trawa

Autor Wątek: "Podbój" kosmosu  (Przeczytany 11018 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lurgal

"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #45 dnia: Kwiecień 04, 2005, 06:21:54 pm »
Chiny, państwo środka, o ile nie wyniszczy ich ptasia grypa to przyszłość należy właśnie do nich... Wschodzące supermocarstwo tak głupio przez wielu lekcewarzone ( dobrze, że mają co robić z Tajwanem bo inaczej to nawet wójek "Sam" by nie pomugł :) ) Kolejny wyścig zbrojeń ? To  już dzisiaj nie przejdzie. Za dobrze robi im się interesy z USA :( ( ach ci obrońcy praw człowieka :badgrin: ). Fakt, że dzień w którym pozabijamy się o ropę jest coraz bliżej (z każdym przejechanym kilometrem i kotem :badgrin: ) No, ale trzeba KONSUMOWAĆ!!!!!! A, ci durni politycy (LUDZIE) nie mają dość siły by spojrzeć w przyszłość. Powiem tak jeżlei leżało by to w interesie światowych korporacji to już dawno można by mówić o ludzkich osiedlach w każdej części naszego układu...
Ceterum censeo juda esse delendam.

There is no substitute for zeal.

Offline Jimmy

"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #46 dnia: Kwiecień 04, 2005, 06:33:06 pm »
Cytat: "Lurgal"
Chiny, państwo środka, o ile nie wyniszczy ich ptasia grypa to przyszłość należy właśnie do nich... Wschodzące supermocarstwo

Wschodzić to ono sobie może - tak samo jak kiedyś azjatyckie tygrysy - wschodziły (wciąż wschodzą?) i co z tego? Nazwiesz je supermocarstwami? Tak samo Chiny - rozwijają się owszem, ale bez przesady...
Cytat: "Lurgal"
Fakt, że dzień w którym pozabijamy się o ropę jest coraz bliżej (z każdym przejechanym kilometrem i kotem :badgrin: ) No, ale trzeba KONSUMOWAĆ!!!!!! A, ci durni politycy (LUDZIE) nie mają dość siły by spojrzeć w przyszłość.

Normalna przypadłość człowieka - każdy dba tylko o siebie i swoich najbliższych a nie o jakąś tam ludzkość...
Cytat: "Lurgal"
Powiem tak jeżlei leżało by to w interesie światowych korporacji to już dawno można by mówić o ludzkich osiedlach w każdej części naszego układu...

Nooooo... Ekonomia, ekonomią, ale nie przesadzajmy - samodzielny rozwój nauki też ma swoją określoną szybkość niezależnie od łożonych nań funduszy (innymi słowy pewnych barier po prostu nie da się przeskoczyć)

Last Viking

  • Gość
"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 05, 2005, 07:29:25 am »
Cytat: "Lurgal"
Powiem tak jeżlei leżało by to w interesie światowych korporacji to już dawno można by mówić o ludzkich osiedlach w każdej części naszego układu...


Niestety muszę Ci przyznać rację.
Uważam że niepowinno tak być. Obecnie podbój kosmosu determinuje ekonomia i korporacyjne interesy. A idea... sama w sobie jest g...o warta.

Cytuj
Nooooo... Ekonomia, ekonomią, ale nie przesadzajmy - samodzielny rozwój nauki też ma swoją określoną szybkość niezależnie od łożonych nań funduszy (innymi słowy pewnych barier po prostu nie da się przeskoczyć)


Też prawda jimmy, lecz progres jest zbyt mały w stosunku do oczekiwań, a jedyną siłą jaka może to zmienić jest "pieniądz". Dlatego uważam iż "podbój kosmosu" powinien zostać sprywatyzowany :idea:
Powinno się oddać inicjatywę prywatnym przedsiębiorcom, a nie instytutom budżetowym.

Offline Jimmy

"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 05, 2005, 08:38:11 am »
Cytat: "Last Viking"
Dlatego uważam iż "podbój kosmosu" powinien zostać sprywatyzowany :idea: Powinno się oddać inicjatywę prywatnym przedsiębiorcom, a nie instytutom budżetowym.

Sprywatyzowany? Przecież już jest w dużej części sprywatyzowany - patrz lista sponsorów SETI, patrz na projekt podróży na orbitę prywatnym wahadłowcem, patrz "kosmiczne wycieczki" milionerów... A z drugiej strony, po co wielkie korporacje miałyby pchać pieniądze w kosmos?

Last Viking

  • Gość
"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #49 dnia: Kwiecień 05, 2005, 12:27:39 pm »
Cytat: "jimmy"

Sprywatyzowany? Przecież już jest w dużej części sprywatyzowany - patrz lista sponsorów SETI, patrz na projekt podróży na orbitę prywatnym wahadłowcem, patrz "kosmiczne wycieczki" milionerów...

