Autor Wątek: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania  (Przeczytany 215521 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Raja

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #390 dnia: Luty 16, 2010, 05:17:49 pm »
Jak już parę razy pisałem w tym działę moim tematem jest " Omów walkę dobra ze złem w literaturze fantastycznej .Wybrałem sobię utwory : Harry Potter , Gra Endera , Sklepik z Marzeniami oraz Czarnoksięznik z Archipelagu. HP i Gre Endera już przeczytałem teraz kończę z sklepik z marzeniami. Mam do was pytanie jak stworzyć literaturę podmiotu do takich utwórów,które nie są lektrurami ? Inne pytanie to co polecacie napisać w prezentacji w konretnych utworach ? Napisałem już o HP(krótko) oraz o Grze Endera , nie jestem pewny czy napisałem to odpowiednio dobrze , czy ktoś byłby skłonny mi to ocenić ? Tekstu nie ma dużo chyba 3/4 kartki A4 . Byłbym bardzo wdzięczny.

Offline Viena

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #391 dnia: Luty 23, 2010, 12:36:12 am »
Nie wiem Raja w czym problem - w literaturę podmiotu wpisujesz wszystkie pozycje, które omawiasz , bez względu czy to lektura szkolna czy nie. Listę ułóż alfabetycznie zaczynając od nazwisk autorów. (przeczytaj to, co napisałam wcześniej na ten temat:) ). Opracowując swoją wypowiedź skup sie tylko na swoim temacie tzn mów o tym jak jest ten motyw realizowany a nie opowiadaj treści. Jeśli komisja nie zna utworu to jej problem a nie twój - więc go nie streszczaj. Twoja wypowiedż powinna trwać 15 minut - to jest ok 2,5 strony maszynopisu (jesli bedziesz mówił krócej komisja pojedzie Ci po punktach za kompozycję, dłuzej - przerwą ci - nie powiesz wszystkiego i tez stracisz) - mniej więcej powinieneś na utwór poświecic ok 3 minut ( przy twoich 4 utworach), reszta wstęp i zakonczenie-wnioski - sprawdź sobie ile ci czasu zajmie powiedzenie tego, co upisaleś.

Offline Idaan

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #392 dnia: Luty 23, 2010, 07:56:35 pm »
Do wszelkiego rodzaju prac o fantasy: Sapkowskiego "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini". Nieważne czy z trudem zbierasz jakieś wypociny, czy piszesz dzieło na miarę analizy Sartre'a z punktu widzenia Joyce'a, znajdziesz tam coś pomocnego.

Offline kajkoszym

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #393 dnia: Luty 24, 2010, 07:49:13 am »
Jaka literatura polecalibyście do opracowania tematu "Zmiany w prezenatcji czasu i przestrzeni w literaturze sci-fi." ? Temat bardzo fajny, może zasugerujecie jakies książki poruszające głębiej ten wątek.

Offline Viena

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #394 dnia: Luty 24, 2010, 11:09:09 pm »
Np Miasta pod skałą - Huberatha i Pan lodowego ogrodu - Grzędowicza

Offline achillemarozzo

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 420
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #395 dnia: Luty 25, 2010, 02:53:47 pm »
Albo taka "Księga Nowego Slońca" Gene Wolfe - autor sobie tam mocno figluje z czasoprzestrzenią, choć to tetralogia ( piąty tom "Urth...", można sobie odpuścić bez szkody dla uciechy z fabuły), to w zasadzie objętościowo nie przewyższa Huberathowych "Miast".
"Żądam, by uszanowano we mnie godność człowieka, to jest jednostki o wartości nie mniejszej niż świnia!"
                                                                         KuK feldkurat Otto Katz

Offline Raja

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #396 dnia: Luty 25, 2010, 03:39:46 pm »
Wiem , ale my w bibliografii musimy, zawrzec literature podmiotu i przedmiotu. Jedno z tych to sa nasze utwory jakie wybralismy ,a nastepne to dziela ktore opowiadaja o tych ksiazkach (wiem bezsensu) i wlasnie zastanawiam sie jak nie mam lektur to co mam miec w tej literaturze (nie te dziela o ktorych bede opowiadal) . Inne moje pytanie , czy myslicie ze Czarnoksieznik z Archipelagu dobrze sie nada do tej mojej pracy ? Czy moze lepiej wybrac jako ostatnia ksiazke jakas lekture ?

