gildia.pl

Gildia Mangi i Anime (www.manga.gildia.pl) => Forum Mangi i Anime => Wątek zaczęty przez: Frey Ikari w Kwiecień 10, 2007, 05:45:37 am

Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 10, 2007, 05:45:37 am
Napisałem że zdałem sobie sprawę z tego że czegoś tutaj brakuje…, brakuje miejsca na rozważania około animcowe… Niby „Dział powikłań” może być do tego ale powiedzmy sobie szczerze więcej tam bezproduktywnego spamu niż czegoś wartościowego. Jest to raczej taki „mini-czat”, miejsce do nabijania postów… Dlatego stwierdziłem że ten temat powinien powstać. To tyle tytułem wstępu.


Od jakiegoś już czasu zaczynam zauważać ze brakuje mi czasu na to by obejrzeć serie które lubię jeszcze raz i to nie dlatego że robię coś mało ważnego tylko że w tym czasie oglądam nowe (też ciekawe). Oczywiście trzeba być zorientowanym co leci i coś o tym wiedzieć, ale dlaczego dzieje się to kosztem już obejrzanych i lubianych?! Czy tak wygląda fanowstwo by oglądać nowe i zapominać stare?? Martwi mnie to osobiście bo po co oglądać cokolwiek skoro trzeba szybko przejść do czegoś innego by nie było że nie jest się na czasie… Dla sportu?? A może by być „colo” itp.?? Dobrze pamiętam gdy robiłem to samo z grami teraz już nie podzielam takiego pędu do „nowości” na palcach jednej ręki mogę wymienić tytuły w które mam ochotę zagrać i to nie są same nowości!! Podobnie zaczynam myśleć o anime, coraz mniej mam ochotę oglądać nowe serie (nie mam na myśli tego że nowe jest gorsze) gdyż przez to nie mam czasu obejrzeć jeszcze raz np. NGE. Nigdy nie pomyśleliście po co oglądać nowe skoro można starsze już sprawdzone?? Czy na tym polega fanowstwo Anie by nie oglądać się wstecz bo nie ma na to zwyczajnie czasu?? Dlaczego wspomniałem wyżej o swojej przygodzie z grami, bo obecnie czasami mam wrażenie że ludzie z forum robią to samo a nie uważam by była to dobra tendencja, tak sobie myślę że z czasem to nawet zabija radość z oglądania, kolejna seria, jeszcze jedna, a znużenie materiałem rośnie… Czy to oto chodzi byśmy w pewnym momencie powiedzieli „mam dość” i odłożyli Anie by potem nie potrafić wrócić bo nowe rzeczy weszły w zarezerwowany do tej pory czas?? A gdy spojrzysz wstecz nie zobaczysz niczego konkretnego wstecz tego co zobaczyłeś i stwierdzisz że to był zmarnowany czas?? Nie wiem jak wy ale z jednej strony nadal chcę zobaczyć nowe serie gdyż wiem ze będzie tam coś co spodoba mnie się ale zaczynam bać się że lista tych co lubię urośnie mi tak wielka że nie znajdę już czas czasu na powtórkę i wtedy można by rzec stracę wszystko…
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 10, 2007, 06:05:28 am
Częściej sięgam po starsze, ulubione serie, niż 'sprawdzam' nowe. Co zresztą widać w grze w zgadywanie kadrów :-p. Nie wynika to jednak z braku czasu, a z braku możliwości zdobywania tego, co nowe. Nowości jest dużo, mój komputer zaś, przy dobrych wiatrach, zdobywa jeden odcinek w około godzinę - to prawie trzy razy dłużej, niż się go ogląda. Ponieważ nie mogę zostawić komputera włączonego na noc i po powrocie z pracy oglądać jego całodziennych zdobyczy, to czymś się muszę zająć w czasie pomiędzy obejrzeniem jednego odcinka a zdobyciem kolejnego. Najczęściej czekam na kilka odcinków, a w tym czasie robię coś innego. Na przykład oglądam starsze serie...

Z oglądaniem nowości jest różnie u różnych osób. Jedni albo recenzji nie czytają, albo im nie ufają - więc ściągają wszystko, jak leci, by się zorientować, co się im spodoba (to ja ;-)). Inni, rzeczywiście, uprawiają 'sport' - byle więcej i wszystko jedno, co; cel tego nie jest mi znany, dlatego nie będę oceniać. Są też tacy, którzy ściągają i oglądają z poczucia obowiązku; recenzenci i im podobni. Tych jest mi żal, bo przy niektórych anime autentycznie się męczą (sądząc po ich recenzjach :-D). A w końcu są osoby, które uważają, że obejrzeć raz wystarczy; po to są produkowane nowe anime, żeby zainteresować sobą widzów. Nowe to zawsze coś nowego, nieznanego, czasem niespodziewanego, mimo że niejednokrotnie powiela znane już wątki - dość trudno wymyśleć coś, co będzie nowatorskie od początku do końca. A że pewne rzeczy już się sprawdziły, to się pewnie sprawdzą i w innym anime... Podobnie jest z czytaniem książek: ja do swoich ulubionych powieści uwielbiam wracać, niektóre czytałam (przynajmniej fragmentami) po kilkanaście razy, ale znam osoby, które niczego nie przeczytały więcej, niż raz - bo wiedzą, co będzie się działo, a tego nie lubią. Doprawdy, nie mnie oceniać ich punkt widzenia.


PS. Do Działu powikłań nie zaglądam wcale, bo uważam go za jeden wielki off top. Kiedyś byłam bardzo off topiczna (richie może potwierdzi :lol:), ale trochę mi przeszło.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 10, 2007, 06:57:00 am
Ja akurat przeżywam takie zmęczenie materiałem. Starych rzeczy nie oglądam (co najwyżej konkretne sceny, które zapadły mi w pamięć i bardzo mi się podobają) a w nowościach najnormalniej się nie orientuję. Na oglądanie "wszystkiego jak leci" nie mam czasu, recenzjom średnio wierzę, samych recenzji (dzięki Bogu) nikt mi pisywać nie każe ;) Poza tym zrobiłem się wybredny, bo po oglądnięciu 150 tytułów w końcu człowiek zdaje sobie sprawę oglądając coś nowego, że gdzieś to już widział. Zresztą moją niechęć do nowości widać po wynikach w "Kadrze" ;) Trochę zadzdroszczę ludziom mającym czas na oglądanie większej ilości tytułów, choć gdybym miał ten czas, to pewnie przeznaczyłbym go na coś innego. Znudziło mnie anime, a dokłądniej czas jaki trzeba mu poświęcić a przyjemność jaką z tego czerpię. Przerzucam się na mangi ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Kwiecień 10, 2007, 09:45:02 am
Ja liczę, że w wakacje czas będę miał, bo od kumpla załatwiłem parę starszych tytułów (których nie widziałem). Oczywiście, że z animcami jest jak z książkami czy filmami- można obejrzeć i nowe i stare, ale jak coś się bardzi spodobało to napewno na obejrzeniu raz się nie skończy.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 10, 2007, 10:20:55 am
Należę do szczęśliwców pobłogosławionych możliwością szybkiego zasysania w nocy, z czego skwapliwie korzystam  :) . Co rano czeka na mnie jeszcze ciepłe kilka giga anime, a że do pracy chodzę w tym roku na popołudnie, to siadam sobie ze śniadankiem i zapuszczam po odcinku  :D . Dzięki temu jestem w miarę na bierząco - w miarę, bo z wiekiem moje gusta uległy pewnej sublimacji i pierońsko mnie teraz drażnią wszelkie haremowce i moe  :x . Takich rzeczy absolunie nie ściągam...
Zwykle zresztą na początku sezonu ściągam wszystkie pierwsze odcinki jak leci, a po obejrzeniu decyduję, które warto zasysać dalej.
Dzięki tej taktyce nie oglądam serii poniżej pewnego przyzwoitego poziomu, a szybko wyłapuję wszelkie perełki typu "Paranoia Agent", "Fantastic Children" albo "H&C".
No i należę do tego beznadziejnego gatunku ludzi, którzy oglądają anime tylko jeden raz - wyjątkiem są starsze dzieła z czasów rzewnej młodości, czyli "Escaflowne", "Macross +", "Kenshin OVA" oraz "Fushigi Yuugi" (to ostatnie, jeszcze na kasetach HVS, oglądałam chyba z 10 razy w całości - robiąc za polskiego lektora znajomym, którzy nie znają angielskiego... Tak tak, CAŁĄ serię na bierząco tłumaczyłam, w pewnym momencie potrafiłam już z pamięci sypnąć z minutę dialogu... Zbieraliśmy się wtedy w kilka osób i oglądaliśmy całą noc, do rana, do momentu kiedy głos traciłam... To były czasy  :lol: ).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Kwiecień 10, 2007, 10:49:15 am
A ja anime traktuję jako taki przerywnik :)

Większość tytułów, to polecone przez innych, kolegów, czy nawet pomysły z forum. Kilka było też przypadkowych, np taka Azumanga - po prostu AMV HELL zobaczyłem, i stwierdziłem [z Tichym zresztą ;)] , że można by zobaczyć :)
Też aż tak często nie oglądam anime, zdażają mi się nawet 3 tygodniowe przerwy, bo to wpadnę w inny nałóg [gry] albo po prostu nie mam siły na nic, i chłonę promieniowanie z monitora przed forum :o .

Tak więc wpadają mi raczej różne tytuły, czasem nowe , czasem starsze, o ile o 5-8 latkach można tak mówić.

Książkę czytam kilka razy tylko, jak nie mam innego materiału do roboty, albo była naprawdę wyjątkowa, i warto po nią sięgnąć jeszcze raz :) Tak samo jest z anime, chyba 2 czy 3 serie oglądałem po kilka razy. No i też fajnie jest czasem obejrzeć anime z kimś, pośmiać się razem, a tutaj jest problem czasu znowu :(
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 10, 2007, 12:25:11 pm
nasza, znacz szyszko-knurza opinia jest taka, że jdna na sześć serii nowych jest na poziomie. Oglądamy wszystko, fakt, ale rzadko coś zostaje na dłużej. Dwa, trzy odcinki góra i nisetety do kosza.

Z drugiej strony narzekanie, że kiedyś było lepiej, bo było więcej fajniejszych serii moim zdaniem nie jest prawdą - po prostu dawniej tylko te naprawde dobre przenikały do nas, pocztą pantoflową czy innymi karkołomnymi źródłami, bo szajsu po prostu nie opłacało się wyszarpywać.

Ze starych rzeczy to tylko komedie, bo dobrze jest się znowu pośmiać no i moja ukochana OAV Kenshina (teraz dzięki Foczym źródłom w wersji DVD :P). Z "w miarę nowych" rzeczy na razie zachwycił mnie Ouran, Ergo Proxy, Manabi i Ghost Hunt. Czeka na nas jeszcze NHK, a Knurek rozpływa się nad Naną (a ja nie, bo fretkowatych nie trawię). Moe i majty precz, ale to wszyscy wiedzą, więc nie będę się powtarzac.

Warunkiem wystarczającym do obejrzenia jest bisz, ale nie jest to warunek konieczny :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Col. Frost w Kwiecień 10, 2007, 12:46:49 pm
A ja mam nieco większy problem z czasem. Nie dość że o powrocie do starszych tytułów nie ma mowy to jeszcze ostatnimi czasy "zawalono" mnie różnego rodzaju tytułami i nie mam nawet czasu żeby chociaż je obejrzeć. Ale są to tytuły nie tylko te najnowsze ale też starsze, których jeszcze nie miałem okazji widzieć.
Też mam nadzieję że na wakacjach znajdę więcej czasu, w końcu w tym roku będę miał 4-miesięczne wakacje (rocznik maturalny :p ), no ale za to teraz praktycznie nie mam czasu, właśnie przez maturę.
A dla tych co im się wolno "załatwiają" epy, proponuję "załatwiać" przez torrenty od razu całą serię. Fakt że suby czasem trudniej znaleźć, ale jak ktoś zna angielski to nie ma problemu ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 10, 2007, 02:24:47 pm
well, jakby na to spojrzeć z dystaansu, to ja mam dziennie co najwyżej dwie godziny czasu tylko na anime, z czego i tak nie korzystamy, bo oglądamy CSI, od którego jestem uzależniona albo gramy w coś razem z Knurkiem. To mało czasu, ale zdaję sobie sprawę, zę przynajmniej nie muszę się uczyć ani przygotowywać na następny dzień, a i nie mam rodziców, którzy wparują mi do pokoju i zabronią ogladać bajki :P

Poza tym dzieki Richiemu, Wilkowi i innym opiniodawcom jestem w stanie wynawigować tak, że jest duze prawdopodobieństwo, zę w coś trafię (wybrać to, na co Richie bardzo pluje, z rezerwą podejść do tego co chwali, proste, ne? :P)  Poza tym są działy, w których mogę poszukać czegoś na nastrój - o komedii, sensacji czy żeby się wzruszyć. Stare serie? hm, albo już mamy i czekają w kolejce albo już widzieliśmy. Z serii czekających w kolejce mamy Taylora, Gitsa i trzecią część przygór Abh :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Kwiecień 10, 2007, 03:40:00 pm
Początki były trudne... niemal jak z Disco Polo. Większość dzieciaków uważała mangi za głupotę a tego kto to czytał zwykle się izolowało. Kawaii to było pismo dla lalusiów, mamisynków, dziewczyn (bleee). Ja też podążałem tym torem. Później jeden kolega przyniósł do szkoły Dragon Ball'a oczywiście kolejeczka do czytania była długa, też się do tego dorwałem, wtedy to mi się nawet podobało, a oglądanie niektórych rysunków wywoływało rumieniec na twarzy. Ale później długi okres przerwy i brak zainteresowania. Przy okazji fascynacji kulturą japońską znowu natrafiłem na ślad owych mang.
Koleżanka pożyczyła bratu Ranme 1/2, potem był Inu-yasha, Hellsing, Wolf's Rain... no i tak jakoś poszło. Teraz zmienił mi się trochę gust. Miast powieści fantastycznych polubiłem te opowieści szkolne, miłosne itd. Rzadko kiedy coś jeszcze czytam ale się zdarza. Aktualnie powolutku brnę przez School Rumble a w planach mam GTO (kilkanaście tomów tego wyszło w Polsce).
Z animcami(określenie Frey'a) było troszkę inaczej. Od małego oglądałem różne bajki na RTL 7, Polsacie - w sumie anime było ze mną od dawna. I tutaj nie wstydziłem się przyznawać, ze oglądam (chośby poki w 5 klasie) bo i tak oglądał to każdy. Natomiast prawdziwa "przygoda" zaczęła się znowu po kilkuletniej przerwie w poprzednie wakacje, kiedy to od kolegi dostałem pierwsze anime (Naruto, potem Bleach w sumie na 8 pyłytach DVD) Moi rodzice zaczęli narzekać na japońskie piski i głupie pokahonty(pokemony ??) a my z bratem wręcz pialiśmy z zachwytu.
Aktualnie podchodzę do tego raczej spokojniej. No i gust podobnie jak w przypadku mangi, preferuje szkolne komedie i te romantyczne też.
Natomiast Naruto i Bleach to już tradycja, wręcz stały element tradycji weekendowej.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 10, 2007, 05:07:06 pm
a u mnie przygoda z anime zaczęła się od Pszczółki Mai! :) serio, to zawsze kochałam te wielkie oczy tylko wstyd się było przyznać. Najgorszym wstydem i tajemnicą było podkochiwanie sie w bramkarzu z Kickersów. Największą blamą było się przyznać, żę chciałabym byc taka jak Lady Oscar z Róży Wersalu. Do dzisiaj mnie ciarki przechodzą jak słyszę kolejne Bunny czy Usagi po fali Czarodziejkowej, to samo się tyczy każdego praktycznie nicka.
(sorki, ale jak widzę trzytonowego miśka, który chce, żeby na niego Hikaru wołać, to mnie coś trafia :P)
Wczoraj tłumaczyłam mamie, że decyzja zajęcia się "tymi głupotami" na poważnie była normalnie jak objawienie zen :D I niech wszystkie Kami nieba i ziemi błogosławią Slayersów i Amethyst Angel, która pozwoliła mi tłumaczyć jej fanmangę... (no i Baloo, swata ze SWAT'a)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Col. Frost w Kwiecień 10, 2007, 05:31:58 pm
No u mnie to się wszystko od Kapitana Tsubasy zaczęło. Ale oczywiście była to wtedy dla mnie, jako smarkacza, bajka jak każda inna, tyle że o futbolu ;)  Potem w między czasie parę epów Sailorek było, aż w końcu nadeszła era RTL7, czyli Dragon Ball, Rycerze Zodiaku, Slayers i takie tam. Niedługo po tym powstał Hyper i po początkowej niechęci wciągnęły mnie: Iria, Record of Lodoss War, czy w końcu Cowboy Bebop. Potem jednak miałem w tym mierunku dłuższą przerwę, aż w końcu u kumpla obejrzałem pare epów Love Hiny. Wziąłem od niego całą serię i właśnie wtedy zacząłem się tym interesować na serio. Potem była cała seria Onegai'ów, School Rumble, Ichigo 100% i innych ecchi, aż w końcu trochę mi się te głupawe komedyjki przejadły i zacząłem oglądać nieco poważniejsze tytuły jak np. Hellsing, Jigoku Shoujo, Wolf's Rain, Berserk, ale nie zapominając też o komediach: Excel Saga, czy Melancholy of Haruhi Suzumiya ;)
Jeżeli chodzi o mangę, to wszystko zaczęło się od Dragon Balla. Zacząłem to kupować i chyba z połowa klasy ustawiała się po to w kolejce 8) Właściwie to była jedyna manga jaką zakupiłem (w mojej miejscowości ukazywał się już tylko Dr. Slump). Dalsza przygoda z mangą to już tylko skany :?  Przeważnie czytam te mangi, które anime obejrzałem lub zamierzam oglądać, lub jestem w trakcie oglądania ;) Chociaż czasami zdarza się jakiś wyjątek :D
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Miranda w Kwiecień 10, 2007, 05:37:48 pm
Nie powiem, że zaczęłam od Sailorki, bo wtedy byłam jeszcze nieświadomą ośmio(?)latką :P Poważne zaiteresowanie anime zaczęło się razem z Trigunem (sentyment pozostał do dziś :) ). Potem był Hellsing, Trinity Blood, Get Backers... I jakoś się zainteresowanie rozwijało. Dobijało mnie trochę to, że nikt z moich znajomych tego zainteresowania nie podziela - nie chcieli słuchać, że anime to nie tylko Pokemony i DB... Teraz na szczęście już nie mogę narzekać :]
Do mang podchodziłam dużo ostrożniej, dopiero pewna Zua Dama nawróciła mnie dzięki Saiyuki ;) Potem już poszło łatwo...

Jeśli chodzi o oglądanie nowości, przez co brakuje czasu na starsze, sprawdzone serie... IMHO fanostwo anime nie polega na tym, żeby obejrzeć x serii, po czym stwierdzić, że najlepsze się już widziało i oglądać je w kółko, trzymając się z daleka od nowości. Oglądając nowe serie, zawsze możesz porównywać je ze starszymi, oceniać je pozytywnie lub negatywnie. Pewnie, że trafiają się serie nudne czy paskudne, ale na tym chyba polega zabawa - wyłapywanie co przyjemniejszych i ich oglądanie. Na razie oglądanie tylko jednej serii (a konkretnie 6 epków) mogę śmiało powiedzieć, że było marnowaniem czasu. I nie chodzi tu o to, że cała reszta była świetna - było kilka perełek, kilka "tylko" ciekawych, ale wiele po prostu wartych obejrzenia.

Nowe serie mają u mnie ten plus, że są ładnie narysowane. Dobra fabuła to dla mnie nie wszystko, niech będzie jakaś estetyczna przyjemność z oglądania ;] Dlatego po paru minutach porzuciłam pierwszego Vampire Hunter D, a drugiego obejrzałam dwa razy. Dlatego też nie mam zamiaru oglądać DB :] Wolę pozachwycać się piękną animacją padającego śniegu w górach w Mushishi.

Te kilka moich ulubionych serii oglądam drugi raz właściwie tylko dzięki znajomym, którzy powolutku przekonują się, że anime nie gryzie. Zapraszam ich do siebie i uważnie obserwuję reakcje na Triguna czy Ourana.
I też czekam z nadzieją na koniec maja, jak skończą sie matury - wtedy siadam przd kompem i na miesiąc realny świat może o mnie zapomieć ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 10, 2007, 05:51:59 pm
Cytuj
Przerzucam się na mangi

Zeby nie było że zawsze zwalczam Wilka to też przerzucam się na mangi bo mniej czasu na nie schodzi i są poręczniejsze.
Nie mam na myśli zamykania się na nowe serie ale jako np wiernego fana NGE martwi mnie to że jak uzbieram zbyt wiele dobrych anime to całe życie zajmie mi obejrzenie tego wszystkiego jeszcze raz...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 10, 2007, 06:15:59 pm
Cytat: "Miranda"

Nowe serie mają u mnie ten plus, że są ładnie narysowane. Dobra fabuła to dla mnie nie wszystko, niech będzie jakaś estetyczna przyjemność z oglądania ;] Dlatego po paru minutach porzuciłam pierwszego Vampire Hunter D, a drugiego obejrzałam dwa razy. Dlatego też nie mam zamiaru oglądać DB :] Wolę pozachwycać się piękną animacją padającego śniegu w górach w Mushishi.


W pełni popieram :) Jak już Szyszce tłumaczyłem: gdy chcę świetnie stworzone postacie, dobrą fabułę, i nie chcę zwracać uwagę na stronę wizualną, to... sięgam po książkę ;) A oglądają anime chcę OGLĄDAĆ. Cóż, jestem estetą jeśli idzie o kreskę w anime. Nie przepadam też za SD, przez co pewnie tracę sporo dobrych komedii :)


Cytat: "Frey"
przerzucam się na mangi bo mniej czasu na nie schodzi i są poręczniejsze.
O ten czas głównie się rozchodzi. Często szkoda mi poświęcić kilku dni, by oglądnąć jakąś serię, gdy mangę mogę przeczytać w godzinę czy dwie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 10, 2007, 06:44:20 pm
Hi hi, u mnie fascynacja anime zaczęła się od... Robin Hooda (Robin Hood no Daibouken ) 8) . Stara d**a już była ze mnie, bo licealistka, kiedy z wypiekami na twarzy i pilotem od video czekałam na kolejny odcinek...  :p Mam do dziś z 8 kaset VHS z nagranymi epizodami  8) . Do spazmów i palpitacji dochodziło, gdy pojawiał się Gilbert - moje absolutne bożyszcze tej serii <3! Słabość do czerwonowłosych mistrzów miecza mamy z Szyszką wspólną...  ;)
Dlatego "szał ciał" związany z Sailorkami jakoś tak spokojniej mi minął, najgorsze miałam już za sobą  :badgrin: .
No, a potem to już poszło - z falą Sailorek wzrosło zainteresowanie mangą i anime w Polsce, powstały pierwsze grupy fanowskie, zaczęto organizować konwenty... no i wsiąkłam  8) .
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 10, 2007, 08:56:23 pm
Cytat: "Domino76"
Słabość do czerwonowłosych mistrzów miecza mamy z Szyszką wspólną...  ;)


muszą być tylko odpowiednio szlachtni i angstowaci :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 10, 2007, 10:26:19 pm
Miłe Panie (powyższe dwie), toście mi siostry :-D. Domino76 chyba nawet bliźniaczka ;-).

Gilbert i Lenny (bramkarz zespołu Number 1 z "Piłkarzy", czyli "Ganbare! Kickers"; niestety nie znam jego japońskiego imienia :-() to dwaj moi 'wcześni' anime'owi ulubieńcy. Oni, oraz Mendoza z "Tajemniczych Złotych Miast" - mam słabość do długich, męskich włosów oraz takichż powiewających peleryn :lol:.

Nie pamiętam, od czego zaczęłam. Na pewno nie kojarzyłam z Japonią Mai, "Sindbada Żeglarza" czy "Załogi G". Jakoś jednocześnie zaczęły się na TVP2 Złote Miasta, "Piłkarze" i "Robin Hood", anime na poprzedniku Polonii 1 (nie pamiętam nazwy tamtej stacji) oraz na niemieckiej RTL2 - przynajmniej dla mnie. Wtedy zaczęłam kojarzyć kreskówki, które bardzo mi się podobały, z krajem ich pochodzenia. I wtedy zaczęłam szukać więcej takich. W końcu nawet oglądałam DBZ na TF1, po francusku, w języku, którego organicznie nie trawię :-(. Oglądałam wszystko, jak leci. No, a potem przyszła era BSSM, zaczęły się pojawiać czasopisma i kluby (kupowałam SS dla kącika o anime, bo grami jakoś się nigdy specjalnie nie interesowałam :-D), poznawało się nowych ludzi, z którymi można się było wymieniać - na początku kasetami, ale potem otworzyły się worki z CD i się posypało...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 10, 2007, 10:40:10 pm
No, RTL2 rządził! Dzięki temu programowi naprawdę nieźle podszlifowałam swój niemiecki, a miałam do niego wstręt jak Nakago do francuskiego :lol:. Ale oglądałam twardo, bo RTL2 puszczało "Robin Hooda" w całości, a nasza telewizja przerwała chamsko emisję w połowie serii  :evil: . No i dzięki RTL2 obejrzałam całą "Lady Oskar", "Georgie", "Mila Superstar" i kilka innych anime, których tytułów już nie pomnę...

BTW, pamięta któraś z was fabułę "Georgie"? Główna bohaterka wk*****ła mnie niepomiernie, bo zamiast zakochać się w Abel'u latała za tym wymoczkowatym blondynkiem...  :x  Dobrze, że przynajmniej na końcu tego lalusia ukatrupili!  :badgrin:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 10, 2007, 10:58:01 pm
nie pozostaje mi nic innego, tylko się skłonić z szacunkiem i zawołać nieśmiało "siostry! :P Milla Superstar, twarde podgrzewanie o 6:15 rano suszarką telewizora, zeby się włączył na Lady Oscar, bo draństwo nie chciało działać na zimno, twarde kibicowanie bramkarzowi z Tsubasy, żeby zapuścił włosy wreszcie i wyglądał jak człowiek (oh, ten Lenny z Kickersów... choć miałam raz dylemata, czy może z bramkarzem głównej drużyny go nie zamienić...). Ba, spisywanie fabuł wszystkich odcinków Kickersów w mrocznym czarnym zeszycie chowanym za łóżkiem :P

co do Mai, to się na starość dowiedziałam że to anime. A SService sępiłam od kuzyna, który był wniebowzięty, że się grami interesuję... tia, grami :P A potem dłuuugo długo nic bo "dorosłam", tylko tak "przypadkiem" przy obiedzie albo co. Wstyd się przyznać, ale pierwszą mangą, jaką kupiłam był 8 tom Oh! My goddes, bo z pierwszego kawajca, który gdzieś tam dorwałam pamiętałam "że to chyba coś słynne" :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 10, 2007, 11:07:33 pm
Cytat: "Szyszka"
(...) spisywanie fabuł wszystkich odcinków Kickersów w mrocznym czarnym zeszycie chowanym za łóżkiem :P


O matko!  :shock:  Szyszko, ty nic już więcej w tym zeszycie nie pisz, proszę..!  ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 10, 2007, 11:09:46 pm
przestałam jakieś 15 lat temu :P jak widać, wszyscy żyją, choć ostatnio zawieruszyło mi się, kurcze... :) jak znajdziesz, to oddaj takiemu miłemu shinigami lubiącemu jabłuszka :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 11, 2007, 05:21:11 am
Ty spisywałaś odcinki "Piłkarzy" w 'mrocznym zeszycie', a ja - odcinki Tsubasy (zresztą nie tylko, ale tego najwięcej - po kilka stron dziennie czasem mam :lol: ) w pamiętniku :-D. Od razu było widać, co dla mnie najważniejsze, kiedy szkole (do liceum wtedy chodziłam) poświęcałam kilka linijek, a anime - kilka stron... ;-)

Z Tsubasy i tak najbardziej lubiłam Koujirou Hyuga, a po nim Wakashimazu (miał długie włosy, bądź co bądź :-p), więc mi nie zależało na fryzurze Wakabayashi :-D. Serial, ogólnie, bywał wkurzający, ale wciągał jak super-duper pompa próżniowa - nie mogłam mu się oprzeć.

Z "Georgie" pamiętam tyle, że główna bohaterka była blondynką :-p, a serial zaczął się w Australii, by potem przenieść się, bodajże, do USA. Wątek miłosny mi umyka w tej chwili, pamiętam raczej kwestie rodzinne - ona szukała swojego prawdziwego ojca, zdaje się...

Zauważyłyście (/-liście :-D) podobieństwa "Georgie" do "Lady Lady" / "Lady Lynn"? Blondyneczki... Sierotki... I umierają ich ukochani :-(. Realizatorzy chyba mieli jakieś dziwne zamiłowania :-p.

Na RTL2, oprócz wspomnianych przez Domino76 serii, lubiłam również "Rock'n'Roll Kids" (jap. "Ai Shite Night"). Wkurzali mnie dwaj liderzy Bee Hive - wokalista i gitarzysta - bo się nie mogli jakoś dogadać :-p. Yaeko też taka niezdecydowana... Juliano był za to najlepszy :lol:. Potem - z biegiem anime - okazało się, że to normalne, że faceci się tak zachowują :-p. Sytuacja z "Ai Shite Night" jako żywo przypominała mi niektóre wątki z "Hana Yori Dango" :-D.

Chyba do końca życia będę wdzięczna RTL2 za puszczenie Robina w całości. A na TVP2 będę zła za skrócenie serii - takie fajne rzeczy wycięli, niech ich... :evil:



Ps. Czy mi się wydaje, czy nieco odbiegłyśmy od pierwotnego tematu tego topicu? :lol:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 11, 2007, 05:44:24 am
Cytat: "Nakago"

Ps. Czy mi się wydaje, czy nieco odbiegłyśmy od pierwotnego tematu tego topicu? :lol:


Freya pytajcie :) Dla mnie brakowało również miejsca gdzie można by spokojnie porozmawiać o anime jako ogóle, a nie tylko o konkretnych tytułach.

Ps. czy mi się wydaje, czy dziewczyny zawsze kończą na obgadywaniu męskich bohaterów oglądanych animców?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: tamago w Kwiecień 11, 2007, 08:24:01 am
Cytuj
Nie powiem, że zaczęłam od Sailorki,

XD to tak jak ja...

Przez te święta obejżałem wszystko co mam ... no prawie... Naruto nie zaczynałem... XD

najbardziej podobała mi się seria NGE (bo Rei) a czemu??? bo am jest... Tak zgadliscie Rei!!!  :D

Cytuj
Ps. czy mi się wydaje, czy dziewczyny zawsze kończą na obgadywaniu męskich bohaterów oglądanych animców?


Ja zawsze kończę myśleniem o Rei... ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ryba w Kwiecień 11, 2007, 08:59:39 am
Cytat: "tamago"
Cytuj
Nie powiem, że zaczęłam od Sailorki,

XD to tak jak ja...


Tak jak ja, nawet nieświadomie....
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 11, 2007, 10:55:20 am
Wilku, kochany, bo to właśnie czyni anime atrakcyjnym dla kobiet - interesujące postacie męskie :)

ale żeby nie było, to obgadam moje ulubione postacie żeńskie :) Nja pierwszym miejscu jest Tohru z FuruBy. Bardzo lubię postacie, które robią coś, czego sie cholernie boją, nie dlatego, ze są jakimiś superherosami, tylko dlatego, że tak właśnie trzeba zrobić. Godzisz się na konsekwencje swych decyzji i nikogo nie obwiniasz za niepowodzenia. Tohru ma szacun szyszy za całokształt :) (z reszta pamiętasz, Wilku, jak się plułam na konwencie :P)
O, właśnie taka jest Chidori z FMPanica. Jeśli trzeba, to będzie latać nago po deszczu. Jest gdzieś potrzebna to tam jedzie. Żadnego użalania się nad sobą, robienia mokrych oczu do faceta i przylegania do niego w skąpej bieliźnie >< (brrr, Tessa... brrr). Jak trzeba, to i w pysk da i przytuli. Mocna kobieta.


Widziałam prawie wszystkie epy Tsubasy. Bez ostatniego >< A Wakabayashi był fajny, bo miał traumę :P Bah, ja sie symboli pierwiastków chemicznych uczyłam na postaciach z Tsubasy :) (Nankatsu - na + sód :P)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 11, 2007, 07:08:00 pm
Anime od którego zacząłem to też było SM ale o dziwo to siostra zawsze chciała oglądać a ja byłem takim dodatkiem bo nic innego nie było do zbrojenia..., no a potem była cała reszta, po chyba nawet 5 latach zaczęło się od nowa tylko że wtedy już wiedziałem że zacznę być fanem tego nowego "kultu"...
Fakt dziewczyny zawsze obgadują męskich członków obsady (czy tylko dla mnie wydźwięk tych słów wydaje się dwuznaczny...??), jakoś nie zauważyłem by chłopacy tak bardziej skupiali się na żeńskiej obsadzie.
w zamyśle ten temat maił być takim zbiorem mini felietonikow czy złotych myśli związanych z naszym hobby, dlatego może by pisać jakieś dłuższe teksty no i to wszystkie wymagania, nie proszę by każdy dawał "klocki nie do przejedzenia" (chyba każdy pamięta posty Hachiego).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 11, 2007, 07:16:19 pm
To ja jestem szczęśliwcem, co zaczął od GitSa i Akiry ;) A potem Tenchi Muyo - nie ma to jak harem na starcie ;) Sailorki tak jakoś, bo leciały w TV ><
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Kwiecień 11, 2007, 10:20:49 pm
Freyowi gratulujemy zostania normalnym fanem. Jakoś nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy ściągali terabajty serii. Naprawdę nie wychodzi aż tyle dobrych anime, żeby je wszystkie oglądać. Na początku człowiek łapie się za cokolwiek wpadnie mu w ręce, ale potem gust się wyrabia. Nie będę ściągał kolejnej haremówki, bo banda 14-latków dla których to będzie jedno z pierwszych anime i infantylnych 20-latków, którzy jeszcze nie wyrobili sobie gustów pisze że jest super i kul na swoim blogu/forum. Zresztą już od dawien dawna wolę przeczytać dobrą mangę niż anime. Głównie dlatego, że anime lepszych od swoich mangowych pierwowzorów praktycznie nie ma. Prawie zawsze do gry wkracza cenzura, uproszczenia, cięcia i inne. O oszczędności czasu już ktoś wspominał. Jestem już starym dziadem z obowiązkami i nie mam czasu do marnowania na słabe rzeczy.

Wystarczy popatrzeć na wiosenne nowości gdzie są może 3-4 serie warte uwagi (a na bieżąco ściągam tylko Claymore, bo jest świetne; szkoda, że tylko 7 tomów jest po angielsku, a czytanie RAWów mi nie szło). Dobre stare serie też sie kiedyś kończą. Przeglądając serwisy typu aniDB czy animenfo znajduję coraz mniej ciekawych serii, na które chciałbym poświęcić czas, a których jeszcze nie widziałem.

Jeżeli chodzi o wypalanie to naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy archiwizują wszystko co oglądną (a czasem nawet nie) i rosną im stosy CD/DVD w szafie. Zastanówcie się ile z tych płytek włożyliście do napędu, a ile służy tylko jako magnes na kurz. Poza anime które oceniam na 8-10 nie wypalam nic bo i po co. Nie ma sensu wypalać też tasiemców typu Naruto, Bleach czy One Piece bo gdyby ktoś chciał oglądnąć jeszcze raz to mogłoby mi życia braknąć. Mam może ze 20 płytek i 3-4 serie na dysku bo naprawdę więcej nie trzeba, a i do tych rzadko wracam bo po prostu nie mam czasu w natłoku komiksów, filmów i innych, które oglądam. Zresztą nawet arcydzieła typu "Scarface" oglądane po 30 razy wreszcie nużą.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 11, 2007, 11:14:12 pm
Cytat: "Dembol_"

Jeżeli chodzi o wypalanie to naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy archiwizują wszystko co oglądną (a czasem nawet nie) i rosną im stosy CD/DVD w szafie. Zastanówcie się ile z tych płytek włożyliście do napędu, a ile służy tylko jako magnes na kurz. Poza anime które oceniam na 8-10 nie wypalam nic bo i po co. Nie ma sensu wypalać też tasiemców typu Naruto, Bleach czy One Piece bo gdyby ktoś chciał oglądnąć jeszcze raz to mogłoby mi życia braknąć. Mam może ze 20 płytek i 3-4 serie na dysku bo naprawdę więcej nie trzeba, a i do tych rzadko wracam bo po prostu nie mam czasu w natłoku komiksów, filmów i innych, które oglądam. Zresztą nawet arcydzieła typu "Scarface" oglądane po 30 razy wreszcie nużą.


cóż, nasza kolekcja jest dosyć duża, ale większość rzeczy na pewno pójdzie do oglądania drugi raz. Poza tym jak mówiłam - za stara jestem na niektóre pozycje (tak, majtki precz), a i tak w większosci wolę przeczytać mangę. Shounenom zekranizowanym mówimy stanowcze NIE!
takiego Naruto nawet przeczytałam, bo miałam ten cudowny komfort psychiczny, że połowa obrazków bywa bez dyumków, a jak jakies są, to nic takiego naprawdę istotnego nie wnoszą do fabuły, czego bym się nie domyśliła. A przebieg walki i tak jest tłumaczony w tym jednym pięknym kadrze przez "zewnętrznego obserwatora" (tak, on używa normalnie dwóch palców, ale teraz dodał trzeci, wywichnął sobie staw i dziękui temu zyskał dwa centymetry i zmylił przeciwnika :P)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: tamago w Kwiecień 12, 2007, 07:47:51 am
Cytuj
Jakoś nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy ściągali terabajty serii. Naprawdę nie wychodzi aż tyle dobrych anime, żeby je wszystkie oglądać. Na początku człowiek łapie się za cokolwiek wpadnie mu w ręce, ale potem gust się wyrabia.

Jak coś się tobie nie podoba w którymś animcu to nie znaczy że i innym si nie będzie podobać.... O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE!!!! (rany...)

Cytuj
Nie będę ściągał kolejnej haremówki, bo banda 14-latków dla których to będzie jedno z pierwszych anime i infantylnych 20-latków, którzy jeszcze nie wyrobili sobie gustów pisze że jest super i kul na swoim blogu/forum.

... jezeli nie lubisz hentaiów to nie... ale gadając że banda 14-latków i  infantylni 20-latkowie... a jeżleli ktoś jest maniakiem haremówek??? (tak jak ja XD) to co nie ma wyrobionego gustu??? GÓWNO prawda. MA wyroboiny gust... Gustuje w haremówkach... A Love Hinę widziałeś/czytałeś??? (ja i to i to) 1 gostek i 7 lasek... w jednym pensjonacie... zajefajna komedia!!!
no i powtażam O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE!!!!!

 
Cytuj
Zresztą już od dawien dawna wolę przeczytać dobrą mangę niż anime. Głównie dlatego, że anime lepszych od swoich mangowych pierwowzorów praktycznie nie ma. Prawie zawsze do gry wkracza cenzura, uproszczenia, cięcia i inne.

owszem manga jest zawsze bardziej humorystyczna... ale... popatrz sobie na NGE... najpierw było anime a potem manga... i co???

Cytuj
Prawie zawsze do gry wkracza cenzura, uproszczenia, cięcia i inne. O oszczędności czasu już ktoś wspominał. Jestem już starym dziadem z obowiązkami i nie mam czasu do marnowania na słabe rzeczy.


Gdyby gra była w 100% taka jak film/manga to raczej by fajnie nie było co nie??? Grałbyś w coś co możesz z takim samym skutkiem przeczytać/obejżeć... to nie było by fajne... Jesteś starym dziadem.... hmm... i nie masz czasu by go marnować... TO PO H*jA PISZESZ TAKIE POSR*NE POSTY!!!!???


Cytuj
Wystarczy popatrzeć na wiosenne nowości gdzie są może 3-4 serie warte uwagi (a na bieżąco ściągam tylko Claymore, bo jest świetne; szkoda, że tylko 7 tomów jest po angielsku, a czytanie RAWów mi nie szło). Dobre stare serie też sie kiedyś kończą. Przeglądając serwisy typu aniDB czy animenfo znajduję coraz mniej ciekawych serii, na które chciałbym poświęcić czas, a których jeszcze nie widziałem.


A mnie się Claymore nie podoba i co??? mam powiedzieć że masz wypaczony gust??? Dobre serie się kiedyś kończą... Gdyby się nie kończyły to by lipnie było  :D ... nie znajdujesz żadnych ciekawych serii... a skąd wiesz że nie są ciekawe oglądałeś?? raczej nie bo jesteś stary i nie marnujesz czasu... raczej usłyszałeś czyjąś opinię i się z nią zgadzasz  nie wiedząc o czym tak wogule mówisz...

Cytuj
Jeżeli chodzi o wypalanie to naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy archiwizują wszystko co oglądną (a czasem nawet nie) i rosną im stosy CD/DVD w szafie.

Chodzi o radość że ma sie co oglądać.... ja przez święta obejzałem 80% ze wszystkich moich animców (to 20% to Naruto XD...)

Cytuj
Poza anime które oceniam na 8-10 nie wypalam nic bo i po co.

tu nie zaczaiłem o co ci chodzi....

Cytuj
Poza anime które oceniam na 8-10 nie wypalam nic bo i po co. Nie ma sensu wypalać też tasiemców typu Naruto, Bleach czy One Piece bo gdyby ktoś chciał oglądnąć jeszcze raz to mogłoby mi życia braknąć.

przesadzasz.... Ja Naruto 3 razy obejżałem....

reaszty nie chce ni się komentować... z resztą lekca mi się już zaczeła....
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 12, 2007, 08:42:59 am
tamago:

po pierwsze, manga NGE nie była PIERWOWZOREM anime, a Dembol wspominał o takiej właśnie sytuacji i całkowicie się z nim zgadzam. Choć musze przyznac, ze anime na podstawie ksiązek są równie dobre jak pierwowzór - ksiązka jako taka bazuje na dialogach, nie obrazach, jak manga, co sprawia, że dodanie strony wizualnej niczego nie odbiera pierwowzorowi. A jak mam oglądać przez kilka sekund jakis skok przedstawiony w animcu, który w mandze jest jednym obrazkiem, to mi sie nie chce. poza tym czemu nagle zaczałeśpisać o grach, skoro chodzi o rozdźwięk manga-anime?

po drugie - Dembol zdaje się prowadzić tę samą taktykę, co my z Knurkiem - ściągnąć nowość, ocenić i zdecydować co dalej. I niestety ma rację co do procentowości dobrych serii wobec ogółu.

po trzecie: klniesz i robisz wycieczki osobiste. nawet jeśli ktoś o sobie pisze, że jest starym dziadem, nie masz prawa mówić, że jego posty są  POSR*NE, bo przecież jak sam mówiłeś - O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE.

po czwarte - haremówki to NIE hentaje. To właśnie takie majtkowe komedyjki. Dembol ani razu nie użył słowa hentai.

po piąte: chciałabym zobaczyć anime na podstawie mangi, które NIE ma cenzury i nie jest majtkową komedią czy też innym lightowym produktem. W Saiyuki wycięli wszystkie flaki, istorę związku głównego bohatera z siostrą, nie mówiąc o wszystkich przekleństwach.

po szóste: Naruto anime ciągnie się jak smród po gaciach, 100 epków wziętych z powietrza (o, idziemy na misję, poskaczemy po drzewach, pobijemy się ze złoczyńcami), nie wiem, jakiego trzeba samozaparcia, żeby się tak zanudzać. Bleach - to samo. Normalnie współczesne Dragon Balle, z ta jedną różnica - DB był cały czas ŁADNIE rysowany, a w Bleachu i Naruto mamy odcinki rysowane chyba przez psa asystenta.

po siódme: manga NIE ZAWSZE JEST BARDZIEJ HUMORYSTYCZNA. skąd Ci sie to wytrzasnęło? Dembolowi chodziło o to, o czym pisałam wyżej - o flaki na przykład, których w grzecznych animkach nie ma.

po ósme - naprawdę mnie wkurzyłeś, patrz, jakiego posta walnęłam. poza tym wiedz, że posty z ilością trzykropków przekraczających liczbę dwa na zdanie doprowadzają mnie do pasji, białej gorączki i ogólnej wścieklizny. Liczba trzykropków w poście jest odwrotnie proporcjonalna do dojrzałości osoby piszącej. Zostało to udowodnione na zajęciach z psychologii społecznej, semestr piąty. Tak więc swoim postem niestety udowodniłeś to co mówił Dembol...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 12, 2007, 09:11:38 am
Ja bym powiedział, że często to anime jest bardziej humorystyczne. Np. do takiego Peace Makera wepchnięto sporo elementów komediowych, prawdopodobnie po to, by anime zahaczało o większą grupę odbiorców (i to jest regułą, bo anime jest jednak droższe w produkcji i rządzi się innymi prawami). Z drugiej strony nie było ono cenzurowane ani w inny sposób złagadzane (chyba że coś przegapiłem).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 12, 2007, 09:36:06 am
ech, nie czytałam peacemakera, może bym tak nie warczała. idę poszukać, moze sobie przeczytam i porównam...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shino w Kwiecień 12, 2007, 10:03:19 am
Cytat: "tamago"
blah,blah,blah


na prawde tak cie boli, ze ktos inny ma odmienne zdanie od twojego? popatrz na wydziwek wypowiedzi i kto tu sie zwraca d kogo kulturalnie a kto juz nie... przeciez nie pisal on ad personam do ciebie a jedynie wyrazil swoje zdanie (swoja droga podobne do mojego oprocz tego, ze lubie archiwizowac rzeczy do tego stopnia, ze jak cos sciagam to wpierw wrzucam na pulpit potem jak sie caly zapelni to wrzucam do folderu a jak ten ma odpowiednia wielkosc to wypalam xD )

a i chyba ch*ja bo to sie pisze przec ch ;)

Cytuj

po piąte: chciałabym zobaczyć anime na podstawie mangi, które NIE ma cenzury i nie jest majtkową komedią czy też innym lightowym produktem. W Saiyuki wycięli wszystkie flaki, istorę związku głównego bohatera z siostrą, nie mówiąc o wszystkich przekleństwach.
nie ogladalem wszystkich odcinkow ale bodajze hellsing OVA i death note nie sa cenzurowane... ;) ( z czego tylko to drugie jest anime na poziomie ale to juz inna sprawa :D )

Cytuj
. Liczba trzykropków w poście jest odwrotnie proporcjonalna do dojrzałości osoby piszącej. Zostało to udowodnione na zajęciach z psychologii społecznej, semestr piąty. Tak więc swoim postem niestety udowodniłeś to co mówił Dembol...
jak dobrze wiesz jestem laikiem w dziedzinie psychologii ale taie korelacje sa chyba nie na miejscu... przeciez tak mozna udowodnic przwie wszystko  ;)  (a przynajmnej tak kiedys dawno temu i nieprawda :P tak slyszalem/czytalme ;) )

a peacemaker byl w porzadku :D ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 12, 2007, 12:32:48 pm
taki mały spam:

udowodnić wszystko to może tylko psychoanalityk i fanatyk. Shino, na pw dostałeś opis badania. dwa, trzy razy na post jest oki, to jest normalny znak stylistyczny (no, chya, że post składa się z dwóch zdań). ale kurde pięć pod rząd i każde zdanie okraszone jakby gołębie przeleciały - to jest coś, na podstawie czegoś robiłyśmy badania.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 12, 2007, 07:09:20 pm
Tamago..., post akurat na osta... Nie wiem czy oglądam haremowki bo nie zwracam uwagi na proporcję płci bo nie to jest najważniejsze ale to temat na kolejny mini felietonik...
Szyszka, tamago pouczasz a twój post na pewno dało się napisać lepiej.
Dajmy sobie spokój, jednakże w jednym tamago ma rację Dembol nie powinien w taki sposób pisać o fanach haremowek bo można się poczuć urażonym.
Cytuj
przesadzasz.... Ja Naruto 3 razy obejżałem....

Błogosławieni co mają czas albowiem oni po parę razy tasiemcowate serie obejrzą...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 12, 2007, 08:45:19 pm
Cytat: "Frey Ikari"
Szyszka, tamago pouczasz a twój post na pewno dało się napisać lepiej.


fakt, mogłam napisać go z mniejszym sensem żeby dotarł do szerszej grupy odbiorców, powinnam jeszcze dodać trochę poezji, figur retorycznych i dorysować obrazki. mogłam jeszcze okrasić dziesięciona trzykropkami na akapit, żeby grupa docelowa łatwiej go przyswoiła.
To jest ironia, jakby ktoś nie łapał. EOT z mojej strony.

Poza tym to nie jest temat do rozważania posta Dembola, tylko do rozmów okołoanimcowych.

Coż, jeśli chodzi o haremówki to mnie po prostu one nie śmieszą, ale o tym już pisałam wiele razy. Nie lubię sprowadzania kobiety do roli "przedmiotu który się klei do głównego bohatera, od czasu do czasu dając mu w pysk". Lubię kobiety dla których zdobycie faceta nie jest najwyższym priorytetem życiowym i tyle, co wcale nie znaczy, że będe biczować każdego, kto ogląda tego typu produkcje.

Lubię postacie które z przyjemnością poznałabym i w życiu realnym, które by coś wniosły do mojego życia :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Kwiecień 12, 2007, 10:47:05 pm
Cytuj
O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE!!!!
Gdyby się nie dyskutowało to nie byłoby tego forum. Gust gustem i każdy ma swój, ale jest kilka cech, które powinny w świadomości każdej osoby zapalać lampkę "dobre anime" albo "słabe anime". Sam lubię kilka serii, które w opinii wielu ludzi są kiczowate albo słabe, ale potrafię to dostrzec i zamiast stawiać dane anime/mangę jako coś co powinno się wysyłać w kosmos jako prezentacje najwybitniejszych osiągnięć gatunku ludzkiego traktuje to jako średnie anime, które podoba się mi bardziej niż innym. To trochę jak z kobietami.
Cytuj
ale gadając że banda 14-latków i infantylni 20-latkowie... a jeżeli ktoś jest maniakiem haremówek??? (tak jak ja XD) to co nie ma wyrobionego gustu??? GÓWNO prawda. MA wyroboiny gust... Gustuje w haremówkach... A Love Hinę widziałeś/czytałeś??? (ja i to i to) 1 gostek i 7 lasek... w jednym pensjonacie... zajefajna komedia!!!
Ostatnio ściągnąłem 7 sezonów serialu "That 70's show". Świetna komedia, jedna z moich ulubionych. Przez pierwsze 4 sezony tarzałem się po podłodze ze śmiechu. Przez 2 następne tylko okazjonalnie wybuchałem śmiechem, ale nadal seria trzymała poziom i nie zdarzały się słabe odcinki. Przy siódmym sam dopowiadałem puenty większości żartów. Jakieś 7-8 lat temu widziałem/czytałem Love Hinę i nie powiem podobało mi się, ale potem przeczytałem I's, Pastel, Ichigo 100%, Pretty Face, Negimę itp. i natrafiłem na bardo podobne profile postaci, "zupełnie nieprzewidywalne szczęśliwe zbiegi okoliczności w trakcie których bohater i ucieleśnienie jego marzeń znajdują się sam na sam w przypadkowo intymnej sytuacji", przewidywalne zakończenia, powtarzalne gagi, przedłużanie mangi na siłę, czyli ogólnie wtórność. Nawet najśmieszniejsze żarty powtarzane po stukroć przestają bawić. Mistrzem jest tu zdecydowanie Ken Akamatsu, którego wszystkie mangi są takie same (nawet pod względem designu postaci).
Cytuj
popatrz sobie na NGE... najpierw było anime a potem manga... i co???
Wyjątek potwierdzający regułę? Manga odrobinę lepsza, choć niepotrzebne yaoi pogrążyło ją w moich oczach. Ma jeszcze szanse na porządne zakończenie.
Cytuj
Gdyby gra była w 100% taka jak film/manga to raczej by fajnie nie było co nie???
Skoro autor pierwowzoru włożył sporo wysiłku i poświecił swojemu dziełu kilka lat pracy to jakim prawem goście od adaptacji mogą robić z jego dzieła kompost (a tak jest bardzo często). 100% adaptacje też nie są dobre, ale zdecydowanie wolę trzymanie się oryginału. Bardzo rzadko występuje coś takiego jak dobra selekcja materiału dzięki której można wyrzucić słabsze momenty, fillery (oczywiście bez zmieniania głównych wątków), a zazwyczaj stosuje się proste triki marketingowe, żeby produkt skierować do większej grupy odbiorców (czyli np. obniżenie kryteriów wiekowych).
Cytuj
nie znajdujesz żadnych ciekawych serii... a skąd wiesz że nie są ciekawe oglądałeś?? raczej nie bo jesteś stary i nie marnujesz czasu... raczej usłyszałeś czyjąś opinię i się z nią zgadzasz nie wiedząc o czym tak wogule mówisz...
Widzę, że w_ogóle nie wiesz na czym polega magia doświadczenia. Po prostu widziałem trochę i wiem, że dany typ serii mi nie podejdzie (np. shojo, haremówki, większość sci-fi), ale często sięgam po trailer, recenzję, oceniam designy, czytam skrót fabuły i czasami ściągam nawet kawałki serii z gatunków, które mi normalnie nie leżą. To nie działa na zasadzie: "rzut oka na screen, co za syf, idziemy dalej". Dokonuję selekcji bazując na różnych kryteriach. Normalka.
Cytuj
A mnie się Claymore nie podoba i co???
Załóż temat, podaj argumenty potwierdzające Twoją ocenę to pogadamy.
Cytuj
Chodzi o radość że ma sie co oglądać.... ja przez święta obejzałem 80% ze wszystkich moich animców (to 20% to Naruto XD...) [...] przesadzasz.... Ja Naruto 3 razy obejżałem....
"...but how do we kill the one who has no life" ;)
Gratuluje dużej ilości wolnego czasu. Czy naprawdę uważasz, że kilkukrotne oglądanie Naruto jak czyści czyjś ogródek z plagi wściekłych świnek morskich (taki losowy przykład wypełniacza, zapewne nie istniejącego, który nic nie wnosi i nie jest interesujący, a śmieszyć może raz, góra dwa) nie jest jego marnotrawstwem?

Co do wypalania to chodziło mi, że wypalam tylko serie, które w moim osobistym rankingu dostają oceny 8-10.

Dziękuje za potwierdzenie mojej opinii o fanach niektórych serii. Żaden opis lepiej by tego nie zrobił. Z innych dobrych rad dziadka Dembola proponowałbym zainteresowanie się ortografią i interpunkcją (o kulturze osobistej i netykiecie nie wspominając) bo matura już niedługo. :D

Cytuj
Dajmy sobie spokój, jednakże w jednym tamago ma rację Dembol nie powinien w taki sposób pisać o fanach haremowek bo można się poczuć urażonym.
Precz z poprawnością polityczną. Gdybym chciał pisać, tak żeby przypadkiem nie obrazić nikogo to musiałbym całkowicie zaprzestać pisania. Zawsze znajdzie się ktoś kto może się poczuć obrażony, a wielu jest ludzi, którzy tylko szukają pretekstów, żeby się poczuć obrażonym.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 13, 2007, 05:59:05 am
Czy możemy wrócić do tematu? Bo zaczął się robić burdel... (Szyszko, ja wielokropki bardzo lubię :-D). Wdając się w burdę człowiek nie daje o sobie najlepszego świadectwa...


Nie wiem, czy męscy czytelnicy / widzowie lubią równie mocno postaci męskie, co kobiece. Zawsze mi się wydawało, że wolą kobiety (przynajmniej w tych tytułach, w których są panie dające się lubić ;-)), ale że nie pamiętam, bym była mężczyzną, to nie będę oceniać. Osobiście z pewnością większą wagę przykładam do postaci męskich (oczywiście o ile w danej mandze / anime są panowie dający się lubić :-p), podobnie jak znacznie łatwiej mi rozpoznać męskich seiyuu. Dziwne? No, nie wiem, wydaje mi się, że to raczej... zdrowe ;-).

Szyszko, za Touru to ja, przyznam, nie przepadam. Jest zbyt... idealna? Tak altruistyczna, że czasami się słabo robi :-p. Z Furuby istnieje dla mnie głównie Shigure i Hatori. Reszta jest czymś w rodzaju tła :-p.

Musiałabym mocno myśleć, zanim znalazłabym mangę bądź anime, w których przedkładam postaci kobiece nad męskie. Nawet tam, gdzie panie grają główne role ("Basara", "Beniiro Hero", "Skip Beat", "Tenkuu no Escaflowne") wolę panów. Zdecydowanie. Może gdybym oglądała typowe haremówki bardziej lubiłabym którąś z dziewczyn - tam chłopcy są strasznie nudni :-p. O, już wiem: w "Aa Megami-sama" prowadzi Urd, a w "Tenchi Muyou!" - Ryouko. Ale jak tam lubić facetów, tacy są mydłkowaci...


"Manga czy anime?" - to spór nieledwie odwieczny :-D. Pewna moja koleżanka powiedziała kiedyś, że woli anime, ponieważ "jest kolorowe i się rusza" :lol:; nie, nie miała 5 lat ani nawet 10. Gdzieś koło 18-stki była chyba wtedy. To kwestia gustu. Ja kiedyś również wolałam anime (być może właśnie dlatego, że 'jest kolorowe i się rusza', a może dlatego, że są w nim seiyuu ;-)), teraz traktuję m/a na równi. Są mangi, które podobają mi się bardziej, niż ich adaptacje, ale bywa też na odwrót. Np. wolę anime "Hagane no Renkinjutsushi" od mangi (przynajmniej do tego momentu, kiedy są zgodne), bo w serialu znacznie bardziej rozbudowane są postaci Roya i Hughsa - moje ulubione, gdyby ktoś miał wątpliwości ;-). Później anime za bardzo odbiega od mangi, żeby móc je porównywać; podobają mi się pomysły realizatorów serialu, ale przebieg komiksu również jest niesamowity.

Szyszko, w Furubie ani w Ouranie nie było chyba cenzury, co?...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: tamago w Kwiecień 13, 2007, 07:41:20 am
XD!! Czekałem na taką reakcję!!!  :lol:

Cytuj
naprawdę mnie wkurzyłeś, patrz, jakiego posta walnęłam.

wybacz, wybacz lecz zbądziłem... :cry:

Cytuj
Liczba trzykropków w poście jest odwrotnie proporcjonalna do dojrzałości osoby piszącej. Zostało to udowodnione na zajęciach z psychologii społecznej, semestr piąty. Tak więc swoim postem niestety udowodniłeś to co mówił Dembol...

...powiedzmy...że...ja...tak..lubię ...pisać...taki...znak...rozpoznawc zy... XD

Cytuj
Np. do takiego Peace Makera wepchnięto sporo elementów komediowych

Też nie miałem okazji zapoznania się z tym tytułem...

Cytuj
Tamago..., post akurat na osta...

XD to już drugi... chociaż w poprzednim było 80% pojazdu po pewnaj osobie... ale przeprosiłem jak ciśnienie spadło...

Cytuj
Cytuj
Dajmy sobie spokój, jednakże w jednym tamago ma rację Dembol nie powinien w taki sposób pisać o fanach haremowek bo można się poczuć urażonym.  


Precz z poprawnością polityczną. Gdybym chciał pisać, tak żeby przypadkiem nie obrazić nikogo to musiałbym całkowicie zaprzestać pisania. Zawsze znajdzie się ktoś kto może się poczuć obrażony, a wielu jest ludzi, którzy tylko szukają pretekstów, żeby się poczuć obrażonym.


nie jesteś maniakiem haremówek to nie wiesz... może i lepiej dla ciebie... to naprawdę może ogłupić... :)

Cytuj
bo matura już niedługo


...niestety...

Cytuj
Szyszko, ja wielokropki bardzo lubię  :D

XD to tak jak ja... XD!!!

Cytuj
Ja kiedyś również wolałam anime (być może właśnie dlatego, że 'jest kolorowe i się rusza', a może dlatego, że są w nim seiyuu


u mnie to zależy od tytułu... LH jest lepsze w formie mangi... Nrauto raczej (wg mnie) tak samo dobre (???), NGE na pewno anime lepsze (chociaż w mandze dzieją się dziwne rzeczy)

Cytuj
Jakieś 7-8 lat temu widziałem/czytałem Love Hinę

 :shock: to aż takie stare nie jest... czekaj... chociaż może być... ale manga... anime zaczeło powstawać gdy ukazał się 7 lub 8 tomik... na 100% czytałeś...
................................... ........................
:::Co ja mogę za to, że lubię kropki???:::
................................... ........................
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 13, 2007, 07:55:51 am
Oj, Nakago, przez Ciebie teraz siedzę i sie zastanawiam czy są jakieś anime, w których odruchowo bardziej lubiłem postać kobiecą niż zasługującą na to dużo bardziej postać męską :D Jednak jest to chyba z góry skazane na porażkę ;)

W każdym razie są tytuły z kobiecymi wabikami, w których jednak dużo bardziej lubiłem postacie męskie: Angel Sanctury, Scrapped Princess, He Is My Master, Jyu-Oh-Sei; więcej by się uzbierało. Ale pewnie są też tytuły gdzie samcze instynkty biorą górę ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 13, 2007, 08:10:29 am
Jak mawiają, opinia jest jak dupa - każdy ją ma, co nie znaczy że trzeba ją wszystkim przedstawiać  ;) . Dlatego popieram Nakago, wróćmy do tematu (tak, jak też lubię wielokropki i z niepokojem zaczęłam przeglądać swoje wcześniejsze posty po Szyszkowej informacji  :lol: ) 8) . I

Nakago, faktycznie trudno o wyraziste i krwiste postaci kobiecie w anime, które by na dodatek wzbudziły moją sympatię. Ale być może wynika to z pewnej naszej kobiecej skłonności do bishów...  :lol:  
Jeśli chodzi o Tohru, to też mnie irytuje swoją nadludzką dobrocią i anielskim charakterem  :badgrin: . Moją ulubioną postacią z tej serii była przyjaciółka Tohru, ta parapsychologiczna  :lol: . Szkoda, że pojawiała się tak rzadko...

Co do sporu "manga czy anime?" - jeśli chodzi o samą fabułę i kreskę, to zdecydowanie manga. Ale anime ma pewną przewagę - po pierwsze muzyka  8), po drugie seiyuu (jednak dodają życia postaciom, co by nie mówić).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 13, 2007, 10:40:58 am
szyszkowy wyjaśniacz: wielokropek jest normalnym żywym i uroczym znakiem interpunkcyjnym, tez go lubię i używam, tylko chodzi mi o sytuację, kiedy tekst staje się uciążliwy poznawczo dla czytajacego (to było brane pod uwagę) porównanko:

Nakago :P
Nie wiem, czy męscy czytelnicy / widzowie lubią równie mocno postaci męskie, co kobiece. Zawsze mi się wydawało, że wolą kobiety (przynajmniej w tych tytułach, w których są panie dające się lubić ), ale że nie pamiętam, bym była mężczyzną, to nie będę oceniać.

Nie wiem... czy męscy czytelnicy...widzowie lubią równie mocno postaci męskie, co kobiece.... Zawsze mi się wydawało, że wolą kobiety... (przynajmniej... w tych tytułach, w których są panie dające się lubić... ), ale że nie pamiętam, bym była mężczyzną... to nie będę oceniać...

prosze porównac uciążliwość obu tekstów. Nie chodzi o samo użycie tylko częstość użycia.

BTW, tamago, i  tak Cię lubię.

po drugie: faktycznie zapędziłam się walą "mangi" zamiast "shounen mangi". moja wina, przepraszam, wydarłam sie myśląc o jednym, a pisząc o drugim. Z określenia "inne lekkie prrodukcje" nie można było wywnioskować, że komedie, haremówki i fantazy nie podpadają pod mój "rage" . jeszcze raz przepraszam.

Ech, wracając do tematu - jak już mówiłam, w swoim lubieniu postaci kieruję się tym,że chciałabym poznać takiego kogos w życiu (przynajmniej jeśli chodzi o kobiety, bisze podlegają troszki innym kryteriom). Tohru była pierwszą kobietą ever, którą chciałabym poznać z anime i traktuję ją wielce sentymentalnie :P
teraz mój szacun ma Chidori. Za ten wachlarz :)
Hm, Wilku, choć w Scrapped Princess postacie męskie sa fajne, to jakby odjąć im biszność, działającą na przydatki to kobiety są równie fajne :) w moim przypadku bisze po prostu dostały punkty za biszność i to wysunęło ich na prowadzenie :P
Nakago - WRESZCIE ktoś kto doczenia mangę Alchemika :) moja opinia pokrywa się z Twoją co do joty, więc sie nie bedę powtarzać (dodam tylko: Chińczyk rządzi :P)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shino w Kwiecień 13, 2007, 03:16:30 pm
Cytat: "Szyszka"
prosze porównac uciążliwość obu tekstów. Nie chodzi o samo użycie tylko częstość użycia.
to pewnie tylko moje odczucie ale przy czytaniu drugiego pod koniec mialem deja' vu ;) i dopiero pod koniec uznalem, ze przed chwila to czytalem :D tak zadnej roznicy nie bylo :D
Cytuj


Nie wiem... czy męscy czytelnicy...widzowie lubią równie mocno postaci męskie, co kobiece.... Zawsze mi się wydawało, że wolą kobiety... (przynajmniej... w tych tytułach, w których są panie dające się lubić... ), ale że nie pamiętam, bym była mężczyzną... to nie będę oceniać...
postacie kobiece maja niektore atrybuty pozwalajace je lubic :D ale nie zmienia to faktu, ze w wiekszoci sa strasznie jednowymiarowymi postaciami.. ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Kwiecień 13, 2007, 03:27:25 pm
Nie wiem czy ktoś czytał, ale w nowym numerze Otaku [4], jest taki krótki felietonik, "Narzekania Anime-Dziada".
Seba,  [który zresztą kostki dla mojego kumpla nie sprowadził :x] pisze, że Nowe anime "ssie pałkę". No i w sumie ma trochę rację, chociaż sam wiele nie oglądałem klasycznych tytułów, to jednak oglądając nowe tytuły coraz częściej wydaje mi się , że to już gdzieś widziałem. Nowym autorom brak pomysłów, czasami do tego stopnia, że można przewidzieć zakończenie serii już po 2-3 epkach.

Po starsze tytuły nie sięgam zbytnio, głownie dlatego, że jakoś mnie nie kręcą, nie wiem czemu, kwesta gustu chyba. No i też nie lubię jakieś strasznie starej kreski, po prostu dla mnie jest brzydka.

Tak więc istnieje sobie podział na młodzików i dziadków.
Więc młodzik forumowy pyta się jakiegoś forumowego dziadka, jak widzi ten problem, i co sądzi o "młodzikach" ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 13, 2007, 03:55:01 pm
Ja jestem wewnętrznie rozdarty: z jednej strony lubię dobrą jakościowo grafikę, którą w większości gwarantują nowe pozycję; z drugiej tym nowym pozycjom brakuje w dużej mierze oryginalności. Tak jak i @ często mam wrażenie, że gdzieś to/go/ją już widziałem. A to odbiera przyjemność oglądania większości anime.

Choć nie wiem czy można powiedzieć, że kiedyś robiono lepsze anime. Można by kiedyś siąść przy animenfo i przeglądnąć rok po roku tytuły zastanawiając się ile z nich w danym roku nas zainteresowało. Wyjdzie wtedy, który rok uznamy za najlepszy i czy rzeczywiście kiedyś (w naszym mniemaniu) robiono lepsze anime.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 13, 2007, 07:50:35 pm
Cytuj
Lubię kobiety dla których zdobycie faceta nie jest najwyższym priorytetem życiowym

Jakoś to tak feministycznie zabrzmiało...
Cytuj
które by coś wniosły do mojego życia

Czteropak biszow wystarczy??
Cytuj
"dobre anime" albo "słabe anime".

Z względu na mnogość rożnych gustów są to pojęcia względne i różne tytułu rożne osoby pod nie podstawiaj, przy czym jest duże prawdopodobieństwo że wzajemnie się wykluczają.
Cytuj
a wielu jest ludzi, którzy tylko szukają pretekstów, żeby się poczuć obrażonym.

Tylko czy to oznacza że mamy im to ułatwiać??
Cytuj
...powiedzmy...że...ja...tak..lubię...pisać...taki...znak...rozpoznawczy... XD

HEJ ?! Prawa zastrzeżone!!

Jutro dam nowy mini felietonik!!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 13, 2007, 08:04:39 pm
Freyu, apelujesz o kulturę w temacie, a sam nie dajesz dobrego przykładu tymi pierwszymi dwoma zdaniami >< Te przytyki wnoszą coś do rozmowy, poza flejmem?

A felieton z chęcią przeczytam.

EDIT:
Przepraszam: sarkastycznych tekstów. Co nie zmienia charakteru mojego poprzedniego pytania.

ps. ta wycieczka osobista też była potrzebna?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: flowingwater w Kwiecień 13, 2007, 08:13:20 pm
Cytuj
Liczba trzykropków w poście jest odwrotnie proporcjonalna

ten znak to "wielokropek"... ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 13, 2007, 08:29:30 pm
Cytuj
Freyu, apelujesz o kulturę w temacie, a sam nie dajesz dobrego przykładu tymi pierwszymi dwoma zdaniami >< Te przytyki wnoszą coś do rozmowy, poza flejmem?

Chyba naprawdę potrzebujesz snu..., tam nie ma żadnych przytykow!!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 14, 2007, 06:13:43 am
Freyu, to zależy, co kto uzna za 'przytyk'. W świetle obecnych 'feministek walczących' takie porównanie może być źle odebrane.

Z tym zdobywaniem faceta to chodzi o to, że dziewczyny / kobiety w anime dzielą się na większość, która za facetami goni, i mniejszość, której to wisi. Jak w końcu będą miały tego swojego mężczyznę, to tak jakby... mimochodem. Nie o to im chodzi przez cały czas, w każdym bądź razie. Dla tej części żeńskiej widowni, która za sens życia nie uważa przespania się z pierwszym, co to na to wyrazi ochotę, albo byle szybszego wyjścia za mąż i rodzenia dzieci, postawa większości żeńskich postaci w anime bywa... przykra, że tak powiem. Nie wiem, może jestem feministką, bo posiadania (?) mężczyzny nie uważam za cel życia i jednyny wyznacznik szczęścia. Dlatego rozumiem, o co chodzi - życie kobiety, również dziewczyny, nastolatki, niekoniecznie zamyka się na 'konieczności' posiadania chłopaka. Są dziewczyny, którym chłopacy zwisają, a jak już jakiegoś mają i im przeszkadza w czymś dla nich ważnym, to go zostawią i cześć. Bywają ważniejsze rzeczy, niż chłopacy. Ważniejsze, niż posiadania męża. Również kobiety mają różnie ustawione priorytety, nie jesteśmy wszystkie takie same. Nie robią nas według jakiegoś szablonu i nie wyjmują wszystkich z tej samej formy. Część potrzebuje mężczyzny i rodziny, a część - nie. Zupełnie, jak mężczyźni; tylko może w odwrotnych proporcjach...

O, teraz mogę powiedzieć, że w takiej mandze / takim anime, jak "Hana Yori Dango", gdzie jednak facetów jest więcej, wolę postaci żeńskie: Tsukushi i Tsubaki. To są prawdziwe 'kobiety z jajem' :lol:. Mają większe jaja, niż wszyscy faceci razem wzięci w tej serii :-p.


Cytat: "Frey Ikari"
Cytat:
które by coś wniosły do mojego życia  

Czteropak biszow wystarczy??

Przeginasz. Szyszka pisała, o czego wnoszenie jej chodzi.

Touru to taki typ dziewczyny, której właśnie nie chodzi o zdobycie chłopaka (to jej, ostatecznie, w mandze, wyjdzie przypadkiem ;-)), o to, by ktoś się w niej zakochał, o to, by ona zakochała się w kimś. Chodzi jej o szczęście wszystkich osób dokoła. Robi bardzo wiele, by uszczęśliwić, kogo tylko może. Jest, normalnie, ucieleśnieniem świętej - nawet ludzi, którzy ją krzywdzą, stara się nie urażać, pomaga im, schodzi im z drogi, jeżeli nie może inaczej. To nie idiotka, robiąca słodkie oczy do każdego bisha, jakiego najdzie (a w tej serii fanservice dla kobiet jest całkiem spory ;-); chodzi o bishów ubranych, ale tacy w zupełności mi wystarczają :-D). Jest naiwna, owszem, jest też słodka w tej swojej naiwności. Może nawet przsłodzona (wielkość jej oczu jest zdecydowanie przesadzona, a zachowanie zazwyczaj koszmarnie wyidealizowane). Jednak jaka to miła odskocznia po tych wszystkich 'normalnych' kobietach 'walczących' o mężczyzn...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 14, 2007, 12:17:01 pm
A mnie właśnie oświeciło - moją ulubioną bohaterką animcową jest Nodame!  8)  Chyba właśnie dlatego, że ma więcej wad niż zalet, na dodatek większość z nich to moje własne  :badgrin: .
Nawet mnie nie irytuje jej wiernopoddańcze uczucie do Chiaki'ego, to po prostu jedna z cech jej osobowości  :) . Zresztą, o ile dobrze odczytuję kiedrunek, ku któremu zmierza ta historia, Nodame znajdzie swój cel w życiu i raczej nie będzie to rodzenie dzieci Chiaki'emu...  8)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 14, 2007, 05:53:06 pm
Cytuj
Są dziewczyny, którym chłopacy zwisają, a jak już jakiegoś mają i im przeszkadza w czymś dla nich ważnym, to go zostawią i cześć.

Moim zdaniem to okrutne są te dziewczyny..., chłopak się stara a tutaj "zostaw mnie, przeszkadzasz mi w...(miejsce na wymienianie)". Moim celem jest znalezienie takiej dziewczyny by było nam ze sobą dobrze, może i ktoś będzie maił mi za złe za to że ktoś taki jak ja odwołuje się do Boga, ale po to jest kobieta i mężczyzna by być razem. Prawa natury też o tym dobitnie świadczą... Taki już staromodny jestem... :?
 
Cytuj
Frey Ikari napisał:
Cytat:
które by coś wniosły do mojego życia

Czteropak biszow wystarczy??  

Przeginasz. Szyszka pisała, o czego wnoszenie jej chodzi.

Możliwe że przeoczyłem..., jednakże ja bym się cieszył z czteropaka Rei... ;)

----------------------------------- Dobra teraz mini felietonik!! -----------------------------------
Nie podoba mnie się…
Nie lubię…
Może jak nie będzie nic innego…
Nawet może być…
O tego szukałem!!

Czyli co i za co lubimy oglądać, czego szukamy w anime.

Ja np. nie lubię komedii tak ogólnie. Dlaczego napisałem „tak ogólnie” a nie zwyczajnie „ nie lubię komedii”?? Z tej przyczyny że jedną bardzo lubię i teraz 3 sezon oglądam, dlatego przeciwieństwie do Danbola nie stawią na tym gatunku krzyżyka i tyle, bo jest to raczej zbyt pochopne. Bo jeśli spodoba mu się anime Anie będzie haremową to co nagle zmieni zdanie…, wątpię. Dla mnie gatunek jest uogólnieniem bo Anie rzadko kiedy jest jednym, najczęściej łączy dwa i więcej gatunkow. Co więc potrzebujemy by anime się nam spodobało??

Fabuła- bardzo ważny element, bez niego anime może być wypasione do granic możliwości a i tak szkoda będzie mi na niego czasu. Dobra fabuła nie raz ratuje serię i sprawia że ma taką popularność że jest robiona druga seria.  Nie od dziś wiadomo że bez jakiej takiej historii animek z czasem staje się zbyt nużący… No i oczywiście niech ta fabuła będzie spójna i w marę logiczna aczkolwiek jeśli inne elementy są dostatecznie dobre to większości fanów ‘przegryzie” jej niedostatki…

Bohaterowie- każdy potrzebuje innych więc trzeba zrobić je takie by nikt nie narzekał. Osobiście lubię gdy mają ładnie rozbudowaną osobowość a nie są bo są. Gdy jest zbyt „płytki” to zwyczajnie nie podoba się widzowi i szybko o nim zapominamy. A przecież bohaterowie są wizytówką anime!!

Muzyka- ważne by nie przeszkadzała, to jest takie rozsądne minimum… Jednakże lepiej by w jakiś sposób chwytała, chociażby w oppeningu i endingu. Oczywiście było by wspaniale gdyby mużyka była extra bo nawet jeśli seria nie będzie miała TOP popularności to już muzyka z Anie nabije trochę kasę…

Oprawa graficzna- bez niej Anie nie istnieje, brzydko narysowane Anie jest paczką gwoździ do jej trumny… Może mieś rewelacyjną fabułę, powalającą muzykę, olśniewających bahaterow i paść prze nieciekawą oprawę graficzną. Za to gdy oprawa graficzna jest powalająca to cała reszt wystarczy że będzie średnia.

Osobną kwestią są osoby użyczające głosu bohaterom , tutaj ważne jest dobranie i sama jakoś tych osób.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Col. Frost w Kwiecień 14, 2007, 06:25:59 pm
Cytat: "Frey Ikari"
Ja np. nie lubię komedii tak ogólnie.

Masz do tego pełne prawo. W każdym razie ja uwielbiam komedie. Od nich zaczęła się moja przygoda z anime. Moim zdaniem ten rodzaj humoru jest jedyny w swoim rodzaju i nigdzie poza m&a go nie znajdziesz. Zresztą w niemal każdym anime, nawet w tych poważnych, jest jedna lub dwie scenki takie właśnie żywcem wyrwane z tych "głupszych" komedii. Właściwie to ja uważam, że postawa typu ja nie lubię tego gatunku jest, żeby nikogo nie urazić, niewłaściwa. Przecież każdy może znaleźć zawsze tą jedną perełkę w wydawałoby się nielubianym gatunku. Dokładnie tak jak to Fray powiedział o tym tajemniczym anime, którego już trzeci sezon ogląda (BTW może zdradzisz tytuł?? ;) ) No, ale o gustach się nie dyskutuje.

Cytat: "Frey Ikari"
Dobra fabuła nie raz ratuje serię

Cytat: "Frey Ikari"
brzydko narysowane Anie jest paczką gwoździ do jej trumny… Może mieś rewelacyjną fabułę, powalającą muzykę, olśniewających bahaterow i paść

Niektórzy mogą stwierdzić że jedno przeczy drugiemu :p

Cytat: "Frey Ikari"
każdy potrzebuje innych więc trzeba zrobić je takie by nikt nie narzekał

To by ich ze 50 musiało być żeby każdy chociaż jednego lubił :lol: Ale fakt dobry bohater to podstawa. Zastanawialiście, się czemu zawsze najfajniejsza postać jest jakimś pobocznym bohaterem, a główny jest, co by nie rzec, biedny??

Cytat: "Frey Ikari"
ważne by nie przeszkadzała, to jest takie rozsądne minimum

A ja lubię kiedy muzyka wpasowuję się idealnie w sytuację przedstawioną na ekranie. Według mnie muzyka najlepiej oddaje klimat. Jest ważna przede wszystkim w poważnych produkcjach, bo w komediach można się obejść bez niej :D

Cytat: "Frey Ikari"
Osobną kwestią są osoby użyczające głosu bohaterom

Tutaj nie mam się do czego przyczepić. Jeszcze się nie spotkałem, żeby głos w japońskim dubbingu mi do postaci nie pasował. Co innego o dubbingach angielskim, polskim i innych. Dlatego między innymi wolę oglądać animce z oryginalnym dźwiękiem.[/quote]
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 14, 2007, 07:19:23 pm
Frey, mówi się, że każda potwora znajdzie swojego amatora :lol:. Aczkolwiek ładniej brzmi obszerniejsze przysłowie z Dalekiego Wschodu (nie pomnę, chińskie czy japońskie), coś w stylu: 'na każdą kobietę przypada jeden mężczyzna, który ją znieść i wytrzymać może. A na każdego mężczyznę jedna taka kobieta'. Zatem szansę masz ;-).

Pisałam przecież: są kobiety, którym zależy przede wszystkim na mężczyznach, i są mężczyźni, których celem życia jest znalezienie odpowiedniej kobiety. Ty się do takich osób zaliczasz, a ja - nie. I tyle.

Okrucieństwo 'takich dziewczyn'... Wolałbyś obłudę? Bo albo powie prosto z mostu, że nie chce być z danym chłopakiem, albo będzie kłamać. Chłopaków zostawiających dziewczyny również to tyczy. Pewnie, lepiej się pobrać i męczyć przez całe życie :roll:. Powodzenia.

Eot.


Co lubię w m/a, to sport. Prawie każdy. Na razie, bez zmian, nie potrafię się przekonać do baseballu. Footballowi amerykańskiemu się udało, dzięki "Eyeshield 21" :-D. Teraz nawet chyba rozumiem zasady tej gry... ;-). Najulubieńszy sport: zdecydowanie piłka nożna. Europejski football, znaczy się. Soccer, żeby nie było nieporozumień :lol:. Poza tym koszykówka i siatkówka. To są chyba zresztą najbardziej popularne dyscypliny w mangach i anime 'trafiających' do nas, nieznających języka japońskiego. Z tej tematyki nie podobało mi się na razie "Kattobi Itto" (manga); przemęczyłam chyba trzy tomy, wystarczyło.

Czego nie lubię: haremówki shounen. Podchodziłam do kilku tytułów i nie przebrnęłam (również przez LH). Haremówki shoujo zwykle mogą być ;-).

I jeszcze komedie absurdu, vide ES, PPP, FLCL... To dla mnie za 'mądre'.

Z pozostałych typów / gatunków / rodzajów zawsze coś mi się spodoba. A coś nie. Lubię większość shoujo, ale nie wszystko, większość yaoi / shounen ai, ale nie wszystko ("Fish in the Trap" anime - koszmaroza :-(), większość shounenów, w tym 'ciągutki' ("Bleach", "Naruto" ;-)), ale nie wszystko, sporą część gekigi, którą do tej pory poznałam... Lubię obyczajówki, sensacje, kryminały, dobranocki, fantasy, s-f, dramat - ale nie wszystko. Jeśli coś pominęłam, to pewnie też to po części lubię :-D.


Na muzykę w anime zwracam niewielką uwagę, rzadko rzuca mi się w uszy jakiś kawałek z backgroundu. Dlatego ona nie decyduje o tym, czy anime mi się spodoba. Tym bardziej, że muzyka do tych produkcji jest zwykle dobrze dobrana. No, ludzie, jeśli znacie HYD TV, to zrozumiecie: kto wytrwale przecierpiał skrzypce Ruiego i całe tło tamtejsze, poradzi sobie z każdym soundtrackiem :-p. A tę serię lubię... ;-).

Grafika... hm... potrafi zniechęcić, ale nie musi. W HYD nie należała do najładniejszych, podobnie jak animacja. Co mnie od tego tytułu wcale nie odstręczało. Ale już w "Gankutsuou" nie mogłam znieść tego, co widziałam. Przetrwałam w bólach jeden odcinek i spasowałam. To było zbyt artystyczne, jak na moje nerwy :-p. Zresztą, ja jestem graficznie ślepa, niestety (?). Czytam albo słyszę: 'postaci się starzeją wraz z serią', 'on ma tutaj za długą twarz, a ona tam niepropoporcjonalne nogi', 'ta perspektywa jest do bani' - i muszę wierzyć (albo nie ;-)) na słowo, bo sama tego nie widzę. Co ma tak samo złe strony, jak dobre :-D.

Fabuła i postaci to dla mnie dwie decydujące cechy. Uzupełniające się nawzajem - i uzupełniane przez to nieuchwytne 'coś', co jedne historie mają, inne nie, a jeszcze inne mają tego w nadmiarze i też im na dobre nie wychodzi. Np. w "Kattobi Itto" jest IMO za dużo kompletnie zbędnej brutalności; wystarczyłby sam football. Za to w "Slam Dunku" brutalność wydaje się pasować, mimo że czasem dochodzi tam do naprawdę poważnych burd i krew się leje. Czy sprawia to wiek postaci (podstawówka a liceum), czy podejście do tematu - nie wiem.


Pułkowniku, wcale nie jest tak, że zawsze bardziej się lubi postać poboczną - znam całkiem wiele osób, które jako ulubionych bohaterów w Hagarenie deklarują Ala albo Eda (osobiście gustuję w Royu i Maesie ;-)). W "Iryuu -Team Medical Dragon-" wręcz uwielbam doktorka Asadę, a to główny mieszacz :-D. W "Black Jacku" dość trudno lubić kogokolwiek bardziej, od postaci tytułowej, bo nikogo się równie dobrze nie poznaje :-(. "Gravitation" istnieje dla mnie dzięki Yukiemu :-D. W HYD Tsukushi jest całkiem do rzeczy, Tsukasa też jest IMO najlepszą postacią męską - główna para. Ktoś nie lubi Miyu?... ;-) Zgodzę się, że najczęściej wybiera się postaci poboczne, ale nie, że zawsze.

Dlaczego? Bo jest ich więcej :lol:, przez co mogą mieć bardzo urozmaicone charaktery i osobowości, dzięki czemu jest w czym wybierać :-D. Wiadomo, że czytelników / widzów jest tylu, że nie sposób każdemu dogodzić. Zna(ła)m ludzi, którzy za najlepsze postaci w FY uznawali Miakę i Tamahome... litości... ;-).


A jeśli koniecznie chcesz zobaczyć kompletnie niepasujących / niepotrafiących grać seiyuu, to weź się za HYD. Skręt uszu gwarantowany w 99,9% :-p. O, już wiem, i momentami nie podobała mi się gra Minako Komukai w "Whistle!". Ale że to było jedyne anime z jej udziałem... ;-).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 14, 2007, 07:36:08 pm
Jak dla mnie muzyka w anime jest bardzo ważna bo buduje nastrój i klimat.
Nie mówię że pozostałe elementy są mniej ważne bo anime jest świetne jak wszystkie elementy są na wysokim poziomie.
Chociaż nawet jeśli anime jest ciekawe fabularnie i muzycznie ale ma brzydką kreską to mi się nie spodoba.
Dlatego evangelion to numer 1.Bo tam każdy z tych elementów jest perfekcyjny.
A w większości anime zawsze jest jakaś słabość.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 14, 2007, 08:30:09 pm
Heh, no to teraz się narażę (i robię to z pełną świadomością) - ale podkreślam, że jest to jedynie moje własne zdanie. Otóż nie rozumiem, czym ludzie się tak zachwycają, jeśli chodzi o NGE  :roll: . Dla mnie jest to seria niestrawna i przekombinowana, nie mówiąc o tym, że ponura i nihilistyczna w wymowie.

Ale wracając do tematu, czyli co cenię w anime/mandze  :) .

1. Przede wszystkim - żeby mnie zaintrygowała fabuła. A że sporo już widziałam i czytałam, to nieczęsto się to zdarza  :p . Ale nie chodzi mi tylko o nowatorstwo czy twórcze podejście do tematu, równie ważne jest, czy dana seria/manga wzbudzi we mnie jakąś refleksję, postawi niebanalne pytania, obudzi pewnien niepokój. Do takich serii zaliczam np. "Juuni Kokki", "Gunslinger Girls", "Jin - Roh", "Grobowiec Świetlików" i sporo innych.

2. Kolejnym wyznacznikiem jest zdolność do poruszenia moich emocji. Jeśli dana seria mnie śmieszy, wzrusza, bawi, budzi napięcie, ciekawość dlaszego biegu wydarzeń, jeśli czekam w napięciu na następny odcinek/tomik - to już dużo znaczy. Jeśli bohaterowie mnie śmieszą, wkurzają, wzruszają do łez, budzą współczucie, sympatię, podziw, a nawet niepokój - wtedy wiem, że anime/manga mi się podoba. Nie musi być przy tym szczególnie ambitna czy głęboka (choć czasem bywa). Tu dla mnie przykładem takiego anime jest "Ouran Host Club", "Vision of Escaflowne", "Fantastic Children", "Fruits Basket".

Gdzieś pomiędzy punktem 2 i 2 mieszczą się takie serie jak "Honey and Clover" czy "Nodame Cantabile" - obyczajowe serie dla starszej widowni, z pewną dozą humoru ale też i z poważniejszym wydźwiękiem.

3. Jeszcze inną, ważną kategorię stanowią dla mnie serie nietypowe - albo absurdalne ("Jungle wa itsumo Hale nochi Guu", "Sakigake!! Cromartie Koukou"), albo o wysokim poziomie abstrakcji ("Paranoia Agent"), bawiące się konwencją i nawiązujące swego rodzaju dialog z widzem ("Ergo Proxy").

4. No i "last, but not least" - dobre bitewne shounen  8) . Tak, jestem na bieżąco z "Bleach'em" i "Naruto" (oczywiście mangą, fillery w animowanych wersjach tych serii przyprawiły mnie o ból zębów), bardzo lubię też "Hunter X Hunter" i "Satan 666".
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Krova w Kwiecień 14, 2007, 09:52:06 pm
A styl?


STYL ANIME to najważniejsza rzecz! Styl często jest jednoznaczny z klimatem animki, ale bywa że styl jest niezależny od klimatu :P


 Fabuła, kreska, muzyka, animacja postaci - to wszystko składa się na styl jakby się zastanowić. Dlateog za anime stylowe uznaję te, które wszystko mają na wysokim poziomie +dodatku pokroju fantastyczne walki czy dobry humor.

Dlatego ja nie kombinuję - mówię, że anime jest stylowe=wszystko jest na wysokim poziomie ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Col. Frost w Kwiecień 14, 2007, 10:19:44 pm
Cytat: "Domino76"
no to teraz się narażę (i robię to z pełną świadomością) - ale podkreślam, że jest to jedynie moje własne zdanie. Otóż nie rozumiem, czym ludzie się tak zachwycają, jeśli chodzi o NGE Rolling Eyes .

Nie martw się, jestem z tobą. Seria fajnie się zapowiadająca, ale od około 20 epa to już jest tragedia, a zakończenie dajcie spokój. Nie mówiąc już o paru bohaterach (nie powiem jakich bo widziałem że jest sporo ich fanów na tym forum :p )

Ale powróćmy do rzeczy ;) :
Dla mnie osobiście najważniejsze jest, żeby anime potrafiło mnie zaskoczyć. Nie jak w przypadku np. amerykańskich filmów, gdzie niemal wszystko jest do przewidzenia, a niemal wszystkie filmy do siebie strasznie podobne. W anime tego nie ma. Jest naprawdę niewiele serii, w których można przewidzieć co się za chwilę stanie. To właśnie uwielbiam w anime  :D

Oczywiście klimat, fabuła też są ważne no bo nawet jeżeli anime zaskakuje, a ma kiepską fabułę, to wiadomo że nie obejrze ;) Muzyka też jest ważną rzeczą, bo przecież to ona tworzy klimat. Może nie wszyscy zwracają na to uwagę, ale na prawdę wiele scen bez muzyki byłoby po prostu niczym. Natomiast na kresce tak na prawdę mi nie zależy. Jest mnóstwo anime ze słabą kreską, które są wspaniałymi produkcjami i tyle samo anime ze świetnie dopracowaną kreską, które są knotami. Kreska naprawdę nie jest specjalnie ważna. no, ale to moje zdanie :D
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 15, 2007, 08:25:47 am
Nie potrafię powiedzieć, na co konkretnie zwracam uwagę.

