trawa

Autor Wątek: Najdroższy polski komiks...  (Przeczytany 44420 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Mefisto76

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 05, 2013, 05:10:24 pm »
...W końcu w jakiś sposób jest to "najdroższy polski komiks" http://tbaranowski.com/kolekcje.html. Ile to tam było? 5? 5,5 tys.?

Taka była cena, a egzemplarzy było bodajże 5, zostały chyba 3. Ale to nie jest KOMIKS - to jest szczególny album z planszą, ja bym tego nie nazwał zwykłym "komiksem".

Ceny czasem mocno zaskakują i nie ma żadnego racjonalnego sposobu ich wyjaśnienia - po raz kolejny przytoczę przykład z Yansami, zwłaszcza po ostatniej aukcji kompletu z Egmontu - dlaczego MUTANCI Z XANAI z tego wydania potrafią solo kosztować i 240 zł, skoro na kopy jest ich w wydaniu jeszcze z "Komiksu-Fantastyki" za kilka złotych (a przecież nie ma różnic w rodzaju innych kolorów czy innych cudów)? Dlaczego powszechnie uznawana za najgorszą część serii PLANETA CZARÓW ma podobną (deczko niższą) cenę? Ale za to już następne albumy można bez większego problemu dostać za ok. 30 zł? Dlaczego trzecie wydanie SZNINKLA "chodzi" po 170 zł, a drugie SKARBKA i WESTERNU po 50 i 40? Czemu "zielony" tom TINTINA jak tylko zniknie z księgarni to od razu z ceny 30 zł za niego robi się 270?

why? Why? WHY ??? :smile:     
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2013, 05:14:02 pm wysłana przez Mefisto76 »
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline turucorp

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 05, 2013, 05:20:06 pm »

No właśnie zastanawia mnie ten "fenomen Bogów". Nie wiem jaki był tam nakład, ale domyślam się, że duży, skoro komiks hulał po bibliotekach szkolnych, a teraz takie wysokie ceny są dyktowane.
 
Z kolei inne - w podobnej tematyce - kosztują 2/3 zl.


ale tutaj decyduje pewna "legendarnosc" i sentyment wobec serii ("podobna tematyka" niewiele znaczy)
zauwaz, ze wiele z "najdrozszych" komiksow mialo wysokie naklady i nadal mozna je kupic (chociaz juz po wyzylowanych cenach), czyli jest to bardzo czesto efekt manipulacji.
juz kilka razy te "ceny gieldowe" potrafily poleciec na leb, np. "Janosik" w pierwszym wydaniu chodzil po 100 pln za "zeszyt" (czyli 600 pln), w momencie wydania reedycji z Postu, cena pierwszego wydania spadla do 120 pln za calosc, a na gieldach pojawily sie dziesiatki kompletow w idealnym stanie.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 05, 2013, 05:33:28 pm »
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Rzeczywiście z tą "podobną tematyką" to był strzał w płot ;)

Co do spadku cen to widać było to doskonale przy WKKM. Zanim wyszła normalna - nie testowa - edycja Powrotu do domu Spidera, komiks ten kosztował ok 100zl... Ci, którzy wtedy spekulowali cenami mocno się przejechali.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline horror

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 05, 2013, 06:47:27 pm »
nagonka medialna tez potrafi wywindowac cene komiksu. Cos co bylo rozdawane za darmo, potem kosztowalo na alledrogo tyle co PS3. I to tylko ze wzgledu na jakiegos burackiego politykiera i kilka niecenzuralnych słów, ktore nikogo pewnie by nie razily gdyby nie tvn-owska pogon za tematem w okresie posuchy.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 05, 2013, 07:14:02 pm »
nagonka medialna tez potrafi wywindowac cene komiksu. Cos co bylo rozdawane za darmo, potem kosztowalo na alledrogo tyle co PS3. I to tylko ze wzgledu na jakiegos burackiego politykiera i kilka niecenzuralnych słów, ktore nikogo pewnie by nie razily gdyby nie tvn-owska pogon za tematem w okresie posuchy.