Offline Viena

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #397 dnia: Luty 25, 2010, 05:27:02 pm »
Raja - czytaj ze zrozumieniem:)) w podmiotu masz mieć książki, które omawiasz w prezentacji - w bibliografii przedmiotu - opracowania na temat ksiązek i fachową literaturę - jesli to nie beda lektury szkolne rzeczywiście możesz nie znaleźć opracowń - ale znajdziesz różne artykuły na ten temat - poczytaj wpisy - tam jest sporo propozycji (wejdź sobie na stronkę Sapkowskiego albo Dukaja, też sporo jest niezłych tekstów w Hobbickiej Norce) i własnie te artykuły zamiescisz w przedmiotowej:)). Czarnoksężnik z Archipelagu jest bardzo OK.

Offline Viena

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #398 dnia: Luty 25, 2010, 05:31:19 pm »
Cytuj
"Zmiany w prezenatcji czasu i przestrzeni w literaturze sci-fi."
Kajkoszym - i zacznij może od pioniera gatunku Wellsa: Wehikuł czasu

Offline Raja

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #399 dnia: Luty 27, 2010, 02:32:41 pm »
A to przepraszam zagapilem sie :D A o jakie wpisy ci chodzi o komentarze ? Oprocz tej strony Sapkowskiego, gdzie jeszcze moge znalesc jakies materialy ,ktore moge zawrzec w bibliografii ? Jeszcze mam jedna prosbe , mial ktos podobny temat , lub widzial gdzies w internecie opracowany temat walki dobra ze zlem ? Bo chcialbym zobaczyc jak to u innych wyglada , zebym mogl dalej ruszyc ze swoja praca , bo narazie stoje w miejscu :/ Moze wiecie gdzie mozna poczytac o dobru i zlu ? (oprocz wikipedi :D)

Offline Viena

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #400 dnia: Luty 27, 2010, 11:12:13 pm »
Jolanta Łaba, Dobro i zło w fantastyce   http://nowy.tezeusz.pl/blog/201174.html
Fantasy - Ilustrowany przewodnik pod red. Davide Pringle'a
Grzegorz Trębicki - Fantasy - Ewolucja Gatunku - no i oczywiście Sapkowskiego "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini"

Offline krawiec[PL]

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #401 dnia: Luty 28, 2010, 01:33:11 pm »
Co byście polecili do tematu "Motyw wędrówki w literaturze."? Nie chodzi mi koniecznie o fantasy SciFi. Jak na razie zastanawiam się nad Odyseją, chociaż wolałbym z tego zrezygnować, a wybrałem wiersze Stachury oraz Myszy i ludzie Steinbecka.

Pozdrawiam
Życie to one man show.

Offline Niuniek

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #402 dnia: Luty 28, 2010, 02:09:55 pm »
Ja tam bym wrzucił "Małego Księcia". Nadaje się bardzo dobrze, a z lit. przedmiotu do Exupery'ego chyba nie będzie za dużo problemów.  ;-)

Offline krawiec[PL]

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #403 dnia: Luty 28, 2010, 02:20:15 pm »
W zasadzie to masz racje, nie pomyślałem o tym. A czy wydaje się Wam, że umieszczenie Steinbecka do motywu wędrówki nie jest na wyrost? Chodzi mi o to, że głównym motywem książki sama wędrówka nie jest. Może jej cel. Chociaż, rzeczywiście chyba można do tego nawiązać. Nie wiem dlaczego, ale ma mieszane uczucia co do połączenia Steinbecka i motywu wędrówki
Życie to one man show.

Offline Raja

Odp: W sprawie "literatury do matury" i inne pytania
« Odpowiedź #404 dnia: Luty 28, 2010, 10:22:49 pm »
Dziekuje ci bardzo za pomoc napewno z tego skorzystam :)  Powtorze moj temat to "omow walke dobra ze  zlem na podstawie literatury fantastycznej" . Napisalem juz o Harrym Potterze (krotki jak mi radziliscie :D) oraz o Grze Endera , pozwole sobie zamiescic tutaj moj tekst ,bo nie jestem pewien czy to ma tak wygladac , czy w ogole to jest przepraszam za wyrazenie do dupy :) . Jesli ktos mialby troszke czasu to prosze o przeczytanie i przekazu paru porad jak to ma fajnie wygladac . Z gory dziekuje :)