Jeśli anime mnie wciągnie, to oglądam, a nie zastanawiam się dlaczego dokładnie mi się ono podobało. Anime może być głupie (jak Tenjou Tenge) ale gdy jest dynamiczne, efektowne, ma przepiękną kreskę i animację, to oglądnę. W Yami to Boushi to Hon no Tabibito zabrakło tego dynamizmu i się totalnie zanudziłem. Jednym słowem: seria nie może nudzić, musi wciągać i przykuwać do ekranu. Sama oprawa audiowizualna tego nie zapewni, sama fabuła też. Liczy się dobra reżyseria. Nawet słaba historia może być dobrze wyreżyserowana i przedstawiona. Karas dla przykładu - prosta historia, ale za to genialna oprawa audiowizualna i przedstawienie świata, do tego niesamowicie dynamiczne.

Zaraz za reżyserią jest kreska i animacja na równi z wewnętrzną spójnością fabuły. Takie Shinig Tears - fajna kreska, fajna fabuła, dynamiczne... a nie mam zamiaru tego oglądać przez masę kiczowatych i bezsensownych scen, irracjonalnych walki itp.

Straszliwie też denerwuje mnie brak krwi, gdy ta krew powinna być. Nie uznaję w tym miejscu konwencji. Strasznie mnie to wkurza i źle nastawia do danego anime. Tu chodzi o tą konsekwencję: jeśli ktoś dostaje postrzał lub ranę od miecza, to powinien krwawić. Chyba że jest cyborgiem :roll:

Napisałem się tyle, a wystarczyłoby napisać jak Krova:

STYL!! Anime musi mieć STYL :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 15, 2007, 08:45:41 am
Cytat: "Col. Frost"
Jest mnóstwo anime ze słabą kreską, które są wspaniałymi produkcjami i tyle samo anime ze świetnie dopracowaną kreską, które są knotami. Kreska naprawdę nie jest specjalnie ważna. no, ale to moje zdanie :D


True, true  8) . Gdyby selekcjonować anime pod kątem kreski, to nigdy bym nie obejrzała "Fantastic Children", a uważam, że jest to jedna z najlepszych serii ostatnich lat. Postaci rysowane są podobnie jak w serialach dla dzieci z lat 80, co początkowo mocno irytuje, ale już po pierwszym odcinku fabuła tak wciąga, że oderwać się nie można  8) . Nie mówiąc o oryginalnym pomyśle i przejmującym rozwiązaniu pewnych zagadek... (ach, ten odcinek, po którym zrozumiałam o co chodzi w endingu!)  8) No i do tego ta muzyka..! <3

A jeśli chodzi o powody, dla których w ogóle lubię anime/mangę, to chyba nie będę oryginalna - głównie z powodu "krwistości" bohaterów (miałam dość przesłodzonych, wyidealizowanych i płaskich postaci z filmów/komiksów amerykańskich i europejskich) oraz nieprzewidywalnego zakończenia. Co prawda, im więcej oglądam, tym trudniej mnie zaskoczyć. Ale np. zakończenie "Chrono Crusade" wciąż potrafiło mnie poruszyć - szczególnie, że seria była dość irytująca i miałka (to japońskie wyobrażenie zakonnicy...  :roll: ), a oglądałam ją głównie dla zabicia czasu (nomen omen  :badgrin: ).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 15, 2007, 09:09:34 am
Wilku, cyborgi to po części ludzie - też krwawią ;-). Mogą nie krwawić (tylko np. tryskać iskrami, częściami albo olejem) androidy i inne roboty.

Co do krwi w anime, to bywa jej za dużo. Zazwyczaj. W mandze też. Nawet Ashitaka powinien umrzeć z wykrwawienia, zanim go zdążyli odratować. Jedyny tytuł, gdzie krew była pokazana wg mnie w rozsądnej ilości i ilość ta miała swoje konsekwencje, to Kodocha manga. To był prawdziwie realistyczny wątek... Jak cała ta historia, w zasadzie.


Problem ze 'stylem' jest taki, że każdy inaczej go odbiera :-D. Dla Wilka 'stylowe' anime musi być m.in. dynamiczne. Dla mnie - niekoniecznie. Spokojne opowieści mają swój urok. I styl ;-).

Patrząc na swoje ulubione tytuły, widzę, że jeśli zbiega się kilka interesujących - dla mnie - cech, to gorsza jakość cech pozostałych nie odbiera przyjemności z oglądania danego tytułu. To mogą być różne cechy przy różnych historiach; tylko postaci zawsze muszą mieć dla mnie 'styl', żeby z jakąś inną, dobrze zrobioną cechą, dać 'stylowe' anime. Albo mangę. O seriach z wadami lepiej się zresztą dyskutuje, bo nie sposób mówić o nich w samych superlatywach, jest więc o czym dyskutować :-D.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 15, 2007, 09:18:23 am
Miałem na myśli pełną cyborgizaję ;)

Co do ilości krwi w anime to przyznaję rację - postacie krwawią, gadają, krwawią, gadają, a potem się je odratowuje (Fate dla przykładu) :p Nie mówiąc już o ginących przeciwnikach bryzgających krwią na pięć metrów, która to potrafi zalać pół ściany (dowolnie wielkiej ;) ).

To też drażni, przyznam, ale nie aż tak jak kompletny brak krwi (Noir, Madlax, czy też nowy El Cazador de la Bruja)

A dobre postacie potrafią uratować serię.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 15, 2007, 09:46:48 am
kiedyś przeczytałam rewelacyjny zbiór opowiadań, gdzie bohaterowie spotykali sie w tajemniczej bibliotece. najbardziej klimatyczne było hasło przyświecające ich spotkaniom - ważna jest historia nie opowiadający.

Dokładnie tak odbieram anime - ogladam je dla historii, nie dla kreski, muzyki czy seiyuu - każda z tych rzeczy musi byc wybitnie zła, żeby mnie odrzucić. Bo, podobnie jak Foka nie obejrzałabym Fantastic Children i mojego ukochanego "Now and Then...", gdybym się kreską kierowała. Nie czytałabym mang Adachiego i Rumiko Takahashi, bo ich postacie są wkurzająco podobne :), czy nie przetrawiłabym do końca Patalliro czy jak to temu anime co mnie zabiło leci :P. Muzyki i tak nie słyszę (jestem dziwadłem koszmarnym, wiem, ja nie słucham muzyki bo i tak jej nie słyszę, zawsze w pewnym momencie sie wyłączę).

Jedyną na razie produkcją, o której mogę powiedzieć, że olądam ją dla kreski jest Geass (zaciskam ząbki, hihi), bo głupie to niemożebnie i koszmarnie.

Dobra historia, która obudzi emocje, która wniesie coś do mojego życia (oprócz czteropaka biszów :P), coś, co mnie zachwycie, bohater, którego chciałabym poznać - to są kryteria, dzieki którym wybieram anime do oglądania. Tak samo z resztą jest z filmami czy serialami - na ten przykład amerykańmskie CSI Los Angeles trzyma klasę już 5 sezon, żaden z bohaterów nie jest ultraprzystojny a muzykę dopiero zauważyłam pięć odcinków temu :) Dobra historia: wesoła, smutna dynamiczna i powolna, krwawa czy kochawa - dla mnie to jest podstawą doboru anime.

I wcale nie musi w nim być biszów!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Kwiecień 15, 2007, 11:09:49 am
Dla mnie sprawą priorytetową w anime są postacie. I ten element potrafi serię uratować nawet gdy leży fabuła, muzyka lub grafika. Tak było z Gunslinger Girl - prościutka, zupełnie nieangażująca historia, Azumangą - właściwie brak fabuły, Black Lagoon - zlepek niepowiązanych zadań. Oczywiście w każdej z tych serii w postaciach podobało mi się co innego. GSG to postacie realistyczne, co mi się bardzo podobało ich zachowanie było uzależnione od wieku, nie mieliśmy więc czternastolatek zachowujących się jak dorośli. Azumanga - nielubienie którejkolwiek postaci jest niemożliwe, wyżyny sympatyczności :) Black Lagoon - postacie proste, ale stylowe, zapadające w pamięć. Tu poza postaciami ważną rolę odgrywały też walki.
Właśnie, stylowe postacie. Dla mnie styl nie oznacza, że seria jest dobra pod każdym względem. Styl to kryterium odnoszące się do postaci. Taki bohater mówi, zachowuje się, walczy w sposób, który zapisuje go na długo w pamięci widza, sprawia, że dreszcz przechodzi po plecach. Doskonały przykład stylowej postaci to Anderson - gdy po raz kolejny błyskając złowieszczo okularami krzyczy "Amen!" uśmiech mimowolnie pojawia się na moich ustach. On ma STYL, jest szpanerski, szalony, wrył mi się w pamięć nie dlatego, że ma skomplikowaną psychikę, tylko z powodu bycia mega-joł-elo.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hunter Killer w Kwiecień 15, 2007, 12:23:29 pm
Cytat: "steelie"

Taki bohater mówi, zachowuje się, walczy w sposób, który zapisuje go na długo w pamięci


Shinji z NGE??  :p
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Kwiecień 15, 2007, 12:27:45 pm
Hyhy, o Shinjim nie myślę, że super wygląda/walczy/mówi
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 15, 2007, 02:43:20 pm
steelie, nie pisałeś, że SUPER, tylko że zapada w pamięć. Fakt, to taki bohater, który wbija się w mózg i nie chce wyjść właśnie dlatego, ze NIE jest super :)

W NGE przeszkadzało mi to, że akurtat byłam świeżo po "teoriach osobowości" a wcześniej cały rok latałam na teologię i byłam na bieżąco z wszystkimi rzeczami, które czynią NGE interesującym i dlatego dla mnie nie były interesujące :) do dziś jednak miło wspominam oglądanie  i dyskusje w autobusie wracającym ze studniówki w Krakowie, na której byłam dzięki Alqusiowi (ech, teraz żałuję, że nie wytańczyłam Cię za wszystkie czasy, Alqua).

hm, jeśli się zastanowię, to tak naprawdę nie ma ani postaci ani serii na które bym bogowała bez zastrzeżeń. Ale z drugiej strony nie ma takiego człowieka ani książki, więc chyba wszystko w normie :D
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: tamago w Kwiecień 17, 2007, 07:32:08 am
Cytat: "Szyszka"
BTW, tamago, i tak Cię lubię.

Tak jest!!!! chociarz jedna osoba na tym świecie <wzruszenie> XD

Cytuj
po drugie: faktycznie zapędziłam się walą "mangi" zamiast "shounen mangi". moja wina, przepraszam, wydarłam sie myśląc o jednym, a pisząc o drugim. Z określenia "inne lekkie prrodukcje" nie można było wywnioskować, że komedie, haremówki i fantazy nie podpadają pod mój "rage" . jeszcze raz przepraszam.

Spoko... XD sądzę że tobie to by kazdy wybaczył...

Co do tych wielokropków to moasz racje ale co ja mogę na to porodzić...
tak ... no właśnie??? (od dziś postaram sie nie twozyć tylu naraz wielokropków... (ups) ale za to będzie więcej wielozapytajników (??? czego???)) XD
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 21, 2007, 07:14:50 am
hm, właśnie doszłam do wniosku, że Alchemik to chyba jedyny (lklasyczny) shounen, który mi się podoba animcowo. Walki konkretne, dynamiczne i bez przegadania, akcja leci ostro do przodu, zakończenie całkiem fajne...
No i przepiękny chara design postaci - szczególnie ubiory są fajne :) No i WRESZCIE główny bohater nie jest irytującym f**n Naruto-type "jej, jej, jestem taki niezdyscyplinowany, zabawny i optymistyczny nie muszę sie starać bo mam talent i jak się naprężę to mi sie uda jej, jej, nowa przygoda".

Do czego zmierzam - do tego, że mimo wszystko wolę mangę. Jest brzydsza, niedokończona i nieco mniej zabawna (choć mała panda bardzo sie stara :P). Bo bohaterowie sa głębsi. Bo świat bardziej się trzyma kupy (tak, te "drzwi do wymiarów moim zdaniem to lamerski pomysł. o wiele bardzeij wolę określenie Ala z mangi: tam było takie ziuuu). Bo są bohaterowie, których nie ma w animcu, a szkoda, bo są mocarni. Bo na animcu ryczałam dwa razy a przy mandze chyba z piętnaście (tak, w różnych momentach :)) Bo po prostu wydaje mi się bardziej rzeczywista.

Bo szyszki lubią, kiedy świat wymyślony wydaje się być rzeczywisty. W takim Tolkienie to sorki, ale jakbym nie przymierzała, to czuję baję, ale już taki Escaflowne jest fajny. I nie, żebym nie lubiła czytać fantastyki! Taka Trylogia Rai-Kirah przebija realnością piętnastu Tolkienów! Tego samego oczekuję od anime.

Nawet jeśli są mechy, skoki na pięćdziesiąt metrów w powietrze i kule rykoszetujące od biustu - jeśli takie są prawa rządzace tamtym światem, to nie ma co się krzywić :) niech tylko mi twórcy nie udaja, że "bo tak jest naprawdę" :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hang Man w Kwiecień 21, 2007, 11:34:50 am
Taka reflksja mi ostatnio przyszła na myśl ze znajomymi:

Czy wg was wizerunek postaci w mangach i anime nie wypacza obecnego pojęcia piękna? Nie chodzi mi tutaj o postacie żeńskie (chociaż i tutaj możnaby dyskutować), ale o facetów.

90% z nich jest chuda jak patyk (wręcz ma niedowagę), ma budowę 15 latka, biceps można zamknąć pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem dorosłego człowieka, zarost jest baaaaardzo rzadko spotykany (ja osobiście nie widziałem jeszcze żadej "sexi" męskiej postaci z brodą, wąsami itp.)

Patrzyłem na zdjęcia młodych japończyków, widzę, że ten trend jest u nich jak najbardziej rozpowszechniony, byc może wynika to z kultury dalekiego wschodu, laik ze mnie, jednak takie są moje domysły.

Chciałbym poznać wasze zdanie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 21, 2007, 11:54:54 am
Sądzę, że, pomijając kolor włosów i oczu, postaci męskie przedstawiają typ Japończyka. Japończycy z reguły mają niewielki zarost, poza tym u nich zwyczajem było wyrywanie zbędnego owłosienia twarzy - Europejczyków, którzy przecież często nosili zarost, nazywali 'małpami' również dlatego (o historii mówię). Japończycy są też raczej szczupli, wręcz drobni (oczywiście nie wszyscy). Naturalnie postaci w anime, szczególnie w shoujo, są wyszczuplane przesadnie, ale aż tak bardzo od Japończyków nie odbiegają. To już bardziej można się dziwić bohaterom takiego "Slam Dunka", którzy w znacznej liczbie oscylują wzrostem powyżej 180 cm i umięśnieni są pokaźnie. No dobrze, to są koszykarze, ale aż tak wysocy? Japońscy licealiści?! "Dear Boys" jest bardziej wiarygodne pod tym względem ;-).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 21, 2007, 12:24:18 pm
hm, trend "na efeba" czyli wymiętolonego anorektycznego facecika jest widoczny od dobrych paru lat w czasopismach o modzie czy też gazetkach kobiecych, nie tylko w anime. Cóż, takie postacie są tworzone przede wszystkim dla kobiet. Patrzenie na umięśnionego, kapiącego teststeronem Spartanina jest niewątpliwie przyjemnym wrażeniem estetyczno-poznawczym, ale gdzieś tam w kobiecym mózgu tkwi "no dobra, ale taki mięsniak to nie może mieć interesującej osobowości". chudziutkie typy w okularach na wstępie są interesujące "bo z takim to można pogadać", a umiejętność dania dobrze w pysk jest miłym bonusikiem.
Fenomenem dla japońskiego rynku było to, że młode office lady nocami namiętnie oglądały Alchemika a Edzio stał się naczelnym "pierwszym chłopakiem mojej córki" w opinii publicznej. Pojawi się coraz więcej wlasnie tego typu bohaterów (mam nadzieję).

Tak zupełnie nawiasem mówiąc, to moim ideałem sexi faceta jest moje długaśno-wzrostowe 90 kilo brodatej Knurowinki. To, że się ślinię na Kenshina, CLAMPowców czy inne wysmukłe bisze nie ma nic do rzeczy :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hang Man w Kwiecień 21, 2007, 03:03:09 pm
I tutaj dochodzimy do kolejnego punktu. O ile w kraju kwitnącej wiśni tego typu trend jest stosunkowo normalny (uwarunkowania genetycze i kulturowe) To nie rozumiem, dlaczego u nas zaczyna się przyjmować. Nawet patrzac na obecne popowe bozyszcze nastolatek. Kiedyś Just 5, Enrice, Dicaprio (którzy, bądź co bądź, mają ten specyficzny, "delikatny typ" urody) Dzisiaj mamy Tokio Hotel (który jest niemalże avatarem stereotypu, o którym mówiłem wyżej.) Co prawda, byc może jest to tylko kolejna moda, która przechodzi z wiekiem, ale...


Cytuj
Patrzenie na umięśnionego, kapiącego teststeronem Spartanina jest niewątpliwie przyjemnym wrażeniem estetyczno-poznawczym, ale gdzieś tam w kobiecym mózgu tkwi "no dobra, ale taki mięsniak to nie może mieć interesującej osobowości". chudziutkie typy w okularach na wstępie są interesujące "bo z takim to można pogadać"


Tutaj sie nie zgodzę. Czytałem kiedyś troche książek na temat tego konkretnego działu psychologii. Przyczyną braku zainteresowania takim Spartaninem jest raczej zwykła obawa przed odrzuceniem, które młode dziewczęta przezywaja  wiele dogłębniej i bolesnej niż chłopcy. Jest to raczej podswiadomy strach, a rozmyslania o nieciekawym charaketrze są zazwyczaj wymówką, mającą na celu usprawiedliwienie się przed soba samą, że ona nawet nie podjeła próby nawiązania dialogu, a co dopiero próby poznania sie bliżej. Dziewczyna czuje się "niewystarczająco dobra", i szuka sobie wytłumaczenia. Tyle.

tyle tak w wielkim skrócie.

Reszte skasowałem po dłuzszym zastanowieniu, bo zaraz płeć piękna by mnie zjadła, iz jestem męskim szowinistą i redukuje kobiety do hormonalnego pstryczka włącz/wyłacz

 

 
 :lol:  ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 21, 2007, 03:29:40 pm
zadtanawiam się, czy mam lęk przed odrzuceniam... a co to jest? :P

Hang, dawaj tytuł tego cuda, które czytałeś :) Na chłopski rozum to właśnie taki polowacz na mamuty powinien się podobać, bo to to wybitny przykład maszynki do robienia mięsa .Idąc dalej Twoim poglądem ewolucyjnym:

 Jeśli chodzi o atrakcyjnośc, to kobietom podoba sie przede wszystkim mężczyzna, który zapewni dobry start potomstwu i nie zostanie od razu zgnieciony przez mamuta. W dzisiejszych czasach inne wartości sprawiają, że meżczyzna "na wygląd" daje poczucie bezpieczeństwa: jest zaradny, pracowity, nosi okularki od ślepienia w komputer i takie tam. To się nie kształtuje w ciągu dekady, taki trend utrzymuję się dość długo (Głębocka, Kulbat, Wizerunek ciała, Opole 2003).
A w starożytności ideałem był przygłodzony długowłosy młodzian. A anime nie mieli, i Tokyo Hotela też :P W średniowieczu też zdaje sie chudość dobrze o człowieku swiadczyła. A romantyk obowiązkowo miał być suchotniczny.

Nie  mówiąc o tym, że nadal w pewnych kręgach byczek bez karku jest towarem najwyższej klasy :)

Well, w anime aż roi się od piersiastych panieneczek o szerokich bioderkach, a mimo wszystko Japonia jest w czołówce jeśli chodzi o umieralnośc na anoreksję.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Kwiecień 21, 2007, 08:16:25 pm
Cytuj
Japonia jest w czołówce jeśli chodzi o umieralnośc na anoreksję.

A to z powodu karykaturalności ich dążenia do bycia Zachodem.

Cytuj
popowe bozyszcze nastolatek.
(...)przechodzi z wiekiem

Pewnie zaraz pojawi się Ijon i znowu mnie wyzwie od staruchów, albo Hachi ze swoim "próchno i formalina", ale ważną rzeczą na którą zwrócić trzeba uwagę jest właśnie wiek. Nastolatki są na styku rosnącego zainteresowania płcią przeciwną, a z drugiej strony nadal wolą swoje towarzystwo. Androgyniczny facet jest dla takiej nastolatki ideałem, gdyż trafia jednocześnie w obie potrzeby.
Anime tworzone jest pod konkretnego widza, dlatego też faceci w produkcjach, które obejrzy nastolatka będzie tokiohotelowcem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hang Man w Kwiecień 21, 2007, 09:06:17 pm
Cytuj
Hang, dawaj tytuł tego cuda, które czytałeś


Podałem na PM. Jak znajdziesz, to nie śmiej się za bardzo, bo 80% to totalny bełkot i poradnik pozerów, jednak po odcedzeniu mozna znaleźć kilka ciekawych informacji. ;)

Cytuj
Jeśli chodzi o atrakcyjnośc, to kobietom podoba sie przede wszystkim mężczyzna, który zapewni dobry start potomstwu i nie zostanie od razu zgnieciony przez mamuta. W dzisiejszych czasach inne wartości sprawiają, że meżczyzna "na wygląd" daje poczucie bezpieczeństwa: jest zaradny, pracowity, nosi okularki od ślepienia w komputer i takie tam.



Aha! I tutaj mamy kolejny problem! Od czasu, gdy facet mający największy miecz/maczugę/biceps był The Best mineło, licząc lekko, najwyżej 400 lat.

Zakłądając, że przeciętna życia to 60 lat, policzmy:400/60 daje nam 6,(6)

Czyli niecałe 7 pokoleń.

A od jak długiego czasu ludzie żyją na ziemi, i od jak długiego czasu kobiety dobierają mężczyzn wg "starego wzorca", tego zapisanego w genach?

Myślę, że muszą minąć tysiące lat, aby natura wprowadziła "korektę", z myślenia "on świetnie biegać i rzucać dzida, przynieść dużo amu-amu" na "fajny facet, inteligentny, pomysłowy i bystry, a do tego świetnie radzi sobie z dziećmi"

 ;)

Aha, żeby nie było: Do Vin Diesla Szczecina mi sporo brakuje (chciaż praca u podstaw trwa ;) ), tak więc żeby nie było, że sobie jaką ideologie dorabiam.  :lol:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 21, 2007, 09:26:20 pm
Około 20 pokoleń, zakładając na wyrost, że kolejne pokolenie powstaje, kiedy poprzednie ma 20 lat.

A co się w tym czasie zmieniło? Mnóstwo, najwięcej w ciągu ostatnich 100 lat. 400 lat temu ludzie prowadzili wojny kawałkami ostrego metalu, a broń palną ładowało się od lufy :-p. 400 lat temu bieżąca woda i kanalizacja pozostawały w sferze marzeń, a o elektryczności nikt nawet nie myślał. 400 lat temu nie istniały antybiotyki i bez szans umierało się na zapalenie ślepej kiszki. Czasy są nieporównywalne. Ludzie są nieporównywalni. I ich poglądy na większość kwestii również są nieporównywalne.


Można już skończyć tego off topa?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hang Man w Kwiecień 21, 2007, 10:04:05 pm
Cytuj
Około 20 pokoleń, zakładając na wyrost, że kolejne pokolenie powstaje, kiedy poprzednie ma 20 lat.


Nie ma to znaczenia. Relatywnie, liczba "nowoczesnych" pokoleń i tych okładających się kijami jest ciągle taka sama.

Poglądy nie są tematem rozważań, gdyż zmieniają sie bardzo szybko, jak zostało to w Twoim poście zauważone. Mówię o tej chemicznej części, która jest w nas zapisana od baaaardzo dawna i minie wiele czasu, zanim zostana wprowadzone korekty.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 22, 2007, 01:21:26 am
i tak nic nie zmienia faktu, że anime jest tylko ułamkiem kultury i tak naprawdę o niczym nie świadczy. Bo może po prostu propaguje "siłę ducha zwycieżającą ograniczenia ciała", jak to ichnia filozofia mówi/ jak taki Kenshin przywali tonie mięcha to od razu widać, że paker z niego.
Jeśli chodzi o mnie, to pal sześć genetykę, uwielbiam wysmukłe łapki i chudych biszów, niekoniecznie muszą umieć sie bić i  podnosić na rękach samochody.

Poza tym, jak już pisałam, wygląd jest dla mnie sprawą drugorzędną, o połowie moich znajomuch nie potrafie powiedzieć, jak wyglądają, bo to kompletnie nie ma znaczenia w tym, czy kogos lubie czy nie. Lubię postacie z charakterem, ciekawą historię i dobrze przemyślane światy. Tak samo jak w ksiązkach :) Na równi stawiam CSI Las Vegas i Irresponsible Captain Tylora, bo w każdej produkcji są rzeczy, które mnie bawią, postacie, które lubię i intrygujaca fabuła :) forma przekazu ma na mnie niewielki wpływ.

a, właśnie, macie takie anime, które zmieniło Wasz tok myślenia? bo ja się musze zastanowić, książki potrafię wymienić, ale nad tym trzeba podumać :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 22, 2007, 09:37:21 am
Przepraszam, że wracam jeszcze do tego off-topic'u, ale nie zddzierżyłam...  :?

Cytat: "Hang Man"
Myślę, że muszą minąć tysiące lat, aby natura wprowadziła "korektę", z myślenia "on świetnie biegać i rzucać dzida, przynieść dużo amu-amu" na "fajny facet, inteligentny, pomysłowy i bystry, a do tego świetnie radzi sobie z dziećmi"


Hang Man, jeśli przykładać te same normy do mężczyzn, to wciąż powinni dobierać sobie partnerki na zasadzie "ona mieć wielkie piersi i szerokie biodra i urodzić już troje dzieci, ona być dobry materiał na żona"  :lol: . Serio, kiedyś kobiety szczupłe były uznawane za brzydkie, ideałem piękna była nie tyle "Venus from Milo", co raczej "Venus form Malta".  :lol: Kobieta tłusta znaczyło - bogata, zaradna i zdolna urodzić wiele dzieci (pamiętajmy, że ciąża bardzo eksploatuje kobiecy organizm), wielkie piersi oznaczały możliwość wykarmienia potomstwa, a szerokie biodra - szybki i sprawny poród (a co za tym idzie, mniejsze prawdopodobieństwo śmierci przy porodzie).
Zastanawiające, że obecnie niewielu mężczyzn interesuje się kobietami o opisanym przez mnie wyglądzie... Ach, to pewnie podświadomy strach wynikający z lęku kastracyjnego, a rozmyslania o nieciekawym charaketrze są zazwyczaj wymówką, mającą na celu usprawiedliwienie się przed sobą samym, że nawet nie podjął próby nawiązania dialogu, a co dopiero próby poznania się bliżej...  :badgrin:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hang Man w Kwiecień 22, 2007, 09:48:07 am
Hmmm a czy ja napisałem, że te zasady nie dotyczą facetów? Jak najbardziej.

Teraz zastanówmy się. Na co zawsze pierwsze zwróci uwagę facet, patrząc na stojącą do niego plecami kobietę? Wybaczcie trywalność: na pupę. Kolejny stary mechanizm.

A co do wymówek, występują po obu stronach, żadna ze stron nie ma na nie monopolu.

Chyba wypadałoby zakończyc temat, boz MiA już za wiele wspólnego nie ma. ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 22, 2007, 09:53:26 am
Hang masz pecha, że dwa psychologi siedzą na tym forum, mogłybyśmy Cię zjeść :P

Domino do boju!

Hm, przemyślałam sobie "anime zmieniajace zycie" i doszłam do wniosku, żę jest parę tytułów, które mnie faktycznie nakierowały na zupełnie inne tory :)

Róża Wersalu - kurcze, wiecie, że rewolucję francuską miałam w małym palcu?  zainteresowałam się kulturą, historią tamtego okresu tak bardzo, żę facetka z historii unikała zmierzania w stronę roku 1789 bo wiedziała, żę się rozgadam :) wtedy po raz pierwszy zyskałam szacun klasy :)

Bah, no i Slayersi. Dzięki Salyersom odkryłam na nowo, żę tak naprawdę to ja lubię te kreskówki, jestem stara, mam własne pieniądze i moge oglądać co chcę, i nikt nie może mi tego zabronić :) i wtedy poznałam Alqusia, a potem poszło z górki :P Więc wszelkie pretensje, że tu jestem w tej chwili proszę kierować do Alquy.  

No i Ranma :) na mangi Ranmy podrywałam Knurka! (i na Excel Sagę też, ale do tego to się wstyd przyznawać :P)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 22, 2007, 10:09:57 am
Bogiem a prawdą, nie mam pojęcia. Niczego nowego dzięki jakiemuś konkretnemu anime nie zrobiłam, niczego nie zaczęłam, niczego nie zmieniłam. Ogólnie manga i anime bardziej otworzyły mnie na ludzi (miewam teraz ataki ekstrawertyzmu, kiedyś byłam z gruntu introwertyczna; nie wiem, czy richie jeszcze pamięta, jak mnie Jeremy z pra zapoznawał na jakimś Asuconie - że się odezwałam do obcych, było nie było, ludzi, to w ogóle cud, a i tak byłam wtedy zahukana :-p), zainteresowały Japonią i językiem japońskim. Ale nie mogę tego powiedzieć o żadnym konkretnym tytule, to raczej całokształt. Dzięki seriom sportowym nie zaczęłam uprawiać żadnego sportu (nawet go, do którego jakoś najbardziej mnie ciągnie), nikogo na m/a nie poderwałam, poznałam kilka osób, ale żeby to znacząco zmieniło moje życie... No, OK, dzięki "Fushigi Yuugi" przed laty zaprzyjaźniłam się z jedną dziewczyną, z którą nadal się spotykam - wyrywałyśmy sobie na spotkaniach klubowych kasety z kolejnymi odcinkami :-p. Ale to chyba wszystko.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 22, 2007, 10:58:01 am
Gdyby nie anime i manga, to bym nie poznała swojego Żółwia  :p . SWAT swata  ;)  :D .

A tak poza tym - oprócz dużej ilości znajomych podzielających zainteresowania, to też nie zauważyłam specjalnego wpływu mangi/anime na moje życie. Trochę wzruszeń, trochę przemyśleń, fajna muzyka, temat do rozmów - to na pewno  :) .

Oj, zapomniałabym! W pracy zawodowej przydała mi się ostatnio znajmomość mangi Naruto, dzięki czemu dotarłam do zamkniętego w sobie 12-latka i byłam w stanie pomóc mu poprawić relacje z rodzicami  :) .
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 22, 2007, 11:03:34 am
No, to gratulacje :-D. Dla Ciebie i dla autora mangi ;-).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Alfonsighno w Kwiecień 22, 2007, 01:02:38 pm
A tez sobie napisze :) Niestety nie bedzie to zadna powazna historia, jaka mogla nam sie pochwalic domino, raczej cos w stylu Nakago. Dzieki temu hobby poznalem wielu ciekawych ludzi z mojego i sasiednich miast. Zawiazalem kilka trwalszych znajomosci, narobilem sobie kupe wrogow (mam dosc trudny charakter), nawet przylozylem swoja lape do organizacji czegos wiekszego. Ogolnie jestem zadowolony z tego co osiagnalem, ale nie moge powiedziec ze zawdzieczam to jakiemus jednemu tytulowi. Zbyt wiele ich bylo zeby ktoremus taka zasluge przypisywac. Sentymentem jednak nawiekszym darze Ranme, El Hazarda i Tenchi Muyo, to one poza tym co lecialo w tv przykuly mnie na dobre do chinskich pornobajek ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 22, 2007, 09:54:27 pm
ha, znajomość mang i przygód Drizzta Mrocznego Elfa przydaje się w życiu :) połowa moich nieletnich wielbicieli przyłazi do sklepu żeby obgadać Edzia Alchemikowego czy Naruciaka. A ja bezczelnie ich podpuszczam, bo wiem, co jest dalej, a dzieciaki słodkie i niewinne, piraceniem się nie parają, więc większość z nich myśli, że mam te tomiki w domu po japońsku :P
A książki Salcvatore idą u mnie jak woda. Ja tylko mam nadzieje, że po tych 17 knigach dzieciaki zabiorą się za coś ambitniejszego... i mam nadzieję, żę przyjdą do mnie po radę. I przepadną w otchłaniach dobrej literatury, muahahahaha.

Na razie sukcesem jest namówienie dwójki na kupowanie Alchemika. Wspieranie rodzimego rynku też ważna sprawa :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: arkilon w Kwiecień 23, 2007, 05:36:39 am
Cytat: "Szyszka"
ha, znajomość mang i przygód Drizzta Mrocznego Elfa przydaje się w życiu...

no ba, Drizzt bardzo popularny, nawet w grach zadebiutował (choć rola skromna). Sam mam na sumieniu kilka tomów (i to w oryginalnym języku ;P) i udało mi się nimi zarazić kilku znajomych. Z tym, że to się dobrze czytało jakieś lilka lat temu, teraz to człowiek chwyta coś bardziej przyziemnego a na wracanie do tej lektury to poprostu czasu nie ma.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 23, 2007, 06:12:36 pm
ha, wiem, że w grach był. utłukłam go nawet :)

kurcze, idę sobie poszukać odcinków Robin Hooda na youtubie :) chyba, że Foka już coś wykombinowała?

EDIT: a ja właśnie się zorientowałam, żę Mamoru Oshii reżyserował bajkę mojego dzieciństwa czyli Cudowną Podróż ><
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 23, 2007, 06:19:21 pm
Foka nie wykombinowała  :( , foka ma znowu stresa w pracy (złowieszcze komisje snują się po szkołach i sprawdzają czy szkoły mają procedury postępowania w przypadku zamiaru popełnienia samobójstwa przez ucznia  :shock: ) i czuje oddech Urzedu Skarbowego na karku (nie wypełniłam jeszcze Pita...)  :shock:  :( .
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Kwiecień 23, 2007, 08:53:21 pm
Cytat: "Szyszka"
Wiecie, jakim szokiem było dla mnie to, że Gilbert z Robin Hooda tak naprawdę nie był "tym złym"? nauczona dzielenia na białe i czarne (choćby przez słynny serial ludziowy "Robin Hood" lecący owego czasu w tv) odkryłam piękny świat szarośc

Ja się na tym przykładzie nauczyłam, że nawet jak jesteś po złej stronie, to jak jesteś bizonem, to masz swoje racje i nie można cię sklasyfikować jako złego.
Zauważ, że jeśli chodzi o niezmiernie brzydkich i obleśnych Szeryfa i Biskupa, to o nich to nie ma nawet co o szarościach dyskutować.^^
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 23, 2007, 09:01:32 pm
cóż, najważniejszym dla mnie odkryciem było właśnie to, że nawet jak sie jest po tej "złej" stronie to niekoniezcnie trzeba być złym :) ogladasz sobie oglądasz, masz wraźny podział na obrzydliwców i tych fajnych a tu nagle taki Gilbert :) rewelacja.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Kwiecień 23, 2007, 09:37:01 pm
Który wiadomo, że musi być dobry, bo jest za ładny na złą postać. Musi się nawrócić, żeby wystąpić w interesujacej gołej scenie z głównymi bohaterami.^^ Jakby tam brał udział szeryf, to może bym i tego odcinka tak często nie oglądała, za to byla pod dużo większym wrażeniem dla oryginalności serii.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 23, 2007, 09:42:22 pm
A mi to chyba przyszło jakoś naturalnie, bo nie pamiętam, żebym była zaskoczona nagłą 'zmianą' postrzegania czy też ukazywania Gilberta. Raczej to było coś na zasadzie: "No, wiedziałam", o ile sobie przypominam. Przy anime zazwyczaj tak jest, że najbardziej lubię schwartz-charaktery (za wyjątkiem Schwartz*), po czym z biegiem czasu wychodzi, że nie takie one schwartz, jak się z początku wydawało. Trzy najstarsze anime, jakie pamiętam, jakie w ogóle z Japonią zaczęłam kojarzyć, i moi ulubieni bohaterowie w nich:
- "Tajemnicze Złote Miasta" - Mendoza (który cały czas wykorzystywał Estebana i resztę do swoich celów, ale potem im zaczął pomagać; ach, ta jego łopocząca peleryna... :lol: );
- "Piłkarze" - Lenny (kapitan i bramkarz druzyny przeciwnej, z którą zespół głównych postaci nie mógł sobie poradzić do samego końca; ach, te jego długie włosy... :lol: );
- "Robin Hood" - Gilbert, naturalnie (główny przeciwnik Robina, konkurent do, powiedzmy, ręki Marian, i w ogóle zacięta bestia - a co się okazało, to wszyscy wiedzą; ach, te jego długie włosy i łopocząca peleryna... :lol: ).
Sami źli od początku i dobrzy w rezultacie. Względnie, oczywiście, bo Lenny'ego trudno nazwać 'złym' na jakimkolwiek etapie serialu - zawsze sprzyjał Kickersom, mimo że był ich rywalem. No, ale był to przeciwnik nr 1 (z drużyny Number 1, nota bene), więc gdyby kogoś typować na schwartza w tym anime, to tylko jego. Z kolei Mendozę trudno nazwać dobrym na końcu, bo charakter i pobudki specjalnie mu się nie zmieniły, jedynie trochę stosunek do dzieci. Pomógł im, w kazdym bądź razie.

Albo mam gigantyczną sklerozę (a zapewniem, że mam), albo jestem genetycznie przystosowana do japońskiego spojrzenia na czerń i biel.



*Schwartz to grupa głównych przeciwników grupy głównych bohaterów (Weiss) w anime "Weiss Kreuz", a przynajmniej w pierwszej serii TV, gdyby ktoś nie wiedział. To są naprawdę schwartz-charaktery...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Kwiecień 23, 2007, 09:46:53 pm
Dobrze, mnie raz zdziwiła przemiana złego bohatera - ktoś oglądał "Kwiatową wróżkę Mary Bell"? Był tam taki gostek z niebieskimi włosami, imienia nie pamiętam, bo to było dobre dwanaście lat temu, co na wróżki polował, a potem się do bohaterów przywiązał i jeszcze to sobie chwalił, bo go ciastem opychali.
Potem już bezbłędnie wyłapywałam, kto po której bedzie stronie, po samym wyglądzie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Kwiecień 23, 2007, 10:29:58 pm
Eee, to się nie zawsze sprawdza - często zły bish pozostanie zły, co najwyżej dowiemy się, jak traumatyczną miał przeszłość (-> Nakago z FY) albo dowiemy się, że posiada bardziej ludzką twarz (-> Ashram z Lodossa) . A bishe z "Uteny"? Każdy piękny jak ta lala i każdy kanalia  8) .
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 23, 2007, 10:48:49 pm
ha, no i Legato z Triguna, interesujące spojrzenie i psychopatia do grobowej deski :)

hm, Beryl, mnie raczej chodziło o to, że wtedy po raz pierwszy wyłapałam o co chodzi :) i choć z samego Robina niewiele pamiętam, to akurat ten motyw zapamiętałam. Choć wtedy o wiele łatwiej było na pierwszy rzut oka poznać, kto jaki ma charakterek :)

Nakago, bogini Kickersów moja :) Tak, ten jeden jedyny gol wbity Number 1 był jak zwycięstwo :) Wiesz, jak psioczyłam że sie spotkają dopiero w finale i jak wyłapywałam momenty pojawienia się ulubionego długowłosego bramkarza? :D

a za dorobienie Nuriko traumy znienawidziłam Yuu Watase. Taką śliczną i intrygującą postać "zracjonalizować" i "wyzwolić" pod zbawiennym wpływem Miaki >< ech, ona to każdemu biszowi traumę dowalała, tak za żywota. Choć w przypadku Chichiri to od razu było wiadomo, że trauma wisi w powietrzu :P co czyni go jedną z moich ulubionych postaci. Lubię takie traumatyczne-ale-zawsze-uśmiechnięte typy. Ot, Sorata z Xa.

znowu nas faceci podsumują, ze wszystko sprowadzamy do rozmowy o biszach :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Kwiecień 23, 2007, 11:43:52 pm
Nie każdy bish jest dobry, nie da się ukryć. 'Problem' w tym, że ja intuicyjnie wyłapuję tych, co dobrzy będą, i ci mi się podobają od samego początku. Nie przypominam sobie żadnego lubianego schwartza, który by się ostatecznie nie wybielił (i nie wytykajcie mi Nakago-sama - ja go nie lubię i nigdy nie lubiłam, mnie go jest po prostu żal :roll: ). To już prędzej bym mogła wymienić tych, których nie polubiłam, a okazali się dobrzy ;-).

Też wyczekiwałam na Lenny'ego. Na szczęście pokazywał się dość często, czasem nawet 'prywatnie', nie jako kapitan Number 1, tylko jako starszy brat pewnej dziewczynki... :-D.

Takich ich lubię - rycerskich przeciwników. W m/a o sporcie jest ich sporo, w prawie każdym tytule pojawia się jakiś, a czasem i kilku. Ktoś w rodzaju 'starszego kolegi', który słabszą drużynę bierze pod 'umowne' skrzydła i wspiera ją choćby duchowo. Może rzadko bywają moimi ulubionymi bohaterami (w Tsubasie uwielbiałam Koujirou Hyuuga, którego baaardzo długo trudno było nazwać 'rycerskim' :-p), ale lubię ich gdzieś tam 'dalej'.

Co do Sorka, to sorka :-p - on nie ma żadnej traumy, uważam. Ze swoim przeznaczeniem jest pogodzony w zasadzie od początku; to ja - i zapewne inne czytelniczki - nie mogę się z tym pogodzić. Sorata Arisugawa jest zdecydownie moją ulubioną postacią z "X", w co ma też wkład Kabura, więc chwała mu i sława :-D. Myśl, że czeka go to, co go niby czeka, jest dla mnie nieznośna.

Beryl, "Mary Bell" kojarzę, ale nie oglądałam, więc nie mogę powiedzieć niczego o owym bliżej mi nieznanym osobniku.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 24, 2007, 06:58:27 am
ech, fajnie, że temat nam się wspominkowy robi :)

Mary Bell pamiętam, pamiętam, ale że leciała o durnej jak dla mnie porze to mało widziałam. Ale pamiętam kwiatowe czary :P

Nakago - pewnej dziewczynki która zostawiła czekoladki na drzewie dla głownego boatera, kiedy drużyna King nie mogła dostawać czekoladek z rozkazu trenera (oczywiście tego super-evil trenera, który również okazał się być w końcu tym "dobrym"). Jeju, jestem wniebowzięta, że ktoś też to pamięta :D Hihi, a pamiętasza, za kim latała siostra Rudiego? :P

Hm, nie wyraziłam się precyzyjnie co do Soratki - masz rację, to raczej JA mam traumę i zaliczyłam chlipawkę za każdym razem, kiedy robił podchody do Arashi... swoją drogą zawsze myślałam, żę ona jest głupią babą, że po prostu żałuje że straciła moc i idzie na drugą stronę, żeby ją odzyskać, zdradzając wszystkich a tu taki zonk >< to się nie skończy dobrze, ech. A już miałam nadzieję. A Soratka to zdecydowanie jest moim ulubionym bohaterem, choć Sakurazukamori jest ślicznie psychopatyczny :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Kwiecień 24, 2007, 03:13:00 pm
Cytuj
ech, fajnie, że temat nam się wspominkowy robi

Taa-a, fajnie jednakże temat o biszah znajduje się troszkę gdzie indziej...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Kwiecień 24, 2007, 03:21:57 pm
cóż, rozważania sa okołoanimcowe, ne? jeśli istotną i integralną cześcią rozmów o anime dla kobiet są bisze.... zważ, że nie gadamy o tyłkach, tylko o rzeczach okołobiszowych - o anime z dzieciństwa, o zmianach, jakie nastąpiły w nas dzięki danym postaciom - to tylko przypadek, że stało sie to wszystko dzięki biszom :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Kwiecień 27, 2007, 09:42:22 pm
Cytat: "Domino76"
Eee, to się nie zawsze sprawdza - często zły bish pozostanie zły, co najwyżej dowiemy się, jak traumatyczną miał przeszłość (-> Nakago z FY) albo dowiemy się, że posiada bardziej ludzką twarz (-> Ashram z Lodossa) . A bishe z "Uteny"? Każdy piękny jak ta lala i każdy kanalia  8) .

Tak, chodzi mi po prostu o to, że miło by było poznać traumatyczną przeszłość tudzież bardziej ludzką twarz także panow z zakazanym pyskiem.

Dlatego w samym Robinie znacznie bardziej ruszyła mnie scena z końcówki, kiedy to strajk ogłaszają wysłani przeciwko dzieciom i cywilom statystyczni panowie w brązowych mundurkach, do tej pory uganiający się za naszymi bohaterami. Weim, słodkie to i naiwne - ale grunt, że zadziałało i człowiekowi się cieplej na serduchu zrobiło.

Na szczęście oglądałam to jeszcze przed polską wersją z jej obrzydliwie spojlerującą piosenką...^^

Cytuj
Też wyczekiwałam na Lenny'ego. Na szczęście pokazywał się dość często, czasem nawet 'prywatnie', nie jako kapitan Number 1, tylko jako starszy brat pewnej dziewczynki..

Ponieważ temat jest odwiedzany przez nieodpornych mężczyzn, nie dam się wrobić i namówić na rozpływanie się nad Lenny'm. Wdam się za to w zachwyt nad pokazywaniem bohaterów od "strony prywatnej". Ikari z Evangeliona i jego podbiurkowe wiaderko z wodą to było mistrzostwo.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Kwiecień 28, 2007, 11:23:02 pm
Cytat: "Domino76"
A bishe z "Uteny"? Każdy piękny jak ta lala i każdy kanalia  8) .


Te tzw. "bisze" były tylko dodatkiem. Piękne to w Utenie są kobiety :p
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Kwiecień 28, 2007, 11:30:29 pm
Wolę kobiety Katsury. One przynajmniej mają gdzie trzymać wnętrzności.^^
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shalaya w Czerwiec 09, 2007, 05:03:08 pm
Jak chodzi o żeńskie postacie to bardzo podoba mi się kreska Clampa w "X" i "MKR". Ładna kreska i normalne kształty są też (i to całkiem ciekawe)w mandze "VPM".
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Czerwiec 22, 2007, 07:16:22 pm
Przyznam, że lubię kobiety Urushihary... :oops: Aczkolwiek wolę mężczyzn - i tutaj nie mam ulubionego designera. Raczej spore grono ulubionych bohaterów ;-). U których, zresztą, bardziej cenię osobowość, niż długość nóg, umięśnienie torsu czy nawet gładkość lica.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Październik 09, 2007, 07:56:46 pm
Wiecie tak sobie ostatnio myślałem i doszedłem do wniosku że cholernie zazdroszczę bohaterom anime gdzie występuje "miłość od dziecka"... Jak to dobrze było by mieć od małego taką osobę na dobre i na złe, dbającą o Ciebie a z czasem stającą się tą naprawdę ważną osobą. Przyszła dziewczyna albo przyjaciółka pomagająca w miłosnych perypetiach. Jestem zazdrosny że mnie ominęło cos takiego. Jest takie magiczne, romantyczne i myślę że pożądane w prawdziwym świecie chyba niezbyt często spotykane (moja opinia i obserwacje), pewnie dlatego w mandze i anime występuje można by napisać ideał związku.

Zaraz tak sobie myślę że sam miałem taką okazję (patrząc z perspektywy), w 2 albo 3 klasie doszła nowa uczennica i dosiadła się do mnie (od małego byłem zawsze sam w ławce już wtedy tak można by stwierdzić że nie pasowałem do reszty, ale nie alienowałem się czy cos takiego). Moja wychowawczyni stwierdziła że się "zepsułem" gdyż otworzyłem się przed tą dziewczyną i zdarzało się nam rozmawiać na zajęciach. Oczywiście wtedy nie mogłem docenić czegoś takiego a potem ona odeszła gdzieś (była tylko rok chyba albo i mniej). Tak chyba 2-3 lata temu jakaś dziewczyna zaczepiła mnie w markecie, tak to była ona, nie poznałem jej aż sie nie przedstawiła i nie przypomniała mi, wyładniała, przedtem (z perspektywy mojej teraz) nie była atrakcyjna a dziewczyna co wtedy stała prze mymi oczami była naprawdę piękna , ależ sie zmieniła. Dziewczyny z mojej klasy nie zmieniły się tak że nie poznałbym ich na ulicy ale za to one mnie w ogóle nie rozpoznają, w 5 klasie zmieniłem szkolę). Dlatego nawet teraz gdy sobie o tym pomyślę jestem zaskoczony tym że wtedy TA dziewczyna mnie poznała, jak to możliwe..., mam 5 rożnych zdjęć z tych okresow i na KAŻDYM jestem inną osobą, totalna zmiana (koledzy w liceum nie mogli wyjśc ze zaskoczenia że osoba na zdjęciach to cały czas ja...). To był ostatni raz gdy ją widziałem wtedy. Szansa stracona nadal boli może właśnie dlatego tak zazdroszczę tym bohaterom z anime i mang.
Przepraszam za to hmmm..., wyznanie?? Nie wiem czemu to właściwie napisałem hmmm..., "potrzeba serca" tak to chyba to, mam nadzieję że nikogo nie zanudziłem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Październik 09, 2007, 08:07:31 pm
:] Nie miałem szczęścia z dziewczyną znaną mi od dziecka (może kuzynka z która jest w moim wieku i w sumie mam z nią dobry kontakt choć widzimy się może 3 razy do roku ale cóż to kuzynka i są to relacje kuzynowskie choć mogę ją nazwać przyjaciółką :P) ale na szczęście mam kumpla którego znam odkąd pamiętam ;)... Życie to nie anima i nie jest tak różowo (jak byłem młodszy byłem do głównego bohatera Love Hina podobny... niestety w realnym życiu to wielki niewypał i zmieniłem się w sumie na gorsze ale bardziej "życiowe" podejście do wszystkiego mam :]). a\Aczkolwiek mimo iż może życie w rzeczywistości "cukierkowe" nie jest to za to jest o wiele ciekawsze wbrew pozorom, mówię to jako typ marzyciela ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Październik 09, 2007, 08:27:34 pm
Cytat: "Frey Ikari"
Wiecie tak sobie ostatnio myślałem i doszedłem do wniosku że cholernie zazdroszczę bohaterom anime gdzie występuje "miłość od dziecka"... Jak to dobrze było by mieć od małego taką osobę na dobre i na złe, dbającą o Ciebie a z czasem stającą się tą naprawdę ważną osobą.

taaa ale niestety my żyjemy w prawdziwym świecie   ;)  w anime czasami to oni mają banalniejsze sprawy na głowie  :badgrin:

Cytuj
nie jest tak różowo
zależy w którym anime  ;)
w nge chyba nie powiesz że jest różowo :lol:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Październik 09, 2007, 08:37:33 pm
Cytat: "obik"
 w anime czasami to oni mają banalniejsze sprawy na głowie  :badgrin:


tam muszą ratowac świat :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Październik 10, 2007, 06:13:54 am
hm, przecież coś takiego istnieje. na głębokiej wsi. tam się znają ludzie od dziecka i wychodzą za mąż głównie za sąsiada...

Freyu, nie martw sie, tak naprawdę wyrosła na wstrętną babę, która nie umie gotować i gardzi facetami (jakoś trzeb zmniejszyc rozmiar katastrofy, ne?) :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Październik 10, 2007, 08:47:13 am
Frey ciesz się tym co masz, bo niektórzy nie mają nawet i tego. Aha i nie przepraszaj, bo my się nie gniewamy. Fajny koleś z Ciebie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Październik 10, 2007, 10:00:59 am
Cytat: "Frey Ikari"

Przepraszam za to hmmm..., wyznanie?? Nie wiem czemu to właściwie napisałem hmmm..., "potrzeba serca" tak to chyba to, mam nadzieję że nikogo nie zanudziłem.

Luz- szkiełku i oku chyba nigdy nie ufałeś, zawsze miałeś takie romantyczne "zapędy". Taki już widać jesteś. :)

No i- ofc- nie masz za co przepraszać.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 14, 2007, 09:14:46 am
1. Czytacie recenzje anime przed obejrzeniem anime czy PO  czy wogóle?
2. Czym się kierujecie przy wyborze anime do oglądnięcia ?
http://anime.tanuki.pl/strony/anime/959/rec/982
Przykładowo jak widzę coś takiego to zastanawiam się czy Enevi nie jest niespełna rozumu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 14, 2007, 09:58:46 am
Czytuję czasami przed, ale zazwyczaj jakieś drobne zajawki, by zorientować się o czym jest anime i jaką ma kreskę.

A akurat z tą recką w pełnie się zgadzam! Po głosach czytelników widać, że sporo osób się z nim również zgadza. Anime po prostu wyzwala skrajne emocje.

ps. po co kolejny raz wałkujesz ten temat?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 14, 2007, 10:01:48 am
Te głosy czytelników tanuki to nie wszystko. Ale widać że tamta pseudorecenzja to kolejny wybryk tej Enevi.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 14, 2007, 10:03:11 am
Masz prawo mieć swoje zdanie. EOT
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Październik 14, 2007, 10:15:03 am
aj zwykle screeny albo trailer oglądam przed zabraniem się za jakąś serię.
Z recenzją się zgadzam ponieważ SD prezentuje wybitnie niski poziom...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 14, 2007, 10:35:08 am
No nie, oczywiście że prezentuje bardzo wysoki poziom i niestety stwierdzam że wszelkie recenzje powinni być zabronione a tamta strona powinna przestać istnieć.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 14, 2007, 10:38:48 am
To nie jest temat do dyskusji o konkretnych anime.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Październik 14, 2007, 05:33:57 pm
Cytuj
ps. po co kolejny raz wałkujesz ten temat?

Ja zapytam się czemu na moim temacie...
Ja powoli czekam na grę hentai a anime to chyba gdzieś widziałem cośo nim i nudne sięwydawało, trzeba będzie jednak obejrzec, z ocen cząstkowych autorki jednak też odnisłem wrażenie że zaniżyła.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 14, 2007, 07:08:33 pm
Oni zaniżają ocenę za grafikę, muzykę i ogólnie wizualny wygląd jak ich anime zdenerwuje albo nie jest takie jakie  by chcieli.
Doskonały przykład to najnowsza Oavka do Fushi Yuugi.
Nie wiem kto pilnuje te recenzje ale niektóre są żałosne. Mowa o grafice i muzyce.
http://anime.tanuki.pl/strony/anime/600/rec/607
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Październik 14, 2007, 07:53:49 pm
No, przepraszam, ale ja również uważam, że Eikou Den jest beznadziejne :-? (moja opinia na ten temat w komentarzach recenzji jest widoczna), choć skrytykowałabym głównie fabułę. Grafika aż tak bardzo po oczach nie daje (acz 3D rzeczywiście leży i kwiczy), o muzyce nie wspominając. Niestety, fabuła i postaci kładą całość na łopatki wyjątkowo skutecznie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 14, 2007, 08:09:37 pm
Mangi nie czytałem bo mnie nie interesuje. Owszem tamta oavka jest dużo słabsza od wersji TV ale grafika jest nawet lepsza a w tej recenzji jest dużo gorzej oceniona. Co do muzyki to kojarzy mi się najbardziej ten utwór z samego początku bo był bardzo ładny.
Więc tamta ocena skrajnie subiektywna.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Październik 15, 2007, 04:53:49 pm
A ja tak sobie myślę że może by wydzielite posty do innego tematu... Może wilk zrobi cośw stylu "Skargi ogolne" gdzie bedzie można wylewac swoje żale.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 15, 2007, 05:02:13 pm
Skargami na cały świat, Freyu? :)

Można pomyśleć nad tematem o pismach i stronach poświęconych anime/mandze. Zastanowię się nad tym, jak coś postanowię to  dam znać.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 25, 2007, 12:00:02 pm
Czytałem jakiś czas temu że Japończycy najbardziej lubią okrągłe oczy.
Według mnie najładniejsze są oczy jak najbardziej podobne do prawdziwych.
Oczywiście nie mogą być tak bardzo małe bo to by okropnie wyglądało ale zbyt duże na pewno nie są ładniejsze od tych mniejszych.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Październik 25, 2007, 04:41:04 pm
Anfan jest Boski(http://img227.imageshack.us/img227/9849/zakochany1wv5.gif) (http://imageshack.us) Chyba założę Jego fanklub(http://img227.imageshack.us/img227/9849/zakochany1wv5.gif) (http://imageshack.us)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 25, 2007, 05:56:05 pm
Hamtaro, dalsze wyrazy uczuć ślij na PW.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 02, 2007, 06:20:56 pm
Czy w Japonii jak uczniowie (uczennice) biegają na W-F to krzyczą FIGHT FIGHT FIGHT... ?
W większości anime tak jest więc się zastanawiam czy naprawdę tak też jest.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Listopad 02, 2007, 07:17:42 pm
Anfan..., jakich anime bo jakoś nie zauważyłem nigdzie tego... :?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 02, 2007, 07:30:30 pm
W wielu, po prostu... w bardzo wielu.

Osobiście podejrzewam że tak jest - zbyt często w różnych filmach się to powtarza aby to była jakaś zmyła.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Listopad 02, 2007, 07:44:48 pm
To jest raczej "Fighto!" anieżeli "fight!". Kocham ten ich angielski XD Nie mówiąc już o innych "Senkju" (Thank you) i tego typu rzeczach. Cute
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 02, 2007, 08:23:58 pm
Cytat: "Silent Angel"
To jest raczej "Fighto!" anieżeli "fight!".

No a o czym my mówimy ;p
ps. dla statystycznego japończyka to to samo :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 02, 2007, 08:50:44 pm
Nieważne w napisach było fight. Ale to ciekawe czy tak naprawdę tam jest czy tylko w anime.
Ale czym więcej oglądam anime tym bardziej że począwszy od zachowań a skończywszy na wyglądzie to anime nie mają prawie nic wspólnego z rzeczywistością.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 02, 2007, 09:03:40 pm
Jeśli chodzi o te okrzyki, to nie zdziwiłabym się, gdyby były prawdziwe. Może niekoniecznie podczas lekcji w-f, ale w czasie treningów już tak. W końcu wojsko w czasie ćwiczeń tak krzyczy, to dlaczego nie mieliby zawodnicy w czasie treningu?... Trudno powiedzieć, jak jest rzeczywiście, to wiedzą chyba tylko uczniowie i nauczyciele japońskich szkół.

Sądzę, że mylisz się, uważając, iż obyczajowe anime jest prawie całkowicie niezgodne z rzeczywistością. Wygląd... no cóż, taki trend. Poza tym są anime, gdzie kolor włosów postaci jest 'naturalny'. Zachowania są bez wątpienia często inne, niż przyjęte u nas, ale czy to musi znaczyć, że dla Japończyków nie są codziennością? W wiele z nich raczej łatwo mi uwierzyć. Naturalnie biorąc wzgląd na oczywiste przekoloryzowania i celową parodię.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 02, 2007, 09:17:39 pm
Dlatego napisałem prawie. I te głupie anime z niezdarnym (głupim) chłopakiem i fajnymi dziewczynami które go pokochały.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Listopad 03, 2007, 08:01:54 am
A ja nadal nie wiem o jakich anime mowa jakieś nazwy ich?? :?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 03, 2007, 08:33:03 am
Cytat: "anfan"
I te głupie anime z niezdarnym (głupim) chłopakiem i fajnymi dziewczynami które go pokochały.


A te anime są właśnie dla takich niezdarnych (głupich) chłopaków, co o takiej fajnej dziewczynie marzą. Widać jest sporo odbiorców tego typu anime, bo trzymają się od lat całkiem dobrze.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 03, 2007, 09:56:54 am
A inny przykład. Jest anime o jakimś bohaterze lub bohaterce (bardzo fajna osoba, charakter i wogóle) to czy muszą w anime dowalić jakiegoś dzieciaka który się będzie z nim pałętał. Czy to nie może być ktoś starszy i poważny. Coś takiego właśnie również występuje często w anime.
I dlaczego w anime dzieci praktycznie zawszy są ważniejsi niż dorośli i najrzadziej giną.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 03, 2007, 10:26:17 am
dzieciaka się dowala dla tych wszystkich dzieciaków, do których jest skierowany serial. zauważ, ze w pozycjach dla starszych dzieciaków występuje to rzadziej, a te młodsze dostają takiego dzieciaka, z którym mogą się identyfikować i pamiętaj, że jest to tylko wycinek całej historii  - np w Gurren Lagann też jest taki mały przydupas do głównego bohatera... który potem dorasta i sam jest bohaterem.

wiesz, wbrew pozorom tak jakoś jest, że dzieci giną najrzadziej - na takich wojnach na przykład umiera więcej dorosłych niż dzieci. Dzieci się chroni, bo jest to wpisane w naszą genetykę. dorosły woli poświęcić życie dla dziecka niż innego dorosłego (wystarczy przeczytać choćby prace Bussa, psychologia ewolucyjnego). poza tym jakoś nie mam ochoty oglądać umierających dzieci.

a tak zupełnie na marginesie - w starszych pozycjach właśnie dzieciaki umierają, by swym czystym i wiernym serduszkiem uprzytomnić bohaterom, co jest najważniejsze. ot, tani chwyt sentymentalny (żeby nie być gołosłownym  - Daimos miał ze trzy takie sceny, Wizadry pierwsza OAV...).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 03, 2007, 10:34:04 am
Cytat: "anfan"
Jest anime o jakimś bohaterze lub bohaterce (bardzo fajna osoba, charakter i wogóle) to czy muszą w anime dowalić jakiegoś dzieciaka który się będzie z nim pałętał. Czy to nie może być ktoś starszy i poważny.

Oczywiście, że może. W "Bakumatsu..." za głównym bohaterem na przykład plącze się kobieta. Dorosła i całkiem poważna. W "Bakuretsu..." to główny bohater jest najmniej poważny, a za nim plączą się osoby niewiele młodsze / starsze, za to zdecydowanie bardziej poważne. Patrzysz na anime przez pryzmat kilku starannie wybranych tytułów. Mógłbyś podać, o które Tobie konkretnie chodzi, to może dałoby się wyjaśnić, dlaczego za głównym bohaterem plącze się dzieciak.

Cytat: "anfan"
I dlaczego w anime dzieci praktycznie zawszy są ważniejsi niż dorośli i najrzadziej giną.

Osobiście uważam, że dzieci ważniejsze od dorosłych. W realu. A najrzadziej mogą ginąć dlatego, że dorośli je chronią. Takie jest zadanie dorosłych...

Jest wiele anime, w których dzieci nie są najważniejsze. Taki "Rurouni Kenshin", na przykład. Najważniejsi są tam dorośli. Chyba że przez 'najważniejszy' rozumiesz, że cokolwiek by się stało, to dorosły bohater rzuci wszystko i wszystkich, byle tylko uratować dziecko. Cóż, takie życie. Dzieci są naszą przyszłością, dorośli - teraźniejszością. Czasem zdarzają się sytuacje, że trzeba poświęcić przyszłość dla teraźniejszości, ale zwykle uważamy na odwrót. Dlatego dorośli ratują dzieci, poświęcając siebie - i rzadko pomyślą o tym, że bez nich, jako opoki, te dzieci i tak będą miały przechlapane :-?.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 03, 2007, 10:38:58 am
Powinni umierać ci którzy są najbardziej denerwujący a że często to właśnie pałętające się dzieci( i co ważne zauważ że praktycznie zawsze chłopcy) to trudno.
Przecież nie jest prawdą że anime skierowane do nastolatka musi zawierać w sobie nastolatka albo kogoś młodszego.
A jeśli już musi to 100 razy lepiej jest żeby to on był tym głównym bohaterem niż tylko koło niego był.
Dobry przykład to NGE. W nim nie ma nic denerwującego prawie.
A zdenerwowała mnie końcówka II serii Hell Girl 2(pomijam już kompletną głupotę prawie wszystkich odcinków tego anime). Enma zawróciła łódź żeby uratować takiego dzieciaka którego miałem nadzieję że się pozbędą a było dokładnie na odwrót. Już nie mówiąc o tym że przez to że go uratowała to sama umarła. A wcześniej wywoziła do piekła tyle fajniejszych osób(nawet lekko złych) których naprawdę mogło być żal.
I to jest właśnie ta głupota wielu anime że niby kogoś takiego ma być żal a innych już nie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 03, 2007, 11:14:15 am
Cytat: "anfan"
Powinni umierać ci którzy są najbardziej denerwujący

:lol: Dawno się tak nie uśmiałam, naprawdę :lol:.
Masz pojęcie, jak wielu osób nie byłoby na świecie, gdyby umierali ci, którzy są najbardziej denerwujący? Prawdopodobnie zostałoby kilkoro ludzi, którzy nie mieliby się już z czego (a raczej: z kogo) irytować. Zapewniam, że Ciebie też by nie było. I zapewne również mnie. Dlatego cieszę się, że przypadek nie chodzi jednak tak utartymi drogami :-?.

Cytat: "anfan"
a że często to właśnie pałętające się dzieci

Nie pamięta wół, jak cielęciem był. Amen.

Cytat: "anfan"
Przecież nie jest prawdą że anime skierowane do nastolatka musi zawierać w sobie nastolatka albo kogoś młodszego.

Proszę. Podaj konkretne tytuły mangi i/albo anime dla młodzieży, w której główny bohater jest najzupełniej dorosły. I gdzie spełnia to swoje zadanie.

To samo, w zasadzie, tyczy się literatury dziecięcej i młodzieżowej (dla tej młodszej młodzieży, zaznaczam, a nie dla byków powyżej 15-stki), podobnie kinematografii. Nie ma zmiłuj: najlepszym dziecięcym bohaterem jest rówieśnik. Trudno się młodzieży identyfikować z kimś innym.

Cytat: "anfan"
Dobry przykład to NGE. W nim nie ma nic denerwującego prawie.

Chyba oglądaliśmy zupełnie inne NGE :-p.

[cut]
Dzięki za spoiler, naprawdę :evil:.

Cytat: "anfan"
I to jest właśnie ta głupota wielu anime że niby kogoś takiego ma być żal a innych już nie.

Nie powiem, czyja to głupota :-?
Kto powiedział, kogo ma być żal bardziej, a kogo mniej? To zależy wyłącznie od widza, kogo polubi, kogo znienawidzi, kogo mu będzie żal nawet za życia, a kogo nie będzie żałował nawet po śmierci. Widz sobie wybiera, swój rozum zwykle ma. A jeśli nie ma... no cóż, to już problem tego widza.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 03, 2007, 11:34:56 am
No to już wiesz co jest dla mnie wzruszające a co denerwujące w anime.
Inne przykłady to Claymore gdzie od samego początku obok Clare pojawia się jakiś dzieciak. I pytam się po co on. Jest całkowicie zbędny a jedynie denerwujący. Nienawidzę czegoś takiego.
Inny przykład to anime Monster. Tam też przez długi czas obok głównego bohatera pojawia się jakiś głupi dzieciak który jest z nim. Zastanawiam się w ilu anime tego typu jest bez czegoś takiego.
Co do NGE to może nie rozumiesz ale nie było denerwujące ze względu właśnie na ich zachowania. Ktoś się może w anime zachowywać arogancko, niedobrze, wykorzystywać innych, ale to nie znaczy że denerwuje tym oglądającego. Shjinji miał świetny charakter i największą zaletą było właśnie że nie był żadnym idealnym bohaterem czego wiele głupich osób krytykujących Shinjego w tym anime nie rozumiało.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Listopad 03, 2007, 12:36:27 pm
dużo osób krytykowało Shinjiego bo myśleli że oni są lepsi , że taki Shinji to niedojda.
I moim zdaniem dlatego krytykowali Shina bo czasami największy atut może być u niektórych osób zły... [mam na myśli charakter Shina]
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 03, 2007, 01:06:21 pm
Prawdę mówiąc to Shin mnie zdenerwował w EoE za to że nie pomógł Asuce.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 03, 2007, 01:34:32 pm
Wiedziałam, że zejdzie na NGE ostatecznie, więc nie chciałam odpowiadać :roll:. Ludzie, od tego jest nawet osobne forum, idźcie tam z tym biednym, uciśnionym Shinjim, co? Przynajmniej jeśli nie macie niczego innego do omówienia.

Cytat: "anfan"
Zastanawiam się w ilu anime tego typu jest bez czegoś takiego.

A ja się zastanawiam, o jaki 'typ anime' w ogóle Tobie chodzi... "Monster" z "Claymorem" nnie ma w zasadzie nic wspólnego. Więc co za 'typ anime'?

Cytat: "anfan"
Co do NGE to może nie rozumiesz ale nie było denerwujące ze względu właśnie na ich zachowania.

Właśnie było. Co jeden bohater, to miał schizy. Same świry, prawie nikt normalny.

Cytat: "anfan"
Ktoś się może w anime zachowywać arogancko, niedobrze, wykorzystywać innych, ale to nie znaczy że denerwuje tym oglądającego.

Nie? To jakie jest zachowanie, które ma denerwować każdego oglądającego? Mnie, na przykład, strasznie irytuje Light, przez ten swój maniacki egocentryzm, egotyzm i megalomanię. A wcale nie jest dzieckiem latającym za głównym bohaterem. Ba! sam jest głównym bohaterem i w dodatku nie dzieckiem. Czy to znaczy, że nie jestem 'oglądającym'?...

Cytat: "anfan"
Shjinji miał świetny charakter

Shinji był, jest i pozostanie jednym z najbardziej mdłych głownych bohaterów anime ever. Jeśli 'świetny charakter' oznacza wieczne użalanie się nad sobą, paranoję i marazm, to ja podziękuję. Wolę już mieć ten mój charakter, widać najgorszy, bo nie mający z Shinjim kompletnie nic wspólnego.

Cytat: "anfan"
i największą zaletą było właśnie że nie był żadnym idealnym bohaterem

Żeby nie być ideałem nie trzeba od razu być mydłkiem bez kręgosłupa. Ideałów w realu nie ma, w m/a też ich jakoś zbyt wielu nie widzę. Każdy ma jakieś wady. Ale Shinji naprawdę przegina.

Cytat: "anfan"
czego wiele głupich osób krytykujących Shinjego w tym anime nie rozumiało.

Nadużywasz słowa 'głupi'. W prawie każdym poście. Ty, który uważasz niby nazywanie kogoś 'głupim' za wielką obrazę. Już to raz pisałam, ale widzę, że nie potrafisz się zmienić. Jesteś pod tym względem taką samą osobą, jak te, które się Tobie tak bardzo w m/a nie podobają. A może zmieniłeś zdanie i teraz uważasz, że nazywanie kogoś 'głupim' nie jest takie złe? To... głupie, wiesz?


EOT jeśli chodzi o Shinjiego i głupotę. I całość w ogóle, o ile ta pseudo dyskusja nie zacznie być choć trochę merytoryczna.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Listopad 03, 2007, 02:02:11 pm
Widocznie ten pałętający się dzieciak jest po to ponieważ odgrywa jakąś rolę w fabule, nie wiem czy dobrze pamiętam ale Clare też się pałętała za Teresą, w Hellsingu Sears pałęta się za Alucardem, jednak nie jestem sobie w stanie wyobrazic tego anime bez Sears.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Listopad 03, 2007, 05:28:03 pm
Shinji to największy mięczak jakiego w życiu widziałem. Zero jaj. Co innego bohater z wadami, kompleksami, a co innego c*pa, której życie schodzi na użalaniu się nad sobą. Drugim najbardziej znienawidzonym bohaterem pod tym względem jest właśnie Raki z Claymore. Jego rola sprowadza się głównie do krzyczenia "KUREAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!" i płakania.
Cytuj

Clare też się pałętała za Teresą, w Hellsingu Sears pałęta się za Alucardem
Tylko, że Clare była pokazana wcześniej i widać było co z niej "wyrosło", a Victoria się w trakcie fabuły rozwija z sierotki, którą jest na początku.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Listopad 03, 2007, 06:49:15 pm
Cytuj
Shinji to największy mięczak jakiego w życiu widziałem. Zero jaj.

Coś jak Ty??? Tylko że Shinji miał Misato, Rei i Asukę a Ty co masz?
Sorry ale musiałem, jak to stwierdził Kira w Angel Sanctuary: "Czy ktokolwiek z tych co cię obwiniają, był kiedyś w podobnej sytuacji co ty?? Łatwo jest krytykowac i rzucac obelgi, stojąc sobie bezpiecznie z boku! ... To ty cierpisz... Ty płaczesz... To wszystko twoje uczucia!  I nikt inny nie jest w stanie tego zrozumiec!"
Dlatego staram się nie wygłaszac swoich opini o innych.
Czuję się ignorowany więc wynocha z mojego tematu! :badgrin:  :idea:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 03, 2007, 06:59:31 pm
wow, to jeśli komuś urośnie biust tudzież sypnie się broda to przestaje być irytujący? albo ktoś jest irytujący albo nie. jeśli był irytujacy jako dzieciak to powinien byc irytujacy jako dorosły i tłumaczenie "ale on dorósł" jest conajmniej naiwne. skoro z taką łatwością przyjmujesz postać, która "dorosła" to czemu nie potrafisz przyjąć osoby młodszej? nie rozumiem, mnie tam mało bohaterów przeszkadza, młodszy czy starszy, jak się głupio zachowuje to ma krechę i tyle. czy nie należało by jednak dać kredytu zaufania "pętającym się dzieciakom", bo praktycznie zawsze wyrasta z nich ktoś wartościowy, kogo tym bardziej doceniamy, bo znamy jego młodzieńcze występki?

kto mnie denerwuje? nawet nie osoby które nic nie wprowadzają do fabuły, bo to się zdarza i tyle. denerwują mnie faceci wpadający na laski i "przypadkiem" odkrywający rozmiar ich biustu i oceniający panienki po tym, co w stanikach mają. Między innymi dlatego, że to absolutna bujda, że duży biust świadczy o atrakcyjności dziewczyny - jakby tak było, to powinnam mieć adoratorów na kopy od podstawówki, a jakoś nie musiałam się specjalnie oganiać. poza tym ktokolwiek oceniający na podstawie wygladu zasługuje na zdrowe trzepnięcie w łeb.
irytują mnie podstarzali ecci dziadkowie. irytują mnie postacie, które mówią "gao" "nia" i "ugu" na końcu zdania, jakby nie były wystarczająco śliczne i urocze. denerwują mnie tsundere moe. denerwują mnie historie kręcące się wokół "a on pomyślał, że ona pomyślała, że on powiedział że ona powiedziała, że on powiedział". denerwują mnie postacie z biustem większym od głowy głównego bohatera. denerwują mnie postacie bez jaj, które są kreowane na wielkich bohaterów. denerwuje mnie bogowanie na jakieś anime i wmawianie wszystkim, że jest ono conajmniej wybitne, jak nie uberwybitne. denerwuje mnie jak się robi z widza wała i nie zdradza nawet najmniejszego hinta przez całe dwie serie anime. nienawidzę anime, w którym 90% facetów ma włosy dłuższe niż ja.

sądząc po ilości rzeczy, które wymieniłam, to chyba nie było by anime w ogóle. bo mnie irytują. zgodnie z teorią anfana powinni je usunąć z emisji, bo przecież mnie irytują, a takie rzeczy powinno się tępić.

i precz mi stąd z NGE, evangeliofaszyści :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Listopad 03, 2007, 07:59:40 pm
A mnie brak w mangach (chodzi mi tu głównie o sensacje i kryminały, pomijam oczywiście Lady Snowblood) głównych bohaterek - babek z jajnikami na właściwym miejscu. Mających jasno wytyczone cele, inteligentnych i cynicznych perfekcjonistek. Takich, które nie oddają się pierwszemu lepszemu biszowi, lecz traktują facetów jedynie jako maszynki do zaspokajania potrzeb bądź też część swojego planu. Brak mi żeńskiego odpowiednika Duka Togo albo japońskiej wersji Carrie Stetko.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Pokpoko w Listopad 03, 2007, 08:02:10 pm
pani,a kto by to oglądał? odrobiny realizmu,plizor :lol:  ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Listopad 03, 2007, 08:03:25 pm
Cytat: "Pokpoko"
pani,a kto by to oglądał? odrobiny realizmu,plizor :lol:  ;)


A więc mało wiesz o kobietach ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Listopad 03, 2007, 09:22:32 pm
Mnie najbardziej denerwują postacie które same wolą cierpieć za innych, w żaden sposób nie narażając bliskich nawet na zadrapanie, jak np Shirou z Fate/Stay Night podczas potyczki z Riderem gdzie nie chciał wezwać Sabera.   Osoby co zawsze wiedzą lepiej co jest słuszne, właściwe i dobre oraz te postępujące nielogicznie i głupio.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Listopad 03, 2007, 09:27:11 pm
A mnie irytują panienki, które nic nie wnoszą do anime. Na przykład te w Bastardzie. Ich głównym zadaniem było piszczenie i martwienie się o głównego bohatera (najczęściej całkiem nieuzasadnione)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 04, 2007, 09:00:22 am
Teraz nie wiem co odpisać. Ale na pewno się z wszystkim zgodzić nie mogę.
Chyba jednak szyszka przesadziła aż tyle wymieniając bo mnie tylko niektóre z tych rzeczy denerwują. To może teraz napiszę co mnie nie denerwuje bo to chyba trudniej napisać.
Nawet jeśli jest bohater który użala się nad sobą ale nie mówi słowa przepraszam cały czas bo jak ja słyszę że oni w tych anime prawie bez powodu albo za byle co mówią przepraszam(chyba że to jakaś służąca itp) to bym chciał żeby zginęli jak najprędzej. A jeśli ktoś się użala na złość albo mówi że czegoś nie zrobi bo się boi,bo nie chce to taki bohater może być. Lecz tak naprawdę dopiero oglądając anime mogę to konkretnie ocenić więc nie bierzcie tego w 100 procentach.
Co do postaci mówiących "gao" "nia" i "ugu" to chyba miałaś na myśli anime Kanon i Air i jeszcze można dorzuć Elfen Lied(Nyuu). To mnie wogóle nie denerwuje gdyż te postacie są tak fajne że łatwo je polubić. Ale oczywiście Air było sto razy lepsze od Kanon 2006.
Na pewno nie jest to prawdą że jak dzieciak był irytujący to jako dorosły również taki będzie bo to nie prawda.
Louise nie wiem jak w mangach ale w anime często głównymi bohaterkami są odważne dziewczyny a nie takie które boją się wszystkich wrogów.
( ale ci chyba nie chodzi o fantasy).
Odnośnie Fate/Stay Night to właśnie nienawidzę osób które poświęcają się dla innych. Ale co ważne nawet ta osoba która się poświęca ma jakąś moc a ratuje zwykłego człowieka. Przecież to jest idiotyczne tak samo jak końcówka II serii Hell Girl. Oczywiście często poświęcenie jest konieczne żeby kogoś ważniejszego uratować. Ale ja mówię o ratowaniu tzw pionków czyli zwykłych ludzi bez większej wartości. Coś takiego jest największą głupotą anime. Albo jeśli osoba bez żadnej mocy gada że będzie walczyć z kimś kilka razy silniejszym to mam nadzieję że wreszcie będzie po niej.
Mnie jakoś mało panienki denerwują w anime ale to z tego prostego powodu że zazwyczaj mają fajne charaktery i tak jak niektórych denerwuje ta słodkość (Air, Elfen Lied) to jednak oceniając ogólnie wogóle nie są denerwujące.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 04, 2007, 09:27:26 am
No ja też nie zgodzę się z Szyszką w tym samym w czym nie zgadza się Anfan.
To, że ktoś jest denerwujący jako dziecko (dla mnie w ogóle dziecko samo w sobie jest denerwujące) nie oznacza, że będzie denerwujący przez całe życie. Raz, że ludzie dorastają, dwa, najnormalniej się zmieniają. I nie widzę w tym nic naiwnego, bo z RL znam pełno takich sytuacji. Choćby dzieciaki sąsiadów irytowały mnie niepomiernie swoim zachowaniem, a jak dorosły trochę to już mnie nie irytują. Poza tym strasznie uogólniasz Szyszko i w ogóle robisz jakieś dziwne założenia i porównania. Co mnie obchodzi jaki ten dzieciak z anime będzie za lat 10 skoro w anime nie jest pokazany po tych dziesięciu latach? Co to w ogóle z argument, że praktycznie zawsze wyrasta z nich ktoś wartościowy, kogo tym bardziej doceniamy, bo znamy jego młodzieńcze występki. Z jednych wyrasta z innych nie wyrasta. I nie widzę powodu, bym nie lubił postaci z jej dziecięcych lubiąc ją jako dorosłą.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 04, 2007, 09:33:43 am
Cytat: "Pokpoko"
pani,a kto by to oglądał? odrobiny realizmu,plizor :lol:  ;)


ja. było by miłą odmianą obejrzeć dziewczynę, która ma mózg, nie tylko dużą mordę, nie była jakąś retard moe, nie obrażała się o byle co, nie była słodką idiotką gotującą wszystkim herbatkę, nie była cycatym mordercą/rewolwerowcem/czarodziejką/przydupasem głównego bohatera/lesbian miko. i tak jakoś podejrzewam, żę te wszystkie office lady, które oglądają Honey and Clover i Alchemika z przyjemnością by coś takiego obejrzały. Oglądali by to ludzie, którzy pragną czegoś więcej od filmu oprócz prymitywnej rozrywki (posiadający mózg i używający go od czasu do czasu). Pokpoko ma krechę. megakrechę.

Prawie-prawie taki potencjał miała pani policjant z Darkera, ale Darker to po prostu massive fail, jeśli chodzi o niewykorzystany potencjał. nie wiem, moze to jest spowodowane tym, zę tak naprawdę w Japonii nie ma przedsiębiorczych, usatysfakcjonowanych zawodowo i osobiście kobiet (albo pracuje albo jest żoną, innych opcji nie ma). prawie-prawie miała taki potencjał Chikane z Kannazuki, ale niestety cała reszta była taka, że dziewczyna się w tym straciła. Kto zostaje? Fay z Bebopa?

anfanku, ja wypisałam wszystko co mnie denerwuje :) a o "gao" i "ugu" toczy się u mnie wojna od zarania dziejów - uwierz mi, to nie jest denerwujące TYLKO dla facetów, kobiety mogą to tolerować co najwyżej. geny jakieś macie czy coś  :P po prostu to jest dla mnie jak... taka bita śmietana na bombę śmietanowo-lodową z wisienką kandyzowaną. owszem, będzie słodsze, ale po co?? nie wiem, moze to takie rozbrajające i w facetach budzi na poziomie podprogowym samca-przewodnika stada, niemniej ja mam ochotę zastrzelić :P

hihi, a Twoje podejście do tego kto ma umrzeć jest baaardzo "prawodżunglowe" :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 04, 2007, 10:13:26 am
Szyszka masz rację tylko w tym sensie że przegięcia są złe. Czyli coś jest do takiego stopnia dziwne że aż denerwujące (najczęściej te wzory wymyślonych na potrzeby anime zachowań). Genialny przykład to Hell Girl. Nie mówię w żadnym wypadku o głównym wątku(który jest fajny), ale o pobocznych historiach ludzi.
Dziewczyna będąca słodka i miła dla wszystkich nie jest idiotką. Dobry przykład to Sakura z Fate Stay Night albo Kaede z Shuffle.
Szyszko a powiedz mi do kogo są adresowane takie anime jak Air, Kanon, Elfen Lied itp ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Listopad 04, 2007, 10:20:48 am
Cytat: "anfan"
Chyba jednak szyszka przesadziła aż tyle wymieniając bo mnie tylko niektóre z tych rzeczy denerwują.


Znaczy jeśli Ciebie coś nie denerwuje to Szyszkę też nie może ? k...  :roll:

Jakby nie patrzeć, jęczenie głównie na nic nie wnoszące słodkie idiotki jest trochę nie fair mając tych wszystkich pseudozuych facetów przewijających się przez shoneny-nie shoneny- w ciągu tych 2000 odcinków goście staczają walki z bohaterem po raz kolejny i kolejny, jakby nie mieli dość powiedzmy po pierwszych dwóch. W końcu ciężko narysować 2000 badassów, ne ? Tyle że to już przykład takiego małego ekstremum. A prawda jest taka że postacie-fillery w odpowiednich gatunkach anime były i zawsze będą- właściwie nie da się z tym nic zrobić. Podobnie zresztą jak znajdzie się ambitniejsze anime bez owych.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 04, 2007, 10:28:38 am
Bere jak nie rozumiesz co napisałem to nie odpisuj bo nie potrzebnie wprowadzasz zamęt i przy okazji mnie denerwujesz tymi głupotami.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 04, 2007, 10:51:34 am
Cytat: "anfan"
Oczywiście często poświęcenie jest konieczne żeby kogoś ważniejszego uratować. Ale ja mówię o ratowaniu tzw pionków czyli zwykłych ludzi bez większej wartości. Coś takiego jest największą głupotą anime.

Szyszko, czy to nie haczy o socjopatię? Albo wręcz psychopatię? To jest darwinizm w najczystszej postaci, jaką w realu widziałam :-?. On mnie autentycznie zaczyna przerażać.

Anfanie, że tak delikatnie powiem, pleciesz głupoty takie, że aż mi się mózg przy czytaniu gotuje. Silniejsi mają nie ratować słabszych? Mają patrzeć, jak słabsi giną, a nawet może i nie patrzeć, tylko nie oglądając się iść przed siebie? To po co istnieją strażacy, policjanci i Siły Pokojowe ONZ? Wiesz, aż mam brzydką nadzieję, że kiedyś będziesz oczekiwał pomocy od osoby silniejszej - choćby strażaka czy policjanta - a ta odwróci się do Ciebie plecami i nawet nie powie 'adieu'. Może niewiele wtedy będziesz miał czasu, żeby przemyśleć swoją filozofię, ale później powinieneś mieć go aż nadto. O ile istnieje jakieś 'później'...

Na Boga, skąd się tacy megalomani biorą?... :evil:

Cytat: "anfan"
Bere jak nie rozumiesz co napisałem to nie odpisuj bo nie potrzebnie wprowadzasz zamęt i przy okazji mnie denerwujesz tymi głupotami.

Odpisuj, Bere, odpisuj. To, ża anfan Cię nie pojmuje, nie znaczy, że wszyscy są tacy tę... e... ograni... eee... <Słownik synonimów mode on> nierozumni <mode off> (uff, znalazłam).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Pokpoko w Listopad 04, 2007, 10:58:29 am
Cytuj
Pokpoko ma krechę. megakrechę.
czy mogę ją wymienić na ostrzeżenie? ew. ekwiwalent monetarny? :D
Cytuj
Oglądali by to ludzie, którzy pragną czegoś więcej od filmu oprócz prymitywnej rozrywki
90% polskiego społeczeństwa uwielbia norweskie kino psychologiczne><
Cytuj
Bere jak nie rozumiesz co napisałem to nie odpisuj bo nie potrzebnie wprowadzasz zamęt i przy okazji mnie denerwujesz tymi głupotami.
allow me to express the feelings of us all. LOL :badgrin:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 04, 2007, 11:19:31 am
Nakago to ty jesteś ograniczona i nie rozumiesz co napisałem więc proszę nie pisz tak do mnie więcej. Nie masz prawa zwracać się do mnie źle a jedynie do tego co napisałem. Rozumiesz tą malutką różnicę czy to dla ciebie za trudne? Masz nie oceniać mnie( tyczy się to wszystkich) a jedynie to co napisałem. I nie porównuje się życia do anime. Jeśli piszę coś o czymś w anime to nie znaczy że mam takie  podejście do życia więc skończ się wreszcie ośmieszać i mnie atakować.
Ta sama rzecz które denerwuje mnie w jednym anime w drugim może być super pokazana i wogóle nie denerwująca.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 04, 2007, 11:23:45 am
Cytat: "Pokpoko"
Cytuj
Oglądali by to ludzie, którzy pragną czegoś więcej od filmu oprócz prymitywnej rozrywki
90% polskiego społeczeństwa uwielbia norweskie kino psychologiczne><


powiedz mi, jak się ma norweskie kino psychologiczne do inteligentnych kobiet? zapewniam, że inteligentnych kobiet jest wiecej niż filmów psychologicznych z norwegii. Popoko, mówisz, jakby samo pokazanie że kobieta jest inteligentna, zaradna i najnormalniej w świecie porządna równało się z automatycznym zakwalifikowaniem filmu do rangi sf ><
być moze to będzie dla Ciebie szokiem - kobiety są inteligentne. niemniej pokazywanie przez 99% czasu antenowego że kobiety sa głupie nie pomaga ani stereotypom ani wykształceniu minimum szacunku. facetom się to podba, bo to miło ciągle słyszeć, zę jest się inteligentniejszym od połowy ludzkości, to raz, dwa, nawet nie wiedzą, zę moze podobać się im cos innego, bo NIE MAJĄ porównania.

Nakago, tak, to psychopatia. anfan zaczyna brzmieć jak jakiś fanatyk w stylu "kto nie ze mnią, ten przeciwko mnie i do piachu z nim" :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 04, 2007, 11:35:45 am
Hmm, proszę się powstrzymać od wycieczek osobistych (Nakago i anfan). I proszę sie też nie tłumaczyć tylko zastosować do prośby.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Listopad 04, 2007, 11:43:42 am
Cytat: "Szyszka"
acetom się to podba, bo to miło ciągle słyszeć, zę jest się inteligentniejszym od połowy ludzkości, to raz, dwa, nawet nie wiedzą, zę moze podobać się im cos innego, bo NIE MAJĄ porównania.


No Szyszka ja się nie zgodzę jeżeli już czegoś nie lubie to nieinteligentnych kobiet... (tak takie tez są tak samo jak głupi faceci ;)) a moje ulubione bohaterki z anim nie są raczej to te słodziutkie dziewczęta... szczerze to one mnie denerwują ;]... A co bohaterów w anime to nie brałbym tego nazbyt poważnie... przecież tam 90% sytuacji jest przesadzonych i przerysowanych :D
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Pokpoko w Listopad 04, 2007, 11:44:59 am
Szyszko droga. poza wszystkim moja orginalna wypowiedź była napisana z tzw. "winkiem". czyli nie serioznie.  na kierunku na którym studiuję jest od cholery i ciut-ciut bab,więc trudno by mi było nie zauważyć ich wartości intelektualnych. tyle że anime nie są robione w europie,a w japsach. a tam,podobno,nadal panuje głeboki patriarchat z pozłotą "równouprawnienia".

swoją drogą-nie uważasz że to co obecnie jest to równouprawnienie na pół dupy?(taka luźna obserwacja)-kobieta w męskim stroju nikogo nie zdziwi.kobieta na męskim stanowisku to też norma*poza może najbardziej fizycznymi zawodami,biologii nie przeskoczysz*. facet w "damskich" ciuchach za to to automatycznie "zbokol", a facet w kobiecej roli *opiekujący się domem,wychowujący dziecko czy co tam* to pantoflarz tudzież wymoczek. \
równouprawnienie my ass ;)
*żeby nie było śmichów-chichów-nie,nie jestem z tych co to lubią :p *
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 04, 2007, 12:23:18 pm
Powstrzymam się, Wilku, strikte od wycieczek, ale swoje zdanie zamieszczę.

Cytat: "anfan"
Rozumiesz tą malutką różnicę czy to dla ciebie za trudne? Masz nie oceniać mnie( tyczy się to wszystkich) a jedynie to co napisałem.