nie jest to co prawda dyskusja na ten temat, ale jeśli piszesz o Chopinie to mnie pamiętam też wtedy zniesmaczył ten komiks. A uwierz mi, że do oglądania TVN-u jest mi baaaardzo daleko. Tamta konwencja po prostu nie pasowała do tematu ogólnego. To tak na marginesie.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline turucorp

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 05, 2013, 07:47:15 pm »
nie jest to co prawda dyskusja na ten temat, ale jeśli piszesz o Chopinie to mnie pamiętam też wtedy zniesmaczył ten komiks. A uwierz mi, że do oglądania TVN-u jest mi baaaardzo daleko. Tamta konwencja po prostu nie pasowała do tematu ogólnego. To tak na marginesie.

w sensie, ze szorciak Ostrowskiego, czy, ze chodzi ci o calosc antologii?

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 05, 2013, 07:54:48 pm »
w sensie, ze szorciak Ostrowskiego, czy, ze chodzi ci o calosc antologii?

Nie pamiętam już o co wtedy była ta awantura. Kojarzę tylko jakie mi emocje wtedy "towarzyszyły" :) Samo takie połączenie przekleństw rzucanych na lewo i prawo przez tę postać jakoś średnio mi pasowała do Chopina. To - zachowując oczywiście wszelkie proporcje - jakby wkleić w taką konwencję np. papieża. Poza tym jeśli dobrze pamiętam to chyba miał on promować nasz kraj za granicą i wydane były na niego publiczne pieniądze. Niestety trzeba się wówczas liczyć, że komuś może nie odpowiadać. i ktoś może poczuć się urażony

Nie chce wywoływać  burzy w szklance wody, bo od razu przyznaje, że komiksu nie czytałem, a z zasady nie wypowiadam się za dużo na tematy, o których nie mam pojęcia. Tak tylko nawiązałem do wypowiedzi kolegi.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline horror

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 05, 2013, 07:59:42 pm »
nie jest to co prawda dyskusja na ten temat, ale jeśli piszesz o Chopinie to mnie pamiętam też wtedy zniesmaczył ten komiks. A uwierz mi, że do oglądania TVN-u jest mi baaaardzo daleko. Tamta konwencja po prostu nie pasowała do tematu ogólnego. To tak na marginesie.

ja nikomu nie odbieram smaku, gusta i wyczucia. Kazdy ma indywidualne i swoj pryzmat patrzenia na różne sprawy. I dobrze, że tak jest.

Tyle, że komiksów, które niosą kontrowersyjne treści i mogłyby być wykrzyczane w mediach jest wiecej, ten akurat zaistnial bo sie jakiemus baranowi nie spodobal i postanowil sobie i swojej partii nabic kilka promili popularnosci. Niestety nie odbyla sie nad tym komiksem w tvn-ie zadna merytoryczna rozmowa, wypowiedzi osob zainteresowanych, byly krotkie i niczego nie tlumaczyly. Ogolne wrazenie zalamywania rak i lamentu pozostalo i przez chwile unosilo sie jak nieprzyjemny swad by potem opasc w zapomnienie. Jakby popytac ludzi teraz o ten komiks niewielu pewnie potrafiloby wskazac konkretny kontrowersyjny fragment i co ich tak wzburzylo.

Offline horror

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 05, 2013, 08:01:24 pm »
Nie pamiętam już o co wtedy była ta awantura. Kojarzę tylko jakie mi emocje wtedy "towarzyszyły" :smile: Samo takie połączenie przekleństw rzucanych na lewo i prawo przez tę postać jakoś średnio mi pasowała do Chopina. To - zachowując oczywiście wszelkie proporcje - jakby wkleić w taką konwencję np. papieża. Poza tym jeśli dobrze pamiętam to chyba miał on promować nasz kraj za granicą i wydane były na niego publiczne pieniądze. Niestety trzeba się wówczas liczyć, że komuś może nie odpowiadać. i ktoś może poczuć się urażony

Nie chce wywoływać  burzy w szklance wody, bo od razu przyznaje, że komiksu nie czytałem, a z zasady nie wypowiadam się za dużo na tematy, o których nie mam pojęcia. Tak tylko nawiązałem do wypowiedzi kolegi.

o cweloholokaust.

zanim napisalem odpowiedz ty juz napisales swoja. :)

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 05, 2013, 08:02:23 pm »

Tyle, że komiksów, które niosą kontrowersyjne treści i mogłyby być wykrzyczane w mediach jest wiecej, ten akurat zaistnial bo sie jakiemus baranowi nie spodobal

a może właśnie dlatego, że były na niego wydane publiczne środki i miał spełnić jakąś rolę nie tylko w Polsce? Chyba, że całkowicie pomieszałem komiksy, ale nie sądze.
 
