gildia.pl

Gildia Komiksu (www.komiks.gildia.pl) => Komiks - tematy ogólne => Wątek zaczęty przez: adro w Czerwiec 18, 2010, 02:06:56 pm

Tytuł: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Czerwiec 18, 2010, 02:06:56 pm
Co tu duzo mowic, czerwiec i lipiec to slabsze miesiace w egmoncie. Moze sierpien bedzie lepszy.
z drugiej strony w wakacje ludzie maja inne wydatki i niekoniecznie maja kase na komiksy...
pzdr
PS W sumie jak sie przyjrzec tym zapowiedziom na czerwiec i lipiec to cos tam ciekawego mozna jednak zakupic.
PS2 Jak sobie przypominam, to chyba w ubieglych latach egmont tez wydawal mniej w wakacyjne miesiace. 


 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Czerwiec 19, 2010, 10:12:08 am
To nic dziwnego, że wydawnictwa zwalniają na wakacje - ten okres to sezon ogórkowy nie tylko w sektorze komiksowym. Zawsze tak było, bo to zwyczajna odpowiedź na fakt, że latem większość ludzi wydaje pieniądze raczej na urlopy.
Moim zdaniem mowa o zapaści jest przedwczesna. Ale nie wiadomo, w jakim kierunku sytuacja się rozwija, bo komiksów jest więcej niż rynek jest w stanie wchłonąć. Bardzo często czyta się na forum wypowiedzi w stylu: "Dobrze, że zapowiada się chudszy miesiąc, bo będę mógł nadrobić zaległości". Sam tak pomyślałem, gdy przeczytałem zapowiedzi na lipiec - dla mnie te zapowiedzi były dobrą wiadomością.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Czerwiec 19, 2010, 12:16:54 pm
Sam tak pomyślałem, gdy przeczytałem zapowiedzi na lipiec - dla mnie te zapowiedzi były dobrą wiadomością.
Dla mnie również. Zawsze w te bardziej "chude" miesiące mogę dokupić to co wypało z poprzednich zakupów.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 22, 2010, 08:13:38 am
Trzeba się będzie przesiąść na oryginały. Częściej i taniej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Czerwiec 22, 2010, 09:14:10 am
Trzeba się będzie przesiąść na oryginały. Częściej i taniej.

Całe szczęście, że czytelnicy tak lekko przyjmują zapaść na polskim rynku komiksowym. Może zgonu nikt nawet nie zauważy...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 22, 2010, 09:49:35 am
Całe szczęście, że czytelnicy tak lekko przyjmują zapaść na polskim rynku komiksowym. Może zgonu nikt nawet nie zauważy...
Ale, że niby jaka zapaść? Sprzedaż spadła? Sklepy się zamykają? Serio pytam, ciekawy jestem, a że nie śledzę rynku, to się nie orientuję.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 22, 2010, 10:38:50 am
Trzeba się będzie przesiąść na oryginały. Częściej i taniej.
Spoko. Jak tak dalej pójdzie to już TYLKO oryginały.
przychylam posta holcmanowi
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 22, 2010, 11:48:29 am
Całe szczęście, że czytelnicy tak lekko przyjmują zapaść na polskim rynku komiksowym. Może zgonu nikt nawet nie zauważy...

A co mam, przepraszam, robić? Płakać? Czy pisać list społeczny do Kołodziejczaka? Z mojego płakania gówno komu przyjdzie, a z listu do Kołodziejczaka jeszcze większe gówno, bo komu, jak komu, ale wam obu nie muszę mówić, że wydawca kieruje się w większej chyba mierze jednak rentownością niż jedynie chciejstwem odbiorcy...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Czerwiec 22, 2010, 12:50:32 pm
wydawca kieruje się w większej chyba mierze jednak rentownością niż jedynie chciejstwem odbiorcy...

Gdyby Kołodziejczak kierował się wyłącznie rentownością to zarzuciłby wydawanie komiksów jeszcze w ubiegłym stuleciu. No, może poza Donaldem...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 22, 2010, 01:32:19 pm
Co dają "akcje społeczne" to też już wiemy. Nie sądzę też, żeby Egmont ponosił straty wbrew pozorom.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Czerwiec 22, 2010, 04:09:24 pm
Nie sądzę też, żeby Egmont ponosił straty wbrew pozorom.

Ale ja nie zasugerowałem, że komiksy przynoszą straty, tylko, że gdyby głównym kryterium miał być zysk, to od dawna by się w to nie bawili.

Jak zresztą wszyscy wydawcy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: TAURUS MEDIA w Czerwiec 22, 2010, 09:56:01 pm
Ale, że niby jaka zapaść? Sprzedaż spadła? Sklepy się zamykają? Serio pytam, ciekawy jestem, a że nie śledzę rynku, to się nie orientuję.

Właśnie tak! Sprzedaż spada a sklepy robią bokami. Dodatkowo największa sieć sklepów (wszyscy wiedzą o kogo chodzi) po "angielsku" wychodzi z komiksów (no może tylko diametralnie ogranicza ich dostępność)
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 23, 2010, 08:46:43 am
to doprawdy kiepska sprawa...
 
trochę to dziwne:
1) powstały dwa nowe sklepy, co raczej wskazywałoby na rozwój a nie na zapaść... (choć obydwa raczej nastawione na oryginały)
2) komiks coraz częście wykorzystywany jest do różnych działań promocyjnych (Szopen, Wilanów, Muzeum PW), które kierowane jest do szerokiego grona odbiorców i nie jest w żaden sposób pejoratywnie nacechowane - wręcz jest nobilitujące (ale widać wziąć za darmo komiks, to chętni są, ale kupić za 60 zeta już nie)
3) komiks jest obecny w mediach (recenzje, wywiady - różne tytuły - vide osttani test o Frąsiu) dość mocno - jak na nakłady (czyli sprzedaż w konsekwencji) to imo bardzo mocno jest obecny (ale zdaje się Szymon Holcman pisał, że niezależnie od działąń propocyjnych sprzedaż komiksu jest na takim samym poziomie i chyba też dlatego Śledziu deklarował wycofanie się z życia publicznego)
 
kurcze - rosła oferta - miało być tak pięknie...
 
nie przesadzacie przypadkiem trochę (mam nadzieję)?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 23, 2010, 10:28:36 am
nie przesadzacie przypadkiem trochę (mam nadzieję)?
nie, ani Szymon, ani TAURUS MEDIA nie przesadzają, zadowolony?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Czerwiec 23, 2010, 11:55:56 am
Zanosiło się na to już od dłuższego czasu. Może inni radzili sobie lepiej, ale mnie po prostu nie było stać na komiksy w cenie siedmiu i więcej dych mimo, że wiekszość tytułów kusiła. Rozumiem, że wydawcy robili co mogli by znaleźć optymalną formułę dla kurczącego się rynku. Niemniej zaporowe ceny chociażby ostatniej "Ligi" czy "RG" to chyba nie był najbardziej fortunny pomysł.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 23, 2010, 12:11:34 pm
nie, ani Szymon, ani TAURUS MEDIA nie przesadzają, zadowolony?


a dlaczego mam być zadowolony?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 23, 2010, 12:18:00 pm
Zadowolony z mojej odpowiedzi, która powinna rozwiać wątpliwości. Bo skoro 3 osoby siedzące w wydawaniu komiksów potwierdzają to samo, to coś musi być na rzeczy.
Nie zakładałem, że możesz być zadowolony z faktu pogarszającej się sytuacji na rynku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 23, 2010, 12:29:19 pm
A jako osoba siedząca w wydawaniu komiksów, możesz napisać coś więcej? Czy jest to tylko chwilowy spadek, z którym rynek zawsze musi się liczyć, Jakieś drobne zawahanie spowodowane kryzysem? Niestabilną złotówką? Słabszym euro? Nadchodzącym końcem świata w 2012? Rosnącym zainteresowaniem oryginałami?
Czy raczej wszystko wskazuje na poważny problem i zagrożenie dla wydawnictw?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Czerwiec 23, 2010, 01:24:26 pm
faktycznie w tym roku kupuję bardzo mało krajowcyh komiksów, ale głównie ze względu na średnią ofertę. z reguły brałem miesięcznie 2-3 albumy egmontu, 1kg. teraz praktycznie biorę max 1 album egmontu i to też bez szału.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 23, 2010, 03:41:50 pm
Ja czesto cos kupuje, tylko potem nie zawsze mam czas zeby czytac, a najczesciej to zaczne czytac komiks gdzies w drodze i odkladam do skonczenia kiedys tak (np. Exit Wounds).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Czerwiec 23, 2010, 05:02:46 pm
Jeśli ceny większości komiksów są obecnie chore, to nie ma co się dziwić, że jest zapaść. Kiedyś kupowałem kilkanaście nowości miesięcznie, obecnie jedną góra dwie. A takich osób na pewno jest mnóstwo.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Czerwiec 23, 2010, 07:12:31 pm
Bo skoro 3 osoby siedzące w wydawaniu komiksów potwierdzają to samo, to coś musi być na rzeczy.

A kiedy mniej więcej doszliście do tego wniosku? I podbijam pytanie, które już padło - uważacie to za tymczasowy spadek, czy coś poważniejszego?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Hallmann w Czerwiec 23, 2010, 09:48:20 pm
Chyba przydałoby się już wydzielić osobny temat o "zapaści".

I od razu kilka pytań do wydawców: Na ile "zapaść" wpłynęła już na Wasze plany wydawnicze? Czy może odwlec się w czasie coś, czego czytelnicy spodziewają się w określonych terminach? Czy przymierzacie się do zawieszenia jakichś tytułów?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: under w Czerwiec 23, 2010, 10:17:47 pm
pitolenie o szopenie
jeszcze nie widzialem zeby udzielajacy sie tu "wydawcy" byli zadowoleni
a "siedzacy" w tym kingpin zapomnial swoje stare posty i musi sie wbic w kazdy temat zeby pokazac ze jest zorientowany. pytanie w czym? bo odpowiada zawsze dookola a swojej pozycji w tym wszystkim nie umie nawet okreslic ... jak to leci zwiazany w jakis sposob z ...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 23, 2010, 10:53:12 pm
under, specjalisto - skoro wiesz lepiej, to sam napisz jak jest, chętnie poczytam i się pośmieje
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Czerwiec 24, 2010, 02:33:08 pm
Mniej lub bardziej domniemana zapaść rynku ma jedną zaletę: w końcu jest okazja do uzupełnienia tych tytułów na które wcześniej brakowało kasy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Czerwiec 24, 2010, 02:56:34 pm
Mniej lub bardziej domniemana zapaść rynku ma jedną zaletę: w końcu jest okazja do uzupełnienia tych tytułów na które wcześniej brakowało kasy.
Pod warunkiem, że ich nakład nie jest wyprzedany...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 24, 2010, 05:22:14 pm
Wilk, fatalisto. :)

Ja od dwoch lat mowie, ze jest kleska urodzaju na rynku komiksowym, to sie musi wyrownac, mamy teraz dojrzalszy rynek, recenzje w prasie, ale problem jest taki, ze kazdy forumowicz zaklada wlasne wydawnictwo i publikuje 50 kolekcjonerkich egzemplarzy ulubionego autora. Z jednej strony to super, z drugiej takie hobby jest doc kosztowne. :)

Jak czesc wydawnictw sila rzeczy sie wycofa, wroci normalnosc (jakies 200 tytulow rocznie - na tyle szacuje chlonnosc polskiego rynku).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 24, 2010, 09:52:37 pm
Panowie wydawcy, albo jak to się ładnie mówi słuchałem brzuchem, albo na Komiksowej Warszawie mówiliście coś zupełnie innego niż to, co tu wypisujecie. Nagle w ciągu 2 miesięcy sytuacja całkowicie się zmieniła?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 25, 2010, 09:11:36 am
Nagle w ciągu 2 miesięcy sytuacja całkowicie się zmieniła?
I tak i nie.
Na KW mówiliśmy głównie o roku 2009, który był ogólnie rzecz biorąc lepszy od 2008. W kwietniu 2010 (KW) brak było jeszcze wszystkich danych o sprzedaży za pierwszy kwartał 2010. Do tego dochodzi niewyjaśniona sytuacja z empikiem. To są naczynia połączone. Nie ma sklepu - nie ma sprzedaży. Czasem różnica 100 sprzedanych albo niesprzedanych egz. sprawia, że projekt wypalił (niewypalił).

@xionc - i tak to się skończy - ktoś będzie chciał wydać komiks to wyda 50 egz. dla siebie i kolegów. Tylko tak raczej nic spoza naszego kraju nie wydasz.

Cytuj

Jak czesc wydawnictw sila rzeczy sie wycofa, wroci normalnosc (jakies 200 tytulow rocznie - na tyle szacuje chlonnosc polskiego rynku).
Tak? Normalność wróci?
a jakie to wydawnictwa zostały do wycofania? Timof? KG? Taurus? Hanami?
Sutoris i Hella już zrezygnowały albo rezygnują. Manzoku nie wróciło zza światów.
Jeżeli Egmont się wycofa albo mocno ograniczy wydawanie, to się skończy rynek komiksów w PL. Nie 200 tytułów a 20 będzie.
Pomyśl chłopie - to są naczynia połączone. Sklepy komiksowe muszą zarabiać na siebie. Zmniejszenie oferty spowoduje pogłębienie kryzysu a nie jego uleczenie. Jeden zamknięty sklep komiksowy i cały "rynek" pęka.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Czerwiec 25, 2010, 11:32:36 am
Jeden zamknięty sklep komiksowy i cały "rynek" pęka.
Możesz pogłębić tą myśl?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Czerwiec 25, 2010, 11:47:24 am
Nie chodziło przypadkiem o Empik? Z toku wywodu takie wrażenie odniosłem...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Czerwiec 25, 2010, 12:36:15 pm
Chyba nie, bo Empik nie jest sklepem komiksowym
a Kingpin przykłada dużą wagę do precyzji swoich wypowiedzi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 25, 2010, 01:18:41 pm
chodzi chyba o kruchość i płytkość rynku w PL, a nie o konkretny sklep
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Czerwiec 25, 2010, 01:47:32 pm
Tak mi się wydaje, ale nadal nie wiem dlaczego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 25, 2010, 01:58:43 pm
@ljc - właśnie o to chodzi
 
Empik to duży problem, ewentualny brak dystrybucji w tej sieci, przy jednoczesnym braku alternatywy (brak sklepów komiksowych, brak zainteresowania komiksami ze strony "zwykłych" księgarń) równa się brak zbytu.
Te sklepy komiksowe, które istnieją mają mniej więcej stałą grupę klientów. Znowu sklepy komiksowe muszą na czymś zarabiać (hmmm pewnie na sprzedaży komiksów). Jak maleje oferta (Egmont nie puścił pakietu, albo mocno ograniczył pakiet, Mroja nie puściła komiksu, itd) to maleje obrót sklepu, jak maleje obrót to maleje przychód (a koszty są raczej stałe). To prostą ścieżką prowadzi do nierentowności biznesu pod tytułem "sklep komiksowy". Nie twierdzę, że jakiś sklep zaraz będzie zamknięty. Mówię tylko, że mniejsza oferta może do tego doprowadzić. A wtedy już będzie lawina. Zamknięty sklep = brak miejsca zbytu komiksów.
No to po co wydawać, jak nie ma gdzie sprzedawać?
Nie da się jeszcze bardziej zmniejszać nakładów. To znaczy da się, ale wtedy ceny naprawdę będą zaporowe.
 
No i wracamy do tradycyjnego pytania: ile sklepów komiksowych jest w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu? I nie, nie wszyscy kupują przez internet.
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Czerwiec 25, 2010, 02:20:44 pm

No i wracamy do tradycyjnego pytania: ile sklepów komiksowych jest w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu? I nie, nie wszyscy kupują przez internet.
 
Pytanie było jak rozumiem retoryczne, ale odpowiem: w Łodzi nie ma żadnego. Była "Księgarnia Komiks", która niedawno zmieniła się w antykwariat, nadal pod tą szlachetną nazwą. Matras zanika (albo już znikł), jeśli Empiki się wycofają, to miasto MFK zostanie miastem, gdzie nowych komiksów stacjonarnie się nie kupi. Czyli - nisza handlowa. A nisze, jak wiadomo, lubią się wypełniać - i to chyba optymistyczna konkluzja. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 25, 2010, 02:28:41 pm
A nisze, jak wiadomo, lubią się wypełniać - i to chyba optymistyczna konkluzja. :)
oby!
tylko niech się wypełnia jak najszybciej, póki jeszcze wydawnictwa istnieją!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 25, 2010, 02:55:45 pm
Jak maleje oferta (Egmont nie puścił pakietu, albo mocno ograniczył pakiet, Mroja nie puściła komiksu, itd) to maleje obrót sklepu, jak maleje obrót to maleje przychód (a koszty są raczej stałe). To prostą ścieżką prowadzi do nierentowności biznesu pod tytułem "sklep komiksowy".

A-ha! Więc to wydawcy wszystkiemu winni! ;)

No i wracamy do tradycyjnego pytania: ile sklepów komiksowych jest w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu? I nie, nie wszyscy kupują przez internet.

Wiadomo że nie wszyscy, ale chyba nam nie wmówisz, że przez internet sprzedaje się symboliczna część nakładu.

W Rzeszowie nie ma żadnego sklepu komiksowego, ale znam przynajmniej dwie księgarnie, które mają jakiś w miarę przyzwoity comics corner.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 25, 2010, 03:02:11 pm
A-ha! Więc to wydawcy wszystkiemu winni! :wink:
Tak, Jarek, żartujmy. Tylko śmiech nas ratuje ;)
 
Wiadomo że nie wszyscy, ale chyba nam nie wmówisz, że przez internet sprzedaje się symboliczna część nakładu.
Nie symboliczna. Gildia czy Incal dają radę. Bez tych sklepów rynku nie byłoby już dawno.
Imago przystopował.
Jarek, siedzisz w temacie komiksów nie od dzisiaj. Znasz ludzi, rozmawiasz. I co Ci mówią, że jest gites?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Czerwiec 25, 2010, 04:16:46 pm
I co Ci mówią, że jest gites?
a czy dla Polaków cokolwiek kiedykolwiek jest gites? :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Damian xyz w Czerwiec 25, 2010, 04:40:59 pm
Pytanie było jak rozumiem retoryczne, ale odpowiem: w Łodzi nie ma żadnego. Była "Księgarnia Komiks", która niedawno zmieniła się w antykwariat, nadal pod tą szlachetną nazwą. Matras zanika (albo już znikł), jeśli Empiki się wycofają, to miasto MFK zostanie miastem, gdzie nowych komiksów stacjonarnie się nie kupi. Czyli - nisza handlowa. A nisze, jak wiadomo, lubią się wypełniać - i to chyba optymistyczna konkluzja. :)

jest jeszcze Mała Litera - tam kupisz Kulturę Gniewu, Timofa, Taurusa - nie pamiętam czy były komiksy innych wydawców.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: under w Czerwiec 25, 2010, 06:39:07 pm
Cytuj
a czy dla Polaków cokolwiek kiedykolwiek jest gites? :smile:

tym bym zakonczyl bo zygac sie chce tym wiecznym jeczeniem ...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Czerwiec 25, 2010, 10:26:16 pm
To do pracy, a potem do sklepu! Już mi ratować rynek, a nie siedzicie i pitolicie!  :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Czerwiec 25, 2010, 10:54:16 pm
No i wracamy do tradycyjnego pytania: ile sklepów komiksowych jest w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu?

W Krakowie jest pięć - Fankomiks, Waldi, Kameron, KLM i trafika. Z czego Fankomiks to sklep pełną gębą, a pozostałe to księgarnie z komiksami i fantastyką, więc może nie całkiem sklepy komiksowe, ale takie, gdzie komiksy to znaczaca część oferty i gdzie są niemal wszystkie nowości obecne w normalnej dystrybucji.  Oprócz tego siedem Empików i trzy Matrasy.

To nie jest mój głos w dyskusji o zapaści - odpowiadam tylko na pytanie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: TAURUS MEDIA w Czerwiec 25, 2010, 11:03:55 pm
Myślę że nie do końca wyłuszczyliśmy istotę obecnego problemu, otóż sedno wg mnie nie leży w dostępie do komiksów dla zaprzysięgłych fanów tego medium, ale w mozliwości ich nabywania przez klientów tzw. przypadkowych.
Od lat nasze starania idą w kierunku poszerzenia grona odbiorców komiksów, aby tego dokonać muszą być spełnione przynajmniej trzy warunki:
- bogata oferta wydawnicza (wszyscy się chyba zgodzimy że już taka jest)
- nagłośnienie w mediach (z tym tez nie jest żle)
- szeroki dostęp do komiksu
 
Właśnie ten ostatni punkt wzbudza nasz niepokój - oczywiście nie marzymy o tym aby komiksy były w każdym sklepie spożywczym ale przynajmniej niech mają swoje wydzielone miejsce w ogólnopolskich sieciach księgarń. Niech ma możliwość ich obejrzenia (czytaj zakupu) klient który nie "siedzi" w komiksach.
 
Tak na koniec. Temat podjęliśmy nie po to aby "biadolić" nad ciężkim losem wydawcy komiksów ale podzielić się z Wami naszym niepokojem i może wywołać konstruktywną dyskusję nt. jak odwrócić lub przeciwdziałać tym złym trendom w dystrybucji komiksu.
 
Fajnie byłoby przeczytać kilka ciekawych pomysłów.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 25, 2010, 11:05:34 pm
a czy dla Polaków cokolwiek kiedykolwiek jest gites? :smile:

Rzadko to robię :wink: ale muszę się w tym miejscu zgodzić z yurkiem. :smile:

Każda branża ma swoje wzloty i upadki, to że teraz jest słabszy okres dla komiksów niczego tak naprawdę nie musi oznaczać. Bardziej zagrożony jest rynek prasy codziennej na ten przykład, bo od prasy ludzie na pewno się będą odwracać na rzecz mediów elektronicznych (tzn. będą w dalszym ciągu się odwracać). A od komiksów niekoniecznie, bo jest to rynek niszowy i bardzo specyficzny. Rynek skierowany do ludzi, którzy chcą czuć w dłoniach fakturę papieru. Jednocześnie nie jest żadną tajemnicą, że ceny są często wręcz surrealistyczne. I dlatego bardzo ucieszył mnie pomysł Egmontu wyjścia z tańszymi kolekcjami w miękkich okładkach. Szkoda tylko, że nie zawsze to obniżanie cen wychodzi (mam tu na myśli „Wydział Lincoln”).

Skończę tak: sami dobijacie rynek produkując drogie, przesadnie bogate edycje. A takie rzeczy da się sprzedawać co najwyżej w nakładach wabikowych (co też widać po reedycji „wody sodowej”). I nie, wcale w tym miejscu nie żartuję.



I jeszcze jedno: niedawno w „Przekroju” był artykuł o ambitnej (czy może raczej artystycznej) literaturze dziecięcej. Wydawcy narzekali, że sprzedaż jest niewielka (podobnie jak wydawcy komiksów) ale jednocześnie wskazywali, że jest pewien pułap ceny, powyżej którego rodzic książki nie kupi (konkretnie było to 30 zł). Mam wrażenie, że wydawcom komiksów wydaje się, że portfele ich klientów nie mają dna.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: TAURUS MEDIA w Czerwiec 25, 2010, 11:19:24 pm
Jarku
czy w dalszym ciągu nie widzisz zależności pomiędzy wielkością nakładu a ceną komiksu?
Gdzie są obecnie wydawnictwa które produkowały wielotysięczne ilości za niską cenę (mam przytoczyć przykłady Mandragory, DK czy Manzoku)?
 
W naszym kraju demonizujemy wpływ twardej okładki na cenę komiksu! Czy rzeczywiście wydaje się Ci że brak HC obniżył by cenę egzemplarza o 10-20 złotych?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 25, 2010, 11:38:08 pm
Ależ mi się nic nie wydaje - zobacz jak to wygląda na rynku „zwykłej” książki: taki przykładowo „Zmierzch” w miękkiej oprawie 30 zł, w twardej 40 zł. Zresztą takie same ceny zaproponował Ongrys przy „Buncie krasnoludków”.

A na nowe kolekcje Egmontu nie składa się tylko brak twardej oprawy, ale również mniejszy format, cieńszy papier, duża objętość. Oczywiście nie namawiam wszystkich, żeby nagle zaczęli drukować w standardzie „Fantasy Komiks”, ale jestem przekonany, że mało kogo stać na to, by sobie kupić komiks za 60-70 i więcej zł. A najtrudniej na taki wydatek namówić ludzi, którzy nie siedzą w komiksach (a do których chcecie jednak trafiać).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Czerwiec 26, 2010, 01:51:38 am
zobacz jak to wygląda na rynku „zwykłej” książki: taki przykładowo „Zmierzch” w miękkiej oprawie 30 zł, w twardej 40 zł. Zresztą takie same ceny zaproponował Ongrys przy „Buncie krasnoludków”.

Myslisz, że nakłady były porównywalne?

A propos twardej okładki - dyskutujecie o twardej okładce komiksów, które średnio mają nakład  powiedzmy 1000 egz, a Jarku wziąłes na przykład album, którego w twardej oprawie jest niecałe 300 egz.  Przy tej ilości za każdą sztukę twardej oprawy trzeba było zapłacić dodatkowo 7 zł (w stosunku do miękkiej). Więc jaka według ciebie powinna być różnica w cenie okładkowej? Przypomnę, że 30-40% ceny bierze dystrybutor...

Ceny albumów Ongrysa w ogóle nijak się mają do kosztów produkcji. Gdyby je ustalać właśnie w ten sposób, byłyby przynajmniej o połowe większe.
 
Swoją drogą - ciekawe ile kosztowało wydrukowanie egzemplarza Zmierzchu... Jestem gotów się założyć, że znacznie mniej, niż Krasnoludków.
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 26, 2010, 09:05:24 am

Ceny albumów Ongrysa w ogóle nijak się mają do kosztów produkcji. Gdyby je ustalać właśnie w ten sposób, byłyby przynajmniej o połowe większe.
 

Czyli twierdzisz, ze na kazde 100 PLN uzyskane ze sprzedazy komiksow, Ongrys traci ponad 30 na kosztach produkcji?

To wobec tego naprawde drogie hobby. 0_o
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 26, 2010, 10:32:32 am
Myslisz, że nakłady były porównywalne?
Tak, z pewnością były bardzo porównywalne. :D
  Dlatego właśnie wybrałem topową powieść i niszowy komiks. ;)

Cytat: Kokosz link=topic=32344.msg1126542#msg1126542   date=1277513498
A propos twardej okładki - dyskutujecie o twardej okładce komiksów, które średnio mają nakład  powiedzmy 1000 egz, a Jarku wziąłes na przykład album, którego w twardej oprawie jest niecałe 300 egz.  Przy tej ilości za każdą sztukę twardej oprawy trzeba było zapłacić dodatkowo 7 zł (w stosunku do miękkiej). Więc jaka według ciebie powinna być różnica w cenie okładkowej? Przypomnę, że 30-40% ceny bierze dystrybutor...
Według mnie? To nie ja udaję, że nie ma specjalnej różnicy między ceną komiksu w miękkiej a twardej okładce. Zresztą zbaczamy z głównego wątku. Chodzi o to, że spada sprzedaż, bo ludzi zwyczajnie nie stać na komiksy (zwłaszcza „casuali”). Egmont wykonał ruch w stronę obniżenia cen. Czy okazał się skuteczny – tego nie wiem. Równie dobrze ludzi może nie być stać na komiksy bo wszystko drożeje (paliwo, jedzenie itp.) a komiksy to nie jest dobro pierwszej potrzeby (ja sam ograniczyłem w tym roku wydatki na kulturę o grubo ponad 50%).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: badday w Czerwiec 26, 2010, 10:54:47 am
W Krakowie jest pięć - Fankomiks, Waldi, Kameron, KLM i trafika. Z czego Fankomiks to sklep pełną gębą, a pozostałe to księgarnie z komiksami i fantastyką, więc może nie całkiem sklepy komiksowe, ale takie, gdzie komiksy to znaczaca część oferty i gdzie są niemal wszystkie nowości obecne w normalnej dystrybucji.  Oprócz tego siedem Empików i trzy Matrasy.

To nie jest mój głos w dyskusji o zapaści - odpowiadam tylko na pytanie.

No i księgarnia hetmańska gdzie w przeciwieństwie do empików komiksy są niemacane i nieponiszczone. Tyle że po cenie okładkowej.  Naprzeciw tej księgarni jest inna - językowa,z kilkunastoma komiksami anglojęzycznymi. Także w Galerii Krakowskiej przy Dworcu Głównym jest bodaj American Bookstore z komiksami obcojęzycznymi. Nielicznymi - gwoli ścisłości.

Inna sprawa, że 10 razy bardziej opłaca się kupić komiksy w księgarni internetowej  (dużo większy rabat, dostępność, dostawa).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Czerwiec 26, 2010, 11:31:38 am
Ciekawi mnie przewijający sie w tym wątku temat wyjścia EMPiku "z komiksu". Można dowiedzieć sie coś więcej?
 
U mnie dostęp do komiksów ostatnio się znacznie zwiększył, a może bardziej zmienił...
Kiedyś był przy starym mieście jeden mały Empik i trochę dalej Matras.
Jak się pojawił w nowej galerii drugi Empik - to Matras po pewnym czasie zwinął skrzydła.
Teraz Jest kolejna galeria i kolejny Empik - czyli w sumie są już 3 w dość niedużym mieście (Płock) i pojawił się w galerii też Matras... Dostęp więc jest dosyć dobry, z tą małą różnicą, że nagle miesiąc temu w tym "najstarszym" małym Empiku zniknął dział komiksowy. Kiedyś był duży regał z komiksami, teraz są dwie małe półki wydzielone w regale z książkami dla młodzieży - gdzie nie przybywa nic nowego, a tylko wyprzedawane są stare rzeczy i dzisiaj nie było tam więcej jak około 10 starych komiksów...
Czy Empik "wychodzi z komiksu" całkiem, czy to dotyczy tylko niektórych wydawnictw?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Gilbaert w Czerwiec 26, 2010, 11:44:10 am
to ja tak może z innej mańki
jak to wygląda od strony pracownika księgarni ze skromnym działem komiksowym w średniej wielkości mieście (tu muszę zaznaczyć że "moja" księgarnia specjalizuje się głównie w naukach humanistycznych więc na pewno mamy inną klientelę niż empiki czy matrasy...). Mam jedną półkę z komiksami (nowymi i używanymi) i rzadko kiedy ktoś ją przegląda. Mam 1 (słownie jednego) klienta który raz w miesiącu przychodzi kupić jakiś komiks i to tak 1-2 tytuły, które po prostu zamawiam specjalnie dla niego. Być może zamawiałbym więcej, ale w ogólnopolskiej hurtowni, w której się zaopatrujemy niedostępne są tytuły z niektórych wydawnictw (np. z KG), a wiem, że ten klient by je pewnie kupował. Więc nie zamawiam na bieżąco wszystkich tytułów.
Drugą kupującą komiksy osobą w "mojej" księgarni jestem ja, i też zbyt wiele nie kupuję - nie mam czasu czytać, coraz mniej komiksów u nas wydawanych mnie interesuje, komiksy są drogie, być może mam przesyt bo jakoś ostatnio wolę książki.
Zapaść rynku komiksowego?
A nie zapaść rynku księgarskiego w ogóle?
bo jeśli chodzi o książki to też jakoś różowo nie jest...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 26, 2010, 12:32:58 pm
Tak, Jarek, żartujmy. Tylko śmiech nas ratuje ;)

A co sugerujesz? Bo wywnioskowałem z kilku wypowiedzi, że tylko ostre napięcie pośladków, wpadnięcie w panikę i krzyk nas uratują. Nikt nie ma prawa pozostać obojętny, w żadnym wypadku radosny, a niech tylko spróbuje przejść do porządku dziennego nad całą sprawą...

O rany.

A mnie, prawdę mówiąc, szkoda będzie tylko polskich autorów. Bo zagranicznych, to sobie mogę kupić, praktyka nawet wskazuje, że często taniej niż w tłumaczeniu.

No i ja chyba ja jeden z nielicznych parających się wydawaniem nie wpadam w panikę, bo mi i tak nakłady schodzą w dwa festiwale... :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Czerwiec 26, 2010, 12:52:43 pm
Myślę że nie do końca wyłuszczyliśmy istotę obecnego problemu, otóż sedno wg mnie nie leży w dostępie do komiksów dla zaprzysięgłych fanów tego medium, ale w mozliwości ich nabywania przez klientów tzw. przypadkowych.

A co się zmieniło od KW, że nagle zaczęliście mówić o zapaści, podczas gdy podobno na KW wydawcy wypowiadali się bardziej optymistycznie? Przecież dostęp "zwykłych" ludzi do komiksów wcześniej też był ograniczony z racji ich niskich nakładów. Z tego, co piszecie to zmieniło się podejście Empiku, który się wycofuje. To wystarczy, żeby mówić aż o zapaści?
btw stosunkowo dużo ludzi się dzisiaj udziela - myślałem, że wszyscy będą siedzieć w Gdańsku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Czerwiec 26, 2010, 02:12:52 pm
Bo zagranicznych, to sobie mogę kupić, praktyka nawet wskazuje, że często taniej niż w tłumaczeniu.
Jak się zna, nie tylko angielski, ale również francuski i japoński, to pewnie i prawda...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Czerwiec 26, 2010, 02:37:17 pm
Czyli twierdzisz, ze na kazde 100 PLN uzyskane ze sprzedazy komiksow, Ongrys traci ponad 30 na kosztach produkcji?

A skąd taki dziwny wniosek? I kpiący ton?

Mozna powiedziec inaczej - na każde 100 PLN uzyskanych ze sprzedaży komiksów zwraca się 100 PLN z poniesionych kosztów.

Przecież żaden album nie jest kalkulowany na zero - że po sprzedaży całego nakładu zwrócą się koszty. W kalkulacji koszty powinny się zwrócić po sprzedaży 50-60% nakładu. W przypadku albumow Ongrysa cena detaliczna jest obniżana i w związku z tym musi się sprzedać więcej niż 60% nakładu aby koszty się zwróciły.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 26, 2010, 03:29:33 pm
No bo to jest prosta matematyka.

Piszesz, ze: cena bylaby o 50% wyzsza, gdyby koszty mialy sie zwrocic po sprzedazy 60% nakladu.

Jesli przyjmiemy, ze koszt jednostkowy wydania 1 egzemplarza komiksu wynosi k, to cena po ktorej Ongrys sprzedaje komiksy hurtowniom powinna wynosic k/0.60.

Ale skoro sprzedaja je 1.5 raza taniej, to znaczy ze w hurcie biora 10k/9 - na granicy oplacalnosci.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Czerwiec 26, 2010, 06:55:00 pm
Trzy grosze z perspektywy mojego miasteczka. Jedyna miejscowa księgarnia sprzedająca kiedyś komiksy w sposób empikopodobny (osobny duży stojak, sporo egzemplarzy, nowości) praktycznie wycofała się tego. Na pojedynczej, schowanej w głębi półce marnieją resztki Iznogudów, Slainów, Thorgali i nawet kolkcjonerów Mandragory. No, są jeszcze mangi ale to nie komiksy przecież...
Mój przyjaciel, który tam pracuje powiedział mi, że od czasu jak zacząłem kupować tylko przez internet, nie ściągają już nowości. Są za drogie na przeciętnego mieszkańca MM.

Coby jednak trochę optymizmu tchnąć....
W moim pobliskim sklepiku na półce z prasą pojawił się jakieś trzy tygodnie temu Fantasy Komiks. Od razu wszystkie trzy tomy. Mieli tego po 5-6 egzemplarzy. Dzisiaj został się już tylko jeden egzemplarz tomu trzeciego, a właścicielka schowała go za "Życie na gorąco", bo jakiś koleś prosił by mu zachować na później, jak nazbiera parę groszy. Mój kioskarz wrzuca mi FK do teczki zaraz po dostawie, bo "z szyby mu szybko schodzą"

Egmont znowu bada rynek i szuka kanałów sprzedaży. Z mojej perspektywy wygląda, że skutecznie.

Ciekawe, że podobna dyskusja o zapaści rynku odbyła się na tym forum kilka lat temu, zanim Egmont wypuścił pierwszych drogich Mistrzów. Wtedy wszyscy darli szaty, że rynek zdycha. Potem darli gęby, że to rozbój sprzedawać komiksy po kilkadziesiąt Europ, jak Egmont wypuścił Mistrzów. Teraz wszyscy wydają po kilkanaście - kilkadziesiąt Euro kikusetegzemplarzowe nakłady i znowu mamy darcie szat.

A u mnie w MM Fantasy Komiks całkiem chyba nieźle schodzi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Czerwiec 26, 2010, 07:56:28 pm
Spoko. Ja już szat darł nie będę. Nie warto.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Czerwiec 26, 2010, 08:00:36 pm
Niczym mantra powtarzane sa "cena", "dystrybucja", a gdzie produkt? (Oczywiscie nie TEN "Produkt"). Moze nadeszla nieublagana miotla, ktora wymiecie wydawcow publikujacych to, co im sie podoba a czytelnicy woleliby inne tytuly? Wspaniale, ze tyle jest tytulow - teoretycznie jest w czym wybierac, ale z drugiej strony co i rusz ktos wydaje tytuly fatalnie narysowane, kierujac sie zachodnimi rekomendacjami. A nasz plytki rynek nie chwyta tych arcydziel. I robi sie kuku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Czerwiec 26, 2010, 10:11:32 pm
Coby jednak trochę optymizmu tchnąć....
W moim pobliskim sklepiku na półce z prasą pojawił się jakieś trzy tygodnie temu Fantasy Komiks. Od razu wszystkie trzy tomy. Mieli tego po 5-6 egzemplarzy. Dzisiaj został się już tylko jeden egzemplarz tomu trzeciego, a właścicielka schowała go za "Życie na gorąco", bo jakiś koleś prosił by mu zachować na później, jak nazbiera parę groszy. Mój kioskarz wrzuca mi FK do teczki zaraz po dostawie, bo "z szyby mu szybko schodzą"

Egmont znowu bada rynek i szuka kanałów sprzedaży. Z mojej perspektywy wygląda, że skutecznie.

Bo może głównym sposobem dotarcia do klienta masowego nie jest szeroka oferta wydawnicza czy obecność w mediach jak się niektórym wydawcom wydaje, ale C-E-N-A. To na nią przede wszystkim zwracają uwagę tzw. przypadkowi klienci do których wydawcy tak chcą trafić. Dzisiaj miałem zamówić najnowszy tom Żywych Trupów, ale zauważyłem, że cena wzrosła o 2 zł co wywołało u mnie niesmak i jak na razie tego komiksu nie kupiłem, muszę to przetrawić. Ktoś powie - tylko 2 zł, ale tutaj 2, tam 5 gdzie indziej jeszcze 10 i nazbiera nam się pokaźna sumka, a ŻT przecież już do najtańszych komiksów nie należały i są w czerni i bieli co na pewno znacząco zmniejsza koszty druku. Taką samą żenadę pokazuje chociażby Hanami - ich mangi są droższe o średnio 100% (!) od podobnych objętościowo mang z JPF czy Waneko. A to nie jest sposób dotarcia do klienta masowego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 27, 2010, 07:13:35 am
Taką samą żenadę pokazuje chociażby Hanami - ich mangi są droższe o średnio 100% (!) od podobnych objętościowo mang z JPF czy Waneko. A to nie jest sposób dotarcia do klienta masowego.

Ale za to są na lepszym papierze. I generalnie mają dużo większe (na oko 1.5 raza) wymiary. Zapomniałeś o takich gównianych detalach. GTO czytało mi się momentami K-O-S-Z-M-A-R-N-I-E - były dymki, w których widziałem tylko naćkane znaczki.

Waneko zresztą (i JPF) miewały za to długie przerwy wydawnicze i inne problemy, co też nie jest sposobem dotarcia do klienta.

I myślę, że Hanami nie celuje tak do końca w klienta masowego. Na pewno nie w typowego "mangowca" w wieku 16 lat, przebierającego się za Naruto na konwentach, wysupłującego resztki kasy na mangi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Czerwiec 27, 2010, 12:03:42 pm
A JPF to aby przypadkiem nie ma swojej własnej drukarni?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Czerwiec 27, 2010, 02:54:00 pm
Ale za to są na lepszym papierze. I generalnie mają dużo większe (na oko 1.5 raza) wymiary. Zapomniałeś o takich gównianych detalach. GTO czytało mi się momentami K-O-S-Z-M-A-R-N-I-E - były dymki, w których widziałem tylko naćkane znaczki.

Papier jest podobny jak w większości mang JPF a ten format to jak dla mnie zwykłe usprawiedliwienie tych horrendalnych cen. Jako klient wolałbym żeby mangi Hanami były w takim samym formacie i w takiej samej cenie jak z innych wydawnictw. Jeż miał jeszcze mniejszy format i dało się czytać? Dało. A GTO czyta się koszmarnie bo dymki nie mają ogonków i nieraz nie wiadomo co kto mówi a dialogi są katastrofalne.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 27, 2010, 03:14:16 pm
To masz jakieś inne mangi niż ja. Papier z Hanami jest sporo lepszy. No i może ja jestem po prostu burżuazyjnym c**jkiem, ale wolę dać więcej, zamiast czytać mangi z lupą. A może po prostu 12 czy ileś lat pracy przed komputerem zepsuło mi oczy, ale serio, w ostatnim GTO czytanie to była katorga.

I nie, nie o ogonki chodzi, ale o zbyt małe litery. W niektórych dymkach nawet nie można ich rozróżnić.

Ja też lubię niskie ceny, ale nie kosztem jakości. Są granice. Poza tym, cóż, oferta Hanami jest trochę dla innego targetu niż Ouran High School Host Club czy Naruto. Rzekłbym, że diametralnie różnego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Czerwiec 27, 2010, 05:26:52 pm
Papier jest podobny jak w większości mang JPF a ten format to jak dla mnie zwykłe usprawiedliwienie tych horrendalnych cen.
Skoro oczami nie widzisz, to zamknij je i pomacaj. To jest zupełnie inny papier, inny format i inny target do którego są skierowane (zarówno w Japonii jak i w Polsce).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Czerwiec 27, 2010, 06:28:07 pm
No nie jest rozowo, egmont ponoc zamierza ograniczyc wydawanie swoich kolekcji. Najbardziej niepokojace sa jednak informacje dotyczace wycofania sie empikow ze sprzedazy komiksow. Ponoc ma to wygladac tak, ze konkretne empiki beda sprowadzac komiksy z centrali tylko na zyczenie klienta. Moze miec miejsce taka sytuacja, ze klient nie bedzie wiedzial, co jest grane i jak nie zauwazy jakiegos komiksu na polce pomysli, "jeszcze nie ma np zywych trupow", albo "tytul pewnie zostal zawieszony". W tym momencie centrala nie dostanie zamowienia i komiks bedzie lezal i gnil w jakims magazynie W miejscowosciach gdzie nie ma sklepow komiksowych decyzja empikow moze miec katastrofalne skutki....
Mam nadzieje, ze jednak nie dojdzie do takiej sytuacji
pzdr   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 27, 2010, 06:31:42 pm
Aż sprawdziłem, bo miałem wrażenie, pajączek, że trochę pieprzysz.

Więc tak: Black Lagoon z Waneko - niespełna 19 złotych, Solanin 2 z Hanami - 28 złotych. Czyli o 9 złotych droższe. Czyli kosztuje 150% ceny wanekowej. Ale jest półtora raza większy gabarytowo.

Czyli wychodzi, że jest stosunkowo w tej samej cenie (wiem, że do niektórych przemawia cena podzielić na liczba stron, więc zrozumieją ten wywód).

W przypadku takie np. Ratownika z Hanami jest gorzej, bo wychodzi o 2 złote na niekorzyść Ratownika przy takim przeliczeniu. A wiem, że są tacy, co za różnicę dwóch złotych wolą nie kupić komiksu.

Więc tak, masz rację, Hanami jest droższe. Ale nadal jest to głupie pieprzenie z twojej strony.
 
godai, za dużo "pieprzu" z Twojej strony. Zluzuj trochę.
graves

pieprzenie nie przestanie być pieprzeniem, jak się je inaczej nazwie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Czerwiec 28, 2010, 09:31:42 am
Moze nadeszla nieublagana miotla, ktora wymiecie wydawcow publikujacych to, co im sie podoba a czytelnicy woleliby inne tytuly?

Było już takie wydawnictwo, które wydawało komiksy na podstawie głosów czytelników. Wiesz gdzie jest dzisiaj?

Wspaniale, ze tyle jest tytulow - teoretycznie jest w czym wybierac, ale z drugiej strony co i rusz ktos wydaje tytuly fatalnie narysowane, kierujac sie zachodnimi rekomendacjami.

Które to są te fatalnie narysowane?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 28, 2010, 11:55:22 am
Spoko. Ja już szat darł nie będę. Nie warto.

Zaraz zaraz, dlaczego się wycofujesz? Przynajmniej kilka osób pisało, że komiksy są za drogie. Tymczasem Ty twierdzisz, że dopiero będą jak spadnie sprzedaż i będzie trzeba obciąć nakłady. Czyli że co? Że niby teraz komiksy mają przystępne ceny?  :shock:



A Trencz zajrzał, załamał ręce i sobie poszedł. ;)
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 28, 2010, 01:01:34 pm
Ja bym Kingpina nie rozliczal z cen komiksow. Jaki on ma na to wplyw?

No pewnie ze komiksy sa drogie. Jasne, ze fajnie by bylo gdyby byly tansze.

A teraz wrocmy na ziemie, do Polski. :)

Moim zdaniem, sytuacja na rynku jest przegrzana. Czesc wydawnictw na pewno sie wycofa. To naturalny proces. Szkoda rozgrzebanych serii, ale co zrobic? Na zachodzi tez sie zamyka niedochodowe cykle.

Nawiasem mowiac, we Francji rynek tez jest przegrzany, Zyjemy w czasach, kiedy kazdy czlowiek ma dostep do wiedzy i technologii koniecznych do wydawania komiksow. Nie potrzeba do tego wielomilionowych inwestycji. Na 20 nowo powstajacych wydawnictw - sukces odniosa moze ze 2. To i tak duzo w porownaniu np. do branzy internetowej. A sukces tutaj moze oznaczac np. istnienie na rynku po 10 latach.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: asu_swing w Czerwiec 28, 2010, 01:04:12 pm
Nic nie rozumiem, Sprzedaż Kartonu wzrasta.
Jest rewelacyjnie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 28, 2010, 01:19:59 pm
Ja bym Kingpina nie rozliczal z cen komiksow. Jaki on ma na to wplyw?
Sugerujesz, że wydawca nie ma wpływu na ceny komiksów?  :shock:
To kto ma?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: skil w Czerwiec 28, 2010, 01:24:24 pm
oczywiście czytelnicy, bo nic nie kupują tylko śmią kręcić nosem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 28, 2010, 02:06:08 pm
Sugerujesz, że wydawca nie ma wpływu na ceny komiksów?  :shock:
To kto ma?

Wydawca ma wplyw na ok 50% ceny, czyli moze zrezygnowac z wlasnego zysku, nie zaplacic autorowi i wydrukowac komiks na wlasnym, konspiracyjnym sprzecie poligraficznym, zamelinowanym 20 lat temu w piwnicy przez "ojca-kombatanta".

Oczywiscie, jesli dostanie farbe drukarska i papier od instytucji charytatywnej, wydrukowane egz. komiksu oprawi w kartony "podprowadzone" ze smietnika za pobliska "Biedronka" i zszyje je niciami, ktore wyciagnal zonie z maszyny do szycia, a nastepnie rozda za darmo wszystko co wydrukowal, to mozna powiedziec, ze ma calkowity wplyw na cene komiksu.

-koszty druku i skladu
-prawa autorskie
-marza hurtowni
-marza detalistow
-amortyzacja kosztow wlasnych

Co z powyzszych moze "urwac" wydawca zeby obnizyc cene i dalej dzialac w branzy na (w miare) normalnych zasadach?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 28, 2010, 02:26:17 pm
Już odpowiadam: może „urwać” koszty składu, bo składać może sam. Koszty druku może sobie „urywać” tylko Egmont, bo jest jedynym poważnym klientem drukarni: „macie tu do wydrukowania pięć ton Donaldów a no i jeszcze parę takich drobiazgów przy okazji”. :wink: Koszty licencji też wg mojej wiedzy nie są całkiem sztywne. Marży empiku nie jest w stanie negocjować chyba nikt (i nie mam na myśli wydawców komiksów, tylko wydawców w ogóle), w przypadku innych sieci pewnie coś da się wyciągnąć. Poza tym część księgarni komiksowych zaopatruje się z z tego co mi wiadomo bezpośrednio u wydawców – odpada więc marża hurtowni. Coś jeszcze?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: asu_swing w Czerwiec 28, 2010, 03:01:40 pm
Już odpowiadam: może „urwać” koszty składu, bo składać może sam. Koszty druku może sobie „urywać” tylko Egmont, bo jest jedynym poważnym klientem drukarni: „macie tu do wydrukowania pięć ton Donaldów a no i jeszcze parę takich drobiazgów przy okazji”. :wink: Koszty licencji też wg mojej wiedzy nie są całkiem sztywne. Marży empiku nie jest w stanie negocjować chyba nikt (i nie mam na myśli wydawców komiksów, tylko wydawców w ogóle), w przypadku innych sieci pewnie coś da się wyciągnąć. Poza tym część księgarni komiksowych zaopatruje się z z tego co mi wiadomo bezpośrednio u wydawców – odpada więc marża hurtowni. Coś jeszcze?
zgroza!
Preclu, zrozumiałem tylko tyle, że winni zbyt wysokim cenom komiksów są składający dostający za to pieniądze.
Bo z Empikiem nie można negocjować i to nie podlega dyskusji.

Rozumiem zatem.
Wydawcy, rysownicy, tłumacze, składający - powinni robić całkowicie wolontarystycznie komiksy.

Wspaniale.
Miałoby to sens, jakby powyższe stanowiło jakikolwiek znaczący procent ceny komiksu.
A i tak zapewniam, że bardzo często powyżsi robią już i tak za darmo.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 28, 2010, 03:08:42 pm
Już odpowiadam: może „urwać” koszty składu, bo składać może sam.

Jak umie, wiesz doskonale, ze to wcale nie jest az tak proste (jasne, jak dostaje gotowy material i jedynie wkleja tlumaczenia w dymki to nie ma problemu), za malo widziales zle poskladanych komiksow?

Koszty druku może sobie „urywać” tylko Egmont, bo jest jedynym poważnym klientem drukarni: „macie tu do wydrukowania pięć ton Donaldów a no i jeszcze parę takich drobiazgów przy okazji”. :wink:

Zareba ma zdaje sie swoj druk, Rabendowie tez, i zapewne kilku innych, ale tez nie mozemy generalizowac, ze zejscie z kosztami druku jest mozliwe dla kazdego wydawcy.

Koszty licencji też wg mojej wiedzy nie są całkiem sztywne.

Jasne, koszta licencji mozna negocjowac, ale jest jakas granica, chyba, ze sugerujesz, ze autorzy, ktorzy i tak sa na samym koncu lancucha pokarmowego, maja oddawac swoje rzeczy za darmo, bo "jest zapasc na rynku"?

Marży empiku nie jest w stanie negocjować chyba nikt (i nie mam na myśli wydawców komiksów, tylko wydawców w ogóle), w przypadku innych sieci pewnie coś da się wyciągnąć. Poza tym część księgarni komiksowych zaopatruje się z z tego co mi wiadomo bezpośrednio u wydawców – odpada więc marża hurtowni. Coś jeszcze?

Czesc ksiegarni zaopatruje sie bezposrednio u wydawcow, ale nie dostana rabatu rzedu 50% ceny okladkowej, bo gdyby dostali, to na takiego wydawce wypna sie wszystkie hurtownie i duze sieci ksiegarskie.
Podobnie zreszta jest ze sprzedaza bezposrednia u wydawcy.
Moglby sprzedawac przez internet z rabatem 50%, ale wtedy pozostanie mu jedynie taka forma sprzedazy.

Patrzac na sprzedaz przez ksiegarnie komiksowe, ktore wrecz zwyczajowo daja rabaty, a i tak nie sa w stanie przyciagnac klientow, ktorzy wola przeplacic w empiku czy matrasie, nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzic sie ze "skilem", ze winni zapasci sa przedewszystkim czytelnicy, umacniajacy pozycje i dyktat molochow ksiegarskich (sytuacja zreszta tozsama z rynkiem muzyki i filmow).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 28, 2010, 03:30:16 pm
zgroza!
Preclu, zrozumiałem tylko tyle, że winni zbyt wysokim cenom komiksów są składający dostający za to pieniądze.
Bo z Empikiem nie można negocjować i to nie podlega dyskusji.

Tak, tak, doskonale mnie zrozumiałeś...

Dla mnie całkowicie   absurdalne jest to, że pośrednik dolicza sobie 100% do ceny zakupu.   Zresztą rzuciłem przed chwilą okiem tak dla porównania na ceny i co się   okazało: przykładowa „Historia bez bohatera” kosztuje na empik.com 67,99   zł, a w sklepie Gildii 67,50 zł. Różnica doprawdy przepotężna. Z mojego   szybkiego rozeznania wynika, że najlepszą cenę w tym przypadku oferuje   Księgarnia Warszawa – 61,05 zł. Przy cenie ich zakupu na poziomie   powiedzmy 45 zł (60% okładkowej) daje to „zaledwie” niecałe 40% marży   dla pośredników. To ciągle jest mnóstwo biorąc pod uwagę to, że tego   typu firmie wystarczy magazyn w Wólce Podleśnej, czyli powierzchnia   nieporównywalnie tańsza od miejsc, w których zlokalizowane są salony   naszego chłopca do bicia.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 28, 2010, 03:43:29 pm
Jak umie, wiesz doskonale, ze to wcale nie jest az tak proste (jasne, jak dostaje gotowy material i jedynie wkleja tlumaczenia w dymki to nie ma problemu), za malo widziales zle poskladanych komiksow?
Nie ma problemu? Za mało widziałeś komiksów z fatalnie wlanymi tekstami? :biggrin:

Zareba ma zdaje sie swoj druk, Rabendowie tez, i zapewne kilku innych, ale tez nie mozemy generalizowac, ze zejscie z kosztami druku jest mozliwe dla kazdego wydawcy.
Ja nie generalizuję.

Jasne, koszta licencji mozna negocjowac, ale jest jakas granica, chyba, ze sugerujesz, ze autorzy, ktorzy i tak sa na samym koncu lancucha pokarmowego, maja oddawac swoje rzeczy za darmo, bo "jest zapasc na rynku"?
Niczego nie sugeruję. Wiem że nie są sztywne, a jak to wygląda „od środka” to już jest tajemnica handlowa. I chociaż wiem więcej, to więcej w tej kwestii nie zamierzam pisać.

Czesc ksiegarni zaopatruje sie bezposrednio u wydawcow, ale nie dostana rabatu rzedu 50% ceny okladkowej, bo gdyby dostali, to na takiego wydawce wypna sie wszystkie hurtownie i duze sieci ksiegarskie.
Podobnie zreszta jest ze sprzedaza bezposrednia u wydawcy.
Moglby sprzedawac przez internet z rabatem 50%, ale wtedy pozostanie mu jedynie taka forma sprzedazy.
Skoro taką np. Gildię stać na okresową sprzedaż z rabatem 25% to musi mieć u wydawców dobre warunki zakupu. Która księgarnia sprzedaje nowości bez zysku?

Patrzac na sprzedaz przez ksiegarnie komiksowe, ktore wrecz zwyczajowo daja rabaty, a i tak nie sa w stanie przyciagnac klientow, ktorzy wola przeplacic w empiku czy matrasie, nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzic sie ze "skilem", ze winni zapasci sa przedewszystkim czytelnicy, umacniajacy pozycje i dyktat molochow ksiegarskich (sytuacja zreszta tozsama z rynkiem muzyki i filmow).
Muzyki i filmów powiadasz... Ja w Rzeszowie w ogóle nie znam sklepów, w których można się zaopatrzyć w muzykę i filmy. :(
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 28, 2010, 04:05:55 pm
Skoro taką np. Gildię stać na okresową sprzedaż z rabatem 25% to musi mieć u wydawców dobre warunki zakupu. Która księgarnia sprzedaje nowości bez zysku?
Muzyki i filmów powiadasz... Ja w Rzeszowie w ogóle nie znam sklepów, w których można się zaopatrzyć w muzykę i filmy. :(

eee tam, nie bede ci tutaj robil wykladu ze strategii handlowej, a jedynie przypomne, ze samodzielne ksiegarnie praktycznie zawsze stoja na gorszej pozycji.
I to nie tylko u nas.
A jesli juz bawimy sie w rozwazania tego typu to warto zauwazyc, ze "kazdy orze jak moze", jesli klient w ksiegarni komiksowej chce kupic komiks po cenie zblizonej do okladkowej to czemu sprzedawca ma dawac rabat?
Jesli klient empiku czy matrasu woli wejsc do ksiegarni i kupic za taka kase, to jest po prostu naiwny, i w tej naiwnosci niepowazny oskarzajac o "wygorowana cene" wydawce.
Bo empik prawie zawsze daje rabaty, wystarczy zamowic na sieci i odebrac w salonie.
Bo matras tez daje rabaty, wystarczy karta stalego klienta, albo poczekac na sezonowa promocje (ostatnio 20-25% na caly towar)
Bo praktycznie kazda ksiegarnia da rabat na pewnych warunkach.

To "masowy" czytelnik, kupujacy bezposrednio w ksiegarni, bez negocjacji i znizek, determinuje pulap cen.
Bo takich czytelnikow jest najwiecej i najwiecej sie na nich zarabia.

Podstawowe prawo podazy i popytu.
A cala reszta to niuanse wynikajace bezposrednio z tych podstaw.

I najgorsze w tym wszystkim, to fakt, ze przy takim mikrorynku jakim jest ryneczek komiksowy, przewazajaca grupa czytelnikow i tak kupuje najdrozej jak sie da.
Czyli sami kreca bat, na siebie i wszytkich innych.



 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 28, 2010, 04:32:41 pm
Wg mnie tzw. przypadkowy klient nie ma czasu ni ochoty szukać promocji. Chce wziąć towar z półki i pójść z nim do domu.

Większość osób udzielających się na forku raczej do tej grupy nie należy.

A Gildii nie nazwałbym samodzielną księgarnią. Stoi za nią potężny portal, który zapewnia jej fantastyczną promocję.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 28, 2010, 04:54:36 pm
Wg mnie tzw. przypadkowy klient nie ma czasu ni ochoty szukać promocji. Chce wziąć towar z półki i pójść z nim do domu.

Ale to wlasnie ten "przypadkowy klient" stanowi wiekszosc i jesli dla niego jest "za drogo", to przestaje kupowac, a jak przestaje kupowac, to duze sieci ksiegarskie sie wycofuja (bo rezygnacja z wysokich zyskow na rzecz potecjalnego powrotu "przypadkowego klienta" nie miesci sie w granicach ich polityki i filozofii handlowej)

Większość osób udzielających się na forku raczej do tej grupy nie należy.

tutejsza "wiekszosc" to ile procentowo "sily nabywczej na ryneczku komiksowym"?
rozmawiamy tutaj jako ofiary sil i praw ekonomii, na ktore, przynajmniej potencjalnie mamy wplyw, ale jedynie potencjalnie, bo ile osob sposrod forumowiczow namowilo kogokolwiek do nie kupowania "jak leci" w przypadkowych molochach ksiegarskich?
Czy na imprezach komiksowych mowi sie (w ramach spotkan z czytelnikami), gdzie i jak powinni kupowac komiksy zeby nie zarzynac ryneczku?
Czy taka tematyka pojawia sie w artykulach prasowych na temat komiksow?
Czy "przypadkowy czytelnik" jest w stanie trafic na "przypadkowa", masowo rozpowszechniona informacje, dlaczego tak naprawde komiksy kosztuja tyle ile kosztuja?

A Gildii nie nazwałbym samodzielną księgarnią. Stoi za nią potężny portal, który zapewnia jej fantastyczną promocję.

Jak dla mnie to nadal samodzielna ksiegarnia, a nie siec ksiegarska, ktora dyktuje warunki i ceny.
Mam miec pretensje to CD Jacka, ze mu sie portal rozwinal?
A moze do Ciebie, Warlocka, Soszynskiego, ekipy z Esensji i wielu innych, ze im sie nie chcialo, nie udalo, nie to mieli na mysli?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Czerwiec 28, 2010, 05:30:38 pm
przykładowa „Historia bez bohatera” kosztuje na empik.com 67,99   zł, a w sklepie Gildii 67,50 zł. Różnica doprawdy przepotężna.
Jeszcze niedawno było 25%, wtedy miały sens jakieś podsumowania. Teraz jest już tylko 10%, a to już w sklepie wysyłkowym nic takiego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Czerwiec 28, 2010, 06:41:24 pm
Było już takie wydawnictwo, które wydawało komiksy na podstawie głosów czytelników. Wiesz gdzie jest dzisiaj?
Jesli sluchalo glosow czytelnikow (pewnie nie tych co trzeba) zapewne jest w niebycie. Mialem na mysli solidne i profesjonalne rozeznanie rynku, a nie glosy czytelnikow. A stara zasada wydawnicza stanowi, ze oferte trzeba dywersyfikowac. Na tony masowki moga przypadac rodzynki niszowe i to jest moim zdanie jedyny sposob na przetrwanie. 
Które to są te fatalnie narysowane?
Ostatnio zeby zazgrzytaly solidnie przy "Ranach wylotowych". Dla mnie to totalne graficzne nieporozumienie. Swiat pelen mutantow o nieforemnych ksztaltach. Stylistyka rodem z sennego koszmaru. Brr. Omine duzym lukiem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Czerwiec 28, 2010, 07:15:35 pm
Pozwolę się wtrącić.

Na tony masowki moga przypadac rodzynki niszowe i to jest moim zdanie jedyny sposob na przetrwanie.

Ot, taka Kultura Gniewu wydaje tylko "rodzynki niszowe" (w cudzysłowie bardzo umyślnie, bo okreśłenie odnosi się do terminologii przez Ciebie zastosowanej, niekoniecznie mające odzwierciedlenie w rzeczywistości), rezygnując przy tym z "ton masówki" i jest na rynku 10 lat. Tyle samo, co KŚK.

Jak widać Twoja recepta ("głosu czytelnika", też odnosząc się do Twojej terminologii) nie zdaje egzaminu na przetrwanie na rynku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 28, 2010, 07:36:42 pm
niski popyt zawsze skutkuje niską podażą i wysokimi cenami
wyjątkiem mogą być towary ekskluzywne - często z definicji drogie
 
myślę, że problemem jest brak czytelników (choć wydawnictwa coś pewnie mogły zejść z ceny*)
zabaczcie na albumy z fotografiami
http://www.empik.com/szukaj/ksiazki?c=ksiazki-albumy-albumy-fotografia&resultsPP=10&catalogType=pl&sort=scoreDesc&searchCategory=311203&start=1 (http://www.empik.com/szukaj/ksiazki?c=ksiazki-albumy-albumy-fotografia&resultsPP=10&catalogType=pl&sort=scoreDesc&searchCategory=311203&start=1)
ceny od 60 do 100 zeta (tak średnio na oko) przy objętości 100-300 ztr (cześciej bliżej tej dolnej granicy)
ilu jest odbiorców takiego produktu? mniej, więcej, tyle samo co komiksów?
 
sam narzekam na ceny komiksów, bo są bardzo wysokie (kolekcje Egmontu, zagraniczne pozycje KG, Timofa&Co (Timofa@Co))
ale mam wrażenie, że to narzekanie wynika z jakiegoś dziwnego przekonania, że powinno mnie być stać na wszystko, co wychodzi (co mnie interesuje, czyli pewnie ze 2/3-3/4 oferty)
to przekonanie skutkuje właśnie zgrzytaniem zębów na drożyznę (zwłasza jak benzyna drożeje, żarcie i wszystko inne)
kupując 2-3 komiksy miesięcznie, umówmy się, tragedii nie ma (są oczywiście ceny, które są z dupy i grzechem byłoby zapłacić aż tyle)
 
tutaj jednak wracamy znów do braku czytelnictwa - bo gdyby było 10 tys. osób kupujących 2-3 komiksy miesięcznie, byłoby inaczej:) chyba...
 
* wydawnictwo ileś może zejść na kosztach własnych, pośrednicy nie zejdą nic, zwłaszcza jeśli biorą mikro-ilość
komiks w Polsce poszedł w stronę luksusowych wydań - niektóre komiksy są wydane świetnie
pytanie jest, czy wydawanie w standardzie tp^ byłoby rozwiązaniem, czy też nie zmieniłoby nic - a może nawet doprowadziło do zapaści, bo rynek to czytelnicy z bibliofilskimi zapędami?
 
^gorszy papier, miekkie, nielakierowe okładki, żadnych skrzydełek i innych bajerów
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Wojtpil w Czerwiec 28, 2010, 08:19:36 pm
Większość książek poza Harry Potterami i innymi Zmierzchami nie sprzedaje się w dziesiątkach tysięcy egzempalrzy, więc troszkę tu jest przesady z tym brakiem popytu.
Fakt ksiązkę łatwiej i taniej wydać.
Najbardziej do komiksu odstrasza cena,
Mnie co jakiś czas odpycha i już kilka razy zarzekałem się, że już nie będe wydawać na komiksy ( mam już rodzinę i są inne wydatki), ale się nie udaję bo jednak je lubię czytać.
Głodem nie przymieram ale wydatki na komiksy w wielkości powiedzmy 100-150 na miesiąc przy średniej krajowej to dużo, za dużo.
Kasa i tyle... 
A młode pokolenie nie zaznajomione z komiksem wątpie aby poświęcało swoje kieszonkowe aż w takiej wysokośći na komiksy, mało modne już hobby :(
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Rork w Czerwiec 28, 2010, 08:36:29 pm
Mam dokładnie to samo zwłaszcza jeżeli chodzi o komiksy "tylko do przeczytania". Takimi komiksami są dla mnie min. Wydział Lincoln, Largo, Hellblazer, Baśnie. Bardzo chciałbym je przeczytać ale ceny są tak z kosmosu że jeżeli nie dostanę ich dużo taniej na allegro to na pewno nie kupię w sklepie. Czasem naprawdę jest mi trudno zrozumieć dlaczego takie no w moim przekonaniu czytadła (nikogo nie obrażając) mają takie ceny? Skoro mamy drogich Mistrzów, Plansze np. po 99 zł to jaki jest sens wydawania tego na gorszym papierze z miękką okładką, mniejszym formacie itd. skoro różnica to 10 czy 20 zł? Tym bardziej że tutaj nie ma ograniczonego nakładu i można by się było spodziewać większych zysków. Może ktoś mi to wytłumaczy?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Czerwiec 28, 2010, 08:46:45 pm
Pozwolę się wtrącić.

Ot, taka Kultura Gniewu wydaje tylko "rodzynki niszowe".
/
Jak widać Twoja recepta ("głosu czytelnika", też odnosząc się do Twojej terminologii) nie zdaje egzaminu na przetrwanie na rynku.
Nie zgodzilbym sie, ze KG wydaje tylko te rodzynki niszowe, choc rzeczywiscie nie mozna mowic o tonach masowki.   :smile: . 
I tylko powtorze, ze sluchanie glosow czytelnikow to nie moja koncepcja. Najbardziej aktywni nie musza byc wcale reprezentatywni lub najlepszymi potencjalnymi klientami. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Czerwiec 28, 2010, 09:27:31 pm
Jesli sluchalo glosow czytelnikow (pewnie nie tych co trzeba) zapewne jest w niebycie.
A których trzeba?

Mialem na mysli solidne i profesjonalne rozeznanie rynku, a nie glosy czytelnikow.

To śmiem twierdzić, że działający w tej chwili wydawcy mają świetne rozeznanie rynków komiksowych.

A stara zasada wydawnicza stanowi, ze oferte trzeba dywersyfikowac. Na tony masowki moga przypadac rodzynki niszowe i to jest moim zdanie jedyny sposob na przetrwanie.

Co w Polsce jest/będzie masówką?

Ostatnio zeby zazgrzytaly solidnie przy "Ranach wylotowych". Dla mnie to totalne graficzne nieporozumienie. Swiat pelen mutantow o nieforemnych ksztaltach. Stylistyka rodem z sennego koszmaru. Brr. Omine duzym lukiem.

ROTFL

sam narzekam na ceny komiksów, bo są bardzo wysokie (kolekcje Egmontu, zagraniczne pozycje KG, Timofa&Co (Timofa@Co))

Która nasza pozycja była bardzo droga? Najchętniej z porównaniem cen innych wydawców (w tym zagranicznych) poproszę.

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 28, 2010, 10:01:20 pm
przybysz, 5 to liczba doskonała - nominalnie rzecz biorąc, ceny bardzo wysokie
 
80 zeta za przybysza to imo dla wielu cena zaporowa - jak ktoś zafascynowany obrazkami, zobaczy cenę, to go może trzepnąć i odstawi na półkę (po przejrzeniu), a szkoda, bo komiks powinien zbłądzić pod strzechy
 
oczywiście jest wiele droższych komiksów od tych wydawanych przez KG (myślę o Egmoncie)
 
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Czerwiec 28, 2010, 10:33:31 pm
80 zeta za przybysza to imo dla wielu cena zaporowa - jak ktoś zafascynowany obrazkami, zobaczy cenę, to go może trzepnąć i odstawi na półkę (po przejrzeniu), a szkoda, bo komiks powinien zbłądzić pod strzechy

I zabłądził. To jeden z najwyższych i najszybciej się rozchodzących naszych nakładów. Co przeczyłoby tezie o zaporowej cenie. Poza tym jakość jego wydania to najwyższa półka, cena - niekoniecznie. Zresztą proszę porównać ją do cen albumów z reprodukcjami sztuki i zdjęciami (Rutu Modan zapłaciła za dość lichy album ze zdjęciami starej Warszawy 90 złotych).
 
Zgadzam się natomiast z tym, że "5 to liczba doskonała" ma zbyt wysoką cenę. Powinna być o 10 złotych niższa. Z różnych przyczyn nie dało się tego zrobić. I to moim zdaniem w zasadzie jedyny przesadzony cenowo nasz komiks (pozostający w dalszym ciągu arcydziełem),.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Czerwiec 28, 2010, 10:37:33 pm
Nie zgodzilbym sie, ze KG wydaje tylko te rodzynki niszowe, choc rzeczywiscie nie mozna mowic o tonach masowki.   :smile: .
Jaki komiksy KG nie są niszowe (lub wręcz undegroundowe, patrząc na początki tego wydawnictwa - Owedyk, Zakazane Owoce etc), a jakie to masówka? 


Dla porządku - "Przybysz" kosztuje 20 dolców, 14 na Amazonie :) "Shortcomings" 15, 10 po zniżce. Różnie więc bywa :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 06:35:58 am
80 zeta za przybysza to imo dla wielu cena zaporowa - jak ktoś zafascynowany obrazkami, zobaczy cenę, to go może trzepnąć i odstawi na półkę (po przejrzeniu), a szkoda, bo komiks powinien zbłądzić pod strzechy

I teraz zobacz:
-"Przybysz" w wydaniu amerykanskim kosztowal, kilka miesiecy przed wydaniem KG, 55 pln na empik.com
-jak pojawil sie w zapowiedziach KG, to marudzilem, ze nie dadza rady wydac ponizej tej ceny i dlatego poplyna na tym tytule
-wydali drozej, komiks sie sprzedal rewelacyjnie
-dzisiaj, na forum dla "maniakow",  czytam, ze komiksy w Polsce sa za drogie, i ze "zapasc na rynku" to wina wydawcow, a jako przyklad podawany jest "Przybysz", ktory przeciez sie sprzedal
-ba, ludzie marudza od dluzszego czasu, ze u nas komiksy wychodza drozej niz w USA, i ze to jest glowny problem
-i teraz najsmieszniejsze, ze polski naklad poszedl caly (mimo tego, ze byl "za drogi"), a np. na empik.com, przez caly ten czas, bez problemu mozna kupic (i odebrac w dowolnym salonie) wydanie amerykanskie za niecale 66 pln

Prosze, wyjasnij w dowolnej ilosci zdan, dlaczego "genialny polski czytelnik komiksow", kupuje najdrozej jak sie da, a potem marudzi, ze jest za drogo?
I jak to sie ma do "zapasci na rynku"?
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 29, 2010, 08:19:53 am
i teraz najsmieszniejsze, ze polski naklad poszedl caly (mimo tego, ze byl "za drogi"), a np. na empik.com, przez caly ten czas, bez problemu mozna kupic (i odebrac w dowolnym salonie) wydanie amerykanskie za niecale 66 pln
Prosze, wyjasnij w dowolnej ilosci zdan, dlaczego "genialny polski czytelnik komiksow", kupuje najdrozej jak sie da, a potem marudzi, ze jest za drogo?
I jak to sie ma do "zapasci na rynku"?
 

Wiesz, mój angielski jest akurat dobry, ale wielu ludzi nie poradziłoby sobie pewnie z "Przybyszem" po angielsku. Myślę, że to główny powód takiego stanu rzeczy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: arcz w Czerwiec 29, 2010, 08:22:01 am
To powyższe to jak mniemam żart?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 29, 2010, 08:57:00 am
hehe - dobre
 
a wracając, super, że się sprzedał, ale to i tak dalej zaklinanie rzeczywistości - 80 zeta pozostaje 80 zetami - mercedesy też się świetnie sprzedają, co zmienia faktu, że są drogie...
 
co do decyzji ekonomicznych czytelników - imo trzeba by znać procentowy rozkład sprzedaży na poszczególne kanały dystrybucyjne (i nakład lub % jego sprzedaży), żeby wnioskować, co zadecydowało o takim a nie innym wyniku (czas przedaży od wejścia na rynek też odgrywa znaczenie)
 
drogo to kwestia bardzo osobista - zalezy nie tylko od poziomu zarobków, ale także od struktury wydatków i mentalności. Duże znaczenie odgrywa także presja otoczenia (generowanie potrzeb konsumenckich przez liderów opinii)
 
kluczowym dla określenia drogo przy komiksie (książce), pomijając ujęcie nominalne, jest czas lektury (obcowania z dziełem niezależnie od jego oceny - bo wchodząc na pole oceny, nigdzie nie dojdziemy)
 
i żeby nie było, że tylko narzekam, i żeby się nie powtarzać, to zachęcam do przeczytania mojego postu w tym wątku, w którym piszę o cenach albumów z fotografiami :)
jeśli samotnika czytam w do pół godziny, to 60 zeta jest bardzo dużo, bo za tę samą cenę kupię dwie książki, których lektura zajmie mi znacznie dłużej
 
 
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 09:26:59 am
a wracając, super, że się sprzedał, ale to i tak dalej zaklinanie rzeczywistości - 80 zeta pozostaje 80 zetami - mercedesy też się świetnie sprzedają, co zmienia faktu, że są drogie...
 
co do decyzji ekonomicznych czytelników - imo trzeba by znać procentowy rozkład sprzedaży na poszczególne kanały dystrybucyjne (i nakład lub % jego sprzedaży), żeby wnioskować, co zadecydowało o takim a nie innym wyniku (czas przedaży od wejścia na rynek też odgrywa znaczenie)

Kupowalem w empik.com przed pojawieniem sie w zapowiedziach KG.
KAZDY kto ma dostep do internetu i salon empiku w okolicy mogl (i nadal moze) kupic ten album w taki sposob i za zblizona cene.
I stosujac Twoja analogie, sugerujesz, ze jak w polskim salonie samochodowym bedzie zaoferowany nowy model mercedesa w dwoch wersjach, z wystawy-czyli drozej i na zamowienie-czyli taniej, to ten z wystawy bedzie schodzil jak swierza buleczka, a tych na zamowienie nikt nie bedzie bral?
I zapewne jeszcze wszyscy kupujacy beda jeczec jakie te mercedesy drogie?
I ze to wina producenta (chociaz beda je kupowac u najdrozszego z mozliwych posrednikow i to jeszcze w najdrozszej z mozliwych opcji?)

drogo to kwestia bardzo osobista - zalezy nie tylko od poziomu zarobków, ale także od struktury wydatków i mentalności. Duże znaczenie odgrywa także presja otoczenia (generowanie potrzeb konsumenckich przez liderów opinii)
 
kluczowym dla określenia drogo przy komiksie (książce), pomijając ujęcie nominalne, jest czas lektury (obcowania z dziełem niezależnie od jego oceny - bo wchodząc na pole oceny, nigdzie nie dojdziemy)

Analogicznie, wyjscie do kina z rodzina 2+2 kosztuje ok. 80 pln, czas konsumpcji 1,5 godziny
Ta rodzina moze sobie kupic za to cztery albumy np. "Asteriksa", ktorego kazdy czlonek rodziny przeczyta conajmniej dwa razy (patrzac na moje dzieciaki to kilkanascie razy), czyli lacznie rozrywka na kilka ladnych godzin.
"Czas lektury"  to pojecie tak wzgledne i subiektywne, ze kompletnie nie nadaje sie do zestawienia typu:
"im dluzej cos konsumuje tym wiecej jest to warte", bo za chwile sie okaze, ze najlepiej to kupic sobie gume do zucia, bo starczy na caly dzien i kosztuje grosze.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 29, 2010, 09:34:07 am
To tak samo zamiast samochodu lepiej kupic rower. Czas dojazdu do pracy samochodem - pol godziny a rowerem godzina. Bardziej sie oplaca. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 29, 2010, 09:36:54 am
"Czas lektury"  to pojecie tak wzgledne i subiektywne, ze kompletnie nie nadaje sie do zestawienia typu:
"im dluzej cos konsumuje tym wiecej jest to warte", bo za chwile sie okaze, ze najlepiej to kupic sobie gume do zucia, bo starczy na caly dzien i kosztuje grosze.

Co nie zmienia faktu, że dla bardzo wielu jest ono istotne. Nie warto stawiać tezy "im dluzej cos konsumuje tym wiecej jest to warte", ale przecież nikt też tego tutaj nie zrobił. Niemniej "czas" ma znaczenie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 09:49:44 am
To tak samo zamiast samochodu lepiej kupic rower. Czas dojazdu do pracy samochodem - pol godziny a rowerem godzina. Bardziej sie oplaca. :)

Wzgledne, w godzinach szczytu, w centrum np. mojego miasta, rower jest szybszy o ok. 30%, czyli, stosujac sugerowany tutaj przelicznik, jest drozszy niz samochod ;)

Co nie zmienia faktu, że dla bardzo wielu jest ono istotne. Nie warto stawiać tezy "im dluzej cos konsumuje tym wiecej jest to warte", ale przecież nikt też tego tutaj nie zrobił. Niemniej "czas" ma znaczenie.

"czas" jest pojeciem wzglednym, w tym przypadku "czas konsumpcji" jest pojeciem tam maksymalnie wzglednym, ze nie podlega zadnej weryfikacji.
Przykladowo, autoportret van Gogha wiekszosc ludzi oglada max. minute, czy da sie przelozyc wartosc tego obrazu na "minute konsumpcji"?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 29, 2010, 10:01:55 am
turu, ale o co Ci chodzi?
ile daje zniżki empik.com? 5%? co to zmienia (4 zeta przy przybyszu - taka zniżka jest na marcie waszyngton, inne komiksy (i nie tylko) są na empik.com przecenione o 1-2%)?
co do wydania zagranicznego, to dla osób ze słabą znajomością angielskiego i nieobeznanych w temacie komiksu Shauna, właśnie anglojęzyczność może być przeszkodą
poza tym - umówmy się - w Polsce płacę polską walutą, mowię po polsku i kupuję komiksy po polsku - mogę obcojęzyczne, ale nie mam obowiazku, a podawanie zakupu oryginału jako remedium prowadzi do wycofania się z rynku polskich publikacji ich czytelników...
 
jeśli dla Ciebie 80 zł to nie jest dużo - jako kwota (dlatego piszę nominalnie), to napisz to wprost, dla mnie jest, co napisałem wprost
 
tak, kino jest bardzo drogie - był nawet cykl tekstów nt. w filmie był... szukali winnych...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 29, 2010, 10:13:11 am
"czas" jest pojeciem wzglednym, w tym przypadku "czas konsumpcji" jest pojeciem tam maksymalnie wzglednym, ze nie podlega zadnej weryfikacji.
Przykladowo, autoportret van Gogha wiekszosc ludzi oglada max. minute, czy da sie przelozyc wartosc tego obrazu na "minute konsumpcji"?

Oczywiście, masz rację, nie spieram się. Chodzi mi tylko o to, że pewnie wielu ludzi, jeżeli przedstawisz im perspektywę wydania 80 zł i otrzymania w zamian "książki", której lektura zajmie im pół godziny, przy czym nie jest to w żadnym wypadku Czerwona książeczka, poczuje,  że ktoś próbuje ich ostro naciągnąć. I wiem, zawsze można argumentować, że tanie dziwki też biorą 80 zł za pół godziny ale nie o to chodzi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 29, 2010, 10:26:44 am
W sprawie promocji, cen, itd.

Czytalem b. fajna ksiazke niedawno, pt "Dlaczego piloci kamikadze zakladali helmy?". Wyjasnia ona mechanizmy ustalania cen przez firmy.

Otoz intencja firmy jest sprzedanie produktu/uslugi za maksymalna cene, jaka konsument jest sklonny zaplacic. Dlatego ceny bez promocji powinny byc wysokie, bo ludzie ktorzy przy zakupie nie kieruja sie cena maja gdzies promocje.

Natomiast klienci wrazliwi na ceny tez sa atrakyjnym rynkiem, wiec nalezy dac im mozliwosc tanszego zakupu pod warunkiem wykonania pewnego wysilku. Stad te wszystkie zamawiania przez internet, karty stalego klienta itd. Choc wydaje sie to glupie, jest to przemyslana biznesowa strategia.

Najbardziej jaskrawym przykladem jest umieszczenie na recepcji hotelu tabliczki - "spytaj o nasze specjalne taryfy". Goscie ktorzy pytali - dostawali rabat. To jedyny wysilek jaki musieli sobie zadac. Ale klienci biznesowi, za ktorych placa firmy nawet nie pytali, bo co im zalezy. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 29, 2010, 10:43:02 am
Cytat: graves link=topic=32344.msg1126872#msg1126872   date=1277742638
Jeszcze niedawno było 25%, wtedy miały sens jakieś   podsumowania. Teraz jest już tylko 10%, a to już w sklepie wysyłkowym   nic takiego.
  Nie miałoby sensu, bo 25% to była okresowa promocja. Celowo wybrałem   tytuł, na który promocja się skończyła.

Kupowalem w empik.com przed pojawieniem sie w zapowiedziach KG.
KAZDY kto ma dostep do internetu i salon empiku w okolicy mogl (i nadal moze) kupic ten album w taki sposob i za zblizona cene.
Ależ Turu, żeby kupić „Przybysza” z tytułem „The Arrival” na okładce trzeba wiedzieć, że na empik.com jest opcja „obcojęzyczne” w wyszukiwarce, bo inaczej – nawet jeśli wpiszesz „Shaun Tan” przy opcji „wszystkie produkty” – wyszukiwarka wyrzuci tylko polskie wydanie. Człowiek, który przeczytał w gazecie, że to taki fajny komiks, raczej nie podejmie takiego działania. Ba, pewnie w ogóle nie zamówi przez net. Bo należy do tej największej grupy czytelników przypadkowych.


I jeszcze jedno - szkoda, że wydawcy, którzy sprowokowali ten wątek, przestali się w nim udzielać...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 11:01:51 am
Ależ Turu, żeby kupić „Przybysza” z tytułem „The Arrival” na okładce trzeba wiedzieć, że na empik.com jest opcja „obcojęzyczne” w wyszukiwarce, bo inaczej – nawet jeśli wpiszesz „Shaun Tan” przy opcji „wszystkie produkty” – wyszukiwarka wyrzuci tylko polskie wydanie. Człowiek, który przeczytał w gazecie, że to taki fajny komiks, raczej nie podejmie takiego działania. Ba, pewnie w ogóle nie zamówi przez net. Bo należy do tej największej grupy czytelników przypadkowych.


Ale ja jedynie podaje dowody na potwierdzenie mojej tezy:
-mamy przykladowy komiks
-znamy "wygorowana" cene za jaka wykupiono w Polsce caly naklad
-komiks NIEMY, nie wymagajacy znajomosci ZADNEGO jezyka
-komiks wykupiony min. przez "przypadkowych czytelnikow", ktorzy kupowali go w najdrozszej opcji (mimo tego, ze w tej samej sieci handlowej byl dostepny przy "odrobinie wysilku" 30% taniej!)
-ci sami "przypadkowi czytelnicy" przestaja kupowac komiksy bo "jest za drogo"
-wspomniana wyzej siec handlowa przestaje sprzedawac komiksy
-wydawcy dostaja po glowie
-wszyscy kupujacy dostaja po glowie
-mamy "zapasc rynku"

I KTO JEST WINIEN?
wydawca, bo skalkulowal cene tak, zeby sie sprzedawalo?
sprzedawca, bo sprzedawal za tyle, za ile klienci chcieli kupic?
czy klienci, ktorzy wybierali najdrozsza opcje zakupu, a potem stwierdzili, ze jest za drogo i przestali kupowac?

ljc, czego nie rozumiesz?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Czerwiec 29, 2010, 11:27:30 am
I jeszcze jedno - szkoda, że wydawcy, którzy sprowokowali ten wątek, przestali się w nim udzielać...

Co jest oczywistym potwierdzeniem ich winy.

A może przestali się udzielać, bo większość wypowiedzi forumowiczów odbiera im mowę?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 29, 2010, 11:39:15 am
I dochodzą do słusznego wniosku, że jak zaczną bronić swego to zostaną zaszczuci. :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 29, 2010, 11:43:00 am
A może przestali się udzielać, bo większość wypowiedzi forumowiczów odbiera im mowę?

A może powiedzieli już, co mają do powiedzenia, tym bardziej, że wątek dryfuje sobie i rozbija się o różne pierdoły.
Ja się nie udzielałem przez ostatnie 4 dni, bo miałem wolne, a dziś gniję w pracy, więc się udzielam. Może zatem wydawcy mają dziś wolne?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 29, 2010, 12:27:58 pm
Zapytam prowokacyjnie - a dlaczego wydawcy mieliby tlumaczyc polityke cenowa? :)

Ich zadaniem jest tak ustalac ceny, zeby docierac do klientow i utrzymac sie na rynku. Jesli to znaczy wysokie ceny i nieskie naklady - widac tak to musi dzialac. Ja sam postulowalem niedzielenie komiksow na czesci i nie narzekam. To co dobija rynek, to nadpodaz. Jesli miesiecznie ukazuje sie 20 komiksow w tym 5 wydan zbiorczych to jest to odpowiednik 40 komiksow w czasach sprzed integrali. To za duzo!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 29, 2010, 12:43:58 pm
Ależ Arku, wydawcy twierdzą, że ubiegły rok był dobry, a coś się zepsuło w tym roku. Przecież nadpodaż wcale się nie objawiła w styczniu 2010.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: skil w Czerwiec 29, 2010, 01:12:39 pm
Odnoszę wrażenie, że w tym roku oferta większości wydawnictw, na czele z Egmontem, jest znacznie słabsza niż była w ubiegłym w tym samym momencie.

Co do wysokich cen, bez sensu bazować na jednym przykładzie. Akurat "Przybysz" się sprzedał, ale przecież nie jest to jedyny komiks, który oscyluje w okolicy "stówki". Co innego raz na jakiś czas kupić pozycję w takiej cenie, a co innego 2-3 w miesiącu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 01:42:59 pm
Odnoszę wrażenie, że w tym roku oferta większości wydawnictw, na czele z Egmontem, jest znacznie słabsza niż była w ubiegłym w tym samym momencie.

Co do wysokich cen, bez sensu bazować na jednym przykładzie. Akurat "Przybysz" się sprzedał, ale przecież nie jest to jedyny komiks, który oscyluje w okolicy "stówki". Co innego raz na jakiś czas kupić pozycję w takiej cenie, a co innego 2-3 w miesiącu.

Komiksy sprzedaja sie/nie sprzedaja sie, nie ze wzgledu na cene ale ze wzgledu na to, czy trafia na wlasciwego klienta.
Czytelnik w Polsce byl przyzwyczajony przez lata, ze komiks nie jest zroznicowana forma wypowiedzi, ale czyms w rodzaju odrebnego gatunku literackiego.
I nagle, w ciagu kilku lat, zamiast dotychczasowej, w miare jednorodnej oferty, laduje na rynku praktycznie pelny przekroj tematyczny i formalny.
I percepcja czytelnikow (jak rowniez czesci sprzedawcow) zostaje zaburzona.
Czytelnicy, do ktorych dany typ komiksow jest skierowany, nie wiedza, ze takie cos istnieje.
Czytelnicy, ktorzy kupowali dotychczas "wszystko jak leci", bo bylo dosyc homogeniczne, budza sie nagle, ze rysunki nie takie, ze fabula jakos inaczej skonstruowana, ze tematyka jaks dziwna itp.
Sprzedawcy, szczegolnie duze sieci handlowe, dla ktorych "komiks" to byl po prostu taki sam dzial, jak "literatura romantyczna" czy "horror", nie sa w stanie pojac, ze musieliby teraz weryfikowac tresc komiksow i roznicowac oferte na polce.
I ten caly mlyn z normalizacja oferty wydawniczej, generuje sytuacje, w ktorej "przecietny czytelnik" ma wrazenie "zalania rynku", a sieci ksiegarskie dochodza do wniosku, ze "komiks sie nie sprzedaje".

Jakby ludzie kupowali to co ich naprawde interesuje, a sieci ksiegarskie nie postrzegaly komiksu jako jednolitej papki, to zapewne nie byloby tutaj tej dyskusji (i kilku innych tez).

 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 29, 2010, 01:50:03 pm
Turu, nawet we Francji, ktora jest jakies 200 lat przed Polska w rozwoju rynku komiksowego, nie ma az tak duzej specjalizacji na polkach ksiegarskich. Nigdzie nie widzialem osobnych polek na komiksy-horrory, komiksy-obyczajowe itd.

Podzialy jakie tam sa to co najwyzej - manga/ comics/ BD albo w ogole po wydawnictwach. Komiksy dla dzici zwykle stawia sie osobno. I tyle.

Komiks to nie jest tak uniwersalny (masowy) srodek przekazu jak literatura, zeby go az tak specjalizowac. Fani komiksu na ogol czytaja po prostu komiksy. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 02:14:32 pm
Turu, nawet we Francji, ktora jest jakies 200 lat przed Polska w rozwoju rynku komiksowego, nie ma az tak duzej specjalizacji na polkach ksiegarskich. Nigdzie nie widzialem osobnych polek na komiksy-horrory, komiksy-obyczajowe itd.

Podzialy jakie tam sa to co najwyzej - manga/ comics/ BD albo w ogole po wydawnictwach. Komiksy dla dzici zwykle stawia sie osobno. I tyle.

to wejdz do Virgina, chociazby na La Defense, oddzielne polki na:
Aventure
Sci-fi
Humour
Fantastique, Légende & Merveilleux
Thriller-Policier
Histoire
Graphisme -Audace du dessin
Classiques
Jeunesse
Politique/Actu
BD Féminine
BD Adulte
BD Esotérique
itd. itp.