Tu masz rację: to jest dla mnie za trudne. Jeśli ktoś coś pisze, to wyraża swoje poglądy, a zatem wyraża siebie. O człowieku stanowią jego poglądy, stosunek do różnych zjawisk i do innych ludzi (tak, jestem świadoma swojego stosunku do niektórych osób i zachowań - nigdy nie twierdziłam, że jestem ideałem). Nie można powiedzieć: "To jestem ja, a to moje poglądy - nie mamy ze sobą nic wspólnego". Bo czym innym niby jesteśmy, jeśli nie poglądami?

Cytat: "anfan"
I nie porównuje się życia do anime.

To Ty się upierasz, żeby porównywać anime do rzeczywistości. Pamiętasz? Stosunek do kobiet, rzucanie 'baka' na prawo i lewo, haremówki, ostatnio krzyczenie 'Fight!'... - to Twoje porównania anime do rzeczywistości.
Cytat: "anfan wczoraj"
Ale czym więcej oglądam anime tym bardziej że począwszy od zachowań a skończywszy na wyglądzie to anime nie mają prawie nic wspólnego z rzeczywistością.

Otóż to. A Ty wciąż tej wspólnoty szukasz. Chociaż przecież traktujesz bohaterów anime inaczej, niż zwykłych ludzi - to dlaczego anime miałoby pokazywać zwykłych ludzi i zwykłe zachowania w zwykłych okolicznościach?

Cytat: "anfan"
Jeśli piszę coś o czymś w anime to nie znaczy że mam takie  podejście do życia

I tu się różnimy. Całkowicie. Nie mam innego stosunku do bohaterów z jakichkolwiek dzieł, a innego do ludzi. To ludzie i to ludzie - dlaczego miałabym chcieć śmierci postaci fikcyjnej, jeśli podobnej postaci rzeczywistej czegoś takiego bym nie życzyła? Nie potrafię tak dwoisto myśleć, człowiek jest dla mnie człowiekiem. Nawet jeśli jest ufoludkiem :-D.

Cytat: "anfan"
więc skończ się wreszcie ośmieszać

Dlaczego? To moje prawo.

Cytat: "anfan"
Ta sama rzecz które denerwuje mnie w jednym anime w drugim może być super pokazana i wogóle nie denerwująca.

Tej tezy jeszcze nie było... Może jakieś konkretne przykłady dla jej poparcia?

Cytat: "Pokpoko"
swoją drogą-nie uważasz że to co obecnie jest to równouprawnienie na pół dupy?(taka luźna obserwacja)

A nie uważasz, że to Wasza wina? Mężczyzn, znaczy się. Kobiecie facet w damskich ciuszkach wcale nie będzie aż tak strasznie przeszkadzał - to inni mężczyźni mają z tym problem, zauważyłeś? Większość kobiet z wdzięcznością powita męską pomoc w damskich pracach - to dla innych mężczyzn jest to śmieszne i wymoczkowate. W całkiem wielu domach młode (szczególnie) małżeństwa mają 'dyżury' i jeden tydzień gotuje / zmywa / pierze / prasuje kobieta, a w drugi - mężczyzna. Tylko który mężczyzna 'pochwali się' tym przed kolegami? Przecież to wstyd! Za to kobieta swoim koleżankom opowie o tym z dumą. I usłyszy słowa podziwu. Tak samo opowie i to samo usłyszy, jeśli samodzielnie naprawiła samochód, wymieniła uszczelkę przy kranie czy zbiła z desek regał. W kobiecych pismach artykuły o mężczyznach-przedszkolankach mają wydźwięk bardzo przyjazny, dobry opiekun do dziecka traktowany jest jak skarb. Mężczyźni o tym nie mówią, dla nich to wstyd. Dlatego, proszę Cię, zastanów się nad tym równouprawnieniem. To nie kobiety je psują, naprawdę.

Z drugiej strony: oglądałam całkiem niedawno w telewizji raport o równouprawnieniu w zatrudnieniu. Wynikało z niego, że w Polsce nadal na wysokich stanowiskach bez porównania więcej jest mężczyzn, niż kobiet. Oraz że na tym samym stanowisku kobieta posiadająca dziecko zarabia kilkaset złotych mniej, niż bezdzietny mężczyzna. Wspomniano również o kobiecych 'dwóch etatach': jednym w pracy, drugim w domu. A pewnie, moja Mama swego czasu też by wolała wrócić z roboty i walnąć się na kanapę, jak mój Tato, a nie gotować, prać, prasować i sprzątać. Nierealne. Tyle, jeśli o równouprawnienie na rynku pracy chodzi.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Listopad 04, 2007, 12:37:35 pm
A, dobra, miało być bez wycieczek osobistych, nie widziałem tego posta wcześniej... czemu edit nie działa ?

Cytat: "Nakago"
Odpisuj, Bere, odpisuj.


No to sobie odpisałem.  :cry: Czemu wszyscy się mogą gryźć a ja nie ?  :cry:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Pokpoko w Listopad 04, 2007, 12:39:39 pm
Cytuj
Kobiecie facet w damskich ciuszkach wcale nie będzie aż tak strasznie przeszkadzał - to inni mężczyźni mają z tym problem, zauważyłeś?
jasne że inni męszczyźni mają z tym problem. ja wiem że mam social skills na poziomie martwego kartofla, ale mimo wszystko odnosze wrażenie że kobiety też w duzej części uważają jesli nie macho,ale "męskiego" faceta za ideał.społeczeństwo tworzą zarówno kobiety jak i męszczyźni,a społeczeństwo jako takie ma taki stosunek jaki ma.ja zresztą też, co poradzić :lol:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 04, 2007, 12:56:51 pm
Ja chciałbym jeszcze powiedzieć że jak piszę o porównywaniu to najczęściej w formie przypuszczeń i pytań gdyż bardzo mnie ciekawi do jakiego stopnia zachowania w anime są odrealnione od rzeczywistości.
Często anime całkowicie fantasy są dużo sensowniejsze i lepsze od tych które próbują udawać rzeczywistość. Niestety tak często jest. Wspaniałe klimatyczne anime Air, które niby jest zwyczajne na początku ale po pewnym czasie widać że tam wszystko jest magiczne i tajemnicze.
I zarówno główny bohater Air (Yukito) jak i bohaterka (Misuzu) są tacy jakich najbardziej lubię(mogę tak powiedzieć o wszystkich prawie w tym anime).
Bardzo mnie zdenerwowała końcówka anime Shuffle gdzie ten główny bohater jak już oficjalnie był z tą dziewczyną (Asa) wstydził się do niej mówić zwyczajnie tylko jakoś mówił oficjalnie. Ja naprawdę tego nie rozumiem jak można być takim kretynem czy naprawdę w Japonii mają takie opory przed przestawieniem się z trybu senpai na san.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 04, 2007, 12:59:46 pm
Pokpoko, uwierz (no, raczej inaczej, niż na wiarę, przyjąć tego nie możesz ;-)), że wśród kobiet pojęcie 'męskości' jest szerokie. I często sprzeczne. Różne osoby różne cechy uważają za męskie - macho, moim zdaniem, podoba się głównie ograniczonym osobom. Nie tylko kobietom, mężczyznom również. Każda kobieta może 'męskość' pojmować inaczej: dla jednych najbardziej liczy się ciało, dla innych intelekt, dla kolejnych wrażliwość, a jeszcze inne najbardziej cenią pomoc w domu. Osobiście typowych macho nie lubię bardzo. Takich, co to stoją przy sklepie i popijają piwko, takich, co zaczepią każdą 'spódniczkę' (choćby w spodniach była), takich, co napakowani są mięśniami po czubek czaszki. Pewnie, przydałoby się, żeby potrafił siebie (i mnie ;-)) obronić, jeśli będzie potrzeba; ale potrzeba taka może się przez całe życie nie zdarzyć, a prać i sprzątać trzeba :-p. I dzieci wychować, skoro się o nie postarało. I naprawić różne rzeczy. I porozmawiać o rozmaitych sprawach. I przytulić się. I nie tylko ;-).

Nie mogę mówić za wszystkie kobiety, mogę twierdzić wyłącznie za siebie: mężczyzna w kobiecych ciuchach przeszkadza mi znacznie mniej, niż cwaniaczek w spodniach zaczepiający mnie na ulicy. Niż chłopaczki pijące piwo w tramwaju. Niż panowie w garniturach palący papierosy na przystankach. Za takich męskich mężczyzn z góry uprzjemie podziękuję.

Tak na marginesie: są przecież macho, którzy chodzą w 'sukienkach': samuraje, na przykład, albo Szkoci ;-).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Listopad 04, 2007, 01:41:21 pm
Cytat: "Nakago"

Tak na marginesie: są przecież macho, którzy chodzą w 'sukienkach': samuraje, na przykład, albo Szkoci ;-).

fakt faktem xD

Moim zdaniem powinno panować "całkowite uprawnienie"  powiedzcie mi czy nie ma pracy co męźczyzna wyręczył by kobiete i na odwrót?? chyba nie
 :lol:  ;)  i powinno być to akceptowane przez wszystkich... puki co daleko nam do ideału...
Stroje , rodzaj pracy , stosunki między płciowe [bez skojarzeń prosze xD]
to wszyscy zależy od kultury. Przypomniało mi sie o homoseksualistach...
też podobna draka była... bo prawie na cały świat ...
"Gdyby" nasza kultura była inna było by całkiem inaczej...
Tak samo pojęcie "kobiecości' jest róźne wśród męszczyzn ^_^
przy robieniu anime coraz bardziej studia myślą o zagranicznej publiczności a po za tym kultura japońska z roku na rok też sie zmienia dlatego coraz lepiej przypomina nam naszą.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 04, 2007, 02:21:44 pm
ja tylko tyle - macho mogą sie podobać fizycznie. na takim samym poziomie, na którym męzczyznom podobają się biusty. ale brać takiego na drugą połówkę tylko dlatego, zę mu mioęśnie ładnie na plazy się prezentująi że w pysk pięknie potrafi dać? identyczna głupota jak brać kobietę tylko dla jej biustu. nie przeczę, są i tacy ludzie, nic na to nie poradzę, ś atez dziewczyny ubierające białe kozaczki i faceci ze złotą autostradą na karku.

Pokpoko, społeczeństwo tworza obie płcie, ale kulturę tworza faceci, głównie dlatego, że oni zarabiają i oni decydują na co wydać pieniądze* (nie mówię o zakupach codziennych) - na obraz, na film, na grę, na sport... gra dla kobiet ma dużo niższy budzet bo wiadomo, że panie jeśli już ją kupią (bo kurde nie mają czasu by grać) to się grafiką nie bedą przejmować.

pan wracając po 8 godzinach z pracy musi wypocząć, kobieta pracująca musi zrobić obiad, posprzątać, zająć się dziećmi, umyć okna... nie ma czasu na gry, sport w tv czy książkę. a jeśli już ma, to jest zbyt zmęczona na coś poważniejszego. nic dziwnego, zę kobiety wolą tylko siedzieć w garach, skoro idąc do pracy I TAK muszą te gary zrobić... dlatego Japonki nie pracują. te cudowne omleciki, wspaniałe ręcznie robione bento i ciasteczka same sie nie robią, a dziewczynkom od najmłodszych lat jest tłuczone, że musza umieć gotować, bo ręcznie robione bento jest równie ekscytujace i pożądane co seks w sali gimnastycznej, a nawet bardziej. anime pokazuje na przykład Konatę z Lucky Star jako osobę śmieszną - lubi gry, kolekcjonuje naklejki i ogląda anime, chce być projektantem gier albo pracować w "biznesie". Jest osobą ŚMIESZNĄ. Z gatunku "hahahaha, ale ona głupia", podczas gdy różne moe są głupiutkie, ale akceptowalne, bo będą dobrą japońską żoną.

Pokpoko, wolna droga, na głębokiej polskiej wsi znajdziesz może kobietę niezbyt ładną, ale niewymagającą i pracowitą. może nawet bedzie inteligentna na tyle, żeby nie przerywać Ci, jak będziesz opowiadał o swojej pasjonującej pracy.
Za "równouprawnienie" uważa sie, błędnie, odpłciowienie ludzi, dlatego faceci w Stanach przepuszczając kobietę w drzwiach moga narazić sie na pozew o molestowanie. Równouprawnienie znaczyć powinno tyle - jestem kobietą i otrzymuję szacunek za pracę, którą wykonuję, godziwą płacę i mam identyczne możliwości rozwoju jak faceci. czy to za dużo żądać od faceta, żeby nie myslał, ze przygotowanie obiadu to dziecinna igraszka w porównaniu z jego pracą? żę kobieta po 10 godzinach bycia w domu TEŻ ma prawo być zmęczona i chciec usiąść do komputera?

*głównie dlatego, że kobieta zarabia przecietnie mniej niż meżczyzna, nawet na tym samym stanowisku, a co za tym idzie ma nieco inne priorytety (woli wyzywić rodzinę na ten przykład)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hang Man w Listopad 04, 2007, 02:31:43 pm


Fakty nie kłamią!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Pokpoko w Listopad 04, 2007, 02:32:09 pm
Cytuj

Pokpoko, wolna droga, na głębokiej polskiej wsi znajdziesz może kobietę niezbyt ładną, ale niewymagającą i pracowitą. może nawet bedzie inteligentna na tyle, żeby nie przerywać Ci, jak będziesz opowiadał o swojej pasjonującej pracy.
jak poragnę zdrowia,GDZIE napisałem że mi odpowiada taki typ do kutwy nędznej? :x teraz będe robił za dyżyrnego myzogina? :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Listopad 04, 2007, 03:20:50 pm
A chodziło jedynie o to, żeby w mangach było więcej babek z jajnikami :lol:
Skoro japońska obyczajowość się zmienia od dłuższego czasu, to nie widzę powodu dla którego nie umieszczać w komiksach takich bohaterek. I to właśnie w głównej roli, a nie postaci trzecioplanowych, które zjawiają się raz na kilka rozdziałów. W komiksach amerykańskich jest ich od groma i miło by było wreszcie nacieszyć się ich obecnością w mandze.  
 
Cytat: "Pokpoko"
kobieta w męskim stroju nikogo nie zdziwi.


Oj zdziwi i to bardzo.
Jak ja lubię takie "dyskusje" o równouprawnieniu. :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 04, 2007, 04:47:03 pm
Cytat: "Pokpoko"
Cytuj

Pokpoko, wolna droga, na głębokiej polskiej wsi znajdziesz może kobietę niezbyt ładną, ale niewymagającą i pracowitą. może nawet bedzie inteligentna na tyle, żeby nie przerywać Ci, jak będziesz opowiadał o swojej pasjonującej pracy.
jak poragnę zdrowia,GDZIE napisałem że mi odpowiada taki typ do kutwy nędznej? :x teraz będe robił za dyżyrnego myzogina? :roll:



szysza zemsta :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Listopad 08, 2007, 06:30:09 pm
Cytat: "Nakago"
nigdy nie twierdziłam, że jestem ideałem


A ja twierdzę, że jesteś, chociaż moje nędzne zdanie mało kogo na forum interesuje...

Cytat: "Nakago"
W całkiem wielu domach młode (szczególnie) małżeństwa mają 'dyżury' i jeden tydzień gotuje / zmywa / pierze / prasuje kobieta, a w drugi - mężczyzna. Tylko który mężczyzna 'pochwali się' tym przed kolegami?


Ja bym się pochwalił, ale nie mam kolegów niestety :(

Cytat: "Nakago"
dobry opiekun do dziecka traktowany jest jak skarb. Mężczyźni o tym nie mówią, dla nich to wstyd.


Po przeczytaniu tej kwesti poszedłem w ustronne miejsce, by się upewnić co mam pod majtkami - albo nie jestem mężczyzną albo Nakago kłamie...

Cytat: "obik"
Moim zdaniem powinno panować "całkowite uprawnienie"


Niestety owo równouprawnienie w wykonaniu feministek polega na domaganiu się prawa do  korzystania z męskich toalet, przy jednoczesnym zakazie korzystania przez męzczyzn z damskich. Kwestia pierwsza z brzegu - zasadnicza służba wojskowa - naprawdę tego chcecie?

Cytat: "Szyszka"
Za "równouprawnienie" uważa sie, błędnie, odpłciowienie ludzi, dlatego faceci w Stanach przepuszczając kobietę w drzwiach moga narazić sie na pozew o molestowanie.


Słynny swego czasu był przypadek kiedy jakiś koleś ustąpił miejsca w nowojorskim metrze kobiecie w ciąży i dostał za to kilka miesięcy/lat więzienia za publiczne naruszenie dóbr osobistych. Było to argumentowane jakoby ją publicznie upokorzył sugerując, że jest gorsza i wymyga specjalnego traktowania. Pamiętam też sprawę jakiegoś kolesia, który na przystanku "natarczywie" przyglądał się atrakcyjnej kobiecie, ale nie pamiętam jak to się skończyło, niemniej troche latania po sądach miał.
No, a normą jest już to, że powiedzenie koleżance w pracy, że ładnie wygląda, najczęściej kończy się słowami "  Mój adwokat się z Tobą skontaktuje". Była o tym cała audycja Jerzego Sosnowskiego w Trójce, więc nie posądzajcie mnie o to, że gdzieś coś usłyszałem z piątej ręki.

No, a na zakończenie prośba do dziewczyn - przestańcie się chwalić jakie to z Was wielkie kucharki, bo nie znam renomowanej restauracji lub hotelu gdzie szefem kuchni nie byłby facet. Pewnie stwierdzicie, że kolejna dyskryminacja ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Listopad 08, 2007, 07:43:57 pm
Cytat: "Hamtaro666"
Niestety owo równouprawnienie w wykonaniu feministek polega na domaganiu się prawa do  korzystania z męskich toalet, przy jednoczesnym zakazie korzystania przez męzczyzn z damskich.


Bogini... Skąd żeś wytrzasnął taką rewelację? Naczytałeś się o feministkach we Wprost?

Cytuj
Kwestia pierwsza z brzegu - zasadnicza służba wojskowa - naprawdę tego chcecie?


Ja tak.  Za mundurem panny sznurem ;) A swoją drogą zawsze chciałam być strażaczką. 8)

Cytuj
bo nie znam renomowanej restauracji lub hotelu gdzie szefem kuchni nie byłby facet. Pewnie stwierdzicie, że kolejna dyskryminacja ;)


Z tego co się orientuję w Bastylii pracują same kobiety.
Mogę Ci też podać nazwy kilku renomowanych restauracji amerykańskich, gdzie szefami kuchni są babeczki :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Listopad 08, 2007, 08:23:55 pm
Welcome back, Hamtaro :-D.

Cytat: "Hamtaro666"
albo nie jestem mężczyzną albo Nakago kłamie...

A jak twierdzę, że nie jestem ideałem, to mi nie wierzysz :-p.

Cytat: "Hamtaro666"
Kwestia pierwsza z brzegu - zasadnicza służba wojskowa - naprawdę tego chcecie?

'Naprawdę' to mało który mężczyzna tego chce :-?. Co nie zmienia faktu, że:
a.) są kobiety, które do woja idą na ochotnika;
b.) w Izraelu pobór kobiet do wojska jest obowiązkowy i te kobiety jakoś żyją. O dziwo.
Byłoby trzeba, to by się poszło.

Cytat: "Szyszka"
Za "równouprawnienie" uważa sie, błędnie, odpłciowienie ludzi, dlatego faceci w Stanach przepuszczając kobietę w drzwiach moga narazić sie na pozew o molestowanie.

Powiedzmy sobie wprost: USA pod względem sądzenia się o różne pierdoły jest porypane jak żaden inny kraj na świecie. Równouprawnienie równouprawnieniem, ale ja słyszałam historię, jak to jakaś babcia chciała wysuszyć kota po kąpieli, więc wsadziła go do mikrofalówki. Kot, oczywiście, suszenia nie przeżył. W związku z czym babcia pozwała producenta mikrofalówek, ponieważ w instrukcji obsługi nie było napisane, że mikrofalówka nie służy do suszenia kota. Macie jakieś wątpliwości, że wygrała?... :-?

Dlatego Stanów nie ma co powoływać jako przykładu, bo to jest ekstremum.

Cytat: "Louise"
A swoją drogą zawsze chciałam być strażaczką. 8)

"Ognisty podmuch" oglądałaś kiedyś? Ja bym się nie widziała na schodach ze zwiniętym wężem na ramieniu...

Odnośnie szefów kuchni - ustalmy sobie coś. Mężczyźni są predysponowani do pewnych zawodów, kobiety do innych. Są to uwarunkowania psychofizyczne i nie ma się co wstydzić tego, że płci się różnią nie tylko pod względem budowy narządów rozrodczych. Jednakże dostęp do zawodów powinien być otwarty, a wynagrodzenia porównywalne; o przyjęciu do pracy, stanowisku i wynagrodzeniu powinny decydować rzeczywiste kwalifikacje, zaangażowanie i efekty, a nie płeć, wiek, wyznanie i takie inne 'pierdoły'. Przykładowo jasnym chyba jest, że wyznawca judaizmu czy islamu nie będzie chciał pracować w knajpie z typowo polską kuchnią, ale to powinien być jego wybór, a nie odgórne narzucenie. I tyle.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Listopad 08, 2007, 08:48:00 pm
Cytat: "Nakago"
'Naprawdę' to mało który mężczyzna tego chce :-?. Co nie zmienia faktu, że:
a.) są kobiety, które do woja idą na ochotnika;
b.) w Izraelu pobór kobiet do wojska jest obowiązkowy i te kobiety jakoś żyją. O dziwo.
Byłoby trzeba, to by się poszło.


Nie tylko w Izraelu.
Poza tym na świecie organizuje się seminaria poświęcone roli kobiet w misjach stabilizacyjnych po konfliktach zbrojnych. Dąży się też do przestrzegania Rezolucji nr 1325 Rady Bezp. ONZ.
A na polskim podwórku - absolwentki uczelni medycznych przechodzą obowiązkowe szkolenie.

Cytuj
"Ognisty podmuch" oglądałaś kiedyś? Ja bym się nie widziała na schodach ze zwiniętym wężem na ramieniu...


Film oglądałam i nie podobał mi się . Jeden z tych "powiedz mamie, że nie bolało".
W tym zawodzie odporność fizyczna jest niezbędna. I skoro ktoś decyduje się na taką pracę, to raczej schody i wąż na ramieniu nie będą dla niego problemem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Listopad 08, 2007, 09:03:20 pm
Cytat: "Nakago"
W związku z czym babcia pozwała producenta mikrofalówek, ponieważ w instrukcji obsługi nie było napisane, że mikrofalówka nie służy do suszenia kota. Macie jakieś wątpliwości, że wygrała?... :-?

To ja już wiem, czemu instrukcja do nowego żelazka mamy jest taka... a nie inna.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Listopad 09, 2007, 06:08:22 am
Cytat: "Louise"
Mogę Ci też podać nazwy kilku renomowanych restauracji amerykańskich, gdzie szefami kuchni są babeczki :)


Cytat: "Nakago"
Dlatego Stanów nie ma co powoływać jako przykładu, bo to jest ekstremum.


Przy takim zróżnicowaniu nie wróżę Wam Kochane Boskie Istoty sukcesu w walce o jakiekolwiek prawa ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Listopad 09, 2007, 07:54:18 am
A co powiesz na wspomnianą Bastylię? Siedzisz w branży restauracyjnej, aby realnie ocenić ile jest w Polsce szefowych kuchni? Bo narazie to jest takie Twoje gadanie.
Inna sprawa, że traktowanie mężczyzn - szefów kuchni jako wyznacznik predyspozycji do zawodu, jest dziwnym rozumowaniem :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Listopad 09, 2007, 08:07:00 am
Cytat: "Louise"
A co powiesz na wspomnianą Bastylię?


W życiu moja noga tam nie postanie, jeszcze mam dla kogo żyć ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Listopad 09, 2007, 08:28:44 am
WTF..., ktoś mi napisze moze co mają feministki wspolnego z tym tematem?? Rozmowa ciekawa ale... WYNOCHA!!! Albowiem jest napisane: Nie będziecie robic burdelu z tematu mego!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Listopad 09, 2007, 02:25:54 pm
Freya roz. 3 wers 12. XD

Cytat: "Hamtaro666"
Przy takim zróżnicowaniu nie wróżę Wam Kochane Boskie Istoty sukcesu w walce o jakiekolwiek prawa ;)

Kobiety, nie?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 09, 2007, 02:34:05 pm
Ja wszystkim wypowiadającym się w tym temacie radzę poważnie podejść do tego co Frey napisał.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 12, 2008, 02:46:58 pm
Jeśli rozważania to ja rozważam czemu wiele anime jak również seriali live czy filmów na ich podstawie jest takich głupich ? Nie tylko mowa o tak strasznie sztucznym graniu(oczywiście mowa o live) czego w filmach na zachodzie prawie nie ma. Po drugie jak to jest i może czegoś nie rozumiem. Czy nauczyciel w japonii jest odpowiedzialny za ucznia również poza szkołą czyli po zajęciach? Bo chociażby widzę takie idiotyczne scenki i to nie tylko w anime ale również w zwykłych live że nauczyciel ingeruje w prywatne życie uczniów i mówi im że nie mogą coś zrobić i co dziwne oni go słuchają(znowy gto live ale nie mówię o głównym bohaterze). Co to wogóle za głupota czy naprawdę ma takie prawo ? W Polsce to nie do pomyślenia poza szkołą.
Poza tym zauważyłem coś takiego. Jeśli są manga, anime i film live. To chyba zauważycie że teoretycznie manga może zawierać najwięcej czy to nagości czy przemocy czy czegoś takiego. Następnie dużo tego mniej jest w tych anime a praktycznie nic nie ma albo w minimalnych ilościach jest w tych głupich filmach live gdzie już nie do pomyślenia jest nawet pokazanie majteczek skoro w anime były tego pełno. I dopiero teraz łatwo zauważyć jak japończycy są bardzo upośledzeni albo mówiąc inaczej nieśmiali na żywo, a zboczeni w anime i mangach. Choćby zauważcie jakie pokazują krótkie spódniczki w anime a w rzeczywistości czegoś takiego praktycznie nie ma. Czyli to po prostu fantazyjny zmyślony świat nie tylko pod względem wyglądu ale również zachowań i to również jeśli opowiada o rzeczach prawdziwych a nie wymyślonych.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Lord Kupa w Luty 12, 2008, 03:32:36 pm
Cytat: "anfan"
I dopiero teraz łatwo zauważyć jak japończycy są bardzo upośledzeni albo mówiąc inaczej nieśmiali na żywo, a zboczeni w anime i mangach.

Ty chyba nigdy nie oglądałeś japońskiego SHOW :p i innych pseudo teleturniejowych programów. No chyba, że widok trzech świnek miniaturek ssących to i owo u skrępowanej młodej dziewczyny nie jest zboczone :roll:  (BTW stanowczo mówię NIE takim praktykom).

Fakt faktem jednak, że Japończycy mają problemy se swoją seksualnością:
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3985976.html
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 12, 2008, 03:45:57 pm
Ty chyba mylisz pojęcia bo ja tu mówię o filmach live na podstawie anime czy mangi więc jeśli już to odnoś się do tego. Możliwe że dlatego że to dla młodzieży.
Będę wdzięczny za nie odpisywanie na pojedyncze pytanie a jeśli już to na wszystko co napisałem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Knurek w Luty 12, 2008, 07:17:29 pm
Cytat: "anfan"
Jeśli rozważania to ja rozważam czemu wiele anime jak również seriali live czy filmów na ich podstawie jest takich głupich ? (ściana tekstu +10 do chaosu)


Słowościek anfana bez wyjątku poprawia mi humor (i samoocenę). I myślę, że nie jestem tu osamotniony.
Anfan, tak trzymaj. Sprawiasz że nasze nudne, szare życia nabierają kolorów!

Zapewniam Cię, że filmy amerykańskie z budżetem takim jaki mają japońskie live action nie wyglądają lepiej. Tylko że w Stanach z takim budżetem robi się filmy klasy G co najwyżej.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 13, 2008, 02:12:50 pm
Sam jesteś słowościek więc nie pisz tak bo jak tak nie piszę do ciebie.
Poza tym wyraźnie pisałem co mi się nie podoba. Anime przynajmniej nie wyglądało tak sztucznie jak film. Gorsze to od meksykańskiej telenoweli.
Niech każdy przeczyta mój post na samej górze i wypowie się na wszystko z nim związane.
A poza tym czy nauczyciel w japonii ma prawo rozkazywać uczniom co wolno im robić a co nie poza szkołą. Z tego filmu tak wynika.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 13, 2008, 09:52:26 pm
uwielbiam takie "no, napisałem, komentujcie. jak nie będziecie komentować, to nie rozmawiam z wami"

nie chce mi się tego komentować, bo oznacza to długie przepychanki - sęk w tym, że Ty masz już ugruntowane zdanie, anfanie, to raz, dwa, na odpowiedź musiałabym poświęcić czas i energię na szukanie wiarygodnych źródeł, bo na słowo mi i tak nie uwierzysz, tak jak nie uwierzyłeś w przypadku dyskusji o tradycyjnej roli kobiety we współczesnej Japonii.

poza tym nie dajesz prawa wybrać tylko jednego zagadnienia, domagasz się komentarza całości inaczej nie chcesz brać posta pod uwagę.

jeśli japoński nauczyciel ingeruje w sprawy uczniów i jest to motyw, który często się pojawia w m/a/live*, to znaczy, że pewnie tak jest. jest autorytetem, a w japonii liczą się autorytety. nie musisz mi wierzyć ani się ze mną zgadzać. choć miło by było, jakbyś się choć raz zastanowił i powiedział "hm, szyszka może mieć rację " i poszukał sam sobie potwierdzenia pod tym właśnie kątem.

co do tematu nagości/nieśmiałości nie będę się wypowiadać, bo to takie oklepane, wałkowane conajmniej tyle razy jak piąty od końca odcinek evangeliona, kard trzeci scena siódma czy jakoś tak. zastanawianie sie nad takimi różnicami jest jak analizowanie czy mówi się rodzynków czy rodzynek.

*naturalnie mówimy o tych pozycjach, które bazują na tak zwanej rzeczywistości
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 14, 2008, 01:10:20 pm
Nie przejmuj się bo mnie każda opinia interesuje.
Więc jeśli chodzi o nauczyciela to nie interesuje mnie to kim on jest dla uczniów czy dla rodziców, ale to jakie są jego uprawnienia czyli po prostu czy może coś nakazać uczniom po szkole ??? Podobnie jak widzę wiele tych głupot że może sobie coś ubzdurać i kazać komuś coś posprzątać ot tak sobie bo mu się chce. Może tak również ?
Co do tematu nagości/nieśmiałości fajnie by było jakbyś się wypowiedziała gdyż nigdzie nie pisano o tym co się pytałem. Może ja zbyt szczegółowo piszę ale chodziło mi o bardzo różne podejście w mangach, anime i filmach live.
Gdyż w mangach nie mają skrupułów że coś pokazywać, a następnie anime już często ograniczają i cenzurują. Jeśli mowa o live to już absolutnie porażka.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 14, 2008, 01:36:23 pm
Jeśli ktoś jest dla Ciebie autorytetem, to nie musi mieć uprawnień, bo sam się będziesz go słuchał. Spróbuj rozważyć tę kwestię nie w kontekście nauczyciel - uczeń, lecz uczeń i mistrz.

Co do golizny - o wiele łatwiej jest narysować gołą laskę, niż namówić aktorkę, zwłaszcza nieletnią, by się rozebrała przed kamerą. Ot, banalne :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 14, 2008, 01:44:08 pm
To nie takie proste jak mówisz. Ale wkurza mnie to posłuszeństwo uczniów dla nauczycieli w japonii na każdym kroku.
Prawda jest taka:
Są prawa i obowiązki. Szkoła wytycza co uczniowie muszą robić i wszystko. A nie ma w normalnym kraju czegoś takiego jak bezwzględne posłuszeństwo.
Co do drugiego to jeśli w anime występuje wiele takich scen to dziwnie to wygląda jak w filmie wszystko wycinają.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 14, 2008, 01:49:23 pm
Anfanie, tam jest inna kultura i koniec. Możesz Japonię uważać, za nienormalny kraj, jeśli chcesz, ale tam posłuszeństwo jest czymś bardzo ważnym.

A w live wycinają sceny z tego powodu, który wskazał Dread.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 14, 2008, 01:49:55 pm
Oni są po prostu inni. To nie Polska, gdzie wkłada się kubeł nauczycielowi na głowę. Pamiętaj, że nauczyciel to urzędnik państwowy, na którego bachory patrzą troszkę, jak u nas na policjanta - można go nie lubić, ale z reguły się go słucha.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 14, 2008, 02:05:46 pm
Teraz trochę ogólnie.
Wszystko jest dobre jeśli ma sens i granice absurdu nie są przekroczone choćby te wszystkie idiotyzmy jak branie winy na siebie lub coś takiego. To mnie bardzo denerwuje. Jeszcze w anime to ciągłe ględzenie tego przepraszam i te wkurzające w kółko grzeczności, albo jeszcze milczenie jak ktoś ciebie oskarża o coś. Już wolę żeby każdy robił na złość specjalnie niż zachowywali się jak takie głupie ofiary. Albo jeszcze te beznadziejne zawstydzanie pokazywane w wielu anime, albo robienie kompletnych i nieśmiesznych błaznów przez chłopaków chcących coś powiedzieć dziewczynie.
Niektórzy mogą powiedzieć że to wina wieku ale to przecież nieprawda bo to jest tak strasznie przekolorowane że nikt tak by się nie zachował.
Chyba że dla żartów i to jest co innego. Jeśli ktoś sobie kpi z dziewczyny dla żartów lub dziewczyna kpi z chłopaka to wtedy nie jest to denerwujące. Ale jeśli jakaś błazenada w anime ma poważne podteksty to ledwo mogę na to patrzeć żeby się nie zdenerwować.
Zapewne każdy z was to zauważa ???
Co może mi się jeszcze nie podobać. Jak już mówiłem wcześniej to ciągłe używanie(czyli nie raz na jakiś czas ale często) słowa baka jest nienormalne.
A co to niby znaczy że ktoś nie chce zagrać jakiejś sceny w filmie live. To wtedy szuka się kogoś innego kto się zgodzi. Bo jest tak jak pisałem oni są zboczeni w anime i mangach a na żywo w filmach wogóle tego nie ma.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 14, 2008, 02:31:36 pm
Anime live ma tak niski budżet, że przebieranie w aktorach raczej nie przyniesie skutku.

Mnie w anime wkurza nadmierna patetyczność scen. Tworzy się sytuację sztucznie nadętą, tylko by pokazać jaki ktoś rzekomo jest cool, a w rzeczywistości scena zamiast wzruszyć/skłonić do refleksji, ewentualnie przyznania racji wywołuje parsknięcie śmiechem. W tym miejscu ukłon w stronę Saikano.
Drugą irytującą mnie rzeczą jest beznadziejna, niezamierzona głupota. Sceny, w których postacie zachowują się jak po trzech lobotomiach, a otoczenie tego nie zauważa. Pomijam głupie komedie, bo tam ten efekt jest celowy, by wywołać komizm sytuacyjny. Chodzi mi o sytuacje, które z zamiaru głupie miały nie być, a są. Bo ktoś coś sknocił. Ukłon w stronę Elfen Lied.
Trzecią rzeczą niewybaczalną jest niekonsekwencja w psychice postaci. Chodzi mi o sytuacje, w których postać zachowuje się zupełnie inaczej, niż wynika to z jej życiorysu. Gdy ktoś tchórzliwy bez powodu nagle staje się bohaterem (bez jakiegoś "wyzwalacza", ot tak, po prostu, bo lubi), albo jak postać zachowuje się jak kretyn, chociaż nic na to nie wskazuje, że powinna. Kolejny ukłon dla EL.
Ostatnią denerwującą mnie rzeczą są sceny przed walką najczęściej, gdy bohater przeżywa swoje wewnętrzne rozterki przez pół odcinka, a potwór/wróg spokojnie czeka aż bohater je spokojnie przetrawi i go pokona. Nic tak nie wkurza, jak właśnie ten oczekujący przeciwnik. Problemy bohatera powinny być jego problemami, a nie potwora, który winien jest spokojnie kontynuować misję zniszczenia, bez przejmowania się stanem psychicznym bohatera. Ten niech ma sobie te swoje rozterki, ale one niech nie interferują z rzeczywistością. Taki omfalocentryzm okołobohaterowy. Ukłon w stronę wiekszości animków z Evangelionem i FMP na czele.

Co do "zarzutów" Anfana, to wszystko jest ok, jeśli jest spójne. Czyli jak cicha i płaczliwa dziewczynka, oskarżana o najgorsze zamyka się w sobie, jest cicha i płacze, a osoba z wybuchowym temperamentem wybucha. Jeśli obie postacie "milczą, gdy ktoś je oskarża" to już jest to jakieś przegięcie. Chyba, ze ma fabularne wytłumaczenie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 14, 2008, 02:42:24 pm
Nie mówię o żadnej dziewczynce bo płeć żeńska w anime pod każdym względem jest sensowniejsza i prawie zawsze inteligentniejsza od męskiej.
Właśnie to faceci są najczęściej tymi kretynami w anime(również nauczyciele i inni) i najbardziej nienawidzę jak dają się poniżać choćby właśnie w taki sposób jak pisałem wyżej.
Akurat Saikano i Elfen Lied to jedne z najlepszych anime więc według mnie głupotą jest się akurat ich czepiać i brać na przykład.
Jakby tylko ci tak zwani męscy bohaterowie lepiej byli robieni to by się dużo naprawiło bo właśnie denerwuje mnie jak ci zwyczajni chłopcy z jakiś tam powodów psychicznych stają się bohaterami.
Lecz co najważniejsze należy zapamiętać że głupie to jest tylko wtedy jak oni nie ma ją żadnej mocy gdyż jeśli taka osoba ma jakąś ukrytą w sobie moc to wtedy już nie jest to głupie.
Dreadorus Maximus chcesz pogadać o Elfen Lied to będzie fajnie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 14, 2008, 02:47:18 pm
Cytat: "anfan"
Akurat Saikano i Elfen Lied to jedne z najlepszych anime


Cytat: "anfan w temacie o EL"
Kto mówi że to jest idealne lub doskonałe. Wymień kilka osób to z chęcią nimi porozmawiam ?


Porozmawiaj sam ze sobą :) Ale w temacie o EL, nie tutaj.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 14, 2008, 02:50:45 pm
Ja tutaj nie rozmawiam a jak ktoś ma sensowne argumenty to niech tam napisze bo na razie takich nie było.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 14, 2008, 02:51:09 pm
Od "jedne z najlepszych" do "idealne lub doskonałe" długa droga, Wilczku :P

A dla mnie Evangelion jest najlepszy, co nie przeszkadza brać mi go jako przykład na rzeczy, które mnie wkurzają. Bo nawet tam wkurza mnie wiele. ;)

A o EL wyraziłem jak na razie swoje zdanie w temacie jemu poświęconym. Nowego nic jak na razie nie napiszę, bo nie oglądałem dawno.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 14, 2008, 02:55:33 pm
:P

Jak się wypowiadasz to mogę co najwyżej dublować Twoje posty, bądź starać się napisać coś przed Tobą (a księguję teraz i czasu nie mam) więc spamuję radośnie :P



Anfanie, jak chcesz anime bez przepraszania i innych rzeczy, na które tu narzekasz, to łap za Chevalier d'Eon
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 14, 2008, 03:17:08 pm
To chyba każdy wie, ale podejście do rozmowy o danym anime zależy od tego jaki ktoś ma dystans do anime jak je ogląda. Czym bardziej się wczuwa w klimat i ogląda w dobrych warunkach tym można łatwiej napisać albo bardzo źle albo bardzo dobrze.
Oczywiście poza całą masą własnych upodobań i innych warunków na jakiej podstawie anime się podoba czy nie. Później czy chce się pisać o nim źle czy dobrze to zależy jak je traktujesz.
Czyli czy jak kolejne zwykłe anime, które obejrzysz i zapomnisz czy jak coś więcej. Duży wpływ ma na to zakończenie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Luty 14, 2008, 07:33:45 pm
O.. Anfan wreszcie gadasz z sensem ;)

Ale problem w tym że nie każdy potrafi mieć w ogóle jakikolwiek dystans do danego anime. Niestety są tacy ludzie. Zdążyłam się z nimi zapoznać i to bynajmniej nie na tym forum ;) Wręcz czasem bywa, że następuje pewnego rodzaju u nich sakralizacja danego anime... Co jest dla mnie wielkim przegięciem....
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Luty 14, 2008, 09:19:10 pm
Mnie w anime zawsze dziwiło dlaczego postać, jak jest zdenerwowana i coś mówi, strasznie gestykuluje, macha rękami, a czasami pod koniec rzuci czymś na ziemię. Po tym wszystkim obowiązkowo musi ciężko oddychać, jak po biegu na 1km. Na prawdę tak trudno utrzymać nerwy na wodzy ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 15, 2008, 07:29:33 am
hm, widzisz, w Japonii jest niepisana reguła, że trzyma się emocje na wodzy - polityk okazujący emocje "traci twarz" i praktycznie musi złożyć urząd. Emocja dozwolona, ba, wręcz szlachetna, to gniew - przypomnij sobie superopanowanych samourajów, którzy potrafili pościnać połowę wiochy jak sie wkurzyli. Przede wszystkim trzeba być grzecznym, szczególnie wobec starszych i wyższych rangą. Nawet na gruncie szkolnym jest wyraźna hierarchia - to ichnie "sempai" to nic innego tylko podkreślenie, że ktoś starszy jest wow.

Jeśli już ktoś jest wściekły i to okazuje, to robi to gwałtownie, ponadto oprócz gniewu odczuwa jeszcze emocje związane z tym, zę w ogóle okazuje emocje, tak więc wszystko do kupy daje naprawdę ciężki wysiłek.

Z drugiej strony może być tak, że jest to figura stylistyczna, która każe zachowywać sie bohaterom w sposób przesadny, żeby widz mógł dokładnie zrozumieć emocje targające bohaterem. Wściekły bisz zaciskajacy pięści jest mniej wściekły niż bisz, który wrzeszczy. Mówimy o narodzie który jest powściągliwy w okazywaniu emocji, więc siłą rzeczy ma problemy z tym, by je rozpoznawać.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 15, 2008, 09:39:31 am
Zobaczcie sobie posiedzenie japońskiego sejmu (czy co tam oni mają), a zrozumiecie, że postacie w animkach swoje emocje ukazują w sposób powściągliwy :lol:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 15, 2008, 12:59:35 pm
A co to za słowo "animkach". Tak to można do bajek mówić. Mi to nie przeszkadza jeśli coś jest głupie, ale ogólnie te słowo jest nie na miejscu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 15, 2008, 01:10:50 pm
Normalne słowo, używane przez całkiem sporą liczbę osób. A myśleć o nim możesz co chcesz ja i tak będę pisał animki/animkach jak będę miał na to ochotę. W kółko używać nieodmienialne "anime" jest dość drętwe.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 15, 2008, 01:11:38 pm
"Animki" czyli zdrobniałe spolszczenie od słowa "anime" w liczbie mnogiej. Normalnie to mówię "animiec" (np. "niezłego animca wczoraj oglądałem).

O filmach ze Smerfami, czy Myszką Miki tak nie mówię ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 15, 2008, 01:15:12 pm
Kiedyś była taka bajka Animki i z tym to mi się kojarzy.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 15, 2008, 01:23:37 pm
Feel free, mi się może to kojarzyć z niejaką Animą, legendarną bułgarską prostytutką, która po nawróceniu się na buddyzm porzuciła swój haniebny proceder i założyła zespół deathmetalowy, z którym koncertowała w krajach byłego Bloku Sowieckiego w geście poparcia dla głodujących w Afryce.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 15, 2008, 04:18:01 pm
Co ty nie powiesz.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 15, 2008, 06:12:44 pm
klasyczny przykład tego, jak zamiast odnieść się do argumentów, człowiek, który nie wie, co powiedzieć czepia się formy. anfan, to jest najbliższe "o, faktycznie, mozesz mieć rację" na jakie potrafisz się zdobyć?

swoją droga to "animki" głupio brzmi - faktycznie kojarzy się z amerykańską kreskówką. trzeba bedzie wymyslić coś lepszego :)

...mangawki...

mnie się samo słowo "anime" całe życie kojarzyło z "animą" i "animusem" Junga.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 15, 2008, 06:24:33 pm
Czy każdy wie że słowa anime używają japończycy dla filmów animowanych ? To dlatego gdzie indziej też się używa anime dla rozróżnienia.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Luty 15, 2008, 07:41:59 pm
Cytat: "Szyszka"
...mangawki...

Mangusie jak już coś ;)

Ewentualnie mango i animu.

Cytuj
Czy każdy wie że słowa anime używają japończycy dla filmów animowanych ? To dlatego gdzie indziej też się używa anime dla rozróżnienia.
Dokładnie, a manga oznacza u nich komiks.

Zachodni fani zamiast używać poprawnie komiks japoński, japońska animacja (japoński film animowany) zaczęli błędnie używać w tym znaczeniu słów manga i anime. Nie dla rozróżnienia tylko na skutek błędu i dlatego, że niektórzy mają trochę niezdrowe podejście do swojego hobby i bardzo by chcieli, żeby miało fajną nazwę odróżniającą je od straszliwych kapitalistycznych wymysłów zgniłej hameryki, gdzie jak wiadomo wszystko to szajs i komercja w przeciwieństwie do Japonii gdzie dzielni samuraje robią (tfu, TWORZĄ!) anime po to by kolejne pokolenia mogły czerpać z niego jego niesamowicie głębokie i ponadczasowe przesłanie, które płynie z każdej produkcji wychodzącej spod rąk skośnookich geniuszy.  :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 16, 2008, 09:24:39 am
Jakie ma możliwości obrony uczeń w japońskiej szkole jak nauczyciel się źle zachowuje w stosunku do niego ? Zakazana jest przemoc fizyczna również tam w szkołach? Bo oglądałem Aishiteruze Baby i w jakimś tam odcinku było coś takiego. Nauczyciel uderzył ucznia(niby za jakieś oszukiwanie chyba na sprawdzianie czy gdzieś) i powiedział że jak powie prawdę to wyrzuci go ze szkoły(a przecież za tą szkołę płaci się). Ja rozumiem wiele rzeczy, ale takich bzdur to dawno nie widziałem. To chyba raczej kto inny powinien się bać wyrzucenia niż uczeń. Nauczyciel nie ma prawa poniżyć ucznia, a uczeń nie ma prawa się na to zgadzać a jeśli się zgadza to jest tak samo głupi jak ten nauczyciel. A potem jeszcze jakaś dziewczyna grzecznie go upomniała widząc co robi to było potem pokazane że przestawił jej ławkę na tył klasy w pewnej odległości od pozostałych. Pozostali uczniowie też przestali ją lubić, a ona na złość zaczęła nosić czerwone włosy.
To po prostu jest żałosne, a nawet nie chciała powiedzieć rodzicom.
Można ewentualnie coś takiego zrozumieć jeśli to by było z jej własnej winy ale tak nie było i naprawdę przykro takie bzdury oglądać w anime.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 16, 2008, 11:41:24 am
anfan, czemu za każdym razem, kiedy natykasz się na coś, czego ie rozumiesz od razu kategorycznie stwierdzasz, że to są bzdury?

Nauczyciel jest autorytetem. Jest władzą odgórną a kazdy Japończyk ma we krwi, że władzy trzeba słuchać. Owszem, z naszej perspektywy może się wydawać to bzdurą - na przykład popełnianie seppuku "bo władca każe" jest zupełnie niezgodne z naszym tradycyjnym chrześcijańskim poglądem na temat życia. Niemniej odrobina empatii i otwartości na inność jest w stanie temu zaradzić.

Nie rozumiem, czemu jesteś w stanie zaakceptować i uznać za normalne to, że chłopak zbiera nagą, obcą dziewczynkę do domu, zamiast zgłosić to na policji (jak każdy normalny człowiek by zrobił) - zwłaszcza, że bohaterowie są nieletni. Malo tego, naturalne jest że dziewczynka ma niewidzialne łapki rozrywające wszystko w promienu kilku metrów, jak dziewczynka się wkurzy... to też niby nie jest bzdurą? Nie, bo to jest specyfika tamtego świata, powiadasz.

Jeśli jesteś w stanie założyć, żę coś jest naturalne W ŚWIECIE DANEGO ANIME (jak to w przypadku EL), to czemu nie możesz założyć, że w świecie innego anime normalne jest, ze nauczyciel bije dzieci po twarzy i ma prawo usunąć ucznia ze szkoły, ingeruje w ich życie prywatne i jest panem i władcą który zmienia ich życie w piekło?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 16, 2008, 11:50:29 am
I to miała być twoja odpowiedź. Zamiast odpowiedzieć na moje pytanie ty piszesz coś do mnie i nie wiem po co to robisz.
Po drugie jak możesz wogóle porównywać anime S-F horror do typowego szkolnego anime. Ja na to patrzę całkowicie inaczej bo nawet to samo zachowanie w różnych anime jest przecież różnie odbierane.
Nie można założyć w żadnym wypadku skoro to typowe anime szkolne bez magii ani czegoś takiego że zachowania były normalne a nie bzdurne.
Oglądałaś to wogóle że negujesz to co napisałem ?
Bo jeśli nie to nie ma to sensu, a jak już pisałem to było na pewno nienormalne bać się powiedzieć rodzicom że nauczyciel uważa się za jakiegoś pana i władcę i zachowuje się źle. Co innego jakby to uczeń się znęcał to może jakiś wstyd by był, ale nauczyciel to co innego i takie rzeczy od razu się zgłasza, a nie jakaś idiotka albo idiota pozwalają na takie coś.
Bym również to zrozumiał jakby mieli jakieś poważne problemy czy to osobowościowe czy rodzinne, ale czegoś takiego wogóle nie było więc tym bardziej to bez sensu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 16, 2008, 12:24:47 pm
Tam jest INNA KULTURA! Potrafisz to zrozumieć?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 16, 2008, 12:40:46 pm
Oglądałam i czytałam, wyobraź sobie.

Odpowiedziałam na pytanie, w dodatku dwa razy - nauczyciel jest panem i władcą, jest autorytetem. Autorytet w Japonii moze dużo, bo stoi w hierarchii wyżej od kogoś i to daje mu władzę i społeczne przyzwolenie na jej wykorzystywanie - BO TAM JEST INNA KULTURA!!! Ile razy i w jakiej konfiguracji ja mam to napisać, żeby to do Ciebie dotarło?

W Polsce też mamy przykłady wrednych matematyków, zjadliwych wuefistów, fizyków, którzy w ciągu roku zmieniają podręczniki bo im się tamten przestał podobać, dzieci, które przenoszą się do innych szkół, bo nie dają sobie rady z polonistą. Moja anglistka w podstawówce ciągnęla dzieci za włosy, a wychowawczyni w klasach 1-3 kazała dzieciom za karę sie rozbierać pod tablicą (nie, nie kłamię). ŻADEN uczeń nie poskarżył się dyrektorowi, jeśli były jakieś protesty ze strony rodzica, to i tak rozbijało się to grochem o ścianę. Pracuje w ksiegarni, jak wiesz i często rodzice opowiadają mi, co się w szkolach dzieje. NIKT nie protestuje głośno, kładą uszy po sobie i mówią, że trzeba przecierpieć. Czy wobec tego Japonia jest aż takim dziwolągiem i bzdurą?

Nie wmówisz mi, że wszyscy Twoi nauczyciele byli mili, wrażliwi i sprawiedliwi zawsze i wobec wszystkich.

Pamiętaj, ze school komedy/obyczajówka siłą rzeczy jest trochę podkoloryzowana - w rzeczywistości spódniczki nie są aż tak krótkie, jak się pojawia ładny chłopak, to nie latają płatki sakury, ludzie nie przewracają się na ukochanych. To jest trochę bajka, bo ma byc bajką, bo przeczytają ją młodzi ludzie, a dla nich liczą  się emocje, a nie wierne odzwierciedlenie rzeczywistości.

Porównałam EL (horror) do obyczajówki celowo - żeby uwypuklić jak bardzo łatwo jesteś w stanie zaakceptować pewne fakty, które nie sa prawdą, a nie potrafisz uwierzyć, że to, co widzisz w serialu zbliżonym do rzeczywistości jest prawdziwe. Jesli jesteś w stanie zaakceptować rzeczywistość wymyśloną, to tym bardziej powinieneś móc zaakceptować rzeczywistość prawdziwą - fantasy wymaga otwartości. Nie rozumiem, dlaczego nie potrafisz wykazać otwartości na rzeczywistość
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 16, 2008, 01:09:45 pm
Wiesz co wy mówicie ? To jest tak samo jakby powiedzieć że w jakimś kraju coś komuś ukradną, a ten kogo okradli nic nie może zrobić bo ten kto mu ukradł jest ważniejszy niż on. Więc takie same nieprawdy gadacie o szkole w japonii. Jeśli nawet jest takie ciche przyzwolenie to nie znaczy że to jest normalne bo to inna kultura.
Jak zwykle jestem źle zrozumiany, albo tylko ja sobie nie wyobrażam niektórych zachowań, ale jeśli nawet to nigdy nie może to uznane za normalne.
I naprawdę tak ciężko zrozumieć że mi nie wiele przeszkadza rzeczy w anime jeśli reakcje obydwu stron mają jakiś sens. Nie mówię w żadnym wypadku ogólnie na te tematy tylko na podstawie wybranych kilku minut z jednego anime. Dlatego jeśli ta dyskusja ma mieć sens to druga osoba obowiązkowe musi obejrzeć to anime i zwrócić szczególną uwagę na te momenty o których pisałem bo inaczej rozmowa będzie się rozmijać.
Rozumiem że to normalne jeśli osoba nad którą nauczyciel powiedzmy się znęca zachowuje się dziwnie, ma jakieś problemy czy jest bardzo nieśmiała.
Ale zrozumcie wreszcie że jak widzę normalną odważną i otwartą osobę, a chwilę później że coś jej odbija albo się daje poniżać(przez nauczyciela)  i się zamyka w sobie to w żadnym wypadku nie może być to normalne.
To nie takie problemiki jak szyszka wypisuje, ale przez to przestała chodzić do szkoły i musiała ją zmienić.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 16, 2008, 01:30:02 pm
Cytuj
Wiesz co wy mówicie ? To jest tak samo jakby powiedzieć że w jakimś kraju coś komuś ukradną, a ten kogo okradli nic nie może zrobić bo ten kto mu ukradł jest ważniejszy niż on. Więc takie same nieprawdy gadacie o szkole w japonii.


Więc skoro wiesz lepiej, wiesz że mówimy nieprawdę, to po co w ogóle się pytasz? Byśmy potwierdzili Twoje zdanie, czy co??

Cytuj
albo tylko ja sobie nie wyobrażam niektórych zachowań, ale jeśli nawet to nigdy nie może to uznane za normalne.


Tak, anfanie, tylko Ty nie potrafisz sobie wyobrazić co to znaczy "inna kultura" i jaka to może być kultura. I że to, co u nas jest nienormalne gdzieś indziej może być normalne.

Cytuj
Ale zrozumcie wreszcie że jak widzę normalną odważną i otwartą osobę, a chwilę później że coś jej odbija albo się daje poniżać(przez nauczyciela) i się zamyka w sobie to w żadnym wypadku nie może być to normalne.
To nie takie problemiki jak szyszka wypisuje, ale przez to przestała chodzić do szkoły i musiała ją zmienić.


Bo "normalna odważna i otwarta osoba" jest w stosunku do rówieśników, a  "się daje poniżać" przez nauczyciela. Ja widzę różnicę między rówieśnikami a nauczycielem. Dostrzegasz ją również? Brawo! Teraz przyjmij wreszcie do wiadomości, że tam nauczyciele maja inny statut od tego, do którego jesteś przyzwyczajony (i który idealizujesz) w naszej kulturze.

Dlaczego się nie dziwisz, że u nas szef działu, który jeszcze przed sekundą odważnie jechał po swoich podwładnych teraz płaszczy się przed dyrektorem firmy?


Zresztą tak samo jak uczniowie dają się poniżać przez nauczyciela tak samo tam ciągle kobieta daje się poniżać przez mężczyznę (choć to ulega już dość wyraźnej zmianie). Bo nauczyciel ma wyższy statut społeczny od ucznia, a mężczyzna od kobiety. A tam statut społeczny jest bardzo ważny.
TAM JEST INNA KULTURA!!!!!!!!!!!!!!!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 16, 2008, 01:37:53 pm
Cytat: "anfan"
Wiesz jakie głupoty wy mówicie ? To jest tak samo jakby powiedzieć że w jakimś kraju coś komuś ukradną, a ten kogo okradli nic nie może zrobić bo ten kto mu ukradł jest ważniejszy niż on.


politycy. na całym świecie. mówi ci to coś?

Cytat: "anfan"
Więc takie same głupoty gadacie o szkole w japonii. Jeśli nawet jest takie ciche przyzwolenie to nie znaczy że to jest normalne bo to inna kultura więc skończcie z tymi głupotami.


a ty ciągle się upierasz. anfan, jeśli coś jest powszechne, to nie oznacza, że jest to normalne? czyli ZGODNE Z NORMĄ - normą społeczną w tym przypadku?

normą w Japonii jest jedzenie pałeczkami. nie nakazem moralnym czy prawnym, nie ma to nic zwiazanego z psychiką, jest normą społeczną i obyczajową. to tez jest według ciebie nienormalne?

Cytat: "anfan"
albo tylko ja sobie nie wyobrażam niektórych zachowań, ale jeśli nawet to nigdy nie może to uznane za normalne.


właśnie zrozumiałam, co mi przeszkadza w twoich zdaniach brak zachowania jednego podmoitu w zdaniach wielokrotnie złożonych: "idąc na spacer padał deszcz" takie zdania tworzysz.

z powyższego zdania wynika, że to, że coś robisz (wyobrażasz sobie)  nie może być uznane za normalne.  ja mam wysokie IQ, więc rozumiem, że chodzi ci o to, że ZACHOWANIA nie mogą być uznane za normalne, ale wybacz, w zdaniu, które ukleciłeś, podmiotem jesteś ty, więc wychodzi na to, że twoje myśli są nienormalne. naucz się gramatyki, bo mnie zaczyna to męczyć.


Cytat: "anfan"
I naprawdę tak ciężko zrozumieć że mi nie wiele przeszkadza rzeczy w anime jeśli reakcje obydwu stron mają jakiś sens.


nauczyciel jest wredny. ma to spotęgować grozę i wzbudzić współczucia dla bohatera. z perspektywy szerszej - ma to sens. dla fabuły.

Cytat: "anfan"
Nie mówię w żadnym wypadku ogólnie na te tematy tylko na podstawie wybranych kilku minut z jednego anime. Dlatego jeśli ta dyskusja ma mieć sens to druga osoba obowiązkowe musi obejrzeć to anime i zwrócić szczególną uwagę na te momenty o których pisałem bo inaczej rozmowa będzie się rozmijać.


co to za argument - musi obejrzeć? nie musze skakać bez spadochronu, by wiedzieć, że to głupie zachowanie, nie muszę jeść kamieni, zeby wiedzieć, że będzie mnie bolał brzuch. piszesz o sytuacji, która powiela się w wielu anime. jest to sytuacja na tyle normalna i powszechna, że mogę wiedzieć, o czym piszesz, nie oglądając minuta po minucie całego anime.

tak poza tym, to wyraźnie pisałam, ze i widziałam i czytałam. Czy też może skrzetnie omijasz te fragmenty, które ci w mojej wypowiedzi nie pasują?


Cytat: "anfan"
Rozumiem że to normalne jeśli osoba nad którą nauczyciel powiedzmy się znęca zachowuje się dziwnie, ma jakieś problemy czy jest bardzo nieśmiała.
Ale zrozumcie wreszcie że jak widzę normalną odważną osobę, a chwilę później że coś jej odbija albo się daje poniżać(przez nauczyciela) to w żadnym wypadku nie może być to normalne.


bosz... nauczyciel to święta krowa. jeśli stoisz przed kimś, kto jest autorytetem, to NORMALNĄ reakcją NORMALNEGO ucznia jest położenie uszu po sobie, z obawy, że jak zapyskuje, bedzie gorzej - tym bardziej w Japonii, gdzie lek i szacunek dla starszych jest wyssany z mlekiem matki.

 Poza tym odważne osoby są zazwyczaj ambitne i chcą same zwalczyć przeciwności losu. ponadto jeśli cała reszta klasy to potulni idioci, którzy chca się przymilić złemu nauczycielowi, nic dziwnego, że bohater w końcu laduje z etykietką "trudny uczeń". Poza tym, to sa NASTOLATKI - całkiem normalne dzieciaki któregoś dnia farbują sobie włosy na zielono i tapirują je w czub, bo mają burzę hiormonów, więc zmiany zachowań są NORMALNE - poczytaj sobie jakąkolwiek książkę o dojrzewaniu :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Luty 16, 2008, 02:29:11 pm
Cytat: "Szyszka"
bosz... nauczyciel to święta krowa. jeśli stoisz przed kimś, kto jest autorytetem, to NORMALNĄ reakcją NORMALNEGO ucznia jest położenie uszu po sobie, z obawy, że jak zapyskuje, bedzie gorzej - tym bardziej w Japonii, gdzie lek i szacunek dla starszych jest wyssany z mlekiem matki.

Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w Wielkiej Brytanii  wywalają profesora za to że nie potrafił studentów zainteresować danym przedmiotem i nieciekawie prowadził zajęcia. Więc tam w ich interesie jest jak najciekawiej i najbardziej wciągająco prowadzić zajęcia bo inaczej out ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 16, 2008, 07:05:19 pm
Z kolei w takiej Japonii lanie po ryju jest normalną rzeczą (podobnie jak w Indiach, Azerbejdżanie, czy Tajlandii - taka specyfika). Zwykłą rzeczą jest, że ojciec leje po ryju syna, matka córkę, mistrz ucznia. To jest równie normalne, jak to, że mama pogłaszcze Cię po głowie, jak zrobisz coś dobrze. My patrzymy na to z perspektywy naszej kultury. Jakbyśmy patrzyli z punktu widzenia Szwedów, to dziwnym byłoby nawet to, że nauczyciel miło się uśmiecha - a nóż pedofil?
Dla nas, gdyby nauczyciel walnął ucznia, to by już poleciał z pracy, ale taki stan rzeczy w naszym kraju jest stanem niezwykle świeżym. Jestem zaledwie rok starszy od Ciebie, Anfanie, a pamiętam co to znaczy "linijką po łapach". A żeby się skarżyć rodzicom? To by zapytali co przeskrobałem, że oberwałem :)

Nawet, jeśli zachowanie typu lanie ucznia po pysku nie jest w szkole dopuszczalne (bo nauczycielowi tak nie wolno), to nikt za bardzo się tym przejmował nie będzie. Podam inny przykład - nauczycielowi w Polsce nie wolno przytulać ucznia. Nie wolno, bo podteksty od razu, że pedofilia, ze zły dotyk boli całe życie i takie tam. Ale i tak zakazy zakazami, a życie życiem. W czwartej klasie liceum (nie tak strasznie dawno, jakieś sześć lat temu) przytuliła mnie pani od angielskiego i pani od historii (bo ja kiedyś takie emo stworzonko miłe do przytulenia byłem :lol: ). Wiesz, nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby donieść o tym komuś (a to już czasy były, że za coś takiego nauczyciel mógł polecieć). Wiesz czemu? Bo to u nas normalne, żeby kogoś czasem przytulić.
Tak jak u japiszonów normalnym jest, żeby czasem komuś po twarzy z liścia przyłożyć. :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 16, 2008, 08:27:41 pm
Jednej rzeczy brakuje a jakoś mało o tym piszecie. Czy ktoś zasłużył bo to jest podstawowa i najważniejsza różnica. Nawet jeśli ogólnie nie wolno używać przemocy fizycznej to i tak co innego jak uczeń się zachował źle a jak się zachował dobrze. Ja cały czas mówię o tym dobrym zachowaniu bo chyba słuszne upomnienie nauczyciela nie jest złe.
Nie wiem jak jest obecnie w japonii, ale bez wątpliwości uczniowie mają tam coraz więcej swobody, a nauczyciele nie mogą uderzyć uczniów chociaż niestety nie tak prędko oni to zrozumieją.
Rozumiem że tam jest inna kultura i takie tam, ale jeśli prawo tam czegoś zabrania to nikt tego nie może usprawiedliwiać poza tym chyba wiecie że tam są organizacje do ochrony uczniów lub coś takiego.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 16, 2008, 09:05:32 pm
A to czy zasłużył, czy nie, to nie ma akurat generalnie znaczenia. Ma to znaczenie w konkretnym przypadku i służy konkretnej sprawie (np. rozwojowi fabuły). Jak chcę ukazać nauczyciela surowego i sprawiedliwego (na swój sposób), to będzie lał tych, którzy zasłużyli. Jak będę chciał pokazać podłą szuję, którą widzowie mają znienawidzić, to będzie lał małe, słodkie dziewczynki bez powodu. Generalnie problem tkwi jedynie w założeniach fabuły danego anime.
W przypadku o którym mówisz, czyli niezasłużonej kary zabieg może mieć znaczenie właśnie tego typu - żeby widz znielubił belfra, a polubił uczennicę. Gdybym miał w jakimś animcu złego ucznia i dobrego nauczyciela, który każe słusznie, to sympatię widza zaskarbi belfer.

Co do organizacji ochrony uczniów i takich tam - pamiętaj, że oni traktują nauczyciela jak przysłowiowa świętą krowę. Taki uczeń musi mieć NAPRAWDĘ sporo odwagi, żeby targnąć się na "świętość", jaką jest jego "sensei". Złożenie skargi na nauczyciela jest pewnego rodzaju ekstremum, uczeń w takiej sytuacji postępuje niejako wbrew swoim zasadom.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Luty 16, 2008, 10:36:22 pm
SENSEI czyli doktorzy i nauczyciele, to 2gie osoby zaraz po cesarzu. Lepiej nie zaczynać z miszczami.

W polsce to działa w zzzuuuupełłnieee inna stronę :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 17, 2008, 09:14:51 am
Ale teraz to już mówisz o sensie danego zdarzenia czy zachowania dla konkretnych potrzeb anime, a ja mówiłem wcześniej o ogólnym zachowaniu w odniesieniu do realu że to kompletna bzdura i prawie nikt by sobie nie pozwalał być tak traktowany przez nauczyciela nawet pod jego groźbami to tym bardziej.
Nauczyciel taki bardzo ważny i święty to był kiedyś w japonii bo obecnie się to zmienia i częściowo to niedobrze a częściowo dobrze.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 17, 2008, 10:40:22 am
anfan, na przyszłość precyzuj, czy chodzi ci o anime, czy o świat ogólnie - bo zawsze, jak brakuje ci argumentów, to nagle się okazuje, że "mówiłeś w kontekście świata anime" albo "świata w ogóle a wy jesteście głupi, bo nie rozumiecie, co mówię". jesli będziesz precyzował o co ci chodzi, to unikniemy całej bezsensownej szarpaniny.

tak ogólnie i zewnętrznie, w perspektywie luzkiej i życiowej - bicie kogokolwiek i upokarzanie jest wstrętne, złe i głupie - tu sie zgodzę z tobą w całej rozciągłości, nic takiego zachowania nie uzasadnia, kultura czy nie, to po prostu złe i już. Może bardziej zrozumiałe, ale złe.

tylko zauważ, że powiedziałeś na początku że "widziałes w anime". my tu szarpiemy się i staramy się udowodnić, że to co widziałeś nie jest "nienormalne", jest na porządku rzeczy i tak się normalnie dzieje, szczególnie w Japonii, gdzie mają szmergla na punkcie autorytetów, szczególnie w anime, bo to ma spowodować rozwój fabuły. trzeba było na poczatku powiedzieć, żę chodzi o ogólną moralność takiego czynu, a nie w kontekście anime, to wszyscy by pokiwali głowami i nie było by tyle szarpania.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 17, 2008, 11:01:27 am
Chodziło mi o to że to nie jest normalne, a wy tu usprawiedliwiacie a bo to jakiś autorytet a bo to jakaś japonia.
Rozumiem że są różni ludzie i różnie reagują ale jakoś to mało realistyczne.
Bo to było tak w anime. Rodzicie płacili za szkołę to do jasnej cholery chyba nie tylko uczeń ma być świetny, ale nauczyciel również ma być świetny skoro rodzice tego ucznia za to płacą. A to wyglądało na taką głupotę że uczeń wstydzi się powiedzieć rodzicom że nauczyciel się źle zachowuję bo sądzi że on ich tym urazi gdyż oni płacą za tą szkołę i pomyślą że to jego wina.
I tego absurdu właśnie nie znoszę.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 17, 2008, 06:46:11 pm
To nie jest absurd, tylko różnica kulturowa.

Mam ochotę tłumaczyć Ci to tak długo, aż zrozumiesz :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Luty 17, 2008, 06:55:37 pm
Hmmm...,mały hint, rożnica kulturowa chyba może byc absurdem...

Zastanwiam się co jest gorsze:
anfan, rozumie co inni piszą ale ma to gdzieś...
inni, nie rozumieją anfana, raczej się nie starają i..., też mają to gdzieś...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 17, 2008, 07:14:03 pm
Cytuj
Hmmm...,mały hint, rożnica kulturowa chyba może byc absurdem...

Nie może być :)

Cytat: "wikipedia"
Przekonanie absurdalne to każde przekonanie, które w sposób oczywisty nie jest możliwe do utrzymania. W węższym sensie jest to każde zdanie sprzeczne z prawami logiki (zob. reductio ad absurdum). Żaden absurd nie jest nonsensem, wyrażenie nonsensowne (jako pozbawione znaczenia) nie może być bowiem sprzeczne z żadnym zdaniem, w tym z żadnym prawem logiki
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Luty 17, 2008, 07:27:21 pm
Cytuj
Nie może być

W moim odczuciu to co zacytowałeś jest absurdem tak samo jak pozwalanie na poniżanie wychodzące tylko z tego ze jest się wyżej postawionym w społecznej drabince. Regułki mają to do siebie że są przeważnie jednoznaczne podczas gdy w życiu nie ma miejsca na jednoznaczność to tak jak z słowem szary kolor podczas gdy szarość ma tyle odcieni... Mam na myśli to że takie opisy mają wartość prawdziwą tylko w dość hermetycznym środowisku.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 17, 2008, 07:28:45 pm
Brakowało mi tego.

Kocham Cię :*
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Luty 17, 2008, 07:47:33 pm
Heh, czy to tak ciężko zrozumieć że jeśli coś jest absurdem dla ufoludka zielonego,
to dla ufoludka czerwonego już absurdem być nie musi ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 17, 2008, 09:16:15 pm
Bere! Rzekłeś!

Wychowanym w katolicyźmie białym mądralom wydaje się, żę indywidualizm to najspanialszy dar Boga i okolic. Tymczasem kolektywizm i mądra tyrania są optymalnie najlepszymi rozwiązaniami ewolucyjnymi.

Przestańcie wszystko przykładać swoją nadętą przeintelektualizowaną europejską miarą, darn. odrobina decentryzmu, jeśli można.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 07:41:43 am
Może ktoś się z was bardziej zna na temacie bo miałbym takie pytanie o japonii. Czy tam jeśli chodzi o mundurki to czy we wszystkich szkołach dziewczyny muszą nosić spódniczki( czy mogą również spodnie dla odmiany). Bo chyba na zachodzie mogą być spodnie również. Wie ktoś może jak to jest ??? Ale w anime tylko widać spódniczki do mundurków.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 18, 2008, 08:23:19 am
Nie wiem jak tam w ich odpowiedniku podstawówki, ale począwszy od szkoły średniej niższego stopnia dziewczyny naszą spódniczki. Jeszcze do niedawna krój był odgórnie określony ustawą. Od niedawna szkoły mają wolną rękę co do kroju i kolorystyki. W każdym razie spódniczki obowiązkowe, tylko (jak to chyba Szysz już podkreśliła) nie takie krótkie jak w anime nam serwują (standardem do kolana albo nawet sporo dłuższe).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 08:45:44 am
A na zachodzie też obowiązkowe bo chyba nie ?
A może kiedyś japonia zmądrzeje i tam też będzie większa swoboda wyboru.
Chociaż jak oni mogą zmądrzeć skoro nawet cenzurę jak jacyś niedorozwinięci do całej erotyki używają (czy rysowana czy prawdziwa) zamazując różne rzeczy.
I wiecie co zauważam.
Oni mają blokadę intelektualną do zmian. Czyli jak coś jest od dawna to nie chcą tego zmieniać(albo bardzo wolno to robią) nawet jeśli to jest obecnie śmieszne i niepotrzebne.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 18, 2008, 08:54:14 am
Zachód mnie nie interesuje.

A nie wiem dlaczego zniesienie obowiązkowości mundurków ma być oznaką mądrości. To co jest dobre dla Ciebie nie musi być dobre dla Japończyków. Kiedy wreszcie zaczniesz szanować inne zwyczaje i inną kulturę?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 08:59:21 am
Gdzie napisałem o zniesieniu obowiązkowości mundurków(pisałem że nie muszą być tylko spódniczki). Jeśli nie czytasz ze zrozumieniem to proszę nie odpisuj bo potem ja muszę to prostować.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 18, 2008, 09:16:28 am
Postulujesz swobodę wyboru. Precyzuj na przyszłość, to nikt nie zinterpretuje Twoich słów inaczej niż sobie tego życzysz. To Twoja wina, że nie jesteś dobrze rozumiany.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 09:23:46 am
Jeśli w poprzednim poście pisałem tylko o jednym elemencie(a nie ogólnie mundurkach) to chyba logiczne że w następnym się również do tego odnoszę zwłaszcza że nic nie piszę jakbym miał co innego na myśli.
A zresztą co do samej treści co napisałem to mnie to dziwi że bez względu na pogodę czy śnieg czy deszcz czy mróz muszą chodzić w spódniczkach.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 18, 2008, 09:33:11 am
Mundurek ma do siebie to, że z założenia jest jednolity (w obrębie szkoły). Więc chyba nie o dawaniu uczennicom swobody wyboru pisałeś? Wtedy to już nie będą mundurki.
Ciągle też nie rozumiem dlaczego obowiązkowość spódnic jest głupia (skoro piszesz, że przyznanie swobody jest zmądrzeniem, to chyba mam prawo tak zinterpretować Twoje zdanie?)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 09:36:02 am
Ale to chyba nie jest tak że wszyscy albo spodnie albo spódniczki żeby było jednolicie. To może zależeć od pogody.
Jak jest w innych krajach ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Luty 18, 2008, 09:41:04 am
Ja tam jako chłopak jestem za mundurkami i spódniczkami. :D  ;)  :idea:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 18, 2008, 09:42:27 am
Ale chyba jest tak, że spódniczki dla dziewczyn i spodnie dla chłopców, żeby było jednolicie. Przynajmniej mnie takie postrzeganie jednolitości nie dziwi.

A co mają do tego inne kraje?
W Japonii pogoda pozwala na chodzenie w spódnicach przez cały rok. Zresztą zapytaj kobiet jak mają się spódnice do pogody.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Luty 18, 2008, 09:42:56 am
Jak wszyscy faceci
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 09:46:36 am
Słyszałeś o japonii w śniegu ?
A zresztą zainteresuj się jak jest na zachodzie i wtedy się wypowiadaj.
Nie mówię że ma tak być tam, ale ciekawią mnie te różnice w różnych kwestiach a nigdzie nie jest to szczegółowe wyjaśnione tylko wszędzie te ogólne pierdoły o mundurkach, a ja to już znam.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Luty 18, 2008, 09:55:29 am
OMG anfan coś ty taki wojowniczy, na spokojnie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Luty 18, 2008, 09:55:57 am
Cytat: "Wilk Stepowy"
Ale chyba jest tak, że spódniczki dla dziewczyn i spodnie dla chłopców, żeby było jednolicie. Przynajmniej mnie takie postrzeganie jednolitości nie dziwi.

A co mają do tego inne kraje?
W Japonii pogoda pozwala na chodzenie w spódnicach przez cały rok. Zresztą zapytaj kobiet jak mają się spódnice do pogody.


Bere 'parę' szkół już widział i potwierdza.

anfan, a ja mam takie niedyskretne pytanie odnośnie tej całej dżaponii...

Ilu znasz Japończyków w wieku szkolnym...?
Dorosłych...?
Byłeś tam, choć raz czy dwa...?
Może przeczytałeś parę dobrych książek o tym kraju...?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Luty 18, 2008, 09:59:10 am
Anfan, a przeczytałeś dokładnie mój post?
Masz chyba jakieś mylne wyobrażenia na temat spódnic więc popytaj kobiet jak to z tymi spódnicami jest i czy da się je w zimę nosić.

I jak chcesz porozmawiać o szkolnictwie poza Japonią (względnie porównanie tego szkolnictwa do naszego) to nie w tym temacie (najlepiej idź na OT - tam kilka osób jest spoza Polski wiec może będzie chciało im się odpowiedzieć)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Luty 18, 2008, 10:11:46 am
Mówiłem o wyborze a nie czy można czy nie można chodzić.
I pisałem to tylko z jednego powodu. Nie interesuje mnie absolutnie czy to dobre czy złe tylko jak to wypada w porównaniu z zachodem. Wiem na sto procent że na zachodzie mogą chodzić dziewczyny zarówno w spodniach jak i spódnicach. Tylko po pierwsze nie wiem konkretnie gdzie, a po drugie nie wiem czy swoboda wyboru polega na tym że można przyjść czy w tym czy w tym czy jest rozporządzenie ze szkoły, które to określa, ale wydaje mi się że to pierwsze. Gdyż do mundurka szkolnego dziewczyna może mieć zarówno spodnie jak i spódniczkę i w obu przypadkach będzie to część mundurka. Skoro w japonii częścią mundurka chyba może być tylko spódniczka to właśnie to jest dziwne że wszędzie jest tylko tak.
I to na tyle.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Luty 18, 2008, 11:12:31 am
Ok, żeby nie gadać po próżni  postanowiłem przypomnieć to wszystko dokładniej. Generalnie rzecz biorąc na północy i zachodzie jest tak, że spódniczki są obowiązkowe na zasadzie 'bo tak i już', niekiedy ma to też podłoże religijne. W większości szkół mundurki nie mają takiego znaczenia jak w Japonii, uczennice mogą np. zmieniać je na spodnie etc. przy wyjściu ze szkoły. Z wyłączeniem niewielkiej części szkół które rzeczywiście pozwalają na zamianę na spodnie, ALE... nie widziałem nigdy na oczy czegoś takiego, ani nie znam nikogo osobiście kto widział. [ie. nigdy nie pytałem, niemniej słyszałem o czymś takim] W Japonii nie widziałem ani nie słyszałem, w końcu nie byłem tam jakoś bardzo długo, musiałbym się znajomych popytać.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shino w Luty 18, 2008, 12:57:43 pm
Cytat: "anfan"
Słyszałeś o japonii w śniegu ?
i corocznych epidemiach grypy? tak slyszalem.... i powiem ci, ze na nich to nijak nie dziala jesli chodzi o mundurki... (przynajmniej nie tak jak myslisz, ze powinno)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 18, 2008, 05:47:16 pm
matko, aż się wypowiem...

anfanku, zimą się zmienia na "mundurki zimowe", jak pewnie zauważyłeś w paru anime - jest to akurat prawdą. W przypadku dziewcząt sa to dłuższe i grubsze spódniczki.

Zimą po prostu do spódnicy zakłada się długie kozaki i grube pończoszki, czasem nawet getry. Nie jest zimno... chyba, że wieje :) poza tym można założyć długi płaszcz i też jest lepiej.

Poza tym młodzież w wieku szkolnym w wielu krajach (w tym polsce) charakteryzuje się przykusymi kurteczkami połączonymi z zakatarzonym nosem i zapuchniętymi oczętami, tudzież sinymi dłońmi. Taki styl mają, szczególnie te wymalowane panny z blond-tlenem na głowie. Nie widze powodu, dla którego w Japonii miało by być inaczej.

Mundurki nie są złe. dają poczucie wspólnoty, wyróżniają na tle innych szkół, mogą być powodem do dumy... przecież WSZYSTKIE zachodnie ekskluzywne szkoły mają specyficzny kod ubraniowy. W Japonii poczucie wspólnoty jest wyzej cenione od spełnienia indywidualnego, więc podejrzewam, że  się z tymi mundurkami nie czują źle.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shino w Luty 18, 2008, 07:44:13 pm
Cytat: "Szyszka"
Nie jest zimno... chyba, że wieje :)
wlasnie problem, ze jest ;) stad wspomniane przeze mnie coroczne epidemnie grypy ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Luty 18, 2008, 07:48:39 pm
Shino! Nie mów, że nosisz spódnicę i mówisz z autopsji!

Czy ta grypa dotyka wyłącznie przedstawicielki płci pięknej i niebrzydkiej, czy generalnie społeczeństwo? I czy chorują tylko laski w wieku szkolnym, czy też panie gospodynie, których nikt do mini nie zmusza?
Bo łączenie wprost noszenia minispódniczek z epidemią grypy jest jak dla mnie troszkę zbyt śmiałym posunięciem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shino w Luty 18, 2008, 07:55:15 pm
Cytat: "Dreadorus Maximus"

Czy ta grypa dotyka wyłącznie przedstawicielki płci pięknej i niebrzydkiej, czy generalnie społeczeństwo? I czy chorują tylko laski w wieku szkolnym, czy też panie gospodynie, których nikt do mini nie zmusza?
Bo łączenie wprost noszenia minispódniczek z epidemią grypy jest jak dla mnie troszkę zbyt śmiałym posunięciem.
choruje wiekszosc z uczniow wiec chyba to jasno pokazuje gdzie jlezy przyczyna... nie mowilem o przeciez samych spodnicach ale ogolnie o calych mundurkahc,ktorych wersja zimowa nie rozni sie za bardzo od wersji letniej...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Luty 18, 2008, 09:46:31 pm
Cytat: "Shino"
Cytat: "Szyszka"
Nie jest zimno... chyba, że wieje :)
wlasnie problem, ze jest ;) stad wspomniane przeze mnie coroczne epidemnie grypy ;)


od podwiewanej spódnicy można co najwyżej dostać grypy pipy.

jeśli owo ostatnie słowo na "P" w powyższym zdaniu jest nieprzyzwoite i wymaga moderowania, to wywalić w cholerę cały post, bo bez rymu to nie ma zabawy.

Nie zmoderuję. Zawsze to lepsze od "zwarcicy macicy" :)

Przeziębiony uczeń rozsiewa bakcyle stąd epidemie, bo przecież pójście na chorobowe to zbrodnia i utrata twarzy, trzeba w szpitalu wylądować, zeby mieć usprawiedliwienie za absencję :P stąd epidemie na skalę krajową, bo na siebie w metrze kichają, w prcy kichają i w domu kichają.

taki zakichany kraj.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shino w Luty 18, 2008, 10:08:47 pm
wogole taki jakis niebezpieczny ;)

(tak znowu ogladam kousetsu hyaaku monogatari xD )
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 09, 2008, 01:59:32 pm
Czy japońskie prawo wymaga pokazywania na początku odcinka anime jakieś żałosne teksty żeby oglądać anime w oświetlonym pokoju i z dala od ekranu. Ogólnie to nie przeszkadza ale często się pojawia już w trakcie anime a powinno być tak żeby było jeszcze przed rozpoczęciem i nie jako latające po ekranie tylko stać w jednym miejscu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 09, 2008, 05:38:36 pm
Może być to związane z ostrzeżeniami przed epilepsją.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 09, 2008, 06:53:01 pm
Cytat: "Dreadorus Maximus"
Może być to związane z ostrzeżeniami przed epilepsją.


dokładnie tak. pojawiło się to ostrzerzenie po emisji nieszczęsnego odcinka, pokemony to były czy cu, dzieci epilepsji dostawały i nudności.

a musi być w trakcie odcinka, bo dzieci inaczej by na to nie zwróciły uwagi - tak samo jak hasło "palenie szkodzi" jest emitowane razem z reklamą papierosów, a nie reklamę przed.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 09, 2008, 07:03:42 pm
Że moim zdaniem jest to zwyczajnie głupie, to dodawać nie muszę. To tak, jak pisanie w makdonaldzie na kawie, że kawa jest gorąca. Albo, jak przepis, że krew w Niemczech musi być zielona. Cieszę się czasem, że żyję w "zacofanym" kraju.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Lokimiusz w Marzec 09, 2008, 07:22:38 pm
Cytat: "Dreadorus Maximus"
Że moim zdaniem jest to zwyczajnie głupie, to dodawać nie muszę. To tak, jak pisanie w makdonaldzie na kawie, że kawa jest gorąca. Albo, jak przepis, że krew w Niemczech musi być zielona. Cieszę się czasem, że żyję w "zacofanym" kraju.


To nie głupie, ale to wszystko wymogi które zabezpieczają firmy przed pozwanie do sondu za brak odpowiedniego ostrzerzenia. Dlatego w magdonaldzie jest napisane bo np w ameryce prawiniy zbijają fortune na takich drobiażkach.... najgłubsze i najbardziej obsesyjną ostrzeżenie znalazłem w necie (później podeśle rysunek) o tym że wiertła do wiertarki nie wkłada się do penisa... autentycznie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 09, 2008, 07:52:21 pm
To jest głupie. Wynika to z braku zdrowego rozsądku, co jest pochodną głupoty. A Amerykanie sami złapali się w pułapkę - tworząc precedensy prawnicze niszczą własne prawo. Nie da się spisać wszystkiego w formie prawnej, ale oni próbują. Stąd absurdy, że kota nie suszy się w mikrofalówce i że filmy ogląda się w jasnym pokoju.

Sorry, ale jak miewam nudności, albo skłonności do epilepsji, to nie ryzykuję i nie trzeba mi tego pisać na ekranie.

Zwracaj baczniejszą uwagę na pisownię! Bo będę ciał posty bez litości!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 09, 2008, 07:58:03 pm
U dzieci takie skłonności często są nie stwierdzone do momentu ujawnienia się w jakimś momencie. Akurat w tym przypadku ostrzeżenie jest jak najbardziej zasadne i nie ma nic wspólnego z głupotą. Pamiętajmy, że tu chodzi o dzieci. Nawet jeśli rodzic jest świadom zagrożenia, to dziecko nie musi być, bądź nie musi się tym przejmować. A nie zawsze da się dzieciaka upilnować.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Marzec 09, 2008, 08:02:59 pm
A to jest głupie- zgadzam się z Dreadem.

Wilku, taki dzieciak akurat przestanie ogladac kreskówkę "tylko" dlatego że dostanie raz ataku...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 09, 2008, 08:06:31 pm
Cytat: "Wouk"
Akurat w tym przypadku ostrzeżenie jest jak najbardziej zasadne i nie ma nic wspólnego z głupotą. Pamiętajmy, że tu chodzi o dzieci. Nawet jeśli rodzic jest świadom zagrożenia, to dziecko nie musi być, bądź nie musi się tym przejmować. A nie zawsze da się dzieciaka upilnować.


Uznaj to za mój komentaż

http://docs.google.com/EmbedSlideshow?docid=dftgr74_25fs46kfgw&pli=1
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 09, 2008, 08:13:04 pm
We are thought!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 09, 2008, 08:38:52 pm
dobre dobre  ;)
na szczęście Polska nie jest Ameryką
Podejście Amerykanów jest najgłupsze jakie może być większej głupoty nie można stwierdzić
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Marzec 09, 2008, 09:09:32 pm
Głupie to przede wszystkim jest wrzucanie dwóch różnych spraw do tego samego wora.
Wymóg ostrzeżenia o kotach w mikrofalówce czy zbyt gorącej kawy w mcdonaldzie wynika w linii prostej z multikulturowości ich społeczeństwa a co za tym idzie faktu iż są - czy się to komuś podoba czy nie - skazani na prawo  definiowane. I to wręcz od zera. Z kolei u nas, w Polsce(ale nie tylko - zasadniczo wszędzie gdzie rozwijała się przez kilkaset lat ta sama cywilizacja) opieramy się na prawie obyczajowym: mamy setki lat budowanych w mozole różnych obyczajów oraz praw nieformalnych  z których istnienia często sobie w ogóle nie zdajemy sprawy, a których to waga jest przeogromna gdyż to one zazwyczaj definiują coś co nazywamy "zdrowym rozsądkiem".
A wracając do Pikacza - jest on najlepszym dowodem różnicy podejścia do sprawy - w Japonii pomimo że serial został zawieszony na dłuższy czas, nikomu nie przyszło do głowy występować do sądu o odszkodowania za zdrowie swoich dzieci - coś co w USA stałoby się niejako z automatu. Stacje TV zablokowały na jakiś czas emisję, bazując na tzw. zdrowym rozsądku a widzowie (a raczej ich rodzice) w zamian nikogo nie ciągali po sądach, plus dodatkowo od tego czasu wszyscy możemy oglądać na początku anime wiadomy napis przy czym kluczowy jest tu fakt że jest on skierowany do dzieci - czyli kogoś, kto niejako z definicji ma prawo nie wiedzieć i powinien zostać ostrzeżony.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 09, 2008, 09:44:01 pm
Świadczy to wyłącznie o głupocie Amerykanów. Jak ja siedziałem za blisko telewizora, to dostawałem od mamy przysłowiową mokrą ścierą po łbie. Ani nie umarłem od tego, ani nie pomyślałem, żeby pozwać mamę o odebranie praw rodzicielskich :roll:

Poza tym wystarczy ostrzeżenie na początku, żeby uniknąć pozwu. Latające ostrzeżenia podczas emisji są absurdalizmem trzymania dzieci pod kloszem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Lokimiusz w Marzec 09, 2008, 09:56:48 pm
Cytat: "richie"
Głupie to przede wszystkim jest wrzucanie dwóch różnych spraw do tego samego wora.
Wymóg ostrzeżenia o kotach w mikrofalówce czy zbyt gorącej kawy w mcdonaldzie wynika w linii prostej z multikulturowości ich społeczeństwa a co za tym idzie faktu iż są - czy się to komuś podoba czy nie - skazani na prawo  definiowane. I to wręcz od zera. Z kolei u nas, w Polsce(ale nie tylko - zasadniczo wszędzie gdzie rozwijała się przez kilkaset lat ta sama cywilizacja) opieramy się na prawie obyczajowym: mamy setki lat budowanych w mozole różnych obyczajów oraz praw nieformalnych  z których istnienia często sobie w ogóle nie zdajemy sprawy, a których to waga jest przeogromna gdyż to one zazwyczaj definiują coś co nazywamy "zdrowym rozsądkiem".


Zgadzam się w pełni :) nic do dać nic ująć. Jest takie mądre przysłowie pasujące do całości "co kraj to obyczaj"

A tutaj obiecany Obrazek : http://fun.drno.de/pics/english/screwdriver_kit.jpg
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 09, 2008, 10:40:10 pm
ech, weźcie też pod uwagę przecietną wielkość ("przestronność") japońskiego mieszkania - naprawdę nietrudno, żeby dzieci siedziały z nosem przy ekranie. Taki napis wymusza wyrwanie się z bezrefleksyjności. Założę się o miliony, że w przeciętnym gospodarstwie domowym dzieciaki od zawsze siedziały z nosem na szkle. Odkąd na TV może sobie pozwolić byle przeciętny Japończyk. To pewnie jest tradycja zrodzona z konieczności mieszkaniowej, a wiecie, ja oni ciężko się przestawiają na "nowe".