W walce dobra ze złem ,nie zawsze, tak jak w bestsellerze Rowling,  mamy tak jasno i wyraznie ukazane roznice pomiędzy dobrem a złem, które z latwoscia  możemy odróżnić, chocby poprzez zachowanie i uczynki obu tych stron. W wielu przypadkach trudno jednoznacznie rozpoznac dobro i zlo.  Taka historia znajdujemy w mojej drugiej wybranej książce, dziele Orsona Scotta Carda - "Gra Endera". Jest to książka z gatunku Sciencie-Fiction. Autor akcje umiescil w świecie przyszłości, swiecie, ktory przezyl juz dwie inwazje owadopodobnych istot, zwanych przez ludzi robalami. Ludzkość zatakowana przez obcych zakończyła wszelkie spory i połączyla sie w walce z obcym najeźdzca.  Ziemianie zagrożoni  3 inwazją uciekaja się do niecodziennej metody, wybierają najinteligentniejsze dzieci, które już od 6 roku szkola na generałów. Wśród tych dzieci znajduje się tytułowy Ender,  którego prawdziwe imie to Andrew Wiggin.  Jeszcze przed wstąpieniem do elitarnej szkoły następuje pierwsze spotkanie zła. Ender był 3 dzieckiem, a wowczas mozna bylo miec tylko dwoje, i z tego powodu duża ilość rowiesnikow  go nienawidziła . Postanowili go pobić , jednak niedocenili siły Wiggina, który wygrał starcie. Nie wiedział o tym, ze broniac sie,  zabił jednego z chłopców. W szkole bojowej widzimy kolejne spotkania dobra i zła. Pierwszy przykład kojarzy mi sie z zachowaniem dzisiejszych uczniów. W "Grze Endera"  tak jak dzisiaj, dzieci uważają,  nauczycieli za największych wrogów, ponieważ  łamia zasady jakie były przyjęte w szkole od lat. Mówią , ze nauczyciele są prawdziwym złem a nie robale. Nastepny przyklad jest, moim zdaniem nagminny w dzisiejszym swiecie . Chodzi o zazdrosc, o wszystko, o zdolnosci, majatek, powodzenie, urode. Dokladnie tak sie dzieje w "Grze Endera". Glowny bohater wygrywa wszelkie treningowe bitwy i praktycznie we wszystkim okazuję się najlepszy. Bardzo szybko traci duża ilość przyjaciół i zyskuję spore grono wrogów, ktore chce zmusic go do opuszczenia szkoly. Ender musi sie ratowac i nieswiadomie zabija kolege, a nauczyciele ukrywaja przed nim prawde.  Ender w trakcie trwania nauki i ćwiczeń był przygotowany do walki z najwiekszym wrogiem ludzkosci - robalami. Jednak go oszukano. Podczas treningów na symulatorze gdzie odbywały się symulację walk z robalami myślał ,że walczy z komputerem, jednak nie była to prawda. Nauczyciele go okłamali , nie walczył z wirtualnym wrogiem lecz prowadził ziemską inwazję przeciw obcym. Wiggin podczas walk dawał z siebie wszystko , nie rzadko musiał podejmować ciężkie decyzje ,jednak jego ostatni czyn , pomimo tego , że nie wiedział ,że jest to prawdziwa walka jest co najmniej kontrowensyjny. Mianowicie podczas ostatniej bitwy , użył tajnej broni ludzkości ,która zniszczyła całkowicie planetę robali i razem z nią całą populacje obcych.  Gdy wiedząc co ludzie uczynili ,aby zwyciężyć w wojnie z robalami, można powiedzieć, że byli tymi dobrymi? Pewnie tak, gdyby się bronili przed kolejną inwazją obcych , jednak to ludzie zaatakowali robali,którzy niczego się nie spodziewali . Po zniszczeniu planety , ludzie odkryli pewne zadziwiające informację o przeszłosci robali i o ich zamiarach. Robale nie miały na celu rozpoczynanie 1 inwazji . Podczas eksploracji galatktyki , natknęli się na ludzi i z powodu przypadkowych zdarzeń , rozpoczęła sie walka , przez która zapoczątkowała się 1 inwazja. Jednak co najstraszniejsze z perspektywy tego co ucznił Ender jest to ,że robale zupełnie odrębnie widziały świat od nas. Pomimo już dwóch inwazji ,praktycznie zapomnieli o wojnie z nami i o nas samuych , nie pałali nienawiścia do nas i nie chcieli już nas następny raz najeżdzać. Pomimo tego,że na samym początku ta historia, może przypominać tysiące innych klasycznych walk dobra ze złem, według mnie ta powieść genialnie pokazuję nam ,że nie zawsze ta lepsza strona jest całkowice pozbawiona wad. Książka Carda ukazuję również ,że przemoc nie jest najlepszym sposobem rozwiązywania sporów , a często zwykła rozmowa jest najlepsza. Gdyby ludzie spróbowali skontaktować się z robalami wojna mogłaby być szybko zakończona. Myślę, że gdyby ludzie podczas konflitków próbowaliby , załagodzić sytuację zwykłą rozmową , świat mogły unikąć wiekszą część wojen.