Komiks to nie jest tak uniwersalny (masowy) srodek przekazu jak literatura, zeby go az tak specjalizowac. Fani komiksu na ogol czytaja po prostu komiksy. :)
Komiks rozwija sie w wielu kierunkach, dziej sie to wolniej niz w filmie i nie tak szeroko jak np. w literaturze (wiadomo, komiks jako gatunek istnieje dopiero nieco ponad sto lat), ale ten proces ma miejsce na calym swiecie.
W krajach o "wyzszej kulturze komiksowej" jest bardziej stabilny, u nas ma charakter "terapii szokowej", ale to sie dzieje akurat teraz (i tam i tu) i dlatego wszedzie jest potrzegany jako "zalew" czy tez "nadpodaz", ale, przynajmniej moim zdaniem, to po prostu stosunkowo szybki rozwoj fromy wypowiedzi w roznych kierunkach, a nie nadprodukcja jednolitej masy podobnych do siebie produktow.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: radef w Czerwiec 29, 2010, 02:49:28 pm
\„macie tu do wydrukowania pięć ton Donaldów a no i jeszcze parę takich drobiazgów przy okazji”
Chciałby tylko dopowiedzieć, że tylko Kaczor Donald jest drukowany w Polsce, ale już reszta (Gigant Poleca, MegaGiga i Gigant Mamut) są drukowane w Danii. A nakład i sprzedaż Kaczora Donalda też się zmiejsza:
Data       nakład   sprzedaż
2009/03  87 000   51 724
2009/04  84 500   55 117
2010/03  62 600   40 399
2010/04  63 750   31 866
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Rork w Czerwiec 29, 2010, 04:22:31 pm
Komiksy sprzedaja sie/nie sprzedaja sie, nie ze wzgledu na cene ale ze wzgledu na to, czy trafia na wlasciwego klienta.
Czytelnik w Polsce byl przyzwyczajony przez lata, ze komiks nie jest zroznicowana forma wypowiedzi, ale czyms w rodzaju odrebnego gatunku literackiego.
I nagle, w ciagu kilku lat, zamiast dotychczasowej, w miare jednorodnej oferty, laduje na rynku praktycznie pelny przekroj tematyczny i formalny.
I percepcja czytelnikow (jak rowniez czesci sprzedawcow) zostaje zaburzona.
Czytelnicy, do ktorych dany typ komiksow jest skierowany, nie wiedza, ze takie cos istnieje.
Czytelnicy, ktorzy kupowali dotychczas "wszystko jak leci", bo bylo dosyc homogeniczne, budza sie nagle, ze rysunki nie takie, ze fabula jakos inaczej skonstruowana, ze tematyka jaks dziwna itp.
O to jest bardzo trafne spostrzeżenie!

Jakby ludzie kupowali to co ich naprawde interesuje, a sieci ksiegarskie nie postrzegaly komiksu jako jednolitej papki, to zapewne nie byloby tutaj tej dyskusji (i kilku innych tez).

Gdyby ludzie kupowali tylko to co ich tak naprawdę interesuje to kupowaliby max 2-3 komiksy w roku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 04:28:20 pm
Gdyby ludzie kupowali tylko to co ich tak naprawdę interesuje to kupowaliby max 2-3 komiksy w roku.

interesuje a niekoniecznie podoba sie.
w sensie:
jestem czyms zainteresowany, wydaje mi sie, ze to mi odpowiada = kupuje i czytam
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Rork w Czerwiec 29, 2010, 04:40:42 pm
interesuje a niekoniecznie podoba sie.
w sensie:
jestem czyms zainteresowany, wydaje mi sie, ze to mi odpowiada = kupuje i czytam

Rozumiem.

Ok. padło już tu wiele słów. Pytanie jest teraz takie: Co zrobić żeby było lepiej? Co zrobić żeby i wydawca i sprzedawca i czytelnik byli zadowoleni? Jak znaleźć złoty środek żeby to zaczęło działać?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 06:13:02 pm
Ok. padło już tu wiele słów. Pytanie jest teraz takie: Co zrobić żeby było lepiej? Co zrobić żeby i wydawca i sprzedawca i czytelnik byli zadowoleni? Jak znaleźć złoty środek żeby to zaczęło działać?

Najprosciej i w duchu jakze szlachetnej "sprawiedliwosci spolecznej"?
Wszyscy w "lancuchu pokarmowym" sprowadzaja swoje narzuty na cene "towaru" do poziomu tego co dostaje autor (o ktorym nie raczyles tutaj wspomniec, a bez ktorego raczej nie ma sensu jakakolwiek rozmowa o komiksie).
Oczywiscie przy takim rozwiazaniu zadowolony bedzie jedynie czytelnik-nabywca, wiec trudno to nazwac "zlotym srodkiem".

Wszystkie pozostale rozwiazania wymagaja czasu, zaangazowania, pasjonatow, prasy, radia, telewizji, internetu, elastycznosci i zrozumienia tematu ze strony handlowcow, wyjscia "do ludu" i "trafienia pod strzechy" itd. itp.
Czyli wszystkiego tego, na co nie ma pieniedzy, sil, mozliwosci, czasu, cierpliwosci itp.
Mamy metode "malych kroczkow", ale to moze nie wystarczyc jezeli komiks zejdzie z "ryneczku" do podziemia.
To jest tak jak w warszawskim gettcie, jak zaczela sie likwidacja to wiadomo: wiekszosc poddala sie "wiatrom historii", czesc podjela walke, a czesc sie ukryla.
Jezeli "komiksowy ryneczek" padnie, to procent tych, ktorzy przetrwaja, moze byc podobny.


Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 29, 2010, 06:58:11 pm
Kupowalem w empik.com przed pojawieniem sie w zapowiedziach KG.
KAZDY kto ma dostep do internetu i salon empiku w okolicy mogl (i nadal moze) kupic ten album w taki sposob i za zblizona cene.
I stosujac Twoja analogie, sugerujesz, ze jak w polskim salonie samochodowym bedzie zaoferowany nowy model mercedesa w dwoch wersjach, z wystawy-czyli drozej i na zamowienie-czyli taniej, to ten z wystawy bedzie schodzil jak swierza buleczka, a tych na zamowienie nikt nie bedzie bral?
I zapewne jeszcze wszyscy kupujacy beda jeczec jakie te mercedesy drogie?
I ze to wina producenta (chociaz beda je kupowac u najdrozszego z mozliwych posrednikow i to jeszcze w najdrozszej z mozliwych opcji?)

Analogicznie, wyjscie do kina z rodzina 2+2 kosztuje ok. 80 pln, czas konsumpcji 1,5 godziny
Ta rodzina moze sobie kupic za to cztery albumy np. "Asteriksa", ktorego kazdy czlonek rodziny przeczyta conajmniej dwa razy (patrzac na moje dzieciaki to kilkanascie razy), czyli lacznie rozrywka na kilka ladnych godzin.
"Czas lektury"  to pojecie tak wzgledne i subiektywne, ze kompletnie nie nadaje sie do zestawienia typu:
"im dluzej cos konsumuje tym wiecej jest to warte", bo za chwile sie okaze, ze najlepiej to kupic sobie gume do zucia, bo starczy na caly dzien i kosztuje grosze.

ano nie rozumiem tego porównania do tańszych wersji merca - gdzie ja tym pisałem? jaka analogia?
ja pisałem o tym, że 80 zeta to 80 zeta i nic tego nie zmienia
pytałem też czy dla Ciebie to dużo, czy mało?


a co do czasu - to imo ma to znaczenie, bo jeśli za tę samą cenę (albo taniej) mogę kupić coś, czym będę się cieszył dłużej, to zagłosuje portfel

co do promocji komiksu (co zrobić, żeby było lepiej)
myślę, że w mediach więcej nie da rady - przy takiej wąskiej grupie odbiorców to i tak cud, że tyle jest recek i tekstów o komiksach - komiksy w gazecie/magazynie pójdą pierwsze na odstrzał w kulturze, która nota bene idzie pierwsza na odstrzał jako dział...
myślę, że jakiś ruch mogłoby zrobić coś, co można nazwać grupą liderów opinii
Chyra z komiksem, mówiący od niechcenia, że czyta... itd
to mogłoby sprawić, że komiks byłby trendy - choć od paru lat i tak jest duża poprawa, bo sporo osób przyznaje się do tego

btw: ostatnio spotkałem kolegę, którego nie widziałem od skończenia studiów (kupa lat:) - czyta ciągle komiksy, ale ssie je z sieci, bo jest za drogo dla niego - kupuje 1, max 2 tytuły miesięcznie, a i to nie zawsze... (nie musiałem udzielać mu nagany, sam złożył samokrytykę, ale poprawy nie obiecał)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Czerwiec 29, 2010, 07:22:08 pm
Chyra z komiksem, mówiący od niechcenia, że czyta... itd
albo Obuchowicz
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 07:28:14 pm
ano nie rozumiem tego porównania do tańszych wersji merca - gdzie ja tym pisałem? jaka analogia?
ja pisałem o tym, że 80 zeta to 80 zeta i nic tego nie zmienia
pytałem też czy dla Ciebie to dużo, czy mało?

ja ci po prostu odpowiedzialem, ze "przecietny nabywca komiksow" dokonuje 1000 razy glupiej zakupu niz "przecietny nabywca mercedesa" (czy jakiegokolwiek innego samochodu), a przy okazji "przecietny nabywca mercedesa" kupuje drogi samochod i nie obraza sie na producenta i sprzedawce, ze za drogo i w ramach tej "obrazy" nie rezygnuje z zakupu kolejnego samochodu.
A 80 pln. jest kwota wzgledna, kupuje komiksy za duzo wieksze kwoty i za duzo mniejsze, to naprawde zalezy od wielu czynnikow, ale kompletnie nie mam pojecia jak ci wytlumaczyc, ze nie da sie jednoznacznie stwierdzic, ze 80 pln to duzo czy malo pieniedzy.

a co do czasu - to imo ma to znaczenie, bo jeśli za tę samą cenę (albo taniej) mogę kupić coś, czym będę się cieszył dłużej, to zagłosuje portfel

Moj ulubiony komiks to "Dracula" Brecci, kosztowal wiecej niz polskie wydanie "Przybysza", ma mniejsza od "Przybysza" objetosc i jest rownie enigmatyczny (czyli niemy), z Twojego punkty przeplacilem (i to sporo), z mojego to jedna z najlepszych inwestycji w zyciu.

btw: ostatnio spotkałem kolegę, którego nie widziałem od skończenia studiów (kupa lat:) - czyta ciągle komiksy, ale ssie je z sieci, bo jest za drogo dla niego - kupuje 1, max 2 tytuły miesięcznie, a i to nie zawsze... (nie musiałem udzielać mu nagany, sam złożył samokrytykę, ale poprawy nie obiecał)

Pozdrow kolege (z jego punktu widzenia jestem nienormalny, bo kupilem komiks Brecci (po dluzszych poszukiwaniach), ktory moglem bez problemy sciagnac za darmo z sieci.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Czerwiec 29, 2010, 08:19:47 pm
Jaki komiksy KG nie są niszowe (lub wręcz undegroundowe, patrząc na początki tego wydawnictwa - Owedyk, Zakazane Owoce etc), a jakie to masówka?

Kic niszowy lub undergroundowy? Raczej nie. A to tez z samego poczatku listy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Czerwiec 29, 2010, 08:55:57 pm
Pozdrow kolege (z jego punktu widzenia jestem nienormalny, bo kupilem komiks Brecci (po dluzszych poszukiwaniach), ktory moglem bez problemy sciagnac za darmo z sieci.
Gdzie on napisał, że jego kolega uważa, że ludzie, którzy komiksy kupują są nienormalni?

Btw zajrzyj na jakieś forum o komiksach z Marvela czy DC. Ludzie tam oceniają premiery w dniu kiedy zostały wydane w USA. Myślisz, że pół forum to emigranci?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Czerwiec 29, 2010, 09:00:26 pm
Nie, większość z nich to po prostu złodzieje, którzy nawet nie kryją się z tym, że ciągną skany :)
Starcek
Kłócić mi się nie chce, że to wcale niekoniecznie nie taki mainstream, jakby mogło się wydawać, ale sił nie mam. Niech będzie, ale to raczej rodzynek i wyjątek od reguły jest, przypadek odosobniony.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Czerwiec 29, 2010, 09:09:12 pm
A których trzeba?
To niczym odpowiedz na pytanie: wiem, ze polowa pieniedzy na marketing idzie psu w d.. Pytanie tylko wlasnie: ktora?  :sad:

To śmiem twierdzić, że działający w tej chwili wydawcy mają świetne rozeznanie rynków komiksowych.
I bardzo dobrze. Tylko troche nie rozumiem o jakie rynki chodzi.

Co w Polsce jest/będzie masówką?
Znajac odpowiedz na to pytanie juz bieglbym do autora po prawa do publikacji. :razz:
A tak tylko moge gdybac i kibicowac mniejszym wydawcom - bo co i rusz trafia sie tytul spoza Egmontu wart kupienia.  :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Czerwiec 29, 2010, 09:15:37 pm
Kłócić mi się nie chce, że to wcale niekoniecznie nie taki mainstream, jakby mogło się wydawać, ale sił nie mam. Niech będzie, ale to raczej rodzynek i wyjątek od reguły jest, przypadek odosobniony.
Gdziezby tam klocic? Mainstream nie, ale IMHO na maksa w druga strone wskazowka tez nie jest wychylona. Ja np. Osiedla Swobody tez nie zaliczylbym do rangi niszowych tytulow. 
Nic tylko trzymac kciuki zeby wciaz wydawali i dzieki dobrym decyzjom trwali na polskim rynku. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Czerwiec 29, 2010, 09:37:12 pm
Gdziezby tam klocic? Mainstream nie, ale IMHO na maksa w druga strone wskazowka tez nie jest wychylona. Ja np. Osiedla Swobody tez nie zaliczylbym do rangi niszowych tytulow.

No to mam jakąś klarowność co uznajesz za mainstream, a co z "underground" i w takim kontekście rzeczywiście można powiedzieć, że KG nie celuje w undeground. O to mi chodziło.

A że IMHO Crumb, Clowes i pewnie Tomine też to żadne tam undegroundy, walczył nie będę. Swoje wiem :) Cieszy, mnie natomiast Twoje zdanie odnośnie do "OS".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 09:57:24 pm
Gdzie on napisał, że jego kolega uważa, że ludzie, którzy komiksy kupują są nienormalni?
Btw zajrzyj na jakieś forum o komiksach z Marvela czy DC. Ludzie tam oceniają premiery w dniu kiedy zostały wydane w USA. Myślisz, że pół forum to emigranci?

Co ja mysle na ten temat, to pisalem juz wielokrotnie i nie chce mi sie tego ponownie przepisywac.
A tu wspominam o sytuacji, w ktorej przeplacam za komiks z punktu widzenia osoby kupujacej komiksy, wiec dzialam kopletnie anormalnie z punktu widzenia osobynie kupujacej komiksow, tylko je kradnacej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 29, 2010, 10:12:29 pm
turu
albo ja piszę nie po polsku, albo masz złą wolę - tak dokładnie to - i wpisujesz coś w moje wypowiedzi, czego w nich nie ma
nie chce mi się z tobą przepychać, bo i po co
 
szkoda też, że zasłoniłeś się niemożnością stwierdzenia, czy kwota 80 zł. to dużo
 
@maciejaszek: haha...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Czerwiec 29, 2010, 10:19:21 pm
Przecież Turu Ci wytłumaczył dlaczego dać odpowiedzi na to pytanie dać nie może  :roll:

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 29, 2010, 10:24:31 pm
szkoda też, że zasłoniłeś się niemożnością stwierdzenia, czy kwota 80 zł. to dużo

Bynajmniej nie probuje sie tutaj z nikim przepychac, odpychac czy co tam... a zlej woli u mnie tyle co u Matki Teresy z Kalkuty.
Ja tez zaluje, ze dla mnie okreslenie wartosci 80 pln jest pojeciem wzglednym, a dla Ciebie bezwzglednym, niestety nie moge wytlumaczyc tego inaczej niz za pomoca analogii i porownan, a to jest odbierane przez Ciebie jako przejaw zlej woli,wiec pozwole sobie zrezygnowac z wytlumaczenia problemu, w ramach proby okazania dobrej woli.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Czerwiec 30, 2010, 05:39:47 am
to budujące, że zawsze da się osiągnąć konsensus
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: misio141 w Czerwiec 30, 2010, 01:15:47 pm
szkoda też, że zasłoniłeś się niemożnością stwierdzenia, czy kwota 80 zł. to dużo
dla mnie 80zł za komiks to jest dużo, zwłaszcza przy 700zł wypłaty. Ale jeżeli uważam że komiks jest tego warty, np integral Osiedla, to potrafie tyle zapłacić, chociaż uważam że taka kwota to powinna być górna granica cenowa większości mistrzów. Za takiego Hellblazera w życiu nie dam 70zł przy moich obecnych zarobkach.
Z drugiej strony rozumiem jednak że wydawcy też ponoszą niemałe koszty związane z wydawaniem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Czerwiec 30, 2010, 01:45:56 pm
Kurde, dla mnie 80 PLN to tez jest duzo, np, na lunch bym tyle nie wydal.

Ale czy to znaczy ze nie bede za tyle kupowal komiksow? Na pewno nie codziennie, ale 2-3 w miesiacu chyba tak.

Przyznaje, ze ostatnio b. ograniczam zakupy. Ale wlasnie zlozylem zamowienie na 3 komiksy z Paryza (ktorych nie udalo mi sie kupic w kwietniu).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Czerwiec 30, 2010, 01:51:41 pm
Chyba nie ma co drzeć szat. Moja ostatnia paczka z Gildii wynosiła jakieś półtorej stówy, a było w niej 5 pozycji (więc wychodzą śmieszne kwoty). Oczywiście jestem przykładem klienta, o którym mówi turu - szukającego.

Ale ja, dla odmiany, nie szukam dlatego, że chcę taniej (chociaż przyjemne to jest), ale dlatego, że do buców jestem za leniwy, żeby jechać, a w żadnym w dupę jebanym empiku nie ma nigdy tego, co chcę kupić. A mam ich w swoim zasięgu operacyjnym ze 4.

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Cheshire Cat w Czerwiec 30, 2010, 02:36:31 pm
Ten rok dał popalić wszystkim. Co prawda robię w innej branży,
ale dostaliśmy po d...e. Obroty 1/3 tego co w latach poprzednich.
Sam na komiksy nie jestem w stanie wydawać tyle co w zeszłym roku, a było to zwykle 300 co miesiąc.
Ograniczyłem zakupy do minimum, a pewne rzeczy poczekają na lepszy czas.
A 80pln za komiks to nie jest dużo, jednak nie dałbym tyle za kolekcjonerską edycję 16str
komiksu z unikalną okładką. O to w całej względności się rozchodzi, ale to "oczywista, oczywistość" przecież.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Czerwiec 30, 2010, 03:00:24 pm
Ja mysle, ze problem tkwi w tym, ze pokolenie semika zaczyna sie wykruszac(rodzina, inne wydatki, kredyty itp, stad ograniczenie wydatkow na komiksy), doplywu swiezej krwi brak, a nawet gdy jakis nastolatek czy kilkulatek wydusi jakos od starych te 50-100 zlociszy kieszonkowego na miecha, to jak pojdzie taki dzentelmen do empiku czy ksiegarni i zobaczy(jesli w ogole zobaczy) komiksy i ich ceny to daruje sobie te przyjemnosc. Pamietam, że ja tez musialem godzinami blagac starszych o kase na ulubione komiksy semika, posilkowalem sie jeszcze jakimis okazjonalnymi datkami od roznych ciotek, babc i dziadkow. Inna sprawa, ze teraz komiks ma duza konkurencje, a ludzie nie beda wydawac tych 50-100 zlociszy na jakis komiks, ktory "czyta sie pare godzin i adios". Zreszta takie sumy dla czlowieka, ktory nie pracuje, to jest jakis kosmos. 
Ja np do komiksow otta wracalem juz kilkadzisiat razy, do przybysza tak samo
Zreszta wszyscy wiemy, ze nie jest rozowo, ale pytanie co zrobic aby bylo lepiej
Ja mowiac szczerze nie wiem, kiedys wydawalo mi sie, ze tanie zeszyty z popularnymi superherosami zalatwia doplyw swiezej krwi na rynek, ale nic takiego nie nastapilo, moze przeskok cenowy byl za duzy. Niby co chwila w kinach mamy jakis film z komiksowym bohaterem, ale to wcale nie przeklada sie na lepsza sprzedaz. To samo dotyczy coraz wiekszej liczby publikacji w mediach na temat komiksow, ale to tez nie daje jakiegos zauwazalnego pozytywnego rezultatu. Trudna sprawa, ale ogolnie ludzie czytaja malo wiec trudno wymagac, zeby potencjalni czytelnicy nagle zaczeli masowo kupowac komiksy.
Zreszta niektorzy wydawcy tez psuja rynek, takie np manzoku zaczelo iles serii i wszystkie tytuly zostaly nagle przerwane.
To samo dotyczy mandragory i paru innych wydawcow. Takie wydawanie bez skladu i ladu na hura tez odstrasza potencjalnych klientow. Ktos zainwestowal kase w takiego ygreka i teraz musi kupowac oryginaly, bo na kontynuacje Y po polsku nie ma szans.
   
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 30, 2010, 03:16:10 pm
Ja mysle, ze problem tkwi w tym, ze pokolenie semika zaczyna sie wykruszac(rodzina, inne wydatki, kredyty itp, stad ograniczenie wydatkow na komiksy), doplywu swiezej krwi brak, a nawet gdy jakis nastolatek czy kilkulatek wydusi jakos od starych te 50-100 zlociszy kieszonkowego na miecha, to jak pojdzie taki dzentelmen do empiku czy ksiegarni i zobaczy(jesli w ogole zobaczy) komiksy i ich ceny to daruje sobie te przyjemnosc.

Pewnie dużo w tym racji. Komiks musiałby sięgać po dzieciaki, pojawić się w szkole, np. na zajęciach z plastyki albo w jakimś wątłym wydaniu na polskim, jakieś szkolne konkursy komiksowe, musiałyby być egzemplarze dostępne w bibliotekach szkolnych i miejskich. Pamiętam, że za moich czasów, w bibliotece szkolnej były i wszyscy się zaczytywali. Tak, jak to ktoś już zauważył wcześniej, jakby taki Chyra pokazał w ręku komiks albo ktoś typu Wojewódzki przyniósł coś do swojego programu pokazał pare stron, mówiąc, że lektura tego wykręciła mu jaja i urwała dupę, to wtedy paru ludzi zastanowiłoby się "co to za cholera, ten komiks?"
A miałby szanse przy zaniku nawyku czytania gazet i czytania w ogóle wśród młodzieży. Ma same obrazki, szybko się czyta i jest bardziej przyswajalny.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Czerwiec 30, 2010, 05:06:46 pm
Ten rok dał popalić wszystkim. Co prawda robię w innej branży,
ale dostaliśmy po d...e. Obroty 1/3 tego co w latach poprzednich.
Miałem napisać to samo parę dni temu, ale sobie pomyślałem: co kogo obchodzi moja firemka... A jak ktoś nie siedzi na ciepłej posadce w budżetówce, to widzi po sobie, że nie tylko wydawcy komiksów mają gorzej. Ja nie załamuję rąk, nie ogłaszam zapaści – robię swoje i czekam na poprawę (oczywiście nie z założonymi rękami). I nawet tę poprawę dostrzegam. I podczas, gdy w czasie wakacji wydawcy pauzują, ja prawdopodobnie będę uzupełniał tyły, które mi się narobiły przez pół roku. Pewnie jako jeden z nielicznych wakacyjnych klientów księgarni. :wink:

I jeszcze jedno. Napisałem wcześniej prowokacyjnie, że wydawcy sami są sobie winni, bo windują standard edycji (a przez to pośrednio i ceny). I chociaż nie ukrywam, że było to z mojej nieuprawnione uogólnienie, to jednak przykłady komiksów zdecydowanie za drogich mogę spokojnie wskazać i to nawet niekoniecznie takich, które zostały oprawione w skórę z tłoczeniami i złoceniami. Więc, drodzy wydawcy, nie obrażajcie się na mnie, że niby wypisuję bzdury w temacie cen komiksów, bo wiem doskonale, że większość z was robi dużo, by te ceny były jak najniższe. Szymonie, mi też zależy. Żałuję jedynie, że nie mogę już teraz robić „dla komiksu” tyle, ile mogłem w czasach licealno–studenckich.


@YohnYJossarian: Wojewódzki to był nawet bohaterem komiksu, ale nie wiem czy za tym poszła jakaś sensowna promocja.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Czerwiec 30, 2010, 06:45:48 pm
Nie, większość z nich to po prostu złodzieje, którzy nawet nie kryją się z tym, że ciągną skany :smile:

Cóż, napisałem o tym po to, żeby pokazać, że ściągnie z sieci jest mocno sprzężone z tym jaki gatunek się czyta. Osobiście rzeczy wydanych w polsce nigdy nie ściągam, nawet jeśli nie jestem w stanie kupić. Usańskich kupuje ile mogę ale czytania ich skanów nie neguje i sam to robię. Kiedy Marvel wydaje min 15 pozycji tygodniowo, z czego, żeby być na bieżąco kilka należy przeczytać, nie byłbym w stanie ich kupować. Przy takiej masówce trzeba sprawdzić coś wcześniej zanim się kupi. O czym niby miano by tam dyskutować? O powtórkach Spider-mana na polsacie? Bo kto byłby w stanie tyle kupować?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Czerwiec 30, 2010, 07:23:29 pm

@YohnYJossarian: Wojewódzki to był nawet bohaterem komiksu, ale nie wiem czy za tym poszła jakaś sensowna promocja.

no tak, nawet w kioskach był sprzedawany. tam chyba nakład duży był. I cena była niska, ale to nie o to mi raczej chodziło, żeby jego twarz była w komiksie a przed komiksem
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 01, 2010, 04:22:06 pm
Wiem o co chodziło. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Lipiec 01, 2010, 05:12:16 pm
Wiem o co chodziło. :smile:
No to się cieszę.
Na forum nigdy nie wiadomo. Przyzwyczaiłem się już, że zasady tu takie jak w debacie prezydenckiej (czyli sofistyka i erystyka na całego) i z każdym słowem trzeba ostrożnie.

- Uważam, że konie to piękne zwierzęta.
- A więc uważasz, że należy zlikwidować drogi asfaltowe i przywrócić komunikację konną oraz ustawowo wprowadzić obowiązek wegetarianizmu? Jesteś debil i zoofil, tyle ci powiem.

Taki to ma schemat zazwyczaj.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Lipiec 01, 2010, 08:17:03 pm
Na szczęście gildia jest jedynym forum na świecie gdzie panuje taki chory mechanizm :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: zombie84 w Lipiec 01, 2010, 08:30:45 pm
Witam wszystkich! Na tą dyskusję trafiłem przez przypadek ale zarąbiście mnie zainteresowała i postanowiłem dodać coś od siebie.
Komiksy czytam już ładnych kilkanaście lat, ale jak ktoś powiedziałby mi że za kilka lat będę kupował albumy po 50zł czy więcej to bym nie uwierzył. Do kolekcjonowania komiksów wróciłem jakieś pół roku temu po mniej więcej 3 latach przerwy. A czym ta przerwa była spowodowana? Oczywiście cenami albumów. Nie wiem czy aktualnie przeżywamy zapaść rynku ale jak sytuacja się utrzyma to moim zdaniem za fajnie nie będzie. Kryzys rynku spowodowany jest w dużej mierze brakiem dopływu świeżej krwi. Moim zdaniem w jakiś sposób trzeba zaradzić tej sytuacji, specem od marketingu nie jestem więc nie bardzo wiem w jaki sposób. Jeśli filmy na podstawie komiksów i tanie serie z superbohaterami nie za bardzo pomagają to co?
Może jestem sentymentalny ale brakuje mi po prostu w miarę tanich zeszytów w kiosku które mógłbym kupić za parę groszy a nie uzbrajać się w grubą gotówkę.
Żeby nakłady się zwiększyły komiksem trzeba zainteresować zwykłego nastolatka, ale trudno to zrobić skoro komiksy obecnie tyle kosztują. Nawet dla osób pracujących są to nie małe sumy. Nastolatkowie wolą za tą kasę kupić nową grę czy tuzin innych rzeczy.
Wydaje mi się osobiście że jedynym sposobem na poprawę rynku jest powrót tanich zeszytów, a po zakończeniu serii wydanie ich w formie albumu. Coś dla kolekcjonera i zwykłego zjadacza chleba. Przecież wszystko zaczęło się właśnie od tanich zeszytów w kiosku.   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: misio141 w Lipiec 01, 2010, 08:50:51 pm
tylko że z taką polityką upadła Mandra, a i Dobry Komiks nie poradził sobie zbyt dobrze
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 01, 2010, 09:12:23 pm
Na szczęście gildia jest jedynym forum na świecie gdzie panuje taki chory mechanizm :)

To chyba nie widziałeś żadnego innego...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: zombie84 w Lipiec 01, 2010, 09:46:30 pm
tylko że z taką polityką upadła Mandra, a i Dobry Komiks nie poradził sobie zbyt dobrze

to fakt ale nie oznacza to że nie należy próbować. zeszyty moim zdaniem jednak mimo wszystko są najlepsze aby zainteresować nowego odbiorcę. Sądząc po tym jak się sprzedaje Fantasy Komiks to mógłby być dobry krok.
Osobiście wymyśliłem taką strategię: wychodzi np. film na podstawie komiksu których ostatnio przecież sporo, mozna więc rzucić do kiosków jakąś przyzwoitą zamkniętą mini serię z bohaterem danego filmu. Nie mówię  tu o szaleństwie jakie popełnił Dobry Komiks gdzie w byle kiosku poniewierały się po kilka egzemplarzy danego komiksu. Na początek delikatna dystrybucja do większych salonów prasowych gdzie można przeglądać czasopisma, a jak dobrze by się sprzedawały to nasilać proceder  :biggrin: Można też by było dołączać czasami egzemplarze komiksów do pokrewnych branżowo czasopism fantastycznych ewentualnie z grami aby zyskać młode pokolenie. Oczywiście od razu wszyscy nie zaczęliby byc fanami opowieści graficznych ale z czasem kto wie. Po prostu trzeba wykorzystywać nadające się okazje aby zyskać nowych odbiorców cos robić, a nie zostawić wszystko tak jak jest i liczyć tylko na pokolenie tm-semicowe.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: misio141 w Lipiec 01, 2010, 10:42:02 pm

Osobiście wymyśliłem taką strategię: wychodzi np. film na podstawie komiksu których ostatnio przecież sporo, mozna więc rzucić do kiosków jakąś przyzwoitą zamkniętą mini serię z bohaterem danego filmu.
DK wydał przy okazji premiery któregoś Spidermana, komiksową adaptacje, i raczej nie została zbyt ciepło przyjęta. Poza tym jeżeli ma być jakaś przyzwoita zamknięta seria, to koszta licencyjne rosną.
 
Na początek delikatna dystrybucja do większych salonów prasowych gdzie można przeglądać czasopisma, a jak dobrze by się sprzedawały to nasilać proceder  :biggrin:
Fantasy komiks akurat trafił do pierwszych lepszych kiosków i się dobrze sprzedaje, nawet w moim mieście, gdzie nikt chyba oprócz mnie zajmuje się zbyt aktywnie komiksem (mangowców pomijam, ponieważ ich jest więcej, jednak oni nie są magazynem zainteresowani). Poza tym jeżeli ma trafić na początek tylko do większych salonów, to raczej znowu ogranicza nakład, przez co znowu rośnie cena.
 
 
Można też by było dołączać czasami egzemplarze komiksów do pokrewnych branżowo czasopism fantastycznych ewentualnie z grami aby zyskać młode pokolenie.
Play swego czasu dołączał do magazynu archiwalne numery DK, a ok rok temu jeszcze komiksy związane z grą Age of Conan i Dead Space. Dead Space nie czytałem, ale AoC prezentował tragiczny poziom i prawie na pewno nikogo nie zachęcił do zainteresowania się komiksem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Lipiec 01, 2010, 11:26:46 pm
Moze ta nowa seria Egmontu z Mass Effect i FK wypelnia luke po zeszytowkach, jest tez Star Wars, wiec cos tam w tych kioskach lezy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 01, 2010, 11:36:35 pm
Wydaje mi się osobiście że jedynym sposobem na poprawę rynku jest powrót tanich zeszytów, a po zakończeniu serii wydanie ich w formie albumu. Coś dla kolekcjonera i zwykłego zjadacza chleba. Przecież wszystko zaczęło się właśnie od tanich zeszytów w kiosku.   

Nastepny teskni za zeszytowka  :roll:
Wbijcie sobie wszyscy do glowy, ze zeszytowek nie ma i nie bedzie (a na pewno nie w masowej formie).
Mlodych nie interesuje placenie za cos co moga sobie sciagnac za darmo z sieci.
Duzych wydawcow (czyli niekomiksowych) nie interesuje wydawanie czegos, co przyniesie DOMNIEMANE zyski za 2-3 lata, i na czym poplynelo juz kilka wydawnictw.
A siec dystrybucji to czysta kaszana, kompletna przypadkowosc punktow sprzedazy i dluuuuugie okresy rozliczen z dystrybutorami.
Do tego dochodzi "randka w ciemno", czyli nikt nie wie jaki tytul sie naprawde sprzeda, a w dodatku czytelnik, zawiedzony juz tyle razy, oleje kupowanie serii w zeszytowkach, bo nie ma gwarancji, ze doczeka do konca jej wydawania, a nawet jak doczeka sie konca, to wybierze tansza wersje w integralu.
 
Dlatego znacznie wieksze szanse ma np. "Fantsy komiks", bo oferuje pewien przekroj tematyczny, bo niekoniecznie trzeba kupowac go regularnie, bo bez sensu byloby sciaganie go z sieci (po pierwsze, problem jezykowy, po drugie, sa ciekawsze komiksy do sciagniecia), bo to taka urocza pulpa dla mas, ktore lubia byc lechtane akcjami typu "masz komiks, zobacz jaki jestes inteligentny, czytasz i wszystko rozumiesz" itd. itp.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Lipiec 01, 2010, 11:58:04 pm
Z Dobrym komiksem byl ten problem, ze jednak DK wydalo sporo przestrzelonych tytulow(vide soul saga, street fighter, silent hill, adaptacje filmowe, avp dreszcz polowania). Przy nakladach rzedu 40-50tysiecy wystarczylo, ze jeden tytul sprzedal sie tragicznie i cala inicjatywa tanich zeszytow w kioksach brala w leb. Niektore tytuly spider, x-men, sprzedaly sie ponoc w nakladzie circa 15 tysiecy, co i tak przy nakladach rzedu 40-50 tys nie zapewnilo rentownosci calemu przedsiewzieciu. Mysle, ze kwestia zeszytow z dc i marvela rozbija sie o wymogi licencyjne. Marvel i dc pewnie nie chca zgodzic sie na mniejsze naklady, bo to generowaloby mniejsze zyski. Poza tym zadne duze polskie wydawnictwo nie chce wejsc w zeszyty, bo zapewne boi sie, ze duzy naklad ich pograzy, a mniejsze oficyny nie moga sobie pozwolic nawet na te kilkunastotysieczne naklady i chyba tu jest pies pogrzebany(nie wiem musialby to pewnie zweryfikowac jakis wydawca). Poza tym Dobry komiks popelnil blad zdublowania swojej oferty(mielismy 2 komiksy o x-men i dwa o spiderze). Poza tym z dystrybucja w dk tez nie bylo za dobrze. W wielu srednich miastach nie mozna bylo kupic ich komiksow,a znowu w duzych skupiskach miejskich mozna bylo natrafic na ich komiksy doslownie wszedzie, nie bylo wyposrodkowania.
Z mandragora byl inny problem, oni wlasnie wydawali najpierw zeszyty, a pozniej zbierali je w grubsze wydania. Z czasem ludzie przestali kupowc zeszytowki i zaczeli kupowac zbiorowki. Inna sprawa, ze oferta zeszytowek w mandrze tez nie robila szalu.
Zeby u nas znowu pojawily sie tanie zeszytowki ze spiderem, x-men, batem, supem i punim to musi pojawic sie jakas duza firma, ktora bedzie chciala w to wejsc, wynegocjuje z marvelem i dc korzystne warunki wspolpracy, nie przestrzeli oferty, nakladu i ceny i przede wszystkim nie bedzie sie nastawiac na natychmiastowe finansowe kokosy, ale raczej takich duzych podmiotow gospodarcych jest niewiele albo wcale ich nie ma, niestety.
W kioksach jest FK, star wars no faktycznie cos tam jest w tych kioskach, wczesniej proszynski wydal reedycje tytusa. Cos tam sie dzieje w kwestii  zeszytowek, moze z czasem pojawia sie jakies pozycje z marvela badz dc, trzeba byc dobrej mysli.
Ale z drugiej strony czy nastolatek kupujacy zeszyty, pozniej przeistoczy sie w nabywce drogich, kolekcjonerskich wydan, moim zdaniem niekoniecznie i jak pokazal casus dk nowych nabywcow drozszych komiksow wciaz jest u nas jak na lekarstwo. Moze dk dzialalo za krotko, a moze czytelnicy dk byli zainteresowani wylacznie  tanimi zeszytami, skoro one zniknely oni tez.
O widze, ze Turucorp mnie uprzedzil.
Nie jestem do konca przekonany, co do skutecznosci znanych osob w promowaniu czytania          komiksow. Wydaje mi sie, ze ludzie widzac Chyre czytajacego jakis komiks, wcale nie musza pomyslec, ze lektura historyjek obrazkowych jest czyms super, raczej ludzie potraktuja to jako li tylko ciekawostke, albo dowod na niedojrzalosc Chyry. U nas w spoleczenstwie silnie zakorzeniony jest stereotyp komiksu jako czegos dla poldebili z czego jak najszybciej ludzie powinni wyrosnac. Owszem to sie odrobinke zmienilo, ale jednak ciagle ludzie zbierajacy i czytajacy komiksy sa traktowani jako jakas ciekawostka krajoznawcza. Ostatnio bylo glosno na forum gildii o wywiadzie jakiego udzieli jakis pasjonat komiksow, ktory ma w kolekcji 500 pozycji. Ja kiedys probowalem wytlumaczyc kolegom ze szkoly, a pozniej na studiach, ze komiksy to nie tylko cos przeznaczonego dla dzieci. To byli ludzie w miare inteligentni i wyksztalceni, a mimo to patrzyli na mnie jak na wariata, kiedy mowilem im o tym, ze zbieram komiksy juz od kilkunastu lat. Owszem ludzie kupia cos, aby zablysnac w towarzystwie, albo zeby zobaczyc co to takiego ten komiks, skoro tak go zachwalaja w jakims przekroju czy gdzies. Na tym jednak zainteresowanie komiksem z reguly konczy sie,niestety.  

czytanie komiksow musi stac sie modne i normalne, ale potrzebna jest do tego zmiana sposobu myslenia spoleczentwa o komiksach i przede wszytkim ludzie musza zrozumiec, ze komiks jest przeznaczony dla czlowieka w kazdym wieku i jest rownie waznym elementem kultury jak film, malarstwo czy ksiazka.  
Pomysl z komiksami w bibliotekach szkolnych i wprowadzenie komiksow do lektur szkolnych, to moim zdaniem bardzo dobre pomysly.  
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 02, 2010, 12:43:11 am
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 02, 2010, 06:28:35 am
to dziwne, bo FK chyba właśnie na formułę kontynuacji w następnym numerze kilku historii. no ale może się mylę. SW to tytuł amerykański, więc można go ściągać w oryginale, zamiast kupować, ale sprzedaż jest wysoka. no ale może się mylę. a jeżeli wydawnictwa nie interesuje domniemany zysk za 2-3 lata, to wybij sobie również inne komiksy za te 2-3 lata całkowicie, albo w jakiejkolwiek rozsądnej cenie.

wez zacznij czytac ze zrozumieniem  :roll:
NAPISALEM WYRAZNIE: "DUZYCH WYDAWCOW (CZYLI NIEKOMIKSOWYCH)"!!  :roll:
 
Poslugiwanie sie argumentem, ze zeszyty z SW sie sprzedaja, jest rownie niepowazne, jak okreslanie wielkosci rynku czytelnikow komiksow na podst. sprzedazy "Kaczora Donalda" i "Thorgala", to odrebna grupa odbiorcow.  :roll:
A konstrukcja "Fantasy komiks" nie wymaga znajomosci poprzenich numerow magazynu, wiec bez jaj.
 
Swoja droga, jak to jest, ze temat byl o zapasci rynku, a zmienil sie w "opowiesci z mchu i paproci" o "stesknionych za zeszytowkami, ktore uczynia ten kraj wielkim i bogatym"?
Macie swoje tematy na tym forum, macie super bloga, proponuje zebyscie sie tam przeniesli, zamiast tysieczny raz wypisywac tutaj farmazony  :roll:
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Lipiec 02, 2010, 07:57:20 am
komiksy w szkolnych bibliotekach były - miałem najwyższe w szkole czytelnictwo w którejś niskiej klasie podstawówki - jakąś nagrodę nawet dostałem na koniec roku ekstra - nikt nie sprawdził, że to komiksy były :P
 
komiks jako lektura szkolna wydaje mi zbyt karkołomny - najpierw nauczyciele musieliby przejść kursy doszkalające u Szyłaka
 
ja nie tęsknię za zeszytówką - zdecydowanie wolę tp za ok. 30 zeta (żywe w ck) - myślę, że na polskie warunki to optymalny format dla tego typu pozycji
z kolei format zbiorczych tintinów jest dla mnie za mały
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 02, 2010, 09:42:54 am
komiks jako lektura szkolna wydaje mi zbyt karkołomny - najpierw nauczyciele musieliby przejść kursy doszkalające u Szyłaka

Komiks jest obecny w edukacji szkolnej, choć nie jako lektura. Było o tym mowa wielokrotnie mowa na forum, wałkowaliśmy to kilka razy. A do bzdury, że nauczyciele będą musieli się "doszkalać u Szyłaka" nie wiem jak się mam odnieść. Mają dojeżdżać szkolnymi autobusami na wybrzeże na jakieś kursy?

Jak rozumiem robienie z przeciętnego belfra idioty, który nie umie sam znaleźć specjalistycznej literatury na dany temat (tj. wpisać w swojej wyszukiwarce bibliotecznej hasła komiks albo Szyłak) to jakaś przerażająca aberracja i ocenianie "Jaćwingów" po okładce.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Lipiec 02, 2010, 11:18:55 am
Komiks jest obecny w edukacji szkolnej, choć nie jako lektura. Było o tym mowa wielokrotnie mowa na forum, wałkowaliśmy to kilka razy. A do bzdury, że nauczyciele będą musieli się "doszkalać u Szyłaka" nie wiem jak się mam odnieść. Mają dojeżdżać szkolnymi autobusami na wybrzeże na jakieś kursy?

Jak rozumiem robienie z przeciętnego belfra idioty, który nie umie sam znaleźć specjalistycznej literatury na dany temat (tj. wpisać w swojej wyszukiwarce bibliotecznej hasła komiks albo Szyłak) to jakaś przerażająca aberracja i ocenianie "Jaćwingów" po okładce.

na przełomie xx i xxi wieku program nauczania na filogii polskiej UW (w tym spec. nauczycielska) nie obejmował w żadnym stopniu komiksu - z tego co wiem, nic się nie zmieniło
dlatego też śmiem twierdzić, że nauczyciele polskiego nie są przygotowani do prowadzenia zajęć z komiksu, które przekraczałaby interpretację treści (a i tu można dyskutować)
dlatego też potrzebne byłyby stosowne szkolenia - Szyłak jest oczywiście w tym wypadku figurą stylistyczną - bo, jak wiadomo, to krajowy teoretyk nr 1 od komiksów

nawet nie próbuję się zastanawiać, komu mogło przyjśc do głowy lub co w niej ma, że chcę wysyłać kogoś personalnie do Szyłaka...

a po co przecietny belfer ma szukać literatury o komiksie? program od niego tego chyba nie wymaga? no chyba że przecietny belfer to czytelnik komiksu?
śmieszne...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Lipiec 02, 2010, 12:07:13 pm
No dobra, ale dlaczego od razu lektura.
1. Pomoc dydaktyczna dla małych dzieciaków
2. Komiksowe konkursy szkolne na różne tematy
3. Lekcje plastyki i tam analizowanie jakichś plansz, kadrów.
4. Spotkanie z jakimś twórcą, rysownikiem, scenarzystą.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 02, 2010, 12:07:55 pm
Skoro nie "wysyłanie od Szyłaka" to od czapy pomysł, to czemu w kolejnym poście piszesz o jakichś "szkoleniach"? Ponownie, na rany Chrystusa, wystarczy lektura dwóch, trzech jego książek plus uzupełnienie konkretnymi przykładami - nie trzeba nikogo "szkolić" w czytaniu komiksów (BTW kto by w ogóle za to płacił i co to za pomysł jest?) - to naprawdę nie jest fizyka kwantowa, żeby robić dodatkową specjalizację...
... szczególnie, gdy się spojrzy w jakich kontekstach w podręcznikach i w programie komiks się pojawia. Bo się pojawia, a jak nie masz o tym pojęcia, nie wiesz do czego komiks nauczycielowi może (i jest) przydatny, to pleć bzdur zwyczajnie. Posta możesz sobie nabić w innym temacie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 02, 2010, 12:17:01 pm
Moja szwagierka, polonistka, historyca i dawniej WOS, korzysta regularnie z komiksów, które jej podrzucam.

Największe debile miały np. pozaliczane lektury, bo przeczytali Małego Księcia. Regularnie idą w ruch komiksy historyczne (pracuje w Poznaniu, więc było nawet bardzo lokalnie na kartach komiksu).

A prywatnie bardzo ceni Paproszki, ale tego swoim gimnazjalistom chyba jeszcze nie dała.

I nie, nie ma szkoleń, nie ma wykształcenia komiksowe, chyba nawet Tytusa w dzieciństwie nie czytała. Więc można.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 02, 2010, 12:42:27 pm
YohnJossarianie, szkoda, że skasowałeś resztę swojej wypowiedzi, choć nie do końca moim zdaniem dotykała ona istoty rzeczy. Bo chyba nie idzie o to, że przyszli nauczyciele rekrutują się wśród idiotów, są słabo przygotowani i trudno wymagać od nich żeby jeszcze włączali do swojej pracy coś tak egzotycznego, jak komiksy. 


Ale masz racje, w tym co wypunktowałeś. Jako pomoc dydaktyczna, komiks sprawdza się bardzo dobrze. W podręcznikach jest Blaki, jest Asteriks, jest popkultura, czyli Batman i Superman, jest Koziołek Matołek, jest Tytus, ani się obejrzymy będzie Maus (jeśli juz go nie ma podręcznikach  siłą rzeczy wszystkich przeczytać i poznać nie mogę). Komiks funkcjonuje w edukacji całkiem nieźle moim zdaniem.
O tym, dlaczego komiks lekturą być nie może, rozmawialiśmy gdzie indziej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Lipiec 02, 2010, 01:14:57 pm
Komiks funkcjonuje w edukacji całkiem nieźle moim zdaniem.

Jeżeli tak, do dobrze.

YohnJossarianie, szkoda, że skasowałeś resztę swojej wypowiedzi, choć nie do końca moim zdaniem dotykała ona istoty rzeczy. Bo chyba nie idzie o to, że przyszli nauczyciele rekrutują się wśród idiotów, są słabo przygotowani i trudno wymagać od nich żeby jeszcze włączali do swojej pracy coś tak egzotycznego, jak komiksy.

Było nie na temat i niepotrzebne i wywołałoby kolejne dygresje, spory i jeszcze bardziej skomplikowałoby całą dyskusję, więc skasowałem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 02, 2010, 01:32:38 pm
A coś konkretnego miałeś na myśli zestawiając moje cytujące moje dwie wypowiedzi?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Lipiec 02, 2010, 02:23:27 pm
Nie, coś mi się w opcjach wklejania cytatów popieprzyło i dlatego tak wyszło.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 02, 2010, 05:58:11 pm
wez zacznij czytac ze zrozumieniem  :roll:
NAPISALEM WYRAZNIE: "DUZYCH WYDAWCOW (CZYLI NIEKOMIKSOWYCH)"!!  :roll:
 

ok, masz rację, nie przeczytałem dokładnie, ale ten argument jest cały czas aktualny w stosunku do wydawców komiksowych już istniejących i głównie to miałem na myśli.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127420#msg1127420   date=1278048515
Poslugiwanie sie   argumentem, ze zeszyty z SW sie sprzedaja, jest rownie niepowazne, jak   okreslanie wielkosci rynku czytelnikow komiksow na podst. sprzedazy   "Kaczora Donalda" i "Thorgala", to odrebna grupa odbiorcow.  :roll:
A konstrukcja "Fantasy komiks"   nie wymaga znajomosci poprzenich numerow magazynu, wiec bez jaj.
 

no ok, FK nie kupowałem i nie zamierzam kupować, więc nie wiem. z tego co czytałem recenzje, myślałem, że każdy kolejny numer zawiera kontynuację historii, które zawarte są w poprzednim, ale kłócić się nie będę, bo sam nie widziałem.
odbijając piłeczkę, polecam czytanie ze zrozumieniem, bo nigdzie nie zawarłem tezy, że wielkość rynku określa się na podstawie sprzedaży "Kaczora Donalda". natomiast jeśli chodzi o "Thorgala" to farmazon, jakich mało. to że jest adresowany do innej grupy odbiorców, o niczym nie świadczy. czy w innych krajach komiks ten również jest wykluczony z  rynku komiksowego. jakie jeszcze tytuły w Polsce nie należą do rynku, bo teoretycznie każdy tytuł może mieć innego odbiorcę i co wtedy. a spróbować pozyskać ludzi do tego tak zwanego "rynku" można właśnie spośród czytelników "Thorgala". bo jeśli trafił do nich jeden tytuł, to czemu, poprzez reklamę nie spróbować przekonać ich, że inny też mógłby być ciekawy i trafiający do nich.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127420#msg1127420   date=1278048515
Swoja   droga, jak to jest, ze temat byl o zapasci rynku, a zmienil sie w   "opowiesci z mchu i paproci" o "stesknionych za zeszytowkami, ktore   uczynia ten kraj wielkim i bogatym"?
Macie swoje tematy na tym forum,   macie super bloga, proponuje zebyscie sie tam przeniesli, zamiast   tysieczny raz wypisywac tutaj farmazony  :roll:
no farmazonów to jednak łatwiej szukać w twoich wypowiedziach.
ten temat nie zmienił się w temat dotyczący zeszytówek. większość osób piszę jednak o czymś innym. ja nawiązałem do tego, gdyż uważam, iż to mogłoby pomóc. jeśli Ci nie pasuje, to sam nie pisz tu peanów odnośnie FK, bo masz osobny temat na tym forum. super bloga nie ma, bo ten magazyn jeszcze na to nie zasłużył. jeśli uważasz inaczej, to go załóż i tam pisz te swoje farmazony (wyszukiwane na siłę w wypowiedziach innych).

osobiście nie jestem przeciw temu tytułowi. jeżeli pomoże rozwinąć rynek, to będzie tylko z korzyścią dla wszystkich. ma na to taką szansę, jak choćby "Thorgal", czy mogłyby mieć zeszytówki przy odpowiedniej polityce i reklamie w przypadku wszystkich trzech przypadków.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 02, 2010, 06:26:52 pm
Andy13 - dobra rada: nie kłóć się z Markiem. Nie masz szansy, a tylko się pogrążysz. Mówię z doświadczenia - po kilku latach w niektórych kwestiach byłem zmuszony przyznać mu rację. :D

A poza tym gadasz głupoty.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Koro w Lipiec 02, 2010, 07:28:11 pm
Dla Ciebie Godai to każdy gada głupoty. Nie przyjmujesz opinii ludzi, które Ci nie odpowiadają. Po co w ogóle wchodzisz jeszcze na to forum?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 02, 2010, 09:11:25 pm
ok, masz rację, nie przeczytałem dokładnie, ale ten argument jest cały czas aktualny w stosunku do wydawców komiksowych już istniejących i głównie to miałem na myśli.

Nie jest aktualny, z tej prostej przyczyny, ze tylko Egmont ma wystarczajace zasoby i mozliwosci, zeby sie w to zabawic.
A jednoczesnie wszyscy wydawcy komiksow (lacznie z Egmontem) doskonale zdaja sobie sprawe jakim slepym zaulkiem byloby startowanie teraz z zeszytowkami.
Jesli uwazasz, ze wydawcy sie myla a Ty masz racje, to prosze, podaj jakies bardziej racjonalne argumenty niz "wydaje mi sie".
Kalkulacje cen, sposoby SKUTECZNEJ i EFEKTYWNEJ dystrybucji, realna analize rynku zbytu etc.
Bez tego nie ma o czym dyskutowac, ani tutaj, ani tym bardziej z wydawcami, bo opowiesci o tym, ze komus WYDAJE SIE, jak to zeszytowki zbawia rynek komiksu, staly sie juz maksymalnie ogranym, nudnym i nieuzasadnionym argumentem we wszystkich dysputach tego typu

no ok, FK nie kupowałem i nie zamierzam kupować, więc nie wiem. z tego co czytałem recenzje, myślałem, że każdy kolejny numer zawiera kontynuację historii, które zawarte są w poprzednim, ale kłócić się nie będę, bo sam nie widziałem.
odbijając piłeczkę, polecam czytanie ze zrozumieniem, bo nigdzie nie zawarłem tezy, że wielkość rynku określa się na podstawie sprzedaży "Kaczora Donalda". natomiast jeśli chodzi o "Thorgala" to farmazon, jakich mało. to że jest adresowany do innej grupy odbiorców, o niczym nie świadczy. czy w innych krajach komiks ten również jest wykluczony z  rynku komiksowego. jakie jeszcze tytuły w Polsce nie należą do rynku, bo teoretycznie każdy tytuł może mieć innego odbiorcę i co wtedy. a spróbować pozyskać ludzi do tego tak zwanego "rynku" można właśnie spośród czytelników "Thorgala". bo jeśli trafił do nich jeden tytuł, to czemu, poprzez reklamę nie spróbować przekonać ich, że inny też mógłby być ciekawy i trafiający do nich.
no farmazonów to jednak łatwiej szukać w twoich wypowiedziach.
Sposrod czytelnikow "Thorgala" nikt juz nikogo nie pozyska.  :roll:
Zastanow sie;
-ile lat istnieje juz ten tytul na rynku
-jak sie przeklada jego sprzedaz do sprzedazy innych tytulow
-jak wyglada grupa docelowa jego czytelnikow
A potem sprobuj tutaj sensownie wylozyc, jak sie pozyskuje czytelnikow, z ktorych 70% nie jest zainteresowana innymi komiksami (bo przez ostatnie 30 lat nadal nie wyszli poza lekture tego jednego tytulu), podobnie ma sie rzecz z czytelnikami SW i kilku innych komiksow.
Odrebne rynki, majace sporadycznie kilka punktow styku.
ten temat nie zmienił się w temat dotyczący zeszytówek. większość osób piszę jednak o czymś innym. ja nawiązałem do tego, gdyż uważam, iż to mogłoby pomóc. jeśli Ci nie pasuje, to sam nie pisz tu peanów odnośnie FK, bo masz osobny temat na tym forum. super bloga nie ma, bo ten magazyn jeszcze na to nie zasłużył. jeśli uważasz inaczej, to go załóż i tam pisz te swoje farmazony (wyszukiwane na siłę w wypowiedziach innych).
osobiście nie jestem przeciw temu tytułowi. jeżeli pomoże rozwinąć rynek, to będzie tylko z korzyścią dla wszystkich. ma na to taką szansę, jak choćby "Thorgal", czy mogłyby mieć zeszytówki przy odpowiedniej polityce i reklamie w przypadku wszystkich trzech przypadków.
Nie jestem odbiorca ani wielbicielem FK
i zasadniczo, po co mam pisac jakies peany czy inne banialuki?
Od tego sa tutaj madrzejsi, wyksztalceni, obryci w ekonomii, reklamie, psychologii, marketingu i analizach rynkowych, specjalisci po studiach, dla ktorych 80 pln to fortuna, a idealny komiks to zeszytowka za 5 pln, ktora powstala jako pulpowy produkt skierowany docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie amerykanskiego dzieciaka.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 02, 2010, 10:33:31 pm

Nie jest aktualny, z tej prostej przyczyny, ze tylko Egmont ma wystarczajace zasoby i mozliwosci, zeby sie w to zabawic.
A jednoczesnie wszyscy wydawcy komiksow (lacznie z Egmontem) doskonale zdaja sobie sprawe jakim slepym zaulkiem byloby startowanie teraz z zeszytowkami.
Jesli uwazasz, ze wydawcy sie myla a Ty masz racje, to prosze, podaj jakies bardziej racjonalne argumenty niz "wydaje mi sie".
Kalkulacje cen, sposoby SKUTECZNEJ i EFEKTYWNEJ dystrybucji, realna analize rynku zbytu etc.
Bez tego nie ma o czym dyskutowac, ani tutaj, ani tym bardziej z wydawcami, bo opowiesci o tym, ze komus WYDAJE SIE, jak to zeszytowki zbawia rynek komiksu, staly sie juz maksymalnie ogranym, nudnym i nieuzasadnionym argumentem we wszystkich dysputach tego typu
nie rób z siebie rozmówcy sypiącymi mocnymi argumentami z rękawa. ostatnio odpisałeś mi o mchu i paproci, a także o budowaniu kraj wielkiego i bogatego za pomocą komiksów. jeśli chcesz konkretów, to przeczytaj o błędach w polityce Axela i Mandragory. i przeczytaj jeszcze o SW. w tym przypadku też miało się na pewno nie udać. no chyba, że WYDAJE CI SIĘ, że to zupełnie inne przypadki. i jeśli chodzi o skuteczną i efektywną dystrybucję, to czy nie mogłoby to wyglądać tak jak w przypadku FK i SW? czy w ich przypadku dystrybucja nie funkcjonuje jak należy? czemu więc te wydawnictwa ciągle są wydawane? ja Ci podałem konkretny przykład, Ty napisałeś, że WYDAJE CI SIĘ, że dystrybucja byłaby nieskuteczna. czemu? jeśli wiesz, to napisz bez tego, jakże wyświechtanego: "wydaje mi się"

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127553#msg1127553   date=1278101485
Sposrod czytelnikow "Thorgala" nikt juz nikogo nie   pozyska.  :roll:
Zastanow sie;
-ile lat   istnieje juz ten tytul na rynku
-jak sie przeklada jego sprzedaz do   sprzedazy innych tytulow
-jak wyglada grupa docelowa jego czytelnikow
A   potem sprobuj tutaj sensownie wylozyc, jak sie pozyskuje czytelnikow, z   ktorych 70% nie jest zainteresowana innymi komiksami (bo przez ostatnie   30 lat nadal nie wyszli poza lekture tego jednego tytulu), podobnie ma   sie rzecz z czytelnikami SW i kilku innych komiksow.
Odrebne rynki,   majace sporadycznie kilka punktow styku.
 
no o tym też pisałem. nie zrobiono nic, żeby chociaż spróbować pozyskać jakiegoś dodatkowego czytelnika. gdyby przy okazji nowego wydania zrobić promocję w egmontowskim stylu, czyli polecić inne komiksy Rosińskiego, to może dałoby to jakiś efekt. tylko pewnie, gdyby to się udało, to ten inny komiks też byś wykluczył z oficjalnego rynku komiksowe, bo ma większy zasięg (a do tego powinien dążyć rynek) i ma mało z tym oficjalnym wspólnego. i czemu piszesz, że np. SW to inny rynek? WYDAJE CI SIĘ, czy masz argumenty. bo SW i FK właśnie próbują przyciągnąć ludzi spoza rynku do niego. i tak było z TM-Semic. dużo z tych osób już nie czyta komiksów superbohaterskich, ale od nich zaczynała i tak zaczęła brać czynny udział w tym twoim rynku.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127553#msg1127553   date=1278101485
Nie jestem odbiorca ani wielbicielem FK
i   zasadniczo, po co mam pisac jakies peany czy inne banialuki?
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127553#msg1127553   date=1278101485
Od tego sa tutaj madrzejsi, wyksztalceni, obryci w   ekonomii, reklamie, psychologii, marketingu i analizach rynkowych,   specjalisci po studiach, dla ktorych 80 pln to fortuna, a idealny komiks   to zeszytowka za 5 pln, ktora powstala jako pulpowy produkt skierowany   docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie amerykanskiego   dzieciaka.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127408#msg1127408   date=1278023795
Dlatego znacznie wieksze szanse ma np. "Fantsy   komiks" (...) bo to taka urocza pulpa dla mas, ktore lubia byc lechtane   akcjami typu "masz komiks, zobacz jaki jestes inteligentny, czytasz i   wszystko rozumiesz" itd. itp.
trzecią wypowiedź skróciłem, ale nie jest wyjęta z kontekstu. czytając ją i jedną powyżej nie można Ci odmówić tych poważnych argumentów, którymi, jak sam mówisz, operujesz bez problemów. jesteś kimś.

i fakt, jestem po studiach i lubię czytać czasami lekkie komiksy, ale nie tylko. i zdziwię Cię, kupuję komiksy po 80 złotych, więc trochę Ci się nie udał ten portret psychologiczny.
80 złotych to dla mnie nie majątek, chociaż uważam, że dużo jak za komiks. ale nigdy nie powiedziałem, że za dużo i za drogo. nie siedzę na forach i nie narzekam. powstał temat o zapaści rynku, chciałem napisać, co uważam, że mogłoby pomóc, żeby powiększyć z czasem grono odbiorców, co mogłoby obniżyć ich cenę z czasem, a w najgorszym razie by nie zdrożałyby. najlepiej siedzieć i narzekać, że zeszyty są "be".

Cytat: godai link=topic=32344.msg1127527#msg1127527   date=1278091612
Andy13 - dobra rada: nie kłóć się z Markiem. Nie   masz szansy, a tylko się pogrążysz. Mówię z doświadczenia - po kilku   latach w niektórych kwestiach byłem zmuszony przyznać mu rację. :biggrin:

A poza tym gadasz głupoty.
może w ogóle zamkniemy to forum i będziecie pisać tylko wy dwaj swoje mądrości, a głupoty innych nie będą zamieszczane?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Lipiec 02, 2010, 10:39:21 pm
Andy13 z Turucorpem nie wygrasz, nie ma mowy. Na Turucorpa nie ma silnych, cos wiem o tym :):)
pzdr 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 02, 2010, 11:20:09 pm
Andy13 z Turucorpem nie wygrasz, nie ma mowy.

A niby czemu mialby nie wygrac?
Przeciez ma same asy w reku:
-SW jako przyklad dobrze sprzedajacej sie zeszytowki (to nic, ze skierowanej do specyficznego odbiorcy, ktorego jest troche wiecej niz "przecietnych czytelnikow komiksow", i nie wazne, ze niezaleznie od systemu dytrybucji, ci odbiorcy sa obecni w wiekszosci miast, i ze nie da sie w zaden sposob postawic znaku rownosci miedzy POTENCJALNYMI odbiorcami dowolnej amerykanskiej serii spod znaku superhero a srodowiskiem wielbicieli SW)
-"Thorgal" jako niewykorzystany potencjal (za pomoca ktorego Egmont nijak nie potrafi wypromowac zadnego innego komiksu...a fe, jaki nieudolny ten Egmont, ewidentnie totalni amatorzy, ktorzy przez dwadziescia lat na rynku niczego sie nie nauczyli  :cry:  )
-o, z argumentem o Axelu i Mandragorze zlapal mnie za jaja  :oops:  , kurde, Andy13, ja bardzo zaluje, ze na tym forum sie ciezko grzebie, a inne fora troche zanikly, ale zawsze mozesz popytac, kto, kiedy i jakimi argumentami pokazywal Axelowi i Mandrze, jak, kiedy (z dokladnoscia do jednego dnia) i dlaczego sie wywala na zeszytowkach  :roll:  .
To nie "zeszyty sa zle" tylko brak nie nie zapotrzebowania, szczegolnie w takiej formie w jakiej probuja je wprowadzac wydawcy i jak chcieliby to widziec niektorzy forumowi teoretycy.
Mi sie nie "wydaje", ze tak jest, ja to juz po prostu kilkukrotnie udowodnilem, wskazujac wydawcom moim brudnym paluchem  :???: ??: 
-pozostele kwestie:
tak, siedze na forach i narzekam (jak jest na co i w odpowiednim temacie), niestety, nie moge powiedziec o sobie, ze nic wiecej w kwestii "budowania rynku" nie robie.
Bo niestety, ze wstydem przyznaje sie, ze robie "troche" wiecej, ale masz racje, slizgam sie po tematach, ciagle mi sie cos wydaje i w dodatku mam argumenty z wyssane z palca.
Taki juz moj urok, ale ja prosty robol jestem, wiec jak pomysle ile na moim miejscu mogliby zdzialac inteligentni i wyksztalceni ludzie, ktorzy marnuja sie na tym i innych forach, to robi mi sie smutno, ze taki potencjal idzie w forumowy gwizdek  :cry:
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 02, 2010, 11:23:46 pm
Zaczęliście się zbyt rozpisywać, zasadniczo bezsensownie. Upieranie się, że nie ma szans na zeszytówki jest dość dziwne. Były tm- semici i dobrze się miała. Była mandragora i źle się miała. A to dlatego, ze była do dupy. Wydawali tyle chłamu, że brakowało miejsca na dobre tytuły. Do tego jeszcze zbiorcze.  Dobry komiks dublował tytuły. Jacyś przypadkowi czytelnicy to nawet nie łapali dlaczego jakiś komiks jest ultimate, a drugi new i są o czym innym, a obydwa niby o x-men. Może to być nie zrozumiałe, bo to całkiem inny model niż przy filmach czy książkach. Ludziom często ciężko załapać, ze książek z lini star wars jest więcej niż filmów, a co dopiero jakieś universa. Albo to, że film na podstawie komiksu, nie jest adaptacja jakiegoś pojedynczego numeru, historii jeśli chodzi o superhero.
Z dobrą polityką i jakimś umiarkowanym tytułem, który mogą przeczytać i dzieci jak sw komiks i dorośli tytuł, by się sprzedał. Jakiś spider-man za 7zł raz na miesiąc byłby okej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 02, 2010, 11:27:25 pm
Z dobrą polityką i jakimś umiarkowanym tytułem, który mogą przeczytać i dzieci jak sw komiks i dorośli tytuł, by się sprzedał. Jakiś spider-man za 7zł raz na miesiąc byłby okej.

O, nastepny  :lol:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Lipiec 03, 2010, 12:50:37 am
Była mandragora i źle się miała. A to dlatego, ze była do dupy. Wydawali tyle chłamu, że brakowało miejsca na dobre tytuły. Do tego jeszcze zbiorcze.  Dobry komiks dublował tytuły. Jacyś przypadkowi czytelnicy to nawet nie łapali dlaczego jakiś komiks jest ultimate, a drugi new i są o czym innym, a obydwa niby o x-men.

Otóż to. Szkoda, że niektórzy nie potrafią dostrzec jak beznadziejna była polityka wydawnicza obu tych wydawnictw. Jednak ja większą szansę na odniesienie sukcesu dawałbym jakiemuś zbiorczemu wydaniu Marvela ala FK w którym pojawiałoby się kilka zeszytów danego tytułu (coś na wzór dawnych Mega Marveli) niż pojedynczemu zeszytowi za 7zł. Obecnie w całej Europie się tak superhero wydaje, nawet w Wielkiej Brytanii - http://www.paninicomics.co.uk/CollanaNews.jsp# (http://www.paninicomics.co.uk/CollanaNews.jsp#)

Jedno jest pewne - nie będzie taniego komiksu środka to za kilka lat oprócz Thorgala, Kaczora Donalda i mang może nie być innych komiksów... stara gwardia się wykruszy (głównie z powodu cen), nie będzie dopływu świeżej krwi i wydawanie będzie nieopłacalne. Dlatego tak liczę na sukces FK i pojawienie się innych serii w tej formie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 03, 2010, 09:16:26 am
Zaczęliście się zbyt rozpisywać, zasadniczo bezsensownie. Upieranie się, że nie ma szans na zeszytówki jest dość dziwne. Były tm- semici i dobrze się miała. Była mandragora i źle się miała.
Nie do końca. Tm-Semic zaczynał w czasach, kiedy Polska zachłystywała się amerykańskimi rzeczami. Po latach "niewoli" intelektualnej i niedopuszczania legalnym obiegiem rzeczy z za zachodniej kurtyny - komiksy miały dobre wejście. Ludzie je znali, bo co prawda były tylko dla dzieci i dorośli, którzy je czytali, byli w ogólnym rozumieniu raczej godni pożałowania, ale dzieci je chciały. Dlaczego? Bo od mała miały kontakt z Tytusem i KiK oraz Kleksem. Bo nie było komputerów (w 90 roku, to poza Atari, Amigą itp nie było komputerów, nie było internetu - wierzcie mi takie czasy istniały). W końcówce lat 90-tych - komputery stały się bardzo popularne, wszyscy zagrywali się w coraz lepsze gry, pomału zaczął do szerokiego odbiorcy trafiać internet - TM-Semic padł. Podniósł się jako Fun Media i również padł (mimo całkiem dobrych tytułów). Komiks zaczęły przechodzić do lamusa. Kioski to był przeżytek - dlaczego?
- Bo żeby zaistnić w kioskach trzeba wydać 30-50 tys? Dlaczego tak dużo - bo tyle jest kiosków. Co to za sens, jeśli będą komiksy dostępne tylko w jednym kiosku w mieście? Żaden. Jeśli mamy w mieście 20 kiosków, to jest to bardzo małe miasteczko. W dużym mieście jest ich bardzo dużo. Wydajemy więc 50 tys - tylko dlatego, aby zaistnieć w większości kiosków. Załatwiamy, że leżymy na wierzchu, nie przekryci setką innych gazet, filmów, gier komputerowych... I co. Mamy wielko sukces. Sprzedaliśmy 10-15 tys. Co z tego, że mamy w plecy 30 tyś nakładu. Cieszmy się bo kilka osób, jest uradowanych, że jesteśmy w kiosku. No tak... ale jak tak długo można... Wydajemy więc 15 tyś - trafiamy do co 10 kiosku. W małych miastach w ogóle się nie pojawiamy. Tracimy czytelników... Ci których zyskaliśmy, nie moga nas znaleźć. Nowi raczej sie nie pojawiają. Komiksy niezauważone (pojedyncze sztuki) giną przywalone prasą. Sprzedaje się 5 tys... Pocieszamy się - jak na Polskę to dużo. Jak jednak włożyć następny numer w wielkości 5 tys do kiosków... To chore. Pozostaje sprzedaż w Empiku lub wysyłkowa...
To wszystko przerabiają nasi wydawcy od 10 lat.
Co z tego jak i tak znajdzie się zawsze kilku mądrali na forum - co twierdzi, że to opłacalne. Pokażcie - że to opłacalne. Wydawcy już nie wierzą w takie wyssane z palca zapewnienia.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Lipiec 03, 2010, 11:00:01 am
Od tego sa tutaj madrzejsi, wyksztalceni, obryci w ekonomii, reklamie, psychologii, marketingu i analizach rynkowych, specjalisci po studiach, dla ktorych 80 pln to fortuna, a idealny komiks to zeszytowka za 5 pln, ktora powstala jako pulpowy produkt skierowany docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie amerykanskiego dzieciaka.
i fakt, jestem po studiach i lubię czytać czasami lekkie komiksy, ale nie tylko. i zdziwię Cię, kupuję komiksy po 80 złotych, więc trochę Ci się nie udał ten portret psychologiczny.
80 złotych to dla mnie nie majątek, chociaż uważam, że dużo jak za komiks. ale nigdy nie powiedziałem, że za dużo i za drogo.

Brawo! Teraz to mu powiedziałeś! :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Lipiec 03, 2010, 12:25:14 pm
Dlaczego Egmont w 94 roku przy pierwszej swojej próbie wprowadzenia nowych albumów THORGALA wtopił, a przecież teraz to najlepiej sprzedająca się seria ?
 
Dlaczego nowa seria Egmontu, zeszytówka STAR WARS ma się dobrze, a na tej samej serii komiksowej 2-3 lata temu wtopiła MANDRAGORA ?
 
Dlaczego GHOST RIDER Mandragory który trafił do kiosków Kolpoltera był ich chyba najlepiej sprzedającą się zeszytówką?
 
Wszystko zależy od sposobu dystrybucji, moim zdaniem pomysł wydania zeszytówek do kiosków by wypalił, ale pod warunkiem że dane wydawnictwo zacznie od serii u nas znanych ( X-MEN, BATMAN, SUPERMAN), a nie na początek zalewając rynek komiksami typu ( SOUL SAGA). Miejsce na pólkach obok STAR WARS KOMIKS na pewno by się znalazło. Jednak z taką ofertą musi wyjść jakieś duże wydawnictwo typu Egmont, Axel, czy Prószyński który ostatnimi czasy podchodził do wydawania komiksów, ale niestety z marnym skutkiem i marnymi tytułami.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 03, 2010, 01:11:32 pm
Dlaczego nowa seria Egmontu, zeszytówka STAR WARS ma się dobrze, a na tej samej serii komiksowej 2-3 lata temu wtopiła MANDRAGORA ?
Może cofniesz się jeszcze troszkę wstecz. Gwiezdne Wojny Komiks - to pierwsza próba Egmontu, która przepadła po 11 zeszycie.
Teraz jest nieco inaczej. Ja w swoim mieście nie widziałem w żadnym kiosku (fakt, że nie obszedłem wszystkich, a tylko przy okazji najbliższe), ani STK, ani FK. Tylko Empik. Nakład tych pozycji jest taki, że nie trafia do wszystkich kiosków. I prawidłowo. Po co mają wtopić.
Mandragory zeszytówek też nie widziałem w żadnym kiosku - tylko w salonikach Kolportera, Empikach i Matrasach.
Jeśli jesteście tacy pewni swojej teorii - policzcie ile jest wszystkich kiosków Ruchu w Polsce (może w necie jest gdzieś taka informacja) i policzcie jaki musiałby być nakład, żeby trafić chociaż do 50% tych kiosków.
To proste zadanie domowe do odrobienia, aby poprzeć swoją teorię.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 01:13:08 pm
Dlaczego Egmont w 94 roku przy pierwszej swojej próbie wprowadzenia nowych albumów THORGALA wtopił, a przecież teraz to najlepiej sprzedająca się seria ?

Nie "wtopil" tylko mial poczatkowo problem, bo eksperymentowali z systemem dystrybucji (ze przypomne afere z zaleganiem w magazynach i rownoczesnym brakiem w punktach sprzedazy detalicznej), zarowno "Sloneczny miecz" jak i "Niewidzialna forteca" "przemknely" przez kioski i zalegly gdzies w magazynach ze zwrotami, a czesc spora czesc wogole nie trafila do dystrybucji. Czasy byly dziwne, a dystrybucja byla jedna wielka kpina.

Dlaczego nowa seria Egmontu, zeszytówka STAR WARS ma się dobrze, a na tej samej serii komiksowej 2-3 lata temu wtopiła MANDRAGORA ?

Czemu zaraz "wtopila"?
Poplyneli ogolnie na wydawaniu, ale mieli tytuly, ktore sie sprzedawaly, warto pamietac, ze SW jest jednym z niewielu tytulow, ktore sa wlasciwie obecne caly czas na rynku od 1997 roku.
TM_Semic, potem Egmont, nastepnie Amber, Mandragora i znowu Egmont.
Jak dla mnie to doszedles do troche dziwnych wnioskow, bo skoro PODOBNO ktos "wtapia" na tym tytule, to dlaczego inni wydawcy go sobie podbieraja?
 
Dlaczego GHOST RIDER Mandragory który trafił do kiosków Kolpoltera był ich chyba najlepiej sprzedającą się zeszytówką?

A byl?
Czy "chyba byl"?
Bo to roznica.
Swoja droga, dobor tytulow i wyniki sprzedazy zeszytowek Mandragory moglyby przyprawic o bol glowy wiekszosc analitykow.  :???: ??:
 
Wszystko zależy od sposobu dystrybucji, moim zdaniem pomysł wydania zeszytówek do kiosków by wypalił, ale pod warunkiem że dane wydawnictwo zacznie od serii u nas znanych ( X-MEN, BATMAN, SUPERMAN), a nie na początek zalewając rynek komiksami typu ( SOUL SAGA). Miejsce na pólkach obok STAR WARS KOMIKS na pewno by się znalazło. Jednak z taką ofertą musi wyjść jakieś duże wydawnictwo typu Egmont, Axel, czy Prószyński który ostatnimi czasy podchodził do wydawania komiksów, ale niestety z marnym skutkiem i marnymi tytułami.
Nie bedzie zadnego Axela i Proszynskiego, Egmont tez w to nie wejdzie, wezcie sie wreszcie z tym pogodzcie  :roll:
Mozecie sobie gdybac (co niczego nie zmienia), albo zalozyc wlasne wydawnictwo (czego nikt z Was nie zrobi, bo sie nie dogadacie juz na starcie  :???: ??:  ), innej opcji nie ma, WIEC PO CO W KOLKO O TYM GADAC?!  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 03, 2010, 01:37:35 pm
Nie będzie też zeszytówek Star Wars. Przy takiej ilości kiosków, żeby komiks był łatwy do kupienia nakład musiałby być ogromny, a tyle się nie sprzeda. Trzeba być debilem, żeby mieć nadzieję na komiksy SW w kioskach.


chwila... spóźniłem się z postem jakieś dwa lata. sic
Skoro w USA tytuły rozchodzą się po 120tys to u nas musi być zachowany odpowiedni stosunek. I tam wcale nie ma komiksów w każdym kiosku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 03, 2010, 01:53:55 pm
Akurat amerykańskich zeszytówek nie znajdziesz w Stanach w ŻADNYM kiosku (takim z gazetami). Porównanie polskiego rynku, z amerykańskim, w którym komiksie sprzedaje się w specjalistycznych księgarniach przeznaczonych TYLKO dla nich, to jakaś kompletna kpina.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 01:55:27 pm
Nie będzie też zeszytówek Star Wars. Przy takiej ilości kiosków, żeby komiks był łatwy do kupienia nakład musiałby być ogromny, a tyle się nie sprzeda. Trzeba być debilem, żeby mieć nadzieję na komiksy SW w kioskach.
chwila... spóźniłem się z postem jakieś dwa lata. sic
Komiks wydawany u nas dosyc regularnie od ponad 13 lat, majacy zaplecze w postaci tlumow pasjonatow SW (wciaz zasilanych nowymi pokoleniami odbiorcow).
Masz jakikolwiek inny taki tytul?  :roll:

Skoro w USA tytuły rozchodzą się po 120tys to u nas musi być zachowany odpowiedni stosunek. I tam wcale nie ma komiksów w każdym kiosku.
ta, bedziesz mial "zachowany odpowiedni stosunek", jak znajdziesz wydawce, rynek zbytu, system dystrybucji, i wegenerujesz zyski po max 1 roku.
bierz sie do roboty
powodzenia  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 03, 2010, 01:59:02 pm
wydawnictwo zacznie od serii u nas znanych ( X-MEN, BATMAN, SUPERMAN)

To dlaczego Egmont sprzedaje jednego Batmana na rok (nie, to NIE wina Kołodziejczaka, który nienawidzi Batmana i najchętniej by go nie wydawał, ale sam widziałem, jak go zmuszali, bijąc go kijami); dlaczego Superman na wszystkie pory roku był taką wtopą, że nic więcej z harcerzykiem u nas nie wyszło; dlaczego wydawca X-Men - pewna firma znana z zapowiedzi - ledwo żyje?

Coś mi się tu nie zgadza.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Lipiec 03, 2010, 02:17:02 pm
Teraz jest nieco inaczej. Ja w swoim mieście nie widziałem w żadnym   kiosku (fakt, że nie obszedłem wszystkich, a tylko przy okazji   najbliższe), ani STK, ani FK. Tylko Empik. Nakład tych pozycji jest   taki, że nie trafia do wszystkich kiosków. I prawidłowo. Po co mają   wtopić.
Mandragory zeszytówek też nie widziałem w żadnym kiosku -   tylko w salonikach Kolportera, Empikach i Matrasach.
Jeśli jesteście   tacy pewni swojej teorii - policzcie ile jest wszystkich kiosków Ruchu w   Polsce (może w necie jest gdzieś taka informacja) i policzcie jaki   musiałby być nakład, żeby trafić chociaż do 50% tych kiosków.

Ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie chce żeby domniemane zeszytówki były dostępne w każdym kiosku. W dzisiejszych czasach to głównie Empiki, Inmedio, Kolporter i nieliczne kioski Ruchu.

SW ma nakład 19 000 egzemplarzy, średnia sprzedaż:10 715 egz... ale zaraz, zaraz - żeby u nas odnieść sukces trzeba wydawać w nakładzie 50 000. Ewenement!

PS. A kiosków jest coraz mniej, u mnie w mieście przez ostatnie kilka lat ich ilość zmalała o jakieś 70% a część przebranżowiła się w salony prasowe bo ludzie lubią przed kupnem przejrzeć towar, w zwykłych kioskach Ruchu oprócz gazet codziennych i papierosów to mało co już się sprzedaje.


To dlaczego Egmont sprzedaje jednego Batmana na rok   (nie, to NIE wina Kołodziejczaka, który nienawidzi Batmana i najchętniej   by go nie wydawał, ale sam widziałem, jak go zmuszali, bijąc go   kijami); dlaczego Superman na wszystkie pory roku był taką wtopą, że nic   więcej z harcerzykiem u nas nie wyszło; dlaczego wydawca X-Men - pewna   firma znana z zapowiedzi - ledwo żyje?

Coś mi się tu nie zgadza.

Nie ma to jak w dyskusji o zeszytach wrzucić komiksy za ~ 70-100zł i się   dziwić, że rewelacyjnie się nie sprzedają  :roll:
A ten wydawca od X-Men to niby Mucha? Bo w takim tempie jak w tym   roku to jeszcze nigdy nie wydawała więc pisanie, że ledwo żyje, jest mocnym nadużyciem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 03, 2010, 02:18:29 pm
Egmont to wydaje takiego Batmana, że nawet fani Batmana go nie kupują. Batman i Syn, Hush, jakieś nudy i miernoty.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 02:51:52 pm
SW ma nakład 19 000 egzemplarzy, średnia sprzedaż:10 715 egz... ale zaraz, zaraz - żeby u nas odnieść sukces trzeba wydawać w nakładzie 50 000. Ewenement!

wez sie cofnij w temacie, zanim zaczeliscie tutaj przenosic swoj temat o zeszytowkach  :roll:
masz tam wypowiedzi WYDAWCOW ile musi sie sprzedac i dlaczego.

Nie ma to jak w dyskusji o zeszytach wrzucić komiksy za ~ 70-100zł i się   dziwić, że rewelacyjnie się nie sprzedają  :roll:


to NIE JEST DYSKUSJA O ZESZYTACH, tylko o zapasci rynku  :roll:
albo pomyliles tematy, albo udajesz, ze pomyliles (co na jedno wychodzi)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 03, 2010, 03:36:57 pm
-pozostele kwestie:
tak, siedze na forach i narzekam (jak jest na co i w odpowiednim temacie), niestety, nie moge powiedziec o sobie, ze nic wiecej w kwestii "budowania rynku" nie robie.
Bo niestety, ze wstydem przyznaje sie, ze robie "troche" wiecej, ale masz racje, slizgam sie po tematach, ciagle mi sie cos wydaje i w dodatku mam argumenty z wyssane z palca.
Taki juz moj urok, ale ja prosty robol jestem, wiec jak pomysle ile na moim miejscu mogliby zdzialac inteligentni i wyksztalceni ludzie, ktorzy marnuja sie na tym i innych forach, to robi mi sie smutno, ze taki potencjal idzie w forumowy gwizdek  :cry:
nie sil się na ironię i nie rób z siebie męczennika, bo to zbyteczne. nie wiem, po co piszesz raz, że twój rozmówca to wykształcony człowiek po studiach, a innym razem, że sam jesteś prostym robolem. tylko odchodzisz od tematu. o tym narzekaniu napisałem, że sam mógłbym to robić, ale wolałem przedstawić, jak ja to widzę. w twoim przypadku napisałem, że narzekasz na zeszyty, a nie że siedzisz na forach i narzekasz tylko. więc nie naginaj po raz kolejny czyichś wypowiedzi. nie czytam, twoich wypowiedzi, więc nie wiem, czy narzekasz, czy nie. nie wiem, kim jesteś i nie wnikam w to. możesz sobie być nawet tym robolem, jeśli tak bardzo chcesz. to nieistotne.
istotne w twojej wypowiedzi jest jedno. masz rację, ślizgasz się po tematach aż miło. naginasz fakty i definicje. przypomnę Ci twoje dwa istotne cytaty.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127553#msg1127553   date=1278101485
i zasadniczo, po co mam pisac jakies peany czy inne   banialuki?
Od tego sa tutaj madrzejsi, wyksztalceni, obryci w   ekonomii, reklamie, psychologii, marketingu i analizach rynkowych,   specjalisci po studiach, dla ktorych 80 pln to fortuna, a idealny komiks   to zeszytowka za 5 pln, ktora powstala jako pulpowy produkt skierowany   docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie amerykanskiego   dzieciaka.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127408#msg1127408   date=1278023795
Dlatego znacznie wieksze szanse ma np. "Fantsy   komiks", bo oferuje pewien przekroj tematyczny, bo niekoniecznie trzeba   kupowac go regularnie, bo bez sensu byloby sciaganie go z sieci (po   pierwsze, problem jezykowy, po drugie, sa ciekawsze komiksy do   sciagniecia), bo to taka urocza pulpa dla mas, ktore lubia byc lechtane   akcjami typu "masz komiks, zobacz jaki jestes inteligentny, czytasz i   wszystko rozumiesz" itd. itp.
dlatego właśnie dyskusja nie ma sensu, bo naginasz fakty pod swoją wypowiedź.

pomijając to wszystko, najśmieszniejsze jest to, że osoby, które nie są zainteresowane zeszytami, najwięcej mają do powiedzenia i zaraz bije im piana z ust, gdy tylko ktoś o nich wspomni. czy 10000 tysięcy czytelników SW, tylko narzeka na Thorgale? czy byli czytelnicy TM-Semic tylko narzekają, że nie ma sensu wydawać komiksów Gaimana? czy kupujący bułki piszą, że na rynku nie ma miejsca na chleb razowy? jeżeli coś nie jest kierowane do pewnej osoby, to niech ona nie krytykuję tej rzeczy. no bo po co?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 03:53:59 pm
pomijając to wszystko, najśmieszniejsze jest to, że osoby, które nie są zainteresowane zeszytami, najwięcej mają do powiedzenia i zaraz bije im piana z ust, gdy tylko ktoś o nich wspomni. czy 10000 tysięcy czytelników SW, tylko narzeka na Thorgale? czy byli czytelnicy TM-Semic tylko narzekają, że nie ma sensu wydawać komiksów Gaimana? czy kupujący bułki piszą, że na rynku nie ma miejsca na chleb razowy? jeżeli coś nie jest kierowane do pewnej osoby, to niech ona nie krytykuję tej rzeczy. no bo po co?


Ano chociazby po to, zeby zamknac offtopic pt. "zeszytowki" w tym temacie.
Bo "zeszytowki" zostaly juz przerobione na tym i innych forach na wszelkie mozliwe sposoby.
Bo zaden wydawca nie jest zainteresowany ponownym eksperymentem w kategorii "zeszytowki".
I w koncu dlatego, ze rozmawiamy tutaj (podobno) , o domniemanej "zapasci na rynku" i REALNYCH sposobach wyjscia/unikniecia tejze, a "zeszytowki" nie stanowia w tym temacie zadnego rozwiazania, bo i tak nikt ich obecnie nie wyda, wiec po co te rozwazania na kilka stron?  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Lipiec 03, 2010, 04:13:42 pm
Zgadza się, rozmawiamy o zapaści rynku, ale co jest tego przyczyną? Tak się teraz usrało że każdy wydawca najlepiej wydawałby same albumy po 100 . Jak wszystkim wiadomo komiksy kupuje u nas tylko grupka zpaleńców, po kilku latach okazało się że jednak ich portfele mają jednak dno i to wydawcy odpowiedzialni są za tą zapaść. W tej chwili potrzeba u nas komiksu dla odbiorcy masowego, który przyciągnie do siebie grupę nowych czytelników, tanich zeszytów na które stać będzie każdego, a nie albumów za 100 i wiecej złotych.
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 04:18:01 pm
Zgadza się, rozmawiamy o zapaści rynku, ale co jest tego przyczyną? Tak się teraz usrało że każdy wydawca najlepiej wydawałby same albumy po 100 . Jak wszystkim wiadomo komiksy kupuje u nas tylko grupka zpaleńców, po kilku latach okazało się że jednak ich portfele mają jednak dno i to wydawcy odpowiedzialni są za tą zapaść. W tej chwili potrzeba u nas komiksu dla odbiorcy masowego, który przyciągnie do siebie grupę nowych czytelników, tanich zeszytów na które stać będzie każdego, a nie albumów za 100 i wiecej złotych.


Skonczycie z tymi zeszytowkami?  :evil:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: skil w Lipiec 03, 2010, 04:59:06 pm
W tej chwili potrzeba u nas komiksu dla odbiorcy masowego, który przyciągnie do siebie grupę nowych czytelników, tanich zeszytów na które stać będzie każdego, a nie albumów za 100 i wiecej złotych.
WBIJCIE SOBIE DO TYCH WASZYCH ZAKUTYCH ŁBÓW, ŻE ZESZYTÓWKI SIĘ NIE SPRZEDAJĄ I NIE BĘDĄ SPRZEDAWAŁY
 :roll: :roll: :roll:
 
Proszę nie krzyczeć. I kultury trochę. :roll:
graves
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Lipiec 03, 2010, 05:25:09 pm
Skil
Zycie powinno juz Cie nauczyc pewnego przyslowia "nigdy nie mow nigdy"
Ale faktycznie na powrot zeszytow w takiej formule jak za czasow semica nie ma na razie szans, ale juz superhero w wersji ala FK czemu nie. Skoro pulpa francuska przyjelaby sie, to czemu nie amerykanska. zreszta trzeba zaczekac na wyniki sprzedazy Fantasy komiks.
Turucorpie jesli rozmawiamy o zapasci rynku, to dyskusja o tym czym mozna byloby przyciagnac nowych czytelnikow komiksow jest nieodzowna. Nie da sie ciagle bazowac na  starych klientach, trzeba szukac nowej klienteli, ktora bedzie kupowac komiksy nie tylko od swieta, ale stanie sie regularna sila nabywcza. Z dojrzalych ludzi nie zrobisz nagle zagorzalych fanow komiksow, nie ma mowy. Kazdy z nas milosnikow komiksow zaczynal ze swoja pasja w wieku kilku lat, gora kilkunastu. Praktycznie wszysycy czytelnicy komiksow w Polsce to ludzie wychowani na klasykach polskich, wydawnictwie tm semic, ewentulnie na komiksie fantastyce (od tego nie da sie uciec, chocby nie wiem, jak sie probowalo)
Pytanie co zrobic, zeby przyciagnac bardzo mlodych ludzi do komiksu, jak zrobic zeby czytanie komiksow bylo czyms jazzy, trendy czy jak to tam sie teraz zwie. Na pewno drogie wydania i ogolnie cennik komiksow w Polsce na dzien dzisiejszy jest calkowcie nieprzyjazny dla ludzi, ktorzy chca zaczac zbierac i interesowac sie komiksem. Od dyskusji nad tanim wydawaniem komiksow nie ucieknie sie w temacie o zapasci rynku
 
               
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 03, 2010, 06:16:57 pm

Skonczycie z tymi zeszytowkami?  :evil:
Turu, zeszytówki? Czemu nie. Nie wierzę w powodzenie, ale jak zawsze będę nie tylko kibicował, ale również głosował na nie portfelem.
W kioskach? Obawiam się, że to już przebrzmiała pieśń. Empiki, saloniki Inmedio... Jak najbardziej.