Analogicznie - plagą Japonii są krzywe nogi od "siedzenia" na kolankach - kiedyś nawet żony się wybierało pod kątem jak bardzo ma krzywe - im bardziej, tym lepiej, bo to znaczy, że czesto na tyłku siedzi, a nie lata po mieście. Jeśli by chcieli z tym walczyć, to gwarantuję, ze na każdym zeszycie szkolnym i podręczniku będzie pisało "odrabiaj lekcje przy wysokim biurku". Nie bedzie to wynikało z niewiary rządu w inteligencję swych obywateli, ale z troski, że rozsądek rozsądkiem, ale tradycja to ciężka sprawa do zmiany.

Prawo w Ameryce jest zwykłą konsekwencją myślenia "skoro nikt nie powiedział, ze nie mogę, to znaczy, że mogę. a jeśli coś mi sie stanie, to przecież jest ich wina, bo mieli mi powiedzieć". Tak właśnie wygladałby świat, gdyby Bóg ciągle wszystkich trzymał za rączkę i chronił od upadku - zamiast wdzięczności dostawałby baty, że nie trzyma wystarczająco mocno. Nadopiekuńczość wyzwala lenistwo umysłowe, dlatego dzieci wychowywane pod szklanym kloszem są roszczeniowe i niezaradne.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Marzec 10, 2008, 12:30:33 am
Cytat: "Dreadorus Maximus"
Świadczy to wyłącznie o głupocie Amerykanów.

Dread, napisy "nie siedź za blisko TV" wprowadzili akurat Japończycy :)
I moim zdaniem, dobrze zrobili. Oczywiście, że mokra ściera od mamy byłaby dużo lepsza, ale w sumie dlaczego nie i jedno i drugie? (a raczej szansa na jedno i drugie) Oni to wprowadzili w trosce o dzieci a nie w trosce o swoje portfele - jak miałoby miejsce w USA - jako dupochron w razie jakiegoś pozwu "bo nikt mi nie powiedział że wzrok mi się od siedzenia przed TV może popsuć" - i tu jest ta różnica. Po za tym zgadzam się też z wywodem Szysz wpływu na to rozmiaru przeciętnego japońskich mieszkania.

Cytat: "Szyszka"
Prawo w Ameryce jest zwykłą konsekwencją myślenia "skoro nikt nie powiedział, ze nie mogę, to znaczy, że mogę. a jeśli coś mi sie stanie, to przecież jest ich wina, bo mieli mi powiedzieć".

No dobrze, a z czego wynika właśnie takie myślenie? Ano z tego, że nikt nie powiedział. Przy czym nikt = nikt swój. A w USA wszyscy są albo do niedawna byli imigrantami. Dlatego prawo musi tam być pisane od zera. Nie żebym to jakoś pochwalał, ale wydaje mi się że oni są na to skazani. Bardziej się boję że nas to też czeka jako kolejny etap wyścigu o nazwie globalizacja.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 10:24:24 am
Nie przesadzajcie z tym siedzeniem blisko obok telewizora bo to może szkodzić dla chorych osób a dla zdrowych to może jedynie trochę na oczy i chyba rozumiecie że to nie to samo być blisko telewizora zwykłego a lcd gdyż ten drugi jest praktycznie nie szkodliwy, zresztą koło monitorów siedzi się jeszcze bliżej.
Szyszka od kiedy od kiedy od "siedzenia" na kolanach są krzywe nogi ? Przecież chyba jeśli dana pozycja jest niewygodna to się ją zmienia a nie cały czas jest się w tej samej żeby sobie coś zrobić. Poza tym nie chce mi się wierzyć w to co piszesz że to aż do takiego stopnia było.
Mogę zrozumieć że Japończycy są trochę nienormalni ale żeby aż tak.
Chociaż to że zbyt wiele rzeczy robią na podłodze to dla mnie to głupie ale nie sądziłem że szkodliwe.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 10, 2008, 11:03:18 am
Cytuj
Szyszka od kiedy od kiedy od "siedzenia" na kolanach są krzywe nogi ?

jak my siedzimy na Pupie tak japończycy siedzą na nogach. I przez to występuje to skrzywienie bo przecież robią to od dzieciństwa do końca życia wiec nie wierze by to nie miało skutków ubocznych.
Cytuj
Przecież chyba jeśli dana pozycja jest niewygodna to się ją zmienia a nie cały czas jest się w tej samej żeby sobie coś zrobić. Poza tym nie chce mi się wierzyć w to co piszesz że to aż do takiego stopnia było.

było i jest. gdybyś od dzieciństwa tak siedział nie przeszkadzało by ci to a z czasem wręcz odwrotnie nie mógł byś wysiedzieć normalnie.
Wszystko wiąze sie z kulturą i przyzwyczajeniami
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 11:11:14 am
Siedzą na kolanach bo nie na krześle, a chyba jeśli ktoś wie że coś jest złe to tego nie robi. Oni wiedzą że to może powodować takie skutki ? A poza wszystko szkodzi jak jest zbyt długo czyli wiele godzin dziennie bo na krótszą metę to nie ma skutków ubocznych.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 10, 2008, 11:14:11 am
Cytat: "anfan"
Siedzą na kolanach bo nie na krześle, a chyba jeśli ktoś wie że coś jest złe to tego nie robi. Oni wiedzą że to może powodować takie skutki ? A poza wszystko szkodzi jak jest zbyt długo czyli wiele godzin dziennie bo na krótszą metę to nie ma skutków ubocznych.

Oni wiedzą i to im nie przeszkadza.
Na krótszą mete też szkodzi ale poprostu tego nie widać .
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 11:17:50 am
Czyli powiedziałeś wprost że są niedorozwiniętymi imbecylami.
Ja bym tak nie powiedział, ale na świecie są dużo gorsze zwyczaje o których wiem, ale nawet bym nie wspominał.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 10, 2008, 11:21:56 am
Cytuj
Czyli powiedziałeś wprost że są niedorozwiniętymi imbecylami.

nic takiego nie powiedziałem
to samo mogą powiedzieć o mnie bo siedze na papie i śpie na łóżku.
każda kultura ma coś w sobie co inna uważa za niedorzeczne lub idiotyczne itd
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 10, 2008, 11:27:57 am
Anfanie, czy Ty w swojej diecie unikasz wszystkiego co Ci szkodzi? Jeśli nie, to czy mogę nazwać Cię tak jak Ty przed chwilą określiłeś Japończyków?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 12:27:13 pm
To jedynie tryb przypuszczający był.
Nikt nie unika wszystkiego co szkodzi bo to nie możliwe gdyż prawie każdy materiał w domu ma jakieś szkodliwe substancje chociażby.
Poza tym spać na na podłodze cały czas to jakaś głupota bo jakby było to lepsze to by nie wymyślili łóżek. Tak samo z jedzeniem jakby lepiej było jeść  siedząc na podłodze to by nie wymyśli krzeseł. Dlatego nie lubię ludzi zacofanych mających swoje zacofane zwyczaje. Oczywiście o kulturę trzeba dbać ale niektórych rzeczy bym tak nie określił.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 10, 2008, 12:34:39 pm
Wynalezienie łóżek wynika stricte z naszej kultury i sposobu budowania domostw. W Japonii domostwa były budowane inaczej i wystarczyło samo posłanie, bez podwyższenia. Do tego dochodzą różnice w klimacie etc.

Nie rozumiem, dlaczego trzeba Ci tłumaczyć każdą różnicę w społeczeństwie i kulturze, i dlaczego wszystko co inne od razu jest dla Ciebie gorsze lub jest objawem jakiejś ułomności umysłowej.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 12:56:24 pm
To nie tak. Po prostu lubię o tym pisać.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 10, 2008, 01:07:35 pm
To pisz, ale nie ograniczaj się jedynie do pytań i krytyki tak Japońskich zwyczajów jak i naszych odpowiedzi na Twoje pytania. Sam spróbuj zagłębić się w nurtujące Cię zagadnienie, spróbuj sam zrozumieć dlaczego coś w Japonii jest tak a nie inaczej. Ja nie wszystko wiem, a nie mam  czasu wgryzać się za Ciebie w każde zagadnienie.

Jak na razie jedynie dziwisz się ciągle Japońskim zwyczajom, nie dowierzasz naszym odpowiedziom i zrzucasz różnice między nami a Japończykami na ich głupotę.

Postaraj się następnym razem i jeśli coś Cię nurtuje to zagłęb się w to i przedstaw szerzej. Nie wymagaj wszystkiego od nas.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 01:13:13 pm
A ciężko ci zrozumieć że mogę coś rozumieć ale może to mi się nie podobać. Co mnie obchodzą ich powody i jakaś chora kultura. Jeśli mi się nie podoba to się nie podoba i to wcale nie dlatego że czegoś nie rozumiem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 10, 2008, 01:17:01 pm
No dobra, to nie będę więcej niczego tłumaczył skoro rozumiesz, a tylko chcesz nas poinformować, że coś w kulturze japońskiej Ci się nie podoba.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 01:31:55 pm
Znaczy wiesz jak się pytam to chyba to widać i są odpowiednie znaki.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 10, 2008, 01:39:19 pm
To aż się zacytuję:
Cytat: "Wilk"
nie ograniczaj się jedynie do pytań i krytyki tak Japońskich zwyczajów (...) Sam spróbuj zagłębić się w nurtujące Cię zagadnienie, spróbuj sam zrozumieć dlaczego coś w Japonii jest tak a nie inaczej. Ja nie wszystko wiem, a nie mam czasu wgryzać się za Ciebie w każde zagadnienie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 10, 2008, 03:09:24 pm
anfanie, proszę, obejrzyj Aira, jak główna bohaterka siedzi przy stoliku. Tym niskim stoliku, nie biurku. ona siedzi, nie klęczy - przez klęczenie rozumiesz pewnie to, co sie robi w kościołach, ale oni siedza nieco inaczej - inaczej by im nogi ścierpły, bo na biologię nie ma rady - oni tak rozszerzają nóżki, żeby im się pupa miedzy łydkami mościła. dodaj do tego to, ze praktycznie wszystko robią przy tym stoliku, to po latach się pewna krzywica wyrabia - nie jest szkodliwa fizycznie, jes tylko niewielką ułomnością, która między innymi sprawia, ze Japonki ta kśmiesznie biegają (wynika też to z tego, że kiedyś nosiły kimona i musiały machać rękami, żeby się nie zaplątać w rękawy). To jest ichni kanon urody. Tak jak w Europie są blondynki, tam są krzywe nóżki i kołyszący chód.

W Japonii ważna jest harmonia i prywatność - rozmamłane na środku pokoju łóżko nie jest szczególnie ładnym widokiem, poza tym tego samego pokoju używa sie jako jadalni i sypialni i bawialni - przyznasz, że brak możliwości zwinięcia łóżka trochę by utrudniał życie.

poza tym twoje rozumowanie "jakby miało być tak, to by nie wymyślili tego" jest jak dotąd najbardziej nieprzekonywującym argumentem - posunę się do skrajności: jakby ludzie mieli żyć, to by nie wymyślono tylu narzędzi zbrodni.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 08:53:29 pm
Szyszka nie powinnaś mówić ogólnie. Gdyż nawet jeśli to japonia to nie każdy zachowuje się tak samo i że jedne śmiesznie biegają to nie znaczy że wszystkie. I że jedzą bez krzeseł to nie znaczy że wszyscy. Tam przy stołach i krzesłach też wiele osób jada w domu jak również mają zwykłe łóżka i nie każdy ma tam dom w tak zwanym japońskim stylu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 10, 2008, 09:09:17 pm
Hm, to w takim razie to, co serwują nam w anime to kłamstwo od góry do dołu? bo jakoś jedyne panienki, które biegają normalnie, a nie z łokciami przy pasie to sportsmenki. Serio, praktycznie ZAWSZE jak rysują biegnące kobiety, to one dziwnie biegają. Chyba, że są ciągnięte za rękę przez faceta. Ale praktycznie zawsze, teraz i dawniej - mają łapki podniesione do góry i tak śmiesznie nimi kołyszą.

Masz anfanie dziwną tendencję do zarzucania innym uogólnienia, kiedy sam je wygodnie stosujesz - nie jest przeciez tak, że w każdym anime na początku pisze, żeby oglądać z daleka. Skoro nie pisze, to przecież w tym momencie sam uogólniasz, więc nie pisz więcej, skoro nie wolno uogólniać.

A twój argument jest śmieszny - to tak, jakby powiedzieć, że nie można mówić, że ludzie w Afryce są czarni, bo niektórzy są biali.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 10, 2008, 09:09:33 pm
Cytat: "anfan"
Szyszka nie powinnaś mówić ogólnie. Gdyż nawet jeśli to japonia to nie każdy zachowuje się tak samo i że jedne śmiesznie biegają to nie znaczy że wszystkie. I że jedzą bez krzeseł to nie znaczy że wszyscy. Tam przy normalnych stołach i krzesłach też wiele osób jada w domu jak również mają zwykłe łóżka i nie każdy ma tam dom w tak zwanym japońskim stylu.

do tego pana tylko mówić i mówić i mówić  :?
"ogół" to nie jest "jednostka" Szysza mówi o wiekszości!
w Polsce też znajdziesz różne style budowli różne style "bycia"
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 10, 2008, 09:17:59 pm
A nie pomyślałaś najprościej. Że tak śmiesznie je rysują jak na przykład biegają żeby po prostu było śmiesznie ? Dlaczego zawsze sądzisz że jak coś tam jest innego to wynika z ich życia i kultury a nie dlatego bo tak lubią robić anime.
I chyba wiesz to że w kimonie się inaczej biega a inaczej w innym ubraniu. I zależy czy biega się szybko czy tylko tak sobie bez większego pośpiechu.
A ty to tak wszystko uogólniasz.
A poza tym może podasz jakieś tytuły albo zdjęcia z anime o tym co mówisz.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 10, 2008, 09:28:40 pm
Cytat: "anfan"
A nie pomyślałaś najprościej. Że tak śmiesznie je rysują jak na przykład biegają żeby po prostu było śmiesznie ? Dlaczego zawsze sądzisz że jak coś tam jest innego to wynika z ich życia i kultury a nie dlatego bo tak lubią robić anime.

w anime nawet takiego czegoś nie zauważyłem ale dobra :badgrin:  :badgrin:  :badgrin:
Cytuj

A poza tym może podasz jakieś tytuły albo zdjęcia z anime o tym co mówisz.


MÓWIŁEM O JAPONI NIE O ANIME!!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 11, 2008, 05:35:08 am
Anfan, Ty jesteś tak totalnym ignorantem. I robisz dokładnie to co opisałem na początku tej strony: my grzebiemy w materiale, by coś Ci wytłumaczyć a Ty się z nami sprzeczasz nic totalnie nie wiedząc o przedmiocie sporu! Bo coś Ci się nie podoba, i nie możesz uwierzyć, że jest tak, a nie inaczej.
Sam weź sobie pooglądaj trochę filmów japońskich zwracając uwagę na to jak biegają przeciętne kobiety. Będziesz miał niezbity dowód, że to nie wymysł animatorów skoro nam nie wierzysz, bo "coś Ci się nie podoba więc tak nie może być".

A uogólnienie, że rysują tak "by było śmieszniej" uogólnieniem oczywiście nie jest :roll: Jeden z najgłupszych argumentów jakie od Ciebie wyszły. Zważywszy, że rysują tak i w komediach i w dramatach i w filmach akcji. Zresztą, weź sobie jakiekolwiek anime gdzie jest ten ich festiwal i dziewczyny wskakują w kimona. Praktycznie zawsze tam biegają. Zobacz sobie jak układają się rękawy kimona i jak są długie. Może w końcu przestaniesz takie głupoty wypisywać. W ogóle weź sobie jakiekolwiek anime gdzie dziewczyny biegają - wszędzie łokcie na boki, a im bardziej postać dziewczęca i kawaii tym jest to bardziej podkreślone. Widać jest u nich to postrzegane za "dziewczęce".


Zapytaj jeszcze dlaczego dziewczyny w Japonii mają takie małe stopy, to też fajny temat i też będziesz miał w co nie wierzyć :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 11, 2008, 07:08:06 am
anfanie - zastanowiłam się. wzięłam pod uwagę Twój argument. niestety posiadam mózg i wydał mi się on zupełnie bez sensu, bo nie umiem sobie wyobrazić, że istnieje międzystudyjny spisek animatorów, który ustalił "niech dziewczyny dziwnie biegają, zamiast tego, kiedy będzie biegła uratować swojego chłopaka od śmierci, widzowie pękną ze śmiechu". Zamiast pisać bzdury to pokaż mi zdjęcia, gdzie tak jest. Ja uważam, że najprościej jest tak, że rysujesz co widzisz, więc skoro widzisz dziewczyny biegające tak w rzeczywistości, to je tak rysujesz".

nie podoba mi sie to, ze ty tylko siedzisz i piszesz "udowodnij mi to", bo ja się nie lubię bawić w "pokaż, że nie ma". raz w życiu rusz tyłek i sam sobie coś znajdź, zwłaszcza, że powiedziałam ci gdzie - w tym wypadku wymaga to odpalenia choćby jednego anime, które nie jest sportówką i występują w nim kobiety. Zakładam, że jakieś posiadasz, bo o nich piszesz.

a poza tym zaczynam podejrzewać, że robisz to specjalnie, że bawi cię to, jak sie pienimy na twoje posty. jeśli się upewnię, to przestanę ci odpisywać, bo lubię złośliwość, ale inteligentną.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 11, 2008, 08:43:27 am
Ja tam nie będę się upewniał i zacznę ignorować Anfana w tym temacie. I tak odpisywanie mu nie ma sensu, więc po co się strać i poświęcać na to czas.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 11, 2008, 02:32:38 pm
Wilczku mają małe stopy bo są małe i inaczej biegają niższe osoby a inaczej wyższe i niech nikt mi nie wmawia tych bzdur nie pokazując żadnych dowodów.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Marzec 11, 2008, 02:42:25 pm
Ma ktos jeszcze ten popcorn?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 11, 2008, 02:43:27 pm
Masz dowody w anime bądź w dowolnym filmie kostiumowym. A najlepiej zapytaj kogoś mającego kimono jak się w nim biega i pomyśl sobie, że kiedyś noszono tylko kimona.

I jakoś nie zauważyłem, by niskie osoby w Polsce biegały z łapkami na boki.

A małe stopy mają, bo (uwaga) w przeszłości modne było fizyczne ograniczanie wzrostu stopy u kobiety (bonsaje i SD to też japoński wymysł - widać mają fioła na punkcie małych rzeczy). I do tej pory małe stopy zostały jako kanon urody.
Tak ma prawo Ci się to nie podobać, masz prawo uważać to za chore, ale takie są fakty. I nie wypowiadaj się jak nie masz najmniejszego pojęcia o tym o czym mówisz.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 11, 2008, 02:48:23 pm
Wilku właśnie to było kiedyś a mnie interesują tylko obecne zwyczaje młodych ludzi a nie tego co kiedyś robili i niektórzy jeszcze robią.
Po drugie przecież sam pisałem że w kimonie się inaczej biega i to chyba nie jest dziwne i nie wmawiaj wszystko na przyzwyczajenie bo raz się tak biega w danym stroju i z danego powodu a kiedy indziej inaczej.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 11, 2008, 02:54:01 pm
Tylko w Japonii kanony (mała stopa=ładna stopa, bieganie z łapkami na boki=wdzięczne bieganie/oznaka kobiecości) są bardzo ważne i głęboko zakorzenione; to nawet nie można nazwać tradycją, to coś głębszego.

A że gości to w każdym rodzaju anime to oznacza, że jest czymś naturalnym.

Młodzi mogą sobie odchodzić od zwyczajów (dotyczących pracy lub życia rodzinnego), ale takie rzeczy jak powyżej są na całkiem innym poziomie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Marzec 11, 2008, 02:55:55 pm
jakbys w polsce biegał "po japońsku" to by cie wyśmiali. W japoni pobiegaj po polsku, i tez cie wytkną palcem. Tradycja jest strasznie zakorzeniona w japan i juz w szkole uczą , by nie odstawać
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 11, 2008, 03:01:02 pm
Kanony atrakcyjności też się zmieniają i to co teraz lub kiedyś było fajne to za jakiś czas może już nie być.
Poza tym jest jedna podstawowa zasada. Biega się tak jak wygodniej, jeśli im tak wygodniej to tak biegają i nie ma co się wygłupiać że są tacy przewrażliwieni na punkcie tego co piszecie.
I czy tak ciężko wam zrozumieć że z rękami na boki się biega wolniej i jeśli komuś się nie śpieszy to może tak biegać ale jeśli to na wyścigi to przecież nikt tak nie biega.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Fillo w Marzec 11, 2008, 06:41:14 pm
Cytuj
Biega się tak jak wygodniej

A w kimonie biega sie wygodniej z łapkami na bok  :?
Swoja drogą widziałem w Polsce dziewczyny latające na sposób japoński, ( nie nie oglądały anime )
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 11, 2008, 06:57:35 pm
anfan, to nie wypisuj bzdur, że tak nie jest, tylko pokaż dowody, że jest tak, jak myślisz. pokaż mi książkę/stronę w internecie, na której jest napisane, że w japonii kobietki NIE biegają tak, jak ja mówię. Kobiety, nie sportsmenki i nie chłopaczary, które starają sie upodobnić do mężczyzn i inaczej się ruszają.

Skoro i tak wiesz lepiej, to czemu się pytasz? bo masz taki wewnętrzny przymus, zeby pytania retoryczne z siebie wyrzucać? to sobie bloga załóż. Nie podałeś ANI jednego argumentu przeciw temu, co ja napisałam. Podaj JEDEN przykład, że w Japonii kobiety nie biegają z rączkami w górze. Sensowny przykład. Z anime obyczajowego. Pokażesz mi, że kobiety biegają po europejsku. Przecietna uczennica. Kurde, pokażesz mi fragment anime, to osobiście przyrzekam, że sie z toba zgodzę. To będzie mała cena za zmuszenie cie do sensownego wysiłku.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 11, 2008, 07:17:56 pm
Na pewno znajdą się takie przykłady. Jak i u nas znajdzie się dziewczyny biegające z łapkami na boki.

Chodzi o to, że anfan neguje iż jest to regułą, i twierdzi, że sobie coś tam wymyślamy. A choćby na podstawie małych stóp japonek i zamiłowania to takowych anfan pokazał jak mało wie i jak mało robi, by ten stan zmienić.

Więc anfanie, nie bądź ignorantem, a na dodatek pasożytem, i zabierz się merytorycznie do rozmowy. Bo naprawdę przestaniemy odpowiadać na Twoje pytania skoro to wygląda tak:
A - dlaczego to jest takie? przecież to głupie
my - bo to jest tak a tak, wynika z tego i tego
A - ale to jest głupie i na pewno tak nie jest

I tak w kółko, to kingdom come
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Marzec 11, 2008, 07:33:40 pm
Cytuj
A ciężko ci zrozumieć że mogę coś rozumieć ale może to mi się nie podobać. Co mnie obchodzą ich powody i jakaś chora kultura. Jeśli mi się nie podoba to się nie podoba i to wcale nie dlatego że czegoś nie rozumiem.

A mnie dla odmiany ciężko jest zrozumieć że niby lubisz anime i gry z tym związaną a nie lubisz samej kultury tam przedstawionej to tak jakby kogoś kochać i szczerze nienawidzić za to że jest taki a nie inny, wydaje mi się że coś tu jest nie tak. :?
Cytuj
A nie pomyślałaś najprościej. Że tak śmiesznie je rysują jak na przykład biegają żeby po prostu było śmiesznie ?

Hej to jest śmieszne! :D

Wiem o co się czepiasz i czemu ale no wiesz takie czepialstwo dla samego czepialstwa nie wydaje mi się fajne. :?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Marzec 11, 2008, 09:27:54 pm
- w tej Anglii to dopiero śmiesznie chodzą.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 12, 2008, 12:43:10 pm
Powiem jedno i proszę to zrozumieć. Wiadomo że każda kultura ma swoje zwyczaje i zachowania. Ale NIE ma czegoś takiego jak bieganie po azjatycku, europejsku, afrykańsku, amerykańsku itp. Za to jest coś takiego że biega się różnie w ubraniu luźniejszym(np kimono) i ciaśniejszym(np sportowym). Możliwe że inaczej w spódniczce i inaczej w spodniach.
I japonki nie mają małych stóp(mają odpowiednie do wzrostu a wiadomo że są dużo niższe) i proszę nie wmawiać tych bzdur. Jeśli już to pisz że niektóre japonki bo większość na pewno nie. Zwyczaje się zmieniają a niektórzy tu piszą takie głupoty jakby obecnie było tak samo jak kiedyś.
PS:
Podajcie kilka przykładów anime w których Japończycy jedzą po europejsku czyli sztućcami przy stole ? Oprócz Kimi Ga Nozomu Eien.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 12, 2008, 01:44:36 pm
Proszę, Anfanie, poczytaj sobie. O seksualności i kanonach urody. A jest też o spódniczkach.
http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,1600098.html

I szczerze polecam poczytać to. Bardzo dużo o życiu w Japonii
http://www.gazeta.jp/index.php
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 12, 2008, 04:39:53 pm
Cytuj
Powiem jedno i proszę to zrozumieć. Wiadomo że każda kultura ma swoje zwyczaje i zachowania. Ale NIE ma czegoś takiego jak bieganie po azjatycku, europejsku, afrykańsku, amerykańsku itp. Za to jest coś takiego że biega się różnie w ubraniu luźniejszym(np kimono) i ciaśniejszym(np sportowym). Możliwe że inaczej w spódniczce i inaczej w spodniach.
I japonki nie mają małych stóp(mają odpowiednie do wzrostu a wiadomo że są dużo niższe) i proszę nie wmawiać tych bzdur

O_O O_O :shock:  :shock:
ciekawe wyciągniecie wniosków...
hmm jakby to powiedzieć... w restauracji , w lodziarni i itp miejscach nie jedzą pałeczkami lub żadko ich używają , prędzej raczej stućce...
chcesz znać tytuły?
w school rumble występuje takie "coś" oczywiście nie w całej serii ale w fragmentach.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Marzec 12, 2008, 04:48:11 pm
Cytuj
Podajcie kilka przykładów anime w których Japończycy jedzą po europejsku czyli sztućcami przy stole ? Oprócz Kimi Ga Nozomu Eien.

Suzumiya Harruhi no Yuuutsu. W tym odcinku z wyspą.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: J.K.Tank w Marzec 12, 2008, 05:19:18 pm
Cytat: "@"
jakbys w polsce biegał "po japońsku" to by cie wyśmiali. W japoni pobiegaj po polsku, i tez cie wytkną palcem.


>>>A ja widziałem kiedyś człowieka, który biegł z rękami do tyłu jak ninja w Basilisku. Wyglądał przekomicznie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 12, 2008, 05:40:15 pm
jestem w stanie podać przynajmniej pięć tytułów filmów amerykańskich, w których postacie jedzą chińszczyznę pałeczkami. czy to oznacza, ze w ameryce normalnie używa sie pałeczek?

na podstawie dwóch-trzech przykładów mogę wnioskować, że w japonii dziewczyny nie biegają z rączkami na boki i złączonymi kolankami. bo w dwóch anime tak było. wow, to się nazywa przekonywujacy argument.

owszem, rodziny japońskie jadają przy stole, ale tylko wtedy, kiedy mieszkają w DOMKU. posiadanie domku oznacza komfort przestrzenny, na który nie mogą sobie pozwolić ludzie z mieszkaniem normalnym. I proszę mi tu nie wciskać przykładu z mieszkaniem Misato, bo jedna jaskółka wiosny nie czyni. W przeciętnym japonskim domu wysokim stołem jest biurko... ale mogę podać przynajmniej 12 przykładów, kiedy i tak uczeń odrabia lekcje przy niskim stoliku.

Jeśli restauracja jest europejska/amerykańska, używają widelców, w każdej innej wpieprzają pałeczkami. Na przykład ciastka jedzą widelczykiem, dokładnie na takiej samej zasadzie, jak my jemy sushi paluchami - bo tak sie po prostu owo obce zarcie je, więc japończycy grzecznie się przystosowują.

a Haruhi była w MANSION, a MANSION są zbudowane na styl europejski, tak więc posiadają stół normalny. Nie wiem, czy może to w jakikolwiek sposób świadczyć o kulturze japonii... poza oczywistym faktem radosnego małpowania wszystkiego, co im sie wydaje ciekawe i zagraniczne.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 12, 2008, 06:48:07 pm
Mam pomysł - założę osobny temat, będzie się nazywał "Pokażcie mi anime w którym...". Anfan będzie tam zadawał pytania z prośbą o przykłady, my będziemy podawać przykłady, a anfan je będzie wtedy ignorował.

Serio, założyłbym taki temat, gdyby mnie to bawiło :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 13, 2008, 10:32:08 am
Szyszka a ty dalej te bajki piszesz o tym bieganiu z rączkami na boki. Ciężko zrozumieć że każdy człowiek jest inny a nie robi to samo co wszyscy. Jeśli niektórzy tak biegają to nie znaczy że wszyscy.
Po drugie Japończycy właśnie powinni zrezygnować z tych swoich głupich przyzwyczajeń odnośnie sposobu jedzenia, spania itp. Oczywiście tylko z niektórych bo większość innych jest fajnych.
Przecież jeśli biorą tyle przykładów z zachodu to tym lepiej. Oczywiście część tych przykładów jest bardzo złych ale powinni zmądrzeć przynajmniej w tej kwestii i przestać zamazywać erotyczne rysunki bo w tej kwestii już im całkowicie odbiło i nie chcą tego znieść.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 13, 2008, 10:39:07 am
Cytat: "anfan"

Po drugie Japończycy właśnie powinni zrezygnować z tych swoich głupich przyzwyczajeń odnośnie sposobu jedzenia, spania itp. Oczywiście tylko z niektórych bo większość innych jest fajnych.


Fajnych?? Co to znaczy "fajnych"? Zwyczaje są dobre dla społeczeństwa bądź szkodliwe dla społeczeństwa, mogą stanowić odrębność kulturową bądź ją zacierać itp itd.

A to może Polacy powinni zrezygnować ze swoich głupich zwyczajów odnośnie sposobu jedzenia i spania? Przecież to u nas ludzie dużo więcej chorują, dużo mniej zdrowo się odżywiają i dużo wcześniej umierają?

Po cholerę mają Japończycy zmieniać dobre zwyczaje? Bo Tobie się nie podobają na zasadzie "bo nie są fajne i już"?

Weź Ty się zastanów czasami zanim coś napiszesz :) Albo i nie, przynajmniej jest z czego się pośmiać :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 13, 2008, 10:43:08 am
Czy jest ktoś na tyle naiwny że sądzi że ja piszę całkiem na serio ? Tak naprawdę to piszę cały czas pół żartem.
Oczywiście piszę prawdę ale skoro już tak dużo pochłonęli zachodu to powinni jeszcze więcej szczególnie jeśli chodzi o te staromodne przyzwyczajenia.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 13, 2008, 10:48:47 am
Czyją prawdę piszesz i dlaczego niby to prawda? Zwyczaje zachodu raczej szkodzą im niż pomagają. I to szkodzą wydatnie, bo zmiana zwyczajów pracy praktycznie zrujnowała ich system emerytalny.

Oczywiście są też (z naszego punktu widzenia) zmiany dobre - walka o zrównanie praw kobiet i mężczyzn na rynku pracy itp.

Takie zmiany należy rozpatrywać przede wszystkim z punktu widzenia Japonii.

ps. nie wiem czy takie fajne jest żartowanie i obrażanie przy okazji dorobku innego państwa, które przewyższa nas pod każdym względem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 13, 2008, 11:27:09 am
Nie piszę ogólnie. Ile w Japonii procentowo pracuje zarówno żon i mężów ? Czyli że na zasadzie że mąż pracuje a żona nie ?
Ja JEDYNIE piszę o różnicach w mentalności japonii i zachodu że w wielu kwestiach są zacofani jakby żyli kilkaset lat temu a zarazem wprowadzają takie bezmyślne prawo w wielu kwestiach(choćby cenzura i inne).
Co do anime często widzę takie bzdury że wchodzą do pustego domu i jakiś tam głupi tekst mówią albo na przykład że wiadomo że nikogo w domu nie ma a i tak zdejmują buty. Przecież tak się zachowują ludzie niedorozwinięci.
Skojarzyło to mi się z jednym odcinkiem Monster Princess. Czyli że byli w jakiejś wiosce widmo gdzie nikogo nie było i mogli zginąć a i tak zdjęli buty wchodząc do czyjegoś domu.
I te głupie przyzwyczajenia o gadaniu coś nawet jak nikogo nie ma przy wchodzeniu do domu.
I co najważniejsze to nie są wyjątki tylko chyba prawie w każdym anime tak jest. A czego najbardziej nienawidzę to jak anime S-F lub fantastyczne lub horror stara się być edukacyjne i to jeszcze takie głupoty wciska. Tym razem było tak w jednym odcinku w Hell Girl 2.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 13, 2008, 12:18:57 pm
zOMG, anfan! Czy nierozumiesz, że anime i manga są bardzo głęboko kulturowo osadzone w Japonii i dla nich to jest tak normalne, że aż oczywiste i dziwne byłoby, gdyby sie tak nie zachowywali? Tak,kultura Japonii to nie tylko śliczne, kawaii, zalotne gołe panienki oraz hentaje z idealną kreską, ale też inne zjawiska.
Anfanie, nie mów takich rzeczy, bo to jakby Japończyk kazał Ci przestać spać na łóżku, mieć krzesła, jeść kotleta schabowego("Kotlety są niezdrowe! Po co jeść kotleta jak są zdrowe ryby? Tak się zachowują osoby niedorozwinięte!!"). Byłoby to równie mąde zresztą.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 13, 2008, 12:19:50 pm
U nas też jest cenzura. Widujesz w jakimś serialu lecącym w TV cycki i inne rzeczy? No chyba że leci po 23 czy kiedy tam - całą reszta jest cenzurowana a raczej w ogóle nic w tych serialach nie ma.
A 95% tego co oglądamy z anime to leci tam za dnia. I dlatego ja powiem, że jest tam mniejsza cenzura niż u nas, bo u nas w życiu by takie coś nie poleciało. To u nas cenzurują Czarodziejkę z Księżyca i Dragonballa czy co tam. Więc to chyba my mamy problem z cenzurą.

Ja tam jakoś nie zauważyłem krzyczenia do pustego domu. Co najwyżej gdy postać nie wiedziała czy ktoś jest czy nie.

A o takim chłamie jak Monster Princess to mi nie opowiadaj, bo to chłam właśnie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 13, 2008, 01:22:35 pm
To nie jest chłam Monster Princess tylko przeciętne anime więc nie przeginaj.
Po drugie ty nic nie rozumiesz bo ja mówię o zamazywaniu. Filmy które u nas emitują nie mają w sobie żadnych ocenzurowanych scen bo nie ma co cenzurować. Owszem były takie przypadki że coś tam wycięli ale to są wyjątki a nie reguła jaką japońce mają na wszystko bo i owszem oni nie wycinają ale cenzurują to co najważniejsze w takich filmach.
Nie biorę pod uwagę czegoś takiego jak wycinanie scen bo jak czegoś nie ma to nie ma ale zamazywanie żeby nie było widać to jest dopiero chore.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 13, 2008, 01:40:42 pm
Jeśli MP to przeciętne anime, to ja muszę same genialne produkcje oglądać :D

A ile u nas filmów puszczali? A raczej bajek? Kilka na krzyż, i prawie każda byłą cenzurowana z uwagi na jakieś transformacje itp. I to reguła, że cenzurują japońskie produkcje, nie tylko z golizny, ale i z różnych zwrotów językowych. Normą jest też wycinanie scen w mangach.

I nie widzę nic złego w zamazywaniu - bardzo fajne rozwiązanie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 13, 2008, 03:30:15 pm
a ja myślę, że anfan tak naprawdę anime nie ogląda, tylko  nas w wała robi.

bo jakby oglądał, to by chyba zauważył co oni tam robią i jak często i się nie dziwił. nie wydaje mi się możliwe obejrzenie tylu anime co on twierdzi że oglądał i dalej zarzucanie komuś że bajki pisze.

o, właśnie, to bedzie mój argument do zdartej płyty"; anfan tak naprawdę nie oglada anime, bo nie lubi kultury japońskiej i uważa ją za głupią, a rzeczy naturalne za niemożliwe - wniosek - anfan nie ogląda anime.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 13, 2008, 03:32:57 pm
Cytuj
nie wiem czy takie fajne jest żartowanie i obrażanie przy okazji dorobku innego państwa, które przewyższa nas pod każdym względem.

A tam, jak do Europy dotarła stal, to w Japonii era kamienia łupanego w pełnej krasie kwitła :lol:

Nie mogłem się powstrzymać :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 13, 2008, 03:50:44 pm
Ja też nie mogłem ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Marzec 13, 2008, 03:52:47 pm
OMG!!!!!
Britney Spears nakręciła teledysk w konwencji anime!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Marzec 13, 2008, 04:07:59 pm
Pokazać proszę bo nie widziałam tego jeszcze  :D
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Krova w Marzec 13, 2008, 04:46:04 pm
Britney Spears - Break the Ice.


 Ale jutjub strasznie się sformalizował i nigdzie nie mogę znaleźć video :S znajdę to zedytuję, jak ktoś znajdzie, to niech wrzuci linka.



O, już mam, tutaj jest (: A teledeysk, cóż, nienajgorszy, więcej klatek mogli cisnąć, ale nienajgorszy. (http://justjared.buzznet.com/2008/03/12/britney-spears-break-the-ice-music-video-2/)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 13, 2008, 04:50:21 pm
Obczaiłem jakieś promo - muzyka do d***, ale kreska teledysku może być.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Marzec 13, 2008, 04:57:52 pm
Jak na koreańców to niezła robota ;) Tylko trochę przesadzili w niektórych momentach z tymi ustami.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: J.K.Tank w Marzec 13, 2008, 07:50:23 pm
Moim zdaniem Japończycy powinni porzucić swoje głupie i szkodliwe zwyczaje. Proponuję stworzyć w Japonii organizację wzorowaną na Ku-Klux-Klanie. Będziemy obserwować ludzi. Jak ktoś wejdzie do pustego domu i zdejmie buty to go powiesimy. To samo proponuję zrobić z ludźmi, którzy jedzą pałeczkami, piszą od prawej do lewej, nie jedzą wieprzowiny i robią inne głupie i szkodliwe rzeczy. Kto jest ze mną?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Marzec 13, 2008, 09:00:24 pm
Cytat: "Wilk Stepowy"
A 95% tego co oglądamy z anime to leci tam za dnia.

Ekhm... niestety(?) nie. Powiedziałbym że jest wręcz odwrotnie: 95% tego co my oglądamy z anime leci tam w nocnym paśmie 0.00-3.00 (no, czasem od 22.00). Wyjątkiem są oczywiście emisje w typowo zoorientowanych kanałach na emisje anime jak Animax czy AT-X no ale to dość oczywiste.

Cytuj
I dlatego ja powiem, że jest tam mniejsza cenzura niż u nas, bo u nas w życiu by takie coś nie poleciało. To u nas cenzurują Czarodziejkę z Księżyca i Dragonballa czy co tam. Więc to chyba my mamy problem z cenzurą.

W przypadku Czarodziejki, cała cenzura objawiła się brakiem emisji trzech odcinków. Tyle że, jak zarzekał się Polsat, on już tak tę serię otrzymał. I szczerze mówiąc skłonny jestem w to uwierzyć. Z Dragonballem było analogicznie - wyemitowana została zaimportowana (już pocięta/wedytowana) wersja francuska. Czyli polskie telewizje paradoksalnie nie cenzurowały anime - choć, wydaje się że bardziej było to kwestią przypadku niż świadomej polityki stacji które je emitowały ("eee, jakieś tam bajki dla dzieci...")
Natomiast jeśli chodzi o cenzurę w japońskich TV - to niestety, ale ona jak najbardziej jest i ma się wyśmiencie. Przykładów jest dużo, ja sobie pozwolę wkleić linka do może jednego z bardziej skrajnych, ale doskonale pokazującego co i jak: http://homepage1.nifty.com/home_aki/kisei.htm (przewinąć na sam dół, wersja z lewej to oryginalna wydana na LD/VHS?DVD, wersja z prawej to to co poleciało w TV)
Co gorsza, nawet w wersjach DVD gdzie - jak by się mogło wydawać - moglibyśmy liczyć na przysłowiową "nagą prawdę", to o ile w przypadku zniesienia autocenzury nazwijmy to obyczajowej aplikowanej dla potrzeb TV będziemy mieli na to spore szanse, to w przypadku hentajów i scen pokazujących ludzkie genitalia nie dostaniemy nic więcej niż słynną mozaikę. Dopiero po zlicencjonowaniu i zaimportowaniu takiego materiału do (najczęściej) USA mamy szansę obejrzeć wersję czystą.
Summa summarum - brak cenzury w Japonii to bujda na resorach, i to pomimo że ta (z wyjątkiem ukazywania genitaliów) nie jest sankcjonowana prawnie! Wszystko to właśnie kwestia bliżej niezdefiniowanych "dobrych obyczajów i dobrego smaku". I może właśnie dlatego jest jeszcze bardziej wnerwiająca.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 14, 2008, 03:41:55 pm
No właśnie kiedy oni wreszcie zniosą to mozaikę w hentai i nie tylko. Chyba nigdy bo nigdy nie zmądrzeją i będą sobie wymyślać jakieś bzdurne prawo i zasady moralności.
Fajny przykład to ten tytuł. Gdyż powstał w 2003 roku a dopiero w tym roku wyszła w usa wersja bez cenzury i wymyślili jakąś inną nazwę i dialogi pozmieniali w napisach.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=1995
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: J.K.Tank w Marzec 14, 2008, 09:07:59 pm
Cytuj
No właśnie kiedy oni wreszcie zniosą to mozaikę w hentai i nie tylko.


>>>Kiedy powiesimy odpowiednią ilość ludzi odpowiedzialnych za to.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 15, 2008, 09:19:52 am
W Czarodziejce była jeszcze jedna cenzura. Podczas scen transformacji zlikwidowano linie podkreślające kobiece elementy ciała czarodziejek, przez co dziewczyny wyglądały jak tęczowe cienie z oczami.
Nie pytajcie mnie, po co to...nie było w tym niczego szkodliwego :roll: A odcinek ostatni, w którym Usagi i Galaxia są gołe puścili, lol.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Marzec 15, 2008, 10:37:59 am
Bo to był odcinek bodajże ostatni i kluczowy dla tej serii ;)
Mieliby problemy jakby go nie wyemitowali tak naprawdę.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 15, 2008, 11:28:54 am
Ale tych dwóch ostatnich z pierwszej serii Czarodziejek nie wyemitowali ani u nas, ani w Niemczech, skąd chyba ta wersja wyszła.
Dziwne, że nie wycenzurowali Galaxii i Usagi :)
Serio,nie wiem, co niewłaściwego było w tej transformacji.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Marzec 15, 2008, 11:47:56 am
Hehe. U nas to SailorMoon była pierwszą "bajką" w której ukazała sie jako taka "golizna" więc nie dziwie się że chcieli to ocenzurować. Co do naszych sąsiadów to myślałam że  w tej kwestii mają trochę inne poglądy ale widac sie pomyliłam ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 15, 2008, 12:44:28 pm
Mogę sie mylić, ale chyba właśnie z Niemiec jest nasza wersja. Czytałam o tym w Secret Servisie bodajże.
W każdym razie, że nasza wersja była z Niemiec i Polsat już ją taką dostał wyedytowaną i bez dwóch odcinków.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 15, 2008, 02:16:48 pm
Cytat: "Deedlith_Anthy"
W Czarodziejce była jeszcze jedna cenzura. Podczas scen transformacji zlikwidowano linie podkreślające kobiece elementy ciała czarodziejek, przez co dziewczyny wyglądały jak tęczowe cienie z oczami.
Nie pytajcie mnie, po co to...nie było w tym niczego szkodliwego :.

Jesteś tego pewna. Gdyż mam wersję oryginalną i nie widzę różnicy bo nie było cenzury w czarodziejce z księżyca na polsacie. Jedynie wycięli dwa odcinki i pozmieniali dialogi.
Żadnej innej cenzury nie było.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 15, 2008, 04:12:06 pm
Jestem absolutnie, utter pewna.
Chwila, to znajde może na którejś stronie tą cenzurę.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_wersja_Czarodziejki_z_Ksi%C4%99%C5%BCyca
Tutaj o niewypuszczeniu odcinków i zmienieniu relacji Haruka-Michiru.
a tutaj jak wyglądała również u nas ta transformacja:
http://pl.youtube.com/watch?v=WQk-M-dhrMU
Przynajmniej tak mi się wydaje, że i u nas linie podkreślające budowę ciała zostały wycięte  :roll: Poszukam jeszcze, może znajde coś.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 15, 2008, 06:44:47 pm
Na pewno nie masz racji pomijając już to że tam mówią po angielsku a w Polsce nie było angielskiej wersji i jeszcze jakość tak słaba że nic tam nie widać.
Poza tym przecież nawet oficjalnie mówili że nie było u nas takiej cenzury. Nawet swego czasu pisali to w Kawaii.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 15, 2008, 09:43:26 pm
Tak? To sprawdzę na MZW później.
Niemniej dwóch odcinków ostatnich pierwszej serii nie wyemitowali i na milion jestem pewna :roll:
No i możecenzury nie było, mogłam pokręcić...tej, ale za to udziecinnianie serii (zaklęcia czarodziejek-pamiętam, że nawet cukiereczki były..a "groch, fasola, silna wola" to pies? XD)
No i w Polsce też nie bardzo chcieli pokazywać YURI.
To już jest fakt.Ktoś, kto na wiki to napisał, nie wziął tego z sufitu.
Dobrze, że kuzynek nie zrobili jak w Ameryce z HaruMichi :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Marzec 15, 2008, 10:20:25 pm
Cytat: "Deedlith_Anthy"
Ale tych dwóch ostatnich z pierwszej serii Czarodziejek nie wyemitowali ani u nas, ani w Niemczech, skąd chyba ta wersja wyszła.

Nie wyemitowali w Niemczech? Ależ owszem, wyemitowali. Najpierw bodajże na ZDF, wersję ociupinkę skróconą i pozbawioną co mocniejszych scen. Później, na RTL2 poszła wersja pełna.

Z transformacjami rację też ma Anfan. Zacieranie linii w transformacjach było, ale w wersji amerykańskiej, nie naszej. Takoż, jeśli chodzi o podnoszenie poziomu wody w wannie, by zakryć biust.

Trochę cenzury nam się trafiło, owszem. W filmie z serii R, którą dostaliśmy w wersji francuskiej, brakowało tu i tam paru brutalnych ujęć. No i w niektórych odcinkach brak było od czasu do czasu jakiejś sceny przed planszą z tytułem albo zapowiedzi odcinka, ale to pewnie poleciało przypadkiem przy wymianie openingu, bo nic wartego ocenzurowania się tam nie działo.

Cytuj
Dobrze, że kuzynek nie zrobili jak w Ameryce z HaruMichi

Mnie sie tam bardziej podobała akcja z siostrami Three Lights.  :lol:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 16, 2008, 08:42:06 am
A to sorki, pomieszało mi się. W takim razie nie wiem, od kogo nasza polska TV dostała tą wersję Czarodziejek. Tak czy siak dostała ją BEZ tych dwóch odcinków ostatnich pierwszej serii i to jest fakt.
W końcu nawet w kawaii pisali przy opisie animangi(komiksu z anime) SM, że dzięki niej można zobaczyć te dwa ostatnie odcinki ;P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 20, 2008, 07:57:50 am
Ostatnio zauważyłem u siebie tendencje, że serie ~25 odcinkowe nudzą mi się gdzieś w granicach 20 odcinka. Większość wątków jest już zawiązanych, bohaterów już znamy, zakończenie da się przewidzieć - najnormalniej odechciewa mi się oglądać. I to nawet przy dobrych/bardzo dobrych seriach. Kiedyś tak nie miałem i nie wiem za bardzo czym jest to spowodowane.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 20, 2008, 08:03:12 am
To raczej odwrotnie gdyż czym dalej tym ciekawsze a chyba skoro obejrzałeś tyle odcinków to ci się podobało dane anime.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 20, 2008, 08:36:17 am
Podobało, ale tłumaczę Ci przecież: znam już bohaterów, znam wątki, wiem zazwyczaj jak się skończy. Dlatego nawet fajne, ale dłuższe anime mnie nudzi pod koniec. Rzadko przywiązuję się do bohaterów na tyle, by oglądać odcinki tylko dla nich.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 20, 2008, 11:44:53 am
Przywiązywanie się do bohaterów to najważniejsze w anime i czym bardziej ich polubisz tym trudniej ci się z nimi rozstać i po drugie zawsze oglądam nie chcąc wiedzieć jak się skończy żeby sobie nie psuć tajemnicy bo oglądam anime i nie wiem dokładnie o czym będzie i jak się może skończyć i co ważnego się wydarzy.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 20, 2008, 11:51:22 am
No dla Ciebie przywiązanie do bohaterów jest najważniejsze. Dla mnie nie.

I to nie moja wina, że ostatnimi miesiącami potrafię zawczasu przewidzieć jak się skończy dane anime.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 20, 2008, 02:05:19 pm
Cytat: "Wilk Stepowy"
No dla Ciebie przywiązanie do bohaterów jest najważniejsze. Dla mnie nie.

I to nie moja wina, że ostatnimi miesiącami potrafię zawczasu przewidzieć jak się skończy dane anime.

za dużo sie Wilq naoglądał od co.  ;)
Anfan co ci po bohaterach skoro fabuła skąpa czy słaba? 1 aspektem niektórym oglądaczą nie nadrobisz.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 21, 2008, 09:53:46 am
Ale to bohaterowie tworzą fabułę przecież. Jedno najczęściej idzie w parze z drugim.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 21, 2008, 10:05:24 am
Fabuła to fabuła, a bohaterów biorących w niej udział wcale nie trzeba lubić. Może być super fabuła z wkurzającymi bohaterami i ja to oglądnę. Z drugiej strony anime może totalnie nie mieć fabuły (bądź mieć szczątkową), a nieć super bohaterów i dawać radę, ale to rzadziej mnie zainteresuje (ostatnio Spice and Wolf zainteresował mnie w dużej mierze z uwagi na bohaterów).

Dla mnie bohaterowie mogą się zmieniać póki są dobrze nakreśleni, a fabuła i wątki są ciekawe.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 21, 2008, 10:29:41 am
Mówiłem już że to idzie  w parze. Nie można ocenić dobrze anime jeśli nienawidzisz bohaterów nawet jeśli fabuła jest ciekawa. Za to łatwiej jest dobrze ocenić anime jeśli polubisz bohaterów zwłaszcza jeśli cała historia była ciekawa.
A poza tym w jakich anime jest bardzo dobra fabuła i beznadziejne postacie lub odwrotnie bo ja takiego nie znam ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Marzec 21, 2008, 10:42:42 am
Postacie mogą być celowo złe. Tzn. zaprojektowane po to, żeby ich nie lubić.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 21, 2008, 10:48:02 am
Dokładnie czyli wtedy całe anime robi się beznadziejne i nie uzyska u mnie dobrej oceny. W Death Note główny bohater taki był i chociaż anime nie było wcale takie złe to jednak go najbardziej nie lubiłem i całe szczęście że tak skończył.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 21, 2008, 11:30:05 am
Ty musisz mieć bohaterów takich, których polubisz bo to jest dla Ciebie najważniejsze.

Ja mam inaczej.

A co do dobrych anime bez fabuły (lub ze szczątkową). Zaznaczam, że to moje i tylko moje odczucia.
- Mushishi - dla mnie tam nie ma fabuły, a to jedno z najlepszych, jeśli nie najlepsze anime, jakie widziałem. Jego siła leży w postaciach i klimacie.
- mnogo dobrych komedii praktycznie nie ma fabuły (choćby Fumoffu)
- wspomniany Spice&Wolf gdzie fabuła jest prosta jak budowa cepa a wątki ekonomiczne smaczne jedynie dla ekonomistów

Sporo anime bazuje jedynie na postaciach.

A gdzie bohaterów praktycznie nie zauważam?
- Texhnolyze
- Mononoke
- Karas
- Memories
- te projekty Makoto Shinkai, które widziałem.

Chyba wystarczy, byś zrozumiał o co mi chodzi, ne?

I jak najbardziej możesz mieć inne zdanie. Ale to powyżej jest moje i nie mów, że jest bez sensu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 21, 2008, 12:56:42 pm
Na pewno jakiś sens to ma.
Tylko kiedyś pisałem że wszystko zależy JAKIE TO ANIME. Mimo że tak piszę to żeby nikt przypadkiem nie pomyślał że są jakieś stałe wyznaczniki od których zależy czy coś mi się spodoba czy nie bo to dopiero mogę powiedzieć po obejrzeniu.
Nie ma anime gdzie wszyscy są źli a prawie we wszystkich anime to dobra jest ta postać główna i najważniejsza lecz są wyjątki od tej reguły.
Fumoffu ma fabułę ogólną a nie na każdy odcinek czyli rozumiesz co to za świat, kto jest kim i jak się zachowuję a odcinki jedynie polegały na wymyślaniu różnych zmyślonych i zabawnych reakcji i zachowań.
Postać to to samo co bohater w anime i są w każdej produkcji tylko niektóre bardziej się skupiają na samych bohaterach a niektóre mniej.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 21, 2008, 01:14:12 pm
Ale są anime, gdzie bohater jest traktowany typowo przedmiotowo - tzn. jest i wokoło niego coś jest budowane, ale on sam nie jest ważny (nie jest ważne to jaki jest). W takich anime bohater mógłby zostać zmieniony na kogoś innego (inny wygląd, inny charakter) i nijak nie wpłynęłoby to na anime.

Widzisz, Ty bardzo zwracasz uwagę na to jaki jest bohater, czy jest dobry/zły, czy go lubisz itp.

Dla mnie to ma drugorzędne znaczenie. Bohater ma spełniać w historii określone zadanie i jeśli spełnia je samą swoją obecnością nie reprezentując przy okazji niczego więcej - to mi to wystarcza. Bohater ma być dobrze skonstruowany. Może być zły/wredny/jakiśtam - byleby pasował do historii.


A Fumoffu nie miało fabuły - poprzestawiaj sobie dowolnie odcinki i nijak nie wpłynie to na odbiór serii - można zacząć oglądanie od połowy i skończyć na pierwszym. Fabuły brak. A świat etc. to tzw "świat przedstawiony", a nie fabuła. Fabułą to układ wątków, które są sobą splecione w ciąg zdarzeń przyczynowo-skutkowych. W Fumoffu tego nie ma.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 22, 2008, 02:43:56 pm
Fumoffu nie było I serią więc każdy widz się orientuje o co chodzi więc zna fabułę a kolejność odcinków to owszem nie miała znaczenia w Fumoffu.
Mnie ostatnio coś zastanowiło po obejrzeniu Higurashi 2 mimo że anime prawie doskonałe to jest coś co mnie zdenerwowało szczególnie pod koniec.
Nie rozumiem tego i niech ktoś to mi wytłumaczy. Dotyczy to mnóstwa anime.
Czy jeśli ktoś chce ciebie zabić to czy ty nie masz prawa w obronie też go zabić czy jedynie możesz go za to uderzyć lub przestraszyć ? Czy może w japonii nie ma czegoś takiego jak obrona własna. Ale chyba jest.
Więc dlaczego są tak często i to nie wcale tylko w tym anime ale w stanowczej większości anime że wróg(powiedzmy że zła osoba łamiąca prawo , skorumpowana lub coś takiego) jest bezwzględna i chce kogoś zabić to dlaczego nawet jeśli osobie dobrej uda się nie umrzeć i zdobędą przewagę to nie zabiją wroga przecież to takie głupie i nie mówię o policji bo mniejsza z tą żenadą jaką jest policja w anime która prawie zawsze nic nie znaczy.
Czy wróg a jest ich kilku bierze kogoś na zakładnika i uda się zakładnika uwolnić to zamiast sprawdzić czy wróg żyje lub jest skutecznie obezwładniony to ci idioci od razu się pytają zakładnika czy nic ci jest i w tym czasie wróg może ich zabić.
W Higurashi(mimo że to takie brutalne anime) w któryś tam ostatnich odcinkach zdobyli przewagę nad wrogiem i zamiast ich zabić to po prostu ich przepędzili jak niegrzecznie dzieci. No po prostu żenada.
To mi wygląda jakby specjalnie wymyślali takie bzdury żeby nie skończyć za szybko anime lub nie wiem co. Albo takie głupoty że dana osoba ma pistolet a ktoś chce z nią walczyć bronią która tylko działa na bliską odległość, ale to wszystko zależy kim ta osoba oczywiście jest bo ja cały czas tylko to odnoszę do mocy zwykłych ludzi a nie do kogoś silniejszego bo wtedy wszystko może mieć sens.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 22, 2008, 02:57:59 pm
ha, mnie wkurzało zawsze, ze jakiś główny zły, który pokonuje naszego bohatera (zazwyczaj na początku), miażdży go kompletnie i ma w swojej garści wygłasza przez pięć minut jakieś głupie komentarze a potem nie chce mu się poświęcić dziesięciu sekund, żeby kogoś wykończyć. To jest tak totalnie nieżyciowe... ja wiem, że bez tego by nie było fabuły, że bohater musi znaleźć w sobe siłę, żeby drania pokonać i udowodnić mu raz na zawsze, że jest lepszy, bla bla bla. Wiem również, że chodzi o to, by pokazać jak zepsuty jest główny zły i jakie ma plany... ale mnie to koszmarnie wkurza!
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 22, 2008, 03:14:22 pm
Cytuj
bo mniejsza z tą żenadą jaką jest policja w anime która prawie zawsze nic nie znaczy.

Poza GitSem i Appleseedem :lol:

Cytuj
Albo takie głupoty że dana osoba ma pistolet a ktoś chce z nią walczyć bronią która tylko działa na bliską odległość

Pomijając oczywiście magiczną katanę i jej moc odbijania pocisków, to dobrze wyszkolony specjalista uzbrojony w broń hth ma pewne szanse z amatorem uzbrojonym w pistolet. Pistolet jest bronią na krótkie dystanse, niezbyt celną, z małą pojemnością magazynka i relatywnie niewielką siłą obalającą. Oczywiście tylko w sytuacjach specjalista vs. leszcz takie coś jak walka wręcz się sprawdzi, w pozostałych przypadkach nie ma szans.

Inny przypadek to desperacja. Chidori uzbrojona w Tasera i sporą dawkę szczęścia vs. Chińska Sucz z Waltherem (chyba) to dobry przypadek. Chidori nie miała innego wyjścia, jak odpowiedzieć atakiem, gdyż wiedziała, że już nie ucieknie. Inna sprawa, że Sucz nie umiała za bardzo strzelać.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Marzec 22, 2008, 03:17:09 pm
Cytat: "anfan"
Fumoffu nie było I serią więc każdy widz się orientuje o co chodzi więc zna fabułę a kolejność odcinków to owszem nie miała znaczenia w Fumoffu.

Przeczytaj może kolejny raz post Wilka, bo zdaje się, że nadal nie rozumiesz, co to jest "fabuła". Mylisz pojęcia "fabuła" i "świat przedstawiony".
Fabuła w Fumoffu zamyka się w jednym, maksymalnie dwóch odcinkach. Trudno powiedzieć, że jej nie ma, nie ciągnie się przez całą serię, po prostu. Kolejność większości odcinków śmiało można przestawić, ale jest co najmniej jeden, bez obejrzenia którego nie zrozumie się co najmniej jednego z kolejnych (kwestia maskotki i yakuzy); jeśli dobrze pamiętam, bo widziałam to tylko raz i już jakiś czas temu.
Zastanawiam się, czy Fumoffu można oglądać jako samodzielną serię... Chyba musiałabym sobie powtórzyć, żeby się przekonać, czy wcześniejsza nieznajomość postaci i świata przedstawionego mocno psuje odbiór.


Dalszy ciąg postu anfana jest mocno chaotyczny, ale mam nadzieję, że cokolwiek z niego zrozumiałam.
Dlaczego złe postaci zachowują się inaczej, niż dobre? W sensie, że złe torturują i zabijają bez namysłu, a dobre nie? Głównie dlatego, że pierwsze są złe, a drugie dobre. Dobry człowiek miewa skrupuły, kiedy ma kogoś skrzywdzić, nawet jeśli jest to osoba zła, która w innym przypadku skrzywdzi tę dobrą albo kogoś innego. Dobrzy ludzie dość często wierzą w rehabilitację, w możliwość poprawy, w konieczność dania drugiej szansy. Vash jest tu świetnym przykładem, z tym swoim zacięciem odnośnie niezabijania nikogo. Owszem, bywają pozytywni bohaterowie, którzy wiedzą, że zło należy plewić, ale to nie znaczy, że są dzięki temu szczęśliwsi. Są raczej cyniczni, niewierzący w możliwość poprawy, zwalczający zło złem, brudzący sobie ręce, pozbawieni nadziei. Smutni. Spike jest taki: jeśli uzna to za konieczne, zabije bez większego wahania. Ale nie sprawi mu to przyjemności. Jedmak większość pozytywnych postaci będzie się zachowywać - z punktu widzenia osoby stojącej z boku - nielogicznie, a czasem wręcz śmiesznie. Dobro takie, po prostu, bywa, przedkładając innych ponad siebie. Normalna cecha dobra.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 22, 2008, 03:29:06 pm
Znam trzy osoby, które oglądnęły Fumoffu oddzielnie (bez znajomości FMP! i FMP! SR) i bawiły się przy tym świetnie nie narzekając na jakiś brak informacji.

Odcinki w Fumoffu to wątki. Sama seria fabuły nie ma, bo te wątki nie są praktycznie ze sobą powiązane (poza wspomnianą maskotką).
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 22, 2008, 03:57:53 pm
Cytat: "Nakago"

Przeczytaj może kolejny raz post Wilka, bo zdaje się, że nadal nie rozumiesz, co to jest "fabuła". Mylisz pojęcia "fabuła" i "świat przedstawiony".

Nie rozumiesz. Niech będzie świat przedstawiony znasz po I serii a każdy odcinek ma i tak fabułę bo wszystko ma jakąś fabułę, również 90% hentai.
Każdy odcienek Fumoffu ma małą fabułę bo przecież jakąś historię musieli wymyśleć na każdy odcinek.
Cytat: "Nakago"

Dlaczego złe postaci zachowują się inaczej, niż dobre? W sensie, że złe torturują i zabijają bez namysłu, a dobre nie? Głównie dlatego, że pierwsze są złe, a drugie dobre. Dobry człowiek miewa skrupuły, kiedy ma kogoś skrzywdzić, nawet jeśli jest to osoba zła, która w innym przypadku skrzywdzi tę dobrą albo kogoś innego. Dobrzy ludzie dość często wierzą w rehabilitację, w możliwość poprawy, w konieczność dania drugiej szansy.

Człowiek nie może mieć skrupułów jeśli ktoś w niego celuje pistoletem a ty masz możliwości później go pokonać. Przecież co oczywiste dobry człowiek nie będzie nikogo chciał zabijać dla żadnych swoich celów. Tu chodzi o własną ochronę że to wtedy co innego i dobra osoba może zabić wroga lecz przez to nie będzie zła.
W tą rehabilitację możliwości poprawy to kto teraz wierzy na świecie ? U morderców z premedytacją czy innych śmieci to niemożliwe.
Ja jestem dobrą osobą ale z chęcią bym zlikwidował osoby które nie przez przypadek zabijają innych no chyba że dana osoba zabiła kogoś bliskiego jakiejś osobie a wtedy ta szuka zemsty.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 22, 2008, 04:34:53 pm
Cytuj
Człowiek nie może mieć skrupułów jeśli ktoś w niego celuje pistoletem a ty masz możliwości później go pokonać.

Jakiś czas temu z chłopakami uciekaliśmy przed dresem. Dres był jeden, niezbyt duży, a nas trzech. Wynik z góry był przesądzony (dres był tak naćpany, że się ledwie trzymał na nogach, ale wierzył że jest bogiem i da nam radę). Wystarczyło go mocniej pchnąć, żeby zrobić mu krzywdę i oduczyć skakania do teologów ;)
Wyobraź sobie, że uciekliśmy. Dres poprawił swoje ego, teraz pewnie chwali się, że sam jeden dał radę trzem kolesiom.

A my nie pobrudziliśmy sobie rąk. Bo szczerze mówiąc nie miałem ani ja, ani kumple bić tego gościa, choć zwyzywał nas, obraził i wylał nasze piwo. Jego szkoda było bić, natura go wystarczająco pokarała.

Cytuj
W tą rehabilitację możliwości poprawy to kto teraz wierzy na świecie ? U morderców z premedytacją czy innych śmieci to niemożliwe.

Choćby ci, którzy wsadzają ich do więzienia. Można przecież pozabijać ich wszystkich, a zwłoki rozrzucić po polu, na żer dla psów i kruków. Taniej i skuteczniej :roll:

Cytuj
a jestem dobrą osobą ale z chęcią bym zlikwidował osoby które nie przez przypadek zabijają innych

To właśnie nazywa się morderstwo z premedytacją. W świetle własnych słów zasłużyłeś na czapę.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 22, 2008, 04:51:25 pm
Jak zrozumie to masz u mnie piwo.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 22, 2008, 05:50:02 pm
W Death Note główny bohater też pozbywał się śmieci społeczeństwa, a według anfana to był zły człowiek, wstrętny i zasłużył na śmierć. Za co? za to, że miał możliwość sprzątnięcia ze świata wrednych gości? Sam mówisz, że trzeba zabijać tych złych, póki nie narobią więcej zła - wobec tego Kira jest bohaterem pozytywnym.  A przecież go niecierpisz i wiesz, ze jest okropnym człowiekiem.

zabicie kogoś jest tak samo złe niezależnie od pobudek. Jeśli mówisz: moje zabijanie jest dobre, bo zabijam tylko złych ludzi, to jesteś jak Kira, który mordował tylko tych, którzy byli źli i tych, którzy mogli by mu przeszkodzić w budowaniu idealnego świata (a przecież to jest złe, jeśli chce się powstrzymać naprawianie świata, prawda?). Dobrtzy nie zabijają, bo jeśli by zabili, to by stali się źli. I trzeba by było ich zabić :P
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Sajuuk' w Marzec 22, 2008, 06:33:44 pm
Cytat: "Wilk Stepowy"
Znam trzy osoby, które oglądnęły Fumoffu oddzielnie (bez znajomości FMP! i FMP! SR) i bawiły się przy tym świetnie nie narzekając na jakiś brak informacji.


O to to, ja mogę byc czwartą.

A braki w fabule wkrótce się wypełnią bo Fumoffu zachęciło mnie do reszty.  :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Marzec 22, 2008, 07:53:43 pm
A ja znam anime, gdzie nie ma ani postaci ani fabuły: Bottle Fairy. Żaden szanujący się maniak anime o normalnym guście nigdy nie obejrzy tej produkcji i nie będzie wiedział, co traci.
Po prostu czysta forma i absolutny brak treści.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Marzec 22, 2008, 09:28:58 pm
Cytat: "Szyszka"
zabicie kogoś jest tak samo złe niezależnie od pobudek

Szysz, suponuję że to tylko uproszczona wykładnia skonstruowana na potrzeby dyskusji z anfanem :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 22, 2008, 11:26:11 pm
Zanim znów zrobi się mangowa fanka wraz z przypadłościami - zabicie kogoś jest złem, a zabicie w obronie koniecznej złem koniecznym. Takiego samego wydźwięku moralnego nie mają, ale zawsze złem pozostaną.
Świat to nie RPG, gdzie jesteś zły jak zabijasz dobrych i dobry jak zabijasz złych. :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Marzec 23, 2008, 12:14:55 am
Cytat: "Dreadorus Maximus"
Zanim znów zrobi się mangowa fanka wraz z przypadłościami - zabicie kogoś jest złem, a zabicie w obronie koniecznej złem koniecznym. Takiego samego wydźwięku moralnego nie mają, ale zawsze złem pozostaną.
Świat to nie RPG, gdzie jesteś zły jak zabijasz dobrych i dobry jak zabijasz złych. :)

Nie?
A pitolenie sie w kare śmierci?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 23, 2008, 12:45:37 am
Kara śmierci też jest złem. Uznajmy, że złem koniecznym, choć chciałbym uniknąć tutaj dyskusji na temat jej konieczności, lub zbyteczności. Traktujmy to na potrzeby dyskusji jako obronę konieczną przed napastnikiem.

Jeżeli coś jest moralnie dopuszczalne, to nie znaczy od razu, że jest dobre.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 23, 2008, 02:28:46 pm
Cytat: "Wilk Stepowy"
Jak zrozumie

Naucz się rozpoznawać czy ktoś nie rozumie czy patrzy na to w inny sposób.
Cytat: "Szyszka"
W Death Note główny bohater też pozbywał się śmieci społeczeństwa, a według anfana to był zły człowiek, wstrętny i zasłużył na śmierć. Za co? za to, że miał możliwość sprzątnięcia ze świata wrednych gości? Sam mówisz, że trzeba zabijać tych złych, póki nie narobią więcej zła - wobec tego Kira jest bohaterem pozytywnym.  A przecież go niecierpisz i wiesz, ze jest okropnym człowiekiem.

Nie rozumiesz. Człowiek na świecie nie ma takiej samej wartości i powinnaś to wiedzieć. Śmierć mordercy choćby w wypadku jest czymś nawet dobrym a zabicie przestępcy w obronie własnej jest usprawiedliwione jeśli było konieczne a zawsze jeśli przestępca ma broń to jest to konieczne bo może cię zabić.
W Death Note to może ci być ciężko zrozumieć moje rozumowanie i chyba nie tylko dla ciebie. Jeśli dana osoba(Kira) zabije osobę którą ja polubiłem to ja wtedy tą osobę przestaję lubić pomijając jego wymyślone ideały. Jeśli coś mówię o zabicu morderców to mówię o mordercach a nie o wszystkich przestępcach jak w tej bajce później było i nie zabija się osoby które się lubi dlatego porównanie do Death Note jest głupie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Marzec 23, 2008, 02:48:21 pm
Człowiek człowiekowi nierówny, prawie jak chiny
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Marzec 23, 2008, 03:20:17 pm
Cytat: "@"
Człowiek człowiekowi nierówny, prawie jak chiny

Jeśli chcesz krzyczeć: "Wolność, Równość, Braterstwo!", to mnie najpierw zgilotynuj, plz... (Ale tanio się nie dam.)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 23, 2008, 03:35:45 pm
Cytat: "anfan"

Nie rozumiesz. Człowiek na świecie nie ma takiej samej wartości i powinnaś to wiedzieć.


No faktycznie nie ma takiej samej wartości, z niektórych ludzi da się uzyskać więcej mydła niż z innych.

Dziękujemy za oświecenie nas w tej kwestii.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 23, 2008, 03:37:21 pm
Sprecyzuj, czy mówisz wyłącznie o anime, czy o Twoich przekonaniach.

A jeśli to Twoje prawdziwe przekonania, to dawaj dyg i leć zabijać złych. Jak chcesz, to załatwię wyposażenie, skołuję broń, a nawet wskażę adresy prawdziwych skur#ysynów. Serio mówię. [/code]
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 23, 2008, 03:41:21 pm
Przeczytajcie mój post 2 razy czy 10 bo nic takiego tam nie napisałem.
Jeśli nie rozumiecie mojego postu to szkoda.
Chyba że dla was zły człowiek=dobry człowiek.
Wtedy się wszystko wyjaśnia.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 23, 2008, 03:59:31 pm
Przeczytałem dwa razy i za każdym razem zwróciło moją uwagę zdanie:

Cytuj
Człowiek na świecie nie ma takiej samej wartości i powinnaś to wiedzieć. Śmierć mordercy choćby w wypadku jest czymś nawet dobrym


Skoro jest to dobre, to powinniśmy to czynić. Dobra nie można zatrzymywać dla siebie, trzeba je wprowadzać w życie. W związku z powyższym w imię dobra powinniśmy zabijać morderców.

Ewentualnie powodować wypadki.

Ps. Hitler i mu podobni też uważali, że niektórzy mają większą wartość a inni niższą. Teraz ciekawostka, dlaczego akurat ich teraz uważa się za tych, ktorych powinnjo było się zabić?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Marzec 23, 2008, 04:07:15 pm
Sorki tichy, zapomniałem, ze ludzi sie dzieli na lepszych gorszych i mydło
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Marzec 23, 2008, 04:37:48 pm
Cytat: "@"
Sorki tichy, zapomniałem, ze ludzi sie dzieli na lepszych gorszych i mydło

Zawsze Ci to uprzejmie przypomnę, jeśli będzie trzeba. :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Marzec 24, 2008, 05:15:01 pm
Cytuj
A gdzie bohaterów praktycznie nie zauważam?
- Texhnolyze
- Karas

 :shock:
Jak można nie zwracac uwagi na tą białowłosą dziewczynę w Karas a Texhnolyze bez postaci leży. (Ran jest wspaniała ;) )
 :shock:
Cytuj
Skoro jest to dobre, to powinniśmy to czynić. Dobra nie można zatrzymywać dla siebie, trzeba je wprowadzać w życie. W związku z powyższym w imię dobra powinniśmy zabijać morderców.

O nareszczie napisałeś coś nawet mądrego, ja jestem za, gośc co zabił z uśmiechem na ustach np. 5 osob nie zasługuje na życie w więzieniu za moje poieniądze. :idea:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 24, 2008, 05:54:20 pm
Cytuj
O nareszczie napisałeś coś nawet mądrego

Akurat ironizowałem a zadnie wyrwałeś z kontekstu. Absolutnie nie jestem zdania, że morderców trzeba zabijać. Tym bardziej uznając jako wyznacznik ich życia koszt pobytu w więzieniu. Jestem absolutnym przeciwnikiem przeliczania wartości życia ludzkiego na jakiekolwiek pieniądze.

Każdy człowiek ma szansę się zmienić. Historia zna przypadki, gdy dawni złoczyńcy zapisują się złotymi zgłoskami w dziejach ludzkości.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Marzec 24, 2008, 06:28:48 pm
Cytat: "Dreadorus Maximus"
Każdy człowiek ma szansę się zmienić.

Owszem, więc niech się zmienią i wykonują dożywotnie prace społeczne. Niech na swoje utrzymanie w więzieniu chociaż zarobią. A za cięższe wyroki do kopalni i innych ciężkich prac  :badgrin:

Ale chyba schodzimy na inny temat w tym momencie
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 24, 2008, 06:36:46 pm
Zaczynamy iść w stronę mangowej fanki.

Problem w tym, że jak będą wykonywać prace w kamieniołomie, to górnicy podniosą larum, że ktoś odbiera pracę uczciwym ludziom. Dobrym pomysłem jest program "Czarna Owca" realizowany w więzieniu w Wołowie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Marzec 24, 2008, 06:56:09 pm
Cytuj
Zaczynamy iść w stronę mangowej fanki

Uwolnic mangową fankę!!! Mangowa fanka na madagaskar!!
Cytuj
Akurat ironizowałem a zadnie wyrwałeś z kontekstu
.
Nigdy bym się nie domyślił... :roll:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Marzec 24, 2008, 07:21:28 pm
Jeżeli ten program byłby tak dobry i tak skuteczny zaczęto by go praktykować nie tylko w Wołowie, takie domysły. Ale w tej kwestii powinny się chyba wypowiadać osoby które pracują z takimi ludźmi, orientujący się jakie to są przypadki i jakie ultimatum można by było w tej kwestii zastosować.

Ja jakoś jeszcze się z takim "złotym środkiem" rozwiązujący ten problem nigdy nie spotkałam. Może mnie ktoś oświeci aczkolwiek.

Już nie offtopuje bo władza się obruszy.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 24, 2008, 07:25:18 pm
Program jest pilotażowy. Jak się sprawdzi, to go rozpowszechnią.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 27, 2008, 12:37:28 pm
Oglądacie anime jak nie ma polskich napisów ? Ja żebym dane anime oglądał po pierwsze musi wyjść w całości a po drugie muszą być wszystkie polskie napisy. Poza tym lubię oglądać i porównywać tłumaczenia angielskie i polskie gdyż chwilami polskie są denerwujące.
Clannad jak widzę do filmu jeszcze nie ma napisów ale do serii tv już są.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Marzec 27, 2008, 12:46:43 pm
Ja w miarę dobrze znam język angielski, więc nie przeszakdza mi, że nie ma polskich napisów. Teraz zaczynam Slayers Try. Podobno mają robi kolejną serię z najbardziej płaską czarodziejką w historii fantasy ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 27, 2008, 12:54:40 pm
Co to są "polskie napisy" ;) Z napisami pl oglądam tylko to co wyszło u nas: GitS'y, 'Kapłanki', Ergo Proxy etc. A najczęściej oglądam z subami eng, a czasami bez subów - jak seria ma proste dialogi, żadna postać nie jedzie porąbaną składnią, a mi się wyjątkowo spieszy :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 27, 2008, 01:00:19 pm
Jeśli to prawda to dziwne to dla mnie. Ja nigdy nie oglądam anime bez polskich napisów nawet jeśli są słabej jakości bo dla mnie anime musi być po polsku bo lektora również bym akceptował a jedynie dubbingu nie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Marzec 27, 2008, 01:07:12 pm
Nie lubię polskich napisów i raczej ich unikam.. choć ostatnio włączyłem 1szy ep Lucky Star i przy tych dziwnych dialogach i dość szybko znikających napisach będę musiał chyba jednak suby wziąć (kto by się spodziewał że rozmowy tych dziewczynek mogą mi sprawić problem kiedy naprawdę różne inne Anime tylko po angielsku oglądałem O.o)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 27, 2008, 01:15:15 pm
Dla mnie angielski tylko służy do upewniania się jeśli coś mi nie pasuje w polskim tłumaczeniu. Najbardziej lubię wierne tłumaczenie a nienawidzę stylu i mowy potocznej w polskich napisach jak i wulgaryzmów.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Kainti w Marzec 27, 2008, 01:31:49 pm
Ja zdecydowanie wole ogladac z angielskimi niz polskimi, nawet jak sa dostepne dobrej jakosci polskie. Po prostu dziwnie mi to wszystko brzmi jak jest po polsku, nie czuje zadnego klimatu. Poza tym 90% polskich napisow to przetlumaczony angielski, przez co jestesmy jeszcze dalej od oryginalu. A lektor to juz wogole profanacja, nie wspominajac dubbingu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 27, 2008, 01:40:56 pm
A dla mnie odwrotnie. Czym bardziej po polsku tym lepiej łącznie z obowiązkowo przetłumaczonymi piosenkami.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Skrzydlaty w Marzec 27, 2008, 01:50:45 pm
Na cholerę Ci te polskie napisy?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 27, 2008, 02:32:15 pm
ja oglądam przede wszystkim z angielskimi napisami.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 27, 2008, 03:01:34 pm
Napisy pl najczęściej są o kant pupy roztłuc. Jak kumpel niekumaty w angielskim zażyczył sobie napisy do Gunslingerek, to musiałem praktycznie na nowo je pisać, bo choć same w sobie brzmiały sensownie to do kwestii wypowiadanych przez postacie miały się co najmniej średnio by nie powiedzieć tragicznie (i to nie tylko do jap, ale nawet do angielskich napisów!) :?

Ja tam zawsze w przypadku nieskomplikowanych językowo rzeczy jak film/anime* wolę być najbliżej oryginału.

*przy książkach często odpadam z uwagi na zbyt skomplikowany język oryginału i męczenie się czytaniem.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Marzec 27, 2008, 04:17:25 pm
widziałem napisy do Gunslingerek bo znajomemu puszczałem i w pierwszym momencie pomyślałem WTF?! xD
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Marzec 27, 2008, 06:31:39 pm
Cytuj
to nie tylko do jap, ale nawet do angielskich napisów

miałem tak z bebobem [przez przypadek włączyły sie same napisy Polskie] w tle leciały angielskie
przeczytałem je
wtf ? czy te dwa zdania wogole podobne były?
całkiem inna treść
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Marzec 27, 2008, 06:41:08 pm
Dla mnie stwierdzenie anfana było szokiem. Ja nie widziałem żadnego anime z polskimi napisami. Zawsze były to napisy angielski, angielski dubbing a nawet zdarzyło mi się obejrzeć rawy. Może dlatego, że ogólnie uwielbiam angielski i chciałbym sie uczyć japońskiego.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 27, 2008, 08:25:33 pm
Stanowcza większość anime ma polskie napisy z tym że część to fansuby a część to napisy w osobnych plikach a tłumaczenia w wielu przypadkach są świetne a prawie zawsze dużo lepsze niż te które profesjonalnie były przetłumaczone i emitowane w telewizji na przykład z lektorem jak również z wydań dvd. Nawet hentai jest pełno przetłumaczonych na polski chociaż dużo mniej niż anime.
Denerwują mnie jedynie tacy co niby sobie jakiś styl wymyślają i nie tłumaczą to co naprawdę mówią tylko jakimś potocznym językiem albo używają wulgaryzmów jeśli ich nie ma.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Marzec 27, 2008, 10:52:49 pm
Cytat: "Skrzydlaty"
Na cholerę Ci te polskie napisy?
Może dlatego, że będąc Polakiem, polski najlepiej się zna i rozumie?
W ogóle:

"Niechaj narodowie wżdy postronni znają,
Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają".
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 28, 2008, 06:41:27 am
u mnie jest tak, że angielski leci głównie... ale zazwyczaj czytam to równocześnie ze słuchaniem japońskiego i tak naprawdę rozumienie anime składa się z obu części składowych. czasami angielskie suby są jeszcze gorszym koszmarem niż polskie - nie tłumaczą dowcipów albo robią to na odwal. Jest kilka grup, które tłumaczy rewelacyjnie i bardzo chętnie z nich korzystam, tak samo jak w Polsce jest kilka grup, które ma genialne wręcz podpisy (np. S.W.A.T.-owskie produkcje stoją na wysokim poziomie). Sęk w tym, że jak mam polskie napisy, to nie słucham japońskiego i dociera do mnie tylko polska warstwa tłumaczeniowa, co mi tak średnio odpowiada... bo jestem chciwa na japońszczyznę :D
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Marzec 28, 2008, 08:16:11 am
Cytuj
Sęk w tym, że jak mam polskie napisy, to nie słucham japońskiego i dociera do mnie tylko polska warstwa tłumaczeniowa, co mi tak średnio odpowiada... bo jestem chciwa na japońszczyznę

U mnie nie tyle na japońszczyznę co na język japoński. Tyle janimców oglądałem w ten sposób, że czasem nawet odchodząc na pięć sekund od monitora jestem w stanie zrozumieć sens tego co tam mówią. No ale jak się ogląda ciągle prawie to samo...
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Marzec 28, 2008, 10:06:18 am
Ja również zawsze z ang subami oglądam. Sama korzyść płynie z tego.
Jedyne "anime", które mam z PL to FFVIIAC-bo wcześniej z tatą oglądałam, a on z ang nie jest jeszcze najlepszy a teraz będe z przyjaciółką oglądać.
Efekt jest taki, że sama piszę napisy, bo wszystkie jakie są w necie są do niczego ;/ No jak można przetłumaczyć "A good son would know" na "Uważaj co mówisz, mamisynku" :roll: Tragedia po prostu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 28, 2008, 12:30:05 pm
Mówiąc ogólnie większość napisów jest dobrych na necie do filmów i nie tylko anime. Znacie chyba wszyscy animesub gdzie są napisy do większości anime i co ważne NIGDY bym nie oglądał anime jeśli by nie było polskich napisów. Obecnie często jest to format ass więc napisy mogą wyglądać i pojawiać się gdziekolwiek a nie tylko w jednym miejscu.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Marzec 28, 2008, 03:36:44 pm
Ja ogladam tylko hardubowane/mkv'ki animki, tak samo filmy. Lektor odpada na miejscu, polski dubbing też za czesto ssie pałkę.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Marzec 28, 2008, 03:58:55 pm
Polski dubbing w bajkach nie jest taki zły, często odbiega od oryginały jak np w Shreku ale tylko na plus mu to wychodzi.

Lektora nawet komentować nie warto, są jeszcze jakieś kraje w Europie gdzie jest on używany ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 29, 2008, 05:51:03 pm
Czy na wszystkich anime w tv na środku każdego odcinka jest reklama ?
Bo ja myślałem że to tylko taka wstawka kilkusekundowa czy to możliwe że robią reklamy w 25 minutowym odcinku anime ? Zauważyłem to oglądając anime na którym był zegar z godziną i mimo że wstawka pojawiła się na kilka sekund to czas przeskoczył aż dwie minuty.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 29, 2008, 07:16:51 pm
Jest to możliwe. W anime specjalnie robi się tzw. commercial break. To właśnie ta "wstawka", żeby wiadomo było gdzie dać reklamę.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 29, 2008, 09:18:19 pm
Czyli zawsze tam gdzie jest wstawka to jest i reklama ? Nie ma tak że jest tylko kilkusekundowa wstawka ?
A jeśli to prawda to nieźle to jest wkurzające(pomijam przyzwyczajenie) gdyż te wstawki często się pojawiały na przykład przy decydującej akcji lub ważnej scenie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Marzec 29, 2008, 09:35:14 pm
Nie musi być tam reklamy, ale jak już jest, to w tym a nie innym miejscu. Chyba lepiej, że decyzję podejmuje twórca anime, a nie spec od reklamy, nie? ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Marzec 29, 2008, 10:02:11 pm
Reklamy są podczas polskich seriali więc dlaczego miałoby ich nie być podczas japońskich ?
Pewnie że jest to wkurzające, chociaż czasami można sobie przynajmniej kolację zrobic
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Marzec 30, 2008, 06:41:53 am
"Najlepsze" jest to, że reklamy w trakcie seriali anime są zwykle dwa razy: zaraz po czołówce i w środku, tam gdzie eyecatch. Jak się ogląda anime w japońskiej telewizji, to szału można dostać. Ja, przynajmniej, byłam blisko. W dodatku te ich reklamy są takie denne... - nasze są zdecydowanie bardziej urozmaicone, przynajmniej czasem jest na co popatrzeć.

Nieco ponad 20 minut odcinka i dwa razy reklamy. Po zakończeniu odcinka również, oczywiście. To naprawdę jest przegięcie.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Marzec 30, 2008, 08:17:23 am
Cytuj
Napisy pl najczęściej są o kant pupy roztłuc. Jak kumpel niekumaty w angielskim zażyczył sobie napisy do Gunslingerek, to musiałem praktycznie na nowo je pisać, bo choć same w sobie brzmiały sensownie to do kwestii wypowiadanych przez postacie miały się co najmniej średnio by nie powiedzieć tragicznie (i to nie tylko do jap, ale nawet do angielskich napisów!)

Pytanie, wydanie Polskie czy takie pół-darmo? :?:
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 30, 2008, 08:41:35 am
Fanowskie napisy. Do napisów w GitS'ach, Kapłankach, Bloodzie, Ergo Proxy itp itd nie mam większych zastrzeżeń (choć błędy ortograficzne się trafiają).

ps. Samurai Champloo jest upchnięty na 4 DVD nawet po 7 odcinków na płytę. Ktoś wie jaka jest tego jakość? Bo po Kapłankach mam przykre doświadczenie z większą ilością epków na jednym dvdiku.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Marzec 30, 2008, 03:45:17 pm
W Polsce na żadnych serialach animowanych nie było reklam. Ale żadne anime które się ogląda nie ma reklam bo tylko w telewizji japońskiej są.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Kainti w Marzec 30, 2008, 05:06:12 pm
W polsce jeszcze sa o tyle mili dla ogladajacego ze nie daja reklam w czyms co trwa 20 minut (z tego co pamietam, dostepu do tv od 2,5 roku nie mam:P). W innych nie-polskich ale i nie-japonskich na bank reklamy byly, to w koncu tylko od woli stacji zalezy, zadnych przepisow nie ma.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Marzec 30, 2008, 06:42:26 pm
Cytat: "Wilk Stepowy"
ps. Samurai Champloo jest upchnięty na 4 DVD nawet po 7 odcinków na płytę. Ktoś wie jaka jest tego jakość? Bo po Kapłankach mam przykre doświadczenie z większą ilością epków na jednym dvdiku.

