gildia.pl

Gildia Komiksu (www.komiks.gildia.pl) => Komiks - tematy ogólne => Komiksowa TOP Lista => Wątek zaczęty przez: Chris3z8 w Grudzień 21, 2018, 05:55:54 pm

Tytuł: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Chris3z8 w Grudzień 21, 2018, 05:55:54 pm
Skoro już wytypowałem najlepsze komiksy 2018 r. postanowiłem zrobić anty-listę. Pora, abym przeszedł do mniej ekscytujących tytułów, po których mogłem dostać obstrukcji, po których byłem zdenerwowany, zniesmaczony, nietęgi, po prostu zmęczony czytaniem czegoś, co nie przynosiło radochy. Przedstawię niechlubne tytuły, do których nie zachęcam - precz z nimi! Nie ma co się oszukiwać - chcemy żeby sztuka przynosiła radość i zachwyty, ale czasem jak to nie pier*o*nie (przekleństwo), to masz ochotę zrywać włosy z głowy i cieszyć się tym, że masz lekturę za sobą. Wiadomo, co gust, to inne upodobania i każdy z nas może być niezadowolony z różnych powodów. Dlatego nie będę siedział cicho i po prostu skarcę to, czego nie znoszę w komiksach.


Mniejsza o rankingi, tutaj jedziemy na całego, panie i panowie. Nie ma co się głaskać, jeśli dorwaliście w swoje łapki coś, co wam ,,śmierdziało'' - trzeba to wyrzucić i dać sobie spokój. Możecie pisać o każdym tytule z osobna, dowolność kolejna. W tym zalewie dobroci dorwało się kilka zdechłych jaj. Oto one


Z komiksów rozrywkowych:


1. Powrót Mrocznego Rycerza - Ostatnia Krucjata


Chyba najbardziej niepotrzebny prequel, jaki czytałem. Beznadziejny powrót do kultowej marki. Gdyby Linkara (taki youtuber, który kręci filmiki o kiepskich komiksach) znalazłby się na moim miejscu, jechałby po nim jak po rudej kobyle. Bezczelne wyłudzanie pieniędzy od fanów Batmana i do tego fatalne zwroty akcji, napisane niechlujnie, bez szczerych chęci i zrozumienia, kim jest prawdziwy Batman (w tym albumie to jakaś karykatura i tektura w jednym). Niech już Frank Miller przejdzie na emeryturę, bo swoją legendę zarżnął na amen. Gość nie wie kiedy zejść ze sceny. Katastrofa!


2. Nienawidzę baśniowa


Seria, która jedzie na jednej nucie i powtarza do wyrzygania swoją niechęć do krainy baśni i cukierkowej, lukrowanej szaty graficznej z postaciami o ,,uroczych'' mordkach. Totalnie bezpłciowy, antypatyczny i do tego fałszywy - miał jechać po bandzie, a zaorał sam siebie (Ba Dum Tss).


3. Odrodzenie

Jak pisałem swego czasu na lubimyczytac.pl:


Przekombinowany. Zamawiałem wiejski noir, a dostałem obrzydliwy horror klasy c z ,,cliche'' (z kliszami). Czego tu nie ma, żeby wzbudzić zainteresowanie? Jest kosmita, demonolog, ożywieńcy (istnieje życie po śmierci!, bo tajemnicza zaraza sprawia, że otrzymujesz drugie życie). Zapowiadany kryminał ginie w gąszczu wątków pobocznych - prezentując sztampowe przemowy z bohaterami, których nie znosisz, bo są nieludzcy, jakby spisani według książki ,,jak pisać scenariusz do historii obrazkowych - poradnik dla początkujących''. Tak więc mamy: troskliwego ojca, który jest szefem własnej córki!, dwie siostry, gdzie jedna z nich musi wpadać w kłopoty, psychopatę, który wierzy we własną potęgę czy dziennikarkę latającą za sensacją, aby prowadzić bogate życie, aż nie chce się wypowiadać, ile schematów opowiedział scenarzysta... Czytanie boli...[/size]Lokalna zagadka przybiera karykaturalne kształty, a kameralna atmosfera ulatnia się szybciej niż wiarygodność, że mamy do czynienia z noir. Czytanie boli, kiedy wiesz, że jesteś ofiarą.