O Kolporterach nie wspominam, bo wszystkie  u mnie w mieście zostały zastąpiąne Inmedio. W nowo otwartej galerii był zajebisty salon Kolportera, prawie tak duży jak Empik... Po dwu miesiącach było po salonie. A taki była fajny, kolorowy...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 03, 2010, 06:29:57 pm

Ano chociazby po to, zeby zamknac offtopic pt. "zeszytowki" w tym temacie.
Bo "zeszytowki" zostaly juz przerobione na tym i innych forach na wszelkie mozliwe sposoby.
Bo zaden wydawca nie jest zainteresowany ponownym eksperymentem w kategorii "zeszytowki".
I w koncu dlatego, ze rozmawiamy tutaj (podobno) , o domniemanej "zapasci na rynku" i REALNYCH sposobach wyjscia/unikniecia tejze, a "zeszytowki" nie stanowia w tym temacie zadnego rozwiazania, bo i tak nikt ich obecnie nie wyda, wiec po co te rozwazania na kilka stron?  :roll:
zamknąć offtopic? polecam trochę konsekwencji.
Cytat: TAURUS MEDIA link=topic=32344.msg1126532#msg1126532   date=1277503435
Myślę że nie do końca wyłuszczyliśmy istotę obecnego   problemu, otóż sedno wg mnie nie leży w dostępie do komiksów dla   zaprzysięgłych fanów tego medium, ale w mozliwości ich nabywania przez   klientów tzw. przypadkowych.
Od lat nasze starania idą w kierunku   poszerzenia grona odbiorców komiksów, aby tego dokonać muszą być   spełnione przynajmniej trzy warunki:
- bogata oferta wydawnicza   (wszyscy się chyba zgodzimy że już taka jest)
- nagłośnienie w   mediach (z tym tez nie jest żle)
- szeroki dostęp do komiksu
 
Właśnie   ten ostatni punkt wzbudza nasz niepokój - oczywiście nie marzymy o tym   aby komiksy były w każdym sklepie spożywczym ale przynajmniej niech mają   swoje wydzielone miejsce w ogólnopolskich sieciach księgarń. Niech ma   możliwość ich obejrzenia (czytaj zakupu) klient który nie "siedzi" w   komiksach.
 
Tak na koniec. Temat podjęliśmy nie po to aby   "biadolić" nad ciężkim losem wydawcy komiksów ale podzielić się z Wami   naszym niepokojem i może wywołać konstruktywną dyskusję nt. jak odwrócić   lub przeciwdziałać tym złym trendom w dystrybucji komiksu.
 
Fajnie   byłoby przeczytać kilka ciekawych pomysłów.
jak sam widzisz, główny powód, jeśli chodzi o zapaść rynku (wg wydawców),   to możliwość zniknięcia komiksów z Empików przez co nie będą mieli do   niego dostępu ludzie spoza rynku. Ci tak zwani kolekcjonerzy cały czas kupują   komiksy na których im zależy. jeżeli uważasz, że temat zeszytów to offtopic, to czemu nie piętnujesz wpisów dotyczących np. cen komiksów. jeżeli wydawca i sprzedawca pisze, że problemem nie są stali czytelnicy, tylko brak dostępu do nowych poprzez Empik, to kwestia ceny w tym temacie, jest notabene offtopic'iem. i pewnie jeszcze wiele rzeczy poruszonych w tym wątku. więc piętnuj wszystkie wpisy niedotyczące tego tematu, jeżeli faktycznie nie krytykujesz zeszytów na tym forum dla zasady.
zeszyty (a także SW, FK i Thorgal) to część rynku komiksowego. czy tego chcesz, czy nie. kiedyś, gdy Egmont nie był potentatem, a największym wydawcą był TM-Semic, to był ten sam rynek komiksowy. nie taki sam, ale ten sam. i z czasem ewoluował do tego etapu, na jakim znajduje się teraz. i z czasem być może będzie ewoluował jeszcze bardziej. być może w tę stronę w którą szedł do tej pory, być może cofnie się do czasów wcześniejszych, a może zostanie w tym samym miejscu. trudno powiedzieć. ale to będzie cały czas ten sam rynek.
a żeby wytłumaczyć Ci nielogiczność twoich wypowiedzi podam przykład.
skoro faktycznie problemem rynku będzie brak dostępu do niego czytelników, którzy kupowali komiksy, bo zobaczyli w Empiku, przejrzeli i się spodobał, bo przeczytali recenzję, bo czytają tylko tego nieszczęsnego Thorgala, a w życiu nie pójdą do sklepu komiksowego, bo nawet nie wiedzą, gdzie on jest albo im się po prostu nie chce, to jak to się ma do tego, że Ty (pewnie jako jedyny) nie uwzględniasz niektórych tytułów (w tym przypadku Thorgala) do rynku komiksowego, bo kupują go ludzie spoza rynku? czy robisz z głównego powodu zapaści rynku (wg sprzedawców), czegoś co nie ma na niego wpływu i co nie liczy się do jego wielkości (tak argumentowałeś wcześniej), bo do niego nie należy (wg Ciebie choćby Thorgal)? czy nie robisz z głównego powodu wg wydawców offtopu wg swojego rozumowania?
no i cały czas nie wytłumaczyłeś czym się różni lekka europejska pulpa, przy której miło spędzasz czas od typowej amerykańskiej pulpy, czytanej przez średnio inteligentnych amerykanów? czy to też takie skomplikowane?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 03, 2010, 06:45:42 pm
Czytam, czytam i nadziwić się nie mogę - zeszyty nas uratują, Semiku wróć! "Sandman" w odcinkach tylko za siedem (czy tam dziewięć złotych) drukowany na papierze toaletowym, w każdym kiosku w pierwszy czwartek miesiąca!


Tylko pulpa i zeszyty mogą nas uratować (parafrazując pewien bon mot)!


A jedno z drugim wydawnictwem po cichu robią jeden za drugim dodrukiem tych obrzydliwie drogich, czarno-białych albumów, tfutfu, nie daj Bóg komiksów, tylko tych "powieści graficznych" - ale nimi zajmiemy się później).


Odporność na rzeczywistość i rzeczowe argumenty wśród niektórych jest po prostu zatrważająca...


Ach, Andy13, w kwestii formalnej - nie chce wiedzieć, jakie studia skończyłeś, ale wnosząc po Twoich umiejętnościach budowania zdań i konstruowania wywodu jestem pełen podziwu dla cierpliwości Twoich nauczycieli.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 03, 2010, 07:24:08 pm
Znam 10latka, który kupuje SW komiks obok Kaczora Donalda. Myślę, że tak samo mogliby kupić Spider-Man komiks. Bez "spectacular", "amazing" czy "ultimate". Bez towarzystwa "Soul Sagi" i "Silent Hill" na regale. Z takim samym zasięgiem dystrybucji. I kiedyś przyjdzie na to czas.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 03, 2010, 07:35:18 pm
A ja znam 25 latka, który kupuje "Hellblazera", rzeczy od Clowesa i Burnsa. Myślę, że tak samo mógłby kupować nowe komiksy Tomina, Wara czy "Scalped". W trejdach. Na dobrym offsecie, ze sztywną okładką, bo ładnie prezentuje się na regale. Bez towarzystwa strzelających z dupy mutantów. I kiedyś przyjdzie czas, że takich dwudziestolatków, zainteresowanych komiksem dla nieco dojrzalszego czytelnika (bo dzieciakom zostawmy gry, filmy animowane i zabawki odpowiednie dla ich wieku). 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 07:36:34 pm
zeszyty (a także SW, FK i Thorgal) to część rynku komiksowego. czy tego chcesz, czy nie. kiedyś, gdy Egmont nie był potentatem, a największym wydawcą był TM-Semic, to był ten sam rynek komiksowy. nie taki sam, ale ten sam. i z czasem ewoluował do tego etapu, na jakim znajduje się teraz. i z czasem być może będzie ewoluował jeszcze bardziej. być może w tę stronę w którą szedł do tej pory, być może cofnie się do czasów wcześniejszych, a może zostanie w tym samym miejscu. trudno powiedzieć. ale to będzie cały czas ten sam rynek.

Widzisz, ja jestem z czasow, kiedy na rynku rzadzil KAW, a jak wchodzil TM Semic, to wszyscy mowili o jego cenach i ofercie praktycznie to samo, co teraz o cenach i ofercie Egmontu, i to tez byl ten sam rynek  :roll:
a żeby wytłumaczyć Ci nielogiczność twoich wypowiedzi podam przykład.
skoro faktycznie problemem rynku będzie brak dostępu do niego czytelników, którzy kupowali komiksy, bo zobaczyli w Empiku, przejrzeli i się spodobał, bo przeczytali recenzję, bo czytają tylko tego nieszczęsnego Thorgala, a w życiu nie pójdą do sklepu komiksowego, bo nawet nie wiedzą, gdzie on jest albo im się po prostu nie chce, to jak to się ma do tego, że Ty (pewnie jako jedyny) nie uwzględniasz niektórych tytułów (w tym przypadku Thorgala) do rynku komiksowego, bo kupują go ludzie spoza rynku? czy robisz z głównego powodu zapaści rynku (wg sprzedawców), czegoś co nie ma na niego wpływu i co nie liczy się do jego wielkości (tak argumentowałeś wcześniej), bo do niego nie należy (wg Ciebie choćby Thorgal)? czy nie robisz z głównego powodu wg wydawców offtopu wg swojego rozumowania?

Wybacz, ale kompletnie nie zrozumialem, co Ty tutaj do mnie piszesz?  :oops:
 
no i cały czas nie wytłumaczyłeś czym się różni lekka europejska pulpa, przy której miło spędzasz czas od typowej amerykańskiej pulpy, czytanej przez średnio inteligentnych amerykanów? czy to też takie skomplikowane?

Obawiam sie, ze jestes jedna z nielicznych osob na tym forum, ktorym moglo przyjc do glowy ze mam cokolwiek wspolnego z "milym spedzaniem czasu" przy jakiejkolwiek "lekkiej pulpie", czy to amerykanskiej czy europejskiej  :roll:
 
Swoja droga, cytowany przez Ciebie wydawca, sprzedaje wiecej swoich komiksow we wlasnej ksiegarni niz w calej sieci empik, a martwi go problem z POWSZECHNA DOSTEPNOSCIA komiksu, ktorej jednym z gwarantow jest empik.
O strukturze handlu komiksami, zaleznosciach cenowych i nabywczych etc. pisalem kilka stron temu, wez, wroc tam, przeczytaj, przemysl.
A o tym co sadza o braku logiki w moich wypowiedziach, osoby najbardziej zorientowane i zainteresowane, czyli wydawcy, mozemy bardzo latwo sprawdzic, ot chociazby zapraszam na MFK w Lodzi, na spotkanie z wydawcami, bedziemy we dwoch zadawac pytania i proponowac rozwiazania, a Maciek, Szymon, Tomek, Pawel i pewnie kilku innych, beda musieli odpowiadac.
Zainteresowany takim konstruktywnym rozwiazaniem?
Czy moze wydaje ci sie, ze uporczywe forumowe opowiadanie o zeszytowkach ma wieksza szanse na dotarcie do wydawcow i realizacje?
 
 
Myślę, że tak samo mogliby kupić Spider-Man komiks. Bez "spectacular", "amazing" czy "ultimate".

Bardzo mi przykro, ale Marvel nie ma czegos takiego jak "Spider-Man komiks", bez wymieninych przez Ciebie "przedrostkow" to nie da rady  :cry:
BTW "Spider-Man Magazyn" kosztuje 6,99 pln i wychodzi u nas caly czas, wiec o co chodzi?

 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 03, 2010, 07:42:33 pm
Już o tym wspominałem. Dla osób nie obeznanych s amerykańskim rynkiem nie zrozumiałe jest gdy wychodzą dwie serie o spider-manie  z różnymi przyrostkami i jak one się zazębiają. Tak więc jeden tytuł w temacie taki jak sw komiks i byłoby ok.  Spider-man magazyn to przedruki z marvel adventures i skierowane są do dzieci. Przedruki z 616 miałyby szerszą grupę odbiorców.

A ja znam 25 latka, który kupuje "Hellblazera", rzeczy od Clowesa i Burnsa. Myślę, że tak samo mógłby kupować nowe komiksy Tomina, Wara czy "Scalped". W trejdach. Na dobrym offsecie, ze sztywną okładką, bo ładnie prezentuje się na regale. Bez towarzystwa strzelających z dupy mutantów. I kiedyś przyjdzie czas, że takich dwudziestolatków, zainteresowanych komiksem dla nieco dojrzalszego czytelnika (bo dzieciakom zostawmy gry, filmy animowane i zabawki odpowiednie dla ich wieku).

Jak jakieś konwencji nie lubisz to nie musisz jej czytać, tak samo twój kolega. Obydwie pozycje mogą osobno istnieć na rynku, ważne aby się nie dublowały i zeszytówki nie trafiały do zbiorczych.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 07:53:20 pm
Już o tym wspominałem. Dla osób nie obeznanych s amerykańskim rynkiem nie zrozumiałe jest gdy wychodzą dwie serie o spider-manie  z różnymi przyrostkami i jak one się zazębiają. Tak więc jeden tytuł w temacie taki jak sw komiks i byłoby ok.  Spider-man magazyn to przedruki z marvel adventures i skierowane są do dzieci. Przedruki z 616 miałyby szerszą grupę odbiorców.

O ile szersza, skoro sa skierowane do dzieciakow i grupy nerdow?
Jaka jest roznica miedzy "Kaczorem Donaldem" a "Spider-Man magazyn", skoro uwazasz, ze 10-cio latek jest zbyt "stary" na ten drugi tytul, a ten pierwszy jest na jego poziomie?  :shock:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Lipiec 03, 2010, 07:59:48 pm
Julku vel Drugiejszansy
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak zle. Skoro jest tylu 20 parolatkow, ktorzy kupuja komiksy, to skad temat zapasci. Przeciez tu nikt nie postuluje zeby nagle tansze wydania ala Fantasy komiks, czy jakies zeszytowki zastepowaly Clowesa, Ware'a, Tomine'a, Jasona itd itp.
My tylko zastanawiamy sie w jaki sposob poszerzyc ewentualna grupe odbiorcow, bo widac ze pokolenie semika, komiksu fantastyki i klasyki polskiej zaczyna sie wykruszac.
wydawcy proboja dotrzec do ludzi dojrzalych, ale z takiego czlowieka nie zrobisz nagle fana komiksu, ktory bedzie chodzil co miesiac do sklepu i kupowal drogie wydania. Moje pokolenie zaczynalo od tych pogardzanych przez Ciebie zeszytow, a teraz kupujemy bardzo rozne komiksy.  Nie mowie o zeszytach, ale jakies tansze zbiorowki rozrywkowych komiksow to jest naprawde bardzo dobry i pozytywny krok w kierunku budowania jakiejs tam pozycji historyjek obrazkowych wsrod mlodszych odbiorcow.
Wlasnie o to chodzi, ze u nas na rynku nie ma tzw srodka(czy jest go bardzo malo), tylko sa albo drogie wydania, albo jeszcze drozsze.
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 08:10:21 pm
Wlasnie o to chodzi, ze u nas na rynku nie ma tzw srodka(czy jest go bardzo malo), tylko sa albo drogie wydania, albo jeszcze drozsze.

Przepraszam, ale mam wrazenie, ze mylisz skutek z przyczyna, problem nie w tym, ze nie ma tanich komiksow "srodka" (cokolwiek to znaczy), tylko w tym, ze glowni sprzedawcy tego typu komksow wycofuja sie z tej "zabawy".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 03, 2010, 08:54:01 pm
To, że ten magazyn jest skierowany wdg wydawnictwa dla dzieci w wieku 7-12lat. Nerdy go nie czytają. Nie podałem grupy tylko powiedziałem, że znam taki przypadek. Czytelnicy sw komiks to nie tylko fani sw ale też dziecio-młodzież w różnym wieku. Tacy mogliby czytać i zesztówkę s-m.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 09:04:30 pm
Czytelnicy sw komiks to nie tylko fani sw ale też dziecio-młodzież w różnym wieku. Tacy mogliby czytać i zesztówkę s-m.

Widze, ze zaczynamy zblizac sie do sedna.
To teraz skup sie (pozostali rowniez):
Mogliby, gdyby ktos to wydal, a ktos inny sprzedawal.
A wydawac nikt nie chce/nie moze, a sprzedajacy nie chce sprzedawac.
Z conajmniej kilkudziesieciu powodow.
I dlatego propnowane przez Was rozwiazanie "zeszytowkowe" jest niemozliwe do zrealizowania.
comprende?  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Lipiec 03, 2010, 09:05:33 pm
Teraz egmont probuje wypromowac Fantasy komiks, ktory z zalozenia skierowany jest do mlodszego odbiorcy (zarowno tematycznie jak i cenowo). Są zeszyty star wars. Gdyby Fk przyjelo sie na rynku, to egmont pewnie ruszy z kolejnymi magazynami ala fantasy komiks. Ale tu wszystko uzaleznione jest od wynikow finansowych nowego egmotowego czasopisma. Zapomnialem, ze jest jeszcze kwartalnik komiksowy kinowe hity wiec nie do konca jest tak, ze wydawnictwa calkowwicie wycofuja sie z kisokow. Ja wlasnie teraz widze troszeczke  inny trend, nazwalbym go bardzo ostroznym sondowaniem ewntualnych mozliwosci powrotu komiksow do kiosku. zobaczymy co z tego wyjdzie, ale rozumiem egmont i jego polityke malych kroczkow, bo grozba wtopy jest spora. Mysle, ze polityka kierowania tanszej i bardziej rozrywkowej oferty do mlodszych odbiorciow, moze kiedys zaprocentowac. Ale potrzebne sa ostrozne i przemyslane kroki, a egmont na razie nie dziala na hura i dobrze.
Moim zdaniem jest szansa, ze wiecej magazynow ala fantasy komiks przyjmie sie u nas, ale nie ma co wrozyc z fusow, trzeba poczekac na konkrety i dalsze decyzje.
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 09:19:32 pm
Mysle, ze polityka kierowania tanszej i bardziej rozrywkowej oferty do mlodszych odbiorciow, moze kiedys zaprocentowac. Ale potrzebne sa ostrozne i przemyslane kroki, a egmont na razie nie dziala na hura i dobrze.
Moim zdaniem jest szansa, ze wiecej magazynow ala fantasy komiks przyjmie sie u nas, ale nie ma co wrozyc z fusow, trzeba poczekac na konkrety i dalsze decyzje.

o rany, Adro, przeciez juz o tym gadalisny kilka stron tematu temu  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 03, 2010, 09:49:57 pm
o rany, Adro, przeciez juz o tym gadalisny kilka stron tematu temu  :roll:
Nieważne. Grunt, że dobrze mówi. Rzadko sie zgadzam w pełni z adro, a tutaj trudno się z czymś nie zgodzić :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 03, 2010, 10:24:48 pm
Właśnie to mówiłem. Myślę, że za jakiś czas zeszytówki powrócą w umiarkowanej ilości i solidnej jakości czyli tak jak przyjąć je może nasz rynek.
Ale turucorp próbuje udowodnić, że FK i SWK tak naprawdę nie ma na rynku i nie ma na to szans.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 03, 2010, 10:25:44 pm
1. Czytam, czytam i nadziwić się nie mogę - zeszyty nas uratują, Semiku wróć! "Sandman" w odcinkach tylko za siedem (czy tam dziewięć złotych) drukowany na papierze toaletowym, w każdym kiosku w pierwszy czwartek miesiąca!


2. Tylko pulpa i zeszyty mogą nas uratować (parafrazując pewien bon mot)!


3. A jedno z drugim wydawnictwem po cichu robią jeden za drugim dodrukiem tych obrzydliwie drogich, czarno-białych albumów, tfutfu, nie daj Bóg komiksów, tylko tych "powieści graficznych" - ale nimi zajmiemy się później).


4. Odporność na rzeczywistość i rzeczowe argumenty wśród niektórych jest po prostu zatrważająca...


5. Ach, Andy13, w kwestii formalnej - nie chce wiedzieć, jakie studia skończyłeś, ale wnosząc po Twoich umiejętnościach budowania zdań i konstruowania wywodu jestem pełen podziwu dla cierpliwości Twoich nauczycieli.

Julek
1. no cóż. możesz się dziwić, jeśli lepiej się z tym czujesz. nie użyłem nigdy stwierdzenia, że zeszyty uratują rynek. napisałem tylko, że mogą trafić i wypełnić pewną lukę na rynku. z czasem mogłoby to też pozytywnie wpłynąć na rynek, jeśli udałoby się parę osób przeciągnąć na ten "główny" rynek. i nie rozumiem, po co jako kolejny zmieniasz kontekst. i raczej nie Sandman, tylko jakieś krótsze historie. o tym też pisałem przy błędach w polityce Mandragory. a SW nie jest wydawany na papierze toaletowym, więc nie rozumiem, czemu tu miałoby być inaczej.
2. a czy pulpa w postaci FK nas uratuje? jeśli nie, to po co jest na rynku? jeśli tak, to w jaki sposób?
3. no i co w związku z tym?
4. może faktycznie mam odporność na niektóre argumenty, ale nie tylko ja daję argumenty na "tak". z kolei kto Ci dał prawo jedynej słusznej opinii?
5. po co ten tekst z pytaniem o studia? chcesz, żeby turucorp zjechał Cię za offtopic? jakie to ma znaczenie? jedno pytanie faktycznie, jest długie, ale musiało być takie. natomiast taka konstrukcja spowodowana jest przytaczaniem nie mojej złożonej wypowiedzi.

Cytat: Julek_ link=topic=32344.msg1127675#msg1127675   date=1278182118
A ja znam 25 latka, który kupuje "Hellblazera",   rzeczy od Clowesa i Burnsa. Myślę, że tak samo mógłby kupować nowe   komiksy Tomina, Wara czy "Scalped". W trejdach. Na dobrym offsecie, ze   sztywną okładką, bo ładnie prezentuje się na regale. Bez towarzystwa   strzelających z dupy mutantów. I kiedyś przyjdzie czas, że takich   dwudziestolatków, zainteresowanych komiksem dla nieco dojrzalszego   czytelnika (bo dzieciakom zostawmy gry, filmy animowane i zabawki   odpowiednie dla ich wieku).
a ja kupuję Hellblazera. i Scalped też bym kupił i nawet pytałem na innym forum, czy jest szansa na wydanie tej pozycji, bo uważam, że jest tego warta. i wziąłbym ją na kredzie, gdyby tak została wydana. czasem kupię też jakiegoś starego Batmana z Semica, jeśli gdzieś przeczytam, że by był dobry komiks i wypadałoby go znać. i co z tego? Batmany leżą w szufladzie, a Hellblazery stoją na półce. przecież nikt nie każe Ci kupować zeszytów, jeśli nie chcesz. i w czym towarzystwo strzelających z dupy mutantów jest gorsze od maga Constantine'a ujarzmiającego stado wampirów?
aha, i polecam przeanalizować konstrukcję swojego ostatniego zdania, zanim zaczniesz doszukiwać się dziwnie złożonych zdań u innych.
a dwudziestolatkowie, którym wcześniej zostawiamy gry i filmy raczej omijają komiksy szerokim łukiem.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127676#msg1127676   date=1278182194

1. Widzisz, ja jestem z czasow, kiedy na rynku   rzadzil KAW, a jak wchodzil TM Semic, to wszyscy mowili o jego cenach i   ofercie praktycznie to samo, co teraz o cenach i ofercie Egmontu, i to   tez byl ten sam rynek  :roll: 
2. Wybacz, ale kompletnie nie   zrozumialem, co Ty tutaj do mnie piszesz?  :oops:
 
3. Obawiam sie, ze jestes jedna z   nielicznych osob na tym forum, ktorym moglo przyjc do glowy ze mam   cokolwiek wspolnego z "milym spedzaniem czasu" przy jakiejkolwiek   "lekkiej pulpie", czy to amerykanskiej czy europejskiej  :roll:
 
4. Swoja droga, cytowany   przez Ciebie wydawca, sprzedaje wiecej swoich komiksow we wlasnej   ksiegarni niz w calej sieci empik, a martwi go problem z POWSZECHNA   DOSTEPNOSCIA komiksu, ktorej jednym z gwarantow jest empik.
O   strukturze handlu komiksami, zaleznosciach cenowych i nabywczych etc.   pisalem kilka stron temu, wez, wroc tam, przeczytaj, przemysl.
5. A o   tym co sadza o braku logiki w moich wypowiedziach, osoby najbardziej   zorientowane i zainteresowane, czyli wydawcy, mozemy bardzo latwo   sprawdzic, ot chociazby zapraszam na MFK w Lodzi, na spotkanie z   wydawcami, bedziemy we dwoch zadawac pytania i proponowac rozwiazania, a   Maciek, Szymon, Tomek, Pawel i pewnie kilku innych, beda musieli   odpowiadac.
Zainteresowany takim konstruktywnym rozwiazaniem?
Czy   moze wydaje ci sie, ze uporczywe forumowe opowiadanie o zeszytowkach ma   wieksza szanse na dotarcie do wydawcow i realizacje?
 
 
6. Bardzo   mi przykro, ale Marvel nie ma czegos takiego jak "Spider-Man komiks",   bez wymieninych przez Ciebie "przedrostkow" to nie da rady  :cry:
BTW "Spider-Man Magazyn" kosztuje 6,99 pln i   wychodzi u nas caly czas, wiec o co chodzi?
1. to ciekawe, co mówili, gdy upadł TM-Semic (a raczej Fun Media), a pierwsze komiksy Marvela wydane przez Egmont były ponad 3-krotnie wyższe niż ostatnie FM. nie przypominam sobie, żeby wtedy szalała inflacja. i cytując Ciebie: to też był ten sam rynek...
2. przeczytaj jeszcze raz powoli.
3. no fakt, nie znam Cię i nie wiem, co czytasz. napisałem tylko, że według Ciebie FK to urocza pulpa, którą miło i bez zobowiązań się czyta (a nie Ty czytasz). a Marvel i DC to głupia pulpa dla zdebilowaciałych amerykanów. i tego nie zrozumiałem.
4. wiem, o co chodziło cytowanemu wydawcy. POWSZECHNA DOSTĘPNOŚĆ to głównie nabywcy przypadkowi np. Thorgala. Ty uważasz, że czytelnicy przypadkowi (Thorgal) to inny rynek, co nijak ma się do tego, co mówi wydawca. i to tę sprzeczność miałem na myśli. bo Ty mówisz, że przez Thorgala i zeszyty nie mierzymy rynku, a wydawca, że ta powszechność komiksów to klucz do zrozumienia zapaści (?!) rynku. o to mi chodziło 2 punkty wcześniej.
5. teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie odnośnie spotkania na MFK, ale jak zweryfikować, czy to co powiedzą będzie prawdą. najpierw miało nie być SW, potem jednak wyszło i się dobrze sprzedawało. następnie doszedł kwartalnik i jakiś album co jakiś czas, jeśli dobrze kojarzę. to samo z Sandmanem. zaklinali się, że nie będzie dodruków, potem wyszły, etc. skąd pewność, że na MFK nie miną się z prawdą z jakiegoś powodu? no i staną pod ścianą wszyscy i będą odpowiadać na nasze pytania. taa, jasne. już prędzej te zeszyty wyjdą...
6. rynku amerykańskiego też nie znasz. w latach 90-98 wychodził komiks "Spider-Man" bez przedrostków. łącznie 98 numerów. zaczynała go wcale nie taka głupia historia jak "Torment".

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127691#msg1127691   date=1278187470
Widze, ze zaczynamy zblizac sie do sedna.
To   teraz skup sie (pozostali rowniez):
Mogliby, gdyby ktos to wydal, a   ktos inny sprzedawal.
A wydawac nikt nie chce/nie moze, a sprzedajacy   nie chce sprzedawac.
Z conajmniej kilkudziesieciu powodow.
I   dlatego propnowane przez Was rozwiazanie "zeszytowkowe" jest niemozliwe   do zrealizowania.
comprende?  :roll:
proste, najlepiej usiąść i narzekać (to nie w twoją stronę...). poza zeszytami wydawcy oleją też inne sugestie zawarte w tym topicu, więc teoretycznie cały temat jest niepotrzebny.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Lipiec 03, 2010, 10:29:25 pm
Tak się teraz usrało że każdy wydawca najlepiej wydawałby same albumy po 100 .

Waść duby smalone prawisz.

Każdy wydawca marzyłby o wydawaniu zeszytów pokroju kaczora Donalda, których sprzedawałby kilkadziesiąt tysięcy na tydzień. Ewentualnie Thorgala, Kokosza czy Asteriksa - tu tylko kilkanascie tysięcy. Niestety - jesli wydawca wyda jakiś album i sprzeda mu się 500 egzemplarzy, kolejnej części nie wydrukuje wcale, a jesli już, to w 600 egz. Tylko wtedy cena jednostkowa poszybuje w górę...

Albumy po 100 zł nie są marzeniem wydawców. Nieduże nakłady to nieduże wpływy, za to duże koszty produkcji. Takie wydania stały się pewną koniecznością, gdy mozna albo wydać album dla 500 osób po 100 zł, albo nie wydawać wcale. Więc mam pytanie do tych narzekających na wysokie ceny egzemplarza - czy według was naprawdę dużo lepiej byłoby, gdyby te albumy nie zostały wydane w ogole? Czy mniej kłułoby was w oczy gdyby wydawcy jednak podzielili je na częsci i wydali osobno, przy czym zapewne w połowie przypadków ze względu na straty zarzuciliby serię przed zakończeniem?

Jesli tak wielu osobom solą w oku stały się wydania za 100 zł, to powinni skupić się na albumach za 30 zł - Troy, Armada, Epizody z Auschwitz, Usagi, Binio Bill, XIII. Ale o dziwo - wcale nie słyszałem, żeby te albumy biły jakieś rekordy sprzedaży...

Jak pojawił się pierwszy "Mistrz komiksu" za 99 zł wszyscy pukali się w czoło. Ale to właśnie MK czy PE się rozwija(ły), a Skorpiona, Murenę czy Capricorna trzeba było zwinąć. Czytelnicy zagłosowali portfelami, więc dlaczego pretensje do wydawców?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Lipiec 03, 2010, 10:46:55 pm

wez sie cofnij w temacie, zanim zaczeliscie tutaj przenosic swoj temat o zeszytowkach  :roll:
masz tam wypowiedzi WYDAWCOW ile musi sie sprzedac i dlaczego.
Cytaty? Cofnąłem się i żadnych liczb i merytorycznych danych nie znalazłem.

A tak w ogóle co sensownego wnosi twój komentarz na temat danych sprzedaży SW?

Cytat: turucorp
I dlatego propnowane przez Was rozwiazanie "zeszytowkowe" jest   niemozliwe do zrealizowania.
comprende?  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)
To idź powiedz Kołodziejczakowi żeby zamykał SW, FK, KH a i przy okazji KD tak w razie czego. Lepiej dmuchać na zimne :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 03, 2010, 11:49:05 pm
Cytaty? Cofnąłem się i żadnych liczb i merytorycznych danych nie znalazłem.

Bo slabo szukales?  :roll:
A wystarczylo przeczytac chociazby to:
W kalkulacji koszty powinny się zwrócić po sprzedaży 50-60% nakładu. W przypadku albumow Ongrysa cena detaliczna jest obniżana i w związku z tym musi się sprzedać więcej niż 60% nakładu aby koszty się zwróciły.
A potem Twoje ironizujace:
SW ma nakład 19 000 egzemplarzy, średnia sprzedaż:10 715 egz... ale zaraz, zaraz - żeby u nas odnieść sukces trzeba wydawać w nakładzie 50 000. Ewenement!
I policzyc, ze zysk wygenerowalo 1215 egz.
razy cena okladkowa, minus marze
A teraz to samo chociazby z MK z Egmontu (gdzie sprzedaz jest na granicy 100%, a naklad powyzej 2 tys.)
Co wygenerowalo wiekszy zysk?
1000 egz. MK czy 1215 egz. SW?  :roll:

A tak w ogóle co sensownego wnosi twój komentarz na temat danych sprzedaży SW?
To idź powiedz Kołodziejczakowi żeby zamykał SW, FK, KH a i przy okazji KD tak w razie czego. Lepiej dmuchać na zimne :roll:

Sam idz, i podziekuj, ze chce mu sie jeszcze bawic w rzeczy na granicy rentownosci, bo liczy na jakies tam sladowe rozbudowanie rynku w przyszlosci.
 
Pomijajac czysto retoryczne przepychanki:
3. no fakt, nie znam Cię i nie wiem, co czytasz. napisałem tylko, że według Ciebie FK to urocza pulpa, którą miło i bez zobowiązań się czyta (a nie Ty czytasz). a Marvel i DC to głupia pulpa dla zdebilowaciałych amerykanów. i tego nie zrozumiałem.

To trzeba bylo przeczytac uwazniej.
Powiedzialem (w skrocie), ze pulpa z FK jest o tyle atrakcyjniejsza, ze nie kroluje na torrentach, oryginaly sa "trudniejsze" dla czytelnika, bo w jezyku mniej powszechnym, szczegolnie wsrod "piratow", a jednoczesnie oferta Solei jest blizsza temu na czym usiluje bazowac Egmont, czyli frankonskiemu mainstreamowi.
 
4. wiem, o co chodziło cytowanemu wydawcy. POWSZECHNA DOSTĘPNOŚĆ to głównie nabywcy przypadkowi np. Thorgala. Ty uważasz, że czytelnicy przypadkowi (Thorgal) to inny rynek, co nijak ma się do tego, co mówi wydawca. i to tę sprzeczność miałem na myśli. bo Ty mówisz, że przez Thorgala i zeszyty nie mierzymy rynku, a wydawca, że ta powszechność komiksów to klucz do zrozumienia zapaści (?!) rynku. o to mi chodziło 2 punkty wcześniej.

Bo zapasc nie wynika z ilosci czytelnikow "Thorgala" czy SW, tylko z tego, ze wycofanie sie sprzedawcy z wszystkich komiksow uderza w caly rynek.
Pisalem wyraznie o braku zrozumienia ze strony duzych sieci handlowych, tego ze komiks nie jest homogeniczny.
Dla duzych sieci nie ma znaczenia, ze slabo sprzedaje sie jakis gatunek komiksu, czy jakis format wydawanych komiksow, liczy procenty z ujednoliconej tabelki pt. "komiks" i jak zyski CALOSCI spadaja to rezygnuje.
Nadal masz problem ze zrozumieniem tego co napisalem?
 
5. teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie odnośnie spotkania na MFK, ale jak zweryfikować, czy to co powiedzą będzie prawdą. najpierw miało nie być SW, potem jednak wyszło i się dobrze sprzedawało. następnie doszedł kwartalnik i jakiś album co jakiś czas, jeśli dobrze kojarzę. to samo z Sandmanem. zaklinali się, że nie będzie dodruków, potem wyszły, etc. skąd pewność, że na MFK nie miną się z prawdą z jakiegoś powodu? no i staną pod ścianą wszyscy i będą odpowiadać na nasze pytania. taa, jasne. już prędzej te zeszyty wyjdą...
Zazwyczaj "stoja pod sciana", sluchaja co mam do powiedzenia i staraja sie odpowiedziec wiarygodnie. Nie widze powodu dlaczego tym razem mialoby byc inaczej. W tym przypadku wchodzi wprawdzie w gre raczej oficjalny panel z wydawcami a nie zwyczajowa "posiadowka przy stoliku", ale nie widze problemu, siadam w pierwszym rzedzie i zadaje klopotliwe pytania, jak ktos jest zainteresowany, to zapraszam. Przynajmniej bedzie weselej niz na zwyczajowych spotkaniach.
 
6. rynku amerykańskiego też nie znasz. w latach 90-98 wychodził komiks "Spider-Man" bez przedrostków. łącznie 98 numerów. zaczynała go wcale nie taka głupia historia jak "Torment".
proste, najlepiej usiąść i narzekać (to nie w twoją stronę...). poza zeszytami wydawcy oleją też inne sugestie zawarte w tym topicu, więc teoretycznie cały temat jest niepotrzebny.

Napisalem, ze Marvel nie ma w ofercie tytulu "Spider-man", bo nie ma.
Mowimy o latwo dostepnych, obecnie wydawanych tytulach licencyjnych, czy trudniejszych do zdobycia i czesto znacznie kosztowniejszych archiwaliach?
Swoja droga, Matt@ sugeruje zakup licencji kilku tytulow zeby zrobic z nich jeden komiks, a to tez niezla "zabawa" na linii Marvel-potencjalny polski wydawca.
I wbrew pozorom, wydawcy uwaznie czytaja to co tutaj wypisujemy, nie uwierzylbys jaka maja potem czasami radoche cytujac co "blyskotliwsze" wypowiedzi z tego forum.  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 04, 2010, 01:13:52 am
1. Pomijajac czysto retoryczne przepychanki:
To trzeba bylo przeczytac uwazniej.
Powiedzialem (w skrocie), ze pulpa z FK jest o tyle atrakcyjniejsza, ze nie kroluje na torrentach, oryginaly sa "trudniejsze" dla czytelnika, bo w jezyku mniej powszechnym, szczegolnie wsrod "piratow", a jednoczesnie oferta Solei jest blizsza temu na czym usiluje bazowac Egmont, czyli frankonskiemu mainstreamowi.
2. Bo zapasc nie wynika z ilosci czytelnikow "Thorgala" czy SW, tylko z tego, ze wycofanie sie sprzedawcy z wszystkich komiksow uderza w caly rynek.
Pisalem wyraznie o braku zrozumienia ze strony duzych sieci handlowych, tego ze komiks nie jest homogeniczny.
Dla duzych sieci nie ma znaczenia, ze slabo sprzedaje sie jakis gatunek komiksu, czy jakis format wydawanych komiksow, liczy procenty z ujednoliconej tabelki pt. "komiks" i jak zyski CALOSCI spadaja to rezygnuje.
Nadal masz problem ze zrozumieniem tego co napisalem?
3. Napisalem, ze Marvel nie ma w ofercie tytulu "Spider-man", bo nie ma.
Mowimy o latwo dostepnych, obecnie wydawanych tytulach licencyjnych, czy trudniejszych do zdobycia i czesto znacznie kosztowniejszych archiwaliach?
Swoja droga, Matt@ sugeruje zakup licencji kilku tytulow zeby zrobic z nich jeden komiks, a to tez niezla "zabawa" na linii Marvel-potencjalny polski wydawca.
4. I wbrew pozorom, wydawcy uwaznie czytaja to co tutaj wypisujemy, nie uwierzylbys jaka maja potem czasami radoche cytujac co "blyskotliwsze" wypowiedzi z tego forum.
1. czemu pomijając? przecież to jest najistotniejsze w moim pytaniu? piszesz, że FK jest ok, bo to miła pulpa, którą łatwo się czyta. a potem że Marvel i DC są złe, bo to ...pulpa, która jest tak banalna, że jej odbiorcą są tylko kretyni. to pokazuje jak naginasz wypowiedzi. dlatego pierwotnie przytoczyłem je skrócone, bo wiedziałem, że będziesz chciał to pominąć.
a tytuł tak czy tak pojawi się niestety na torrentach w języku polskim, więc to bez znaczenia.
"oferta Solei jest blizsza temu na czym usiluje bazowac Egmont, czyli frankonskiemu mainstreamowi." i tu zawarłeś więcej o braku zeszytów, niż w ekonomicznych wywodach. Egmont po prostu nie chce budować rynku na DC i Marvelu, bo preferuje co innego.
2. tak, bo sugeruję się tym, co pisze wydawca, a nie Ty. według niego stali klienci i tak kupują, a problemem są klienci "przypadkowi". Ty ich z góry przekreśliłeś i uznałeś, że np. czytelników Thorgala nie wlicza się do wielkości rynku, a według wydawcy to bardzo istotne.
3. Spier-Man jest w ofercie Marvela dla wydawców z innych krajów. w zeszłym roku Mucha Comics wydała Marvels, Egmont cały czas wydaje Hellblazera, wię problemu z pozyskaniem tytułów z tego okresu nie ma.
swoją drogą, czym różni się zabawa Matta polegająca na zakupie licencji do kilku tytułów od Marvela, od zabawy w FK polegającej na zakupie kilku licencji od Solei?
4. naprawdę się śmieją? tak mi smutno. chyba zamknę się w sobie. ale coś mi się zdaje, że będą musieli przestać się śmiać. dlaczego? ano dlatego, że chyba budzą się z ręką w nocniku i zaczynają przebąkiwać o zapaści na rynku. a to nie jest powód do śmiechu, zarówno dla nich, jak i dla nas...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Lipiec 04, 2010, 03:56:35 am
Bo slabo szukales?
A wystarczylo przeczytac chociazby to:
I policzyc, ze zysk wygenerowalo 1215 egz
Nie zrozumieliśmy się bo już myślałem, że będziesz chciał mi udowodnić, że jednak zysku SW nie przynosi. Może na SW Egmont nie zbija kokosów, ale pismo jest rentowne, tym samym i rentowne mogą być też inne zeszytówki, które mogą pomóc w budowaniu rynku.

A Mistrzowie, Plansze, OG itp. na granicy 100% już się dawno nie sprzedają, kiedyś w odpowiedziach Egmontu T.K. pisał, że ich sprzedaż spadła (OG mocno) i ograniczą ich liczbę i częstotliwość, co właśnie się dzieje.

Jak pojawił się pierwszy "Mistrz komiksu" za 99 zł wszyscy pukali się w czoło. Ale to właśnie MK czy PE się rozwija(ły), a Skorpiona, Murenę czy Capricorna trzeba było zwinąć. Czytelnicy zagłosowali portfelami, więc dlaczego pretensje do wydawców?
obie strony maja swoje grzeszki - zarówno czytelnicy którzy zaglosowali w ten sposób portfelami i zrobili z komiksów elitarne hobby, jak i wydawcy ktorzy przekonali sie, ze nie mozna w nieskończoność podnosić cen a kieszenie ich czytelników jednak maja dno.


I czy zapaść to jak na razie trochę nie za mocne słowo?
- Egmont próbuje wejść do kiosków/saloników z tanim mainstreamem
- Mucha ruszyła mocniej z Marvelem i w takim tempie jak w tym roku jeszcze nigdy nie wydawała
- Hanami wydaje coraz więcej coraz lepszych tytułów (Ikigami, wkrótce Pluto)
- Taurus, JPF i Waneko idą swoim stałym tempem
- u Timofa i KG nie wiem jak to wygląda, bo ich oferta mnie nie interesuje, niech się wypowie na ich temat ktoś bardziej kompetentny
Paradoksalnie dzięki kryzysowi robi sie troche wiecej miejsca dla innych wydawców, którzy do tej pory wydawali mniej i są szukane nowe sposoby dystrybucji.

A tego, że pojawia się ostatnio dużo mniej jakiś drogich ekskluzywnych komiksów z Egmontu i innych wydawnictw nie jest mi jakoś specjalnie żal.

I tylko niesamowicie szkoda, że kolekcje Egmontu (sci-fi, sensacja itd.) nie chwyciły przez co ich ceny mocno poszybowały w górę i musiałem przestać je kupować.

Prawdziwa zapaść to nastąpi za rok-dwa jeśli liczba czytelników nie wzrośnie a ceny komiksów nie spadną. Na razie to dopiero preludium.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 04, 2010, 06:42:38 am
1. czemu pomijając? przecież to jest najistotniejsze w moim pytaniu? piszesz, że FK jest ok, bo to miła pulpa, którą łatwo się czyta. a potem że Marvel i DC są złe, bo to ...pulpa, która jest tak banalna, że jej odbiorcą są tylko kretyni. to pokazuje jak naginasz wypowiedzi. dlatego pierwotnie przytoczyłem je skrócone, bo wiedziałem, że będziesz chciał to pominąć.
a tytuł tak czy tak pojawi się niestety na torrentach w języku polskim, więc to bez znaczenia.
"oferta Solei jest blizsza temu na czym usiluje bazowac Egmont, czyli frankonskiemu mainstreamowi." i tu zawarłeś więcej o braku zeszytów, niż w ekonomicznych wywodach. Egmont po prostu nie chce budować rynku na DC i Marvelu, bo preferuje co innego.

Chcesz mnie cytowac, to rob to prosze dokladnie  :roll:
Gdzie w zdaniu: "pulpowy produkt skierowany docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie amerykanskiego dzieciaka", widzisz okreslenia "kretyni", "debile", "Marvel", "DC" (w domysle jako calosc ich oferty) ?
Wez facet nie przeginaj  :evil:
Pisze o amerykanskich zeszytowkach, ktore same wydawnictwa, programowo kieruja do nastolatkow, bo od powazniejszej oferty maja imprinty, a Ty "odczytujesz" z moich wypowiedzi jakas krucjate przeciwko "powszechnemu debilizmowi ze znaczkiem Marvel/DC" ?
Podstawy ekonomiczno-praktyczne do publikowania oferty frankonskiej tego typu zamiast amerykanskiej, wyluszczylem powyzej. Chcesz na podst. tego tworzyc swoja teorie spiskowa, podpisuj to jako wlasna opinie, a nie jako moje zdanie, czy Kolodziejczaka, czy kogokolwiek innego.  :roll:
 
2. tak, bo sugeruję się tym, co pisze wydawca, a nie Ty. według niego stali klienci i tak kupują, a problemem są klienci "przypadkowi". Ty ich z góry przekreśliłeś i uznałeś, że np. czytelników Thorgala nie wlicza się do wielkości rynku, a według wydawcy to bardzo istotne.
Jak grochem o sciane  :roll:
Wydawca mowi o "przypadkowych czytelnikach" jako czesci rynku, ja dopowiadam o "przypadkowych czytelnikach ktorzy niekoniecznie wychodza poza jeden tytul" jako o czesci rynku w percepcji duzych sieci ksiegarskich.
Bo w sieciach ksiegarskich i ich homogenicznej interpretacji "rynku komiksowego" jest problem.
A Ty wolisz w kolko opowiadac o czytelnikach "Thorgala" itp.
Jestes w stanie pojac, ze ZADEN wydawca nie kalkuluje nakladu swoich komiksow na podst. rynku zbytu "Thorgala", "Wilq", "Naruto" czy innej "lokomotywy"?
Bo jesli nie jestes w stanie tego pojac, to nie mamy o czym tutaj dyskutowac.
A jesli to do Ciebie dociera, to zastanow sie dlaczego tak sie dzieje.  :roll:

3. Spier-Man jest w ofercie Marvela dla wydawców z innych krajów.
Nie mam zadnych danych na temat dostepnosci licencji na wydawanie serii zeszytowej "Spider-Man",
a Ty jak rozumiem masz, skoro tak twierdzisz?
w zeszłym roku Mucha Comics wydała Marvels, Egmont cały czas wydaje Hellblazera, wię problemu z pozyskaniem tytułów z tego okresu nie ma.

Zarowno Mucha jak i Egmont wydaja komiksy (o zamknietej formule fabularnej), ktore sa obecne w aktualnej ofercie wydawcow amerykanskich w postaci wznawianych trejdow. To troche inna bajka niz kupowanie praw do zamknietej lata temu serii z linii klasycznych zeszytowek.
Jezeli sie myle, prosze popraw mnie, ale za pomoca bardziej wiarygodnych argumentow, niz Twoje domniemane "nie ma problemu".

swoją drogą, czym różni się zabawa Matta polegająca na zakupie licencji do kilku tytułów od Marvela, od zabawy w FK polegającej na zakupie kilku licencji od Solei?

Solei zrobilo "sprzedaz w pakiecie wiazanym", sugerujesz, ze Marvel rownie chetnie i w podobnej cenie pusci prawa do pakietu pt. "wszystkie komiksy ze Spider-Manem" do dowolnego wymieszania i wydania w formie magazynu komiksowego? Niezle  :roll:

4. naprawdę się śmieją? tak mi smutno. chyba zamknę się w sobie. ale coś mi się zdaje, że będą musieli przestać się śmiać. dlaczego? ano dlatego, że chyba budzą się z ręką w nocniku i zaczynają przebąkiwać o zapaści na rynku. a to nie jest powód do śmiechu, zarówno dla nich, jak i dla nas...
Znowu nadinterpretujesz moja wypowiedz  :roll:
 
Nie zrozumieliśmy się bo już myślałem, że będziesz chciał mi udowodnić, że jednak zysku SW nie przynosi. Może na SW Egmont nie zbija kokosów, ale pismo jest rentowne, tym samym i rentowne mogą być też inne zeszytówki, które mogą pomóc w budowaniu rynku.
sa na granicy rentownosci, a to troche co innego

A Mistrzowie, Plansze, OG itp. na granicy 100% już się dawno nie sprzedają, kiedyś w odpowiedziach Egmontu T.K. pisał, że ich sprzedaż spadła (OG mocno) i ograniczą ich liczbę i częstotliwość, co właśnie się dzieje.

I to jest wlasnie ta roznica, ze mniejsze naklady mozna latwiej ograniczyc, zmienic czestotliwosc etc.
Przy zeszytowkach i magazynach tak sie nie da, bo naklady sa dostosowane do sieci dystrybucji, cena skakulowana na minimum, a czytelnik bazuje na regularnosci wydan.
 

obie strony maja swoje grzeszki - zarówno czytelnicy którzy zaglosowali w ten sposób portfelami i zrobili z komiksów elitarne hobby, jak i wydawcy ktorzy przekonali sie, ze nie mozna w nieskończoność podnosić cen a kieszenie ich czytelników jednak maja dno.
I czy zapaść to jak na razie trochę nie za mocne słowo?
- Egmont próbuje wejść do kiosków/saloników z tanim mainstreamem
- Mucha ruszyła mocniej z Marvelem i w takim tempie jak w tym roku jeszcze nigdy nie wydawała
- Hanami wydaje coraz więcej coraz lepszych tytułów (Ikigami, wkrótce Pluto)
- Taurus, JPF i Waneko idą swoim stałym tempem
- u Timofa i KG nie wiem jak to wygląda, bo ich oferta mnie nie interesuje, niech się wypowie na ich temat ktoś bardziej kompetentny
Paradoksalnie dzięki kryzysowi robi sie troche wiecej miejsca dla innych wydawców, którzy do tej pory wydawali mniej i są szukane nowe sposoby dystrybucji.

A tego, że pojawia się ostatnio dużo mniej jakiś drogich ekskluzywnych komiksów z Egmontu i innych wydawnictw nie jest mi jakoś specjalnie żal.

I tylko niesamowicie szkoda, że kolekcje Egmontu (sci-fi, sensacja itd.) nie chwyciły przez co ich ceny mocno poszybowały w górę i musiałem przestać je kupować.

Prawdziwa zapaść to nastąpi za rok-dwa jeśli liczba czytelników nie wzrośnie a ceny komiksów nie spadną. Na razie to dopiero preludium.

Strasznie tu mieszasz mydlo z powidlami  :???: ??: ??:
 
Aha, maly update, poniewaz dostalem info a'propos obecnej dysputy, to wrzucam:
Od wydawania komiksow Marvela w Polsce, jest przedewszystkim polski oddzial Marvela, to oni dysponuja licencjami, maja mozliwosci wydawnicze (i podobno zrobione kompleksowe badania rynku) i do nich nalezaloby kierowac wszelkie petycje odnosnie wydawania zeszytow komiksowych tejze firmy, a nie wieszac psy na wszystkich pozostalych wydawcach w naszym pieknym kraju.
A zatem wielbiciele zeszytowek, do dziela!  :cool:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: westchnienie w Lipiec 04, 2010, 12:21:22 pm
Korzystając z leniwej kanikułowej niedzieli pozwolę sobie opisać jak "sytuacja" na rynku komiksowym wygląda z mojej szarej perspektywy (nie od parady mawiają, że punkt widzenia zależy od punktu hmm siedzenia :wink: ).
 
Generalnie, rozpalenie ognia :smile: poważniejszego zamiłowania (nie liczę wcześniejszych Tytusów, Kleksów, SM, baranowskiego itp.) do komiksu zawdzięczam Szninkielowi wydrukowanemu w Fantastyce-Komiksie i ów ogień był podtrzymymywany przez różnego rodzaju Yansy, Rorki itd., a nawet zwyczajne Asteriksy. Potem nastąpiła posucha związana z końcem Orbity i wiadomymi okolicznościami. Jak dla mnie, polski rynek komiksu (nie biorąc pod uwagę disneyowskiego targetu) zaczął odżywać wraz z pojawianiem się w Polsce tłumaczeń topowych pisarzy szeroko pojętej fantastyki, a w szczególności Gaimana. To dzięki niemu wsiąknęłam w Sandmana i to tak, że nie czekając na ślamazarne wydania Egmontu, zdobyłam oryginały, a i tak, pomimo nich, kupowałam polskie wydania, a w zasadzie dalej kupuję, bo wciąż HC-y wymagają skompletowania  :lol:  Z tym, że nie tyle było to wsiąknięcie w sam cykl, co zachłyśnięcie się możliwościami, wszechstronnością komiksu jako takiego. I to trwa po dziś dzień, w czym bardzo pomagają polscy Wydawcy, którzy przecież w imponująco krótkim czasie zasypali przepaść dzielącą Polskę od światowego komiksu. Dystans ten jest dużo mniejszy, ale i tak oprócz konieczności ciągłego nie zostawania za bardzo w tyle, jeszcze tak naprawdę nie przełożył się na rozwój świadomości pokoleń, a tego się w żaden sposób nie przeskoczy. Już tutaj zresztą padł podobny głos, że polskie społeczeństwo nie zdążyło jeszcze wyrobić sobie, jakby to nazwać, komiksolubnych pokoleń - one dopiero rosną :smile:
 
Zatem, to co teraz się dzieje, abstrahując od paskudnej zresztą dla wszystkich wydawców polityki empiku, nie nazwałabym zapaścią, a pewnego rodzaju oczekiwaniem. Rzecz jasna, wiążącym się z małym zwolnieniem tempa (co mi zresztą pasuje, bo bardzo dokuczała presja kupowania częściej niż kilka razy na rok pokaźnych pakietów komiksowych no i smutna konieczność eliminacji, odkładania niektórych tytułow), ale nie rezygnacją, sprytnym wychowywaniem wymienionych pokoleń przy jednoczesnym podreperowywaniu finansów...
 
Jeżeli chodzi o jakieś rady dla Wydawców, zwróciłabym uwagę na sukces niszowego przecież "Fun Home" reklamowanego jako tzw. "literaturowy komiks" - wydaje mi się, że tu jest możliwa droga polegająca na np. reklamowaniu komiksów w książkach, przez książki, pisma w jakims stopniu związane z literaturą, kulturą. To banał, ale za in plus poczytuję sobie, że w takim Metro czasami pojawiają się recenzje komiksów i czekam przykładowo na to, żeby również taka "Polityka" zapodawała krótkie recenzje komiksów, skoro gier komputerowych potrafi. Obraz komiksu jako gorszej siostry popkultury cały czas ewoluuje w Polsce i moim skromnym skromnym zdaniem warto poczekać na efekty.
 
Co do empiku, nie ma rady, jedynym wyjściem są inne kanały i tutaj stawiałabym na inne molochy książkowe, jak kdc (tak, systematycznie poprawia swoją komiksową ofertę  :shock:  ) i merlin.
 
To tyle IMHO i czekanie na "Krzyk ludu", Tardiego, Munoza, Sampayo, Pilgrima, Lost Girls, a nawet zbiorcze wydanie Slaine'ów (wiem, pomarzyć można :smile: ) itd. jest całkiem słodkie, ale przy pewności, że będą wydani :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 04, 2010, 10:02:25 pm

I wbrew pozorom, wydawcy uwaznie czytaja to co tutaj wypisujemy, nie uwierzylbys jaka maja potem czasami radoche cytujac co "blyskotliwsze" wypowiedzi z tego forum.  :roll:
To na pewno twoje uwielbiają, szczególnie, że wynika z nich, że nie opłaca się wydawać komiksów, a jak któryś z nich zaryzykuje z zeszytówkami to jest idiotą. Jak mu się uda to pewnie dlatego, że głupi ma zawsze szczęście.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 04, 2010, 11:32:34 pm
1. Chcesz mnie cytowac, to rob to prosze dokladnie  :roll:
Gdzie w zdaniu: "pulpowy produkt skierowany docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie amerykanskiego dzieciaka", widzisz okreslenia "kretyni", "debile", "Marvel", "DC" (w domysle jako calosc ich oferty) ?
Wez facet nie przeginaj  :evil:
Pisze o amerykanskich zeszytowkach, ktore same wydawnictwa, programowo kieruja do nastolatkow, bo od powazniejszej oferty maja imprinty, a Ty "odczytujesz" z moich wypowiedzi jakas krucjate przeciwko "powszechnemu debilizmowi ze znaczkiem Marvel/DC" ?
2. Podstawy ekonomiczno-praktyczne do publikowania oferty frankonskiej tego typu zamiast amerykanskiej, wyluszczylem powyzej. Chcesz na podst. tego tworzyc swoja teorie spiskowa, podpisuj to jako wlasna opinie, a nie jako moje zdanie, czy Kolodziejczaka, czy kogokolwiek innego.  :roll:
 Jak grochem o sciane  :roll:
Wydawca mowi o "przypadkowych czytelnikach" jako czesci rynku, ja dopowiadam o "przypadkowych czytelnikach ktorzy niekoniecznie wychodza poza jeden tytul" jako o czesci rynku w percepcji duzych sieci ksiegarskich.
Bo w sieciach ksiegarskich i ich homogenicznej interpretacji "rynku komiksowego" jest problem.
A Ty wolisz w kolko opowiadac o czytelnikach "Thorgala" itp.
Jestes w stanie pojac, ze ZADEN wydawca nie kalkuluje nakladu swoich komiksow na podst. rynku zbytu "Thorgala", "Wilq", "Naruto" czy innej "lokomotywy"?
Bo jesli nie jestes w stanie tego pojac, to nie mamy o czym tutaj dyskutowac.
A jesli to do Ciebie dociera, to zastanow sie dlaczego tak sie dzieje.  :roll:
4. Nie mam zadnych danych na temat dostepnosci licencji na wydawanie serii zeszytowej "Spider-Man",
a Ty jak rozumiem masz, skoro tak twierdzisz? 
Zarowno Mucha jak i Egmont wydaja komiksy (o zamknietej formule fabularnej), ktore sa obecne w aktualnej ofercie wydawcow amerykanskich w postaci wznawianych trejdow. To troche inna bajka niz kupowanie praw do zamknietej lata temu serii z linii klasycznych zeszytowek.
Jezeli sie myle, prosze popraw mnie, ale za pomoca bardziej wiarygodnych argumentow, niz Twoje domniemane "nie ma problemu".

1.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127408#msg1127408   date=1278023795
Dlatego znacznie wieksze szanse ma np. "Fantsy   komiks" (...) bo to taka urocza pulpa dla mas, ktore lubia byc lechtane   akcjami typu "masz komiks, zobacz jaki jestes inteligentny, czytasz i   wszystko rozumiesz" itd. itp.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127553#msg1127553   date=1278101485
zeszytowka za 5 pln, ktora powstala jako pulpowy   produkt skierowany docelowo do srednio rozwinietego intelektualnie   amerykanskiego dzieciaka.
Solei swój produkt też kieruje do nastolatków raczej i cały czas nie wiem w czym FK pulpa dla mas po przeczytaniu, której czujesz się inteligentny jest lepszy od pulpy zeszytowej dla średnio rozwiniętych dzieciaków.
jeśli nie jesteś przeciwko wszystkiemu z Marvela lub DC, to już np. zeszyty Punisher MAX by Ci nie przeszkadzały?
2.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127716#msg1127716   date=1278197345
oferta Solei jest blizsza temu na czym usiluje   bazowac Egmont, czyli frankonskiemu mainstreamowi.
 
nie snuję teorii spiskowych, po prostu z tej wypowiedzi wywnioskowałem, że ofertach Solei jest bliższa ideologii budowy rynku według Egmontu.
3. nie przytaczaj niedokładnie czyichś wypowiedzi, jeśli sam tego wymagasz. gdzie pisałem, że wydawca ustala swoje nakłady według sprzedaży Thorgala? nigdzie, bo uważam, iż byłby to idiotyzm. i dlatego piszę cały czas o Thorgalu, żeby był przykład, a nie rozmowa ogólnikowa. Thorgal to tytuł, który sięga daleko poza rynek i jeśli zniknie ze sklepów poza komiksowych, to nabywcy poza komiksowi go nie kupią i to jest problem w tym momencie według sprzedawców. i dlatego wielkość rynku mierzy się także poprzez sprzedaż Thorgala. bo jeśli nie trafi do klientów poza komiksowych, to będzie mniejszy nakład, mniejszy przychód wydawnictwa i być może wyższa cena.
4. chcesz konkretnych argumentów, a sam napisałeś wcześniej, że nie ma takiego tytułu w ofercie. a teraz piszesz, że nie masz danych na ten temat. niezły jesteś.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127716#msg1127716   date=1278197345
Solei zrobilo "sprzedaz w pakiecie wiazanym", sugerujesz, ze Marvel   rownie chetnie i w podobnej cenie pusci prawa do pakietu pt. "wszystkie   komiksy ze Spider-Manem" do dowolnego wymieszania i wydania w formie   magazynu komiksowego? Niezle  :roll:
 
co Ci powiedzieli, jak spytałeś? czy nie pytałeś, a po prostu WYDAJE CI SIĘ?

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127716#msg1127716   date=1278197345
  Aha, maly update, poniewaz dostalem info a'propos obecnej dysputy, to   wrzucam:
Od wydawania komiksow Marvela w Polsce, jest przedewszystkim   polski oddzial Marvela, to oni dysponuja licencjami, maja mozliwosci   wydawnicze (i podobno zrobione kompleksowe badania rynku) i do nich   nalezaloby kierowac wszelkie petycje odnosnie wydawania zeszytow   komiksowych tejze firmy, a nie wieszac psy na wszystkich pozostalych   wydawcach w naszym pieknym kraju.
A zatem wielbiciele zeszytowek, do   dziela!  :cool:
a np. Batmana wydaje Marvel? bo wiele osób ma ten tytuł na myśli także, jeśli chodzi o zeszytówki. i ja na przykład w swojej pierwszej wypowiedzi nic nie powiedziałem o żadnym z wydawców i nie wieszałem psów w związku z tymi zeszytami na żadnym. tylko przeciwnicy od razu, gdy się pojawił temat zeszytów, rzucili się do krytyki tych zeszytów bez powodu, mimo iż ich nie dotyczą. a teraz piszesz ironicznie: do dzieła. mimo, iż chcesz stłamsić temat od początku. a skoro piszesz, że wydawcy czytają te fora, to być może ktoś z polskiego oddziału Marvela też to przeczyta.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127716#msg1127716   date=1278197345
  Strasznie tu mieszasz mydlo z powidlami
   
i co z tego, skoro ma rację? "Prawdziwa zapaść to nastąpi za rok-dwa jeśli liczba czytelników nie   wzrośnie a ceny komiksów nie spadną. Na razie to dopiero preludium."
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 05, 2010, 07:39:11 am
Andy, powtórz interpunkcję.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Lipiec 05, 2010, 08:05:49 am
Powtarzacie się. Wszystkie odpowiedzi na Wasze wątpliwości zostały już dawno udzielone przez kompetentną osobę w TYM poście (http://www.forum.gildia.pl/index.php?action=logout;c19381fb4f6=d3dc0ea0136f434dcd0796017128dc0e).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 01:20:54 pm
No i zarżnąłeś temat chociaż żart Ci się nie udał.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 01:35:17 pm
"oferta Solei jest blizsza temu na czym usiluje bazowac Egmont, czyli frankonskiemu mainstreamowi." i tu zawarłeś więcej o braku zeszytów, niż w ekonomicznych wywodach. Egmont po prostu nie chce budować rynku na DC i Marvelu, bo preferuje co innego.
Egmont uruchomił „Fantasy Komiks” po to, żeby dotrzeć do nowych czytelników z seriami, które już wydaje. FK to platforma reklamowa albumów, które Egmont wydawał wcześniej: serii ze świata Troy czy nawet „Baśni” (z tego co pamiętam to o nich jest tekst w ostatnim numerze). Na podobnej zasadzie funkcjonuje „Star Wars Komiks”, który promuje wydawane równolegle albumy. Egmontowi nie zależy na wprowadzaniu magazynu superhero, bo nie posiada w ofercie albumów superhero. I tyle fizolofii.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Lipiec 05, 2010, 02:13:07 pm
Troche posiada, wydawali jakies Batmany, Green Lanterny i Splatane Sieci, morze nie sprzedawalo sie to najlepiej, ale bylo,

W sumie Vertigo to prawie tez superhero. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 02:29:13 pm
Nie traktuj jakichś Green Lanternów sprzed sam nie wiem ilu lat jako bieżącej oferty wydawnictwa. A taki magazyn ma promować bieżącą ofertę, a nie archiwalia dostępne w paru geekowskich księgarniach.



nie wiem, kim jesteś i nie wnikam w to.

Turu,   podziwiam Cię, że po tak absolutnie ignoranckiej wypowiedzi w ogóle   kontynuowałeś wymianę zdań...



(skleiłem dwa swoje posty)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 05, 2010, 03:30:05 pm
Turu,   podziwiam Cię, że po tak absolutnie ignoranckiej wypowiedzi w ogóle   kontynuowałeś wymianę zdań...

Ale on przeciez nie musi wiedziec z kim rozmawia (o czym rozmawia, mam wrazenie, tez nie musi  :wink:  )
Swoja droga podziwiam takich gosci jak Andy13 czy Matt@ itp.:
-conajmniej trzech wydawcow przejechalo sie na zeszytowkach, a oni dalej widza w tym jedyna metode "ratunku"
-jecza o komiksy z Marvela, a jak dostaja na tacy info gdzie maja uderzac, to odwracaja kota ogonem i jecza o komiksy z DC (jakby tak jeczeli mailami polskiemu Marvelowi, to pewnie by juz cos wyjeczeli, ale nie, wola jeczec tutaj, chociaz nawet ja nie wierze, ze ktos z polskiego Marvela tu zaglada).  :roll:
-inna sprawa, ze Marvel juz dobrze rozpoznal rynek i jakby mieli wejsc tu w zeszyty, to by weszli, ale jak widza ten "potencjal", to wola sprzedawac innym licencje i patrzec jak ci inni plyna  :roll:
 
To na pewno twoje uwielbiają, szczególnie, że wynika z nich, że nie opłaca się wydawać komiksów, a jak któryś z nich zaryzykuje z zeszytówkami to jest idiotą. Jak mu się uda to pewnie dlatego, że głupi ma zawsze szczęście.

Moje opinie znaja doskonale i od dawna, bez czytania na forum  :roll:
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 05, 2010, 03:49:36 pm
Egmont uruchomił „Fantasy Komiks” po to, żeby dotrzeć do nowych czytelników z seriami, które już wydaje. FK to platforma reklamowa albumów, które Egmont wydawał wcześniej: serii ze świata Troy czy nawet „Baśni” (z tego co pamiętam to o nich jest tekst w ostatnim numerze). Na podobnej zasadzie funkcjonuje „Star Wars Komiks”, który promuje wydawane równolegle albumy. Egmontowi nie zależy na wprowadzaniu magazynu superhero, bo nie posiada w ofercie albumów superhero. I tyle fizolofii.
albumy Star Wars
- Star Wars Dziedzictwo #1
data premiery: październik 2008
- Star Wars: Mroczne czasy #1
data premiery: październik 2009
- Star Wars: Rycerze starej republiki #1
data premiery: kwiecień 2010
zeszytówka Star Wars
Star Wars komiks #1
data premiery: 16 wrzesień 2008
czyli z tego jasno wynika, że zeszyty nie zaczęły wychodzić po to, żeby rozszerzyć grono odbiorców albumów, tylko całkowicie zapoczątkowały wydawanie tych albumów. jeśli zaś przed zeszytami faktycznie były jakieś albumy, to po prostu nie słyszałem o nich i nie miałem zamiaru zrobić przekłamania.
przyjmując jednak twoje argumenty mam pytanie. czy zeszyt z Batmanem mógłby promować wydawane równolegle albumy?

Cytat: Jarek Obważanek link=topic=32344.msg1127948#msg1127948   date=1278336553
Turu,   podziwiam Cię, że po tak absolutnie   ignoranckiej wypowiedzi w ogóle   kontynuowałeś wymianę zdań...
Jarku, wiesz dobrze, że chodziło o to, żeby nie pisać, o tym kto jest studentem, a kto robolem, bo to tylko odbiegało od rozmowy i nie było istotne.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127960#msg1127960   date=1278340205
Ale on przeciez nie musi wiedziec z kim rozmawia (o   czym rozmawia, mam wrazenie, tez nie musi  :wink:  )
Swoja droga podziwiam takich gosci jak Andy13   czy Matt@ itp.:
-conajmniej trzech wydawcow przejechalo sie na   zeszytowkach, a oni dalej widza w tym jedyna metode "ratunku"
-jecza o   komiksy z Marvela, a jak dostaja na tacy info gdzie maja uderzac, to   odwracaja kota ogonem i jecza o komiksy z DC (jakby tak jeczeli mailami   polskiemu Marvelowi, to pewnie by juz cos wyjeczeli, ale nie, wola   jeczec tutaj, chociaz nawet ja nie wierze, ze ktos z polskiego Marvela   tu zaglada).  :roll:
-inna sprawa, ze Marvel juz   dobrze rozpoznal rynek i jakby mieli wejsc tu w zeszyty, to by weszli,   ale jak widza ten "potencjal", to wola sprzedawac innym licencje i   patrzec jak ci inni plyna  :roll:
to napisz, jeśli to takie istotne. jeśli nie, to nie poruszaj tego tematu. moim zdaniem Ty również nie wiesz, o czym piszesz. choćby z tym Spiderem bez przedrostków. chciałeś zabłysnąć, ale nie wyszło.
- nie przytaczaj źle wypowiedzi, bo już raz tłumaczyłem, że nie użyłem zwrotu "ratunek", "ocalenie", ani nic podobnego.
- sam wyskoczyłeś z tym Marvelem, więc to nie odwrócenie kota ogonem. i dlatego ktoś tu "jęczy", bo chce tych zeszytów. Ty jęczysz, żeby ich nie wydawać, choć to Ciebie nie dotyczy i to jest bardziej niezrozumiałe. sam pisałeś, że wydawcy tu wchodzą i czytają, a teraz, że NAWET TY SAM w to nie wierzysz. więc interpretujesz wypowiedzi, jak Ci bardziej pasuje w danym momencie.
- wcześniej pisałeś, że to Marvel wydaje swoje zeszyty w Polsce, a teraz że jednak tylko sprzedaje licencje. i znowu dwie sprzeczne wypowiedzi w zależności od sytuacji, gdzie pasuje takie podać.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Lipiec 05, 2010, 04:00:43 pm
przyjmując jednak twoje argumenty mam pytanie. czy zeszyt z Batmanem mógłby promować wydawane równolegle albumy?


Stad słowo "równolegle" w wypowiedzi Jarka.
Jakie albumy? Mowisz o tych "stand alone" jakim byl Azyl czy moze zebrane numery "Batmana"  od 620 do 625 wydane w trade jako Broken City?
O ilosci tytułów z rodziny Gacka pisalem juz w innym miejscu. Miedzy innymi w kontekscie DC/Marvelowego odpowiednika "Fantasy Komiks". I wtedy zadalem pytanie na ktore fani zeszytowek odpowiedziec nie potrafili. Dlaczego Egmont czy inny wydawca mialby inwestowac w promocje 15 tytulow skoro i tak, jak widać po Egmoncie, raz na rok wystarczy wydac zbiorczo jakes zeszytowki zebrane w Stanach i to im wystarcza?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 04:14:47 pm
Andy, zapewniam Cię, że SWK ma promować starwarsowe albumy. I nie jest to jakaś moja analiza – powiedział to Jacek Drewnowski na spotkaniu podczas Komiksowej Warszawy. Taki model biznesowy ma Egmont. Zresztą widać to po konstrukcji czasopisma: komiksy uzupełniające wątki pojawiające się w albumach itp.

Egmont przed laty wydawał trochę superbohaterskich albumów, próbował też kilkukrotnie wejść na rynek z kioskowymi tytułami nt. trykotów. Były też konkurencyjne inicjatywy podejmowane w tym kierunku (nie mam na myśli tylko Axela i Mandragory). Skoro z tego wszystkiego nic nie wyszło, to znaczy, że inwestowanie w ten segment się nie opłaca. Dlaczego nie trafia do was wszystkich argument, że Marvel zrobił badania rynku? To chyba jedyna firma, która porwała się na taki wydatek!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 05, 2010, 04:39:45 pm

Stad słowo "równolegle" w wypowiedzi Jarka.
Jakie albumy? Mowisz o tych "stand alone" jakim byl Azyl czy moze zebrane numery "Batmana"  od 620 do 625 wydane w trade jako Broken City?
O ilosci tytułów z rodziny Gacka pisalem juz w innym miejscu. Miedzy innymi w kontekscie DC/Marvelowego odpowiednika "Fantasy Komiks". I wtedy zadalem pytanie na ktore fani zeszytowek odpowiedziec nie potrafili. Dlaczego Egmont czy inny wydawca mialby inwestowac w promocje 15 tytulow skoro i tak, jak widać po Egmoncie, raz na rok wystarczy wydac zbiorczo jakes zeszytowki zebrane w Stanach i to im wystarcza?
raczej chodziło mi o Broken City, Hush czy Rok pierwszy. i chodzi mi raczej chodzi o zeszyty DC/Marvel niż odpowiednik FK. teraz wychodzi kilka serii albumowych, jeśli chodzi o SW, dzięki Star Wars komiks. może zeszyt zwiększyłby ilość albumów z Batmanem.
i odpowiadając na twoje pytanie. to byłoby bez sensu, dlatego zeszyt to jednak lepszy pomysł. z kolei ja cały czas nie rozumiem, czemu 15 tytułów francuskich skutecznie poszerza grono czytelników Baśnii? może Ty wiesz?

i jeszcze jeśli chodzi o wypowiedź Jarka.
Cytat: Jarek Obważanek link=topic=32344.msg1127948#msg1127948   date=1278336553
Nie traktuj jakichś Green Lanternów sprzed sam nie   wiem ilu lat jako bieżącej oferty wydawnictwa. A taki magazyn ma   promować bieżącą ofertę, a nie archiwalia dostępne w paru geekowskich   księgarniach.
Cytat: Jarek Obważanek link=topic=32344.msg1127943#msg1127943   date=1278333317
FK to   platforma reklamowa albumów, które Egmont wydawał wcześniej: serii ze   świata Troy.
czemu starych Green Lanternów nie można promować, skoro można to robić w przypadku wcześniej wydawanych serii ze świata Troy?

Cytat: Jarek Obważanek link=topic=32344.msg1127969#msg1127969   date=1278342887
Andy, zapewniam Cię, że SWK ma promować starwarsowe   albumy. I nie jest to jakaś moja analiza – powiedział to Jacek   Drewnowski na spotkaniu podczas Komiksowej Warszawy. Taki model   biznesowy ma Egmont. Zresztą widać to po konstrukcji czasopisma: komiksy   uzupełniające wątki pojawiające się w albumach itp.

Egmont przed   laty wydawał trochę superbohaterskich albumów, próbował też   kilkukrotnie wejść na rynek z kioskowymi tytułami nt. trykotów. Były też   konkurencyjne inicjatywy podejmowane w tym kierunku (nie mam na myśli   tylko Axela i Mandragory). Skoro z tego wszystkiego nic nie wyszło, to   znaczy, że inwestowanie w ten segment się nie opłaca. Dlaczego nie   trafia do was wszystkich argument, że Marvel zrobił badania rynku? To   chyba jedyna firma, która porwała się na taki wydatek!
Jarku, ja Cię doskonale rozumiem i dlaczego przytaczasz tę wypowiedź i badania rynku. tylko ja nie rozumiem, czemu to by nie funkcjonowało w przypadku superhero? w przypadku SW też miało się nie udać. ktoś podał, że superhero w Axelu sprzedawało się w wysokości 17 tys., a SW w Egmoncie 10 tys. (nie dam sobie głowy uciąć, bo tylko na tym forum poznałem te wielkości). DK upadł, Star Wars komiks funkcjonuje i Egmont mówi, że dobrze się sprzedaje. może dla Marvela te 17 tysięcy przyniesie zbyt mały dochód, jako pojedyncze przedsięwzięcie, a dla Egmontu te 10 tys. nie dość, że przyniesie dochód, nawet mały, to pomoże w większej ilości sprzedawać albumy jak to ma miejsce w przypadku zeszytów i albumów ze świata SW.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 05, 2010, 04:47:19 pm
O ile się nie mylę to Semik wydawał "The Amazing Spider-Mana", a nie bezprzymiotnikowego Spider-Mana. Licencja była na taki tytuł, a rzecz jasna korzystano z różnych źródeł - z tego co pamiętam, w póżniejszej fazie coś tam się pozmieniało.


Ale nie ma co się czepiać jakiegoś durnego szczegółu, pomijając obraz całości  :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 05, 2010, 05:03:55 pm
O ile się nie mylę to Semik wydawał "The Amazing Spider-Mana", a nie bezprzymiotnikowego Spider-Mana. Licencja była na taki tytuł, a rzecz jasna korzystano z różnych źródeł - z tego co pamiętam, w póżniejszej fazie coś tam się pozmieniało.


Ale nie ma co się czepiać jakiegoś durnego szczegółu, pomijając obraz całości  :smile:

robisz offtopic :biggrin:
masz rację, Julek. pod tytułem The Amazing Spider-Man w TM-Semic wychodziły różne tytuły ze Stanów (np. ten bezprzymiotnikowy). całość była jednak spójna, bo to było to samo uniwersum. tylko w tamtej wypowiedzi (nie pamiętam czyjej) chodziło nie o TM-Semic, tylko o DK. dokładnie o Ultimate X-Men i New X-Men. niby to, samo ale nie do końca. niby X-Men, ale dwa inne komiksy, co prowadziło do dezinformacji. i ktoś to podał jako błąd w polityce Axela. jeśli dobrze pamiętam i dobrze interpretuję tamtą wypowiedź.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 05, 2010, 05:13:28 pm
Jarku, wiesz dobrze, że chodziło o to, żeby nie pisać, o tym kto jest studentem, a kto robolem, bo to tylko odbiegało od rozmowy i nie było istotne.
Jarkowi to akurat chodzilo o to, kto ma dostep do jakich informacji, a to juz w tej dyskusji jest dosyc istotne  :roll:
 
- sam wyskoczyłeś z tym Marvelem, więc to nie odwrócenie kota ogonem. i dlatego ktoś tu "jęczy", bo chce tych zeszytów. Ty jęczysz, żeby ich nie wydawać, choć to Ciebie nie dotyczy i to jest bardziej niezrozumiałe. sam pisałeś, że wydawcy tu wchodzą i czytają, a teraz, że NAWET TY SAM w to nie wierzysz. więc interpretujesz wypowiedzi, jak Ci bardziej pasuje w danym momencie.

czy Ty nie jestes w stanie zapamietac co sam napisales?  :roll:  :
 
myślę, że gdyby dzisiaj były na rynku 3-4 komiksy  Marvela, bądź DC, to część czytelników mimowolnie zaczęłaby czytać komiksy  poważniejsze i droższe. ktoś może napisać: ”no tak, ale był DK, była  Mandragora”. racja, ale przecież tytuły z Marvela (DK) sprzedawały się dobrze,  natomiast całość zaniżały tytuły takie jak Silent Hill, czy Street Fighter. 

- wcześniej pisałeś, że to Marvel wydaje swoje zeszyty w Polsce, a teraz że jednak tylko sprzedaje licencje. i znowu dwie sprzeczne wypowiedzi w zależności od sytuacji, gdzie pasuje takie podać.

GDZIE JA NAPISALEM ZE MARVEL COS U NAS WYDAJE?!  :shock:
 
Jarku, ja Cię doskonale rozumiem i dlaczego przytaczasz tę wypowiedź i badania rynku. tylko ja nie rozumiem, czemu to by nie funkcjonowało w przypadku superhero? w przypadku SW też miało się nie udać. ktoś podał, że superhero w Axelu sprzedawało się w wysokości 17 tys., a SW w Egmoncie 10 tys. (nie dam sobie głowy uciąć, bo tylko na tym forum poznałem te wielkości). DK upadł, Star Wars komiks funkcjonuje i Egmont mówi, że dobrze się sprzedaje.

Sprawdz jakie Axel mial naklady, a potem policz stope zwrotu (kazdemu z osobna trzeba o tym tutaj przypominac?), Axel bazowal na zeszytach, a 17 tys. to przypadek ekstremalny, ich zeszytowki sprzedawaly sie w wiekszosci slabiej, a mialy duuuzo wyzszy naklad niz SW z Egmontu (ktory nie sprzedaje sie "dobrze" tylko na granicy rentownosci, O TYM TEZ JUZ BYLO  :roll:  )
 
masz rację, Julek. pod tytułem The Amazing Spider-Man w TM-Semic wychodziły różne tytuły ze Stanów (np. ten bezprzymiotnikowy). całość była jednak spójna, bo to było to samo uniwersum. tylko w tamtej wypowiedzi (nie pamiętam czyjej) chodziło nie o TM-Semic, tylko o DK. dokładnie o Ultimate X-Men i New X-Men. niby to, samo ale nie do końca. niby X-Men, ale dwa inne komiksy, co prowadziło do dezinformacji. i ktoś to podał jako błąd w polityce Axela. jeśli dobrze pamiętam i dobrze interpretuję tamtą wypowiedź.

Na KZ masz wywiady z szefami TM-Semic, wez sobie sprawdz jakie mieli dojscia i ile mogli zalatwic dzieki pewnym zbiegom okolicznosci.
To kompletnie inna bajka niz dzisiejsze kupowanie licencji (na kazdy tytul ze Spidermanem, X-menami etc. osobno)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 05:16:39 pm
raczej chodziło mi o Broken City, Hush czy Rok pierwszy. i chodzi mi raczej chodzi o zeszyty DC/Marvel niż odpowiednik FK. teraz wychodzi kilka serii albumowych, jeśli chodzi o SW, dzięki Star Wars komiks. może zeszyt zwiększyłby ilość albumów z Batmanem.
i odpowiadając na twoje pytanie. to byłoby bez sensu, dlatego zeszyt to jednak lepszy pomysł. z kolei ja cały czas nie rozumiem, czemu 15 tytułów francuskich skutecznie poszerza grono czytelników Baśnii? może Ty wiesz?

i jeszcze jeśli chodzi o wypowiedź Jarka.czemu starych Green Lanternów nie można promować, skoro można to robić w przypadku wcześniej wydawanych serii ze świata Troy?
Różnica jest taka, że serie ze świata Troy są wciąż wydawane i to jako jedne z niewielu, które przetrwały z tamtych radosnych czasów, gdy Egmont uruchamiał serię za serią. Natomiast z rynku amerykańskiego, nie wiedzieć czemu, udaje się wprowadzić na polski rynek właściwie tylko Vertigo (oczywiście mam na myśli mainstream).

A na resztę już Turu odpowiedział, nie będę go dublował.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: nayroth w Lipiec 05, 2010, 05:39:37 pm
Żadna tam zapasc tylko zwykłe nasycenie. Czasowe czy trwałe to sie pewnie okaze za rok albo dwa.
Chyba nikt nie marzył że bedzie mu rosnąc w nieskonczonosc. Jak taki Egmont odpala kilka nowych inicjatyw, to normalne że nie wszystkie się przyjmą, zostaną te najlepsze, a nietrafine znikną. Taka koniunktura: raz dół raz góra i nie ma co drzec szat. 
Przecież rok temu Mistrzom i Planszom zafundowali 6 wydań/rok zamiast 4. Skok o 50%, normalnie boom i rozkwit. Zadyszki złapali to muszą odsapnąc. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 05, 2010, 06:41:22 pm
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127979#msg1127979   date=1278346408
Jarkowi to akurat chodzilo o to, kto ma dostep do   jakich informacji, a to juz w tej dyskusji jest dosyc istotne  :roll:
 
  dobra, napisz, jeśli to takie istotne.
 
 
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127979#msg1127979   date=1278346408
  czy Ty nie jestes w stanie zapamietac co sam napisales?  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)  :
   
  przecież jest ewidentnie napisane Marvel, bądź DC. szkoda, że wcześniej   czepiałeś się Thorgala, a tu nie zauważyłeś, że zazwyczaj pisałem   Batman. potem rzuciłeś, że Marvela ma jego polski wydział. a jeszcze   później, że odwracam kota ogonem, bo nie chcę Marvela. a nie napisałem,   że to musi być Marvel, zwłaszcza, że jego wydaje Mucha, więc nie tylko   polski oddział Marvela ma licencje.
 
 
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127979#msg1127979   date=1278346408
    GDZIE JA NAPISALEM ZE MARVEL COS U NAS WYDAJE?!  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/shock.gif)
     
 
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127731#msg1127731   date=1278222158
   Aha, maly update, poniewaz dostalem info a'propos   obecnej dysputy, to wrzucam:
  Od wydawania komiksow Marvela w Polsce,   jest przedewszystkim polski oddzial Marvela, to oni dysponuja   licencjami, maja mozliwosci wydawnicze (i podobno zrobione kompleksowe   badania rynku) i do nich nalezaloby kierowac wszelkie petycje odnosnie   wydawania zeszytow komiksowych tejze firmy, a nie wieszac psy na   wszystkich pozostalych wydawcach w naszym pieknym kraju.
  A zatem   wielbiciele zeszytowek, do dziela!  :cool:
 
  od wydawania jest oddział Marvela w Polsce, ma możliwości wydawnicze i   do nich należy kierować wszelkie petycje odnośnie zeszytów. a potem, że   oni nic nie wydadzą, tylko sprzedają licencję. więc się zdecyduj.
 
 
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127979#msg1127979   date=1278346408
  Sprawdz jakie Axel mial naklady, a potem policz   stope zwrotu (kazdemu z   osobna trzeba o tym tutaj przypominac?), Axel bazowal na zeszytach, a 17   tys. to przypadek ekstremalny, ich zeszytowki sprzedawaly sie w   wiekszosci slabiej, a mialy duuuzo wyzszy naklad niz SW z Egmontu (ktory   nie sprzedaje sie "dobrze" tylko na granicy rentownosci, O TYM TEZ JUZ   BYLO  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)  )
 
  wiem, jakie miał nakłady i to był właśnie błąd w ich polityce. i właśnie   powinien mieć takie nakłady jak SW, a nie Axel. i właśnie o tym też już   było.
 
Cytat: charlie_cherry

  Jak wygląda sprzedaż kioskowego Star Wars? Jeśli jest zadowalająca, czy   nie możecie spróbować wydawać zeszytów Marvela lub DC (skoro z trade'ami   nie idzie, to może w ten sposób uda się coś ciekawego z tych dwóch   wydawnictw zaprezentować w Polsce).
 
  SW – w porządku.
  jeśli dla wydawnictwa w porządku oznacza na granicy rentowności, to   niezła to firma. no chyba, że lepiej wiesz od Kołodziejczaka. może   faktycznie jesteś kimś, skoro wiesz lepiej niż jedna z ważniejszych osób   w Egmoncie.
  a dla tych twoich argumentów z badaniem rynku i brakiem szans też mam   dobry cytat:
 
Cytat: Yaqza
18. Wczoraj wydawnictwo Mandragora poinformowała, po   wielu miesiącach niepewności, że nie zamierza już wydawać komiksów spod   znaku Star Wars. Tak więc, czy Wy nie moglibyście przejąć pałeczki?
 
  Nie. Licencja jest bardzo droga, rynek w Polsce – jak przekonało się już   kilku wydawców – bardzo płytki. Żałuję, sam jestem zbieraczem różnych   starwarsowych przedmiotów.
  i jeszcze jeden:
 
Cytat: Yaqza
7. Kilka lat temu wydawaliście komiksy Star Wars.   Potem uznaliście, że wam to się nie opłaca i przestaliście. Może   faktycznie to się nie opłaca i nigdy się nie będzie opłacać, ale czy   moglibyście umieścić chociaż zamieścić jakąś sondę, aby zbadać czy teraz   to by się nie opłacało bardziej? Nie mówcie, że wydawanie produktów   Star Wars w Polsce się nie opłaca, bo Amber wydaje książki, wydał już   106 albo 107 i nadal wydaje. Uważam, że powinniście to zrobić z kilku   powodów:
 
  -Wtedy kupowanie komiksów było czyś dziecinnym,teraz nie
 
  -Pojawi się serial "Clone Wars, popularność Gwiezdnych Wojen może   wzrosnąć
 
  -Sonda nic nie kosztuje
 
  Komiksy Star Wars były sondowane przez rynek wielokrotnie. Wynik zawsze   był negatywny. Niestety.
  i te twoje cały czas powtarzane argumenty odnośnie zeszytów były   powtarzane przed SW. i okazały się nietrafne.
 
 
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127979#msg1127979   date=1278346408
  Na KZ masz wywiady z szefami TM-Semic, wez sobie   sprawdz jakie mieli   dojscia i ile mogli zalatwic dzieki pewnym zbiegom okolicznosci.
    To   kompletnie inna bajka niz dzisiejsze kupowanie licencji (na kazdy tytul   ze Spidermanem, X-menami etc. osobno)
 
  nie wiem, jak to wygląda z tytułami oryginalnymi w SWK, ale nie trzeba   kupować wszystkich tytułów z np. Batmana, tylko jeden i z niego wybierać historię.
 