"Jakość" Kapłanek była taka a nie inna z powodów generalnej niewiedzy technicznej albo braku możliwości (środków) do prawidłowego przeprowadzenia konwersji (a jeszcze pewniej i jednego i drugiego) ale bynajmniej nie winna tu była ograniczona ilość miejsca na jednej płycie.
Mówiąc inaczej - jakby Kapłanki robili w ten sam sposób po 2 epy na płytkę to i tak by się nic nie zmieniło.
A pomysł wrzucania 7 epów na płytę DVD jest sam w sobie słuszny - miejsca jest jak najbardziej dosyć.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Marzec 30, 2008, 09:06:06 pm
SC od AG nie oglądałem, ale 7 odcinków na płycie Haiban R. dało się bez większych problemów obejrzeć :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Marzec 31, 2008, 05:34:10 am
Haiban R. jeszcze nie oglądałem i sobie na to wydanie ostrzę ząbki właśnie. Dwie płyty jeszcze nie zrujnują mojego budżetu na ten miesiąc ;)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Marzec 31, 2008, 06:40:27 am
Wilku, Samurai Champloo jest ładny - ja przynajmniej nie widze żadnych przecicików. I lektor polski zabja :D

Napisy są w porządku, choć się minimalnie rozjeżdżają, ale nie mają ortów i treściowo są całkiem, całkiem :)
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 03, 2008, 12:20:38 pm
Mam pytanie do wszystkich osób oglądających anime. W jakich rozdzielczościach oglądacie anime ? Nie mówię oczywiście o anime na płytach. Bo ja teraz zawsze tylko HDTV H.264 oczywiście jeśli takie wyszły. Lecz to chyba tylko sztuczne powiększenie jeśli patrzeć na pojemność pliku ale i tak to lepsze niż powiększanie na pełny ekran przez co obraz traci na ostrości. Bo ekran telewizora podłączony do komputera mam o rozdzielczości 1360x768.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Kwiecień 03, 2008, 12:42:36 pm
Ja chyba większość mam 700 na (zależy tutaj czy panorama czy nie) choć trafiają się i wyższe albo niższe (byle nie niższe od 640) zależy na jakie trafie) a oglądam na pełnym ekranie...jak nie wtykam nosa w monitor to nie przeszkadza wtedy... po prostu odsuwam sobie krzesło i oglądam... BTW zawsze szukam wersji .ogg lub .mkv lubię mieć możliwość zmiany języka i wyłączenia napisów angielskich ;] inne tylko jak tych znaleźć nie mogę...
PS
BTW jak sprawdzałem te rozdzielczości dla pewności czy się nie pomyliłem w Media Player Classic zauważyłem iż osiadając kodeki CCCP przed uruchomieniem filmu mamy na ekranie bohaterkę Azumangi xD
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 03, 2008, 12:52:06 pm
I jeszcze odnośnie odtwarzacza to oglądam tylko w Media Player Classic ponieważ pod niego skonfigurowałem pilota do komputera bo chyba nie ma nikogo kto by oglądał anime z komputera nie mogąc ani przewijać itp ? Klawiatura i mysz się nie liczy bo to bardzo niewygodnie.
Z tymi formatami to chyba nie OGG tylko OGM. Oczywiście najlepiej rozdzielczości panoramiczne bo w przypadku 4:3 są duże czarne pasy po bokach a likwidacja ich zniekształca obraz.
W przypadku OGM i MKV napisy angielskie zawsze znikają(chyba że to hardsuby) jeśli polskie mają taką samą nazwę jak film video (DirectVobSub). Również można ustawić żeby zawsze pierwszy był japoński język nawet jeśli oryginalnie domyślny jest angielski.
Ta rozdzielczość to 1280x720 jest taką optymalną bo to prawie cały ekran bez powiększania więc minimalne powiększenie już nie powoduje żadnej utraty jakości.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Kwiecień 03, 2008, 04:01:03 pm
co do programu używam VLC... ten pachołek ma na prawdę dużo opcji ;]
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 10, 2008, 10:19:26 am
Oglądaliście 2 odcinek Clannad ? Chociaż to niekonieczne ale powiedzcie mi dlaczego tam była mowa że nie można dojeżdżać do szkoły na skuterze mimo że miała prawo jazdy ? Czy szkoła może decydować czym uczeń do niej przyjeżdża ? Może ktoś to wyjaśnić ? Tak samo jakim prawem szkoła może decydować o tym czy uczeń może pracować jeśli mimo wszystko może chodzić do szkoły ?
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Kwiecień 10, 2008, 11:14:47 am
To tak samo jak w Polsce. Nawet jeśli ukończyłeś 18 lat a palisz/pijesz (nawet nie w samej szkole ale poza nią) to jest to niejako "plama" na honorze szkoły i ona może sobie wyciągnąć z tego konsekwencje. Nie są to zasady pisane, ale u mnie np. miała miejsce podobna sytuacja.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 10, 2008, 12:33:50 pm
Czy ty wiesz co napisałeś ? Przecież to nie ma nic wspólnego z tym co ja napisałem. Te rzeczy które wymieniłem nie wpływają negatywnie na wizerunek szkoły.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 10, 2008, 01:07:53 pm
Tam jest inna kultura więc tam może wpływać. Nie przykładaj do Japonii naszej miary.
Tytuł: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Kwiecień 10, 2008, 01:22:07 pm
Tak jak mówi Wilk. Właśnie chodzi o podobną rzecz, tylko że skale się różnią inaczej jest w Polsce inaczej w Japonii. Tam to sprawa alkohol.papierosy jest jeszcze poważniejsza. Ale wg. niektórych własnie to, że studenci jeżdżą na motorach/skuterach albo pracują mogą właśnie psuć wizerunek szkoły.
Nie raz się spotkać możesz w anime z podobnymi sytuacjami, wymienić?
Onegai Twins, School Rumble, GTO (gdzie nawet nauczycielowi nie przystoi!!)
Zresztą dziś już nie spotkasz takich sytuacji w szkole w Japonii. Może w jakiejś tradycjonalistycznej ekskluzywnej szkole, ale w zwykłych nawet na to nie zwracają uwagi. (globalizacja sucks!)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 02, 2008, 07:48:48 am
Zastanawiam się co tym sądzicie ? Od dawna oglądam anime ale jakoś nigdy na to nie zwracałem uwagi. Czy Japończycy w ogóle zamykają drzwi do łazienki(na klucz lub inne zamknięcie). Oczywiście na przykładzie anime może się wydawać że nie, ale nie wiem ile w tym prawdy ? Co  o tym sądzicie ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Maj 02, 2008, 08:34:36 am
Ogólnie czy zamykają to nie wiem, ale generalnie mają zdrowsze podejście do kwestii nagości niż my.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 02, 2008, 08:43:04 am
Mówię o takim śmiesznym wbieganiu do łazienki jak jest tam inna osoba co często zdarza się w anime. Oczywiście jakby drzwi były zamykane to by czegoś takiego nie było. Dlatego zastanawiam się czy naprawdę nie zamykają drzwi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Maj 02, 2008, 08:48:00 am
Mówię o takim śmiesznym wbieganiu do łazienki jak jest tam inna osoba co często zdarza się w anime.
Uch, w połowie polskich domów też nie masz łazienki zamykanej na klucz. Wystarczy, że u nich jest tak samo - a do gagu jest potrzebne, żeby zamknięcia nie było, to go i nie ma.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 02, 2008, 09:38:12 am
Pytam się czy tam w ogóle są zamykane ?
Bo w Polsce to u większości osób na pewno i przecież głównie to zależy od tego kto mieszka z kim.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Maj 02, 2008, 09:42:31 am
anfanku.
Halo, Japonia ?
Wiara w dobrą wolę innych ludzi i te sprawy ?
Poczytaj sobie trochę to na pewno się dowiesz na czym to polega.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 02, 2008, 11:11:15 am
Ta wiara często przynosi złe skutki.
Ale istnieje coś takiego jak przypadek. Przecież nie mówię o tym że ktoś specjalnie chce wejść komuś na złość do łazienki. Chyba to rozumiesz.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Maj 02, 2008, 02:16:37 pm
Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby domowe japońskie łazienki z zasady nie miały zamknięć (jednoosobowe, wspólne hotelowe mają, mówię z doświadczenia). Powody widziałabym dwa:
1. japońska kultura, w której podejście do nagości jest zdecydowanie bardziej liberalne, niż na Zachodzie - więc czego się wstydzić? nawet w wielu łaźniach publicznych ciała się nie okrywa, a co tu mówić o rodzinie;
2. sposób, w jaki Japończycy się kąpią - biorąc pod uwagę bardzo wysoką temperaturę wody, a więc możliwość zasłabnięcia w wannie, zamykanie łazienki może być szczególnie niebezpieczne.

Jedno z drugim powinno w miarę logicznie odpowiedzieć na pytania "po co zamykać?" i "dlaczego nie zamykać?".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 02, 2008, 02:34:22 pm
Tak to dzięki temu ludzie którzy wymyślają anime mogą pokazywać śmieszne scenki skoro nie zamykają łazienek, ciekawe czy toalety w ogóle zamykają bo chyba też nie(przynajmniej to pamiętam z anime).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Maj 02, 2008, 03:54:03 pm
Tak to dzięki temu ludzie którzy wymyślają anime mogą pokazywać śmieszne scenki skoro nie zamykają łazienek

Tak Anfan, to dzięki temu - trafiłeś dokładnie w sedno ;) Inaczej by nie mogli  :badgrin:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Maj 02, 2008, 06:57:48 pm
Pewnikiem Anfana ktoś zobaczył w kąpieli i teraz stresuje się chłopak że żadna go nie będzie chciała. ;)

Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby domowe japońskie łazienki z zasady nie miały zamknięć (jednoosobowe, wspólne hotelowe mają, mówię z doświadczenia)

Widziałem i takie bez zamknięć.
A hotele to co innego.

1. japońska kultura, w której podejście do nagości jest zdecydowanie bardziej liberalne, niż na Zachodzie - więc czego się wstydzić? nawet w wielu łaźniach publicznych ciała się nie okrywa, a co tu mówić o rodzinie;
2. sposób, w jaki Japończycy się kąpią - biorąc pod uwagę bardzo wysoką temperaturę wody, a więc możliwość zasłabnięcia w wannie, zamykanie łazienki może być szczególnie niebezpieczne.

O, bardzo ładne wytłumaczenie.
Nigdy nie spojrzałem na to w czysto praktyczny sposób.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 02, 2008, 07:40:45 pm
Jak ktoś by miał wątpliwości to o cokolwiek się pytam to z czystej ciekawości i z chęci poznania opinii innych na temat różnic w zachowaniu Japończyków a krajów zachodnich.

Co do tematu to kolejny idiotyzm zauważyłem w anime co ma na pewno odniesienie do zachowań prawdziwych.
Chłopak i dziewczyna jadą na motorze. Jest ślisko więc motocykl wpadł w poślizg i się spalił. Ale co ważne nie było tam nikogo, nikt nie ucierpiał, nie odnieśli żadnych ran. Później znajomi po nich przyjechali a ten chłopak który prowadził musiał poinformować policję.
Później ta dziewczyna która z nim pojechała podobnie jak on zostali zawieszeni na jakiś w szkole.
Może ktoś mi to wyjaśnić dlaczego drobne rzeczy poza szkołą nie dosyć tego że z niewiadomych powodów i niepotrzebnie szkoła się o tym dowiaduje to jeszcze stosuje jakieś zawieszenia co nie ma sensu.
Przecież to są kompletne idiotyzmy bo takie głupie zachowania są dla mnie nienormalne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Maj 02, 2008, 08:04:49 pm
No tak, wszędzie ci idioci...
Jak długo planujesz się jeszcze pogrążać ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Maj 02, 2008, 08:12:09 pm
1. japońska kultura, w której podejście do nagości jest zdecydowanie bardziej liberalne, niż na Zachodzie - więc czego się wstydzić? nawet w wielu łaźniach publicznych ciała się nie okrywa, a co tu mówić o rodzinie;
2. sposób, w jaki Japończycy się kąpią - biorąc pod uwagę bardzo wysoką temperaturę wody, a więc możliwość zasłabnięcia w wannie, zamykanie łazienki może być szczególnie niebezpieczne.
ciekawe wytlumaczenie   ;-)

Anfan co do motocyklu to byc moze niektore szkoly zakazuja jezdzenia na nich i roznych takich rzeczy.
Przez wypadek poprostu to sie wydalo i tyle.
Szkoly maja swoje zasady i tyle.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Nakago w Maj 02, 2008, 08:15:57 pm
Szkoły mają swoje zasady, zgadza się, i nie dotyczy to wyłącznie szkół japońskich. W Polsce też można zostać zawieszonym w prawach ucznia, jeśli poza szkołą zrobiło się coś, czego regulamin zabrania. Ba, można za to zostać ze szkoły wydalonym. To normalne, zwłaszcza w szkołach prywatnych - w jakiś sposób muszą utrzymać renomę.


Przy okazji: dziękuję za uznanie, Bere, obiku. Starałam się myśleć logicznie, czasem mi się zdarza ;-).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 03, 2008, 07:37:00 am
Mówię o tym w jaki sposób szkoła się dowiedziała i co ją obchodzi jakiś drobny wypadek bez żadnych konsekwencji ?
To jest całkowicie nienormalne zresztą jak większość innych rzeczy.
Tamte szkoły w ogóle strasznie ingerują w życie uczniów a u nas prawie w ogóle.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Maj 03, 2008, 08:03:02 am
A jakie tego efekty? Wystarczy poczytać posty Anfana. Wnioski nasuwają się same.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 03, 2008, 08:14:35 am
A jak czytam twoje głupie posty(i nie tylko twoje) to odnoszę jeszcze gorsze wrażenie.
I teraz naprawdę proszę już nigdy nie pisać w tym temacie określając mnie czyli to co o mnie sądzicie itp bo mnie to nie interesuje.
Jedyne co to proszę odpisać szczegółowo(nie jednym zdaniem) na zadane przeze mnie pytania.
Z chęcią bym zadał ich więcej ale sądzę że nie chce wam się na nie odpisać.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Maj 03, 2008, 08:25:31 am
Jeżeli motocykl na którym jechali spłonął to raczej trudno mówić o drobnym wypadku bez konsekwencji. Jeżeli rodzice sami nie są w stanie wychować swoich dzieci to przynajmniej niech szkoła to zrobi (wychowa). U nas szkoły prawie w ogóle nie ingerują i efekty raczej widać. Kiedyś nie do pomyślenia było biegać co przerwę zapalić a potem jeszcze przyjść na lekcję (podobno :P), teraz nikt się tym nie przejmuje, nawet w gimnazjum ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Maj 03, 2008, 08:46:31 am
Do usług Drogi Anfanie - Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Maj 03, 2008, 11:33:28 am
BERETRANSLATOR GO !

A jak czytam twoje głupie posty(i nie tylko twoje) to odnoszę jeszcze gorsze wrażenie.

'To dziwne że ludzie zaczynają mieć dość mnie nazywającego wszystko i wszystkich głupim/głupimi'.

I teraz naprawdę proszę już nigdy nie pisać w tym temacie określając mnie czyli to co o mnie sądzicie itp bo mnie to nie interesuje.

'Nie interesuje mnie czytanie o tym jaki ze mnie loser, sam już bardzo dobrze o tym wiem.'

Jedyne co to proszę odpisać szczegółowo(nie jednym zdaniem) na zadane przeze mnie pytania.

'Proszę, pobawmy się jeszcze trochę- ja będę mieszał z błotem wszystko co wyda mi się co bardziej 'inne', czyli wszystko bo nigdy nie zapuściłem się dalej niż sąsiednie miasto jako że siedzę przed komputerem cały dzień, a Wy będziecie mnie niańczyć i tłumaczyć jak 5-latkowi na czym ten świat stoi. Ewentualnie jak coś mi się nie spodoba to wyzwę Was od idiotów, ale wtedy mi wybaczycie, ok ?'

Z chęcią bym zadał ich więcej ale sądzę że nie chce wam się na nie odpisać.

'Hmm, może nie wszyscy lubią być tak traktowani ? Ale... proszę...! Ja nie potrafię inaczej...! Ja tego potrzebuję...! Mam już tylko Was...! Dlaczego nikt mnie nie rozumie...?'

Widzę że na niektórych jeden stos nie wystarcza.
ENJOY YOUR FUTURE BAN
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 03, 2008, 11:37:23 am
A mówiłem ci żebyś nie pisał swojej opinii o mnie a ty jesteś znowu nieposłuszny.
Dlaczego taki jesteś wredny i złośliwy. Ja naprawdę tego nie lubię.

PS:
Prosił bym u usunięcie wszelkich postów które są nie na temat.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Maj 03, 2008, 11:49:20 am
a ty jesteś znowu nieposłuszny.

:eek:
Przepraszam, już nic nie piszę. :eek:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Maj 03, 2008, 01:54:13 pm
Anfanie, czaisz że tam jest poprostu inna kultura i (przez to) inne podejście do relacji między ludzkich?

szkoła to zrobi (wychowa).
O! Super- skądś pamiętam taki pomysł... to było w jakiejś książce... "1984" George’a Orwella?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Maj 03, 2008, 02:05:48 pm
Ijon Tichy: zawsze można wezwać na pomoc super-nianie, ale nie ma się co oszukiwać, do wszystkich domów to ona nie przybędzie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Maj 03, 2008, 02:44:45 pm
Cytat: anfan
A mówiłem ci żebyś nie pisał swojej opinii o mnie a ty jesteś znowu nieposłuszny.
:shock: Królu!
(http://pix.nofrag.com/1/f/d/2649cb71baea651e6dc4d5d37e3e6.gif) (http://pix.nofrag.com/1/f/d/2649cb71baea651e6dc4d5d37e3e6.html)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Maj 03, 2008, 03:03:29 pm
Tak tak, kuba, już temat wychowywania przez szkołę był przerabiany na oftopie...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 03, 2008, 08:40:42 pm
No i jak fajnie. Gdzieś już to pisałem że po prostu lubię sobie porozmawiać o ich zachowaniach i innych ciekawych rzeczach.
A to że chcę porozmawiać nie znaczy że nic nie rozumiem i zdaję się na waszą wiedzę.
Po prostu jeśli ja patrzę na daną rzecz w taki sposób to chcę wiedzieć czy inni to podobnie widzą czy całkowicie inaczej. Więc tego oczekuję że ktoś po prostu wyrazi swoje zdanie na temat który poruszę chyba że ktoś samemu też coś napisze.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Maj 04, 2008, 09:16:29 am
A ja tak wczoraj leżałem, zasnąłem i przyśniło mi się pewne rozważanie.
Wiele jest jeszcze tematów o których nie było zrobionego anime. Jeśli pomyślicie to właśnie znajdziecie kilka pomysłów, nawet dobrych pomysłów. Może ktoś z was nad tym myślał. Może ktoś chce się podzielić konwencją?
Ja osobiście bardzo bym chciał, żeby powstało anime Guilty Gear. Byłoby hitem o ile nie spapraliby fabuły.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Maj 04, 2008, 06:51:01 pm
Ja bym chciała, żeby powstała seria anime na podstawie FFVII, albo mangi Zeldy Ocarina of Time. Wiem, że jest Advent Children, ale ja chce animeowane FFVII, a nie jakieś niewiadomo co ze szczątkową ilością fabuły, którą sobie trzeba dopowiadać czytając milion wywiadów z tworcami i oficjalnych nowelek  :roll:
Last order jest, ale jest krótkie i nawet nie wliczane w kompilacje/nie kanoniczne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Maj 04, 2008, 07:02:37 pm
Ja bym chciał zobaczyć taką mroczną, sugestywną serię o ludziach ze skrzywioną psychiką. W sumie to może być identyczna jak Batman: The Animated Series.
Moja faza trwa w najlepsze
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Louise w Maj 05, 2008, 08:59:36 pm
Ja bym chciał zobaczyć taką mroczną, sugestywną serię o ludziach ze skrzywioną psychiką. W sumie to może być identyczna jak Batman: The Animated Series.

No i będziesz miał okazję. W 2008 premiera Batman: Gotham Knight.
Po obejrzeniu zwiastuna jestem ciut ciekawa końcowego efektu. Szczególnie epizodu "Crossfire" za który odpowiada ceniony przeze mnie scenarzysta - Greg Rucka. Jednak całość wydaje mi się zbyt "animcowa" i nie jestem w stanie przekonać się do designu (szczególnie tego biszowatego). Od kiedy to Bruce wygląda jak gładolica chudzina? Konwencja anime wydaje mi się średnio pasować do uniwersum Gacka.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Maj 05, 2008, 09:17:57 pm
Przeczuwam plewę, ale i tak alleluja
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Maj 07, 2008, 08:42:52 am
Spytałem Kabury jak to jest z tymi drzwiami od łazienki w Japonii, to mnie wyśmiał i się spytał czy nie pomyliłem z Chinami, bo w Japonii drzwi się normalnie zamyka jak wszędzie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Maj 07, 2008, 09:27:36 am
Ja u siebie w mieszkaniu nie mam zamykanych na klucz drzwi, więc nie wszędzie. xD
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Maj 07, 2008, 11:49:47 am
To lepiej zamontuj jakiś zamek lepiej, bo Ci jeszcze Anfan wparuje w strategicznym momencie ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Maj 07, 2008, 02:03:24 pm
Pisałem już że głupich żartów nie będę tolerował więc radzę się uspokoić i uważać na słowa.
Co do drzwi to na pewno nie są zamykane przeciętnie albo to co pokazują w anime to same kłamstwa odnośnie zachowań ludzi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Maj 07, 2008, 06:45:26 pm
No jest jeszcze 3cia opcja. Ty stwarzasz problemy, sztuczne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Maj 07, 2008, 07:27:43 pm
albo to co pokazują w anime to same kłamstwa odnośnie zachowań ludzi.


Anime to nie są filmy/seriale dokumentalne dlatego ich głównym celem nie jest realne przedstawianie świata i ludzkich zachowań.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 04, 2008, 06:49:19 am
Może ktoś się bardziej orientuje w tym temacie to niech napisze. Jak to jest z tym alkoholem w Japonii. Czy tam zakaz picia przez osoby niepełnoletnie obowiązuje tak samo w jak w Polsce czyli tylko częściowo jest przestrzegany? A może jest tak że tam niepełnoletni japończyk woli umrzeć niż napić się alkoholu ?
Jak oglądacie anime to zapewne widzicie że w tej kwestii oni są grzeczni i potulni jak baranki, a grzeczne anime jeszcze uczy młodzież że nie wolno im pić alkoholu jak są niepełnoletni. Czy w prawdziwej Japonii tak też jest ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 04, 2008, 09:31:42 am
Wiesz, pewnie jest takie coś jak ustawa o wychowaniu w trzeźwości, i dlatego nie ma w anime alkoholu wśród nieletnich, tak jak w polsce, i w wielu innych krajach, po prostu propagowanie picia i picie w miejscach publicznych jest podobno złe ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 04, 2008, 12:14:17 pm
Alkohol jest w anime tylko jeśli chodzi o niepełnoletnich japończyków to czy oni tak samo "przestrzegają" tego zakazu jak w Polsce ? Tylko trochę głupie się robi anime jak wyraźnie mówią o tym że nie możesz pić alkoholu bo jesteś  niepełnoletni. Zapewne pamiętacie że nawet często tak mówią i wtedy oglądający ma wrażenie że oni edukują przez anime dzieci i młodzież żeby były grzeczne i nie piły alkoholu dopóki są niepełnoletni.
Czy w Japonii są jakieś chronione parki(kwitnące wiśnie) lub coś takiego do których mogą wejść tylko osoby pełnoletnie ? Jak ktoś oglądał Lamune to wie o co chodzi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 04, 2008, 01:02:04 pm
W polskich produkcjach też nie znajdziesz młodzieży która by piła, i jeszcze na dodatek byli by za to chwaleni. Nawet w reklamach nie można sie zbytnio odnosić do tego, że picie jest super i pij, bo nawet dudek pije (pamietam jak KRRiT nie przepusiciła własnie jakiegoś spotu z dudkiem, warki chyba)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Czerwiec 04, 2008, 01:19:42 pm
W Japonii tak samo, jak w Polsce, jest zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim. Tylko u nich bardziej przestrzega się prawa, niż u nas.

W Lucky Star Konata grała w jakąś hentai-gierkę, które podobnież są zakazane dla nieletnich. Weszła jej kuzynka policjantka Yui i zapytała w co tam ona gra. Ona odpowiada, że w zboczoną gierkę, na co policjankta odmruknęła "aha". W tym momencie Konata pomyślała: "zaraz, czy ona nie powinna mnie aresztować?" Na szczęście Yui była policjantką drogową.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 04, 2008, 01:43:42 pm
Fajne żarty w tym Lucky Star są bo wiadomo że za takie coś nie ma większych konskwencji.
Ale nikt mi nie odpisał na drugie pytanie.
Czy w Japonii są jakieś chronione parki(kwitnące wiśnie) lub coś takiego do których mogą wejść tylko osoby pełnoletnie ? Jak ktoś oglądał Lamune to wie o co chodzi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Czerwiec 04, 2008, 04:53:50 pm
Cytuj
A może jest tak że tam niepełnoletni japończyk woli umrzeć niż napić się alkoholu ?
:shock:
Kocham cię!
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 05, 2008, 06:45:35 am
Kto oglądał anime Lamune bo jest cisza.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 05, 2008, 07:07:17 am
To są rozważania około animcowe a nie temat o Lamune czy innym anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 05, 2008, 09:53:17 am
Cytuj
A może jest tak że tam niepełnoletni japończyk woli umrzeć niż napić się alkoholu ?
:shock:
Kocham cię!

Byłem pierwszy  :evil:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Czerwiec 05, 2008, 02:01:55 pm
Załatwimy to jednym pojedynkiem, Hamtaro
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 08, 2008, 07:59:21 pm
Wiecie tak oglądając anime i grając w gry zacząłem sie zastanawiać czemu podczas sexu dziewczyny używają wyrażeń: "f**k me hard", "harder <imię>, harder"?? Jakieś podstawy czy tylko pobożne życzenia twórców?? Tak się pytam bo nie mogę rozwiązać tej zagadki z powodu braku expa w tej dziedzinie życia może jakaś dziewczyna ma coś do napisania albo ktoś inny??
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 09, 2008, 06:46:23 am
Chyba raczej hentai i gry hentai. W anime nie ma tego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 09, 2008, 07:18:14 am
Raczej pobożne życzenia twórców. Podobno to facetów podnieca >_> W każdym razie mi jeszcze nie zdarzyło się wysłuchiwać takich tekstów w łóżku, ani po angielsku ani po polsku.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Czerwiec 09, 2008, 07:25:07 am
A może to tylko ci faceci nie stają na wysokości zadania i panienki aż muszą wrzeszczeć?  :badgrin:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 09, 2008, 10:12:54 am
Jak sie ma japoński interes.... xD
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 09, 2008, 10:15:09 am
Co do mojej opini to nie lubię jak tak mówią. Nienawidzę również przemocy w hentai podczas seksu no chyba że tak zrobią że nie jest to denerwujące. Niestety w 80% hentai tak jest czyli to byle co.
Poza tym to co napisałeś jest aż śmieszne bo jest 1000 innych dziwnych rzeczy w anime i hentai nad którymi można by się zastanawiać a to jest mało ważne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Czerwiec 09, 2008, 10:45:28 am
Mnie w hantajach najbardziej denerwują kolesie, którzy myślą, że są nie wiadomo jak fajni i dręczą panienki, a potem uprawiają z nimi sex. A co ciekawe to panienki są puste jak bębenki robią wszystko co im się powie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 09, 2008, 12:25:56 pm
Przedmiotowe traktowanie kobiet występuje w 80% hentai i chyba z grami jest podobnie.
Ja jestem pewien że u nas nie ma takiego myślenia o kobietach(w takim dużym stopniu) nawet w jakiś fantazjach jak to robią japończycy (oni są po prostu zbyt chorzy w tych kwestiach bo ich to podnieca albo już się przyzwyczaili i nie potrafią tworzyć normalnych hentai bez przemocy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 09, 2008, 01:18:37 pm
anfan: 80% to i tak mało. Potrafią oni jeszcze stworzyć hentaia bez macek, gwałtów, 5 facetów i jednej kobiety ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 09, 2008, 01:24:28 pm
Raczej pobożne życzenia twórców. Podobno to facetów podnieca >_> W każdym razie mi jeszcze nie zdarzyło się wysłuchiwać takich tekstów w łóżku, ani po angielsku ani po polsku.

A jakie Ci się zdarzało wysłuchiwać? Może zainspirują twórców hentaiów ;) A tak na serio - ludzie czego Wy wymagacie od produkcji pornograficznych?  :roll: 
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 11, 2008, 01:23:08 pm
Z jakich anime tsundere was najbardziej denerwowały. Bo jak wiadomo to nie jest tak, że jak się w jednym anime polubi taką postać to w innym też.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 11, 2008, 01:34:59 pm
Mnie ogólnie tsundere denerwują. Skrajnie nie lubię dziewczyn, które tak się zachowują. Niby słodziutkie a tak naprawdę samolubne, wredne i niesprawiedliwe. Wrrrr. Chyba najbardziej nie lubiłem tej z Zero no Tsukaima
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Czerwiec 11, 2008, 01:44:23 pm
Ale tsundere zazwyczaj nie są słodziutkie  :-?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 11, 2008, 01:52:46 pm
Skrót myślowy - zazwyczaj są filigranowe i prześliczne tylko nie takie moe.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Miranda w Czerwiec 11, 2008, 01:53:04 pm
Ale bywa tak, że jak się nie polubi takiej w jednym anime, to już nigdy się do takich nie przekona ;)
Ciekawe, że większość tsundere można rozpoznać po różowych włosach :P Wiem, nie wszystkie, ale u mnie akurat takie przeważają. Dla przykładu: Ayano z Kaze no Stigma, Zero (no Tsukaima), Akira z Lucky Star, Miu z Ichigo Mashimaro... Hm, Dokuro-chan chyba też się załapie? ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Czerwiec 11, 2008, 02:18:58 pm
Dobra tsundere nie jest zła. Lubię np. Chidori z FMP. Fajnie jest ponadto czasem oglądać, jak główny nieszcześnik powoli "odmraża" tsundere i przekształca ją w kogoś bardziej miłego, chociaż najczęściej ona nie rezygnuje z okazjonalnego zdzielenia delikwenta po dyni.
Nie lubię natomiast, kiedy za tsunderowatością bohaterki stoją emowate przeżycia z dzieciństwa (śmierć chomika czy coś podobnego) i jak się je odkryje, to zalicza BSoDa. Może tylko Asuce to wybaczę, bo ostatecznie konwencja to konwencja. Dla kontrastu Chidori potrafiła idealnie wykorzystać swoje walory - jej deklaracja "nie jestem bezbronną księżniczką, będę walczyć" swego czasu sprawiła, że podskoczyłem razem z taboretem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 11, 2008, 02:31:38 pm
To ja w takim razie jestem wielki fan wszelakich Tsundere w wszelakich Anime... bo począwszy od Asuki gdzie tylko pojawi się ten typ bohaterki zazwyczaj staje się to moja ulubiona postać z danego anime (bądź jedna z ulubionych). A i użyłem słowa bohaterki bo... to o nie chodzi... bohaterzy tego typu mnie wkurzają xD. Oczywiście w różnych anime różnie to bywa ale dobrze przedstawiona bohaterka tego typu to miód ;).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 11, 2008, 03:07:19 pm
Niektóre Tsundere są beznadziejnie głupie i cały nastrój anime mi psuły a niektóre są świetne.
Więc jako przykłady podobały mi się:
- Asuka z NGE
- Rin Tohsaka z Fate  Stay Night
- Shana z Shakugan no Shana
Jest tego więcej ale to tylko niektóre przykłady.
Natomiast nie podobały mi się lub wprost ich nienawidziłem to:
- Ayano z Kaze no Stigma
- Chidori z FMP
- również Louise z Zero no Tsukaima(chociaż ten głupi chłopak mnie bardziej denerwował).
I wszelkie inne których nie można polubić.
Co sądzicie o takim podziale ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 11, 2008, 04:51:14 pm
Lubię Rin z F/S N czy Chidori z FMP, siostra Shiori z Kanona 2006 bez nich te serie byłyby dużo gorsze, zresztą zwykle wolę tsundere niż jakąś moe która potyka się na prostej drodze czy przypadkowo pociera biustem o faceta.
Denerwowała mnie z kolej Shana (za całokształt).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 11, 2008, 05:04:28 pm
Czyli trochę inaczej myślisz. Ja stawiam na pierwszym miejscu to czy tsundere mnie zdenerwuje czy nie. Shana jest taką idealną postacią że bardzo ją lubię. Za to nienawidzę tego żałosnego Shanatan a co jak każdy wie jest taką parodią Shany gdzie już nie powiem co oni robią z tych wszystkich postaci.
Nienawidzę Tsundere które na przykład mogą uderzyć głównego bohatera albo nazywają go głupkiem itp. Zresztą jak można tak kogoś nazywać i go nie zdenerwować. Nie wiem już jaką trzeba mieć cierpliwość czy być faktycznie głupkiem. Jeśli Tsundere mimo swojego specyficznego podwójnego zachowania nie przekracza pewnych reguł to zazwyczaj ją polubię.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Czerwiec 11, 2008, 05:05:56 pm
Cytuj
I wszelkie inne których nie można polubić.
Co sądzicie o takim podziale ?
Uważam twój podział za bardzo trafny. Umieszczenie na liście nielubianych tsundere postaci, których nie można polubić było genialnym posunięciem.
Ja do listy dodałbym jeszcze Shino, który niby jest zły, ale tak naprawdę wszystkich nas kocha
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 11, 2008, 05:28:46 pm
Nienawidzę Tsundere które na przykład mogą uderzyć głównego bohatera albo nazywają go głupkiem itp. Zresztą jak można tak kogoś nazywać i go nie zdenerwować.

Ale Shana przecież wyzywała tego gościa, ale rzeczywiście chyba go nie biła.

Ogólnie w Japonii nazwanie kogoś baka ma dużo słabszy wydźwięk niż u nas nazwanie kogoś głupkiem. Zresztą jakby mi przyjaciel powiedział z przekory bądź w nerwach, żę jestem głupkiem to też bym się nie obraził specjalnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 11, 2008, 05:33:23 pm
Nie przezywała go tylko mówiła urusai. A urusai to przecież nie określenie. A poza tym sposób w jaki to mówiła potrafił wybaczyć nawet to jej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 11, 2008, 08:33:33 pm
Zgadzam siez Wilkiem "baka" w japoni jest jakby okresleniem "pieszczotliwym"... Taka "obelga" gdy do kogoś cośczujemy ale nie za bardzo chce się to za akceptowac, tak jak Asuka i Shinji czy Shiro i Toshka
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 11, 2008, 09:20:19 pm
Wiesz co Anfan... przesadzasz... :D. Powiem ci dlaczego lubię Tsunderem otóż przez całe swoje życie zawsze w klasie miałem jedną taką z którą w dodatku miałem na pieńsku (teraz na studiach o dziwo więcej osób ale typu Tsundere brak ^^) i tak jak mówi Wilk patrząc na to z perspektywy czasu całe to wyzywanie (ja nie wyzywałem... raczej byłem wyzywany) itp to takie trochę "droczenie" się ... w sumie nawet za tym tęsknie... a co do ostrzejszych zwrotów czy zdarzeń... cóż ja może bylem często wkurzony ale nie powód aby się wyzywać jak dzieciaki... zachowywałem zawsze spokój w takich sytuacjach xD. Oczywiście sytuacje nie były tak "wyraziste" jak w Anime... a swoją drogą ciekawe jak człowiek za czymś co go kiedyś wkurzało i nastawiało wrogo do tej drugiej osoby może na tyle tęsknić iż na każdą tego typu bohaterkę w Anime glapi się jak zaczarowany... cóż chyba po prosty było ciekawiej... ^^
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 12, 2008, 06:42:39 am
No to trzeba być nienormalnym żeby pieszczotliwie kogoś przezywać. Może brakuje im słów ?
Ja zawsze patrzyłem w taki sposób że jeśli dana dobra postać zasługuje na przezwiska to wtedy OK, ale takie mówienie od tak sobie jest nienormalne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 12, 2008, 06:55:48 am
Ja uważam inaczej.

Anfan, Ty za duże znaczenie przywiązujesz do samego słowa, a za małe do intencji i tego, co dane słowo znaczy dla innych ludzi. Ale i tak nie zrozumiesz więc nie ma co się wysilać i Ci to dalej tłumaczyć
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 12, 2008, 08:07:37 am
Wilku nie mów nigdy więcej, że ja tego nie rozumiem gdyż rozumiem to doskonale tylko to się dla mnie nie podoba i nie mam zamiaru tego zaakceptować.
Zresztą mnóstwo innych rzeczy też mi się nie podoba i jako usprawiedliwienie nie wystarczy sam fakt że to japonia albo inna kultura i zwyczaje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 12, 2008, 08:15:12 am
Wyjątkowy brak tolerancji przez Ciebie przemawia. Skoro do Ciebie nikt tak się nie zwraca to w czym problem? Nie podoba się, to nie oglądaj, a nie po raz dziesiąty wałkujesz tą samą sprawę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 12, 2008, 08:58:53 am
Oczywiście jeśli całe anime jest bardzo dobre to takie rzeczy mogą mało znaczyć,ale jakoś to mi nie pasuje i nie mogę tego uznać za normalne zjawisko jak również że jakaś wściekła Tsundere rzuca się na jakiegoś chłopaka i nie wiadomo co chce mu zrobić( a on jest niewinny). Owszem chwilami się im uda i będzie to śmieszne zwłaszcza jeśli sytuacja pasuje, ale jak często to się zdarza ? Naprawdę to jest rzadko i mimo że wszystko zależy od sytuacji to ja wolę postacie innego typu. Dla mnie takie zachowania żeby mi się podobały nie mogą przekraczać pewnych granic(ale oczywiście dużo też zależy od anime) bo jeśli coś jest komedią to wtedy co innego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 12, 2008, 12:56:00 pm
NO ONE CARES.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: BloodRevan w Czerwiec 12, 2008, 04:44:00 pm
1. "baka" w japońskim nie zawsze znaczy tyle co "głupi" i nie zawsze jest używane w ten sam sposób co polski odpowiednik. To tak jak z angielskim "silly" i "stupid". Pierwsze ma znacznie słabszy wydźwięk i jest mniej obraźliwe (jeżeli w ogóle jest) niż drugie. Zależy też oczywiście w jakim kontekście używa się tego wyrazu, aczkolwiek kiedy chodzi o "wyzywanie bez powodu" w anime, "baka" nie jest określeniem tak negatywnym jak co po niektórzy uważają.

2. Celem większości anime typu ecchi/harem/komedia czy pozostałych zawierających podobne (romans) treści nie jest zrobienie tytułu o jak największym realiźmie, wręcz przeciwnie- główną zaletą haremówek jest niski poziom realizmu. Walenie bohatera z pięści w twarz (przy czym ten odlatuje na kilkanaście metrów) czy dialogi ze słowem "baka" w co drugiej linijce są na porządku dziennym. Jak Ci ten fakt przeszkadza anfan, to po prostu przerzuć się na telenowele i po problemie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 12, 2008, 05:19:27 pm
Nawet po polsku jak sie powie "gupi jesteś" może miec to wesoły wydźwięk ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 12, 2008, 10:07:14 pm
Cytuj
No to trzeba być nienormalnym żeby pieszczotliwie kogoś przezywać. Może brakuje im słów ?
:shock: :-? :roll: ;-) :idea:
Anfan głuptasku zagraj jeszcze raz w fate/Stay Night Shiro i Toshka cały czas do siebie tak jadą no i co z tego wynika?? Lądują w łozku i jest ogolne Love! No prościej się tego już nie da, proste rytmy prost gra, no to też tak! ;-)

Swoją drogą zauważam że coraz częściej jedziesz na kulturę skośnookich sprzedawcow pizzy... :roll: ;-)
Może powiesz nam co cię tak skrzywdziło?? Feel no fear Frey is here! :idea: ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 06:44:59 am
Frey Ikari nie mów tak więcej do mnie.
W grę nie grałem i jak byś przeczytał i zrozumiał(chociaż wiem że to za wiele)moje poprzednie posty to byś wiedział, że nic nie jest ani czarne ani białe w anime.
Głupek,głuptas,głuptasek,idiota,bałwan,kretyn to zwykłe przezwiska a jak ktoś to traktuje inaczej to jego sprawa.
Przezwisko może być jeśli dana osoba faktycznie w danej sytuacji głupio się zachowa albo faktycznie gra w anime głupiego, ale jeśli zachowuje się mądrzej od osoby która używa tego określenia to jest to nie do zaakceptowania.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 06:56:43 am
Omg czy Ty naprawdę wszystko traktujesz tak linearnie???

EOT EOT EOT
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 07:19:01 am
Jak pisałem wcześniej takie rzeczy mogą być nawet bez znaczenia jeśli całe anime jest udane, ale jednak wolę anime gdzie postacie się tak nie zachowują, a szczególnie nie lubię jak walki(czy to o los,świata,miasta czy inne ważne rzeczy) traktowane są jak zabawa no chyba ża całe anime ma wydźwięk komediowy.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 13, 2008, 08:41:19 am
Moge zadać tez pytanie, bo mnie normalnie wykręca by się dowiedzieć.
Skąd się urwał anfan?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 13, 2008, 08:48:58 am
W grę nie grałem i jak byś przeczytał i zrozumiał(chociaż wiem że to za wiele)moje poprzednie posty to byś wiedział, że nic nie jest ani czarne ani białe w anime.

zadziwiające z ust osoby, która potrafi sie godzinami kłócić o to, czy coś jest głupie i czy oni tak robią czy nie, bo nie powinni, bo to jest głupie, a wiekszosć dwuznaczności traktuje po nadgarstkach brzsytwą Ockhama
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 13, 2008, 09:35:02 am
Przezwisko może być jeśli dana osoba faktycznie w danej sytuacji głupio się zachowa albo faktycznie gra w anime głupiego, ale jeśli zachowuje się mądrzej od osoby która używa tego określenia to jest to nie do zaakceptowania.

Masz rację anfan - to jest nie do zaakceptowania. Niestety ludzka natura jest taka już dziwna, że osoby o niższej inteligencji często bywają zakompleksione względem tych mądrzejszych i najczęstszą formą dowartościowania się u nich jest obrażanie tych, którym zazdroszczą intelektu. Należy do takich wypowiedzi w stylu "jesteś głupi", "jesteś idiotą" przyłożyć "klucz psychologiczny", by zrozumieć co się za tym kryje. A kryje się znaczenie "zazdroszczę ci i nawet może podziwiam, dlatego muszę Ci dogryść, bo aż mnie skręca, że nie jestem taki jak ty, a bardzo bym chciał, bo mi imponujesz". Te osby nie zdaja sobie sprawy, że zachowując się w ten sposób wcale nie zyskują w oczach adwersarza, a wręcz dodatkowo tracą...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 09:52:33 am
Normalnie tak ludzie nie mówią czyli nikt nie mówi jesteś głupi, a w rzeczywistości uważa co innego. W anime raczej dziewczyny mówią głupi(lub nawet jakiś kolega) jeśli dany chłopak nie zauważa że dana dziewczyna go lubi. Oczywiście to tylko jeden przykład na wiele możliwości.
Nikt prawie nie lubi jak nawet dziewczyna,żona powie na faceta pieszczotliwie głuptasie bo to prostu denerwuje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 13, 2008, 10:00:28 am
Gadał dziad do obrazu...  :-?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 13, 2008, 10:09:20 am
Ugh... Zazwyczaj nie wtrącam się do sporów tego typu ale powiem tyle... czytam to wszystko i chyba pora coś jednak bąknąć...
Anfanie to świat jest strasznie nielogiczny... cóż taka prawda istnienie inteligencji powoduje różne dziwne zachowania... świat wyglądał by o wiele logiczniej gdyby poprzestano na istnieniu bakterii i innych drobnoustrojów... niestety ewolucja chciała inaczej...
To moje zdanie... osobiście uważam iż pojęcie głupoty nierozerwalnie jest związane z tzw "życiem rozumnym" po prawdzie bez tego 2giego nie byłoby 1szego... trzeba się z tym pogodzić ;).
A zresztą nie należy tak poważnie traktować czegoś co jest po prostu narysowanym światem! Mówię ogólnie o twoich wypowiedziach bo dla ciebie wszystko jest bez sensu albo głupie coż może i jest ale tak to już jest i jak mówiłem nie tylko w Anime. Tak patrząc na twoje poglądy przypomina mi się jedno z opowiadań Lema... bodajże z "Dzienników Gwiazdowych" ... radze poczytać... w jednej z podróży mamy mowę o pewnym "Mistrzu Oh" jego działania były nadzwyczaj logiczne ;)
Moja wypowiedz nie odnosi się konkretnie tego tematu tylko ogólnie wypowiedzi Anfan'a.
A i to tylko moja taka mała polemika i tak należy ja traktować nie inaczej...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 10:49:04 am
Proponuję trochę się zastanowić i pomyśleć jak to wygląda w anime. Te same zachowania, reakcje,odzywki są powtarzane w większości produkcji. Kiedyś to było mi obojętne, ale po wielu anime jednak stwierdzam że są rzeczy które nie lubię w anime i wpływają one negatywnie na jego odbiór. Chciałbym żeby anime odeszło od schematów i mimo że wiem iż to praktycznie niemożliwe to jakieś mały zmiany w zachowaniach by się przydały.
Co z tego że dają do anime różne z charakteru postacie skoro to wszystko i tak to samo.
W anime jest za duże przywiązanie do tradycjonalizmu czyli grzeczne dzieci w domu,w szkole a poza tym walczące ze złem i miejące dużą moc.
Przecież japonia to najnowecześniejszy kraj świata, sprzętu audio, video,samochodów itp. Dlaczego tego nie ma w anime, dlaczego tamtejsza młodzież tego nie ma ? Przecież to jest nienormalne. Oni tam pracują tak wcześnie a nic nie kupują. Pokazują takie bzdury że uczeń woli wydać pieniądze na prezent dla rodzica niż dla siebie. Oni w anime pokazują ich jakby byli święci, uczą dobrych manier zachowań a to wszystko połączą jeszcze z jakąś fantastyką. I temu nikt nie zaprzeczy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 10:56:04 am
No i nikt zaprzeczać nie ma zamiaru. Anime poza mature i seinen maja w dużej mierze charakter wychowawczy. Dlatego też kładzie się w nich nacisk na przyjaźń i przyjaciół a nie na dobra materialne, których Japończycy rzeczywiście mają w brud. Widziałem kiedyś zestawienie badań młodzieży, a dokładnie tego co chcą. Kiedyś były to rzeczy materialne, z czasem coraz droższe, bo coraz więcej już mieli. Teraz już nie chcą rzeczy materialnych, bo mają praktycznie to co chcą - teraz chcą przyjaciela. I to dają im te wszystkie anime o przyjaźni. Przecież większość produkcji jest wprost napakowana tym do przesytu. I dlatego też wszystkie gadżety schodzą na dalszy plan. Lepiej pokazać dzieciom/młodzieży, że bez tych gadżetów da się żyć i da się być szczęśliwym, że lepiej szukać przyjaźni, i że każdy nawet największy nieudacznik ma szansę znaleźć ukochaną osobę.

A w anime nie odejdzie się od schematów, bo te schematy są sprawdzone i tego właśnie grypy docelowe żądają od twórców. Marketingu nie przeskoczysz, szczególnie gdy nie jesteś grupą docelową :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 11:08:04 am
Prawdę mówiąc jak pokazują te ich prostackie domy w anime to nie dziwię się że nic tam do nich nie kupują gdyż nie ma do tego warunków. Choćby te ściany przez które wszystko słychać.
Co z tego że mają tego dużo, ale w sklepach. Widziałem bardzo wiele anime i nie przypominam sobie że tamtejsze nastolatki miały jakieś nowoczesne zabawki. Jak już to telefon komórkowy.
Komputer jak często tam mają ?
Tam nawet mało kto jest wożony samochodem. Po prostu zacofanie w anime jest duże.
A od tej przyjaźni to już się niedobrze robi chwilami. Wiem że oni to tak wszystko grupowo robią, a jaką wielką tragedię robią z błachych rzeczy, jak się dają poniżać czy to kolegą z klasy czy starszym.
I nie chodzi o sam ten fakt. Jakie oni pokazują reakcje w anime. Powinni uczyć dzieci że mają takie rzeczy zgłaszać albo nie słuchać innych tylko dlatego że są starsi. Dlaczego oni tego nie uczą w anime ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 11:12:57 am
Bo cenią inne rzeczy niż Ty. Prościej nie da się odpowiedzieć na Twoje pytanie. Może Ci się to nie podobać, ale to inna kultura i tyle.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 11:20:54 am
Oczywiście wszyscy są tacy sami. Mówię o tym że w anime pokazują to zbyt ogólnie.
Tak podstawową rzecz jak komputer i internet jak często posiada uczeń.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 11:26:03 am
Jak na to zwróciłeś uwagę to rzeczywiście stanowczo zbyt często pomijają to w anime. Prawdopodobnie z wcześniej opisanego przeze mnie powodu: odejścia od gloryfikacji gadżetów, nie promowania kontaktu przez telefon/internet, promowania określonych wartości.

Jeszcze raz podkreślę, że większość tytułów, o których wspominasz (również ecci i romanse) są kierowane do młodzieży. Nie wiem czy mają jakąś cenzurę tam odnośnie tego - prędzej umowę społeczną.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 11:35:37 am
Prawdę mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem do tej pory.
Widocznie trzeba zacząć oglądać anime z rodzaju Seinen i te produkcje powinny być lepsze bez tej dziecinady w szkołach japońskich i nienormalnych zachowaniach.
Nawet nie wiedziałem że Saikano, Elfen Lied to też było Seinen a to jedno z najbardziej brutalnych anime.
Chyba będe musiał więcej takich anime oglądać.
Ale co takiego. Shana to jest też Seinen. Może ktoś powiedzieć dlaczego ?
Chyba za dużo anime jest w tej kategori.
School Days również a i tak cenzurowali.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 11:44:55 am
Powiem szczerze, że nie wiem dlaczego dali dla Shany kategorie seinen na wikipedi - wszędzie indziej jest school i shounen jako widownia, więc to musi być pomyłka ze strony kogoś kto redagował wiki. To nie jest kierowane do ludzi w wieku 20+ lat.

Saikano to akurat zdecydowanie seinen i EL też raczej pasuje.

Nie wiem dlaczego, ale strasznie mało jest anime z tej kategorii, na szczęście jest bardzo dużo mang. Może to z uwagi na fakt, że grupa docelowa jednak woli czytać w drodze na uczelnie/do pracy niż poświęcać czas na oglądanie czegoś w telewizji będąc w domu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 11:53:21 am
Ja tylko na anidb sprawdzam. Też tam sprawdzaj i zobacz że Seinen jest pełno i skąd wiesz że to jest 20+. Na wikipedii jest napisane że od 18 lat. Ale i tak patrząc na anidb to jakaś bzdura.
Są anime z kategorii School a i tak piszą że to Seinen.
A Shana to prostu jedno z najlepiej zrobionych anime ale sądzę że jednak dla młodzieży raczej.
Wiem że na pewno każde anime pasuje do Seinen jeśli jest tam dużo krwi lub jest brutalne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 12:04:31 pm
W seinen nie chodzi o brutalność. Większość seinen to historie obyczajowe zawierające poważne podejście do związków, opowiadające losy ludzi dorosłych bądź wkraczających w dorosłość, często to kryminały, często romanse, a często jakaś sieczka.

Za wiki:
Seinen (jap. 青年, Seinen?) to anime lub manga adresowana głównie do młodych mężczyzn w wieku pomiędzy 18 a 30 lat. Kobiecym odpowiednikiem jest josei. Samo określenie ma podobne znaczenie do słowa "dorosły".

Tu nie tyle chodzi o ograniczenie wiekowe, a o fakt, że młodsza widownia albo niewiele z tego zrozumie, albo ją to nie zainteresuje.

ps. AniDB tak średnio mi pasuje. Choć zazwyczaj dobrze przydzielają to często nie rozumiem ich motywacji - dać seinen dla Rozen Maiden Oo albo dla DearS :/
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 12:09:02 pm
No to też ale przecież nie tylko. Może być anime proste i brutalne więc chyba też będzie Seinen.
Chociaż to rzadko idzie w parze.
PS:Tale of Memories to też Seinen wg anidb. Clannad to również Seinen ciekawe dlaczego. Ghost Hound nawet a to taka dziecinada(no chyba Seinen bo poruszali te pseudoskomplikowane teorie).Dla Dears to może dlatego że dużo nagości.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 13, 2008, 12:40:37 pm
Proponuję trochę się zastanowić i pomyśleć jak to wygląda w anime. Te same zachowania, reakcje,odzywki są powtarzane w większości produkcji. Kiedyś to było mi obojętne, ale po wielu anime jednak stwierdzam że są rzeczy które nie lubię w anime i wpływają one negatywnie na jego odbiór. Chciałbym żeby anime odeszło od schematów i mimo że wiem iż to praktycznie niemożliwe to jakieś mały zmiany w zachowaniach by się przydały.
Co z tego że dają do anime różne z charakteru postacie skoro to wszystko i tak to samo.
W anime jest za duże przywiązanie do tradycjonalizmu czyli grzeczne dzieci w domu,w szkole a poza tym walczące ze złem i miejące dużą moc.
Przecież japonia to najnowecześniejszy kraj świata, sprzętu audio, video,samochodów itp. Dlaczego tego nie ma w anime, dlaczego tamtejsza młodzież tego nie ma ? Przecież to jest nienormalne. Oni tam pracują tak wcześnie a nic nie kupują. Pokazują takie bzdury że uczeń woli wydać pieniądze na prezent dla rodzica niż dla siebie. Oni w anime pokazują ich jakby byli święci, uczą dobrych manier zachowań a to wszystko połączą jeszcze z jakąś fantastyką. I temu nikt nie zaprzeczy.


Anfan zatryb w końcu, że w Japonii jest wyższa kultura - nastawiona na empatię, a nie na egoizm. Słowo "samuraj" znaczy służyć. Tam człowiek jest tym więcej wart, im więcej robi dla innych, a nie dla samego siebie. Tam miarą wartości nie jest ilość posiadanych gadżetów i ich majątkowa wartość, ale cechy charakteru, którymi soba reprezentujesz. Tam ludzie traktują innych jakby byli lepszymi od siebie, bo wierzą, że jest coś piękniejszego niż ja sam. Tam gospodarz wychodzi przed dom na pól godziny przed umówioną godziną przybycia gościa i będzie stał nawet 12 godzin przed domem dopóki ten gość nie przybędzie, choćby lało jak z cebra, a skały srały. Tam jak ktoś znajdzie portfel z wypchaną forsą - to go odniesie na posterunek policji, a w Polsce zatrzyma dla siebie. Tam własne życie jest najmniej wartościową rzeczą, a życie kogoś innego najbardziej wartościową. W filozofii Zen najcenniejsza rzecz to PUSTKA.

Weź Ty chłopie odejdź na godzinę sprzed monitora - poczytaj to i owo, a potem się wypowiadaj, bo już mamy dość tych Twoich postów. Jestes gorszy od czułego wojtka, jasia śmietany i antka emigranta razem wziętych. I o centyzylion bardziej upierdliwy.

Tak jestem pijany i dajcie mi bana albo osta - mam to w dupie...
Wedle życzenia - pierwsze ostrzeżenie na czas 3 miesięcy za obrażanie współrozmówcy
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: BloodRevan w Czerwiec 13, 2008, 12:53:02 pm
No to też ale przecież nie tylko. Może być anime proste i brutalne więc chyba też będzie Seinen.
Jeżeli anime jest bardzo brutalne ale tylko brutalne i nic po za tym (żadnych bardziej skomplikowanych wątków) to wtedy nie można tego zaliczyć do seinen. Przeważnie podpada to pod kategorie "horror".

Dla Dears to może dlatego że dużo nagości.
Nie rozumiem niektórych stron... jak za dużo nagości to zalicza się do ecchi ew. hentai. Dears seinenem nie jest i to moge powiedzieć bez cienia wątpliwości.

Anfan, Ty pier**** barani łbie, Ty je**** męska głupia ci** (...)
Weź Ty chłopie odejdź na godzinę sprzed monitora - poczytaj to i owo, a potem się, kur** wypowiadaj, bo już mamy dość tych Twoich debilnych postów. Jestes gorszy od czułego wojtka, jasia śmietany i antka emigranta razem wziętych. I o centyzylion bardziej upierdliwy.
Nie przesadzasz troche?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 01:04:01 pm
No tak oczywiście ja ewentualnie używałem słowa głupi a nawet i tego nie, a dostałem ostrzeżenie a ten prymityw takich wulgaryzmów użył a też tylko dostał ostrzeżenie. Coś tu chyba nie tak ? On powinien otrzymać wiecznego bana.
Co do Seinen to na tym anidb trochę to bez sensu. Nawet Haruhi to Seinen chyba przez te złożone wypowiedzi.
Poza tym należy spojrzeć na Japonię nowocześniejszą a nie pisać bzdury jakby w Japonii było tak jak kiedyś gdyż wszystko się zmienia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 01:07:10 pm
Dostałeś za całokształt i za to, że już wcześniej Cię upominałem - Hamtaro za to wyskoczył raz a porządnie.

Koniec tematu.


A do początkowego akapitu możesz się odnieść, bo pozbawiony wulgaryzmów jest bardzo wartościowy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 13, 2008, 01:12:04 pm
Ktoś bezwartościowy dla mnie nie ma znaczenia co napisze lecz nie poraz pierwszy to widzę a sam pisałem o co mi chodzi w tym wszystkim więc nudne się robi pisanie w kółko tego samego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 13, 2008, 01:16:36 pm
Tyle że Japonia dopiero zaczyna się zmieniać, i te zmiany nie są ugruntowane - to dopiero pierwsze pokolenie. Na dodatek przez resztę społeczności te zmiany są postrzegane jako złe. Zresztą japońska gospodarka cierpi na zmianie mentalności młodzieży i zachwianiu struktur społecznych (szczególnie na rynku pracy).

Nie dziwię się, że bronią starych tradycji.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Czerwiec 13, 2008, 03:32:16 pm
w Japonii jest wyższa kultura
"Inna"- nie "wyższa". :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 13, 2008, 05:33:58 pm
w Japonii jest wyższa kultura
"Inna"- nie "wyższa". :)

Dla mnie jednak wyższa. Dziś byłem świadkiem jak jakiś wsiun wrzucił żebrającej staruszce do puszki śmieci i się potem rechotał jak nie wiem co. Reprezentował "inną" czy "niższą" kulturę osobistą, bo o takiej mówię? Dlaczego do niedawna na konwentach w Polsce można było zostawić w dowolnym miejscu wartościowy sprzęt bez opieki i nikt go nie ruszył? Moim zdaniem dlatego, że fani m&a posiadali wówczas wysoką kulturę osobistą - teraz niestety wszystko chamieje - czego mój ostatni post był koronnym przykładem...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 13, 2008, 07:54:18 pm
Cytuj
Przecież japonia to najnowecześniejszy kraj świata, sprzętu audio, video,samochodów itp. Dlaczego tego nie ma w anime, dlaczego tamtejsza młodzież tego nie ma ? Przecież to jest nienormalne. Oni tam pracują tak wcześnie a nic nie kupują. Pokazują takie bzdury że uczeń woli wydać pieniądze na prezent dla rodzica niż dla siebie. Oni w anime pokazują ich jakby byli święci, uczą dobrych manier zachowań a to wszystko połączą jeszcze z jakąś fantastyką. I temu nikt nie zaprzeczy.
Ta..., nienormalne jak można komuś coś kupiac a sobie nic... Za to pwinni zabijac na miejscu bo to niezgodne z tutejszym porządkiem świata gdzie nalezy dbac tylko o siebie za swoje kupuje sobie i do tego zabieram innym by też kupic sobie... Ja niedawno znalazłem na ziemi komurkę z aparatem możliwośc słuchania muzy iitp, trochę podniszczona ale nadal troszkę warta. Odblokwałem i z miejsca patrze że jakiejś dziewczyny (powiadam wam można to od razu poznac). Podniosłem i poszedłem do domu. Znaleziony telefon dzwonił ale ja nie odbierałem bo to nie do mnie. Posiedziałem trochę w domu, wziełem ten znaleziony telefon i..., nie, nie poszedłem do komisu go opylic, tylko postarałem się skontaktowac z właścicielką. Szok nie anfan, zapewne nie jeden by zrobił oczy i powiedział cos w stylu: "co za debil zamiast opylic za dobre 100-250 zł chce oddac". Ale ja nie mogłem czegos takiego zrobic czułem się okropnie na samą myśl o tym, wiesz anfan trzeba miec ten pieprzony honor, styl, trzymac fason, miec zasady czy jakkolwiek to chcesz sobie nazwac. Ja mam honor, zasady i nie mogłem postąpic inaczej, wiem jestem nienormalny, nie przystosowany do tego świata gdzie kazdy patrzy na siebie nie potrafię skorzystac z okazji nawet jak leży na ziemi i świeci blaskiem neonow. Telefon okazał sie nalezec do dziewczyny(starsza ode mnie) z mojego osiedla jej ojca bardzo dobrze znam.

Cytuj
No tak oczywiście ja ewentualnie używałem słowa głupi a nawet i tego nie, a dostałem ostrzeżenie a ten prymityw takich wulgaryzmów użył a też tylko dostał ostrzeżenie. Coś tu chyba nie tak ? On powinien otrzymać wiecznego bana.
Ciekawe czemu nie pomyslałeś że za słowo "prymityw" też można dostac osta jako zwrot obraźliwy..., nie wypominaj innym tego co sam robisz bo to obustronny miecz.

W anime, mangach i grach zawsze cenię sobie to że jest tam pokazany wzor dla młodych japonczykow, dbanie o tradycję, tego mi u nas brakuje zobacz u nas nikt nie pokazuje czegos takiego i jak to społeczeństwo się wypaczyło. Chcę tego co w anime, prawdziwej przyjaźni, nauczycieli dbających o uczniow, uczniow szanujących nauczycieli, miłych dziewczyn dbających o chłopakow i chłopakow nie opuszczających dziewczyn nawet gdy boli, gdy jest źle, rodzicow dbających o dzieci. Tak ideły mnie do tego typu produkcji ciągną coś czego nie mogę znaleźc.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 14, 2008, 07:55:47 am
Takie sztuczne i głupie ideały o których piszesz po jakimś czasie stają się denerwujące. Z tym kupowaniem komuś to chyba znowu nie zrozumiałeś. Mówię o poświęceniu że ktoś kupuje(ot tak sobie na przykład na urodziny lub jakieś święto)jakiś prezent za swoje pieniądze i jest taki głupi że wydaje wszystkie pieniądze że dla niego nic nie zostaje. Przecież to bardzo dobrze że kupuje prezent ale jak takie głupoty widzę że ten prezent to prawdziwe poświęcenie przez wydanie całych pieniędzy(zamiast coś tańszego kupić albo nawet samemu zrobić) to jest żałosne. Ja bym nie chciał żeby anime uczyły takich zachowań lub podobnych bo przez to brakuje realizmu. Jeśli nawet faktycznie tak wiele osób robi to niech pokazują również drugą stronę. Zauważyliście również jak często się zdarza że na zadane pytanie ci żałośni bohaterowie anime nie wiedzą co odpowiedzieć, ale mówią coś w stylu porozmawiajmy albo pozwól mi wyjaśnić. Jak można być tak ograniczonym że widząc drugą osobę która jest na nas wściekła bo coś źle zrozumiała zamiast od razu w kilku słowach to wyjaśnić to używają wyżej wymienionych słów.



Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 14, 2008, 08:17:56 am
A Ty możesz nie chcieć - Ciebie to nie dotyczy. To dotyczy Japonii.

Wywaliłem trochę wycieczek osobistych. Proszę tego nie ciągnąć dłużej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Czerwiec 14, 2008, 04:09:55 pm
Nie uważam, że w Europie/Polsce jest dobrze z kulturą. Ale nie uznam systemu wartości za lepszy jeśli wg niego jednostka ma tak niską wartość, że samobójstwa są uznawane za dobre rozwiązanie na problemy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 14, 2008, 08:19:32 pm
Baka Wilk-u zamnknij może temat na z 5 dni niech sytuacja się uspokoji, bo przez to co pisze anfan jestem smutny, a ja nie lubiębyc smutny...
Anfan w ciągu tych 5 dni postaraj sie wymyslec jakiś konstruktywny problem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 15, 2008, 06:36:30 am
proponuję zmienić temat na "anfan się dziwi, a reszta nie wierzy"
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 15, 2008, 07:45:22 am
Przestańcie wymawiać mój nick nadaremno.
No dobra oto kolejne dziwadło japońskie. Dlaczego często jak się pytają w anime co się stało, co ci zrobili, kim oni byli, kto to był, czy cię zaczepiali itp to najczęściej odpowiadająnie nic, nic się nie stało, nie ma się czym martwić, nie znam ich ? Oczywiście w większości to kłamstwa w tym co mówią.
Dlaczego tak rzadko potwierdzają w anime jak ktoś coś się pyta a zazwyczaj odpowiadają przeciwnie ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 15, 2008, 10:01:01 am
Bo nie wypada, żeby wplątywać kogoś obcego w swoje sprawy. Wiesz, na tej zasadzie jak na pytanie "Jak się masz" odpowiadasz zawsze "Dobrze, dziękuję", choćby ci głowa pękała. "Nie nic, nic się nie stało, nie ma się czym martwić, nie znam ich" - bo to moja sprawa, nie wypada mi prosić cię o pomoc.

Cytuj
Ja bym nie chciał żeby anime uczyły takich zachowań lub podobnych bo przez to brakuje realizmu. Jeśli nawet faktycznie tak wiele osób robi to niech pokazują również drugą stronę.
Tylko anime? Czytam sobie ostatnio książeczkę, w której młody Japończyk ucieka z domu od ojca. I co? Na gigancie nie chla, nie zaczyna palić, tylko dba, żeby zdrowo się odżywiać i cały czas spędza w bibliotece. :lol:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 15, 2008, 11:54:52 am
Przestańcie wymawiać mój nick nadaremno.
No dobra oto kolejne dziwadło japońskie. Dlaczego często jak się pytają w anime co się stało, co ci zrobili, kim oni byli, kto to był, czy cię zaczepiali itp to najczęściej odpowiadająnie nic, nic się nie stało, nie ma się czym martwić, nie znam ich ? Oczywiście w większości to kłamstwa w tym co mówią.
Dlaczego tak rzadko potwierdzają w anime jak ktoś coś się pyta a zazwyczaj odpowiadają przeciwnie ?

dziwadło japońskie? hm, nie wiedziałam, że bycie uprzejmym i troskliwym jest zarezerwowane dla nierealnych japońskich kreskówek. Przede wszystkim oni zazwyczaj pytają "nic sie nie stało/czy wszystko w porządku", choć możę nie oglądamy tych samych anime.

każda normalna osoba, która minimalnie troszczy sie o drugą osobę zapyta "czy nic ci nie jest" albo "czy wszystko w porządku", kirdy widzi, że ktoś jest nie w sosie. Bo istnieje coś takiego jak empatia. Ja osobiście pytam się w taki sposób Knurka przynajmniej raz dziennie, a jakoś nie zauważyłam, żebym była rysunkowa.

A dlaczego kłamią? Może dlatego, zę też sie troszczą o pytajacego i nie chcą go martwić, poza tym w większosci przypadków faktycznie nic się złego bohaterom nie dzieje, co najwyzęj kolano sobie obijają albo strachu najedzą - podejrzewam, zże jakby to było coś poważniejszego, to by się przyznali. Anfanie, czy jakbyś upadł na chodniku i obił sobie tyłek, to odpowiedziałbyś osobie, która troskliwie się pyta "nic się nie stało" - tak, obiłem sobie tyłek, trochę mnie boli, będę miał siniaka jak Afryka? Nie, raczej wstaniesz i powiesz "wszystko w porządku", bo wiesz, że to tak naprawdę nic poważnego.

słuchajcie, to ja też mam pytania w ten deseń, na tym samym poziomie :P proszę o poważną odpowiedź.

dlaczego w anime często dziewczyny w okrągłych okularach są nieśmiałe i bezradne, a takie w kocich okularach złe i przebiegłe? to jest głupie, bo ja noszę okragłe okulary a nie jestem nieśmiała. A dlaczego czasem jest obrazek kropli uderzającej o powierzchnię, robiącej okręgi, skoro nigdzie w pobliżu nie ma wody? A dlaczego bohaterowie skaczą na pięć metrów w górę, trzymając wielkie mieczory, skoro to niemożliwe? A dlaczego oni mówią "wychodzę" za każdym razem, jak wychodzą, przecież to jest głupie, skoro wszyscy wiedzą, że ktoś wychodzi do pracy czy szkoły? a dlaczego jedzą pałeczkami, skoro widelce są wygodniejsze? A czemu zawsze na wakacje jadą na plażę? Czemu mają tylko dwa tygodnie wakacji?

Proszę o rzetelną odpowiedź.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Czerwiec 15, 2008, 12:09:42 pm
Cytuj
A dlaczego czasem jest obrazek kropli uderzającej o powierzchnię, robiącej okręgi, skoro nigdzie w pobliżu nie ma wody?
To taki hołd, składany przez rysowników anime pewnej bogini.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 15, 2008, 12:17:30 pm
Cytuj
dlaczego w anime często dziewczyny w okrągłych okularach są nieśmiałe i bezradne, a takie w kocich okularach złe i przebiegłe?
Z tego samego powodu, dla którego te miłe i kochane mają wielkie dziecinne oczka, a złe i przebiegłe takie skośne i lisie. Żebyś się nie pomyliła i nie wzięła miłej i słodkiej za przebiegłą albo bystrej i chłodnej (kwadratowe bądź prostokątne bryle) za głupiutką i słodziutką.
Cytuj
A dlaczego czasem jest obrazek kropli uderzającej o powierzchnię, robiącej okręgi, skoro nigdzie w pobliżu nie ma wody?
A ludzki los, na który wpływa jedno wydarzenie jest wszędzie, tylko go nie widać. Coś za coś.
Cytuj
A dlaczego bohaterowie skaczą na pięć metrów w górę, trzymając wielkie mieczory, skoro to niemożliwe?
Jak to niemożliwe skoro w co drugim chińskim filmie z aktorami tak robią. Skoro chińscy aktorzy tak potrafią, czemu nie mogą postacie z japońskich kreskówek? Natomiast pytanie o to, czemu trzymają wielkie miecze jest... no, niedelikatne.
Cytuj
A dlaczego oni mówią "wychodzę" za każdym razem, jak wychodzą, przecież to jest głupie, skoro wszyscy wiedzą, że ktoś wychodzi do pracy czy szkoły?
Bo u nas da się solidnie trzasnąć drzwiami, na znak, ze się wychodzi, a u nich niespecjalnie. Ci, którzy mają drzwi, nadające się do trzaśnięcia, i tak wołają, powodowani głębokimi kompleksami wobec tych, którzy drzwi mają drewniano-papierowe. (A na serio - wy wychodząc nie wołacie do reszty domowników, że wychodzicie i nie witacie, przychodząc?)
Cytuj
a dlaczego jedzą pałeczkami, skoro widelce są wygodniejsze?
Za to pałeczki łatwiej zrobić. I nie są symbolami szatana, jak widelce. I można je puścić rzeką, żeby przechodzący wiedzieli, że gdzieś tu jest cywilizacja.
Cytuj
A czemu zawsze na wakacje jadą na plażę?
Bo pewnie plaż mają w cholerę. A na basen nie bierze się takiego fajnego bikini. Narratonom się nie oprzesz, niestety. Fizyka.
Cytuj
Czemu mają tylko dwa tygodnie wakacji?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego u nas chcą skrócić wakacje...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 15, 2008, 12:54:06 pm
Beryl, szacun :) <szysze ukłony>

Chciałam zwrócić uwagę na bezsensowność dyskusji tutaj panujących - ktoś (zazwyczaj anfan) zadaje pytanie, na które przy odrobinie wysiłku i otwartości na kwestie kulturowe i społeczne odpowie dziecko z podstawówki, ludzie rzucają się, by odpowiedzieć (co jest chwały godne i szacunku, nie każdemu chce się poświęcać czas na wyjaśnianie po raz n-ty tej samej rzeczy z tą samą cierpliwością), a zadajacy pytanie staje okoniem i zamiast "acha, faktycznie, tak moze być" ciągnie w nieskończoność jałowe dyskusje, nie wykazując nawet minimum otwartości.

teraz powinnam odpowiedzieć Beryl w iście anfanowym stylu:
1) ale przecież to nie jest tak, że ludzie źli mają węższe oczy. dlaczego pokazywać coś, co nie ma sensu, skoro można to zrobić inaczej.
2)nie rozumiem dlaczego piszesz o ludzkim losie, skoro ja pytam o wodę. Przecież wiatru też nie widać, a potrafią go pokazać. Twoje wyjaśnienie nie ma sensu.
3)ja tu poważnie pytam, a Ty sobie jakieś żarty robisz. zupełnie nie rozumiem, czemu pytanie o miecze jest niedelikatne. odpowiedz na moje pytanie.
4)jakieś bzdury piszesz, przecież oni też moga trzaskać drzwiami. przecież oni mają normalne drzwi. a powinno się żegnać z domownikami, a nie krzyczeć z przedpokoju.
5)dlaczego piszesz o rzece tutaj, a nie w odpowiedzi na pytanie o kroplę wody? poza tym pałeczki nie robią takich okrągłych kółek, tylko takie podłużne (matko, niech mnie ktoś powstrzyma XD). nie rozumiem czemu piszesz o wrzucaniu pałeczek do rzeki, przecież nimi się je, a rzeki sie nie da zjeść pałeczkami
6)w japonii jest dużo gór. dlaczego nie jadą w góry? w górach też można nosić bikini.

zabijcie mnie, bo ja tak mogę w nieskończoność :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 15, 2008, 01:12:44 pm
6)w japonii jest dużo gór. dlaczego nie jadą w góry? w górach też można nosić bikini.
W Polsce owszem - choć włażenie do górskich rzek, żeby się okąpać, to trochę samobójcza rzecz.

Tam inaczej - w góry możesz pojechać zimą, żeby zaprezentować się w stroju do jazdy na nartach. Na bikini jest wtedy za zimo.
W pozostałe pory roku góry, a już rzeki w szczególności są zarezerwowane dla takich łysych facetów w piżamach, którzy nabierają w ten sposób mocy i mądrości. Bikini mogło by ich rozpraszać, a już na kobiecie szczególnie. I kto uratowałby świat?

Ja też mogę długo.


W sumie, jak już napisałam posta, a ty tu, Szsz, jesteś, winna mi kilka odpowiedzi, to mogę tez się o coś zapytać: 1/2 uke to takie biedne, chude coś z wielkimi oczkami i delikatnymi łapkami tudzież krwią na okrągło rzucającą się na twarz. Co się z nimi dzieje, kiedy dorastają, dostają mutacji i pryszczy, zaczynają im rosnąć włosy na nogach i takie tam - czy są dla nich jakieś schroniska czy coś w tym rodzaju?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Czerwiec 15, 2008, 02:40:31 pm
uke to takie biedne, chude coś z wielkimi oczkami i delikatnymi łapkami tudzież krwią na okrągło rzucającą się na twarz. Co się z nimi dzieje, kiedy dorastają, dostają mutacji i pryszczy, zaczynają im rosnąć włosy na nogach i takie tam - czy są dla nich jakieś schroniska czy coś w tym rodzaju?

Zostają zaru***ni na śmierć przez starszych kolegów zanim dorosną.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 15, 2008, 04:02:46 pm
Bere, w sumie, jest to prawdopodobne, ale ja uważam, że raczej są odsyłani do epickich filmów fantasy tudzież s-f jako mięso armatnie, tudzież jako rozrywka w wolej chwili (worek na głowę, nogi ogolić i przykazać piski falsecikiem - problem mutacji z głowy).


ewentualnie wszystko to jest part of the great circle of yaoi - dorastające uke morfuje w seme (kokonik sobie wije gdzieś na strychu), po przepoczwarzeniu zaczyna polować na takie chude z dużymi oczkami i wszystko zostaje w rodzinie.

Poza tym nie rozumiem, czemu mnie akurat pytać o uke, ja w zyciu widziałam 3 i pół odcinka yaoi i czytałam jedną mangę.

o, właśnie, pytanie kolejne - czy taki pod wodospadem piżamowiec koniecznie musi mieć łysą glacę? rezonans wody o czaszkę lepszy jest i lepszą medytację sie ma czy co?
(ciekawe kiedy moderatura nas wyrzuci)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 15, 2008, 04:11:06 pm
Poza tym nie rozumiem, czemu mnie akurat pytać o uke, ja w zyciu widziałam 3 i pół odcinka yaoi i czytałam jedną mangę.
Ale odpowiadasz fajnie niezależnie od tematu.^^
o, właśnie, pytanie kolejne - czy taki pod wodospadem piżamowiec koniecznie musi mieć łysą glacę? rezonans wody o czaszkę lepszy jest i lepszą medytację sie ma czy co?
Względnie włosy wypadają od tego nieustannego uderzenia wodą.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 15, 2008, 04:16:21 pm
Poza tym nie rozumiem, czemu mnie akurat pytać o uke, ja w zyciu widziałam 3 i pół odcinka yaoi i czytałam jedną mangę.
Ale odpowiadasz fajnie niezależnie od tematu.^^

idę się rumienić :)

na to z wypadaniem włosów nie wpadlam. czy w takim razie uszy tez po pewnym czasie odpadają?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 15, 2008, 04:20:35 pm
Zgodnie z zasadą, że nie ma głupich pytań, a są tylko głupie odpowiedzi, to póki odpowiedzi są mądre/coś wnoszące to Was kroić nie będę. Ale umiar zalecam :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 15, 2008, 07:14:02 pm
Podobno od bezruchu najpierw powieki i nogi, ale to mogą być legendy. Uszy chyba nie, ale na pewno kręgosłup trochę osiada.
I libido (od nie oglądania przez lata kobiet w bikini) rośnie - w efekcie około sześćdziesiątki górskie łysolce digimorfują w zboczonych, starych, kurduplowatych, łysych mistrzów...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 15, 2008, 07:32:29 pm
No tak jak mnie nie ma to znowu się robi bałagan na forum.
Zadaje normalne pytanie które znowu się przemieniane przez nierozumiejące osoby w jakieś dziwactwa.
Pisząc o tym właśnie miałem na myśli to że jeśli nawet mają jakieś większe problemy głównie z kolegami szkolnymi lub nauczycielami to na pytanie czy coś się stało itp zawsze odpowiadają przeciwnie.
Przecież czy wy naprawdę myślicie że ja piszę o jakichś błahostkach ?
Zawsze jak zwracam na coś uwagę to są to ważne rzeczy.
Właśnie sobie oglądam KimiKiss Pure Rouge i już przez 3 pierwsze odcinki zdarzyło się wiele głupich rzeczy. Czy zawsze musi być jakiś chorobliwie nieśmiały chłopak które nie umie powiedzieć jednej rzeczy dziewczynie(jakoś jąka się przy tym, robi z siebie kompletnego kretyna) czyli po prostu koleżanka go poprosiła żeby on tą dziewczynę(którą zresztą zna) zaprosił na jej przyjęcie a ona sobie siedziała sama w bibliotece. Ja rozumiem wszystko ale takie warunki jakie on miał żeby się zapytać to już żadna nieśmiałość tego nie usprawiedliwia tylko kompletny imbecylizm.
Tak samo to zawstydzanie chłopaka przez dziewczynę która jest o rok starsza i jest jego przyjaciółką. Dlaczego ani razu nie odpowie żartem tylko zawsze ze spuszczoną głową jakby nie mógł też sobie zażartować ? Nie będę mówić szczegółów bo to trzeba samemu oglądać.
Dlaczego nie było takich rzeczy w Tale of Memories ? Dlaczego tam było wszystko takie fajne ?
Są anime które bardzo mi się podobają chociaż mało które tak w 100%.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 15, 2008, 07:44:52 pm
Już Ci odpowiadaliśmy na taki i podobne pytania. Jak nie potrafisz znaleźć podstawowej różnicy między EF a KimiKiss Pure Rouge, po wałkowaniu tego przez ostatnie kilka stron to ja już nie pomogę niestety.

A dlaczego w jednym anime coś jest tak przestawione a w innym inaczej, to też było wałkowane na różnych przykładach i nie będę tego powtarzał kolejny raz.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Bere w Czerwiec 15, 2008, 08:11:20 pm
Różnica ? W Ef się chędożyli a w Kimikissie nie.
Jedno bardziej cliché od drugiego.

A propo 'nieśmiałości-imbecylizmu'- chciałbym zobaczyć podboje miłosne anfana.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 06:48:31 am
Jest taka podstawowa różnica że Kimikiss jest głupie a EF jest świetne.
Aczkolwiek oglądam to dalej bo może wcale nie będzie takie złe.
I już to pisałem ale ludzie są ślepi i głusi więc to powtórzę. Nie ma sensu i jest to głupotą porównywać anime do świata rzeczywistego. Oglądając anime myślę o tym jak o anime i co bym chciał oglądać, co mi się podoba i czego po nim oczekuję. Jeśli w anime są jakieś fajne np walki to wtedy mam pewne wymagania żeby to dobrze wyglądało.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 07:23:37 am
To po co się w ogóle pytasz o cokolwiek? Z czym mamy Ci porównać anime byś przyjął odpowiedź? Jak nie mamy tłumaczyć na podstawie świata rzeczywistego to na podstawie czego?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 16, 2008, 08:45:03 am
Anfan jeżeli nie chcesz porównywać do świata rzeczywistego to na dobrą sprawę scenarzysta może sobie wymyślić co mu się żywnie podoba i nie powinieneś mieć pretensji do niego bo to jego nierzeczywista wizja... mogliby nawet mówić "kocham cie" przez podarowanie paczki chusteczek, jąkać się gdy 20 latek ma gadać z 10 letnią dziewczynką no bo jeżeli nie odnościć się do rzeczywistości to przecież tak może być nie? I w tym momencie zaprzeczasz sam sobie bo porównujesz przedstawione sytuacje do niczego innego właśnie jak rzeczywistość... I nie nie to co mówię to nie głupoty bo kto twórcą broni wymyślać dowolny kształt nawet z najbardziej porąbaną kulturą? Czytałem niemało książek gdzie dziwniejsze rzeczy się działy i moje przykłady przy nich są dość "prymitywne" i "normalne".
Zdecyduj się czy porównujesz Anime do rzeczywistości czy tego nie robisz... jeżeli nie to po co się czepiasz... I tak wiem możesz porównywać do innych Anime po prostu ale. No jest jedno Ale jeżeli porównujesz jeden twór do 2giego nie możesz uznać 1szego za głupi bo 2gi był według ciebie dobry a ten 1szy jest do niego nie podobny... po 1sze ktoś może mieć zupełnie inne zdanie, po 2gie po to są rożne Anime często ze sobą "sprzeczne" choćby poruszały podobne tematy aby nudno nie było i aby każdy widz znalazł coś dla siebie... A oceniać coś jako głupie czy bezpodstawne beż obiektywnego odnośnika nie można... przy czym odnośnik ten nie moze być innym tworem... więc dalej zostaje świat rzeczywisty? Nie wiem po co to pisze bo i tak zaraz coś wymyślisz nowego albo po prostu zignorujesz tą wypowiedź...
Zrozum to iż to tobie po prostu coś się nie podoba i nie ma sensu gadanina w stylu "Nie lubię brukselki, wkurza mnie gdy dodają ją do zapiekanek, po co ona istnieje? Nie lepiej byłoby aby dać marchewkę? Marchewka jest dobra."
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 09:19:16 am
Anfan jest lepszy, on zachowuje się mniej więcej tak:
- anfan - nawet w miarę była ta pizza, pieczarki i ser były dobre, ale dlaczego były tam te ohydne oliwki. Po co oni to tam pchają i dlaczego w ogóle nie dali mięsa.
- ktoś - bo to pizza wegetariańska
- anfan - co wy za bzdury gadacie. Ja was nie pytam co to za pizza. Ja pytam po co tam były te oliwki. Ja nie lubię oliwek. I mięsa nie było.
- ktoś - anfan, zrozum, że to nie była pizza robiona z myślą o Tobie. Jak lubisz mięso to weź inną.
- anfan - czy wy czytać nie umiecie? Ja wszystko rozumie, ale po co tam są te oliwki? Bez oliwek byłoby lepsze i powinni dodać mięso.


Dlatego ja już odpuszczam sobie tłumaczenie czegokolwiek anfanowi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 10:05:33 am
No trudno a już myślałem że zrozumiecie o co mi chodzi.
Porównywanie z innymi anime ma właśnie największy sens bo skoro jest dużo anime które mi się bardzo spodobało to mogę ocenić co w innych mi się nie podoba.
Co do świata rzeczywistego to fajnie by było jakby się choć jedno realne szkolne(licealne) anime trafiło. Dlaczego jak robią takie szkolne romanse to zawsze jakieś dziwadła do nich wybierają, a nie normalnych ludzi których jest większość ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 10:17:58 am
Odpowiadałem już na to pytanie, ale zrobię wyjątek i odpowiem jeszcze raz. Uważaj:

- wybierają to, co podoba się grupie docelowej, do które adresowane jest to anime. Grupa docelowa to Japończycy, uczniowie, w wieku nastu lat. Im to się podoba, dlatego studia produkujące anime pokazują akurat to.

Ty jesteś polakiem, studentem - Tobie to nie musi się podobać, bo to nie jest anime robione z myślą o Tobie.

Dlatego taki EF bardziej Ci się podoba od Kimikiss, bo EF jest dla starszej widowni, bliższej wiekiem Tobie, a Kimikiss dla młodszej.

Rozumiesz w końcu czy dalej przy każdym tytule będziesz zadawał takie same pytania? Naucz się w końcu rozpoznawać dla kogo przeznaczone jest dane anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 11:11:15 am
Ja to rozumiem lecz również są anime przeznaczone dla widowni dużo młodszej które też mi się spodobają. Kiedyś pisałem że jest wiele czynników mających wpływ na odbiór przeze mnie anime.
Najłatwiej jest wszystko usprawiedliwić takimi argumentami jakie napisałeś ale to zbyt ogólne jest.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 11:32:57 am
To jest ogólne, bo mówimy o rynku i większość przemysłu anime (jeśli nie cały) rządzi się prawami rynkowymi. Przede wszystkim chodzi o to, by podobało się grupie docelowej -czysta komercja. Są przeprowadzane badania (czy to własne, czy na podstawie oglądalności innych produkcji) i gdy stwierdzają, że grupie docelowej uczniów w wieku lat 13-16 najbardziej podobają się takie a nie inne dziewczyny, to takie a nie inne wrzucają do anime. Jak stwierdzą, że widzowie najbardziej identyfikują się z taką a nie inną postacią bohatera, to taką robią. To wszystko jest statystyka, szczególnie, że mówimy o produktach stricte sztampowych i klepanych masowo (shoneny, romanse, shojo, anime na podstawie tych wszystkich ero gier) - to wszystko jest w Japonii produkowane od dawna i rządzi się pewnymi prawami. Jeśli coś jest przeznaczone dla widowni shonen - to jest takie, shojo - to inne, seinen - to jeszcze inne. Wszystko to ma mocno rozpoznawalne cechy. Dlatego też istnieje podział. Wszystko zależy od tego do jakiej grupy wiekowej jest coś kierowane. Im niższy wiek widowni, dla której teoretycznie jest dedykowana produkcja tym bardziej sztampowe jest anime, i odwrotnie.

Oczywiście że są różnice, bo inaczej oglądalibyśmy w kółko to samo. I jak najbardziej wśród tego może się trafić coś co przypadnie Ci do gustu. Ale nie dziw się, że sporo rzeczy Ci się nie podoba, bo to nie było robione z myślą o dorosłym polskim mężczyźnie. Więc nie ma co się dziwić, że romans przeznaczony dla 16to letniego zakompleksionego Japończyka mniej przypadnie Ci do gustu od romansu przeznaczonego dla 20to kilkuletniego studiującego/pracującego Japończyka, który coś już w życiu osiągną. To, że Ci się podoba jakiś romans dla widowni shonen to przypadek, a nie celowe zamierzenie twórców. Im bliżej jesteś danej grupy docelowej tym większe szanse, że się spodoba. Im dalej tym mniejsze, ale to nie wyklucza, że jednak coś w danej produkcji zwróci Twoją uwagę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 12:03:21 pm
No dobra to jakie znasz romanse przeznaczone dla 20to kilkuletniego studiującego/pracującego Japończyka ?
Fajne to chociażby była Suzuka. Był chłopak który postawił sobie za cel że będzie z jedną dziewczyną i nie był taki jak w typowym romansie że wstydził się to wyznać dziewczynie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 12:22:56 pm
Nie bardzo oglądam romanse wiec trudno mi powiedzieć. REC, Genshiken? Ale to i tak chyba nie są stricte romanse. Nie znam się na tym gatunku - ktoś musiałby mi z tym pomóc.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 16, 2008, 12:46:01 pm
Ja bym zaliczył Nodame Cantabile, może dlatego że romans jest tam tylko dodatkiem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 01:23:09 pm
Najlepiej coś innego czego jeszcze nie znam. I żeby było ładne i kolorowe.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 01:31:51 pm
Ładne i kolorowe to zazwyczaj dla młodszej widownim a nie seinen. Zresztą sam szukaj, bo sam najlepiej wiesz jaka kreska Ci pasuje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 01:50:16 pm
Trochę zmieniając temat. Mam prośbę przeczytajcie ten artykuł.
http://www.gazeta.jp/index.php?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=7
Na ile to jest aktualne ? Jeśli to prawda to kobiety w Japonii są głupie jak but, że dają się tak podporządkowywać. Wydaje mi się że to jest trochę podkolorowane, ale nie wiem do jakiego stopnia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 01:54:46 pm
Poruszaliśmy już ten temat kiedyś, pamiętasz? Nie wierzyłeś, że tam tak jest i totalnie nie potrafiłeś sobie tego wyobrazić.

To naprawdę jest całkiem inna kultura. Dopiero teraz to się powoli zmienia - nasze pokolenie jest chyba pierwszym próbującym wyłamać się z tego schematu.

Jest jeszcze trochę kultur gdzie kobieta jest podporządkowana mężczyźnie i posiada wiele mniej praw. I to nie jest tak łatwo się zbuntować gdy od dziecka jesteś wychowywany tak a nie inaczej i całe otoczenie daje określone wzorce i określonego zachowania oczekuje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Czerwiec 16, 2008, 01:59:21 pm
Na ile to jest aktualne ?
"Gazeta Klubu Polskiego w Japonii Nr 1 (34), luty 2004" :)

Jeśli to prawda to kobiety w Japonii są głupie jak but, że dają się tak podporządkowywać.
Może są poprostu konserwatywne?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 02:06:59 pm
Co to są trzy lata dla zmian kulturowych? Mgnienie oka.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 16, 2008, 03:01:42 pm
Podporządkowane to są kobiety w krajach muzułmańskich.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 16, 2008, 03:13:39 pm
Słowo uległe chyba pasuje więc to prawie to samo. Oczywiście nie można powiedzieć że wszędzie jest tak samo, ale jeśli dotyczy to większości to niedobrze jest.
Kiedyś już o tym pisałem, ale przykładowo zwyczaj większego okazywania szacunku dla osoby zaledwie o rok starszej jest kolejnym przykładem braku rozumu o Japończyków. Przecież osoba o rok czy 2 lata starsza to może być taki sam kolega jak rówieśnik i nie wymaga jakiegoś lepszego traktowania i posłuszeństwa wobec niego.
Oni już chyba nigdy tego nie zmienią ale wiele zależy od uczniów.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 16, 2008, 07:32:03 pm
anfan: różnica 1 roku wśród młodzieży jest widoczna zwłaszcza wśród młodzieży, u osób starszych to już nie odgrywa tak wielkiej różnicy. A szacunek wypada okazać każdemu, bez względu na wiek.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 16, 2008, 07:35:16 pm
no ja akurat bym w takiej ich szkole pewnie szybko szału dostał :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 16, 2008, 07:53:36 pm
Kiedyś już o tym pisałem, ale przykładowo zwyczaj większego okazywania szacunku dla osoby zaledwie o rok starszej jest kolejnym przykładem braku rozumu o Japończyków. Przecież osoba o rok czy 2 lata starsza to może być taki sam kolega jak rówieśnik i nie wymaga jakiegoś lepszego traktowania i posłuszeństwa wobec niego.
Ale statystycznie jest od ciebie rok mądrzejszy i dojrzalszy, więc okazując szacunek częściej zrobisz rozważnie, niż się przejedziesz. No i ten system oszczędza w cholerę czasu i wysiłku, który miast na kombinowanie, czy znasz już tę osobę dostatecznie i czy warto zwracać się do niej uprzejmie, możesz przeznaczyć na coś pożyteczniejszego. Marzyłaby mi się taka szkoła...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 17, 2008, 06:46:39 am
Ja mówię o wymuszonym szacunku, a nie o tym że powinno się szanować innych bo to przecież oczywiste.
Bo jak czytałem prawdziwe relacje z życia w Japonii to zawsze uczeń choćby o rok młodszy musiał pomagać starszemu(choćby przy jakimś sporcie to on zawsze był pomocnikiem) czyli nie było tak zwanej równości.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 17, 2008, 10:05:21 pm
Cytuj
Ale statystycznie jest od ciebie rok mądrzejszy i dojrzalszy, więc okazując szacunek częściej zrobisz rozważnie, niż się przejedziesz. No i ten system oszczędza w cholerę czasu i wysiłku, który miast na kombinowanie, czy znasz już tę osobę dostatecznie i czy warto zwracać się do niej uprzejmie, możesz przeznaczyć na coś pożyteczniejszego. Marzyłaby mi się taka szkoła...
Ja też, to coś dla mnie...
Cytuj
Ja mówię o wymuszonym szacunku, a nie o tym że powinno się szanować innych bo to przecież oczywiste.
:sad: :-? :doubt:
 No ni ch**a. :idea:
Cytuj
Bo jak czytałem prawdziwe relacje z życia w Japonii to zawsze uczeń choćby o rok młodszy musiał pomagać starszemu(choćby przy jakimś sporcie to on zawsze był pomocnikiem) czyli nie było tak zwanej równości.
Jakoś niczego specjalnego w tym nie widzę... :roll:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 18, 2008, 06:42:46 am
Może naucz się trochę więcej odpisywać i uzasadniaj swoje zdanie.
Czy to prawda że jak w lecie przy ciepłej pogodzie przejdziesz się po deszczu bez parasola to na drugi dzień będziesz miał(a) wysoką gorączkę jak to w anime bywa ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 18, 2008, 06:58:17 am
Może naucz się trochę więcej odpisywać i uzasadniaj swoje zdanie.
Czy to prawda że jak w lecie przy ciepłej pogodzie przejdziesz się po deszczu bez parasola to na drugi dzień będziesz miał(a) wysoką gorączkę jak to w anime bywa ?


tak
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 18, 2008, 08:10:33 am
Może naucz się trochę więcej odpisywać i uzasadniaj swoje zdanie.
Czy to prawda że jak w lecie przy ciepłej pogodzie przejdziesz się po deszczu bez parasola to na drugi dzień będziesz miał(a) wysoką gorączkę jak to w anime bywa ?


tak

Zależy od osobistej odporności. Jedz anfan rzodkiewki - są smaczne i zdrowe - rzodkiewki poza tym w ogóle są dobre - dają siłę i odwagę. Trzeba być idiotą by nie jeść rzodkiewek.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 18, 2008, 01:24:51 pm
tak
Zastanawiam się czy się domyśliłaś że było to pytanie retoryczne gdyż odpowiedź jest oczywista i brzmi nie. Chciałaś sobie zażartować czy naprawdę tak myślisz ?
Tego by jeszcze brakowało, że człowiek jak zmoknie przez kilka godzin na deszczu od razu się przeziębi. By musiał chyba pozostać cały czas w tych mokrych ubraniach a i to szansa jest prawie żadna na to że będzie chory. Możliwe że jakieś małe dziecko to co innego, ale tu nie o to chodzi.
Większość ludzi to i w zimie czy jesienią może zmoknąć i nic im nie będzie(oczywiście mowa o czasie kilku godzin).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Czerwiec 18, 2008, 01:57:36 pm
Czasem odnosze wrażenie, że żyję w jakimś innym świecie niż on.
A, zapomniałem, tak przecież jest! :o
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Czerwiec 18, 2008, 02:06:46 pm
eee?? a w letnich deszczach nie chodzi o to, żeby wybiec na podwórko w taki deszcz bez parasola żeby sobie potańczyć pozataczać koła pobiegać poślizgać się, najlepiej z paroma kumplami, przy muzyce, do tego nawet nie trzeba zadnej dawki alkoholu zeby sie dobrze ciepłym letnim deszczem nacieszyć.

czy tylko u nas ludzie tacy nienormalni xD ? w sumie susza trwa już 4 tygodnie więc pewnie tak bym zareagował na "pierwszy letni deszcz"
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 18, 2008, 03:07:28 pm
Moknięcie w letnim deszczu to sama przyjemność.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 18, 2008, 06:24:56 pm

Tego by jeszcze brakowało, że człowiek jak zmoknie przez kilka godzin na deszczu od razu się przeziębi. By musiał chyba pozostać cały czas w tych mokrych ubraniach a i to szansa jest prawie żadna na to że będzie chory. Możliwe że jakieś małe dziecko to co innego, ale tu nie o to chodzi.
Większość ludzi to i w zimie czy jesienią może zmoknąć i nic im nie będzie(oczywiście mowa o czasie kilku godzin).
W naszym klimacie, gdzie zima wybija większość bakterii, jasne. Diabli (albo ludzie bardziej wykształceni) wiedzą, jak to jest w klimacie łagodniejszym. Chociaż z drugiej strony to powinni być zahartowani ludzie, skoro nawet zimą panienki zasuwają w mini i krótkich skarpetkach.
Z trzeciej strony mówimy o ludziach podsypiających sobie w drodze ze szkoły i do, wykończonych nauką/pracą i takie tam. Jak masz wycieńczony organizm to lekko cię przewieje i leżysz.

