Autor Wątek: Najdroższy polski komiks...  (Przeczytany 44259 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline starcek

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 06, 2013, 09:23:12 pm »
Czyli Chopin wygrał konkurs na najdroższy polski komiks?  :smile:
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline Qwant

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 07, 2013, 04:18:31 pm »
Raczej wątpliwe. Rekordowa suma na allegro za Chopina padła po plotce, że cały nakład pójdzie na przemiał. Tak się jednak nie stało i np: rok temu Kultura Gniewu dawała go jako gratis do większych zamówień ze swojego sklepu na swojej stronie internetowej (chyba do zamówień od 150zł).

Swoją drogą uważam tę pozycje za bardzo udaną. Szczególnie, że moim zdaniem trudno było podejść do tematu w taki sposób, żeby nie zrobić z tej publikacji sztywnej i sztampowej laurki na temat tego, że "Chopin wielkim artystą był".

Offline Mefisto76

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 07, 2013, 05:02:39 pm »
Z "normalnych" komiksów to pamiętam aukcję z idealnym (igła!) pierwszym wydaniem pierwszej księgi Tytusa - bodajże 2150 zł. Raz też "Diadem Tamary" i chyba "Wzywam 0-21" sprzedały się powyżej 2000 zł.
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline Death

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 07, 2013, 07:07:29 pm »
Swoją drogą uważam tę pozycje za bardzo udaną. Szczególnie, że moim zdaniem trudno było podejść do tematu w taki sposób, żeby nie zrobić z tej publikacji sztywnej i sztampowej laurki na temat tego, że "Chopin wielkim artystą był".

Dokładnie. "Chopin New Romantic" to rewelacyjny zbiorek. Tam są dwa bodaj najlepsze komiksy Grzegorza Janusza, a że rysunki do tych historii są Frąsia i Rebelki, to w ogóle masakra. Wstyd nie mieć tego komiksu na półce. :smile:

Offline starcek

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 07, 2013, 08:43:31 pm »
Z "normalnych" komiksów to pamiętam aukcję z idealnym (igła!) pierwszym wydaniem pierwszej księgi Tytusa - bodajże 2150 zł. Raz też "Diadem Tamary" i chyba "Wzywam 0-21" sprzedały się powyżej 2000 zł.
Sentymenty górą!
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline Ystad

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 509
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Jastrzębski
    • Biceps Zin (ATY)
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 07, 2013, 11:08:51 pm »
Taka była cena, a egzemplarzy było bodajże 5, zostały chyba 3. Ale to nie jest KOMIKS - to jest szczególny album z planszą, ja bym tego nie nazwał zwykłym "komiksem".

z tego co kojarzę, to ukazało się 6 z planowanych 9. (Wlazłem na stronę to już dokładnie wiem -> "nakład" wcześniej planowany na dziewięć oficjalnie zamknął się w sześciu sztukach, z czego do sprzedaży został wyłącznie numer 5).


Raczej wątpliwe. Rekordowa suma na allegro za Chopina padła po plotce, że cały nakład pójdzie na przemiał. Tak się jednak nie stało i np: rok temu Kultura Gniewu dawała go jako gratis do większych zamówień ze swojego sklepu na swojej stronie internetowej (chyba do zamówień od 150zł).

gwoli ścisłości. Kultura owszem dodawała za free antologię "Chopin New Romantic", ale było to wydanie deko zmienione (usunięte info o MSWiA), więc w tym momencie są dwa delikatnie różniące się wydania, z czego to "pierwsze" jest bardzo trudne do zdobycia - tak więc dla kolekcjonera może być warte swojej "allegrowej" ceny.
världen, du kan kyssa mitt arsle

Jedną z podstawowych różnic pomiędzy Tobą a mną jest fakt, że ja mam odwagę powtórzyć Ci prosto w oczy każde słowo które napisałem do Ciebie na forum....

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 09, 2013, 08:43:14 am »
Tak odnośnie drogich polskich komiksów. Na allegro pojawił się komiks Lądowanie w Andach w dobrym stanie za 149 zł.

http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=3150743476&ars_source=ars&ars_socket_id=5&ars_rule_id=93
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline starcek

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 09, 2013, 09:22:34 am »
Z tej serii to chyba największym unikatem jest ostatni odcinek serii pt. "Ostatni rozkaz". Jako osobny zeszyt pojawił się tylko jako wydanie klubowe, a wieść niesie, że lepiej nie pokazywać go Polchowi, bo od razu zniszczy jako wydanie pirackie.
No ciekawe czy znajdzie się chętny za taka kasę..
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline graves

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 09, 2013, 06:18:14 pm »
Z tej serii to chyba największym unikatem jest ostatni odcinek serii pt. "Ostatni rozkaz". Jako osobny zeszyt pojawił się tylko jako wydanie klubowe, a wieść niesie, że lepiej nie pokazywać go Polchowi, bo od razu zniszczy jako wydanie pirackie.
No ciekawe czy znajdzie się chętny za taka kasę..