 
Cytat: Jarek Obważanek link=topic=32344.msg1127980#msg1127980   date=1278346599
  Różnica jest taka, że serie ze świata Troy są wciąż   wydawane i to jako jedne z niewielu, które przetrwały z tamtych   radosnych czasów, gdy Egmont uruchamiał serię za serią. Natomiast z   rynku amerykańskiego, nie wiedzieć czemu, udaje się wprowadzić na polski   rynek właściwie tylko Vertigo (oczywiście mam na myśli mainstream).
 
  masz rację. nie czytam więc nie wiem. myślałem, że "wcześniej wydawane"   oznacza "kiedyś", a "nie kiedyś i teraz". (a z amerykańskiego mainstreamu jest trochę   Marvela od Muchy jeszcze).

ps. trzy, wytłuszczone cytaty z forum wydawców na konkurencyjnym portalu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Lipiec 05, 2010, 07:26:56 pm
Andy, tak czytam te Twoje posty, ktore poruszaja wiele roznych watkow, ale tak jednym zdaniem, to co Ty wlasciwie chcesz powiedziec?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 05, 2010, 07:43:19 pm
dobra, napisz, jeśli to takie istotne.
pfff... dla mnie kompletnie nieistotne  :roll:
 
 
przecież jest ewidentnie napisane Marvel, bądź DC. szkoda, że wcześniej   czepiałeś się Thorgala, a tu nie zauważyłeś, że zazwyczaj pisałem   Batman. potem rzuciłeś, że Marvela ma jego polski wydział. a jeszcze   później, że odwracam kota ogonem, bo nie chcę Marvela. a nie napisałem,   że to musi być Marvel, zwłaszcza, że jego wydaje Mucha, więc nie tylko   polski oddział Marvela ma licencje.

Naprawde jestes taki tepy, ze nie odrozniasz Muchy, ktora MUSI kupic licencje od Marvela, ktory jest wlascicielem praw do wszystkich postaci i komiksow?
FACET, WEZ SIE SONCENTRUJ PRZEZ 30 SEKUND:
ktokowiek  bedzie chcial wydac cokolwiek z Marvela w Polsce, MUSI KUPIC TO OD MARVELA!
A MARVEL NIC NIE MUSI KUPOWAC.
Mucha nie wyda, bo od poczatku stoi na stanowisku, ze wydawanie u nas zeszytowek im sie nie oplaca (przy okazji sprawdz sobie kto pracyje w Musze i jakie w zwiazku z tym maja rozeznanie),
Marvel nic nie wyda, bo nie widza tutaj zadnego biznesu,
Egmont nie wyda ani nic Marvela, ani DC w zeszytach, bo maja za dobre rozeznanie w rynku,
NIKT z obecnych na rynku wydawcow komiksowycH NIE WYDA ZESZYTOW z Marvela i DC w najblizszych latach.
I TO WSZYSTKO NIEZALEZNIE OD TEGO CO TOBIE I PARU INNYM "FORUMOWYM MYSLICIELOM" PRZYJDZIE DO GLOWY I WYJDZIE KLAWIATURA!
Zrozumiales cokolwiek z tego co napisalem? Czy moze nadal masz problem z jakims Batmanem, Spidermanem, TM_Semic, DK, Mandragora, Marvelem czy co tam ci jeszcze siedzi na watrobie?  :roll:
 
 
od wydawania jest oddział Marvela w Polsce, ma możliwości wydawnicze i   do nich należy kierować wszelkie petycje odnośnie zeszytów. a potem, że   oni nic nie wydadzą, tylko sprzedają licencję. więc się zdecyduj.

Na co mam sie zdecydowac?
Na to, ze rozmawiam z czlowiekiem, ktory nie rozumie czytanego tekstu?  :???: ??: ??:
 

jeśli dla wydawnictwa w porządku oznacza na granicy rentowności, to   niezła to firma. no chyba, że lepiej wiesz od Kołodziejczaka. może   faktycznie jesteś kimś, skoro wiesz lepiej niż jedna z ważniejszych osób   w Egmoncie.
"W porzadku" oznacza, ze generuja zysk a nie strate.
To tak trudno zrozumiec (kurde, dostales tutaj nawet dokladne liczby z wynikami sprzedazy i kalkulacja zyskow)?
Ja nie "wiem lepiej", po prostu potrafie policzyc jaki jest REALNY ZYSK ze sprzedazy, jakbym chcial "wiedziec lepiej" to bym sie po prostu Tomka zapytal  :roll:  (chciaz pewnie uslysze, ze mam tego nie ujawniac  :???: ??: ??:  )
 
a dla tych twoich argumentów z badaniem rynku i brakiem szans też mam   dobry cytat:
i jeszcze jeden:
i te twoje cały czas powtarzane argumenty odnośnie zeszytów były   powtarzane przed SW. i okazały się nietrafne.

I wlasnie tyle wiesz ile przeczytasz na forum, bez zastanowienia i tylko to co wydawca byl laskaw napisac.
Mandragora zrezygnowala z wielu wzgledow, jeden z nich to brak zwiekszenia sprzedazy mimo zakonczenia kinowej sagi i serialu.
Egmont wtopil wczesniej i widzac wtope Mandragory nie mial zamiaru sie w to pchac, zaryzykowali wznowienie serii po animowanym filmie kinowym i nowym serialu i zalapalo.
Masz takie przelozenie w przypadku jakiejkowiek postaci z Marvela czy DC?  :roll:
 
nie wiem, jak to wygląda z tytułami oryginalnymi w SWK, ale nie trzeba   kupować wszystkich tytułów z np. Batmana, tylko jeden i z niego wybierać historię.

To kup i wydaj.  :roll:
 
Turu - luz. Nie wyzywać mi się tutaj od tępych.
graves
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 09:27:06 pm
Robercie, powinieneś dać Markowi medal za cierpliwość zamiast nawoływać go do wyluzowania. ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 05, 2010, 09:29:32 pm
Robercie, powinieneś dać Markowi medal za cierpliwość zamiast nawoływać go do wyluzowania. ;)
Po cichu podziwiam, ale głośno dmucham na zimne. ;-)
Ten temat jest momentami bardzo ciekawy (chociaz zbyt często się powtarzają co niektóre rzeczy :p).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 05, 2010, 09:33:56 pm
Najciekawsze w nim jest już to, jak bardzo rozmówca może być zamknięty na dyskusję. Daleko przebił moje rozmowy z Markiem sprzed kilku lat na temat rozdzielczości, na jakich trzeba pracować.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 05, 2010, 10:01:04 pm
Po cichu podziwiam, ale głośno dmucham na zimne. :wink:
Ten temat jest momentami bardzo ciekawy (chociaz zbyt często się powtarzają co niektóre rzeczy :razz: ).

staram sie tradycyjnie nie przekraczac garnicy (chociaz bywa to tutaj trudne  :???:  )
kurcze, najgorsze jest to, ze caly czas licze na jakies ciekawe watki, a "oponenci" sie zapetlili zamiast isc do przodu:
-watek Batmana leci w dwoch tematach (troche jalowy, bo skoro nie pasuje to co najlepiej schodzi w USA, a ambitniejsze rzeczy przetrenowal juz TM-Semic, zas cala reszta jest zaspokajana przez sciaganie z sieci i zakupy w oryginale, to co wydawac? czy grupa "polskich wielbicieli zeszytowek" ma jakas tajemna recepte?)
-watek Marvela wydaje mi sie tutaj zamkniety (chociaz to dziwne, ze "wielbiciele zeszytowek" wkladaja tyle wysilku w agitacje na forach/blogach i gdzie tam jeszcze, a nie potrafia uderzyc do polskiego oddzialu Marvela)
-temat chyba juz za mocno zboczyl, od problemow zwiazanych z wycofaniem sie Empiku dotarlismy (ktory to juz raz?) do wizji kraju zeszytami z Batmanem i Spidermanem plynacego i wyszukiwania tego co podobno powiedzialem "miedzy zdaniami"  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 05, 2010, 11:11:51 pm
1.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1127979#msg1127979   date=1278346408
Jarkowi to akurat chodzilo o to, kto ma dostep do   jakich informacji, a to juz w tej dyskusji jest dosyc istotne  :roll:
pfff... dla mnie kompletnie nieistotne  :roll:

2.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128006#msg1128006   date=1278355399
Naprawde jestes taki tepy, ze nie odrozniasz Muchy,   ktora MUSI kupic   licencje od Marvela, ktory jest wlascicielem praw do wszystkich postaci i   komiksow?
  FACET, WEZ SIE SONCENTRUJ PRZEZ 30 SEKUND:
  ktokowiek    bedzie chcial wydac cokolwiek z Marvela w Polsce, MUSI KUPIC TO OD   MARVELA!
  A MARVEL NIC NIE MUSI KUPOWAC.
  Mucha nie wyda, bo od   poczatku stoi na stanowisku, ze wydawanie u nas zeszytowek im sie nie   oplaca (przy okazji sprawdz sobie kto pracyje w Musze i jakie w zwiazku z   tym maja rozeznanie),
  Marvel nic nie wyda, bo nie widza tutaj   zadnego biznesu,
  Egmont nie wyda ani nic Marvela, ani DC w zeszytach,   bo maja za dobre rozeznanie w rynku,
człowieku, przecież to że Mucha musi kupić licencję na Marvela, jest tak samo logiczne, jak to, że Egmont musi kupić licencję na Star Wars. to jest jedna z podstaw działania rynku i... kolejne podobieństwo między zeszytami Marvela (choć mi chodzi również o DC) a Star Wars. podaj zdanie, gdzie powiedziałem, że np. Egmont nie będzie musiał kupić licencji, bo trochę zmieniasz wypowiedzi, chcą z ludzi zrobić tępaków, a to nie wypada szanującemu się człowiekowi. a w przypaku polskiego oddziału Marvel zdaje mi się, że też by musiał oddać część przychodów amerykańskiemu oddziałowi. ale tylko "zdaje" i nie jest to potwierdzony argument. i już wytłumaczyłem, że dla Marvela to może być zbyt mały zysk, żeby w to wejść, a dla np. Egmontu może to działać, jak SWK, mimo małego zysku.

3.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128006#msg1128006   date=1278355399
NIKT z obecnych na rynku wydawcow komiksowycH NIE   WYDA ZESZYTOW z   Marvela i DC w najblizszych latach.
  I TO WSZYSTKO NIEZALEZNIE OD TEGO   CO TOBIE I PARU INNYM "FORUMOWYM MYSLICIELOM" PRZYJDZIE DO GLOWY I   WYJDZIE KLAWIATURA!
wiem, że może być z tym problem, bo znam stanowisko Muchy od dawna, Egmont też ostatnio w odpowiedziach powtórzył, że nie zamierza na razie w to wchodzić, a dla Marvela to zbyt mały przychód. przeczytaj mój pierwszy post. tam nie było o żadnych konkretnych wydawcach, tylko ogólnie, że to może szansa na świeżą krew dla rynku. potem rozmowa zeszła na Egmont, głównie przez podobieństwo do SW, bądź do FK. i to aż dziw, że jako osoba szanowana pierwszy skoczyłeś do hejtowania zeszytówek, skoro wiedziałeś, że nie ma na to szans.

4.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128006#msg1128006   date=1278355399
Zrozumiales cokolwiek z tego co napisalem? Czy moze   nadal masz problem z   jakims Batmanem, Spidermanem, TM_Semic, DK, Mandragora, Marvelem czy co   tam ci jeszcze siedzi na watrobie?  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)
tak, tak. nieźle. w poprzedniej wypowiedzi podałeś przykład wysokich nakładów. ja Ci odpowiedziałem. i teraz wynika, że ja mam z tym problem, bo dałem odpowiedź. jakby nie napisał, to byś z kolei zasugerował, że nie mam argumentów. tak, czy tak to ja byłbym tym tępym, panie turucorp.

5.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128006#msg1128006   date=1278355399
"W porzadku" oznacza, ze generuja zysk a nie strate.
  To tak trudno   zrozumiec (kurde, dostales tutaj nawet dokladne liczby z wynikami   sprzedazy i kalkulacja zyskow)?
  Ja nie "wiem lepiej", po prostu   potrafie policzyc jaki jest REALNY ZYSK ze sprzedazy, jakbym chcial   "wiedziec lepiej" to bym sie po prostu Tomka zapytal  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)  (chciaz pewnie uslysze,   ze mam tego nie ujawniac  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/confused.gif)??: ??: ??:  )
czy "w porządku" oznacza "na granicy rentowności"?
i jeśli generują zysk, to czy DC (bądź Marvel, bo się przy nim upierasz) nie mógłby być platformą reklamową albumów Batmana?

6.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128006#msg1128006   date=1278355399
I wlasnie tyle wiesz ile przeczytasz na forum, bez   zastanowienia i tylko   to co wydawca byl laskaw napisac.
  Mandragora zrezygnowala z wielu   wzgledow, jeden z nich to brak zwiekszenia sprzedazy mimo zakonczenia   kinowej sagi i serialu.
  Egmont wtopil wczesniej i widzac wtope   Mandragory nie mial zamiaru sie w to pchac, zaryzykowali wznowienie   serii po animowanym filmie kinowym i nowym serialu i zalapalo.
  Masz   takie przelozenie w przypadku jakiejkowiek postaci z Marvela czy DC?  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)
Mandragora zrezygnowała z zeszytów superhero z wielu względów, jeden z nich to brak zwiększenia sprzedaży, mimo iż w tym czasie wychodziło wiele filmów z Marvela, jak choćby Spider-Man, czy X-Men.
Egmont wtopił wcześniej z superhero w postaci albumów i widząc wtopę Mandragory, nie miał zamiaru się w to pchać. zaryzykował z Batmanem w postaci zeszytów w okolicach sequelu jednego z najbardziej dochodowych filmów w historii i załapało.
i widzisz, skojarzyło mi się kolejne porównanie do SW, na "tak", jeśli chodzi o zeszyty z superhero, ale ja jestem tępy i ten argument do Ciebie pewnie nie trafi.

7.
Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128006#msg1128006   date=1278355399
To kup i wydaj.  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)
tak i wszystko, co kiedykolwiek podam, że można jakoś poprawić, mam osobiście wykupić i osobiście poprawić. na początku jeden z wydawców prosił o pomysły i dla mnie to był jeden z nich.

Cytat: graves link=topic=32344.msg1128027#msg1128027   date=1278361772
Po cichu podziwiam, ale głośno dmucham na zimne. :wink:
Ten temat jest momentami bardzo ciekawy (chociaz   zbyt często się powtarzają co niektóre rzeczy :razz: ).
no tak, bo to ja jestem ten zły. wszystko wina wielbicieli zeszytów i cyklistów.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128035#msg1128035   date=1278363664
staram sie tradycyjnie nie przekraczac garnicy   (chociaz bywa to tutaj trudne  :???: ??: ??:  )
kurcze, najgorsze jest   to, ze caly czas licze na jakies ciekawe watki, a "oponenci" sie   zapetlili zamiast isc do przodu:
-watek Batmana leci w dwoch tematach   (troche jalowy, bo skoro nie pasuje to co najlepiej schodzi w USA, a   ambitniejsze rzeczy przetrenowal juz TM-Semic, zas cala reszta jest   zaspokajana przez sciaganie z sieci i zakupy w oryginale, to co wydawac?   czy grupa "polskich wielbicieli zeszytowek" ma jakas tajemna recepte?)
taa, nie tylko Ty nie przekraczasz granicy.
kurcze, najgorsze jest to, że gdyby nie wyszedł SWK, teraz byś powtarzał, że po badaniach rynku nie ma na to szansy...
i kto się zapętlił? był pomysł, potem argumenty na "nie". potem kontrargumenty, etc. i z tą siecią to nie jest zapętlenie. już pisałem i nie odpowiedziałeś, a czekasz na coś nowego. po co skoro nie odpowiesz? nie ma się co oszukiwać. prędzej, czy później większość pozycji z polskiej oferty trafia do sieci. jeżeli, ktoś ściąga pozycję za piątaka, to ściąga też przetłumaczoną pozycję z rynku francuskiego za 150 pln. chcesz czegoś nowego, to odpowiedz.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 05, 2010, 11:54:12 pm
Andy, o co Ci w ogóle chodzi? Uważasz, że Egmont ma obowiązek angażowania się w trykoty czy co?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 06, 2010, 12:26:38 am
Jeszcze mi sie chce   :shock:

5. czy "w porządku" oznacza "na granicy rentowności"?
i jeśli generują zysk, to czy DC (bądź Marvel, bo się przy nim upierasz) nie mógłby być platformą reklamową albumów Batmana?

Sprobuje ci to (jak i punkty od 1 do 4) wytlumaczyc za pomoca liczb.
Moze bedzie latwiej?  :roll:
Wydawanie zeszytowek ma sens jesli sprzedaje sie przynajmniej na poziomie SW (to, mam nadzieje juz ustalilismy?)
Czyli wersja bardzo optymistyczna:
udalo sie sprzedac 1500 egz. powyzej polowy nakladu
przy cenie 6 pln zysk wydawcy wynosi 4 500 pln
i z tego oplaca osoby u siebie zatrudnione, podatki, zus, nfz etc.
 
wydajac album np. Batmana w nakladzie TYLKO 2 tys. i cenie 40 pln, sprzedaje caly naklad i ma 20 000 zysku
i nie buja sie z jakims magazynowaniem, firmami typu Ruch (ktory potrafi zmielic cala reszte nakladu, a nawet jak nie zmieli to niesprzedane zeszytowki zwroci wydawcy, ktory co ma potem zrobic?) itd. itp.
 
Pytanie z mojej strony:
Jaka "platforma dla sprzedazy" albumow z "Batmanem" beda zeszyty z "Batmanem", skoro na albumach wydawca zarobi bez problemu ponad 4 razy wiecej, a dobor komiksow do zeszytow i poziom ich sprzedazy to kompletna niewiadoma?
W dodatku jak dobierzesz komiksy do zeszytow zeby byly kompatybilne z albumami? (w SW nie ma tego problemu).
Album wydajesz kiedy chcesz/mozesz, zeszyty musza wychodzic regularnie i czy na nich zarabiasz czy tez tracisz, musisz wydawac je conajmniej przez rok zeby sprawdzic, ze zalapalo.
 
CZY TA KALKULACJA DLA CIEBIE (i pozostalych zwolennikow zeszytowek) STANOWI JAKIKOLWIEK ARGUMENT ZEBY SIE OPAMIETAC?

7. tak i wszystko, co kiedykolwiek podam, że można jakoś poprawić, mam osobiście wykupić i osobiście poprawić. na początku jeden z wydawców prosił o pomysły i dla mnie to był jeden z nich.

Wydawcy, ktory nie wyda zeszytowek, bo nie ma na to sil, mozliwosci ani celu, Ty proponujesz, w ramach rozwiazywania PROBLEMOW Z DYSTRYBUCJA, wydawanie zeszytowek jako panaceum?
Gdzie tu sens i logika? (i jak ja mam sie nie wkurzac?)
 

i kto się zapętlił? był pomysł, potem argumenty na "nie". potem kontrargumenty, etc. i z tą siecią to nie jest zapętlenie. już pisałem i nie odpowiedziałeś, a czekasz na coś nowego. po co skoro nie odpowiesz? nie ma się co oszukiwać. prędzej, czy później większość pozycji z polskiej oferty trafia do sieci. jeżeli, ktoś ściąga pozycję za piątaka, to ściąga też przetłumaczoną pozycję z rynku francuskiego za 150 pln. chcesz czegoś nowego, to odpowiedz.

Prosze bardzo, sugerowana pozycja frankonska za 150 pln (?!) i tak sie sprzeda, wiec z nia nie jest to az takim problemem.
Amerykanskie zeszytowki, ktore juz i tak na starcie musza konkurowac ze skanami oryginalow i tanimi trejdami zza oceanu, dodatkowo dostana po dupie, bo glownym odbiorca bedzie "przypadkowy czytelnik", ktorego trzeba jeszcze zmusic do regularnego kupowania i zagwarantowac mu, ze nie bedzie tanszych wydan zbiorczych. A wielu "przypadkowych czytelnikow" oleje comiesieczne szukanie po kioskach jak bedzie sobie mogl raz na jakis czas sciagnac calosc, po polsku, bez wychodzenia z domu i wydawania kasy.
Logiczne?  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Lipiec 06, 2010, 09:20:14 am
Wiecie ze jestescie stare pryki? Serio, siedzicie sobie w tych bujanych fotelach, popijacie meliske i pociskacie opowiasty ze kiedys bylo lepiej a teraz ta sztraszna mlodziec i wogole komuna byla super.

Dlaczego?

Bo Egmont wydaje Marvela i DC. Tylko nie dla starych pierdzili. TeenTitans i Spiderman sa dostepne (choc nie wiem czy ten ostatni jeszcze). Ze stony Egmontu, TT kosztuja 6,90 PLN i maja 112 stron. Nie pasuje bo to dla dzieci? Go fart in bed and die.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 06, 2010, 10:38:01 am
Ależ Wojtku, nie wmówisz mi, że serie „Komiksy dla dzieci DC” i „Komiksy dla dzieci Marvel” osiągnęły rynkowy sukces i przyciągnęły rzesze dzieciaków!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Lipiec 06, 2010, 10:56:29 am

Imma Trolling hard.
No jak widać na tyle ze to wychodzi. Nie na tyle zeby 10 letni czytelnicy Spidermana z gadzetem byli odpowiednia baza czytelnicza dla czyjejkolwiek akcji wydawniczej. Proste, oplaca sie wydawac TeenTitans (cartoonowo networkowe) za 7 zeta dla dzieciakow i oplaca sie wydawac komiksy za 50 zeta dla staruchow z sentymentem tm-semicowym.
Ale ile my mielsimy jak wychodzily TM-Semic? (no dobra ile ja mialem? 10 lat) Czyli target wiekowy dla aktualnej pozycji egmontu. Wrocmy do tej dyskusji za 15 lat i sprawdzy ile, juz wtedy doroslych, czytelnikow kupuje komiksy dojrzale za duz owieksza kase niz pozycje "mlodziezowe". Stawiam dolary przeciwko orzechom ze taki sam procent jak teraz w stosunku do sprzedazy TM.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 06, 2010, 11:32:33 am
Wiecie ze jestescie stare pryki?

Wiemy, wiemy  :???:
Ale o "Spider-Man Magazynie" to pisalem kilka stron tego watku temu, i uslyszalem, ze to za dziecinne nawet dla 10-cio latka, ktory czyta na codzien Donalda. (ja tam nie wiem, u mnie czyta to 5-cio latek, a wlasciwie mu sie czyta, ale on siedzi ostro w komiksach, wiec to inna bajka)

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Lipiec 06, 2010, 11:59:13 am
Zeszytówkowcy, przeczytajcie raz jeszcze mój post sprzed kilku miesięcy:
http://www.lessonslearnedfromrocky.com/2010/03/zeszytowko-wroc-ale-rozowe-okulary.html (http://www.lessonslearnedfromrocky.com/2010/03/zeszytowko-wroc-ale-rozowe-okulary.html)
gdzie dokładnie wypunktowałem dlaczego zeszytówki mają nikłe szanse na powodzenie . Myślałem, że dotarliście do niego, ale po argumentach widzę, że jednak nie.
Przepraszam, że zubażam dyskusję, ale nie chce mi się powtarzać.

Cytuj
uslyszalem, ze to za dziecinne nawet dla 10-cio latka
Bo dokładnie tak jest. Ostatnio bodajże Erik Larsen rozpaczał, że nie ma już praktycznie dobrych komiksów dla każdego. Takich, które z jednej strony nie byłyby ugrzecznione i uproszczone do granic możliwości, a z drugiej co drugą stronę nie urywałoby komuś głowy. Żeby ojciec mógł kupić synowi/córce, a potem samemu przeczytać i nie poczuć się głupszy po lekturze. Nastąpiło mocne rozwarstwienie. Z jednej strony komiksy w które dorosły wraz z fanbojami z lat 80-90, a z drugiej maksymalnie uproszczone i ogłupiające wręcz pozycje dla dzieci.

Tyle, że to problem rynku w USA, a nie naszego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 06, 2010, 12:39:34 pm
No jak widać na tyle ze to wychodzi. Nie na tyle zeby 10 letni czytelnicy Spidermana z gadzetem byli odpowiednia baza czytelnicza dla czyjejkolwiek akcji wydawniczej. Proste, oplaca sie wydawac TeenTitans (cartoonowo networkowe) za 7 zeta dla dzieciakow i oplaca sie wydawac komiksy za 50 zeta dla staruchow z sentymentem tm-semicowym.
Ale co wychodzi, bo sprawdzasz jakieś archiwa i twierdzisz, że to się teraz ukazuje. Otóż się NIE UKAZUJE. Ostatni numer „Komiksów dla dzieci Marvel” ukazał się wg mojej wiedzy ponad pół roku temu i kosztował nie 7 tylko 13 zł. A o „Komiksach dla dzieci DC” to nie słyszałem od hoho jak dawna.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 06, 2010, 12:57:16 pm
Sprobuje ci to (jak i punkty od 1 do 4) wytlumaczyc za pomoca liczb.
Moze bedzie latwiej?  :roll:
Wydawanie zeszytowek ma sens jesli sprzedaje sie przynajmniej na poziomie SW (to, mam nadzieje juz ustalilismy?)
Czyli wersja bardzo optymistyczna:
udalo sie sprzedac 1500 egz. powyzej polowy nakladu
przy cenie 6 pln zysk wydawcy wynosi 4 500 pln
i z tego oplaca osoby u siebie zatrudnione, podatki, zus, nfz etc.
 
wydajac album np. Batmana w nakladzie TYLKO 2 tys. i cenie 40 pln, sprzedaje caly naklad i ma 20 000 zysku
i nie buja sie z jakims magazynowaniem, firmami typu Ruch (ktory potrafi zmielic cala reszte nakladu, a nawet jak nie zmieli to niesprzedane zeszytowki zwroci wydawcy, ktory co ma potem zrobic?) itd. itp.
 
Pytanie z mojej strony:
Jaka "platforma dla sprzedazy" albumow z "Batmanem" beda zeszyty z "Batmanem", skoro na albumach wydawca zarobi bez problemu ponad 4 razy wiecej, a dobor komiksow do zeszytow i poziom ich sprzedazy to kompletna niewiadoma?
W dodatku jak dobierzesz komiksy do zeszytow zeby byly kompatybilne z albumami? (w SW nie ma tego problemu).
Album wydajesz kiedy chcesz/mozesz, zeszyty musza wychodzic regularnie i czy na nich zarabiasz czy tez tracisz, musisz wydawac je conajmniej przez rok zeby sprawdzic, ze zalapalo.
 
CZY TA KALKULACJA DLA CIEBIE (i pozostalych zwolennikow zeszytowek) STANOWI JAKIKOLWIEK ARGUMENT ZEBY SIE OPAMIETAC?
człowieku, ja doskonale rozumiem te kalkulacje, tylko że na zeszytach SWK Egmont też zarabia mniej niż na albumach, więc teoretycznie nie powinni ich wydawać, ale skupić się na bardziej dochodowych albumach. tylko że SWK ma inne zadanie niż albumy. tak jak napisał Jarek bodajże, SWK na powiększać grono nabywców albumów ze świata Star Wars. i być może ogólnie innych albumów.
i czy SWK jest do końca kompatybilny z albumami? bo zdaje mi się, że w każdym zeszycie są 2-3 historię niezależne od siebie, niekoniecznie nawet dziejące się w jednym czasie. ale to nie istotne, bo nie muszą być kompatybilne. tak samo, jak czytelnicy TM-Semic nie czytają albumów z Batmanem, bo jest kompatybilny z ówczesnymi zeszytami. ba, co więcej, nawet poszczególne albumy z tymże Batmanem, wydawane przez Egmont, nie są ze sobą kompatybilne. i te zeszyty nie musiałyby wprowadzać do albumów, tylko ogólnie przyciągać do tych z Batmanem i nie tylko. i jeżeli SWK, faktycznie zwiększyła sprzedaż albumów, to taka promocja nie jest lepsza, niż jakakolwiek inna płatna reklama? zwłaszcza, że jeszcze sama na siebie zarabia. zrozumiałeś, czy chcesz liczb i wyliczeń?

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128049#msg1128049   date=1278372398
Wydawcy, ktory nie wyda zeszytowek, bo nie ma na to   sil, mozliwosci ani celu, Ty proponujesz, w ramach rozwiazywania   PROBLEMOW Z DYSTRYBUCJA, wydawanie zeszytowek jako panaceum?
Gdzie tu   sens i logika? (i jak ja mam sie nie wkurzac?)
może czytaj uważniej, bo faktycznie Ci żyłka pęknie. nigdzie nie pisałem, że możliwość poszerzenia rynku przez zeszyty, rozwiąże problemy z dystrybucją. bo to wielce nielogiczne. i nie wiem, jak do tego doszedłeś.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128049#msg1128049   date=1278372398
Prosze bardzo, sugerowana pozycja frankonska za 150   pln (?!) i tak sie   sprzeda, wiec z nia nie jest to az takim problemem.
  Amerykanskie   zeszytowki, ktore juz i tak na starcie musza konkurowac ze skanami   oryginalow i tanimi trejdami zza oceanu, dodatkowo dostana po dupie, bo   glownym odbiorca bedzie "przypadkowy czytelnik", ktorego trzeba jeszcze   zmusic do regularnego kupowania i zagwarantowac mu, ze nie bedzie   tanszych wydan zbiorczych. A wielu "przypadkowych czytelnikow" oleje   comiesieczne szukanie po kioskach jak bedzie sobie mogl raz na jakis   czas sciagnac calosc, po polsku, bez wychodzenia z domu i wydawania   kasy.
  Logiczne?  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)
taa, a skany amerykańskiego SW też wszyscy ściągają i polski zeszyt się nie sprzedaje i nie zarabia na siebie. i drogie polskie Sandmany też się nie sprzedają, bo przegrywają z tanimi trejdami zza oceanu...
logiczne? z obowiązkowym  :roll:

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128080#msg1128080   date=1278412353
Ale o "Spider-Man Magazynie" to pisalem kilka stron   tego watku temu, i uslyszalem, ze to za dziecinne nawet dla 10-cio   latka, ktory czyta na codzien Donalda. (ja tam nie wiem, u mnie czyta to   5-cio latek, a wlasciwie mu sie czyta, ale on siedzi ostro w komiksach,   wiec to inna bajka)
no i sam powoli zaczynasz sobie odpowiadać na pytania. "Spider-Man Magazyn" jest zbyt dziecinny. dlatego potrzebne jest coś trochę poważniejszego...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Lipiec 06, 2010, 01:21:09 pm
no i sam powoli zaczynasz sobie odpowiadać na pytania. "Spider-Man Magazyn" jest zbyt dziecinny. dlatego potrzebne jest coś trochę poważniejszego...

Potrzebe ktora calkowicie zaspokoja Egmont i Mucha. Przy czym Mucha wchodzi z takim nakladem z czesciowo nasycony rynek ze nie swieci 100% sprzedazy w ciagu roku od wydania
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Lipiec 06, 2010, 01:22:37 pm
Najwyraźniej nie jest to potrzebne.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 06, 2010, 04:57:16 pm
Cholernie umęczyłem się czytając ten topik  :cry:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 06, 2010, 07:21:05 pm
człowieku, ja doskonale rozumiem te kalkulacje, tylko że na zeszytach SWK Egmont też zarabia mniej niż na albumach, więc teoretycznie nie powinni ich wydawać, ale skupić się na bardziej dochodowych albumach. tylko że SWK ma inne zadanie niż albumy. tak jak napisał Jarek bodajże, SWK na powiększać grono nabywców albumów ze świata Star Wars. i być może ogólnie innych albumów.
i czy SWK jest do końca kompatybilny z albumami? bo zdaje mi się, że w każdym zeszycie są 2-3 historię niezależne od siebie, niekoniecznie nawet dziejące się w jednym czasie. ale to nie istotne, bo nie muszą być kompatybilne. tak samo, jak czytelnicy TM-Semic nie czytają albumów z Batmanem, bo jest kompatybilny z ówczesnymi zeszytami. ba, co więcej, nawet poszczególne albumy z tymże Batmanem, wydawane przez Egmont, nie są ze sobą kompatybilne. i te zeszyty nie musiałyby wprowadzać do albumów, tylko ogólnie przyciągać do tych z Batmanem i nie tylko. i jeżeli SWK, faktycznie zwiększyła sprzedaż albumów, to taka promocja nie jest lepsza, niż jakakolwiek inna płatna reklama? zwłaszcza, że jeszcze sama na siebie zarabia. zrozumiałeś, czy chcesz liczb i wyliczeń?

Chce liczb i wyliczen.
Chce zebys mi tutaj jasno i klarownie wykazal, ze wydawanie zeszytowek z Batmanem wplynie na wyniki sprzedazy albumow z Batmanem, ktore sprzedaja sie w 100%.
Chce zebys wykazal, ze roczna inwestycaj w rynek zeszytowek przyniesie zyski i realne podniesienie nakladu albumow.
Skoro uwazasz, ze wiesz lepiej niz wszyscy wydawcy i wszyscy ludzie, ktorzy odzywajac sie na tym forum, jednoczesnie sledza i analizuja od lat rynek komiksowy, to prosze bardzo.
Dajesz te wyliczenia, zamiast gdybac  :roll:

może czytaj uważniej, bo faktycznie Ci żyłka pęknie. nigdzie nie pisałem, że możliwość poszerzenia rynku przez zeszyty, rozwiąże problemy z dystrybucją. bo to wielce nielogiczne. i nie wiem, jak do tego doszedłeś.
Wez czlowieku zacznij w koncu czyac to co sam napisales (kolejny raz Ciebie o to prosze i zaczynam miec wrazenie, ze rozmawiam z betonem  :???: ):
na początku jeden z wydawców prosił o pomysły i dla mnie to był jeden z nich.
JESZCZE RAZ:
KONKRETNY WYDAWCA PROSI O POMYSLY NA DYSTRYBUCJE, A TY MASZ "POMYSL" ZEBY WSZEDL W ZESZYTOWKI?!
 
taa, a skany amerykańskiego SW też wszyscy ściągają i polski zeszyt się nie sprzedaje i nie zarabia na siebie. i drogie polskie Sandmany też się nie sprzedają, bo przegrywają z tanimi trejdami zza oceanu...
logiczne? z obowiązkowym  :roll:

no, skoro jest tak jak mowisz, to pozostaje jedynie sie pocieszac, ze nie da sie sciagnac zeskanowanych sieciowych myslicieli, ktorzy w domowych zaciszach juz dawno rozpykali wszystkie problemy i maja swoje super pewne recepty na sukces.
 
Dobra, zmeczylem sie juz tym belkotem troche i dzieci placza, wiec jesli nie masz juz nic innego w zanadrzu, poza probami udowodnienia mi jakim jestem imbecylem i mielenia w kolko o tym twoim zeszytowo-batmanowym idee fix, to poprosze jeszcze o te "wyliczenia, ktore mowia wszystko" a potem o inny zestaw pytan.  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 06, 2010, 09:10:57 pm
Skoro uwazasz, ze wiesz lepiej niz wszyscy wydawcy i wszyscy ludzie, ktorzy odzywajac sie na tym forum, jednoczesnie sledza i analizuja od lat rynek komiksowy, to prosze bardzo.
Dajesz te wyliczenia, zamiast gdybac  :roll:


He he, dobrze, że Kołodziejczak znał się lepiej od tego gościa co w jego imieniu rozpowiadał, ze nie ma szans na rentowne SW.

Prosicie o streszczenie jednym zdaniem o co chodzi:
Myślę, że przyjdzie czas na zeszytówki, ponieważ poprzednie upadły albo z powodu złej polityki wydawnictw (To nie TASM źle się sprzedawał tylko Soul Saga, Silent Hill i tym podobne), dublowania się tytułów, za szerokiej dystrybucji(musi ona być umiarkowana jak SW komiksu. Zapas pieniędzy lepiej przeznaczyć na reklamę i wtedy zainteresowani pójdą i do empiku.) i rozmachu.
Nasycenie rynku? Zeszyty trafiają  poza "rynek" na który trafiają Sandmany, Sin City czy Baśnie. Wiem, że TASM bardzo dobrze się sprzedawał, a jak ktoś wydaje masę tytułów, które i w USA się nie sprzedają to one ciągną te porządne ze sobą na dno.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 06, 2010, 09:41:58 pm
He he, dobrze, że Kołodziejczak znał się lepiej od tego gościa co w jego imieniu rozpowiadał, ze nie ma szans na rentowne SW.

Ej, to jest niezle.
Powaznie masz jakies informacje o czlowieku, ktory wypowiadal sie w imieniu Kolodziejczaka?  :shock:  (gdzie? kto? za ile? i o co kaman?)

Prosicie o streszczenie jednym zdaniem o co chodzi:
Myślę, że przyjdzie czas na zeszytówki, ponieważ poprzednie upadły albo z powodu złej polityki wydawnictw (To nie TASM źle się sprzedawał tylko Soul Saga, Silent Hill i tym podobne), dublowania się tytułów, za szerokiej dystrybucji(musi ona być umiarkowana jak SW komiksu. Zapas pieniędzy lepiej przeznaczyć na reklamę i wtedy zainteresowani pójdą i do empiku.) i rozmachu.
A jak empik nie bedzie prowadzil komiksow to gdzie pojda?
A jak zeszytowki beda sie sprzedawac w tej "umiakowanej dystrybucji" to jak dlugo wydawca bedzie sie w nie bawil, skoro moze miec kilkukrotnie wieksze zyski z wydawania albumow?
Jaki "zapas pieniedzy" wydawca przeznaczy na reklame, skor ten "zapas" bedzie mniejszy niz obecna zyski z albumow (i z tych zyskow jakos nie udaje sie nikomu finansowac kampanii reklamowych)?
Nasycenie rynku? Zeszyty trafiają  poza "rynek" na który trafiają Sandmany, Sin City czy Baśnie. Wiem, że TASM bardzo dobrze się sprzedawał, a jak ktoś wydaje masę tytułów, które i w USA się nie sprzedają to one ciągną te porządne ze sobą na dno.

"Bardzo dobrze sie sprzedawal" czyli ile schodzilo?
17 tys.?
Przy nakladzie 30 tys.?
to masz tu Gravesa sprzed kilku stron:
- Bo żeby zaistnić w kioskach trzeba wydać 30-50 tys? Dlaczego tak dużo - bo tyle jest kiosków. Co to za sens, jeśli będą komiksy dostępne tylko w jednym kiosku w mieście? Żaden. Jeśli mamy w mieście 20 kiosków, to jest to bardzo małe miasteczko. W dużym mieście jest ich bardzo dużo. Wydajemy więc 50 tys - tylko dlatego, aby zaistnieć w większości kiosków. Załatwiamy, że leżymy na wierzchu, nie przekryci setką innych gazet, filmów, gier komputerowych... I co. Mamy wielko sukces. Sprzedaliśmy 10-15 tys. Co z tego, że mamy w plecy 30 tyś nakładu. Cieszmy się bo kilka osób, jest uradowanych, że jesteśmy w kiosku. No tak... ale jak tak długo można... Wydajemy więc 15 tyś - trafiamy do co 10 kiosku. W małych miastach w ogóle się nie pojawiamy. Tracimy czytelników... Ci których zyskaliśmy, nie moga nas znaleźć. Nowi raczej sie nie pojawiają. Komiksy niezauważone (pojedyncze sztuki) giną przywalone prasą. Sprzedaje się 5 tys... Pocieszamy się - jak na Polskę to dużo. Jak jednak włożyć następny numer w wielkości 5 tys do kiosków... To chore. Pozostaje sprzedaż w Empiku lub wysyłkowa...
To wszystko przerabiają nasi wydawcy od 10 lat.
Co z tego jak i tak znajdzie się zawsze kilku mądrali na forum - co twierdzi, że to opłacalne. Pokażcie - że to opłacalne. Wydawcy już nie wierzą w takie wyssane z palca zapewnienia.

Z mojej strony EOT, bo dyskusja juz naprawde kreci sie w kolko jak g... w przereblu  :roll:
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Matt@ w Lipiec 06, 2010, 09:59:37 pm
Ej, to jest niezle.
Powaznie masz jakies informacje o czlowieku, ktory wypowiadal sie w imieniu Kolodziejczaka?  :shock:  (gdzie? kto? za ile? i o co kaman?)
Wiem, że załapałeś o co chodzi, a to tylko sposób na ignorowanie argumentów.
Chodzi o to, że podobna sytuacji już była i to co mówi Kołodziejczak może mijać się z prawdą.
A jak empik nie bedzie prowadzil komiksow to gdzie pojda?
A jak zeszytowki beda sie sprzedawac w tej "umiakowanej dystrybucji" to jak dlugo wydawca bedzie sie w nie bawil, skoro moze miec kilkukrotnie wieksze zyski z wydawania albumow?
Zeszyty nie trafiają do empików na stanowiska z komiksami, tylko do gazet. Nawet jakby zlikwidował stanowiska to zeszytówki by sprowadzał. Co do drugiego to spytaj pana Tomasza jak to działa z SWK.
Co chwila prosisz o "konkretne liczby" na poparcie tezy. Sam daj liczby. To, że wcześniej wydawnictwa upadły zostało już uargumentowane  kilkanaście razy. Jak upadł tm-semic, Marvel był na skraju bankructwa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Andy13 w Lipiec 06, 2010, 10:20:43 pm
Chce liczb i wyliczen.
Chce zebys mi tutaj jasno i klarownie wykazal, ze wydawanie zeszytowek z Batmanem wplynie na wyniki sprzedazy albumow z Batmanem, ktore sprzedaja sie w 100%.
Chce zebys wykazal, ze roczna inwestycaj w rynek zeszytowek przyniesie zyski i realne podniesienie nakladu albumow.
Skoro uwazasz, ze wiesz lepiej niz wszyscy wydawcy i wszyscy ludzie, ktorzy odzywajac sie na tym forum, jednoczesnie sledza i analizuja od lat rynek komiksowy, to prosze bardzo.
Dajesz te wyliczenia, zamiast gdybac  :roll:
a ja chcę wyników analizy rynku, które ponoć były robione przed SWK i przed zeszytami teraz, bo się na nie powołujesz. i wykaz, jak to się różni w tej analizie SWK do sprzedaży aktualnej. i dlaczego nagle się opłaca wydawać SWK, mimo niekorzystnych analiz.

Cytat: Andy13 link=topic=32344.msg1128095#msg1128095   date=1278417436
i jeżeli SWK, faktycznie zwiększyła sprzedaż   albumów, to taka promocja nie jest lepsza, niż jakakolwiek inna płatna   reklama? zwłaszcza, że jeszcze sama na siebie zarabia. zrozumiałeś, czy   chcesz liczb i wyliczeń?
 
no i gdzie tu masz o Batmanie? mogę Ci dać te wyliczenia odnośnie SWK, ale przecież sam je podałeś, więc bez sensu.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128184#msg1128184   date=1278440465
):JESZCZE RAZ:
KONKRETNY WYDAWCA PROSI O POMYSLY   NA DYSTRYBUCJE, A TY MASZ "POMYSL" ZEBY WSZEDL W ZESZYTOWKI?!
Cytat: TAURUS MEDIA link=topic=32344.msg1125995#msg1125995   date=1277240161

Właśnie tak! Sprzedaż spada a sklepy robią   bokami. Dodatkowo największa sieć sklepów (wszyscy wiedzą o kogo chodzi)   po "angielsku" wychodzi z komiksów (no może tylko diametralnie   ogranicza ich dostępność)
to jest pierwszy post tego konkretnego wydawcy. najpierw napisał, że sprzedaż spada. potem, że dodatkowo największa sieć wychodzi z komiksów. ja podałem pomysł na zwiększenie sprzedaży, a nie polepszenie dystrybucji.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128216#msg1128216   date=1278448918
"Bardzo dobrze sie sprzedawal" czyli ile schodzilo?
  17 tys.?
  Przy   nakladzie 30 tys.?
  to masz tu Gravesa sprzed kilku stron:
piszesz, że to wszystko kręci się, jak gówno w przeręblu, a sam powtarzasz ten argument już któryś raz. wykaż czemu przy dystrybucji i nakładzie podobnym do SWK będzie klapa. odwrotnie niż w przypadku SWK.

Cytat: turucorp link=topic=32344.msg1128216#msg1128216   date=1278448918
Z mojej strony EOT, bo dyskusja juz naprawde kreci   sie w kolko jak g... w   przereblu  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/rolleyes.gif)
  mam nadzieję, bo wiele osób już sugeruje, że rozmowa nuży.
 
Cytat: Matt@ link=topic=32344.msg1128206#msg1128206   date=1278447057
He he, dobrze, że Kołodziejczak znał się lepiej od   tego gościa co w jego imieniu rozpowiadał, ze nie ma szans na rentowne   SW.
 
dokładnie, bo teraz nie byłoby na rynku wydania, które zwiększyło sprzedaż albumów SW i być może innych albumów również.

dzisiaj na gildii pojawiła się recenzja pierwszego numeru "Star Wars Komiks". zaczyna się słowami:
Cytat: Marcin Andrys
Nie zrażając się doświadczeniem Amberu i   Mandragory, wydawnictwo Egmont   postanowiło reaktywować serię zeszytów z cyklu „Gwiezdnych Wojen”.   Poprzednim razem, wykorzystując premierę „Mrocznego widma”, zeszyty   gwiezdnej sagi ukazywały się w latach 1999-2000. Największy polski   wydawca postanowił, wbrew znanemu przysłowiu „nie wchodzi się dwa razy   do tej samej rzeki”, jeszcze raz dać szansę najsławniejszemu dziecku   Lucasa.
 
i w końcu, któreś wydawnictwo, nie zrażając się doświadczeniami Axela i Mandragory,  reaktywuje zeszytówki, wbrew znanemu przysłowiu „nie wchodzi się dwa razy   do tej samej rzeki”. i wypali to, podobnie, jak w przypadku SW, mimo wcześniejszych niepowodzeń i rzekomej analizy rynku.

zeszytówki nie wypalą na rynku?
nie ma takiego argumentu.
dziękuję, dobranoc.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Lipiec 06, 2010, 10:37:32 pm
Tęsknię za tobą, zeszytówko. :(
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Lipiec 07, 2010, 07:36:30 am
i w końcu, któreś wydawnictwo, nie zrażając się doświadczeniami Axela i Mandragory,  reaktywuje zeszytówki, wbrew znanemu przysłowiu „nie wchodzi się dwa razy   do tej samej rzeki”. i wypali to, podobnie, jak w przypadku SW, mimo wcześniejszych niepowodzeń i rzekomej analizy rynku.

Albo wypi****lą się na tym tak samo, jak poprzednicy.

zeszytówki nie wypalą na rynku?
nie ma takiego argumentu.
dziękuję, dobranoc.

Muszą wypalić, bo kilku koleżków z internetu ledwo w większości pamiętających czasy, kiedy zeszytówki w Polsce były i nie mających bladego pojęcia ile wtedy było warte 13.5 tysiąca, które kosztował zeszyt wierzy, że mają rację?

Nie ma takiego argumentu.

Dobrej nocy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: cro_no w Lipiec 07, 2010, 07:59:32 am
Muszą wypalić, bo kilku koleżków z internetu ledwo w większości pamiętających czasy, kiedy zeszytówki w Polsce były i nie mających bladego pojęcia ile wtedy było warte 13.5 tysiąca, które kosztował zeszyt wierzy, że mają rację?

I tak droższy był Asteriks :biggrin: Pomimo że były drogie, to i tak nie ma co porównywać cen, bo raz że była inflacja, a dwa że nie było zbyt wiele alternatyw dla dzieciaków. No może poza grami na C-64 i Amigę 500 i gazetami pokroju Bajtek, Top Secret czy Secret Service. Tylko że później weszło prawo autorskie, i ceny gier również poszybowały.

Fajne było wówczas dzieciństwo :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Lipiec 07, 2010, 09:54:50 am
Nie wkurzaj się aż tak bardzo Turu na Andy'ego, bo w jego uporczywym domaganiu się zeszytówek z Batmanem dostrzegam elementy pozytywnego myślenia.  Obawiam się jednak, że masz niestety rację w tej sprawie i nie tędy droga.

Chciałem zwrócić uwagę, że Tomek i jego ekipa przećwiczyli już cały wachlarz kanałów sprzedaży. Wypróbowali (i wciąż próbują) coraz to nowych form komiksowych. Niektóre jakoś funkcjonują (Eksluzywy, SW, może FK), inne ledwo zipią (TPB w miękkich, seria Kawalarzy czy Lou - super komiks zresztą).
Żaden inny wydawca nie eksperymentował w ten sposób. Egmont ma kasę i wiedzę o rynku wydawniczym, której nikt na tym forum przypuszczam nie ma. Więc nasze próby tutaj doradzania wydawcom co mają wydawać by przezwyciężyć tzw. zapaść rynku są dość zabawne.
 
Przez cały ten wątek przebija kwestia cen. Sam uważam, że to pewien problem jest.
Myślę jednak, że warto zasugerować  niektórym wydawcom, by zrobili analizę rynku komiksowego w aspekcie czysto biznesowym, np w oparciu o zasadę 5-ciu sił Portera. Ten system bardzo ładnie odpowiada czemu poległo Manzoku czy Sutoris.
Rozważyłbym szczególnie uważnie substytuty, siłę dostawców i nabywców. Dla każdego z tych obszarów opracowałbym strategię. To zadanie dość trudne merytorycznie ale warto takie rzeczy robić. Może się na przykład okazać, że kluczem są nie nabywcy, a substytuty. A strategie na substytuty dość łatwo poukładać.
W działaniach Egmontu dostrzegam zresztą wątki, które wskazują na takie myślenie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 07, 2010, 05:50:23 pm
I tak droższy był Asteriks :biggrin: Pomimo że były drogie, to i tak nie ma co porównywać cen, bo raz że była inflacja, a dwa że nie było zbyt wiele alternatyw dla dzieciaków. No może poza grami na C-64 i Amigę 500 i gazetami pokroju Bajtek, Top Secret czy Secret Service. Tylko że później weszło prawo autorskie, i ceny gier również poszybowały.

Fajne było wówczas dzieciństwo :smile:
Semici były drogie w momencie wejscia na rynek. Pisałem o tym mnóstwo razy. I w temacie ceny komiksów (http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,30734.msg1072237.html#msg1072237) i w temacie nowy gracz (http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,4676.msg121466.html#msg121466) i w rewolucja w Mandragrze (http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,10223.msg294701.html#msg294701) i pewnie wiele razy wczesniej...
Najdokładniej z przykładami opisałem w KZ:
Cytuj
Ja zetknąłem się z nim po raz pierwszy właśnie w pewien czerwcowy poranek 1990 roku, kiedy ujrzałem w kiosku Ruchu dwa całkiem nowe komiksy: "The Amazing Spider-man" i "The Punisher". Natychmiast chciałem je kupić, jednak cena na okładce nieco ostudziła moje zapędy. Komiksy te były na tamte czasy bardzo drogie (każdy kosztował 9 500 starych złotych, dla porównania kupiony w tym samym miesiącu drugi album komiksu "Hugo" kosztował 5 300 starych złotych i większość cen albumów "Pegasusa", "Orbity" lub "Komiksu Fantastyka" z tamtego okresu, kształtowała się wokół tej kwoty). Wydawnictwo było mi całkiem nieznane (nic nie słyszałem wcześniej o tym, że powstało nowe wydawnictwo wydające komiksy amerykańskie), jednak na próbę kupiłem znanego mi z oryginalnych wydań "Spider-mana". Spodobał mi się. Ujrzałem w tym numerze również po raz pierwszy postać Punishera. Postanowiłem więc niezwłocznie (na drugi dzień) nabyć drugi komiks tego wydawnictwa. Pierwszy zeszyt z Punisherem, z genialną kreską Whilce'a Portacio, to było właśnie to, czego brakowało mi w dotychczasowo czytanych komiksach.
Pierwszy Asteriks jednak (z tego samego 90 roku) był droższy - kosztował 12.000  :biggrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Lipiec 07, 2010, 06:00:32 pm
Nie wkurzaj się aż tak bardzo Turu na Andy'ego, bo w jego uporczywym domaganiu się zeszytówek z Batmanem dostrzegam elementy pozytywnego myślenia. 

"az tak" to sie nie wkurzam  :wink:
po prostu zmeczyly mnie juz sugestie. ze tylko Egmont (bo przeciez nikt inny nawet nie jest w stanie wejsc w to na powaznie), i tylko zeszytowki.
I to w temacie, w ktorym zainteresowani to min. Taurus, KG, Ongrys, Timof itp.  :roll:
Przeciez to tak jakby w temacie o zegarkach jako jedyna recepte na problemy wciskac wszystkim producentom, ze maja rozszerzyc oferte o samochody, bo Swatch je robi i w ogole  :oops:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Lipiec 07, 2010, 11:10:54 pm
Z tymi zeszytówkami TM-Semic...
Drogie były. Teraz można je kupić po 2,3,5 PLN, na allegro i wyprzedażach, więc to rzutuje na oczy i kieszenie epigonów. Ale wtedy za jeden zeszycik można było kupić kilka paczek fajek a piw jeszcze więcej, o czym zawładnięci chcicą nie mają pojęcia. Bo z antykwariatów wynoszą kosze komiksów, płacąc pół ceny jednego "Miszcza". Proporcjonalnie do cen mleka, bułek i ziemniaków - Spider kosztowałby ok. 25 - 30 PLN za zeszyt, Batman i Puni takoż. Tanio?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Lipiec 08, 2010, 08:11:26 am
Ja pamiętam, że jako biedne bieszczadzkie dziecko było mnie stać na jeden numer x-menów co dwa miesiące.
Aby oszczędzić, wykupiłem sobie nawet prenumeratę.

Komiksami wymieniałem się z kolegami.
Jeden kupował punishera a drugi spidera.
Z batmanem i superkiem miałem zaległości, które nadrobiłem dopiero kilka lat później.
Raz dostałem jeden numer supermana pod choinkę (ten z brianiakiem). Matka nie mogła pojąć, że to się kupuje co miesiąc.
Zupełnie jak w tym dowcipie: "Mamo, kup mi komiks o supermanie. Po co ci? Przecież jeden już masz".

NIe dość, że te komiksy były drogie, to aby je sobie kupić jechałem do najbliższego miasteczka 25 kilometrów.
W kiosku w mojej wsi pojawiły się dopiero wtedy gdy publikowano x-menów rysowanych przez Jima Lee.

ach, wspomnień czar.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Lipiec 08, 2010, 08:28:40 am
Ale czy to nie najlepszy przyklad na szerzenie komiksowej swiadomosci? Komiksy trafiajace pod nawet najbardziej opadle strzechy bieszczadzkich chatek. Samotny rybak czekajac na pelne sieci na srodku morza czyta najnowszy run w Supermanie. Zagubiony turysta trafia na 3 korony aby tam, na szczycie, wymienic sie z innymi fanami najnowszymi numerami Spidermana. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 08, 2010, 10:43:15 am
Ja pamiętam, że jako biedne bieszczadzkie dziecko było mnie stać na jeden numer x-menów co dwa miesiące.
Aby oszczędzić, wykupiłem sobie nawet prenumeratę.

Ja z kolei pamiętam, że pierwsze komiksy TMS pożyczałem od sąsiada, którego tata miał kiosk. I on zbierał wszystko od samego początku. Pierwszy zeszyt, który sam kupiłem, to był run Erika Larsena w Spider-Manie (nr 4/1993). Potem powoli dołączały do niego kolejne tytuły - np. pierwszy X-Men w mojej kolekcji to 4/1994 (czyli wspomniany Dżim). W tym albo kolejnym roku kupowałem już wszystko co tylko TMS wypuszczał, poprzednie numery udało mi się zdobyć w późniejszym czasie w jednym takim super wyposażonym antykwariacie (razem z kompletem Thorgali, Szninklem i innymi takimi).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: tranway w Lipiec 08, 2010, 04:47:05 pm
Z kieszonkowego byłem w stanie kupić jakieś dwa, trzy zeszyty (mówię już o latach post '95, bo wcześniej nie miałem "stałych dochodów"), a wszelkie wydania specjalne i Mega Marvele to już kupowałem z oszczędności urodzinowo-okazyjnych.
Z perspektywy czasu te nie najniższe ceny komiksów uważam za bardzo dobrą lekcję oszczędzania i świadomego wydawania pieniędzy, która zaprocentowała w dorosłym już życiu.
Do dzisiaj pamiętam jakie "batalie" toczyłem sam ze sobą o to, który komiks kupować a jaki zaprzestać....
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: nayroth w Lipiec 08, 2010, 05:24:40 pm
Ale wtedy za jeden zeszycik można było kupić kilka paczek fajek a piw jeszcze więcej, o czym zawładnięci chcicą nie mają pojęcia.
Za jednego TM-Semica kilka paczek fajek albo piw? Aż tak fajnie to chyba nie było...

Pamiętam że w owych czasach byłem przekonany że kioskarz ma najlepszą pracę na świecie, te wszystkie komiksy na wyciagnięcie ręki...
I jeszcze obserwując jak ceny Spiderów rosły od początkowych 9,9tys podejrzewałem ze kiedyś w przyszłości komiksy będą kosztowac nawet po 100 tys (10 zł), ale wydawało się to absolutnie nierealne.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Lipiec 08, 2010, 05:25:58 pm
Ja pamietam, jak TM Semic zabil serie Punishera publikujac jakies bohomazy  z Czarna Wdowa, hahaha, ale to jest delikatnie mowiac taki offtop ze o jeeee.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: cro_no w Lipiec 08, 2010, 07:17:42 pm
Tak, offtop, ale fajnie się wspomina swoje dzieciństwo :) Pamiętam jak kiedyś stanąłem przed dylematem - nowy numer X-Men czy Trans Formers. Kupiłem Trans Formers :) Takie czasy były...
Ale najgorzej było jak w miesiącu ukazywał się nowy numer Mega Marvel oraz Asteriks. Niby Mega była kwartalnikiem, a Asteriks dwumiesięcznikiem, to jednak był to problem bo i w kolejnym miesiącu nowy X-Men wychodził... Oj, kombinowało się wtedy (i dziadków odwiedzało) :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: tranway w Lipiec 08, 2010, 08:09:50 pm
Pamiętam jak kiedyś stanąłem przed dylematem - nowy numer X-Men czy Trans Formers. Kupiłem Trans Formers
Uuuu.... epic fail :wink:
Oj, kombinowało się wtedy (i dziadków odwiedzało) :biggrin:
Przychylam posta :biggrin: Człowiek kombinował jak mógł, żeby starczyło na wszystkie komiksy, a o innych "dobrach" zupełnie się zapominało....
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Lipiec 08, 2010, 09:59:23 pm
I jeszcze obserwując jak ceny Spiderów rosły od początkowych 9,9tys podejrzewałem ze kiedyś w przyszłości komiksy będą kosztowac nawet po 100 tys (10 zł), ale wydawało się to absolutnie nierealne.
pierwsze trzy numery były po 9,5 tys potem dopiero 9,9 :wink: (i jak dobrze pamiętam znowu powrót na jakieś 3-4 numery do 9,5.....
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Lipiec 08, 2010, 10:13:43 pm
pierwsze trzy numery były po 9,5 tys potem dopiero 9,9 :wink: (i jak dobrze pamiętam znowu powrót na jakieś 3-4 numery do 9,5.....
E, źle pamiętasz. SM wszystkie w 90-tym były po 9,5 tys. W 91 - 9,9 tys do lisopada kiedy wskoczyło na 11,5 tys. Potem w kwietniu 92 - 13,5 tys itd Aż do grudnia 94, kiedy kosztowął 27 tys co w styczniu 95 przełożyło się na 28 tys - czyli 2,8 zł. Ta historia skończyła się w grudniu 98 na 4,5 zł
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Lipiec 08, 2010, 10:33:42 pm
faktycznie, ktoś dosyć ciekawie i bardzo dobrze poprawił cenę na jednym z moich Spiderów (tym z Myślicielem) z 9500 na 9900 ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: janjedlikowski w Lipiec 09, 2010, 10:16:20 am
Empik i Merlin.pl łączą siły! Trzęsienie ziemi w sieci?
 
http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Empik-i-Merlinpl-lacza-sily,wid,12458728,wiadomosc.html (http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Empik-i-Merlinpl-lacza-sily,wid,12458728,wiadomosc.html)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: badday w Lipiec 09, 2010, 12:17:50 pm
Empik i Merlin.pl łączą siły! Trzęsienie ziemi w sieci?
 
http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Empik-i-Merlinpl-lacza-sily,wid,12458728,wiadomosc.html (http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Empik-i-Merlinpl-lacza-sily,wid,12458728,wiadomosc.html)

Też się zastanawiam nad tym. Właśnie wszedłem na forum żeby wkleić link z newslettera Biblioteki Analiz na ten sam temat: http://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/empik-przejmuje-merlin-pl_23269.html (http://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/empik-przejmuje-merlin-pl_23269.html)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Lipiec 09, 2010, 01:19:18 pm
Trzęsienie ziemi? Tzn. będzie jeszcze drożej? Dopłata za dostawę do salonu?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Lipiec 09, 2010, 01:29:21 pm
nie chcę straszyć ale w zeszłym tygodniu w empiku przy marszałkowskiej za cholerę nie mogłem znaleźć regału z komiksami. był tylko regał "dla dzieci" z tytusem, asterixem itd. czy to mroczne widmo zapaści, czy może przegapiłem / zrobili przemeblowanie?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: donTomaszek w Lipiec 09, 2010, 01:42:47 pm
a nie prosciej bylo zapytac kogos z obslugi gdzie/czy/jeszcze taki regal jest?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Robweiller w Lipiec 09, 2010, 01:51:46 pm
Nie ma regałów ani na Marszałkowskiej, ani na Nowym Świecie, ani w Złotych Tarasach. Cała dystrybucja tylko przez Internet, z dostawą do wybranego salonu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Lipiec 09, 2010, 01:52:55 pm
a nie prosciej bylo zapytac kogos z obslugi gdzie/czy/jeszcze taki regal jest?

A nie wstydziłbyś się tak na głos pytać o komiksy? Można zawsze powiedzieć coś w stylu: "Bo kiedyś to co mnie interesuje, to było przy regale z tymi, no, jak to tak... z komiksami, czy jakoś tak. No i one się zawsze rzucały do oczu, to trafiałem. A teraz tego regału z tymi śmiesznymi kolorowankami nie ma i nie mogę trafić."

W Katowicach tez jakiś czas temu było przemeblowanie, też nigdzie nie widziałem regału, ale pochodziłem, pochodziłem i w końcu znalazłem, chyba nawet jakiś lepiej zaopatrzony, niż wcześniej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Lipiec 09, 2010, 02:09:05 pm
W Katowicach tez jakiś czas temu było przemeblowanie, też nigdzie nie widziałem regału, ale pochodziłem, pochodziłem i w końcu znalazłem, chyba nawet jakiś lepiej zaopatrzony, niż wcześniej.

Chciales powiedziec "zrobili przemeblowanie i powywalali mangi na kolekcje a dzieciece na czaspoisma dla dzieci, dlatego tez na <<regale> z komiksami lepiej wyeksponowali te komiksy co im zostaly, bo mieli miejsce zeby postawic je frontem a nie grzbietem do klienta".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Lipiec 09, 2010, 03:22:08 pm
Chciales powiedziec "zrobili przemeblowanie i powywalali mangi na kolekcje a dzieciece na czaspoisma dla dzieci, dlatego tez na <<regale> z komiksami lepiej wyeksponowali te komiksy co im zostaly, bo mieli miejsce zeby postawic je frontem a nie grzbietem do klienta".

Może, nie przyglądałem się. Wchodzę do empika raz na pół roku i to na 5 minut. Wydawało mi się jednak, że jest jakoś więcej, zwłaszcza nowości.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 04, 2010, 12:27:37 pm
Trzeba się będzie przesiąść na oryginały. Częściej i taniej.

Robię tak od 'zawsze'. Nie dlatego, że jest taniej ale wolę oryginały. Wolę też oryginalne wydania zeszytowe a dodatkowo kupuję TPB czy integralki  do czytania na przysłowiowym kiblu. Po japońsku nie czytam ale manga mnie nie jara a resztę 'interesujących' mnie języków mam opanowane.

Kilka razy widziałem tutaj na forum opinie nieprzychylne wobec kupowania oryginałów gdyż 'psuje' się w ten sposób rynek rodzimy. Trudno mi jest się zgodzić z takim stanowiskiem ponieważ nie uważam, ze jako konsument ponoszę odpowiedzialność za rentowność przedsiębiorcy. Kupuję książki i komiksy bo chcę a nie dlatego, że traktuję to jako swoisty mecenat kulturalny bądź akcję charytatywną.

Pomimo tego i tak kupuję sporo polskich wydań. 'Baśnie' po polsku mi bardzo odpowiadały a komiks nie kręcił mnie znów aż tak, żeby kompletować wszystkie zeszyty i TPB na ebayu. To samo dotyczy fajnych wydań zbiorczych jak 'Klasyka' czy reedycja 'Wody Sodowej'. Reasumując, kupuję to co mi najbardziej odpowiada a odpowiedzialności za rynek nie ponoszę tak jak moi odbiorcy nie ponoszą odpowiedzialności za rynek usług, które ja im oferuję.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 04, 2010, 01:33:03 pm
Masz zdrowe podesjcie, tylko niestety nie zawsze tak sie da. Przykladem jest sektor rolniczy - jakby to puscic na zywiol, bylby okropny dramat spoleczny i pewnie odrobine nizsze ceny zywnosci.

Co do komiksow, to trzeba jakos tam wspierac te rodzime wydawnictwa, ale ja tez raczej robie to przy okazji niz jakos szczegolnie planujac wydatki. Problem z tym, ze ostatnio nie mam jak isc do sklepu komiksowego. :(
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 05, 2010, 12:14:49 pm
Co do rolnictwa to ja jako stary Korwinista mógłbym się posprzeczać ale nie na tym forum. ;)

A co do wydawnictw...no cóż, oczywiście fajnie by było gdyby rodzima scena była tak aktywna jak w USA, Belgii czy Holandii ale tak nie jest, tutaj nie ma tej wieloletniej kultury komiksu. To nie jest źle ani dobrze, po prostu tak jest. Jako, że scena jest mniej aktywna a ja osobiście i tak wolę oryginały. Tyczy się to szczególnie wydawnictw belgijskich, holenderskich i francuskich. W innych jestem bardziej elastyczny. :wink:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Sierpień 05, 2010, 02:36:47 pm
Korzystając z okazji, że temat jeszcze istnieje, zadam pytanie ludziom, którzy w rynku orientują się bardziej, niż mniej. Czy waszym zdaniem, na obecną sytuację rynku komiksowego w Polsce wpłynie połączenie się Merlina z Empikiem, a jeżeli tak, to w jaki sposób?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Sierpień 05, 2010, 02:40:14 pm
Hmmm... Jarku?  :biggrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 05, 2010, 03:05:00 pm
Jak dla mnie to w Polsce ciezko jeszcze mowic o rynku z prawdziwego zdarzenia. Nie mam pojecia jaki bedzie wplyw tej fuzji, ale ja bym chcial, zeby komiksy pojawily sie w ksiegarni kolo mojego bloku, przynajmniej w jakims skromnym wyborze. :)

Empiki i Merliny - to ja juz wole sklepy specjalistyczne, skoro i tak musze do nich dojechac! :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Sierpień 05, 2010, 04:28:14 pm
Wiecie, chodziło mi raczej o to, że jeżeli te dwa giganty postanowią bawić się w sprzedaż komiksów, to stać ich będzie na wygryzienie każdego małego sklepiku, czy wydawcy. Lider sprzedaży internetowej + największy salon = ogromna kasa, możliwości, zasięg, baza.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Sierpień 05, 2010, 04:42:31 pm
Komiksy nie są jakimś szczególnym źródłem kasy dla w/w, żeby tak mocno atakować ten segment rynku. Prędzej obawiałbym się pójścia w drugą stronę, czyli rezygnacji ze sprzedaży komiksów co może delikatnie zaboleć wydawców. W takim wypadku odpada zdecydowana większość przypadkowych czytelników, którzy gdzieś przeczytali/usłyszeli, że ten czy tamten komiks jest fajny i chcieliby sobie kupić, a nie będą go szczególnie szukać po sklepach specjalistycznych ukrytych gdzieś w bramach i podworcach.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 06, 2010, 07:46:30 am
ja bym chcial, zeby komiksy pojawily sie w ksiegarni kolo mojego bloku, przynajmniej w jakims skromnym wyborze. :)

znacząca większość komiksów wydanych w polsce jest dostępna w największych hurtowniach książek. W związku z czym każda księgarnia może je zamawiać do woli. Mimo to mało która skięgarnia je zamawia.

Więc jeśli chciałbyś mieć je w swojej księgarni, to wystarczy przekonać właściciela/kierownika. Wydawcy nie bardzo mogą zrobić coś więcej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 06, 2010, 11:23:33 am
Jak to nie?!!!

Wystarczy, że zaczną wydawać zeszyty z superhero po 5 złotych! Każdy sklep będzie się zabijał, żeby to sprzedawać, bo to żyła złota przecież!

Tylko głupi wydawcy wolą zawyżać specjalnie ceny i wydawać jakieś pierdoły w eksklusivach! Sami sobie są winni!

(Uwaga, dla tych tępych: post ironiczny)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Alfons w Sierpień 06, 2010, 01:53:17 pm
Weź się odpi****l od zeszytówek, co kolo? Twoja jałowa ironia nikogo oprócz ciebie samego nie bawi (chociaż i to jest wątpliwe czy ciebie też bawi)

Uwaga, dla tępego godaja: to nie był post ironiczny.


Bardzo ładnie nam się kolega przedstawił - w nagrodę - ostrzeżenie. -b.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 06, 2010, 02:03:38 pm
mnie bawi. zresztą jak każda dyskusja o zeszystówkach superhero:)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 06, 2010, 02:06:06 pm
Mnie też bawi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Sierpień 06, 2010, 02:06:51 pm
Mnie bawi niezmiernie /niezmiennie, a można zaryzykować i powiedzieć że z każdym dniem coraz bardziej :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Sierpień 06, 2010, 02:10:30 pm
Ja uważam, że akcję TZTZ można teraz fajnie propagować pod Pałacem Prezydenckim. Jest tam teraz mnóstwo różnych kolorowych inicjatyw (grupa "Gdzie jest Mariusz?" na przykład) oraz zagęszczenie kamer, aparatów fotograficznych, dziennikarzy, jak nigdzie indziej w Polsce.

Jak nie tam to gdzie?

Jak nie teraz to kiedy?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 06, 2010, 02:16:38 pm
Weź się odpi****l od zeszytówek, co kolo? Twoja jałowa ironia nikogo oprócz ciebie samego nie bawi (chociaż i to jest wątpliwe czy ciebie też bawi)

Uwaga, dla tępego godaja: to nie był post ironiczny.


Bardzo ładnie nam się kolega przedstawił - w nagrodę - ostrzeżenie. -b.

Ale jaki przedstawił? Klon to klon, tu nie ma co czekać. Alfonsie - polecam psychiatrę, na rozdwojenie jaźni. Bo o dystansie i poczuciu humoru i ciebie mówić się już nie da.

Jaszczu - pomysł zacny, tylko co to zmieni? Wydawcy i niestety, nawet jak w telewizji zobaczą, to przecież albo nie lubią superhero jak Kołodziejczak, albo niewiadomoco. Kurna, muszę aż spojrzeć w lustro i się zapytać czemu nie wydajemy... Zaraz, my akurat wydajemy zeszyty. Tylko nie amerykańskie :\

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Sierpień 06, 2010, 02:21:08 pm
Cytuj
Jaszczu - pomysł zacny, tylko co to zmieni?

Pewnie nic, ale będzie wesoło.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 06, 2010, 02:24:05 pm
swoja droga przydalaby sie jakas pikieta w sprawie zeszytowek, moze jakis happening?
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ajron w Sierpień 06, 2010, 02:28:20 pm
swoja droga przydalaby sie jakas pikieta w sprawie zeszytowek, moze jakis happening?

"Zostawcie krzyż!!! Chcemy zeszytówek!!! Zostawcie krzyż!!! Chcemy zeszytówek za piątaka!!!"
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 06, 2010, 02:37:30 pm
No moze nie az tak, ale na przyklad w strojach Supka, spidera, batka, wolviego zrobic jakis fajny i ciekawy happening, w sumie wystarczylyby koszulki z odpowiednimi symbolami
czemu nie?
pzdr
PS BTW Czy inicjatywa tesknie za zeszytowke jeszcze dziala?
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 06, 2010, 02:43:36 pm
adro: chyba zdechła po tygodniu...

Proponuję też transparenty "Precz z timofem!", "Przecz z Holcmanem" i inne, dla reszty wydawców, żeby było wiadomo, że nie cofniemy się przed niczym w walce o tanie zeszyty, nawet przed eksterminacją istniejących wydawców, którzy zawyżają ceny.

Hm, cholera, będę musiał też zrobić transparent "Precz ze mną!"... Szfak no.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 06, 2010, 02:47:22 pm
Zeszytówki rządzą. Już od dwóch lat próbuję skompletować Cerebusa. :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Sierpień 06, 2010, 03:05:51 pm
Wydanie zeszytówek wcześniej podałem jako przykład jak do komiksów zachęcić nowych czytelników, bo chyba oto chodzi żeby po komiksy sięgali nie tylko osoby które po komiksy sięgają od kilkunastu lat, ale skoro temat zeszytówek został ponownie wyśmiany,  to proszę drogich wyśmiewców o swoje pomysły na uzdrowienie polskiego rynku komiksówego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 06, 2010, 03:25:26 pm
Ja myślę że zeszytówki byłyby dobrym rozwiązaniem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ajron w Sierpień 06, 2010, 03:31:28 pm
Ja myślę że zeszytówki byłyby dobrym rozwiązaniem.

Ja też. W końcu nie od dziś wiadomo, że zeszytówka jest remedium na wszystko. a szczególnie na zapaść na rynku komiksowym. Trzeba tylko pamiętać, żeby kosztowała 5 zł, bo właśnie wtedy wszystko się uda.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 06, 2010, 03:32:56 pm
I żeby była to koniecznie DOBRA zeszytówka!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 06, 2010, 03:51:56 pm
Bez sensu z tymi zeszytami po 5 zł. Za piątala to mam dwa piwa, dwie "Wyborcze" (więcej czytania!) albo sześć cienkich kaw w automacie w pracy. Te pięć złotych śmierdzi mi spiskiem kryptowielbicieli exclusiwów. Zeszytówki po dwa złote powinny chodzić. I to maksymalnie! Bo jak taki "Daredevil" Bendisa kosztuje 70$ czyli 210 zł, a ma 24 zeszyty, to wartość jest 48 złotych, a reszta idzie na twardą okładkę! "Tęsknię za Tobą, Zeszytówko po dwa złote"! I nie wierzcie tym, co chcą ją po piątalu,  to wyzyskiwacze! Tylko tak wydając uzdrowimy polski rynek komiksowy. Plus oczywiście siłom i godnościom osobistom!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 06, 2010, 03:53:03 pm
Koniecznie amerykańska. TM-Semic, Mandragora, Axel Springer i jeszcze to jedno co splajtowało niezbicie pokazują, że to jedyna droga, aby nie tylko zbawić rynek, ale i zesrać się kasą.

Dobra, ja kończę z offem, nie kopie się leżącego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 06, 2010, 04:05:59 pm
To przykre, ale mem Tesknie Za Tobo Zeszytófko został chyba strolowany.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 06, 2010, 04:12:22 pm
Czy waszym zdaniem, na obecną sytuację rynku komiksowego w Polsce wpłynie połączenie się Merlina z Empikiem, a jeżeli tak, to w jaki sposób?
jeżeli wolno mi wciąć się w radosną najebajkę z zeszytówek (których, w przeciwieństwie do hamburgerów, nie udało się przeszczepić na polski grunt i przeszczepić się nie uda, dam sobie za to paznokieć uciąć), chciałbym odpowiedzieć na pytanie z cytatu. otóż moim zdaniem ewentualne połączenie merlina z empikiem (jeżeli do niego dojdzie, bo jakieś protesty się pojawiły, całkiem zresztą słuszne, bo powstanie takiego giganta pozbawia wydawców alternatywy [merlin płaci w miarę regularnie, empik to koszmar wydawcy, ale i niestety sieć nie do przeskoczenia]) na polski rynek komiksowy nie wpłynie w żaden sposób. rzeczony rynek jest sprawą tak marginalną, że żadne wydarzenie na taką skalę nie jest w stanie mu zagrozić, ani też mu pomóc. status quo, niestety (albo może stety).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Sierpień 06, 2010, 04:16:43 pm
No moze nie az tak, ale na przyklad w strojach Supka, spidera, batka, wolviego zrobic jakis fajny i ciekawy happening, w sumie wystarczylyby koszulki z odpowiednimi symbolami
czemu nie?
Znowu Love Parade? Myślę, że byłoby sporo chętnych  :razz:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 06, 2010, 04:23:00 pm
Słynny mem "komiksowe cioty", stary jak forko gildii.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Sierpień 06, 2010, 05:43:21 pm
OK, zeszytówki nie zbawią rynku i ch....o na półce wyglądają ( nie to co albumy po 100-150 zeta), ale nadal nie przeczytałem od Was drodzy prześmiewcy co może zbawić nasz rynek i przyciągnąć nowych odbiorców.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 06, 2010, 05:53:44 pm
Tego nie wie nikt, mój drogi celticu.

Swobodne propozycje:
- wychowanie czytelnika od małego,
- odczarowanie komiksu jako rozrywki dla debili,
- większa dostępność (tak, koszt tu też wchodzi, ale wszyscy wiemy, że póki nie będzie większego zbytu, póty towar nie stanieje),
- traktowanie komiksiarzy jak normalnych ludzi (tj. płacenie im za robotę - wiem, jeszcze trudniej), wtedy będą robić coraz lepsze rzeczy (być może).

Ja osobiście uważam, że próby jak chociażby FK czy korzystanie z komiksu jako medium do opowiadania historii są niezłe (nie zawsze to wychodzi, oczywiście).

A tym, co powinno bez problemu zbawić polski rynek komiksowy jest 50 lat ciężkiej pracy nad kondycją komiksu. Ty się pytasz, jak zrobić konia wyścigowego z kobyły przeznaczonej na skóry? No się nie da. Nie ma takiej opcji.

I nie ma sensu z uporem muchy wracającej na świeże gówno przekonywać samego siebie, że zeszyty by coś dały, skoro ostatnie 20 lat dowodzi, że nie dały rady na tym rynku...

Drogi mój nieprześmiewczy celticu - to, że nasza opcja nie jest w stanie podać innego rozwiązania nie znaczy, że tamta opcja ma rację, niestety.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 06, 2010, 05:54:43 pm
nadal nie przeczytałem od Was drodzy prześmiewcy co może zbawić nasz rynek i przyciągnąć nowych odbiorców.

I chyba nie przeczytasz... Bo jeszcze okazałoby się, że te głupie wydawcy topią kasę w nieciekawych komiksach zamiast od razu zapytać na forum i spraw ajasna.

P.S. Jak to powiedział klasyk:
- dlaczego pan tego wcześniej nikomu nie powiedział?
- bo nikt w tej sprawie nie dawał ogłoszenia do gazety...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Sierpień 06, 2010, 06:17:24 pm
Cytat: godai link=topic=32344.msg1132941#msg1132941 date=1281113624I
nie ma sensu z uporem muchy wracającej na świeże gówno przekonywać samego siebie, że zeszyty by coś dały, skoro ostatnie 20 lat dowodzi, że nie dały rady na tym rynku...

A wiesz, że gdyby nie te zeszyty to aktualnie nie byłoby zapewne żadnego rynku komiksowego? Gros obecnych czytelników Egmontu i innych wydawnictw to pokolenie Semica i zeszytówek z PRL-u. Mój kuzyn znów złapał komiksowego bakcyla dzięki DK. Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ajron w Sierpień 06, 2010, 06:26:37 pm
A wiesz, że gdyby nie te zeszyty to aktualnie nie byłoby zapewne żadnego rynku komiksowego? Gros obecnych czytelników Egmontu i innych wydawnictw to pokolenie Semica i zeszytówek z PRL-u. Mój kuzyn znów złapał komiksowego bakcyla dzięki DK. Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.

I leżymy poskładani. Spidey użył argumentu ostatecznego i nie mamy się przed nim jak bronić. Koniec. Finito. Teraz już jestem pewien (bo dotychczas tylko podejrzewałem), że zeszytówki uzdrowią polski rynek komiksowy. Przecież to jest tak oczywiste i było na wyciągnięcie ręki, a wszyscy wydawcy komiksów w Polsce są ślepi, że tego nie widzą.

Dzięki ci zeszytówko. Gdyby nie ty, nie mógłbym czytać komiksów i oświeconych postów spideya. Dzięki Ci spidey, że pokazałeś mi prawdę. Dzięki tobie widzę teraz wszystko z innej perspektywy i mogę z dumą i radością krzyknąć "Tęsknię za tobą zeszytówko!!!"
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Sierpień 06, 2010, 07:12:32 pm
Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.

Serio? Kurde. To dobrze wiedzieć. Bo przez 25 lat swojego życia byłem pewny że zacząłem czytać komiksy dzięki albumom Christy, Baranowskiego, Chmielewskiego, Wróblewskiego etc... Dzięki że mi wytłumaczyłeś że jednak tak nie było!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 06, 2010, 07:27:13 pm
Serio? Kurde. To dobrze wiedzieć. Bo przez 25 lat swojego życia byłem pewny że zacząłem czytać komiksy dzięki albumom Christy, Baranowskiego, Chmielewskiego, Wróblewskiego etc... Dzięki że mi wytłumaczyłeś że jednak tak nie było!

Ystad, bo ty za młody jesteś....

Albumy, które czytałeś np. Christy były wydane w 2001 r, Baranowski 2002-2004, a Wróblewski to dopiero rok temu! Ale uwierz mi - wcześniej tez wydawano komiksy! Najlepsze komiksy na świecie wydawał TM-Semic już od 1990 roku! Naprawdę! Koniecznie musisz znaleźć i nadrobić zaległości. I wtedy będziesz wiedział, że najstarszymi komiksami wydanymi w Polsce był pierwszy Spider-Man i pierwszy Punisher!  Wcześniej coś tam było, ale to jakieś gówno bez znaczenia - tzw. prekursorzy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Sierpień 06, 2010, 07:39:58 pm
Specjalnie udajecie takich ignorantów? Jakoś nie widzę żebym gdziekolwiek napisał, że dosłownie wszyscy zaczynali od zeszytówek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Sierpień 06, 2010, 07:44:49 pm
Specjalnie udajecie takich ignorantów? Jakoś nie widzę żebym gdziekolwiek napisał, że dosłownie wszyscy zaczynali od zeszytówek.

Poczekaj, czy to nie ty przed momentem napisałeś:

Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.

Dla mnie to zdanie jest równoznaczne z "wszyscy"

Ystad, bo ty za młody jesteś....

Albumy, które czytałeś np. Christy były wydane w 2001 r, Baranowski 2002-2004, a Wróblewski to dopiero rok temu! Ale uwierz mi - wcześniej tez wydawano komiksy! Najlepsze komiksy na świecie wydawał TM-Semic już od 1990 roku! Naprawdę! Koniecznie musisz znaleźć i nadrobić zaległości. I wtedy będziesz wiedział, że najstarszymi komiksami wydanymi w Polsce był pierwszy Spider-Man i pierwszy Punisher!  Wcześniej coś tam było, ale to jakieś gówno bez znaczenia - tzw. prekursorzy.

Ojtam ściemniasz. Przed 1990 nie było żadnych komiksów, nie ma najmniejszych szans. Przecież Gutenberg wymyślił ruchomą czcionkę jakoś po 1990  roku... Bądź poważny :/
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Sierpień 06, 2010, 08:04:05 pm
Ystad a ja bym radził nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Ja wiem, że niektórym tutaj trzeba wykładać wszystko bardzo łopatologicznie, ale są jakieś granice :doubt:

Przeczytaj mój poprzedni post pięć razy to może coś pomoże. A jak będzie za mało to kolejne 10.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Sierpień 06, 2010, 08:23:36 pm
Przeczytaj mój poprzedni post pięć razy to może coś pomoże. A jak będzie za mało to kolejne 10.
A jak przeczytasz kolejne 100 to albo zgłupiejesz, albo wygrasz żółtą skodę.

Cytuj
Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.
To jest jednoznaczne.
Komiksy amerykańskie przyszły by po 90-tym roku w ten czy inny sposób, nie TM-Semic, to kto inny by je wydał. Nie w formie zeszytów to tradów, można teraz zgadywać. Wiesz lub nie, ale ponad połowa (może i większość) ludzi, którzy kupili pierwsze semici - to Ci co w latach 80-tych kupowali komiksy w Polsce.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Sierpień 06, 2010, 08:55:38 pm
Ja pi****le, znów to robię - będę tłumaczył garstce ignorantów co miałem na myśli :roll:

To jest jednoznaczne.
Nie jest jednoznaczne bo to zdanie nie jest żadnym samodzielnym tworem tylko konkluzją wcześniejszej wypowiedzi, że gros obecnych czytelników Egmontu i innych wydawnictw to osoby wychowane na zeszytówkach. Ale spróbuje to jeszcze bardziej łopatologicznie - Semic na zeszytówkach wychował pewne pokolenie czytelników, które stanowi zapewne minimum 50% obecnych czytelników komiksów. I gdyby nie te zeszytówki i czytelnicy na nich wychowani to nie mielibyśmy aktualnie żadnego rynku komiksowego bo wydawcą nie opłacałoby się drukować w nakładach 400-500 egzemplarzy. To się nazywa praca u podstaw, której obecnie brakuje przez co czytelników nie przybywa a ubywa. Przecież żadne dzieciaki nie zainteresują się nagle albumami po 100zł. I to, że akurat wy nie zaczynaliście w ten sposób, nie znaczy, że nie było innych osób, którzy dzięki zeszytowi zainteresowali się komiksem. Poczytajcie forum Avalonu, SMO, Alei a zobaczcie, że nie jesteście pępkiem świata. Na tej ostatniej zresztą rozwinęła się ostatnio ciekawsza dyskusja na temat kondycji polskiego rynku niż tutaj - http://komiks.nast.pl/nowosci/13295/Tajna-wojna-w-sierpniu/ (http://komiks.nast.pl/nowosci/13295/Tajna-wojna-w-sierpniu/)
Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.



A w latach 80-tych to większość komiksów była wydawana właśnie w formie zeszytowej - kiepski papier, zszywki, niska cena. Christa, Baranowski, Wróblewski. No chyba, że dla Ystada "Miasto z chmur" jest albumem :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 06, 2010, 09:11:34 pm
Zeszytówko! Wróć!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Sierpień 06, 2010, 09:49:03 pm
Spidey - zrozum  :roll:
W latach 90-tych, może i semic wychował jakieś pokolenie, którego jesteś przykładem.
Teraz nie ma to sensu, bo: jest internet, są gry komputerowe, jest masę innych ciekawszych rzeczy - czym mogą się zajać młodzi. A jak już koniecznie chcą sobie przeczytać jakaś zeszytówkę, to wchodząna rapida (czy innego share'a) i biorą nie musząc płacić (ludzie teraz nawet nie trzeba żadnych zasysaczy, wpisujesz w google i masz co chcesz, to już nawet nie wygląda na piractwo - tak jest dostępne :roll:  Masakra :roll: ). W internecie dostępne jest wszystko. W chwili obecnej przetłumaczonych jest ponad 2700 pozycji na polski - to dla tych leniwszych, którym się nie chce czytać komiksu w języku oryginalnym. Rynek podziemy, gry komputerowe, konsole, internet itd. powoduje, że jeśli dziś pojawiłby się Semic - to by wtopił i zwinął się po niespełna pół roku.
Takie jest życie i świat idzie do przodu. Wydawcy znaleźli jedyną niszę jaką udało im się po 10 latach macania rynku znaleźć - kolekcjonerów i maniaków dla których wydanie kilkaset złotych na komiks jest możliwe. Nie jest to jednak duża grupa i rynek już się dawno nasycił.
FK - to dobry krok, chociaż ja już nie wierzę w pracę u podstaw.
To jest kółko zamknięte - zeszytówki, aby się sprzedać musiały by być bardzo tanie - aby być tanie musiałby to być wielki nakład - wielki nakład to duże ryzyko i zamrożenie kapitału, mniejszy nakład - większa cena - mniej klientów itd
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: or1y w Sierpień 06, 2010, 10:13:45 pm
Ceny są strasznie wysokie w tej naszej Polsce. Nie tylko komiksy. Wszystko jest horrendalnie drogie - paliwo, art. spożywcze, ubrania, nieruchomości są najdroższe/jedne z najdroższych w Europie.

Czytając ten temat można dojść do wniosku, że wydawcy nie są w stanie zbyt bardzo zejść z cen. I tego się niestety nie zmieni. Jak już ktoś tu pisał, dobrym rozwiązaniem jest zaprzestanie kupowania wszystkiego "jak leci", tylko tego, co naprawdę nas interesuje/chcemy przeczytać. Problem pojawia się, gdy kogoś interesuje 80% oferty...

W całym tym bagnie cieszą mnie takie hobbystyczne inicjatywy jak "Karton" za 5zł. Wiem, że papier szorstki, że w czerni i bieli, ale za takie pieniądze to i tak luksus.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Robweiller w Sierpień 06, 2010, 11:18:50 pm
@graves

Gry komputerowe i konsole istniały już w czasach TM-Semiku.

Ba, nawet jeszcze przed nim!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Sierpień 06, 2010, 11:46:02 pm
Czy my naprawdę musimy się ciągle kręcić w kółko. Momentami niektórzy z was są gorsi niż banda spod Pałacu Prezydenckiego.
Wszystkie argumenty były zbijane już milion razy. Dajcie sobie spokój.
W skrócie:
- z "pokolenia TM-Semic" zostało kilkaset osób, reszta z różnych powodów przestała czytać komiksy, oni są w sporej części nie do odzyskania,
- dzisiejsza młodzież jeśli już czyta komiksy to mangi (szczególnie dziewczyny),
- wydawcy nie mają kasy na tak kosztowne eksperymenty,
- są inne formy rozrywki, które zazwyczaj wygrywają z komiksem jeśli chodzi o stosunek "ilość rozrywki"/cena,
- młodzież z internetu może pozyskać nieskończoną ilość dóbr kultury błyskawicznie i za darmo,
- spora część fanów kupuje komiksy z USA i bardzo ciężko będzie w Polsce wydać za podobną/niższą cenę i jednoczesnie się utrzymać,
- angielski zna naprawdę dużo osób (zwłaszcza takich otwartych na jakąkolwiek kulturę),
- spora część fanów ściąga sobie "wersje testowe, które powinna skasować po 24h" (Wink, wink, nudge, nudge, know what'm sayin').

Z rynku mangowego, który piractwo toczy w ogromnym stopniu mogę przytoczyć jeszcze taki przykład (który poniekąd łączy się z powyższymi):
- pojawia się nowa seria wydana w PL,
- czytelnik wchodzi sobie na google i sprawdza, że ma ona 4935689968352 tomów,
- fan ściąga sobie 4935689968352 tomów nie czekając, aż wydawca nadgoni,
- wydawca zajmuje wygodne miejsce pod mostem w lepiance skleconej z komiksów, których nie sprzedał.

Do tego dochodzi dobór odpowiedniego tytułu, który zaspokoiłby starych wyjadaczy jak i był przystępny dla nowych czytelników oraz jednocześnie był w miarę atrakcyjny sam w sobie. I dogódź tu wszystkim.