Z komiksów artystycznych:


1. Pewnego lata


Żeby się nie powtarzać, skopiuję to, o czym pisałem na Lubimyczytac.pl


Największe rozczarowanie roku. Gdzieś w połowie zaczynałem usypiać - ktoś może oskarżyć o brak ,,wrażliwości'' czy wymyślić jakiś fałszywy powód, dlaczego mi się nie podobało. Powiem wam, dlaczego. Historia o adolescencji, która niczym nie błyszczy, a do tego mierzi stereotypowe podejście do młodych kobiet, które marzą odsłonić łono kobiece, by uprawiać seks z dojrzewającymi facetami - no doprawdy, szokujące. Bo dojrzewanie kojarzy się z cielesnością, z drastycznymi zmianami w psychice, pokracznymi pomysłami i eksperymentowaniem. Super, ale dlaczego to jest powierzchowne i kompletnie bez szału? Tu się nic nie dzieje, a główna bohaterka irytuje przez to, że wszystkich osądza. Jej matka to standardowa, wypalona emocjonalnie kobieta z depresją. Ojciec - typowy optymista, który na siłę chce pomóc żonie. Wiele dialogów to puste słowa z pustych głów nastolatków, którzy sami sobie knocą życie przez jakieś głupstwa. Rozumiem - bunt i hormony, ale na litość boską, w ich wieku nie gadałem co chwilę o seksie czy jakiś dziewczynach, bo miałem inne rzeczy na głowie (i nie mówię o nauce, żeby była jasność). To wszystko jakieś wydumane, wyprane z duszy i uczuć. Nie lubię ani tych postaci, ani historii, która sobie płynie ze sceny na scenę bez wgłębiania się w prawdziwe problemy dorosłych czy nastolatków. ,,Pewnego lata'' trafiło na listę najlepszych komiksów 2018 r. (w Polityce), a po przeczytaniu czułem się, jakbym trafił do szkoły specjalnej troski, bo autorka ma chyba mnie (jako czytelnika) za niepełnosprawnego emocjonalnie fagasa, którego jedynym problemem jako nastolatka było to, czy zapłodniłem kobietę bez konsekwencji, a może niesłusznie sprawiłem, że jeszcze dziewczynka, lecz dorastająca kobieta - widziała we mnie mężczyznę ze snów. Jak mawia młodzież - masakiera.



Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Grudzień 23, 2018, 08:42:31 pm
1. Nienawidzę baśniowa

Właściwie jest w tym komiksie wszystko co co było zapowiedziane, ale trochę chaotyczny ten slasher, humor deko wymuszony. Komiks jest schematyczny, przewidywalny i jestem już za stary na tego typu rozrywkę, chociaż przed polską premierą namawiałem nielicznych znajomych na lekturę.

2.Showman Killer

Dla samej strony wizualnej posiadam, ale z lektury niewiele przyjemności i niestety nie biorę już wszystkiego od Jodo bo z twórczoscią ww bywa różnie.

3.Wonder Woman 2

Im nowsze superhero tym bardziej wymęczona lektura i poczucie, ze pieniądze wyrzuciłem w błoto. Zupełnej tragedii nie ma ale starsze historie pomimo wielu niedorzeczności i bladych kolorów czyta się jeszcze z przyjemnością.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: mkolek81 w Grudzień 26, 2018, 02:27:22 pm
1. Trochę może nie komiks, ale bardzo związane z nimi. Nie ogarnianie przez Egmont crossoverów, przez co przekonałem się że lepszym rozwiązaniem jest jednak zakup oryginałów (np. w cyfrze), bo w takiej formie jak ostatnio to wydają to jest całkowicie nieczytelne.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Chris3z8 w Grudzień 26, 2018, 05:25:48 pm
A czy to nie wynika z błędów scenopisarskich? Że crossovery są rozczarowaniem?
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: mkolek81 w Grudzień 26, 2018, 06:09:39 pm
Chodzi mi o to jak zostały u nas wydane. W ten sposób nie da się tego czytać, gdzie masz zaledwie z 13 części wydane 4 (tu konkretnie mówię o Black Vortex), ale ostatni nr Nastoletnich Tytanów nie jest lepszy, tam znowu całkowicie dopuszczono wydanie crossa. Podejrzewam że będzie też sporo problemów z nadchodzącym X-men vs Inhumans, po mimo że to event to jednak tie iny mają znaczenie A my dostaniemy tylko jedną serię do niego prowadzącą.
Nie chodzi mi o jakość, bo takie wydawanie zabije nawet najlepszą historię.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: gobender w Grudzień 28, 2018, 07:03:51 am
Moje komiksowe rozczarowania roku to:


Head Lopper 2 - zupełnie stracił klimat jedynki i niefajnie się to czytało


Rasputin - męczenie buły


BPRD The Devil You Know - jeszcze większe męczenie buły


Sandman Universe - żadna z serii nie zaczęła się tak, by chciał ją czytać czy choćby oglądać


Scream Comics - ewidentny spadek formy zwłaszcza na polu relacji z czytelnikami
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Grudzień 28, 2018, 09:46:43 am
Skoro już wytypowałem najlepsze komiksy 2018 r. postanowiłem zrobić anty-listę. Pora, abym przeszedł do mniej ekscytujących tytułów, po których mogłem dostać obstrukcji, po których byłem zdenerwowany, zniesmaczony, nietęgi, po prostu zmęczony czytaniem czegoś, co nie przynosiło radochy.

1. Pewnego lata


Żeby się nie powtarzać, skopiuję to, o czym pisałem na Lubimyczytac.pl





Tematy z listami najczęściej nie są tematami do prowadzenia dyskusji na temat cudzego gustu (bo gust jest jak dziura w d...). Dlatego Twoją negatywną ocenę "Pewnego lata" skomentowałem tutaj:
http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,19354.msg1473779.html#new

Chętnie podyskutuję.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: koziorozec1979 w Styczeń 01, 2019, 03:51:37 pm
1. Fantasmagorie - za rozgrzebanie i niekontynuowanie swietnych serii Moorea : obcy w raju, rachel rising
2. Scream comics - za spowolnienie/porzucenie? kilku dobrych rozpoczetych serii: Dżinn, Dekalog a przede wszystkim Nestor Burma,  brak drugiego tomu zbiorczego Technokapłanów i Czarciej Mordy i tego drugiego zapowiedzianego komiksu tych samych autorów. I to wszystko przez kiepska sprzedaż. Kiedy wołano że nie wszystko musi byc na twardo i powiekszone to nie sluchali czytelnikow a teraz mamy tego efekt. A jak juz cos wydali w niepowiekszonym formacie to akurat Moebiusa.
3. Taurus media - za nieskutecznosc w podejmowanych probach kontynuowania juz wydawanych serii Black science, Lazarus i chyba Żywych trupów to też zdaje sie dotyczyc powoli.
4. Nienawidze basniowa - swietny wydawaloby sie pomysl z ktorego autor wycisnal tak niewiele. Szkoda że nie oddał swojego pomyslu do obrobki jakiemus profesjonalnemu scenarzyscie.
5. Head lopper 2 - tutaj w pełni ppdpisuje sie pod słowami kolegi Gobendera.
6. Batman Toma Kinga, w szczegolnosci tak szumnie zapowiadany tom 4 ktory mial zwiastowac poprawe poziomu. No wiec, nie zwiastuje. To nawet nie bylo koszmarne, to jest po prostu smutne co on zrobil z detektywem. Pozycja szosta nie dlatego ze tu bylo cos lepiej niz w powyzszych przypadkach, po prostu tu byly mniejsze oczekiwania juz po zeszlorocznym pierwszym tomie.

Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Szczoch w Styczeń 08, 2019, 02:35:23 pm
Moim rozczarowaniem nr 1 jest erozja Forum Gildii.


Nie mam na myśli tylko informacji o jego likwidacji. O tym po raz pierwszy słyszałem już bodaj 2 lata temu i raczej dziwiłem się, że siłą rozpędu wciąż funkcjonuje. Bardziej zasmuciło mnie, że jeszcze zanim ta informacja stała się oficjalna nastąpił exodus wielu wartościowych użytkowników, lub ich zamilknięcie. Sam zresztą prawie zaprzestałem tu pisywania, ale była to wypadkowa czynników zewnętrznych oraz właśnie rezygnacji kilku Kolegów. Wspomnę tylko wincklera, Kukioktopusa, kubę g, czy fragsela, który nie odmówił sobie co prawda roli szydercy z bocznej loży, ale to już nie to samo...
W jakimś sensie nawet zbanowanie nieszczęsnego 8azyliszka jest dla mnie znakiem tej erozji, bo zawsze uważałem go za postać ubarwiającą Forum (choć parę razy sam zgłaszałem jego posty). Mam wrażenie, że jego usunięcie nie było oparte o mocne podstawy oparte na równym traktowaniu, zaś sam ów ban w żaden sposób nie uzdrowił obumierającego ciała...