Całkiem się nie dziwię, że chce to zniszczyć - jak się mu podsuwa pirackie wydanie. Wszyscy Twórcy tak reagują. W latach 80 i 90 nazywane zwykle "klubowym wydaniem" :)
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Mefisto76

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 09, 2013, 07:57:39 pm »
Całkiem się nie dziwię, że chce to zniszczyć - jak się mu podsuwa pirackie wydanie. Wszyscy Twórcy tak reagują. W latach 80 i 90 nazywane zwykle "klubowym wydaniem" :smile:

Wydanie jest tragiczne - środek to czarno-białe ksero z wydania niemieckiego, tekst w dymkach został nieudolnie wymazany i wpisany polski ręcznie, ogólnie - dramat.
Ale mimo wszystko znam osoby, które mają ten egzemplarz ładnie przez Polcha podpisany.
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline starcek

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 09, 2013, 09:29:24 pm »
Ale mimo wszystko znam osoby, które mają ten egzemplarz ładnie przez Polcha podpisany.
Czyli to tylko plotka, że niszczy... :badgrin:
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline LouCyphere

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 24, 2013, 04:12:47 pm »
Z "normalnych" komiksów to pamiętam aukcję z idealnym (igła!) pierwszym wydaniem pierwszej księgi Tytusa - bodajże 2150 zł. Raz też "Diadem Tamary" i chyba "Wzywam 0-21" sprzedały się powyżej 2000 zł.

Ja kiedyś na Allegro natknąłem się na przedwojenne wydanie Koziołka Matołka (no co, jak by nie było komiks  :smile: ) Z tego co pamiętam to poszedł za grubo ponad 1000. Na drugi dzień posprzątałem strych  :biggrin:

Offline Dreadnought

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 25, 2013, 10:24:43 am »
Nie wierze w te ceny jakoś. Może rzeczywiście raz czy dwa się za tyle sprzeda, ale jak już napaleńcy kupią to cena może iść nawet o 60% w dół.
Part man, part machine - all cybercommando.

Offline Mefisto76

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 25, 2013, 01:06:20 pm »
Nie wierze w te ceny jakoś.

No to się chyba kiepsko orientujesz jeśli chodzi o naprawdę stare (przedwojenne) rzeczy - kiedyś wystawiona była "Wanda leży w naszej ziemi" Walentynowicza i Makuszyńskiego z 1938 (widziałem taki egzemplarz w muzeum tego ostatniego w Zakopanem, ale tam mają w gorszym stanie, bo z klejonym grzbietem), osiągnęło to cenę 1800 zł i NIE PRZEKROCZYŁO CENY MINIMALNEJ. 
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline Grzegorio

Odp: Najdroższy polski komiks...
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 26, 2013, 12:41:06 pm »
Na cenę komiksu ma wpływ również dystrybucja a i kontrahenci takoż. Jest szereg "księgarni" w kraju, które zamawiają towar u wydawcy i podpięte są pod sklepy oferujące tzw tanie książki. Wyłudzają towar, sprzedają za grosze dalej, tzw "firmie matce" (same "firmy córki" powstają tylko w celu pozyskania towaru) po czym nie rozliczając się z wydawcą ogłaszają plajtę i zakładają kolejną "księgarnię". W ten sposób można czasem dorwać za cenę 20 PLN pierwszy tom "Fistaszków", czy "Ekspedycję" HC Polcha za kilka pln, klienci zadowoleni (na Allegro ten towar potrafi kosztować 10 razy więcej), a efekt taki, że wydawca niejednokrotnie zarzuca wydawanie danej serii czy poszczególnych publikacji. Mimo olbrzymiego nań popytu.
Spekulanci robią tak, że np 90% nakładu trafia w jeden rejon kraju, sprzedaż jest wyłącznie stacjonarna i po niedługim czasie przekonuja wydawcę, że "towar najzwyczajniej w Polsce kiepsko się nie sprzedaje", rynek w danym rejonie zostaje przesycony, więc oferują iż mogą go łaskawie odkupić po kosztach produkcji. Tymczasem reszta kraju chodzi i szuka. Po pewnym czasie wstawiamy towar do odpowiedniej sieci i wszyscy są zadowolenie. Wszyscy poza wydawcą.
 
Odnosząc się do starszych publikacji, tak jak kolega wyżej wspomniał o przedwojennych komiksach Walentynowicza, ich cena będzie sukcesywnie rosnąć, na co wskazują wieloletnie obserwacje rynku w kraju. Grupa odbiorców ciągle się rozrasta, a jest wśród nich wielu takich którzytraktują komiks jak inwestycję. Np. Andrzej G. były warszawski sprzedawca komiksów "dorobił" się ponad 20 zestawów "Czterech pancernych" Kobylińskiego i zawsze był gotów zapłacić za kolejny . Czasem chodzi o wykupywanie danej publikacji, jeśli zapłacę kilka razy 200 czy 500 pln za "Diadem Tamary", po pewnym czasie będę musiał zapłacić zań jeszcze więcej. Dojdzie do sytuacji, że normą będzie to, że taki komiks lata powyżej tysiaka. I wtedy możemy powoli wprowadzać na rynek swoje inwestycyjne egzemplarze za które sukcesywnie przez pewien czas płaciliśmy procent tej sumy.
Swoją drogą, byłem świadkiem jak pewna kobieta zapłaciła jakoś w 1998r. za "Diadem Tamary" w stanie bdb..20 groszy. Tak. Dwadzieścia groszy. Na tyle wycenił "znawca książek na straganie na warszawskim Kole" ten komiks. Nie rozpaczam gdyż za taką samę cenę kupiłem od niego "Tajemnice ikony" i dwa pierwsze Żbiki, które wspomniana kobieta ominęła. Razem 60 gr. Więcej kosztowały koszulki na te komiksy  :biggrin:
Uważam jednak, że w dziedzinie komiksowych inwestycji, lepiej dać 1200 za oryginalny rysunek Koziołka Matołka autorstwa zmarłego w 1967 r. M. Walentynowicza, niż za samo pierwsze wydanie nieco więcej. Takie rzeczy zawsze będą więcej warte, niezależnie od ceny jaką za sam komiks życzy sobie sprzedawca.