Ale o tym wszystkim pisałem już na moim blogu (lol, czuję się jak Barney z "How I Met Your Mother" :smile: .
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 07, 2010, 12:47:41 am
Więc psioczcie sobie na te zeszytówki, psioczcie, ale to dzięki nim czytacie obecnie jakiekolwiek komiksy.
A, a, a, nie uogólniaj, bo akurat ja "dzięki" TM-Semic skończyłem przygodę z komiksem na kilka ładnych lat (bodaj 10), jakże błędnie uznając, że to już "szczyt, Hameryka i najlepsze samo gęste". A nie zachwyciło. Dopiero Egmontowi "Strażnicy" przywrócili mnie na łono. Semic często kupą był straszną, o tym też trzeba pamiętać.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Sierpień 07, 2010, 05:51:15 am
Ojtam ściemniasz. Przed 1990 nie było żadnych komiksów, nie ma najmniejszych szans. Przecież Gutenberg wymyślił ruchomą czcionkę jakoś po 1990  roku... Bądź poważny :/

Bo to prawda Ystad! Wszystkie jakie drukowano w PRL-u jechały prosto z drukarni na skup makulatury, albo do młyna. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Sierpień 07, 2010, 07:46:08 am
@graves

Gry komputerowe i konsole istniały już w czasach TM-Semiku.

Ba, nawet jeszcze przed nim!
E, tam takie tam początki i nie były tak bardzo dostępne. W 90 roku bardzo dużym wysiłkiem finansowym (po tym jak wóciłem z niemiec) kupiłem Atari i grałem w gierki z kaset magnetofonowych typu "River Ride" lub Supercobra. Później miałem w latach 93-95 386, gdzie łaziły Doomy 1 i 2 i tym podobne.  Po 95-tym zaczęły być czasy bardziej dostępnych gier komputerowych, ale internetu jeszcze nie było ogólnie dostępnego dla każdego, dlatego nie porównywałbym tego do dostępności w dzisiejszych czasach. Rozkwit internetu w Polesce to koniec lat 90-tych i początek dwutysięcznych - kiedy przypada upadek Semica.
Konsole telewizyjne były - ale szczerze mówiąc akurat nie miałem i nie znam nikogo z mojego otoczenia, kto by miał. Nie wypowiadam się więc.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 07, 2010, 07:50:26 am
szczegolnie ze 15 lat temu cartridge do segi megadrive kosztowal 100 pln czyli tak jak gierki teraz na ps3:) to byly kosmiczne ceny, tylko z wypozyczlni sie oplacalo brac gry.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Robweiller w Sierpień 07, 2010, 11:11:28 am
Sega Mega Drive?

Myślę, że Pegasusy były dużo popularniejsze.

A jak kto powie, że gry wideo były drogie... no cóż... TM-Semic też do najtańszych nie należał.

Ale co racja to racja, myślę że to rozwój Internetu najbardziej przyczynił się do tego stanu rzeczy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 07, 2010, 04:55:51 pm
pegasus byl modny na poczatku lat 90tych. zreszta bylo duzo porobek gier do kupienia z koca, ale z tego co pamietam na poczatku gry tez bylu po 60 zl (takie z koca po 40). pozniej byly popularne systemy snes i wlasnie rzeczona sega mega drive. gierki cenowo zaczynaly sie od 100 PLN (dla porownania bilet to kina w weekend kosztowal 10PLN). teraz bilet do kina w weekend kosztuje 27PLN a gierka na ps3 100 - 130 PLN.

oczywiscie caly wywod zmierza do tego ze w 1995 roku zeszyt tm-semic kosztowal okolo 4 PLN, wiec nie byl to zbytni szal cenowy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Sierpień 07, 2010, 07:25:43 pm
Cytuj
Teraz już jestem pewien (bo dotychczas tylko podejrzewałem), że zeszytówki uzdrowią polski rynek komiksowy.

A co może uzdrowić nasz ryneczek ??? Czyż nie produkt dla odbiorcy masowego, produkt na który stać będzie każdego, bohater który stał się ikoną popkultury, bohater który wykracza poza plansze komiksu , bohater o którym powstają gry, filmy itp. ???
 
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: misio141 w Sierpień 07, 2010, 08:29:22 pm

A co może uzdrowić nasz ryneczek ??? Czyż nie produkt dla odbiorcy masowego, produkt na który stać będzie każdego, bohater który stał się ikoną popkultury, bohater który wykracza poza plansze komiksu , bohater o którym powstają gry, filmy itp. ???
chodzi Ci o bohatera na którego licencja jest droga, i pomimo całej jego sławy i tak przedsięwzięcie byłoby zapewne zakończone klapą tak jak np wspomniane Ultimate X-men?
wg mnie rynek zaczynają uzdrawiać akcje typu Fantasy Komiks, Star Warsy i komiksowe hity, a nie typowe zeszytówki jak w USA
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Sierpień 07, 2010, 09:13:48 pm
[quote ]chodzi Ci o bohatera na którego licencja jest droga, i pomimo całej jego sławy i tak przedsięwzięcie byłoby zapewne zakończone klapą tak jak np wspomniane Ultimate X-men [/quote]
 
Moje zdanie jest zupełnie inne, Ultimate X-men jak i inne tytuły które wydawał Axel Springer nie były wydawane jako osobne serie, a ukazywały się wszystkie pod szyldem "DOBRY KOMIKS" i serie które były niewypałem pogrążały całe przedsięwzięcie. Axel Springer zrobił błąd przy promocji tej inicjatywy, możliwości jakie ma ten wydawca nie ma  żadne wydawnictwo w Polsce i gdyby włozyli troche kasy w promocje, to śmiem twierdzić że nakład niektórych serii przewyższał by nakłady wielbionego przez wszystkich THORGALA.
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 07, 2010, 09:29:29 pm
Widzisz Celticu jest tylko jeden problem. Dc i marvel nie zgodza sie na relatywnie niskie naklady swoich zeszytow w polskich kioskach. To sa dwa najwieksze wydawnictwa w ameryce i one zapewne zadaja nakladow circa kilkudziesiecu tysiecy egzemplarzy. Zaden polski wydawca na razie nie jest w stanie wjesc w ten biznes, bo w Polsce sprzeda sie zaledwie 10-15 tysiecy takiego spidera lub x-men, niestety.
Byc moze Francuzi, dark horse i kto tam jeszcze maja mniejsze wymagania, tyle.
sam bardzo chcialbym powrotu bohaterow marvela badz dc nawet w formule ala FK, ale chyba jednak na razie nie ma na to szans. Kiedys Spidey mowil o wydaniach ala Panini, ale nie jestem pewien czy u nas przyjeloby sie cos takiego, moze warto byloby w to wejsc, ale to sa pieniadze wydawcow, a oni jak widac po wpadkach dk, mandry, semica boja sie wchodzic powazniej w nurt superhero
pzdr
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Sierpień 07, 2010, 09:56:27 pm
Jak dla mnie nie ma szans w Polsce na masowy rynek komiksu, który zresztą i w Stanach radzi sobie coraz gorzej. Trzeba się przyzwyczaić do tej opcji że bedzie to "sport dla elit" i nic na to nie poradzimy. Najlepsze lata (w sensie masowym) komiks ma już za sobą.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 07, 2010, 10:41:18 pm
Tylko powrót zeszytówek mógłby zmienić tą smutną sytuację.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 08, 2010, 09:56:57 pm
Ystad a ja bym radził nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Ja wiem, że niektórym tutaj trzeba wykładać wszystko bardzo łopatologicznie, ale są jakieś granice :doubt:

Przeczytaj mój poprzedni post pięć razy to może coś pomoże. A jak będzie za mało to kolejne 10.

A potem jeszcze 30.

Nadal będzie tak samo głupi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: asu_swing w Sierpień 09, 2010, 08:20:04 am
Woda drąży skałę.
Chyba zostałem przekonany.
Na MFK zacznę wydawać zeszytówki.
Serio.
Będę bogaty i to ja będę się śmiał z was wszystkich malkontentów.
Cieniasy jesteście a nie wydawcy.
A za rok na BFK przypłynę jachtem.

A tak serio:
Zeszytówki będą. Więcej nie zdradzę.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: J.K. Gordon III w Sierpień 09, 2010, 09:15:11 am
Ćmy i Rubino w każdym kiosku. Popieram.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 09, 2010, 10:27:12 am
A tak serio:
Zeszytówki będą. Więcej nie zdradzę.

To ja zdradze: w 2012 bedzie koniec swiata.

Nie napalajcie sie zbytnio. :)

Az trudno uwierzyc, ile osob upatruje sukcesu rynkowego komiksu w zeszytach Superhero. :) Ja tez bym je chetnie widzial na polkach, ale na pewno zadnego bym nie kupil. No moze raz do roku do metra, czy cos, z czystej glupoty, bo wole TPB i cala historie na raz lyknac. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Sierpień 09, 2010, 11:05:24 am
Kolejna ciekawa informacja w kontekście "zapaści rynku":
 
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8229575,_Rz___Najprawdopodobniej_8_proc__VAT_na_ksiazki_od.html (http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8229575,_Rz___Najprawdopodobniej_8_proc__VAT_na_ksiazki_od.html)
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Samuel w Sierpień 09, 2010, 02:44:29 pm
Siedziało się w sejmie na tyłku i dłubało w nosie. A jak tyłek się pali, to hops do kieszeni podatników. Eh, politycy
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 09, 2010, 03:28:50 pm
O kur....a
No to zapowiadaja sie niezle podwyzki cen komiksow :sad: :mad:
Na klopoty bednar ups to nie to podwyzka podatkow. tylko to potrafia robic nasi rzadzacy, niestety. Obecna ekipa jest w tym "nicnierobieniu" chyba najgorsza i na dodatek maja tego fircyka "PR" Donka, ktory klepie na konferencjach jakies dyrdymaly, a jak go upudruja....
Zenada
pzdr   
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 09, 2010, 04:00:40 pm
przecież to Unia wymyśliła ten VAT, a nie polski rząd - i tak odwlekaliśmy ile się dało.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Sierpień 09, 2010, 04:16:28 pm
O kur....a
No to zapowiadaja sie niezle podwyzki cen komiksow :sad: :mad:
Na klopoty bednar ups to nie to podwyzka podatkow. tylko to potrafia robic nasi rzadzacy, niestety. Obecna ekipa jest w tym "nicnierobieniu" chyba najgorsza i na dodatek maja tego fircyka "PR" Donka, ktory klepie na konferencjach jakies dyrdymaly, a jak go upudruja....
Zenada
pzdr   
 

Czytałeś tego linka, który komentujesz, czy tak dla żartu głupoty wypisujesz?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Wojtpil w Sierpień 09, 2010, 05:14:57 pm
przecież to Unia wymyśliła ten VAT, a nie polski rząd - i tak odwlekaliśmy ile się dało.

niby Unia, ale Donek siedzi jak mysz pod miotłą - nie protestuje, więc de facto wina jest obecnego rządu, który niestety coraz drożej nas kosztuje nawet tu na komiksowym podwórku :(
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ajron w Sierpień 09, 2010, 05:27:14 pm
A może zajmiecie się tematem, zamiast rozpoczynać bezcelowe wojenki polityczne?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Sierpień 09, 2010, 05:42:37 pm
niby Unia, ale Donek siedzi jak mysz pod miotłą - nie protestuje, więc de facto wina jest obecnego rządu, który niestety coraz drożej nas kosztuje nawet tu na komiksowym podwórku :(
Od protestowania, to mamy Europosłów i to nie tylko z PO, ale zdaje się, że ich sporo się załapało z Pisu.
Fakt, jednak, że trochę daleko odeszliśmy od tematu. Chcecie o tym dyskutować - to do zapraszam luźnych gadek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 10, 2010, 12:00:30 am
Empik ma chyba 7%, z tego co pamietam. Na plyty byc moze wiecej.

Te wartosci moga byc prawdziwe.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 10, 2010, 05:29:27 am
chyba zgubili zero, hłe hłe.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 16, 2010, 09:46:06 pm
nowy egmont podobno schodzi jak swieze buleczki.  wg mnie teoria ze czytelnicy stali sie wybrednymi selekcjonerami jest troche przesadzona. dobre albumy sie sprzedaja (oczywiscie mowie o warszawskich sklepach komiksowych).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 16, 2010, 09:53:12 pm
dobry pakiet=dobra sprzedaz
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 16, 2010, 11:33:14 pm
nowy egmont podobno schodzi jak swieze buleczki.  wg mnie teoria ze czytelnicy stali sie wybrednymi selekcjonerami jest troche przesadzona. dobre albumy sie sprzedaja (oczywiscie mowie o warszawskich sklepach komiksowych).
Arq, Krzyk ludu, Lucyfer - co tu się ma źle sprzedawać? Z następnym pakietem będzie podobnie (albo i lepiej - w końcu Blacksad i Gaiman).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 17, 2010, 07:51:19 am
to co właśnie napisałeś jarku to chyba recepta na "zapaść". wydawać dobre komiksy:)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 17, 2010, 09:46:50 am
Wejdź na wątek „luźne gatki”, przekonasz się, że to nie wystarcza.  :???:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 17, 2010, 01:10:21 pm
Oki, temat powstał niemal dwa miesiące temu (bez dnia) w związku z domniemanym odpuszczeniem sobie komiksów przez Empik. W zeszły czwartek buszowałem po dwóch z trzech łódzkich salonów i cóż... strachu nie ma! Biorąc poprawkę na fakt, że Empik zawsze był do tyłu z nowościami (2-3 tygodnie po premierze w sklepach internetowych) - status quo jest zachowane. Manufaktura i Galeria dają radę, Piotrkowska to inny temat, bo tam miejsc do parkowania nie ma, więc i narzekanie na spadek kupujących jest oczywiste. Jest małe przeszeregowanie, nowe półki, inne miejsca, ale jeśli chodzi o ilość tytułów to jakiejś rejterady nie widzę.
Druga sprawa - oferta polskich wydawców, wynikająca z wysypu zapowiedzi w ostatnim tygodniu - jest dla mnie na tyle bogata i ciekawa, że ograniczam poważnie zakupy oryginałów, bo dobrości u nas płynie strumień szeroki.
Jest ta recesja czy nie ma? Pamiętam jeden poważny, acz krótkotrwały regres - bodaj na początku 2006 roku, kiedy pakietami Egmontu były tylko Muminki i Donald. A teraz? Gdyby nie głos wydawców, to uznałbym cały temat za malkontenckiego flejma tych, co to tylko "śpajdera, śpajdera".
Po prostu - jako czytelnik, widzę przed sobą "Światłość", wcale nie na końcu tunelu. To jak to w końcu z tą zapaścią?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 17, 2010, 01:43:19 pm
Ale chyba widzisz jak małe w porównaniu z kwietniowymi zapowiedziami (http://wrak.pl/index.php?strona=aktu&n=2010.04.27) Egmont wypuszcza ostatnio zestawy? Czy to nie jest zachowawcze działanie?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 17, 2010, 02:03:59 pm
Moim zdaniem jest gites.

Taki Krzyk Ludu to 4 bite albumy z ktorych kazdy moglby byc w Mistrzach Komiksu. Arq to samo, tylko 6 albumow. Jak dla mnie Egmont nie zwalnia, tylko integruje, zamiast wydawac 12 albumow miesiecznie, wydaje 4-5 z wieksza objetoscia. Ja te zmiany popieram.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 17, 2010, 03:04:58 pm
Ale chyba widzisz jak małe w porównaniu z kwietniowymi zapowiedziami (http://wrak.pl/index.php?strona=aktu&n=2010.04.27) Egmont wypuszcza ostatnio zestawy? Czy to nie jest zachowawcze działanie?

W podanym przez Ciebie linku na każdy miesiąc przypada sześć tytułów. A na wrzesień osiem (pomijam Donalda, bo w Twoich zapowiedziach też go nie ma). Zatem nie, to nie jest zachowawcze działanie. A przecież i nie samym Egmontem człowiek żyje. A nawet wręcz przeciwnie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 17, 2010, 03:14:45 pm
Na wrzesień przypada cztery tytuły (Klubu Świata Komiksu).
Nie biorę pod uwagę pozycji kioskowych bo to jest zupełnie odrębna kategoria.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 17, 2010, 03:33:00 pm
Weźmy jeszcze poprawkę, że to przed eMeFKowy miesiąc. A "Titeuf'a" i "Lou" w salonikach prasowych znaleźć nietrudno.
Mniejsza o to - jako czytelnik czuję się usatysfakcjonowany najbliższymi propozycjami polskich wydawców i z tej czytelniczej perspektywy nie widzę powodów do czarnowidztwa. Ciekaw jestem opinii wydawców, bo jednak ona jest tu najważniejsza.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: silent.bob w Sierpień 17, 2010, 06:41:57 pm
I co już się zapadł...?
A teraz już bez żartów.
Czy empik to rzeczywiście taki duży problem? Mają jakieś 150 punktów, fakt, że w ruchliwych miejscach.
Dlaczego liczyć na przypadkowych nabywców, kupujących komiks, bo akurat byli na zakupach w centrum handlowym?
Trzeba uświadomić klientów i dotrzeć do nich z informacją, że można kupować taniej niż w empiku.
Zwykłych księgarń jest dużo więcej. Dlaczego nie pójść tą drogą?

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 17, 2010, 10:00:47 pm
Wyglada na to, ze ten okrutny Empik rules, stad jek zawodu. A stowarzyszenia wydawcow to cienkie bolki, ktore nic nie moga. Opisy praktyk z platnosciami, traktowaniem wydawcow brzmia strasznie, ale jak widac, nikt nic nie moze. Az sie znajdzie ktos, kto bedzie mogl . :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 17, 2010, 10:53:55 pm
Dlaczego liczyć na przypadkowych nabywców, kupujących komiks, bo akurat byli na zakupach w centrum handlowym?
Bo ludzie łażą po tych centrach godzinami i przy okazji zaglądają i do empiku. A do księgarni, która jest ulicę dalej, już nie, bo tam trzeba iść specjalnie.

Samym świadomym klientom nakładu nie da się sprzedać. Gdyby się dało, to wystarczyłaby nasza alternatywna sieć dystrybucji (księgarnie komiksowe naziemne i internetowe).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 18, 2010, 09:30:12 am
W latach 80 z fantastyka bylo podobnie, a teraz trudno wyobrazic sobie ksiegarnie bez fantastyki. Docelowo spodziewalbym sie, ze oferta komiksowa bedzie zblizona do ksiazkowej, w perspektywie 20-30 lat.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 18, 2010, 09:18:22 pm
W latach 80 z fantastyka bylo podobnie, a teraz trudno wyobrazic sobie ksiegarnie bez fantastyki. Docelowo spodziewalbym sie, ze oferta komiksowa bedzie zblizona do ksiazkowej, w perspektywie 20-30 lat.
Mozesz rozwinac teze o latach 80.? Ze niby nie bylo fantastyki w ksiegarniach? Tak jak teraz komiksów w empiku?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 18, 2010, 09:24:06 pm
Mozesz rozwinac teze o latach 80.? Ze niby nie bylo fantastyki w ksiegarniach? Tak jak teraz komiksów w empiku?
Było jej znacząco mniej, teraz to chyba największy indywidualny dział gatunkowy.

Z tym, że mię się wydaje, że w latach 80 ogólnie było mało tytułów. Mało tytułów i duże indywidualne nakłady.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 18, 2010, 10:13:13 pm
 
Mozesz rozwinac teze o latach 80.? Ze niby nie bylo fantastyki w ksiegarniach? Tak jak teraz komiksów w empiku?
Sprobuje rozwinac, choc moze bez konkretow - pamietam jak w Fantastyce (jeszcze nie nowej) w wielu numerach readaktorzy pisali o negatywnym nastawieniu tzw. glownego nurtu do fantastyki, o tym ze nie ma tytulow na polkach (a ze nie ma, to wnioskuje po tym, ze moj tata byl wtedy w stanie kupic doslownie kazda powiesc fantastyczna jaka sie ukazywala i jeszcze mial miejsce na polkach - dzis na emeryturze nie obrobi nawet oferty z ubogiej miejskiej biblioteki).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 18, 2010, 10:55:55 pm
o tym ze nie ma tytulow na polkach (a ze nie ma, to wnioskuje po tym, ze moj tata byl wtedy w stanie kupic doslownie kazda powiesc fantastyczna jaka sie ukazywala i jeszcze mial miejsce na polkach



Negatywne nastawienie negatywnym nastawieniem ale największy wpływ miała jednak ilość tytułów. Teraz wychodzi ogółem pewnie ze 20.000 pozycji rocznie a w latach 80 może ze 2000-3000....
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 09:06:27 am
Sprobuje rozwinac, choc moze bez konkretow - pamietam jak w Fantastyce (jeszcze nie nowej) w wielu numerach readaktorzy pisali o negatywnym nastawieniu tzw. glownego nurtu do fantastyki, o tym ze nie ma tytulow na polkach (a ze nie ma, to wnioskuje po tym, ze moj tata byl wtedy w stanie kupic doslownie kazda powiesc fantastyczna jaka sie ukazywala i jeszcze mial miejsce na polkach - dzis na emeryturze nie obrobi nawet oferty z ubogiej miejskiej biblioteki).
W nastawieniu do fantastyki, moim zdaniem, nie zmienilo sie nic. A pod wzgledem ilosci tytulow to skok jest doprawdy imponujacy. Kiedys niemal kazda ksiazka zagramaniczna znikala w tempie swiatla z polek - o ile sie w ogole na nich pojawila.
Yojimbo 76 ma racje - ilosc tytulow decydowala o wszystkim.
A w komiksach tez powoli robi sie nadprodukcja - najmniejsi wymra.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 19, 2010, 09:28:48 am

Negatywne nastawienie negatywnym nastawieniem ale największy wpływ miała jednak ilość tytułów. Teraz wychodzi ogółem pewnie ze 20.000 pozycji rocznie a w latach 80 może ze 2000-3000....

Moze przez cale lata 80 te 3000 tytulow by sie uzbieralo...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Sierpień 19, 2010, 09:34:30 am
A w komiksach tez powoli robi sie nadprodukcja - najmniejsi wymra.

W latach 80-tych kilkanascie tytulow rocznie, obecnie- ponad 300, pozornie to "nadprodukcja" ale w rzeczywistosci po prostu urozmaicenie oferty.
Najmniejsi nie wymra, bo wydaja hobbystycznie i z zalozenia na granicy rentownosci, gorzej z "najwiekszymi", ktorzy po prostu zrezygnuja jak przestana zarabiac.
A przestana zarabiac jak przestana sie rozwijac, a przestana sie rozwijac jak nie beda mieli mozliwosci dotarcia do "przypadkowego czytelnika", czyli jak Empik, Matras, Merlin itp. zrezygnuja z komiksow.

Moze przez cale lata 80 te 3000 tytulow by sie uzbieralo...

liczac wydania "klubowe" to nie bylo az tak zle.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 19, 2010, 09:42:05 am
A tak, rzeczywiscie, sam czytalem Preludium Fundacji w samizdacie, ale to nie wszedzie docieralo, u mnie na prowincji tylko kumpel to mial, ktory studiowal w Lublinie. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 19, 2010, 10:32:28 am
Moze przez cale lata 80 te 3000 tytulow by sie uzbieralo...
No bez przesady, literatura polska, trochę klasyki literatury światowej, wydawnictwa naukowe, czasopisma, gazety, komiksy, myślę, że ze 2000-3000 pozycji wydawniczych rocznie by się uzbierało.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 19, 2010, 11:12:51 am
Oki, temat powstał niemal dwa miesiące temu (bez dnia) w związku z domniemanym odpuszczeniem sobie komiksów przez Empik. W zeszły czwartek buszowałem po dwóch z trzech łódzkich salonów i cóż... strachu nie ma!

Ale nikt nie pisał, że rynek zapadnie sie w dwa miesiące.

Empik nie zamknie nagle wszystkich półek z komiksami. Po prostu nowości trafią nie do 150 salonów, tylko do 40, tych największych. W pozostałych miejscach komksy będa sobie leżały i leżały, a jak zostaną doszczętnie zaczytane - to się je zwróci wydawcom i po kłopocie.


Druga sprawa - oferta polskich wydawców, wynikająca z wysypu zapowiedzi w ostatnim tygodniu - jest dla mnie na tyle bogata i ciekawa, że ograniczam poważnie zakupy oryginałów, bo dobrości u nas płynie strumień szeroki.
Jest ta recesja czy nie ma?

Tu podobnie nic nie stanie się z dnia na dzień. Wydawcy mieli już licencje wykupione i produkcję rozpoczętą. Sprawdzimy za rok jak to z ta zapaścią było.

Czy empik to rzeczywiście taki duży problem? Mają jakieś 150 punktów, fakt, że w ruchliwych miejscach.
Dlaczego liczyć na przypadkowych nabywców, kupujących komiks, bo akurat byli na zakupach w centrum handlowym?
Trzeba uświadomić klientów i dotrzeć do nich z informacją, że można kupować taniej niż w empiku.

Bo w tych 150 punktach tzw osoby przypadkowe kupią np. 200 egzemplarzy. Dzięki temu łączna sprzedaż danego albumu wyniesie nie 400, tylko 600 szt. A to zapewne robi różnicę (jak już empik w końcu zapłaci)

Zwykłych księgarń jest dużo więcej. Dlaczego nie pójść tą drogą?

Bo z każdą musiałbyś dogadywać się indywidualnie.

Jak dostaną albumy w komis, to taka księgarnia sprzeda 1, 2, może 5 sztuk. Jak nie (a hurtownie w komis chyba nie dają), to większość nie zamówi wcale. nie sądzę, żeby co miesiąc wydawcom opłacało się wysłać do każdej księgarni (która będzie chciała oczywiście) po dwa egzemplarze swoich nowości. Może gdyby była komiksowa hurtownia i wysyłała co miesiąc wszystkie nowości - byłoby to opłacalne?

Ja znam kilka księgarni, które chcą mieć ofertę komiksową i kupują albumy w hurtowni, gdzie jest przecież dostępna większość tytułów. Nie jestem natomiast w stanie oszacować, czy skuteczne byłoby dotarcie do księgarzy które nie prowadzą komiksów i zachęcanie ich do tego. Może jak empiki faktycznie się wycofają, będzie sens takiej "pracy u podstaw" - w kazdym miasteczku czytelnicy komiksów typują najlepszą ksiegarnię, informacje spływają do nowopowstałego dystrybutora komiksów, który to dociera do tych miejsc i proponuje sprzedawanie komiksów na dobrych warunkach (czyli w komis).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ajron w Sierpień 19, 2010, 11:51:09 am
W Esensji pojawił się dziś wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem:

http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=10165 (http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=10165)

Okazją jest premiera najnowszej książki TK pt. "Czarny horyzont", ale większa część wywiadu dotyczy komiksów i wizji przyszłości rynku komiksowego w Polsce.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 12:27:49 pm
Najmniejsi nie wymra, bo wydaja hobbystycznie i z zalozenia na granicy rentownosci, gorzej z "najwiekszymi", ktorzy po prostu zrezygnuja jak przestana zarabiac.
No tak, traktujac wydawanie jako dzialalnosc hobbystyczna, poboczna, beda mogli egzystowac. I rzeczywiscie dzieki temu oferta bedzie nie tylko mainstreamowa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Hallmann w Sierpień 19, 2010, 12:40:33 pm
W Esensji pojawił się dziś wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem:

http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=10165 (http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=10165)

Okazją jest premiera najnowszej książki TK pt. "Czarny horyzont", ale większa część wywiadu dotyczy komiksów i wizji przyszłości rynku komiksowego w Polsce.
To najciekawszy wywiad z Kołodziejczakiem, jaki czytałem.

A co do zapaści rynku - no cóż, raczej jest niewesoło... :sad:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Lady Giwera w Sierpień 19, 2010, 12:50:27 pm
T. Kołodziejczak : Uważam, że czekają nas pustka, czerń i mgły...
To najgorszy dzień w moim życiu, zaraz po tym gdy dowiedziałam się że św. Mikołaj nie istnieje.... :sad:
BTW. Pan Tomasz mógłby odpowiadać w ten sposób na pytania czytelników, zamiast dawać jakieś bardzo lakoniczne odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 19, 2010, 01:04:07 pm
No tak, traktujac wydawanie jako dzialalnosc hobbystyczna, poboczna, beda mogli egzystowac. I rzeczywiscie dzieki temu oferta bedzie nie tylko mainstreamowa.

Alez ona jest nie tylko mainstreamowa. W ogole mainstream to jakis maly procent tej oferty. Jesli tak bedzie, to zamiast "nie tylko" czeka nas "prawie wylacznie i Thorgal".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Sierpień 19, 2010, 01:05:46 pm
No tak, traktujac wydawanie jako dzialalnosc hobbystyczna, poboczna, beda mogli egzystowac. I rzeczywiscie dzieki temu oferta bedzie nie tylko mainstreamowa.

Praktycznie rzecz biorac, z wyjatkiem Egmontu, wszystkie wydawnictwa komiksowe dzialaja tak w tej chwili, wiec niewiele sie zmieni (zmniejsza sie naklady, a tym samym wzrosnie cena, dostepnosc dla "przypadkowego czytelnika" ograniczy sie do minimum itp.). Wydawnictwa nie znikna, ale znaczaco ograniczy sie perspektywa ich rozwoju.
Panaceum na problemy z Empikiem moglaby byc ekspansja np. sieci Virgin, ale Virgin zbiera sie z inwestycjami w Polsce od kilkunastu lat i zebrac sie nie moze, a szkoda, bo taka konkurencja moglaby znaczaco wplynac nie tylko na dostepnosc min. komiksow, ale i na wysokosc narzutow na ceny (podobne zamieszanie mogloby sie zrobic, gdyby na polskim rynku internetowym pojawilby sie np. Amazon).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 01:15:20 pm
Alez ona jest nie tylko mainstreamowa. W ogole mainstream to jakis maly procent tej oferty.
Polecam kurs czytania tekstu ze zrozumieniem, bo jak widac humanistyczny licencjat to za malo. Z ktorego zdania wynikalo, ze wydawnicza dzialalnosc hobbystyczna jest tylko mainstreamowa? Wlasnie dzieki mniejszym na rynku są "nie tylko Thorgale". Jest znaczaco wiecej niszowych tytulow.

Panaceum na problemy  z Empikiem moglaby byc ekspansja np. sieci Virgin, ale Virgin zbiera  sie z inwestycjami w Polsce od kilkunastu lat i zebrac sie nie moze, a  szkoda, bo taka konkurencja moglaby znaczaco wplynac nie tylko na  dostepnosc min. komiksow, ale i na wysokosc narzutow na ceny (podobne  zamieszanie mogloby sie zrobic, gdyby na polskim rynku internetowym  pojawilby sie np. Amazon).
Tylko czy wejscie Amazona lub innej dziewicy nie uderzyłoby też w rodzimych wydawcow? Większa dostepnośc oryginałów w dobrych cenach czyli niebezpieczeństwo nasladowania Skandynawów...

No dlaczego każdy kij ma 2 końce? :evil:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Sierpień 19, 2010, 01:40:34 pm
Tylko czy wejscie Amazona lub innej dziewicy nie uderzyłoby też w rodzimych wydawcow? Większa dostepnośc oryginałów w dobrych cenach czyli niebezpieczeństwo nasladowania Skandynawów...
No dlaczego każdy kij ma 2 końce? :evil:

Niekoniecznie, komiksy anglojezyczne mozna przeciez kupowac nawet teraz w przywoitych cenach, w pozostalych przypadkach bariera jezykowa stanowi dosyc skuteczne ograniczenie.
Dla Amazona czy Virgin miejscowi wydawcy to zrodlo pieniedzy a nie konkurencja, i to zrodlo, o ktore trzeba zadbac np. dajac lepsze warunki niz rzeczywista miejscowa konkurencja, czyli wlasnie Empik i Merlin.
Dla ksiegarni komiksowych niewiele to zmienia, za to bardzo duzo zmieniloby w ukladzie wydawcy-duze sieci ksiegarskie-"przypadkowi czytelnicy".

BTW nie kazdy kij ma dwa konce, niektore maja cztery ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 01:59:19 pm
Niekoniecznie, komiksy anglojezyczne mozna przeciez kupowac nawet teraz w przywoitych cenach, w pozostalych przypadkach bariera jezykowa stanowi dosyc skuteczne ograniczenie.
No zeby kupic z cena o 25% mniejsza niz cena Empikowa/Amazonowa/okladkowa w $$$  :lol: trzeba sie niezle pogimnastykowac.

Niech juz internet zdobywa polskie strzechy, wydawcy sa obecni w necie, to moze bedzie sprzyjac sprzedazy. Powoli, powoli.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 19, 2010, 02:01:39 pm
Panaceum na problemy z Empikiem moglaby byc ekspansja np. sieci Virgin, ale Virgin zbiera sie z inwestycjami w Polsce od kilkunastu lat i zebrac sie nie moze, a szkoda, bo taka konkurencja moglaby znaczaco wplynac nie tylko na dostepnosc min. komiksow, ale i na wysokosc narzutow na ceny (podobne zamieszanie mogloby sie zrobic, gdyby na polskim rynku internetowym pojawilby sie np. Amazon).
Tylko pytanie czy dla Virgin lub Amazona Polska nie jest po prostu za małym rynkiem?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 19, 2010, 02:15:53 pm
Z ktorego zdania wynikalo, ze wydawnicza dzialalnosc hobbystyczna jest tylko mainstreamowa? Wlasnie dzieki mniejszym na rynku są "nie tylko Thorgale". Jest znaczaco wiecej niszowych tytulow.

Z którego twojego zdania wynikało, że to się tyczy tylko "hobbystycznej"? Jak już żądasz czytania ze zrozumieniem, to najpierw pisz zrozumiale. Widzę też, że nie zrozumiałeś. Chodziło o to, że taki obrót rzeczy mainstream praktycznie wybije. Nie będzie "nie tylko mainstream" lecz "także troszkę mainstreamu".

Zanim komuś wytkniesz belkę w oku, zobaczy, czy nie masz tartaku pod powieką.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Sierpień 19, 2010, 02:31:54 pm
Tylko pytanie czy dla Virgin lub Amazona Polska nie jest po prostu za małym rynkiem?

Virgin juz jest (dzialaja w ramach grupy HDS Polska), tyle, ze bawia sie w jakies saloniki prasowe na lotniskach zamiast powaznych megastorow, a Amazon zdaje sie, ze jest troche "wystraszony" przypadkiem Ebaya w Polsce.
Moim zdaniem jest to troche dziwne, bo maja zaplecze np. w Niemczech i spokojnie mogliby otworzyc polska filie (przy ich strukturze zatrudnienie kilku osob i jedno biuro zalatwialoby sprawe.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 02:36:00 pm
Z którego twojego zdania wynikało, że to się tyczy tylko "hobbystycznej"?
W pierwszym zdaniu mowa byla o hobbystach. Drugie pokazywało jak hobbyści uzupelniaja całosciowa ofertę. Jak widac, zbyt trudne by zrozumiec -  dlatego polecam kontynuowanie nauki.

Mainstream przetrwa, niszowcy nie wymra -  wydawac beda w tempie jeden album na kwartal, w przerwie na zarabianie pieniedzy gdzie indziej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 19, 2010, 02:45:55 pm
(...) Amazon zdaje sie, ze jest troche "wystraszony" przypadkiem Ebaya w Polsce.
A jaki to był przypadek?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 19, 2010, 02:54:21 pm
klęska, zasadniczo. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Sierpień 19, 2010, 02:56:20 pm
Pewnie znikomy udział tegoż w rynku. Co w sumie nie dziwi bo wpadł na rynek zdecydowanie za późno gdy ten od dawna był opanowany przez Allegro do którego przyzwyczaiła się zdecydowana większość Polaków.

Wejście Amazonu rynku nie uzdrowi. W niedawno wklejanym artykule było napisane, że najlepsi na tym polu sprzedają ok. 20% książek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 19, 2010, 02:59:36 pm
Z ktorego zdania wynikalo, ze wydawnicza dzialalnosc hobbystyczna jest tylko mainstreamowa?

Z którego twojego zdania wynikało, że to się tyczy tylko "hobbystycznej"?

Z zadnego, dlatego polecam kontynuowanie nauki.

Polecam analizę swoich dwóch, bynajmniej niesprzecznych wypowiedzi. Jak dla mnie wszystko jasne. Chcesz mnie jeszcze pobesztać i się do reszty ośmieszyć? Bo dla mnie przestałeś już być dyskutantem, a stałeś się trollem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 19, 2010, 03:02:22 pm
empik sprzedaje ok. 40% całokształtu polskiej produkcji komiksowej - tak twierdzi mój znajomy, osoba zorientowana w realiach rynku, bo od 20 lat pracuje w jednym z dużych wydawnictw specjalizujących się w książkach dla dzieci i młodzieży. siłą rzeczy komiks - choć akurat w przypadku polskiego rynku istnieje silny podział na tytuły stricte dziecięce (vide Kaczory itp.) i skierowane do dojrzalszego czytelnika (patrz ambitniejsze serie Egmontu), a brakuje mainstreamu (a przynajmniej tego, za mainstream uchodzi w innych krajach) - stanowi zatem obszar jego czysto profesjonalnych zainteresowań.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Sierpień 19, 2010, 03:04:07 pm
A jaki to był przypadek?

No wez  :roll:
Za pozno wystartowali i przegrali z allegro, na szybko redukowali etaty (mieli sie nawet calkowicie "wyprowadzic" z kraju i dzialac wirtualnie zza granicy), ratowali sie promocjami dla sprzedawcow itp., ale zdaje sie, ze dopiero paypal i pelny dostep do calego ebaya ustabilizowal ich sytuacje.
 
Wejście Amazonu rynku nie uzdrowi. W niedawno wklejanym artykule było napisane, że najlepsi na tym polu sprzedają ok. 20% książek.

tu nie chodzi o uzdrowienie rynku tylko o zwiekszenie konkurencji, warto pamietac, ze Amazon to oferta wielojezyczna (zadna z Polskich sieci nie ma konkurencyjnej oferty), to e-booki i ich czytniki, ktore u nas nieudolnie raczkuja, i ze to nie tylko ksiazki i komiksy, ale rowniez masa innych towarow.
Ich formula handlowa nie ma obecnie konkurencyjnego odpowiednika w naszym kraju (chociaz np. Merlin zyje zludzeniami, ze jest inaczej).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 03:32:21 pm
Bo dla mnie przestałeś już być dyskutantem, a stałeś się trollem.
Przypomne. W pierwszym zdaniu mowa byla o hobbystach. Drugie pokazywało jak  hobbyści uzupelniaja całosciowa ofertę. Jak widac, zbyt trudne by  zrozumiec..

Mainstream  przetrwa, niszowcy nie wymra -  wydawac beda w tempie jeden album na  kwartal, w przerwie na zarabianie pieniedzy gdzie indziej.

empik  sprzedaje ok. 40% całokształtu polskiej produkcji komiksowej - tak  twierdzi mój znajomy, osoba zorientowana w realiach rynku, bo od 20 lat  pracuje w jednym z dużych wydawnictw specjalizujących się w książkach  dla dzieci i młodzieży.

No to polaczeniu z merlinem, jesli go skazi swoimi praktykami, lekko nie bedzie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 19, 2010, 03:41:47 pm
No wez  :roll:
Nawet nie wiedziałem, że jest ebay.pl. Niech to świadczy o tym, jak im doskonale wyszło. :wink:

Ich formula handlowa nie ma obecnie konkurencyjnego odpowiednika w naszym kraju (chociaz np. Merlin zyje zludzeniami, ze jest inaczej).
Merlin próbował poszerzyć ofertę (z tego co pamiętam m.in. o rzeczy ogrodowe), ale skoro np. gry to oddzielny magazyn i oddzielne koszty wysyłki, to trudno się dziwić, że im to nie wyszło.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 03:44:13 pm
Merlin próbował poszerzyć ofertę (z tego co pamiętam m.in. o rzeczy ogrodowe), ale skoro np. gry to oddzielny magazyn i oddzielne koszty wysyłki, to trudno się dziwić, że im to nie wyszło.
Sa tez lepsze kwiatki w merlinie. "Mikropolis" jest w "podróże (http://merlin.pl/ksiazki/podroze/browse/category/1,237.html)                  >                          przewodniki"  :badgrin:  (http://merlin.pl/ksiazki/podroze-przewodniki/browse/category/1,1067.html)                          
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Robweiller w Sierpień 19, 2010, 03:52:13 pm
Tytuł "Przewodnik turystyczny" zobowiązuje, bądź co bądź.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 19, 2010, 03:57:00 pm
Oczywiscie, dzieki temu w Empiku tez mozna sie niekiedy zdziwic, gdzie trafily niektore ksiazki.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 19, 2010, 05:28:32 pm
całe to czarnowidztwo opiera się chyba o założenie, że w momencie gdy wydawnictwa zmniejszenia oferty przez wydawnictwa następuje stagnacja, bankructwo sklepów komiksowych, koniec imprez itd. ja mimo wszystko nie uwierzę że ludzie w polsce nagle przestaną czytać komiksy. jeżeli oferta będzie mniejsza, będzie się wybierało z tego co jest (przynajmniej ja tak zrobię). przełom 2009/2010 to był jak dla mnie przesyt komiksów na rynku. żeby kupić wszystko co mnie interesuje lub potencjalnie interesuje musiałem się nieźle gimnastykować finansowo, nie dawałem rady kupić wszystkiego co mnie interesuje i nie wyrabiałem się z czytaniem (serio! niektóre komiksy stoją na półce nietknięte).

sierpień to idealny przykład - kupiłem arg i krzyk ludu. zwykle miesięcznie wydaję 200 - 400 pln na komiksy. teraz jeszczę dobiję się jakimś tpb i jestem zadowolony. w porównaniu do pakietów serwowanych na początku roku przez egmont to wygląda na to że sytuacja się stabilizuje/normalnieje.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 19, 2010, 10:49:03 pm
W Esensji pojawił się dziś wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem:

http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=10165 (http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=10165)

Okazją jest premiera najnowszej książki TK pt. "Czarny horyzont", ale większa część wywiadu dotyczy komiksów i wizji przyszłości rynku komiksowego w Polsce.
No ładnie, nie podpisali mi zdjęcia.



;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 20, 2010, 07:52:10 am
Przypomne. W pierwszym zdaniu mowa byla o hobbystach. Drugie pokazywało jak  hobbyści uzupelniaja całosciowa ofertę. Jak widac, zbyt trudne by  zrozumiec..

Jak widać, musisz opatrywać swoje wypowiedzi przypisami, bo nie wynika z nich to, co byś chciał.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 20, 2010, 08:25:53 am
Kurcze, ktos tu moderuje w ogole? :)

Moim zdaniem porazka e-baya wynikala z lekcewazacego podejscia do polskich klientow, na zasadzie - nie wchodzimy z paypalem, bo te dzikusy i tak sie poplacza ze szczescia, ze wspanialy ebay raczyl zauwazyc istnienie ich kraju. W sytuacji kiedy jest prezenie dzialajace i na biezaco dostosowujace sie allegro, takie podejscie praktycznie wyeliminowalo ich z rynku.

Dodatkowo jak dla mnie ebay ma super oferte, ale ich layout jest troche nieczytelny w porownaniu z allegro. Oczywiscie to troche inny pofil, sprzedaz miedzyanarodowa itd.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 20, 2010, 09:48:33 am
Jak widać, musisz opatrywać swoje wypowiedzi przypisami, bo nie wynika z nich to, co byś chciał.
Ano trzeba, skoro nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.


Dodatkowo jak dla mnie ebay ma super oferte, ale  ich layout jest troche nieczytelny w porownaniu z allegro. Oczywiscie  to troche inny pofil, sprzedaz miedzyanarodowa itd.
Najbardziej irytujace jest wypluwanie zawieszonych wynikow wyszykiwania. Wszystkie aukcje pokazywane z czasem do zakonczenia ponizej minuty i brakiem mozliwosci wejscia. A potem tylko komunikat o bledzie. I tak regularnie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 20, 2010, 11:13:17 am
Ano trzeba, skoro nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

Zacznę liczyć, ile razy to jeszcze powtarzasz, bo ten tekst a tym forum to pierwsza oznaka trollowania i zaniku zdolności dyskusji. Ale będę już jej się przyglądał z boku, bo gadanie z tobą było do pewnego momentu śmieszne, a teraz już nie jest. Nawet obrazić człowieka nie potrafisz dobrze :) Miłego dnia.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 20, 2010, 11:54:10 am
Zacznę liczyć, ile razy to jeszcze powtarzasz, bo ten tekst a tym forum to pierwsza oznaka trollowania i zaniku zdolności dyskusji.
Polecam jednak - ponownie - kurs czytania ze zrozumieniem. Milego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 20, 2010, 12:31:29 pm
Bardzo ciekawy wywiad z Panem Kolodziejczakiem. Niestety przyszlosc komiksu w Polsce nie rysuje sie w kolorowych barwach. Z tego wywiadu mozna wywnioskowac, ze jak FK nie wypali to egmont powoli bedzie wycofywal sie z rynku i pozostana na nim wylacznie mniejsi, hobbystyczni wydawcy. No i tu wszystko znowu wraca do starej dyskusji, jak nalezy popularyzowac komiks jako taki(temat rzeka). Btw moze faktycznie jakies happeningi moglyby spowodowac, ze komiks stalby sie modnym hobby na czasie. Kurcze tyle czyta sie o piktogramizacji kultury, a Polska jak zwykle jest na opak. U nas tez jest wielopokoleniowa tradycja komiksowa, ale te pokolenia zamknely sie na obszarze komiksow ze swojej mlodosci i nie wychodza poza ten teren nawet na milimetr
Wyrastam z Kaczora, przestaje czytac komiksy, skad bierze sie takie podejscie. Inna sprawa, ze ludzie nie wiedza o istnieniu innego rodzaju komiksow na rynku, bo nie ma ich w kioskach, albo sa za taka kase, ze glowa boli   
Jak wieksi wydawcy wycofaja sie z rynku to bedzie naprawde niedobrze....
Limitowane kolekcje za gruba kase nie sa ratunkiem. Wysokonakladowe komiksy rowniez sie nie sprawdzaja w kwestii przyciagania nowych ludzi do historii obrazkowych.
Czyli co nam pozostaje, czekac az ta grupka zapalencow, ktora ciagnie jeszcze rynek wykruszy sie, a pozniej ostatni gasza swiatla...
pzdr
PS1Kurcze dziwie sie, ze jest az tak zle, przeciez sa komiksy, ktore sprzedaja sie wysmienicie poza gettem. Pewnie takich tytulow jest po prostu za malo. Jeszcze to wycofanie sie empikow ze sprzedazy komiksow i podniesiony vat, nie jest dobrze. Trzeba chyba powoli inwestowac w nauke jezykow obcych poza angielskim i niemieckim.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 20, 2010, 12:58:00 pm
Wyrastam z Kaczora, przestaje czytac komiksy, skad bierze sie takie podejscie. Inna sprawa, ze ludzie nie wiedza o istnieniu innego rodzaju komiksow na rynku, bo nie ma ich w kioskach, albo sa za taka kase, ze glowa boli   

Mało też jest komiksu dla nastolatków ogólnie pojętych. Nie każdemu wejdzie Black Hole czy Gaiman.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: DaryW w Sierpień 20, 2010, 01:11:15 pm
Wyrastam z Kaczora, przestaje czytac komiksy, skad bierze sie takie podejscie. Inna sprawa, ze ludzie nie wiedza istnieniu innego rodzaju komiksow na rynku, bo nie ma ich w kioskach, albo sa za taka kase, ze glowa boli   

od zawsze przyglądam się tej dyskusji i postanawiam dodać swoje zdanie...
 
zaczynam od Donalda zwóćmy uwagę jak nakład spadł z w szczytowym okresie 250 000 egz do 45 000 egz teraz, 5 x mniej!
Prawda jest taka, że dzieci obecnie nie czytają nawet Disneya.
Zdecydowanie co innego jest w modzie i przykuwa uwagę, Kaczor Donald czy Myszka Miki to nie są już bohaterowie dla dziecka.
Mamy przecież Power Rangersów, Ben10, a nawet Batmana czy Spoidermana. Tylko czy przypadkiem najważniejszą atrakcją w pisamch dla dzieci nie są inserty, a nie sami bohaterowie?
Jest Disney Komiks , którym katowałem dziecko (aż się przekonałl i co czwartek pyta czy jest nowy) był Tytus z prószyńskiego - też się przekonał
Brakuje jednak komiksów dla powiedzmy 6-10 latka, co oni mają z obecnej oferty czytać? Batmana z Egmontu dla dorosłych, Baśnie, coś z Muchy, nie ma dla nich komiksów. Wyciąganie z mojej półki komiksów nie jest przyjemnie ani dla mnie (bo zniszczyc może), ani dla dziwecka (stary ma, to przeczytram później)
Dobrze, ze jest Magazyn Fantastyczny. On coś zmienił, bo nie Empik a salon prasowy jest w moim odczuciu najlepszy dla kolekcjonera - musisz teraz kupić bo potem nie będzie, a w księgarniach masz stertę Kajków i Kokoszy i nie ma odczucia, że jak nie kupisz to stracisz cześć kolekcji.
 
Gdyby nie mój upór to moje dzieck równie dobrze by się miało nie znając Asterixa, Kajka i Kokosza, tytusa czy Kleksa.
No może by znało Asterixa z jajek niesodzianek, ale gdzie dzieci nie komikowych rodziców mają dowiedzieć sie kto to KiK, tytus, Kleks.
Dlaczego nie ma komików (Niemcy tez mają podobno słaby rynek) dla dzieci na stacjach paliw, dlaczego nie ma komiksów w salonikach proasowych w miejscowościach mniejszych ale wypoczynkowych?
I jak tu dotrzeć do nowego czytelnika?
 
Problemem naszego rynku jest to, że wszystcy zachwycają się trudnymi komiksami od KG, Timofa a nikt nie kupuje Mainstreamu.
W kręgu podejrzeń od Timofa porażką, ciężki Moore to sukces wydawniczy, nie wiem dlaczego?
 
Czy aby u nas komiks to nie medium dla mającego o sobie wysokie mniemanie zmanierowanego kulturalnie, a nie typowego czytelnika prasy kolorowej i lekkich tygodników?
 
Gdzie się podziało 200 000 ludzi kupujacych w latach osiemdzisiątych komiksy, przecież mają oni obecnie po 30 lat, dlaczego nie czytają już komiksów?
 
W sumie to nie wiem czy rynek nie został popsuty przez integrale - przypadkowy czytelnik nie wyda 130 zł na ARQ, jak i nie wyda 100 zł na album o malarstwie - zamykamy się na docelowej grupie.
 
Czy nie może egmont dodawać do swoich gazet, czasopism np. zachętki w postaci 24 stron jakiegoś integrala lub komiku (aldebarana, Bouncera, Titeufa, Loy  - obojętnie). Wydrukownego w formacie a5/6 na papierze kiepskim Stanowi to fragment powieści a biorąc pod uwagę nakłady czsopism może zwiększyć sprzedaż wielokrotnie albumu,
 
i na koniec kjedno pytanie - kto oprócz nas na gildii wie, ze wkrótce ukaże się nowy Thorgal czy Asterix?
Jak takowy ukazuje się we Francji to szum medialny trwa miesiące, a u nas? Było tyle informacji o przyjeździe GRosińskiego do Stalowej Woli, ktoś wspomniał o komikach, że mają się ukazać, ktoś wpomniał, że jest wznawiana cała twórcazość Rosińskiego?
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Sierpień 20, 2010, 02:09:20 pm
Zapaść rynku? Kilka lat temu już to przerabialiśmy, i nie ma żadnych wniosków. Jaki odbiorca zjawia się na festiwalach komiksu? Przekrój 20-35 lat! Gdzie jest "młodzież" licealna? Gdzie 15, 16, 17 latkowie, gdzie są młodsi? Dziś w żadnej bibliotece szkolnej nie uświadczysz komiksów, to dobro stało się luksusem dla wybranych. Czasem napiszą jakąś recenzję w jednym z coraz mniej poczytnych tygodników i co to jest, cała wielka reklama? Środowisko zamienia się w zamknięte getto , do którego trudno jest wejść bo próg finansowy jest coraz wyższy. Dzieciak dostający 150-200 zł kieszonkowego ma wydać 100zł na jeden komiks? Ha ha ha!
Brakuje marketingu komiksowego, brakuje komiksu skierowanego do dzieciaków (kaczor donald jest już troszkę archaiczny), brakuje niskich cen na wybrane tytuły, można drukować w jakości amerykańskich zeszytów jak: Usagi Yojimbo czy Dylana Doga we Włoszech - czyli ciąć koszty produkcji!
Festiwale stały się zamknięte - robi się wystawy prac i wernisaże - wszystko fajnie! Tylko komiks musi umieć zachować równowagę między art & market.
Komiks musi wyjść z reklamą na ulicę, na bilbord, na plakat, na wystawy sklepów, część musi trafić do kiosku, do katalogów wydawniczych, do programów o kulturze (w większym stopniu niż dziś), do szkół (może poświęcić kilka egzemplarzy FK na dystrybucję tego typu - pamiętam jak magazyn National Geographic się promował w 1999 roku - przyszli do naszej szkoły na osiedlu i rozdali dla kilku klas, egzemplarze sprzed dwóch miesięcy i dali do biblioteki kilka sztuk - no coś trzeba poświęcić aby budować rynek).

W Łodzi umarł praktycznie komiks! Ale winą tego jest przede wszystkim kryzys na rynku książki. Księgarnia Komiks padła dlatego, że w jej sąsiedztwie były 2 księgarnie, oraz nowo powstały Matras, który zrobił sobie półroczną promocję 50-70% procent mniej! Komiks nie wytrzymał zamienił się w antykwariat, Matras zakończył wojnę cenową, jedna z 2 księgarń konkurencyjnych zamyka się bo właściciel kamienicy, będzie ją remontował czy coś i wymówił umowę najmu... I co się okazuje? Ani księgarń nie ma ani komiksów, bo Matras ich nie prowadzi i Świat Książki też nie! Paranoja!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Sierpień 20, 2010, 03:43:07 pm
Tylko, że National Geographic stać na takie działania marketingowe. Naszych wydawców ledwo stać na wydawanie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 20, 2010, 04:12:52 pm
Wiem z doświadczenia, że wiele osób - skądinąd oczytanych, wyrobionych kulturalnie itp. nie lubi komiksów. Bo im forma nie odpowiada. Sposób narracji. Jak wielbiciele literatury nie lubią poezji. Albo miłośnicy kina  - nie trawią animacji. Albo znawcy teatru wyłączają operę ze swojego kręgu zainteresowań. I co? Obrazkowo-tekstowość im nie odpowiada. Mogę to zrozumieć. Też nie lubię opery. Poezję - wybiórczo bardzo. Bo odbiorcy sztuki to nisza, a czytelnicy komiksów to nisza w niszy. Ot, taki głos na puszczy, ale zeszytówki tematu nie rozwiążą...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 20, 2010, 04:42:37 pm
Tylko, że National Geographic stać na takie działania marketingowe. Naszych wydawców ledwo stać na wydawanie.

Może tak ale ja szczerze mówiąć ŻADNYCH działań marketingowych polskich wydawców nie widuję. A dobry marketing wcale nie musi być drogi.

Myślę, że problemem jest to, że w Polsce wydawaniem książek i komiksów zbyt często zajmują się hobbyści i pasjonaci. A hobbysta powinien zajmować się tylko kreatywno-redakcyjną stroną przedsięwzięcia i znaleźć szybko kogoś kto wie jak robić biznes i docierać do klientów niezależnie czy sprzedaje komiksy, przerwatywy czy śrubki.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 21, 2010, 01:23:32 am
Może tak ale ja szczerze mówiąć ŻADNYCH działań marketingowych polskich wydawców nie widuję.

Yojimbo, w tym co piszesz ogólnie jest trochę racji, ale w szczegółach duby smalone pleciesz.

Wchodzisz czasem np. na Gildię? Widzisz newsy o albumach? Widzisz przykładowe plansze? No więc widzisz JAKIEŚ działania marketingowe, a JAKIEŚ to nie ŻADNE
 
Ty uparcie twierdzisz, że wydawcy uważają, że pewnych rzeczy się nie da bo nie, a ty sądzisz, ze się da jak ktoś spróbuje. No więc informuję cię, że różni wydawcy próbowali różnych działań, także marketingowych. Dawały one różne efekty. Z działań niemarketingowych taka np. Mandragora próbowała robić komiksy tanie - czyli (tfu tfu) - zeszytówki. Z działań stricte marketingowych - widziałem całkiem niedawno komiksy reklamowane w gazetach czy w telewizji. Więc skory ty nie widzisz żadnych działań, to znaczy że słabo patrzysz.
 
A o to jakie działania ile kosztowały i jak przełożyły się na wyniki finansowe - spytaj wydawców. Ja strzelam, że marnie się przełożyły.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 21, 2010, 12:36:16 pm
Już tak nie broń działań marketingowych polskich wydawców, bo niektórych trzeba błagać, prosić by podesłali chociażby okładki, o planszach i opisach nie wspominając. A opis jest przecież najważniejszy, bo chyba mało kto skusi się na komiks nieznanego autora jeśli nie wie o czym jest (albo chociaż jaki gatunek reprezentuje). I potem ci wydawcy się dziwią, że im towar nie schodzi. No jak ma schodzić?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Sierpień 21, 2010, 01:12:52 pm
Dokładnie masz rację! Ile to razy już na Wraku, Gildii czy gdzie tam jeszcze - są plany i nowości, dobrze jak jest okładka, z opisami już marniej, a przykładowe plansze (no może już nie rzadkość) ale od 40 do 50% tytułów ich nie posiada!

A odbiorca (przynajmniej ja) jeśli nie znam danej "marki" - to patrzę na: 1.Opis, 2.Plansze, 3.Okładkę, 4.Cenę. Jeśli coś mnie nie zainteresuje to nawet złotówki nie wydam. Jeśli zainteresuje, to patrzę na grafikę, potem wygląd całości i cenę, to dość oczywista droga. Ale wydawcy mają mnie najczęściej gdzieś, więc nie kupuję sporej części z ich anonimowych propozycji...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Sierpień 21, 2010, 01:27:05 pm
Nareszcie w tej dyskusji znalazły sie osoby mające takie zdanie jak ja, komiks stał się towarem nie dla przypadkowych klientów, a dla snobów którzy muszą mieć dany produkt, bo fajnie wygląda na półce. Wśród komiksów aktualnie wydawanych brak jest komiksów, no i bohaterów którzy potrafili by przyciągnąć do siebie nowych odbiorców.
 
Może to przypadek, ale gdy "Kaczor Donald" osiągał rekordowe nakłady w tym czasie w "Wyborczej" co tydzień był dodatek z Donaldem, gdy "Asteriks" u nas zaczynał podbój rynku, w " Tele Tygodniu" drukowane były co tydzień pojedyńcze plansze z danego albumu Asteriksa.
 
Czy gdyby Axel Springer drukował 7-8 stronicowy PREVIEW swoich komiksów np. w dodatku telewizyjny w "Fakcie" , gdzie nakład sięga ponad 500000 egz. "Dobry Komiks" skończył, tak jak skończył ?
ŚMIEM WĄTPIĆ 
 
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Sierpień 21, 2010, 01:58:14 pm
nawiązując do działań marketingowych polskich wydawców:
http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=78125&view=findpost&p=1447016 (http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=78125&view=findpost&p=1447016)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: silent.bob w Sierpień 21, 2010, 07:14:01 pm
nawiązując do działań marketingowych polskich wydawców:
http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=78125&view=findpost&p=1447016 (http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=78125&view=findpost&p=1447016)
Ciekawe rzeczy można tam wyczytać:
http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=59792&view=findpost&p=1623669 (http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=59792&view=findpost&p=1623669)

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 21, 2010, 07:46:00 pm
Wśród komiksów aktualnie wydawanych brak jest komiksów, no i bohaterów którzy potrafili by przyciągnąć do siebie nowych odbiorców.
Obawiam sie, ze to jest sedno sprawy. Przy obecnych dzialaniach marketingowych wydawcow - bo jednak sa, choc faktycznie z efektywnoscia roznie bywa - nikt nie ma sposobu na zdobywanie nowych czytelnikow. Najmlodsi nawet jesli czytali Kaczora to z wiekiem odpadaja z rynku - zbyt duzo pokus czyha wszedzie.
A pozostali? Tacy co jednak moga byc potencjalnymi klientami, bo w dalszym ciagu sa zainteresowani? Wychowani na Kaczorach i TM Semicach w latach 90. to pokolenie internetu, torrentow. "Po co mam kupowac? Sciagne".
I nowych klientow na rynku nie przybywa...
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Sierpień 21, 2010, 07:50:16 pm
Ciekawe rzeczy można tam wyczytać:
http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=59792&view=findpost&p=1623669 (http://forum.cdaction.pl/index.php?s=&showtopic=59792&view=findpost&p=1623669)

Ciekawe potwierdzenie słów z tego wątku i z wywiadu z Kołodziejczakiem. Chłopak chciał kupić komiks, więc poszedł do księgarni. Tam nic nie znalazł. Może nawet zapytał obsługę, ale co mu mieli odpowiedzieć skoro tytuł jest już niedostępny? Więc wrócił do domu z przeświadczeniem, że komiks nie pojawił się w Polsce. Bo skąd miał wiedzieć, że kiedyś został wydany? Świetny przykład przypadkowej osoby, chcącej sobie jednorazowo kupić komiks.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 21, 2010, 08:11:07 pm
Bo skąd miał wiedzieć, że kiedyś został wydany?
Jasne - skonczyl mu sie limit na internet na karte i nie mogl wygooglowac? Chyba go rozum opuscil?
To raczej swiadczy o tym jakim jest jeleniem - bo kwestia sprzedawcow w salonie to inna bajka. Bylo, sie skonczylo, tysiace tytulow.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Sierpień 21, 2010, 08:24:00 pm
Albo go rozum opuścił, albo doszedł do wniosku, że skoro w księgarni/Empiku nie ma, to nie było i nie ma.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 21, 2010, 08:46:11 pm
... albo doszedł do wniosku, że skoro w księgarni/Empiku nie ma, to nie było i nie ma.
Litosci!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: janjedlikowski w Sierpień 21, 2010, 11:05:43 pm
Jedynym działaniem marketingowym jakie dostrzegam (jako szary obywatel) to reklama Jeża Jerzego na telebimach w metrze w Warszawie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Sierpień 22, 2010, 09:02:04 am
były też billboardy z calvinem i hobbesem, garfieldem i dilbertem.

ale zastanawiam sie czy od naszych wydawcow nie wymagamy cudu. w innych europejskich miastach nie widzialem tez zadnej reklamy bezposredniej komiksow. wyjatkiem jest paryz z plakatami reklamujacymi animalz bilala.

zeby taka reklama dzialala musialaby leciec 24h na dobe na cartoon network a karolak musialby zachwalac komiksy na festiwalu w sopocie. oczywiscie najlepiej zeby komiks byl za 5zl i gratis film na dvd (albo torba na plaze).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Sierpień 22, 2010, 10:44:52 am
Litosci!

Zamknij oczy. Wyobraz sobie swiat w ktorym jest pewien dystrybutor, ktory ma salony sprzedazy w duzej ilosci miejsc.
Ze wzgledu na swoja wielkosc, jego klienci, zarowno ci potencjali jak i instniejacy zakladaja ze ma on w swojej ofercie wiekszosc rzeczy dostepnych na polskim rynku.

Co wiecej jest to jedyny znany klientowi sklep posiadajacy w swojej ofercie komiksy i bedacy w jego miescie. Wchodzi wiec na strone empik.com i wstukuje raz "watchmen" raz "straznicy". Nie pojawia mu sie informacja, jak przy grach na przyklad, ze towar istnieje ale jest niedostepny. Widzi za to wersje obcojezyczna.

Robi wiec załozenie, iz produkt spelniajacy wymagania "komiks, watchmen, po polsku" nie istnieje. Po co ma sprawdzac w google skoro google nie ma sklepu w jego miescie? A allegro, drugie dla niego miejsce zakupu, rowniez nie przedstawi zadnej oferty.

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Sierpień 22, 2010, 11:04:58 am
Jasne - skonczyl mu sie limit na internet na karte i nie mogl wygooglowac? Chyba go rozum opuscil?
To raczej swiadczy o tym jakim jest jeleniem - bo kwestia sprzedawcow w salonie to inna bajka. Bylo, sie skonczylo, tysiace tytulow.
Ludzie mają różny poziom dociekliwości. Ty czy ja jak sobie upatrzymy tytuł, będziemy szukać, guglować i znajdziemy go gdzieś w jakimś zapyziałym antykwariacie, którego zupełnie nie budząca zaufania stronka przypomina początki internetu i kupimy za cenę 3x okładkową (+przesyłka;) albo będziemy po 2 lata subskrybować wyszukiwanie danej rzeczy na ebay'u. Są ludzie, którzy wejdą do jednego dwóch sklepów i odpuszczą. Ew. sprawdzą jakiegoś merlina czy allegro i jak nie będzie zapomną po godzinie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 22, 2010, 04:47:17 pm
Ludzie mają różny poziom dociekliwości.
I to by chyba bylo na tyle w temacie. Dzialania marketingowe wydawcow nic tu nie maja do rzeczy.
A swoja droga marketingowo bardziej chyba aktywni sa posrednicy/sprzedawcy niz wydawcy. Moze musi minac troche czasu by wydawcy zrozumieli, ze kasa na takie dzialania to nie tyle wydatek, co inwestycja. Ale z proznego i Gutenberg by nie nalal. I koleczko sie zamyka.
 
BTW Z ta zapascia to dziwna sprawa - Wydawnictwo Literackie wydaje Crumba...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 22, 2010, 06:40:23 pm
Wydaje potencjalnie głośne i obrazoburcze dzieło i stawiam ci piwo, jak gdzieś padnie tam słowo komiks. "Powieść graficzna" to będzie pewnie najbliższe prawdy, co usłyszymy.

Jeden Crumb przypadkowo rynku nie zbawia.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: J.K. Gordon III w Sierpień 22, 2010, 06:44:46 pm
Słyszałem, że jak Crumb się sprzeda, to wezmą się za zeszytówki.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Sierpień 22, 2010, 07:02:06 pm
Znaczy beda wydawac "Zeszyty Literackie"? 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Robweiller w Sierpień 22, 2010, 07:03:49 pm
Wydaje potencjalnie głośne i obrazoburcze dzieło i stawiam ci piwo, jak gdzieś padnie tam słowo komiks.

Na stronie wydawcy w zapowiedzi pada ono nawet kilkakrotnie, wspominane są też nagrody i festiwale komiksowe.

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 22, 2010, 07:14:06 pm
Wydaje potencjalnie głośne i obrazoburcze dzieło i stawiam ci piwo, jak gdzieś padnie tam słowo komiks.
Juz policzylem - w opisie pojawia sie slowo komiks 3 razy. Ale ksiazka tez sie pojawia.  :sad:  Czuwaj!
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 22, 2010, 08:12:25 pm
Pojawia się słowo „książka”! Zgroza! Amerykanie nigdy by nie napisali o komiksie „book”! Never!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 22, 2010, 08:21:07 pm
Juz policzylem - w opisie pojawia sie slowo komiks 3 razy. Ale ksiazka tez sie pojawia.  :sad:  Czuwaj!
 

To nic nie zmienia.

Zgłoś się w Łodzi po tego browara. Szukaj gościa w wojskowym kapeluszu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 22, 2010, 08:42:39 pm
Szukaj gościa w wojskowym kapeluszu.
Jak to? Podejrzany jest zawsze w czerwonym kapeluszu.
 
Nie wiem czy bede w Lodzi, ale zapamietam.  :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 22, 2010, 11:29:16 pm
Już tak nie broń działań marketingowych polskich wydawców, bo niektórych trzeba błagać, prosić by podesłali chociażby okładki, o planszach i opisach nie wspominając. A opis jest przecież najważniejszy, bo chyba mało kto skusi się na komiks nieznanego autora jeśli nie wie o czym jest (albo chociaż jaki gatunek reprezentuje). I potem ci wydawcy się dziwią, że im towar nie schodzi. No jak ma schodzić?

Po tej mojej wypowiedzi wdałem się w pewną wymianę zdań z pewnym wydawcą. :wink:
Dodam tu więc jedno zdanie z owej wymiany:

Wiadomo, że prawie wszyscy poza Egmontem wydają komiksy hobbystycznie, ale nie rozumiem tego, że niejednemu wydawcy nie chce się po tygodniach, a czasem miesiącach spędzonych nad tłumaczeniem, składem, redakcją itp. itd. przysiąść dwie godziny i stworzyć opis, który zrobi na czytelniku należyte wrażenie. O!

edit: Zapomniałem wspomnieć, że to moje zdanie, a nie owego wydawcy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Sierpień 22, 2010, 11:50:45 pm
Czyli jednak dedukując, że to nie wypowiedź Egmontu, tylko jednego z tych hobbystów; jeszcze ktoś decyduje się na opisy swoich wydawnictw, to jest naprawdę postęp - nawet z rodzimych stron wydawców oryginału, przecież opis można ściągnąć i przetłumaczyć. Zostało nam zatem 2-3 wydawców jeszcze, którzy mają w głębokim poważaniu swoje wydawnictwa - to smutne, po chorobę oni wydają te komiksy, po to by potem tworzyć tematy na forum o kryzysie rynku???
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 23, 2010, 05:41:03 am
głośne i obrazoburcze dzieło
głośne zgoda. ale obrazoburcze? w którym momencie?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 23, 2010, 07:42:23 am
głośne zgoda. ale obrazoburcze? w którym momencie?

Stary, komiks na podstawie fragmentu Biblii. To prawie tak, jakby sam Szatan nasrał do tabernakulum, przynajmniej w Pomrocznej Najkatoliczniejszej. Mówisz, jakbyś nie żył w Polsce ostatnich 20 lat i nie widział ani jednego moherowego protestu przeciw czemuś, co miało jakikolwiek związek z religią, a czego nikt na oczy jeszcze nie widział.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 23, 2010, 08:44:01 am
Bez przesady, jak bylem maly mialem takie parakomiksy o Jezusie - fajnie narysowane, super sie to czytalo. Rzecz zupelnie kanoniczna i z pieczatka kurii.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 23, 2010, 09:01:10 am
Mohery nie zważają na pieczątkę kurii. Zresztą mniejsza o większość, określenie padło, wg mnie z jasnego powodu, nie będę tu teraz się spierał, czy słusznego - bo to kwestia nawet wręcz światopoglądu na pewnym etapie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Sierpień 23, 2010, 09:33:55 am
dzieło Crumba jest dosadne, okej - w tym sensie, że przekazu Biblii w żaden sposób nie łagodzi, pokazuje obrazowo itd. - ale bez przesady, trzeba być mocno przekręconym, żeby...



wiesz co, właściwie masz rację.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 23, 2010, 09:58:09 am
Ale dlaczego ma lagodzic przekaz Biblii, slowo boze ma cenzurowac?  :roll:

Zreszta Genesis to jeszcze lekka lektura, wiekszy hardkor jest w Ksiedze Sedziow. Ale to juz malo kto doczyta do tego miejsca. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 23, 2010, 10:23:19 am
dzieło Crumba jest dosadne, okej - w tym sensie, że przekazu Biblii w żaden sposób nie łagodzi, pokazuje obrazowo itd. - ale bez przesady, trzeba być mocno przekręconym, żeby...



wiesz co, właściwie masz rację.

No właśnie. Wystarczy być "typowym Polactwem", niestety. To, oczywiście, uproszczenie, ale wiele tworów popkultury nie było obrazoburczych, a wzniecały płomienny gniew jedynie słusznych poglądów. Mówimy o postrzeganiu, xioncu, nie o faktach. Fakty, w Polsce, to bywają odskocznią do punktu widzenia. Czasami.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 23, 2010, 10:40:13 am
A niektore prowokowaly tylko dla promocji, by jakos ukryc mialkosc przekazu. ;)

Osobiscie b. czekam na tego Crumba, bo lubie jego tworczosc, choc nie sadze, ze cos nowego w kwestii Ksiegi Rodzaju mozna powiedziec...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: burberry w Sierpień 23, 2010, 12:03:27 pm
No właśnie. Wystarczy być "typowym Polactwem", niestety. To, oczywiście, uproszczenie, ale wiele tworów popkultury nie było obrazoburczych, a wzniecały płomienny gniew jedynie słusznych poglądów. Mówimy o postrzeganiu, xioncu, nie o faktach. Fakty, w Polsce, to bywają odskocznią do punktu widzenia. Czasami.

Chyba piszesz, żeby tylko pisać
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 23, 2010, 12:06:04 pm
Chyba piszesz, żeby tylko pisać

Ta, jak zwykle trafiłeś w sedno. Tak sobie zabijam czas, tłumacząc jednemu użytkownikowi, czemu użyłem jednego przymiotnika.

Ale ogólnie, jak to zawsze, nie mam nic do powiedzenia i w sumie dobrze, że się trafił wreszcie jakiś bystry, co to ostatecznie rozgryzł i podał do wiadomości publicznej, bo już nie będę musiał tego robić. Odetchnąłem z ulgą.

A co, jest, k**wa, zakaz wypowiedzi?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: burberry w Sierpień 23, 2010, 12:38:58 pm
Ta, jak zwykle trafiłeś w sedno. Tak sobie zabijam czas, tłumacząc jednemu użytkownikowi, czemu użyłem jednego przymiotnika.

Ale ogólnie, jak to zawsze, nie mam nic do powiedzenia i w sumie dobrze, że się trafił wreszcie jakiś bystry, co to ostatecznie rozgryzł i podał do wiadomości publicznej, bo już nie będę musiał tego robić. Odetchnąłem z ulgą.

A co, jest, k**wa, zakaz wypowiedzi?

Czemu się tak strasznie spinasz? Odbiegamy tylko od tematu. Po prostu wrzuć na luz.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Sierpień 23, 2010, 01:05:33 pm
Filarecki: "Chyba piszesz, żeby tylko pisać"
 
 Niestety nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz ...
 
 Crumba mam od kilku lat w wersji hispanojęzycznej, ale polską też raczej nabędę. Fajnie, że Wydawnictwo Literackie bierze się za takie publikacje.
 
Xionc: "(...) jak bylem maly mialem takie parakomiksy o Jezusie (...)". 

Może coś takiego ?
 
  http://www.vocatio.com.pl/f/pl/wyd_14.html (http://www.vocatio.com.pl/f/pl/wyd_14.html)
 
 Dopadłem to jakieś cztery lata temu. Świetna i zaskakująco dokładna rzecz.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: 4-staczterdzieściicztery w Sierpień 23, 2010, 01:11:18 pm
Tymczasem o zapaści polskiego rynku komiksowego mówią już w Polskim Radiu.
Wczoraj w Jedynce przy okazji recenzowania "Krzyku Ludu", pan Mariusz Syty wspomniał, że największa sieć sprzedaży wycofuję się z komiksów, w wielu dużych polskich miastach nie ma sklepów komiksowych ( co jest szczególnie przykre w przypadku stolicy polskiego komiksu, Łodzi ), a jeden z największych wydawców, będący filią amerykańskiego koncernu, poważnie ograniczył ofertę.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 23, 2010, 01:18:27 pm
Może coś takiego ?
  http://www.vocatio.com.pl/f/pl/wyd_14.html (http://www.vocatio.com.pl/f/pl/wyd_14.html)
 
 Dopadłem to jakieś cztery lata temu. Świetna i zaskakująco dokładna rzecz.
Ten komiks wyszedł u nas po raz pierwszy jeszcze w końcówce lat '80
ale w porównaniu z pełną wersją, którą można wyświetlić na google books (http://books.google.pl/books?id=FJoBjFkbikEC&printsec=frontcover&dq=Andre+Le+Blanc+bible&source=bl&ots=WS4nmyVcaR&sig=2q56LxCgePwlbl9tI2HzuYYWHc4&hl=pl&ei=0mRyTKWDDJHAswbnvL25Bg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=1&ved=0CBcQ6AEwAA#v=onepage&q=Andre%20Le%20Blanc%20bible&f=false) to ukazała się chyba tylko część z Nowym Testamentem.
Tak czy inaczej spory trejdzik formatu b5, miękka okładka, klejony, rozsypał się po pierwszym czytaniu.
Czy wydanie z 2005 to całość (około 700stron)?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Sierpień 23, 2010, 01:39:53 pm
Godai: "Ty, Nawimar, to już się nie podkładaj (...)"
 
 "Ależ wodzu, co wódz ..."
 
Maciejaszek: "Czy wydanie z 2005 to całość (około 700stron)?"

 Tak. A klejenie istotnie marne. Nie to co swego czasu (chyba gdzieś ok. 2000 roku) wydana przez Świat Książki pieknie zilustrowana i nie zgorzej wydana komiksowa Biblia.

Pare dni temu zamawiałem nowego "Lucyfera" przez Empik w mojej miejscowości. Kierownik tegoż przybytku zapewniał, że nawet jeśli nie będzie komiksów w sprzedaży bezpośredniej to i tak nadal będą sprowadzać na zamówienie. Niestety eliminuje to przypadkowego nabywcę, niemniej chociaż tyle z tego ...
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: nayroth w Sierpień 23, 2010, 07:54:18 pm
Stary, komiks na podstawie fragmentu Biblii. To prawie tak, jakby sam Szatan nasrał do tabernakulum, przynajmniej w Pomrocznej Najkatoliczniejszej. Mówisz, jakbyś nie żył w Polsce ostatnich 20 lat i nie widział ani jednego moherowego protestu przeciw czemuś, co miało jakikolwiek związek z religią, a czego nikt na oczy jeszcze nie widział.
Eeee tam... Wyszło sporo ostrzejszych, dosadniejszych, bardziej prowokacyjnych komiksów w ost. latach nt. około-katolicko-religijne i jakoś nie kojarzę głosów oburzenia. W porównaniu z taką Borgią, Kaznodzieją, czy chocby Wartościami Rodzinnymi tudziez Boską Tragedią Crumb wypada raczej niewinnie.  
Aczkolwiek obrazoburcza otoczka wokół Księgi Genesis zapewne byłaby marketingowo korzystna. Może to jest droga do promocji komiksu - jako sztuki 'kalajacej swietosci', młodzież mogłaby to kupic myślę...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 23, 2010, 07:58:31 pm
Patrzac na te przykladowe plansze, to moze byc to. Faktycznie, nawet dzis wyglada to calkiem chrzescijansko.

Okladki nie poznaje, bo mialem wlasnie te zeszyty nowotestamentowe z lat 80. Moim zdaniem ta nowa okladka jest zbyt pstrokata,a tytul "biblia w obrazkach" brzmi jak tytul serii z cyklu 'wbijanie gwozdzi dla opornych'. :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Sierpień 23, 2010, 09:10:02 pm
Eeee tam... Wyszło sporo ostrzejszych, dosadniejszych, bardziej prowokacyjnych komiksów w ost. latach nt. około-katolicko-religijne i jakoś nie kojarzę głosów oburzenia. W porównaniu z taką Borgią, Kaznodzieją, czy chocby Wartościami Rodzinnymi tudziez Boską Tragedią Crumb wypada raczej niewinnie. 
Aczkolwiek obrazoburcza otoczka wokół Księgi Genesis zapewne byłaby marketingowo korzystna. Może to jest droga do promocji komiksu - jako sztuki 'kalajacej swietosci', młodzież mogłaby to kupic myślę...

No wiesz, w "Dogmie" Smitha to sie ruchali na oltarzu. Bedzie bardziej zawierucha z powodu komiks-tania rozrywka-tandetna rozrywka- rozrywka. znaczy sie nie podchodza do biblii na kolanach i chca ja sprzedac za judaszowe srebrniki.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Sierpień 23, 2010, 10:08:12 pm
Filarecki: 
Może coś takiego ?

Ale były tez zeszytówki!!! Kreska calkiem realistyczna - nie pisze o 2 tomach Biblii Wróblewskiego - na okladce taka sielanka z palmami w tle. O ile wzrokowo dobrze pamietam.  :???:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: tranway w Sierpień 24, 2010, 06:57:47 am
No wiesz, w "Dogmie" Smitha to sie ruchali na oltarzu.
W którym momencie? Coś umknęło mojej pamięci?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: janjedlikowski w Sierpień 24, 2010, 07:44:25 am
od stycznia 8% VAT na książki czyli również na komiksy  :sad:
Cena wzrośnie na pewno, sprzedaż spadnie i problem jeszcze bardziej się pogłębia...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Sierpień 24, 2010, 08:24:12 am
No to dobrze, ze zrobilem zakupy w sierpniu. :)

Trzeba bedzie sie na oryginaly przezucic...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Sierpień 24, 2010, 07:01:17 pm
W którym momencie? Coś umknęło mojej pamięci?

no niestety nie;(

to sa cytaty ludzi prostestujacych pod kinami
http://www.mail-archive.com/poland-l@listserv.acsu.buffalo.edu/msg07149.html (http://www.mail-archive.com/poland-l@listserv.acsu.buffalo.edu/msg07149.html)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Sierpień 24, 2010, 07:25:24 pm
od stycznia 8% VAT na książki czyli również na komiksy  :sad:
Cena wzrośnie na pewno, sprzedaż spadnie i problem jeszcze bardziej się pogłębia...

8% to już pewne? Przecież podobno rządcy nasi, mają się strać w Brukseli aby wprowadzić tzw. stawkę obniżoną! Czyli jeśli dziś jest 7% to obniżona wynosi 3-4% a przy 8% od stycznia 2011 - obniżona powinna wynosić 4-5%. A mimo wszystko 3-4 punkty procentowe w dół to jest duża różnica!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 24, 2010, 09:16:00 pm
Kończy się dla nas era preferencyjnych stawek VAT i od stycznia najniższą ma być 5%. Tego uniknąć nie możemy. Resztę podwyżek (o 1-2-3%) wymyślili sobie już polscy politycy, bo im się wydaje, że coś załatają. C**ja załatają. Ale... nie chce mi się o tym gadać.

to sa cytaty ludzi prostestujacych pod kinami
Vision Film Dystrybution :biggrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Sierpień 25, 2010, 09:46:39 am
Czy ktoś tu miał wątpliwości co do tego, że komiks Crumba wywoła kontrowersje w ciemnogrodzie?

http://komiksomania.pl/newsy/galeria/kontrowersyjna-adaptacja-biblii-ukaze-sie-w-polsce/ (http://komiksomania.pl/newsy/galeria/kontrowersyjna-adaptacja-biblii-ukaze-sie-w-polsce/)

Polecam lekturę komentarzy :-)

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 25, 2010, 11:08:28 am
Szkoda, że jak zwykle się myliłem, używając niepotrzebnie i nieopatrznie słowa "kontrowersje". Widać teraz, jaki byłem głupi i zaślepiony.

A teraz to powiem, a co mi tam, k**wa: a nie mówiłem? Czekam teraz na mądre uwagi, że to "tylko komentarze na WP".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: misio141 w Sierpień 25, 2010, 11:50:13 am
czyżby szykowała się powtórka z Mausa?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Sierpień 25, 2010, 12:27:20 pm
Ależ to tylko komcie na WP!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Sierpień 25, 2010, 01:24:11 pm
Jakoś nie mogę wyzbyć się odczucia, że inicjatorzy podobnych "dysput"  nie mają nic wspólnego z mocherem, Ciemnogrodem czy księdzem Jankowskim, a znacznie bliżej im ... chciałoby się rzecz do "Wybiórczej" czy "Krytyki Politycznej". Tyle, że z reguły osobnicy tego pokroju czytują co nawyżej forka internetowe i etykiety na jogurtach.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Sierpień 25, 2010, 01:34:04 pm
Cytuj
   Jakoś nie mogę wyzbyć się odczucia, że inicjatorzy podobnych "dysput"  nie mają nic wspólnego z mocherem, Ciemnogrodem czy księdzem Jankowskim, a znacznie bliżej im ... chciałoby się rzecz do "Wybiórczej" czy "Krytyki Politycznej". Tyle, że z reguły osobnicy tego pokroju czytują co nawyżej forka internetowe i etykiety na jogurtach.
     LOLson. Rozumiem, że pijesz do mojego posta? Nie wiem jaką posługujesz się definicją "ciemnogrodu", ale mi chodziło akurat o zwykłą bandę kretynów, w tym przypdaku wypisujących brednie pod artykułem o komiksie Crumba na WP. Niespecjalnie wnikam w to co oni czytają, piją i co noszą na głowach. Chyba uaktywniło Ci się tzw. ucho wrażliwe skoro nagle wyskoczyłeś z tymi moherami (bo tak się to pisze, co nie?) i księdzem Jankowskim (świeć Panie nad jego duszą).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Sierpień 25, 2010, 01:40:27 pm
Jaszcząb napisał: " Rozumiem, że pijesz do mojego posta?"

Z miejsca odpowiadam - nie. Nic w Twoim kierunku. Najzwyczajniej odnoszę się do pewnej tendencji którą mam wrażenie dostrzegać (być może błędnie) przy okazji podobnych komentów jak te na "Komiksomanii". Zazwyczaj są tak sformułowane jakby ktoś celowo nakręcał drake. Ale to tylko taka uwaga na marginesie bez "picia" do kogokolwiek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Sierpień 25, 2010, 01:51:21 pm
A to spoko. W takim razie to mi włączyło się ucho wrażliwe :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Sierpień 25, 2010, 02:30:53 pm
Ale z tym koranem to niezła szpila. Ciekawe czy znajdzie się taki co zaryzykuje i dorobi do niej obrazki :cool: ?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 25, 2010, 03:11:48 pm
Ale z tym koranem to niezła szpila. Ciekawe czy znajdzie się taki co zaryzykuje i dorobi do niej obrazki :cool: ?
Nie dorobi bo walenie po łbie chrzescijan jest trendy i nie ma konsekwencji. Walenie po łbie muslimów jest dyskryminacją a w dodatku można zaciągnąć fatwę.

A jak ktoś sobie protestuje to niech sobie protestuje. Ma do tego takie samo prawo jak lewak, prawak, ONRowiec, korwinista, pełowiec czy inny pisowiec tudzież żyd, który protestuje na temat publikacji/happeningu, który jego dotyka.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Sierpień 25, 2010, 06:37:23 pm
Nie dorobi bo walenie po łbie chrzescijan jest trendy i nie ma konsekwencji.

Może, tylko czy ten album taki jest? Czy może uprawia się tam typowe dla Polaków plucie dla plucia bez wiedzy i znajomości opluwanego tworu? Pytam bo nie znam tego komiksu
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 25, 2010, 06:45:57 pm
Może, tylko czy ten album taki jest?

Tego nie wiem, odnosiłem się bardziej do tekstu o muślimach w sensie ogólnym. A w sensie ogólnym każda obrazkowa wersja koranu jest dla bisurmanów be i fe.

Cytuj
Czy może uprawia się tam typowe dla Polaków plucie dla plucia bez wiedzy i znajomości opluwanego tworu? Pytam bo nie znam tego komiksu

Zamiast 'Polaków' sugeruję wstawić 'ludzi'.

Typowe dla (części) Polaków zaś jest samobiczowanie się w celu leczenia, niesłusznych, kompleksów wobec 'zachodu'. Ba, powiedziałbym wręcz, że poziom myślenia samodzielnego w Polsce jest zasadniczo wyższy niż na zachodzie, gdzie już panują przede wszystkim rzesze posłusznych konsumentów, politycznie poprawne ideały oraz święta tolerancja objawiająca się....jej brakiem. I to mówię ja zatwardziały kapitalista, który kocha konsumentów. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Sierpień 25, 2010, 07:02:47 pm
Tego nie wiem, odnosiłem się bardziej do tekstu o muślimach w sensie ogólnym. A w sensie ogólnym każda obrazkowa wersja koranu jest dla bisurmanów be i fe.

Tylko, że mają do tego prawo- ich Bóg, ich świętości, ich zasady. I musisz przyznać, że są w tym konsekwentni.

Zamiast 'Polaków' sugeruję wstawić 'ludzi'.

Może masz rację, ale niezależnie od tego czy tu w kraju czy zagranicą zawsze spotykało mnie to ze strony rodaków stąd moje zdanie

Typowe dla (części)   Polaków zaś jest samobiczowanie się w celu leczenia, niesłusznych,   kompleksów wobec 'zachodu'. Ba, powiedziałbym wręcz, że poziom myślenia   samodzielnego w Polsce jest zasadniczo wyższy niż na zachodzie, gdzie   już panują przede wszystkim rzesze posłusznych konsumentów, politycznie   poprawne ideały oraz święta tolerancja objawiająca się....jej brakiem. I   to mówię ja zatwardziały kapitalista, który kocha konsumentów. :smile:

Wiesz co, masz rację, tylko, że u nas często to myślenia budowane jest na zasadzie "ja się na tym nie znam, ale moim zdaniem", więc sam nie wiem co gorsze, poprawność polityczna czy zadufana w sobie ignorancja idąca w parze z głupotą?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Sierpień 25, 2010, 07:58:32 pm
Tylko, że mają do tego prawo- ich Bóg, ich świętości, ich zasady. I musisz przyznać, że są w tym konsekwentni.


Jasne.

Problem w tym, że oni swój sprzeciw wyrażają C4 i wyrokami śmierci a w dodatku brak jest przyzwolenia społecznego na śmichy chichy z Mohammeda i jego wesołej ferajny w przeciwieństwie do śmichów z krześcijan, te bowiem zawsze mieszczą się w granicach wolności słowa. ;) Żydzi mają to jeszcze lepiej zorganizowane, nawet nie potrzebują C4, wystarczy trochę śmichów i masz pełen ostracyzm gwarantowany, no chyba że nazywasz się Sasha Baron Cohen, wtedy wolno. ;)

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Sierpień 26, 2010, 08:11:28 am
Yojimbo - pomyśl sobie po prostu, że ich religia jest młodsza o 600 lat. I poczytaj historię naszego sprzeciwu wobec pogan 600 lat temu.

A to, że reszta świata laickiego zrobiła krok cywilizacyjny, to inna sprawa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 27, 2010, 12:32:22 pm
Jak powiedzialem ten rzad proponuje tylko podwzyki podatkow. Niestety mam wrazenie, ze podwyzka vatu na ksiazki zalatwi rynek komiksowy na amen. Mam nadzieje, ze sie myle. Decyzja empikow o wyjsciu z komiksow tez nie nastraja optymistycznie. Co do dzialan propagujacych komiks w Polsce to niestety zgadzam sie z Yoijmbo 76. Dzialania marketingowe polskich wydawcow sa sladowe i na pewno niewystarczajace. Tylko skad wziac pieniadze np na reklame telewizyjna. Popieram pomysl z wkladkami promocyjnymi drozszych albumow kolekcjonerskich w magazynach  typu Kaczor donald czy fantasy komiks, ale nie wiem czy to cos da. W Polsce trzeba ciagle powtarzac, ze komiks nie jest czyms wylacznie dla dzieci, a ja juz tyle razy tlumaczylem to moim znajomym, ze w pewnym momencie dalem sobie spokoj i robilem swoje, to bylo jak walenie grochem o sciane. No i oczywiscie narazalem sie ciagle na zlosliwe docinki i podsmiec**jki.
Mam nadzieje, ze nie grozi nam posucha tak jak mialo to miejsce po upadku semika.
NIby sa filmy na podstawie komiksow, niby coraz wiecej mowi sie o komiksach w samych superlatywach , niby powtarza sie, ze komiks moze byc rownie dobry czy wrecz lepszy od wielu ksiazek, niby powstaja prace naukowe o komiksach, a i tak spoleczenstwo traktuje te dziedzine sztuki jak cos dla dzieci lub niedojrzalych, zdziecinnialych idiotow
pzdr 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 27, 2010, 01:44:39 pm
Dzialania marketingowe polskich wydawcow sa sladowe i na pewno niewystarczajace. Tylko skad wziac pieniadze np na reklame telewizyjna.