Niezależnie od tego muszę przyznać, że spędziłem tu wiele przyjemnych chwil (irytujących zresztą też), uczestniczyłem w kilku ciekawych rozmowach, dowiedziałem się paru rzeczy. I jest mi szkoda, a także czuję rozczarowanie, że dynamika Forum nie utrzymała go przy życiu. Inicjatywę Michasia doceniam, ale widzę w niej raczej podstawianie szalupy pod tonący okręt, aniżeli faktyczną szansę na poprawę stanu żeglugi.


Rozczarowaniem nr 2 jest niska ocena komiksowego roku 2018.


I jestem tym bardzo zdziwiony. Podejrzewam, że ukazało się w nim najwięcej komiksów w dziejach naszego kraju. Sytuacja strategiczna na rynku wydaje się wciąż w miarę satysfakcjonująca. W zalewie tytułów pojawiły się pozycje bardzo wartościowe. A jednak, w ofercie (której całości chyba już nikt z nas nie ogarnia) nie znalazłem pozycji, które chciałbym postawić na równi z "Tutaj", "Zrozumieć komiks", "Do Adolfów", komiksami Sfara, "Kronikami dyplomatycznymi", czy "Powstanie film narodowy" (a to tylko przykłady z poprzednich 3 lat).
To na pewno dobrze, że mamy na tyle rozbudowaną ofertę, że minestream stał się wreszcie minestreamem, ale do udanego roku potrzebuję nie tylko zaspokojenia mego wewnętrznego fana i np. publikacji znakomitego "Potwora z Bagien", ale też trafiających do mnie pozycji niestandardowych, poszukujących, jedynych w swoim rodzaju.
Tego mi w tym roku brakowało - niby było pięknie, ale patrząc wstecz czuję rozczarowanie. [Mam w planach doczytanie jeszcze kilku istotnych tytułów z 2018, ale wątpię, by miały one szanse zmienić to ogólne wrażenie.]
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: gobender w Styczeń 08, 2019, 06:31:20 pm
Z pewnością wszystkim, którzy nadal tu są, niezmiernie miło, że zechciałeś jeszcze na chwilę (mimo oporów) wstąpić i upewnić nas w przekonaniu, że jesteśmy beznadziejni, a cały wartościowy element już się ulotnił.  :biggrin:

A Arab przyszłości, Piękna ciemność, Moebiusy? Kilka innych by się znalazło
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: 2rcfrt w Styczeń 08, 2019, 07:09:37 pm
Rozczarowaniem nr 2 jest niska ocena komiksowego roku 2018.
Mam prośbę, otwórz stronę: http://alejakomiksu.com/archiwum_komiksow/2018/

przejrzyj tytuły i potwierdź że nic nie wyszło co mógłbyś postawić obok wymienionych przez Ciebie komiksów. Może  ich po prostu jeszcze nie przeczytałeś? Inaczej nie potrafię tego zrozumieć.

A forum ma się bardzo dobrze. Jest dużo aktywnych użytkowników, każdego dnia jest coś nowego. Alternatywne fora czekają na swój czas. Nie ma sensu pisać w dwóch miejscach.


Chyba masz zły dzień.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: koziorozec1979 w Styczeń 08, 2019, 10:25:02 pm
Z pewnością wszystkim, którzy nadal tu są, niezmiernie miło, że zechciałeś jeszcze na chwilę (mimo oporów) wstąpić i upewnić nas w przekonaniu, że jesteśmy beznadziejni, a cały wartościowy element już się ulotnił.  :biggrin:

A Arab przyszłości, Piękna ciemność, Moebiusy? Kilka innych by się znalazło


Arab jakims objawieniem nie jest, Moebiusy to powtorki ale co do Poeknej ciemnosci to pelna zgoda. Cos niesamowitego co spokojnie z palcem w ranie wskakuje na kazda najwyzsza nawet poleczke.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Styczeń 09, 2019, 06:09:54 am

Arab jakims objawieniem nie jest, Moebiusy to powtorki ale co do Poeknej ciemnosci to pelna zgoda. Cos niesamowitego co spokojnie z palcem w ranie wskakuje na kazda najwyzsza nawet poleczke.