A z czwartej i najważniejszej, narrativum, Anfan, narrativum. Jakbyś nie dostał po deszczu gorączki, to jaki motyw miałaby ta cycata cizia, żeby do ciebie przyjść, zmienić ci okład, ugotować pożywny rosołek i posprzątać mieszkanie? Po deszczu MUSISZ się rozchorować choć trochę, tak jak co roku ludzie zupełnie zapominają o twoich urodzinach i co roku jesteś totalnie zaskoczony, że robią ci przyjęcie niespodziankę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 18, 2008, 06:46:26 pm
A to oczywiście prawda, że zarówno w anime jak i nie tylko najpierw się robi jakąś scenę i sytuację(np moknięcie na deszczu) żeby potem mieć pretekst do innej(opieka dziewczyny nad chłopakiem i odwrotnie). I normalnie można takie coś zrozumieć, ale w chwilami już się robi to zbyt głupie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 18, 2008, 06:57:09 pm
tak
Zastanawiam się czy się domyśliłaś że było to pytanie retoryczne gdyż odpowiedź jest oczywista i brzmi nie. Chciałaś sobie zażartować czy naprawdę tak myślisz ?

żartowałam, żartowałam, anfanie. Czasem lubię Cię podrażnić. Przecież wiem, że takie numery z grypą 39.9 gorączki po jednym zmoknięciu to przesada, szczególnie, że moknięcie w letnim deszczu to sama przyjemność i nigdy nie skończyła sie u mnie nawet katarem :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 18, 2008, 07:01:24 pm
Mówisz? Mnie jak raz złapało w środku lata, to potem przez pół roku sypiałam na siedząco z powodu kataru.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Czerwiec 18, 2008, 07:13:19 pm
Ta cizia i przyjęcia niespodzianki to chyba tylko w łagodniejszym klimacie, gdzie bakterie nie wymierają od zimna i rzucają się ludziom na mózgi kreując w ich głowach takie pomysły ;]
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 18, 2008, 08:54:44 pm
Ech szkoda że narrativum tylko w świecie dysku działa (boż to przeca realny alternatywny świat... przynajmniej ja w to wierze xD)... gdyby działało i u nas to bym poznał już całą masę niekoniecznie może cycatych ale ciź z tego czy innego powodu... No ale niektóre Animcowe akcje mają sens... ostatnio odsypiając w autobusie (tak ja tam śpie...) obudziłem się na tyłeczku jakiejś studentki.. ja siedziałem ona stała obok, cóż pretensji nie miała ale może dlatego iż wyprostowasz7y się dalej udawałem śpiącego ^^
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 18, 2008, 09:08:13 pm
Cytuj
Zastanawiam się czy się domyśliłaś że było to pytanie retoryczne gdyż odpowiedź jest oczywista i brzmi nie. Chciałaś sobie zażartować czy naprawdę tak myślisz ?
Odniosłem wrażenie ze szysz odpowiedziała na to:
Cytuj
Może naucz się trochę więcej odpisywać i uzasadniaj swoje zdanie.
Specjalnie pisząc tylko "tak" by zrobic ci na złośc..., czego raczej nie załapałeś... Mogę sieoczywiście mylic bo z dziewczynami nigdy nic nie wiadomo.
Cytuj
Czy to prawda że jak w lecie przy ciepłej pogodzie przejdziesz się po deszczu bez parasola to na drugi dzień będziesz miał(a) wysoką gorączkę jak to w anime bywa ?
To zdanie było tylko pretekstem, narysowac schemat??

Cytuj
No ale niektóre Animcowe akcje mają sens... ostatnio odsypiając w autobusie (tak ja tam śpie...) obudziłem się na tyłeczku jakiejś studentki.. ja siedziałem ona stała obok, cóż pretensji nie miała ale może dlatego iż wyprostowasz7y się dalej udawałem śpiącego ^^
To było zachowawcze postępowanie ale myslę że trzeba było to inaczej rozegrac zaryzykowac trochę, to mogła byc twoja przyszła żona a tak szansa przeszła koło nosa...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 18, 2008, 09:16:01 pm
Cytuj
No ale niektóre Animcowe akcje mają sens... ostatnio odsypiając w autobusie (tak ja tam śpie...) obudziłem się na tyłeczku jakiejś studentki.. ja siedziałem ona stała obok, cóż pretensji nie miała ale może dlatego iż wyprostowasz7y się dalej udawałem śpiącego ^^
To było zachowawcze postępowanie ale myslę że trzeba było to inaczej rozegrac zaryzykowac trochę, to mogła byc twoja przyszła żona a tak szansa przeszła koło nosa...

No tak mi podpowiadał imperatyw narracyjny... jednakże jak mówię niestety tutaj to nie świat dysku ;). I szczerze nie lubię ryzykować... ryzykuje tylko wtedy kiedy wiem iż na 80% się uda albo mam opcje "load game" xD.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 19, 2008, 06:52:39 am
Frey Ikari robisz się coraz dziwniejszy i nawet nie rozumiesz co się do ciebie mówi jak również co jest do kogo napisane. Zastanów się jeszcze raz bo zdanie napisane do ciebie ty zrozumiałeś że jest do kogoś innego.
Te twoje powyższe cytaty.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 19, 2008, 06:51:12 pm
Cytuj
Frey Ikari robisz się coraz dziwniejszy i nawet nie rozumiesz co się do ciebie mówi jak również co jest do kogo napisane.
Eee, tam pustosłowie..., masz jakieś dowody tej zbrodni??
Cytuj
Zastanów się jeszcze raz bo zdanie napisane do ciebie ty zrozumiałeś że jest do kogoś innego.
Byc nie może! :shock: Jednak będę się upierał przy swoim że wszystko dobrze zinterpretowałem. :roll:


No dobra a ja mam poważny temat:
Dlaczego japończycy nie wydają gier visual novel za granicą??
Powiedzmy sobie wprost to jest błąd, a na dodatek nie zwracają na to uwagi. Tyle ciekawych gier wychodzi ale tylko na japnię. Gdyby wydali je dalej to by tylko jeszcze zarobili a tak to jedynie można torrenty trzaskac, czyzby nie stac ich było na tłumaczy jap->ang?? Nie dam wiary w to a z mojej własnej obserwacji jasno wynika ze "straty" (trudno pisac o stratach skoro i tak nie wydają ale co tam)jakie majaz tego tytułu wcale za małe nie są bo zainteresowanie visual novel nie jest znowu takie małe. No dobra wiem że może nie będzie takiej sprzedaży jak na całą japonię, ale lepiej zarobic niż nie, no chyba że to tak specjalnie za friko...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Czerwiec 19, 2008, 07:24:17 pm
Nie wiem, czy dobry wątek wybrałam, ale chciałam się z wami podzielić dzisiejszą sytuacją, bardzo niszową w swoim kontekście  :lol:. Otóż mamy z Żółwiem (inaczej zwanym Małżem) zwyczaj oglądania jakiegoś odcinka anime podczas codziennej konsumpcji obiadu. Obecnie na tapecie są: "Himitsu: the revelation" (nasz "number one"), "Kurenai" i ta seria o nurkującym dziadku (nigdy nie pamiętam tytułu).
No i Żółw włącza kompa, sprawdza odcinki, i po chwili woła do mnie rozpaczliwie: "Co oglądamy, jak nie mamy mózgów?!"
 :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Czerwiec 19, 2008, 07:31:09 pm
Cytuj
Dlaczego japończycy nie wydają gier visual novel za granicą??
Bo nikt inny nie jest w stanie wytrzymać gier, w których nie ma grania
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 19, 2008, 07:44:54 pm
Oczywiście podstawowy warunek to ładne spolszczenie gry bo gra po angielsku czy japońsku jest bezużyteczna jeśli mam wydać pieniądze. Za darmo to nie będę narzekał, że jest po japońsku lub angielsku, ale żebym wydał ewentualnie pieniądze to musi być po polsku.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Czerwiec 19, 2008, 07:58:11 pm
moze dlatego ze Japonia pod pewnymi wzgledami dalej jest zamnieta w sobie?
co do gier tego typu to sporo jest naprawde naprawde fajnych  :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 19, 2008, 08:47:00 pm
Cytuj
Bo nikt inny nie jest w stanie wytrzymać gier, w których nie ma grania
Bredzisz!! Textowki nadal są fajne, przygodowe gry się trzymają a akcji tam mniej niż w szachach.
Osobiście jestem w stanie grac dla samych CG.
Cytuj
Oczywiście podstawowy warunek to ładne spolszczenie gry bo gra po angielsku czy japońsku jest bezużyteczna jeśli mam wydać pieniądze
... A może jeszcze zanieśc do domu i zainstalowac oraz odpalic, oczywiście klikanie też jest wliczone w grę, jako bonus by sięnie przemęczac... Boże, "odrobinę poświęcenia". Teraz gram w Da Capo II extra oprawa wizualna i głosy postaci.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 19, 2008, 08:49:52 pm
Takie mam marzenie żeby niektóre najlepsze gry hentai czy anime były pięknie spolszczone, ale oprócz głosów.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Czerwiec 19, 2008, 08:54:14 pm
Cytuj
Bredzisz!! Textowki nadal są fajne, przygodowe gry się trzymają a akcji tam mniej niż w szachach.
Tyle że w przygodówkach równie ważne, a może nawet ważniejsze od dialogów i fabuły są zagadki, i to zagadki wymagające jednak trochę zastanowienia, a nie tylko wybrania jednej w oczywisty sposób słusznej odpowiedzi czy przedmiotu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 19, 2008, 09:38:18 pm
Spolszczanie czy w ogóle wydawanie visual novel  w Polsce mija się z celem. Samo nazwanie tego grą wydaje się przesadą. Wolę obejrzeć anime/przeczytać książkę lub zagrać w RTS'a czy fps'a. Kiedyś grałem w planescape tournament, świetna gra, świetne spolszczenie a tekstu było tam na prawdę sporo. Jak tak by wyglądały v-n to chętnie bym zagrał, ale to jest niemożliwe. A szkoda.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 19, 2008, 09:46:11 pm
Cytuj
Samo nazwanie tego grą wydaje się przesadą.
Innymi słowy gra=akcja..., przykre... :-?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 19, 2008, 10:54:17 pm
Frey Ikari: a postawiłem takie równanie ? Liczy się grywalność, na którą wpływa wiele czynników. V-N to taka świnka morska (nie jest morska ani świnią). Bliżej temu do książki z obrazkami w której przewracanie kartek zastąpiono klikaniem i dodano wybór czy bohater pójdzie do szkoły czy może do domu ukochanej.

edyta: Ja w większości przypadków oczekuję akcji od gier. Jak szukam ciekawej fabuły/bohaterów to sięgam po książki. Przynajmniej oczy mogą odpocząć. ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Czerwiec 20, 2008, 08:25:25 am
Moid zdaniem to co zniechęca ludzi do wydawania gier typu v-n za granicą to to, że więcej tam czytania niż akcji i to, że większość tych wydawanych w języku angielskim to w większości hentje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 20, 2008, 07:41:48 pm
Cytuj
Cytuj
Innymi słowy gra=akcja..., przykre...

Frey Ikari: a postawiłem takie równanie ?
Cytuj
edyta: Ja w większości przypadków oczekuję akcji od gier
Innymi słowy gra=akcja..., przykre...

No i sam widzisz jak dobrze zinterpretowałem twoją wypowiedź..., znam Cie lepiej niż ty sam siebie. ;-) :idea:
Cytuj
Moid zdaniem to co zniechęca ludzi do wydawania gier typu v-n za granicą to to, że więcej tam czytania niż akcji i to, że większość tych wydawanych w języku angielskim to w większości hentje
W Visual Novel jest pełno akcji tylko że o niej głownie czytasz, jesteś raczej widzem niżaktywnym uczestnikiem(tylko że wybieranie "drogi" też jest uczestnictwem). A hentai gry są dobre (Fate/stay night, Tsukihime, Shuffle...).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Czerwiec 20, 2008, 08:06:13 pm
I w tym właśnie rzecz że tego nie widzisz, a czytasz o akcji. Większość ludzi woli woli oglądać animacje lub  sami walczyć w grach. A niestety nie wszyscy mają wystarczająco dużo wyobraźni aby zobaczyć opisaną scenę  ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 21, 2008, 11:19:49 am
Dlaczego w anime/mangach/j. grach jest tyle dewiacji seksualnych? Czy to wynika z samego fakty rozpropagowania rysunku jako medium? Bo większość z tego o czym piszę jest praktycznie niemożliwe do wykreowania klasycznymi metodami (kino). Tylko czy sam fakt, że można, jest powodem wylęgu takich rzeczy jak tentacle/shota/futa (co to w ogóle za chore pomysły) czy jakieś skromne fetysze(neko, maido etc.)?

zrobiłem sobie krzywdę oglądając na próbę naście hentai (po jednym losowym epku) i teraz cierpię >_> Chyba tylko Dragon Pink dobrze mi się oglądało - cała reszta to dla większych lub mniejszych zboczeńców (mam nadzieję, że nikt się nie obraził)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 21, 2008, 11:49:53 am
Wilku Stepowy są 2 podstawowe powody czemu jest tyle dewiacji w hentai. Po pierwsze bo to wymyślili chorzy na tym punkcie Japończycy, a po drugie tu nie trzeba nikogo pytać o zgodę więc można narysować każdą bzdurę.
Obejrzyj takie hentai jakOne True Stories,Suika to polepszysz sobie trochę zdanie o hentai.
Jeśli chodzi o gry hentai to jest jeszcze więcej gier całkowicie normalnych choćby sławne EF- Fairy Tale of The Two. I w bardzo wielu grach chłopak tylko wybiera jedną dziewczynę.
Oczywiście większość to różne dewiacje ale im to się widocznie podoba.
Ogólnie głupie jest to że chyba prawie niemożliwe jest spotkać hentai gdzie jest seks z miłości.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 21, 2008, 11:54:41 am
Ok, wiem, że Japońce mają bzika na punkcie seksu i ten temat ma w ich kulturze całkiem inny statut niż w naszej. Teraz pytanie: dlaczego tak jest?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 21, 2008, 11:57:53 am
Ok, wiem, że Japońce mają bzika na punkcie seksu i ten temat ma w ich kulturze całkiem inny statut niż w naszej. Teraz pytanie: dlaczego tak jest?
Bo nie są katolikami.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 21, 2008, 01:19:22 pm
Ok, wiem, że Japońce mają bzika na punkcie seksu i ten temat ma w ich kulturze całkiem inny statut niż w naszej. Teraz pytanie: dlaczego tak jest?
Bo nie są katolikami.


Tylko oni nie są ? Dlaczego w takim razie takie dzieła nie powstają tam gdzie nie ma chrześcijaństwa ?

Co do bzika na punkcie seksu, to chyba na anime.com.pl był artykuł że rzadko się kochają w ciągu roku.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Czerwiec 21, 2008, 02:21:22 pm
Ok, wiem, że Japońce mają bzika na punkcie seksu i ten temat ma w ich kulturze całkiem inny statut niż w naszej. Teraz pytanie: dlaczego tak jest?
Bo nie są katolikami.
jak to nie? czesc z nich jest przeciez... :roll: moze mniejszosc ale jest
tia tez widzialem podobny artykol,jakis czas temu ale jednak
pracoholicy jedni
tworza sobie gierki jako substytut :P [to takie moje przemyslenie nie warto sie tym sugerowac]
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Czerwiec 21, 2008, 02:37:19 pm
Dla mnie to jest dziwny naród.

Jak można podniecać się i w ogóle mieć poduszkę wielkości normalnego człowieka, tylko po to aby się do niej przytulać. I jeszcze aby tego było mało to jeszcze musi być z jakimś wizerunkiem najlepiej mangowej postaci _-_

Nie mówiąc już o stosach ich zboczeń i fetyszy z masą hentajowych gierek na czele. Ile tego tam wychodzi to ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić.

Nie wiem po co robić sobie takie substytuty, bo japońce się przecież w tym specjalizują jak można mieć żywego człowieka.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 21, 2008, 02:43:23 pm
Chłopy - jak Was czytam to mi ręce opadają  :-? Co tak tych biednych Japończyków wyzywacie od dewiantów. Przejdź się jeden z drugim do najbliższego kiosku i popatrz ile pornograficznych wydawnict na półkach leży. I to nie tylko "normalna" pornografia. Często mi się rzucają w oczy jakieś Markizy (bodajże), których zawartości mogę się jedynie domyślać, ale jak przez kioskową szybę widzę takie opisy na okładce jak "c...a pragnie szczypiec" czy "kaktus w d..ie" to wolę prawdziwości swych domysłów nie sprawdzać. Jeszcze raz powtarzam - czego wymagacie od produkcji pornograficznych - czy to realistycznych czy rysunkowych? Jak ktoś jest wegetarianinem to czemu w restauracji zamawia krwistego steka, a potem psioczy, że on mięsa nie jada :-?
Rozumiem, że chcecie pornografii z klasą, ale Wam podobnych jest tak mało, że producentom się to nie opłaca. W pornografii robią ludzie nastawieni na szybki zysk. Ci mający większe aspiracje realizują się w normalnym kinie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 21, 2008, 03:17:45 pm
W żadnym kiosku nie widziałem futa, shota ani tentacli. Nie wiem też gdzie poza Japonią takie produkcje dają szybki zysk.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 21, 2008, 04:42:11 pm
Bo to, co polskich dewiantów rajcuje, to japońskich dawno znudziło, a gdy naszych rodzimych tentacle itp. zaczną rajcować, to japończycy już będą mieli coś nowego. Polska z Japonią przegrywa na każdym froncie - pornograficznym także  :doubt:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 21, 2008, 08:21:25 pm
Polska z Japonią przegrywa na każdym froncie - pornograficznym także  :doubt:
I żywieniowym najwyraźniej. Pornografia pornografią, ale ludzie muszą tam mieć bzika na punkcie jedzenia. Nie każdy główny bohater musi być erotomanem, za to każdy żre na potęgę, nawet jeśli jest samiczką - poza bohaterem Photona, ale on też by jadł, gdyby mu pozwolili... (nawet w modnym ostatnio Death Note postacie charakteryzują się tym,że jedna wsuwa tylko i wyłącznie jabłka, jedna chipsy, jedna słodycze, jedna czekoladę a jedna prawdopodobnie swoje zabawki) Która inna nacja robi z żarcia gry komputerowe, plastikowe makiety, bohaterów komiksów i dowód odwagi w dodatku?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Czerwiec 21, 2008, 08:34:59 pm
Ja sądzę, że Japońcy tak mają dlatego, że u nich jest dość surowa kultura, coś na kształt wiktoriańskiej Anglii. Deprywacja pożądań i ich tłumienie powoduje, że pod ich czachami gotują się najdziksze pomysły. A że umieją je w ładny sposób przenieść na nośniki danych, to mają taką kulturę, jaką mają.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 21, 2008, 08:38:12 pm
Zjedzenie pająka jest chyba dowodem odwagi wśród ludzi "nieskażonych" cywilizacją i jakimkolwiek postępem, ale pewności nie mam. Z resztą większe problemy mają w USA, raju fast foodów. ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 22, 2008, 07:48:01 am
Japończycy w fantazjowaniu są chyba najlepsi, ale beznadziejne jest ich życie seksualne na co dzień.
Mówi się, że to z powodu przepracowania. Czy Japończycy w ogóle biorą urlopy ?
I jak pisałem wcześniej to właśnie religia ma duży wpływ na znacznie większą swobodę seksualną gdyż nie mają takich ograniczeń, a dlaczego nie w innych krajach bo przecież jeszcze pieniądze muszą być do tego i umiejętności.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 22, 2008, 08:17:14 am
Czy Japończycy w ogóle biorą urlopy ?
Biorą. Z drugiej strony przeczytałam to w książce kwalifikującej się pod fantasy. ;-)
Cytuj
I jak pisałem wcześniej to właśnie religia ma duży wpływ na znacznie większą swobodę seksualną gdyż nie mają takich ograniczeń, a dlaczego nie w innych krajach bo przecież jeszcze pieniądze muszą być do tego i umiejętności.
O, dzięki, na to nie wpadłam. Religia mogłaby tłumaczyć też tę obsesję jedzeniową - nam wolno było wcinać mięcho, im nie...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 22, 2008, 08:21:28 am
Nic nie mówiłem o jedzeniu ale na przykładzie wielu krajów wiadomo że ma to wpływ.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Czerwiec 22, 2008, 08:26:32 am
Cytuj
Mówi się, że to z powodu przepracowania. Czy Japończycy w ogóle biorą urlopy ?
slyszalem ze jak ich pracodawca zmusi  :badgrin:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 22, 2008, 08:33:50 am
Gdzieś czytałem że mają 2 dni na rok ale to chyba nie prawda ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Czerwiec 22, 2008, 09:00:50 am
Chyba nie. Gdzieś czytałam,że wliczając wszystkie święta, jakieś trzydzieści pięć. Jak pracujesz w sobotę/niedzielę to masz za to dodatkowy dzień.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 22, 2008, 09:08:08 am
Ministerstwo Pracy od jakiś 20 lat dąży do zwiększenia czasu wolnego pracowników, ale i tak średnio im to idzie, bo praca sama w sobie jest tam nawet większą wartością niż w krajach luterańskich. Statystyczny pracownik w Japonii nie wykorzystuje wszystkich przysługujących mu dni płatnego urlopu i nie wiem jak to jest tam rozliczane (czy mogą mu wypłacić ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop w trakcie trwania umowy) Tam się teraz sporo zmieniło i na dobrą sprawę nie wiem w jakim zakresie. Rynek pracy zrobił się dużo bardziej kapitalistyczny niż korporacyjny.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 22, 2008, 12:43:47 pm
Spytałem Znajomego, Który pracuje w Sapporo jak to wygląda. No więc:

Cytuj
Bylo swiatowo przecietnie, czyli 18 godzin, ale po ostatniej fali krytyki, ze za malo (he he, na szczescie nie znaja trendow) zrobili 5 tygodni.(...)A jesli chodzi o godziny pracy to zajrzyj na Nationmaster - statystki zdradzaja dosc wyraznie, ze japonskie przepracowanie to dobry kit :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 22, 2008, 01:33:50 pm
Pomęcz go, to może opisze sytuację trochę szerzej (choćby swojego sektora). Ja niestety opieram się o wiedzy sprzed 10ciu lat i to jeszcze o sektorze korporacyjnym, więc daleko jej do kompletności. Dobrze uaktualnić to trochę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 22, 2008, 03:46:49 pm
Nie podoba mi się w anime to że prawie zawsze oni tworzą odcinki w myśleniu tygodniowym zamiast w formie kontynuacji.
Głupi są dlatego bo przykładowo dany odcinek kończy się w jakimś ważnym momencie i często w następnym odcinku nagle wszystko znika i ewentualnie (chociaż i tak zawsze) pokazują to co się wydarzyło dopiero po jakimś czasie a i tak najczęściej ogólnie.
Dlaczego takie maja głupie metody żeby kończyć odcinek wtedy kiedy coś się ciekawego wydarzy a potem nie raczą tego bezpośrednio dokończyć.
Powinna być bezpośrednia kontynuacja od momentu kiedy się zakończył ostatni odcinek, a nie zachowują się jak idioci i następny odcinek jakby już nie był bezpośrednią kontynuacją.
Najgorsze są anime takiego rodzaju że pod koniec danego odcinka(gdzieś 2 minuty przed końcem) zaczyna się jakaś walka i za chwilę koniec anime, a w następnym odcinku już nie ma kontynuacji tej walki.
Za takie coś to anime ma u mnie słabą ocenę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 22, 2008, 04:04:55 pm
Oglądnij byle jaki serial z byle jakiego kraju a będziesz miał to samo (jeśli chodzi o popularnie zwanego cliffhangera)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 22, 2008, 04:09:34 pm
Bzdury piszesz chociaż spodziewałem się takiej reakcji.
Obejrzyj jakieś głupie polskie czy zagraniczne telenowele i zauważ że w następnym odcinku zawsze jest bezpośrednia kontynuacja.
A może po prostu nie zrozumiałeś o czym mówię.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 22, 2008, 04:31:01 pm
Eh, chyba łapie o co Ci chodzi, ale jakoś nie zwracałem na to nigdy uwagi. Nie pamiętam też gdzie takie coś było. Wymienisz jakieś tytuły?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 22, 2008, 05:14:22 pm
To dotyczy większości anime tylko na to się już nie zwraca uwagi bo po prostu tak tam jest.
To chyba na zasadzie że skoro odcinek jest co tydzień to po co robić bezpośrednią kontynuację.
Mai Hime, Otome, Seirei no Moribito, KimiKiss pure.
Oczywiście nie dotyczy to przecież każdego odcinka, ale niektórych.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Czerwiec 22, 2008, 07:12:21 pm
Chodzi ci o coś takiego iż np:
Rozpoczyna się walka a tu koniec. W następnym odcinku mamy coś jakby dzień później a walka jest pokazana gdzieś tak w połowie bo np bohaterowie o niej sobie rozmawiają?
Jeżeli tak to mi osobiście to nie przeszkadza a nawet to lubię... zresztą bardzo lubię "zaburzenia chronologii" takie jak mamy np w Haruhi... czy w Kill Bill'u (choć to akurat film ;)) ale tam to wygląda troszkę inaczej (ale o ile jest dobrze rozwiązane to strzał w 10 IMO np Haruhi na prawdę dobrze ogląda się w ten sposób i o dziwo biegając od jednego końca do drugiego "skali czasowej" jest to przedstawione tak iż ciągle wiemy o co chodzi i co się dzieje... czy raczej dowiadujemy się w trakcie...).
Natomiast jeżeli mówisz o czymś takim iż o danej akcji w ogóle nie ma nawet wspomnienia, tak jakby się nigdy nie wydarzyła to z takim czymś się nie spotkałem...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 22, 2008, 08:48:15 pm
Cytuj
Nie podoba mi się w anime to że prawie zawsze oni tworzą odcinki w myśleniu tygodniowym zamiast w formie kontynuacji.
Wiesz w anime jest tak że odcinkow standardowo jest teraz 12 czasmi zdarza się więcej a akcja jest rozpisana na dłużej bo jest niemożliwe by co dzień coś się działo, anime to nie telenowele to jest historia rozłożona na z miesiąc i więcej więc pomysl ile odcinkow by tego potrzebowali i po pewnym czasi mogło by się ludziom znudzic. Wyjątkiem są wersje anime z gier gdzie przewaznie 1 odcinke to 1 dzień ale to nie jest zasada (School days, Fate/stay night, Tsukihime).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 23, 2008, 04:41:56 am
Bo widzisz anfan, nielinearność fabuły to wyższa szkoła jazdy jest, przeznaczona dla ludzi z IQ powyżej 100, a takich w Japonii sporo. Możesz darować sobie oglądanie Pulp Fiction, jeśli kiedyś sięgniesz po filmy aktorskie. To jak z obrazami Picassa - dla prostaka to tylko bohomazy - trzeba reprezentować pewien poziom inetektualny, by zrozumieć jak genialne to dzieła sztuki ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 23, 2008, 06:42:18 am
Hamtaro666 twoje prostackie zachowanie już aż się nudne stało. Sądzisz że ty niby masz jakieś większe IQ bo jeśli tak ci się wydaje to jesteś w dużym błędzie. A poza tym PRZESTAŃ odpisywać na moje posty.
Akurat Haruhi to zły przykład gdyż podobała mi ta nie kolejność odcinków, ale to było wszystko celowo zamierzone i udało się bardzo dobrze.
Natomiast to że w większości anime nie ma tej kontynuacji to jest jakaś głupota.
Ale prawdę mówiąc to przeszkadza tylko wtedy jeśli coś ważnego się dzieje pod koniec danego odcinka a w następnym ucinają to i akcję przenoszą już trochę dalej. Tego jakoś nie lubię.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Czerwiec 23, 2008, 07:20:52 am
a wiecie, że mnie to też wkurza? tak jakby zakładali, że przez tydzień człowiek zapomni o tych emocjach, które pobudzili na końcu odcinak poprzedniego. Bohater/bohaterka mówi coś ważnego na koniec, jakieś takie "to juz koniec", "kocham cię" albo inne rewelacje, scena konczy się tym, że druga osoba patrzy zaskoczona czy zaszokowana, muzyka, koniec odcinka, a w następnym odcinku mamy zwykły everyday life, bohaterowie łażą, gadają, potem co najwyżej mamy flashbacka w głowie bohatera, który też nie pokazuje co było dalej. Niby co, dziewczyna rzuca "kocham cię", a potem spokojnie rozchodzą sie do domów, ona nie czeka na odpowiedź czy co? wkurza mnie to, że bohater potem przez pięć odcinków o tym myśli, rozważa, zastanawia się, jakby nie mógł tego załatwić na miejscu. Czasem mam wrażenie, że japońska młodzież nic nie potrafi zrobić ze swoimi uczuciami bez pół roku namysłu.

Dlatego takie serie jak Lovely Complex mi się podobają - dziewczyna wie, co czuje, chłopak tego nie czuje i jej to mówi - nie, zeby miał generalnie coś przeciwko niej, ale nie potrafi o niej myśleć inaczej jak o koleżance. Bach. Można? Można. Wbrew pozorom to nie jest końcówka długaśnej serii, tylko sam początek. najcudowniejsze jest ogladanie jak to uczucie się w nim rodzi, bo Riza jest uparta :D

Albo KareKano - boaterowie są ze sobą od pierwszych paru odcinków i nie trzeba dramatycznych scen na dachu o zachodzie słońca. Można? Można.

zdecydowanie wolę, jak odcinki są logiczną kontynuacją jeden po drugim, chyba, że zaburzona chronologia jest celowa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 23, 2008, 09:17:00 am
Jakoś KareKano nie mogłem obejrzeć więc po 7 odcinkach je porzuciłem. Sposób prowadzenia fabuły był strasznie denerwujący a postacie niesympatyczne.
Nie wiem czy tak zawsze jest, ale bezpośrednia kontynuacja jest chyba zawsze w długich anime(tasiemce).
Poza tym jeśli dana akcja czy wątek jest rozpisany na jeden odcinek(a w krótkich anime tak jest) to wtedy nie ma co bezpośrednio kontynuować. Bo ja nie lubię po prostu jak coś ważnego się wydarza dopiero pod koniec odcinka, a w następnym akcja się przenosi gdzie indziej.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Domino76 w Czerwiec 23, 2008, 01:28:24 pm
Tasiemcowe animce (szczególnie te bitewne) mają z kolei cechę, która mnie wkurza maksymalnie. W takim "One Piece" szczególnie często to stosują - odcinek kończy się dramatycznym momentem, np. bohater podnosi się po wielkim laniu i kumuluje siły do kontrataku. A w następnym odcinku, zamiast kontynuacji, akcja niejako cofa się, i kolejny raz oglądamy jak bohater zbiera manto. I dopiero po 10 minutach "doganiamy" faktyczną fabułę, której zostaje na raptem drugie tyle minut  :roll: :-X. Ja wiem, że to chodzi o oszczędność właśnie, ale odbywa się to kosztem nerwów widza.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Czerwiec 23, 2008, 03:07:24 pm
A znacie taką zasadę: "Popyt rodzi podaż" ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 23, 2008, 06:41:06 pm
Tasiemcowe animce (szczególnie te bitewne) mają z kolei cechę, która mnie wkurza maksymalnie. W takim "One Piece" szczególnie często to stosują - odcinek kończy się dramatycznym momentem, np. bohater podnosi się po wielkim laniu i kumuluje siły do kontrataku. A w następnym odcinku, zamiast kontynuacji, akcja niejako cofa się, i kolejny raz oglądamy jak bohater zbiera manto. I dopiero po 10 minutach "doganiamy" faktyczną fabułę, której zostaje na raptem drugie tyle minut  :roll: :-X. Ja wiem, że to chodzi o oszczędność właśnie, ale odbywa się to kosztem nerwów widza.
A co to za problem skoro zawsze można przewinąć jeśli jest dokładnie to samo ? Gorzej jak odwrotnie robią czyli że pomijają niektóre rzeczy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 23, 2008, 07:21:47 pm
Cytuj
Natomiast to że w większości anime nie ma tej kontynuacji to jest jakaś głupota.
zasadniczo to nie wiem bo nigdy mi to nie przeszkadzało... :neutral:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Czerwiec 23, 2008, 08:06:23 pm
Mnie też nigdy nie przeszkadzał brak bezpośredniej kontynuacji. Dużo gorsza jest sytuacja o której wspomniała Domino76, denerwowało mnie to szczególnie na początku Naruto.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Czerwiec 23, 2008, 08:19:23 pm
no i ja preferuje jednak prowadzenie fabuły w stylu Lovely Complex czy ParaKissa, niż pokazywanie chłopakowi majtek jednego dnia, a drugiego powrót do jedzenia śniadania z kolesiem i rozmawiania o dupie maryni podczas gdy jedno z tych bohaterów rozpływa się ze szczęścia bo może być blisko tego drugiego...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 24, 2008, 09:01:57 am
Nie wiem czy to wiecie, ale ja oglądałem program gdzie mówili, że większość anime jest tanich w produkcji gdyż jest ograniczana ilość klatek na sekundę. Łatwo to zauważyć że zazwyczaj wszystko jest takie wolne, spokojne a dopiero podczas akcji staje się żywsze gdyż właśnie wtedy zwiększa się ilość klatek na sekundę. To niby jest głównym powodem dlaczego anime są mało kosztowne.
Właśnie te ograniczenia ruchu postaci, że w tych tańszych po prostu ludzie wokół(przechodnie itp) stoją w miejscu bo starają się żeby było jak najwięcej statycznych scen bo to jest tanie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 24, 2008, 09:18:20 am
Masa jest chwytów stosowanych w tzw. "lazy animation" - dla mnie to zmora straszliwa, ale takie są prawa rynku. Starczy porównać sobie serię TV, OAV i film kinowy. Ładnie widać różnicę. Niestety większość tego co oglądamy to serie TV, w których jadą po kosztach. Nawet w moim ukochanym GitS SAC 2nd GiG jest to widoczne :/
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 24, 2008, 09:32:33 am
Tylko jest jeszcze druga strona medalu, że często te oavki a szczególnie filmy powstałe po serii TV są niewypałem więc co z tego że będą lepiej wyglądały i nic poza tym ?
W takim wypadku dużo lepsza jest nawet zubożona wizualnie seria tv niż to samo lub gorsze z lepszą jakością w filmie kinowym, oav albo jakaś marna kontynuacja. Nawet jeśli oav i film są osobną produkcją to i tak wygląd nie zastąpi fabuły,muzyki, która choćby w przypadku Saikano OAV było dużo gorsza od serii TV.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Czerwiec 24, 2008, 01:18:53 pm
jakbyście w przeliczeniu dostawali 1300 złotych miesięcznie za rysowanie 8 klatek na jedną sekundę to też byście się opierdalali, bo takie są zarobki rysownika do anime. zresztą ja się nie dziwie, porysowac to wszystko, pokolorować, pofotografować, zmontować, to jest naprawdę ogromny kawał roboty, z której kasa się nie zwraca.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 24, 2008, 01:24:43 pm
jakbyście w przeliczeniu dostawali 1300 złotych miesięcznie

Chcesz powiedzieć, że to płaca rysownika w Japonii? Gdy średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw wynosi po przeliczeniu 6 tysięcy* a lepiej płatna praca w administracji po przeliczeniu to jakieś 19 tysięcy złotych? Średnia emerytura to jakieś 4 tysiące złotych** i to ledwo starcza na przeżycie.

*płaca jest taka niska, bo jest to płaca średnia, a coraz więcej osób pracuje na niepełny etat
**dane z 2007 roku
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 24, 2008, 01:39:09 pm
Ale chyba nie opłaca się im robić drogich anime ? Bo poniesione koszta mogą się nie zwrócić szczególnie jeśli jakieś drogie efekty specjalne(3D) dodają.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 24, 2008, 01:49:38 pm
Nie zdziwiłbym się gdyby teraz efekty 3D były tańsze od normalnej animacji.
A co do kosztów. Taki Ghost in the Shell: Stand Alone Complex - Solid State Society trwający 105 minut kosztował ponad 3 miliony dolarów.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Czerwiec 24, 2008, 02:33:07 pm
Samurai 7 głównie przez efekty 3D tyle kosztował(te wybuchy).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Czerwiec 24, 2008, 03:52:12 pm
tak, chce powiedziec ze 1300 złotych to przeliczenie średniej płacy na stanowisku rysownika anime. Szczególnie że tam rozlicza się za ilość narysowanych stron, a tych za wiele w ciągu miesiąca jedna osoba nie jest w stanie narysować Zresztą już od dawna studia zlecają rysowanie dla Koreańczyków i Filipińczyków, a ostatnio także dla Chińczyków, Wietnamczyków czy innych "bratnich narodów", bo tak poprostu wychodzi taniej. Nawet na chwilę obecną można zauważyć przenoszenie całej produkcji do tych krajów, bo wszystko oprócz dobrego podłożenia głosu na dobrą sprawe można zrobić za granicą i to o wiele taniej niż w samej japonii.

Co do użycia 3d - dla wielu studiów jest napewno bardzo wygodne, pozwalając skrócić pracę nad jednym odcinkiem nawet o 1/3, a to oznacza znaczne obniżenie kosztów. Wmontowanie kilkusekundowych sekwencji zrobionych w 3d do animacji zrobionej tradycyjnie to jest pryszcz. Tak samo jak zmontowanie tych sekwencji jezeli ma sie odpowiednia ekipe robiaca modele, planujaca oswietlenie i posiada sie mocną farmę renderującą(zestaw kilku komputerów odpowiedzialnych za wygenerowanie sceny łącząc modele, ruch modeli, teksturowanie modeli, dokonywanie obliczeń kolorystycznych na modelach etc etc etc). Zauważyliście że obecnie prawie wszystkie sceny, w którym samochód wchodzi w zakręt lub wyprzedza inny samochód są praktycznie robione w upośledzonych, stylizowanych na 2D animacjach 3D ? Ale to tylko ułamek, bo scena taka zdarza się raz na kilkanaście odcinków, pamiętacie Nodame Cantabile ? Przecież tam wszystkie zbliżenia na grę na instrumencie zostały też wykonywane w technologii 3D, gdyż o wiele łatwiej animuje się "marionetkę" przesuwajac tylko stawy po osi pianina czy fletu niż rysowanie tego ręcznie i zgranie z tempem utworu. Bardzo wygodne jest również do przedstawiania architektury lub głębi, ale pewnie sami na to zwracacie uwagę gdy coś oglądacie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Czerwiec 24, 2008, 04:01:19 pm
No to więcej się zarobi w Japonii rozwożąc żarcie po szkole niż rysując anime na cały etat Oo Bo byle uczeń pracując gdzieś na pół etatu jest w stanie wyciągnąć, w przeliczeniu, około 2 tysięcy zł.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Czerwiec 24, 2008, 04:18:38 pm
tak, chce powiedziec ze 1300 złotych to przeliczenie średniej płacy na stanowisku rysownika anime.
Z całym szacunkiem, ale... gdzieś ty to usłyszał. Jakieś źródła tej informacji?

Może te 1300zł to w przeliczeniu zarabia jakiś Wietnamczyk (u siebie w kraju), bo nie ma bata żeby tyle zarabiał - w Japonii! - ktokolwiek (na pełnym etacie)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Czerwiec 24, 2008, 06:58:39 pm
Mnie też jakoś nie chce Siewierzy że 1300zł się tam zarabia bo to nawet u nas to jest za mało... :doubt:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Czerwiec 24, 2008, 07:26:21 pm
Na wykładzie o tej tematyce w Centrum Manggha prowadzonym przez Yutakę Kamadę z Computer Graphics Animation Contest. Była całkiem spora prelekcja na temat etapów powstawania anime zanim przeszedł do właściwego tematu czyli CG Anime. Oczywiście wcześniej zarobki były wyższe, ale jak zaczęto ciąć koszta to sprowadzono to do tego poziomu, że w japonii przestało się to poprostu opłacać.
Tytuł: Kolor włosów
Wiadomość wysłana przez: MaDeR w Lipiec 01, 2008, 10:44:52 pm
Może to drobiazg, ale tak się od daawna zastanawiałem, czemu często w anime królują nienaturalne kolory włosów? Zielony, niebieski, różowy, cholera wie jaki jeszcze... czy to tylko artystyczny wymysł (a bo paniena czy chłopczyk będzie lepiej wyglądał/a), czy tez coś głębszego w  tym jest?
Tytuł: Odp: Kolor włosów
Wiadomość wysłana przez: Kainti w Lipiec 01, 2008, 10:52:56 pm
Moim zdaniem raczej kompleksy, ze wszyscy japonczycy maja czarne wlosy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Lipiec 01, 2008, 10:59:43 pm
Sposób na rozróżnienie postaci. Przecież wiadomo, że wszyscy Azjaci są identyczni, więc jakoś trzeba oznaczyć postacie, tym bardziej w anime.
Tytuł: Odp: Kolor włosów
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 02, 2008, 07:43:16 am
Może to drobiazg, ale tak się od daawna zastanawiałem, czemu często w anime królują nienaturalne kolory włosów? Zielony, niebieski, różowy, cholera wie jaki jeszcze... czy to tylko artystyczny wymysł (a bo paniena czy chłopczyk będzie lepiej wyglądał/a), czy tez coś głębszego w  tym jest?
Przecież anime-manga ma być kolorowe więc co w tym dziwnego ?
Są co prawda anime z naturalnym kolorem włosów ale to rzadkość.
To tak samo jakbyś się zapytał czemu japończycy w anime wyglądają inaczej niż w rzeczywistości ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Lipiec 06, 2008, 12:00:48 am
Anfan, to był naprawdę dobry post. Jeszcze parę miesięcy temu wszyscy rzuciliby się, żeby ci wytłumaczyć, że nie masz racji. Z prowokacją nic nie jest źle, odpowiednio skonstruowana, z obowiązkowym elementem powodującym opad rąk. Niestety, wszyscy już mają dość i nawet twoje wspaniałe umiejętności nie zmuszą ich do zaangażowania się w kłótnię. Wobec takiego obrotu sprawy cieszę się, że postanowiłeś uderzyć na dziewicze grunty ot. Powodzenia, mistrzu!
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 06, 2008, 07:34:00 am
Dziwna prowokacja z twojej strony i jeszcze jakaś opóźniona o kilka dni.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Lipiec 06, 2008, 01:48:49 pm
Ja rozumiem, że nie możesz odpowiedzieć wprost, żeby nie zniszczyć przykrywki, ale uznaję to za zapewnienie o nadchodzących wielkich czynach.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Krova w Lipiec 06, 2008, 02:01:52 pm
Ci z GGK tylko trollują i trollują  :roll:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszeq w Lipiec 06, 2008, 10:02:39 pm
ja dodam tylko że w KLASYCZNEJ budowie przeciętnego japończyka czerń ich włosów przybiera niebieski odcień. uprzedzając pytanie skąd to się wzięło : ano na świecie istnieją zboczeńcy co gromadzą takie informacje łącznie z występującymi kolorami tęczówek, strefami porostu włosów, dokładnymi wymierzeniami czaszki itp pierdołami dla rysowników którzy potrzebują jakiegoś dokładnego wzorca żeby tworzyć pokręcone obrazy w stylu 3 malezyjczyków i indonezyjczyk nad martwym filipińczykiem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Lipiec 08, 2008, 09:38:18 pm
różne kolory włosów są rysowane z tego samego powodu dla którego biusty bohaterek są jędrne i sprężyste przy wadze 10 kilo bez stanika. Z tego samego powodu, dla którego ninja skaczą piętnaście metrów w górę a katany przecinają betonowe wsporniki mostów. Z tego samego powodu, dla którego małe moe o smutnych oczach umierają w produkcjach studia Kay a bisze są anorektyczne.

BO MOŻNA.

Zastanawianie się nad takimi rzeczami to jak zastanawianie się, dlaczego Picasso rysował kwadratowe krowy, a w Deszczowej piosence zbudowali całą ulicę tylko po to, zeby sobie facet potuptał w deszczu, który miał ładnie równo padać.

BO MOŻNA.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Lipiec 08, 2008, 09:41:12 pm
BO MOŻNA.
Zasadniczo jest to odpowiedź na sens istnienia ;). Dlatego niestety jest mało satysfakcjonująca :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Lipiec 08, 2008, 10:08:26 pm
Wystarczy popatrzec na Visual Key  Rock bandow w Japoni by miec odpowiedź na to czemu w anime są np. seledynowe włosy. W japoni od tłumu trzeba się odrożniac, a nie ta monotonia garnituru, monotonia zycia, praca dom praca.  ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 08, 2008, 10:30:09 pm
biusty bohaterek są jędrne i sprężyste przy wadze 10 kilo bez stanika.
Szczególnie w hentai to widać. To właśnie świadczy o tym że narysować można każdą głupotę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 09, 2008, 06:51:14 am
Przed chwilą wywaliłem stąd dwa posty, ale swój apel kieruję szczególnie do osoby, która napisała pierwszy post: radzę skończyć z zaczepkami i wycieczkami osobistymi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 09, 2008, 01:09:26 pm
Tak ostatnio mnie tknęło, że relatywnie często spotykam się w różnych produkcjach z imieniem "Zero". Co Japończycy mają z nadawaniem postaciom takiego imienia? Czy "zero" ma u nich jakieś dodatkowe znaczenie niż w naszym języku/kulturze? Czy może jest to jedynie fonetyczny zapis słowa, które u nich znaczy całkiem co innego?

I ktoś już wspominał tu o jedzeniu, ale i mi rzuciło sie w oczy, że postacie często przywiązują niezmierną uwagę do jedzenia, jego przyrządzenia, albo po prostu żarcie jest dla nich głównym powodem by cokolwiek zrobić. Jakaś trauma głodu w kulturze czy co?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Lipiec 09, 2008, 01:59:44 pm
Mis ię to jedynie z tym kojarzy :D
Cytuj
Mitsubishi A6M Reisen (popularna nazwa "Zero", w kodzie amerykańskim "Zeke") – podstawowy typ samolotu myśliwskiego Cesarskiej Japońskiej Marynarki Wojennej w okresie drugiej wojny światowej, jeden z najlepszych myśliwców początkowego okresu wojny.
Właściwą nazwą japońską samolotu jest Reisen - skrót od Rei-shiki k anjō sentōki - "Myśliwiec pokładowy Typ 0". Cyfra 0 oznaczała końcówkę roku, w którym samolot wprowadzono do produkcji. Oficjalnym amerykańskim oznaczeniem kodowym było imię Zeke (lub Hamp dla Modelu 32), jednakże znacznie większą popularność zdobyło angielskie tłumaczenie nazwy japońskiej, czyli Zero. Stało się ono popularne do tego stopnia, że także w Japonii spotyka się hybrydowe oznaczenie Zero-sen.
Choć wątpię aby istniał jakiś związek ;)... BTW lube ten samolot, jeden z moich ulubionych okresu WWII.
Choć być może jakiś związek jest z racji tej iż ten samolot to legenda :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Lipiec 09, 2008, 05:50:01 pm
Ciekawe, ale sam raczej wiele postaci o o imieniu "Zero" nie spotkałem... :-?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Lipiec 09, 2008, 08:00:31 pm
A jak się niby "Rei" tłumaczy? ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Lipiec 09, 2008, 08:16:04 pm
Z jedzeniem to nie tyle denerwujące jest że oddają mu cześć tylko jedzą np 10 talerzy, jak np Songo z DB
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 09, 2008, 08:32:00 pm
A jak się niby "Rei" tłumaczy? ;)
Z tego co widziałam kopiąc o imionach sailorek, na jakieś dwadzieścia różnych sposobów poczynając od ostryg na zimnie kończąc.^^

Cytuj
Z jedzeniem to nie tyle denerwujące jest że oddają mu cześć tylko jedzą np 10 talerzy, jak np Songo z DB
Jak widać autorzy podzielają zdanie starszych pań - jeśli ktoś ma być dobrą i szczerą osobą, to i jeść musi umieć dobrze. Niejadki są podejrzane. I mają za mało energii na głównobohaterstwo.
Z własnego poletka dodam, że w 90% yaoi strona obojętna/oziębła/nieśmiała gotuje i to nawet nieźle, zaś ta aktywnie działająca na rzecz zaistnienia związku najwyżej włosy nad kuchenką potrafi sobie podpalić. I to niezależnie od podziału na seme/uke.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 09, 2008, 09:23:07 pm
A jak się niby "Rei" tłumaczy? ;)
Rei to znaczy dusza.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Lipiec 09, 2008, 09:24:58 pm
Można to też przetłumaczyć jako "Zero", "pustka" i takie tam :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Lipiec 09, 2008, 09:44:10 pm
Mnie zero kojarzy się z Wing Zero, wszystko przez Hypera i powtarzaną kilka razy kinówkę gundama
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 09, 2008, 09:52:55 pm
Można to też przetłumaczyć jako "Zero", "pustka" i takie tam :)
No nie wiem bo dusza najbardziej pasuje i najlepiej brzmi.
Szczególnie do tych Rei które znam z anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 09, 2008, 09:58:08 pm
No nie wiem bo dusza najbardziej pasuje i najlepiej brzmi.
Szczególnie do tych Rei które znam z anime.
To zobacz, jak się imię każdej/każdego pisze i będziesz wiedział.^^
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 09, 2008, 10:46:57 pm
W przypadku Sailor Moon Rei Hino tłumaczy się jako ognista dusza.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 09, 2008, 10:55:30 pm
Owszem, tak samo jak imię Basia oznacza takie szare ciciki, co się wiosną na drzewach pokazują. Brzmi tak samo, pisze się inaczej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 09, 2008, 11:14:32 pm
Bądź tak miłe i wyjaśnij mi dokładnie swoje bzdurki które piszesz na forum ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 04:56:19 am
Skoro nie znasz dobrze nawet angielskiego to co się mądrzysz przy japońskim?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 06:18:38 am
Poszczególne słowa to co innego.
A angielski znam całkiem dobrze.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 06:38:18 am
To dlaczego nie zrozumiałeś analogii przedstawionej przez Beryl?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 06:54:36 am
To były zwykłe bzdurki i mi się nie spodobały.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 07:07:36 am
Co jest bzdurą? To, że w jeżyku japońskim jest sporo słów, które wymawia się tak samo a inaczej się pisze?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Lipiec 10, 2008, 07:18:32 am
W jednym z odcinków South Park'a była sytuacja w której człowiek schudł dzięki aides (pomocnikom) i chciał żeby każdy miał swojego pomocnika/asystenta. Problem że brzmi to jak aids, a aids for everyone nie jest chwytliwym hasłem.
Mieli też problemy z odróżnieniem nazwy morskich ludzi z ... czymś innym, wolę nie pisać z czym ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 07:23:24 am
Co jest bzdurą? To, że w jeżyku japońskim jest sporo słów, które wymawia się tak samo a inaczej się pisze?
A co to ma do rzeczy. Ja mówiłem tylko o Rei co znaczy. Oczywiście że są również podobne tłumaczenia gdyż to nie jest jedyne lecz ja temu nigdzie nie zaprzeczałem, a podałem tylko przykład tłumaczenia które dobrze pasuje do tych dwóch Rei.
Przecież jak nadają postaci w anime imię Rei to nie tak bez powodu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 07:33:16 am
Pewnie, jak komuś w polskim filmie dadzą Marek na imię to też nie bez powodu hyhy

A na poważnie. Rei nie oznacza duszy na tej samej zasadzie jak Basia nie oznacza kwiatów wierzby. Tylko brzmienie jest podobne, a i tak w j. jap. 'rei' przypomina jedno z wielu słów na określenie "duszy" i powiem szczerze, że nawet nie wiem o jaką dokładnie duszę chodzi. Bo dusza to dla przykładu 'tama' bądź 'sōru' - w zależności od kontekstu.
U nas 'dusza' jest używana do mówienia tak o metafizycznej duszy w kontekście religijnym jak i w kontekście charakteru etc. Na podobnej zasadzie my na śnieg mówimy "śnieg" a Eskimosi mają na niego ileś-tam określeń.

Czy Ty naprawdę nie potrafisz tak banalnych rzeczy domyśleć się sam i trzeba Ci za każdym razem tłumaczyć jak przedszkolakowi?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 10, 2008, 07:41:58 am
Cytuj
Przecież jak nadają postaci w anime imię Rei to nie tak bez powodu.
Może to jest po prostu ładne i popularne imię?

Cytuj
Oczywiście że są również podobne tłumaczenia gdyż to nie jest jedyne lecz ja temu nigdzie nie zaprzeczałem, a podałem tylko przykład tłumaczenia które dobrze pasuje do tych dwóch Rei.
Aw, a ktoś, kto jej nie lubi będzie tłumaczył to jako "marsjańską ostrygę" i to też będzie dobrze w takim razie.
9/10 sailorek ma imiona i nazwiska nawiązujące do nazw rodzinnych planet i będące w jakiś sposób żarcikami - z tym, że to nigdy tego nie możesz nazwać dosłownym tłumaczeniem, tylko zawsze dowcipem opartym na podobnym brzmieniu słów. W tym zapisie, jaki jest u panny Hino to po prostu imię jest, o ile mi wiadomo.


Jak juz jesteśmy w temacie - skąd własciwie wziął się motyw bohatera w masce ciepiącego różami?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 07:49:15 am
Hino może być ognista bo Hi to ogień.
Widzę że wilczek znowu coś mi wmawia że ja nie rozumiem. Może moją winą jest to że nie napisałem że są to potoczne tłumaczenia.
I proponuje przed napisaniem czegoś znaleźć tłumaczenia imion postaci występujących w anime i przyrównać je do tego co oni tam robią.
To zobaczycie że to nie są przypadkowe imiona tylko specjalnie dopasowane do danej funkcji w anime.
Wielokrotnie przy oglądaniu anime imiona się powtarzały w zależności od funkcji jaką pełni dana postać.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 10, 2008, 07:59:32 am
I proponuje przed napisaniem czegoś znaleźć tłumaczenia imion postaci występujących w anime i przyrównać je do tego co oni tam robią.
Chodzi o Sailorki? Hn, przypuszczam,że akurat na tym polu to większą wiedzę akurat mam ja.^^ I takie wyciąganie wniosków na podstawie lewych tłumaczeń... jak sobie przypomnę "Siostrzenicę Chronosa", to tylko poturlać się mogę.

A Rei w Marsie to "duch", "zero", "ostryga" czy nawiązanie do Rei Hino według ciebie? A w "Urusei Yatsura"?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 08:06:30 am
Rei Hino-ognista dusza w SM.
Sailorki to mały przykład przecież to występuje w większości anime.
Imiona są tworzone pod dany charakter czy wygląd postaci jak również funkcję którą ona pełni.
Czy to tak ciężko zrozumieć ?
Każdy kto obejrzał więcej niż kilkanaście anime łatwo to zauważy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 08:11:36 am
"Ognista dusza" to chyba wymysł jakiś polskich fanów (fanek?) uknuty na podstawie ataków Rei (Fire Soul a potem Fire Soul Bird) więc weź się nie ośmieszaj Afnan, bo Rei wtedy krzycz "Akuryō Taisan" a nie swoje imię.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 10, 2008, 08:14:21 am
Imiona są tworzone pod dany charakter czy wygląd postaci jak również funkcję którą ona pełni.
Czy to tak ciężko zrozumieć ?
Ależ nikt nie przeczy. Sama tak robię jak coś popełniam.
Z tym, że autor czasami może mieć na myśli coś innego niż ty. Żeby daleko nie odjeżdzać: "Sailor Lead Crow" - dla wielu "Sailor Red Crow", bo w końcu jest czerwona, a pisze się tak samo...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 08:19:22 am
Wilku Stepowy no weź się nie ośmieszaj i zrozum choć to. W potocznym tłumaczeniu właśnie to pasuje najlepiej.
Tak chyba pisali w Kawaii a możesz być pewien że oni więcej wiedzą od ciebie.
I zaklęcie to osobna sprawa więc nie wmawiaj sobie tego że to od zaklęcia.
Co do tych imion to każdy łatwo zauważy te podobieństwa charakterologiczne w zależności od imion.
Beryl chyba też.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 10, 2008, 08:26:59 am
Tak chyba pisali w Kawaii a możesz być pewien że oni więcej wiedzą od ciebie.
Nie. W Kawaii tak pisano, ale pisano też, że Fish Eye jest samiczką, Seiya ma na imię Seiya i takie inne kwiatki. Więc akurat tam byłabym ostrożna, chyba, że to było coś pisane przez Ferebiego (my hero @_@)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 08:31:52 am
A od kiedy to Kawaii jest nieomylne? Przecież to piszą zwykli ludzie.

"Akuryō Taisan" = "fire soul" = "ognista dusza"
- to jest atak Rei. Zaprzeczasz faktom? Uh, biedne fakty.

Dodatkowo nigdzie w źródłach angielskich Rei Hino (ang. Raye Hino) nie zostało przetłumaczone na "fire soul".

Rei Hino =/= ognista dusza. To zwykły zabieg kosmetyczny polskich tłumaczy, dla "klimatu", by imię po polsku dobrze oddawało naturę Rei, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 08:35:08 am
Co ty mi wciskasz znowu to zaklęcie. Pisałem już że to nie dosłowne tłumaczenie lecz na pewno prawdziwe.
Do Rei z NGE też świetnie pasuje i na pewno do wielu innych też.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rei_Hino
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 08:35:49 am
Wciskam Ci fakty. Boli bo nie pasuje to tego co sobie ubzdurałeś?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 08:38:17 am
Sam sobie ubzdurałeś coś i się przy tym upierasz. Zobacz ten link co ci podałem to przekonasz się że Rei Hino oznacza ognista dusza.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Lipiec 10, 2008, 08:44:03 am
Cytuj
"Akuryō Taisan"
Ja bym się nie założyła. :D Jak dla mnie to raczej coś w stylu "Nie chciałeś jadła, napoju? Zostawże nas w pokoju. A kysz, a kysz!"

Jakby "Rei Hino" inaczej napisać, to faktycznie byłaby "Ognista dusza", tu ma Anfan rację. Tak samo, jak gdyby inaczej napisać imię Usagi, byłby ksieżycowy króliczek. Niemniej imię Ami z przyjacielem wody już zupełnie nic wspólnego nie ma. Nawet wymowy.

Na Wikipedii tez są bzdury, Anfan. Lepiej sięgnij do jakich stron, które zajmują się sailorkami na poważnie. Ot, choćby tej
http://www.genvid.com/diesgaudii/articles/npf/index.html
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 08:51:28 am
My bad, bo to rzeczywiście oznacza przeganianie potwora ogniem czy coś w tym guście :p

Niemniej Rei Hino z "ognistą duszą" ma wspólnego tyle co Basia z "catkin" w kontekście poprawnie, ale nie w rzeczywistości. I na dobrą sprawę nie wiemy ile w tym zamiaru autora a ile przypadkowej gry słów, bo nie ma konsekwencji w imionach sailorek. Szczególnie, że Rei nawet w japońskiej wersji drze się (chyba od drugiego sezonu z angielszczyli jej atak) "Fire Soul" gdy atakuje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 09:12:03 am
Ognista dusza to Rei Hino i nikt nie może powiedzieć że to nie prawda.
Bym musiał sobie zapisywać tłumaczenia innych imion z anime bo pamiętam że tego było sporo lecz najlepiej się pamięta w trakcie oglądania.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 09:25:20 am
Ja mówię, że to nieprawda :p

Nigdzie poza źródłami polskimi nie zostało to tak przetłumaczone (nikt nie pokusił się o tłumaczenie i ja się temu wcale nie dziwię). Czy to naprawdę do Ciebie nie dociera? Przeczytaj artykuł wrzucony przez Beryl. Może w końcu zrozumiesz, co oznacza jej imię dosłownie, co rozumieją przez nie Japończycy w potocznym znaczeniu i do ilu słów ma podobne brzmienie.

Przetłumaczenie tak, a nie inaczej, na polski to tylko zabieg fabularny, by nadać przekładowi klimat (poza tym "ogniste pole" choć poprawniejsze gorzej brzmi od "ognistej duszy") Zresztą poprawniej byłby "dusza ognia", a nie "ognista dusza" - niby mała różnica a jednak nie to samo.

Japoński jest bardzo skomplikowanym językiem jeśli chodzi o znaczenia i nie przyjmuj betonowych założeń tylko i wyłącznie na podstawie tłumaczenia na język polski stworzonego przez Bóg wie kogo.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 10:43:35 am
A ty znowu swoje. Czy ja pisałem że to możliwe jedyne tłumaczenie ?
Jedynie ty takie bzdury piszesz jakbyś był jakimś znawcą i wmawiasz mi, że czegoś nie rozumiem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Lipiec 10, 2008, 10:45:52 am
Wilkowi chodzi o to,że to nie jest tłumaczenie tylko "fantazja na temat" polskiego autora tłumaczenia serii.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 10, 2008, 10:57:23 am
Bo jej imię oznacza dosłownie Rei Fire Field. Rei brzmi podobnie do spirit pisanego kanji, a Rei Hino pisane katakana brzmi podobnie do Rei of fire.

Stąd tłumaczenie jej imienia jako Spirit of fire, a stąd dusza ognia, jest w jakiejś mierze poprawne, ale nie można się upierać, że jest właściwe.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Lipiec 10, 2008, 07:41:24 pm
Cytuj
Uh, biedne fakty
Fakty to taki brukowiec gdzie są zamieszczane rozne ciekawawostki i skandale. :badgrin: :lol: ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 10, 2008, 09:08:04 pm
Fakty to taki brukowiec gdzie są zamieszczane rozne ciekawawostki i skandale. :badgrin: :lol: ;-)
Nie Fakty tylko Fakt.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Lipiec 10, 2008, 09:19:58 pm
Cytuj
A od kiedy to Kawaii jest nieomylne? Przecież to piszą zwykli ludzie.
Zwykli? Kto był w mieszkaniu Mr.Jedi'ego, albo zna go osobiście przestaje używać słowa "zwykły".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: MaDeR w Lipiec 11, 2008, 05:20:06 pm
Ech, dopiero teraz tu zajrzałem. Po pierwsze, nie wiem, czy odpowiedź "bo można" jest najlepsza, bo mi się interesująco kojarzy (z Sandmana, ten psychotyczny pokurcz co z przydrożnego baru zrobił orgiastyczne piekło chorego obłędu - tak właśnie Sandmanowi uzasadnił swoje zabawy). ;) Wracając do włosów - czytałem swego czasu teksty wielce mundre, co twierdziły i przypisywały temu jakieś głębokie znaczenie. Choć niekiedy można uznać, że kolor jest symboliczny i pasuje do niektórych osób w niektórych anime, to w ich większości, mam wrażenie, że został dany postaci wedle kaprysu projektanta.

Ostatnia myśl:  za kilkadziesiąt lat takie anime może opisywać rzeczywistość, przynajmniej jeśli chodzi o kolor włosów. Mały, tani (kilka kilodolców) genmod i masz naturalnie zielone włosy. :D

Najostatniejsza myśl: przeciętna animowa dziewczyna w rzeczywistości by chyba wyglądała jak pokraka, potworek przedrzeźniający cechy występujące u małych dzieci. Brrrr... choć i tak nic nie przebije Real Simpsona... http://bp2.blogger.com/_8tYhjRqm9wo/R-KrxEf-aaI/AAAAAAAAAEY/qXAa3n-vHqQ/s1600-h/realhomer.jpg (http://bp2.blogger.com/_8tYhjRqm9wo/R-KrxEf-aaI/AAAAAAAAAEY/qXAa3n-vHqQ/s1600-h/realhomer.jpg) :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 31, 2008, 01:04:12 pm
tanuki.pl <cut>

Przecież jak ja tam chwilami spojrzę na niektóre recenzje to takie plugastwo jest nie do zniesienia.
I przyznajcie że trzeba być idiotą żeby recenzować anime z gatunku, którego się nienawidzi ?
No bo przecież przed recenzją ogólnie wiadomo jakie to anime i co zawiera więc to jest bez sensu.
Mam nadzieję że tamta strona przestanie istnieć lub jakiś haker ją unieruchomi.
PS;
Ja nikogo nie obrażam gdyż to tylko ogólne stwierdzenia więc nikt nie może tego brać do siebie.


obrażasz i to poważnie. Nie będę tolerował wyzywania od kretynów i tym podobnych odzywek. Chcesz wyrazić swoją dezaprobatę dla serwisu - proszę bardzo, ale kulturalnie. W
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Lipiec 31, 2008, 01:17:52 pm
Ugh... on znowu swoje...
Anyway ja ma zgoła inne pytanie...
Zawsze traktowałem to jako zabieg fabularny ale coraz częściej to widzę i stąd moja ciekawość...
Chodzi o motyw mieszkających samotnie uczniów. Zazwyczaj liceum... i nie o takich którzy to po prostu wyprowadzili się z domu i można domyślać iż dalej przez rodzinę są utrzymywani ale takich którzy owej rodziny w ogóle nie posiadają...
Ostatnio widzę to często... osobniki takie koniecznie w wieku co najmniej licealnym czasami z młodszym rodzeństwem mieszkają sobie same. Najśmieszniejsze jest to iż nie zarabiają na siebie (owszem często dorabiają ale po 1sze na pewno by się z tego nie utrzymały po 2gie nawet oglądając Anime ma się wrażenie iż jest to traktowane jako dorabianie... nie główny środek utrzymania). Dalej przypuszczam iż jest to po prostu zabieg fabularny ale zacząłem się zastanawiać czy porostu w Japonii wcześniej wypuszczają z sierocińców i na czas nauki szkolnej państwo miesiąc w miesiąc wykłada jakąś zapomogę czy może jeszcze co innego...?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 31, 2008, 01:22:59 pm
1. rodzice są często przeszkodą dla poprowadzenia fabuły.
2. bohater jest taki biedny, bo bez rodziców, a zarazem taki zaradny, bo sobie radzi. Czy to nie fajne?

Szczerze, to totalnie nie wiem jak tam jest z sierocińcami, ale mieszkanie samemu w wieku licealnym nie jest tam czymś dziwnym, a bohaterowie zazwyczaj mają jakiś wujków/ciotki etc.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 31, 2008, 01:27:30 pm
Takie mieszkanie może być fajne. Jak mieszkają sami bez rodziców to wtedy do haremówek pasuje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Lipiec 31, 2008, 01:46:10 pm
1. rodzice są często przeszkodą dla poprowadzenia fabuły.
2. bohater jest taki biedny, bo bez rodziców, a zarazem taki zaradny, bo sobie radzi. Czy to nie fajne?

Szczerze, to totalnie nie wiem jak tam jest z sierocińcami, ale mieszkanie samemu w wieku licealnym nie jest tam czymś dziwnym, a bohaterowie zazwyczaj mają jakiś wujków/ciotki etc.

Takie mieszkanie może być fajne. Jak mieszkają sami bez rodziców to wtedy do haremówek pasuje.


To jest oczywista oczywistość. Ja bardziej pytam się o to czy i jakie posiada to odzwierciedlenie w rzeczywistości i jak praktycznie wygląda sprawa sierot w japonii... Oczywiście można założyć iż w takim wypadku utrzymuje je bliska rodzina (właśnie ciotki wujkowie). Ja skłaniam się jednak do myślenia iż jakiegoś realnego odzwierciedlenia to nie posiada... ale czy mam rację? Jak mówię pytam o sieroty bo to iż uczniowie często mieszkają z dala od rodziców w wieku licealnym jest zrozumiałe... tym bardziej iż w Japonii ukończenie poważanej szkoły często jest kluczowe dla dalszej kariery a taka blisko wcale nie musi się znajdować ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 31, 2008, 01:50:15 pm
Nie wiem, skłaniam się jednak ku twierdzeniu, że to chwyt dla dramatyzmu, bo nie słyszałem nigdy o jakiejś większej liczbie sierot w Japonii (coś by mi się o uszy obiło).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 31, 2008, 01:51:32 pm
Wilk Stepowy jak oceniasz obiektywność recenzji na tanuki ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 31, 2008, 02:00:08 pm
Nie mam zamiaru rozmawiać na ten temat, bo już takie dysputy były prowadzone i nie chce mi się powtarzać.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Lipiec 31, 2008, 02:09:01 pm
obiektywne to są urządzenia miernicze, opinie ludzi zawsze są bardziej/mniej subiektywne
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 31, 2008, 02:55:07 pm
Nie mam zamiaru rozmawiać na ten temat, bo już takie dysputy były prowadzone i nie chce mi się powtarzać.
To proszę powiedz gdzie były prowadzone ? To z chęcią o tym porozmawiam.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 31, 2008, 04:15:44 pm
Sam w tej rozmowie uczestniczyłeś, bo z kim jak nie z Tobą można na temat tanuki rozmawiać >_> Zegarmistrz bodajże wtedy też się wypowiadał. Nie, nie chce mi się tego szukać.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Lipiec 31, 2008, 06:15:36 pm
Tamto się nie liczy. Sądziłem że to coś większego, a nie kilka słów na krzyż.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Lipiec 31, 2008, 06:32:50 pm
Siedem stron co najmniej... ale jak tam sobie chcesz.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Lipiec 31, 2008, 07:42:07 pm
Cytat: wiki
Recenzja to krytyczne lub pozytywne omówienie utworu artystycznego lub naukowego, którego celem jest poddanie ocenie wartości tego dzieła w oparciu o powszechnie przyjęte kryteria, lub w sposób czysto subiektywny

Nie będzie tu rozmów o obiektywności recenzji, bo to tak, jakby gadać o chłodzie na słońcu. Stwierdzenie "obiektywna recenzja" to oksymoron.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 09:07:14 am
Sądzicie że do jakiego stopnia japońska szkoła ingeruje w POZASZKOLNE życie swoich uczniów ? Mam na myśli że grożą im różne konsekwencje w szkole za zachowanie poza szkołą NAWET jeśli były nieumyślne.
Nie sądzicie że to conajmniej idiotyczne ?
To wynika z oglądania anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 01, 2008, 09:20:55 am
Dlaczego idiotyczne? Tam szkoła ma również za zadanie wychowywać i organizować czas pozaszkolny uczniów, a nie jedynie ograniczyć się do przekazywania wiedzy. Jak na ich warunki (rodzice mają mocno ograniczony czas, a często nawet nie mieszkają z dziećmi) to bardzo mądre rozwiązanie i twierdzenie inaczej jest idiotyczne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 09:42:29 am
No właśnie że głupie to rozwiązanie gdyż bardzo ograniczające WOLNOŚĆ no chyba że ty jesteś zwolennikiem takich praktyk.
A co to ma być. Uczniowie są własnością szkoły ?
Szkoła ma ich uczyć i ewentualnie jak ma możliwości wychowywać, ale w szkole a nie się wtrącać do innych spraw.
Jeśli uczeń sprawia problemy to można porozmawiać z jego rodzicami.
Bardzo mi się podobało anime o życiu studentów w Japonii. Tam to już jest całkowicie inaczej bo widzę że swoboda jest o WIELE większa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 01, 2008, 09:53:51 am
Jaką własnością? Co to za bzdurki?

Szkoła ma udzielone prawa i pełnomocnictwa, które pozwalają jej wychowywać uczniów oraz egzekwować pewne zachowania. U nas jest inaczej? Tak samo szkoła ma prawo ścigać za nadużywanie alkoholu i palenie fajek nawet poza terenem i czasem lekcyjnym. Tak samo za rozrabianie poza szkołą będziesz miał obniżone sprawowanie w szkole. A że u nas nauczycieli dużo mniej obchodzą uczniowie to nie znaczy, że nie mogłoby ich bardziej interesować i nie mogli by czegoś robić. Zeszło to wszystko na psy i tyle. No chyba że podoba Ci się to co się z dzieciakami dzieje w ostatnich latach.
A pozalekcyjne zajęcia i kluby w Japonii są dobrowolne - nikt uczniów nie zmusza, by na nie uczęszczali, sami chcą i chodzą.

Jeśli uczeń sprawia problemy to można porozmawiać z jego rodzicami.

Czytałeś Ty w ogóle dokładnie mój post? Czy tylko tak rzuciłeś okiem i od razu jakieś bzdury piszesz? Jeśli nie wiesz o co chodzi to przeczytaj ostatnie zdanie poprzedniego postu; kilka razy, jeśli trzeba.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 10:03:50 am
Sam piszesz bzdury bo jak nie ma niektórych rodziców to nie znaczy że wszystkich.
W Polsce nie można obniżyć zachowania dla ucznia w szkole za jego zachowanie poza czasem szkolnym i poza terenem szkoły.
Ja właśnie do tego zmierzam że to jest głupota.
Dlatego właśnie głupie są te szkoły ŚREDNIE w japonii a niestety takich anime jest najwięcej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 01, 2008, 10:16:40 am
W Polsce nie można obniżyć zachowania dla ucznia w szkole za jego zachowanie poza czasem szkolnym i poza terenem szkoły.

Następnym razem zapoznaj się z tematem, to unikniesz pisanie bzdur. Weź sobie pierwszy z brzegu regulamin szkoły (dowolnie jakiej: podstawowej, gimnazjum, średniej) to zobaczysz, że uczeń ma też obowiązek godnie zachowywać się poza szkołą, bo oceniana jest też jego kultura osobista i postawa społeczna. A w Polsce gdy uczeń pali, pije, puszcza się, kradnie czy robi inne rzeczy w tym stylu to jest to przez szkołę uznawane za rzeczy niegodne ucznia i godzące w wizerunek szkoły. Więc już przestań pisać głupoty.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Sierpień 01, 2008, 10:59:35 am
Sądzicie że do jakiego stopnia japońska szkoła ingeruje w POZASZKOLNE życie swoich uczniów ?
juz wczesniej  poruszales ten temat  :badgrin: :roll:
Cytuj
W Polsce nie można obniżyć zachowania dla ucznia w szkole za jego zachowanie poza czasem szkolnym i poza terenem szkoły.
a zdziwil bys sie  :roll:
Cytuj
No chyba że podoba Ci się to co się z dzieciakami dzieje w ostatnich latach

Rodzice w pracy,szkole dzieciaki nie obchodza wiec kto je ma wychowac?  :-?

Cytuj
Sam piszesz bzdury
;-)
Zawsze piszemy bzdury  :lol:

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 11:01:25 am
Ile mam jeszcze razy powtórzyć że sam piszesz głupoty ?
Z doświadczenia wiem że oceny z zachowania obniża się za zachowanie na terenie szkoły lub blisko szoły.
Jeśli robi wszystko zgodnie z prawem i regulaminem to nie ma problemu.
I najważniejsze jest to że szkoła o tym co napisałeś prawie nigdy nie wie no chyba że coś poważniejszego uczeń zrobi.
A co do tego puszczania się to w Polsce od 15 lat jest to dozwolone a jak jest w Japonii ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 01, 2008, 11:14:00 am
A co mnie obchodzą Twoje doświadczenia? Ja mówię jak jest. Nie moja sprawa, że spotkałeś się ze szkołą, którą nie obchodziło zachowanie ucznia poza jej murami.
Każdy regulamin uwzględnia zachowanie ucznia poza szkołą, a to, że trudno to skontrolować nie ma nic do rzeczy. Szkoła polska ma prawo oceniać zachowanie ucznia również na podstawie jego czynów poza szkołą i poza godzinami lekcyjnymi.
I zdecyduj się, bo nagle piszesz:
Cytuj
Jeśli robi wszystko zgodnie z prawem i regulaminem to nie ma problemu.
No pewnie że jak robi wszystko zgodnie z prawem i regulaminem to nie ma sprawy, ale jak coś zrobi niezgodnie z prawem albo niezgodnie z regulaminem to sprawowanie leci w dół. A w każdym regulaminie jaki widziałem (a widziałem kilkanaście i znam kilka szkół samemu będąc po praktykach i posiadając uprawnienia do nauczania) jak byk stoi, że uczeń ma godnie reprezentować szkołę również poza jej murami, ma zachowywać się kulturalnie etc.

EOT: już mi się znudziło walenie głową w mur Twojej ignorancji i niekompetencji.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 11:36:55 am
"uczeń ma godnie reprezentować szkołę również poza jej murami, ma zachowywać się kulturalnie"
A ty myślisz że co odkryłeś ? Ja też znam to od dawna.
Oczywiście dla ciebie to nie istotne że tego szczegółu prawie nikt nie przestrzega ?
A co to znaczy że należy zachowywać się kulturalnie i godnie. Czy to znaczy że jak 16 latka z 17 latkiem uprawia seks to zachowuje się nagannie i jak się dowie o tym szkoła to obniży im zachowanie ?
Albo jak po 23.00 będą tacy uczniowie na dworze choćby na mieście to też szkoła ma prawo obniżyć za to zachowanie ?
Czy jak kolega z koleżanką pojadą na motorze lecz niestety motor wpadnie w poślizg i się przewrócą to za to zostaną zawieszeni w szkole ?
A z podobnych tematów to nigdy nie powinno być czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa za zachowanie jednej lub kilku osób. To jest dopiero idiotyzm.
Przypomnij sobie z anime za jakie jeszcze bzdury byli karani lub zawieszani uczniowie w tych głupich japońskich szkołach ?
Ja jestem za dyscypliną ale głównie w stosunku do uczniów dokuczających innym uczniom.
Czy rozumiesz o co mi chodzi ?
 
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 01, 2008, 11:53:59 am
Tak, nieistotne, że części z tego się nie przestrzega. Chodzi o to, co szkoła może, a nie co robi. A może, wbrew temu co piszesz, dużo. Ostatnio w jednym gimnazjum w moim mieście trzy dziewczyny zostały zawieszone w prawach ucznia, bo w weekend uwaliły się totalnie w parku i wylądowały w szpitalu. Na podobnej zasadzie w mojej szkole za złapanie gdziekolwiek na paleniu leciało sprawowanie - uczeń miał zakaz palenia/picia/ćpania etc. to było uznawane za niegodne ucznia. Konsekwencjami było obniżenie sprawowania włącznie z wyrzuceniem ze szkoły.

A czy ja pisałem o uprawianiu seksu czy użyłem kolokwializmu "puszczać się"? Była nawet sprawa z sfilmowaniem jakiejś orgii na imprezie pozaszkolnej i uczniowie ponieśli konsekwencje (abstrahując od konsekwencji prawnych za rozpowszechnienie filmiku/zdjęć) A wiesz, że policja ma prawo spisać młodzież przebywającą poza domem po godz. 23? Takie dane trafiają do szkoły i to od szkoły zależy jak to rozpatrzy; jak są betony to mają święte prawo obniżyć zachowanie (vide. liceum katolickie w moim mieście, które trzyma uczniów na smyczy krótszej niż w niejednym anime). Jak się nie podoba, to zmień liceum. Co ma motor i poślizg do tematu to nie wiem, więc pominę.

A przypominam sobie za jakie bzdury i też bym cholery dostał, ale ja mówię o ogólnym wydźwięku całej akcji. Uczestnictwo szkoły w wychowywaniu dzieciaków uważam za bardzo dobrą rzecz. A u nas brak tego nie wynika z niechęci ministerstwa, ale z braku środków i zwykłego zaniedbania. W krajach skandynawskich (szczególnie w Szwecji) też masz wiele zajęć pozalekcyjnych i dużo większą kontrolę nad uczniami więc to nie tylko Japonia.

Podsumowując: tak, uważam, że sporo przypadków pokazanych w anime to nadużycia ze strony nauczycieli, ale samą idee uważam za bardzo dobrą, a nie jak Ty: za idiotyczną.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 12:25:18 pm
A czy ty wiesz że ja mówię o błahostkach ? Przecież to logiczne że za poważniejsze i umyślne przewinienia powinny być kary.
Ja mówię że jak się kara za drobne rzeczy to wtedy się to robi bardzo głupie.
Przykładowo z 5-10 % wszystkich uczniów to chuligani, którzy lubią krzywdzić innych i to właśnie tacy powinni być najbardziej zdyscylinowani, a niestety NIE SĄ.
Ostatnio stało się modne nagrywanie na komórki pewnych filmików. A konsekwencje dla takich osób są bardzo małe.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 01, 2008, 12:36:32 pm
A czy ty wiesz że ja mówię o błahostkach ?
A skąd mam wiedzieć? Nie napisałeś tego, a w myślach na szczęście nie potrafię Ci czytać.

W każdym razie bardziej mi się podoba restrykcyjne szkolnictwo w Japonii (włącznie z przegięciami) od tego co dzieje się u nas.

Ale to jest szerszy problem niż samo szkolnictwo. Głównie o rodziców chodzi - nie interesują się dzieciakami a potem są zdziwieni, że ich "kochane aniołki" coś zbroiły. Potrafią nawet udawać, że nic nie wiedzą, że nic im nikt nie mówił, i że złe zachowanie dziecka to wina nauczycieli. Znajoma nauczycielka zaczęła już z każdej rozmowy z rodzicami robić sprawozdanie, które rodzice mają podpisywać, by potem czegoś się nie wypierali.

Szczerze wolę szkolnictwo w Japonii.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Sierpień 01, 2008, 06:00:00 pm
Dlaczego idiotyczne? Tam szkoła ma również za zadanie wychowywać i organizować czas pozaszkolny uczniów, a nie jedynie ograniczyć się do przekazywania wiedzy. Jak na ich warunki (rodzice mają mocno ograniczony czas, a często nawet nie mieszkają z dziećmi) to bardzo mądre rozwiązanie i twierdzenie inaczej jest idiotyczne.

Oj wyjątkowo się z Tobą nie zgodzę, choć być może źle Cię zrozumiałem. Wychowywać dzieci powinni rodzice - czy to w Japonii, czy w Polsce czy na Madagaskarze. Szkoła nie jest od tego!!!
Jeżeli uczeń z domu rodzinnego nie wyniesie pewnych wartości moralnych, to choćbyś zatrudnił w szkole Bóg wie jakich fachowców - nie odkręcisz tego. Ja pierwsze lata podstawówki spędziłem jeszcze za PRL-u i próbowano ze mnie zrobić wzorowego komunistę, ganiano na pochody itp. Daremnie - oczywiście zawsze miałem obniżoną ocenę z zachowania.

To że wielu rodziców wychować dzieci nie potrafi jest inną kwestią. I właśnie tego faktu konsekwencją jest to o czym piszesz dalej:

A że u nas nauczycieli dużo mniej obchodzą uczniowie to nie znaczy, że nie mogłoby ich bardziej interesować i nie mogli by czegoś robić. Zeszło to wszystko na psy i tyle. No chyba że podoba Ci się to co się z dzieciakami dzieje w ostatnich latach.

Te wszystkie obrzydliwe rzeczy jak nagrywanie na komórkę molestowanych koleżanek, wrzucanie kubłów na śmieci etc. jest li i jedynie winą RODZICÓW - nie nauczycieli. Owszem możnaby zrobić tak jak postuluje anfan i wprowadzić rygor, ale to jest dopiero kompletnie bez sensu. Co uzyskamy? W szkole dzieciak będzie zachowywał się w miarę przyzwoicie, ale nie dlatego, bo mu się we łbie odmieniło, tylko ze strachu na konsekwencję. Jednak jak tylko go wypuścisz "samopas" dalej będzie "dokazywał". Żaden pedagog, choćby nie wiem jak wybitny nie zmieni w dzieciaku tego, co ów wyniósł z domu rodzinnego - żaden. Dlaczego więc w Japonii to się sprawdza? Mogę tylko podejrzewać, że ogólny poziom kultury osobistej jest po prostu o niebo wyższy niż u nas i na pewno poprzez organizowanie zajęć pozalekcyjnych po prostu uczeń nie ma czasu na te wygłupy. W sumie chyba nikt z nas nie wie jak tak naprawdę sytuacja pod tym względem w Japonii wygląda. Może za bardzo to idealizujemy.

I jeszcze jedno - wielokrotnie już udowadniano, że gdyby tym "łobuzom" zaoferować w czasie wolnym jakąkolwiek rozsądną alternatywę ciekawego spędzania czasu to te wszystkie "blokerskie" wynalazki w większości by poznikały. Nie łudzę się, że całkowicie, zawsze się jakieś oporne debile znajdą. To czego jesteśmy dziś w naszym kraju świadkiem to głównie efekt owej "nudy", bo tak naprawdę nikt nie rodzi się zły, tylko dorośli mają to w d...

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 06:42:54 pm
Hamtaro666 a zastanów się i popatrz z perspektywy krzywdzonego ucznia czy uczennicy. Dla nich również dobrze będzie jak ten śmieć by mógł zostać zabity bo najważniejsze jest ODIZOLOWANIE takich osób do reszty. Dlatego pomysł ze szkołami dla takich wyrzutków był świetny.
A jeśli tego nie wprowadzą (bo głupie PO ma chyba takie poglądy) to już samo to co pisałem czyli wprowadzić dyscyplinę w stosunku do uczniów przynajmniej w szkole było by dobre bo jak tam by się bali to zawsze coś. To jest ogromnie korzystne dla innych, a nimi samymi to nie ma co się przejmować.
Ot tak samo jak z więźniami. Czy jak morderca czy inny bandzior pójdzie do więzienia to wyjdzie lepszy ? No na pewno nie, a jedynie odwrotnie.
I czy ktoś się tym przejmuje ? Najważniejsze żeby był zamknięty. Więc tak samo z tymi w szkole.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Sierpień 01, 2008, 07:00:01 pm
Anfan - w większości przypadków o tym kto robi za "śmiecia", a kto za "ofiarę jego przemocy" decyduje przypadek - kto miał szczęście urodzić się w lepszej (nie bogatszej) rodzinie. Oczywiście masz rację - trzeba izolować, ale na litość boską nie w gettach jakimi są poprawczaki w dzisiejszym wydaniu, bo to jest bilet w jedną stronę i takimi "wykluczeniami ze stada" zniżamy się do poziomu niższych gatunków niż homo sapiens. Nikt nie zna "złotej recepty" jak sobie poradzić z tym problemem, bo i problem to o wiele bardziej skomplikowany niż sugerują to Twe proste rozwiązania. Jedno wiadomo - obecny system w naszym kraju jest daleki od ideału.

Nie czas wyborów więc o partiach nie będę się wypowiadał, w co usiłujesz nas tu wciągnąć. Jednego jestem pewien - jeśli rodzice pracując po 8 godzin przez 5 dni w tygodniu będą w stanie zapewnić godziwy byt swym rodzinom, to na pewno w wielu przypadkach wolny czas poświęcą swym pociechom. Na dzień dzisiejszy tak nie jest, ale tego z dnia na dzień nie zmienisz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zresztą i nie to forum i nie ten temat, ne?  :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Sierpień 01, 2008, 07:30:38 pm
Odniosę się do początkowego postu Anfana o szkole;

Japońskie szkoły są płatne. Szkoła jest dobra i fajna, to rodzice posyłają tam swoje pociechy i szkoła ma więcej kasy. Jak jakiś uczeń szarga dobre imię szkoły, to rodzice sobie myślą "szkoła jest zła, bo produkuje łobuzów". I tacy rodzice nie poślą swoich dzieci do takiej szkoły, poślą do takiej, gdzie łobuzów nie ma. A że w naturze grzdyli leży rozrabianie, to szkoła musi przypilnować.

Bo rodzice nie poślą dzieci do szkoły, gdzie uczeń po 22 szlaja się po mieście, gdzie smarki noszą irokezy, gdzie ktoś jeździ na motocyklu (po pewnie bandzior). Takich uczniów się eliminuje, bo nie jest to dla szkoły korzystne z punktu widzenia ekonomii.