A wziąłes pod uwagę, że wydawcy działają już od wielu lat i być może przetestowali już działania marketingowe? Może ktoryś wydawca wykupił reklamę telewizyjną za kilka (kilkanaście? kilkadziesiąt? nie znam się) tysięcy, co zwiększyło mu sprzedaż albumu o 34 egzemplarze, a w związku z tym zarobił 428 zł więcej? Może po prostu inne działania są nieskuteczne i kosztują znacznie więcej niż ich ewentualne efekty?

Olimpijczycy mieli (jak na komiksy) mega reklamę, pomysł był całkiem fajny, wykonanie w miarę dobre i co? Nie słyszałem, żeby seria zarobiła krocie a wydawca kontynuował działalnośc komiksową...

Marketing jest jaki jest - w internecie, w pisemkach dla dzieci (ja widze dużo reklam Star Wars czy Magazynu Fantastycznego, więc może ktoś kto narzeka na śladowy marketing po prostu do niego nie dociera?) - zapewne to własnie są sposoby, z których korzyść jest większa niż poniesione nakłady, a nie wręcz przeciwnie.

Nie twierdzę, że działania marketingowe są super, ale jak kolejna osoba pisze że marketingu nie ma to mi rączki opadają...

Popieram pomysl z wkladkami promocyjnymi drozszych albumow kolekcjonerskich w magazynach  typu Kaczor donald czy fantasy komiks, ale nie wiem czy to cos da.

Ale w jakim celu? sądzisz że przeciętny 13-nastolatek po obejrzeniu Donalda i wkładki pójdzie do księgarni i kupi Moebiusa za 100 zł?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Sierpień 27, 2010, 01:57:10 pm
Ale w jakim celu? sądzisz że przeciętny 13-nastolatek po obejrzeniu Donalda i wkładki pójdzie do księgarni i kupi Moebiusa za 100 zł?

Ale zeszytowki! Trady tych zeszytowek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Sierpień 27, 2010, 02:09:33 pm
ja widze dużo reklam Star Wars czy Magazynu Fantastycznego, więc może ktoś kto narzeka na śladowy marketing po prostu do niego nie dociera?
Chyba się odrobinę zagalopowałeś - to ja mam docierać do marketingu czy na odwrót?
W 2005 roku "Przekrój" miał taką inicjatywę - wkładki kilku serii Egmontu. I to zagrało - ktoś znajomy uzbierał "Sin City", zachęcony kilkoma nowelkami, ktoś "Jeża.." (nie mówię tu o 13 - latkach, ale raczej 25+) a ja sam wkręciłem się w "Usagiego...", którego wcześniej nie znałem i w tydzień kupiłem całość podówczas dostępną. Taki przykład z podwórka.
Ale widać i ten pomysł nie przełożył się na wyniki sprzedaży, bo kontynuatorów brak.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 27, 2010, 02:46:53 pm
Ale zeszytowki! Trady tych zeszytowek.

No to trejdy czy droższe wydania kolekcjonerskie? Bo chyba nikt nie nazwie trejda z kilku zeszytów Witch wydaniem kolekcjonerskim?

reklamy trejdów przeciez są - przynajmniej ja widziałem w Witchach czy Star Wars (no tu nie trejdów tylko wydań specjalnych).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Sierpień 30, 2010, 10:13:17 pm
Zupełnym przypadkiem trafiłem przed chwilą na artykuł poświęcony zapaści amerykańskiego rynku mangi spowodowanej rosnącą popularnością skanów (http://www.du9.org/Threat-Assessment). Wrzucam tu, bo w sumie trochę na temat.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Sierpień 31, 2010, 12:25:54 am
Chyba się odrobinę zagalopowałeś - to ja mam docierać do marketingu czy na odwrót?
W 2005 roku "Przekrój" miał taką inicjatywę - wkładki kilku serii Egmontu. I to zagrało - ktoś znajomy uzbierał "Sin City", zachęcony kilkoma nowelkami, ktoś "Jeża.." (nie mówię tu o 13 - latkach, ale raczej 25+) a ja sam wkręciłem się w "Usagiego...", którego wcześniej nie znałem i w tydzień kupiłem całość podówczas dostępną. Taki przykład z podwórka.
Ale widać i ten pomysł nie przełożył się na wyniki sprzedaży, bo kontynuatorów brak.

Ale sam jesteś przykładem tego że Usagi z wkładki zaprosił cię do zakupu całej serii :)
Więc coś musiało zadziałać, tylko może takie wkładki włożyć jako dodatek nie do Przekroju, tylko do Wyborczej, Dziennika, RP; do gazetek dla dzieciaków oczywiście z tematyką komiksu dopasowaną do ich wieku... A zaczynałbym już od gazet dla rodziców, posiadających kilkumiesięczne bobasy, aby przekonać ich że komiks, dla ich dzieci - mógłby być ciekawą alternatywą, dla telewizji i komputera oraz nieść wszelkie walory edukacyjne... Tak aby ci rodzicie, zaczęli kupować dzieciakowi komiksy! I oto za 10 lat, mamy mega rynek komiksowy!   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Sierpień 31, 2010, 07:45:22 am
A zaczynałbym już od gazet dla rodziców, posiadających kilkumiesięczne bobasy, aby przekonać ich że komiks, dla ich dzieci - mógłby być ciekawą alternatywą, dla telewizji i komputera oraz nieść wszelkie walory edukacyjne... Tak aby ci rodzicie, zaczęli kupować dzieciakowi komiksy! I oto za 10 lat, mamy mega rynek komiksowy!   
Tylko że problemem nie jest rynek komiksów dla dzieci, bo on istnieje od wielu lat i ma się, w porównaniu do rynku komiksów dla dorosłych, co najmniej dobrze. Zgadzam się z Kołodziejczakiem w tej kwestii, że problemem jest to, że te dzieci gdy stają się nastolatkami przestają czytać komiksy. Wolą inne rozrywki typu kino i gry.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Sierpień 31, 2010, 12:34:42 pm
a na konkurencyjnej Alei Komiksu wywiad z właścicielem wydawnictwa Hanami. Jest też fragment o zapaści rynku-   http://komiks.nast.pl/artykul/5044/Trzeba-utrzymac-czytelnikow-rozmowa-z-Radoslawem-Bolalkiem/ (http://komiks.nast.pl/artykul/5044/Trzeba-utrzymac-czytelnikow-rozmowa-z-Radoslawem-Bolalkiem/)
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Sierpień 31, 2010, 03:31:39 pm
a na konkurencyjnej Alei Komiksu wywiad z właścicielem wydawnictwa Hanami. Jest też fragment o zapaści rynku-   http://komiks.nast.pl/artykul/5044/Trzeba-utrzymac-czytelnikow-rozmowa-z-Radoslawem-Bolalkiem/ (http://komiks.nast.pl/artykul/5044/Trzeba-utrzymac-czytelnikow-rozmowa-z-Radoslawem-Bolalkiem/)
 

Bym powiedział że wionie optymizmem ta wypowiedz!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Sierpień 31, 2010, 04:54:52 pm
Wywiad jak wywiad nawet ciekawy, ale malo wyjasnia, sporo jest tu gdybania. Niby wywiad ten wionie optymizmem, ale jednak nie do konca, szczegolnie perspektywa kolejnej podwyzki vatu z 5 do 10% jest niepokojaca.
Co do wkladek reklamowych drozszych albumow w komiksach dla mlodszych czytelnikow, to moim zdaniem takie dzialanie spowoduje, ze bardzo mlodzi ludzie beda przynajmniej mieli swiadomosc, ze istnieje tez inny rodzaj komiksu niz kaczor donald czy witch, a nuz kliku pokusi sie o zakup drozszego tytulu, a kazdy czytelnik jest w tym momencie na wage zlota.
pzdr
PS Ja na przyklad jakbym zobaczyl probke prac takiego andreasa w KD, to od razu kombinowalbym kaske na takie cudenko :lol: :razz: . Mysle, ze naprawde mogloby to poskutkowac poprawieniem sprzedazy drozszych komiksow
   
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Sierpień 31, 2010, 09:18:53 pm
PS Ja na przyklad jakbym zobaczyl probke prac takiego andreasa w KD, to od razu kombinowalbym kaske na takie cudenko :lol: :razz: . Mysle, ze naprawde mogloby to poskutkowac poprawieniem sprzedazy drozszych komiksow

a ja to czekam takich czasów, aż ludzie komentujący na forum gildii przestaną uważać że ich racja jest jedyną jaka być może i smak jest taki sam jak u wszystkich komiksiarzy w Polsce :wink: Zacznijcie myśleć globalnie.
ja Andreasa nigdy nie lubiłem, i jakbym go zobaczył w KD to pewnie bym go równiez nie polubił. :wink: zwłaszcza że czytając KD miałbym maxymalnie 10 (nie za dużo?) lat.

Nie przesadzajmy twierdząc że jakiekolwiek inserty w Kaczorze Donaldzie z gatunku "Mistrzów" ruszą rynek. Nikt nie przeskakuje z Donalda na Andreasa (rozumiem że można go lubić). Pomiędzy nimi są komiksy pokroju Asterixa-Thorgala etc. Jeżeli już to w Donaldzie powinny pokazywac się wyłącznie reklamy jakiegoś Klubu Kawalarzy, czy fantasy Komiks (aczkolwiek w przypadku tej drugiej pozycji to może być za "wcześnie" na taki przeskok)

kamaaan no.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Sierpień 31, 2010, 09:49:59 pm
Nikt nie przeskakuje z Donalda na Andreasa

Kamaaan no. Przecież ja przeskoczyłem z Andreasa na Kaczora :smile: Dwa pierwsze Rorki byly wcześniej.
I Tetfol.
I Aria.
I Koval.
I Thorgal.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Sierpień 31, 2010, 10:06:17 pm
PS Ja na przyklad jakbym zobaczyl probke prac takiego andreasa w KD, to od razu kombinowalbym kaske na takie cudenko :lol: :razz: . Mysle, ze naprawde mogloby to poskutkowac poprawieniem sprzedazy drozszych komiksow
   

Teraz. Mowisz to z pozycji faceta ktory ma na koncie troche wiecej lat niz kilkanascie i troche komikswo przeczytanych swiata troche widziales.
 Ja do teraz mam wspomnienia po jazdach za Rorkiem i ta taka ukladanka co sie dom rozkladal. WTF to bylo? A czytany w tym samym czasie (mniej wiecej) Funky Koval z Fantastyki  mi sie podobal. Na tyle ze chetnie siegalem po cała Fantastykę. Ale dalej myslalem w kategori tego ze lubie tytusa i Lucky Luka a nie kolesia z białymi włosami. I wolalem dostac na urodziny "Złoty puchar".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Sierpień 31, 2010, 10:47:06 pm
Co do wkladek reklamowych drozszych albumow w komiksach dla mlodszych czytelnikow, to moim zdaniem takie dzialanie spowoduje, ze bardzo mlodzi ludzie beda przynajmniej mieli swiadomosc, ze istnieje tez inny rodzaj komiksu niz kaczor donald czy witch, a nuz kliku pokusi sie o zakup drozszego tytulu, a kazdy czytelnik jest w tym momencie na wage zlota.

Ale były przecież w KD wkładki z Kajkiem i Kokoszem. I jakoś wydawca nie kontynuuje takich działań. Ale to na pewno dlatego, że mu klienci z KD cały nakład KiK wykupili, musiał na gwałt dodrukowywać i stwierdził, że nie będzie więcej takich problemów sobie robił...

Strach pomysleć, co by było gdyby zamieścił jeden z fragment Rorka czy ARQ... Dziesięciolatkowie tratowali by się w drzwiach księgarni.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Wrzesień 01, 2010, 11:27:03 am
Te wkladki to jest IMO niezly pomysl, ale moze faktycznie to tez sie nie sprawdzilo
Japonfanie sa rozni ludzie, pamietam jak czytalem jako gowniarz teksty Arka Wroblewskiego na temat Vertigo i strasznie chcialem wtedy poczytac sobie chocby takiego sandmana. Bilalem podjaralem sie, kupujac przypadkowo   Komiks Fantastyke z jego ilustracjami. To samo mialem z Moebiusem, Andreasem, Druilletem, Corbenem itd itp. Takze roznie to bywa. Oczywiscie wtedy pociagaly mnie prawie wylacznie komiksy superhero, ale potrafilem dostrzec wielkosc takich rzeczy jak chocby weapon x smitha, sanctum mignoli, machiny mckeevera. Pamietam fajny list do Arka odnosnie tworczosci Millera czy Moore'a i ja naprawde gdybym wtedy zobaczyl probki komiksow tych autorow, to od razu kombinowalbym jak znalezc kase na te rarytasy. Moim zdaniem wazna jest swiadomosc, ze istnieja jeszcze jakies inne komiksy, ktorych nie znam, a ktore chcialbym kiedys przeczytac, to naprawde moze zadzialac na ludzi. Chyba, ze wspolczesni bardzo mlodzi ludzie nie sa w ogole zainteresowani czymkolwiek poza robieniem kasy, rozbijaniem sie niezla fura z jakas niunia u boku, ewentualnie zapaleniem szluga, wypaleniem blanta , zagraniem w jakas gre itd itp   
pzdr     
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 01, 2010, 12:34:03 pm
Chyba, ze wspolczesni bardzo mlodzi ludzie nie sa w ogole zainteresowani czymkolwiek poza robieniem kasy, rozbijaniem sie niezla fura z jakas niunia u boku, ewentualnie zapaleniem szluga, wypaleniem blanta , zagraniem w jakas gre itd itp   

Hej, to sa calkiem przyjemne zainteresowania. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Wrzesień 01, 2010, 09:46:00 pm
Oczywiscie wtedy pociagaly mnie prawie wylacznie komiksy superhero, ale potrafilem dostrzec wielkosc takich rzeczy jak chocby weapon x smitha, sanctum mignoli, machiny mckeevera. Pamietam fajny list do Arka odnosnie tworczosci Millera czy Moore'a i ja naprawde gdybym wtedy zobaczyl probki komiksow tych autorow, to od razu kombinowalbym jak znalezc kase na te rarytasy.

yep, brzmi calkiem dobrze jako propozycja dla 8-latka. Mysle ze z miejsca by kombinowal kasiore na takie pozycje. Przypominam sobie samego siebie w takim wieku. tez odkladalem kase zeby kupic sobie albumy malarstwa Caravaggio i zbiory szkicow da Vinci.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Wrzesień 02, 2010, 04:54:14 pm
Ej no kaman, czlowiek w wieku tych kilku lat jest bardzo ciekawy swiata doroslych. Ja w tym wieku ogladalem filmidla ze stallonem, Arnim, Lundgrenem czy willisem. A nagi instynkt obejrzalem jak mialem moze z 9-10 lat :razz: :lol: :biggrin:
Zawsze takie rzeczy nieznane i ciekawe gdzies tam w czlowieku pozostawiaja wrazenie zaintrygowania, przynajmniej ja tak mialem. Nie mowie od razu o jakichs wybitnych malarzach, chociaz takim dalim, warholem czy Canaletto zafascynowalem sie w bardzo mlodym wieku(jak mialem ok 10 lat).
Takze roznie to bywa, moze i da vinci albo caravaggio moga zafascynowac kilkulatka
pzdr
   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Wrzesień 02, 2010, 05:18:34 pm
No wiesz, ja też jarałem się opisami Arka, ale... to były po prostu sprawnie napisane opisy. Gdybyś w wieku, w którym je czytałeś, dostał opisywane komiksy do ręki, stwierdziłbyś, że to chłam i nuda. Jest dokładnie tak, jak mówisz - byłeś zaintrygowany, bo tego nie znałeś. Abstrahując już od tego, czy rzeczywiście byłeś wtedy w wieku odbiorcy Kaczora Donalda (bo skoro czytałeś naparzanki super-hero, a nie KD, to wątpię).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Wrzesień 02, 2010, 05:27:56 pm
Mnie też jego opisy jarały strasznie, szczególnie opis "Secret Wars". Marzyłem, żeby to przeczytać... Teraz jednak to już ramotka straszna i słabsza niż były opisy :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Wrzesień 02, 2010, 05:46:01 pm
Heh, dokładnie :smile:
Bolesnym dla TM-Semic dowodem na rozdźwięk między wyobrażeniami czytelników o komiksie a lekturą samego komiksu był odbiór "Weapon X". Pamiętam, że przytłaczająca większość czytelników narzekała w listach na nudę (ja też doceniłem go po latach:) ), a Arek delikatnie próbował tłumaczyć, że niestety polski czytelnik jeszcze nie jest gotowy na takie komiksy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Komediant w Wrzesień 02, 2010, 07:27:42 pm
Ee, te narzekania to z tego co pamiętam były nie na Weapon X, ale na wcześniejsze historie Windsor-Smitha z X-Men. Przez to opóźniła się publikacja Weapon X, chyba nawet rozważano wycofanie sie z jego wydania, ale już sam odbiór Weapon X był raczej pozytywny. Jakoś tak...
Żeby nie było to sam wtedy należałem do tej grupy marudzących i nawet po tych dwóch numerach chciałem odpuścić sobie X-Men. Dziś to obok pierwszych numerów jedyne zeszyty serii których sie nie pozbyłem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Wrzesień 02, 2010, 08:08:28 pm
Racja. Na starość już mi się wszystko miesza  :oops:
Co nie zmienia faktu, że pomysł umieszczenia szorciaków z Andreasa itp. w KD jest z deka dziwny. Raz, że wiek odbiorców nieodpowiedni (i samo to powinno już zamknąć dyskusję); po drugie fakt, że próbka się spodoba nie oznacza, że spodoba się całość. Starszy czytelnik po próbce z grubsza potrafi ocenić, czy to pozycja dla niego, młodszy łyknie wszystkie próbki, jak pelikan, a później będzie rozczarowany.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Wrzesień 02, 2010, 08:43:23 pm
Przyznam, że na początku tego insertowego wątku myślałem, że chodzi o dołączanie próbek np. do „CD Action” i wydawało mi się, że pomysł nie jest zły. A wy zeszliście do „Kaczora Donalda”. No kaman. Do „Donalda” to można dołączyć próbkę „Kida Paddle” co najwyżej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 02, 2010, 10:06:36 pm
Przyznam, że na początku tego insertowego wątku myślałem, że chodzi o dołączanie próbek np. do „CD Action” i wydawało mi się, że pomysł nie jest zły. A wy zeszliście do „Kaczora Donalda”. No kaman. Do „Donalda” to można dołączyć próbkę „Kida Paddle” co najwyżej.

Ja mam wrazenie, ze macie takie samo wyobrazenie o czytelnikach KD, jak przecietny czlowiek o czytelnikach komiksow, hehe. :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Wrzesień 03, 2010, 01:05:06 pm
A według Ciebie kim jest statystyczny czytelnik KD?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Wrzesień 03, 2010, 01:15:31 pm
A według Ciebie kim jest statystyczny czytelnik KD?
Raczej nie tępakiem, który nie zrozumie np. Rorka. Samo to, że czyta już coś znaczy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Wrzesień 03, 2010, 01:26:28 pm
Przestaję łapać ironię w tym wątku...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Wrzesień 03, 2010, 01:49:18 pm
teraz szybciej się dojrzewa niż kiedyś Jarek, chyba,
więc taki przeciętny czytelnik "KD" czyta już pewnie Moore,a, Andreasa, Gaimana łyka bez popicia itd. Aż strach pomyśleć jaką literaturę czyta.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 03, 2010, 02:54:43 pm
Np. Warlock pisal kiedys na forum WAK, ze lubi KD. Nie wiem, ja w ogole malo kojarze amerykanski mainstream, ale jak zauwazyl Death - jest to ktos, kto w ogole czyta, rozwija sie jakos intelektualnie w wolnym czasie. To dobrze rokuje.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Wrzesień 03, 2010, 05:02:43 pm
fakt, dobrze rokuje i trzymam za to mooooooocno kciuki.

Ale zgadzam się z Jarkiem Obważankiem, że dokładanie tam jakikolwiek wkładek z bardziej dojrzałym komiksem jest pomyłką. Pamiętam jak moi koledzy z podstawówki reagowali na "Rorka" i nie był to entuzjazm.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 04, 2010, 10:24:01 am
Bo Rork to nie jest komiks dla kazdego. Ja w podstawowce zareagowalem pozytywnie. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Damian xyz w Wrzesień 04, 2010, 11:52:52 am
Ja dzięki temu, że przeczytałem Rorka w podstawówce wciąż czytam komiksy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: holcman w Wrzesień 10, 2010, 08:46:38 am
Bardzo ciekawy wywiad z Tomkiem Kołodziejczakiem na Alei Komiksu

http://komiks.nast.pl/artykul/5073/Wszystko-rozstrzygnie-sie-jesienia-rRozmowa-z-Tomaszem-Kolodziejczakiem-cz1/ (http://komiks.nast.pl/artykul/5073/Wszystko-rozstrzygnie-sie-jesienia-rRozmowa-z-Tomaszem-Kolodziejczakiem-cz1/)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: chlopak-z-M w Wrzesień 10, 2010, 09:43:59 am
"WSZYSTKO rozstrzygnie się jesienią"
Brzmi to b. groźnie.
Coś mi się wydaje, że nie bedzię FK w nowym roku i pewnie paru innych rzeczy też ...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 10, 2010, 11:02:10 am
To jest najlepsze:

Czy fani superbohaterskich komiksów rodem z USA tak jak fani Leo też doczekają się swoich zeszytówek (albo trejdów)?

Nie z Egmontu. Ale każdy, kto uważa, że da się na takich komiksach zarobić dużo pieniędzy, może – a wręcz powinien – założyć własną firmę i zacząć je publikować, albo zaproponować swoje usługi jakiemuś istniejącemu wydawcy.

Ale i tak niektórzy wiedzą lepiej :biggrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Wrzesień 10, 2010, 11:11:12 am
"WSZYSTKO rozstrzygnie się jesienią"
Brzmi to b. groźnie.
Coś mi się wydaje, że nie bedzię FK w nowym roku i pewnie paru innych rzeczy też ...

Spokojnie Kołodziejczak mówi, że brakuje im do FK trochę czytelników ale nie dużo! U mnie w mieście jak chodzę po Empikach FK naprawdę schodzi! W tym "4" jako pierwszy numer, ze względu na dłuższą przerwę przed kolejnym numerem - zeszła do samego końca! Ja trzymam kciuki i kupuję!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: samurajack w Wrzesień 10, 2010, 05:28:30 pm
Przyznam że FK nie kupuje wole te pieniądze przeznaczyć na jakiś album na wszystko kasy nie starcza wiadomo... Kołodziejczak w pierwszym pytaniu fajnie wypunktował przyczyny kryzysu zgadzam sie z nim w 100 procentach myśle że na jakiś czas rynek nam sie troche skurczy i kto wie czy tak juz nie zostanie całkowitej zapaści raczej nie przewiduje. Jeśli chodzi o czytelników FK (z poza tzw kręgu fanów) fajnie by było żeby oprocz tego pisma próbowali kupować albumy
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Wrzesień 10, 2010, 08:14:17 pm
Zrozumiałe że rynek musi trochę odpocząć ale boję się że:
- nie dokończą nigdy Largo Wincha.
- nie dokończą nigdy Tintina mini.
- nie będą kontynuowali Blueberriego.
- nawet nie marzę o kilku seriach zawieszonych kilka lat temu.

Tylko zwyczajnie czuję zawód, bo zainwestowałem w te komiksy trochę kasy... I znów prawdopodobnie nigdy nie będę mógł skończyć ich w danej kolekcji.   
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Wrzesień 10, 2010, 09:51:37 pm
Kołodziejczak w pierwszym pytaniu fajnie wypunktował przyczyny kryzysu zgadzam sie z nim w 100 procentach

"brak bestsellerów i wyczerpywanie się zasobów najważniejszych/najpopularniejszych serii/autorów/cykli (tak polskich, jak i zagranicznych)"

Czy ja wiem, czy z tym faktycznie należy się zgodzić?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: samurajack w Wrzesień 11, 2010, 09:17:36 am
Chodzi o naprawde najpopularniejsze cykle z polski np Thorgal,Yans , Kajko i kokosz ,Klasyka polskiego komiksu , Jeż Jerzy....
Z zagranicy np Asterix, Sin City , ogólnie cały Frank Miller , Manara , Moebius , Bilal, Andreas - no moze coś by sie jeszcze tych autorów znalazło szczególnie Moebiusa nie było zbyt wiele...
Chodzi o tytuły lub nazwiska choć troche znane przez szerszą publiczność - pewnie że ktoś kto siedzi głębiej w tym znajdzie jeszcze pełno tytułów do wydania ale ogólnie zgadzam sie z Kołodziejczakiem



Zrozumiałe że rynek musi trochę odpocząć ale boję się że:
- nie dokończą nigdy Largo Wincha.
- nie dokończą nigdy Tintina mini.
- nie będą kontynuowali Blueberriego.
- nawet nie marzę o kilku seriach zawieszonych kilka lat temu.

Tylko zwyczajnie czuję zawód, bo zainwestowałem w te komiksy trochę kasy... I znów prawdopodobnie nigdy nie będę mógł skończyć ich w danej kolekcji.

Ja też jestem wkurzony że nie dokończe Koziorożca z Manzoku bo wydawnictwo upadło (prawdopodobnie) i już zupełnie nie ma szans,ale przynajmniej wiem co sie wydarzyło do 4 tego tomu :wink:
Egmont na szczeście jeszcze żyje i  od czasu do czasu coś tam wyda wiec jakaś szansa jest


Specyfika naszego rynku jest taka że nigdy nie ma pewności czy dana seria zostanie dokończona ale ja sie ciesze z tego co jest przynajmniej miałem okazje przeczytać Tintina czy largo po polsku chociaż jakiś tom...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 11, 2010, 12:12:56 pm
"brak bestsellerów i wyczerpywanie się zasobów najważniejszych/najpopularniejszych serii/autorów/cykli (tak polskich, jak i zagranicznych)"

Czy ja wiem, czy z tym faktycznie należy się zgodzić?

Należy. Faktycznie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 11, 2010, 12:42:09 pm
Ja też jestem wkurzony że nie dokończe Koziorożca z Manzoku bo wydawnictwo upadło (prawdopodobnie) i już zupełnie nie ma szans,ale przynajmniej wiem co sie wydarzyło do 4 tego tomu ;)

Niektorzy mowia, ze tom 15 ma byc ostatni. Jesli tak, to Egmont pewnie zaczeka dwa-trzy lata co sie dzieje z Manzoku, a potem wyda Koziorozca w formacie Largo Wincha, czyli niewielki naklad wznowienia tomow 1-4 w intergralu soft cover, a potem tomy:

5-8 (tom piaty jest troche dluzszy, bo ma literacki wstep ze streszczeniem Rorka)
9-11 (tom 9 jest podwojny, rozszerzony, bo miedzy Passage i Fragment jest wstawiona cz-b nowelka)
12-15 (na razie ciezko cos powiedziec, bo tom 15 jest planowany na pazdziernik - wtedy sie pewnie cos tam wyjasni...)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Wrzesień 11, 2010, 01:55:37 pm
Należy. Faktycznie.

Zależy jak to patrzeć. Jeżeli Egmont ledwo co ruszył Bourgeona, Tardiego, czy Coseya, z kolei po takiego Hermanna nawet nie zamierza sięgać, a samego Andreasa jeszcze pare ciekawych rzeczy do wydania by się znalazło.  Pewnie możnaby tak wyliczać i wyliczać, ale nie o to chodzi. Ani nie o narzekanie i gdybanie. Ale podejrzewam, że taki Szymon Holcman nie powiedziałby, że brakuje wartościowych komiksów do wydania w polsce.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 11, 2010, 03:06:20 pm
Ale podejrzewam, że taki Szymon Holcman nie powiedziałby, że brakuje wartościowych komiksów do wydania w polsce.

Mam deja vu jak stąd do Tokio, ale nie wiem, czemu.

Ja też tak nie powiem. Natomiast powiem za Kołodziejczakiem: powoli wyczerpują się hity i kasowe pewniaki.

Acha, Polska z wielkiej litery ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: samurajack w Wrzesień 11, 2010, 05:36:17 pm
Zależy jak to patrzeć. Jeżeli Egmont ledwo co ruszył Bourgeona, Tardiego, czy Coseya, z kolei po takiego Hermanna nawet nie zamierza sięgać, a samego Andreasa jeszcze pare ciekawych rzeczy do wydania by się znalazło.  Pewnie możnaby tak wyliczać i wyliczać, ale nie o to chodzi. Ani nie o narzekanie i gdybanie. Ale podejrzewam, że taki Szymon Holcman nie powiedziałby, że brakuje wartościowych komiksów do wydania w polsce.
Oczywiście że sie znajdzie ale największe hity już poszły i z tym chyba sie zgodzimy. Chodzi m o serie i twórców rozpoznawalne nie tylko przez garstke fanów na tym forum.
Dam tuprzykład mojego kolegi który ma na półce thorgale , Manare asterixy , Bilala i Moebiusa i może coś jeszcze i mówi mi że kiedyś to były komiksy a teraz nie ma co kupować.
Jest to typowy czytelnik  "środka" nie laik ale też nie super znawca nie wie kto to jest Cosey ale Moebiusa zna, a brakuje mu chyba czasu i chęci żeby szukać przeglądac dowiadywać sie poznawać itp

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: samurajack w Wrzesień 11, 2010, 05:49:51 pm
Inna rzecz mnie zastanawia polski czytelnik przez ostatnie 10 lat dostał bardzo dużo komiksu na dobrym poziomie jak wczesniej napisałem poszło wiekszość najlepszych serii i one-shotow a mimo to grono komiksowe chyba sie niezbyt rozrosło skoro cały czas jest mowa o kryzysie i niskich nakładach, wiec jeśli te komiksy które były do tej pory nie przekonały nowych ludzi żeby sie brać za komiks to ja nie wiem co może przekonać bo na pewno nie Fantasy komiks (takie jest moje zdanie)
Polski czytelnik jest chyba jednym z najbardziej wybrednych czytelników w Europie czy nawet na świecie i naprawde ciężko nas zadowolić.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 11, 2010, 06:54:53 pm
Ja juz kilka razy w KZ pisalem o klesce nadurodzaju. :)

Teraz to sie wyrownuje. Nie mowilbym o kryzysie, po prostu wracamy tam gdzie powinnismy byc, troche podobnie jak w latach kiedy podaly Podsiedliki i Motopole.

Moim zdaniem krajowy rynek jest w stanie przyjac ok 10 albumow miesiecznie, przy czym mam na mysli albumy francuskie - 46 plansz komiksu, wiec jesli wychodzi integral 200 stronicowy, to jak dla mnie sa to de facto 4 albumy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 11, 2010, 07:06:05 pm
Kończą się? Chyba żartujecie.

Brian Michael Bendis, Ed Brubaker, Peter Milligan, Mark Waid, Mark Millar, Warren Ellis, Brian K. Vaughan... Jest całe mnóstwo świetnych autorów, którzy są u nas praktycznie niewydawani, a na Zachodzie to gwiazdy. Ja wiem, że ci powyżej to głównie ludzie od superhero, ale każdy z nich ma na koncie sporo publikacji, które z superbohaterszczyzną nie mają nic wspólnego, a poziomem deklasują dużą część tego, co wychodzi obecnie. Kiedyś w końcu trzeba będzie po nich sięgnąć, chyba, że do tej pory rynek faktycznie się zapadnie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Bane w Wrzesień 11, 2010, 07:25:08 pm
Kończą się? Chyba żartujecie.

Brian Michael Bendis, Ed Brubaker, Peter Milligan, Mark Waid, Mark Millar, Warren Ellis, Brian K. Vaughan...

No tak, tylko ilu z nich jest u nas tak popularnych jak na przykład Gaiman, Frank Miller czy Rosiński...

Kiedyś w końcu trzeba będzie po nich sięgnąć

Pytanie tylko, czy wydawcy uznają, że to im się opłaci.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: samurajack w Wrzesień 11, 2010, 07:47:54 pm
Myśle że cały czas sprawą ważną dla wydawców powinno być pozyskiwanie nowego czytelnika i na tym polu powinna być prowadzona osobna działalność ( i w sumie jest FK tylko że tego powinno być wiecej ale pewnie wszystko z czasem ) a oprócz tego dbanie o nas czytelników wyrobionych których już nie trzeba przekonywać.
Myśle że najtrudniejszy do osiągnięcia etap to moment kiedy czytelnik FK, Asterixa, czy Thorgala zainteresuje sie i złapie coś innego np. Mistrzów czy Pansze Europy ale najczesciej jest tak że dozbiera sobie Asterixa czy Thorgala do końca i koniec ;) a to powinien być początek
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 12, 2010, 09:23:27 am
No tak, tylko ilu z nich jest u nas tak popularnych jak na przykład Gaiman, Frank Miller czy Rosiński...

Gaiman czy Miller też nie od razu byli popularni w naszym kraju. Najpierw trzeba było zaprezentować niektóre ich prace polskiemu czytelnikowi, by nastąpił boom na tych autorów... To w sumie logiczne.

Cytuj
Pytanie tylko, czy wydawcy uznają, że to im się opłaci.

Fakt, tu masz rację. Ale gdy skończą się rzeczy obecnych gwiazd, trzeba będzie wypromować kolejne. A wymienieni przeze mnie autorzy to ludzie z pierwszej ligi, niesamowicie cenieni na Zachodzie. Pozostaje mieć nadzieję, że zapaść jednak nie nastąpi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Wrzesień 12, 2010, 10:30:30 am
widzę że jeszcze nikt nie podjął tematu wieży kinga za 50zl w hc:
http://komiks.nast.pl/nowosci/13641/Mroczna-Wieza-Narodziny-rewolwerowca/ (http://komiks.nast.pl/nowosci/13641/Mroczna-Wieza-Narodziny-rewolwerowca/)

czy ten komiks czeka los fistaszków?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: C.H.U.D.Y. w Wrzesień 12, 2010, 10:44:13 am
Nie byłbym taki sceptyczny. W końcu widnieje na nim nazwisko Stephena Kinga a ono w Polsce jest magnetyzujące.
Jest u nas sporo czytelników wielbiących Kinga i myślę, że nie zawiodą.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Wrzesień 12, 2010, 11:06:43 am
Kończą się? Chyba żartujecie.

Brian Michael Bendis, Ed Brubaker, Peter Milligan, Mark Waid, Mark Millar, Warren Ellis, Brian K. Vaughan...

Bendis i Bru zrobili wiele rzeczy, które jako superhero określić nie sposób. Millar, Ellis i Vaughan jakoś się na polskim rynku nie przyjęli, a raczej żadnego z tych twórców nie widziałbym w barwach Egmontu. Ale jest wielu innych twórców i komiksów czekających na polskie wydanie - Pekar, Mattoti, Breccia, Rabagiliatti... To zacni twórcy, ale o tym czy mogą stać się przebojami na polskim rynku decyduje szereg różnych czynników...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: J.K. Gordon III w Wrzesień 12, 2010, 11:15:51 am
Nie byłbym taki sceptyczny. W końcu widnieje na nim nazwisko Stephena Kinga a ono w Polsce jest magnetyzujące.
Jest u nas sporo czytelników wielbiących Kinga i myślę, że nie zawiodą.
No, nie wiem - Opowieści makabryczne nie były jakimś spektakularnym sukcesem. Z drugiej strony, cena "Mrocznej wieży" jest bardzo wesoła - zwłaszcza przy 240 stronach i twardej oprawie. Nie przepadam za Kingiem, ale komiks kupię dla rysunków Jae Lee.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 12, 2010, 11:21:48 am
widzę że jeszcze nikt nie podjął tematu wieży kinga za 50zl w hc:
http://komiks.nast.pl/nowosci/13641/Mroczna-Wieza-Narodziny-rewolwerowca/ (http://komiks.nast.pl/nowosci/13641/Mroczna-Wieza-Narodziny-rewolwerowca/)

czy ten komiks czeka los fistaszków?

Piekło i szatani! 250 stron w kolorze i twardej oprawie za 50 złotych! To będzie spektakularna klapa.

Tak, wiem - to się może udać, bo fanów Kinga jest w naszym kraju zatrzęsienie (sam się do nich zaliczam). Co do czytelników komiksowych, ich powinien przyciągnąć Jae Lee i fakt, że to po prostu świetnie napisany komiks, a nie kupić go za taką cenę to grzech. Mimo wszystko, nie jestem do końca przekonany, czy znajdzie się wystarczająco wiele osób skłonnych kupić... komiks, a więc, w opinii większości ludzi coś gorszego. Żeby Narodziny Rewolwerowca były rentowne, musiałyby sprzedać się sporo lepiej, niż największe komiksowe hity na naszym rynku.

Wersja bez klapy musiałaby być droższa. Nie da się wydać takiego komiksu w takiej cenie i liczyć na zadowalający zysk. Obawiam się, że Albatros boleśnie się o tym przekona. Choć bardzo chciałbym się mylić. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: under w Wrzesień 12, 2010, 12:40:31 pm
kinga biore ... jak polegna to kupie orginaly do ktorych sie przymierzalem ... cena miodzio
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 12, 2010, 01:33:52 pm
Kończą się? Chyba żartujecie.

Brian Michael Bendis, Ed Brubaker, Peter Milligan, Mark Waid, Mark Millar, Warren Ellis, Brian K. Vaughan... Jest całe mnóstwo świetnych autorów, którzy są u nas praktycznie niewydawani, a na Zachodzie to gwiazdy.

Na Zachodzie tak. A u nas 99% ludzi wie, że Rosiński, to ten Polak, co od iluś lat rysuje te swoje komiksy o tym takim Wikingu.

A te nazwiska brzmią dla nich mniej więcej tak znajomo, jak Shilckgruber, Manczarek i Mifune. Może i gdzieś kiedyś je słyszeli. To są gwiazdy dla ciebie, być może, nie dla masowego odbiorcy. Jego nie przyciągnie Richard Bachman, jego przyciągnąć może co najwyżej Steven King.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: misio141 w Wrzesień 12, 2010, 01:36:44 pm
jak tylko pojawi się w Incalu to biorę na 100%, a cena zaiste świetna :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 12, 2010, 02:37:19 pm
A te nazwiska brzmią dla nich mniej więcej tak znajomo, jak Shilckgruber, Manczarek i Mifune. Może i gdzieś kiedyś je słyszeli. To są gwiazdy dla ciebie, być może, nie dla masowego odbiorcy. Jego nie przyciągnie Richard Bachman, jego przyciągnąć może co najwyżej Steven King.

Stephen King.

Poza tym, to SĄ gwiazdy masowego odbiorcy, tylko na Zachodzie, za tą niebieską plamą na środku mapy świata. Ja wiem, że u nas pozostają właściwie nieznani, ale Gaiman czy Miller też swego czasu tacy byli. Neil Gaiman to dość nietypowy przypadek - zaistniał u nas jako literat, dopiero po sukcesach jego książek, ludzie sięgnęli po komiksy. Co do wydanej u nas reszty, to najpierw wprowadzano parę ich tytułów. Jeśli chwyciło, wydawnictwa jechały dalej. Jak niby ktoś ma zostać gwiazdą, jeśli nie przez sukcesywne wprowadzanie jego tytułów na rynek?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 12, 2010, 02:50:22 pm
Poza tym, to SĄ gwiazdy masowego odbiorcy, tylko na Zachodzie

Powtórzę.

Cytat: godai
Na Zachodzie tak.

U nas nie.

Sorry za tego Stefana, obie pisownie są poprawne, a imiona tożsame, więc czasem trudno zapamiętać kto jak.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 12, 2010, 03:17:32 pm
Powtórzę.
U nas nie.

Dobrze. Jak zatem sprawić, by stali się gwiazdami i u nas? A kiedyś trzeba będzie to zrobić, oczywiście o ile - powtórzę po raz trzeci - o ile rynek się nie zapadnie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: yurek1 w Wrzesień 12, 2010, 03:58:58 pm
nie staną się gwiazdami z tych samych powodów, dla których bejsbol jest dla nas czarną magią, nie zaczytujemy się w hentai, rzadko jadamy chrabąszczem, niewielu z nas lepi igloo, dość wąska grupa osób potrafi przyrządzić dobrą pizzę i niespecjalnie kogokolwiek obchodzi nowy album paragwajskich wirtuozów fletni pana - nie ta długość/szerokość geograficzna. kultura amerykańska, choć wszechobecna, nie jest jednak AŻ tak uniwersalna. w Mongolii też nie lubią superbohaterów, o ile to może być jakąś pociechą.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Wrzesień 13, 2010, 08:05:36 am
Oczywiście że sie znajdzie ale największe hity już poszły i z tym chyba sie zgodzimy. Chodzi m o serie i twórców rozpoznawalne nie tylko przez garstke fanów na tym forum.
Dam tuprzykład mojego kolegi który ma na półce thorgale , Manare asterixy , Bilala i Moebiusa i może coś jeszcze i mówi mi że kiedyś to były komiksy a teraz nie ma co kupować.
Jest to typowy czytelnik  "środka" nie laik ale też nie super znawca nie wie kto to jest Cosey ale Moebiusa zna, a brakuje mu chyba czasu i chęci żeby szukać przeglądac dowiadywać sie poznawać itp
No nie zgodzimy się.

Jeżeli Twój kolega lubi Moebiusa i Bilala to powinien wyczekiwać np. Druiletta, Cazy, Corbena i innych klasyków lat 70. i 80. Do tego praktycznie nie mamy ruszonego bardzo rozbudowanego dorobku hiszpańskiego (ot taki Sergelles na przykład lub Oritz), o Ameryce Południowej nie wspominając...

Więc z tą tezą Kołodziejczaka o wyczerpywaniu się autorów nie sposób mi się zgodzić.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 13, 2010, 08:14:55 am
nie staną się gwiazdam

w sumie ciężko powiedzieć, skoro nikt ich dotąd na poważnie u nas nie promował... Różnie może być.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Qwant w Wrzesień 13, 2010, 04:37:57 pm
 Myślę, że zdanie pana  Kołodziejczaka:
 "brak bestsellerów i wyczerpywanie się  zasobów najważniejszych/najpopularniejszych serii/autorów/cykli (tak polskich,  jak i zagranicznych)"
  można  zinterpretować też inaczej niż jako uwagę o braku ciekawych zagranicznych  tytułów do wydania w Polsce (w stronę tej interpretacji potoczyła się dyskusja  na forum).
Wyczerpywanie się  zasobów rozumiem raczej jako wyczerpane nakłady takich tytułów jak Strażnicy,  Umowa z Bogiem, niektórych tomów Kaznodziei, … (tu wpisać ulubione tytuły  chodzące na allegro z kilkukrotnym przebiciem). Za tą interpretacją przemawia  zwrot „tak polskich, jak i (…)”, bo jak go zrozumieć interpretując zdanie  według pierwszej wersji.

W takim  rozumieniu (wyczerpane zasoby = wyczerpane nakłady) ciężko też się nie zgodzić z tym argumentem jako z jedną z przyczyn  kryzysu, gdyż:
(1) jeśli nie ma  dostępnych tytułów, które chcę kupić, to oczywiście mniej pieniędzy przeznaczę  na komiksy niż gdyby były
(2) nie mogąc  kupić niektórych numerów Kaznodziei nie będę kupował żadnych części, czyli  znowu wydam mniej.
(3) Jeśli brakuje  najlepszych tytułów, to jak ludzie spoza grona fanów komiksów mają się  przekonać, że komiksy mogą być wartościowe i zacząć je kupować? 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Wrzesień 13, 2010, 06:01:11 pm
Myślę, że zdanie pana  Kołodziejczaka:
 "brak bestsellerów i wyczerpywanie się  zasobów najważniejszych/najpopularniejszych serii/autorów/cykli (tak polskich,  jak i zagranicznych)"
  można  zinterpretować też inaczej niż jako uwagę o braku ciekawych zagranicznych  tytułów do wydania w Polsce (w stronę tej interpretacji potoczyła się dyskusja  na forum).
Wyczerpywanie się  zasobów rozumiem raczej jako wyczerpane nakłady takich tytułów jak Strażnicy,  Umowa z Bogiem, niektórych tomów Kaznodziei, … (tu wpisać ulubione tytuły  chodzące na allegro z kilkukrotnym przebiciem). Za tą interpretacją przemawia  zwrot „tak polskich, jak i (…)”, bo jak go zrozumieć interpretując zdanie  według pierwszej wersji.
Nie sądzę, żeby chodziło o wyczerpywanie się nakładów. Co do wzmianki o polskich seriach i autorach prawdopodobnie chodziło o klasyków i o to, że praktycznie cały ich dorobek został już raz zaprezentowany przez Egmont.

Cytuj
W takim  rozumieniu (wyczerpane zasoby = wyczerpane nakłady) ciężko też   się nie zgodzić z tym argumentem jako z jedną z przyczyn  kryzysu, gdyż:
(1) jeśli nie ma  dostępnych tytułów, które chcę kupić, to oczywiście mniej pieniędzy przeznaczę  na komiksy niż gdyby były
(2) nie mogąc  kupić niektórych numerów Kaznodziei nie będę kupował żadnych części, czyli  znowu wydam mniej.
(3)   Jeśli brakuje  najlepszych tytułów, to jak ludzie spoza grona fanów   komiksów mają się  przekonać, że komiksy mogą być wartościowe i zacząć   je kupować? 
A to już jest kwestia braku wznowień czy dodruków, co właśnie prowadzi do takiego efektu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 13, 2010, 06:50:22 pm
w sumie ciężko powiedzieć, skoro nikt ich dotąd na poważnie u nas nie promował... Różnie może być.

Za chwilę sprawdzimy kolejny raz na własnej skórze, czy zeszytówki rozruszają i uratują rynek. Różnie może być. Mówię cholernie serio.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 13, 2010, 08:09:51 pm
Za chwilę sprawdzimy kolejny raz na własnej skórze, czy zeszytówki rozruszają i uratują rynek. Różnie może być. Mówię cholernie serio.

Znaczy twierdzisz, że rzeczy typu Fantasy Komiks i Star Wars Komiks mogą to jakoś pociągnąć? Ja jestem trochę sceptyczny, choć z drugiej strony - znam kilka osób, które po "poważny komiks" nawet nie sięgną, a po FK i owszem...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 13, 2010, 09:32:35 pm
Znaczy twierdzisz, że rzeczy typu Fantasy Komiks i Star Wars Komiks mogą to jakoś pociągnąć? Ja jestem trochę sceptyczny, choć z drugiej strony - znam kilka osób, które po "poważny komiks" nawet nie sięgną, a po FK i owszem...

Mówię o Czarnej Materii. Star Wars się nie liczy, bo to produkt niszowy i specjalistyczny. A FK póki co wygląda na to, że może sam długo nie pociągnąć.

I nie wychwyciłeś tonu ironii, drwiny i niewiary w mojej wypowiedzi... Jest mi przykro.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kowal^ w Wrzesień 14, 2010, 06:46:04 am
zapaść powstała bo jakiś rok temu przestałem kupować 2-3 kg perełek
wiedziałem iż tak się stanie nie robiłem tego specjalnie choć z natury złośliwy jestem max, tak wyszło jakoś niechcący

target wydań specjalnych był OK jednak od początku ceny były absurdalne. Poszło w stronę fanów a raczej masochistów ortodoxów bo oni kupia zawsze w końcu perełka, wydanie specjalne, musisz-mieć itp
"zawsze" panie to tylko kwestia na ile mam dobra robotę i co mi w życiu wyleciało
ortodoxów nie przybywa, padają jak muchy, albo czytają w kółko to samo, targetem byli ci z lat 80 co sie oczytali w zapowiedziach perełek a ich nie mieli gdzie kupić
teraz kupili bo panie taka okazja, wreszcie wyszło po tylu latach trza brać choćby za 500zł
ale cześć z nich nie zainwestuje w nowe rzeczy bo uzupełniali kolekcje tego co chcieli przeczytać w młodości na czym Egmont dzielnie bazował przez większość czasu, klepał starego konia i doił max a jak chabeta padła to wyskoczył z teoria że brakło dobrego siana
obecne pokolenie gówno obchodzi czy to klasyk czy perełka obecny system nie wychowuje młodego czytelnika bo go zwyczajnie nie stać na to, było pewne że ta banka po 5 latach pęknie, myślicie ze łebek co ma 16-17 lat maja 150zł kupi wydanie specjalne? będzie pasożytował w sieci wejdzie, mu to w taki nawyk ze nawet mając kasę już nic w życiu nie kupi.
odbiły się ceny a nie bestsellery


 

 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 14, 2010, 08:26:15 am
Ceny na pewno tez, ale to nie jedyny problem.

Ja nie mam nic przeciwko b. drogim komiksom na rynku, podobnie jak przeciwko bardzo drogim samochom, etc. Pod warunkiem, ze beda stanowily tylko zwienczenie oferty, a nie calkowicie ja zdominuja.

Dlatego dobrym posunieciem jest uruchamianie serii dla masowego czytelnika w przystepnej cenie. Moim zdaniem bledem Egmontu bylo zamkniecie Swiata Komiksu. Teraz zbieraja tego efekty. Rozumiem, ze pismo bylo niedochodowe, ale ile musieli do niego dokladac?

Przy tak szerokiej ofercie jaka ma Egmont, wydawanie jednego niedochodowego magazynu, ktory napedza sprzedaz, to sensowny wydatek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Wrzesień 14, 2010, 08:35:35 am
Niedawno był u mnie znajomy i pytał o "Sandamana", bo mu w pracy ktoś polecał. Masz? Mam, chcesz pożyczyć? A są tam jakieś unikaty? Nie wiem, kiedyś były. To ja p...dolę! Pożyczę komiks, stanie się coś i oddam auto. Nic z tego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 14, 2010, 08:54:50 am
Sandman to zly przyklad, bo byl wznawiany, podobnie Sin City. Egmont zasadniczo wie co robi, zalicza drobne wpadki, jak brak wznowienia Strzanizkow przy okazji filmu, ale zasadniczo inne oficyny padaja a Egmont ciagle pierwszy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Wrzesień 14, 2010, 09:10:16 am
Ileż razy można to powtarzać... Jak „Strażnicy” wchodzili do kin egmont miał jeszcze znaczne zapasy magazynowe. Zafoliował wszystkie trzy tomy razem, wrzucił do empików i w ten sposób wyczyścił magazyny. Po co miał dodrukowywać coś, co miał?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 14, 2010, 09:25:32 am
I nie wychwyciłeś tonu ironii, drwiny i niewiary w mojej wypowiedzi... Jest mi przykro.

Trzeba uśmieszki stawiać w odpowiednim miejscu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Wrzesień 14, 2010, 09:56:22 am
Moim zdaniem bledem Egmontu bylo zamkniecie Swiata Komiksu. Teraz zbieraja tego efekty. Rozumiem, ze pismo bylo niedochodowe, ale ile musieli do niego dokladac?
Tak, SK na pewno stymulowal rynek, ale w pewnym momencie stal sie przeciez tylko i wylacznie miejscem na prezentacje skrotow i wyrywkow komiksow, ktore mial wydac Egmont. Pamietam, ze z kazdym numerem bylo coraz gorzej. To musialo sie tak skonczyc. Przeciez za ulotki reklamowe sie nie placi, przynajmniej gdy je wreczaja.  :mad:

Zafoliował wszystkie trzy tomy  razem, wrzucił do empików i w ten sposób wyczyścił magazyny.
I do tego sprzedawał w promocji - taniej niz cena okladkowa.
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 14, 2010, 10:34:12 am
Ileż razy można to powtarzać... Jak „Strażnicy” wchodzili do kin egmont miał jeszcze znaczne zapasy magazynowe. Zafoliował wszystkie trzy tomy razem, wrzucił do empików i w ten sposób wyczyścił magazyny. Po co miał dodrukowywać coś, co miał?

Znaczne zapasy magazynowe to chyba przesada. Gdyby bylo tak fajnie, ceny na alegro nie przekraczalyby 100PLN za komplet, a chodzily nawet po 150.

Poza tym, zeby juz tak do konca wyjasnic ten temat, to zafoliowane komplety trafily do sprzedazy w 2008 roku, a premiera Straznikow byla w 2009.

Tak, SK na pewno stymulowal rynek, ale w pewnym momencie stal sie przeciez tylko i wylacznie miejscem na prezentacje skrotow i wyrywkow komiksow, ktore mial wydac Egmont. Pamietam, ze z kazdym numerem bylo coraz gorzej. To musialo sie tak skonczyc.

To prawda, wydaje mi sie, ze Egmont troche nie przemyslal tej strategii, bo najlepsza reklama komiksow sa same komiksy. Ludzie czytaja, maja niedosyt, chca wiecej, ida kupowac. Najlepsza forma promocji albumow KSK byly nie reklamy z okladkami komiksow na zdjeciach (chyba najgorszy sposob reklamowania komiksow) czy pseudoartykuly publikowane w SK (teraz mamy probke w FK), ale po prostu komiksy publikowane w pismie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 14, 2010, 11:32:04 am
Trzeba uśmieszki stawiać w odpowiednim miejscu.

Trzeba czytać, a nie protezować rozumienie ikonami, wybacz.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 14, 2010, 11:57:29 am
Trzeba czytać, a nie protezować rozumienie ikonami, wybacz.

Moderatoooor!!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 14, 2010, 12:13:41 pm
Na to moderator nie pomoże, tego się nauczyć trzeba. Zresztą ja nie chcę, żeby moderator mi emotikony doklejał do wypowiedzi...
 
To dobrze, bo ja też tego nie chcę - i skończmy na tym.
graves
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Wrzesień 14, 2010, 11:10:25 pm
Poza tym, zeby juz tak do konca wyjasnic ten temat, to zafoliowane komplety trafily do sprzedazy w 2008 roku, a premiera Straznikow byla w 2009.
Ale tuz przed premiera wciaz byly  sprzedazy i to juz przecenione.  :badgrin:

...pseudoartykuly publikowane w SK (teraz mamy probke w FK).
Chyba juz wiem dlaczego nie kupuje FK. Trauma po ostatnich numerach SK trwa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Wrzesień 16, 2010, 11:10:36 am
Poza tym, zeby juz tak do konca wyjasnic ten temat, to zafoliowane komplety trafily do sprzedazy w 2008 roku, a premiera Straznikow byla w 2009.
To chyba normalne, że produkt powiązany wprowadza się przed a nie po premierze filmu. I tak jak pisał starcek - w momencie premiery pakiet można było spokojnie kupić w empiku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: celtic w Wrzesień 16, 2010, 03:35:12 pm
To chyba normalne, że produkt powiązany wprowadza się przed a nie po premierze filmu.

No nie zupełnie, Egmont swojego Predatora wyda 3 miesiące po premierze PREDATORSÓW w kinach  :sad:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Wrzesień 16, 2010, 04:33:05 pm

No nie zupełnie, Egmont swojego Predatora wyda 3 miesiące po premierze PREDATORSÓW w kinach  :sad:

I uważasz, że właśnie takie działanie jest normalne?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Wrzesień 16, 2010, 07:44:25 pm
 
No nie zupełnie, Egmont swojego Predatora wyda 3 miesiące po premierze PREDATORSÓW w kinach  :sad:
Tyle, ze to nie jest ta sama opowiesc. Ale faktycznie mogli lepiej zaplanowac termin wydania.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Rzezbiarz.wg w Wrzesień 19, 2010, 02:58:45 pm
T. Kołodziejczak w wywiadzie informował, że Fantasy Komiks sprzedaje się poniżej oczekiwań.
A w sklepie Gildii:
      Fantasy Komiks - 4. (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/136125-fantasy-komiks-4)           nakład jest wyczerpany...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 19, 2010, 04:46:18 pm
T. Kołodziejczak w wywiadzie informował, że Fantasy Komiks sprzedaje się poniżej oczekiwań.
A w sklepie Gildii:
      Fantasy Komiks - 4. (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/136125-fantasy-komiks-4)           nakład jest wyczerpany...

Ale zdajesz sobie sprawę, że to komiks stricte kioskowy i to właśnie punkty sprzedaży prasy, a nie księgarnie (internetowe i "namacalne" ) są głównym punktem dystrybucji dla tego typu produktu?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Wrzesień 19, 2010, 05:41:06 pm
Ale zdajesz sobie sprawę, że to komiks stricte kioskowy i to właśnie punkty sprzedaży prasy, a nie księgarnie (internetowe i "namacalne" ) są głównym punktem dystrybucji dla tego typu produktu?
Ciekawe, ze nie wycieka do sprzedazy po zbieraniu zwrotow tak jak inne czasopisma. Przynajmniej ja nigdzie nie widzialem FK wsrod stert pism ze zwrotow.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Wrzesień 19, 2010, 05:52:20 pm
Może za mały nakład, a może sprzedawcy tych stert w dupie mają komiks. To, że sklep Gildii sprzedał swoje 20-30 egzemplarzy to nie znaczy wiele. Tylko tyle, że specjalistyczny sklep docierający do specjalistycznego odbiorcy wyczerpał niezbyt duży nakład. (OK, może mieli 50 sztuk, ba być, może nawet 150 - to by znaczyło, że wszyscy bywalcy forum oprócz mnie kupili). To by dokładnie oznaczało całkowicie nic. Wyczerpał się także nakład np. Kolektywu 3 i 5 bodajże, a także parę innych rzeczy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 19, 2010, 06:41:41 pm
Panowie, nie wiem jak Wy, ale dla mnie naklad wyczerpnany, oznacza ze komiksu nie da sie zamowic u wydawcy, a nie, ze sklep sprzedal tyle ile zamowil w pierwszej partii. W tym drugim przypadku powinna byc informacja - towaru nie ma na skladzie, prosimy czekac az bedzie, czy cos w tym stylu.

Moze naprawde Egmont sie wyprzedal z tego numeru, choc to chyba zbyt piekne by bylo prawdziwe. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Wrzesień 19, 2010, 07:30:28 pm
E może nie mieć tych komiksów faktycznie, bo leżą po kioskach...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Wrzesień 19, 2010, 08:49:39 pm
Ja swój egzemplarz kupiłem w MPiKU, jak i poprzednie. Po wejściu do sprzedaży 5 - 4 tajemniczo zniknęła, jak i przeważnie wszystkie poprzednie numery różnych pism. Pewnie wóciły do magazynu MPiKU. Zanim dotrą jednak do wydawcy - może nieco minąć.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Wrzesień 19, 2010, 09:23:16 pm
T. Kołodziejczak w wywiadzie informował, że Fantasy Komiks sprzedaje się poniżej oczekiwań.
A w sklepie Gildii:
      Fantasy Komiks - 4. (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/136125-fantasy-komiks-4)           nakład jest wyczerpany...

Według mnie (jesli to nie jest np. błąd w programu sklepowego) to oznacza, że wydawca nie ma już egzemplarzy. Ale to wcale nie znaczy, że wszystko się sprzedało. Może po prostu 10 000 poszło do Ruchu czy kolportera, a 500 zostało na sklepy i te 500 się skończyło, a za 6 miesięcy Ruch i Kolporter odeślą 6 000 jako zwrot.

Wydawca nie ma już egzemplarzy, ale w dystrybucji może ich być tona.

Ciekawe, ze nie wycieka do sprzedazy po zbieraniu zwrotow tak jak inne czasopisma. Przynajmniej ja nigdzie nie widzialem FK wsrod stert pism ze zwrotow.

To chyba zależy od umowy. To co wycieka to tzw. zwroty protokolarne - dystrybutor pisze że 5 000 się sprzedało a 6 000 nie sprzedało więc "zostały komisyjnie zniszczone". Ale potem te zniszczone są do kupienia na targowiskach... Można też w umowie zastrzec, ze nie sprzedane egzemplarze mają zostac odesłane do wydawcy, ale wtedy dystrybutor każe sobie za to słono płacić. Więc w zalezności od umowy dany tytuł albo będzie na tych kiermaszch, albo go nie będzie w ogóle.

Na tej zasadzie niektórych tytułów prasowych nigdy nie było na kiermaszach, np. "Świata Komiksu"
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Wrzesień 23, 2010, 08:34:44 pm
Na wirtualnym wydawcy pojawił się artykuł streszczający news z retailnet.pl (http://www.retailnet.pl/Wiadomosci/2010/wrzesien/22/Tesco_wprowadzi_sprzedaz_online_w_Polsce.aspx) informujący o zamiarach otwarcia sklepu internetowego przez Tesco zilustrowany zrzutem ze strony Tesco Books. Wszedłem na ów retalinet i oczom mym ukazał się potężny portal handlu detalicznego i krzyczące ze wszystkich stron nagłówki: „Handlowcy przetrwali kryzys”! (http://www.retailnet.pl/Wiadomosci/2010/wrzesien/24/Handlowcy_przetrwali_kryzys.aspx)

Patrząc na „łódzkie” zapowiedzi wydaje mi się, że ten optymizm komiksowym wydawcom już się udzielił.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 23, 2010, 08:47:22 pm
Jest tez mozliwosc, ze to labedzi spiew...

Oby nie. Ale na zeszytowki bym nie liczyl. ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: burberry w Wrzesień 28, 2010, 12:51:21 pm
a wśród kibiców komiks jakoś się ma:


http://i55.tinypic.com/15gpjsl.jpg (http://i55.tinypic.com/15gpjsl.jpg)


 :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Misiael w Wrzesień 30, 2010, 11:58:12 am
http://komiks.nast.pl/nowosci/13817/Mroczna-Wieza-Dluga-droga-do-domu/ (http://komiks.nast.pl/nowosci/13817/Mroczna-Wieza-Dluga-droga-do-domu/)

Powariowali.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: janjedlikowski w Październik 03, 2010, 01:08:24 pm
Czy ktoś był na spotkaniu wydawców na MFK? Jakie nastroje? Co mówili na temat zapaści rynku?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Październik 03, 2010, 01:47:55 pm
Czy ktoś był na spotkaniu wydawców na MFK? Jakie nastroje? Co mówili na temat zapaści rynku?

Dobrze nie jest na pewno, choć w zasadzie nic nowego nie było powiedziane. Głównie problemy z Empikiem i zbliżający się podatek VAT. Szymon Holcman wspomniał o przykrej sprawie, oddali komiksy przez swojego pośrednika, jakąś hurtownię, do Empiku, Empik podobno pieniądze wypłacił, hurtownia podobno nie otrzymała ich, nie ma pieniędzy, nie ma komiksów, nie ma winnego.

Szkoda że zabrakło Timofa, czy kogoś z Taurus Media na panelu wydawców.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 03, 2010, 08:22:26 pm
Mówili że FK idzie marnie i raczej czarno widzą jego przyszłość!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 03, 2010, 09:56:51 pm
Szkoda. Dobrze, ze chociaz pare tych numerow wyszlo. Mam nadzieje ze 6 sie jeszcze zdazy ukazac.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 03, 2010, 09:58:53 pm
Szkoda że zabrakło Timofa, czy kogoś z Taurus Media na panelu wydawców.

Cytat: timof
jeszcze zdolności bilokacji nie posiadłem i nie udało mi się być w 2 miejscach naraz - prowadzić spotkanie z robinsonem i odwiedzić panel wydawców w inny sposób niż duchem
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Hallmann w Październik 03, 2010, 10:41:00 pm
Mówili że FK idzie marnie i raczej czarno widzą jego przyszłość!
A padły jakieś konkrety? Ile czasu dają jeszcze temu projektowi? Dociągną chociaż te serie do końca?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 04, 2010, 12:31:40 am
Szkoda. Dobrze, ze chociaz pare tych numerow wyszlo. Mam nadzieje ze 6 sie jeszcze zdazy ukazac.

6 już jest, a w niej zapowiedzi aż bodaj do stycznia czy lutego przyszłego roku na dalsze odcinki niektórych serii. Idzie marnie, gównie w "Ruch-u" bo działa to jak PGR, i pani Wiesia ma głęboko... to że być może powinno się wystawić na widoku FK itd. Więc nie dotarli magazynem do mniejszych i małych miast. Powtórzono to że brakuje im ciągle 200-300 egzemplarzy więcej aby interes się dalej kręcił... W sumie to nie jest dużo 200-300 zeszytów - no ale ktoś musi je kupić. Mnie nie stać na kupowanie dwóch egzemplarzy jednego numeru aby ratować magazyn. Ale pokazuje i polecam wszystkim moim znajomym...   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 04, 2010, 12:56:39 am
Mówili że FK idzie marnie i raczej czarno widzą jego przyszłość!

Przy obiedzie od Szrejtera słyszałem trochę co innego. Idzie poniżej oczekiwań, ale nie marnie. Zastanawiają się co zrobić, by utrzymać ten tytuł na rynku. Bo na pewno muszą dokonać jakichś zmian, żeby tego projektu nie zamknąć.

Głównie problemy z Empikiem i zbliżający się podatek VAT. Szymon Holcman   wspomniał o przykrej sprawie, oddali komiksy przez swojego pośrednika,   jakąś hurtownię, do Empiku, Empik podobno pieniądze wypłacił, hurtownia   podobno nie otrzymała ich, nie ma pieniędzy, nie ma komiksów, nie ma   winnego.
Głuchy telefon po prostu...

Nie empik wpłacił, tylko empik twierdzi że wpłacił, bo empik nadal mało komu płaci.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Październik 04, 2010, 07:20:32 am
Głuchy telefon po prostu...

Nie empik wpłacił, tylko empik twierdzi że wpłacił, bo empik nadal mało komu płaci.

Źle się wyraziłem, pisałem "podobno wpłacił", na podstawie, że właśnie tak twierdzą, dzięki za sprostowanie. Choć była też później mowa o problemach z hurtownikiem, więc myślałem, że to wina bardziej po stronie hurtowni jednak.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 04, 2010, 08:17:03 am

Nie empik wpłacił, tylko empik twierdzi że wpłacił, bo empik nadal mało komu płaci.

Wchodza nowe przepisy w UE, ktore maja pomoc w plynnosci przekazow. Z nowosci jest to, ze jak kontrahen nie zaplaci faktury, to po ilus tam dniach przysluguje z automatu dodatkowa kwota 40EUR na koszty windykacji. Moze to cos poprawi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 04, 2010, 10:09:01 am
@xionc: Ta, jasne.

@ramirez: Problem z hurtownikiem polega na tym, że empik leje na niego z góry tak samo jak na wydawców, którzy dostarczają empikowi towar bezpośrednio do legendarnego magazynu centralnego (jak np. Egmont - empik wisi mu taką kasę, że mało się nie zadławiłem kotletem z wrażenia).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 04, 2010, 10:41:02 am
Ja juz pare razy zwracalem uwage kioskarce kolo mnie, zeby magazyn fk lezal gdzie indziej i byl bardziej widoczny. Myslicie, ze to cos poskutkowalo, a takiego wala
U mnie mimo wszystko fantasy komiks idzie dobrze. Niech egmont zrobi z fk dwumiesiecznik, albo ograniczy ciutke jego naklad i podwyzszy cene magazynu o te 5 zyli
200-300 egzemplarzy to nie jest zle, tak mysle
szkoda, ze projekt horror komiks chyba wlasnie przeszedl do strefy o nazwie "nierealne"
pzdr
   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 04, 2010, 11:48:12 am
Dwumiesięcznik to dobry pomysł. Ograniczenie nakładu wiąże się raczej z poniesieniem ceny a z tego co mi wiadomo Egmont chciałby tego uniknąć. Dla przypadkowego czytelnika to może być już o „te 5 zyli” za dużo.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Anonimowy Grzybiarz w Październik 04, 2010, 05:08:07 pm
Ja kupuję numer, gdy wyjdzie następny (ciągle mam jeden numer do kupienia, jakoś tak mi się wydatki rozkładają, że zawsze jestem o jeden do tyłu), dwumiesięcznik do wg. mnie super opcja. :wink:
I jestem też doskonałym przykładem osoby dla której dodatkowe 5 zybla to już za dużo. Musiałbym zrezygnować z SWKomiks, a tego bym nie chciał  :wink:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Październik 05, 2010, 09:01:37 am
Dla mnie co dwa miesiące to jednak za mało. A chętnie nabywałbym drugi podobny magazyn - np. "Komiksy SF". Jednak w tej sytuacji chyba raczej się nie doczekam.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 05, 2010, 06:48:47 pm
Ja tez wole miesiecznik, ale co dwa miesiace nadal bym kupowal.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Październik 10, 2010, 08:29:53 pm
W temacie VAT-u: czy orientujecie się jak VAT wpływa na importowane książki? Z tego co pamiętam na inne towary jest naliczany powyżej jakiejś kwoty (w przypadku importu spoza UE). Może wiecie coś na ten temat?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 11, 2010, 09:14:51 am
Z tego co mi wiadomo płaci się cło a nie vat.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 14, 2010, 12:24:16 pm
Normalnie rączki opadają jak się czyta fora komiksowe...

Od paru miesięcy jest temat o zapaści rynku, w którym wydawcy i osoby zaangażowane w produkcję komiksów mówią, że jest zapaść, a pozostali (w większości) piszą, że jest super i żadnej zapaści nie widzą. Potem T. Kołodziejczak w wywiadzie tłumaczy wszystko jeszcze raz, wyjasnia że Egmont będzie zmniejszał ofertę, pisze z czego to wynika, a i tak po ogłoszeniu zapowiedzi pojawiają się komentarze typu "marne pakiety ala listopad i grudzień" oraz ironiczne pytania jak "czy może jednak zaskoczycie nas jakmiś ciekawymi zestawami komiksów?"

Nie wiem, czy ci ludzie nie czytają forów, na których piszą, czy czytają i nic nie rozumieją?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 14, 2010, 12:32:32 pm
Nie wiem, czy ci ludzie nie czytają forów, na których piszą, czy czytają i nic nie rozumieją?
Jedno i drugie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Październik 14, 2010, 01:21:39 pm
Normalnie rączki opadają jak się czyta fora komiksowe...

Od paru miesięcy jest temat o zapaści rynku, w którym wydawcy i osoby zaangażowane w produkcję komiksów mówią, że jest zapaść, a pozostali (w większości) piszą, że jest super i żadnej zapaści nie widzą. Potem T. Kołodziejczak w wywiadzie tłumaczy wszystko jeszcze raz, wyjasnia że Egmont będzie zmniejszał ofertę, pisze z czego to wynika, a i tak po ogłoszeniu zapowiedzi pojawiają się komentarze typu "marne pakiety ala listopad i grudzień" oraz ironiczne pytania jak "czy może jednak zaskoczycie nas jakmiś ciekawymi zestawami komiksów?"

Nie wiem, czy ci ludzie nie czytają forów, na których piszą, czy czytają i nic nie rozumieją?
No tak, w sumie to najlepiej by było jakby czytelnicy na nic nie narzekali, siedzieli cicho ze zrozumieniem przytakując wydawcy, kupowali wszystko jak leci i jeszcze dziękowali, że łaskawy wydawca cokolwiek wydaje.

Każdy czytelnik ma prawo zarówno pomarudzić na ofertę jak i ją pochwalić. Nie ma w tym nic z "nieczytania poprzednich postów" ani "niezrozumienia".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 14, 2010, 01:36:34 pm
No tak, w sumie to najlepiej by było jakby czytelnicy na nic nie narzekali, siedzieli cicho ze zrozumieniem przytakując wydawcy, kupowali wszystko jak leci i jeszcze dziękowali, że łaskawy wydawca cokolwiek wydaje.

Już mi nie dopisuj czegoś, czego nie powiedziałem.

Pewnie, że każdy może napisać, ze mu się to i to nie podoba. Ale jaki sens ma pisanie o tym, że komus sie nie podoba ograniczenie oferty wydawnictwa, jeśli z wyprzedzeniem wydawca zapowiedział, że ograniczy ofertę i wyjaśnił dlaczego to nastapiło?

Narzekanie na skromne pakiety Egmontu to (że teraz ja sobię pozwolę dopisać własną interpretację czyjegoś postu) postulat typu "nie ważne, że komiksy się nie sprzedają, chce żebyście wydawali jak najwięcej aż się nie udławicie".

Jaki sens ma pytanie czy Egmont poszerzy ofertę skoro TK w wywiadzie mówił, że ograniczy?

Nie wspomnę już o zgryźliwej "prośbie" o "ciekawe" pozycje (rozumiem, że w odróżnieniu od poprzednich).

W dodatku (nie wiem, czy celowo) post umieszczony w wątku "Pytania do wydawnictwa" w którym teoretycznie inni forumowicze (np. ja) nie powinni odpowiadać aby zabrać głos w dyskusji.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Memling w Październik 14, 2010, 02:04:13 pm
Polski rynek komiksowy zapada się pod ciężarem ważności jego animatorów - oto moja diagnoza.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Październik 14, 2010, 02:51:46 pm


Pewnie, że każdy może napisać, ze mu się to i to nie podoba. Ale jaki sens ma pisanie o tym, że komus sie nie podoba ograniczenie oferty wydawnictwa, jeśli z wyprzedzeniem wydawca zapowiedział, że ograniczy ofertę i wyjaśnił dlaczego to nastapiło?

Narzekanie na skromne pakiety Egmontu to (że teraz ja sobię pozwolę dopisać własną interpretację czyjegoś postu) postulat typu "nie ważne, że komiksy się nie sprzedają, chce żebyście wydawali jak najwięcej aż się nie udławicie".


Nie wszystko musi mieć sens. Każdy ma prawo sobie pomarudzić bo to święte prawo czytelnika.

Poza tym sens to jednak ma. Wydawnictwo otrzymuje sygnały, co czytelnicy (przynajmniej niektórzy) o zaistniałej sytuacji myślą.

Osobiście jest mi przykro z ograniczania oferty i tylko tyle.



Jaki sens ma pytanie czy Egmont poszerzy ofertę skoro TK w wywiadzie mówił, że ograniczy?

Nie wspomnę już o zgryźliwej "prośbie" o "ciekawe" pozycje (rozumiem, że w odróżnieniu od poprzednich).

W dodatku (nie wiem, czy celowo) post umieszczony w wątku "Pytania do wydawnictwa" w którym teoretycznie inni forumowicze (np. ja) nie powinni odpowiadać aby zabrać głos w dyskusji.
A to rozumiem odnosi się do forum Aleii, nie Gildii?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 14, 2010, 03:32:41 pm
Polski rynek komiksowy zapada się pod ciężarem ważności jego animatorów - oto moja diagnoza.

Błyskotliwa. Teraz podaj nazwiska, zastrzelimy i rynek się podniesie. Przy okazji może uda się na przyszłość uniknąć równie błyskotliwych diagnoz.

Poza tym sens to jednak ma. Wydawnictwo otrzymuje sygnały, co czytelnicy (przynajmniej niektórzy) o zaistniałej sytuacji myślą.

Hm, nie wiem, ale to wydawnictwo nie kieruje się raczej pobożnymi wymysłami czytelników, tylko rynkiem - a konkretnie ekonomią i nie wydaje mi się, żebym pamiętam sytuację, żeby z forumowego popiardywania coś w Egmoncie wynikło. Ale popraw mnie, jeśli się mylę.

Za to ma to doskonały aspekt terapeutyczny - nie zrobili jak mówiłem i teraz mają za swoje, ja to bym to zrobił lepiej. (No i w przypadku 99.9% użytkowników aż muszę dodać "Ale nie zrobiłeś i nigdy nie zrobisz" - chociaż wiem, że nie powinienem, bo wtedy niszczę ten efekt terapeutyczny).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: wilk w Październik 14, 2010, 04:32:56 pm

Hm, nie wiem, ale to wydawnictwo nie kieruje się raczej pobożnymi wymysłami czytelników, tylko rynkiem - a konkretnie ekonomią i nie wydaje mi się, żebym pamiętam sytuację, żeby z forumowego popiardywania coś w Egmoncie wynikło. Ale popraw mnie, jeśli się mylę.


Nie wiem czy propozycje i uwagi czytelników mają jakiś wpływ na decyzje Egmontu. Nawet jeśli nie bezpośrednio, to myślę, że opinie "hardcorowych" czytelników (w sensie: kupujących stosunkowo dużo i udzielających się w sieci) stanowią dla wydawnictwa jakąś informację o reakcjach tej części rynku. Chyba lepiej dla wydawnictwa, że wie jakie są reakcje, niżby nie miało o nich pojęcia. Pozwala to lepiej rozeznać rynek. Chyba.  :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 14, 2010, 05:27:05 pm
Oczywiscie, ze Egmont sie tym kieruje, pamietam jak na poczatku Kolodziejczak odzegnywal sie od komiksu amerykanskiego. Teraz wydaje go bez skrupulow.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: skil w Październik 14, 2010, 06:16:50 pm
Oczywiscie, ze Egmont sie tym kieruje, pamietam jak na poczatku Kolodziejczak odzegnywal sie od komiksu amerykanskiego. Teraz wydaje go bez skrupulow.
Eee? Przecież tak naprawdę to nadal nie wydaje.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 14, 2010, 06:25:22 pm
Moze nie wszystko co bysmy chcieli, ale troche tego jest. Zajrzyj do katalogu na ich stronie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: strz1 w Październik 14, 2010, 06:40:40 pm
Mowienie o ograniczonej ofercie to jedno a wydanie 4 albumow komiksowych w przeciagu 2 miesiecy to cos innego. Zwlaszcza jesli wezmie sie pod uwage, ze albumy te byly zapowiadane ze sporym wyprzedzeniem i czesc ukazala sie opozniona. Do tego, po kim jak po kim ale po Egmoncie mozna bylo jednak spodziewac sie wiekszej ilosci tytulow. O ile nie zauwazylem by inne wydawnictwa jakos obnizyly ilosc wydawanych pozycji o tyle Egmont wydal w tym roku 1/3 tego co wydal w zeszlym roku? Oczywiscie jest wiecej wydan kioskowych, ale to jednak nie to samo. Patrzac obiektywnie, jesli Ktos nie lubi SW, nie zbieral Thorgala i wyrosl, badz nie jest zainteresowany Donaldem to z Egmontu nic nie kupi. A tak sie niezupelnie zarobi pieniadze.

Mnie w sumie interesuje, czy Egmont bedzie wydawal doslownie kilka sprawdzonych pozycji (Jez, Thorgal, SW od czasu do czasu jacys Mistrzowie) + pozycje kioskowe (w sumie glownie KD+SW) czy zwyczajnie powoli zwija sie z rynku. Naprawde bylbym bardzo niezadowolony z powodu niedokonczenia np Sandmana.. ale troche tak to wyglada.

Bo mimo wszytko uprzedzenie o zmniejszeniu oferty (uprzedzenie bez konkretow) to jedno, a jednak zmniejszenie tej oferty do praktycznie malego grona tytulow i brak zapowiedzi to juz cos innego.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Październik 14, 2010, 06:43:37 pm
Eee? Przecież tak naprawdę to nadal nie wydaje.

Jasssneee... Sandman, Kaznodzieja, Baśnie, Hellblazer, SwampThing, Calvin, Spirit, Batman, Gaiman, Usagi, StarWars.... Ufff... że o Donaldzie nie wspomnę.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 14, 2010, 08:49:25 pm
Ciekawe co dalej z Basniami, lucyferem, largo winchem, kontynuacją komiksow Leo,swamp thingiem, hellboyem, mureną, skorpionem itp itd
No koncówka roku w egmoncie jest kiepska, ale mam nadzieje, ze nowy rok nie bedzie jakims poczatkiem konca tego wydawnictwa na rynku komiksowym. Dzisiaj w ck odbylem bardzo ciekawa romowe na temat kryzysu. Egmont ostro penetruje rynek kioskowy i chyba zapowiada sie, ze wydawnictwo bedzie ograniczalo roznego rodzaju kolekcje. Wydawca za bardzo skupil sie na drogich tomiskach i rynek nie byl w stanie wchlonac takiej ilosci komiksu. Teraz przyszedl kryzys i pompowany balon po prostu pekl. W tym momencie wydawnictwo chce sie odkuc na zeszytowkach i reedycjach i tak pewnie bedzie wygladal przyszly rok. Pewnie czesc tytulow zostanie przejetych przez inne wydawnictwa, ale generalnie nie ma powodow do optymizmu. Rynek zostal niestety przegrzany. Ilosc czytelnikow jest mocno ograniczona, a komiksow jest po prostu za duzo.
No nic trzeba poczekac na odpowiedzi egmontu na alei i jakies konkretne informacje apropos planow wydawnictwa na 2011 rok.
Ja rozumiem posty z forum alei, czytelnicy denerwuja sie i nie wiedza co sie dzieje
Do tego dochodzi kwestia vatu i empikow.
Sam jestem ciekawy, jak to wszystko bedzie wygladac w 2011 roku.
pzdr  
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 14, 2010, 09:36:32 pm
Egmont ostro penetruje rynek kioskowy i chyba zapowiada sie, ze wydawnictwo bedzie ograniczalo roznego rodzaju kolekcje. Wydawca za bardzo skupil sie na drogich tomiskach i rynek nie byl w stanie wchlonac takiej ilosci komiksu. Teraz przyszedl kryzys i pompowany balon po prostu pekl. W tym momencie wydawnictwo chce sie odkuc na zeszytowkach i reedycjach i tak pewnie bedzie wygladal przyszly rok. Rynek zostal niestety przegrzany.

Teza, że rynek przegrzał się drogimi wydaniami i w związku z tym wydawca szuka innego pola wchodząc do kiosków według mnie może nie być prawdziwa.

TK w wywiadzie mówi: "wyczerpywanie się zasobów najważniejszych/najpopularniejszych serii/autorów/cykli". Według mnie oprócz wszystkich tych problemów o których ostatnio dyskutujemy - kryzys, zaległości w płatnościach empików, VAT na książki - jest jeszcze jedna sprawa: po prostu wszystkie komiksy, które według niego warto było wydać, zostały już wydane (lub też Egmont podjął próbę ich wydania - choć w przypadku niektórych serii jak Lucky Luke czy Skorpion widocznie nie dało się doprowadzić ich do końca). I to prawda - w ciagu ostatnich 12 lat ukazało się kuuupa świetnego światowego komiksu.

A teraz po prostu przyszedł koniec partyzantki (jesli działania Egmontu mozna nazwać partyzantką, ale oczywiście w pozytywnym znaczeniu, czyli publikacji wbrew kiepskim wynikom finansowym) - albo zbuduje się duży stabilny rynek wokół kiosków albo zbieramy zabawki i (w temacie komiksów nie-tylko-dla-dzieci) ograniczamy się do największych bestsellerów - Thorgala, Gaimana i Christy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 14, 2010, 09:40:11 pm
O ile nie zauwazylem by inne wydawnictwa jakos obnizyly ilosc wydawanych pozycji o tyle Egmont wydal w tym roku 1/3 tego co wydal w zeszlym roku?
Poległem przy tej wnikliwej analizie rynku.

Wydawca   za bardzo skupil sie na drogich tomiskach i rynek nie byl w stanie   wchlonac takiej ilosci komiksu. Teraz przyszedl kryzys i pompowany balon   po prostu pekl. W tym momencie wydawnictwo chce sie odkuc na   zeszytowkach i reedycjach i tak pewnie bedzie wygladal przyszly rok.
  Cytując Leszka – nie czytacie forum, na którym piszecie. Wydawcy w Łodzi   wprost mówili, że nie będą dawać komiksów do Empiku, skoro Empik im nie   płaci. A co się robi, żeby nie dawać komiksów do Empiku? W ogóle się   ich nie wydaje.
 
 
   Pewnie czesc tytulow zostanie przejetych przez inne wydawnictwa,
  ROTFL! Podaj mi jeden tytuł, który ktoś przejął po Egmoncie. Jeden. („Rewolucje” się nie liczą.)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 14, 2010, 10:20:54 pm
    ROTFL! Podaj mi jeden tytuł, który ktoś przejął po Egmoncie. Jeden. („Rewolucje” się nie liczą.)

Usagi sie liczy? :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 14, 2010, 11:21:37 pm
Jarku, to nie znaczy, że nie ma szans na przejecie niektorych tytulow egmontu przez inne wydawnictwa.
Na razie jednak trzeba zaczekac na jakies konkretne komunikaty Pana Kolodziejczaka odnosnie planow egmontu na najblizsze miesiace.
Kokoszu rozmawialem z Panem z Taurusa dzisiaj w ck i ponoc najslabiej z calego pakietu egmontu sprzedaje sie sklad glowny loisela. Moim zdaniem wynika to wlasnie z faktu przegrzania rynku tego typu drogimi zbiorczymi tomiskami. Kokoszu jest mnostwo ciekawych tytulow do wydania i nie jest prawda, ze wszystko sie juz u nas ukazalo. Pan, z ktorym dzisiaj dluzej sobie pagadalem, o tym co sie dzieje na naszym rynku, stwierdzil ze jest jeszce mnostwo ciekawych rzeczy do wydania w Polsce(padlo sporo konkretnych tytulow z rynku frankofonskiego i nie tylko). Poza tym jest jeszcze do wydana sporo ciekawej klasyki komiksowej ( tytuly padly juz wczesniej w tym watku). Mysle, ze egmontowi chodzi o koniec tak zwanych pewniakow czyli tytulow, ktore sprzedawaly sie najlepiej. Koszt wyprodukowania takich drogich wydan jest niewspolmierny z zyskiem, jaki pochodzi z ich sprzedazy( zreszta jak widac ostatnio kolekcje tez nie sprzedaja sie za dobrze w zwiazku z kryzysem i przegrzaniem rynku)) i stad koncentracja egmontu na pewniakach i kioskowych pozycjach. Ciekawe czy egmont w 2011 roku skupi sie wylacznie na wydawaniu zeszytowek i reedycji, oby nie
pzdr

         
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 14, 2010, 11:36:49 pm
Usagi sie liczy? :)
„Usagi” nie został przejęty – Mandragora kupiła te tomy, do których Dark Horse nie miał praw.

Jarku, to nie znaczy, że nie ma szans na przejecie niektorych tytulow egmontu przez inne wydawnictwa.
Szanse są mniej więcej takie, jak na wydawanie europejskiego mejnstrimu przez Waneko.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 15, 2010, 08:14:16 am
W ramach całej tej zapaści, szczególnie w ramach tego, że Empik się wycofuje tak masywnie z komiksów ostatnio na jakimś regale w jakimś Empiku natrafiłem na większość nowości wydanych z okazji MFKiG. Nie tylko egmontowskie, ale też Hanami, Taurus i kilku innych wydawców.

Ja chyba mieszkam w jakimś innym świecie niż wszyscy ci, co widzą jak w Empikach są likwidowane półki, a komiksów ubywa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ajron w Październik 15, 2010, 08:20:59 am
W ramach całej tej zapaści, szczególnie w ramach tego, że Empik się wycofuje tak masywnie z komiksów ostatnio na jakimś regale w jakimś Empiku natrafiłem na większość nowości wydanych z okazji MFKiG. Nie tylko egmontowskie, ale też Hanami, Taurus i kilku innych wydawców.

Ja chyba mieszkam w jakimś innym świecie niż wszyscy ci, co widzą jak w Empikach są likwidowane półki, a komiksów ubywa.

Przychylam posta. Jakoś miesiąc temu byłem w kilku poznańskich empikach w krótkim okresie czasu i chyba tylko w jednym nie było regału komiksowego, który by się nie uginał pod ciężarem pozycji, także nowych. Nie neguję tego, że Empik taką decyzję podjął - po prostu w poznańskich Empikach tego w ogóle nie widać.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Louise w Październik 15, 2010, 08:26:00 am
Jak wyżej. Również w Łodzi nie zanotowałam zjawiska znikających z Empików komiksów.
Już większy problem był z Matrasem, który najpierw oferował egmontowe starocie i jakieś pojedyncze rzeczy innych wydawnictw, by potem półkę z komiksami ukryć w samym końcu sklepów lub zupełnie zrezygnować z takiej oferty. Jeśli chce się za ich pośrednictwem kupić jakiś komiks, to, o ile mają go w swojej ofercie, przywożą tylko na zamówienie. Przynajmniej taką praktykę stosują w łódzkich Matrasach.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 15, 2010, 09:37:25 am
Jak wyżej. Również w Łodzi nie zanotowałam zjawiska znikających z Empików komiksów.
Już większy problem był z Matrasem, który najpierw oferował egmontowe starocie i jakieś pojedyncze rzeczy innych wydawnictw, by potem półkę z komiksami ukryć w samym końcu sklepów lub zupełnie zrezygnować z takiej oferty. Jeśli chce się za ich pośrednictwem kupić jakiś komiks, to, o ile mają go w swojej ofercie, przywożą tylko na zamówienie. Przynajmniej taką praktykę stosują w łódzkich Matrasach.

Wczoraj Empik w Manu. Z dawnych 3 regałów komiksy upchnięte w nieładzie na 1 regale. Pod którym ustawiono jakieś złowrogie niebieskie skrzynie? Komiks Fantasy już nie na prasie młodzieżowej tylko na prasie dziecięcej! 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 15, 2010, 09:47:35 am
Wpisujcie miasta i swoje historie!

;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: kas1 w Październik 15, 2010, 10:17:28 am
No dobra...
Zamość. Komiksów w Empiku od początku lat 90-tych brak, bo go zlikwidowali :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 15, 2010, 02:05:11 pm
W trafficu w w-wie komiksy od timofa ładnie wyeksponowane, w dziale sklep poleca
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Październik 15, 2010, 02:17:10 pm
W trafficu w w-wie komiksy od timofa ładnie wyeksponowane, w dziale sklep poleca

To pewnie ktoś z rodziny Timofa w tym sklepie pracuje!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 15, 2010, 04:50:58 pm
W ramach całej tej zapaści, szczególnie w ramach tego, że Empik się wycofuje tak masywnie z komiksów ostatnio na jakimś regale w jakimś Empiku natrafiłem na większość nowości wydanych z okazji MFKiG. Nie tylko egmontowskie, ale też Hanami, Taurus i kilku innych wydawców.