Cytuj

o cweloholokaust.



?!
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline turucorp

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 05, 2013, 08:23:13 pm »
a może właśnie dlatego, że były na niego wydane publiczne środki i miał spełnić jakąś rolę nie tylko w Polsce? Chyba, że całkowicie pomieszałem komiksy, ale nie sądze.

obawiam sie, ze jednak pomieszales,
ANTOLOGIA to nie jeden szorciak, w ktorym w dodatku nie pojawia sie Chopin, poszedles dokladnie ta sama droga co pewien madrala zatrudniony w lokalnej administracji

N.N.

  • Gość
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 05, 2013, 08:30:29 pm »
Samo takie połączenie przekleństw rzucanych na lewo i prawo przez tę postać jakoś średnio mi pasowała do Chopina. To - zachowując oczywiście wszelkie proporcje - jakby wkleić w taką konwencję np. papieża.
Problem w tym, że bohaterem komiksu, o którym mówicie, był koleś, który żyje we współczesnej Polsce (i jest równie wulgarnym chamem, jak ten poseł z SP, ktory mówił o pedałach i lesbijkach) i jeżdzi po więzieniach z "programem kulturalnym", korzystając z tego, że jest "rok Chopina". Koleś nawet nie wygląda jak Chopin - raczej jak Michał Wiśniewski.
Moim zdaniem jest to fajny komiks komentujący działania najrozmaitszych ciuli, którzy doją poaństwową kasę przy okazji różnych okazji (takich jak rok chopinowski)

Cytuj
Poza tym jeśli dobrze pamiętam to chyba miał on promować nasz kraj za granicą i wydane były na niego publiczne pieniądze. Niestety trzeba się wówczas liczyć, że komuś może nie odpowiadać. i ktoś może poczuć się urażony
Mam duże doswiadczenie w staraniu się o publiczne pieniądze (w ich wydawaniu - dużo mniejsze, bo nigdy ich nie dostałem) i wiem, że oglądanie materiałów, na które się je wydaje, jest bardzo skrupulatne. Osoba, która dała pieniądze na tę publikację, dokładnie wiedziała, co w niej będzie (lub mogła wiedzieć - tj. dostała do wglądu wszystkie materiały), zanim zdecydowała o przyznaniu pieniędzy. Histeria, jaka się rozpętała, wynikała z faktu, że przez oczka sieci  przemknęło się coś. co ta osoba powinna powstrzymać dużo wcześniej.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 05, 2013, 08:59:45 pm »
Tak to jest jak człowiek wypowiada się na tematy, o których nie ma do końca pojęcia: /
Przepraszam w takim razie za zamieszanie.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline turucorp

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 05, 2013, 09:05:29 pm »
Tak to jest jak człowiek wypowiada się na tematy, o których nie ma do końca pojęcia: /

nie Ty pierwszy, ani nie ostatni, tyle, ze wiesz: "stanales tam, gdzie stalo zomo"
http://turucorp.blogspot.com/2011/02/najfajniejsze-z-sieci.html

Offline peta18

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 05, 2013, 09:17:23 pm »
nie Ty pierwszy, ani nie ostatni, tyle, ze wiesz: "stanales tam, gdzie stalo zomo"
http://turucorp.blogspot.com/2011/02/najfajniejsze-z-sieci.html
chciałoby się napisać, ze jak się to czyta jeszcze raz to łezka się w oku kreci... z rozpaczy i śmiechu zarazem :/ a na gębofona same wulgaryzmy się cisną :)
Ciekawe czy ktokolwiek z tych "krytyków plastyków bywalców Angouleme" przeczytał komiks po którym jedzie? Odpowiedź jest oczywista :)
Buk, Hodor i Dziczyzna