycznie robił wrażenie. No i chyba nie tylko na mnie, bo bo u nas w Krakówku parę miechów temu poszła ta strona na jakiejś aukcji czy licytacji za ponad 6 tysiączków.
To super młody! Dzięki za rozwianie wątpliwości.
Oczywiście, wierzę Ci na słowo.

N.N.

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:30:57 pm »
;) ale prawda jest taka, że tamte opowiadania z Młodego Technika czy Fantastyki to się czytało jednym tchem...

Prawda jest taka, że dzisiaj czytać się ich nie da i że wtedy też nie każde dawało się czytać (najprawdopodobniej wyparłeś z pamięci te złe, czemu wcale się nie dziwię).

KRL

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:45:30 pm »
Cytuj
panu KRLowi życzę promila sprzedanych egzemplarzy z tego, co się sprzedało z Danikena i Funky'ego. PROMILA, nawet nie procenta.

ja nie mówię o sprzedaży. tylko o tym, że to głupia fabuła bez sensu z drętwymi rysunkami jest. a to, że setki tysięcy wygłodniałych zachodu, magazynożerców czytało ile wlezie, każdą rzecz, która posiadała dymki i kadry...

ja się nie czepiam Baranowskiego, Rosińskiego (a raczej Thorgala), Christy.

ja tylko uważam, że Koval to beton jest. dla mnie. myślałem, że żyję w wolnym kraju, gdzie może mi coś się nie podobać. ale może to ja jestem mentalnym dziadem. bo mi nie podoba historia gdzie wszystko zostało rozpisane na 4 stronicowe odcineczki dla magazynu o ufo (kóry bardzo szanuję i w którym dane mi było publikować) i sypie się, i gmatwa i przypomina "pluto nasha".

w dobie kryzysu w hollywood... gdzie ciężko jest namówić producentów na jakąś fabułę, nie wiem kto byłby na tyle szalony, żeby ekranizować Kovala.

może Troma. bo to nawet taki klimat podobny.

Offline spinoza

Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:47:24 pm »
To super młody! Dzięki za rozwianie wątpliwości.
Oczywiście, wierzę Ci na słowo.

no, młody nie młody ;) a wierzyć mi nie musisz, akurat niespecjalnie mi na tym zależy. Zresztą - komiksiarze po Łodziach i Warszawach jeżdżą, a chyba właśnie na którymś z konwentów była wystawa rysunków Polcha. Ech, coś mi się zdaje, że jad zawodowej zazdrości przez kolegę przemawia ;)

Offline gunman

Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:48:49 pm »
Prawda jest taka, że dzisiaj czytać się ich nie da i że wtedy też nie każde dawało się czytać (najprawdopodobniej wyparłeś z pamięci te złe, czemu wcale się nie dziwię).
no, bo ja wiem. kiedyś w Fantastyce szły takie rzeczy jak Dick, Heinlein, Bradbury... same rzeczy pisane w latach 60 i 70, sama naiwna fantastyka, oczywiście nie dająca się czytać.

bo mi nie podoba historia gdzie wszystko zostało rozpisane na 4 stronicowe odcineczki dla magazynu o ufo (kóry bardzo szanuję i w którym dane mi było publikować) i sypie się, i gmatwa i przypomina "pluto nasha".
nie musi Ci się podobać, ale ja akurat uważam, ze rozpisywanie komiksu na czterostronicowe odcineczki tak, żeby to sie dało czytac i trzymało kupy jako całość to duza sztuka, i nie za każdym razem wychodzi. uważam, że tu akurat wyszło.
i czuje się róznicę między Kovalem, napisanym od zera, a Daenikenem, którego pomysły były dane z góry i nie dawało się przeskoczyć pewnych rzeczy. Koval w tym zestawieniu wygrywa, IMHO.
i co z historiami wspólnego mają rysunki Polcha?
mozna nie lubić po prosutu stylu realistycznego, ale twierdzenie, że Polch w starych Kovalach nie dawał rady jest naprawdę karkołomne. kto w takim razie daje radę Twoim zdaniem?

Ciekawe, czy gdzieś w IPNie w teczce Pana Polcha zachował się ów dolar?  :idea:
jak się ma odpowiednie kontakty... voila:lol:
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2008, 03:58:49 pm wysłana przez gunman »
No news in the truth and no truth in the news.

Offline spinoza

Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 22, 2008, 03:53:21 pm »
Prawda jest taka, że dzisiaj czytać się ich nie da i że wtedy też nie każde dawało się czytać (najprawdopodobniej wyparłeś z pamięci te złe, czemu wcale się nie dziwię).

oj oj, błąd, błąd, błąd!!!!! Zabawa w strzelanego, Nieśmiertelny, Ich dwudziestu, Ocalenie, Człowiekiem jestem, DOkąd jedzie ten tramwaj, Ostateczni, itd, itp...... można wymieniać bez końca... I wracam do niech. Rzadko, bo czasu brak, ale jednak. Co jakiś czas kupię Nową F i próbuję coś poczytać, ale to masakra....