Ja chyba mieszkam w jakimś innym świecie niż wszyscy ci, co widzą jak w Empikach są likwidowane półki, a komiksów ubywa.
Ok, u mnie w Płocku w "starym Empiku" zlikwidowano cały ładny regał, zostawiajac jedną pólkę na której leży kilka starych (bardzo starych) komiksów + kilka tomików Star wars. To wszystko. W innych dwóch byłem miesiac temu i nowości były sprzed 4-6 miesięcy. Poza Empikiem niegdzie nie było i nie ma żadnych komiksów. Poza tkzw. "gazetowymi" komiksami (FK, SW, mangi z JPF). Przerzuciłem się całkowicie na kupowanie wysyłkowe od kilku miesięcy.
Czy Empik wycofał się z komiksów ? - zdecydowanie tak, poza dużymi miastami, gdzie ma jaki taki zbyt.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Blacksad w Październik 15, 2010, 05:26:47 pm
Przerzuciłem się całkowicie na kupowanie wysyłkowe od kilku miesięcy.
Ja nawet wcześniej - ceny i promocje robia swoje, a Empik zawsze był "okładkowy" czyli najdroższy - tak w komiksach, jak filmach czy CD.
I to przywołał Kołodziejczak na panelu wydawców - "-25%" od okładkowej w sklepach komiksowych odciągnęło klientów od Empików (dziwnym nie jest), przez co "wolnorotujący" towar Empik usunął - jak wcześniej systemy RPG (fakt, nie siedze w temacie RPG, więc nawet sobie z tego nie zdałem sprawy). Książki i prasa rotuja szybciej, więc po co marnować powierzchnię, na coś, co sprzedaje sie licho? A - jak rozkminił Kołodziejczak - bez lokomotyw (Kajko, Thorgal, Asterix) na empikowych półkach, wrzucanie tam innych komiksów nie ma sensu.
I teraz: czyja to wina? Empiku, że sprzedawał towar po cenie sugerowanej przez wydawce? Sklepów specjalistycznych, dających rabaty? Czy klientów, wybierających tańsze niz droższe? Odpowiedź na każde z tych pytań mieści się w prostych regułach rynku. No i kupa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 15, 2010, 06:23:11 pm
To jest przyklad kanibalizacji kanalow sprzedazy. Ubezpieczenia samochodow w leasingu mialy to samo do niedawna (duze upusty ale tylko w salonach). Teraz sie z tego wycofuja.

Trudno powiedziec jaka recepta jest najlepsza, ale nie sposob zmusic Empik do polityki rabatowej, wiec prawdopodobnie trzeba albo zniesc rabaty i obnizyc ceny, albo zrezygnowac z dystrybucji przez Empik.

Ja glownie licze na wzrost dystrybucji kioskowej, czyli wiecej komiksow w formacie FK. Oby to sie przyjelo, wtedy bedzie byc moze wieksza roznorodnosc.


Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 16, 2010, 12:39:34 am
Te tzw. rabaty to jest w rzeczywistości zgoda sprzedawcy na niższą marżę ze sprzedaży. A poziom marży (tzn. cenę okładkową) dyktują Empik na spółkę z Merlinem. Tomek na spotkaniu w Łodzi powiedział, że rabaty dają wyłącznie księgarnie komiksowe. A to nie do końca prawda, bo mamy dla przykładu taką Księgarnię Warszawa, która daje spory rabat na cały asortyment.

Żeby znieść rabaty i obniżyć ceny Empik musiałby zejść ze swojej marży a oczywistym jest, że tego nie zrobi. Rezygnacja z dystrybucji przez Empik też nikomu się nie opłaca, bo alternatywne kanały sprzedaży są za słabe. Chociaż słyszałem z ust przynajmniej dwóch wydawców, że kilka dobrych księgarni komiksowych w większych miastach wystarczyłoby, żeby się obyć bez Empiku. Przy czym jest to zamykanie rynku, a tego wydawcy nie chcą.

Tyle wersja wydarzeń przedstawiana przez wydawców, z którą zresztą nie polemizuję. Ale cały czas zastanawiam się czy rzeczywiście nie ma alternatywy dla Empiku? W Rzeszowie są dwie księgarenki z niezłą ofertą komiksową. To dokładnie tyle samo, co Empików, których oferta jest coraz słabsza. Natomiast sama sieć Nova ma w Rzeszowie siedem księgarni. Różnica między nimi a Empikami (poza węższą ofertą) jest taka, że Empiki są w środku ruchliwych centrów handlowych, co przyciąga casuali. Pytanie tylko ile procent osób, które wstępują do Empiku zupełnie przy okazji, rzeczywiście robi w nim zakupy, a ile procent idzie do niego specjalnie i poszłaby do niego nawet gdyby nie zajmował najdroższych metrów w mieście? Skoro w  Rzeszowie jest kilkanaście księgarni to znaczy, że ludzie jednak te książki kupują i to niekoniecznie w Empiku. Czy warto utrzymywać „współpracę” z Empikiem dla kilku osób, które nie potrafią podjąć wysiłku znalezienia księgarni 200 m od galerii handlowej?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 16, 2010, 05:24:03 pm
Niestety, dla niektórych ludzi jak czegoś nie ma w Empiku - to nie istnieje. Z drugiej strony, czy takie osoby sięgną po komiks? Myślę że ich IQ na to nie pozwoli  :roll:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: strz1 w Październik 16, 2010, 06:24:30 pm
Po prostu empik jest wygodny. Robie zakupy. Chce kupic ksiazke. Pod nosem jest empik. Czlowiek idzie tam bo to empik.. uznana firma, spore szanse ze bedzie pozycja ktora chcemy w kilku egzeplarzach dzieki czemu wybierzemy np nie zniszczony (no dobra z tym bywa roznie)  Ot empik to w sumie taka galeria handlowa dla ksiazek, filmow itp. ; )

Z postu powyzej chyba wynika, ze potrzeba wiekszego IQ do czytania komiksow niz np do czytania ksiazek. Lubie komiksy, ale to stwierdzenie jest zwyczajnie glupie..
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 16, 2010, 07:47:36 pm
Z postu powyzej chyba wynika, ze potrzeba wiekszego IQ do czytania komiksow niz np do czytania ksiazek. Lubie komiksy, ale to stwierdzenie jest zwyczajnie glupie..
Z postu nic takiego nie wynika, może brakuje IQ... ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 16, 2010, 07:56:42 pm
@strz1: A dopowiadaj sobie do postu gravesa wszystko czego tam nie ma...

@graves: No właśnie nie chce mi się wierzyć, że Największa Galeria Handlowa w Mieście to jedyne miejsce, w którym można sprzedać komiks casualowi. Jak mikroskopijne są szanse na to, że ktoś wejdzie do Empiku bo akurat był na drodze między H&M a Croppem i wyjdzie stamtąd z komiksem? Prędzej kupi jakąś gazetę. A jeśli ktoś podejmie wysiłek przeczytania recenzji w prasie i zainteresuje się opisywanym tytułem, to dlaczego mamy zakładać, że nie podejmie wysiłku pójścia do innego miejsca, niż NGHwM? Przecież Empikowi spadły komiksowe obroty, bo ludzie kupują gdzie indziej!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Październik 16, 2010, 08:41:55 pm
Ja to widzę tak: żeby coś spadło musiało najpierw urosnąć..
Pamiętam taką dyskusję na tym forum jakieś 4-5 lat temu. Nie przywołam linka bo nie chce mi się szukać tak głęboko. Ale też była zapaść. Pamiętam jak liczyłem, że rok wcześniej w dziale premier Gildii (no właśnie, kiedy link wróci na maina?) było ponad czterdzieści premier, a rok później ledwo ponad  dwadzieścia.
A potem znowu urosło. I były miesiące, gdy ukazywało się w sumie po 40-50 tytułów.
Teraz znów spadło (bo kryzys, dystrybucja itd).  Ale za jakiś czas pewnie znowu urośnie.
Ja pewne zagrożenie widzę gdzie indziej. Dziś polski rynek wydawców to tak naprawdę paru maniaków.
Tomek Kołodziejczak, ludzie z KG, Timof, kilku innych.
Komiksy są na rynku, bo im się wciąż chce. Prawdziwa zapaść będzie wtedy jak im się chcieć przestanie.
Myślicie, że jak długo Egmont będzie wydawał komiksy, gdy Tomek przestanie w nim pracować?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 16, 2010, 09:03:15 pm
a gdzie idzie okazjonalny gracz, żeby kupić grę, o której gdzieś przeczytał lub usłyszał?
a gdzie idzie okazjonalny czytacz książek?
 
albo lepiej tak:
 
a gdzie pójdzie ktoś, kto chce kupić komuś grę na prezent?
a gdzie pójdzie ktoś, kto chce kupić komuś książkę na prezent?
 
będzie szukał po sieci? czychał na rabaty w specjalistycznych sklepach (najpierw musi ustalić czy takie są i ew. gdzie)?
 
nie
ktoś taki pójdzie do empiku
 
 
a na przykładzie xionca, który nie raz pisał na tym forum, że nie chce mu się jeździć do ck 2 przystanki metrem i kupuje w komikslandii, widać, że cena nie jest aż tak kluczowym kryterium przy zakupie - tym bardziej okazjonym
 
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 16, 2010, 09:20:58 pm
Viritimie owszem wydawcy sa wazni, ale jak beda czytelnicy to zawsze ktos bedzie wydawal dla nich komiksy. Jak zabraknie czytelnikow, wtedy zrobi sie ambaras.
pzdr
PS Z empikami jest roznie, ale generalnie widac zmiany na gorsze.
PS2 Kurcze ciagle nie ma odpowiedzi egmontu na alei, a one na pewno wyjasnilyby sporo rzeczy, jesli chodzi o przyszlosc polskiego rynku komiksowego.
PS3 szkoda, ze inni wydawcy przestali juz odpowiadac na pytania czytelnikow z alei( oprocz hanami)
 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 16, 2010, 09:55:18 pm
Jak zabraknie czytelnikow, wtedy zrobi sie ambaras.

No właśnie trochę brakuje...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 16, 2010, 10:21:21 pm
myślę, że porównywanie rynku kilka lat temu i teraz pod względem ilości premier trochę mija się z celem. ja bym to porównywał kowtowo. kiedyś wywalałem na komiksy 200 pln miesięcznie (czasem więcej), teraz za tyle można kupić jednego integrala.

jeżeli chodzi o empik, to wiadomo że 70% społeczeństwa tam kupuje ksiązki i płyty - innych sklepów praktycznie nie ma. co do komiksów i gier to szczęśliwie są sklepy specjalistyczne.

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Październik 16, 2010, 10:39:43 pm
Myślicie, że jak długo Egmont będzie wydawał komiksy, gdy Tomek przestanie w nim pracować?
Tak dlugo jak na tym Egmont bedzie zarabiac. Moze przydalaby sie zmiana warty? 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 16, 2010, 10:58:50 pm
Tak dlugo jak na tym Egmont bedzie zarabiac. Moze przydalaby sie zmiana warty?

Świetny pomysł. Zostaną Donaldy i Thorgale. Nawet Gaiman i Asteriksy byłyby dla mnie wątpliwe...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Październik 16, 2010, 11:04:31 pm
Tak dlugo jak na tym Egmont bedzie zarabiac. Moze przydalaby sie zmiana warty?

Oj, może lepiej nie. Wolę sobie nawet nie wyobrażać sytuacji, w której Egmont przestaje wydawać komiksy. Mocno by się usrało.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: strz1 w Październik 17, 2010, 12:22:02 am
Badzmy szczerzy. Kto by nadal chcial kupowac by kupowal. No dobra - w wiekszosci.

W sumie ciezko sie nie zgodzic, ze brakuje czytelnikow komiksow. Ale to tez wychodzi z tego jak sprawy wygladaja na naszym rynku. Bo Kogo nowego, czy powiedzmy srednio zaoferowanego mogloby zachecic zobaczenie komiksu w cenie okolo 100zl? Kto mniej lub bardziej przypadkowy wyda tyle pieniedzy na cos takiego jak komiks gdy nie jest w pelni przekonany do tego medium? Ba, kto tego medium bardzo nie lubi ? Nikt?

Spoleczenstwo komiksowe trzeba sobie wychowywac, a wychowuje to sie jednak raczej male dzieci. Kiedys komiksow w kiosku byla cala masa, teraz jest tego namiastka glownie nastawiona i tak na gadzety. Nie wiem jak to dokladnie wyglada z reklama, ale moze wydawcy mogliby sie tutaj nieco bardziej postarac? (rozne czasopisma o jeszcze rozniejszej tematyce, tv, internet - naprawde sie nie da?) I moze wydanie zeszytow (dla szerokiej masy i wydan zbiorczych dla zapelencow) ala iron man, thor, spider man, batman, superman, captain america, avengers, green lantern z okazji premier filmowych nie bedzie wcale zlym pomyslem? Tak zly marvel i zle dc.. w koncu sa cholernie nieoplacalne, tylko jakos trudno mi uwierzyc, ze np takie predators zebralo chociaz 1/3 widowni niz ww filmy zebraly (badz zbiora ich najnowsze odslony) czy tez na pewno nie uwierze, ze taki mass efect ma w pl wiecej fanow niz ktokolwiek z ww herosow. (dobra thor, czy gl moze byc w pl niszowy reszta mimo wszystko mniej lub bardziej ale znana jest)

Innymi slowy wydanie chociazby 48 stronicowych zeszytowek z okazji filmow mogloby zadowolic i komiksowych fanow (patrzmy sprzedac sie) i otworzyc droge dla nowych odbiorcow (w roznym wieku, bo przeciez te zeszytowki nie musza byc cholernie ambitne, czy przesiakniete przemoca [tudziez seksem ;)] Wydanie dobrych historii zbiorczych (jak chociazby iron man muchy - dobra - rzecz gustu. A nie jak chociazby Batman i Syn, czy 'mistrzowski' Batman i Robik, ktory to mistrzowskie ma tylko rysunki..) zadowola 'komiksiarzy' i wierze, ze zwyczajnie zarobia dla wydawnictwa.

Odnosnie empiku to nadal sie upieram, ze to poniekad miejsce dla leniwych, i rodzaj 'sklepu-galerii' handlowej. Ktos nieobeznany chodzac po salonie natchnie sie na komiks. Byc moze przy nim przy stanie. Pokreci glowa, ale moze 'dotknie', zerknie na zawartosc. - Uzna o Iron Man. Film byl wypasny, ciekawe jak to wyglada? Byc moze sie zainteresuje. Byc moze w koncu kiedys tam kupi. Byc moze nie, ale nadal szanse jakies pozostaja. W malej ksiegarnii ktos 'nieobeznany' nie spyta o komiks bo i po jaka cholere? O sklepach internetowych nie slyszal, nie szukal bo i po co, a na tym forum nigdy sie nie udzielal. Wiec akurat pod tym wzgledem empik jest wygodny i.. daje pewne nadzieje, na mniej lub bardziej nowego odbiorce. Tak samo kiosk ruchu. Zobaczenie komiksu innego niz KD z zabawka dla dziecka max 7 letniego da szanse, ze ktos sie zainteresuje. Brak takiej mozliwosci = brak szansy zlapania klienta.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 17, 2010, 12:54:56 am
a gdzie idzie okazjonalny gracz, żeby kupić grę, o której gdzieś przeczytał lub usłyszał?
1/3 idzie do Empiku, 1/3 idzie do MediaMarktu a 1/3 kupuje gdzie indziej.

a gdzie idzie okazjonalny czytacz książek?
 (...)
będzie szukał po sieci? czychał na rabaty w specjalistycznych sklepach (najpierw musi ustalić czy takie są i ew. gdzie)?
 
nie
ktoś taki pójdzie do empiku
Gdzie pójdzie mieszkaniec takiego miasta jak Płock, w którym empiku nie ma? Czy nie ma innych księgarni, niż empik? No przecież są! W Rzeszowie jest kilkanaście.

jak beda czytelnicy to zawsze ktos bedzie   wydawal dla nich komiksy.
Dowcip roku!

jeżeli chodzi o empik, to wiadomo   że 70% społeczeństwa tam kupuje ksiązki i płyty - innych sklepów   praktycznie nie ma. co do komiksów i gier to szczęśliwie są sklepy   specjalistyczne.
Empik ma nie więcej niż 30% rynku. W dziedzinie gier i filmów podobny udział ma wspomniany wyżej MediaMarkt. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Rzeszowie księgarni nie brakuje. Ze sklepami muzyczno-filmowymi już gorzej – obie wspomniane tu sieci wymordowały je skutecznie (choć i tak było ich niewiele).

(...) Kogo   nowego, czy powiedzmy srednio zaoferowanego mogloby zachecic zobaczenie   komiksu w cenie okolo 100zl? Kto mniej lub bardziej przypadkowy wyda   tyle pieniedzy na cos takiego jak komiks gdy nie jest w pelni przekonany   do tego medium? Ba, kto tego medium bardzo nie lubi ? Nikt?
Tu zgoda.

Spoleczenstwo   komiksowe trzeba sobie wychowywac, a wychowuje to sie jednak raczej   male dzieci. Kiedys komiksow w kiosku byla cala masa, teraz jest tego   namiastka glownie nastawiona i tak na gadzety. Nie wiem jak to dokladnie   wyglada z reklama, ale moze wydawcy mogliby sie tutaj nieco bardziej   postarac? (rozne czasopisma o jeszcze rozniejszej tematyce, tv, internet   - naprawde sie nie da?) I moze wydanie zeszytow (...)
Życzeniowe gdybanie pomijam milczeniem (litościwie :wink: ).

Odnosnie   empiku to nadal sie upieram, ze to poniekad miejsce dla leniwych, i   rodzaj 'sklepu-galerii' handlowej. Ktos nieobeznany chodzac po salonie   natchnie sie na komiks. Byc moze przy nim przy stanie. Pokreci glowa,   ale moze 'dotknie', zerknie na zawartosc. (...)
Może i są   ludzie, którzy snują się bez celu po empikach, ale czy akurat wśród   tysięcy kolorowych okładek zwrócą uwagę na tych kilka komiksowych? O ile  w danym salonie komiksy nie są grzbietem do klienta...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 17, 2010, 09:45:08 am
w warszawie jezeli chodzi o ksiazki, muzyke i gry to bede sie upieral przy tych 70% - moze dodam ze casuali - ludzi ktorzy wlasnie tam kupuja. tylko w samym scislym centrum masz 3 empiki, cholera nawet na ursynowie jest empik. sklepy z grami/komiksami niestety sa poukrywane i porozrzucane. osobiscie znam ludzi ktorzy jezdza metrem do centrum i nie maja pojecia o istnieniu komikslandii (mimo tego ze umiejscowienie tego sklepu jest na prawde dobre)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Październik 17, 2010, 10:10:22 am
Świetny pomysł. Zostaną Donaldy i Thorgale.
I nic w tym zlego. Reszta zacznie czytac oryginaly, co wymusi nauke jezykow.  :badgrin:  Albo skupi sie na rodzimej tworczosci. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 17, 2010, 11:49:08 am
Gdzie pójdzie mieszkaniec takiego miasta jak Płock, w którym empiku nie ma? Czy nie ma innych księgarni, niż empik? No przecież są! W Rzeszowie jest kilkanaście.
W Płocku są 3 Empiki (jak już pisałem) 2 normalne i jedna franczyza (z zewnątrz sie nie różni, ale ma inne zasady i dobór tytułów) oraz Matras.
Kiedyś było dużo "innych" księgarń. Po mału wszystkie sie wykończyły. Pozostały 2, które nie prowadzą żadnych komiksów. Przędą bardzo cienko i są na skraju rentowności.
>> strz1 - jak czytam Twoje posty, to odnoszę wrażenie, że nie czytałeś całego tematu w którym się wypowiadasz. O wychowaniu komiksowym lub sprzedaży w kioskach jest tu maglowane przez ostanie pół roku (a jak sięgnąć głębiej to i od 7-8 lat).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 17, 2010, 12:52:31 pm
A teraz Jarku wytlumacz mi grzecznie, co jest smiesznego w tym co powiedzialem....
jeśli na rynku bedzie nawet 1000 stalych klientow plus jacys okazjonalni czytelnicy, to zawsze beda istniec mniejsi wydawcy, ktorzy zajma sie wydawaniem komiksow. Jesli nie bedzie nawet tego tysiaca, to nie ma o czym mowic. Nie mowie, ze wydawcy nie sa wazni, ale jak nie bedzie czytelnikow, to wtedy zacznie sie prawdziwy klopot i pozostanie tylko sprowadzanie komiksow z zagranicy
pzdr 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 17, 2010, 01:00:46 pm
najwięszym zawodem tego roku będzie chyba częściowa porażka inicjatywy kioskowej. sw się mocno trzyma, ale fk ledwo zipie. może rozbiją ten magazyn na chudszy za 9,99 - wtedy jest jakaś szansa powodzenia.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Shinue w Październik 17, 2010, 01:24:32 pm
może rozbiją ten magazyn na chudszy za 9,99 - wtedy jest jakaś szansa powodzenia.
czyli może zrobią zeszytówkę :D

lata 2008-9 wykazywały dobrą tendencję. pamiętam jak swego czasu egmont ogłosił plany wydawnicze, które ku dużemu zdziwieniu forumowiczów, były mocno zagęszczone. z perspektywy czasu wydaje się, że ten hurra-optymizm wydawcy nie wyszedł na dobre. zapewne osoby kupujące np. 100% PE i mistrzów nie wyrobiły finansowo, zaczęły odpuszczać sobie coraz więcej tytułów no i domek z kart zaczął się walić. spójrzcie na jeszcze jeden fakt: zdaje się, że od 'świata edeny' limitowane pozycje egmontu przestały się wyczerpywać...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 17, 2010, 01:36:49 pm
Oj, może lepiej nie. Wolę sobie nawet nie wyobrażać sytuacji, w której Egmont przestaje wydawać komiksy. Mocno by się usrało.

No zależy jak dla kogo. U mnie oferta Egmontu stanowi jakieś 5% całej kolekcji i to głównie dlatego, że mam komplet Edenu. Z obecnie wydawanych rzeczy brakowałoby mi tylko Lou!

Czy by się tak usrało? Dla mnie wcale. Oczywiście ja jestem takim wyjątkiem, który nie kupuje tych wszystkich drogich wydań polskich i nie czyta Thorgala, no, ale nie jestem samotny.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 17, 2010, 04:48:44 pm
A teraz Jarku wytlumacz mi grzecznie, co jest smiesznego w tym co powiedzialem....
jeśli na rynku bedzie nawet 1000 stalych klientow plus jacys okazjonalni czytelnicy, to zawsze beda istniec mniejsi wydawcy, ktorzy zajma sie wydawaniem komiksow. Jesli nie bedzie nawet tego tysiaca, to nie ma o czym mowic. Nie mowie, ze wydawcy nie sa wazni, ale jak nie bedzie czytelnikow, to wtedy zacznie sie prawdziwy klopot i pozostanie tylko sprowadzanie komiksow z zagranicy
Komiksy to nie kiełbasa, nie ma na nie takiego popytu, by ktokolwiek widział interes w ich wydawaniu. Wszyscy obecni na rynku wydawcy to hobbyści, łącznie z Tomkiem Kołodziejczakiem. Pewnego dnia mogą się rozmyślić, stwierdzić, że dla kilkuset osób szkoda zachodu. Więc pisanie, że jak będą czytelnicy to ktoś im te komiksy będzie wydawał jest śmieszne. Książek, które JA chciałbym przeczytać po polsku, jakoś nikt nie wydaje.

W Płocku są 3 Empiki
Coś mi się pomerdało. ;) Ale miast (miasteczek) bez empików nie brakuje. Im dalej od Warszawy, tym mniejsze czytelnictwo?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 17, 2010, 05:14:48 pm
Bo Kogo nowego, czy powiedzmy srednio zaoferowanego mogloby zachecic zobaczenie komiksu w cenie okolo 100zl? Kto mniej lub bardziej przypadkowy wyda tyle pieniedzy na cos takiego jak komiks gdy nie jest w pelni przekonany do tego medium? Ba, kto tego medium bardzo nie lubi ? Nikt?

Panowie, bez jaj. Albumy za 100 zł nie są jedynymi komiksami na pólkach księgarni. Jest przynajmniej tyle samo (jesli nie więcej) albumów za 30 czy 40 zł, a są także za 10 i 20.

Oto zestawienie nowości październikowych (na podstawie Gildii):
cena: 1..6 zł - 4 pozycje
cena: 7..13 zł - 8 pozycji
cena: 14..19 zł - 2 pozycje
cena: 19..24 zł - 4 pozycje
cena: 25-36 zł - 10 pozycji
cena: 37-45 zł - 4 pozycje
cena: 46-55 zł - 6 pozycji
cena: 56-80 zł - 6 pozycji
cena: 81-105 zł - 1 pozycja
cena: 106-150 zł - 2 pozycje
cena: pow. 150 zł - brak

Mediana to 32 zł.

Jesli za cenę przystępną (porównywalną z książką) uznamy 40 zł, to 66% pozycji jest poniżej tej ceny.

Więc bez pitolenia, że ludzie nie kupują komiksów bo komiksy kosztują ponad 100 zł. Niektóre komiksy kosztują ponad 100 zł, a jeśli cena "statystycznego" komiksu jest wyższa niż była przed wprowadzeniem MK i PE, to wynika to z inflacji i zmniejszenia nakładów, a nie z tego, że dostepne są wyłacznie drogie wydania zbiorcze.

Owszem, jest pewna różnica. Nie ma w księgarniach Skorpiona, Mureny czy Koziorożca za 25-30 zł, jest ARQ za 150. Ale to nie jest fanaberia wydawcy, tylko zapotrzebowanie czytelników. Przy "tanich" albumach ich wydawanie było nieopłacalne. Przy "drogich" ledwo, ledwo, ale jednak się opłaca.

Pisałem to już kiedyś - czy sądzicie, że Egmont chce wydawać MK i PE w nakładzie 1000 egz? Bzdura, woli wydawać 50 000 Kaczora Donalda. Na tanich komiksach można zbić dużą kasę, drogie co najwyużej zwróca koszty. Ale jak się okazało na tanie komiksynie ma klientów - przynajmniej nie wystarczająco.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: strz1 w Październik 17, 2010, 07:06:26 pm
Graves - oczywiscie, ze nie czytalem pierwszych stron topicu, ktory rozpoczal sie raczej dawno temu. Czy jednak napisalem, nie na temat? Zdaje sie, ze nie to w czym problem. Swojej opinii nie mozna juz wyrazic? ; )

Kokosz z tymi 100zl to byl raczej taki przyklad. Jednak dla Kogos srednio przekonanego, zupelnie nieobeznanego, czy nastawionego 'raczej' negatywnie i te 30zl moga byc cena zaporowa. Inna sprawa, ze co sie rzuci w oczy pierwsze? Jakis niszowy komiks o lekko mowiac nieatraktyjnych rysunkach, tekturowej okladce, upchniety gdzies na dole, czy te grube, ekskluzywne wydania, ktore zwykle sa na czele? Tematyka to podobna sprawa. SW, Gaiman, Asterix, czy komiksowy np Iron Man/Batman predzej dadza sie zauwazyc. Ale to moja opinia. Tak czy inaczej milo by bylo zobaczyc jakies wydania (w roznej postaci) z okazji zblizajacych sie filmow.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 18, 2010, 12:27:37 am
Oczywiscie, ze 30 zl moze byc cena zaporowa. Moi rodzice nigdy by tyle nie wydali no komiks. Oboje pozyczaja ksiazki z biblioteki, bo tak jest najtaniej. Takich ludzi sa w PL miliony.

Komiksy to w sumie dosc luksusowe hobby.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 18, 2010, 03:46:39 pm
Oboje pozyczaja ksiazki z biblioteki, bo tak jest najtaniej. Takich ludzi sa w PL miliony.
E, nie sądzę, aby tak dużo ludzi w Polsce czytało książki  :wink:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 18, 2010, 07:56:38 pm
Jarku ja wiem, ze komiksy nie moga pochwalic sie takim popytem jak kielbasa( a szkoda, zreszta nie wszystkie rodzaje kielbasy sa wsrod konsumetow na topie, a mimo to sa produkowane dla mniejszej grupy klientow). Wiem, ze komiksy sa wydawane praktycznie wylacznie przez hobbystow, ale z tego co mozna wywnioskowac z roznych paneli wydawcow, ci mniejsi edytorzy potrafia calkiem dobrze odnalezc sie na malym polskim ryneczku komiksowym(vide kultura gniewu, taurus, timof). Egmont jest duzym koncernem i swoja oferte chce kierowac do jak najwiekszej grupy klientow, ktorej u nas nie ma na dzien dzisiejszy(moze kiedys ta sytuacja ulegnie zmianie, chociaz bedzie o to ciezko). Gdy zabraknie nawet tej niszowej liczby klientow rowniez mniejsi wydawcy przestana zawracac sobie glowe komiksem i wtedy dopiero pojawi sie problem. Tylko o to chodzilo mi w moim poscie. Wydawcy sa wazni, ale klienci sa IMO jeszcze wazniejsi.
Kokoszu moim zdaniem i nie tylko moim komiksy sa niestety bardzo drogie. Dla przecietnego czlowieka cena komiksu jest horrendalna i trudno nie zgodzic sie z takim osadem sprawy. U nas komiks wychodzi ze sfery kultury masowej i idzie w strone elitarnosci i niszowosci. Egmont probuje zmienic ta nienormalna sytuacje, ale jak widac wychodzi mu to srednio. Ktos tu wczesniej mowil, ze tylko idioci kupuja w empikach. Otoz ja sam przez zupelny przypadek odkrylem sklepy specjalistyczne, a siedze w komiksach juz naprawde sporo czasu. Ja sie nie dziwie, ze klient ktory kupi okazjonalnie jakis komiks, nie wie o istnieniu sklepow specjalistycznych. Sama ich nazwa wskazuje, ze nie sa to masowki ala empik, traffic czy inny matras.
pzdr
   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 18, 2010, 08:53:22 pm
Ktos tu wczesniej mowil, ze tylko idioci kupuja w empikach. Otoz ja sam przez zupelny przypadek odkrylem sklepy specjalistyczne, a siedze w komiksach juz naprawde sporo czasu. Ja sie nie dziwie, ze klient ktory kupi okazjonalnie jakis komiks, nie wie o istnieniu sklepow specjalistycznych. Sama ich nazwa wskazuje, ze nie sa to masowki ala empik, traffic czy inny matras.
Przecież nie chodzi o sklepy specjalistyczne (które można policzyć na palcach jednej ręki), tylko księgarnie internetowe.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 18, 2010, 10:58:59 pm
czy wy na prawde wierzycie ze komiksowe cioty (do ktorych sie z duma zaliczam) nagle przestana kupowac komiksy? czy tez naucza sie francuskiego i angielskiego???
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 19, 2010, 12:56:20 am
Ja przestałem w styczniu nagle kupować komiksy. I nie kupowałem ich z drobnymi wyjątkami ponad pół roku. Więc tak, wierzę, że można przestać kupować komiksy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 19, 2010, 01:20:51 am
Jarek, haha, gdybym kupowal komiksy co pol roku, to nadal bym mowil, ze kupuje regularnie, a Ty jeszcze miales wyjatki. ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 19, 2010, 08:09:59 am
poprawcie mnie, jeśli się mylę:
 
1. przy zakupie w sklepie internetowym płaci się za wysyłkę
2. darmowa wysyłka jest powyżej pewnej kwoty
3. na zakupiony komiks trzeba czekać przynajmniej kilka dni
 
biorąc pod uwagę, że sklepy internetowe robią czasem rabaty (lub na częśc produktów mają zawsze np. 10%), opłaca się kupować kilka komiksów (o ile nie ma innych możliwości, jak CK)
 
jeśli jednak jestem okazjonalnym czytelnikiem to:
 
1. po impulsie zakupowym pójdę tam, gdzie zwykle chodzę coś kupić - do empiku właśnie (trafficu)
2. nie będę szukał po necie sklepów, bo nie mam na to czasu
3. komiks chcę teraz, a nie za parę dni (bo np na prezent)!!
 
4. jak kupuję jeden komiks w necie, to niedosć, że nie mam go od razu, to jeszcze jest droższy!!
 
przykład 1.
http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/141945-wilq-superbohater-15-siedem-dziur-dla-kominiarza (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/141945-wilq-superbohater-15-siedem-dziur-dla-kominiarza)
 
okładkowo 15
z rabatem gildii 13,5
wysyłka 10
 
razem 23,5 zł!
w empiku ten komiks leży w dużej ilości w dziale z gazetami (w centrum na Marszałkowskiej - no pod koniec ubiegłego tyga leżał) i kosztuje 15 zeta
 
przykład 2.
http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/143684-safari-na-plazy (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/143684-safari-na-plazy)
okładkowo 26,9
z rabatem gildii 21,18
wysyłka 10
zakup via net to zatem 31,18 zł! drożej niż empiku!
 
 
wnioski są chyba oczywiste...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 19, 2010, 08:37:55 am
Zaraz cię zadziobią.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Październik 19, 2010, 08:38:53 am
wnioski są chyba oczywiste...

wydawalo mi sie, ze kwestie tego, ze glowny problem to "przypadkowy czytelnik" i brak mozliwosci zaspokojenia jego potrzeb, ustalilismy jakies 40 stron tematu temu?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Październik 19, 2010, 07:57:17 pm
przykład 2.
http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/143684-safari-na-plazy (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/143684-safari-na-plazy)
okładkowo 26,9

wysyłka 10
zakup via net to zatem 31,18 zł! drożej niż empiku!
 
 
wnioski są chyba oczywiste...
z rabatem gildii 20,18
Wysyłka listem poleconym: 6,80 zł a nie 10 zł.
Odbiór w kiosku RUCHU: 4,99 zł.

"wnioski są chyba oczywiste..."
Jakie?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 19, 2010, 09:02:41 pm
poprawcie mnie, jeśli się mylę:
 
1. przy zakupie w sklepie internetowym płaci się za wysyłkę
2. darmowa wysyłka jest powyżej pewnej kwoty
3. na zakupioną lodówkę trzeba czekać przynajmniej kilka dni
 
biorąc   pod uwagę, że sklepy internetowe robią czasem rabaty (lub na częśc   produktów mają zawsze np. 10%), opłaca się kupować kilka lodówek (o ile   nie ma innych możliwości, jak)
 
jeśli jednak jestem okazjonalnym kupującym to:
 
1. po impulsie zakupowym pójdę tam, gdzie zwykle chodzę coś kupić - do  Media Marktu właśnie (albo Euro AGD)
2. nie będę szukał po necie sklepów, bo nie mam na to czasu
3. lodówkę chcę teraz, a nie za parę dni (bo np na prezent)!!
 
4. jak kupuję jedną lodówkę w necie, to niedosć, że nie mam jej od razu, to jeszcze jest droższa!!
 
przykład 1.
http://www.megamedia.pl/chlodziarko-zamrazarka-bosch-kgn-36a73.php?cnv=f08b10-8ce78398ce (http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/141945-wilq-superbohater-15-siedem-dziur-dla-kominiarza)
 
cena                     2958
wysyłka 56
 
razem 3014 zł!
w media markcie  ten produkt leży w dużej ilości w dziale AGD (w realu w King Crosie - no pod koniec ubiegłego tyga leżał) i kosztuje 2500   zeta
 
 wnioski są chyba oczywiste...

(ja likwiduję konto w banku. poproszę dyrektorkę to mi wypłatę w sekretariacie do ręki dadzą)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 19, 2010, 09:14:17 pm
zrób jeszcze proszę porównanie w którym markecie są najtańsze parówki
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 19, 2010, 09:27:35 pm
Kupuję komiksy z drobnymi przerwami od 1988 roku. Wydałem tyle kasy, że mógłbym za to małe mieszkanko kupić. Ostatni komiks w sklepie stacjonarnym kupiłem 5 lat temu (pamiętam, że xiii, nie pamiętam tomu).
Od tego czasu kupuję tylko w necie. Najpierw polowałem na okazje na allegro, potem usłyszałem o xexe.pl, potem poznałem Multiversum. Dzięki wam zapoznaję się z Bookdepsitory. I jak ktoś ma tyle szmalu, żeby płacić Empikowi za lokalizację i metraż to jego sprawa - ja tam wolę oszczędzić.
A co do impulsów zakupowych i "komiks chcę teraz" mój 4-letni syn ma to samo z zabawkami. Ale z tego się wyrasta. Poczekaj.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Październik 19, 2010, 10:01:01 pm
 Wydałem tyle kasy, że mógłbym za to małe mieszkanko kupić.
Rekomendacja: SPRZEDAJ  :badgrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 19, 2010, 10:34:56 pm
Rekomendacja: SPRZEDAJ  :badgrin:

UUUUUUUUUUUUUUU. Mistrz Ciętej Riposty. Dooobre!!!! :badgrin: :badgrin: :badgrin: :badgrin:
Ach ty jajarzu ty!!!!
Nowe wcielenie Halamy. Król komedii normalnie! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: mica w Październik 19, 2010, 10:45:48 pm
co do parówek, to w internecie opłaca się kupować kilka parówek - wtedy koszt przesyłki na parówkę będzie niższy. jeżeli chcemy tylko jedną parówkę to lepiej poszukać poza internetem. poza tym jeśli jesteśmy głodni, to czekanie kilka dni na przesyłkę może nas nie satysfakcjonować.

pozostaje pytanie, czy gdy jesteśmy głodni jedna parówka nas zadowoli? to musiałaby być wielka parówka. parówa.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: JAPONfan w Październik 19, 2010, 11:56:11 pm
Zawsze mozna kupic kilka parowek zeby sobie lezaly w lodowce. Ba, mozna nawet kupic kilka kartonow mleka, jakies warzywa w puszce na zime i przyniosa do drzwi. 
Jak jestem glodny tu i teraz to wcinam kaszanke z zamrazalki.


Zamowielm sobie ze sklepiku gildii Planete Robotow. Z dostarczeniem jej do kiosku Ruchu. I co? I bede mial szybciej niz w empiku bo w dwoch najblizszych (m1 czeladz i pogoria dabrowa gornicza) moge je sobie zamowic. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 20, 2010, 06:44:29 am
a czy trzymacie parówki w folii?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 20, 2010, 06:51:00 am
Ja dbam o to, żeby kupowane przeze mnie parówki były foliowane fabrycznie. I w tej folii trzymam je na półce (w lodówce). inni ludzie się śmieją i pewnie mają racje, ale ja tak właśnie lubię przechowywać parówki. Nie są wtedy pozaginane, z grzbietem wszystko w porządku i nie ma na nich śladów paluchów sprzedawcy.
A że ciężko się je spożywa - dla mnie parówki nie są do jedzenia. To inwestycja. Produkt kolekcjonerski. Ma ładnie na półce wyglądać.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: kas1 w Październik 20, 2010, 07:46:05 am
A jaki wpływ na cenę parówki ma grubość skórki?  :lol:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 20, 2010, 08:06:44 am
pozostaje pytanie, czy gdy jesteśmy głodni jedna parówka nas zadowoli? to musiałaby być wielka parówka. parówa.

Ja ostatnio taką parówę, używaną ale nie pogryzioną, od Konewy odkupiłem. Czytam już dwa tygodnie i nadal jestem syty. A kupiłem dwie takie ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 20, 2010, 08:15:17 am
Ja ostatnio taką parówę, używaną ale nie pogryzioną, od Konewy odkupiłem. Czytam już dwa tygodnie i nadal jestem syty. A kupiłem dwie takie :wink:

Ja do końca roku już nie mogę sobie pozwolić na mięsko, ale w nowym roku zamawiam (przez Internet bo w mięsnym na rogu nie ma) wyjątkowy smakołyk - dwie ogromne parówki z Wściekłego Smoka. Na forum mięsnym wszyscy polecają. Już się nie mogę doczekać....
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 20, 2010, 08:17:50 am
@death
a skąd to 6,8 zł?
 
kiosk ruchu - super - ale dostawa 1-2 dni - czyli nie ma od ręki - najwcześniej następnego dnia - czasem to za późno - tak trudno to zrozumieć?
 
@fraqsel
zależy co masz w umowie o pracę wpisane
 
---
 
dziwi mnie głupi upór w udowadnianiu, że stacjonarce sklepy są zbędne - kupujesz w necie, super, ale może ktoś inny woli inaczej lub staje przed koniecznością zakupu od ręki
 
dziś idę na imprezę imieninową, zapomniałem/nie miałem czasu kupić prezentu - pójdę z wydrukiem potwierdzenia zakupu w sklepie gildii (albo innym internetowym)? 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 20, 2010, 08:44:58 am

dziś idę na imprezę imieninową, zapomniałem/nie miałem czasu kupić prezentu - pójdę z wydrukiem potwierdzenia zakupu w sklepie gildii (albo innym internetowym)? 
 

siadasz u Ireny/Kleopatry/Jana przed kompem, pozwalasz solenizantce/owi wybrać i wykonujesz przelew. Albo w programie paint wykonujesz talon na zakupy w gildii do zrealizowania u ciebie (szczególnie dla Ireny/Kleopatry - Jana trochę mniej). to takie trendy/edgy/futurystyczne/niepowtarzalne/słodkie/najlepszy prezent/"ty to masz zajefajne pomysły"/"kocham cię Misiu" *

i obowiązkowo kurs z zarządzania czasem i planowania + B12 na pamięć. a zresztą skoro zapomniałeś o imieninach to pewnie ci nie zależy - kup wazonik, po co komiks

* niepotrzebne skreślić
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 20, 2010, 09:01:45 am
czyli pokazujesz prówkę ale jej nie dajesz?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 20, 2010, 09:05:58 am
Talon na parówkę to taki jest!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: fragsel w Październik 20, 2010, 09:29:18 am
Ten uwielbiany przez was empik i inne sklepy też mają karty podarunkowe (niby jest prezent, ale w momencie wręczania go nie ma). Taki wyprodukowany samoczynnie talon wychodzi dla mnie na to samo
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 20, 2010, 11:09:33 am
dziwi mnie głupi upór w udowadnianiu, że stacjonarce sklepy są zbędne - kupujesz w necie, super, ale może ktoś inny woli inaczej lub staje przed koniecznością zakupu od ręki
Ja się nie upieram. Ja się pytałem czy naprawdę nie ma stacjonarnych alternatyw dla empiku (w którym to empiku i tak jest słaby wybór ostatnio).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: mxztplx w Październik 20, 2010, 11:57:07 am
Odnośnie zapaści rynku. Myślę, że wałkowanie w kółko tego tematu jest kolejną małą cegiełką, która się do tej kondycji przyczynia. Samospełniająca sie przepowiednia + wkładanie do głowy  potencjalnego czytelnika prawd, czarnowidztwa i obrazu komiksowego rynku jako katastrofy i medium które przemija.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Realista w Październik 20, 2010, 12:35:52 pm
Komiks nigdy w Polsce nie będzie popularny. Ludziom szkoda kasy na pierdoły, które przeczytają raz i... tyle. Zapaść? Ten śmieszny ryneczek komiksowy jest zapadnięty od samego początku, nie ma się jak już zapaść jak jest się na dnie. 1000 egz. nakładu to śmiech na sali przy 38 mln ludzi w Polsce.  :badgrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 20, 2010, 12:49:26 pm
Ja się nie upieram. Ja się pytałem czy naprawdę nie ma stacjonarnych alternatyw dla empiku (w którym to empiku i tak jest słaby wybór ostatnio).

empik jest o tyle dobry, że jest duży - chodzisz tam kupować inne rzeczy, jest galeriach handlowych, w dobrej lokalizacji w miastach

pewnie alternatywa jest, ale czy nie mając wad empiku, będzie mieć jego zalety?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Październik 20, 2010, 01:02:16 pm
Realista idąc Twoim tokiem rozumowania można powiedzieć, że książki też nie są i nigdy nie będą w tym kraju popularne, bo w większości przypadków nakłady są zbliżone lub niewiele większe.

Jarek patrząc na swój przykład powiem, że kioski prasowe nie są takie złe (choć i tu sytuacja się zmienia, bo z tego co wiem Amerykanie wykupili "Ruch" i nie wiadomo co zarządzą). Oczywiście może się zdarzyć sytuacja jak u mnie w mieście, gdzie kolega chciał zakupić egzemplarz naszego komiksu dla znajomka. Wysłałem go do kiosku tuż obok bloku w którym mieszkam bo tam widziałem na wystawie, że komiks jest, trzy sztuki :smile: !. Kolega wchodzi, pyta wychodzi po czym komiks kupuje w innym mieście bo pani stwierdziła, że nie ma. Na tą wiadomość zacieram ręce, wow trzy sztuki sprzedane, po czym idąc z pieskiem na spacer widzę :oops: , że jak trzy sztuki na wystawie były tak dalej są.

Z empikiem też nie jest kolorowo, bo gdy w rybnickim kolega pytał o nasz komiks, to najpierw pan z obsługi poszedł z nim na gazety militarne, potem szukali wśród wydań gazetowych, bo był przekonany, że gdzieś leży a potem stwierdził, że to chyba KG wydało i że jak chce to mogą mu to sprowadzić. Rzecz w tym, że nasz komiks nigdy na empik nie trafił (że nie wspomnę o innym wydawcy) a jemu się nawet nie chciało tego sprawdzić! A działo się to w zeszłym tygodniu
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 20, 2010, 01:40:40 pm
Jarek patrząc na swój przykład powiem, że kioski prasowe nie są takie złe (choć i tu sytuacja się zmienia, bo z tego co wiem Amerykanie wykupili "Ruch" i nie wiadomo co zarządzą). Oczywiście może się zdarzyć sytuacja jak u mnie w mieście, gdzie kolega chciał zakupić egzemplarz naszego komiksu dla znajomka. Wysłałem go do kiosku tuż obok bloku w którym mieszkam bo tam widziałem na wystawie, że komiks jest, trzy sztuki :smile: !. Kolega wchodzi, pyta wychodzi po czym komiks kupuje w innym mieście bo pani stwierdziła, że nie ma. Na tą wiadomość zacieram ręce, wow trzy sztuki sprzedane, po czym idąc z pieskiem na spacer widzę :oops: , że jak trzy sztuki na wystawie były tak dalej są.

Z empikiem też nie jest kolorowo, bo gdy w rybnickim kolega pytał o nasz komiks, to najpierw pan z obsługi poszedł z nim na gazety militarne, potem szukali wśród wydań gazetowych, bo był przekonany, że gdzieś leży a potem stwierdził, że to chyba KG wydało i że jak chce to mogą mu to sprowadzić. Rzecz w tym, że nasz komiks nigdy na empik nie trafił (że nie wspomnę o innym wydawcy) a jemu się nawet nie chciało tego sprawdzić! A działo się to w zeszłym tygodniu
Nowi właściciele Ruchu chyba chcą zmienić branżę, bo na prezesa wzięli sobie gościa z Orlenu. ;)

A opisany przez Ciebie tzw. czynnik ludzki to jest rzecz nie do przeskoczenia. Nieraz musiałem pokazywać   pani z kiosku co chcę kupić, bo ona nie wiedziała, że to w ogóle ma na   stanie. A w empiku obsługa zawsze sprawdza mi czy mają to o co pytam, a jeśli nie to czy mają na drugim salonie albo czy w ogóle jest na stanie w innych miastach i da się sprowadzić.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 20, 2010, 02:03:59 pm
pewnie alternatywa jest, ale czy nie mając wad empiku, będzie mieć jego zalety?

Komiks Szop, o ile się nie mylę, jest w połowie drogi między dwoma Empikami. No, ale kawy tam nie dostanę, nie mają jeszcze Komiks Szop Cafe, niestety. Innych zalet, których nie ma, nie widzę.

Oczywiście jestem mendą, bo to warszafka, a tam wiadomo, jest nieco lepiej, niż 20 kilometrów dalej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 20, 2010, 04:33:32 pm
a jest, ale to specjalistyczny sklep - trzeba wiedzieć, że jest :)
 
btw: byłem tam latem, kiedy startowali - dalej nie ma żadnej tabliczki, że w bramie itd?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 20, 2010, 04:52:13 pm
Poezja nigdy w Polsce nie będzie popularna. Ludziom szkoda kasy na pierdoły, które przeczytają raz i... nie będzie im się chciało zrozumieć, pomyśleć. Zapaść? Ten śmieszny ryneczek poetycki jest zapadnięty od samego początku, nie ma się jak już zapaść jak jest się na dnie. 200 egz. nakładu to śmiech na sali przy 38 mln ludzi w Polsce.  :badgrin:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 21, 2010, 02:36:59 pm
Odnośnie zapaści rynku. Myślę, że wałkowanie w kółko tego tematu jest kolejną małą cegiełką, która się do tej kondycji przyczynia. Samospełniająca sie przepowiednia + wkładanie do głowy  potencjalnego czytelnika prawd, czarnowidztwa i obrazu komiksowego rynku jako katastrofy i medium które przemija.

Ale tzw. zapaść (ta o której teraz mówimy) nie wynika z odpływu czytelników, tylko z tego, że Empiki wycofują się z komiksów, a dodatkowo zalegają na grube tysiące z płatnościami. Dyskusje na forum nie mają na to żadnego wpływu.
 
czy naprawdę nie ma stacjonarnych alternatyw dla empiku (w którym to empiku i tak jest słaby wybór ostatnio).

Jest tylko jeden sposób, żeby się przekonać.
 
I wkrótce się przekonamy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 21, 2010, 02:44:02 pm
Ja tam na razie nie widzę zapaści. przynajmniej w segmencie, którego jestem targetem. Ale co ja tam wiem :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Verminard w Październik 21, 2010, 06:20:03 pm
Ja tam na razie nie widzę zapaści. przynajmniej w segmencie, którego jestem targetem. Ale co ja tam wiem :D
A co, Batmana jakiegoś wydali? ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 21, 2010, 06:23:56 pm
A co, Batmana jakiegoś wydali? ;)

Polskich wydań Batmana nie kupuję od kilku lat, bo samo gówno wychodzi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Październik 21, 2010, 06:25:29 pm
Polskich wydań Batmana nie kupuję od kilku lat, bo samo gówno wychodzi.

krotko, zwiezle i na temat :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 21, 2010, 06:32:34 pm
krotko, zwiezle i na temat :)
I w dodatku prawda. Ja polskiego batmana też już od dawna nie kupuję.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 21, 2010, 06:45:11 pm
Kokoszu, ale to wlasnie chodzi o odplyw tak zwanych okazjonalnych, empikowych czytelnikow. W momencie kiedy empiki ograniczaja bezposrednia sprzedaz komiksow, wydawcy traca ludzi, którzy kupuja komiksy od czasu do czasu glownie w empikach.
drugim problemem jest wzrost podatku vat
Ciekawe kiedy egmont jakos konkretnie ustosunkuje sie do tych dwoch kwestii
Ponoc egmont w 2011 ma wydawac wieksze pakiety raz na 2 miesiace, a wiec dojdzie do ograniczenia oferty. Zobaczymy jak to odbije sie na konkretnych kolekcjach i tytulach    
Odpowiedzi na alei maja pojawic sie w ciagu najblizszych kilku dni. 
pzdr 
PS Ja IMO uwazam, ze pomysl z wiekszym pakietem raz na 2 miechy nie jest zly. widocznie takie zwolnienie jest niezbedne 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Anonimowy Grzybiarz w Październik 21, 2010, 07:06:35 pm
W krakowskim empiku na Rynku, cały, nowiutki MFKiG-owy stuff można kupić. Więc w sumie nie wiem, jak to jest z tymi empikami.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: graves w Październik 21, 2010, 07:10:24 pm
PS Ja IMO uwazam, ze pomysl z wiekszym pakietem raz na 2 miechy nie jest zly. widocznie takie zwolnienie jest niezbedne
A dla mnie jest to całkowicie bez znaczenia. I tak będę wybrane pozycje z tych pakietów zamawiał raz w miesiącu. Dawno już wyrosłem z tego, że muszę mieć komiks jak tylko się pojawi.
 
W krakowskim empiku na Rynku, cały, nowiutki MFKiG-owy stuff można kupić. Więc w sumie nie wiem, jak to jest z tymi empikami.
Duże miasta rządzą sie innymi prawami.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Verminard w Październik 21, 2010, 07:16:18 pm
Polskich wydań Batmana nie kupuję od kilku lat, bo samo gówno wychodzi.
Ja też nie. :)
Czyli zapaść jest w batmanowym segmencie. ;)

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 21, 2010, 07:39:50 pm
Ja też nie. :)
Czyli zapaść jest w batmanowym segmencie. ;)

Bo ja wiem? Ja się specjalizuję w okresie od Death in the family do Knightfall, z tego segmentu już dawno nic nie wychodzi. Nawet wznowień nie ma. Trudno teraz o zapaści mówić :D
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 21, 2010, 08:50:53 pm
Kokoszu, ale to wlasnie chodzi o odplyw tak zwanych okazjonalnych, empikowych czytelnikow. W momencie kiedy empiki ograniczaja bezposrednia sprzedaz komiksow, wydawcy traca ludzi, którzy kupuja komiksy od czasu do czasu glownie w empikach.
drugim problemem jest wzrost podatku vat

Wiem o tym doskonale, w moim poście stwierdziłem (w opozycji do mxztplxa) że forumowe dyskusje nie mają najmniejszego wpływu ani na ograniczenie sprzedaży w Empiku (spowodowane wycofywaniem się Empików) ani na VAT.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: 4-staczterdzieściicztery w Październik 22, 2010, 01:24:05 am
W krakowskim empiku na Rynku, cały, nowiutki MFKiG-owy stuff można kupić. Więc w sumie nie wiem, jak to jest z tymi empikami.

A z tym różnie bywa.
W empiku w jednej ze starszych galerii ( G.Kazimierz ) dział komiksowy przenieśli i ograniczyli z 3 do 1 regału. Kiedyś były tu szybko wszystkie nowości, teraz są coraz większe opóźnienia i nie jestem pewien czy wszystko dociera.
A w najnowszym w empiku w najświeższej i chyba najmodniejszej galerii w mieście ( Bonarka ), komiksów musiałem się zdrowo naszukać, pół regału bodaj pod książkowymi horrorami.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 22, 2010, 02:05:36 pm
nadciąga odsiecz...
http://film.onet.pl/zwiastuny/0,70239,1,1,322,fotonews.html (http://film.onet.pl/zwiastuny/0,70239,1,1,322,fotonews.html)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Październik 26, 2010, 06:21:55 pm
newsletterowcy incala już zapewne wiedzą że egmont czyści magazyny z mistrzów z 50% upustem. jest to zwykłe odmrażanie gotówki czy syndrom kryzysu?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 26, 2010, 09:37:44 pm
Miałem już wklejać tu cytat i pisać, że wreszcie wiadomo wszystko o vacie na książki, ale potem doczytałem, że „zmiany znajdą się w projekcie rozporządzenia ministra finansów” i ręce opadły mi jeszcze niżej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 26, 2010, 10:04:26 pm
Taaaa PO nie potrafi zalatwic porzadnie nawet jednej rzeczy, zajmuje sie tylko jakimis pi****lami. Oczywiscie PR, piekna paplanina o niczym w mediach i straszenie ludzi "zlym" Kaczynskim to sa priorytety tej pseudopartii pseudoliberalow na czele z upudrowanym Donkiem - kukla
Co do egmontu, no coz mysle, ze to wydawnictwo obecnie pograzone jest w kryzysie. Niepokojace sa te wyprzedaze, ale martwi mnie rowniez brak odpowiedzi egmontu na alejowe pytania. Ten stan milczenia trwa juz niemal 4 miechy. Wydawnictwo na jesieni mialo powiedziec jasno o co kaman i czego mozemy spodziewac sie od egmontu w 2011 roku, ale ciagle mamy cisze. Moze cos ciekawego Pan TK powie na spotkaniu w trafficu 5 listopada. Ogolnie egmont zlapal wyrazna zadyszke. Ostatnie kroki wydawnictwa wskazuja, ze na pewno 2011 rok bedzie czasem ostrego przyhamowania. Mysle, ze przyszly rok bedzie bardzo ciezki dla wszystkich krajowych wydawcow. Sam jestem ciekawy jak bedzie wygladal rynek komiksowy w Polsce anno domini 2011. Ja patrze na przyszly rok raczej z obawa niz z nadzieja.  
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Październik 26, 2010, 10:11:17 pm
Pan TK zajmuje sie bardziej swoja tworczoscia niz komiksami. Tak to wyglada z boku. O ile dobrze pametam wywiad z Aleji Komiksu nie byl o planach Egmontu, ale jedynie watkiem przy okazji opowiesci o tworczosci wlasnej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Październik 27, 2010, 08:14:51 am
http://komiks.nast.pl/artykul/5073/Wszystko-rozstrzygnie-sie-jesienia-rozmowa-z-Tomaszem-Kolodziejczakiem-cz1/ (http://komiks.nast.pl/artykul/5073/Wszystko-rozstrzygnie-sie-jesienia-rozmowa-z-Tomaszem-Kolodziejczakiem-cz1/)
 
część pierwsza była stricte komiksowa
 
nie sądzę, by TK mógł przestać zajmować się komiksami - przecież on pracuje w Egmoncie, a nie pracuje w firmie X i wydaje komiksy po godzinach
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Październik 27, 2010, 10:23:55 am
Jak przestanie pracować w Egmoncie, to się może przestać zajmować komiksami.

Facet wydał książkę, wznowiono poprzednią - dla mnie to wygląda jak dobra okazja, żeby zabezpieczyć sobie tylne drzwi.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Tiall w Październik 27, 2010, 10:40:42 am
myślę, że po prostu od zawsze miał ambicje, żeby pisać i po dłuższym okresie wreszcie wydał coś nowego (tworzył pewnie po godzinach), także nie ma co demonizować
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 27, 2010, 10:58:24 am
Co do egmontu, no coz mysle, ze to wydawnictwo obecnie pograzone jest w kryzysie. Niepokojace sa te wyprzedaze, ale martwi mnie rowniez brak odpowiedzi egmontu na alejowe pytania.
To, że Egmont ograniczył działania w jednym segmencie nie oznacza od razu, że pogrążył się w kryzysie. A wstrzymał się z ogłaszaniem czegokolwiek bo mimo tego, że do końca roku zostały 2 miesiące, nadal nie wiadomo na jakich zasadach zostanie wprowadzony nowy podatek.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 27, 2010, 11:13:43 am
To że komiksy wyprzedają to nie dziwota - skoro wszystkie ceny bite trzeba od stycznia przebijać na nowe powiększone o podatek. Nawet sobie nie mogę wyobrazić wściekłość wydawców i sieci takich jak empik. Robota koszmarna.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: starcek w Październik 27, 2010, 01:10:50 pm
... (http://komiks.nast.pl/artykul/5073/Wszystko-rozstrzygnie-sie-jesienia-rozmowa-z-Tomaszem-Kolodziejczakiem-cz1/)przecież on pracuje w Egmoncie, a nie pracuje w firmie X i wydaje komiksy po godzinach
No wlasnie nie wiem na co wiecej poswieca czasu.  :sad:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Październik 27, 2010, 01:56:55 pm
Z tego co mi wiadomo, to Pan Tomasz gra również w koszykówkę. Uważam, że to już jest przegięcie.
Zamiast tracić czas na zbytki, cały swój czas i energię powinien przecież włożyć w ratowanie polskiego rynku komiksowego!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Październik 27, 2010, 02:35:29 pm
Z tego co mi wiadomo, to Pan Tomasz gra również w koszykówkę. Uważam, że to już jest przegięcie.
Zamiast tracić czas na zbytki, cały swój czas i energię powinien przecież włożyć w ratowanie polskiego rynku komiksowego!

W końcu ktoś napisał głośno to o czym wszyscy tylko szepczą!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Październik 27, 2010, 02:56:52 pm
Przychylam Jaszczowi! Przecież to skandal, że Tomek po 11 latach przerwy zdecydował się napisać książkę!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Listopad 10, 2010, 12:39:19 am
Po odpowiedziach Egmontu już wiemy kryzysu nie ma. Jest tylko lekki marazm który pewnie naznaczy cały 2011 rok. Myślę że to przeżyjemy, szkoda oczywiście zawieszanych serii...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Listopad 10, 2010, 06:45:03 am
ja nie przeżyję, ja się zabiję
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Grudzień 06, 2010, 09:22:06 pm
Z Wirtualnego Wydawcy (http://wirtualnywydawca.pl/?a=showitem&id=27616&cat=PRGP) – kolejne dowody na to, że urzędnicy żyją w alternatywnej rzeczywistości...

Cytuj
Prezentujemy treść komunikatu Polskiej Izby książki do jej członków w sprawie 5% VAT na książki:
 
"Szanowni Państwo,
przekazujemy Państwu najświeższe informacje dotyczące prac nad rozporządzeniem dotyczącym okresu przejściowego na stosowanie 0% stawki VAT na książki.
Ministerstwo Finansów poinformowało nas wczoraj, ze prace nad projektem rozporządzenia nadal trwają. Nasze propozycje dotyczące objęcia do 30 kwietnia 2011 roku 0% stawką VAT wszystkich książek wyprodukowanych do 31 grudnia 2010 roku "raczej nie zostaną uwzględnione" ze względu na "duże koszty dla budżetu". Projekt rozporządzenia zostanie przesłany do nas do "szybkiej konsultacji" najpóźniej we środę przyszłego tygodnia. termin ten oznacza, że rozporządzenie ma szansę na publikację  najwcześniej w drugiej połowie grudnia.
Możemy dziś założyć z dużym prawdopodobieństwem, że  podnoszone przez nas argumenty przeciwko objęciu w okresie przejściowym stawką 0 % tylko tytułów przekazanych do dystrybucji do 01.01.2011 roku nie zostaną uwzględnione. Mimo deklarowanej przez MF woli jak najszybszego zakończenia prac nad projektem rozporządzenia w naszej opinii proponowany kształt i termin jego zatwierdzenia nie daje nam szans na właściwe, minimalizujące koszty przygotowania się do całej operacji.
 
Polska Izba Książki proponowała okres przejściowy po to, by uniknąć masowych zwrotów i przemetkowywania wszystkich egzemplarzy znajdujących się w handlu, a tym samym uniknięcia chaosu w okresie zmiany stawki VAT. Wobec propozycji, jaką przedstawiło MF (iż okresem przejściowym zostaną objęte wyłącznie pierwsze dostawy książek wyprodukowanych przed 31.XII.2010) PIK wystąpi z ostrym protestem – nie potrzebujemy okresu przejściowego, którego trwanie ograniczałoby się praktycznie do kilku dni, bowiem każda następna dostawa książki wprowadzonej do dystrybucji przed 1.I.2011 musiałaby być objęta 5% stawką VAT. Termin okresu przejściowego zaproponowany przez MF (30.IV.2011) w tej sytuacji byłby czystą fikcją. Nasza propozycja jest prosta – okresem przejściowym muszą zostać objęte wszystkie książki wyprodukowane przed 1.I.2011.

List w tej sprawie, zawierający powyższe stanowisko, został wysłany do ministrów: Michała Boniego, Bogdana Zdrojewskiego oraz Mikołaja Grabowskiego.
 
Aldona Zawadzka, wiceprezes PIK
Piotr Marciszuk, prezes PIK"
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Grudzień 07, 2010, 07:43:59 am
Tuskenlandia na całego :(  Przydałby się jakiś odpowiednik Orwella tudzież Kisielewskiego, który wprawnie rozprawiłby się z absurdami obecnej ekipy. Już to widzę jak VAT ocali dziurawy budżet ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Grudzień 07, 2010, 09:27:39 am
Tuskenlandia na całego :(  Przydałby się jakiś odpowiednik Orwella tudzież Kisielewskiego, który wprawnie rozprawiłby się z absurdami obecnej ekipy. Już to widzę jak VAT ocali dziurawy budżet ;)

Z tego co rozumiem problemem nie jest VAT (wprowadzony przez Balcerowicza w latach 90-tych), tylko stan przejsciowy miedzy stara i nowa stawka. Trzeba przyznac, ze urzedactwo w PL jest wyjatkowo user hostile.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Grudzień 07, 2010, 09:58:45 am
Zasadniczym problemem wciąż jednak pozostaje VAT...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Grudzień 07, 2010, 10:18:10 am
Byc moze masz racje, bo jednak rzad powinien wspierac czytelnictwo a najlepsza forma promocji sa ulgi podatkowe. Ale to chyba postular do UE, gdzie jest tendencja, by znosic preferencyjne stawki. To nie level Tuska. ;)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Grudzień 07, 2010, 10:35:43 am
to właśnie level premiera, min. spraw. zagr., żeby dogadać się z innymi krajami i żeby kształtować politykę unijną, a nie być przez nią kształtowanym

wracając do VAT, problem jest taki, że z info prasowych trudno wywnioskować, żeby rząd starał się o utrzymanie zerowej stawki - wysłano jedynie pismo w połowie roku z zapytanie do KE, co z góry było skazane na porażkę, bo przepisy są inne - żeby utrzymać zerowy VAT należało odpowiednio wcześniej pozyskać w UE koalicjantów i dążyć do zmiany przepisów
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Grudzień 07, 2010, 12:05:11 pm
Zawsze można też wystąpić z Unii.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: gość w Grudzień 07, 2010, 01:43:17 pm
Dembol czyżbyś był wyznawcą kompromisów preferowanych przez radykałów- "Albo jesteś ze mną albo sp...dalaj!"?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Grudzień 07, 2010, 01:56:10 pm
Jakos nie wierze, ze od wystapienia z Unii podatki u nas spadna, ale nawet jesli by spadly, to chyba wolalbym zostac. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Grudzień 07, 2010, 04:02:38 pm
Nie chodzi o stawkę zerową. Wydawcy dawno się pogodzili z tym, że książki zostaną opodatkowane. Grandą jest natomiast sposób, w jaki zmiany zostają wprowadzone.

Tymczasem ustawy o zmianie ustaw o podatkach ukazały się w Dzienniku Ustaw nr 226 z 30 listopada. Klamka zapadła. :(
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Grudzień 07, 2010, 09:31:56 pm
w ramach protestu od dzis przestaje kupowac prase :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Grudzień 09, 2010, 10:34:40 pm
I oto proszę bardzo, kolejny cytat – tym razem z listu protestacyjnego Polskiej Izby Książki do Ministerstwa Finansów:

Cytuj
O ile nie zostanie zrobione przynajmniej tyle - wprowadzenie okresu przejściowego dla wszystkich książek wyprodukowanych do 31.12.2010 roku - wielomiesięczny paraliż rynku książki dotknie wszystkich: od autorów poprzez wydawców, księgarzy i hurtowników po czytelników. Koszta społeczne i finansowe będą olbrzymie. Podważone zostanie też zaufanie do państwa. Wszystko to zaś w imię iluzorycznych "wpływów do budżetu", które i tak byłyby niewielkie, bo w pierwszych miesiącach roku rynek księgarski zamiera. W państwie, w którym kolejne rządy przez lata zostawiały w niezmienionym kształcie system ubezpieczeń społecznych dla rolników, w którym spod fiskalizacji wyłączone są, bezzasadnie, całe grupy zawodowe, mówienie o dużych „kosztach dla budżetu” spowodowanych przez coś, co jest w istocie przestrzeganiem prawa (prawo nie może działać wstecz)  jest oczywistą kpiną. Z państwa, kultury i z nas wszystkich.

Dla zainteresowanych całość listu na stronie PIK. (http://pik.org.pl/komunikaty,Komunikat_z_dnia_8_grudnia_2010.html)

A przy okazji zauważyłem, że empik dalej rucha wydawców. (http://pik.org.pl/komunikaty,Komunikat_z_dn_09_12_2010.html)

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Grudzień 20, 2010, 09:46:32 pm
Wirtualny Wydawca donosi, że ministerstwo zgodziło się na propozycje PIK:

Cytuj
Wydawcy książek mają powody do zadowolenia. Ministerstwo finansów uwzględniło ich postulaty i  zgodziło się, aby czteromiesięczny okres przejściowy objął tytuły spisane podczas inwentaryzacji na dzień 31 grudnia 2010. Pierwotnie miał on dotyczyć książek skierowanych przed tym dniem do dystrybucji. Reasumując od stycznia do końca kwietnia 2011 r. wszystkie książki wyprodukowane w 2010 r. będą sprzedawane z 0% stawką VAT-u.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Styczeń 04, 2011, 10:25:21 am
Okazało się, że wydawcy ponownie zostali wyru***ni. Z wczorajszego  listu otwartego środowiska książki:

Cytuj
Obecnie okazuje się jednak, że co prawda książki ujęte przez wydawców w spisie na koniec roku rzeczywiście mogą być sprzedawane dystrybutorom z zerowym VAT-em, jednak hurtownicy, w odniesieniu do tych samych książek, nie mogą już skorzystać z okresu przejściowego. Książki, które zakupili od wydawców z preferencyjnym podatkiem, muszą sprzedawać z nowym, 5-procentowym VAT-em.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: BOUNCER w Styczeń 04, 2011, 01:02:47 pm
Buahahahahahahahahha....
 
Wybaczcie ten śmiech ale to tragikomedia.
W tym p#@#@#@nym kraju już chyba nigdy nie będzie normalnie .
 
Tylko patrzą jak tu człowieka wykiwać i zabrać mu pieniądze. Najprościej spojrzeć tu na emerytury. Mój ojciec jest emerytem ale czynnym zawodowo. Więc państwo aby mu ułatwić i cieszyć się, że pracuje płacąc podatki postanawia zlikwidować możliwość pracy - gdzie w 100% pewne jest iż firma nie przyjmie nikogo na jego miejsce.
Więc skoro tak kiwani są ludzie którzy po kilkadziesiąt lat pracowali na rozwój kraju, nie spodziewajmy się zainteresowania rządów rozwojem kulturalnym obywateli poprzez książki a tymbardziej komiksy.
 
Nie od dziś wiadomo - narodem ciemnym łatwiej jest kierować.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Styczeń 04, 2011, 01:08:27 pm
Tylko patrzą jak tu człowieka wykiwać i zabrać mu pieniądze. Najprościej spojrzeć tu na emerytury.

Jak słyszę „ZUS” to mam ochotę rzucać wszystkimi przedmiotami, które mam w zasięgu ręki.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 04, 2011, 10:40:31 pm
Naprawde niezly bajzel zrobil sie z tym vatem na ksiazki i komiksy. Ciekawe jak to wszystko odbije sie na rynku komiksowym w Polsce.
pzdr
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: janjedlikowski w Styczeń 04, 2011, 11:40:10 pm
Czuję, że mogą wywalić wszystkie stare zalegające komiksy a z powodu braku nowych, będą miali dodatkową półkę na poradniki "dieta cud" ect.
 
Ciekaw też jestem jakie wyniki sprzedaży osiągnie "Pinokio", nie będąc obecnym w EMPIKu. Być może sprzdaż internetowo-księgarniana jest przyszłością naszego ryneczku.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Styczeń 06, 2011, 06:28:32 pm
Parę słów w kwestii notki na stronie głównej i artykułu Timofa, do której się ta odwołuje (o VAT i związanych z jego wzrostem podwyżkach cen komiksów).

Niestety mam wrażenie, że Timof nie do końca rozumie jak to działa.
Przy założeniu, że wszystkie podmioty zaangażowane w produkcję komiksów (czyli transportowcy, drukarze itd) to płatnicy VAT-u, obłożenie Vatem wydawców wcale nie jest dla nich niekorzystne w zakresie rachunkowości. Choć niewątpliwie boleć może spadek sprzedaży związany z podwyżką cen dla ostatecznego klienta.

Nie chcę się tu wdawać w tłumaczenie, czym jest VAT, ale generalnie obłożenie komiksu Vatem umożliwia wydawcy odpis tego podatku poniesionego w kosztach.
Inna sprawa to ceny sprzedaży. Wszelki ich wzrost dla odbiorcy jest oczywiście wynikiem dopisania Vatu, ale Timof błędnie tłumaczy, że skończy się to 15% zwyżką, mimo że Vatu jest tylko 5%. I że jest to wina Vatu.

No więc nie, szanowny Panie. To będzie tylko wina wzrostu współczynnika zachłanności, zwanego czasem marzą, u poszczególnych podmiotów tworzących komiks. Jeżeli ceny Pana komiksów wzrosną bardziej, niż wynika to z Vatu i wskaźnika inflacyjnego, to będzie tylko i wyłącznie skutek podwyżki marży u Pana poddostawców (koszty) lub u Pana.
I tyle.

Nie róbmy sobie wody z mózgów.

PS. Piszę ten komentarz tutaj, nie zaś pod artykułem Timofa na stronie Kultury Liberalnej, bo zaczynam mieć wrażenie,  że dyskusja o zapaści rynku na tym forum chwilami świetnie pasuje do wartości merytorycznej artykułu Timofa i warto trochę zimnej wody wylać.



Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 06, 2011, 09:33:51 pm
Szczerze mówiąc, ja tam uważam, że timof, wbrew pozorom, szanowny panie ma sporo racji.

Ja, na ten przykład, płaciłem zerowy VAT zamiast płacić 22% za usługę druku, bo miałem ISSN. Teraz będę płacił 23% (tyle, zdaje się, teraz wyniesie), bo mi to wycofali.

Owszem, odliczę sobie.

Ale jest różnica między "nie muszę zapłacić" a "odliczę sobie ale i tak muszę fizycznie najpierw zapłacić". A 5% na książki to już szczyt góry lodowej.

Tak w ogóle mówisz na podstawie znajomości teorii, podstawie znajomości innej dziedziny działalności czy na podstawie znajomości konkretnie i akurat branży wydawniczej, o której mówimy? Bo "analogicznie" nie znaczy zawsze "nie pi****lę bez sensu".

Bo ja słyszę, że wzrost cen w związku z podwyżką VATu nie ma związku z VATem, a tylko pazernością, to myślę, że pan pi****lisz jak potłuczony. Bo przecież wszyscy wiedzą, że jak wzrastają koszta, to ta hiena produkująca i usługująca powinna chcieć obniżać cenę, a nie podnosić.
 
Dbając o Twoje ciśnienie, które znów Ci się podnosi niebezpiecznie - daję ostrzeżenie.
graves
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Memling w Styczeń 06, 2011, 11:06:00 pm
Dla równego rachunku, wobec zwiększonej ilości vaty na okładce trzeba zmniejszyć ilość vaty w środku...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ljc w Styczeń 08, 2011, 04:40:32 pm
@Viritim
trzeba by to rozpisać na fikcyjnym, ale konkretnym przykładzie, bo ja nie dostrzegam przekłamań u Timofa, a pisanie o odliczeniu vatu to połowa prawdy - ten vat trzeba mieć od czego jeszcze odpisać:), no i godai dobrze pisze: nie płacić, ale płacić i potem odpisywać, to dwie różne bajki...

abstrahując od komiksów, podniesienie stawek VAT to zawsze idealna sytuacja dla podniesienia ceny wiecej niż to by wynikało z samych zwiększonych obciążeń fiskalnych
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Strefa Komiksu w Styczeń 08, 2011, 04:45:52 pm
Całkowicie zgadzam się z Virtimem, że tekst Timofa można zaliczyć do publicystyki humorystycznej.
Godaj, fakt, że posiadałeś numer ISSN nie upoważniał Cię do stosowania zerowej stwaki VAT za usługę druku. Powinieneś zapłacić 22% (które, jeśli jesteś vat-owcem, US zwracał ci na konto). Ty zaś później, do ceny netto powinieneś doliczyć 7%VAT (i ten VAT odprowadzić do US po sprzedaży towaru).
Jeśli do produktu z numerem ISSN stosowałeś 0% VAT, a nie miałeś odpowiedniej decyzji z ministerstwa kultury, to teraz lepiej siedź cicho i się nie wychylaj. 0% VAT stosowało się do produktów z numerem ISBN oraz czasopism specjalistycznych.
Zmiana stawki VAT o 5% powinna skutkować zwiększeniem ceny dokładnie o 5%.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 08, 2011, 05:38:53 pm
Cytat: timof
i napisz szanownemu panu v., że też jestem romantykiem, ale cóż z tego jak codzienność sprowadza mnie na ziemię i pisząc felieton pamiętam o teorii, ale muszę odstawić ją na bok.

oraz

Cytat: timof
*** że zgody na 0% vat na pisma to inna epoka, że przepisy na pisma specjalistyczne były w ostatnich latach inne

A ode mnie: nie przypominam sobie, żeby ministerstwo musiało wydawać decyzje w jednostkowych sprawach. "Czasopismo specjalistyczne" generalnie, jako czasopismo, posiada ISSN. A moje było jak najbardziej specjalistyczne, więc jeśli ktoś ma tu lepiej siedzieć cicho, to ty. Nie ze strachu bynajmniej, tylko, żeby się nie ośmieszać niepotrzebnie.

A zmiana stawki VAT poskutkuje skokiem 5%. Reszta wzrost ceny będzie spowodowana wzrostem cen usług i materiałów w związku z poniesieniem pozostałych stawek VAT. Jeśli jakiś wydawca chce być frajerem i pokrywać te różnice ze swojej marży, to z bogiem. Ja mam zamiar je w cenę niestety wpuścić i choćbym się zesrał, to będzie więcej niż 5%. Taka matematyka.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Strefa Komiksu w Styczeń 08, 2011, 06:10:23 pm
Godaj, fakt, że wydawany przez Ciebie pismo jest pismem specjalistycznym. Przeoczyłem zmianę przepisów.
Ale to niczego nie zmienia.
Zastępujesz tylko stawkę 0% stawką 5% (lub 8% jeśli zniesiono bądź inaczej zdefiniowano czasopismo specjalistyczne), które w ostatecznym rozrachunku i tak płaci kliet.
Cały tekst Timofa to kompletny idiotyzm. Wynia z niego tylko tyle, że ta p***a (że posłużę się jego retoryką) nie ma pojęcia czym jest VAT.
Cena powinna wzrosnąć tylko o 5% jeśli zastosujesz ISBN (lub 8% jeśli będziesz miał ISSN).
Cytuj
A zmiana stawki VAT poskutkuje skokiem 5%. Reszta wzrost ceny będzie spowodowana wzrostem cen usług i materiałów w związku z poniesieniem pozostałych stawek VAT. Jeśli jakiś wydawca chce być frajerem i pokrywać te różnice ze swojej marży, to z bogiem. Ja mam zamiar je w cenę niestety wpuścić i choćbym się zesrał, to będzie więcej niż 5%. Taka matematyka.
Vat na usługi i materiały z 22% zwiększył się do 23%. I co z tego? Przecież Ty i tak dostaniesz zwrot tego podatku!
Cenę ustalasz od ceny netto, na którą zmiana podatku VAT nie ma wpływu.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 08, 2011, 07:10:09 pm
Jakoś to jednak tak zawsze wychodzi, że kasę najpierw trzeba wyłożyć, a potem zwykle ci zwracają. Ale trzeba mieć z czego wyłożyć.

I na marginesie - jest ISBN 5% a ISSN 8% i od razu pan na samym początku wymiany uwag może wsadzić sobie w dupę swoje uwagi o tym, że podwyżka wyższa niż 5% będzie tylko spowodowana pazernością. Przynajmniej w przypadku pism.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Strefa Komiksu w Styczeń 08, 2011, 07:27:21 pm
Cytuj
I na marginesie - jest ISBN 5% a ISSN 8% i od razu pan na samym początku wymiany uwag może wsadzić sobie w dupę swoje uwagi o tym, że podwyżka wyższa niż 5% będzie tylko spowodowana pazernością. Przynajmniej w przypadku pism.
Godaj, jeszcze raz.
VAT na pisma zwiększy się z 7% do 8%, czyli tylko o 1%.
Ty konkretnie wydajesz czasopismo specjalistyczne, więc jeśli będziesz chciał utrzymać numer ISSN, będziesz musiał zwiększyć cenę o 8% VAT. Możesz też postarać się o ISBN i wtedy zapłacisz 5% VAT.
Ale nam nie chodzi konkretnie o 1%, 5% czy 8%, ale o sam fakt, że cena powinna wzrosnąć tylko o stawkę VAT. Większa podwyżka może być uzasadniona, ale mieć inne przyczyny, jak choćby brak zwrotu 23% podatku VAT od paliwa do samochodów o masie całkowitej poniżej 3,5 tony (z nielicznymi wyjątkami).
Cytuj

Jakoś to jednak tak zawsze wychodzi, że kasę najpierw trzeba wyłożyć, a potem zwykle ci zwracają. Ale trzeba mieć z czego wyłożyć.
Przy nakładzie 300 egz. komiksu, za druk i materiały zapłacisz około 20 złotych więcej (bez względu, czy będziesz w 5% czy 8% stawce VAT).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Yojimbo76 w Styczeń 08, 2011, 08:09:40 pm
Godaj, jeszcze raz.
VAT na pisma zwiększy się z 7% do 8%, czyli tylko o 1%.


Gwoli ścisłości wzrost z 7% do 8% to wzrost o jeden punkt procentowy a nie wzrost o 1%. :wink: VAT wzrasta o 14,3% :wink:

Podobnie wzrost z 22% na 23% to wzrost  o 4,5% a nie o 1%.

Może to i dzielenie włosa na czworo ale jeśli przyrównamy kwoty 14,3% oraz 4,5% do realnego wzrostu zarobków to dla konsumenta produktów wszelakich zaczyna to robić znaczącą różnicę. :wink: Oczywiście rząd i biurwy będą cały czas mówić o wzroście 1%.....politycznie to brzmi jednak lepiej niż podwyżka o 14% i 4,5% ;-)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Strefa Komiksu w Styczeń 08, 2011, 08:23:25 pm
Cytuj
Gwoli ścisłości wzrost z 7% do 8% to wzrost o jeden punkt procentowy a nie wzrost o 1%.
Rzecz jasna.
Ale cena końcowa zwiększy się o 1%, a ta nas interesuje.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 08, 2011, 09:50:08 pm
Przy nakładzie 300 egz. komiksu, za druk i materiały zapłacisz około 20 złotych więcej (bez względu, czy będziesz w 5% czy 8% stawce VAT).

Ale ja miałem zapłacić bez VATu, a teraz muszę na starcie wyłożyć VAT, to wiesz co? Nagle z tysiąca robi się 1200. Bez urazy, ale nie wiem, skąd to 20 złotych wziąłeś, ja zawsze liczę fizyczną kasę, którą muszę wyłożyć. To, że mi to ktoś gdzieś kiedyś odliczy / odda, to inna sprawa jest. Faktycznie jak mi odpadł 0% VAT na druk, to ja wyskakuję bynajmniej nie z 20 złotych więcej na starcie. A w sytuacji, jaką my mamy w DP, że to się kręci samo na siebie, konieczność wyłożenia nagle prawie 1/4 kosztów więcej (bo 23% to prawie 25%) na wejściu - nagle nadaje temu inną perspektywę. Nie chce mi się tu zresztą omawiać całości sytuacji finansowej i prawnej wydawnictwa - dla nas koniec z zerowym VATem to jest kopnięcie od tyłu w kolano. Może dla ciebie nie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Strefa Komiksu w Styczeń 08, 2011, 11:17:47 pm
Cytuj
Bez urazy, ale nie wiem, skąd to 20 złotych wziąłeś
Już tłumaczę.
Zakładam, że za druk 300 sztuk komiksu nie powinieneś zapłacić więcej niż dwa tysiące złotych.
Drukarnia wystawia ci więc fakturę na kwotę 2.000 zł plus 23% VAT czyli 2.460 zł.
Przed pierwszym stycznia zapłaciłbyś 2.000 zł plus 22% VAT czyli 2.440 zł. Różnica to 20 zł.
Tu nie ma innej możliwości (chyba, że traktowałeś druk książek nie jako usługę, ale jako dostawę towaru. Zysk z tego taki, że rzeczywiście nie musiałeś wtedy wykładać owych 440 zł na VAT, który i tak byś odzyskał, za to narażałeś się na długotwały i uciążliwy konflikt z US, który w różnych miastach różnie do tego tematu podchodził).
Vat na usługi w przypadku druku nie zwiększył się z 0% do 23%, ale z 22% do 23%.
Jeśli drukowałeś w drukarni, która nie jest płatnikiem VAT (co jest zjawiskiem równie częstym jak widok Yeti), to dla ciebie chyba nic się nie zmieni, a jeśli już, to zapłacisz za druk także tylko 1% więcej.
Jeśli widzisz to inaczej, to prawdopodobnie coś namieszałeś.
Cytuj
dla nas koniec z zerowym VATem to jest kopnięcie od tyłu w kolano.Może dla ciebie nie
Oczywiście, że dla mnie nic się nie zmienia. Moi końcowi kliencie będą musieli zapłacić za komiksy 5% więcej (dla jasności to nie będzie moja kasa, tylko US)
I dla ciebie też nic się nie zmieni. Musisz to sobie tylko uświadomić;-)
Jak masz więcej wątpliwości, zapraszam na priva.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 09, 2011, 05:18:20 pm
Przepraszam, ale nie jestem w stanie sobie tego uświadomić. Pogadamy na żywo, to ci zaprezentuję pełny komplet danych i wtedy będziesz musiał sobie uświadomić, że to nie jest zawsze tak, jak w teorii. Dla mnie zmienia się niestety dużo więcej z różnych względów, także uwarunkowań "pozaprawnych".
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Strefa Komiksu w Styczeń 09, 2011, 07:17:53 pm
Chętnie pogadam.
Pasjami lubię takie anomalie;-)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Styczeń 09, 2011, 08:53:58 pm
Musiałem na kilka dni wyjechać i dopiero teraz odnoszę się do  aroganckiego postu Godaia.
Większość spraw wyjaśniła z mnie Strefa (rozumiem, że R.Z.), ale jeszcze kilka słów w kwestii odliczeń.

Branża wydawnicza, czy tez komiksowa - to biznes jak każdy inny i podlega takim samym zasadom.
Dotychczas, przy zerowej stawce przedsiębiorca po prostu dostawał zwrot zapłaconego Vatu (jeśli oczywiście o niego wystąpił - pisał o tym RZ). Teraz od naliczonego przez siebie Vatu może odjąć część Vatu zapłaconego w kosztach. Na resztę wciąż może uzyskać zwrot.

Reasumując - nominalnie jego koszty nie powinny wzrosnąć, chyba, że pada ofiarą własnej ignorancji i daje sobie wmówić poddostawcom, że przez podwyżkę Vatu rosną ich koszty netto i dlatego muszą podwyższyć ceny.

Godaiu - odpowiadając na inny fragment twojego dość chamskiego posta - od 25 lat zajmuję się biznesem, zatrudniam prawie 200 ludzi i nawet w dzisiejszych, trudnych czasach firma, którą prowadzę odnosi sukcesy. Myślę więc że mam pewne podstawy by się wypowiadać na tematy biznesowe - nawet jeśli jest to biznes komiksowy.
Tobie natomiast sugeruję, oprócz większej powściągliwości i kultury - lekturę ustawy o VAT i może kilku pozycji dotyczących rachunkowości zarządczej.
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 09, 2011, 09:30:18 pm
A ja ci sugeruję, żebyś na przyszłość darował sobie uwagi o mojej kulturze do czasu, jak przestaniesz przekręcać moją ksywę. To raz.

A dwa, przestał najpierw sugerować, że przyczyną podwyżki cen jest pazerność, a potem nagle, że głupota. Zdecyduj się. Bo tak to do kupy się nie składa.

I powtórzę jeszcze raz - rozumiem, że są przepisy i cała reszta, ale nie każdą sytuację da się przyłożyć tak idealnie do przepisów. Moja to, jak to (podejrzewam, że) Robert określił, "anomalia". Więc sugerowanie mi chciwości tak a'priori powoduje, że już w ogóle nie powinieneś na temat kultury żądań zgłaszać.

No i wybacz, że bazuję na doświadczeniach, a nie na lekturach.

I jeszcze jedno - to, że poddostawcy podnoszą ceny, niekoniecznie znaczy, że ktoś jest debilem i pozwala sobie coś wmówić. Skoro robisz w biznesie, to musisz wiedzieć (chyba), że w tej sytuacji można wierzyć, albo można być cwaniakiem i wiedzieć lepiej, ale to się nijak nie przekłada na. Albo się podwyższoną cenę akceptuje, albo nie. I wiara lub nie - nie ma tu nic do rzeczy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Styczeń 09, 2011, 09:54:22 pm
Nie przekręcam twojego nicka - odmieniam  go zgodnie z zasadami polszczyzny. Piszę go nawet z dużej litery (to oznaka szacunku). Uważam, że czepiasz się głupot nie potrafiąc po prostu, jak facet powiedzieć - przepraszam.

Nie napisałem też nigdzie, że zarzucam ci pazerność. Pisałem o artykule Timofa, który po prostu uważam za błędny merytorycznie. Ty za to jak ta żaba łapę do podkucia podstawiasz i dopowiadasz sobie jakieś dydrdy**ły, chyba na zasadzie nożyc po uderzeniu w stół. Akurat działalność wydawniczą Timofa bardzo doceniam. Twoja mnie nie interesuje.

Napisałem, że hipotetyczny wzrost cen netto komiksów po zmianie Vatu może być tylko wynikiem podwyższenia marży przez poddostawców lub wydawców. Marżę zwie się czasem ironicznie współczynnikiem zachłanności. I tyle. Dla mnie EOT.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: godai w Styczeń 10, 2011, 01:17:57 pm
Nie przekręcam twojego nicka - odmieniam  go zgodnie z zasadami polszczyzny. Piszę go nawet z dużej litery (to oznaka szacunku). Uważam, że czepiasz się głupot nie potrafiąc po prostu, jak facet powiedzieć - przepraszam.

Wybacz, jakbym miał za coś przepraszać, to bym tego nie zrobił.

Nie napisałem też nigdzie, że zarzucam ci pazerność. Pisałem o artykule Timofa, który po prostu uważam za błędny merytorycznie. Ty za to jak ta żaba łapę do podkucia podstawiasz i dopowiadasz sobie jakieś dydrdy**ły, chyba na zasadzie nożyc po uderzeniu w stół. Akurat działalność wydawniczą Timofa bardzo doceniam. Twoja mnie nie interesuje.

No nie, nie zarzuciłeś. Jedynie "ironiczną" zachłanność zarzuciłeś tak ogólnie. Masz rację, co ja się znam. Głupi jakiś jestem, że się zdenerwowałem tą zachłannością i nie dostrzegłem jej ironiczności. Może dlatego, że po prostu od trzech lat wydajemy różne rzeczy tylko po to, żeby zarobić na następne i jakiekolwiek rozmowy o personalnym zysku dla prowadzących mogą budzić u nas uśmiech. Ironiczny.

A sugestia, że jesteśmy pazerni - jest przykra. Na tyle, że postanowiłem się odezwać.

Co do reszty tezy, to ty masz swoją tezę, timof ma swoją tezę. Ja się skłaniam ku tezie timofa dlatego m.in., że wydaję jako jego imprint i jego konkretne doświadczenia wydawnicze bliższe mi są i bardziej znane, niż twoje teorie poparte inną niż znana mi praktyką. Które nie noszą wcale znamion prawdy objawionej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Maciejaszek w Styczeń 10, 2011, 03:41:14 pm
Tak się zazwyczaj kończy przeklejanie timofowych "napisz mu, że..."
Pękniętą żyłką w dupie, dochodzeniem kto zaczął i offtopem o ksywkach.

Może wrócimy do tematu? Czyli, ile w końcu wzrosną ceny komiksików?
Czy też podwyżka VATu będzie jednak pretekstem do większego podbicia ceny?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 10, 2011, 04:20:22 pm
Jedno jest pewne, ceny wzrosna, niedlugo okaze sie jak bardzo  :sad:
BTW IMO wiekszym problemem dla rynku komiksowego sa praktyki empikow. Ja powiem szczerze ciagle nie rozumiem, dlaczego empik postepuje w taki, a nie inny sposob. Co im szkodzi placic wydawnictom w terminie, to jest dla mnie zachowanie zupelnie bezsensowne.
pzdr  
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Styczeń 10, 2011, 04:50:45 pm
@ adro

Niestety masz dużo racji jeśli chodzi o przyczyny. Moim zdaniem, największym problemem branży dzisiaj to klapa jednego z głównych kanałów sprzedaży i zagrożona płynność finansowa wydawców  wynikająca z polityki tegoż.