Jeśli nie "Arab" i "Moebiust", to może "Mort Cinder", "Pewnego lata", "Kinderland", "Czarny Mlot", "Pan Żarówka", "Pantera", "Ziemia twoich synów", "Twierdzi Pereira" i jeszcze inne rzeczy.
Mielismy rok obfitujacy w dobre komiksy. Nie ma powodu narzekać.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Styczeń 09, 2019, 06:48:38 am
Ale też nie ma powodu specjalnie wciskać komiksów na siłę :)
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Szczoch w Styczeń 09, 2019, 10:38:06 am
Z pewnością wszystkim, którzy nadal tu są, niezmiernie miło, że zechciałeś jeszcze na chwilę (mimo oporów) wstąpić i upewnić nas w przekonaniu, że jesteśmy beznadziejni, a cały wartościowy element już się ulotnił.  :biggrin:
Oj, zapewniam, że zawsze bardzo chętnie patrzę na Twoje oceny aktualnych lektur pod postami. I gdybym nie widział tu nic i nikogo interesującego, to bym po prostu nie zaglądał. Ale faktem jest, że miał tu miejsce Exodus, w wyniku którego część cennych użytkowników już się nie pojawia. Sens mojej wypowiedzi ("nominacji" do rozczarowania roku) był taki, że - mimo że były już tego sygnały od dawna - koniec Forum Gildii staje się faktem, a wiąże się to z jej ubożeniem na naszych oczach.
A Arab przyszłości, Piękna ciemność, Moebiusy? Kilka innych by się znalazło
Jeśli nie "Arab" i "Moebiust", to może "Mort Cinder", "Pewnego lata", "Kinderland", "Czarny Mlot", "Pan Żarówka", "Pantera", "Ziemia twoich synów", "Twierdzi Pereira" i jeszcze inne rzeczy.
Spośród wskazanych przez Was tytułów przeczytałem 5, a na dniach zamierzam przeczytać jeszcze co najmniej 2. "Moebiust-ów" (?) i innych wznowień nie wliczam. Na pewno "Piękna ciemność" to wyjątkowy komiks, który znajdzie się wysoko w moim tegorocznym zestawieniu.
Ale jednak nie... żadnego z tych tytułów nie postawiłbym w swoim wewnętrznym kanonie obok wzmiankowanych przeze mnie wybitnych pozycji z ostatnich lat (w których znalazłoby się jeszcze więcej perełek).

Chyba masz zły dzień.
Chyba nawet rok...
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: jeanvanhamme w Styczeń 09, 2019, 11:42:11 am

Moim rozczarowaniem nr 1 jest erozja Forum Gildii.

Rozczarowaniem nr 2 jest niska ocena komiksowego roku 2018.


Zgadzam się. Erozja postępuje i nie można się temu dziwić. Ja sam znalazłem już w necie ciekawsze miejsca komiksowe. Cegiełkę do zniknięcia forum dołożyło moim zdaniem wyczerpanie się konwencji samego forum, niezbyt użytecznego miejsca wymiany anonimowych opinii.
Co do tytułów z 2018 roku, również się zgadzam. Kultura Gniewu, miała pracowity rok nad polskimi tytułami, złożyli Baranowskiego do kupy, Jeża Jerzego, Istotę, a jednocześnie zabrakło tytułów spoza Polski, do których mieli nosa. W zasadzie poza Berlinem nic z KG mnie nie ujęło. A zawsze to KG wiodło w prymat w tytułach ambitniejszych non superhero. Timof się otwiera, to dobry znak, ale ich oferta jest bardzo nierówna.

Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: amsterdream w Styczeń 09, 2019, 12:35:18 pm
Ale jednak nie... żadnego z tych tytułów nie postawiłbym w swoim wewnętrznym kanonie obok wzmiankowanych przeze mnie wybitnych pozycji z ostatnich lat (w których znalazłoby się jeszcze więcej perełek).