Studia to inna para kaloszy - tam trzeba najpierw się dostać. Selekcja odbywa się na samym początku, a poza tym to nie rodzice, lecz sami studenci podejmują decyzję gdzie pójdą. Z tego też powodu panuje tam większy luz.

poza tym to nie temat do dyskusji o szkolnictwie jako takim, lecz okołomangowe rozważania, tak więc z tematem szkoły proszę na OT
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 07:50:44 pm
To co teraz napiszę jeszcze pasuje do tematu. Na studiach w Japonii jak widzę w anime ludzie nie muszą mieć mundurków co jest ogromną zaletą.
A w tych beznadziejnych szkołach średnich NAJCZĘŚCIEJ chłopcy noszą jakieś wojskowe mundurki o czarnym kolorze a dziewczyny marynarskie.
Niech ktoś mi powie dlaczego nie urozmaicają tych mundurków tak jak w anime ? Przecież w anime są takie ładne mundurki.
I jeszcze jedno. Co ciekawe w wielu szkołach podstawowych też nie ma obowiązku noszenia mundurków.
Więc dlaczego szkoła średnia się tak wyróżnia ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Sierpień 01, 2008, 08:07:57 pm
Niech ktoś mi powie dlaczego nie urozmaicają tych mundurków tak jak w anime ? Przecież w anime są takie ładne mundurki.
Ale w większości cholernie niepraktyczne, to raz. Po drugie, widziałeś może sailorki live? To, co się pięknie prezentuje na laseczkach z nogami cztery razy dłuższymi od tułowia, na żywym człowieku wygląda średnio.
Po trzecie w anime chłopaki tez mają przeważnie te czarne mundurki z kraglem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Sierpień 01, 2008, 08:18:21 pm
Selekcja odbywa się na samym początku, a poza tym to nie rodzice, lecz sami studenci podejmują decyzję gdzie pójdą.

Ile ja bym Ci dał w swoim czasie, żeby to stwierdzenie było w 100 % prawdziwe...

poza tym to nie temat do dyskusji o szkolnictwie jako takim, lecz okołomangowe rozważania, tak więc z tematem szkoły proszę na OT

Nie - tu jest temat o dyskusji o tych sprawach, ale pies z kulawą nogą tu nie zagląda i chcesz przemycić na szersze wody. Jesteś modem i możesz wszystko, ale temat Ci leży na sercu i ... Możesz wszystko...

Edit

O mundurkach powinien być odrębny dział, niekoniecznie na forum m&a.
Oto moje zdanie w tej kwestii.
Mówi się, że mundurek zabija indywidualizm. Ja uważam, że wręcz przeciwnie - pobudza, a przynajmniej w warstwie intelektualnej.
Kiedy wszyscy jesteśmy ubrani tak samo, to jedyne co może nas wyróżniać to osobowość - mimika twarzy, gestykulacja etc.
Łatwiej zmienić wdzianko niż uzyskać indywidualizm na wyższym poziomie.
Dla mnie jak 100 osób jest ubranych inaczej, a każdy zachowuje się tak samo to o wiele gorzej niż gdy 100 jednakowo odzianych osób, a każdy jest jedyny w swoim rodzaju.
Owszem ubiór może być formą uzewnętrznienia swego indywidualizmu i nawet powinien, ale dopiero jak umysł będzie świadomy i odpowiednio ukształtowany duchowo. Inaczej to tak jakbyśmy 100 jednakowych lalek barbie ubrali w inne wdzianka.

Pomysł z mundurkami był dobry, ale jak to u nas bywa za wszystko zabrono się od d...y strony. Może nawet taki młodzian powinien znienawidzieć mundurki do cna choćby były prosto od Jean-Paul Gaultier, po to by potem docenić rolę indywidualizmu choćby w kwestji ubioru.

Albo równamy do eugleny zielonej albo gdzieś wyżej...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Sierpień 01, 2008, 09:01:13 pm
Jak to nie urozmaicają mundurków, drogi Anfanie?

Ktoś zapodawał ostatnio zdjęciem z azjatyckiej szkoły, gdzie chłopaki mieli do mundurków szerokie nachy! Takie skejty a'la hiphop, kij z tym, że granatowe. Bliżej było do munduru polowego z wojska, niż do paradnego stroju ułańskiego :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 09:33:09 pm
Po pierwsze mowa tylko o Japonii a po drugie ja przecież tego nie wymyśliłem tylko przeczytałem relacje osób co były tam lub się zajmują tematem Japonii.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Sierpień 01, 2008, 09:53:41 pm
http://www.widelec.org/index.php?page2=2&site=blog&action=detail&blog_id=1734&site=blog&section=1&text=&pages=10

Ostatnie zdjęcie na drugiej stronie. To przecież japońska szkoła, nie?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 01, 2008, 11:42:59 pm
http://www.widelec.org/index.php?page2=2&site=blog&action=detail&blog_id=1734&site=blog&section=1&text=&pages=10
Ostatnie zdjęcie na drugiej stronie. To przecież japońska szkoła, nie?
To ostatnie zdjęcie na II stronie to nie jest japońska szkoła. Za ciemną cerę mają.
Najbardziej mi się podobają zdjęcia:
- 7
- 21
- 30
- 36
- 37
- 56
- 60
- 64
- 78
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Skrzydlaty w Sierpień 02, 2008, 12:14:26 am
Anfanie, ale mundurki są OK  :lol:

mi się podobają te numerki w ogóle, ale nie wiem co z nimi zrobicie, ja bym chciał moderować, bym się sam zmoderował, bo teraz ciągle używam klawisza 'delete, żeby zdanie wyglądało ładnie, choć jest takie długie

Anfanie, <3

Słuchaj, chcesz być moim chłopakiem/dziewczyną? Ja się dopasuję.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 02, 2008, 08:43:09 am
zdjęcie 37 jest fajne, chyba nawet najlepsze, tylko nie wiem jak ono ma się do nagłówka: Szaleni Azjaci
A 39 jest pokazem prawdziwej bezczelności i chamstwa  :roll:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 02, 2008, 09:45:00 am
No ale widać że pozwalała im jeśli chodzi o 39 zdjęcie. Przecież nie robili tego z ukrycia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Sierpień 02, 2008, 06:55:08 pm
Bezczelność paparazzich i chamstwo ze strony panny :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 02, 2008, 09:11:43 pm
ze strony panny to raczej nieświadomość/głupota
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 02, 2008, 09:19:34 pm
Dlaczego głupota? Rozumiem: bezwstydność, chamstwo, etc, ale dlaczego głupota? To raczej na bank pomoże jej karierze w Japonii :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 02, 2008, 09:29:20 pm
Z tym że pomoże w karierze to niekoniecznie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 02, 2008, 09:36:01 pm
To Japonia przecież, a nie Polska czy inny kraj z naszego kręgu kulturowego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Sierpień 02, 2008, 09:48:06 pm
Widać i w Japonii mają swoją Frytkę  :lol:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 02, 2008, 09:58:05 pm
Wiesz, u nas takie zdjęcia byłby sensacją, a na reporterach tak bezczelnie robiących zdjęcia wieszano by psy. Tam to norma, majtki to popularny fetysz i wszyscy są szczęśliwi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 02, 2008, 10:05:14 pm
ale żeście się uczepili, mnie bardziej chory wydaje się sweterek z robionym na drutach siusiakiem i szalik w kształcie biustu :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Sierpień 02, 2008, 10:15:02 pm
Na potwierdzenie słów Wilka
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a9b1445fe46c7c43.html
Jeśli się nie mylę to fotki z jakiegoś cosplay.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 02, 2008, 10:27:19 pm
się zlecieli, jak sępy, ale to dziecko raczej nie przez przypadek się tak ubrało, coś jak cięcie się żyletką w basenie z rekinami.

Ogólnie to nie przepadam za polskimi paparazzi/fotoreporterami szukającymi sensacji, ale jednak mogło być gorzej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 03, 2008, 07:39:48 am
Dla Ciebie gorzej, a dla Japończyka to norma, żadna sensacja i nic złego. I oczywiście, że zrobiła to specjalnie. Założę się, że wcześniej poinformowała wszystkich i zrobili z tego normalną sesję zdjęciową, a fotoreporterzy (w większości to pewnie otaku - zasługują na to określenie - a nie profesjonalni fotografowie) poprosili o pozwolenie zrobienia zdjęć. Myślisz, że jak laska podniosła by 'sukienkę' bez poinformowania otoczenia to nagle znalazłoby się wokoło niej 20(?) facetów z aparatami? :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 03, 2008, 09:14:11 am
Wilk Stepowy: Myślę że jakby ją podniosła i chwilę przytrzymała to wiele osób by się zleciało bez zapraszania, poza tym ta na zdjęciu  Ganossa'y nawet specjalnie nie musiała się trudzić podniesieniem czegokolwiek żeby bieliznę pokazać :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Sierpień 03, 2008, 09:17:48 am
Wiesz, u nas takie zdjęcia byłby sensacją, a na reporterach tak bezczelnie robiących zdjęcia wieszano by psy. Tam to norma, majtki to popularny fetysz i wszyscy są szczęśliwi.

Czyli Agnieszka Frykowska jest takim polskim mesjaszem nowoczesnej kultury w swojej dziedzinie? Taką współczesną Joann a Dar'c?  :D

Myślisz, że jak laska podniosła by 'sukienkę' bez poinformowania otoczenia to nagle znalazłoby się wokoło niej 20(?) facetów z aparatami? :)

Ja myślę, że zleciałoby się więcej. Sam chętnie bym żurawia zapuścił ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Sierpień 03, 2008, 07:12:49 pm
Cytuj
Ogólnie to nie przepadam za polskimi paparazzi/fotoreporterami szukającymi sensacji, ale jednak mogło być gorzej.

Ziemkiewicz fajnie to opisał. W Polsce nie ma prawdziwych paparazzi.
"Łatwiej niż polować na sensacje jest żyć z gwiazdami w przyjaźni, wtedy same przychodzą z materiałem do publikacji. Przychodzą, to nieodpowiednie słowo; pchają się drzwiami i oknami. Jeśli którejś piosenkarce lub aktorce umrze mamusia, sama wprasza się na łzawą sesję przy nagrobku i wywiad o swym strasznym bólu, z opisem fizjologicznych szczegółów zgonu włącznie. Jeśli dupek, z którym się w bezdennej głupocie związała obije jej gębę, ukradnie pieniądze i ucieknie z basistą przejezdnej kapeli, chętnie opowie jak tarza się z tęsknoty za nim po podłodze łazienki, gryząc w rozpaczy ręce".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 04, 2008, 04:10:13 pm
NIEMOŻLIWE. W anime  Goshuushou-sama Ninomiya-kun też była cenzura. A dostępna jest tylko wersja DTV.
http://faimworld.ovh.org/index.php?go=dvd
Zauważyliście że ostatnio nie robią anime z angielskim subem ze źródła DVD. Przez przez tych idiotów jest tylko wersja DTV dostępna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 04, 2008, 04:17:50 pm
co niemożliwe? chyba tematy pomyliłeś.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 06, 2008, 09:26:56 pm
Fajne jest to zdjęcie (z wcześniejszego linku).
(http://images33.fotosik.pl/345/1d9ab884d4d8c3a7.jpg) (http://www.fotosik.pl)

Kiedyś pisałem o tych ich mundurkach w tym temacie bo według mnie głupotą jest zmuszać uczennice żeby przez cały rok chodziły w spódniczkach.
Jeśli Japonia chce być normalnym krajem to powinni wprowadzić możliwość noszenia spodni przez dziewczyny.
A teraz można opisać tak:
Biedna japońska uczennica ubrana w mundurek szkolny z krótką spódniczką musi przedzierać się podczas śnieżycy
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Sierpień 06, 2008, 10:22:50 pm
Ty czekaj, a nie-uczennice popierniczające w sukienkach na sniegu, to ktoś zmusza do noszenia mini w zimę?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 06, 2008, 10:45:58 pm
Ty czekaj, a nie-uczennice popierniczające w sukienkach na sniegu, to ktoś zmusza do noszenia mini w zimę?

moda :) Tak samo jak odsłanianie nerek.
Ta uczennica nie wygląda jakby jakoś specjalnie cierpiała z powodu zimna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Sierpień 06, 2008, 10:57:22 pm
moda :) Tak samo jak odsłanianie nerek.
Ta uczennica nie wygląda jakby jakoś specjalnie cierpiała z powodu zimna.
Nie mi to tłumacz, tylko temu panu, co sie dziwi, że ziema się kręci...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 06, 2008, 11:02:07 pm
Kto się dziwi ?
Ale zdjęcie fajne i co to mnie obchodzi czy jej zimno czy nie ?
Chodzi o SAM FAKT takiego ubrania podczas śnieżycy ?
Rozumiecie czy dokładniej wytłumaczyć.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Sierpień 06, 2008, 11:04:50 pm
Zacznjmy od tego iż nikt nie zabrania jej noszenia grubych ciepłych rajstop.. jak i o tym iż w japonii w niektórych rejonach temparatura ledwie spada poniżej zera... ogólnie mają nieco cieplejszy klimat.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 06, 2008, 11:29:29 pm
zdjęcie fajne. Dziewczyna ładna, nóżki ma przyzwoite. Widziałam gorsze rzeczy w p[olsce, taka mini w zimę to nic dziwnego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 06, 2008, 11:29:56 pm
Zacznjmy od tego iż nikt nie zabrania jej noszenia grubych ciepłych rajstop..
To lepiej zacznijmy i skończmy na tym skoro nie wiesz co mówisz.
Bo ja czytałem co innego i że jest tak (nie wiem jak często) że trzeba uzyskać zgodę na np rajstopy.
Relacja polki której córka chodziła do japońskiej szkoły. Można znaleźć w internecie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Sierpień 06, 2008, 11:36:03 pm
Moim zdaniem jeżeli to byłby taki poważny problem to już dawno by się nim zajęto.

Zresztą pewnie w większości japońskim uczennicom to nie przeszkadza za bardzo, bo przecież w spódniczkach wyglądają tak cute, moe cokolwiek... Znając ich mentalność i  spaczenia  :roll:

Zresztą jakby tej dziewoi było tak zimno to by taka rozpięta nie chodziła...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 07, 2008, 07:47:14 am
anfan: Polacy nie byliby sobą gdyby nie przeciwstawili się krzywdzącemu ustrojowi zmuszającemu niewinne uczennice do cierpienia w zimie.  Pewnie że polakom znowu coś przeszkadza, wszystko dlatego że w Polsce jest "lepiej"
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 07, 2008, 07:53:15 am
Temat mundurków i spódniczek w zimę był już wałkowany co najmniej raz. Po co to wałkować kolejny i to w identyczny sposób?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 07, 2008, 07:58:55 am
Po co to wałkować kolejny i to w identyczny sposób?
Teraz za to zdjęcie zamieściłem. Zawsze lepiej o czymś rozmawiać jak to widać.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: haael w Sierpień 07, 2008, 02:05:53 pm
Cytuj
Jeśli Japonia chce być normalnym krajem to powinni wprowadzić możliwość noszenia spodni przez dziewczyny.
Ustawowo.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Sierpień 07, 2008, 02:21:52 pm
Pod groźbą kary śmierci.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 07, 2008, 02:49:56 pm
A prawo do noszenia spodni, obok prawa do życia, powinno być podstawą każdego cywilizowanego kraju.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 07, 2008, 02:52:56 pm
Należy wprowadzić tortury dla wszystkich opornych.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Sierpień 09, 2008, 05:35:46 pm
W końcu zaczynasz mówić z sensem, Anfan :*
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Sierpień 13, 2008, 05:34:20 pm
Osobiscie wole dziewczyny w spódniczkach... :eek: ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Sierpień 13, 2008, 06:17:25 pm
...Pewnie, spódnice są fajne i fajnie wyglądają.
Tylko że noszenie ich to(czasem)..pain on the ass, jeśli można się wyrazić.
Najlepiej, żeby jap. uczennice miały i spodnie i spódnice, i same wybierały, co chcą załoźyć sobie danego dnia :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 13, 2008, 06:41:21 pm
Najlepiej, żeby jap. uczennice miały i spodnie i spódnice, i same wybierały, co chcą załoźyć sobie danego dnia :)
Czyli popierasz mój pogląd...
Ale to chyba mało realistyczne w Japonii.
Wiem tyle że jest taka możliwość ale muszą uzyskać zawsze zgodę szkoły na zmianę stroju.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Deedlith_Anthy w Sierpień 13, 2008, 06:43:51 pm
Popieram  :D Święte słowa, anfanie!
Dziewczyny powinny mieć defaultowo możliwość wyboru. Bo potem w szpitalu się ląduje... :roll:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 13, 2008, 06:54:06 pm
Z tym szpitalem to nie przesadzaj. Jak by to było szkodliwe to pewno by to zmienili.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Sierpień 13, 2008, 07:24:32 pm
Cytuj
Z tym szpitalem to nie przesadzaj. Jak by to było szkodliwe to pewno by to zmienili.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale wydaje mnie się ze źle to co napisała zrozumiałeś..., prosimy o wyjasnienia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 14, 2008, 09:00:29 am
Oczywiście przecież ja zawsze wszystko źle rozumiem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Sierpień 14, 2008, 09:20:45 pm
Cytuj
Oczywiście przecież ja zawsze wszystko źle rozumiem.
:neutral: Napisałem że wydaje mi się że możesz sie mylic ale nie koniecznie dlatego poprosiłem o wyjasnienia... :roll: :neutral:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 15, 2008, 07:35:20 pm
gdyby śmierć z przepracowania była szkodliwa to by to zmienili :P

uwaga, podpuszczam anfana :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 16, 2008, 12:53:36 am
To nie ma nic wspólnego z tym co napisałem.
Chodziło tylko o możliwość wyboru.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 16, 2008, 02:01:20 pm
kurcze, nie dałeś się, anfan, no... jak mogłeś :)

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 17, 2008, 02:19:31 pm
Odnośnie oceny anime. Może się wydawać niektórym że stosuję cały czas wysokie oceny, ale to głównie dlatego bo nie zawsze komentuje te słabe anime. Moja punktacja ocen jest następująca w 10 stopniowej skali.
1-3 beznadziejne anime nie warte obejrzenia
3-5 można ewentualnie obejrzeć jak lubisz ten gatunek, ale i tak anime nic ciekawego nie oferuje
5-7 przeciętne anime czyli można obejrzeć, ale o żadnym zachwycie nie może być mowy. Ot po prostu taki przyjemny wypełniacz czasu.
7-9 anime znacznie powyżej przeciętnej to znaczy jedne z najlepszych produkcji danego gatunku. Anime powinno wywoływać emocje i nie może być nudne jak również powinno być sensownie skonstruowane i choćby trochę ambitne.
9-10 (czyli również 9,5) - prawdziwy hit, doskonałe anime w każdym calu czyli zarówno fabuła, muzyka jak i kreska. To wcale nie znaczy że musi być piękne wizualnie gdyż ważne żeby kreska nie powielała setek schematów jak również fabuła żeby była znacznie ciekawsza od większości.
Oczywiście można by więcej dopisać lecz to tylko nieliczne szczegóły.
Więc teraz to kategorii 1-3 mogę zaliczyć Peach girl czy He is my master oczywiście i wiele innych beznadziejnych.
Do 3-5 mogę zaliczyć np Tenjou Tenge, True Tears, Ichigo 100% TV (nie oav), Kimikiss pure rouge.
Jeśli chodzi o 5-7 to m.in będą to Kaze no Stigma,  Jigoku Shoujo 2, School days, Shounen Onmyouji, Princess Resurrection, Kannazuki no Miko, Iriya no Sora, II sezon Full Metal Panic.
7-9 to będą Elfen Lied, Kara no Kyoukai, Haruhi Suzumiya, Myself ; Yourself, Lamune, Shuffle!, Scrapped Princess, Jigoku Shoujo, Noir, Kodomo no Jikan, Clannad, Seirei no Moribito, Aishiteru ze Baby, Mai Otome, Sola, I sezon Full Metal Panic,  Bamboo Blade, Ghost Hound,  Claymore,  Death Note,Rosario to Vampire, School Rumble oba sezony
I teraz UWAGA bo anime 9-10 lecz muszę przy tym powiedzieć że to UMOWNA granica gdyż 7-9 a 9-10 często prezentują podobny poziom.
Więc 9-10 to Air, Kanon 2006, Ghost Hunt, Fate Stay Night, Tsukihime, My Hime, Serial Experiments Lain, Chobits,The Twelve Kingdoms, Shakugan no Shana I jak i II sezon, Genshiken oba sezony.
I powtarzam to tylko niektóre tytuły z tych kategorii, które mi przyszły na myśl gdyż mógłbym o wiele więcej ich powpisywać do KAŻDEJ kategorii.



Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 17, 2008, 06:31:37 pm
Przy ocenie anime używam myanimelist, łatwiej się wtedy :) 10 daję anime które ma to "coś" jak na razie były tylko dwa takie, FMP Fumoffu i Strawberry Panic. A 7 to często anime dobrze zrealizowanemu które rozmywa się jednak z moimi oczekiwaniami. Jak np F/S N (szkoda że zabrakło kilku postaci z gry + główny bohater jest idiotą), t.t. gurren lagann, najpierw widziałem  Parallel_Works w realiach fantasy, czy Ergo Proxy i Shigurui gdzie było za mało walk :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 22, 2008, 11:11:46 pm
ZAGADKA
Nie sądzicie że na tym zdjęciu jest coś nie tak ?
(http://images26.fotosik.pl/268/746ac9fec116b58d.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 24, 2008, 11:20:37 am
odpowiedź brzmi "nie, ale przez pięć minut gapiliście sie na rysowane tyłki"
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Kainti w Sierpień 24, 2008, 11:26:36 am
A jest cos zlego w gapieniu sie na rysowane tylki? ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 24, 2008, 11:34:09 am
A jednak odpowiedź brzmi tak. Przecież Shana nie ma tak dużych piersi jak na tym plakacie. :)
Ciekawe czy kiedykolwiek byście się tego domyślili.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 24, 2008, 11:50:58 am
Nie "kiedykolwiek" tylko po pierwszym spojrzeniu na rysunek. Tylko to jest tak standardowy chwyt, że niewart wspomnienia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 24, 2008, 12:06:53 pm
Istnieje coś takiego jak stanik "push up". Dzięki specjalnym wkładkom biust wydaje się większy, niż jest w rzeczywistości, a wydaje mi się, że takie płaskie tsundere loli jak Shana "mimochodem" założy taki stanik na plażę, żeby "wcale nie wydać sie bardziej sexy przy tych wszystkich wielkobiustych koleżankach".

Tylko facet mógłby zwrócić na coś takiego uwagę, każda kobieta przejdzie nad tym do porządku dziennego i nie wyda sie jej dziwnym nagłe czyjeś powiększenie biustu. to tak samo, jak faceci mają ślepą plamkę na męskie krocza (no, chyba, że mają kompleksy. zakompleksione kobiety też będą biust zauważać)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Sierpień 28, 2008, 05:19:39 am
Tak mnie zastanowiło: dlaczego większość bohaterów, którzy widzą duchy/coś innego czego nie widzi otoczenie, mają w głowie "pasażera"/inną osobowość etc. bądź komunikują się z kimś na odległość, gada na głos, jak skończeni debile ? >_> Czy to ma być element komediowy?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 28, 2008, 06:54:42 am
Może jakieś przykłady. To logiczne że jak się widzi duchy i można z nimi porozmawiać to się rozmawia.
Tylko owszem gadanie przy innych jak inne osoby nie widzą duchów i NIE wiedzą że one istnieją jest dziwne, a chwilami aż głupie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Sierpień 28, 2008, 09:21:33 am
Ja kojarzę tylko głównego bohatera Bleacha który widzi duchy, ale on nie ma "pasażera". Częściej raczej mordercy mają takiego schiza z mówieniem do wymyślonego przyjaciela. jak Dexter czy Afro Samurai. 
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Sierpień 28, 2008, 12:06:48 pm
W Shaman King też widzą duchy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Sierpień 31, 2008, 05:55:24 am
Wilku, większość ludzi w animcach gada do siebie na głos - na przykład Balsa, która jest dla mnie wzorem zdrowia psychicznego. Knurka to koszmarnie denerwuje, mnie jakoś nie razi. Uważam, że to sposób narracji, bardzo japoński (rodem z teatru). Niemniej taki Kyon z Haruhi, który bardzo dużo kwestii wypowiada w myślach jest postacią o wiele ciekawszą. I naturalną.
Nie wiem, kiedyś postacie nie ruszały ustami, a podkład "monologu wewnętrznego" miał nieco inny pogłos, żeby można sie było domyślić, o co chodzi, teraz nagminnie wszyscy gadaja do siebie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 01, 2008, 09:06:14 pm
Tak spytam z ciekawości co nie ..........bo tam dużo nie oglodam dopiero od pewnego czasu zaczełm ogarniać więcej tytułów anime bo prędzej nie miałem jakoś przekonania czy w tych typu echi np. Ikkotsuen: great gurdians  to zawsze tak jest że podział u tych panienek schodzi sie tylko do tego że mają duże, wielkie lub ogromne i zazwyczaj wielkość jakby odwzorowywała by ich siłe czy tam energie i te z ogromnymi jakby miały jakis 3 poziom i zawsze wygrywajo (wyjątek raz wygrała jakaś genialna dziewczynka)???????????????????????
(http://images34.fotosik.pl/354/0e0c6e6a4d064ed9m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0e0c6e6a4d064ed9)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Wrzesień 01, 2008, 09:20:17 pm
W ikkitousenie 99% ma przerośnięte piersi, znaczącego wpływu na siłę to nie ma, to nie db żeby zmiana koloru włosów dawała kopa :) A wygrywają,tradycyjnie, ci reprezentujący dobro
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Wrzesień 02, 2008, 06:02:51 am
myślę, że przeciętny trzynastolatek, do którego skierowane jest to anime nawet nie zwróci uwagi na to, że któraś ma większy biust niż pozostałe (chyba, że między nimi jest tsundere loli, ale wątpię. Jakby była, to Knurek by to ogladał), jako że przeciętny trzynastolatek może mieć fantazje nawet o pomarańczach :P

a różnice w biuście odwzorowują parametry OS-chanek :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 02, 2008, 03:18:06 pm
ale mnie zrównałas z 13-latkiem :P...........no wiesz co ale nic jak tak uważasz ;).........a właśnie fantazji o pomarańczach nie mam xD czy tym bardziej o mandarynkach ...............zdecydowanie wole te prawdziwe i nie fantazje a w tym przypadku realizm  ale to też tylko moje zdanie jak i twoje ..............
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Wrzesień 02, 2008, 03:24:51 pm
Rozważam obejrzenie tego anime bo całkiem ładna kreska.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Wrzesień 02, 2008, 03:54:33 pm
Mnie druga seria (Dragon Destinity) się podobała, pewnie dlatego że polubiłem Kan-u Unchou, która nie zachowywała się bezmyślnie jak Hakufu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Wrzesień 02, 2008, 05:09:25 pm
Cytuj
Tak spytam z ciekawości co nie ..........bo tam dużo nie oglodam dopiero od pewnego czasu zaczełm ogarniać więcej tytułów anime bo prędzej nie miałem jakoś przekonania czy w tych typu echi np. Ikkotsuen: great gurdians  to zawsze tak jest że podział u tych panienek schodzi sie tylko do tego że mają duże, wielkie lub ogromne i zazwyczaj wielkość jakby odwzorowywała by ich siłe czy tam energie i te z ogromnymi jakby miały jakis 3 poziom i zawsze wygrywajo (wyjątek raz wygrała jakaś genialna dziewczynka)???????????????????????
Ja tam nie wiem bo nie widziałem tego anime ale mam parę fajnych artow z tego. Piersi jakie lubię: takie co by mi dobrze w rekach lezały. xD A tak na poważnie to wilekośc piersi nie ma dla mnie specjalnego znaczenia. :idea:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Wrzesień 02, 2008, 07:38:07 pm
Cytuj
wilekośc piersi nie ma dla mnie specjalnego znaczenia
Poza tym i tak cycki w mandze i anime są płaskie :lol:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Wrzesień 02, 2008, 07:41:06 pm
Poza tym i tak cycki w mandze i anime są płaskie :lol:
No jedynie w grach hentai 3D takie nie są.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Miranda w Wrzesień 02, 2008, 07:48:24 pm
Cytat: Dread
Poza tym i tak cycki w mandze i anime są płaskie :lol:
Cytat: anfan
No jedynie w grach hentai 3D takie nie są.
A w żadnym tych trzech przypadków nie da się sprawdzić, czy "dobrze leżą w rękach" :]
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Wrzesień 02, 2008, 07:54:34 pm
No jedynie w grach hentai 3D takie nie są.

Wypukłe będą jedynie, jak masz monitor marki "Rubin".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 02, 2008, 08:00:57 pm
Cytuj
No jedynie w grach hentai 3D takie nie są.
Cytuj
Wypukłe będą jedynie, jak masz monitor marki "Rubin".
lub mając przed sobą czy w ręku przysłowiowo fantazyjną pomarańczkę wspomniano przez SZYSZKE .............
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Wrzesień 02, 2008, 08:08:47 pm
A można! (http://www.allegro.pl/item428351155_evangelion_motor_rei_hentai_figurka_miekkie_piersi.html)
Zresztą chyba ktoś to tu zamieszczał ;P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Wrzesień 02, 2008, 08:14:41 pm
Prawdziwy unikat.
Ekrany są płaskie więc nie robić z siebie nie powiem kogo.
COś kiedyś czytałem o monitorach 3D Sharpa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Wrzesień 02, 2008, 08:21:22 pm
A nie łatwiej zamiast jakiegoś wypukłego ekranu/tv 3d zainwestować w dmuchaną towarzyszkę ?  :idea:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Niuniek w Wrzesień 02, 2008, 08:50:53 pm
A w żadnym tych trzech przypadków nie da się sprawdzić, czy "dobrze leżą w rękach" :]
O to! To!
I jakaś zabawka Rei nic tutaj nie zmieni. Co jest "tru" to jest "tru" a nie "dmuchane". :D

Mi wie co dobre. Szkoda, że mieszka tak daleko.  ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Wrzesień 02, 2008, 09:46:26 pm
Co jest "tru" to jest "tru" a nie "dmuchane". :D

Tam od razu "dmuchane" (http://www.orient-doll.com/top.html) ;p
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Wrzesień 02, 2008, 11:25:09 pm
Tam od razu "dmuchane" (http://www.orient-doll.com/top.html) ;p

Przegrałeś życie, wygrałeś lalkę? Dla mnie 25kg to anorektyczna, sorki, nie biorę ;P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Wrzesień 03, 2008, 05:58:16 am
Ja tam nie wiem bo nie widziałem tego anime ale mam parę fajnych artow z tego. Piersi jakie lubię: takie co by mi dobrze w rekach lezały. xD A tak na poważnie to wilekośc piersi nie ma dla mnie specjalnego znaczenia. :idea:

bo nie musisz ich nosić na co dzień :P

tak swoją drogą, to 25 kilo niekoniecznie jest anorektyczne. Zawsze może mieć po prostu 8 lat :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Wrzesień 03, 2008, 07:26:48 am
bo nie musisz ich nosić na co dzień :P

tak swoją drogą, to 25 kilo niekoniecznie jest anorektyczne. Zawsze może mieć po prostu 8 lat :P

Jo, ale nie lubię chrzęstu łamanej miednicy :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Wrzesień 03, 2008, 07:35:58 am
Kiedyś coś czytałem o takich lalkach NATURALNYCH ROZMIARÓW ( jak prawdziwe) na onecie. Japończycy robią najlepsze takie duże lalki do SEKSU  :lol:
UWAGA bo są także wersje dla kobiet.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dreadorus Maximus w Wrzesień 03, 2008, 07:59:04 am
Ja tam wolę te żywe, ale może ja jakiś staromodny i dziwny jestem  :doubt:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hollow w Wrzesień 03, 2008, 08:42:00 am
Ja tam wolę te żywe, ale może ja jakiś staromodny i dziwny jestem  :doubt:

Wow to jeszcze jest ktoś taki  :shock: . Miło spotkać towarzysza z podobnym dziwactwem jak ja  :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Niuniek w Wrzesień 03, 2008, 11:52:12 am
Wow to jeszcze jest ktoś taki  :shock: . Miło spotkać towarzysza z podobnym dziwactwem jak ja  :D

Zgadzam się.  ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hunter Killer w Wrzesień 03, 2008, 03:03:35 pm
Ja tam wolę te żywe, ale może ja jakiś staromodny i dziwny jestem  :doubt:

Dread dziwny nie jesteś, po prostu należysz do wymierającego gatunku, podobnie jak i ja.  :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 03, 2008, 03:20:59 pm
Cytuj
Ja tam wolę te żywe, ale może ja jakiś staromodny i dziwny jestem  Doubt
Cytuj
Dread dziwny nie jesteś, po prostu należysz do wymierającego gatunku, podobnie jak i ja.  Very Happy
podpisuje sie pod tym i ja.........;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Wrzesień 03, 2008, 03:28:42 pm
Będziecie teraz wszyscy po kolei pisać, że wolicie żywe kobiety, coby przypadkiem ktoś nie pomyślał "hm, nie zaprzeczył - pewnie r*cha gumowe lale!"?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Wrzesień 03, 2008, 04:36:54 pm
Będziecie teraz wszyscy po kolei pisać, że wolicie żywe kobiety, coby przypadkiem ktoś nie pomyślał "hm, nie zaprzeczył - pewnie r*cha gumowe lale!"?

ahahhaha, posuwa gumowe lalki !!!!
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 03, 2008, 04:42:49 pm
Druaga no To: the Aegis of Uruk ---------kojarzy może to ktoś warte uwagi???????
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Wrzesień 03, 2008, 07:18:14 pm
Cytuj
bo nie musisz ich nosić na co dzień :P
No masz racje ale  z chęcią bym podotykał co dziennie... :eek:

Cytuj
Cytat: steelie  Dzisiaj o 04:28:42
Będziecie teraz wszyscy po kolei pisać, że wolicie żywe kobiety, coby przypadkiem ktoś nie pomyślał "hm, nie zaprzeczył - pewnie r*cha gumowe lale!"?

ahahhaha, posuwa gumowe lalki !!!!
xD
Żeby nie było też wolę prawdziwe dziewczyny/kobiety (zalezy jak jaka woli bo z doświadczenia wiem ze to nie jest jedno i to samo i ze jedne wolą tak a inne inaczej, wniosek ta obca cywilizacja jest niepojeta)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Wrzesień 03, 2008, 08:56:54 pm
Druaga no To: the Aegis of Uruk ---------kojarzy może to ktoś warte uwagi???????

ja polecam, nawet pisałem o swoich wrażeniach (dość chaotycznie) w Co ciekawego oglądacie ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 10, 2008, 05:00:00 pm
wiec tak troche się zakreciłem chyba przez to że obracam za dużo anim teraz i zlewają mi się tytuły ale jeśli ktoś może niech żuci mi świtła na to pytanie czy drugiej serii SR- ni gaki jest 26 epów? no i ten special san gaki 25? te san gaki to niby dalszy ciog seri czy jak bo tamten 25 ep to zupełnie co innego? jak to jest ?(ale zakreciłem ;P)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Wrzesień 10, 2008, 05:15:14 pm
Jackal: wystarczy że wejdziesz na http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=main i tam znajdziesz wszystkie dane których potrzebujesz odnośnie tego i wielu innych anime
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Wrzesień 17, 2008, 05:06:52 pm
D.N.Angel------ warto obejrzeć??? co o nim sądzicie?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Wrzesień 17, 2008, 08:51:15 pm
Cóż. Ja tam jestem do tego anime pozytywnie uprzedzony. Moje pierwsze anime, które obejrzałem :D Warto warto. Jedna z lepszych fabuł jakie dotąd spotkałem ;]
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Wrzesień 17, 2008, 09:07:34 pm
Recka na tanuki odpycha :)
Jackal: spróbuj Soul Eater, to anime ma fajnych bohaterów, ciekawe moce, techniki i fabułę, wszystko czego potrzeba do szczęścia :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: nolifesking w Wrzesień 17, 2008, 11:23:33 pm
Soul Eater to głupawy shounen. D.N. Angle ma głębie ;D !
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Miranda w Wrzesień 18, 2008, 07:44:00 am
Panowie, stricte o anime proszę pisać w "Co ciekawego oglądacie?", tutaj są rozważania około tematowe.

Nowy post Jackala wylądował zgodnie z zapowiedzią w "Co ciekawego oglądacie?".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Październik 02, 2008, 07:16:52 pm
Czy ktoś jeszcze zauważył iż prawie zawsze okna w klasach w Anime są po lewej stronie O.o ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 02, 2008, 07:19:49 pm
Czy ktoś jeszcze zauważył iż prawie zawsze okna w klasach w Anime są po lewej stronie O.o ?

nom ja zauwazylem... moze tak juz tam maja....
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 02, 2008, 07:22:18 pm
Przecież okna są naprzeciw drzwi. Jeśli drzwi po lewej to okna po prawej lub odwrotnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 02, 2008, 07:23:35 pm
Przecież okna są naprzeciw drzwi. Jeśli drzwi po lewej to okna po prawej lub odwrotnie.

fakt xD
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Październik 02, 2008, 07:34:05 pm
Przecież okna są naprzeciw drzwi. Jeśli drzwi po lewej to okna po prawej lub odwrotnie.

Tak sęk w tym iż praktycznie zawsze drzwi są na prawo a okna na lewo patrząc w stronę tablicy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 02, 2008, 07:53:09 pm
Uhm, jak o tym wspomniałeś to stało się dziwnie oczywiste a tak to jakoś nie zwracałem na to uwagi :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Październik 02, 2008, 07:54:49 pm
Tak sęk w tym iż praktycznie zawsze drzwi są na prawo a okna na lewo patrząc w stronę tablicy.
Kurde, coś w tym jest...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 02, 2008, 08:15:16 pm
Hmm, tak staram się przypomnieć sobie rozkład klas w moim starym liceum to, jeśli mnie pamięć nie myli, tam też okna były po lewej, w stosunku do tablicy, a drzwi po prawej...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hunter Killer w Październik 02, 2008, 08:23:17 pm
Nie tylko w Twoim, Wilku, jak sięgam pamięcią w moim liceum też okna były na lewo od tablicy. Czemu tak, nie mam pojęcia, ale może kryje się za tym spisek związku nauczycielstwa światowego  :p
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Październik 02, 2008, 08:48:19 pm
Nie zasłaniasz sobie w ten sposób ręką tekstu. Tylko nauczyciel ma problem, chyba, że leworęczny, ale on mało pisze. Na tej samej zasadzie lampkę sobie większość ludzi też z lewej strony biurka stawia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 02, 2008, 08:51:19 pm
Zawsze w szkołach tak jest. Jak siedzisz przodem do tablicy to po lewej stronie masz okna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: iscariote w Październik 02, 2008, 08:55:58 pm
 :shock: teraz zacząłem myśleć nad tą teorią spiskową. Okna są zawsze po lewej od tablicy, a tablica na ścianie po prawej najbliżej drzwi. Czemu nie na odwrót? Czemu drzwi nie mogą być bliżej lewej ściany? Tzn, pewnie mogą ale się jeszcze z takim czymś nie spotkałem. Teoria, że jakoby jest to udogodnienie dla praworęcznych stawia nas w złym świetle :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Dembol_ w Październik 02, 2008, 09:27:13 pm
Najzabawniejsze (albo najsmutniejsze) jest to, że gdyby podrzucić to jakiemuś politykowi z dopiskiem, że to dyskryminacja mańkutów to ktoś na pewno wpadłby na pomysł, żeby to jakoś zmienić z urzędu.  :evil:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Beryl w Październik 02, 2008, 10:19:07 pm
To jak będziecie pisać, każcie też zmienić pismo na pionowe, bo z lewej na prawą też się mańkutom źle pisze.
Czemu właściwie w Japonii piszą z góry na dół i z prawej do lewej? Kraj mańkutów?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Październik 02, 2008, 10:21:50 pm
Czemu właściwie w Japonii piszą z góry na dół i z prawej do lewej? Kraj mańkutów?
Nie wiem ale zauważyłem iż większość bohaterów Lucky Star Jest mańkutami właśnie... (na oko koło 80%)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 03, 2008, 06:24:31 am
Z góry na dół to chyba chodziło o to, że kiedyś tusz wolno sechł i jak pisali poziomo to go rozmazywali.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Październik 03, 2008, 06:57:07 am
Wilku, z tym tuszem to chodzi o kolejność stawiania kresek - kiedyś pisali na jedwabiu i chodziło o to, by się nie rozlewało i pozostało czytelne. a z góry do dołu? między innymi dlatego, że ustawienie obok siebie dwóch znaków może zmienić sposób odczytywania. A tak wszystko jasne - jak chcesz dany sposób odczytu, to stawiasz obok siebie, jak inny, to jeden pod drugim. z prawej do lewej piszą tylko w orientacji pionowej, jeśli piszą w poziomej, czyta się od lewej do prawej, jak u nas - żeby daleko nie szukać przykładów - tytuły animców na przykład, tytuły odcinków czyta się od lewej do prawej, "po polsku". Tablice informacyjne też mają w orientacji poziomej, ogłoszenia... W pionie to chyba tylko gazety i książki :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 03, 2008, 12:16:51 pm
Nie do wiary, ale w Japonii tzw "ptaszki" na testach przy odpowiedziach oznaczają błędne odpowiedzi. Oni są jacyś naprawdę nienormalni bo mają wszystko odrwotnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 03, 2008, 12:29:02 pm
Ej, to my mamy wszystko odwrotnie przecież. U nich jest normalnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Październik 03, 2008, 12:32:12 pm
Ale macie... weźcie globus, to zobaczycie dlaczego mają wszystko odwrotnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 04, 2008, 08:31:50 pm
Tak się zastanawiam dlaczego anime Shana jest takie świetne, a dla wielu niedorobionych dzieciaków lepsze jest ZnT i może również następne komediowe i głupie anime.
Po prostu Shana to jest anime w 80% poważne. Nie ma tam żadnego ciągłego przezywania, bicia lub czegoś takiego. W tym przypadku Shana sporadyczne powie Urusai i to w taki sposób że nawet nie obraża drugiej osoby.
Poza tym jest bardzo inteligentna, a zarazem szanuje innych.
Właśnie dlatego że anime nie jest głupią komedią z pseudo poważnymi wydarzeniami to jest takie fajne.
Poza tym co już pisałem. Animacja jest świetna i na te wszystkie odcinki jest bardzo wiele poświęconych walce które są dynamiczne, a nie jakieś ciapowate i durnowate jak w innych anime. Lecz bardzo ważne że są połączone z genialną muzyką. Bez tego by nie było tak dobrze.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Październik 04, 2008, 09:06:28 pm
anfan: ja bym może i coś napisał dlaczego shana nie przypadła mi do gustu i uważam że to anime ssie ale to łatwiej byłoby przekonać panów z PZPN do dobrowolnego odejścia.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Październik 06, 2008, 12:27:38 am
bo nie ma mundurków. siatkarki graja za to w takich. tak, polskie.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 06, 2008, 12:41:00 am
(http://images46.fotosik.pl/17/e24ac10d4f97fc4b.jpg) (http://www.fotosik.pl)

Czy to nie dziwne że nadal w Japonii takie "spodenki" gimnastyczne są najczęściej używane ?
Oglądając wiele anime da się zauważyć że w różnych szkołach mogą być inne (dłuższe), ale takie są chyba  w dalszym ciągu najpopularniejsze.
Ciekawe co o tym sądzicie ? W Polsce na przykład się takich krótkich nie używa.
bo nie ma mundurków. siatkarki graja za to w takich. tak, polskie.

Bzdury piszesz.
I co że nie ma mundurków. Ja pisałem o czymś innym niż o jednolitych strojach.
Niektóre siatkarki tak grają (Wenezuela chyba), ale tylko nieliczne i przecież mają wybór. Polskie akurat nie.
http://zlotesiatkarki.cba.pl/pucharwm.html
A nie wydaje mi się że w Japonii mogą sobie to zmienić jak im się nie podoba.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Niuniek w Październik 06, 2008, 10:42:37 am
Nie wiem jak jest z siatkówką na sali, ale w siatce plażowej są przepisy, że takie "spodenki" muszą mieć minimum ileś (zdaje się 8cm) długości boku. Ale generalnie i tak wyglądają jak te na obrazku wyżej. Bo najczęściej mają bardziej do góry te 8cm a nie "w dół". Bo na plażowej dziewczyny nie noszą takich długich koszuli.  ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Październik 06, 2008, 11:16:41 am
(http://images46.fotosik.pl/17/e24ac10d4f97fc4b.jpg) (http://www.fotosik.pl)

Czy to nie dziwne że nadal w Japonii takie "spodenki" gimnastyczne są najczęściej używane ?
Nie nazwałbym tego "spodenkami".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 06, 2008, 12:50:02 pm
No bo to właśnie nie są spodenki.
Wyobrażacie sobie w Polsce na W-F dziewczyny w takim stroju gimnastycznym ?
Bo ja mówię o W-F w szkole więc proszę się ograniczyć tylko do tego tematu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 06, 2008, 02:01:50 pm
ja bym sie w niktorych przypadkach cieszyl...:D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: @ w Październik 06, 2008, 05:39:09 pm
wyobrażasz sobie anfan, co to by było, gdyby żeby korzystać z internetu, trza by zdawac prawko jazdy?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Niuniek w Październik 06, 2008, 06:42:33 pm
wyobrażasz sobie anfan, co to by było, gdyby żeby korzystać z internetu, trza by zdawac prawko jazdy?

Byłoby fajnie... Ale to tylko marzenia.  :roll:

A jeśli dobrze pamiętam w W-F-u z gimnazjum, to dziewczyny (niektóre) nosiły tego typu "spodenki". Ale przecież u nas nie ma mundurków, więc każda sama wybiera sobie strój.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 07, 2008, 08:44:02 am
Z czego to zdjęcie ? Bardzo fajne zdjęcie, ale nie wiem z jakiej gry.

(http://images23.fotosik.pl/281/b19ffa6e5026f37d.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 07, 2008, 08:55:00 am
Fajnie ma oczy zrobione. Chyba po pracy siądę do Photoshopa, by pokombinować nad takim efektem (technicznie niby wiem, ale jak przychodzi do wykonania to już tak łatwo nie jest :>)

A takich hentaiowych gierek to na tony przecież jest. Jeśli Ty nie wiesz to wątpię czy ktoś inny na tym forum może wiedzieć (chyba że przez przypadek)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 07, 2008, 10:33:15 am
Wiesz Wilku na pewno amator tego nie robił bo by nie był w stanie tak profesjonalnie. Po drugie takich gier NIE są setki gdyż ich jest bardzo mało. Mam na myśli z takimi scenkami. Bo nie wiem po co się odnosisz do ogółu erogame.
Spodziewałem się że nikt nie będzie znał tytułu tylko może znacie kogoś kto będzie wiedział ?
Chyba jest ktoś taki ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 07, 2008, 11:17:29 am
A czy ja piszę, że amator??
A by znaleźć te kilka dobrych gier to trzeba przeglądnąć jednak setki innych, ne?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 07, 2008, 12:48:35 pm
Wilk Stepowy, a co sądzisz o tych "majtkach" na W-F ?

(http://images46.fotosik.pl/17/e24ac10d4f97fc4b.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 07, 2008, 01:53:42 pm
Nic; znajduję ten temat mało interesującym.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 08, 2008, 01:11:18 pm
A z jakiej gry to zdjęcie ? Tylko NIE mówcie że z Fate Stay Night. Oczekuję na dokładną nazwę gry gdyż mam CG z Fate Stay Night i tam nie ma tego zdjęcia. Albo ono się nie zalicza do CG które się uaktywniają.

(http://img134.imageshack.us/img134/3369/20080802109963pv6.jpg) (http://"http://imageshack.us")
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 08, 2008, 01:20:15 pm
Równie dobrze może być z czegoś innego niż "Stay Night". Z "Hollow ataraxia" raczej nie jest, ale "tiger colosseum" (choć to akurat na PSP więc wątpię, by z tego) bądź "unlimited codes" nie znam w ogóle, a przecież Type-Moon uwielbia do swoich bijatyk wsadzać fabularne wstawki z artami.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 08, 2008, 01:25:51 pm
Lecz osoba co wzięła to zdjęcie pisała że jest z Fate Stay Night. Tylko nie wiem gdzie. Możliwe że po prostu ono nie jest uwzględniane w CG, ale sam już nie wiem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Październik 08, 2008, 04:00:23 pm
"Fate Stay Night Hollow Ataraxia"
tam Emiya przeleci prawie wszystkie laski  :lol:
Wilku to jest akurat z tego bo tak dobrej grafiki niz z gier "type moon" nie znajdziesz :P a w zwyklym fate tego nie ma.(wiem ze sa inne gry tej tematyki ale raczej nie Visual Nowel )
Po za tym w ataraxi Emiya przeleci prawie wszystkie laski  :badgrin: :lol:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 08, 2008, 04:48:47 pm
"Fate Stay Night Hollow Ataraxia"
tam Emiya przeleci prawie wszystkie laski  :lol:
Wilku to jest akurat z tego bo tak dobrej grafiki niz z gier "type moon" nie znajdziesz :P a w zwyklym fate tego nie ma.(wiem ze sa inne gry tej tematyki ale raczej nie Visual Nowel )
Po za tym w ataraxi Emiya przeleci prawie wszystkie laski  :badgrin: :lol:


hmm... a ile razy "przeleciales " gre ze to skumales xD bo slyszalem ze nie ma jej po ang. :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 08, 2008, 05:32:02 pm
Wilku to jest akurat z tego bo tak dobrej grafiki niz z gier "type moon" nie znajdziesz :P

Znajdę i to spokojnie - po prostu inny styl będzie (dla jednego lepszy dla innego gorszy), ale jakoś często lepsza (Ef, by daleko nie szukać). Choć przyznam, że w Hollow Ataraxia arty są kapitalne (szczególnie wszelkie rozbłyski i gra świateł)

A tego arty wrzuconego przez anfana w Ataraxi nie widziałem i serio nie wiem skąd on jest. Ale ja nie grałem w grę a mam tylko wyciągnięte z niej obrazki.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Październik 08, 2008, 07:17:50 pm
raczej mi chodzilo o styl a porownojac Ataraxie z Normalnym fate to ataraxia gniecie na glowe... :P
Ee tam Maszkov :P xD
ja tez nie gralem ale moge powiedziec po forach ze raczej nie warto probowac bez znajomosci japonskiego ( bo na angielski puki co nie mozna nawet liczyc)
a po za tym chodzilo mi o gry o tematyce "fate" a nie o ogol  :D
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 08, 2008, 09:16:07 pm
dobra dobra... ja wiem swoje xDD
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 09, 2008, 12:02:46 am
"Fate Stay Night Hollow Ataraxia"
Przecież nie ma tam takiego zdjęcia w CG. Naprawdę nie wiesz skąd może być to zdjęcie ?
Taka popularna gra, a nikt nie wie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 09, 2008, 06:10:16 am
Taka popularna gra, a nikt nie wie.

Wjeżdżasz nam na ambicję? Sam poszukaj.



Tak ostatnio po przeczytaniu ze stu mang tknęło mnie, że 90% to najnormalniej w świecie "fast food" poganiany "brazylijską telenowelą". Rozbuchane, widowiskowe i nie niosące z sobą żadnej treści bądź rozciągnięte w nieskończoność niczym "Moda na sukces" (zazwyczaj jedno z drugim). Dlaczego do cholery wśród mang jest tak mało porządnych historii, o zwartej fabule, celujących w starszą grupę wiekową i będących (przy okazji) w kolorze? >_>
Poczytałem ostatnio trochę komiksów i szok jakościowy był powalający (na korzyść komiksów).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Październik 09, 2008, 07:38:56 am
Wilku, u nich 90% mang TO JEST TELENOWELA. Ma być tanie, odprężające i żeby nie było szkoda, że w pociągu się zgubi. Naprawde dobre mangi mają nie więcej niż 20 tomów albo oscylują w tej okolicy - chyba, że to manga sportowa, to wiesz, tam tomy są maszynowo trzaskane i tak naprawdę dobra sportówka ma tak około 30-40 tomów (czyli dwa-trzy sezony sportowe). Manga obyczajowa oscyluje gdzieś w granicy 6-7 tomów - jeśli ma mniej to można spróbować, ale dwutomówek bym nie ruszała nawet patykiem, a przy większej ilości można spodziewać się telenoweli. Z jednotomówkami jest jak przy rzucie monetą - 50/50 crap i genialne opowieści.

Większość mang drukowana jest w gazetach, więc kolor podbiłby cenę gazety niebotycznie, a Japonia to i tak drogi kraj.

Japończycy rzadko operują kolorem również dlatego, ze jest to naród, który się rozpływa patrząc na pomaziane tuszem kawałki szmatki. Większość dzieł sztuki operuje kolorem niezwykle oszczędnie. Ideałem harmonii jest zagrabiona ziemia z kilkoma kamorami. Kolorki są dla mas i prymitywów* :D

Nie zapominajmy też, że komiksy mają dużo dłuższą historię niż mangi - rynek jest już tak przyzwyczajony do formy, jaką jest komiks, że aby przyciągnąć czytelnika nie można sobie pozwolić na pójście po jakości czy kolorze - ja tam uważam, że między innymi dlatego Sin City jest takie dobre, bo jest czarno-białe i ludzie sikają po nogach, że to takie alternatywne i PRZEZ TO wybitne - momenty kolorowe u Millera, jak również inne jego komiksy, zupełnie mi sie nie podobają, a Sin City przeczytałam z przyjemnością :P

Za kilkanaście lat mangi dla ambitnych, dorosłych czytelników będą na porządku dziennym między innymi dlatego, ze dorośnie pokolenie, które wychowywało się  na mangach. Dopiero TERAZ w anime osoba czytająca mangi jest czymś (w miarę) normalnym, a nie śmiesznym zapuszczonym grubasem. My, staruchy, mamy tego pecha, Wilku, że wzrastamy razem z nimi i nie ma nic gotowego dla nas dostępnego "od ręki", wszystko raczej jest zapchane masówką dla młodzieży.

Dobrych mang jest naprawdę niewiele. akich, które chciało by się przeczytać więcej niż jeden raz.


*z czym się poniekąd zgadzam.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 09, 2008, 10:22:16 am
Ja tam kiedyś kupiłem kilka fajnych mang i przeczytałem.
Na komputerze nie czytam. Wolę oglądać anime i gry bo są kolorowe i dużo lepiej wyglądają.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Silent Angel w Październik 09, 2008, 10:48:43 am
Ja kocham wręcz czytać kupione mangi, bo jest to zupełnie coś innego niż przeglądanie zeskanowanych stron, ale na chwilę obecną nie mam na to funduszy. Bądź co bądź niestety jest to dość droga impreza zwłaszcza jak się chce mieć wszystkie tomy z danej serii. Czytanie serii "OMG" w  rzeczywistości jest samą przyjemnością, ale tylko wtedy kiedy trzymasz mangę we własnych łapkach.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Październik 09, 2008, 05:41:40 pm
OMG jest mangą, którą przeczytałam chyba najwięcej razy w życiu - między innymi dlatego, ze mam w wersji tomikowej, a ładne toto i zabawne i ładne. i ładne na dodatek.

Tomiki są zdecydowanie bardziej mniamniuśne niż skany - tu popieram Angel w całej rozciągłości.

A rozciągłość to ja mam.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Październik 09, 2008, 07:29:24 pm
OMG jest mangą, którą przeczytałam chyba najwięcej razy w życiu - między innymi dlatego, ze mam w wersji tomikowej, a ładne toto i zabawne i ładne. i ładne na dodatek.

Tomiki są zdecydowanie bardziej mniamniuśne niż skany - tu popieram Angel w całej rozciągłości.

A rozciągłość to ja mam.
Yup.
Ja na ten przykład jedyne co przeczytałem to 3 tomy FMA które kupiłem siostrze. Skanów nie lubię... nawet jak ściągnę to po 1-2 stronach mam dość. Natomiast jeżeli chodzi o mangi dla mnie to tak na prawdę trochę szkoda mi kasy i wole sobie kupić 1 DVD z Anime zamiast np 2-3 tomików mangi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 09, 2008, 07:52:26 pm
ja OMG widzialem wszystkie serie anime...  a manga tez bylem zachwycony... ale ja mialem skany :(
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Październik 09, 2008, 09:35:05 pm
wyspo, wiesz, ja zdecydowanie wolę czytać niż oglądać - chodzi mi głównie o czas - 20 minut oglądania 2 rozdziałów czy 30 minut całego tomiku - to chyba oczywiste, co wybiorę, ne? Szczególnie w sportówkach - przeczytanie całego meczu zajmuje 1/10 czasu, który spędziłabym oglądając ten sam mecz "na bieżąco"

A OMG polecam kupić, mimo lekko crappy tłumaczenia. Jest tak urocze, ze wszystko mu wybaczę. Urd, Urd!
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 09, 2008, 09:48:36 pm
wiec sie skusze :D aha a ile ma tomikow??
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Październik 09, 2008, 10:09:35 pm
JPF wydał 27 i ponoć planuje następne.

Urd jest fajna ale jej mamusia bije wszystkich.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Październik 09, 2008, 10:20:19 pm
ta to prawda... Urd bije wszystkich zalaszcza jej zamilowanie do picia xD
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 27, 2008, 01:38:42 pm
A tak w ogóle to kiedy będzie wreszcie Animax w Polsce ?
Coś tam ostatnio było że jakiegoś pasma nie mogą uzyskać lecz jakby była w Polsce telewizja cyfrowa to już dawno temu byłby ten kanał w Polsce.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 27, 2008, 05:53:13 pm
Naprawdę się nie domyślasz?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Październik 27, 2008, 10:17:03 pm
Cytuj
Naprawdę się nie domyślasz?
Ja tam animax mam włączam PC i jade z koksem. :idea: ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Październik 27, 2008, 10:20:40 pm
Tylko żeby odpalić na dysku trzeba najpierw "pozyskać" a łatwiej w TV jak jeszcze napisy/lektora ( :lol:) dadzą.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 27, 2008, 11:19:22 pm
No nie jakie głupie odpowiedzi. Całkowicie nie na temat.
Wilku nie udawaj mądrego. Bo jakoś chyba sam nie wiesz kiedy będzie animax w Polsce a jak wiesz to podaj datę.
Ja przecież napisałem o możliwych powodach czemu go nie ma.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 28, 2008, 06:20:03 am
Nie, nie znam daty, ale nie o to chodziło. Daty nie ma, HBO milczy, wszystko rozeszło się po kościach, a początkowa data to 01.01.2008. Widać się rozmyślili, bo im wyszło, że to nieopłacalne, że nie ma takiego zainteresowania na jakie liczyli, bo stanęło wszystko na rozmowach z operatorami. Jednym słowem "dobrze żarło, ale zdechło" To Polska w końcu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Październik 28, 2008, 06:47:08 am
Czyli tylko tyle wiesz. Bo jak pisałem wcześniej mówi się o tym że nie mogą zdobyć odpowiednich częstotliwości dla kanału.
Gdzieś o tym pisze w internecie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 28, 2008, 07:26:14 am
E tam, mogli równie dobrze wepchnąć to na częstotliwość MiniMax (były takie palny, by Animax był od godziny 20) Chyba że Sony ma jakieś obostrzenia co do jakości sygnału, ale przecież HBO dysponuje odpowiednim sprzętem.

A tak jak pisałem - najprawdopodobniejsze jest, że się nie dogadali operatorami, którym transmisja Animax najnormalniej się nie opłacała. Jak mieszkasz w większym mieście to idź do operatora co ma HBO w pakiecie i zapytaj czy cokolwiek w ogóle wiedzą o Animax. Jeśli Cię to interesuje, oczywiście.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 04, 2008, 10:31:21 pm
Wiecie może czy są jakieś japońskie szkoły średnie gdzie dziewczyny mogą nosić spodnie do mundurku ? Czy wszędzie tylko spódniczki ?
Pytam się bo nie jestem pewien.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Listopad 05, 2008, 02:02:22 am
Podzielam pytanie anfana. Zdjęcia proszę. Mogą być na priva. Dajcie czadu!
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 05, 2008, 06:28:38 am
A po co ci zdjęcia ?
W Minami-ke II odcinek była o tym mowa. Może się bardziej orientujecie w tym temacie. Noszą gdzieś spodnie do mundurku czy nie ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 05, 2008, 06:52:25 am
who cares

Ja tam zauważyłem, że naprawdę trudno wymienić mi ulubione anime. Mushishi... GitS, coś jeszcze? Kilka tytułów cenię, ale żaden nie jest moim ulubionym. Za to przy mandze problem znika i ulubionymi tytułami mogę sypać jak z rękawa : ) Jest naprawdę sporo mang, które wybitnie mi się podobają, i których naprawdę jestem fanem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 05, 2008, 07:08:04 am
hm, a wiesz, że jeśli mierzyć "ulubioność" ilością obejrzenia/przeczytania to z animców pada na Ourana, a z mang... na Oh! My Goddes? :D

ja mogę co najwyżej wymienić ulubione postacie, bo nie mam ulubionego tytułu jako takiego, tak samo jak nie mam ulubionej historii.


Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 05, 2008, 07:15:39 am
Przynajmniej w anime/mandze postacie dla mnie to tylko część historii i musiałbym je lekko na siłę wybierać do listy ulubionych. Mam z 4 ulubione postacie na krzyż, ale na dobrą sprawę naprawdę lubię jedynie Bonten'a z Amatsuki. Nawet Kusanagi czy Alitę bardziej lubię w kontekście historii niż jako same postacie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 05, 2008, 08:02:53 am
Odpowiedzcie proszę na moje pytanie. Czy naprawdę jest tak trudne, że nie znacie odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 05, 2008, 08:17:05 am
Po takim tekście to na złość bym Ci nie odpowiedział.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 05, 2008, 08:21:03 am
anfanie, skoro sam nie znasz odpowiedzi, to jak może to być łatwe pytanie?

wilku, ja potrafie oglądnąć szmirę na patyku, bo lubię jakąś postać. Dla mnie historia głównie postaciami stoi, taka pozostałość po czasach, gdzie jedynymi przyjaciółmi grubej chorej dziewczynki były postaci ksiązkowe. Ja postaci traktuję bardzo rzeczywiście i mierzę je według tego, jak chętnie spotkałabym kogoś takiego w rzeczywistości, dlatego Kenshin, choć wypada stosunkowo blado jeśli chodzi o fajerwerki w postaciach takich jak Sanzo czy Kamina, stoi zdecydowanie wyżej :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 05, 2008, 08:39:20 am
Tak was nic to nie interesuje. Po co w ogóle pytałem. Wy się interesujecie japonią od wczoraj.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 05, 2008, 08:46:44 am
Nigdy nie twierdziłem, że interesuję się czymś więcej niż systemem finansowym i kulturą pracy w Japonii. Reszta interesuje mnie na zasadzie ciekawostek - jak gdzieś zasłyszę to mogę się podzielić, ale daleki jestem od wyszukiwania czegoś tylko dlatego, że mnie prowokujesz głupimi tekstami. Skoro jesteś tak zainteresowany Japonią i to nie od dziś, to sam poszukaj odpowiedzi na nurtujące Cię pytania i nie wymagaj od nas więcej niż od siebie.



A wracając do ciekawszych rzeczy.
Ja na postać patrzę przez pryzmat jej miejsca w historii i jak mam fajną postać w szmirze to czuję zgrzyt, i raczej nawet do mnie nie dotrze, że ta postać może być fajna. Nie wyobrażam ich sobie w RL - dla mnie są skrajnie związani ze światem przedstawionym i historią.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 05, 2008, 09:05:11 pm
widzisz - jeśli świat jest niespójny i nielogiczny to i bohater nie będzie grzeszył logicznością, a w konsekwencji nie wzbudzi mojego zainteresowania. Smutnookie moe w Clannadzie doprowadzają mnie do białej gorączki, ale uwielbiam takiego Sunoharę i choć historia ogólna wydaje mi się płaska, irytujaca i pobudzająca moje wnętrzności do wybuchu to tę postać lubię. I z przyjemnością go oglądam.

Widzisz, ja mam takie dziwne, trochę Evangeliczne podejscie do rzeczywistości - świat jest przecież odbierany przez nasze zmysły i my decydujemy co jest realne a co nie. Mela Gibsona nie widziałm nigdy na własne oczy a wierzę w to, że istnieje. O Dostojewskim tylko czytałam, a wierzę, że istnieje. Skąd wiadomo, że Juliusz Cezar nie jest tylko antycznym królem Arturem, tylko trochę lepiej opisanym? Skąd wiadomo, ze król Artur nie istniał? Nie wiem, więc wszystko opiera się na wierze. Przystępując do czytania zakładam, że gdzieś na jakiejś płaszczyźnie to, co sie dzieje na kartach książki jest prawdziwe. W przypadku anime owo "zawieszenie niewiary" wymaga nieco więcej wysiłku, ale sama esencja postaci, to, co sprawia, że są autentyczne jest praktycznie taka sama jak w przypadku poznawania innych ludzi - musisz się otworzyć na nieznane i zaakceptować to, co ci przyniesie. W przypadku postaci trzeba tylko pamiętać o tym, że się nigdy ich nie spotka i nie robić sobie na to nadziei (nie przenosić oczekiwań urojonych na rzeczywistość).

Taka sama jest nastolatka kochajaca się w Vegecie jak i taka kochająca się w liderze bajsbonda. Tęsknota, pragnienia są takie same. Tak samo smutne i skazane na niepowodzenie... z tym, że ta pierwsza ma gorzej, bo wszyscy pukają się w czoło na jej widok. A przecież kocha się ideę, a nie rzeczywistość :)

uu, poszłam w metafizykę :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 05, 2008, 09:58:11 pm
Smutnookie moe w Clannadzie doprowadzają mnie do białej gorączki, ale uwielbiam takiego Sunoharę i choć historia ogólna wydaje mi się płaska, irytujaca i pobudzająca moje wnętrzności do wybuchu to tę postać lubię. I z przyjemnością go oglądam.
Po co takie określenia jak moe. Nie wszystko trzeba szufladkować. Zazwyczaj tego nie lubię ponieważ spłyca to anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 06, 2008, 06:57:37 am
definicja moe to to, że "the person feels protective towards the character". Można powiedzieć, że czuje się "moe" do osób z okularami, małych dziewczynek, nieśmiałych biszyków i cokolwiek. Zazwyczaj jest tozsame z lekkim afektem seksualnym.

w Clannadzie są smutnookie moe i właśnie przez to uważam, że anime jest płytkie. Jeśli tworzysz całe stado postaci tylko po to, by bohater musiał się nim i opiekować, to sorry, ale mnie to odrzuca.

Poza tym, żeby nie robić wiochy i dać ci się podpuścić na zmianę tematu, drogi anfanie, to zdanie owo miało zupełnie inny wydźwięk, zupełnie inny sens i proszę się do niego odnieść jako do całości. Nie lubię, jak ktoś czyta każde słowo po kolei i wytyka palcem tylko po to, by zbić z głownego tematu rozmowy.

no, ale przecież Ty doskonale o tym wiesz, moje Ty zuo anfańskie.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Listopad 06, 2008, 08:19:23 am
w Clannadzie są smutnookie moe i właśnie przez to uważam, że anime jest płytkie.

przynajmniej jest tam wiele zabawnych momentów, jako komedia sprawadza się bardzo dobrze :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 06, 2008, 08:29:30 am
uu, poszłam w metafizykę :P

No, zgubiłem się z miejsca ;) Poszłaś trochę w inną stronę. Mi chodziło o to, że tak samo patrzę na dziewczynę kochającą się w Vegecie jak i na taką co kocha się w liderze boysbandu - z lekka bez zrozumienia :) I Vegeta i lider boysbandu to dla mnie postać z jakiejś tam historii, bez różnicy, że jednak prawdziwa a druga fantastyczna. A przez RL miałem na myśli swój RL, swoje życie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Listopad 06, 2008, 09:08:52 am
przynajmniej jest tam wiele zabawnych momentów, jako komedia sprawadza się bardzo dobrze :)
No i właśnie to jest największa wada Clannad. Dlatego o wiele bardziej mi się podobał Kanon 2006, a szczególnie Air bo były poważne i dramatyczne.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Listopad 06, 2008, 01:50:56 pm
Wada to być wcale nie musi i tez nia nie jest. Clannad to bardziej komedia niż drama z tej calej trojcy i za to go lubie... Co do smutnookich moe to jest w tym troche racji... Ale ja i tak je cholernie lubie... tak tak lubie produkcje Key'a, co sie pewnie bardziej wiaze sie z  tym iż ogolnie lubie KyoAni, jak i ich produkcje, kocham Lucky Star i chyba zmierzam w kierunku Haruhizmu :D.
Ogolnie plytka historia mi nie przeszkadza, maialem fun ogladajac wszystkie 3 i to wystarczy... jedynie Air uwarzam za dosc slabe a pozostale 2 widzialem już dwa razy. Nawet ten powtarzajacy sie schemat histori mi nie przeszkadza (Wiadomo dziewczyna z problemem a koles to rozwiazuje... i potem nastepna a w miedzyczasie ciagle cos o tej jego wybrance)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 06, 2008, 04:56:21 pm
definicja moe to to, że "the person feels protective towards the character".
Toś mnie zastrzeliła tą definicją, i to podwójnie.
Po pierwsze dlatego że 'moe' znaczy w praktyce to samo co 'kawaii'. Jedyna róznica to taka że coś jest 'kawaii' - zapiszczą japońskie panienki, a coś jest 'moe' - zabasują japońscy otaku. I owszem, w związku z tym 'moe' nabiera (czasem) podtekstów seksualnych, ale to właśnie z powodu tego kto tego używa (siłą rzeczy jest zdecydowana przewaga hetero facetów od homo bab)
A po drugie, jestem zszokowany że podałaś akurat taką definicję, ponieważ z twoich wszystkich dotychczasowych wypowiedzi niezbicie wynikało że 'moe' to wszystko co tylko się tylko rusza w anime i ma cycki ale nie podoba się Szysz (ewentualnie nie ma cycków bo jest loli). Czyżbym się mylił? :shock:

Cytuj
w Clannadzie są smutnookie moe i właśnie przez to uważam, że anime jest płytki e. Jeśli tworzysz całe stado postaci tylko po to, by bohater musiał się nim i opiekować, to sorry, ale mnie to odrzuca.
I znów, przyjmując definicję którą podałaś to wyraźne pudło, sorry ale w Clannadzie typowym kotkiem "przygarnij mnie" jest tam przede wszystkim Nagisa. W drugim planie Ryou i ewentualnie Fuuko. A taka Ryou czy Tomoyo na dzień dobry potraktuje cię z przysłowiowego buta.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 06, 2008, 05:04:49 pm
A przenieście się do tematu o produkcjach Key z tym marudzeniem o Clannadzie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 06, 2008, 05:07:13 pm
A przenieście się do tematu o produkcjach Key z tym marudzeniem o Clannadzie.
A nie. Bo gadamy tu o moe a nie o Clannadzie.

A że zdryfowało to szczegół. Jak chcesz to rozdzielić hę? Nadgorliwość w modowaniu jest gorsza od faszyzmu
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 06, 2008, 05:13:31 pm
... ja nie jestem modem, tylko sfrustrowanym userem...

btw. "moe" może i potocznie używane znaczy tyle co kawaii, ale technicznie to nie przymiotnik tylko raczej stan. Gdy mówimy, że coś jest moe, to znaczy tyle, że robi na nas wrażenie i wzbudza konkretne uczucia. I termin "moe" bardziej skupia się na uczuciach podmiotu niż na cechach przedmiotu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 06, 2008, 07:46:57 pm
Richie, jest różnica między moją definicją moe a ogólną definicją moe. W Ouranie na ten przykład całe stada panien miały "flames of moe", więc jakoś to mi bardziej pasuje do Wilczej (a także do cytowanej przeze mnie "the person feels protective towards the character" definicji). Ja mówię skrótowo - moe to takie małe bezradne kawaii coś, co nie potrafi przejść przez pokój nie nabijając sobie guza a większość kwestii wypowiada tak, jakby zza kadru grozili jej kolczastym dildo. To taka panienka, która blushuje na samą myśl o facetach i generalnie odznacza się kompleksową nieżyciowością.

Loli to loli, to osobna kategoria zła :P

a z całym szacunkiem dla fanów Clannada, to nawet najsilniejsza moe ma tam ukrytego angsta i wewnętrzną kruchość, którą może i przezwycieza sama, ale w bezpiecznej odległości od męskiego ramienia.

Wszystko się we mnie wzdryga na samą myśl o tym >.<

ale w facetach pewnie wszystkie rzęski w płucach i nosie sie skręcają, jak widzą blushujące biszątka, wiec jesteśmy kwita. każdy ma swojego odpała.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Listopad 06, 2008, 08:00:27 pm
Szysz, dla kogoś moe może być samochód :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 06, 2008, 10:03:25 pm
Richie, jest różnica między moją definicją moe a ogólną definicją moe.
Tak tylko nieśmiało przypominam że jesteśmy na ogólnie dostępnym forum

Cytuj
moe to takie małe bezradne kawaii coś, co nie potrafi przejść przez pokój nie nabijając sobie guza a większość kwestii wypowiada tak, jakby zza kadru grozili jej kolczastym dildo. To taka panienka, która blushuje na samą myśl o facetach i generalnie odznacza się kompleksową nieżyciowością.
To naprawdę fascynujące, ale - weź może wymyśl sobie jakieś inne słowo, bo moe jest już zajęte :)
O ile to w ogóle jest konieczne, ponieważ:

Cytuj
a z całym szacunkiem dla fanów Clannada, to nawet najsilniejsza moe ma tam ukrytego angsta i wewnętrzną kruchość, którą może i przezwycieza sama, ale w bezpiecznej odległości od męskiego ramienia.
Czyli jednak tak jak mówiłem wcześniej - komplet żeńskich postaci z anime. Wszak one wszystkie mają wewnętrzną kruchość i ukrytego angsta. Tyle że niektóre mniej, a niektóre bardziej.

Cytuj
Wszystko się we mnie wzdryga na samą myśl o tym >.<
Nikt ci nie każe tego lubić

Cytuj
ale w facetach pewnie wszystkie rzęski w płucach i nosie sie skręcają, jak widzą blushujące biszątka, wiec jesteśmy kwita. każdy ma swojego odpała.
Nie jesteśmy, ja póki co nie przechwytuję na tę okazję słów o innym znaczeniu przystrajając je przy okazji w pejoratywne piórka. Blush bisze to blush bisze, paskudztwo i tyle, z boską pomocą będziemy wypalać je wszystkie gorącym starfishem, o właśnie tak:
(http://d.imagehost.org/0644/1224911948299.gif)


Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Listopad 06, 2008, 10:05:28 pm

Nikt ci nie każe tego lubić
Nie jesteśmy, ja póki co nie przechwytuję na tę okazję słów o innym znaczeniu przystrajając je przy okazji w pejoratywne piórka. Blush bisze to blush bisze, paskudztwo i tyle, z boską pomocą będziemy wypalać je wszystkie gorącym starfishem, o właśnie tak:
(http://d.imagehost.org/0644/1224911948299.gif)

*wymawia z czarnoskórym amerykańskim baptystycznym akcentem*
Amen
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 06, 2008, 10:38:31 pm
zupełnie nie rozumiem o co całe to halo - słowa moe używam w takim znaczeniu od ponad dwóch lat na tym ogólnodostępnym forum i nagle jest ono pejoratywne. oh, jak mi przykro, że komuś nadepnęlam na odcisk mówiac, ze Clannad mi się nie podoba.

Richie, proszę, nie rób koliberka z ohami i ahami. W tym "wewnętrznym angście" pominąłeś jeden istotny szczegół - obecność tego troskliwego męskiego ramienia i ładnie spłyciłeś moją wypowiedź, jakbym to demonizowała wszystko, co ma cycki w anime, bo nie daj Boze jakąś głębię ma.

a z resztą, co mi szkodzi.

tak, przepraszam, że ośmieliłam się obrażać tak wspaniałą serię. Przepraszam, że ośmieliłam się nie lubić takich ciekawych, fascynujących i oryginalnych postaci. Przepraszam, że używam słów w nieco innym znaczeniu niz powszechnie rozumiane i ośmielam się podchodzić twórczo do języka. Przepraszam, że ośmielam się głośno wyrażać swoją dezaprobatę dla ideału japońskiej żony siostry u kochanki.

o, wielcy tego świata, chromosomem Y obdarzeni, wybaczcie, że istnieję.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Listopad 06, 2008, 11:02:12 pm
Ja bym to całe tałatajstwo wsadził do krematorium
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Listopad 07, 2008, 01:51:51 pm
Czy mi się wydaje czy rozmowa "z przymrużeniem oka" po poście Szyszy zamieniła się w małą bitewkę słowną do której dodatkowo doszedł wątek feministyczny i nazistowski :D.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 07, 2008, 06:28:08 pm
tak, wyspo - zostałam posądzona o pieniaczy feminizm, tak jakby to była weneryczna choroba :P

wkurza mnie to, że jeśli facet mówi źle o postaciach męskich to jest cool, a jeśli kobieta źle o postaciach klobiecych to jest zakompleksioną feministką.

steelie, krematorium odpada, bo cukier się głupio pali :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Listopad 07, 2008, 06:31:41 pm
Będzie karmel, a karmel jest smaczny.
Lepsze to od mydła (naciągam tę strunę, aj naciągam)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 07, 2008, 08:09:01 pm
tyle, ze karmel musi być z mlekiem :P

spokojnie, Miranda zajęta, moze nie zauważy i nie pogoni nas stąd.

i żeby nie było offtopa, to napiszę, że nie jestem yaoistką. Choć pewnie moje życie było by łatwiejsze, jakbym była, a tak muszę balansować na granicy dobrego smaku.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Listopad 07, 2008, 08:15:56 pm
*wymawia z czarnoskórym amerykańskim baptystycznym akcentem*
Amen

Dobre, dobre!! :lol: ;-)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 07, 2008, 08:56:11 pm
tak, wyspo - zostałam posądzona o pieniaczy feminizm
Przez kogo?
Jeśli jeszcze do tej pory nie zrozumiałaś o co mi chodzi: wymyślasz/redefinujesz sobie termin który ma inne znaczenie. Anglojęzyczni jak chcą określić takie ledwo chodzące wielkookie nieszczęście używają terminów "retard moe" ewentualnie "moeblob" które tu niniejszym ci polecam pod rozwagę
I jak już ci powiedziałem, twój stosunek do postaci z Clannada po mnie spływa, jeśli ci się wydaje że jest inaczej to mylisz mnie z kimś innym
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 07, 2008, 10:33:34 pm
Richioe, toż ja właśnie w takim znaczeniu słowa moe używam. nie pisze "retard" bo mi szkoda czasu, podobnie jak piszę aspiryna zamiast kwas acetylosalicylowy. Nie wiem, skąd Ci się to wzięło, że ja wszystkie postaci kobiece, których nie trawię nazywam moe. loli nazywam loli, wyfiokowane dziwy też nazywam po imieniu :P

jeśli aż tak Cię to razi, to jest mi przykro, ale jakoś nikt inny larum nie podnosi. a nawet jeśli by ponosił, to język jest od tego, aby służyć ludziom, a nie ludzie by służyli jezykowi. jeśli powiedzenie "moe" o dziewczynie daje mniej więcej obraz, jaki chcę przekazać, to mnie to wystarcza - najlepszym przykładem niech będzie to, że jak napisałam moe w clannadzie to jakoś nikt nie powiedział, posądzam te agresywną o bycie moe i jak ja śmiem. zdarzyło mi się to po raz pierwszy odkąd przebywam na forum, więc raczej nikt nie ma problemów, żeby się domyślić, o co mi chodzi. A jeśli ma, a nie pyta, to jego strata.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Miranda w Listopad 07, 2008, 11:05:09 pm
spokojnie, Miranda zajęta, moze nie zauważy i nie pogoni nas stąd.
Zuo nigdy nie śpi!

Ale teraz zaczyna drzemać. Pogoni was później :P
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 08, 2008, 01:09:09 am
Richioe, toż ja właśnie w takim znaczeniu słowa moe używam. nie pisze "retard" bo mi szkoda czasu, podobnie jak piszę aspiryna zamiast kwas acetylosalicylowy.
Oczywiście. Ale też nikt inny nie nazywa cyjanku potasu aspiryną. Bo mu się tak podoba. A jak komu innemu się nie podoba, to jego problem.

Cytuj
Nie wiem, skąd Ci się to wzięło, że ja wszystkie postaci kobiece, których nie trawię nazywam moe. loli nazywam loli, wyfiokowane dziwy też nazywam po imieniu :P
Wszystkie - może rzeczywiście nie. Ale z drugiej strony: jesteś w stanie mi wymienić, ot tak na szybko kilka przykładów "moe"(w twoim slangu - a propos, sam fakt że musi być tu taki dopisek...)  które no, lubisz, wręcz uwielbiasz, i może jeszcze o nich tu jakoś wspominałaś (per "moe", oczywiście)?

Cytuj
jeśli aż tak Cię to razi, to jest mi przykro, ale jakoś nikt inny larum nie podnosi.
Razi mnie o tyle, że tworzysz tym niepotrzebne zamieszanie.

Cytuj
a nawet jeśli by ponosił, to język jest od tego, aby służyć ludziom, a nie ludzie by służyli jezykowi. jeśli powiedzenie "moe" o dziewczynie daje mniej więcej obraz, jaki chcę przekazać,
to mnie to wystarcza - najlepszym przykładem niech będzie to, że jak napisałam moe w clannadzie to jakoś nikt nie powiedział, posądzam te agresywną o bycie moe
No właśnie, to chyba tylko ja głupi jeden sam na to akurat wpadłem. To ta agresywna nie może być moe (w twoim slangu - przypis obowiązkowy...)? Pamiętaj że ona też w głębi duszy "ma tam ukrytego angsta i wewnętrzną kruchość, którą może i przezwycieza sama, ale w bezpiecznej odległości od męskiego ramienia" (to twój własny cytat)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 08, 2008, 06:20:48 am
Richie, odnoszę dziwne wrażenie, że próbujesz mi włożyć dziecko w brzuch i robisz aferę wobec tego, że masz problemy z odróżnieniem kiedy używam "moe" jako rzeczownika a kiedy jako przymiotnika.

to tak, jakbyś się burzył, że ktoś czasem używa słowa "zielony" żeby określić kogoś niedoświadczonego, podczas gdy podstawowym znaczeniem jest określenie koloru.

jeśli ktoś nienawidzi leków i uważa, że to zło, to ma pełne prawo nazywać asprynę cyjankiem - pod warunkiem, że ludzie wokoło rozumieją dlaczego tak mówi i co się za tym kryje - to jest właśnie dobrodziejstwem jezyka, że jest umowny. Jak dotąd jesteś pierwszą osobą, która tak strasznie demonizuje to, ze mówię "smutnookie moe" "wkurzająca moe". To, że TY może masz moe na tego typu postaci, które mnie koszmarnie denerwują,jest po prostu pechem.

Macross Frontier - lata tam taka moe. O kim Szyszka może pisać, że jest wkurzająca moe w Macrossie Frontier?

Wiem, że serii nie widziałeś, ale to nie jest pytanie do Ciebie.

Powtarzam - ja piszę moe tylko i wyłacznie na coś, co Ty każesz mi nazywać "retard moe". NIE WIEM JAK Ty, ale odnoszę wrażenie, że "moe" w tym zestawie jest rrzeczownikiem, a nie przymiotnikiem, inaczej by było "retard moe girl". Anglicy muszą używać OBU tych wyrazów, gdyż u nich tróżnica między przymiotnikowym a rzeczownikowym użyciem słowa jest niezauważalna. ja mogę napisać "ona jest taka moe~" i "taka denerwująca moe" i Polak instynktownie potrafi odróżnić, które jest cechą, a które nazwą.




Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Listopad 08, 2008, 09:03:24 am
mogę napisać "ona jest taka moe~" i "taka denerwująca moe" i Polak instynktownie potrafi odróżnić, które jest cechą, a które nazwą.
Potwierdzam: da się. Ale nie instynktownie. :)
Może przez to, że miałem głównie dst na polskim.

A "smutnookie moe" od dłuższego czasu zastępują mi cukier- poważnie, wczesniej raczej nie słodziłem herbaty, ale teraz już nie mogę pić słodkiej kawy czy herbaty.
Nie wiem czemu to tak działa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 08, 2008, 11:00:07 am
Powtarzam - ja piszę moe tylko i wyłacznie na coś, co Ty każesz mi nazywać "retard moe". NIE WIEM JAK Ty, ale odnoszę wrażenie, że "moe" w tym zestawie jest rrzeczownikiem, a nie przymiotnikiem, inaczej by było "retard moe girl".
Powtarzam - moe ma zbliżone znaczenie do kawaii, i ma ono wydźwięk przynajmniej neutralny jeśli nie pozytywny, słowo "girl" jest opuszczane (niedopowiedziane) zwłaszcza gdy konkretny subject rozmowy jest oczywisty - w przeciwieństwie do określenia retard które to w tym zestawie jest oczywiste ale tylko dla ciebie - dla innych wcale bynajmniej - i jeszcze na dodatek którego użycie zmienia wymowę całego wyrażenia o 180 stopni.

Analogiczny przykład po polsku (bez importowanych wyrazów).
Pani A mówi: On jest fajny (patrząc w kierunku majaczącej męskiej sylwetki na horyzoncie. Zwracam uwagę, że nie musi dodawać słowa "facet")
Pani B mówi: Taa, fajny (pani B wszelako ma jakiś uraz i uważa wszystkich facetów za idiotów, więc nie dodaje jeszcze słowa "idiota", wszak jest to - dla niej - oczywiste)
Obydwie panie pokiwały głową w pełnym zrozumieniu.
Kiedy dwa lata później pani A wychodzi za mąż za owego faceta, pani B popada w skrajne zdumienie - "no patrz, a wcześniej zawsze mówiłyśmy o nim że z niego taki fajny idiota"

Cytuj
Anglicy muszą używać OBU tych wyrazów, gdyż u nich tróżnica między przymiotnikowym a rzeczownikowym użyciem słowa jest niezauważalna.
No, to prawie że tak samo jak u nas. A przynajmniej w tym konkretnym przypadku:
"ona jest moe" - użyłem rzeczownika (c) by Szysz czy przymiotnika?

Cytuj
ja mogę napisać "ona jest taka moe~" i "taka denerwująca moe" i Polak instynktownie potrafi odróżnić, które jest cechą, a które nazwą.
O, to, to! Świetne przykłady, naprawdę. Cieszę się, że w końcu zaczęłaś w nich używać przymiotników określających ("taka" oraz "denerwująca")  mam nadzieję że tak już zostanie na zawsze :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 08, 2008, 07:46:28 pm
bosz, ja nawet nie wiem, co odpisać, tak przekręcasz.

pogódź się z tym, ze jestem upośledzona i najwyraźniej nie potrafię uzywać słów.

zaczynasz mi przypominać anfana, który po prostu pisze "nie pisz tak, bo mnie się to nie podoba i uważam to za głupie", tylko ubierasz to w ładne piórka i jakąś pseudoargumentację, bo dla mnie wyręcanie argumentów, które podałam i przerabianie ich w taki sposób, by pasowały do Twojego zdania to przekręt i tyle. słowo "fajny" występuje tylko w znaczeniu przymiotnikowym, podczas gdy moe może być również rzeczownikiem.

anglicy nie opuszczają podmiotów zdania, bo im na to konstrukcja gramatyczna nie pozwala, więc Twój argument, jakoby na sto procent przy retard moe było jeszcze domyślne girl zupełnie jest chybione:

1:oh, she yawned!
2:OMG, she is cute.
vs
oh, she yawned!
2:omg, cute.

co się tłumaczy odpowiednio
1:o, ziewnęła!
2:jej, ona jest słodka
vs

1:o, ziewnęła!
2:jej, słodko!

ominięcie rzeczownika zmienia diametralnie wymowę konwersacji.
"she is cute" a "cute" mają zupełnie inne znaczenie - choć w obu przypadkach wiemy, zę chodzi o ziewajacą dziewczynę, to w pierszym słodkość jest atrybutem dziewczyny, w drugim przypadku - ziewnięcia.

zgadzam się, że Twoja definicja moe jest poprawna - jeśli rozumiemy ja w znaczeniu czysto przymiotnikowym. Ja używam również w znaczeniu rzeczownikowym i niestety - to jest Twój problem, jeśli Ci to przeszkadza i na gwałt chcesz, żeby moe pozostało tylko przymiotnikiem. Purystom językowym mówimy nie! jeśli Ci to ulży, możesz uznać, ze jestem upośledzona i albo znienawidzić, albo pokochać.

przypominam,  że uposledzenie jest w pewnych kręgach moe :P

tyle z mojej strony. zapowiadam, że nie będę zaśmiecać tematu jałową dyskusją - życzę miłego odpisywania i tak, cokolwiek nie napiszesz masz absolutną rację, bo widze, że inaczej nie popuścisz.

 
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Listopad 08, 2008, 10:47:46 pm
A jak napiszę "Szyszka jest moe", to znaczy, że "Szyszka jest słodką dziewczynką", czy "Szyszka jest słodka"? Bo wg mnie na jedno wychodzi.

A ta kłutnia wygląda dla mnie jak sprzeczka językoznawców z różnych epok- ale zamiast ustalić, że słowa zmieniają znaczenie, kłócą się o definicje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 09, 2008, 06:17:09 am
no i co, przyszedł Ijon i pozamiatał :P

Ijonie, w obu przypadkach "szyszka jest moe" jest równie wielkim kłamstwem jak i komplementem, więc czuję się rozbrojona.

I tak, masz rację, to jest jakaś dziwna kłótnia. Moe są moe i tyle .
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Listopad 09, 2008, 02:08:30 pm
bosz
(http://agd-rtv.net/images/img_mn/WAA24161.jpg)

Kolejny niemerytoryczny post, kolejny postcount +1
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 09, 2008, 11:44:44 pm
zaczynasz mi przypominać anfana, który po prostu pisze "nie pisz tak, bo mnie się to nie podoba i uważam to za głupie", tylko ubierasz to w ładne piórka i jakąś pseudoargumentację, bo dla mnie wyręcanie argumentów, które podałam i przerabianie ich w taki sposób, by pasowały do Twojego zdania to przekręt i tyle. słowo "fajny" występuje tylko w znaczeniu przymiotnikowym, podczas gdy moe może być również rzeczownikiem.
Tak! moe w znaczeniu rzeczownikowym też występuje. Ale nie w tej sytuacji o której mówisz, polecam wikipedię (http://en.wikipedia.org/wiki/Moe_(slang)). W znaczeniu rzeczownikowym, moe określa tego kogoś kto ma pociąg/fetysz do danego typu postaci, czyli "meganekko moe" (glasses-girl moe): ktoś kto kocha/lubi/ma fetysz na punkcie dziewczynek w okularach.
A za porównanie do anfana dziękuję, schowam je sobie głęboko w pamięci na przyszłość.

