trawa

Autor Wątek: Marvel Fresh  (Przeczytany 1404 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline 8azyliszek 2

Marvel Fresh
« dnia: Październik 19, 2023, 02:58:12 pm »
Po lekturze 4 tomu "Venoma" jestem trochę rozczarowany. Bo mamy lata 20-ste XXI wieku, a Cates stosuje wyświechtany, banalny i strasznie denerwujący zabieg. Tzn., że jeśli symbionty są złe, to są wszechpotężne. Nie można ich powstrzymać i rozwalają każdego. Ale dobry Eddie z Venomem, mimo tych samych mocy, jest słaby jak szczeniaczek. Każdy go bije na kwaśne jabłko, symbiont zwija się od jednego ciosu. I przez to cały gruby komiks czytało mi się z niesmakiem. Bo znowu Marvel idzie na łatwiznę, zamiast wymyślić, coś bardziej skomplikowanego, wiarygodnego, coś co nie uwłacza inteligencji czytelnika.


Idziemy scenariuszowym skryptem. Dobrzy cały czas przegrywają i przegrywają, źli stają się coraz mocniejsi, aż na samym końcu bohaterowie jednak zapewne wygrają w 5 minut jednym ciosem. Ugh.