A wziąłeś pod uwagę to, że ostatnio wychodzi tak dużo komiksów i pewnie też dużo ich czytasz, że zacząłeś odczuwać przesyt tym medium w związku z czym coraz mniej rzeczy Cię zaskakuje i zachwyca? Przynajmniej tak to u mnie wygląda. Z rozczarowań 2018 mógłbym książkę napisać, przeczytałem około 400 komiksów a co najmniej połowa mi się nie podobała. I to często rzeczy którymi inni się zachwycają, np. taka Ex Machina pojawia się na wielu topkach za rok 2018 a ja ostatnio z drugim tomem męczyłem się bite dwa tygodnie a podczas lektury jedyne uczucie jakie mi towarzyszyło to znużenie.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Styczeń 09, 2019, 01:22:41 pm
Żadna erozja nie postępuje, tylko @Szczoch "forumowo" się zestarzał (pokolenia na forum zmienią się znacznie szybciej niz w tzw. rzeczywistości) i padł ofiarą efektu nostalgii w odniesieniu do kilku użytkowników, z których wyobrażeniami (mniej lub bardziej uświadomionymi) lubił obcować za pośrednictwem ich postów. Ale teraz są nowi, równie dobrzy, jeśli nie lepsi, no może za wyjątkiem @wincklera, bo ten za pośrednictwem wirtuozerskich ewolucji stylistycznych potrafił zrobić arcydzieło z największego knota superhero. 
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Styczeń 09, 2019, 02:10:31 pm
Amsterdream: "(...)  z drugim tomem męczyłem się bite dwa tygodnie a podczas lektury jedyne uczucie jakie mi towarzyszyło to znużenie".
 
Miałem identyczne odczucie i dlatego, "Ex Machina" u mnie również robi za jedno z rozczarowań minionego roku. Nawet pomimo ogólnie niezłych rysunków. Nuży Vaughan przeraźliwe i stąd po trzeci tom prawie na pewno już nie sięgnę. Drugie rozczarowanie to brak perspektyw - póki co - na kontynuacje "Sagi o Potworze z Bagien" po zakończeniu stażu Moore'a. Tym bardziej, że pojedyncze epizody tej serii, które znam były naprawdę niezłe.
Tytuł: Odp: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r.
Wiadomość wysłana przez: Chris3z8 w Styczeń 13, 2019, 03:44:56 pm
Cieszy mnie ta szczerość w komentarzach, że ,,Ex Machina'' ich znużyła, bo jestem w kontrze, gdyż każdy dialog łykałem niczym dropsy - zachwycając się konstrukcją budowania sporów. Nigdy bym się nie spodziewał, że komuś będzie to obojętne. Może tematyka ich nie kręci?


Zacząłem spoglądać na najlepsze tytuły 2018 r. i rozczarowania - i wychodzi na to, że obiektywne listy o najlepszych komiksach nie mają racji bytu, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zaprzeczy ich wielkości (jak ja z ,,Pewnym latem''), zaprzeczy, że kontynuacja jest równie udana (w przypadku ,,Head Lopper'") czy zauważy tendencje do ,,spadku jakości'' wydawanych komików (brak konkurencji z ulubionymi tytułami z poprzednich lat). Trochę się tego zbiera i w zasadzie chciałbym poruszyć jeszcze jedno zagadnienie: w sprawie ,,Czarnego młota''.


Wiele osób doszukuje się tu nowych ,,Strażników'' czy nowej jakości w świecie superbohaterów, ale moi mili, gdzie tam jest polityka albo omówienie sytuacji społecznej? Gdzie ta złożoność i ,,powaga''? Bo przecież to kolorowe, campowe widowisko, które wolno się rozkręca i wygląda niczym serial, który musi poświęcić pięć minut każdej postaci z osobna, żeby w ogóle rozwinąć fabułę, co jest zaprzeczeniem wielkiego dzieła Alana Moore'a., który od początku nie pierdzieli się w tańcu i zapodaje gorzki, cyniczny obraz miasta. Poza tym nie widzę rzekomej nowej jakości dla opowieści o superbohaterach - przez nostalgiczne okulary powraca do kiczowatych lat 50. czy 60., co w mojej opinii jest tylko powieleniem stereotypu, że komiksy o superbohaterach są dla dzieci.
Tytuł: Moje komiksowe rozczarowanie 2018 r
Wiadomość wysłana przez: Geraldherry w Marzec 03, 2019, 12:55:19 pm
tadzio3 napisala:Jest tyle lepszych kawalkow tego zespolu... Ale to oznacza tylko jedno. Na liscie bedzie jescze duzo SOAD jasnowidz jakis??