Nie wiem, czy empik nie płaci bo sam ma problem z płynnością (coś mi się o uszy obiło na ten temat), czy tez mają taką strategię. To tez niestety  może być prawda. Są firmy, które całą swoja działalność opierają na przedłużonych terminach płatności (np sieci marketów). Możliwe, że Egmont aspiruje do tej polityki. I wbrew temu co napisałeś, dla wielu to ma sens. Ja się z takim podejściem nie zgadzam, ale niestety świat wielkich sieci jest bezwzględny.
Dlaczego tak robią? Bo to się czysto finansowo opłaca. Tak jak w drugą stronę skonto (jeśli oczywiście dobrze policzone ;-)).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: strz1 w Styczeń 10, 2011, 05:10:47 pm
W Empiku niektore ksiazki (Glownie nowosci i te bardziej znane pozycje ale np Pratchettow w tym 'zbiorze' nie widzialem) mialy naklejone nowe ceny - na oko tak 5% wieksze od okladkowych. Czyli tyle ile mial wzrosnac vat. Komiksy teoretycznie wiecej wzrosnac chyba nie powinny ale powod jakis zawsze sie moze znalezc.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 10, 2011, 05:16:02 pm
No wlasnie, ale przeciez kiedys empik musi splacic zaleglosci i to pewnie wraz z odsetkami. W ogole empik to jest ciekawa sprawa. Siec nigdy nie dbala o dzial komiksowy, ktory wydawal sie szczegolnie zaniedbany. To nie przeszkadzalo im w narzekaniu na slaba sprzedaz komiksow. Bardzo czesto komiksy w empiku byly w stanie katastrofalnym, a na dodatek obsluga czesto nie wiedziala, jakie tytuly ma w ofercie. Jak w takim bajzlu komiksy mialy sprzedawac sie dobrze?
To jest naprawde powazny problem. Jeden z uzytkownikow Aleji niejaki Celtic(chyba jest tez uzytkownikiem gildii) podal info, ze takie manzoku ze swietna oferta musi czekac na pieniadze z empiku i przerwa w dzialalnosci tego wydawnictwa wynika przede wszystkim wlasnie z opieszalosci platniczej ze strony sieciowki. Moze i faktycznie empik ma klopoty, albo jest to ich sretegia dzialania, ktora jakos sie im opaca, chociaz nie wiem w jaki sposob. Czy empik zarabia na tym, ze trzyma pieniadze wydawcow, ktore musi im przeciez kiedys oddac i to z odsetkami lub jakimis rekompensatami za zlamanie umowy?.\
dziwne to wszystko i dla normalnego czlowieka nie do konca zrozumiale.
Zastanawiam sie czy istnieje jakis inny kanal sprzedazy komiksow z pominieciem empikow oprocz sklepow specjalistycznych?
pzdr      
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Styczeń 10, 2011, 05:31:55 pm
....Moze i faktycznie empik ma klopoty, albo jest to ich sretegia dzialania, ktora jakos sie im opaca, chociaz nie wiem w jaki sposob. Czy empik zarabia na tym, ze trzyma pieniadze wydawcow....

Własnie na tym to polega. Empik na tym zarabia. Dysponuje pieniądzem i może nim obracać. A kary  i odsetki...
Oczywiście należą się wierzycielom. Tyle, ze żadna siec ich nie płaci. A jak spróbujesz zawrzeć coś takiego w umowie, to po prostu nie wezmą od ciebie towaru. Albo jak wystawisz im notę za opóźnienie płatności... Zapomnij o dalszej "współpracy".

Niestety taka strategia staje się coraz bardziej normą. Nas to oburza, bo w przypadku empiku mówimy o "dobrach kultury", których nie powinny dotyczyć te paskudne praktyki. Ala jak napisałem wcześniej - wydawanie to biznes. I niczym się nie różni od handlu koparkami czy pomidorami.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Styczeń 10, 2011, 05:53:30 pm
Troche sie jednak rozni. Jednak kultura to troche inny produkt niz koparki, latwiej sie to kradnie, trudniej sprzedaje.

Poza tym panstwo powinno kulture w jakis sposob wspierac. We wlasnym interesie tak naprawde, bo kultura sie oplaca. Przyciaga turystow, buduje prestiz.

Ale z biznesowego punktu widzenia - obowiazuja te same zasady - tu masz oczywiscie racje.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: BOUNCER w Styczeń 10, 2011, 06:06:04 pm
Prawda jest taka, że każdy z nas marzyłby o systemie handlowym na jaki mogą sobie pozwolić duże sieci, takie jak empik.
Polega to na tym iż umowy jakie podpisują takie sieci z dostawcami polegają na ogromych terminach płatności z pełnym prawem zwrotu towaru niesprzedanego.
Zatem e. celowo i z pozycji siły stać na takie ruchy bo dla wielu wydawców być w empiku oznacza ich być albo nie być na rynku.
Typ handlu w rodzaju komisu :)  bez potrzeby zapłaty - marzenie  :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Styczeń 10, 2011, 08:50:52 pm
Troche sie jednak rozni. Jednak kultura to troche inny produkt niz koparki, latwiej sie to kradnie, trudniej sprzedaje.

Rany, żebyś ty wiedział jak trudno sprzedaje się koparki ;-)

Poza tym panstwo powinno kulture w jakis sposob wspierac. We wlasnym interesie tak naprawde, bo kultura sie oplaca. Przyciaga turystow, buduje prestiz.


Fajny tekst z wywiadu w ostatnim Przekroju

Jak wybuchła wojna ministrowie Churchilla radzili jak ja sfinansować. No i jak zwykle padło, że trzeba zacząć cięcia wydatków od kultury.
Na to Churchill:  To o co my prowadzimy tą wojnę?

Sorry za OT.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Styczeń 10, 2011, 08:59:40 pm
Ciekaw jestem czy w Polsce jest jeszcze szansa na zaistnienie konkurencyjnej sieci o tej skali co empik. Z Trafficiem niestety nie wyszło... Może zagości u nas np. Fnac? Być może wówczas Bruckener i jego ekipa zmuszeni byliby powalczyć o wydawców a nie na odwrót...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: westchnienie w Styczeń 10, 2011, 09:40:18 pm
Wielką szansę miały salony Kolportera. W swoim czasie bezpośrednio zagroził Empikowi (jaskółki ćwierkają, że z tego okresu właśnie pochodzą ostatnie uregulowania płatności Empiku, zwłaszcza wobec "maluczkich"). Niestety, ledwie to się stało, strach obleciał Klickiego i, akurat przy skoku w większą ekspansję (były wówczas prawie zrealizowane plany otwarcia kolejnych salonów), zwinął błyskawicznie manatki. Wg mnie niewiele brakowało do rozbicia monopolu salonikowego Empiku, czemu niedawno poddał się nawet Merlin, w praktyce przenosząc do niego punkty odbioru.

Może kupować w Merlinie i tylko odbierać w Empiku, by wypełnił się stosami szarych pudeł, które trzeba gdzieś upchnąć? ;) - do tego przecież sprowadziło się kupno przez Empik internetowej platformy sprzedaży Merlina.

Wobec powyższego, kierunek rozwoju KDC wygląda póki co ciekawie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Styczeń 10, 2011, 10:04:43 pm
A jak spróbujesz zawrzeć coś takiego w umowie, to po prostu nie wezmą od ciebie towaru. Albo jak wystawisz im notę za opóźnienie płatności... Zapomnij o dalszej "współpracy".
Sąd, prokuratura, odpowiedni departament wydziału sprawiedliwości? Może chociaż nagłośnić sprawę w mediach - wszak wszystko powinno być czarno na białym i można Empikowi sporo syfu w ten sposób narobić.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Styczeń 10, 2011, 10:20:03 pm
Tylko co w wypadku, gdy główny decydent empiku dysponuje na tyle silnymi "plecami", że podobne działania mu niegroźne?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Styczeń 10, 2011, 10:26:27 pm
Trzyma prokuraturę w garści?
 

Robienie mu koło piór w programach typu "Uwaga!" albo w jakiejś szeroko zakrojonej akcji obywatelskiej na falach jakiegoś inteligenckiego medium (Tok FM, Szkło Kontaktowe, TVP Kultura) niegroźne?
 

Wydaje mi się, że żyjemy w państwie prawa i zawartych umów należy dotrzymywać i są instytucje stojące na straży tego porządku. Krajowy Rejestr Dłużników, Urząd od ochrony konkurencji, jakieś organizacje biznesowe, a na końcu instancje UE - nie wiem, strzelam, ale coś drogą prawną zrobić się na pewno da.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Styczeń 10, 2011, 10:35:24 pm
Bardzo bym sobie życzył życ w państwie prawa. Z każdym rokiem tracę jednak złudzenia. W innym przypadku już za zeszłoroczny brak grudniowych rozliczeń z wydawcami prezes Eastbridge do której należy sieć empik powinien co najmniej gęsto się tłumaczyć. Z mediami nie lepiej TVP Kultura ma raczej niewielką bazę odbiorców. Szkło i Tok FM w ostatnim roku znacznie straciły na publicę. Stąd obawiam się, że - jak to swego czasu mawiano - nie ma bata...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Styczeń 11, 2011, 07:24:57 am
  A jak spróbujesz zawrzeć coś takiego w umowie, to po prostu nie wezmą od   ciebie towaru. Albo jak wystawisz im notę za opóźnienie płatności...   Zapomnij o dalszej "współpracy".
 
Sąd, prokuratura, odpowiedni departament wydziału sprawiedliwości? Może chociaż nagłośnić sprawę w mediach - wszak wszystko powinno być czarno na białym i można Empikowi sporo syfu w ten sposób narobić.

Sąd raczej nie może nakazać prywatnemu przedsiębiorcy, żeby brał towar od każdego wydawcy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Karakon w Styczeń 11, 2011, 09:30:33 am
jeszce jedna dobra wiadomość:
od stycznia papier drożeje nawet o 30%

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Styczeń 11, 2011, 10:21:56 am
Sąd raczej nie może nakazać prywatnemu przedsiębiorcy, żeby brał towar od każdego wydawcy.

To rzadko spotykane, ale jednak mozliwe. Np w branzy energetycznej dostawcy pradu maja obowiazek kupowac energie wiatrowa od producentow. Nie wiem jak mozna by sie do tego zabrac od strony prawnej i nawet nie wiem czy to by cokolwiek poprawilo na rynku, ale zasadniczo sprawa nie jest z gory przegrana.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Styczeń 11, 2011, 10:51:47 am
Sąd, prokuratura, odpowiedni departament wydziału sprawiedliwości? Może chociaż nagłośnić sprawę w mediach - wszak wszystko powinno być czarno na białym i można Empikowi sporo syfu w ten sposób narobić.

Weź pod uwagę, że Empik nie handluje z wydawcą bezpośrednio, tylko przez pośredników - swoje hurtownie. Do sądu możesz ciągnąć, owszem, ale hurtownię. A jak hurtownia plajtuje to z czego spłaci zadłużenie? Książkami innych wydawców? Bo przeciez poza magazynem nie ma chyba żadnego majątku. A i magazyn może być wynajmowany.

A jak już hurtownia splajtuje i sąd z komornikiem podzielą malucha prezesa pomiędzy wszystkich wierzycieli, to Empik dalej sobie działa, tylko już przez nową hurtownię.

Jest jeszcze jedna sprawa - Empik mówi, że płaci hurtowniom, hurtownie - że nie dostały pieniedzy z Empiku i dlatego nie płaca wydawcom. Komu wierzyć? Poza sądem nie ma możliwości sprawdzenia, jak jest naprawdę.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Styczeń 11, 2011, 11:00:04 am
To rzadko spotykane, ale jednak mozliwe. Np w branzy energetycznej dostawcy pradu maja obowiazek kupowac energie wiatrowa od producentow. Nie wiem jak mozna by sie do tego zabrac od strony prawnej i nawet nie wiem czy to by cokolwiek poprawilo na rynku, ale zasadniczo sprawa nie jest z gory przegrana.

Ale to chyba wynik prawnych uregulowań proekologicznych. Dziwne mi się wydaje zmuszanie właściciela księgarni do brania wszystkiego, co mu dają (inna sprawa, że w przypadku Empiku, to mogłoby być pomocne).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Styczeń 11, 2011, 11:30:17 am
Sąd, prokuratura, odpowiedni departament wydziału sprawiedliwości? Może chociaż nagłośnić sprawę w mediach - wszak wszystko powinno być czarno na białym i można Empikowi sporo syfu w ten sposób narobić.

Sąd raczej nie może nakazać prywatnemu przedsiębiorcy, żeby brał towar od każdego wydawcy.

Moja wina, dość niedokładnie zacytowałem, ale Kokosz zrozumiał o co mi szło.

Chodziło mi o to, że skoro Empik nie płaci wydawcom, to po prostu kradnie. A na kradzież jest paragraf.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: BOUNCER w Styczeń 11, 2011, 02:46:08 pm
Są 2 strony medalu:
 
Pierwsza - opowiem na podstawie własnych doświadczeń we współpracy z sieciami międzynarodowymi.
 
Umowy są tak skonstruowane , że sieć ma na niej wydłużony czas płatności do maximum możliwości. Większość umów zoobowiązuje dostawcę do odebrania asortymentu który się nie sprzedał (w tym przypadku wykluczamy te szybko psujące się ze względów oczywistych). Ponad to w umowach zawarte są punkty dotyczące promocji okresowych np 2 lub 4 w roku do których dostawca musi się dostosować - np pokrycie części kosztów wydruku gazetek lub kampani bilbordowych czy inne. I teraz najważniejsze - umowy są okresowe (1,2,kilku roczne) i na podstawie wyników sprzedaży większość dostawców płaci tzw bonus , wahający się od 3 a nawet do kilkunastu % - kwestia negocjacji.
 
Zatem na zakończenie roku bardzo duży odsetek sieci wstrzymuje opłaty na poczet tzw wyrównania i rozliczenia rocznego - a takowe koryguje fakturą dla dostawcy.
 
Aspekt płacenia za miejsce półkowe (czyt. wystawowe) pomijam i myślę że jest to kwestia działań na poszczególnych puntach przez przedstawicieli firm.
 
Co do magazynu centralnego firmy empik, to jest on spółką zależną od całości Grupy EM&F (Grupa Empik Media & Fashion), a co za tym idzie, niemożliwym jest zlikwidowanie hurtowni i wypięcie się sklepów (zainteresowanych zapraszm do lektury na stronie http://www.emf.pl (http://www.emf.pl) , oraz stronach powiązanych jak wpisy do KRS).
 
Nie lubię sieci empik i osobiście ją bojkotuję przez niekupowanie w niej prasy (ok 100-150 zł miesięcznie) oraz książek (średnio 120 zł/mc). Jest to taki mój mały protest w związku z argumentem siły jaki w związku ze swoją pozycją owa sieć stosuje.
 
A teraz druga strona medalu.
Godzenie się dostawców na warunki jakie dostają od sieci. Oszczędzanie na profesjonalnych firmach kosultingowych, którym początkowo trzeba byłoby zapłacić czasami nawet kilkadziesiąt tysięcy zł, ale w skali długofalowej współpracy suma ta z pewnością by się zwróciła . Co za tym idzie?! Poszczególne sieci, w tym także i empik , przyzwyczajone są do rozmowy z tzw pozycji siły. Do tej pory każdy potulnie zgadzał się na wszystko lekceważąc inne kanały dystrubucji i wbijając empik na ten piedestał. Fakt ten spowodował iż empik był ich głównym dystrubutorem (np 80-85% sprzedaży) a ich obecność w nim oznaczała być lub nie być na rynku.
Niezależnie od wszystkiego trzeba dbać o proporcje sprzedażowe i nawet jeśli jest monopol na rynku to starać się owe proporcje wyrównać. Ale to już kwestia oddzielnej dyskusji dotyczącej zarządzania.
 
W chwili obecnej, jedyną możliwością byłby bojkot sieci przez dostawców. Jednak ich rozdrobnienie oraz oczywiste względy o których wspomniałem wcześniej powodują, że owy bojkot nie nastąpi.
 
Reasumując - jedyny protest jaki możemy uczynić, to nasze własne postępowanie. Ja zrezygnowałem z zakupów w empikach ale wiem, że nie jest to nawet kropla w morzu potrzeb a jedynie anarchistyczny gest dzięki któremu poczułem się nieco młodziej.
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Styczeń 11, 2011, 07:09:05 pm
Ja tez nie lubie empikow, ale przyznam, ze czasem - rzadko - tam kupuje. Po prostu mieszkam 500 m od empiku i czasem mi najwygodniej tam podreptac. :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: BOUNCER w Styczeń 11, 2011, 08:44:22 pm
Nie musisz się tłumaczyć  :)
 
10 zdrowasiek a twe grzechy zostaną Ci odpuszczone  :lol:
 
 
 
 
P.S.  byłbym zapomniał jeszcze o małej wpłacie na rzecz pewnego biednego radia w Toruniu  :evil:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Styczeń 11, 2011, 09:19:01 pm
Wg mnie niewiele brakowało do rozbicia monopolu salonikowego Empiku, czemu niedawno poddał się nawet Merlin, w praktyce przenosząc do niego punkty odbioru.

Może kupować w Merlinie i tylko odbierać w Empiku, by wypełnił się stosami szarych pudeł, które trzeba gdzieś upchnąć? :wink: - do tego przecież sprowadziło się kupno przez Empik internetowej platformy sprzedaży Merlina.

Jak na razie wg mojej wiedzy do transakcji nie doszło. A Merlin ma punkty odbioru w kilku sieciach, nie tylko w Empiku.

Natomiast sam Empik niedługo zadławi się swoim sklepem internetowym, gdyż obecnie każde praktycznie zamówienie dzielą na możliwie najmniejsze jednostki i dostarczają je do salonów osobno. Pewnie już o tym pisałem, dla mnie to skrajnie absurdalna polityka.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Styczeń 11, 2011, 10:32:59 pm
Co do magazynu centralnego firmy empik, to jest on spółką zależną od całości Grupy EM&F (Grupa Empik Media & Fashion), a co za tym idzie, niemożliwym jest zlikwidowanie hurtowni i wypięcie się sklepów (zainteresowanych zapraszm do lektury na stronie http://www.emf.pl (http://www.emf.pl/), oraz stronach powiązanych jak wpisy do KRS).

Ale ja nie pisałem o magazynie centralnym, tylko o hurtowniach, które dostarczały książki do niego. Nawet nie wiedziałem, że magazyn jest wydzieloną spółką. Spółką-córką był (jest) Polperfekt, ale z tego co wiem inne hurtownie (czy może ich większość) nie są częścią Empiku - to całkiem osobne podmioty.

W chwili obecnej, jedyną możliwością byłby bojkot sieci przez dostawców. Jednak ich rozdrobnienie oraz oczywiste względy o których wspomniałem wcześniej powodują, że owy bojkot nie nastąpi.

A ja dalej uważam, że bojkot Empiku przez wydawców byłby dla samego Empiku wymarzoną sytuacją. Przeciez wiadomo, ze na komiksach się nie zarabia, jesli juz - to na Egmontowskich, a Egmont nie może się przyłączyć do bojkotu. Z punktu widzenia sieci bojkot byłby wymarzonym rozwiązaniem - nie marnuje się cenne miejsce na te komiksy, mniej papierków, mniej zwrotów...

Oszczędzanie na profesjonalnych firmach kosultingowych, którym początkowo trzeba byłoby zapłacić czasami nawet kilkadziesiąt tysięcy zł, ale w skali długofalowej współpracy suma ta z pewnością by się zwróciła.

Yyyyy.....

Że wydawnictwa komiksowe miałyby wykupić konsulting za kilkadziesiąt tysięcy? A czy taka suma nie jest (w najlepszym przypadku) łącznym budżetem danego wydawnictwa? Jak wydawnictwo wydałoby całą swoją kasę na konsulting, to za co miałoby wydawać komiksy?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 11, 2011, 10:42:47 pm
Hmmm smutne to wszystko :sad: . Najwidoczniej istnieja w Polsce swiete krowy, ktore stoja ponad prawem i ponad wszelkimi normami, ktore powinny zapewniac normalne funkcjonowanie spoleczenstwa. Empik swoimi praktykami uderza w wydawcow i czytelnikow czyli w caly rynek komiksowy. Wydawcy nie moga normalnie dzialac, a czytelnicy nie dostaja takie liczby fajnych komiksow, jaka mogliby otrzymac, gdyby empik uczciwie rozliczal sie z wydawnictwami. Ja podpisuje sie pod postami Julka i tez uwazam, ze media moglyby zrobic porzadek z bandyckimi praktykami empikow. Gdyby cos zaczelo sie dziac konkretnego wokol reputacji empiku, mysle ze sieciowka moglaby zmienic swoj sposob postepowania i to byc moze nawet z dnia na dzien.
Apropos empikow, to Pan Tk ostro zaatakowal tak zwanych czytaczy empikowych. W ogole same klopoty z tym empikiem :smile:  
Ja praktycznie nic nie kupuje w empikach i na pewno w najblizszym czasie ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. 
pzdr 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Shinue w Styczeń 11, 2011, 11:00:35 pm
a może zroślibyśmy akcję uświadamiająco-protestującą na facebooku?
empik jest znaną marką. wiele osób kliknęłoby by przeczytać jakąś 'ciekawostkę' o tej firmie...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: BOUNCER w Styczeń 11, 2011, 11:38:58 pm
Ale ja nie pisałem o magazynie centralnym, tylko o hurtowniach, które dostarczały książki do niego. Nawet nie wiedziałem, że magazyn jest wydzieloną spółką. Spółką-córką był (jest) Polperfekt, ale z tego co wiem inne hurtownie (czy może ich większość) nie są częścią Empiku - to całkiem osobne podmioty.

Miałem przyjemność rozmawiać na targach książki z wydawcą książek o tematyce historycznej i z tego co mi powiedział to obecnie większość wydawców wysyła produkt do magazynu centralnego. Zatem hurtownie  których temat został poruszony,  w przypadku bezpośrednich dostaw od wydawców są raczej opcją marginalną.

Cytuj
A ja dalej uważam, że bojkot Empiku przez wydawców byłby dla samego Empiku wymarzoną sytuacją. Przeciez wiadomo, ze na komiksach się nie zarabia, jesli juz - to na Egmontowskich, a Egmont nie może się przyłączyć do bojkotu. Z punktu widzenia sieci bojkot byłby wymarzonym rozwiązaniem - nie marnuje się cenne miejsce na te komiksy, mniej papierków, mniej zwrotów...

W czasach wcześniejszych, wydawnictwa zajmujące się komiksami wydawały nie tylko komiksy. Uważam zatem, że jeśli miałaby się odbyć taka akcja (którą i tak jak wspomniałem możemy włożyć między bajki) musieliby ją zrobić wszyscy wydawcy - prasy, książek i komiksów.

Cytuj
Yyyyy.....

Że wydawnictwa komiksowe miałyby wykupić konsulting za kilkadziesiąt tysięcy? A czy taka suma nie jest (w najlepszym przypadku) łącznym budżetem danego wydawnictwa? Jak wydawnictwo wydałoby całą swoją kasę na konsulting, to za co miałoby wydawać komiksy?

Mówimy o czasach obecnych gdzie rynek komiksowy jest marginalny a duże wydawnictwa (z bardzo małymi wyjątkami) nie są zainteresowane tą formą kultury. Czasach w których pozostał nam jeden najważniejszy gracz - którego wszyscy się boją. Czasach, gdzie śmiało mogę powiedzieć o "podziemiu" komiksowym, gdzie współczesne dzieci znają bohaterów głównie z bajek i gier bo komiks wydaje się dla nich mało atrakcyjnym medium. Czasach w których kolejne pokolenia nie miały dostępu do Kajków, Thorgali, Świata Młodych i wielu innych ciekawych pozycji i po prostu komiks do nich nie przemawia.
Rozmawiałem z synem i wieloma rodzicami jego koleżanek i kolegów i ze smutkiem muszę stwierdzić fakt braku zainteresowania komiksem, a dzieci które się nim interesują stanowią jedynia ułamek całości (nie uwzględniam tu Witch czy disneja). Więcej,  wielu moich znajomych na informację o moim hobby reagowało zaskoczeniem "to wydają jeszcze komiksy w polsce?" i tu wychodzi kolejny problem z dostępnością i propagowaniem komiksu w kraju.
Zatem patrząc na całość którą napisałem problem od długiego czasu leżał w zarządzaniu i planowaniu a także uzależnianiu się od jednego dostawcy. Niekoniecznie trzeba było wynajmować firmy konsultingowe, można było "złapać" (lub zatrudnić) wielu wolnych strzelców zajmujących się tego typu umowami na zasadzie małej zaliczki i niewielkiego % od obrotów, którym zależało aby obrót ten był jak najwyższy.
Ot wszystko.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 12, 2011, 01:12:39 am
Bouncer
Ale przeciez wiemy nie od dzis, ze rynek komiksowy jest w Polsce mikroskopijny, ale mimo wszystko istnieje stala, stabilna baza odbiorcow. Przez ostatnie lata boomu komiksowego wyksztalcila sie grupa czytelnikow i grupa wydawcow i jakos to wszystko krecilo sie raz lepiej raz gorzej. Ale w ostatnim czasie przede wszystkim wlasnie praktyki empikow spowodowaly, ze ten ryneczek zlapal zadyszke(wielu mniejszych wydawcow zawiesilo swoja dzialalnosc, bo ilez mozna czekac na zalegla kase, bez ktorej nie mozna prowadzic normalnej, plynnej dzialalnosci wydawniczej). To jest nienormale, zeby wydawnictwa byly zmuszone do ograniczania swojej oferty, a czytelnicy byli pozbawieni mozliwosci obcowania z ciekawymi komiksami w wersji polish z powodu zaleglosci finansowych empikow. Empik moim zdaniem powinien byc zobligowany prawnie do przestrzegania umow,tyle. Empik nie powinien byc panstwem w panstwie, bo teraz to wlasnie tak wyglada.
pzdr  
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Styczeń 12, 2011, 08:30:19 am
Mysle, ze to nie tylko empik jest przyczyna obecnego kryzysu, ale po prostu w ostatnich latach komiksow ukazywalo sie wiecej, niz czytelnicy zdolali przerobic.

Jesli juz nawet taki hardkorowy fan jak ja, mowi ze wychodzi za duzo, to cos moze byc na rzeczy. :)

Ktos powie, ze teraz bedzie posucha, a ja i tak bardziej sie boje, ze nie zdaze nadrobic zaleglosci przed kolejna fala nadprodukcji...

Niby dobrze, ze jest wiekszy wybor, ale ja bym wolal mniejszy, z wyzszymi nakladami i po nizszych cenach.

Obecny rok mysle ze duzo powie o stanie naszego rynku, bo ten mijajacy byl po prostu mega-wypasiony...

- Andreas, Bezian, Bilal, Moebius, dwa Thorgale, Osiedle HC, Taniguchi, Tomine, Rany Wylotowe, Moore, Sandman, Sfar, De Crecy, Fantasy Komiks, Funky Koval, Konstrukt, Tardi, Sklad Glowny - a to tylko poczatek b. dlugiej listy

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Styczeń 12, 2011, 02:21:50 pm
Xionc: "Ktos powie, ze teraz bedzie posucha,"
 
Mnie posucha nieco cieszy. Uzupełniam kolekcje o tytuły, których w dobie hossy (bo chyba takowa była parę lat temu) nie zdołałem nabyć w natłoku kolejnych premier. Większość z nich wciąż jest dostępna i może na ich upłynnianiu powinni skupić się wydawcy...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Styczeń 12, 2011, 03:15:17 pm
Na księgarskiej półce liczy się nowość a nie staroć sprzed paru lat.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 12, 2011, 04:03:20 pm
Dokladanie, ja jednak licze, ze ten rok nie bedzie jeszcze taki zly. Jakby empik zaczal splacac swoje zaleglosci, to rynek komiksowy na pewno odzylby znaczaco. Mimo wszystko zgadzam sie z Toba Xionc, ze empik nie jest jedyna przyczyna zapasci rynku komiksowego AD 2011, chociaz trzeba powiedziec, ze zachowanie sieciowki jest ogrmonym problemem szczegolnie dla tak malego i w sumie hobbystycznego ryneczku historyjek obrazkowych
BTW Kiedys jakis uzytkownik tego forum bodajze Kas zorganizowal bardzo ciekawa akcje komiksowa wsrod milusinskich w jakiejs szkole czy przedszkolu w zwiazku z Wielka orkiestra swiatecznej pomocy. Zastanawiam sie czy taki sposob promocji komiksu nie bylby najskutecznijszym narzedziem w pozyskiwaniu nowych czytelnikow. Wszysycy wiemy, ze w wieku juz nawet kilku lat zaczynaja ksztaltowac sie pasje u czlowieka. Moze takie dzialania promocyjne skierowane stricte do dzieci w wieku 5-10 lat poskutkowalyby tym, ze dzieciaki zamiast innych hobby wybieralyby wlasnie komiks, jako cos ciekawego, inetersujacego, modnego(kultura obrazkowa) i na czasie(wiele ekranizacji komiksow w kinach).
pzdr 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Luty 18, 2011, 10:28:09 am
Cytuj
Empik otwiera outlet w Warszawie

Salon wyprzedażowy Empiku o powierzchni ponad 400 m2 zostanie otwarty 18 lutego w pasażu galerii handlowej Tesco na warszawskich Kabatach. To pierwszy tego rodzaju sklep sieci w Polsce. Oferta będzie obejmować 21 tysięcy tytułów - przede wszystkim książki i płyty z muzyką a także filmy i gry w cenach o kilkadziesiąt procent niższych niż w regularnych salonach Empiku. Asortyment stanowią produkty w pełni wartościowe – tzw.końcówki serii/wydań, tytuły wydane kilka lat temu, tylko część oferty to produkty uszkodzone. Płyty można kupić już od 4,99 złotych a książki od 0,99 złotych. Filmy DVD są dostępne w średniej cenie ok.5 złotych.

zródło: Empik (via Wirtualny Wydawca)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Luty 18, 2011, 01:10:52 pm
Hehe, ten Empik (bo tam juz jest sklep) to moj najblizszy sklep komiksowy (pomijajac kioski i ksiegarnie jezykowa w galerii ursynow, gdzie stoja 4 komiksy na krzyz po angielsku (ale pare egzemplarzy Hellblazera tam kupilem).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Luty 18, 2011, 01:11:26 pm
Ostatnie egzemplarze Feralnego majora z lekko uszkodzonymi rożkami -50% czyli 49 zł :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Luty 18, 2011, 04:18:09 pm
Ostatnie egzemplarze Feralnego majora z lekko uszkodzonymi rożkami -50% czyli 49 zł :smile:

Serio? Czy sobie jaja robisz?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Luty 18, 2011, 06:58:27 pm
Serio? Czy sobie jaja robisz?

Serio.

Oczywiście, że nie serio. Naprawdę w to uwierzyłeś?  :shock:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Luty 18, 2011, 07:43:01 pm
Gdybym uwierzył, to bym nie pytał. Ale nigdy nie wiadomo. Po różnych magazynach walają się czasami takie rzeczy, że głowa mała. Jeśli nie trafi się ktoś, kto wie ile co jest warte, to może tak sobie leżeć i leżeć.

z ciekawostek zliczyłem 3 szt. "Przybysza" po 69,90
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Luty 19, 2011, 03:15:20 pm
byłem dziś w tym outkecie, nic ciekawego nie widzialem. są jakieś resztki taurusa, manzoku - wszystko -30% ale są to komiksy w większości przechodzone.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 09, 2011, 09:23:40 pm
Chcialbym wrocic do tematu kryzysu. Jako klient chcialbym zapytac, czy na mfk wydawnictwa przedstawily, jak ma wygladac ich dzialalnosc w 2012 roku. Wiem, ze Hanami ma jakies klopoty, to samo dotyczy mroji. Z egmontem nie jest za wesolo. Taurus radzi sobie calkiem dobrze. Nie wiem jak jest z wydawnictwami mangowymi. Nic nie wiadomo apropos postu. Timof radzi sobie chyba calkiem dobrze. Z ongrysem nie jest za dobrze. Mucha chyba jakos sobie radzi(chyba najlepiej ze wszystkich wydawnictw). Nic nie wiem na temat planow centrali. Zin zin to juz chyba upadl. Ponoc ma pojawic sie jakies nowe wydawnictwo mangowe. Jako czytelnik jestem ciekaw, co planuja wydawnictwa na 2012 rok. dzieki za jakies info lub przecieki. Czy ktos zamierza przejac serie manzoku, bo ponoc w tym wydawnictwie zadomowil sie juz komornik....
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 10, 2011, 01:32:20 am
Egmont - nie zawiesza żadnej z serii tylko będą się one ukazywać rzadziej i już raczej tak pozostanie, zamiast 10 premier miesięcznie będzie 5-6. Oczywiście nacisk kładą na dodruki hitów w stylu Asterix i Thorgal.
KG - będzie wydawała komiksy tak jak będzie chciała bo traktuje to jako hobby do końca tego roku powinien się ukazać długo zapowiadany komiks Baranowskiego.
Post: działa dalej zamierzają wydać całość Mglistego Billy'ego, a do końca tego roku (czyli patrz ostatni kwartał 2012) kolejny album Corto i zbiorczą Vendetę.
Taurus: obok Zabójcy planuje jeszcze 5 nowych francuskich tytułów w tym piracka seria ma zacząć się już od listopada. Ponadto podobno Egmont sprzedał im już prawa do Scorpiona i Taurus zamierza go skończyć na polskim rynku.
Hanami: do końca 2012 roku zamierzają skończyć wszystkie swoje polskojęzyczne serie, i pewnie bardziej uderzą w czeski rynek gdzie mają lepszą sprzedaż.
Ongrys: jęczy o kryzysie ale cóż, nie wszyscy się mogą zmieścić w komiksowej niszy - zwłaszcza jeśli wydają drogie i często nieciekawe komiksy.
Centrala: nie przybyła na panel bo mieli akurat inne spotkanie, ale też się nie poddają - zajrzyjcie sobie na ich stronę... 
 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Październik 10, 2011, 07:50:21 am
No to ok, dzieki za info. Zapomnialem o KG, ale chyba Oni ostatnio jednak mocno zwolnili. Nic tak naprawde nie wiadomo o ich planach na 2012 rok. Inna sprawa, ze nie wiem jak niektorym wydawnictwom wyszlo na zdrowie sprzedawanie poza strukturami empiku. Z tego co wiem tylko egmont ma jako takie stosunki z empikiem, chociaz przeciez ponoc moloch winien byl im spora kase. Nie wiem jak jest teraz, ale chyba zwolenienie egmontu wynikalo wlasnie z zaleglosci empiku wiec juz nie wiem jaka jest prawda. Chyba jednak empik i vat mocno zaszkodzily polskiemu rynkowi komiksowemu. Jesli wydawcy nie narzekaja to dobrze, moze wrozy to lepszy przyszly rok. Nawet jesli w 2012 roku bedzie kryzys, to moze bedzie on lzejszy od zapasci ad2011.
A czy cos mowione bylo o Mroji i Lost girls. Czy ten komiks jest jeszcze w planach Mroji. Z tego co wiem, LG mialy ukazac sie w koncowce tego roku, a tu zapadla taka niezreczna cisza. W ogole jestem ciekaw, w jakiej kondycji jest mroja w tym momencie
pzdr i dzieki za odp

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Tencz w Październik 10, 2011, 12:34:02 pm
Spora część napisanych tu informacji jest wyssana z palca, ale tak w skrócie o nas, co do reszty - radzę szukać oficjalnych wypowiedzi.

Hanami nie ma żadnych problemów, to rynek ma problemy - coraz więcej sklepów ma długi, a rynek komiksowy się kurczy, przez co jest tylko gorzej.  Co do sprzedaży w Czechach, nikt i nigdy nie powiedział, że jest lepsza niż w Polsce. Skończymy serie, bo tak się szczęśliwie złożyło, że (prawdopodobnie) wszystkie zostaną zakończone w Japonii. Pozwoli to spełnić wszystkie zobowiązania wobec czytelników i da nam to dużą wolność jeśli chodzi o dalsze decyzje. Jeśli sytuacja się nie zmieni, prawdopodobnie będziemy jeszcze bardziej ograniczać wydawanie, aż przejdziemy na system hobbistyczny (jeden, dwa tytuły w roku albo i mniej).
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Październik 10, 2011, 12:36:18 pm
Kuba napisał tekst o panelu wydawców na Kolorowych zeszytach a Tomek na Komiksomanii.
Jest między innymi o Lost girls.
Tak, ukażą się. Niebawem rusza strona i zapewne przedsprzedaź.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 10, 2011, 03:43:36 pm
Spora część napisanych tu informacji jest wyssana z palca, ale tak w skrócie o nas, co do reszty - radzę szukać oficjalnych wypowiedzi.

Hanami nie ma żadnych problemów, to rynek ma problemy - coraz więcej sklepów ma długi, a rynek komiksowy się kurczy, przez co jest tylko gorzej.  Co do sprzedaży w Czechach, nikt i nigdy nie powiedział, że jest lepsza niż w Polsce. Skończymy serie, bo tak się szczęśliwie złożyło, że (prawdopodobnie) wszystkie zostaną zakończone w Japonii. Pozwoli to spełnić wszystkie zobowiązania wobec czytelników i da nam to dużą wolność jeśli chodzi o dalsze decyzje. Jeśli sytuacja się nie zmieni, prawdopodobnie będziemy jeszcze bardziej ograniczać wydawanie, aż przejdziemy na system hobbistyczny (jeden, dwa tytuły w roku albo i mniej).

Pani na stoisku Hanami mówiła, że na rynku Czeskim jest znacznie lepsza sprzedaż!!! W przyszłym roku będę nagrywał dyktafonem wypowiedzi aby udowodnić ich prawdziwość :smile:
Hanami obok Ongrysa rzeczywiście narzekało na kryzys.

Oczywiście można czarować i biadolić, że to rynek ma problem itd. Mówić że jest mega kryzys itd. Tylko że taka sytuacja jest już normą. I tak ukazuje się dość dużo komiksów. Większa ilość, taka jak w latach 2008-2009 była już niestety rozpasaniem, szczególnie przy cenach jakie widniały na ostatniej stronie obwoluty. Zresztą jest taka zasada, że to nie rynek dostosowuje się do podmiotu, tylko podmioty do rynku, wobec czego to Hanami ma problem, a nie rynek. I żeby nie było - ja cenię sobie wydawnictwo Hanami - ale nie zaklinajcie tak rzeczywistości, ludzie...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Październik 10, 2011, 03:55:53 pm
Ja nic nie chcę pisać, ale akurat Tencz jest najlepiej ze wszystkich poinformowany w sytuacji Hanami;-)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: ramirez82 w Październik 10, 2011, 04:31:43 pm
Jeśli sytuacja się nie zmieni, prawdopodobnie będziemy jeszcze bardziej ograniczać wydawanie, aż przejdziemy na system hobbistyczny (jeden, dwa tytuły w roku albo i mniej).

Jeszcze z rok temu, ta informacja nawet by mnie nie zainteresowała. Ale teraz, kiedy za sprawą Pluto, oraz Taniguchiego, Hanami przekonało mnie do mangi, nieprzyjemnie jest czytać tego typu czarne wizje.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 10, 2011, 06:51:35 pm
Post: działa dalej zamierzają wydać całość Mglistego Billy'ego
A gdzie takie rewelacje słyszałeś i od kogo, bo raczej nie na panelu i nie od Andrzeja Rabendy.
Adro, zerknij sobie na Komiksomanie albo Kolorowe Zeszyty, tam wiszą podsumowania tego, co zapowiedzili wydawcy.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 10, 2011, 08:32:48 pm
A gdzie takie rewelacje słyszałeś i od kogo, bo raczej nie na panelu i nie od Andrzeja Rabendy.
Adro, zerknij sobie na Komiksomanie albo Kolorowe Zeszyty, tam wiszą podsumowania tego, co zapowiedzili wydawcy.

Ludzie czy tylko rozmawia się z wydawcami na panelu??? Jak coś chcesz wiedzieć to się fatygujesz osobiście. Przy fajce pogadasz, przy piwie, przy stoisku - to co mnie interesowało - to wiem. Nie obchodziła mnie Centrala, ani inne wydawnictwa poza Egmontem, Kulturą, Taurusem, Hanami i Postem. Jeszcze pamiętam Ongrys że psioczył, ale biorę od nich sporadycznie bo moim zdaniem nie trafiają z tematem ani z ceną -  co było widać na ostatnich targach w Łodzi. Ich oferta w porównaniu z cenami z gildii - bosh spadli z księżyca chyba... 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 10, 2011, 09:18:50 pm
Hyhyhyy...
Zabawnyś, Thiago. Ktoś Ci bajek poopowiadał :)
Jeśli usłyszałeś, że niebawem albo w ogóle ukażą się kolejne tomy "Billy`ego" to nie usłyszałeś tego z żadnego dobrego źródła. Co najwyżej było to zapewnienie, że Andrzej chciałby, ale na przeszkodzie kwestie edytorskie. Chciałby, ale boi się że nie może.
Słowem - Post ma problem co dalej z "Billy`m" zrobić, bo drugi tom ze względu na formę kosztowałby więcej, znacznie więcej, niż pierwszy.

Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 10, 2011, 10:58:42 pm
Hyhyhyy...
Zabawnyś, Thiago. Ktoś Ci bajek poopowiadał :smile:
Jeśli usłyszałeś, że niebawem albo w ogóle ukażą się kolejne tomy "Billy`ego" to nie usłyszałeś tego z żadnego dobrego źródła. Co najwyżej było to zapewnienie, że Andrzej chciałby, ale na przeszkodzie kwestie edytorskie. Chciałby, ale boi się że nie może.
Słowem - Post ma problem co dalej z "Billy`m" zrobić, bo drugi tom ze względu na formę kosztowałby więcej, znacznie więcej, niż pierwszy.

Aż się prosisz o użycie niecenzuralnego słowa... Ale tylko poproszę o to abyś nauczył się czytać!!! Powiedziałem że planują wydać całość - nie powiedziano mi kiedy czy za rok czy za dwa czy za dekadę! Rozumiesz? I tak oczywiście kolejne odcinki mają inną formę fizyczną - wiem o tym! Dalej napisałem że do końca tego roku - w co nie wierzę bo od lat Post mówi jedno, a robi co innego - planują Corto bodajże "Pod znakiem Koziorożca" i zbiorczą Vendettę. Mam powtórzyć?
A więc Mglisty Billy to taki plan, troszkę marzenie, plan dalekosiężny może się im nie uda, ale by chcieli, choć to nie pewne na 100%, tak jak plany Egmontu na listopad i grudzień nie są pewne na 100%
Naucz się czytać ze zrozumieniem hyhyhyhy... 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 11, 2011, 10:09:29 am
Jeszcze pamiętam Ongrys że psioczył, ale biorę od nich sporadycznie bo moim zdaniem nie trafiają z tematem ani z ceną -  co było widać na ostatnich targach w Łodzi. Ich oferta w porównaniu z cenami z gildii - bosh spadli z księżyca chyba... 

Ale które ceny porównujesz? Nowości w sumie kosztowały 84 zł (w Gildii - 81,75 + przesyłka), w dodatku masz specjalny komiks gratis. Faktycznie, ździerstwo na maksa...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 11, 2011, 01:10:39 pm
Wybrałem Gildię bo dodając o 3 złote droższego Pluto, o kila złotych droższe nowości na stoisku Kultury łącznie wychodziło ponad 10 złotych za przesyłkę. A to "ponad" miałem na piwo w Wytwórni :)
Kiedyś jeszcze zamierzchłych czasach, na łamach Świata Komiksu Tomasz Kołodziejczak w redakcyjnym wstępie wyliczał, że kino i browar bywają ważniejsze niż komiks... Czytałem to jako dzieciak i dobrze zapamiętałem. Bardzo wiele osób na konwencie tak i ja miałem przygotowane zestawienia cen Sklepu i porównywałem ze stoiskami i chyba tylko zbliżoną cenę miał Timof i Taurus.
Ale widzę, że na forum mamy rozpasanie i wszystkich stać na wszystko, dlatego wolą przepłacać na stoiskach - zwłaszcza na stoisku Egmontu/Imago czy kto tam Egmont sprzedaje na festiwalu, w tym roku były wyjątkowe antypromocje - i tłumy niezwykłe oblegały to stoisko.  :badgrin:   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Tencz w Październik 11, 2011, 02:32:08 pm
Pani na stoisku Hanami mówiła, że na rynku Czeskim jest znacznie lepsza sprzedaż!!! W przyszłym roku będę nagrywał dyktafonem wypowiedzi aby udowodnić ich prawdziwość :smile:
Aż wziąłem telefon i zweryfikowałem, czy taka wypowiedź padła. Nie chcę się teraz kłócić, ale według "tej Pani", nie było takiej wypowiedzi, chociaż pamięta, że pytanie padło, to o szczegóły zawsze odsyłała do mnie.

Rynek Czeski jest pod wieloma względami rozwinięty bardziej, pod innymi mniej. Całościowo jednak nie możemy powiedzieć, że sprzedaje się lepiej.
 
Hanami obok Ongrysa rzeczywiście narzekało na kryzys.

Oczywiście można czarować i biadolić, że to rynek ma problem itd. Mówić że jest mega kryzys itd. Tylko że taka sytuacja jest już normą. I tak ukazuje się dość dużo komiksów. Większa ilość, taka jak w latach 2008-2009 była już niestety rozpasaniem, szczególnie przy cenach jakie widniały na ostatniej stronie obwoluty. Zresztą jest taka zasada, że to nie rynek dostosowuje się do podmiotu, tylko podmioty do rynku, wobec czego to Hanami ma problem, a nie rynek. I żeby nie było - ja cenię sobie wydawnictwo Hanami - ale nie zaklinajcie tak rzeczywistości, ludzie...
Kryzys jest faktem. Widać to doskonale na rynku książki i komiksu. Jeśli chodzi o kryzysy na rynku komiksu, to został on wywołany przez system dystrybucji w Polsce i tyle. Nie mamy w Hanami problemu, bo działamy nie tylko na rynku komiksów. Ta działka ma być dochodowa i jeśli nie będzie, zamkniemy ją. Robię to, bo lubię i chcę, żeby poziom naszych pozycji był coraz wyższy, ale to rynek rozumiany jako cały system nie pozwala na wydawanie. My nie możemy tak, jak wydawcy komiksów europejskich zejść do nakładów kilkuset sztuk i sprzedawać 500 sztuk, bo nikt nam nie da licencji na takich warunkach. Nie chodzi o to, że nie ma w Polsce kilku tysięcy czytelników, bo jest ich znacznie więcej. Chodzi o to, że brak kanałów, którymi można komiks sprzedawać. Nie będziemy się dostosowywać do rynku przechodząc na tytuły dla młodzieży czy porno, tylko dlatego, bo się sprzedadzą. Albo światowe bestsellery i arcydzieła komiksu japońskiego dla dorosłych będą się sprzedawać albo nie ma miejsca dla nas i bez żalu kończymy.

Jeśli chodzi o ceny komiksów na stoiskach, to niżej już się nie da. Utrzymujemy ceny serii na tym samym poziomie, a to skutkuje tym, że na każdym kolejnym tomie zarabia się mniej. Dlatego nie możemy sobie pozwolić na niższe ceny na festiwalach w momencie, gdy musimy opłacić podróż, nocleg, wyżywienie i stoisko. Poza tym musimy stać cały dzień na stoisku albo opłacać osoby, które tam stoją. (Nie wspomnę, że miło by było móc to wieczorne piwo z czytelnikami i kolegami z branży wypić :wink: )

Rozumiem, że niektórzy zaoszczędzą 10 zł na festiwalu i kupią sobie piwo. To, że czytelnicy liczą każdy grosz tylko pokazuje, iż zastanawiają się dłużej zanim wydadzą pieniądze na komiks.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: spidey w Październik 11, 2011, 03:09:46 pm
Nie będziemy się dostosowywać do rynku przechodząc na tytuły dla młodzieży czy porno, tylko dlatego, bo się sprzedadzą.

Jeżeli wydawca nie dostosowuje się do rynku to kto ma to zrobić? Nie lepiej byłoby zróżnicować ofertę i obok mang skierowanych do dojrzalszego czytelnika wypuścić jakiegoś bzdurnego Bakumana czy Fairy Taile albo innego popularnego shonena który dałby zastrzyk gotówki na sfinansowanie innych pozycji? Dziwnym trafem na kryzys narzeka tylko Hanami, w innych wydawnictwach jest tendencja odwrotna - Waneko i JPF wydają więcej niż rok temu czy dwa.  No i który wydawca ma w ofercie jakieś mangowe porno?  :???:


Wybrałem Gildię bo dodając o 3 złote droższego Pluto, o kila złotych droższe nowości na stoisku Kultury łącznie wychodziło ponad 10 złotych za przesyłkę. A to "ponad" miałem na piwo w Wytwórni :smile:
Kiedyś jeszcze zamierzchłych czasach, na łamach Świata Komiksu Tomasz Kołodziejczak w redakcyjnym wstępie wyliczał, że kino i browar bywają ważniejsze niż komiks... Czytałem to jako dzieciak i dobrze zapamiętałem. Bardzo wiele osób na konwencie tak i ja miałem przygotowane zestawienia cen Sklepu i porównywałem ze stoiskami i chyba tylko zbliżoną cenę miał Timof i Taurus.
Ale widzę, że na forum mamy rozpasanie i wszystkich stać na wszystko, dlatego wolą przepłacać na stoiskach - zwłaszcza na stoisku Egmontu/Imago czy kto tam Egmont sprzedaje na festiwalu, w tym roku były wyjątkowe antypromocje - i tłumy niezwykłe oblegały to stoisko.  :badgrin:   

25% zniżki było tylko na komiksy Muchy na stoisku... gildii oraz Taurus chyba miał rabaty na podobnym poziomie, reszta to faktycznie antypromocje, szczególnie stoisko imago, ku mojemu zaskoczeniu niesamowicie oblegane.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: krakers w Październik 11, 2011, 03:43:03 pm
Wypowiadam się odnośnie cen na festiwalu.Wklejam post,który wymodziłem na forum aleji :

A propo cen na konwentach- chciałem na MFK w   zeszłym roku zakupić na stoisku Muchy ,MARVELS.Cena z rabatem 85zł czyli   15 % .Spytałem czy mogę liczyć na większy (sądziłem że te 25% uda mi   się uzyskać)?O żadnej obniżce nie było mowy 85 zł i tyle.Kwota była dla   mnie za duża biorąc pod uwagę już zrobione zakupy,więc komiksu nie   kupiłem.W grudniu była promocja na komiksy Muchy i  za ten komiks   zapłaciłem 62 zł!!. Na stoisku gdzie cała kasa idzie do wydawcy z 25 %   rabatem to jest 75 zeta nie sprzedano mi go a potem jak trzeba się   dzielić zyskiem ze sklepem ,kupiłem taniej ?Gdzie tu logika   ??Największym plusem zakupów na konwentach to to ,że można wybrać   egzemplarz bez wad i niepoobijany przez pocztowców.

Na kazdym (chyba) festiwalu tylko Taurus i KG mają znizki na poziomie 25 % ,reszta wydawnictw to jak im się zachce.Chodząc po festiwalu ,patrząc na cenny, w myslach miałem te rózne promocje czy to w Gildi czy w Merlinie ,Empiku z okazji roznych dni ksiązki itp w głowie mialem jedną myśl "chytry dwa razy traci"
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Październik 11, 2011, 06:06:05 pm
reszta to faktycznie antypromocje, szczególnie stoisko imago, ku mojemu zaskoczeniu niesamowicie oblegane.

Nikogo z Imago nie bylo na MFK, wiec nie wiem jakim cudem ktokolwiek mogl oblegac ich stoisko?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 11, 2011, 06:43:24 pm
Wybrałem Gildię bo dodając o 3 złote droższego Pluto, o kila złotych droższe nowości na stoisku Kultury łącznie wychodziło ponad 10 złotych za przesyłkę. A to "ponad" miałem na piwo w Wytwórni :smile:

Pluto? Taurus? Timof? Imago? I jaki to ma związek z Ongrysem?

 
Ich oferta w porównaniu z cenami z gildii - bosh spadli z księżyca chyba...

...to faktycznie antypromocje...


"chytry dwa razy traci"



Gdyby wydawcy sprzedawali po cenie okładkowej, bez zniżek, to chyba by ich zlinczowali...



Proponuję następne albumy wydać w cenie okładkowej 1000 zł i dać zniżkę 90% OKAZJA!!!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: krakers w Październik 11, 2011, 07:23:29 pm
Kokosz ,dobrze wiesz o co chodzi.Są obniżki z okzaji dnia/targów książki itp.Jeżeli największy festiwal komiksowy w europie środkowo-wschodniej nie jest taką okazją do upustów to co ma nią być?


Do turucorp ,spidey'owi chodziło o to stoisko ,które w ostatnich kilku latach na MFK miało Imago.To po prawo od "kasy" w Textilimpexie.Ja od razu zczaiłem ze to nie Imago,nie ci ludzie i nie te ceny....tylko wystrój podobny.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 11, 2011, 08:19:59 pm
Kokosz ,dobrze wiesz o co chodzi.Są obniżki z okzaji dnia/targów książki itp.Jeżeli największy festiwal komiksowy w europie środkowo-wschodniej nie jest taką okazją do upustów to co ma nią być?

Wiem, po prostu szlag mnie trafia jak czytam biadoleni o zniżkach i teksty w styli "spadli z księżyca" itp.

Tencz już to wszystko wyłozył. Wydawca produkuje książki, sprzedaje je w cenie hurtowej. Może np. sprzedac je Gildii, płaci wtedy 20 zł na kuriera, pakuje 100 szt. i idą.

Może też spakować się w auto, wynająć paru sprzedawców, zatankowac benzynę, zarezerwować hotel i stoisko i sprzedawać. Sprzeda się zapewne 50-100 książek. Cenę obsługi, stoiska, hotelu i benzyny siłą rzeczy też musi doliczyć do cen książek, a efekt widać na stoisku. I nie jest to żadna chytrość ani głupota - koszty stoiska muszą się jakoś zwrócić.

Oczywiście, święte prawo czytelnika to nie kupić na festiwalu, tylko w Gildii. W żadnym wypadku tego nie podważam. Zwłaszcza, gdy w grę nie wchodzi autograf lub też nie ma jakiś dodatkowych bonusów rekompensujących wyższą cenę. Niech kupi w Gildii, tylko potem niech nie jęczy, że ceny na stoiskach są z księżyca. Są jakie są, czytelnik wybiera.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: krakers w Październik 11, 2011, 08:52:10 pm
Wiem, po prostu szlag mnie trafia jak czytam biadoleni o zniżkach i teksty w styli "spadli z księżyca" itp.

Tencz już to wszystko wyłozył. Wydawca produkuje książki, sprzedaje je w cenie hurtowej. Może np. sprzedac je Gildii, płaci wtedy 20 zł na kuriera, pakuje 100 szt. i idą.

Może też spakować się w auto, wynająć paru sprzedawców, zatankowac benzynę, zarezerwować hotel i stoisko i sprzedawać. Sprzeda się zapewne 50-100 książek. Cenę obsługi, stoiska, hotelu i benzyny siłą rzeczy też musi doliczyć do cen książek, a efekt widać na stoisku. I nie jest to żadna chytrość ani głupota - koszty stoiska muszą się jakoś zwrócić.

Oczywiście, święte prawo czytelnika to nie kupić na festiwalu, tylko w Gildii. W żadnym wypadku tego nie podważam. Zwłaszcza, gdy w grę nie wchodzi autograf lub też nie ma jakiś dodatkowych bonusów rekompensujących wyższą cenę. Niech kupi w Gildii, tylko potem niech nie jęczy, że ceny na stoiskach są z księżyca. Są jakie są, czytelnik wybiera.
Niby masz rację ale idąc tym tropem to na Festiwalu Komiksowa Warszawa powinny być spore zniżki,a  tak nie jest.I wspomniane tutaj Hanami nie ma oszałamiających zniżek mimo iż siedzibę ma w Warszawie (tak widnieje w dziale kontakt na stronie wydawnictwa)czyli pod nosem.Nie trzeba płacić hotelu,a i koszta paliwa są dużo mniejsze niż przyjazd do łodzi.Na większości festiwali za "ladą" Hanami stali członkowie wydwanictwa więc też kosztów z tytułu obsługi nie mieli.Ale widać inaczej nie mogą.Za to Taurus poszedł inna drogą.W maju w Warszawie zjawił się Tony Sandoval ,efekt 40% zniżki na tytuły tego autora spod szyldu byka.To samo z Opowieściami Grozy na MFKiG w tym roku bo gosćił Risso.Można? Ano mozna,a przeciez nie musieli dawać aż takich zniżek,ludzie pewnie i tak by kilka komiksów kupili ,wszak autograf/rysunek autora w komiksie to rarytas ,tym bardziej że Sandoval/Risso już do Polski pewnie nie zawitają.Widać jedni mogą inni nie.Czasami można trafić na stoisku Kultury Gniewu uszkodzone egzemplarze za 50% ceny,zazwyczaj są to lekkie uszkodzenia.Żadne inne wydawnictwo nie ma takiego magicznego pudełka jak KG :wink:

Osobiście uważam że na MFK fajnie byłoby ujrzeć zniżnki na poziomie 25%-30% z okzaji właśnietego festiwalu.Sam też porównywałem ceny na stoiskach z tymi chociażby w gildii. I chociaż gildia na stoisku w pałacu kultury nie miała niektórych wydwanictw w ofercie (zeby nie robić konkurencji-zasłyszane od pana ze stoiska własnie gildii) ,to nie skłoniło mnie to do zakupów u np Hanami.Bo wole sobie zamówić pózniej w sklepie internetowym niż przepłacić.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 11, 2011, 09:03:26 pm
Ja miałem na myśli zsumowanie komiksów z różnych stoisk i od różnych wydawców i niestety w Sklepie wychodzi łącznie taniej nawet plus te 10 złotych dostawy. No niestety będę brał tam gdzie mam realnie taniej!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: krakers w Październik 11, 2011, 09:14:56 pm
Ja miałem na myśli zsumowanie komiksów z różnych stoisk i od różnych wydawców i niestety w Sklepie wychodzi łącznie taniej nawet plus te 10 złotych dostawy. No niestety będę brał tam gdzie mam realnie taniej!
Nie Ty jeden :biggrin: . Ja podałem przykład że można dać większe zniżki.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Październik 11, 2011, 09:28:33 pm
Timof miał na MFK 2011 zniżki na poziomie -25% a czasem i lepsze.
Egmont -10%.
KG za bardzo w tym roku -50% na uszkodzone nie miała. Z tego co wiem, to zaledwie kilka sztuk.
KG widać chce zachęcić swoich czytelników do zakupów na własnej stronie, dodając torbę i Chopina gratis do zakupów od 150 zł. Na MFK Chopina nie było.




Tego o Taurusie nie wiedziałem, fajna sprawa. Widzę, że Taurus wyrasta na ulubieńca czytelników. Coraz więcej serii frankofońskich, atrakcyjne promocje z okazji przyjazdu autora. Fajnie.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 11, 2011, 09:32:04 pm
Aż się prosisz o użycie niecenzuralnego słowa... Ale tylko poproszę o to abyś nauczył się czytać!!! Powiedziałem że planują wydać całość - nie powiedziano mi kiedy czy za rok czy za dwa czy za dekadę! Rozumiesz? I tak oczywiście kolejne odcinki mają inną formę fizyczną - wiem o tym! Dalej napisałem że do końca tego roku - w co nie wierzę bo od lat Post mówi jedno, a robi co innego - planują Corto bodajże "Pod znakiem Koziorożca" i zbiorczą Vendettę. Mam powtórzyć?

Po takich postach ja Twój potencjalni czytelnicy-kupcy "Billy`ego" będą jechać po Poście, że najpierw zapowiada, obiecuje, a potem kręci, opóźnia i nie wydaje. A Andrzej Rabenda tego chce uniknąć i celowo nie zapowiada tego komiksu, bo po prostu na naszym rynku wydanie komiksu Blanco może okazać się niemożliwe. Czy to dla Ciebie jest jasne?

W tym topiku Tencz już jedno Twoje kłamstewko zdemaskował. Mam zdemaskować kolejne?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 12, 2011, 01:11:55 am
Po takich postach ja Twój potencjalni czytelnicy-kupcy "Billy`ego" będą jechać po Poście, że najpierw zapowiada, obiecuje, a potem kręci, opóźnia i nie wydaje. A Andrzej Rabenda tego chce uniknąć i celowo nie zapowiada tego komiksu, bo po prostu na naszym rynku wydanie komiksu Blanco może okazać się niemożliwe. Czy to dla Ciebie jest jasne?

W tym topiku Tencz już jedno Twoje kłamstewko zdemaskował. Mam zdemaskować kolejne?

Człowieku ty naprawdę nie umiesz czytać? To jest straszne! Żal mi Ciebie. Zamiast komiksów zacznij czytać Elementarz i Abecadło.
Wracając do zapowiedzi to jak wszyscy wiemy - zapowiedzi, a to co się ukazuje w polsce to naprawdę dwa światy. Od jak dawana jest zapowiadany "Pod Znakiem Koziorożca" na gildii wisi od kilku lat! Na stronach Kultury obok miesiąca zapowiedzi zmieniają się tylko kolejne lata.
Powtórzę to jeszcze raz: rozmawiając z kolesiem z Postu nie obchodzi mnie czy to pan Rabenda czy nie - w każdym razie pewnie to on, skoro od wielu lat go widzę na stoiskach i panelach wydawców jako człowieka Postu, oraz rozmawiając z miłą dziewczyną ze stoiska Postu - oboje stwierdzili iż chęcią i zamiarem wydawnictwa byłoby skończenie Mglistego Billego - jeśli im się to uda kiedyś sfinalizować, a do końca roku wydanie tego co już też mówiłem.
Tak samo jak pani w średnim wieku, jeśli nie w lekko starszym - bardzo miła i zachwalająca pozycje ze stoiska Hanami mówiła, że w Czechach lepiej idzie temu wydawnictwu niż w Polsce -"ponieważ w Czechach jest lepszy poziom czytelnictwa niż w Polsce" lub "Bo Czesi naprawdę czytają" - nie dam sobie ręki uciąć jak brzmiało to zdanie - wskazujące jednoznacznie na wyższość rynku czeskiego.
Ok może to wszystko były kłamstwa tych ludzi (lub w przypadku Hanami zła interpretacja), megalomania w komiksowie to norma. Jakoś Taurus nie protestuje jak się mówi, że planują 6 francuskich serii, a teraz jeszcze w innym temacie pojawiła się plotka, że Largo Winch od Taurusa też może pójść.
Zagorzałym obrońcom Postu i Hanami mówimy zdecydowane NIE. A przede wszystkim informacyjnej komunie mówimy zdecydowane NIE. W czasach kryzysu ambitne plany, albo informacje że się komuś gdzieś dobrze wiedzie powinny być powodem do dumy, a nie do takiej bezproduktywnej jatki. Ale zdaje sobie sprawę, że nic nie kosztuje wrzucanie kolejnych postów i takie kwakanie może trwać w nieskończoność. Nie mniej oczywiście dzięki Hanami za merytoryczne zdanie w temacie. Nie będę się kłócił o sens i rozumienie wypowiedzi przedstawicielki wydawnictwa, na szczęście nie tylko ja tak zrozumiałem wypowiedź tej pani - gdyż było ze mną kilka (2-3) osób. I wydaje mi się że o rynku czeskim była dość jasna wypowiedź ale ok. nie bijmy się o to. 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 12, 2011, 02:19:50 am
Rozumiem, że niektórzy zaoszczędzą 10 zł na festiwalu i kupią sobie piwo. To, że czytelnicy liczą każdy grosz tylko pokazuje, iż zastanawiają się dłużej zanim wydadzą pieniądze na komiks.

Z całym szacunkiem ale 10 lat temu tego samego argumentu używał Tomasz Kołodziejczak. Wtedy, teraz i zawsze przynajmniej w tym kraju na komiksy się będzie liczyć każdy grosz. I nie dlatego że jest kryzys, tylko dlatego że skoro sklepy takie jak Gildia sprzedają nowości po 25% i na tym zarabiają, albo urządzają letnie wyprzedaże z magazynów i na tym zarabiają, przyjeżdżają na MFK, FKW i inne festiwale i dalej sprzedają z 25% upustem. To niestety ja wybieram ich stoisko i sklep. Kiedyś kiedy brałem w księgarni stacjonarnej jako stały klient miałem 5-10% rabatu, w sklepie internetowym na dzień dobry mam 25% rabatu. Od kiedy kupuję komiksy z rabatem Sklepu biorę ich dwa razy więcej niż w stacjonarnym sklepie.

Jeśli chodzi o dystrybucje Hanami przez Empik (nie tylko Hanami), nie wiem czy dalej taką prowadzicie czy nie, ale ja bym komiksu Hanami nigdy w Empiku nie kupił. Są one jak większość towaru poniszczone, pogięte rogi, połamane grzbiety przez miłośników czytających na miejscu, ubrudzone kartki, powyrywane kartki... Jak ktoś ma kupić tak nieestetyczny produkt? To wina empiku ja rozumiem, wina czytających na miejscu - zwłaszcza manga się cieszy zwykle największym zainteresowaniem "czytaczy-złodziei" (ci co czytają nie kupują). Co z tym zrobić? Jak wymusić na sieci jakąś politykę kulturalną?   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: krakers w Październik 12, 2011, 11:12:49 am
No właśnie jak to jest że sklep gidii (jest pewnie kilka innnych które mają podobne rabaty ale ten daję za przyklad daję) sprzedając komiks powiedzmy z ceną okładkową 100zł z upustem 25% ,zarabia i jeszcze musi oddać z tych 75zł zysk wydawnictwu.A na festiwalowym stoisku wydawnictwa są 10% zniżki i to że nikt nie kupuje to nie nowina.I nie rozumiem jak temu sklepowi opłaca się sprzedać z takim upustem i zarobic pewnie ze 20-30zł a na stoisku wydawnictwa nie ma zniżki na poziomie 25-30 % i nie opłaca im się zarobić 70-75zł,bez dzielenia się zyskiem z jakimś sklepem?Większość ludzi na festwialach to ludzie którzy wiedzą o sklpie gildii ,o aleji i innych portalach komiksowych.10% rabatu jest w gildii na dzień dobry ,na komiksy starsze ,licząc miesiąc od premiery.W takim wypadku 10% zniżki np na stoisku Egmontu podczas festiwalu nie skłania mnie do jakichkolwiek zakupów nie mówiąc już o kupnie np "jokera" za 63 zł,podczas gdy w gildii stoi za 52,50zł.No kto to kupi na MFK??Kazde wydawnictwo ma tytuly lepiej i gorzej sie sprzedajace.Dlaczego tych gorzej schodzacych nie puszcza z wiekszym rabatem,chocby z okazji festiwalu?
Bedac w lato w Warszawie,zajrzałem do Centrum komiksu i co zobaczyłem?40% znizki na tytuły Taurusa.Oczywiście nie wszystkie,ale do kupienia były,Zamieć,Odwilż,Ja Wampir,D'Artagnan,chyba jeszcze Zbir i Queen& Country,jak się można domyślić zostawiłem trochę gotówki.Zaraz ktoś powie że to przecież sklep wydawnictwa to i mogli sobie pozwolić na taką promocję ale...Pan za ladą powiedział że od 1 wrzesnia bedzię taka sama promocja na tytuły Timofa (te gorzej schodzące lub końcówki nakładów).I to nie jest jednorazowa czy dwukrotna taka promocja w CK,kiedyś kupiłem tam Conana z egmontu (komplet) za 8zł (4zł po szt),po 2 zł były ziny i jakieś cieniutki komiksy np CentralFabrik.Wszyscy wiemy że jest kryzys ,komiksy sa drogie więc może takie promocje to dobry ruch.Nie mówię ,że na stałe ale chociazby z okazji MFK czy FKW.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Październik 12, 2011, 12:37:32 pm
No właśnie jak to jest że sklep gidii (...) sprzedając komiks powiedzmy z ceną okładkową 100zł z upustem 25% ,zarabia i jeszcze musi oddać z tych 75zł zysk wydawnictwu.A na festiwalowym stoisku wydawnictwa są 10% zniżki i to że nikt nie kupuje to nie nowina.I nie rozumiem jak temu sklepowi opłaca się sprzedać z takim upustem i zarobic pewnie ze 20-30zł a na stoisku wydawnictwa nie ma zniżki na poziomie 25-30 % i nie opłaca im się zarobić 70-75zł,bez dzielenia się zyskiem z jakimś sklepem?

Wbrew pozorom to bardzo proste. Wiadomo, że sprzedają się głównie nowości. Wydawca ma na stoisku 2, 3, czasem 4 czy więcej nowości, niech sprzeda się każda po kilkadziesiąt egz. Sklep ma tych nowości znacznie więcej, zwłaszcza sklep sprzedający Egmont, więc liczba sprzedanych książek jest znacznie większa, jest większy obrót, więc i zniżki można dać większe.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: chlopak-z-M w Październik 12, 2011, 12:58:06 pm
Egmont - nie zawiesza żadnej z serii tylko będą się one ukazywać rzadziej
 

Takie info od wydawcy to pic i ściema.
Egmont mówi, że nie zawiesza...
Largo był 2 lata temu. Jak wydadzą kolejnego za 10 lat...

Próbowałem kilkakrotnie dowiedzieć się w pytaniach do Wydawców i zawsze ta samo mglista odpowiedz. Nie kasujemy ale zawieszamy.

Są wydane po angielsku 4 kolejne tomy.
Chciałbym wiedzieć czy jeszcze czekać na wersje PL, bo będzie wydana w rozsądnym czasie do 2 lat od poprzedniego integrala.

Rok już ponad czekam i dość.
Kupuje ENG i nie wydam ponownie na PL.
Niech później nie narzekają na sprzedaż...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 12, 2011, 02:17:22 pm
...

Pas.

Jeśli nie potrafisz zrozumieć różnicy w zapowiedzi "Koziorożca", który się po prostu niemiłosiernie obsunął, a "Billy`m", którego publikacja może okazać się niemożliwa z przyczyn rynkowych, edytorskich i finansowych - z mojej strony EOT.

Ci, którzy chcą wierzyć w brednie Thiago, że z kimś tam gadał, coś tam słyszał - proszę bardzo. Ale niech potem nie mają pretensji do wydawców, których tu nie bronię. Piszę tylko jak jest w rzeczywistości.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Październik 12, 2011, 02:22:39 pm
Pas.

Jeśli nie potrafisz zrozumieć różnicy w zapowiedzi "Koziorożca", który się po prostu niemiłosiernie obsunął, a "Billy`m", którego publikacja może okazać się niemożliwa z przyczyn rynkowych, edytorskich i finansowych - z mojej strony EOT.

Ci, którzy chcą wierzyć w brednie Thiago, że z kimś tam gadał, coś tam słyszał - proszę bardzo. Ale niech potem nie mają pretensji do wydawców, których tu nie bronię. Piszę tylko jak jest w rzeczywistości.

Wystarczy czytać ze zrozumieniem! Nigdzie nie napisałem, że komiks o który się spierasz ukaże się w jakimś bliżej określonym czasie. Napisałem o czymś zupełnie innym, ale tłumaczyć po raz N-ty nie będę, bo umiejętności czytania ze zrozumieniem człowiek nabywa w szkole podstawowej.

Sytuacja jest zresztą analogiczna do plotki, która pojawiła się pod koniec 2010 roku, że Taurus zamierza wydać Scorpiona. Podczas FKW czyli pół roku później Taurus dalej ten zamiar podtrzymał. Co nie znaczyło że wydadzą ten komiks tak? Na 22 MFKiG informacja znów się potwierdziła i dalej jest zamiarem co nie znaczy, że jakiekolwiek rozmowy są sfinalizowane... Czy zatem Scorpion wyjdzie w 2012 roku? Nie wiem. Czy Taurus pod koniec 2010 roku miał zamiar wydać ten komiks: Miał taki zamiar albo taką chęć! Czy zatem jeśli na stoisku Postu, jak już wydedukowaliśmy, przedstawiciele wydawnictwa (lub nawet jego protoplaści) mówią, że chcieliby wydać całość MB - traktować to odbiorca ma jako co? Czcze pitu-pitu, łgarstwo czy na logikę rzecz biorąc jako zamiar lub chęć, intencję...??? Czy zatem MB ukaże się w 2012, 13, 14, 15,...2020, 2030 czy 2050 roku czy wcale? Nie wiem.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Karakon w Październik 12, 2011, 04:51:06 pm
Wbrew pozorom to bardzo proste. Wiadomo, że sprzedają się głównie nowości. Wydawca ma na stoisku 2, 3, czasem 4 czy więcej nowości, niech sprzeda się każda po kilkadziesiąt egz. Sklep ma tych nowości znacznie więcej, zwłaszcza sklep sprzedający Egmont, więc liczba sprzedanych książek jest znacznie większa, jest większy obrót, więc i zniżki można dać większe.


Witam,
Myślę że jest dużo prostsza odpowiedz:
wydawca/wydawnictwo jako osoba/przedsiębiorstwo znające zasady cywilizowanego handlu,
nigdy nie będzie prowadzić sprzedaży uderzającej w swoich stałych kontrahentów,
Jest to nie moralne i nieetyczne, bardzo szybko może się okazać że zostanie sam ze swoim produktem bez żadnej rozwiniętej sieci sprzedaży.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: hans w Październik 12, 2011, 06:32:09 pm
A to ciekawa sprawa z tymi Czechami. Tencz, może napisałbyś artykuł porównujący rynki komiksowe Czech i Polski i opisujący tamtejszy rynek komiksowy? Wiem, że czasu wiecznie mało, a tu jakieś śmieszne prośby, ale to naprawdę ciekawy temat :)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: CainSerafin w Październik 17, 2011, 01:19:21 pm
Cytat: adro
Ponoc ma pojawic sie jakies nowe wydawnictwo mangowe.
Niedawno pojawiło się Omikami mające wydawać yaoi, manhwy, manhuy, "polskie mangi" i książki. W najbliższym czasie wydadzą jednak tylko Kroniki Niebios (http://czytelnia.tanuki.pl/pokaz/2706/kroniki-niebios-recenzja). Trudno jednak powiedzieć czy coś z tego będzie bo redaktorki mają mnóstwo entuzjazmu, a mało doświadczenia.


Cytat: Tencz
Hanami nie ma żadnych problemów, to rynek ma problemy - coraz więcej   sklepów ma długi, a rynek komiksowy się kurczy, przez co jest tylko   gorzej.  Co do sprzedaży w Czechach, nikt i nigdy nie powiedział, że   jest lepsza niż w Polsce. Skończymy serie, bo tak się szczęśliwie   złożyło, że (prawdopodobnie) wszystkie zostaną zakończone w Japonii.   Pozwoli to spełnić wszystkie zobowiązania wobec czytelników i da nam to   dużą wolność jeśli chodzi o dalsze decyzje. Jeśli sytuacja się nie   zmieni, prawdopodobnie będziemy jeszcze bardziej ograniczać wydawanie,   aż przejdziemy na system hobbistyczny (jeden, dwa tytuły w roku albo i   mniej).
Ok, odpowiedź pana Bolałka chyba wyjaśnia wszystko co dotyczy Hanami. Czarny scenariusz naprawdę mi się nie podoba, bo oznacza także że nie będzie można liczyć na coś dłuższego niż dwa tomy, ale lepsze to niż nic.


Cytat: spidey
Jeżeli wydawca nie dostosowuje się do rynku to kto ma to zrobić? Nie   lepiej byłoby zróżnicować ofertę i obok mang skierowanych do   dojrzalszego czytelnika wypuścić jakiegoś bzdurnego Bakumana czy Fairy   Taile albo innego popularnego shonena który dałby zastrzyk gotówki na   sfinansowanie innych pozycji? Dziwnym trafem na kryzys narzeka tylko   Hanami, w innych wydawnictwach jest tendencja odwrotna - Waneko i JPF   wydają więcej niż rok temu czy dwa.  No i który wydawca ma w ofercie   jakieś mangowe porno?  (http://www.forum.gildia.pl/Smileys/bb/confused.gif)??:
Podstawowym założeniem Hanami było publikowanie mang dla dorosłych, a nie dla młodzieży, licząc że uda się jakoś "zagospodarować" starszych czytelników mang, pragnących tytułów dla swojej grupy wiekowej. Od ponad roku idzie to średnio, ale nie oznacza to że pakowanie się na podwórko innych wydawców jest dobrym pomysłem.

Cytuj
Człowieku ty naprawdę nie umiesz czytać? To jest straszne! Żal mi Ciebie
Cytuj
Aż się prosisz o użycie niecenzuralnego słowa... Ale tylko poproszę o to abyś nauczył się czytać!!!
Spoko! Kliknij sobie na Drama Button (http://www.dramabutton.com/). Koniecznie z włączonymi głośnikami!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: YohnJossarian w Listopad 28, 2011, 05:22:25 pm
To w tym wątku chyba o Empiku było

(Pewnie czytaliście już, ale może ktoś nie czytał)

http://wyborcza.pl/1,75475,10720845,Bunt_wydawcow.html (http://wyborcza.pl/1,75475,10720845,Bunt_wydawcow.html)
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Thiago w Listopad 28, 2011, 09:01:35 pm
Zobaczymy jak im ten bunt pójdzie... Ale mimo wszystko trzymam kciuki!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dromader w Grudzień 05, 2011, 03:01:07 am
No właśnie jak to jest że sklep gidii (jest pewnie kilka innnych które mają podobne rabaty ale ten daję za przyklad daję) sprzedając komiks powiedzmy z ceną okładkową 100zł z upustem 25% ,zarabia i jeszcze musi oddać z tych 75zł zysk wydawnictwu.A na festiwalowym stoisku wydawnictwa są 10% zniżki i to że nikt nie kupuje to nie nowina.I nie rozumiem jak temu sklepowi opłaca się sprzedać z takim upustem i zarobic pewnie ze 20-30zł a na stoisku wydawnictwa nie ma zniżki na poziomie 25-30 % i nie opłaca im się zarobić 70-75zł,bez dzielenia się zyskiem z jakimś sklepem?

Powodów jest kilka. Niektórzy mówili że dbanie o kontrahentów (to oczywiście prawda), ale musisz też wiedzieć, że Gildia sprzedaje komiksy wszystkich wydawców(w asortymencie  mają 100 tysięcy produktów), a jak wydawca przyjeżdża na festiwal to wykupuję stoisko na którym wystawia swoich kilkanaście, kilkadziesiąc tytułów i oprócz zysków musi skalkulowac koszty, a te sa w takim przypadku wieksze na jedna sztuke.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Grudzień 23, 2011, 11:25:08 am
Ciekawe jak sie skonczy ta cala afera, oby wydawcy wyszli z zawieruchy obronna reka. Moze wtedy wydawcy komiksowi zdolaliby podniesc sie, a kryzys i vat nie bylyby dla nich tak dotkliwe. Oczywiscie wygrana wydawcow, bylaby tez korzystna dla nas czytelnikow komiksow. Czy w ogole wiadomo cos odnosnie buntu wydawcow przeciwko praktykom empiku, czy empik zamierza ustapic, czy cala sprawa utknela w martwym punkcie?
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Grudzień 23, 2011, 10:16:45 pm
Czy w ogole wiadomo cos odnosnie buntu wydawcow przeciwko praktykom empiku, czy empik zamierza ustapic, czy cala sprawa utknela w martwym punkcie?

Ale dlaczego Empik miałby ustąpić? Według mnie bunt wydawców komiksowych jest im bardzo na rękę - pozbyli się tego mało dochodowego chłamu, który tylko zajmował miejsce na inne fajne rzeczy, jak np. zabawki czy perfumy.

Egmont się nie zbuntował, a z całej oferty Egmontu na pólce Empiku ostatnio widziałem Thorgala, Asteriksa, Kajka i Kokosza, Fantasy Komiks i Gwiezdne Wojny. I według mnie to są jedyne tytuły dla Empiku atrakcyjne i warte poświęcenia im półki. Na której szkoda miejsca na jakieś Ligi Dżentelmenów, Usagi, Marzi czy Tintina, o propozycjach innych wydawców już nie wspominając...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Death w Grudzień 24, 2011, 09:22:43 am
Na której szkoda miejsca na jakieś Ligi Dżentelmenów, Usagi, Marzi czy Tintina, o propozycjach innych wydawców już nie wspominając...

Powyższe pozycje widziałem w kilku empikach w ilościach wręcz hurtowych...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: cro_no w Grudzień 24, 2011, 09:58:50 am
A u mnie w Empiku to jeszcze we wtorek były trzy zafoliowane egzemplarze Jokera... Mogłem kupić i sprzedać na allegro drożej  :smile:
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: radef w Grudzień 24, 2011, 10:12:21 am
Na której szkoda miejsca na jakieś Ligi Dżentelmenów, Usagi, Marzi czy Tintina, o propozycjach innych wydawców już nie wspominając...
Marzi była promowana w gazetce Empika i w każdym była zaraz przy wejściu w wielu egzemplarzach, za to Tintin też powinien być w przynajmniej w kilku egzemplarzach (każdy tom), ponieważ niedawno była premiera filmu i trzeba to wykorzystać i tak jest. Za to Usagiego nie widziałem, Dżentelmenów też.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: eskos w Grudzień 26, 2011, 09:30:59 am
Ciekawe jak sie skonczy ta cala afera, oby wydawcy wyszli z zawieruchy obronna reka. Moze wtedy wydawcy komiksowi zdolaliby podniesc sie, a kryzys i vat nie bylyby dla nich tak dotkliwe. Oczywiscie wygrana wydawcow, bylaby tez korzystna dla nas czytelnikow komiksow. Czy w ogole wiadomo cos odnosnie buntu wydawcow przeciwko praktykom empiku, czy empik zamierza ustapic, czy cala sprawa utknela w martwym punkcie?
pzdr


Empik załatwia interesy z wydawcami przez spółki córki. I jak, któraś upadnie to kasa jest praktycznie nie do odzyskania. Sprawy w sądzie trwają latami.
Jeżeli natomiast spekulacje na temat wejścia Amazonu do Polski na przełomie marzec/kwiecień 2012r. potwierdzą się to powoli będzie można zacząć zapominać, że taki twór jak Empik w ogóle istniał. Zupełnej zmianie ulegnie cały rynek wydawniczo-księgarski w naszym kraju.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Shinue w Grudzień 26, 2011, 10:29:01 am
kiedyś wszedł na rynek ebay a o allegro nikt nie zapomniał...
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Grudzień 26, 2011, 03:19:58 pm
Bo ebay wszedł zdecydowanie za późno. Wtedy allegro od dawna dominowało na rynku aukcji i ludziom ciężko było sobie wyobrazić coś innego. Jedyny z niego pożytek, że można mieć paypala i kupować na zagranicznych aukcjach.

Nie przesądzałbym upadku Empiku. To bardzo mocny gracz. Nie zniknie, ot tak, z dnia na dzień. Amazon jeśli będzie miał dobre ceny na lokalny asortyment i do tego bogatą ofertę z zagranicy może namieszać na rynku. Zresztą poczekajmy do samego wejścia bo nie wiadomo jak agresywnie Amazon zaatakuje Polskę. Cokolwiek się stanie będzie z korzyścią dla czytelnika bo silny konkurent wymusi przede wszystkim zmiany w Empiku jeśli ten będzie chciał utrzymać dotychczasowe zyski. Poza tym E. ma spore rezerwy finansowe i masę świetnie zlokalizowanych salonów prowadzących sprzedaż stacjonarną, więc nawet jeśli przegraliby bitwę o Internet pozostaną w grze.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 04, 2012, 04:29:53 pm
http://biznes.onet.pl/empik-idzie-na-ustepstwa,41657,4988813,1,prasa-detal (http://biznes.onet.pl/empik-idzie-na-ustepstwa,41657,4988813,1,prasa-detal)
czyzby cos sie ruszylo?
pzdr
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Styczeń 04, 2012, 05:08:54 pm
czyzby cos sie ruszylo?

niby, ze co?
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: adro w Styczeń 04, 2012, 08:07:14 pm
No wlasnie sie pytam. Z tresci artykulu wynika, ze empik ma umozliwic dostawcom ksiazkowym uczestnictwo w tak zwanym faktoringu, ktory ma poprawic sytuacje wydawcow w relacji z empikiem. Nie wiem tylko na ile ten faktoring pomoze wydawcom, jesli chodzi o zalegle naleznosci, ktore siegaja grubych milionow. Nie jestem prawnikiem, ale z artykulu wynika, ze teraz sytuacja wydawcow ma sie poprawic, oby do tego doszlo jak najszybciej
pzdr   
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Styczeń 04, 2012, 09:28:21 pm
No wlasnie sie pytam. Z tresci artykulu wynika, ze empik ma umozliwic dostawcom ksiazkowym uczestnictwo w tak zwanym faktoringu, ktory ma poprawic sytuacje wydawcow w relacji z empikiem.

"Zostali do niego zaproszeni i wdrożeni pierwsi dostawcy, W TYM KSIĄŻKOWI."
czyli
po pierwsze- wsrod wybrancow sa tez NIEKTORZY sposrod wydawcow KSIAZEK
po drugie- reszta wybrancow to zapewne ci, ktorzy robia najwiekszy obrot, czyli dostawcy gier, muzyki, papierosow, gazet, klockow lego, napojow gazowanych etc.
po trzecie- wymogiem jest POTWIERDZENIE SALD, czyli, ze obie strony zgadzaja sie co do wzajemnych relacji finansowych (a empik odrzuca wiele roszczen przekierowujac je na posrednikow/hurtownikow)
po czwarte- GDZIE W TYM WSZYSTKIM DOSTRZEGLES SLOWO "KOMIKS"?!
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Hallmann w Styczeń 04, 2012, 09:57:02 pm
po czwarte- GDZIE W TYM WSZYSTKIM DOSTRZEGLES SLOWO "KOMIKS"?!
Wydaje mi się, że adro jest po prostu optymistą, a Ty pesymistą.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Styczeń 04, 2012, 10:20:13 pm
Wydaje mi się, że adro jest po prostu optymistą, a Ty pesymistą.

W sensie, ze niechec do, lecacego w czlona, marketu, ktory min. sprzedaje ksiazki i komiksy, to przejaw pesymizmu?
Gdyby wydawcy ksiazek poszli droga wydawnictw komiksowych, to empik wlasnie albo by realnie sposcil z tonu, albo by sie zwijal z rynku.
Albo gdyby czytelnicy, ktorzy podobno sa inteligentni (bo w koncu sa tym promilem czytajacych), przestali tam kupowac.

Szczerze mowiac, nie kumam, co kieruje ludzmi, ktorzy robia zakupy w najdrozszym markecie, a jak tam czegos nie ma, to nie szukaja dalej, zludna wygoda i wrodzone lenistwo?

 
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: melee w Styczeń 04, 2012, 10:44:18 pm
faktoring może pomóc tylko w poprawieniu płynności w przyszłości, nie dotyczy przeszłym transakcji
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Hallmann w Styczeń 04, 2012, 10:52:07 pm
Jeśli są chociażby najmniejsze przesłanki, że Empik się ucywilizuje, to dlaczego nie być optymistą? Więcej pozytywnej energii powstaje. :)

Szczerze mowiac, nie kumam, co kieruje ludzmi, ktorzy robia zakupy w najdrozszym markecie, a jak tam czegos nie ma, to nie szukaja dalej, zludna wygoda i wrodzone lenistwo?
To jest problem. Ale empiki, dla ludzi lubiących książki, mają powab... Szczególnie te wielkie empiki. Wszystko można sobie przejrzeć (i teraz nie mówię już tylko o książkach), podumać, spokojnie dokonać wyboru co kupić... Ja staram się empiki bojkotować, tymczasem pod choinkę dostałem tak zwaną kartę prezentową i się niestety złamałem... :doubt:


Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: xionc w Styczeń 04, 2012, 11:36:33 pm
Haha, zarzadziles z ta karta prezentowa. :)

ja na co dzien unikam empikow jak zarazy, ale ze wstydem powiem, ze przed swietami sie zlamalem, jak trzeba bylo kupowac prezenty, bo w galeriach handlowych raczej nie ma innych ksiegarni, wiec zeby juz nie smigac.

W sumie wydalem tam 150 PLN, przy jednej wizycie w sklepie komiksowym czesto puszczam wiecej.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Styczeń 05, 2012, 12:21:37 am
faktoring może pomóc tylko w poprawieniu płynności w przyszłości, nie dotyczy przeszłym transakcji

Timof cos mi tam podpowiada na fejsie, ale sam dla siebie tez sprawdzilem. Do "faktoringo-tanga" trzeba trojga, czyli musi byc empik, bank/spolka faktoringowa i wydawca. I tu zaczynaja sie jaja:
-bo empik sam sobie dobiera wydawce, z ktorym ewentualnie zawiera umowe,
-wydawca (o ile jest godny tego zaszczytu) musi miec ustalone z empikiem saldo dotychczasowych rozliczen
-i do tego dochodzi bank, ktory podejmie sie wyciagniecia ewentualnych zaleglosci od empiku.

Przypomne:
-empik nie wyraza zainteresowania wspolpraca z wydawnictwami stricte komiksowymi (z coraz wieksza grupa wydawnictw ksiazkowych rowniez),
-empik nie rozliczyl sie z wydawnictwami, czyli nie da sie ustalic salda,
-banki nie sa zbyt chetne zeby gonic sie po sadach z empikiem,
-zasady form ekspozycji i sprzedazy komiksow w empiku to czysta kpina,
-kupujac w empiku, 50% ceny towaru zostawiacie w kieszeni empiku, zamiast dac zarobic jakiemus pasjonatowi lub bezposrednio wydawcy.

Tak, jestem pesymista, pesymistycznie podchodze do rzeczywistosci, w ktorej inetligentni ludzie daja sie swiadomie, na kazdym kroku, rolowac koncernom, dla ktorych liczy sie tylko kasa, a ktos, kto czyta ksiazki i komiksy, jest dla nich jedynie jeleniem do ogolenia.
Tytuł: Odp: Zapaść rynku?
Wiadomość wysłana przez: Kokosz w Styczeń 05, 2012, 05:57:23 am
http://biznes.onet.pl/empik-idzie-na-ustepstwa,41657,4988813,1,prasa-detal (http://biznes.onet.pl/empik-idzie-na-ustepstwa,41657,4988813,1,prasa-detal)
czyzby cos sie ruszylo?

Ja tutaj widzę jakiekolwiek ustępstwa jedynie w tytule artykułu.

Pamiętajcie, że formalnie te miliony wisi nie Empik, tylko pośrednik. Empik nie współpracował bezpośrednio z wydawcami, tylko udostępnił listę kilku hurtowni, z którymi wydawca mógł zawrzeć umowę. Wszystkie hurtownie z listy poza jedną odmówiły dystrybucji komiksów. No więc (prawie) wszystkie komiksy przechodziły przez tą jedną, która wyraziła zgodę no i teraz formalnie to ta hurtownia, a nie Empik zalega z płatnościami.

Nie wiem, jak jest z Egmontem (oni też są kuuuupę