I to jest krok w dobrym kierunku, ale na razie stosują go Amerykanie i to też nie na tak dużą skalę, jak wcześniej było zaplanowane.
Cytat: "jimmy"

A z drugiej strony, po co wielkie korporacje miałyby pchać pieniądze w kosmos?

A choćby po to, żeby później sprzedać działki na Księżycu  ;) , lub partycypować w zyskach wydobycia zasobów naturalnych, które niedługo na Ziemii się skończą, sprzedaż wypróbowanych technologii w procesie terraformingu (gdzieś trzeba je testować).
Wiem, to odległa przyszłość ale... trzeba myśleć przyszłościowo jeśli chce się zarobić pieniądze. :D

Offline Jimmy

"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 06, 2005, 11:40:19 am »
Cytat: "Last Viking"
A choćby po to, żeby później sprzedać działki na Księżycu  ;) , lub partycypować w zyskach wydobycia zasobów naturalnych, które niedługo na Ziemii się skończą, sprzedaż wypróbowanych technologii w procesie terraformingu (gdzieś trzeba je testować).
Wiem, to odległa przyszłość ale... trzeba myśleć przyszłościowo jeśli chce się zarobić pieniądze. :D

IMO to zbyt odległa przyszłość, zbyt nowa/niezbadana branża/rynek. Firmy w to inwestujące musiałyby włożyć pieniądze nie tylko w technologię itp., czyli to co by ew. sprzedawały, ale dużo więcej bo musiałby stworzyć od samego początku popyt i cały rynek tych usług/produktów.

Last Viking

  • Gość
"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 06, 2005, 12:04:57 pm »
Cytat: "jimmy"
IMO to zbyt odległa przyszłość, zbyt nowa/niezbadana branża/rynek. Firmy w to inwestujące musiałyby włożyć pieniądze nie tylko w technologię itp., czyli to co by ew. sprzedawały, ale dużo więcej bo musiałby stworzyć od samego początku popyt i cały rynek tych usług/produktów.

Sugerujesz, więc że należałoby sworzyć zapotrzebowanie na tego typu usługi lub produkty...Ciekawe...IMO jest to jednak nie opłacalne i z ekonomicznego punktu widzenia - przedsięwzięcie o dużym stopniu ryzyka niepowodzenia, trzeba się jednak przygotować na pojawienie się tego typu potrzeb. Wiem, że to daleka przyszłość, ale musi to być planowanie długoterminowe, nawet jeśli mieliby to kontynuować i uzyskiwać korzyści finansowe, wnukowie owych przedsiębiorców. IMO popyt na tego typu "działania" komercyjne w dziedzinie podboju kosmosu na 100% nastąpi. Prędzej czy później  ;)

Offline Jimmy

"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #52 dnia: Kwiecień 06, 2005, 09:37:33 pm »
Cytat: "Last Viking"
Sugerujesz, więc że należałoby sworzyć zapotrzebowanie na tego typu usługi lub produkty...Ciekawe...IMO jest to jednak nie opłacalne i z ekonomicznego punktu widzenia - przedsięwzięcie o dużym stopniu ryzyka niepowodzenia, trzeba się jednak przygotować na pojawienie się tego typu potrzeb.

No przecież dlatego mówiłem że mało która z firm chciałaby się angażowac... Wiem o co Ci chodziło, ale przeczytaj jak Twój post jest sformułowany - brzmi śmiesznie (przecież zawsze musi być zapotrzebowanie i jak go nie ma to trzeba stworzyć - a u Ciebie wyszło że stwarzanie popytu jest nieopłaclne ;))

Last Viking

  • Gość
"Podbój" kosmosu
« Odpowiedź #53 dnia: Kwiecień 07, 2005, 01:34:14 pm »
OK.
Może to niezręcznie sformułowałem.
Nie zgadzam się jednak z tym, iż zawsze musi być zapotrzebowanie na dany typ usług/produktów w danej chwili, a jak nie ma to trzeba je stworzyć. Można przygotować się na takie zapotrzebowanie w przyszłości, lub odpowiednio kształtować przyszłość (trochę to trąci wolnomularstwem  ;) ) dla celu  jego wystąpienia, jednak IMOtakie podejście zagrożone jest ryzykiem niepowodzenia
Akcjomatem jest twierdzenie, iż każde przedsięwzięcie musi być rentowne, ale może ono zostać odwleczone w czasie (jeśli oczywiście są na to środki i odpowiednie podejście grupy przedsiębiorców)

Ech...chyba się trochę sam zakręciłem, ale wiadomo o co chodzi  :D