Cytuj
anglicy nie opuszczają podmiotów zdania, bo im na to konstrukcja gramatyczna nie pozwala, więc Twój argument, jakoby na sto procent przy retard moe było jeszcze domyślne girl zupełnie jest chybione:
Szyszko, darling - mieszasz pojęcie podmiotu z rzeczownikiem. "Girl" jest rzeczownikiem i jako taki może być opuszczony (domyślny). Szczególnie wtedy gdy nie jest podmiotem zdania. A w zdaniu "she is moe girl" - zdecydowanie nie jest. Stąd "she is moe" (girl)... co nie znaczy bynajmniej że przymiotnik 'moe' automagicznie stał się rzeczownikiem.
Analogicznie:
"she is cute girl" -> "she is cute" (girl), ale "cute" to wciąż tylko przymiotnik, ni mniej ni więcej (rzeczownik to cutie)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: steelie w Listopad 09, 2008, 11:53:03 pm
Zluzujcie poślady, kogo obchodzi, jak się używa tego słowa w Japonii. W Polsce znaczy postać kobiecą stworzoną przede wszystkim w celu podobania się widzowi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Szyszka w Listopad 10, 2008, 07:02:27 am
i o to mi chodziło, tylko jak ja to piszę, to Richie mnie o herezje posądza, a ja zaczynam się zastanawiać, czy to ja nie mam mózgu, czy cu, bo przecież TAKIEJ awantury by mi z błachego powodu nie zrobił.

porównanie do anfana narzuciło się samo. ja piszę, że to, co robię ma sens flaki z siebie wypruwam, a Ty, że nie, bo nie i już. Kiedy ja cytuję wiki, to śmiech na sali (tak, STAMTĄD właśnie wyciagnęłam to "to feel protective towards sth"). Kiedy mówię, ze ludzie rozumieją w tym znaczeniu, w jakim ja używam, to mówisz, że "tylko ci się tak wydaje". Kiedy ja mówię, że na terenie Polski (konkretnie - przynajmniej na tym forum, bo całej Polski ja nie zanam), Ty mi wyjeżdzasz z uniwersum. Richie, nie twierdzę, ze nie masz racji - twierdzę, że to, jak ja tego słowa używam też ma sens, a Ty twardo, ze nie, bo gdzieś tam sie  inaczej rozumie i już. Bo uważasz, ze używam go jako słowa o wydźwięku pejoratywnym, co jest absolutną nadinterpretacją (mam wygrzebać posty, w których opisuję latajace moe?). A anfan w innym temacie twardo chce udowodnić, że określenie "seria wyszła" też ma inne znaczenie i też w pewnym sensie ma rację.

a tak w ogóle, to zmęczona jestem. nie przypuszczałam, ze do tego stopnia będziesz się pienił o pierdołę i kompletnie był głuchy na argumenty. przykro mi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: obik w Listopad 10, 2008, 07:23:30 am
Cytuj
polecam wikipedię.
smiech na sali 2x  :badgrin: :badgrin:
"z igly widly"
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Listopad 10, 2008, 12:45:33 pm
i o to mi chodziło, tylko jak ja to piszę, to Richie mnie o herezje posądza, a ja zaczynam się zastanawiać, czy to ja nie mam mózgu, czy cu, bo przecież TAKIEJ awantury by mi z błachego powodu nie zrobił.

Awantury? lol
Ja widzę tutaj rzeczową dyskusję z konkretnymi argumentami wypisywanymi w odpowiedzi na konkretne cytaty.
...no, przynajmniej próbę takowej podjętą przez jedną stronę. Bo ta druga po wstępnym etapie ataku płaczu oraz "rzucaniem przedmiotów przez internet" teraz dla odmiany już od paru ładnych chwil jojczy, że się argumenty nie podobają bo są pseudo i dlatego na nie nie odpisuje, a tak w ogóle to nieważne co usłyszy i tak ma rację, o.
Rzeczywiście, duch anfana gdzieś tu krąży nad nami.
A teraz to ja wysiadam z tego pociągu, ostatecznie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 11:32:14 am
Po co ludzie oglądają anime ?
Z przymusu czy dla przyjemności ?
Bo czytając te bzdury co pisze wiele osób choćby recenzenci czy inne osobniki to można odnieść wrażenie, że ktoś im każe oglądać anime mimo że tak go nie lubią, a potem się żalą wszystkim jakie to ono było złe i okropne.
Zachowanie poniżej dna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 11:38:26 am
A kto Ci kazał oglądać Akane-Iro ni Somaru Saka? Z przymusu oglądałeś? Czy po to, by potem marudzić? Bo czytając te bzdury co piszesz to można odnieść wrażenie, że ktoś Ci każe oglądać anime mimo że tak go nie lubisz, a potem się żalisz wszystkim jakie to ono było złe i okropne. Zachowanie poniżej dna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 11:50:49 am
A kto Ci kazał oglądać Akane-Iro ni Somaru Saka? Z przymusu oglądałeś? Czy po to, by potem marudzić? Bo czytając te bzdury co piszesz to można odnieść wrażenie, że ktoś Ci każe oglądać anime mimo że tak go nie lubisz, a potem się żalisz wszystkim jakie to ono było złe i okropne. Zachowanie poniżej dna.
Wiedziałem że o tym powiesz. Tu chodzi o proporcje głuptasku. Przykładowo ja skrytykuję jedno czy dwa anime na dziesięć, a taki osiołek na tanuki lub gdzie indziej 5 czy 6 na dziesięć. Rozumiesz już o co chodzi. Dlatego właśnie ktoś ich zmusza i może ciebie też do anime bo nie po to się ogląda żeby krytykować lecz dla przyjemności i szuka się zalet, a nie wad.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 15, 2009, 12:03:51 pm
Cytuj
A kto Ci kazał oglądać Akane-Iro ni Somaru Saka? Z przymusu oglądałeś? Czy po to, by potem marudzić? Bo czytając te bzdury co piszesz to można odnieść wrażenie, że ktoś Ci każe oglądać anime mimo że tak go nie lubisz, a potem się żalisz wszystkim jakie to ono było złe i okropne. Zachowanie poniżej dna.
:shock: LOL :shock:
Ale jak ja to pisałem w stosunku do tych co komęntowali na tanuki to było źle i nie rozumiałes... :neutral:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 12:08:05 pm
:shock: LOL :shock:
Ale jak ja to pisałem w stosunku do tych co komęntowali na tanuki to było źle i nie rozumiałes... :neutral:

A Ty chyba nie zrozumiałeś, że parodiowałem Anfana i pół mojego posta to ctrl+c ctrl+v.



Anfanie, jakieś przykłady takich recenzentów na Tanuki? Takich co mają po 60% recenzji z niską oceną? Musi być ich sporo, skoro do Tanuki się czepiasz.

Poza tym chyba Ci trudno zrozumieć, że recenzuje się, by przekazać swoje zdanie na temat danego anime i nigdzie nie jest powiedziane, że to ma być tylko pozytywne zdanie. No chyba że marzy Ci się, by pojawiały się jedynie pozytywne recenzje.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 15, 2009, 12:16:59 pm
Cytuj
A Ty chyba nie zrozumiałeś, że parodiowałem Anfana i pół mojego posta to ctrl+c ctrl+v.
Obarczę cię kosztami nervow jakie straciłem i przeszczepu włosow jaki musze teraz sobie zafundowac, nie mogłes tego wczesniej napisac?! :evil:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 12:21:19 pm

Anfanie, jakieś przykłady takich recenzentów na Tanuki? Takich co mają po 60% recenzji z niską oceną? Musi być ich sporo, skoro do Tanuki się czepiasz.

Poza tym chyba Ci trudno zrozumieć, że recenzuje się, by przekazać swoje zdanie na temat danego anime i nigdzie nie jest powiedziane, że to ma być tylko pozytywne zdanie. No chyba że marzy Ci się, by pojawiały się jedynie pozytywne recenzje.
Tylko dla uściślenia. Niska ocena anime to każda od 1-6/10. Dopiero od 7/10 mogę ją uznać za w miarę dobrą.
Nie oczekuję samych pozytywnych recenzji bo wtedy mało kto chciał by je czytać, ale prostackie opinie wielu osób w których często kpią lub ośmieszają dane anime pokazuje że ci "recenzenci" są nic nie warci.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 12:30:54 pm
6 to niska ocena? Chyba dla Ciebie, bo dla mnie, jak i dla większości normalnych ludzi oceniających anime, niskie oceny zaczynają się od 4, a 5 to już "średnie".

A jak anime zasługuje zdaniem recenzenta na ośmieszenie to dlaczego go nie ośmieszać? I cięgle mam wrażenie, że "prostacka opinia"="taka z którą się nie zgadzasz". Czy może wyprowadzisz mnie z błędu i wskażesz recenzję, która nisko ocenia lubiane przez Ciebie anime, a która nie jest "prostacka"? Chciałbym zobaczyć jak Twoim zdaniem taka recenzja powinna wyglądać. I chciałbym zrozumieć, dlaczego sam ośmieszasz i pastwisz się nad anime, które Ci się nie podoba, a wymagasz innego zachowania od reszty ludzi. Czy to czysta hipokryzja czy kryje się za tym coś więcej?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 01:09:27 pm
Wilczku niska ocena to tak jak pisałem od 6/10 w dół.
Pisałem ci że to wyjątki te które ja bardzo nisko oceniam. Może po prostu wybieram te gatunki które lubię.
Prawie żadne anime nie zasługuje na ośmieszenie bo zawsze coś ma fajnego.
Przykłady najgłupszych recenzji to recenzja Shany, Vampire Knights, Nanoha,
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 02:23:05 pm
A ja Ci mówię, że dla normalnych ludzi ocena niska jest od 4 w dół, bo ocena 5 to "average" a 6 to "fine". Więc wypchaj się ze swoim prywatnym systemem oceniania, skoro nikt inny go nie używa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Styczeń 15, 2009, 02:26:20 pm
8 i 9 to są tytuły z najwyższej półki więc według systemu anfana na tytuły dobre mniej lub bardziej to zostaje mi tylko 7. Trochę uboga ta skala się robi.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 15, 2009, 02:28:42 pm
Cytuj
A ja Ci mówię, że dla normalnych ludzi ocena niska jest od 4 w dół, bo ocena 5 to "average" a 6 to "fine". Więc wypchaj się ze swoim prywatnym systemem oceniania, skoro nikt inny go nie używa.
To ja chyba też nie jestem całkiem normalny dobrze to u mnie tak 8(nie mam wad ale nie powala), 7 są drobne wady,6 wady są widoczne,5 sopro baboli mogących przeszkadzac czyli lepiej dac sobie spokoj, dalej nie ma nic.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 02:44:45 pm
Frey, możesz oceniać jak chcesz, ale ja Ci podaję jakie są standardy. Równie dobrze możesz uważać na studiach tylko oceny 5 i 6 za dobre, a 4 już za złe, bo przecież ktoś musiał błędy zrobić.
Standardem jest, że 1-4 seria zła, 5-6 średnia, zadowalająca, 7+ dobra, bdb, genialna etc. Takie standardy są przyjęte na MAL, Animenfo czy na Tanuki.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 04:58:16 pm
Jak mi się anime podoba to oceniam je MINIMUM na 7/10 i czym wyżej tym bardziej. Jak anime uważam ze średnie to 6/10. Od 4-5 przeciętnie minus lub słabe, a od 1-3 bardzo słabe i niewarte spojrzenia.
I pomyśl Wilku że prawie się nie zdarza żebym anime ocenił od 1-3 gdyż na to nie zasługują, a te na tanuki np jak tak oceniają to sami nie wiedzą co piszą.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 05:03:12 pm
Nudzi mnie już to Twoje "tylko-ja-mam-rację" zachowanie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 05:08:28 pm
Nie jest wcale tak jak myślisz. Ja zawsze z chęcią pogadam z każdym na argumenty lecz nikt nie może obrażać danego anime, a jedynie podawać kulturalnie przykłady tego co się mu nie podobało.
Nie mówię że zawsze mam rację lecz jak czytam niektóre "wady", które ludzie wypisują o danym anime to mam poważne obawy że mają coś z głową. Chociażby przy recenzji Shany, Nanohy czy Vampire Knights.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 05:15:10 pm
No właśnie, nie dopuszczasz do siebie tego, że nie masz monopolu na rację i tego, że ktoś może mieć inne zdanie. Nie ma co z Tobą gadać na jakikolwiek temat, bo to nie chodzi nawet o przekonanie Cię do czegokolwiek, tylko o to, że nie potrafisz uszanować innych gustów i innego spojrzenia na coś. EOT
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 05:22:45 pm
No właśnie, nie dopuszczasz do siebie tego, że nie masz monopolu na rację i tego, że ktoś może mieć inne zdanie. Nie ma co z Tobą gadać na jakikolwiek temat, bo to nie chodzi nawet o przekonanie Cię do czegokolwiek, tylko o to, że nie potrafisz uszanować innych gustów i innego spojrzenia na coś. EOT
Gorzej z tobą.
Przecież to że ktoś ma inne zdanie NIE ZNACZY że ja mam się z tym zgodzić. Każdy może napisać swoje zdanie, a ja mogę napisać co o tym sądzę.
Każdy kto krytykuje lub chwali dane anime powinien umieć wymienić jego konkretne wady lub zalety do których w dużym stopniu również się zalicza oprawa graficzna i muzyczna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 15, 2009, 05:29:04 pm
Gorzej z tobą.
I już wycieczka osobista. Nie ma co z Tobą gadać.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 15, 2009, 05:35:12 pm
Dlatego zakmniejcie klawiatury bo mam wizje dobrego tematu i mnie rozpraszacie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 15, 2009, 09:44:39 pm
Dzisiejszym tematem moich rozważań jest „rape” czyli z polskiego gwałt. Skłoniło mnie do tego już parę anime i gier związanych z tym a czarę przepełniło zdjęcie z japońskiego metra gdzie jakiś chłopak wsadzał dziewczynie w wieku szkolnym (14-18) rękę od tyłu tak między nogi... Moja reakcja na te fotkę była zbliżona do komentarzy pod tym zdjęciem, czyli negatywna. Ale po czasie naszła mnie myśl ze chłopak musiał być naprawdę zdesperowany a nawet odważny by to zrobić. Szkoda ze na zdjęciu nie było wyrazu twarzy dziewczyny bo jestem dość ciekawy jak na to zareagowała raczej nie wrzaskiem(zdjęcie nie zawierało jej twarzy bo było zrobione z tyłu). Potem naszła mnie myśl dlaczego tak postąpił. Doszedłem do wniosku ze wszystkiemu są winne gry hentai gdzie zauważyłem że od pewnego czasu pojawia się taka podczas gry albo o zgrozo cała gra jest poświęcona temu zjawisku. Nie mam pojęcia skąd te tendencje i czemu zaczęli robić gry z elementem „rape” zamiast ładne romanse trzaskać. Najgorsze jednak w tych grach jest to ze dziewczyna pozostaje bierna na to wszystko i „bohaterowi” wszystko uchodzi płazem jest bezkarny . Ale jeszcze gorsze może by gdy dziewczyna wybacza bohaterowi i jest big love. No powiedzmy sobie szczerze to jest jawne namawianie do takich akcji by dziewczyny które się podobają gwałcić ile się da bo i tak nic się nie stanie a w najlepszym wypadku pokocha mnie i zostaniemy razem na zawsze. Takie postawy właśnie są propagowane od jakiegoś czasu nie mam pojęcia czemu tam jeszcze nie zauważono jak to jest groźne. W hentai anime jest dokładnie ta samo sytuacja co w grach, no i taki chłopak gra w gry gdzie gwałci, ogląda hentai gdzie się gwałci no to czego tu się bać piekła nie ma lecimy gwałcić! Najgorsze jest to ze to już nie jest tylko eroge i hentai anime ale i nawet zwykłe anime dla wszystkich takie School Days zawiera scenę gwałtu i dziewczyna następnego dnia jest jak zawsze, no dobra ktoś tu powie ze anime jest na podstawie gry i dno to jest całkowite(z czym się nie zgadzam) ale co powie na takie Ef a tale of melodies? Tam tez dziewczyna została zgwałcona i nikomu nic nie mówi..., no brak słów, rzekomo to ze względu na wstyd ale ja tam w dupie mam wstyd to już lepiej być gwałconym?! Nie nie wiem jak to jest i nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest, przepraszam ze nie jestem dziewczyną. Wydaje jednak mnie się że jest to złe i dziewczyny powinny podejmować zdecydowane kroki i sprawca powinien być karany by w podświadomości było wyryte że gwałt źle się kończy. Dlatego właśnie interesuje mnie wyraz dziewczyny z ww zdjęcia bo jeśli jest tak jak podejrzewam że rozdygotanym głosikiem próbuje przekonać chłopaka by przestał to ja daje do Japonii gwałcić bo tam cholera piekła nie ma(taka złośliwość).
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 09:54:52 pm
Dzisiejszym tematem moich rozważań jest „rape” czyli z polskiego gwałt. Skłoniło mnie do tego już parę anime i gier związanych z tym a czarę przepełniło zdjęcie z japońskiego metra gdzie jakiś chłopak wsadzał dziewczynie w wieku szkolnym (14-18) rękę od tyłu tak między nogi... Moja reakcja na te fotkę była zbliżona do komentarzy pod tym zdjęciem, czyli negatywna. Ale po czasie naszła mnie myśl ze chłopak musiał być naprawdę zdesperowany a nawet odważny by to zrobić. Szkoda ze na zdjęciu nie było wyrazu twarzy dziewczyny bo jestem dość ciekawy jak na to zareagowała raczej nie wrzaskiem(zdjęcie nie zawierało jej twarzy bo było zrobione z tyłu). Potem naszła mnie myśl dlaczego tak postąpił. Doszedłem do wniosku ze wszystkiemu są winne gry hentai gdzie zauważyłem że od pewnego czasu pojawia się taka podczas gry albo o zgrozo cała gra jest poświęcona temu zjawisku. Nie mam pojęcia skąd te tendencje i czemu zaczęli robić gry z elementem „rape” zamiast ładne romanse trzaskać. Najgorsze jednak w tych grach jest to ze dziewczyna pozostaje bierna na to wszystko i „bohaterowi” wszystko uchodzi płazem jest bezkarny . Ale jeszcze gorsze może by gdy dziewczyna wybacza bohaterowi i jest big love. No powiedzmy sobie szczerze to jest jawne namawianie do takich akcji by dziewczyny które się podobają gwałcić ile się da bo i tak nic się nie stanie a w najlepszym wypadku pokocha mnie i zostaniemy razem na zawsze. Takie postawy właśnie są propagowane od jakiegoś czasu nie mam pojęcia czemu tam jeszcze nie zauważono jak to jest groźne. W hentai anime jest dokładnie ta samo sytuacja co w grach, no i taki chłopak gra w gry gdzie gwałci, ogląda hentai gdzie się gwałci no to czego tu się bać piekła nie ma lecimy gwałcić! Najgorsze jest to ze to już nie jest tylko eroge i hentai anime ale i nawet zwykłe anime dla wszystkich takie School Days zawiera scenę gwałtu i dziewczyna następnego dnia jest jak zawsze, no dobra ktoś tu powie ze anime jest na podstawie gry i dno to jest całkowite(z czym się nie zgadzam) ale co powie na takie Ef a tale of melodies? Tam tez dziewczyna została zgwałcona i nikomu nic nie mówi..., no brak słów, rzekomo to ze względu na wstyd ale ja tam w dupie mam wstyd to już lepiej być gwałconym?! Nie nie wiem jak to jest i nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest, przepraszam ze nie jestem dziewczyną. Wydaje jednak mnie się że jest to złe i dziewczyny powinny podejmować zdecydowane kroki i sprawca powinien być karany by w podświadomości było wyryte że gwałt źle się kończy. Dlatego właśnie interesuje mnie wyraz dziewczyny z ww zdjęcia bo jeśli jest tak jak podejrzewam że rozdygotanym głosikiem próbuje przekonać chłopaka by przestał to ja daje do Japonii gwałcić bo tam cholera piekła nie ma(taka złośliwość).
A wiesz czytałem że w Japonii PRAWIE w ogóle kobiety nie zgłaszają gwałtów. Pod tym względem są bardzo daleko w statystykach.
Ale nie przyrównuj erogier i anime do real. Tak samo jak powiesz że jak ktoś w grze zabija ludzi to będzie również w prawdziwym świecie.
A co więcej te różne erogry i anime mogą nawet korzystnie wpływać na zboczeńców bo wielu może wystarczyć tylko ten świat wirtualny, a jakby tego nie było to wtedy nie.
A reakcje na gwałt w stylu że one to wybaczają nie są jednoznaczne. Nie można ogólnie mówić. Zależy w jakiej sytuacji i kto. Czy to ktoś obcy czy znajomy itd.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 15, 2009, 09:58:53 pm
Frey - albo sobie jaja robisz, albo wpadłeś dziś pod ciężarówkę, ewentualnie coś ciężkiego spadło ci na głowę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Jackal w Styczeń 15, 2009, 10:04:01 pm
no tak z tym to racja.......ale też jak ktoś posiada coś takiego jak rozwinięta inteligencja(odróżnianie tak zwanego "dobra od zła") i przykładowo taki typek co sobie obejrzy hentai itd, to nie idzie zaraz na ulice czy do metra i nie rzuca się bądź nie ładuje ręki pod kieckę. tylko wie że to wymysł itd..........ale jeśli mając rozumowanie i tok myślenia na poziomie moich kumpli to tak tak będzie jak wyżej opisałeś, czyli będą tak robić. ale o dziwo jest i druga strona ta której też pisałeś a mowa o "dziewczynie co na to nie reaguje". więc przykładu życia codziennego można zauważy że takie dziewczyny to nie tylko w hentajach bo jest mnoga liczba (no może przesadzam ale jest ich dużo), w rzeczywistości i tak z tego co widzę to nie które to się opierają ale tylko o drzewo bądź o ścianę chłopakowi, nie inaczej i na pozór grzeczna miał itd tak naprawdę miękka z niej dziewczynka która pozwala na dużo.......... --------- mówię tylko to co  widziałem nic wymyślonego
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 15, 2009, 10:09:06 pm
No, już lepiej. Tyle tylko że zamieniłbym w wypowiedzi Jackala "dobro i zło" na "świat rzeczywisty i świat wirtualny" oraz dodał od siebie, że wcale nie potrzeba rozwiniętej inteligencji żeby potrafić je rozróżnić. Przydałaby się za to odrobina wyobraźni, aby móc zdać sobie sprawę z konsekwencji przenoszenia pewnych zachowań ze świata wirtualnego do rzeczywistego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 15, 2009, 10:20:08 pm
No, już lepiej. Tyle tylko że zamieniłbym w wypowiedzi Jackala "dobro i zło" na "świat rzeczywisty i świat wirtualny" oraz dodał od siebie, że wcale nie potrzeba rozwiniętej inteligencji żeby potrafić je rozróżnić. Przydałaby się za to odrobina wyobraźni, aby móc zdać sobie sprawę z konsekwencji przenoszenia pewnych zachowań ze świata wirtualnego do rzeczywistego.
Ale co to w ogóle jest gwałt ?
To najprostsze słowo na świecie. To może NIC nie mieć wspólnego z przemocą seksualną nawet. Gwałt można nazwać każdą czynność wykonaną siłą (czyli gwałtem) wbrew danej osobie.
Więc jeśli jakaś dziewczyna choćby w minimalnym stopniu z jakiegoś powodu się zgadza to już to nie jest gwałt tzn. jeśli ma możliwość z tego zrezygnować.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 15, 2009, 10:25:02 pm
Słusznie zadane pytanie i całkiem słuszne rozumowanie. Jednak Frey w swej wypowiedzi dość dokładnie określił rodzaj sytuacji, czy jak to określasz czynności, o której przyszło nam tu rozmawiać i ja dokładnie w tym wąskim kontekście się wypowiedziałem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 15, 2009, 11:16:02 pm
Cytuj
A co więcej te różne erogry i anime mogą nawet korzystnie wpływać na zboczeńców bo wielu może wystarczyć tylko ten świat wirtualny, a jakby tego nie było to wtedy nie.
Watpię i to bardzo. :doubt:
Cytuj
Frey - albo sobie jaja robisz, albo wpadłeś dziś pod ciężarówkę, ewentualnie coś ciężkiego spadło ci na głowę.
:neutral: Odnosnie czego to? :neutral:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 15, 2009, 11:30:02 pm
Odnośnie "Doszedłem do wniosku ze wszystkiemu są winne gry hentai gdzie zauważyłem że od pewnego czasu pojawia się taka podczas gry albo o zgrozo cała gra jest poświęcona temu zjawisku." oraz "Takie postawy właśnie są propagowane od jakiegoś czasu nie mam pojęcia czemu tam jeszcze nie zauważono jak to jest groźne.".
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 16, 2009, 04:38:37 pm
Cytuj
Odnośnie "Doszedłem do wniosku ze wszystkiemu są winne gry hentai gdzie zauważyłem że od pewnego czasu pojawia się taka podczas gry albo o zgrozo cała gra jest poświęcona temu zjawisku." oraz "Takie postawy właśnie są propagowane od jakiegoś czasu nie mam pojęcia czemu tam jeszcze nie zauważono jak to jest groźne.".
I co ci w tym nie pasuje bo nie rozumiem to wszystko jest prawdą. :-?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 16, 2009, 04:52:54 pm
Gdyby to było prawdą, to zastrzelilibyśmy z Dreadem już kilka osób, a na pewno powbijalibyśmy komuś gwoździe w kolana.

Jak ktoś jest idiota, to mu wystarczą gazetki bądź jakiś news w wiadomościach. I bez gier/anime zamorduje bądź zgwałci. A jak ktoś jest normalny to mu nie zaszkodzi pograć w Postala bądź oglądnąć gdzieś scenę gwałtu.
Dodatkowo, jak ktoś wyżej zauważył, gry pozwalają kanalizować agresję i popędy. Przynajmniej mi swego czasu pomagało rozwalić kilka osób w Quake 2 i nie uważam się za wyjątek.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 16, 2009, 04:59:34 pm
Co ty gadasz? Jaka gra czy anime? Wszystkiemu winni są ludzie z zaburzeniami w odróżnianiu rzeczywistości od świata wirtualnego. Stary, gdyby to co mówisz było prawdą, już dawno powinienem siedzieć za wielokrotne bestialskie mordy, tortury, gwałty, pedofilię i jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy. Nie chcesz nawet wiedzieć co mi w głowie siedzi, co mi się podoba czy mnie "kręci", jak to się mówi.
Poza tym zdaj sobie sprawę kto dopuszcza się takich czynów. To są totalni nerdzi-otaku, którzy nie nadają się do życia w społeczeństwie. Ich w ogóle nie można brać pod uwagę jako ludzi, gdyż mają tak zwichrowaną psychikę i postrzegania świata, że wypadałoby takich tylko kontrolnie odstrzeliwywać.
Jak to napisał Wilk, człowiek normalny zagra sobie w erogierkę, wyfapie się zdrowo na scenie gwałtu i włączy sobie coś innego, a nie wyjdzie na ulicę pakować małolatom łapy pod spódniczki w tramwajach. Get a life, man.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 05:07:04 pm
Nie mam pojęcia skąd te tendencje i czemu zaczęli robić gry z elementem „rape” zamiast ładne romanse trzaskać. Najgorsze jednak w tych grach jest to ze dziewczyna pozostaje bierna na to wszystko i „bohaterowi” wszystko uchodzi płazem jest bezkarny .

Ponieważ zwykłe porno czy playboye już mało komu wystarczają, szukają czegoś mocniejszego. A takie ukazywanie koiet które pozostają bierne, a potem jeszcze okazuje się że im się podoba i zawsze tego chciały tylko bały się o tym powiedzieć cholernie mnie denerwuje, ale nic więcej o tym nie napisze bo musiałbym użyć wyjątkowo obraźliwych słów pod adresem twórców tych pozycji.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 16, 2009, 08:20:30 pm
Cytuj
Co ty gadasz? Jaka gra czy anime? Wszystkiemu winni są ludzie z zaburzeniami w odróżnianiu rzeczywistości od świata wirtualnego. Stary, gdyby to co mówisz było prawdą, już dawno powinienem siedzieć za wielokrotne bestialskie mordy, tortury, gwałty, pedofilię i jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy. Nie chcesz nawet wiedzieć co mi w głowie siedzi, co mi się podoba czy mnie "kręci", jak to się mówi.
No zgalopowałeś się z tymi zaburzeniami, choroby umysłowe nie mają tu wile wspólnego tylko samokontrola i osobiste poczucie moralności. To co widzimy i słyszymy ma na nas wpływ bo gdyby tak nie było to reklamy już dawno by wyszły z użytku. Weźmy sytuacje ekstremalną do zobrazowania tego, dziecko od małego gra w ero gry i ogląda hentai anime z gwałtami ogląda i gra też w normalne rzeczy. W normalnych produkcjach nie karze się gwałtu  albo nie porusza takiej kwestii. Chyba nie trzeba być bogiem by przewidzieć ze gdy ten chłopak dorośnie nie będzie widział nic złego w gwałcie a przecież nie ma zaburzeń... W Japonii w przeciwieństwie do nas gry i anime mają duży wpływ na ludzi do tego dochodzi otakizm. Nie zapominaj tez ze "rape" bardzo silnie oddziałowywuje na emocje i instynkty, to nie jest byle co. Zbytnio bagatelizujesz sprawę bo żyjesz tu i teraz. w ile gier tego typu grałeś ile anim e takich obejrzałeś, ja sporo dlatego pisze o tym gdyz uwazam to za groźne. I nie obchodzą mnie twoje fetysze aczkolwiek jak musisz możesz mi o nich opowiedzieć.
Cytuj
Poza tym zdaj sobie sprawę kto dopuszcza się takich czynów. To są totalni nerdzi-otaku, którzy nie nadają się do życia w społeczeństwie. Ich w ogóle nie można brać pod uwagę jako ludzi, gdyż mają tak zwichrowaną psychikę i postrzegania świata, że wypadałoby takich tylko kontrolnie odstrzeliwywać.
Dalekosiężne stwierdzenia gdyby tak się dało to wybiłbym pewnie z 70% populacji. A na końcu siebie bym musiał zabić za zbrodnie przeciwko ludzkości.
Cytuj
Jak to napisał Wilk, człowiek normalny zagra sobie w erogierkę, wyfapie się zdrowo na scenie gwałtu i włączy sobie coś innego, a nie wyjdzie na ulicę pakować małolatom łapy pod spódniczki w tramwajach. Get a life, man.
A czemu nie skoro kary nie ma i panuje "ciche przyzwolenie"? To lepsze niz fapanie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 08:23:51 pm
Jak to napisał Wilk, człowiek normalny zagra sobie w erogierkę, wyfapie się zdrowo na scenie gwałtu
Ciekawą macie tam definicję normalności...
Niech sobie gra i ogląda co mu się podoba, tak długo jak tylko robi to w swoich czterech ścianach i nie wdraża swoich wirtualnych "przygód" w prawdziwe życie - na zdrowie. I to jest normalność (bo samo zamiłowanie do gwałtu... niezbyt, że tak to delikatnie ujmę)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 16, 2009, 08:39:36 pm
Chyba nie trzeba być bogiem by przewidzieć ze gdy ten chłopak dorośnie nie będzie widział nic złego w gwałcie a przecież nie ma zaburzeń...
A od czego są rodzice, którzy powinni kontrolować aby do pewnego wieku nie mógł sobie zapuścić takiej gierki? Jeśli nie są w stanie upilnować, to dupa nie rodzice - nie powinni mieć dziecka.

Cytuj
w ile gier tego typu grałeś ile anim e takich obejrzałeś
Wierz mi że więcej niż ty. I jakoś wciąż nic mi nie jest mimo to.

Niech sobie gra i ogląda co mu się podoba, tak długo jak tylko robi to w swoich czterech ścianach i nie wdraża swoich wirtualnych "przygód" w prawdziwe życie - na zdrowie. I to jest normalność
Dokładnie tak.

Cytuj
(bo samo zamiłowanie do gwałtu... niezbyt, że tak to delikatnie ujmę)
To był tylko taki przykład. Wiele rzeczy które ludzie lubią dalekich jest od normalności. Ale jak sam napisałeś - dopóki nikomu krzywdy tym nie zrobią...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 08:46:01 pm
Niech sobie gra i ogląda co mu się podoba, tak długo jak tylko robi to w swoich czterech ścianach i nie wdraża swoich wirtualnych "przygód" w prawdziwe życie

Jak pedofil trzyma zdjęcia dzieci i nie wychodzi z tym poza swoje cztery ściany to chyba i tak łamie prawo. Wiec to chyba nie zawsze działa " tak długo jak tylko robi to w swoich czterech ścianach"
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 16, 2009, 08:48:55 pm
Cytuj
A od czego są rodzice, którzy powinni kontrolować aby do pewnego wieku nie mógł sobie zapuścić takiej gierki? Jeśli nie są w stanie upilnować, to dupa nie rodzice - nie powinni mieć dziecka.
Może zarabiają pieniadze na jego utrzymanie? Proponuje sie głeboko zastanowic przed pisaniem.
Cytuj
Wierz mi że więcej niż ty. I jakoś wciąż nic mi nie jest mimo to.
Podbijam, bo wiary nie daje.
Cytuj
Jak pedofil trzyma zdjęcia dzieci i nie wychodzi z tym poza swoje cztery ściany to chyba i tak łamie prawo. Wiec to chyba nie zawsze działa " tak długo jak tylko robi to w swoich czterech ścianach"
Prawa to całkiem inna bajka, czesto kara nie te osoby co ma.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 16, 2009, 08:53:46 pm
Może zarabiają pieniadze na jego utrzymanie? Proponuje sie głeboko zastanowic przed pisaniem.
Wszystko da sie odpowiednio rozwiązać, tylko trzeba chcieć. Sam się zastanów w jaki sposób, bo nie chce mi się dokładnie tego opisywać.

Cytuj
Podbijam, bo wiary nie daje.
Nie musisz, nie zależy mi na tym. Oglądam dla siebie, nie po to żeby się tym chwalić czy z kimś licytować. Powiem ci natomiast co przekonuje mnie o tym, że widziałem tego więcej niż ty. Mianowicie analizując twoje słowa i sposób myślenia dochodzę do wniosku, żeś jeszcze młody i definitywnie jestem od ciebie starszy. Oczywiście mogę się mylić - widziałem 30-latków myślących kategoriami dzieci z przedszkola. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, mangą i anime interesuję się dłużej niż ty (w sumie już z 15 latek będzie spokojnie) i miałem o wiele więcej czasu na obejrzenie tego czy owego.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 16, 2009, 08:56:28 pm
Prawa to całkiem inna bajka, czesto kara nie te osoby co ma.

Nie odbiegaj od tematu.

Gry/anime/whatever (w normalnych ilościach, a nie 24h/dobę, bo to potrafiłoby chyba każdemu czachę zryć) nikogo nie skłonią do zabijania/gwałcenia/wbijania gwoździ w kolana, jeśli ta osoba nie ma już i tak takich skłonności.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 09:07:29 pm
Jak pedofil trzyma zdjęcia dzieci i nie wychodzi z tym poza swoje cztery ściany
Zdanie wewnętrznie sprzeczne.
Trzymanie zdjęć prawdziwych dzieci -> oznacza że generuje na nie popyt -> co za tym idzie krzywdzone są prawdziwe dzieci -> nie ma mowy tu o "czterech ścianach"

Cytuj
Wiec to chyba nie zawsze działa " tak długo jak tylko robi to w swoich czterech ścianach"
Owszem, działa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 09:11:54 pm
Zdanie wewnętrznie sprzeczne.
Trzymanie zdjęć prawdziwych dzieci -> oznacza że generuje na nie popyt -> co za tym idzie krzywdzone są prawdziwe dzieci -> nie ma mowy tu o "czterech ścianach"

Chyba że mowa o scenach pornograficznych z rysowanymi dziećmi których posiadanie od niedawna też jest zakazane, wtedy nie ma krzywdzenia prawdziwych dzieci. Myślałem że nie trzeba dodawać słowa "rysowane" na forum MiA przy rozmowie o rysowanych hentajach.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 09:19:53 pm
Chyba że mowa o scenach pornograficznych z rysowanymi dziećmi
A, to w takim razie wszystko jest jak najbardziej w porządku.

Cytuj
których posiadanie od niedawna też jest zakazane
Cóż, przepraszam ale nie odpowiadam za wszystkie kretynizmy uchwalone przez nasze rządzące elity.
W każdym razie to prawo i tak jest oczywiście martwe, bo nie ma praktycznej możliwości aby rozróżniać czy narysowane cośtam jest nieletnie czy też dorosłe.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 09:27:18 pm
Cóż, przepraszam ale nie odpowiadam za wszystkie kretynizmy uchwalone przez nasze rządzące elity.
W każdym razie to prawo i tak jest oczywiście martwe, bo nie ma praktycznej możliwości aby rozróżniać czy narysowane cośtam jest nieletnie czy też dorosłe.

Ktoś wybrał te rządzące elity. Można ocenić czy ktoś jest w wieku 7 lat czy 18, na rysunku też.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Styczeń 16, 2009, 09:32:40 pm
Ktoś wybrał te rządzące elity. Można ocenić czy ktoś jest w wieku 7 lat czy 18, na rysunku też.



Hłe hłe hłe, od czego jest klauzula "wszystkie osoby występujące w tym hentai mają ukończone 18 lat"
I niech ktoś mi udowodni że jest inaczej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 09:52:21 pm
Ktoś wybrał te rządzące elity.
To nie topic do tego, ale... g.wno mamy a nie wybór

Cytuj
Można ocenić czy ktoś jest w wieku 7 lat czy 18, na rysunku też
(http://a.imagehost.org/t/0977/aya_is_20_part1.jpg) (http://a.imagehost.org/view/0977/aya_is_20_part1)
(http://a.imagehost.org/t/0236/aya_is_20_part2.jpg) (http://a.imagehost.org/view/0236/aya_is_20_part2)
(http://a.imagehost.org/t/0927/aya_is_20_state_has_decided.jpg) (http://a.imagehost.org/view/0927/aya_is_20_state_has_decided)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 10:15:49 pm
To nie topic do tego, ale... g.wno mamy a nie wybór

pewnie że system typu: "Kto jest za tym żeby wszyscy byli bogaci jak np demokracja" jest durny, ale co innego możemy mieć ? (cytat z pratchetta)

Co do screenów, oczywiście że są takie przypadki i będą, ale dalej nie wiem co z tego. Są wyjątki bo ta ustawa w fundamentach ma więcej dziur niż ser szwajcarski ale prawodawca chyba wziął je pod uwagę i nie będzie instalował gry tylko po to żeby dojść do momentu w którym jest mowa o tym ile lat ma rozebrana postać a raczej spojrzy, uzna że jest dzieckiem i zrobi konferencje prasową. A media już się zajmą wymierzeniem sprawiedliwości.

edyta:

Hłe hłe hłe, od czego jest klauzula "wszystkie osoby występujące w tym hentai mają ukończone 18 lat"
I niech ktoś mi udowodni że jest inaczej.

nie wiem czy nie popłynę na tym co teraz chcę napisać, dlatego dodam do wszystkiego: CHYBA
W Polsce nie ma wielu hentajów, chyba na palcach jednej ręki można je policzyć, w prawie Japonii nie ma zakazu rysowania gołych dzieci o co często rząd był krytykowany (na acpie nawet news był temu poświęcony). I teraz tak, w Japonii stwierdzenie:  "wszystkie osoby występujące w tym hentai mają ukończone 18 lat" jest zupełnie nie potrzebne, a jak ktoś w Polsce ogląda hentaja to przeważnie dlatego że ściągnął go z Japonii, więc gdzie ta klauzula się znajduje ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 10:40:31 pm
Co do screenów, oczywiście że są takie przypadki i będą, ale dalej nie wiem co z tego
To, że mogą - zarówno wydawcy, jak użytkownikowi - cmoknąć pompę.
BTW, nie doczytałeś (hint hint - kluczowy jest trzeci obrazek :D)

Cytuj
Są wyjątki bo ta ustawa w fundamentach ma więcej dziur niż ser szwajcarski
Ta ustawa jest typową populistyczną zagrywką pod publiczkę która nie ma o temacie zielonego pojęcia, ale dobrze wyszkolona niczym piesek na dźwięk hasła "walka z pedofilią" automatycznie merda radośnie ogonkiem.

Cytuj
ale prawodawca chyba wziął je pod uwagę
:lol:

Cytuj
i nie będzie instalował gry
Serio? No szkoda, już myślałem że chłopaki z Wiejskiej wreszcie się trochę zrelaksują przy jakimś fajnym hentajcu, a tu nici...  :(

Cytuj
tylko po to żeby dojść do momentu w którym jest mowa o tym ile lat ma rozebrana postać a raczej spojrzy, uzna że jest dzieckiem i zrobi konferencje prasową
...a na niej z siebie durnia.
Choć istotnie, dziś takie czasy że zrobienie z siebie idioty w wielu kręgach odbierane jest wysoce pozytywnie, więc w sumie czemu nie.

Cytuj
A media już się zajmą wymierzeniem sprawiedliwości
Zawsze myślałem ja głupi, że w państwie prawa od wymierzania sprawiedliwości są niezawisłe sądy, no ale...
A propos, czy wymierzą one tak samo skutecznie jak kiedyś TVN niejakiemu Shinowi Yasudzie z JPFu? Albo tej sekcie mango która była winna temu że jakaś nastoletnia dziewczyna po lekturze zakazanych komiksów popadła w depresje i próbowała popełnić samobójstwo?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 10:57:03 pm
Ta ustawa jest typową populistyczną zagrywką pod publiczkę która nie ma o temacie zielonego pojęcia, ale dobrze wyszkolona niczym piesek na dźwięk hasła "walka z pedofilią" automatycznie merda radośnie ogonkiem.
:lol:

I co z tego że populistyczną skoro przyjmuje się pogląd o ustawodawcy racjonalnym i nowe ustawy z teorii są lepsze od tych które zastępują ? Jak myślisz ile warta jest twoja wykładnia doktrynalna ?

...a na niej z siebie durnia.

Prokurator generalny na konferencji prasowej uznał że "nikt wiece przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" bez żadnych dowodów i teraz musi sporo za to zapłacić (i to całkiem sporo), a ty myślisz że zwykły szary prokurator przejmie się tym że zrobi z siebie durnia ?

Zawsze myślałem ja głupi, że w państwie prawa od wymierzania sprawiedliwości są niezawisłe sądy, no ale...

W przypadku np lustracji media stwierdzają że donosił, sąd po kilku miesiącach jak dobrze pójdzie, zwykle jednak latach stwierdza że jednak nie donosił, a jak myślisz ile czasu zajmuje pokrzywdzonym zmycie z siebie błota którym zostali niesłusznie obrzucony ? Pewnie że sądy są od wymierzania sprawiedliwości, ale jednak teraz media też aspirują do tej roli ;) Nie mówiłem o wymierzaniu sprawiedliwości w sposób dosłowny, raczej o czymś jak lincz medialny.

A propos, czy wymierzą one tak samo skutecznie jak kiedyś TVN niejakiemu Shinowi Yasudzie z JPFu? Albo tej sekcie mango która była winna temu że jakaś nastoletnia dziewczyna po lekturze zakazanych komiksów popadła w depresje i próbowała popełnić samobójstwo?

Myślę że media wymierzą sprawiedliwość w ten sposób że oberwą postronne osoby, np idzie materiał że anime jest złe, jakieś dziecko z podstawówki które ogląda te przeklętą chińska pornobajkę naruto dostaje od matki szlaban. (tak wiem niezbyt wysokich lotów ten przykład)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 10:59:53 pm
nie wiem czy nie popłynę na tym co teraz chcę napisać, dlatego dodam do wszystkiego: CHYBA
Spoko, płyniesz już całą naprzód, więc możesz co najwyżej dodać jeszcze gazu :>

Cytuj
W Polsce nie ma wielu hentajów, chyba na palcach jednej ręki można je policzyć, w prawie Japonii nie ma zakazu rysowania gołych dzieci o co często rząd był krytykowany (na acpie nawet news był temu poświęcony).
Owszem, ale rząd Japoński - póki co - pokazał im serdecznego f**ka.
Nie ze względów merytorycznych, co to to nie.
Po prostu otaku stanowią tam realną kupę ludu z którą muszą się liczyć.
A ci z kolei dobrze rozumują: dziś rysunkowa pedofilia (bo tak), jutro zbanują obrazkowy bondażyk, SM i inne zboczeństwa (bo tak) a pojutrze wszystkie hentaje pójdą pod nóź (bo tak)

Cytuj
I teraz tak, w Japonii stwierdzenie:  "wszystkie osoby występujące w tym hentai mają ukończone 18 lat" jest zupełnie nie potrzebne, a jak ktoś w Polsce ogląda hentaja to przeważnie dlatego że ściągnął go z Japonii, więc gdzie ta klauzula się znajduje ?
Nigdzie.
Złapiesz delikwenta na przemycie tomiku i będziesz mógł robić konferencje prasową
...na której to wskazując na mizerność włosów łonowych delikwentki oraz płaskość jej mangowego cyca spocony z wrażenia będziesz udowadniał że ona nie ma 18 lat. Tylko siedemnaście i pół.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 11:10:23 pm
Spoko, płyniesz już całą naprzód, więc możesz co najwyżej dodać jeszcze gazu :>

A mimo wszystko nie zaprzeczyłeś temu co napisałem :) Tylko to potwierdziłeś pisząc o pokazywaniu f**ka.

Owszem, ale rząd Japoński - póki co - pokazał im serdecznego f**ka.
Nie ze względów merytorycznych, co to to nie.
Po prostu otaku stanowią tam realną kupę ludu z którą muszą się liczyć.
A ci z kolei dobrze rozumują: dziś rysunkowa pedofilia (bo tak), jutro zbanują obrazkowy bondażyk, SM i inne zboczeństwa (bo tak) a pojutrze wszystkie hentaje pójdą pod nóź (bo tak)
pewnie, taki zakaz byłby dla Japonii tym samym co "rozsądne" przydzielanie kredytóww USA, kolejny kryzys jakby nagle hentaje przestali produkować, przecież to główny towar eksportowy a tacy otaku potrafią lepsze demonstracje zrobić od naszych kochanych górników.
Rząd Japoński ogólnie nie potrafi za wiele zdziałać, czy oni do dzisiaj nie potrafią konstytucji zmienić ?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 11:13:42 pm
I co z tego że populistyczną
Cieszę że się zgadzamy. Dalej masz zamiar jej bronić?

Cytuj
skoro przyjmuje się pogląd o ustawodawcy racjonalnym i nowe ustawy z teorii są lepsze od tych które zastępują ? Jak myślisz ile warta jest twoja wykładnia doktrynalna ?
Wykła..co? Stwierdziłem po prostu fakt.

Cytuj
Prokurator generalny na konferencji prasowej uznał że "nikt wiece przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" bez żadnych dowodów i teraz musi sporo za to zapłacić (i to całkiem sporo), a ty myślisz że zwykły szary prokurator przejmie się tym że zrobi z siebie durnia ?

Jeszcze raz.
Jako wydawcą, sprowadzę i wydam sobie gierkę, albo mangę.
Po polsku. Z odpowiednim disklajmerem.

A teraz: sue me.
I proszę, proszę, zróbcie jeszcze konferencję prasową. KO-NIE-CZNIE.
Bo na taką reklamę nie byłoby mnie zapewne stać :)

A mimo wszystko nie zaprzeczyłeś temu co napisałem :) Tylko to potwierdziłeś pisząc o pokazywaniu f**ka.
Ależ czemu miałbym zaprzeczać? Że garść nawiedzonej międzynarodówki dewotek naciskała rząd Japonii? No naciskała.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 16, 2009, 11:23:37 pm
Ależ czemu miałbym zaprzeczać? Że garść nawiedzonej międzynarodówki dewotek naciskała rząd Japonii? No naciskała.

Pisząc o tym że popłynę miałem na myśli że pogubię/poprzekręcam fakty, ale okazało się że nie wyszło tak źle jak myślałem.

Cieszę że się zgadzamy. Dalej masz zamiar jej bronić?

Ja nie mam zamiaru bronić tej ustawy. Uznałem tylko że ciekawiej będzie się nie zgodzić, a przy tym nie wyzywać innych osób od idiotów/debili.

Wydanie w Polsce hentaja to chyba nie taka łatwa sprawa, dlaczego na stronie AG przy Bible Black jest: Data premiery DVD: premiera wstrzymana, aż do odwołania.

Chyba nie dlatego że nie byłoby popytu...
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 16, 2009, 11:45:27 pm
Wydanie w Polsce hentaja to chyba nie taka łatwa sprawa, dlaczego na stronie AG przy Bible Black jest: Data premiery DVD: premiera wstrzymana, aż do odwołania.

Chyba nie dlatego że nie byłoby popytu...
Nie można go dystrybuować w Empiku, tylko - oprócz wysyłkowni - co najwyżej w SexShopach.
A licencja swoje kosztuje. I co to będzie gdy nikt nie będzie chciał zrobić nam konferencji?
No i kto to kupi. Fani normalnych, "klasowych" animców kupować nie chcą, bo już mają komplecik w divxach na półce, a ty jeszcze chcesz namawiać na kupno hentajów? Zaś wielbiciele klasycznych pornosów... ryzykowny ten, tego, interes że tak powiem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Styczeń 17, 2009, 07:36:47 am
Tak lekko abstrahując od tematu. Mam pytanie. W Polsce każda legalnie wydana płyta musi mieć hologram (tak czy nie?) więc jeśli sprowadzę sobie płytę z Japonii to czy mogę zostać w Polsce uznany za posiadacz pirackiej kopii?
Mam nadzięję, że ktoś może zna się na tych przepisach.

Ale Renzu wydali (nadal widzę, że leży razem z innymi anime w Empiku) więc możliwe to jednak jest. Podejrzewam, że w grę wchodzi tu raczej brak popytu.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 17, 2009, 08:24:53 am
Nie można go dystrybuować w Empiku, tylko - oprócz wysyłkowni - co najwyżej w SexShopach.

Dlaczego nie można ? w merlinie sprzedają Discipline http://merlin.pl/discipline/browse/search/2.html?phrase=discipline&sort=rank&offer=O& (http://merlin.pl/discipline/browse/search/2.html?phrase=discipline&sort=rank&offer=O&) hentaj to hentaj, a sklep internetowy to sklep internetowy, a jak można sprzedawać w jednym to dlaczego nie w drugim ?

Fani normalnych, "klasowych" animców kupować nie chcą, bo już mają komplecik w divxach na półce, a ty jeszcze chcesz namawiać na kupno hentajów?

Gdyby fani nie chcieli wydawać pieniędzy na kupione animce które mają na divixach to po co by wydawano takie tytuły jak Haruhi, GitS, samurai champloo ?

Co do hologramów na płytach, kupiłem nową płytę metallicy i owszem, hologram był, ale na folii... po zerwaniu jej na pudełku hologramu już nie ma :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Styczeń 17, 2009, 08:40:27 am
Cytuj
Co do hologramów na płytach, kupiłem nową płytę metallicy i owszem, hologram był, ale na folii... po zerwaniu jej na pudełku hologramu już nie ma Smile
To jak można teraz udowodnić że jest to płyta oryginalna a nie piracka? Ciekawe to nasze prawo jest.

Przypomniało mi się, że w Empikach można jeszcze kupić G-taste. Soft, ale zawsze to hentai.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Styczeń 17, 2009, 11:35:29 am
Mam sporo płyt kupowanych w antykwariacie (mnóstwo wydań które przyszły do nas z zagranicy) albo za granicą w wysyłkowniach (znajomi często robili mi takie prezenty). Hologramu na nich nie uświadczysz. Czy to oznacza że one są u nas w kraju nielegalnie?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 17, 2009, 11:38:30 am
Dlaczego nie można ?
Racja, moja pomyłka, hentaje istotnie "przechodzą" w zwykłych sklepach.
Co w sumie nawet lepiej  - bo jak widać, wydać hentaja w Polsce żaden problem.

Cytuj
Gdyby fani nie chcieli wydawać pieniędzy na kupione animce które mają na divixach to po co by wydawano takie tytuły jak Haruhi, GitS, samurai champloo ?
Wydawane i owszem są, ale czy wielki interes na nich wydawcy robią to bym się kłócił.

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 17, 2009, 11:45:15 am
Wydawane i owszem są, ale czy wielki interes na nich wydawcy robią to bym się kłócił.

Mi nie chodziło oto czy wydawcy robią na nich interesy ale o to że fani są w stanie kupić oryginał mimo że posiadają divixa na półce :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Styczeń 17, 2009, 12:10:48 pm
Mi nie chodziło oto czy wydawcy robią na nich interesy ale o to że fani są w stanie kupić oryginał mimo że posiadają divixa na półce :)

Są. Ja tak mam z mangami przynajmniej i wszystkie wolne złotówki pakuję w zamówienia w Empiku bądź w Krainie Książek. I nie chodzi o sam fakt posiadania mang. Do anime rzadko wracam, ale komiksy to co innego. Wiele razy sięgam na półkę po tomik Blame!, Black Lagoon, BAA: Last Order, Shin Angyo Onshi czy choćby Edenu.

A co do tego, czy robi się kasę na wydawaniu w Polsce anime bądź mang, to na pewno jakaś kasa z tego jest. Nie wiem czy duża, ale wystarczająca, by wydawnictwa nie padały i wydawały więcej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Konował w Styczeń 17, 2009, 12:26:06 pm
Ja mam z anime, dlatego mam na półce m.in. ergo proxy, haibanki, gitsa czy murder princess.
Mang tak często nie czytam ale fma czy hellsinga od czasu do czasu kupię ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: richie w Styczeń 17, 2009, 01:43:13 pm
A co do tego, czy robi się kasę na wydawaniu w Polsce anime bądź mang, to na pewno jakaś kasa z tego jest.
W przypadku mang zgodzę się że mamy już rynek, ale jeśli chodzi o anime? Bardzo szczątkowy.
Dodatkowo mangi mają tę przewagę nad anime, że są ludzie którzy po prostu nie tolerują skanlacji i fanowskie wydanie nie jest dla nich żadną konkurencją dla prawdziwego tomiku.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Styczeń 17, 2009, 02:03:13 pm
Ponieważ zwykłe porno czy playboye już mało komu wystarczają, szukają czegoś mocniejszego. A takie ukazywanie koiet które pozostają bierne, a potem jeszcze okazuje się że im się podoba i zawsze tego chciały tylko bały się o tym powiedzieć cholernie mnie denerwuje, ale nic więcej o tym nie napisze bo musiałbym użyć wyjątkowo obraźliwych słów pod adresem twórców tych pozycji.
No mnie też to wnerwia no ale cóż może innym to się podoba. Zboczeńców jest wielu przecież.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Styczeń 17, 2009, 02:03:14 pm
Z tego co się orientuję, to hologramy wymyśliły sobie same wytwórnie fonograficzne, aby łatwiej walczyć z piractwem. Oczywiście piraci naklejali własne hologramy na swe płytki i co bardziej "niekumaci" klienci to łykali. Nie jest to powodowane żadnym aktem normatywnym lecz naiwnym przekonaniem wydawcufff (sic!), że odbiorcy dlatego tylko kupują piraty, bo nie potrafią ich odróżnić od oryginałów - padało często wytłumaczenie "Skąd miałem wiedzieć, że to pirat był".
(http://www.forum.gildia.pl/Themes/default/images/warnmute.gif) Spam i przekleństwa.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Frey Ikari w Styczeń 17, 2009, 08:10:57 pm
Cytuj
Oglądam dla siebie, nie po to żeby się tym chwalić czy z kimś licytować. Powiem ci natomiast co przekonuje mnie o tym, że widziałem tego więcej niż ty. Mianowicie analizując twoje słowa i sposób myślenia dochodzę do wniosku, żeś jeszcze młody i definitywnie jestem od ciebie starszy
Definitywnie zblizam się do liczby 23 i niespecjalnie jestem tym zachwycony...

A tak na marginesie robice wielki off top... :-?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 19, 2009, 10:50:19 pm
Mało używany temat więc napiszę trochę.
Co musi mieć anime żeby się spodobało ?
Oczywiście na początek należy postawić pytanie kto ma konkretnie to anime oglądać i jakie są tej osoby upodobania.
Ja nie mam dużych wymagań co do anime jeśli ma coś w sobie co:
- ALBO się wyróżnia od większości pomysłem na scenki komediowe czy inne jak TORADORA
- ALBO ma lepsze walki niż WIĘKSZOŚĆ jak np Shana II czy fate stay night.
- ALBO ma specyficzny klimat jak Tale of Memories
Oczywiście to tylko malutkie przykłady z wielu możliwości.
Ogólnie mogę powiedzieć, że anime, którego nie oglądasz obojętnie będzie najlepsze. Przynajmniej dla mnie czyli takie, które wywołuje emocje pozytywne czyli zarówno te dramatyczne (Saikano, Basilisk) lub rozweselające (Toradora). Negatywne emocje są wtedy jak coś ciebie tak denerwuje (np jakaś ważna postać) przez którą odechciewa ci się oglądać LUB coś takiego, że włączasz sobie anime akcji, przygodowe, z elementami magii itp i czekasz na coś ciekawego, a tego ciekawego NIE MA I NIE MA jak w II sezonie Slayers czy Majutsu Index i wielu innych anime choćby Tale of Melodies.

Poza tym co napisałem dochodzi fabuła, muzyka, kreska o której też można wiele stron napisać jeśli ma się rozeznanie.
Kreska schodzi na dalszy plan jeśli anime ze względu na POSTACIE I POMYSŁ mi się podoba, ale lubię kreskę o naturalnym wyglądzie jak np w GTO.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 19, 2009, 11:06:55 pm
Dla mnie kwintesencją dobrej kreski są na przykład produkcje KyoAni. A poza tym to jest temat-rzeka, bardzo trudno byłoby mi powiedzieć co takiego musi mieć anime, abym uznał je za dobre. Tym bardziej że mam raczej rozległe gusta i staram się oglądać wszystko, po trochu z każdej półki. Ostatnio zauważam u siebie coraz większą niechęć do anime fantasy, wojennych, sportowych, tudzież dziejących się w różnych dziwnych światach. Najbardziej za to przyciągają mnie osadzone najlepiej w naszych czasach obyczajówki czy slice of life. Mogą być nawet doprawione odrobiną fantastyki, jak Haruhi, Clannad czy Air, ale jeśli tylko mają takie postacie, które mógłbym spotkać (umownie) w realnym życiu, to I'm almost always sold.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Krova w Kwiecień 19, 2009, 11:09:59 pm
A ja mam pytanie, które sobie zawsze zadaję kiedy ogląam jakieś skul lajfy


jak oni piszą smsy? ._. Zawsze na wyświetlaczach mają tekst napisany tych ich krzaczkami, ale czy przypadkiem ilość miejsc na klawiaturze nie jest ograniczona?
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: matej00 w Kwiecień 19, 2009, 11:17:09 pm
Ja muszę obejżeć pare ciekawych animców bo ostatnio się obijałem i obejżałem w przeciagu 2 tyg tylko AMG.
Więc chyba obejrzę teraz NGE, Tale of Memories, no i by się przydało coś z dobrą walką jak F/SN (może ktoś by coś poradził bo nie mam aktualnie wyczajonego fajnego tytułu). Potem oglądnę  toradora na rozweselenie . Taki mam plan na ten tydzień no może półtora ;p
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 19, 2009, 11:19:49 pm
A ja mam pytanie, które sobie zawsze zadaję kiedy ogląam jakieś skul lajfy


jak oni piszą smsy? ._. Zawsze na wyświetlaczach mają tekst napisany tych ich krzaczkami, ale czy przypadkiem ilość miejsc na klawiaturze nie jest ograniczona?
Dobra, zacznijmy od czepialstwa. :) U nich nie ma SMS-ów, to chory wymysł pozajapońskich operatorów. U nich są normalne e-maile. Tylko u "nas" porozbijali to na dwie osobne kategorie, żeby więcej kaski z niczego nieświadomych niggerów ściągać ("patrzcie, mam SMS-y, MMS-y i maile", a normalnie przecież zwykły e-mail łączył to wszystko razem w sobie).
A co do sposobu pisania - bo ja wiem? Jakiś słownik podpowiadający kolejny znaczek i po 30 znaczków pod jednym klawiszem...?

Taki mam plan na ten tydzień no może półtora ;p
Ech, fajnie byłoby móc tylko oglądać anime, plunąć na tagowanie nowej muzyki i filtrowanie tysięcy gier na emulatory. Wtedy wyrobiłbym się z 6-letnimi zaległościami w pół roku.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Kwiecień 19, 2009, 11:22:47 pm
Ogólnie zgodzę cię z Tenchim w sprawie Kyo Ani. DO tej pory na ich tytułach się nie zawiodłem.
Ale prawda taka iż oprócz tych wzorowych IMO tworów spod tego studia są one jednak dość "standardowe".
A ja cenię sobie bardzo twory oryginalne czy czasami nawet dziwaczne jak FLCL, Goodbye Teacher Despair, Serial Experiments Lain, Tengen Toppa Gurren Lagann czy Welcome to the NHK. Aczkolwiek lubie również serie Wojenne i Sci-Fi no i obowiązkowo wszelakie Tsundere ;). Stronie raczej od fantastyki i sportówek co do standardowych Ecchi i Szkolnych komedyjek nie uważam ich za coś "dobrego" czy zaliczam grupy tych "pamiętliwych" to jednak aby po prostu wyłączyć mózg i się zrelaksować bardzo mi odpowiadają.
Liczy się też oczywiście podkład muzyczny i DETALE. Pisze detale bo nie chodzi mi o super efekty (aczkolwiek to plus) ale poziom detalu czy to w tłach czy w design'ie charakterów, potrafię obejrzeć z przyjemnością nawet stare serie o ile posiadają jego wysoki poziom... w innym wypadku nie bardzo bo jednak jestem po części zwolennikiem efektów i nowszej krechy.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 19, 2009, 11:29:15 pm
Tyle tylko, że te dziwaczne rzadko kiedy trzymają jakiś w miarę równy poziom. Z tych które wymieniasz chętnie wróciłbym do Laina. FLCL widziałem raz i choć nie uważam za jakąś totalną kichę, to jednak mimo wszystko starczy. Jestem pedantem aż do szpiku kości, wszystko ma u mnie swoje miejsce, określony porządek. No i to przekłada się też na anime które oglądam. Właśnie dlatego rajcują mnie najnormalniejsze (powiedzmy) ludzkie historie. A jeśli już ma mi podejść coś niestandardowego, to musi być naprawdę megakillerskie.
A co do KyoAni - spróbuj kuknąć Munto. Jeśli wytrwasz więcej niż dwa odcinki, szacun. Jak dla mnie kyoanimowa wpadka przy pracy, tak graficznie jak i fabularnie. Posysa na całej linii. No ale to w sumie dopiero pierwszy ich tytuł, na którym naprawdę się zawiodłem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 20, 2009, 12:57:06 am
Ja bym nie dzielił anime na gatunki i pisał co nie lubię gdyż tak naprawdę każdy może się spodobać  jeśli ma pewne elementy, które się lubi w anime. Kiedyś też nie sądziłem że anime tego typu może mi się spodobać więc dlatego to czy się spodoba zależy od konkretnego tytułu.
NIE lubię ZBYTNIO  w anime
- nieśmiałych chłopców odwracających głowę na widok dziewczyny skąpo ubranej albo bez. Nie wiem czy wiecie, ale kiedyś czytałem że najwięcej dziewczyn w Japonii lubi nieśmiałych, sympatycznych, miłych chłopców (chyba dlaczego tak ich wiele w anime i to niestety jako głównych bohaterów).
- nie lubię scenek akcji, które ledwo się zaczną i już kończą
- nie lubię scenek akcji dopiero i na koniec danego odcinka i BRAKU bezpośredniej kontynuacji w następnym
- nie lubię ecchi gdzie scenki się ograniczają to pokazywania bielizny
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 20, 2009, 01:19:00 am
Dlatego właśnie nie napisałem wprost, że definitywnie nie lubię tego i tamtego. Ale jednak o wiele większe emocje wzbudza we mnie zapowiedź nowej Haruhi, niż gdyby zapowiedzieli kontynuację, powiedzmy, World Destruction, choć oba te tytuły oglądałem z zapałem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 20, 2009, 01:24:34 am
Dlatego właśnie nie napisałem wprost, że definitywnie nie lubię tego i tamtego. Ale jednak o wiele większe emocje wzbudza we mnie zapowiedź nowej Haruhi, niż gdyby zapowiedzieli kontynuację, powiedzmy, World Destruction, choć oba te tytuły oglądałem z zapałem.
We mnie emocje jedynie wzbudza to co obejrzę jeśli się bardzo spodoba albo bardzo nie spodoba.
Chciałbym żeby powstał II sezon Haruhi bo I był rewelacyjny, ale nienawidzę wersji mini. Zarówno w Shanie, Harushi jak i innych anime. Postacie mają wyglądać normalnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 20, 2009, 01:35:16 am
Nie wiem jak stoisz ze znajomością starszych serii (tak sprzed roku 2000), ale w razie czego pociesz się, że w dawnych produkcjach SD było wszechobecne. Nie było praktycznie serii która nie korzystałaby z tego pełnymi garściami. Mnie tam rybka, nic do SD-ków nie mam, i nie będę płakał gdy znikną kompletnie. Ale patrząc na wszystkich narzekających na te elementy od razu chce się powiedzieć, że teraz mają o wiele lepiej.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 20, 2009, 01:39:14 am
Tylko pisząc wyraźnie podkreśliłem że chodzi mi o różne speciale, dodatki, promo itp, a nie całą serię. Bo jakby całe anime takie było to bym go raczej nie oglądał.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 20, 2009, 06:20:03 am
Jak dla mnie to anime powinno być krótkie (do 13 odcinków, najlepiej OVA lub kinówka), mieć klasyczną animację i design (najlepiej tak z przed 2000 r) zawierać przemoc, sex i kończyć się śmiercią ukochanej głównego bohatera (albo i jego samego). I na bogów nie może to być szkolna komedia romantyczna!

Oczywiście są wyjątki i to całkiem sporo ale jak ktoś mi pokaże anime pasujące mniej więcej do opisu to na pewno będzie mi się podobać  ;-)

SDeki są fajne, obejrzyjcie Ten Little Gal Force
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 20, 2009, 06:32:24 am
Nie wiem czy jest sens im to polecać. Żeby w pełni zrozumieć wszystkie żarty, musieliby być po komplecie normalnych odcinków (a przynajmniej po pierwszych trzech, o ile dobrze pamiętam czas ukazania się wersji SD). Inaczej ucieka połowa ubawu. Wiem, bo Ten Little Gall Force było jednym z moich pierwszych anime ever. Człowiek nie kumał o co kaman, ale mimo to i tak oglądał z wypiekami na twarzy.
Opis anime który podałeś jest całkiem całkiem, tyle że wprowadziłbym jedną zmianę. Strasznie wkurza mnie, że tandety pokroju Naruto czy Bleacha dłużą się w nieskończoność, podczas gdy naprawdę fajne animce zazwyczaj są bardzo krótkie. Więc niechaj każde dobre anime ciągnie się ile wlezie! Obyśmy nigdy nie musieli przedwcześnie żegnać się z ulubionymi bohaterami.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 20, 2009, 06:47:26 am
Tylko niestety ze zwiększaniem ilości  odcinków zwiększa się ryzyko coraz gorszej fabuły. Rzadko kiedy udaje się utrzymać równy wysoki poziom nawet przez 24 odcinki.

Co do długości walk to wybacz anfanie ale jak sobie wyobrażę, że jakaś pojedyncza walka ma trwać choćby połowę odcinka to już mi prztyczek w głowie się przesuwa i zaliczam takie anime do bleachowato-narutowatych. Taki już mój gust.


Ten Little Gall Force powinno się oglądać po obejrzeniu oryginału a Scramble Wars po co najmniej jeszcze 5 innych tytułach ale jak dla mnie jest to ewolucyjnie najwyższa forma SDkowatości w anime  :lol:

Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 20, 2009, 07:08:52 am
Ano rzadko, ale gdy się chce to się da - patrz np. Kanon i od biedy Toradora!.
I zależy co wliczasz do owego "oryginału" gallforsowego, bo jeśli tylko pierwszy film (w zasadzie to jest film), to muszę zaoponować że zbyt mało - w wersji SD są też na pewno parodie z drugiej OVA. I zgadzam się z tobą że lepszego anime zrobionego w całości techniką SD nie było i chyba nie będzie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 20, 2009, 07:15:07 am
Jako oryginał miałem na myśli 3 pierwsze części. Dosyć dawno oglądałem więc nie pamiętam czy było coś z Earth Chapter ale nie wydaje mi się.


Od tej gadki o Gall Force znowu napaliłem się na tą serię. Wieczorkiem chyba sobie zarzucę  :lol:
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 20, 2009, 10:49:59 am
Tylko niestety ze zwiększaniem ilości  odcinków zwiększa się ryzyko coraz gorszej fabuły. Rzadko kiedy udaje się utrzymać równy wysoki poziom nawet przez 24 odcinki.

Co do długości walk to wybacz anfanie ale jak sobie wyobrażę, że jakaś pojedyncza walka ma trwać choćby połowę odcinka to już mi prztyczek w głowie się przesuwa i zaliczam takie anime do bleachowato-narutowatych. Taki już mój gust.

Czy ty wiesz co piszesz ? Pół odcinka ? Najlepiej żeby trwała 2 odcinki jak w Shanie 2. Nie biorę pod uwagę tasiemców lecz D.Gray Man jest bardzo udane, a ma ponad 100 odcinków (a niektóre walki trwają wiele odcinków), a najlepsze są serie do 26 odc. Te krótkie do 13 to nie jest dobry pomysł gdyż za szybko się kończą jak są fajne. Oczywiście jak bohaterów nie polubisz to fajnie że się szybko kończy.
Najlepsze anime mają około 24-26 odcinków.
Tylko nie chcę czegoś takiego jak same walki. Fabuła musi być wymieszana czyli TROCHĘ WALK i TROCHĘ innych scen np romans. Ale nienawidzę jak przez całe anime tylko gadają, a główna akcja przypada na OSTATNI odcinek. Uważam że to się powinno wydarzyć w PRZEDOSTATNIM.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Kwiecień 20, 2009, 11:57:38 am
Cóż jeżeli miałbym wymieniać nie gatunki tylko pewne elementy to byłoby ich kilka:
-między 12-26 odcinków, nie mówie iż serie krótsze są złe ale mają tendencje do zostawiania "niedostytu" a dłuższe się dłużą :D
-Tsundere Bohaterka... sęk w tym aby to była bohaterka ciekawa... lubię tsundere ale drażni mnie gdy widzę coś co jest czystym prostym i płaskim schematem takiej bohaterki. Bohaterka musi być tsun-tsun, dere-dere ale musi też w jakiś sposób się wyróżniać...
-Brak "niewyraźnych bohaterów". Bohaterowie muszą być ciekawi i mieć zbudowany charakter... choćby miałby to być charakter napalonego nieśmiałego nastolatka... ale musi jakiś być... np w Shikabane Hime tego całego głównego bohatera nawet imienia nie pamiętam bo jest ale jakby go nie było... ale oprócz niego seria mi się podoba.
-Zwroty akcji... jak coś jest zbyt oczywiste to jest złe :)
-Czasami absurdalne akcje... za to właśnie lubię takie FLCL :)
-Wiernie odwzorowana broń i militaria... im wierniej tym lepiej i bardziej mnie ciągnie... ale jak widzę miecz którym walka jest fizycznie niemożliwa czy karabin który nie ma prawa bytu i nie tyczą się jego zasady ergonomii... wyłączam
-FIZYKA... mogą sobie nawet skakać na 20 m o ile to jest jakoś wyjaśnione... magia, cybermechanizacja whatever ale nie żeby mi ktoś skakał jak żaba BO TAK...
Wyjątkiem mogą być te absurdalnie śmieszne serie ale też tylko kiedy pasuje do klimatu, scen itp.
-Walki... fajnie jak s,ą byleby nie były przesadzone z całą masą powerupów i kolorowych efektów no i broń boże nie za długie... oczywiście za krótkie też nie ale czasami walki które rozstrzygają się po jednym cieciu czy strzale o ile klimatyczne i z odpowiednimi badassami są właśnie najlepsze.
-I już mówiłem o Tsundere ale powtórzę... boć jeżeli seria nie ma ani jednej po prostu mi w pamięci nie zapadnia... nie musi być główna... nawet 2go planowa, może być epizodyczna ale być MUSI. No chyba że na jej miejsce wstawimy jakaś na prawdę dobrą silną i "nierozmemłaną" bohaterkę :)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: matej00 w Kwiecień 20, 2009, 12:03:37 pm
Afan muszę przyznać że te masz racje moim zdaniem najlepsze są serie 24odcinkowe mogą być jeszcze np 2 ova albo kinowka i jest git. Szczerze mówiąc np. jak w tsukihime dopiero co polubiłem bohaterów i już koniec 12 odcinkowe serie się ogląda 1 góra 2 dni wiec słabo ;p No i dobre walki to podstawa takie jak w FS/N czy w Shanie ale nie są gwarancja sukcesu.
ps. Czekam na Haruhi 2 bo 1 dla mnie wymiata ;) Kyon jest the best a no i Haruhi mam mieć podobno długie włosy ;)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 20, 2009, 12:33:38 pm
Cóż jeżeli miałbym wymieniać nie gatunki tylko pewne elementy to byłoby ich kilka:
-Tsundere Bohaterka... sęk w tym aby to była bohaterka ciekawa... lubię tsundere ale drażni mnie gdy widzę coś co jest czystym prostym i płaskim schematem takiej bohaterki. Bohaterka musi być tsun-tsun, dere-dere ale musi też w jakiś sposób się wyróżniać...
-Brak "niewyraźnych bohaterów". Bohaterowie muszą być ciekawi i mieć zbudowany charakter... choćby miałby to być charakter napalonego nieśmiałego nastolatka... ale musi jakiś być... np w Shikabane Hime tego całego głównego bohatera nawet imienia nie pamiętam bo jest ale jakby go nie było... ale oprócz niego seria mi się podoba.
-Zwroty akcji... jak coś jest zbyt oczywiste to jest złe :)
-Czasami absurdalne akcje... za to właśnie lubię takie FLCL :)
-Wiernie odwzorowana broń i militaria... im wierniej tym lepiej i bardziej mnie ciągnie... ale jak widzę miecz którym walka jest fizycznie niemożliwa czy karabin który nie ma prawa bytu i nie tyczą się jego zasady ergonomii... wyłączam
-Walki... fajnie jak s,ą byleby nie były przesadzone z całą masą powerupów i kolorowych efektów no i broń boże nie za długie... oczywiście za krótkie też nie ale czasami walki które rozstrzygają się po jednym cieciu czy strzale o ile klimatyczne i z odpowiednimi badassami są właśnie najlepsze.
-I już mówiłem o Tsundere ale powtórzę... boć jeżeli seria nie ma ani jednej po prostu mi w pamięci nie zapadnia... nie musi być główna... nawet 2go planowa, może być epizodyczna ale być MUSI. No chyba że na jej miejsce wstawimy jakaś na prawdę dobrą silną i "nierozmemłaną" bohaterkę :)
Najlepsze ostatnio anime jaki widziałem to bez wątpienia Toradora i tam była Tsundere lecz była na tyle zmienna tj dowcipna, słodka, złośliwa, ORYGINALNA że ją polubiłem.
Ogólnie w tym anime wcale nie jest najlepszy wątek miłosny lecz ta cała otoczka pod postacią ich zachowań (wszystkich) bo były takie fajne no i oczywiście genialne openingi i endingi.
Walki - najważniejsze żeby były EFEKTOWNE i pokazywały coś co w realu jest niemożliwe. Walka ma być na POWAŻNIE czyli żadna żałosna dziecinada z obserwatorami komentującymi typu JESTEŚ NAJLEPSZY, na pewno wygrasz, nie poddawaj się czy inne pierdoły.
Co do wiernie odwzorowanej broni to lubił bym motyw z ogromnym mieczem lub inną potężną bronią bo prawda jest taka że to zależy od siły osoby ją trzymającej. Może być mała dziewczynka o ogromnej sile trzymająca ogromny miecz i to będzie również świetne. Oczywiście jeśli na poważnie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 23, 2009, 12:34:54 pm
Co do kobiet to lubię jak występuje jakaś silna, dominująca bohaterka. Zdecydowanie nie w typie tsundere tylko jakaś twarda baba po przejściach i najlepiej z przeszłością. I ma być dorosła a nie żadne nastoletnie coś z burzą hormonów. Nie musi być główną bohaterką.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 01:01:39 pm
Co do kobiet to lubię jak występuje jakaś silna, dominująca bohaterka. Zdecydowanie nie w typie tsundere tylko jakaś twarda baba po przejściach i najlepiej z przeszłością. I ma być dorosła a nie żadne nastoletnie coś z burzą hormonów. Nie musi być główną bohaterką.
Zdecydowanie Hataraki Man musisz obejrzeć.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 23, 2009, 02:12:38 pm
Zdecydowanie Hataraki Man musisz obejrzeć.

Nie podpada pod wcześniejsze warunki  8)

Chodziło mi o coś np w stylu Angel z Angel Cop lub Caski z Berserka, albo niektóre bohaterki Silent Mobius
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 02:16:16 pm
Nie podpada pod wcześniejsze warunki  8)
Co ty za bzdury gadasz. Powiedziałeś że nie musi być główną bohaterką, a nie że nie może więc się zgadza z tym co napisałeś.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Kwiecień 23, 2009, 02:18:32 pm
Raczej Ty nie zrozumiałeś o kim Ganossa pisał. Pewnie nie doczytałeś fragmentu o przejściach i przeszłości. Zdarza się.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 02:29:36 pm
To niech pisze na przyszłość coś w stylu bo akurat o przejściach i przeszłości się zgadza więc podałem idealnie pasujący tytuł.
Jeśli nie było w anime kilku odcinków temu poświęconych to nie znaczy że nie miała przeszłości i przejść.
Z racji wieku postaci tym bardziej powinieneś to rozumieć.
Tak wiem niepotrzebnie podałem przykład życiowego anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 23, 2009, 02:33:12 pm
Dopisałem więc się już tak nie złość anfanie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 02:34:57 pm
Jak się wcale nie złoszczę tylko jak można pisać że ten tytuł nie pasuje do tego co napisałeś wcześniej nie podając żadnych upodobań gatunkowych anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: matej00 w Kwiecień 23, 2009, 02:35:17 pm
Właśnie skończyłem oglądać NGE anime jest jednym z lepszych jakie widziałem, ale później zmienia się trochę w pranie mózgu.  A zakończenie z anime przypomina
Spoiler: pokaż
Typową sesję u psychiatry,wiem bo byłem na kilku takich (miałem podobny problem jak Ikari) totalnie za to rozwalił mnie motyw jak wszyscy karaskali i gratulowali Shinjiemu że zaakceptował siebie (to już wyglądało raczej jak aa albo inna grupa wsparcia)
ale ogólnie podobało mi się to zakończenie, i sam nie mogę zdecydować które jest lepsze z End of Evangelion czy z tv. Ale chyba jednak skłaniam się ku temu z anime.
Doszedłem po oglądnięciu tego anime do takiego wniosku: Lepiej dać się zranić będąc z kimś niż ranić się jeszcze bardziej będąc samotnym. (Na pierwszy rzut oka wydaje się to oczywiste ale wcale nie jest to takie proste.)
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 02:42:02 pm
Chyba do innego tematu twój post by pasował.
Zakończenia są dwa, ale zarazem to jedno i to samo tylko I wersja to brak pieniędzy, a II już normalna.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 23, 2009, 03:04:09 pm
Jak się wcale nie złoszczę tylko jak można pisać że ten tytuł nie pasuje do tego co napisałeś wcześniej nie podając żadnych upodobań gatunkowych anime.

Jak dla mnie to anime powinno być krótkie (do 13 odcinków, najlepiej OVA lub kinówka), mieć klasyczną animację i design (najlepiej tak z przed 2000 r) zawierać przemoc, sex i kończyć się śmiercią ukochanej głównego bohatera (albo i jego samego). I na bogów nie może to być szkolna komedia romantyczna!

Oczywiście są wyjątki i to całkiem sporo ale jak ktoś mi pokaże anime pasujące mniej więcej do opisu to na pewno będzie mi się podobać  ;-)

Na poprzedniej stronie napisałem co nieco, to o kobietach było uzupełnieniem.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 03:14:36 pm
"zawierać przemoc, sex i kończyć się śmiercią ukochanej głównego bohatera". Ty tak na poważnie ? Co do seksu to mogę się zgodzić :), ale co do śmierci i przemocy już nie.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 23, 2009, 03:19:37 pm
Lubię anime dla dorosłych. I nie mówię tu o hentaiach (przynajmniej nie tylko  ;-))

Nie wiem co w tym dziwnego. przecież mamy wysyp fabularek typu Piła czy Teksańska Masakra, albo całą masę thrillerów o jakichś seryjnych zabójcach. Ja po prostu lubię takie rzeczy w wersji anime.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: matej00 w Kwiecień 23, 2009, 03:40:21 pm
Afan weź coś poleć z dobrymi walkami :P Coś z walką typu FSN czy Shana bo teraz mam na takie coś właśnie ochotę, może zawierać jakieś śmieszne scenki. Teraz właśnie na takie coś mam ochotę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 23, 2009, 03:40:39 pm
Lubię anime dla dorosłych. I nie mówię tu o hentaiach (przynajmniej nie tylko  ;-))

Nie wiem co w tym dziwnego. przecież mamy wysyp fabularek typu Piła czy Teksańska Masakra, albo całą masę thrillerów o jakichś seryjnych zabójcach. Ja po prostu lubię takie rzeczy w wersji anime.
To co lubisz to w niewielu anime jest lecz jednym z najlepszych przykładów takiego anime będzie Speed Grapher.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 23, 2009, 03:54:28 pm
To co lubisz to w niewielu anime jest

Tu się zgodzę. Dlatego oglądam w większości tytuły z zeszłego wieku  :roll:

Cytuj
Speed Grapher
Przy okazji sprawdzę.
Tytuł: Odp: Rozważania około animcowo-mangowe
Wiadomość wysłana przez: maszkov w Kwiecień 23, 2009, 04:56:30 pm
Lubię anime dla dorosłych. I nie mówię tu o hentaiach (przynajmniej nie tylko  ;-))

Nie wiem co w tym dziwnego. przecież mamy wysyp fabularek typu Piła czy Teksańska Masakra, albo całą masę thrillerów o jakichś seryjnych zabójcach. Ja po prostu lubię takie rzeczy w wersji anime.

też z chęcią bym takie anime po oglądał ;p
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 24, 2009, 08:00:02 pm
A dla mnie śmieszni są ludzie, którzy twierdzą że ludzie którzy oglądają co odcinek są śmieszni. I jesteśmy kwita.
Ja zawsze uważałem że jeśli jakaś stacja tv w Polsce emituje anime po polsku to wtedy owszem się ogląda co odcinek, ale jeśli sam zdobywasz anime to oglądanie co odcinek jakoś nie ma dla mnie sensu tym bardziej że zawsze są anime ukazane w całości do obejrzenia.
Częstym argumentem takich osób jest że nie mają czasu na długie seanse anime. Ja również nie mam czasu, ale na krótkie oglądanie anime regularnie. A w żadnym razie nie akceptuje mieszania anime czyli jeden odcinek tego i jeden odcinek tamtego.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 24, 2009, 08:08:22 pm
Ja zawsze uważałem, że od anime emitowanych w polskich stacjach TV należy trzymać się z daleka. Anime już wydane w całości to jakby nie było starocie, a niektórzy lubią być na bieżąco. Czasu akurat mam od cholery, ale lubię różnorodność - dwa odcinki anime, potem jakaś gierka, znowu dwa odcinki, piwko ze znajomym, gierka, znowu dwa odcinki... Te czasy gdy się urządzało iluśgodzinne maratony dawno już minęły i nie wrócą. To samo w sumie dotyczy mieszania serii. Tytuł musi być naprawdę killerski, żebym był w stanie zapuszczać jeden odcinek za drugim, a większość nowości taka nie jest. Przenigdy nie obejrzałbym całego Index, gdyby nie tygodniowe przerwy - porzygałbym się w okolicach 6-7 odcinka.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 24, 2009, 08:20:54 pm
Ja zawsze uważałem, że od anime emitowanych w polskich stacjach TV należy trzymać się z daleka. Anime już wydane w całości to jakby nie było starocie, a niektórzy lubią być na bieżąco. Czasu akurat mam od cholery, ale lubię różnorodność - dwa odcinki anime, potem jakaś gierka, znowu dwa odcinki, piwko ze znajomym, gierka, znowu dwa odcinki... Te czasy gdy się urządzało iluśgodzinne maratony dawno już minęły i nie wrócą. To samo w sumie dotyczy mieszania serii. Tytuł musi być naprawdę killerski, żebym był w stanie zapuszczać jeden odcinek za drugim, a większość nowości taka nie jest. Przenigdy nie obejrzałbym całego Index, gdyby nie tygodniowe przerwy - porzygałbym się w okolicach 6-7 odcinka.
To żeby było na temat bo taka dyskusja nie ma sensu. Tytuł wiele traci jak go rozbijasz na miesiące, tygodnie choć nie wiem czy to rozumiesz.
Index obejrzałem w 3 dni i jakby utrzymało poziom pierwszych 6 odcinków to bym nie narzekał na to anime ani trochę więc to nie jest żadna kwestia zmęczenia. Czasy gdy oglądało się anime po dwa odcinki, a potem inne rzeczy minęły wraz z końcem anime na rtl7.
Co do pisania że anime wydane w całości to starocie to pewien jestem że próbowałeś zażartować choć ci nie wyszło.
Obecnie jest wiele nowych anime, które obejrzałem po jednym odcinku np Hatsukoi Limited. Pewien jestem że większość z dopiero co wychodzących anime to tytuły przeciętne, ale zawsze znajdzie się kilka anime co się spodobają.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Konował w Kwiecień 25, 2009, 08:51:12 am
Tytuł wiele traci jak go rozbijasz na miesiące, tygodnie choć nie wiem czy to rozumiesz.

A jak to prawo działa w przypadku książek czy seriali ?
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 25, 2009, 12:32:19 pm
Pewnie tak samo jak w przypadku anime. Czyli Moda na sukces tylko na jeden raz, bo inaczej zepsujesz sobie klimat...
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 25, 2009, 12:39:08 pm
Jakbym nie porównał anime do czegoś innego. Pisząc o anime piszę o anime. Czym krótsze anime tym lepiej je obejrzeć od razu.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 25, 2009, 12:42:06 pm
A ja nie widzę różnicy. Serial to serial, nieważne jaką techniką robiony.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 25, 2009, 12:57:28 pm
A ja nie widzę różnicy. Serial to serial, nieważne jaką techniką robiony.
To może dlatego że z serialów tylko anime oglądam, a resztę to ewentualnie filmy. Gdyż nie istnieje żaden wartościowy serial nie będący anime, który warto obejrzeć.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: wyspa w Kwiecień 25, 2009, 01:03:20 pm
To może dlatego że z serialów tylko anime oglądam, a resztę to ewentualnie filmy. Gdyż nie istnieje żaden wartościowy serial nie będący anime, który warto obejrzeć.

O rly?
Imo istnieje kilka całkiem ciekawych i wartościowych... choćby taki Generation Kill :)
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 25, 2009, 01:12:17 pm
To może dlatego że z serialów tylko anime oglądam, a resztę to ewentualnie filmy. Gdyż nie istnieje żaden wartościowy serial nie będący anime, który warto obejrzeć.
Dziękuję wysoki sądzie, nie mam więcej pytań do świadka.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 25, 2009, 01:20:18 pm
To może dlatego że z serialów tylko anime oglądam, a resztę to ewentualnie filmy. Gdyż nie istnieje żaden wartościowy serial nie będący anime, który warto obejrzeć.

Otaku w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Ja na przykład uważam że tak zachwalany przez ciebie Macross Frontier nie umywa się do takiej Battlestar Galactica
(porównanie ze względu na podobny gatunek)
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 25, 2009, 01:28:03 pm
Dzięki Ganossa - nawet nie chciałem się odzywać, żeby nie było że to znowu ja jakieś wojny rozpętuję.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 25, 2009, 01:32:24 pm
Ha! Ha!
Czyli puszczasz mnie na zająca  :lol:
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Konował w Kwiecień 25, 2009, 01:38:51 pm
nie umywa się do takiej Battlestar Galactica

Kiedyś chciałem zabrać się za ten seria. Warto, nie ?
Swoją drogą jak tam wyglądają pojedynki ? Jak w Star Warsie gdzie były bitwy wielkich statków kosmicznych i oddzielne operacje lądowe skupiające się na walkach zwykłych żołnierzy ?
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 25, 2009, 01:45:41 pm
Ha! Ha!
Czyli puszczasz mnie na zająca  :lol:
A pewnie. :P A poważnie mówiąc, nie spodziewałem się że ktokolwiek coś powie.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 25, 2009, 01:45:57 pm
Są 4 sezony film kinowy i odcinek specjalny. Każdy sezon ma nieco inny klimat i znajdziesz w nich praktycznie wszystko.
Ale jeśli chodzi o walki to jak na serial to efekty są najwyższej klasy i większe walki robią piorunujące wrażenie.
Szczerze polecam ale to nie gwarantuje że spodoba się i tobie  ;-)


Co do oglądania serią czy pojedynczo to oglądam przeważnie po wyjściu całej seri ale nie z powodu czekania na każdy odcinek tylko z tego że oglądam tytuły starsze. Nowych nie oglądam pojedynczo bo po prostu ich wogóle nie oglądam a nie że czekanie psuje klimat.
Poza tym wkurzyłem się parę razy gdy obejrzałem jakąś serię a potem okazało się że wyszła wersja DVD z jakimiś dodatkami albo uncensored.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Shirosama w Kwiecień 25, 2009, 01:52:10 pm
Ja lubię śliczne wzruszające piosenki w anime (szczególnie w trakcie), a tego nie ma w żadnych innych serialach. Poza tym mógłbym wymienić wiele innych pozytywnych rzeczy co są tylko w anime.
Ganossa nie jestem nawet w części Otaku więc nie pisz więcej takich bredni o mnie.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: richie w Kwiecień 25, 2009, 02:01:50 pm
Otaku w prawdziwym tego słowa znaczeniu

Polemizowałbym...
Prawdziwi, dzisiejsi otaku to są naprawdę świry. W porównaniu z nimi anfan jawi mi się jako oaza niewinności.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Ganossa w Kwiecień 25, 2009, 02:07:18 pm
Może i masz rację richie, przepraszam cię anfanie za tego otaku jesteś po prostu wyjątkowo odporny na argumenty.

O tych innych pozytywnych rzeczach tylko w anime to bym z chęcią posłuchał ale to może w "rozważaniach" a nie tutaj.
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: Konował w Kwiecień 25, 2009, 02:15:50 pm
Są 4 sezony film kinowy i odcinek specjalny. Każdy sezon ma nieco inny klimat i znajdziesz w nich praktycznie wszystko.
Ale jeśli chodzi o walki to jak na serial to efekty są najwyższej klasy i większe walki robią piorunujące wrażenie.
Szczerze polecam ale to nie gwarantuje że spodoba się i tobie  ;-)

Dzięki, szukam czegoś nowego do oglądania co nie jest rysowane.  ;)
Tytuł: Odp: Warto, niewarto - przegląd nowości.
Wiadomość wysłana przez: cpt. Misumaru Tenchi w Kwiecień 25, 2009, 02:16:36 pm
Polemizowałbym...
Prawdziwi, dzisiejsi otaku to są naprawdę świry. W porównaniu z nimi anfan jawi mi się jako oaza niewinności.
Fakt. Może i jest ignorantem, co po raz kolejny pokazuje od kilku postów, ale do tych otaku o których wczoraj czytaliśmy to mu jeszcze bardzo daleko.