Offline Mysza_

Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 22, 2008, 04:02:45 pm »
myślałem, że żyję w wolnym kraju, gdzie może mi coś się nie podobać.
problem jest inny- kiedy na forum jakiś autor odezwie się z negatywną opinią o jakimś dziele, momentalnie jest sprowadzony do parteru z przysłowiowym: "to narysował lepiej". Dodatkowo wiadro pomyj za brak szacunku dla dzieła pana Polcha.
 Jeśli negatywną opinie wygłosi ktoś anonimowy to jakby innym torem przebiega dyskusja...nie można mu dopi****lić od "artysty" a jego rzeczy nazwać "gównem".
  taki mały offtop, mam nadzieje wybaczony.

KRL

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 22, 2008, 04:25:32 pm »
jeżeli ja po 9 latach uczenia się kilkunastu przedmiotów, które mają mnie przygotować do rysowania, z magistrem sztuki i kilkoma komiksami na koncie nie mam prawa oceniać innego rysownika, tym bardziej niech nie ocenia ktoś kto nie robi nic. a jeżeli ta osoba robi to niech zaprezentuje.
bo nawet jeżeli rysuję gorzej, to jednak wiem w materii więcej.
i nie jestem nieomylny. za to pewny swego gustu. i z prawa do głoszenia wyników moich spostrzeżeń korzystam.

ja z panem Polchem mogę w cartoonie stanąć w ringu, w każdej chwili o każdej porze. ale on sobie życzy 3000 zł za planszę więc pewnie się wymiga, że mnie na pojedynek nie stać.

niech pan Polch narysuje album, nie nazwie go Koval. ciekawe ile milionów sprzeda. żeby się nie zdziwił jak mizerny mamy dziś rynek. i jakie możliwości dały mu czasy kiedy tworzył swoje serie.

powiem wam panowie- że gówno by sprzedał. podobny poziom gówna jak liczba sprzedanych Hellboyów, Kaznodzieii, a nawet Thorgali (co to jest tych 20 000 egzemplarzy przy sprzedawanych kiedyś 500 000. )

mxztplx

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 22, 2008, 04:28:25 pm »
Jak zachwyca jak nie zachwyca?
Ma prawo nie zachwycać KRL-a twórczość i kreska Polcha.
Ale nie dziwię się reakcji wielu na słowa o "drewnianej ręce" rysownika. Trochę szacunku. A tym bardziej od kogoś kto też do roli rysownika aspiruje. Chyba nie tylko ja mam wrażenie, że dla większości polskich rysowników poziom rysunków pana Polcha jest nie do osiągnięcia (póki co).

"...ja z panem Polchem mogę w cartoonie stanąć w ringu, w każdej chwili o każdej porze"

idąc tym torem myslenia Polch mógłby cię wyzwać do pojedynku w temacie rys.realistyczny. Czy też miałby prawo mówic że jesteś gównianym rysownikiem i masz drewnianą rękę? Troche się zapętliłeś i za daleko wypuszczasz.

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 22, 2008, 04:30:25 pm »
nie musi Ci się podobać, ale ja akurat uważam, ze rozpisywanie komiksu na czterostronicowe odcineczki tak, żeby to sie dało czytac i trzymało kupy jako całość to duza sztuka, i nie za każdym razem wychodzi. uważam, że tu akurat wyszło.

Zgadzam sie. Christa rysowal przez wiele lat nawet nie po 4 strony, ale po 4 kadry. I wyszlo mu takie dzielko jak "Kajtek i Koko w Kosmosie" - po prostu mistrzostwo (znowu moze ktos zaprostestuje, ale to moja opinia po przeczytaniu w wieku 30 lat, bez zadnych sentymentow z dziecinstwa).

Co do zycia w wolnym kraju, ok, wszystko moze sie nie podobac, ale jakies uzasadnienie takiej opinii by nie zaszkodzilo, bo samo powiedzenie ze to "beton dla magazynu o UFO" to nie kazego przekonuje.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

KRL

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 22, 2008, 04:34:49 pm »
Cytuj
idąc tym torem myslenia Polch mógłby cię wyzwać do pojedynku w temacie rys.realistyczny. Czy też miałby prawo mówic że jesteś gównianym rysownikiem i masz drewnianą rękę? Troche się zapętliłeś i za daleko wypuszczasz.

ale to przecież przez wasze argumenty. sami zaczeliście - narysuj tak jak on.    no to ja mówię - niech on narysuje tak jak ja. proste.


Cytuj
Co do zycia w wolnym kraju, ok, wszystko moze sie nie podobac, ale jakies uzasadnienie takiej opinii by nie zaszkodzilo, bo samo powiedzenie ze to "beton dla magazynu o UFO" to nie kazego przekonuje.

moje braki argumentów tak samo was nie przekonują jak mnie wasze padanie na kolana przed betonowym komiksem.

mxztplx

  • Gość
Odp: "Ekspedycja", "Funky Koval" i co dalej?
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 22, 2008, 04:40:45 pm »
"ale to przecież przez wasze argumenty. sami zaczeliście - narysuj tak jak on.    no to ja mówię - niech on narysuje tak jak ja. proste."

Rozumiem to inaczej. Negujesz wartość rysunków Polcha. Na argumenty że świetnie rysuje realistycznie, odpowiadasz tematem "cartoon". Nikt nie mówi że rysujesz słabo w stylu "cartoon". Nikt nie mówi ze jesteś gówniany. A przecież w małej częsci nie osiągnąłes w dorobku tyle co Polch. Dlatego doseń jakość rysunku Polcha w kresce realistycznej abstrac**jąc od innych stylów.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2008, 05:05:22 pm wysłana przez mxztplx »